Dodaj do ulubionych

Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, pr...

04.09.08, 11:41
Jestem pelen podziwu dla twierdzen o poszanowaniu integralnosci
terytorialnej Gruzji. A gdzie byly te jakze sluszne twierdzenia w
momencie rozdzierania gwaltem Serbii i tworzenia potworka na mapie
Europy?!
Obserwuj wątek
    • manes3 Raport: konflikt w Gruzji- Agresor zostal pokonany 04.09.08, 12:06
      i tylko politycy bez rozeznania politycznego i ich klakierzy smola takie
      brednie. Dobrze , že Polska otoczona jest jeszcze troche normalnym krajami,
      które np.nie uznaja Kosowa( Slowacja) lub ustami swego prezydenta Klausa(
      Czechy) jednoznacznie stawiaja Gruzje jako agresora tylko glupia katolicka
      Polska zdalnie sterowana przez zidiocialego Busha plecie brednie...
    • eva15 Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, pr... 04.09.08, 12:39
      Dominique Moisi, francuski politolog: "Czy też nadal prowadzić
      dialog z Rosją w nadziei na to, że znowu sprowadzić ją na europejską
      ścieżkę. W tym przypadku możliwe, że dojdzie do nowego podziału
      stref wpływów: Europa Wschodnia trafi pod wpływy Unii, a Azja
      Centralna-Rosji".
      ________________

      Nie do wiary - to mają być specjaliści politolodzy. Na co USA Europa
      Wschodnia bez Azji Cemtralnej?
      • borrka Zachod nauczyl sie ... 04.09.08, 12:48
        Robic Rosje (pardon) w konia.
        Pierwszym takim numerem byla obietnica "demilitaryzacji" Europy Srodkowo-Wschodniej.
        Ile nerwow bylo, ile dyskusji !
        Dzis Uklad warszawski wstapil do NATO.

        Rosja zajeta lokalnymi konfiktami, czy wrecz groteskowym sprzeczkami o tallinnskiego zolnierzyka, odpuszcza Balkany (ile placzu bylo na rosyjskich forach), Ukraine, odpusci Bialorus i Kaukaz.
        Azje Srodkowa zdominuje natowska Turcja.
        • pimpus18 Borrrcia, 04.09.08, 13:19
          nawet taki tłuk o mętalności fizola jak ty wie już, że jankesi nie grają uczciwie.

          Jak to jest więc możliwe, że nasi tutejsi eksperci jeszcze na to nie wpadli?

    • yigor prowokacja Rosji?!?! 04.09.08, 13:13
      że niby co? że to Rosja miała wymordować Osetyńczyków na ich ziemi, ale tego nie zrobiła, to biedna demokratyczna Gruzia, zmierzająca na zachód musiała się dozbroić w Izraelu i USA i sama zacząć zabijać cywilnych mieszkańców Osetii??
      że to była taka prowokacja Rosji??
      i jaka to różnica, czy regularne wojsko morduje cywilów na terrytorii własnego kraju, czy za jego granicami? co zmienia granica w zbrodni mordowania?
      sądzić Saakaszwili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pimpus18 Jaka gazeta, tacy eksperci. 04.09.08, 13:30
      Pomroczna staje się gnuśnym, ciemnym zakątkiem Europy słusznie mającym opinię "osła trojańskiego" jankesów w tym regionie świata.

      Dlaczego to ciągle nowe opinie i idee do tej krainy poj..bów muszą zawsze przychodzić z zewnątrz?

      Wkład intelektualny "naszych ekspertów" w porównaniu do tago, co można przeczytać i usłyszeć gdzie indziej jest, jak to się kiedyś mówiło, całe lata świetlne za Murzynami.

      Czy tak to już musi być?

      No chyba jednak tak, skoro tak jest i zmian na lepsze jak nie było, tak nie ma.
      Nowa tradycja jeszcze się w Pomrocznej, jak widać, nie narodziła.

    • stanmich Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, pr.. 04.09.08, 13:54
      Imperialna polityka, to polityka mająca na celu podporządkowanie sobie innych
      krajów za pomocą różnych środków, na przykład militarnych, gospodarczych,
      ideologicznych, kosztem tych krajów i ich obywateli. Stawia na dominację
      wykluczając przyjazne i równoprawne partnerstwo.
      W stosunkach z Rosją należy zdecydowanie odróżniać władze rosyjskie (elity
      polityczne) od pozostałych jej obywateli (zwykłych obywateli).
      Rosyjskie elity polityczne są odpowiedzialne za imperialną politykę Rosji, a
      podporządkowując sobie media urabiają bez przeszkód na swoją modłę umysły
      zwykłych obywateli.
      Przykład Gruzji pokazuje, że polityka władz rosyjskich nie zmienia się i zawsze
      powraca na tory imperialne po okresowym braku aktywności.
      Osetia Południowa i Abchazja są integralną częścią Gruzji. Doszło do ich buntu
      wobec władz Gruzji za wyraźnym poparciem władz rosyjskich, które wprowadziły tam
      swoje siły militarne w postaci „mirotworcow”. Władze rosyjskie nie uczyniły nic,
      co prowadziłoby do ugody zbuntowanych republik z władzą centralną Gruzji, a
      wręcz przeciwnie, obecność „sił pokojowych” wykorzystały do jątrzenia nastrojów
      przeciwko władzy centralnej. Następnie, po próbie władz Gruzji siłowego
      podporządkowania zbuntowanej Osetii Południowej, dokonały agresji militarnej na
      terytorium Gruzji również poza zbuntowanymi republikami. W czasie inwazji wojska
      rosyjskie niszczyły obiekty wojskowe Gruzji, wspierały grabieże i czystki
      etniczne dokonywane na Gruzinach. Rosyjska inwazja na Gruzję wywołała szkody
      cywilne nieproporcjonalnie duże w stosunku do szkód wywołanych wkroczeniem wojsk
      gruzińskich do Osetii Południowej, uniemożliwiając „rozliczenie” szkód cywilnych
      gruzińskiej akcji policyjnej przeprowadzonej na swoim przecież terytorium i jako
      takiej chociaż częściowo usprawiedliwionej.
      Wkroczenie wojsk gruzińskich na tereny zbuntowane w świetle postawy władz
      rosyjskich można uznać za usprawiedliwione, chociaż było ryzykowne z uwagi na
      przeważające siły rosyjskie, możliwość strat cywilnych i prawdopodobną porażkę.
      Hipokryzja rosyjskich elit politycznych jest bardzo daleko idąca. Świadczy o tym
      potępianie Sakaszwilego za zamiar podporządkowania władzom centralnym Gruzji
      zbuntowanych terytoriów przy niedawnej przecież rosyjskiej pacyfikacji
      buntującej się Czeczenii. Dalej, wkroczenie sił rosyjskich pod pretekstem
      ochrony Rosjan, a odmówienie takiego prawa do osłony Gruzinów mieszkających w
      zbuntowanych terytoriach, a także działania rosyjskich „mirotworcow” („sił
      pokojowych”) osłaniających grabieże i czystki etniczne Osetyńców wobec Gruzinów.
      Działania sił rosyjskich w Gruzji po zakończeniu działań wojennych (zwieszeniu
      broni) pokazują prawdziwe oblicze władz rosyjskich i ich imperialne zamysły:
      zniszczenie potencjału militarnego i gospodarczego Gruzji, zmiana władz
      gruzińskich na uległe Rosji, zamknięcie drogi dla alternatywnych dostaw energii
      do Europy, niezależnych od Rosji.
      Unia Europejska powinna zajmować jednolite stanowisko zdecydowanie potępiające
      tego typu działania. W imię nauk płynących z historii. Powinna też dać szansę
      władzom rosyjskim na powrót do standardów międzynarodowych w stosunkach z innymi
      państwami, bo współpraca UE i Rosji jest obydwu stronom niezbędna.
      Natomiast jeśli władze rosyjskie nie zrezygnują z polityki imperialnej, UE nie
      powinna się wahać z wprowadzeniem sankcji uderzających w elity polityczne Rosji,
      ale nie w jej zwykłych obywateli.
      • pimpus18 Re: Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, 04.09.08, 14:30
        aleś chłopie zmarnował energii elektrycznej.

        Bardzo wątpię, chłopie, żeby "zwykli obywatele" mieli zrozumienie do usprawiedliwiana nocnych, bandziorskich napadów i mordowania swoich obywateli przez tchórzliwych Gruzinów.

        Rosja zdzieliła Sraaakaszwilego w mordę, a Polaczki od razu grzmią o "imperialnej polityce". He, he.

        Tchórzliwi napastnicy powinni z powagą i szacunkiem odnosić się do Ruskich. W przeciwnym razie to się zawsze źle kończy.

        Osetyjczycy i Abchazi niegdy już nie będą żyć z Gruzinami w jednym państwie - czas to zrozumieć.

        Jeżeli Sraaakaszwili "ma prawo" wszczynać wojnę, mordować Ruskich, to Rosja ma prawo do obrony i działań zapobiegawczych, żeby to się już nigdy nie powtórzyło.

        Gruzińskie państwo musi zapłacić także finansowo za ofiary i szkody tej bandyckiej agresji.

        Gruzińskim bandziorom wybito już zęby, teraz trzeba nauczyć ich rozumu.


        UE powina bronić praw człowieka (nawet jeśli jest on Osetyjczykiem) i nie stawać murem (jak Polaczki) za bezwzględnym bandziorem.



        • stanmich Re: Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, 04.09.08, 15:13
          Za energię elektryczną płacę ja i za głos na forum nie biorę wynagrodzenia.
          Twoja argumentacja i użyte słownictwo tylko potwierdzają słuszność tego co
          napisałem i co napisał czajnik75 w swoim blogu.
          Pozdrawiam
          • pimpus18 Re: Raport: konflikt w Gruzji - opinie, analizy, 04.09.08, 15:31
            Howgh!

    • czajnik75 Moja "analiza" 04.09.08, 14:08
      To ja pozwolę sobie dodać linka do mojej własnej analizy:
      blog.czajka.art.pl/2008/08/wojna-nie-tylko-o-gruzje.html
      Pozdrawiam - Igor
      • pimpus18 "analiza" czajnika 04.09.08, 14:14
        brzmi to mało pociągająco
        • czajnik75 Zapraszam otwartych 04.09.08, 18:57
          pimpus18 napisał:

          > brzmi to mało pociągająco

          Jak Cię nie pociąga to nie musisz wchodzić. Zapraszam do lektury osoby, które
          chcą na świat spojrzeć nieco szerzej ;-)
    • krzysieknn Granice Gruzji i integralność 04.09.08, 14:35
      Bardzo niechetnie wspominaną, wręcz pomijaną sprawą jest kto i gdzie
      i jak ustalil granice Gruzji. A ustalił Stalin, w myśl polityki
      dziel i rządź dołączając do niej obce mniejsze narody. Osetyńcy nie
      byli i nie będą gruzinami. Ich pragnienie bycia rosjanami to zdrowy
      odruch dbania o własne życie. Bombardowanie miasta w wyrzutni rakiet
      wzorowanych na katiuszach, gdzie sie strzela na obszar a nie w
      konkretny cel pokazało jasno, co gruzini myślą o wartości życia
      osetyńskich cywili. Saakaszwili ma ambicje i wydawało mu się, że z
      poparciem USA podbije to, co mu się spodoba. Metodą faktów
      dokonanych. Nie pojął, że nie ma szans na konflikt USA-Rosja.
      Amerykanie są zbyt uwikłani w bagno w Iraku i w Afganistanie by
      szukać zwady z krajem tej miary co Rosja. Rzucą mu kasę na otarcie
      łez, ale może zapomnieć o tak wielkiej zażyłości jak przed tą
      awanturniczą wojenką. Spalił za sobą mosty i pogrzebał szansę na
      dołaczenie Osetii i Abchazji. Na te dwa regiony może postawić
      krzyżyk. Przegrał, frajer i na całe szczęście, że go wcześniej do
      NATO nie przyjeli, bo by naw wszystkich wplątał w ten idiotyzm.
      • pimpus18 Re: Granice Gruzji i integralność 04.09.08, 14:57
        Polaczki by go przyjęli, gdyby to od nich zależało.

        Pokazuje to chyba wyraźnie rozmiary polskiej głupoty, stan rozwoju cywilizacyjnego i poziom rozgarnięcia elyt.

        że też ludzie wciąż wierzą, że Holendrzy i Angole rzuciłyby się z kłami na Ruskich przez takiego Sraaakaszwilego.

        To trzeba chyba być już z Polski

        pozytywny.wrzuta.pl/film/x4bpVvMRGx/kult_-_polska
    • honecker32 Frustracja wyłazi 04.09.08, 17:12
      Rosja nie osiągnęła celu i trzeba wylać żółć.
      Gruzini niedługo zmienią władze, całkiem niedawno nowi mogli być prorosyjscy
      niestety w Gruzji już takich niema; ciekawostka można nie lubic Szaszki i Rosjan
      jednocześnie.
      Nowy prezydent będzie miał miliard dolców odbuduje infrastrukturę cywilną,
      będzie z czego wybudować nowe domy dla ćwierć miliona wypędzonych Gruzinów. Z
      Azerbejdżanu popłynie ropa i gaz a Moskwa nie będzie miała nad tym kontroli -
      dodatkowa kasa.
      NATO kilka lat, UE kilkanaście.
    • czajnik75 Temat nieciekawy 05.09.08, 01:20
      Jak widać rzeczowe analizy nie mają wzięcia ani wśród czytających ani wśród
      komentujących ;-))) No cóż, pokrzyczałoby się, ale pretekst zbyt skomplikowany i
      trzeba dużo czytać, nie mówiąc o zrozumieniu ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka