Dodaj do ulubionych

Gejsze znad Wisły

28.08.08, 13:12
Artykuł ciekawy i wart dyskusji pogłębionej, nie powierzchownej. Fatalnie
zabrzmiał niestety koniec rozmowy: "Może powinniśmy się zastanowić, czy nie
trzeba czegoś zmienić w mężczyznach. Bo to właściwie od nich zaczyna się ten
proceder" - przy braku podobnej refleksji pani pedagog w stosunku do kobiet.
Jak zawsze kiedy kobiety oceniają tę sferę stosunków męsko-damskich, wychodzi
z nich wyraźnie antymęski seksizm. Kobiety to zawsze anioły, nawet jeśli
upadłe, a mężczyźni - szkoda gadać! To przecież przez nich wszystko to zło!
Nawet jeśli mężczyzna robi to z potrzeby bliskości, a kobieta dla najnowszej
szminki czy kiecki!
Obserwuj wątek
    • babicz7 Gejsze znad Wisły 28.08.08, 15:54
      Jestem za,ale ja nie mam pieniędzy....szkoda kurcze
      • frant3 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 07:32
        To znajdź sobie sponsorkę!

        --
        Frant
        • jednorazowy3 sponsorki 06.09.08, 08:31
          niestety wszystkie sponsorki sa albo grube albo przynajmniej brzydkie
          • iluminacja256 Re: sponsorki 06.09.08, 09:55
            Tak samo jak sponsorzy, mój drogi, tak samo jak sponsorzy...
            • norman_bates Re: sponsorki 06.09.08, 10:01
              iluminacja256 napisał:

              > Tak samo jak sponsorzy, mój drogi, tak samo jak sponsorzy...

              Czyli wychodzi na to, że nawet faceci mają jakieś granice, których panie nie
              boją się przekraczać Kto tu jest bardziej "niemoralny"? ;)
              • iluminacja256 Re: sponsorki 06.09.08, 10:38
                To nie granice, ale woda sodowa w postaci marzeń.
                Facet chciałby, aby sponsorka miała 20 lat, była megaseksbomba,
                spała na pieniadzach i kupowała mu co miesiąc nowy samochód.
                A niestety, Paris Hilton jest tylko jedna i ni chce się sklonowac.
                • iluminacja256 Re: sponsorki 06.09.08, 10:53
                  A tak w ogóle to sądze, ze ten artykuł jest napisany dośc
                  nierzetlenie. Badanai zostały przeprowadzone w grupie studentek i
                  nagle , podskórnie, pojawia się tu teza, ze w takim razie studentki
                  to potencjalne prostytutki z załozenia. Ponizej sa już kometrze w
                  stylu - a czy to kazdy musi studiowac , itp.

                  Wcale nei ch0dzi tu o studiowanie, one najprawdoodobniej
                  skorzystały by z tej okazji tak samo, jakby były pracownicami jakieś
                  butiku z ciuchami czy czymkolwiek innym.

                  Bo to jakiś procent, podczas kiedy zdecydowanie wiekszy procent ich
                  kolezanek zachrzanai w knajpach jako kelnerki , stoi na promocjach
                  czy parcuje w sklepach. No, ale przy tym , zeby zarobić trzeba sie
                  NAPRACOWAC, a tego akurat wymienione w artykule panie nie chcą .
                  Nie lubię po prostu uogólnień, a grupa badawcza tworzy tu
                  uogólnienie.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: sponsorki 06.09.08, 11:40
                    Dość odkrywcze, jak na polskie warunki, jest stwierdzenie:
                    "Może powinniśmy się zastanowić, czy nie trzeba czegoś zmienić w mężczyznach. Bo
                    to właściwie od nich zaczyna się ten proceder. Nie ma popytu bez podaży. Może
                    powinno coś zmienić się w wychowaniu, w edukacji seksualnej"

                    Natomiast jeśli chodzi o rzetelność artykułu - brakuje tam wyjaśnienia, na czym
                    polegają minusy tej pracy. Jest tylko jedno zdanie o dyspozycyjności. Reszta -
                    to ogólnikowe deklaracje o "przedmiotowym traktowaniu". No dobra, ale na czym
                    ono polegało?

                    Najciekawszy wątek w ogóle nie został poruszony - o tej parze, która zaczęła od
                    sponsoringu, a skończyła jako związek partnerski. Szkoda, to bardzo
                    interesujące, bo pokazuje, że nic nie jest czarno-białe.
                • 444a Re: sponsorki 06.09.08, 13:32
                  Całę szczęście, my mamy Jolę Rutowicz i producentów tv, którzy nas nią katują.
    • ohnecan Gejsze znad Wisły 28.08.08, 16:48
      Gejsza to nie prostytutka! Tytuł artykułu i zdjęcie ma się nijak do tekstu.
    • estees Gejsze znad Wisły 28.08.08, 18:52
      Będzie ciąg dalszy ? Znaczy sie w druga stronę ? Istnieja
      sponsorki ?
      • hugow Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:23
        Tak - istnieja
        sporo kolegow z czasow studiow w czasie gdy inni zarabiali korepetycjami - byli
        utrzymankami (żigolakami) milych starszych pan.
        Nawet byl taki smieszny moment kiedy dwoch kolegow z akademika sie spotkalo u
        jednej Pani, jeden z nich byl jako korepetytor do jej dziecka a drugi pil kawe z
        mama
        niestety nie dowiedzielismy sie ktory mial wiecej placone
    • anew3 Gejsze znad Wisły 02.09.08, 13:49
      Znam te dwie dziewczyny ktore maja sponsorow, jesli autorka jest
      zainteresowana chetnie porozmawiam na ten temat, mysle, ze mam cos
      do dodania.
    • eloo87 Gejsze znad Wisły 05.09.08, 11:50
      Sponsoring istnieje od zawsze, tylko że wcześniej to był ukrywany sponsoring
      wynikający ze stosunków społecznych. Ile to razy kobieta żeniła się "z
      rozsądku", czyli szczerze mówiąc dla pieniędzy dawała d... Mogę się założyć,
      że do dzisiaj są takie "porządne" żony... Wg mnie ślub kobiety z mężczyzną,
      który na nią zarabia, a ona nic nie robi to jest to samo co sponsoring
    • rrosemary Gejsze znad Wisły 06.09.08, 02:09
      1. gejsze to nie prostytutki!! tytuł i zdjęcie są bardzo mylące i krzywdzące,
      polecam dokształcić się w tym względzie (fakt - gejsze miewały sponsorów, ale
      nie było to regułą)
      2. nowy idiom wypatrzyłam: "wąska granica" - interesujące...

      3. ciekawa jestem ile osób żyje w "normalnych związkach (także małżeństwach)"
      gdzie wygląda to tak samo (zjawisko to to prostytucja małżeńska np. za Lwem
      Starowiczem). Ile kobiet chociaż raz pozostając w związku skalkulowało sobie na
      zimno "ok, ustąpię mu, to mi się opłaci", ile kobiet chociaż raz zrobiło coś by
      potem mieć z tego materialną korzyść? (skoszony trawnik, nowe meble,
      cokolwiek)To chyba po prostu strategia przetrwania w społeczeństwie.
      Zastanawia mnie także skala tego zjawiska. Nie znam dziewczyny, która nie
      dostałaby propozycji seksu lub/i sponsoringu na necie.


      no i czekam na artykuł o sytuacji odwrotnej! :)
      • jednorazowy3 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:35
        waska granica, cienka granica - tak oklepane wyrazenia, ze dziwie sie, ze tak Cie to zainteresowalo
    • sazz Gejsze znad Wisły 06.09.08, 03:15
      Bezczelna pseudopisarka, śmierdząca żeńskim szowinizmem na
      odległość. Myli jej się wszystko: popyt z podażą, przyczyna ze
      skutkiem opisywanego przez siebie zjawiska, rzetelne badania z
      czatowaniem na internecie etc etc. Tekst o odpowiedzialności
      mężczyzn i ich wychowaniu razi ignorancją i brakiem zdolności
      analizy zjawisk, które opisuje. Żenada.
      • luks82 no tę panią wysłałbym na kurs ekonomii z tym: 06.09.08, 03:23
        'Nie ma popytu bez podaży...'
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ona kończyła liceum ekonomiczne... :-) 06.09.08, 11:47
          Ona kończyła liceum ekonomiczne... :-)
    • out.of.the.dark A Panie sponsorki ? 06.09.08, 03:49
      Pozwalam sie od czasu sponsorować kobietom.
      Umarłyby z wrażenia wiedząc ile zarabiam i jakie stanowisko i gdzie
      piastuję. Oczywiście nie chodzi mi o te 1000 PLN za noc - ale niech
      sobie myślą, że nieba mi uchyliły ;-)

      Głębsza motywacja z mojej strony ?
      He, he ! Jest tylko płytka. Jeśli płacą tyle ( a czasami więcej
      nawet) to wymagają całkiem ciekawych rzeczy w seksie. To mnie kręci
      (od kobiety w stałym, "normalnym" związku nigdy takich wymagań nie
      bedziemy mieli a te 1000-1500 złotych za sex to mam na wodę pom
      goleniu) - lubię bogate, zadbane, wykształcone i inteligentne
      kobiety :)



    • carpaccio4 sprawa jest prosta 06.09.08, 03:53
      samotność wzmaga erekcję
    • carpaccio4 zapomniałem... gondol 06.09.08, 03:56
      jurek też był z nad wisły. słyszałem o nim wiele dobrego.
    • groma_00 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 03:57
      Tak, tą Panią powinno się się wysłać na jakiś kurs podstawowej mikroekonomii
      (Nie ma popytu bez podaży"=zonk). Ponadto powinna się zastanowić co jest
      podażą a co popytem w tym zjawisku - bo mi się zdaje, że właśnie kobiety
      opisywane w tym artykule są podażą. Proszę, więc nie mówić, że to wina
      mężczyzn. Zgadzam się też z przedmówcami, że w takich historiach to kobiety są
      skrzywdzone etc. Pan autor wywiadu z tymi gejszami też przestrzelił...
      Tak czy inaczej rozmowa zajmująca. Również czekam na artykuł z odwrotną sytuacją.
    • carpaccio4 kawałek jest całkiem fajny 06.09.08, 04:17
      pl.youtube.com/watch?v=0lYUrZdHx10
    • wiem-wszystko Gejsze znad Wisły 06.09.08, 04:37
      nota bene:
      W Warszawie przed Mariottem = na dworcu centralnym. Dla forumowicza z humorem:
      podmien nazwy i przeczytaj wypowiedzi jeszcze raz ;) niezla zabawa, np.:
      "Jedna spotkała przyszłego sponsora, kiedy czekała na autobus na przystanku na
      dworcu centralnym w Warszawie. Podszedł do niej starszy facet, zaczął rozmawiać.
      Pytał, co robi, czego się uczy."
      • ready4freddy Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:50
        bardzo smieszne, tylko ten znak rownosci nie ma racji bytu. "przed Mariottem" a
        "na dworcu centralnym" to dwie przeciwlegle strony alej Jerozolimskich. idac
        twoim tokiem myslenia, gdyby po dwoch stronach ulicy staly zlobek i wiezienie,
        to zlobek=wiezienie, tak? :)
        ale, jak wspomnialem, jest to bardzo zabawne, bo...

        > "Jedna spotkała przyszłego sponsora POD MARIOTTEM. Podszedł do
        > niej starszy facet, zaczął rozmawiać .
        > Pytał, co robi, czego się uczy."
      • 0_kolka Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 13:45
        Wydaje mi się że przed Mariottem jest przystanek, który nazywa się dworzec centralny.
        Jest po tej samej stronie ulicy. Możliwe, że to skrót myślowy.
    • 80c51 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 05:50
      A może to z paniami jest coś nie w porządku i należałoby zająć sie ich
      wychowaniem? Po pierwsze - zgadzają się sprzedać za pieniądze - a mogłyby
      znaleźć sobie chłopaka/męża. Po drugie - ciekawe, skąd biorą się ci mężczyźni o
      niespełnionej potrzebie bliskości? I gdzie podziewały się kobiety, kiedy facet
      usychał w samotności aż popchnęło go do płacenia za towarzystwo.
    • hermina5 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 06:54
      > Nawet jeśli mężczyzna robi to z potrzeby bliskości, a kobieta dla
      najnowszej
      > szminki czy kiecki!

      Z potzreby bliskosci płaci sie za seks? Przecież to nei jest zadna
      bliskosc i kazdy o tym wie - zadna ze stron się nie angazuje .
      Potzreba bliskosci to powiedzieć takiej kobiecie , z echce sie z nia
      być, a nie - za niapłacić .

      I jeszcz ejdnego nie ma w tym artykule - ilu z esponsorów ma zony i
      dzieci, a problem w tym, ze wiekszosc, wioęc mowienie o potzrebie
      bliskosci jest co najmniej smieszne. To po prostu kolejne wydanie
      najstarszego zawodu swiata, tylko w formie kontraktu.
      • comentor Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:28
        hermina5 napisała:
        > I jeszcz ejdnego nie ma w tym artykule - ilu z esponsorów ma zony i
        > dzieci, a problem w tym, ze wiekszosc

        czytaj uważniej, wcale nie większość.
      • gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:40
        > Z potzreby bliskosci płaci sie za seks? Przecież to nei jest zadna
        > bliskosc i kazdy o tym wie - zadna ze stron się nie angazuje .
        > Potzreba bliskosci to powiedzieć takiej kobiecie , z echce sie z nia
        > być, a nie - za niapłacić .

        Dlatego taka relacja daje poczucie zaspokojenia bliskości, chociaż pewnie samej
        potrzeby tak naprawdę nie zaspokaja. Mówiąc wprost - pomaga na chwilę.

        > I jeszcz ejdnego nie ma w tym artykule - ilu z esponsorów ma zony i
        > dzieci, a problem w tym, ze wiekszosc, wioęc mowienie o potzrebie
        > bliskosci jest co najmniej smieszne.

        Rozbawiłaś mnie.:) To, że ma sie żonę/męża i dzieci nie znaczy, ze ma sie
        szczęśliwe życie i zaspokojoną potrzebę bliskości. Często jest wręcz przeciwnie.
        • iluminacja256 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:59
          > Rozbawiłaś mnie.:) To, że ma sie żonę/męża i dzieci nie znaczy, ze
          ma sie
          > szczęśliwe życie i zaspokojoną potrzebę bliskości. Często jest
          wręcz przeciwnie
          > .


          Tak i wtedy oczywiscie człowiek decyduje sie na sponsoring lub
          prostytutki, wez mnei nie rozbawiaj... Swiat jest pełny facetów ,
          którym tak brakuje bliskosci, z e maja młode, ładne zony, ale w
          dziwny sposób uprawiaja sasdo-maso z prostytutkami, z braku
          bliskosci...Zastanawiam sie jak jeszcze ktoś zechce wytłumaczyc, ze
          w ogóle to nei jest prostytucja i nie jest to zdrada, a tylko
          szukanie bliskosci...Też mnie rozbawiłaś.
          • gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 11:47
            Ty mnie rozbawiłaś bardziej bo nie zrozumiałaś tego co napisałam.

            Gdzie ja popieram sponsoring i zdradę??? Napisałam tylko, że małżeństwo nie
            równa sie bliskość, bo moja przedmówczyni chyba założyła, że to synonimy.
            • iluminacja256 Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 12:42
              Załozyła raczej, ze ktoś tu w jakiś prześmieszny sposób jest w
              stanie utozsamić seks = bliskość.
              • gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 13:58
                Bo jak wiadomo seks nie ma nic wspólnego z bliskością...
                Ani w związku gdzie dwoje ludzi się kocha i uprawia seks z miłości, ani w
                przeciwnej sytuacji - gdy seks jest sposobem na dowartościowanie się i ma dać
                złudne poczucie bliskości. Złudne, ale ludzie często oszukują siebie samych żeby
                poczuć sie lepiej.
    • maurycyzulicy Studia za drogie 06.09.08, 07:01
      Skoro ktoś już po pół roku studiowania wpada w problemy finansowe, to dokąd
      ten swiat zmierza. Uczelnie produkują ku..re...stwo
      • maaac Re: Studia za drogie 06.09.08, 08:25
        Czy każda dziewczyna z małej miejscowości i biednej rodziny musi
        studiować w Warszawie?
        Czy każda dziewczyna z ...itd. musi ubierać się i bywać w lokalach
        takich jak jej forsiaste koleżanki?
        Czy ...

        Wszystko jest kwestią wyboru. Byle wiedzieć dlaczego coś się robi i
        jaką się cenę za to zapłaci. Nikt ich do niczego nie zmuszał. Jak
        chciały prowadzić życie, na które nie było ich stać musiały
        wiedzieć, że jakoś muszą za to zapłacić. Studia w mniejszej
        miejscowości wcale nie są gorsze niż w Warszawie. Jednak niektórzy w
        ten sposób podbudowują swoje ego z powodów problemów domowych
        opisanych w artykule.
        • maurycyzulicy Proszę o poważne propozycje 06.09.08, 09:56
          Mieszkam w małej miejscowości, 130 mieszkańców, tutaj bardzo trudno znaleźć
          sponsora za 5 tysięcy miesięcznie. Co robić poradźcie?
          • harmannk Re: Proszę o poważne propozycje 06.09.08, 11:42
            Wejdz tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=52848
      • lo.ol Re: Studia za drogie 06.09.08, 11:14
        maurycyzulicy napisała:

        > Skoro ktoś już po pół roku studiowania wpada w problemy finansowe, to dokąd
        > ten swiat zmierza. Uczelnie produkują ku..re...stwo

        Nikt nikomu nie każe studiować. A co będzie kiedy skończą się studia nieodpłatne? Może zwiększy się konkurencja i spadną stawki za sponsoring :P Logika Twojej wypowiedzi jest taka: księża nie utrzymują celibatu, wniosek: kościół produkuje ...; ludzie kradną w hipermarketach, wniosek: hipermarkety produkują ..., firmy oszukują na podatkach, wniosek: państwo produkuje ..., itd. Tyle.

        Autorka badań, chcąc zmieniać mężczyzn, zapomina kto tu podejmuje decyzje. Gdyby nie było podaży, to popyt inaczej by się skanalizował. Tym jednym zdaniem podważyła rzetelność, obiektywizm i sens swoich badań. Szkoda...
        • nikodem_73 Re: Studia za drogie 06.09.08, 12:59
          Sądzę, że to raczej sonda przed tym zanim w Polsce wprowadzi się prawo na wzór
          Szwecji, gdzie to korzystający z usług prostytutki jest karany (wyłącznie!)

          Efekt będzie taki, że i owszem znikną "agencje towarzyskie", ale za to wzrośnie
          ilość "sponsorów".
    • czesiekkk Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 07:05
      To faktycznie pomylenie pojęć to nie są żadne gejsze.
      Po drugie co to za gadanie o niskiej samoocenie i problemach finansowych. Kto
      nie ma problemów finansowych i kompleksów? a mimo to większość nie sprzedaje
      swojego ciała za pieniądze, bo traktuje seks jak sprawę intymną nie na sprzedaż.
      Sponsoring to próba zdobycia dużych pieniędzy na luksusowe życie.
      • gondra Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:46
        > Po drugie co to za gadanie o niskiej samoocenie i problemach finansowych. Kto
        > nie ma problemów finansowych i kompleksów? a mimo to większość nie sprzedaje
        > swojego ciała za pieniądze

        Wiesz, ludzka psychika jest złożona. To tak samo jakbyś napisał np. o ludziach
        cierpiących na depresje, że wydziwiają, bo kto nie ma czasami doła.
        • czesiekkk Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:59
          A kto im do jasnej anielki karze studiować? przecież po studiach nie ma pracy.
          Skoro są biedne, dlaczego nie wybrały taki tok kształcenia który daje możliwość
          zarabiania, ale nie własną dupą? Po prostu wybrały taki styl miłego, słodkiego
          życia.
          Nie każda kobieta w trudnej sytuacji ekonomicznej sprzedaje swoje ciało, są
          kobiety, żyjące w trudnej sytuacji życiowej a jednak się nie prostytuują.
          To jest ich wybór sprzedają dupę za luksusy, bo sponsoring to jest luksusowa
          prostytucja, ale jednak prostytucja.
          • maaac Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:24
            To też wynika z niskiej samooceny. Dla tych Panien jeśli nie
            dostaną tego co najlepsze to już wydaje się im że są skrzywdzone.
            Stąd Warszawa, a nie Kielce, stąd markowe ciuchy i kosmetyki.
            • czesiekkk Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:30
              Dokładnie tak jest.
          • ar.co Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 17:39
            Może po to chcą studiować, żeby potem nie pisać, że im ktoś "karze".
            Niby do tego w zasadzie wystarczy podstawówka, ale jak widać nie
            każdy ją skończył...
            Bo rozumiem, że poprawna konstrukcja zdania i znajomość normy
            językowej to już poziom liceum, więc staram się za dużo nie wymagać.
    • leszlong Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 07:31
      @lubicz: Czy aby na pewno?? Jaka jest opinia o facecie, który miał wiele kobiet?
      Że to prawdziwy mężczyzna, że to normalne, bo każdy facet powinien mieć dużo
      kobiet. Monogamia nie jest dla niego. Opinia o kobiecie w tej samej sytuacji -
      miała dużo mężczyzn. Dziwka, qrva, jak one sięmogła sprzedać. Widzisz różnicę??
      Ponadto wiele z tych opisywanych przypadków miały cechę wspólną. Te kobiety były
      za młdu zgwałcone przez faceta lub molestowane przez najbliższych. Nie przez
      kobietę, nie przez samą siebie. I tu jest ten początek tej drogi. Facet pokazał
      jej, co tak naprawdę znaczy kobieta dla wielu mężczyzn. Obiekt do seksu, a
      raczej przedmiot. Nigdy nie słyszałeś rozmów kolegów, ile kobiet który zaliczył??
      • 1zorro I wszystko sie kreci wokol kasy i dupy..... 06.09.08, 07:59
        jakie to nudne....
        • maaac Re: I wszystko sie kreci wokol kasy i dupy..... 06.09.08, 08:09
          ale prawdziwe :)
    • rudeboys Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:15
      no i w sumie co z tej rozmowy wynika??
      ze kobiety ktore 'to' robia sa skrzywdzone przez los w dziecinstwie, a mezczyzni nie posiadaja empatii i krzywdza je jeszcze bardziej. pani psycholog na koncu odpowiedziala jak typowa kobieta - to w mezczyznach wlasciwie lezy problem. otoz w moim rozumowaniu samczym i egoistycznym przyznaje - facet wychodzi z zalozenia ze jak placi to wymaga, a dodac nalezy ze nie placi za rzecz TYLKO za kobiete - prezenty, kolacje itp. w jego glowie jest to pewnie dobry uklad - nikogo nie wykorzystuje bo przeciez tych pieniedzy daje w zamian sporo, nie jest to jalmuzna.

      co by nie pisac o srodowisku w jakim sie wychowywaly te dziewczyny, o przykrych doswiadczeniach jakie je wczesniej spotkaly te panienki dla wielu to zwykle kurewki, luksusowe kurewki na wlasnosc jednego, ktore tak jak zwykle cichodajki spod latarni na kase polecialy. a panowie... no coz przykre to ich zycie, w ktorym pogon za pieniadzem zastepuje uczucie. jak to mawia madre zdanie - człowiek jest wielki nie przez to co posiada, lecz przez to kim jest; nie
      przez to co ma, lecz przez to czym dzieli się z innymi
      • maaac Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:27
        Ok one to "kurewki", a co powiesz o Paniach wychodzących za mąż
        wyłącznie dla pieniędzy i społecznego statusu swoich mężów? Czym one
        się różnią od tych "sponsorowanych"? Dlaczego ich równie mocno nie
        oceniamy? A ile jest takich przypadków?
        • jednorazowy3 moge Ci napisac dlaczego 06.09.08, 08:42
          dlatego ich nie oceniamy, ze nas to malo obchodzi

          co mnie obchodzi czy ktos daje dupy za pieniadze czy nie - niech se daje ja mam co innego na glowie i mam inne zainteresowania
          • gondra Taka refleksja 06.09.08, 08:52
            Patrz, to że kobiety wychodzą za maż dla pieniędzy lub nie pracują, tylko są na
            utrzymaniu męża mało osób obchodzi. Bo to "przyzwoite" i "normalne".
            A to, że jakaś dziewczyna prześpi sie z facetem poznanym na imprezie obchodzi
            bardzo wiele osób, które już maja gotową opinię o tej dziewczynie.
            Jeśli jesteś w związku i facet cię utrzymuje, to niewiele osób Cię skrytykuje.
            Wystarczy, że nazwiesz to związkiem, a o nim będziesz mówiła "mój chłopak", "mój
            narzeczony". Nawet jeśli to oszustwo, on pije, bije, a ty jesteś z nim dla kasy.
            Ale jeśli pakujesz sie w układ sponsorski - reguły ustalone, wszyscy są szczerzy
            - to jesteś dziwką.
            • maaac Re: Taka refleksja 06.09.08, 09:07
              O własnie.
              Nie jest tak że "nas to nie obchodzi co robi dorosła osoba".
              Oczywiście, że obchodzi. Stąd taka krytyka "sponsorowanych"
              utrzymanek. Jednak jak tylko, tak jak piszesz, dziewczyna nazwie
              sponsora "moim narzeczonym" nagle cała krytyka znika.
              Widać sporo osób lubi oszukiwać i być oszukiwanym.
              • jednorazowy3 Re: Taka refleksja 06.09.08, 09:29
                przyznam szczerze, ze nigdy nie rozmawiam o takich sprawach ze znajomymi, jest to po prostu nudne jak flaki z olejem
                myslalem, ze o takich pie..ch to gadaja tylko w serialach - tam w zasadzie nie ma innych tematow - a tu prosze okazuje sie, ze niektorych zycie wyglada jak w serialach tv :)

                ludzie znajdzcie sobie zajecie, jakies hobby, nie badzie pustakami
                • maaac Re: Taka refleksja 06.09.08, 10:36
                  Ładnie tak kłamać?
                  W dodatku każdy to widzi, że skoro tu się wypowiadasz to jednak
                  TAKIE sprawy cię interesują.
                  Więc może więcej uczciwości na co dzień.
    • blackhope Gejsze znad Wisły 06.09.08, 08:29
      Wytłumaczcie mi proszę jak kures...o można nazywać związkiem sponsorskim o biedactwo na pewno nie chodziło o kasę chacha. Ja rozumiem, że poprawność nakazuje czasem nazywać gów..o papu ale ....
    • hugow wow jestem prostytutka? 06.09.08, 09:18
      [quote]Sponsoring to jest prostytucja?
      - Tak. Kobieta sprzedaje swój czas, ciało, intelekt - bez zaangażowania
      emocjonalnego. Podstawowy warunek jest spełniony.[/quote]
      to tak jak ja, czy praca w firmie X jest prostytuowaniem sie?
      - Tak. HugoW sprzedaje swój czas, ciało, intelekt - bez zaangażowania
      emocjonalnego. Podstawowy warunek jest spełniony
      • jednorazowy3 Re: wow jestem prostytutka? 06.09.08, 09:29
        praca w firmie nie jest

        ale za to Ty jestes glupiutka :)
        • reggina Re: wow jestem prostytutka? 06.09.08, 11:19
          A dla mnie praca w firmie, do której chodzi się z obrzydzeniem i wyłącznie dla
          pieniędzy jest gorsza od sponsoringu. Mam to za sobą i zostało mi poczucie
          sprzedawania się dla pieniędzy - chociaż to była czysta praca biurowa.
          Przy sponsoringu przynajmniej mogłoby być miło...
          • nikodem_73 Re: wow jestem prostytutka? 06.09.08, 12:50
            Bo taka praca nie jest gorsza od sponsoringu (jak w nowomowie określa się
            prostytucję). To JEST prostytucja.
    • quonio Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:18
      Pierwsza rzecz to tytuł - laski które są w związkach sponsorskich nijak mają się
      do Gejsz. Gejsze to artystki, a tego o kobietach sypiających za pieniądze
      powiedzieć nie można. Autorka po prostu nie popatrzyła do encyklopedii żeby
      sprawdzić termin.
      Druga sprawa to materiał - zacząłem czytać tekst z zaciekawieniem, potem z lekki
      niesmakiem, a już zakończenie to po prostu masakra.
      Przez cały artykuł pisze że to prostytucja na innych trochę zasadach, a na końcu
      oczywiście standardowy tekst że jakby faceci nie chcieli płacić, to kobiety nie
      sypiałyby za kasę.
      Takich bredni dawno nie słyszałem. Jak jestem w stanie zrozumieć, że w agencjach
      wygląda to inaczej, bo kobiety są najczęściej do seksu zmuszane (chociaż
      większości nikt siłą nie wciągał do środka, częściej po prostu nie chce
      wypuścić), tak układ ze sponsorem nie ma znamion zmuszania do czegokolwiek.
      Kobieta świadomie bierze kasę w zamian za swoje ciało jednocześnie doskonale
      zdając sobie sprawę że jest tak na prawdę przedmiotem.
      Niespełnione marzenia, brak miłości, czy cokolwiek innego popycha kobiety do
      ładowania się w taki układ, kończy się to najczęściej jeszcze większymi
      problemami emocjonalnymi niż miały w przeszłości ze względu na patologie w
      rodzinie, gwałt czy niskie poczucie wartości.
      Kobiety nie są głupie, dlatego uważam że najczęściej to zwykła próżność. Czym że
      jest w końcu świadome podjęcie decyzji - oddam się za kasę żeby mi się lepiej żyło.
      Podłożem oczywiście może być niskie poczucie własnej wartości, czy brak wiary w
      siebie i własne umiejętności.
      Znam jednak kupę kobiet które nie wzięły nigdy ani grosza za sex i żyją
      skromnie.Powiem więcej, wyglądają na szczęśliwe z tym co mają, a wielkie
      pieniądze odkładają w sferę marzeń.
      Cienko to wygląda mówiąc krótko.
      • lubie_gazete Re: Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:54
        > Znam jednak kupę kobiet które nie wzięły nigdy ani grosza za sex i żyją
        > skromnie.Powiem więcej, wyglądają na szczęśliwe z tym co mają, a wielkie

        Też znam takie,które nie wzięły ode mnie ani grosza.
        Wystarczyło piwo na imprezie i gadka-szmatka o oczach,uśmiechu
        i miłości od pierwszego wejrzenia.
        > pieniądze odkładają w sferę marzeń
        • anty_trolka lubie_gazete spadaj na drzewo forumowy trolu 10.10.08, 14:49
    • anika305 Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:20
      "Może powinniśmy się zastanowić, czy nie trzeba czegoś zmienić w mężczyznach."-
      a może należało by zmienić coś w kobietach?
      "Bo to właściwie od nich zaczyna się ten proceder. Nie ma popytu bez podaży."-no
      ciekawe czy pierwsze było jajo czy biedna studentka;

      "Może powinno coś zmienić się w wychowaniu, w edukacji seksualnej - żeby
      mężczyźni potrafili szanować ciało swoje i swojej partnerki? Żeby mieli poczucie
      empatii, myśleli, czy nie skrzywdzą jej, nie wykorzystają? Traktowali ją
      podmiotowo, a nie przedmiotowo."

      analogicznie kobiet... w tym przypadku gdyby kobieta nie chciała być skrzywdzona
      i traktowana przedmiotowo to by nie była...Sponsoring to nie przemoc sexualna a
      prostytucja...

      Kobiety są wolne mogą robić co chcą, myśleć co chcą, mówić co chcą i podejmować
      decyzje.
      Nikt nie skrzywdzi kobiety tak skutecznie jak ona sama siebie- podejmując złe
      decyzje, sprzedając swoją godność i człowieczeństwo.

      Ciekawe czy gdyby artykuł był o Panu-utrzymanku też pani psycholog krzyczała by
      o krzywdzie...
    • troll_bambol Gejsze znad Wisły 06.09.08, 09:26
      Normalne kurewki, żadne gejsze. Skoro spotykają się za pieniądze to znaczy
      sprzedają własny intelekt, rozum, marzenia, czas bogatym staruchom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka