Dodaj do ulubionych

Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO

05.09.08, 14:19
A jeśli będzie to propozycja nie do odrzucenia? Ze strony USA rzecz
jasna
Obserwuj wątek
    • karola9938 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:32
      Ukraińcy to mądry naród i nie dadzą się podporządkować Moskwie, a tak naprawdę
      to marzy mi się unia państw słowiańskich ale wtedy Rosjanie musieli by
      zrezygnować z nierosyjskich terenów a tego na pewno nie zrobią.
      • alighieri Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:36
        > Ukraińcy to mądry naród

        Tak, tak, bardzo mądrze i metodycznie nas np. wyrżnęli na Wołyniu...
        Taka sama słowianska dzicz jak wszędzie.
        • kroliklesny Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:40
          alighieri napisał:

          > Taka sama słowianska dzicz jak wszędzie.

          A ty sam to co, Francuz?!
          • hohlik3 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:43
            Polakow rzneli bandziory z UPA ktorych tak gloryfikuje Juszczenko
            • poszeklu Zapowiadam manewry NATO na Ukrainie 05.09.08, 19:14
              w poblizu ruskiej granicy. Ruskie wszy beda sie trzymac z dala.
              • j23plpol Re: Zapowiadam manewry NATO na Ukrainie 05.09.08, 22:51
                Pewnie polskie wszy sie jednak kiedys nie obronia, poszeklu.

                poszeklu napisał:

                > w poblizu ruskiej granicy. Ruskie wszy beda sie trzymac z dala.
          • alighieri Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:49
            Ja jestem typowa dzicz.
            • kroliklesny Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 15:00
              He, he :)
        • madd-a-lena Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 18:40
          Jejku, chłopie, nie można w nieskończoność patrzeć w przeszłość. Każda nacja ma swoje grzechy, my też. Sęk w tym, że trzeba zdobyć się na pewną wyrozumiałość i obiektywizm i przyjąć do wiadomości, że nie istnieje coś takiego (a przynajmniej nie powinno) jak odpowiedzialność zbiorowa i tym bardziej pokoleniowa. Dlaczego jeśli załóżmy mój dziadek był mordercą i gwałcicielem ja, jego wnuczka, mam iść do więzienia?? Dlaczego więc mamy opluwać i nie szanować dzisiejszych Ukraińców, Rosjan, Niemców itd.?? Dlaczego obecne pokolenia mają cierpieć za winy przodków??? Do NKWD, UPA, czy SS rekrutowano przecież ludzi z marginesu, kryminalistów, jakich po prawdzie mozna znalezc wszędzie, więc stawianie znaku równości między tym marginesem, a całą nacją dowodzi no cóż ciasnoty umysłu.
          A wyrażenia typu: "słowiańska dzicz" wiesz nawet juz komentować sie nie chce....żenua po prostu.
        • j23plpol Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 22:46
          Jasne, dzicz waszyngtonska i zbrodnie amerykanskie lepsze, wszak
          bardziej poprawne politycznie...

          alighieri napisał:

          > > Ukraińcy to mądry naród
          >
          > Tak, tak, bardzo mądrze i metodycznie nas np. wyrżnęli na
          Wołyniu...
          > Taka sama słowianska dzicz jak wszędzie.
      • gatmar Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 15:14
        Jacy Słowianie, po 400 latach panowania mongołów?
      • pantau07 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 17:08
        Karola idz do szkoly,i nic niepisz.
    • poszeklu Ruski juz sie denerwuja, ze Ukraina im ucieknie 05.09.08, 14:32
      Na scenariusz jak w Gruzji moze byc malo czasu, zostaja
      wewnetrzne intrygi, zamachy, morderstwa, jak to zwykle
      Ruski robia.
      • billy.the.kid Re: Ruski juz sie denerwuja, ze Ukraina im uciekn 05.09.08, 14:35
        w monarchii juszczenkiego zaczęło sie sypac. to i channey przyjechał go
        podreperowac. wszak ich agent potrzebuje pomocy oficera prowadzącego.

        o tym czy ukraina ma wejśc do nato zadecydują ukraińcy-nie jakis chnney.
      • kroliklesny Ruski juz sie denerwuja, a co dopiero Polacy! 05.09.08, 14:37
        Sadzisz? Kazdy orze jak moze! Ale przez ciebie wspomniane metody
        wydaja mi sie byc bardziej skuteczne niz te zaprezentowane przez
        polskiego ratlerka lizacego stope jankeskiemu panu!
      • hohlik3 Ucieknie co najwyzej kawalek zachodniej Ukrainy 05.09.08, 14:45
        o ile wogole ucieknie
        Miszczu gimnastyk umyslowych
      • pantau07 Re: Ruski juz sie denerwuja, ze Ukraina im uciekn 05.09.08, 17:16
        Czasy Gebelsa minely.
      • j23plpol Re: Ruski juz sie denerwuja, ze Ukraina im uciekn 05.09.08, 22:55
        Poszeklu uczyl sie historii z dziennikow CNN, wybaczcie mu, prosze.

        poszeklu napisał:

        > Na scenariusz jak w Gruzji moze byc malo czasu, zostaja
        > wewnetrzne intrygi, zamachy, morderstwa, jak to zwykle
        > Ruski robia.
    • kroliklesny Chcemy Ukrainy w NATO i Kosowa na dnie Baltyku! 05.09.08, 14:35
      Oba powyzsze zyczenia (jedno chcial Rysiek, a drugie ja) sa rownie
      latwe do spelnienia. Predzej chyba powstanie czteropasmowa
      autostrada miedzy Polska a Szwecja. Amerykanie potrzebuja taniego
      miecha dla wojska i chca okrazyc Rosje. Zwracam uwage Dicka (mozna
      to rozumiec dwuznacznie, jak ktos chce) ze w tym tygodniu Rosja
      poslala na Kube pomoc ofiarom huraganu Gustav. Zatem zaczela sie
      rozwijac spiralka wzajemnych laskawosci, o czym dawno analitycy
      przestrzegali, jeszcze w czasie bandyckiego podzialu Serbii. EU
      (szczegolnie Francja) nie zgodzi sie na wszystkie zagrania USA,
      niestety relatywna jednosc EU z czasow sprzed akcesji Polski do Unii
      zniknela jak sen jakis zloty... Rura poprzez Baltyk zapewne
      pobiegnie, czemu Polska dzielnie chce zapobiec wzywajac na pomoc
      sily nadprzyrodzone w postaci patronatu Matki Boskiej nad EU. A moze
      by tak oglosic w polskim Sejmie tydzien modlow o sapiencje dla
      polskich politykierow?!
    • blue911 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 14:37
      Niech ten badyta przestanie macic! Trybunal w Hadze czeka ,Mr.Czenyi!
      • barbara444 Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 14:49
        to pewno sie musi podzielic na 2 panstwa.
        Wschodnie (bylaby to rosyjska 5ta kolumna w NATO) i zachodnie przyszly czlonek NATO.

        Gdyby tak dzis bylo Ukraina zachodnia powinna juz dzis byc w NATO.

        Kwach i Mihnik powinni tam jechac i zalozyc nowa partie komunistyczna wschodniej
        ukrainy to by sie to szybciej stalo.

        Ale oni tylko pija i pija te pejsachowke.
        • hohlik3 Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 14:59
          Ukraina w swoim krztalcie nigdy nie stanie sie czlonkiem Nato a pchanie jej w objecia tej struktury w najlagodniejszym wariancie doprowdzi do rozpadu na wzor CZechoslowacji
          • blue911 Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:08
            hohlik3 napisał:

            > Ukraina w swoim krztalcie nigdy nie stanie sie czlonkiem Nato a
            pchanie jej w o
            > bjecia tej struktury w najlagodniejszym wariancie doprowdzi do
            rozpadu na wzor
            > CZechoslowacji
            Tak jest : podzielic Ukraine! niech maja za swoje! to odwieczni
            wrogowie Polski.
            • blue911 Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:11
              blue911 napisał:

              >Lwow byl zawsze polski!
            • kroliklesny Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:31
              Oj "europejczyku"- cos duzo tych "odwiecznych" wrogow ma nieszczesna
              Polska. A najwiekszym jej wrogiem sa chyba sami Polacy. Czy Eskimosi
              tez ci zagrazaja?
            • hohlik3 Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:39
              To chodzi o dobro samych mieszkancow Ukrainy, w obecnym impasie jaki zgotowal im Juszczenko dorobili sie mega bajzlu w sferze gospodarczo-spolecznej
              • j23plpol Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 23:02
                Dobre wiesci, blondyna poparla Janukowycza. Na szczescie projekt
                Ukrainy w NATO poszedl sie kochac. Donbas juz jest prawie rosyjski,
                czas na zachodnia Ukraine. A final Eurokolchoz Football
                Championships 2012 odbedzie sie w Moskwie. Czyz to nie piekne?

                hohlik3 napisał:

                > To chodzi o dobro samych mieszkancow Ukrainy, w obecnym impasie
                jaki zgotowal i
                > m Juszczenko dorobili sie mega bajzlu w sferze gospodarczo-
                spolecznej
          • 12.12a1 Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:59
            hohlik3 napisał:

            > Ukraina w swoim krztalcie nigdy nie stanie sie czlonkiem Nato a pchanie jej w o
            > bjecia tej struktury w najlagodniejszym wariancie doprowdzi do rozpadu na wzor
            > CZechoslowacji
            ---------------------------------------------------------------------
        • kroliklesny Re: Jak ma wejsc Ukraina do NATO 05.09.08, 15:02
          A co ty sie pejsachowki czepiasz? Bardzo dobra wodecznosc! Az
          trzepie czlowiekiem! Sprobuj sama!
    • hohlik3 Cheney, szczyt hipokryzji i obludy!!!!!!!!! 05.09.08, 14:42
      Ukraina NIE CHCE do Nato zdaje sie ze "demokratus" o smiesznym imieniu i jego przydupas, kalifornijczyk Juszczenko nie rozumieja fundamentow demokracji; mieszkancy Ukrainy NIE chca do Nato!!!
      • honecker32 Re: Cheney, szczyt hipokryzji i obludy!!!!!!!!! 05.09.08, 14:48
        Chce czy nie chce skąd wiesz, wszystkie opcje polityczne w tej sprawie jasno
        mówią o referendum.
        Jednak wg ciebie gdyby byli przeciw to: Ukraińcy mądrze zadecydowali , jeśli za
        : podstępnie ich zmanipulowano
        • hohlik3 Re: Cheney, szczyt hipokryzji i obludy!!!!!!!!! 05.09.08, 14:55
          Tylko referendum!!
          Jesli ma byc takie jak w wykonaniu Juszczenki gdy wchodzil na stolek to bedzie farsa.
          Miedzynarodowy obserwatorzy, nie tylko zachodni sa gwarantem uczciwosci wyborow, tym czasem i zachod Ukrainy stal sie pro, dla
          Partii Regionow(Rus Zakarpacka)
        • j23plpol Re: Cheney, szczyt hipokryzji i obludy!!!!!!!!! 05.09.08, 23:04
          Nie chca, Erich, nie chca...Ukraincy to madrzy ludzie.

          honecker32 napisał:

          > Chce czy nie chce skąd wiesz, wszystkie opcje polityczne w tej
          sprawie jasno
          > mówią o referendum.
          > Jednak wg ciebie gdyby byli przeciw to: Ukraińcy mądrze
          zadecydowali , jeśli za
          > : podstępnie ich zmanipulowano
      • 12.12a1 Re: Cheney, szczyt hipokryzji i obludy!!!!!!!!! 05.09.08, 16:04
        hohlik3 napisał:

        > Ukraina NIE CHCE do Nato zdaje sie ze "demokratus" o smiesznym imieniu i jego p
        > rzydupas, kalifornijczyk Juszczenko nie rozumieja fundamentow demokracji; miesz
        > kancy Ukrainy NIE chca do Nato!!!
        --------------------------------------------------------------------
    • nikola_piterski2 Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 15:32
      Najwiecej realnym juz dzis jest to, ze w NATO wejda 3-4 zachodnich
      obwoda Ukrainy razem z ich prezydentem Juszczenko.
      Jednak nie jestem i wielkim optymista odnosnie ostatniej czesci
      Ukrainy. Pare lat propagandy, troszeczke obietnic kielbasy, jak
      Serbom, i nie wykluczam, ze Ukraina bedzie w NATO.
      W jednym jestem pewien, ze w rezultacie wejscia w NATO Krym z
      Sewastopolem bedzie dla Ukrainy WYSPA.
      Kazdej rosyjskiej wladze historia straty Krymu nie wybaczy.
      Jelcyn - rosyjski Mazepa.
      • eva15 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 15:44
        nikola_piterski2 napisał:
        > Kazdej rosyjskiej wladze historia straty Krymu nie wybaczy.
        > Jelcyn - rosyjski Mazepa.


        Ale przecież Krym ukradł Rosji Chruszczow.
      • kroliklesny Latajaca kielbasa= nowa tajna bron NATO! 05.09.08, 16:03
        Nikola, o jakiej kielbasie dla Serbow ty piszesz? Przeciez nie
        dostali od NATO nic oprocz bombek z nieba!
        • eva15 Re: Latajaca kielbasa= nowa tajna bron NATO! 05.09.08, 16:15

          Ale nowy rząd najwyraźniej wierzy w obietnice dane przez EU.
          • j23plpol Re: Latajaca kielbasa= nowa tajna bron NATO! 05.09.08, 23:06
            Rzad zdrajcy Tadica-tak. Narod-nie.

            eva15 napisała:

            >
            > Ale nowy rząd najwyraźniej wierzy w obietnice dane przez EU.
      • hohlik3 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 16:12
        Nikola, nie rozumie, co moze dac Nato Ukrainie??
      • 12.12a1 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 16:20
        nikola_piterski2 napisał:

        > Najwiecej realnym juz dzis jest to, ze w NATO wejda 3-4 zachodnich
        > obwoda Ukrainy razem z ich prezydentem Juszczenko.
        > Jednak nie jestem i wielkim optymista odnosnie ostatniej czesci
        > Ukrainy. Pare lat propagandy, troszeczke obietnic kielbasy, jak
        > Serbom, i nie wykluczam, ze Ukraina bedzie w NATO.
        > W jednym jestem pewien, ze w rezultacie wejscia w NATO Krym z
        > Sewastopolem bedzie dla Ukrainy WYSPA.
        > Kazdej rosyjskiej wladze historia straty Krymu nie wybaczy.
        > Jelcyn - rosyjski Mazepa.
        ------------------------------------------------------------------
        • kacap_z_moskwy Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 16:55
          A dlaczego ma sie wynosic? Jak bedzie nowa umowa :)
          • tymon99 Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 20:23
            zardzewieje i pójdzie na dno ze starości..
            • kacap_z_moskwy Re: Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO 05.09.08, 21:44
              No to tez niezle.
    • asmall4 Ruskie gieroje ad 1918 :) 05.09.08, 15:42
      A oto co się stało. Członkowi pierwszego radzieckiego rządu towarzyszowi
      Dybience i jego dzielnym maryna­rzom kazano zatrzymać wojska niemieckie pod
      Psko­wem i Narwą. Żadnych zwycięstw płomienni rewolucjo­niści ani pod Pskowem,
      ani nad Narwą nie odnieśli, nikogo nie zatrzymali, nie uwiecznili sławą swych
      sztan­darów. Na odwrót, po pierwszych starciach z przeciwni­kiem wydelikaceni
      marynarze stchórzyli i uciekli - prze­cież całą wojnę dekowali się w portach! A
      nasz bohater razem z nimi. Lub może na ich czele. Obrońcy rewolucji dobiegli aż
      do Gatczyny. W tym momencie trzeba rozło­żyć mapę, by ocenić heroiczność ich
      szlaku bojowe­go. 120 kilometrów nawiewali obrońcy socjalistycznej ojczyzny.
      Trzy maratony w głębokim lutowym śniegu. W Gatczynie zajęli pociąg i pomknęli w
      głąb kraju rato­wać swoje rewolucyjne skóry. Boncz-Brujewicz, prze­wodniczący
      Najwyższej Rady Wojennej, rozsyła w pościg za nimi telegramy po całej Rosji:
      schwytać bohaterów i pod konwojem dostarczyć do Moskwy. Mieli zatrzymać
      przeciwnika, ale to ich trzeba było zatrzymywać.
      Odnaleziono bohaterów dopiero w Samarze. Za Woł­gą. Tym razem trzeba wziąć już
      globus, żeby docenić heroiczny odwrót. Bohaterowie Floty Bałtyckiej zjawili się
      w Samarze pod koniec marca lub na początku kwiet­nia. Kto wie, gdzie jeszcze
      bawili przez cały miesiąc po tak wielkich zwycięstwach? A teraz, na głębokich
      ty­łach, bronią rewolucji: chwytają pierwszego, kto wpadł im w ręce, i wypytują,
      czy aby nie jest „kontrą". Na to wystarcza im męstwa. Interesuje mnie tylko
      jedno: czym właściwie przez cały ten czas po ucieczce znad Narwy karmił Dybienko
      swoich rewolucjonistów? Byli tacy żarłoczni!
      I kolejne pytanie: przed kim właściwie uciekali? Odpowiedź: przed
      armią niemiecką. Wyobrażenie o tej armii też jest dość pokrętne. Niemieccy
      marynarze też się buntowali, siedząc bezczynnie w swoich portach. Niem­cy
      wówczas już głodowały. Armia niemiecka była skraj­nie wycieńczona wojną.
      Monarchia w Niemczech upadła w listopadzie 1918 roku. Przetrwała do listopada
      głównie dlatego, że towarzysz Lenin w marcu 1918 roku podpisał z kajzerem pokój
      w Brześciu i oddał mu Ukrainę aż po Kursk i Rostów, wraz z rudą, węglem,
      przemysłem hut­niczym, wraz ze zbożem i mięsem. Lenin oddał kajzerowi Polskę i
      kraje nadbałtyckie, zapłacił ogromne reparacje w złocie i srebrze. Oto dlaczego
      kajzerowska armia do­trwała do jesieni. Lecz w lutym 1918 roku nie było jesz-cze
      leninowskiej pomocy dla kajzera, toteż Niemcy stali nad przepaścią. Jurij
      Felsztyński pisze: „Najbardziej za­dziwiające było to, że Niemcy ruszyli do
      ofensywy bez armii. Posuwali się niewielkimi rozproszonymi oddziała­mi po
      100-200 ludzi, przy czym nawet nie były to regu­larne jednostki, lecz oddziały
      ochotników. Wskutek pa­nującej wśród bolszewików paniki i pogłosek o zbliżaniu
      się mitycznych wojsk niemieckich pozostawiano bez wal­ki miasta i stacje
      kolejowe jeszcze przed nadejściem przeciwnika. Dwińsk, na przykład, zdobył
      oddział nie­miecki o liczebności od 60 do 100 ludzi. Psków został zajęty przez
      niewielki oddział Niemców, którzy przyje­chali na motocyklach. W Reżycy oddział
      niemiecki był tak nieliczny, że nie był w stanie zdobyć telegrafu, który
      pracował jeszcze przez całą dobę".13
      Przed takimi oto przeważającymi siłami dał drapaka członek rządu radzieckiego,
      ludowy komisarz do spraw morskich, dowódca floty Dybienko ze swymi bojownika­mi,
      pozostawiwszy Piotrogród bez żadnej obrony. Niem­cy nie mieli po prostu sił, by
      zdobyć to miasto.
      Zresztą nawet nie doszli do Piotrogrodu. A Dybienko ominął po cichu Moskwę i
      uciekł za Wołgę.
      • asmall4 Re: Ruskie gieroje ad 1918 :) 05.09.08, 15:49
        23 lutego 1968 roku otrzymałem pierwszy medal: „50 lat Sił Zbrojnych ZSRR". Cały
        radziecki naród i po­stępowa ludzkość uroczyście świętowały rocznicę tych
        pierwszych zwycięstw, dzięki którym narodziła się nie­zwyciężona, legendarna
        Armia Czerwona. Uwielbiam ordery i medale. O pierwszym odznaczeniu marzyłem
        stojąc na warcie i wykonując służbowe polecenia, w ta­jemnicy pisałem o nim
        wiersze. Mijał dziesiąty rok mo­jego życia w mundurze - siedem lat nosiłem
        szkarłatne, a trzy lata malinowe naramienniki. I oto otrzymałem pierwszy medal.
        Był wspaniały: wielki, błyszczący, z czerwoną emalią na gwiazdce, na atłasowej
        niebieskiej wstążce z białymi i czerwonymi paseczkami w środku. Nie nosiłem go
        na piersi. Nie. Wciąż trzymałem mój medal w zaciśniętej dłoni, nie wierząc
        własnemu szczęś­ciu. Tego dnia postanowiłem uczyć się jeszcze lepiej. I to
        natychmiast, od tej chwili. Miną świąteczne dni, a wkrótce potem, na seminarium,
        będziemy omawiać artykuł Lenina „Dotkliwa, lecz konieczna lekcja". 8
        Wertowaliśmy go na zajęciach dziesiątki razy. Towarzysz Lenin uczył nas, że z
        przeciwnikiem trzeba walczyć. Trzeba umieć z nim walczyć! Wymawiając te słowa
        wykładowcy zazwyczaj kładli akcent na słowie „umieć". Znałem ten artykuł niemal
        na pamięć. Ale wtedy posta­nowiłem: właściwie dlaczego „niemal"? Wykuję go na
        blachę. Otworzyłem tom dzieł Lenina, siedzę i uczę się: „Tydzień od 18 do 24
        lutego [...] był dla partii i całego narodu radzieckiego gorzką, przykrą,
        dotkliwą, ale ko­nieczną, pożyteczną lekcją".9 Wczytuję się nie tylko w artykuł,
        lecz także w załączone do niego przypisy: „«Prawda» (wydanie wieczorne) nr 35,
        25 lutego 1918 roku". To też trzeba zapamiętać. Zauważyłem, że takie szczegóły
        komisja egzaminacyjna zawsze wysoko ceni. Jeśli napomknę mimochodem, tak jakby
        to było coś mało istotnego, „25 lutego 1918 roku w wieczornym wydaniu...", to
        ręka każdego egzaminatora natychmiast wysmaruje obok piątki tłusty plus.
        • asmall4 Re: Ruskie gieroje ad 1918 :) 05.09.08, 15:50
          I nagle jakby ktoś mnie oblał wrzątkiem. Coś do mnie dotarło, ale nie całkiem
          zrozumiałem co. Pięćdziesiąt lat temu, 23 lutego 1918 roku, Armia Czerwona pod
          Psko­wem i nad Narwą odniosła pierwsze błyskotliwe zwy­cięstwa, które już od
          pięćdziesięciu lat czcimy, za które my, potomkowie, choć nigdy jeszcze nie
          walczyliśmy, otrzymujemy odznaczenia. Niemal równocześnie z tym wydarzeniem
          historycznym, także przed pięćdziesięciu laty, 25 lutego 1918 roku, w wydaniu
          wieczornym gaze­ty „Prawda"... W wydaniu wieczornym... A więc ukazy­wało się też
          wydanie poranne, lecz tam artykuł Lenina nie był opublikowany. Za dnia znajdował
          się jeszcze w drukarni. Wynika z tego, że Lenin pisał go 24 lub nocą, z 24 na 25
          lutego 1918 roku. 23 lutego bolszewicy odnieśli wielkie zwycięstwa, a 24 lutego,
          na wieść o tym, towarzysz Lenin, klnąc i gryząc paznokcie pisał w pośpiechu, że
          miniony tydzień „...był dla partii i całe­go narodu radzieckiego gorzką,
          przykrą, dotkliwą [...] lekcją". Towarzysz Lenin udziela niezwykle cennych rad:
          „Z przeciwnikiem trzeba walczyć! Z nim trzeba umieć walczyć!". Jakże głęboki
          jest leninizm! Gdyby nie było leninowskich tomów, nie wiedzielibyśmy, że z
          prze­ciwnikiem trzeba walczyć... I nie tylko walczyć, ale jesz­cze umieć.
          Towarzysz Lenin, nie wymieniając nazwiska, miesza z błotem kogoś, kto nie umie
          walczyć: „...męczą­co haniebna wiadomość o tym, że pułki odmówiły utrzy­mywania
          pozycji, o odmowie obrony nawet linii narw-skiej, o niewykonaniu rozkazu
          niszczenia absolutnie wszystkiego w czasie odwrotu; nie mówimy już o dezer­cji,
          chaosie, niedołęstwie, bezradności, niedbalstwie".
          Zawsze podejrzewałem siebie o szaleństwo: w ciągu pięćdziesięciu lat istnienia
          naszej armii służyły w jej szeregach dziesiątki milionów ludzi. „Dotkliwa, lecz
          ko­nieczna lekcja" należy do kanonu obowiązkowych dzieł Lenina, które każdy
          wojskowy powinien znać jeśli nie na pamięć, to bardzo dokładnie. Czyżby nikt nie
          zauważył zbieżności dat? Nie ma tu nic do odkrycia. Tylko dlacze­go ja widzę
          zbieżność, a nikt poza mną jej nie dostrze­ga? Zwłaszcza, że Lenin nie mówi o
          jakimś tajemniczym odcinku obrony, wymienia Psków i Narwę z nazwy. Czy ja aby
          nie zwariowałem?
          • asmall4 Re: Ruskie gieroje ad 1918 :) 05.09.08, 15:50
            Nie mogę pojąć: czyżby wielcy szefowie Głównego Za­rządu Politycznego, którzy
            nam tak stanowczo zalecają lekturę tego dzieła, nie zauważyli, że przy zwykłym
            na­łożeniu się dat, sam tytuł artykułu dezawuuje opowieści o wielkich
            zwycięstwach, odniesionych jakoby 23 lutego 1918 roku?
            Bo co to znaczy „lekcja"? Każdy z nas kiedyś popełnił głupstwo, a nie miał nic
            na usprawiedliwienie. I właśnie w takich sytuacjach, z braku lepszego
            rozwiązania, mó­wimy ze skruchą na zebraniu kolektywu: będzie to dla mnie lekcja...
            Towarzysz Lenin rozwalił armię i marynarkę agitacją antywojenną, Niemcy
            nacisnęli, front runął, więc trzeba było przed całą Rosją świecić oczyma. I
            towarzysz Lenin mamrocze: to lekcja... A potem radzi: z przeciwnikiem trzeba
            walczyć, itd. itp. Geniusz Lenina polega na tym, że wódz plótł bzdury, z
            którymi niepodobna dyskutować. Kto będzie udowadniał, że z przeciwnikiem walczyć
            nie trzeba? Że trzeba nie umieć walczyć?
            Co ja właściwie chcę przez to powiedzieć? Ano to, że gdyby Paweł Dybienko 23
            lutego 1918 roku odniósł wiekopomne zwycięstwa pod Pskowem i nad Narwą, to
            towarzysz Lenin, dowiedziawszy się o tym 24 lutego, przez dzień i noc pisałby
            całkiem inny artykuł. Tymcza­sem pisał o przykrej, gorzkiej lekcji. I,
            naturalnie, nie­zbędnej. Póki nie strzelił piorun, towarzysz Lenin, ni­czym
            tyfusowa wesz, zarażał armię „Prawdą okopów" i innym paskudztwem, publikowanym
            za niemieckie pieniądze. Lecz gdy Niemcy udzielili towarzyszowi Leni-nowi
            lekcji, wtedy zatroszczył się o obronność kraju.
            od tamtego dnia wiekopomne zwycięstwa pod Psko­wem i nad Narwą stały się dla
            mnie obiektem szczegól­nego, trochę niezdrowego zainteresowania, podobnie
            zresztąjak nazwisko wielkiego stratega Pawła Dybienki.
            Na szczęście książek o wojnach napisano u nas wiele, zapchane są nimi
            biblioteki. I oto trzymam w ręku me-muary generała lejtnanta S. Kalinina.
            W 1918 roku żołnierz Kalinin wraca z frontu i prowa­dzi rewolucyjną działalność
            w Samarze. Głód. Ruina i rozprzężenie. Sytuacja bolszewików jest niepewna. Brak
            im ludzi. „Nie pamiętam już dokładnie kiedy, w końcu marca lub na początku
            kwietnia, w Samarze nastąpiło wydarzenie, które wywołało niepokój organi­zacji
            partyjnej. Nagle, bez uprzedzenia, przybył do mia­sta eszelon marynarzy
            bałtyckich z Pawłem Dybienką na czele. Ucieszyliśmy się z nowego uzupełnienia.
            Lecz w tym samym dniu do komitetu gubernialnego przy­szedł telegram podpisany
            przez M. Boncz-Brujewicza. Rozkazywał on natychmiast aresztować Dybienkę i
            odwieźć go pod eskortą do Moskwy, ponieważ Dybien­ko wraz z oddziałem samowolnie
            opuścił stanowisko bo­jowe nad Narwą".
            • asmall4 Re: Ruskie gieroje ad 1918 :) 05.09.08, 15:51
              Słyszeliśmy, że nad Narwą odniesiono wspaniałe zwy­cięstwa, a tymczasem
              zwycięzca nie wiadomo czemu dał drapaka i ścigają go po całym kraju. Bolszewicy
              samar-scy zastanawiają się, co zrobić z marynarzami. Podjęli decyzję: pójdzie do
              nich jako wysłannik sam Kalinin, bez ochrony i bez broni. „Gdy tylko wszedłem na
              peron dworca, marynarze otoczyli mnie i pod konwojem, jako «kontrę»,
              zaprowadzili do wagonu Dybienki. Przy stole siedział rosły marynarz...".12
              Bolszewik Kalinin zawsty­dził rewolucjonistę Dybienkę, ten okazał skruchę i
              po­stanowił wrócić do Moskwy. Koniec tej historii poznałem 21 lat później. 26
              lutego 1989 roku „Krasnaja zwiezda" zamieściła długi artykuł o wybitnym dowódcy
              Dybien-ce. Kilka linijek w tym artykule to relacja o tym, że za ucieczkę spod
              Narwy i samowolne opuszczenie frontu Dybienkę wykluczono z partii (z powrotem go
              do niej przyjęto dopiero w 1922 roku). Stanął przed trybuna­łem rewolucyjnym.
              Rada Komisarzy Ludowych postano­wiła usunąć Dybienkę ze stanowiska. Paweł
              Jefimowicz był już do tego przygotowany: „Naturalnie, to ja jestem winien, że
              marynarze uciekli aż do Gatczyny".
              A oto co się stało. Członkowi pierwszego radzieckiego rządu towarzyszowi
              Dybience i jego dzielnym maryna­rzom kazano zatrzymać wojska niemieckie pod
              Psko­wem i Narwą. Żadnych zwycięstw płomienni rewolucjo­niści ani pod Pskowem,
              ani nad Narwą nie odnieśli, nikogo nie zatrzymali, nie uwiecznili sławą swych
              sztan­darów. Na odwrót, po pierwszych starciach z przeciwni­kiem wydelikaceni
              marynarze stchórzyli i uciekli - prze­cież całą wojnę dekowali się w portach! A
              nasz bohater razem z nimi. Lub może na ich czele. Obrońcy rewolucji dobiegli aż
              do Gatczyny. W tym momencie trzeba rozło­żyć mapę, by ocenić heroiczność ich
              szlaku bojowe­go. 120 kilometrów nawiewali obrońcy socjalistycznej ojczyzny.
              Trzy maratony w głębokim lutowym śniegu. W Gatczynie zajęli pociąg i pomknęli w
              głąb kraju rato­wać swoje rewolucyjne skóry. Boncz-Brujewicz, prze­wodniczący
              Najwyższej Rady Wojennej, rozsyła w pościg za nimi telegramy po całej Rosji:
              schwytać bohaterów i pod konwojem dostarczyć do Moskwy. Mieli zatrzymać
              przeciwnika, ale to ich trzeba było zatrzymywać.
    • polakslowian Razem z Ruskami!Oni wezma wschod, my zachod! 05.09.08, 15:48
      Konczyc z ta dziwna 'Ukraine'!
    • gurru a jesli Ukraina nie zechce, to sie ja potraktuje 05.09.08, 15:54
      jak JUgoslawie lbo Afganistan.
    • abhaod fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego kundle 05.09.08, 16:29
      na forum boleśnie zawyły...
      en.wikipedia.org/wiki/Web_brigades
      • kacap_z_moskwy Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 16:57
        Myslis ze czyta ten forum? Jak by czytal, to miedzy nami i Niemcami byla by pustynna ziemia :)
        • abhaod Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 17:02
          ale za to jego przydupasy czytają ( i meldują co tam na froncie walki
          ideologicznej) "uderz w stół, a nożyce się odezwą" :)))
          • kacap_z_moskwy Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 17:12
            To, kto myslisz melduje mu? Ja? Ktos jeszcze? Kto ma ten zaszczyt?
            • abhaod Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 18:07
              ty kacapku ? chciałbyś :) za mało zarabiasz?
              • kacap_z_moskwy Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 21:46
                A ile proponujesz?
                • abhaod Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 06.09.08, 16:46
                  flaszką "putinowskiej", funt słoniny i pajdkę chleba, i 10-letnie wczasy w
                  Workucie :)))
                  www.youtube.com/watch?v=RpuEW7GUHtM
            • j23plpol Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 23:12
              JA. j23plpol@poczta.onet.pl. Dla mnie to zaszczyt. A odchod ma ban
              na necie. Przypominam raz jeszcze. Ch..om sie nie odpowiada.

              kacap_z_moskwy napisał:

              > To, kto myslisz melduje mu? Ja? Ktos jeszcze? Kto ma ten zaszczyt?
              • abhaod Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 06.09.08, 16:48
                co tam bredzisz mladicowy przydupasie, nie szczekaj bo cię o ogonek skrócą
                www.allthingsbeautiful.com/all_things_beautiful/images/milosevic.jpg
        • tymon99 Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 20:24
          ma ludzi od czytania i pisania, czego jesteś żywym przykładem.
          • kacap_z_moskwy Re: fiutin już ataku wścieklizny dostał, a jego k 05.09.08, 21:45
            Dzieki za slowa! Jak bym byl takim co za niego czyta i pisze, potem mu opowiada - to chyba byl bym owelie bogatrzy :) Nie wiesz jak taka posade dostac?
    • 1stanczyk Za kilka lat niewiadomo w ogole czy NATO bedzie 05.09.08, 17:03
      istaniec.
      Roznice w ocenach sytuacji w Gruzji pomiedzy NATO a Europa wzmocnily wole
      polityczna Europy (UE) posiadania wlasnych sil zbrojnych.
      W takiej sytuacji Nato po prostu straci swoja racje bytu a Europa stanie sie nie
      jak dotychczas, bardziej (Anglia) lub mniej (Francja) zwiazana ze Stanami
      przybudowka, ale uzyska wlasne godne jej miejsce w swiatowej globalnej rywalizacji.
      Przynaleznosc Ukrainy do UE wspolpracujacej z Rosja bedzie duzo mniej
      konfliktowa niz obecne natowskie aspiracje.

      Cheney: Chcemy Ukrainy w NATO
      • abhaod Re: Za kilka lat niewiadomo w ogole czy NATO bedz 05.09.08, 18:09
        jak to powiadał adolf "Festung Europa" ciche marzenia fiutina ...
        data3.blog.de/media/465/2341465_8dc9ffde02_m.jpeg
      • tymon99 Re: Za kilka lat niewiadomo w ogole czy NATO bedz 05.09.08, 20:26
        o własnych siłach zbrojnych europy słyszę odkąd pamiętam.. i nic. nato, być
        może, ma wiele wad - ale ma też jedną zaletę: działa.
        • kacap_z_moskwy Re: Za kilka lat niewiadomo w ogole czy NATO bedz 05.09.08, 21:46
          Jak dziala? Jak w Afganistanie?
    • preminger Cheney 05.09.08, 18:47
      Dlaczego Kaczorowcy unikają trudnych pytań w rozmowach z Ukrainą, jestem
      zaniepokojony.
      • j23plpol Re: Cheney 05.09.08, 23:20
        A ja nie. Ukraina wkrotce sie skurczy. Wszak szkoda by Donbas i Krym
        znalazl sie w rekach eurokolchozu. Rosja lepiej wykorzysta potencjal
        tych regionow.

        preminger napisał:

        > Dlaczego Kaczorowcy unikają trudnych pytań w rozmowach z Ukrainą,
        jestem
        > zaniepokojony.
    • zarone Ukraińcom bliżej do Moskwy niż do N.Y. 05.09.08, 22:31
      Juszczence chyba trochę odbiło, myślałem, że jest mądrzejszy. Kto
      był na wschodniej Ukrainie lub Krymie, ten chyba ma pełną jasność,
      że Ukraińcom i Rosjanom z tych rejonów nigdy do głowy by nie
      przyszedł taki absurdalny pomysł.Trzeba jeszcze pamiętać, że
      kilkaset tysięcy Ukraińców pracuje w Rosji.
      Cheney po prostu wyruszył w podróż po byłym ZSRR, by trochę
      podrażnić Rosjan i pokazać amerykańskim wyborcom, jacy to
      republikanie są stanowczy wobec Moskwy. Takie sobie gierki, kto się
      na nie nabiera jest skończonym durniem.
      • j23plpol Re: Ukraińcom bliżej do Moskwy niż do N.Y. 05.09.08, 23:17
        100% racji, zarone. Madry wpis, powazanie.

        zarone napisał:

        > Juszczence chyba trochę odbiło, myślałem, że jest mądrzejszy. Kto
        > był na wschodniej Ukrainie lub Krymie, ten chyba ma pełną jasność,
        > że Ukraińcom i Rosjanom z tych rejonów nigdy do głowy by nie
        > przyszedł taki absurdalny pomysł.Trzeba jeszcze pamiętać, że
        > kilkaset tysięcy Ukraińców pracuje w Rosji.
        > Cheney po prostu wyruszył w podróż po byłym ZSRR, by trochę
        > podrażnić Rosjan i pokazać amerykańskim wyborcom, jacy to
        > republikanie są stanowczy wobec Moskwy. Takie sobie gierki, kto
        się
        > na nie nabiera jest skończonym durniem.
        • alfalfa Re: Ukraińcom bliżej do Moskwy niż do N.Y. 05.09.08, 23:24
          kolego, przecież Ty i całe "towarzystwo" właśnie daliscie się
          nabrać. Do NATO za wcześnie, na początek droga do UE. Wystarczy,
          potem pójdzie samo.
          A.
    • tychik1 Re:Esesmani maszerują w Stanisławowie ! 06.09.08, 16:32
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080906&id=po21.txt
      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080906&id=po22.txt
      Ludobójcze rzezie na Kresach:
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20080830&typ=my&id=my61.txt
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20080906&typ=my&id=my71.txt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka