occllo
26.09.08, 17:39
Chciałabym tutaj zwrócić uwagę na coś zupełnie innego. To dobrze, że
staramy się ułatwiać zycie samotnym matkom, których byli partnerzy
nie płacą alimentów. Nic nie mówi się jednak o tym, jak ułatwić
życie mężczyźnie, który musi te alimenty płacić i jeszcze jakoś się
utrzymać.
Z pewnością jest mnóstwo nieodpowiedzialnych facetów, którzy
skrzywdzili matki swoich dzieci. Bywa jednak inaczej, czego jakoś
nikt nie zauważa.
Podam przykład wzięty pośrednio z mojego życia. Mój partner (ok. 30
lat) ma dwunastoletnią córkę. 12 lat temu spotykał się z pewną
dziewczyną. Postanowił od niej odejść. Jednak dziewczyna nie chciała
się z tym pogodzić. Celowo przestała stosować antykoncepcję
i "wrobiła" go w ciążę. On został z nią dwa lata. Były to 2 lata
potwornych kłótni i nieporozumień. (Dziewczyna nie należała do tzw.
zgodnych osób). Któregoś razu w rozmowie przyznała się, że
zaplanowała wszystko od początku do końca. W tym momencie mój
partner nie wytrzymał i odszedł od niej. Przez kilka kolejnych lat
przychodził jednak regularnie i dawał jej pieniądze. Spore sumy,
tyle ile udało mu się akurat zebrać. Kilka lat potem dostał wezwanie
do sądu. Dziewczyna przedstawiła wszystko tak, jakby nie dostała od
niego w życiu ani grosza. Okazało się wówczas, że alimenty zasądzone
zostały dwa lata wcześniej. Przez te dwa lata jednak nikt nie raczył
poinformować mojego często podróżującego partnera o tym że musi
wnosić regularnie opłaty (a przez cały ten czas dawał jej pieniądze
kiedy tylko mógł). Efekt? Konieczność spłacania gigantycznego jak na
jego warunki długu (odsetki, komornik) plus aktualne świadczenia.
Komornik ściąga mu z pensji 60%. Nie jestesmy w stanie finansowo
razem zamieszkać, żyć, choć bardzo byśmy chcieli.
Dlaczego państwo nie interesuje się sytuacją ojców? Dlaczego nie
bierze pod uwagę ich życia? Tego, że oni płacą - tak! Płacą, bo
uważają to za swój obowiązek! Spójrzcie na historię, którą opisałam
powyżej. Jest ona nie do udowodnienia w sądzie, a jak
niesprawiedliwa. Takich scenariuszy jest mnóstwo. Ciągle sie mówi o
samotnych matkach, które nie mogą doprosić się o pieniądze. To
dobrze, ale to tylko jedna strona sprawy. Czemu nikt nie myśli o
tym, jak uczciwy mężczyzna obciążony alimentami ma odbudować swoje
życie?