Dodaj do ulubionych

MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony ...

30.09.08, 12:38
"Zwrócił uwagę, że pasażerowie porwanego samolotu "i tak są poddani woli
terrorystów". - Ci ludzie są skazani na śmierć przez sam fakt zawładnięcia
statkiem."

I takie mi się podejście podoba bardzo. Można by pójść dalej i zabijać ofiary
porwań, bo one i tak już mają pozamiatane, a przynajmniej można oszczędzić
życie policjantów którzy będą się narażać w akcji.
Tylko nasza wyobraźnia jest w stanie nas ograniczyć w tej sytuacji.
O np. strzelać do ofiar jakiegoś wirusa, coby nie pozarażały innych.
Obserwuj wątek
    • bmc3i MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony ... 30.09.08, 12:39
      Przykro byc na pokladzie porwanego samolotu, ale podzielam zdanie MON, trzeba
      miec prawna mozliwosc ocalenia zycia wiekszelj liczby osob na ziemi, kosztem
      nawet poswiecenia zycia ludzi w porwanym samolocie.

      • mnbvcx rada dla terorystow 30.09.08, 12:59
        zawsze bierzcie chocby jednego zakladnika, wszak nie o ilosc chodzi.
        zycie jednego jest tak samo cenne jak tysiaca. jesli nie udalo sie
        znalesc zakladnika, w zaparte twierdzcie, ze taki jest na pokladzie.
        dopoki jestescie w powietrzu nic wam nie zrobia.
        • zigzaur Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachodu: 30.09.08, 13:20
          Wycelować rakietę z głowicą nuklearną na Mekkę i meczet Al-Aksa w Jerozolimie.
          Zapowiedzieć odpalenie w przypadku porwania chociaż jednego samolotu.
          Zaostrzyć procedury imigracyjne, łapać nielegalnie przebywających w krajach
          Zachodu podejrzanych osobników.
          • kakens Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:24
            zigzaur napisał:

            > Wycelować rakietę z głowicą nuklearną na Mekkę i meczet Al-Aksa w Jerozolimie.
            > Zapowiedzieć odpalenie w przypadku porwania chociaż jednego samolotu.

            I wtedy samolot zostanie porwany przez "araba" z jarmułką wystającą spod ręcznika?
            Znamy te metody, SB podobnie prowokowało żeby zrobić z Solidarności bandytów.
            • zigzaur Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:27
              Niewykluczone, że porwania samolotów 11 września 2001 zorganizowała jeszcze inna
              siła. Tej sile zależało na skłóceniu Zachodu z islamem oraz na odciągnięciu
              uwagi USA od Europy, Morza Czarnego i Bałtyku. A także na wzroście cen ropy.
              Nie będę pisać, o jaką siłę tu chodzi, bo znowu jakiś polonofob zarzuci mi
              rusofobię.
              • kakens Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:28
                Też nie wykluczam takiej możliwości.
                • zigzaur Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:38
                  A ja uważam ją nawet za bardziej prawdopodobną od "wariantu jarmułkowego".
                  Zważywszy zwłaszcza fakt, że do zamachu doszło niedługo po dojściu Putina do
                  władzy. Już sama niepewność na rynku naftowym i wzrost cen na ropę był dla niego
                  korzyścią. Przy okazji powstały rozdźwięki w łonie NATO (fanaberie Chiraka i
                  Schroedera).
                  • kakens Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:54
                    Nie twierdzę, że za 11.09 stali Izraelczycy, tylko że mogliby wykorzystać
                    zaproponowane przez Ciebie ultimatum do własnych celów.

                    Wątek Rosyjski wydaje się wiarygodny.
                    • zigzaur Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 13:55
                      Nie wiem, czy pamiętasz, ale reakcja Izraela na 11 września była bardzo
                      flegmatyczna. Chyba tylko jakiś oficjel powiedział coś w stylu "Amerykanie
                      poczuli to, z czym my mamy do czynienia na codzień."
                      • poszeklu A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wycieczka z 30.09.08, 14:00
                        A co by MON powiedzial, gdyby tam, w takim uprowadzonym
                        samolocie byla wycieczka z IZRAELA?

                        Oj, oj,oj! To juz calkiem inna sprawa!
                        • zigzaur Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 14:02
                          Sądzę, że 90 % tych wycieczkowiczów (także kobiety!), to byliby ludzie po
                          służbie wojskowej, umiejący radzić sobie z islamskimi terrorystami.
                          • poszeklu Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 14:08
                            Na ogol do Polski przybywaja w 90% mlodzi ludzie przed
                            sluzba wojskowa i emeryci, ktorzy nie znali sluzby
                            wojskowej. Nie wykluczone tez ze ci co uprowadzaja
                            samolot tez umieja poslugiwac sie bronia, tak sie
                            jakos dziwnie sklada. Ale to nie o to. Pytanie co
                            MON powie gdy okaze sie ze w samolocie sa osoby z
                            Izraela lub Bardzo Waznej Mniejszosci Narodowej.
                            To juz nie byle Polacy, ktorych mozna zestrzeliwac
                            masowo.
                            • kakens Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 14:14
                              Tu nasuwa się inne pytanie.
                              Co z samolotami zagranicznych lini i naszymi z zagranicznymi pasażerami na
                              pokładzie i jakie to będzie miało reperkusje.

                              BTW. O Polaków nie ma obaw, dadzą sobie radę z terrorystą:

                              Poniedziałek
                              Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy.
                              Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

                              Wtorek
                              Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli
                              zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

                              Środa
                              Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i
                              pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów.
                              Wypuściliśmy, a co tam.

                              Czwartek
                              Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą
                              połowę pasażerów i pilotów.

                              Piątek
                              Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę
                              znajomych. Impreza do rana.

                              Sobota
                              Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

                              Poniedziałek
                              Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są
                              desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

                              Wtorek
                              Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
                              Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

                              Środa
                              Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

                              www.joemonster.org/art/9857/Porwanie_rosyjskiego_samolotu_dzien_po_dniu
                              • cillian1 Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 19:52
                                Wspaniałe!!! więcej takich. Jeszcze bym dodał na właściwe zakończenie, że wpada
                                prezio i daje im (za łyk gorzałki) obywatelstwo :D. Ech, ale się ubawiłem
                            • zigzaur Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 14:43
                              Państwo Izrael istnieje już około 60 lat i można przyjąć, że wszyscy jego
                              mieszkańcy mają już za sobą służbę wojskową w warunkach rzeczywistego zagrożenia
                              wojną. A i młodzież szkolna jest oswajana z perspektywą walki z terrorystami.
                              • czerwoneszmaciarstwo Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 16:50
                                E, tam. Wycieczka rabinow z NY. Zaden karabinu nie dotykal,
                                samolot jest niemiecki, calkowicie nowiutki.
                                A MON co?
                                Jak to co, SRUUUUUUU!
                                Rakiete?
                                Nie, w gacie.
                                • mieszaniec-zopola Re: A co by MON powiedzial, gdyby tam byla wyciec 30.09.08, 23:06
                                  MOcne!
          • metenburg Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 18:53
            Chcialbym zebys byl pasazerem tej rakiety i osobiscie naprowadzil ja
            na cel. Stan na wysokosci zadania, caly Zachod liczy na Ciebie !
            Prowadz Wodzu do boju !!!
          • maruda.r Re: Rady dla atakowanego przez terrorystów Zachod 30.09.08, 19:04
            zigzaur napisał:

            > Wycelować rakietę z głowicą nuklearną na Mekkę i meczet Al-Aksa w Jerozolimie.
            > Zapowiedzieć odpalenie w przypadku porwania chociaż jednego samolotu.

            ***********************************

            Co terrorystami z Irlandii Płn. czy Kraju Basków? Sądzisz, że się przejmą meczetem?

    • matrek To sa dylematy krajow demokratycznych 30.09.08, 12:41
      Dyktatury takich problemow nie maja.
      • zigzaur Re: To sa dylematy krajow demokratycznych 30.09.08, 13:18
        A oto najbardziej wymowny przykład z życia krajów totalitarnych, także o
        największym chyba wymiarze:

        Listopad 1942, południowy odcinek frontu wschodniego. Niemiecka 6 Armia pod
        dowództwem F. Paulusa mozoli się ze zdobywaniem Stalingradu a jednocześnie
        blokuje żeglugę na Wołdze.
        W tym samym czasie reszta Grup Armii A i B, czyli 1 i 4 armie pancerne, 17
        armia, 2 armia, dwie armie rumuńskie, jedna włoska i jedna węgierska, atakują
        Kaukaz. Dowództwo nad tym odcinkiem frontu sprawuje osobiście gefreiter Adolf H.
        8 listopada Amerykanie lądują w Maroku i Algierii. Wojska posłusznego Niemcom
        rządu w Vichy nie stawiają oporu. Hitler decyduje zająć resztę obszaru Francji,
        co wymaga ściągnięcia trochę wojska z frontu wschodniego.
        I akurat 19 listopada rusza sowiecka kontrofensywa z zamiarem wzięcia
        niemieckiej 6 Armii w okrążenie. Hitler nakazuje Paulusowi kontynuację blokady
        Wołgi, obronę w ruinach Stalingradu i zakazuje przebijania się na zachód.
        Organizowana jest nowa Grupa Armii Don (Erich von Lewinski-Manstein), która
        wykonuje uderzenie na odsiecz. Armia Paulusa formalnie podlega Lewinskiemu ale
        jednocześnie ma nakaz trzymania pozycji. Kontrofensywa nie udaje się, utyka ok.
        30 km od pozycji okrążonej 6 Armii. Ale najważniejsze, że zatrzymuje sowiecki
        atak wzdłuż Donu w kierunku Morza Azowskiego.
        W tym samym czasie rozpoczyna się odwrót z Kaukazu. Dowództwo przejmuje
        najlepszy niemiecki dowódca na lądzie, marszałek Ewald von Kleist. Kilka armii
        wycofuje się z Kaukazu z minimalnymi stratami. Sowiecki atak na Morze Azowskie
        zostaje zatrzymany. Kosztem jest utrata 6 Armii w Stalingradzie.
        Historycy, zwłaszcza socjalistyczni, uważają, że rozkaz Hitlera o obronie "do
        ostatniego żołnierza" wynikał z głupoty i nieuctwa niemieckiego wodza. Była to
        jednak zimna kalkulacja. Gdyby w kocioł wpadło 5 armii niemieckich i 5
        sojuszniczych, wojna zakończyłaby się już wtedy nokautem. Zresztą poprzedniej
        zimy w bitwie pod Demiańskiem wojska niemieckie przetrwały w kotle 3 miesiące i
        Hitler sądził, że Paulus wykaraska się tak samo, jak dowodzący pod Demiańskiem
        Busch.
        W całej tej wielkiej bitwie straty sowieckie były znacznie większe od
        niemieckich, ponieważ Rosjanie szturmowali umocnienia Stalingradu, które niegdyś
        sami budowali.
        Porażka (a może jednak remis???) pod Stalingradem uświadomiła Niemcom grozę
        sytuacji. Goebbels ogłosił program totalnej mobilizacji państwa i społeczeństwa
        (słynne przemówienie o wojnie totalnej). Niedługo potem II korpus pancerny SS
        pod dowództwem SS-Ogruf Paula Haussera odbił bardzo ważny ośrodek przemysłowy w
        Charkowie. Linia frontu przybrała wężykowaty kształt z dużym łukiem w okolicy
        Kurska.

        • remik.bz Dokończ o łuku kurskim 30.09.08, 13:24
          zigzaur napisał:
          Linia frontu przybrała wężykowaty kształt z dużym łukiem w okolicy
          > Kurska.

          szkoda ,że przerwałeś. Teraz dopiero zaczęło sie najciekawsze...na
          tym łuku.
          • zigzaur Re: Dokończ o łuku kurskim 30.09.08, 13:36
            Istnieje pogląd, że bitwa pod Kurskiem została przez Stalina sprowokowana, aby
            wykrwawić siły ofensywne Wehrmachtu. Niemcy (2 grupy armii von Kluge i
            Lewinskiego-Mansteina) zaatakowały ten łuk z dwóch stron, w celu zniszczenia
            dwóch sowieckich frontów (dowodzonych przez Rokossowskiego i Watutina, tych
            samych, co walczyły pod Stalingradem).
            Sowieci specjalnie przygotowali głęboką obronę polową, która powstrzymywała i
            wykrwawiała atakujących Niemców.
            Podczas tych walk Amerykanie wylądowali na Sycylii, co spowodowało kapitulację
            Włoch. Nagle zaszła konieczność okupowania Włoch, które z sojusznika stały się
            wrogiem.
            I właśnie wtedy nastąpiło uderzenie sowieckiego odwodu: Front Stepowy dowodzony
            przez Koniewa, co rozstrzygnęło bitwę.

            Oczywiście, amerykańskie lądowanie we Włoszech było znacznie ważniejsze:
            - Zdobycie panowania nad całym Morzem Śródziemnym, z możliwością lądowania w
            dowolnym jego punkcie: południowa Francja, Grecja, Adriatyk.
            - Duża liczba lotnisk we Włoszech umożliwiła stacjonowanie tam amerykańskiej
            armii lotniczej Carla Spaatza i zasypywanie Niemiec bombami w nieograniczonych
            dawkach.
            - Kapitulacja wojsk włoskich w Jugosławii przed partyzantami Tito. Wojska Tito
            uzyskały ogromne ilości broni i sprzętu, stały się samodzielnym frontem, w
            przyszłości nie pozwoliły na podbój Jugosławii przez Stalina.
            • remik.bz Dzieki , ale znowu przerwałeś w ciekawym miejscu 30.09.08, 14:21
              zigzaur napisał:
              Wojska Tito
              > uzyskały ogromne ilości broni i sprzętu, stały się samodzielnym
              frontem, w
              > przyszłości nie pozwoliły na podbój Jugosławii przez Stalina.

              Dzieki serdeczne.
              Nie chcę Cie broń boze "prowokować" , ale znowu przerwałeś w
              ciekawym miejscu.
              Zagrożenie Jugosławii przez Stalina było dawniej wstydliwie
              przemilczane.
              Co ciekawsze, w sprawie Bałkanów spotkałem sie kiedyś ( w czasach
              komuny) z określeniem ,iż tragedią Grecji było to ,że zachodni
              alianci "zajeli" ją przed wojskami rosyjskimi. A o Jugosławii ani
              słowa w tym kontekście.
              Jesli masz czas to rozwiń ten ciekawy watek ( a jest jeszcze
              Bułgaria..), może oprócz nas ktoś go jeszcze przeczyta i dowie sie
              wiecej ciekawych rzeczy niz z lekcji historii ?
              • zigzaur Re: Dzieki , ale znowu przerwałeś w ciekawym miej 30.09.08, 14:39
                Z Bułgarią to było tak, że wprawdzie udostępniła Niemcom swe terytorium do ataku
                na Jugosławię i Grecję ale jednak nie wysłała za granicę ani jednego żołnierza.
                Niemniej jednak została zajęta przez sowietów (4 front ukraiński Tołbuchina).

                Jeśli chodzi o Jugosławię, to sprawa była raczej prosta: kraj przeważnie
                górzysty, ułatwiający życie partyzantom, utrudniający okupantom. Nie to, co
                równinna Polska. Chodzi po prostu o to, że wskutek przejęcia włoskiej broni Tito
                miał dużą i dobrze zaopatrzoną armię i nie miał ochoty nikogo do Jugosławii
                wpuszczać. Potem dobrze żył z NATO i pojednał się z Niemcami.

                Znacznie ciekawiej wyglądała historia Rumunii. W chwili wybuchu wojny miała
                sojusz z Francją i Polską, przy czym to raczej Polska miałaby bronić Rumunii
                przed sowieckim atakiem. Zdarzyło się jednak tak, że to Rumunia udzieliła
                schronienia polskim uchodźcom wojskowym i politycznym. Niedługo potem Węgry (w
                sojuszu z Niemcami) odebrały Rumunii północny Siedmiogród zaś CCCP Besarabię
                (dzisiejsza Mołdowa) oraz Bukowinę (ponieważ właśnie TAM Polacy ukryli archiwa
                agentów swego wywiadu w Sojuzie). Aby ocalić resztkę państwa, Rumunia zawarła
                sojusz z Hitlerem, ponieważ groził sowiecki atak na rumuńskie złoża nafty,
                zaopatrujące Niemcy.
                Rumuni dokonali przedziwnej prowokacji:
                Przy pomocy polskich bombowców "Łoś" przemalowanych na sowieckie dokonali nalotu
                na znajdujące się pod władzą Węgier Koszyce (po węgiersku Kassa). Wskutek tej
                prowokacji Węgrzy wysłali wojsko na front sowiecki. Gdy jesienią 1944 Rumunia
                skapitulowała, Węgrzy wykonali nalot odwetowy chyba na Arad (Oradea).
                Ale najważniejsze było zachowanie Rumunów po wojnie. Wprawdzie Rumunia należała
                do RWPG i układu warszawskiego, to jednak unikała bliższej integracji.
                Utrzymywała zupełnie przyjazne stosunki z Chinami (śmiertelnym wrogiem CCCP w
                latach siedemdziesiątych) i Albanią (przeciwnikiem ideologicznym Kremla) oraz
                zupełnie normalne i pełne stosunki dyplomatyczne z Izraelem i RPA. Rumunia nie
                uczestniczyła w zbiorowych manewrach wojskowych ani w najeździe na Węgry (1956)
                i Czechosłowację (1968). Być może powściągliwa postawa Rumunii uniemożliwiła
                Moskwie skuteczny nacisk na Jugosławię? Perspektywa sowieckich baz na wybrzeżu
                Adriatyku wyglądała niezbyt różowo dla Zachodu.
                Nic więc dziwnego, że Ceausescu został szybko obalony, błyskawicznie osądzony i
                jeszcze szybciej zgładzony. Widocznie to był akt zemsty. Władzę po Ceausescu
                przejął jego najbliższy współpracownik, Ion Iliescu. Żadnej rewolucji czy
                dekomunizacji nie było.
    • absurdello Powinno się się pójśc jeszcze dalej: Od razu zabij 30.09.08, 12:52
      ać pasażerów samolotów po wykupieniu biletu, bo jest duże
      prawdopodobieństwo, że zginą (stan samolotów, przysypianie
      kontrolerów lotu, depresja pilota, porwanie w Tiutiurlistanie) a
      trzeba oszczędzać drogie paliwo, utrzymywać samoloty, remontować je

      Pomysł powinno się też rozciągnąć na pasażerów innych środków
      komunikacji publicznej.


      Terroryści to chyba ze śmiechu są poskręcani gdy widzą jak małymi
      środkami doprowadzili do ogólnoświatowej paranoi ;))
      • zigzaur Re: Powinno się się pójśc jeszcze dalej: Od razu 30.09.08, 13:26
        Znacznie większy strach zapanował ok. 20 lat temu, gdy na jaw wyszła sprawa
        AIDS. Wtedy sądzono, że to już koniec rozrywkowego seksu i że homoseksualiści
        będą zamykani za drutami.
        • turbo_wesz Re: Powinno się się pójśc jeszcze dalej: Od razu 30.09.08, 15:48
          jakby co 100-tna osoba roznosiła wirusa HIV drogą kropelkową, to byłoby znacznie
          gorzej.

          wyobraź sobie co byłoby gdyby Grypa Hiszpańska wróciła (no nie ten sam wirus,
          ale coś równie zjadliwego i łatwo rozprzestrzeniającego się)
          • czerwoneszmaciarstwo Pójśc dalej: Komisarz UE detonowalby samolot 30.09.08, 17:20
            Pójśc jeszcze dalej: Kazdy samolot wyposazony w instalacje
            ktora bedzie wysadzac samolot po nacisnieciu guzika na ziemi.
            Wysoki Komisarz UE detonowalby samolot gdyby uznal, ze to jest
            wlasciwe.
            W ten sposob tanio, samolot zestrzeliwuje sie sam.
            Gratulacje dla okupantow w MON i UE.
    • kakens Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 12:53
      Brodaty koleś gdzieś na końcu świata i jego kilku pomocników (o ile wierzyć
      manipulacjom) doprowadziło do tego, że będziemy zabijać własnych obywateli.
      • laksmana Re: Brodaty koleś gdzieś na końcu świata 30.09.08, 14:07
        Nie nie, to koleś bez brody i na przeciwnym końcu świata niż myślisz. Przecież
        oczywiste jest, że atak na WTC zorganizowały służby USA, przy wiedzy i udziale
        Busha. Osama jest aktorem, który miał dać Stanom pretekst do ataku na kraje
        arabskie, celem pozyskania źródeł ropy i zdobycia kontroli nad tym regionem.
        Poświęcenie WTC wydawało im się wtedy warte zachodu, ale pomylili się. Mam
        nadzieję, że kiedyś w końcu dowody ujrzą światło dzienne, i winni tej akcji
        usmażą się na krześle.
    • demolca Brawo, brawo MON 30.09.08, 13:17
      Państwo wie lepiej co dla obywatela jest dobre, kto ma się poświęcić, kto jest
      terrorystą a kto ma złe myśli.
      Motłoch nie rozumie tej troski.
    • remik.bz Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:20
      To jakas paranoja.
      Przeciez zestrzelenie takiego samolotu to typowy przyklad działania
      w obronie koniecznej. Problemem sa tylko granice tej obrony a nie
      fakt jej istnienia.
      Jesli TK uzna argumenty skarżących, to ja rozumiem ,że te argumenty
      mozna uzyc w każdym przypadku obrony koniecznej , ze tej obrony po
      prostu nie ma . Kazdy kto broniąc siebie , swoich bliskich swego
      domu kogoś zabije - jest z definicji winny.
      Nie wolno się bronic i tyle.
      Do diabła - "poprawni politycznie popaprańcy" przesadzaja.
      Jak można nie zestrzelić samolotu lecącego prosto na centrum
      Warszawy z bombą na pokladzie?
      Przecież to by była zwyczajna współpraca z terrorystami , ktorzy
      taką bombe na Warszawę skierowli ( wraz z porwanym samolotem).
      • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:22
        To nie jest obrona konieczna ale tzw. stan wyższej konieczności.

        Jeśli np. pali się magazyn zboża a drogę dojazdu straży pożarnej blokuje
        furmanka, to można zniszczyć furmankę w celu umożliwienia dojazdu straży.

        Obrona konieczna to jest odparcie BEZPRAWNEGO i BEZPOŚREDNIEGO zamachu na
        czyjekolwiek dobro.
        • kakens Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:32
          Czemu zatem ograniczać się jedynie do tych "masowych" przypadków terroryzmu?
          Czemu mamy wdrażać procedury w imię jakiejś chorej idei walki z czymś tak
          rzadkim, podczas kiedy codziennie giną ludzie i nikt z tym nic nie robi? Czemu
          nie strzelać do pijanych kierowców?? Nawet jeśli wiozą rodzinę. Wysadzać ich
          pojazdy zanim zabiją kogoś niewinnego? Czemu nie wyposażyć drogówki w wyrzutnie
          rakiet przeciwko piratom drogowym?
          • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:41
            Ano, temu, że gdy zostanie zastrzelony kierowca, samochód porusza się dalej w
            niekontrolowany sposób. Być może zostaną wprowadzone jakieś sposoby na
            sparaliżowanie układu zapłonowego falami radiowymi albo na zakłócenie pracy
            sterownika zapłonu i wtrysku.
            • kakens Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:47
              Można go "zestrzelić" jakąś większą rakietą. Skoro MON ma techniczne możliwości
              żeby anihilować wielkiego jumbo, tak aby szczątki nie spadły na ziemię, to tym
              bardziej da radę z polonezem.
              • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:53
                Samochód osobowy można rozwalić zwykłym granatnikiem. Ale jednak samochody
                często jeżdżą zderzak w zderzak zaś pasażerskie odrzutowce latają jednak w
                dużych od siebie odległościach.
            • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:14
              zigzaur napisał:

              > Ano, temu, że gdy zostanie zastrzelony kierowca, samochód porusza
              > się dalej w niekontrolowany sposób.
              --------------------------------
              W przeciwienstwie do zestrzelonego samolotu, ktory spada w sposob
              kontrolowany :-)))
        • remik.bz Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:34
          zigzaur napisał:

          > To nie jest obrona konieczna ale tzw. stan wyższej konieczności.
          >
          > Jeśli np. pali się magazyn zboża a drogę dojazdu straży pożarnej
          blokuje
          > furmanka, to można zniszczyć furmankę w celu umożliwienia dojazdu
          straży.
          >
          > Obrona konieczna to jest odparcie BEZPRAWNEGO i BEZPOŚREDNIEGO
          zamachu na
          > czyjekolwiek dobro.

          Samolot z bomba na pokładzie lecący na Warszawe jest bezośrednim i
          bezprawnym atakiem na dobra mieszkańców Warszawy.
          Zestrzelenie takiego samolotu przez polska armię jest w tym
          przypadku obrona konieczną , obrona mieszkańców Warszawy .

          Jesli pod mój dom podjedzie samochód z bandziorami , z zakładnikiem
          i bandyci zaczną do mnie strzelać- to ja mam prawo sie bronić.
          Tak jak potrafię.
          Również strzelając.
          I nie wolno niokomu zmuszac mnie do zrezygnacji z obrony koniecznej
          (stosowną decyzją TK) dlatego ,ze jest tam zakładnik.

          Ps nawet religia ktolicka pozwala "złamać" V przykazanie w obronie
          koniecznej.
          • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:42
            Zgadzam się.

            Ciekawostka: W Wiedniu port lotniczy znajduje się po sąsiedzku z dużą rafinerią
            ropy. Idealny kąsek dla terrorystów.
          • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:20
            remik.bz napisał:

            > Jesli pod mój dom podjedzie samochód z bandziorami , z
            > zakładnikiem i bandyci zaczną do mnie strzelać- to ja mam prawo
            > sie bronić.
            > Tak jak potrafię.
            > Również strzelając.
            ----------------------------
            Mozesz zawsze oposcic swoj dom tylnymi drzwiami, bez strzelania.
            No chyba, ze bardzo pali ci sie do strzelania, ale to juz trudno
            nazwac obrona.
            • dean08 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:25
              A jak nie ma tylnego wyjścia ? To co ma sam sobie w głowę strzelić, aby plorgowi
              tezy nie psuć ?
              • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:41
                dean08 napisał:

                > A jak nie ma tylnego wyjścia ? To co ma sam sobie w głowę
                > strzelić, aby plorgow i tezy nie psuć ?
                -----------------------
                Gdybys mial troche rozumu, to bys wiedzial, ze strzelanie do wroga,
                ktory ma zdecydowana przewage jest szczytem glupoty. Wiec, czy
                strzelisz sobie od razu w leb czy sprowokujesz bandziorow do
                zlikwidowania ciebie, nie stanowi zadnej roznicy - wynik bedzie ten
                sam.
                • dean08 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:44
                  plorg napisał:

                  > dean08 napisał:
                  >
                  > > A jak nie ma tylnego wyjścia ? To co ma sam sobie w głowę
                  > > strzelić, aby plorgow i tezy nie psuć ?
                  > -----------------------
                  > Gdybys mial troche rozumu, to bys wiedzial, ze strzelanie do wroga,
                  > ktory ma zdecydowana przewage jest szczytem glupoty. Wiec, czy
                  > strzelisz sobie od razu w leb czy sprowokujesz bandziorow do
                  > zlikwidowania ciebie, nie stanowi zadnej roznicy - wynik bedzie ten
                  > sam.

                  Rozumiem, że oni tak tylko towarzysko wpadli i dla "zabicia czasu" walą mi do
                  okien ? Forum GW czasami jest lepsze niż Onet ;-).
                  • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:56
                    dean08 napisał:

                    > Rozumiem, że oni tak tylko towarzysko wpadli i dla "zabicia czasu"
                    > walą mi do okien ?
                    -----------------------
                    Czlowieku za duzo hollywoodzkich produkcji sie naogladales.
                    Spieszno ci do piechu, to strugaj sobie bohatera. Kazdy przeciez
                    jest kowalem SWOJEgo losu.
            • remik.bz Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:26
              plorg napisał:

              > remik.bz napisał:
              >
              > > Jesli pod mój dom podjedzie samochód z bandziorami , z
              > > zakładnikiem i bandyci zaczną do mnie strzelać- to ja mam prawo
              > > sie bronić.
              > > Tak jak potrafię.
              > > Również strzelając.
              > ----------------------------
              > Mozesz zawsze oposcic swoj dom tylnymi drzwiami, bez strzelania.
              > No chyba, ze bardzo pali ci sie do strzelania, ale to juz trudno
              > nazwac obrona.

              No to skomplikuję Ci problem.
              Załóżmy ,że pod tylnymi drzwiami też stoi samohód z bandziorami i
              zakladnikiem.
              I wszyscy do mnie strzelaja "dla jaj".

              ps. na wszelki wypadek dodam ,ze pod oknem od piwnicy tez taki
              samochód stoi a okno dachowe mam przez bandytów zaminowane.
              No i co w takiej sytuacji - wolno mi się bronic?
              >
              >
              • remik.bz Errata : samochód 30.09.08, 14:29
                Oczywiście "c" w wyrazie "samochód" mi się zgubiło , sorry.
              • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:36
                remik.bz napisał:

                > No to skomplikuję Ci problem.
                > Załóżmy ,że pod tylnymi drzwiami też stoi samohód z bandziorami i
                > zakladnikiem.
                > I wszyscy do mnie strzelaja "dla jaj".
                ------------------------------
                Samochod z bandziorami z jednej i z drugiej strony, a ty ich
                wszystkich pokonasz jednym piostolecikiem z szescioma nabojami.
                Hehehehe.... rzeczywiscie, zes problem skomplikowal.
                Nie bedziesz strzelal - masz jakas szanse, ze cie nie zabija.
                Zaczniesz swoje salwy "armatnie" jestes trupem na miejscu.
                • dean08 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:38
                  plorg napisał:

                  > remik.bz napisał:
                  >
                  > > No to skomplikuję Ci problem.
                  > > Załóżmy ,że pod tylnymi drzwiami też stoi samohód z bandziorami i
                  > > zakladnikiem.
                  > > I wszyscy do mnie strzelaja "dla jaj".
                  > ------------------------------
                  > Samochod z bandziorami z jednej i z drugiej strony, a ty ich
                  > wszystkich pokonasz jednym piostolecikiem z szescioma nabojami.
                  > Hehehehe.... rzeczywiscie, zes problem skomplikowal.
                  > Nie bedziesz strzelal - masz jakas szanse, ze cie nie zabija.
                  > Zaczniesz swoje salwy "armatnie" jestes trupem na miejscu.
                  >
                  >
                  Na szczęście prawo w Polsce pozwala się bronić w takiej sytuacji. Jak ktoś nie
                  chce (np. plorg) to może to oczywiście zrobić. Potem będzie najwyżej marsz
                  milczenia.
                  • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:44
                    dean08 napisał:

                    > Na szczęście prawo w Polsce pozwala się bronić w takiej sytuacji.
                    > Jak ktoś nie chce (np. plorg) to może to oczywiście zrobić. Potem
                    > będzie najwyżej marsz milczenia.
                    --------------------
                    Liczysz na marsze triumfalne jak zaczniesz strzelac? Bedziesz trupem
                    szybciej niz myslisz.
                    • dean08 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:46
                      plorg napisał:

                      > dean08 napisał:
                      >
                      > > Na szczęście prawo w Polsce pozwala się bronić w takiej sytuacji.
                      > > Jak ktoś nie chce (np. plorg) to może to oczywiście zrobić. Potem
                      > > będzie najwyżej marsz milczenia.
                      > --------------------
                      > Liczysz na marsze triumfalne jak zaczniesz strzelac? Bedziesz trupem
                      > szybciej niz myslisz.
                      >
                      >
                      Hoplofob czy komunista ? Boisz się irracjonalnie broni czy w duchu
                      komunistycznym chcesz za mnie decydować ? Dziękuje, nie skorzystam.
                      • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:58
                        Za duzo hollywoodu. Rzeczywistosc jest o wiele bardziej prozaiczna.
                        • pawel1803 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 15:12
                          > Za duzo hollywoodu. Rzeczywistosc jest o wiele bardziej prozaiczna.

                          haha, po prostu plorg zakłada, że jest w jednym z tych samochodów, więc
                          jakakolwiek obrona jest dla niego niekorzystna, prawda, plorg??

                          No a już szczególnie 'sczelanie' do biednych plorgów...

                          Wtedy wchodzenie do tego domu może się wiązać z tym, że np. taki plorg dostanie
                          w łeb, a tego by nie chciał...
                          • plorg Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 15:22
                            Taki pawel1803 mysli, ze zycie to film, albo gra komputerowa.
                        • remik.bz Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 15:13
                          plorg napisał:

                          > Za duzo hollywoodu. Rzeczywistosc jest o wiele bardziej prozaiczna.
                          >
                          Ale w tej rzeczywistości mam prawo do obrony.
                          Czy z niego skorzystam czy nie, to mój wybór.
                          I nikt nie może mi tego prawa odbierac.

                          A tak nawiasem , wbrew pozorom zdecydowana postawa wobec bandziorów
                          może być czasem jedyną szansa na ratunek.
                          A jesli się "poddasz" to tracisz taką szanse.

                          Ps jakies dwa lata temu w nocy obstapiło mnie przy samochodzie
                          kilku "o grubych karkach", zażadali kasy , kluczykow, dokumentów-
                          grozili.
                          Mogłem drżąc ze strachu wszystko im oddać i modlić się ,aby mnie nie
                          zabili ( w koncu widziałem ich twarze) czy nie zrobili kaleka.
                          A ja przyjacielu (wychowałem się w Nowej Hucie , nie jestem
                          strachliwy) ruszyłem w ich strone głośno po rosyjsku(dobrze znam ten
                          język)do nich krzycząc i przklinając.
                          I wiesz ,ze zgłupieli.
                          Odsunęli się od mojego samochodu - dając mi w ten sposób czas na
                          odjazd.
                          • maximus999 Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 15:22
                            remik.bz napisał:
                            Mogłem drżąc ze strachu wszystko im oddać i modlić się ,aby mnie nie
                            zabili ( w koncu widziałem ich twarze) czy nie zrobili kaleka.
                            A ja przyjacielu (wychowałem się w Nowej Hucie , nie jestem
                            strachliwy) ruszyłem w ich strone głośno po rosyjsku(dobrze znam ten
                            język)do nich krzycząc i przklinając.
                            I wiesz ,ze zgłupieli.
                            Odsunęli się od mojego samochodu - dając mi w ten sposób czas na
                            odjazd.

                            Karki nie porywaja raczej samolotow tylko dokuczaja babciom i dzieciakom.

                            Inna sprawa z terorystami a jeszcze inna z terorysta fanatykiem a zupelnie inna
                            bajka gdy taki terorysta mierzy do ciebie np z uzi czy AK74 czy innej broni.




                            "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości ten nie jest godzień szacunku
                            terazniejszości,ani nie ma prawa do przyszłości"-Marszałek
                            Piłsudski
                            • maximus999 strzelac czy nie strzelac 30.09.08, 15:40
                              Znajac nasze realia gdyby odszukano odpowiedzialnego za podejmowanie
                              decyzji,wytumaczono o co chodzi ,on by wytrzezwial,dotarlby do "punktu
                              dowodzenia" terorysci dawno by wykonali co mieli wykonac.
                              Kwestia nie jest prosta jak sie wielu wydaje -porwany samolot = zestrzelic.
                              Jesli taki samolot znajduje sie nad terenem zabudowanym to zestrzelenie -
                              trafienie spowoduje ze ten trafiony samolot nie wyparzuje ale rabnie i tak w
                              budynki a do tego bedzie na pewno full zatankowany czyli upadek takiego samolotu
                              lub jego czesci nad miastem
                              to nie mniejsza a porownywalna katastrofa gdyby mial uderzyc w jakis
                              budynek.Zabijajac pasazerow (i terorystow) wladze odbieraja im prawo do obrony.
                              Obecnie nie jest sprecyzowanie dokladnie w szczegolach w jakim przypadku mozna
                              zestrzelic samolot.Inna jest kwestia jesli terorysci maja zakladnikow i strasza
                              a inna jesli dostali sie do kabiny i siedza a sterami -ale to tez nie swiadczy
                              jeszcze ze sa kamikadze.
                              Na razie to tylko hipotetyczne zagrozenie -przynajmniej w Polsce.
        • nessie-jp Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 13:58
          > Obrona konieczna to jest odparcie BEZPRAWNEGO i BEZPOŚREDNIEGO zamachu na
          > czyjekolwiek dobro.

          No właśnie, a zatem dlaczego uważasz, że zestrzelenie samolotu pikującego na
          wieżowiec pełen ludzi NIE jest aktem obrony koniecznej?
          • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:03
            W zasadzie jest, tylko że w tym samolocie są nie tylko terroryści.
            • nessie-jp Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:52
              zigzaur napisał:

              > W zasadzie jest, tylko że w tym samolocie są nie tylko terroryści.

              Niemniej, twierdziłeś, że zestrzelenie takiego samolotu to NIE jest akt obrony
              koniecznej. Ale jednak jest. Nawet, jeśli w tym samolocie są nie tylko terroryści.

              Zauważ, że "obrona konieczna" wcale nie przesądza o charakterze czy winie osoby,
              która cię atakuje. W ocenie aktu obrony koniecznej chodzi o to, czy TY musisz
              się bronić. I czy masz do tego prawo, żeby się bronić.

              Mówiąc brutalnie, nikt nie może wymagać od drugiego człowieka (cywila, pomijammy
              antyterrorystów, którym za to płacą), żeby poświęcił swoje życie czy zdrowie
              tylko po to, żeby nie zabić przypadkiem zakładnika
              • zigzaur Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 14:53
                Uściślijmy, że ja stwierdziłem, że ta sytuacja BARDZIEJ przypomina stan wyższej
                konieczności niż obronę konieczną ale jej nie wyklucza.
                • nessie-jp Re: Może zlikwidowac pojęcie obrony koniecznej? 30.09.08, 15:06
                  OK, tu się zgodzę. Obrona konieczna to jednak pojęcie bardziej dotyczące cywila
                  broniącego SIEBIE, niż wojska broniącego cywilów.
    • irini Awe? A czemu nie "ave"? 30.09.08, 13:25
      .
    • w_u_j_e_k To akt głupoty 30.09.08, 13:28
      No to najlepiej zestrzelić każdy samolot zaraz po starcie, będzie pewność że
      nie zostanie użyty do ataku terrorystycznego.
    • presentation1 ..Akt samoobrony?........... 30.09.08, 13:29
      Swiadomie dokonac kary smierci na niewinnych ludziach?.A co z kara smierci dla mordercow?
      • zigzaur Re: ..Akt samoobrony?........... 30.09.08, 13:47
        Ja również uważam, że główną przyczyną terroryzmu jest pobłażliwość wobec
        terrorystów.
        • presentation1 Re: ..Akt samoobrony?........... 30.09.08, 13:50
          Przy obecnym rozwoju technicznym, przy zastosowaniu niezwykle skomplikowanych urzadzen, nie jest mozliwe wniesienie zrodkow wybuchowych do samolotu.Isc w tym kierunku-doprowadzic bezpieczenstwo do perfekcji.Przeciez zestrzelenie to najmniejszy problem.
          • zigzaur Re: ..Akt samoobrony?........... 30.09.08, 13:54
            To prawda, że można wykryć materiał wybuchowy. Na wiele sposobów.

            Rzecz w tym, że porywacze samolotów z 11 września 2001 NIE MIELI ze sobą
            materiałów wybuchowych. Posłużyli się paliwem.
    • kamilozzo Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 13:33
      A może niech w samolotach latają uzbrojeni strażnicy tajniacy,
      chociażby dwóch, którzy w sytuacji zarożenia mieliby za zadanie
      likwidację lub unieszkodliwienie terrorystów.
      Terroryści z 11.09. nie mieli nawet broni palnej, a pomimo to udało
      im sie zdominować przerażony tłum. Gdzie tu logika. Przecież
      pasażerowie bez problemu by ich udusili jakby chcieli.
      Poniewąz bardzo ciezko wnieść broń na pokład samolotu, powinien w
      nim latać uzbrojony antyterrorysta o..
      • kakens Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 13:37
        Taki uzbrojony antyterrorysta to potencjalne źródło uzbrojenia dla terrorysty. :)
        Proponuję aby wszyscy pasażerowie latali w strojach wydawanych przez obsługę
        (przebieralnie w bezpiecznej strefie). Bez pasków, sznurówek. Bagaże tylko w
        luku, żadnego podręcznego. Żadnych napoi, jedzenia, słuchawek, tac. To by była
        idealna kwintesencja paranoi.
        • kamilozzo Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 13:44
          No ale byłby to tajniak, a niesądzę by rozwrzeszczany Muhammad
          przeszukiwal każdego pasażera w poszukiwaniu broni.
          A moze zorganizować dla każdego pasażera obowiązkowe przeszkolenie z
          obrony cywilnej, zeby grzecznie nie lecieli na rzeź, tak jak 11.09.
          • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:47
            W tym konkretnym przypadku posiadanie broni przez pasażerów pozwoliłoby ocalić
            ich życie.
            • dean08 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:49
              Nie bałdzo. Każda dziura w kadłubie to "mały" problem...
              • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:55
                Owszem, jest ryzyko dekompresji. Ale perspektywa ataku samolotem albo wysadzenia
                go w powietrze jest jeszcze gorsza.
            • kakens Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:56
              zigzaur napisał:

              > W tym konkretnym przypadku posiadanie broni przez pasażerów pozwoliłoby ocalić
              > ich życie.

              Pomijając dekompresję, to strzelanie w ciasnym pomieszczeniu wśród wielu
              postronnych celów nie jest najlepszym pomysłem. Chyba, że robi to doskonale
              wyszkolony ekspert, ale wówczas ryzyko nadal jest spore.
              • kamilozzo Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 15:07
                Ale wybrzydzacie..to moze elektryczny paralizator, albo policyjna
                pałka, kastet, nóż..możliwości jest wiele
            • nessie-jp Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 15:12
              zigzaur napisał:

              > W tym konkretnym przypadku posiadanie broni przez pasażerów pozwoliłoby ocalić
              > ich życie.

              A jednocześnie powszechne zezwolenie na wnoszenie broni na pokład samolotu
              doprowadziłoby do większej liczby porwań/wymuszeń/zniszczeń samolotów
              pasażerskich. Błędne koło.
        • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 13:49
          Pamiętasz scenę w samolocie ze "Zmienników" z udziałem Piotra Pręgowskiego i
          Adama Ferency?
      • test1410 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 16:02
        bo to psychologia tłumu, jeśli coś się dzieje w tłumie to są duże szanse, że
        NIKT nie zareaguje
        panika to drugi powód

        a tak na prawdę wystarczyłby *całkowity* zakaz wstepu do kabiny pilotów podczas
        lotu (+ wytrzymałe drzwi i ukryty osobisty system alarmowy dla załogi)
    • metenburg Aeroplan znow porwano ! 30.09.08, 13:35
      Jesli samolot ma uderzyc w moja stodole i zabic mi swinie to na sama
      mysl o straconych kielbasach niedobrze mi sie robi. Jak uderzy w moj
      sracz kiedy czytam w nim gazete Urbana to tez niedobrze bo to
      ograniczenie moich swobod obywatelskich. Jak ma uderzyc w Sejm lub
      Parlament to dobrze. A jakie oszczednosci przy tym wynikna.
      Czyli zestrzelic mozna a wlasciwie to ...nie mozna. No i jak porwa
      nam samolot to musza nam oddac fure. To taka stara tradycja co sie
      nazywa extradycja, jeszcze od poczatkow lotnictwa. Aha, i niech
      celuja do celu celnie (z procy oczywiscie).
      Wczulem sie w zawilosc umyslow debatujacych i uzywam podobnego
      jezyka. To zarazliwe !
    • presentation1 ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 13:43
      to wyhodowane przez Zachod, grupy islamistow , przeznaczone kiedys do walki ze Zwiazkiem Radzieckim.Po atakach Zachodu na kraje islamskie, terrorysci odwrocili sie od swojego stworcy, i zaczeli go atakowac.Tak w skrocie wyhodowno terroryzm.
      • zigzaur Re: ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 13:51
        Terroryzm sięga jeszcze lat siedemdziesiątych: OWP, IRA, Baader-Meinhof, Brigate
        Rosse itd. Islamski terroryzm był zawsze antyzachodni (zresztą Rosję także
        islamiści uważają za Zachód).
        • kakens Re: ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 13:58
          Terroryzm ma znacznie starsze korzenie. Sięga początków XXw.
        • presentation1 Re: ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 14:01
          Twierdzi sie ze poczatki terroryzmu siegaja XI wieku(Asasyni).Ja pisalem o wspolczesnym.Terrorystyczne środki stosują m.in.: Tamilskie Tygrysy na Sri Lance (realizując cele separatystyczno-narodowościowe), „Czerwone Brygady” we Włoszech, RAF w Niemczech (o charakterze anarchistyczno-lewackim), Japońska Armia Czerwona (skrajnie lewicowy ekstremizm), "Nowy Ład" we Włoszech (neofaszystowski), Kurdyjska Partia Robotnicza w Turcji (lewicowo-narodowowyzwoleńcza). Funkcjonują również grupy działające w Ameryce Łacińskiej (Sendero Luminosa w Peru, Tupamaros w Urugwaju i kilka innych w Kolumbii, Nikaragui i Wenezueli), też religijni fundamentaliści, np. ugrupowanie Przetrwanie świata w Stanach Zjednoczonych, sekta Najwyższa Prawda w Japonii.Jednak oni stosuja i wykorzystuja terroryzm(srodki) dla celow inne, anizeli islamisci.
          Terroryzm islamistow czyli grupy fundamentalistów islamskich maja dwa cele.Walka z inna religia oraz rasa .Dodajmy ze terroryzm zywi sie tym co Zachod robi np. w Iraku czy Afganistanie i Izrael w Palestynie.Jest jeszcze trzeci rodzaj terroryzmu-panstwowy.
          • presentation1 Re: ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 14:04
            Polecam ciekawy tekst.
            www.greendevils.pl/terroryzm/panstwo_pod_presja/panstwo_pod_presja.html
          • zigzaur Re: ...Wspolczesny terroryzm............. 30.09.08, 14:06
            Faktem jednak jest, że atak na Irak i Afganistan wyeliminował praktycznie
            islamskie zamachy terrorystyczne z Europy i Ameryki. A i Izrael zaczął sobie
            radzić przez odstrzeliwanie głównych hersztów terroryzmu.

            Zgadza się, że istnieje terroryzm państwowy. Jest takie państwo, które terroryzm
            zmonopolizowało. Na czele tego państwa stoi (faktycznie) były podpałkownik
            aparatu terroru.
    • plorg MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony ... 30.09.08, 14:06
      "Nigdy nie wiemy, co się stanie"
      -------------------------------
      No coz, takie juz jest lotnictwo, nigdy nie wiadomo co sie stanie.
      Zatem proponuje, zestrzeliwac wszystkie samoloty jak leci (leca).
      Zawsze uchronimy w ten sposob jakies potencjalne ofiary na ziemi.

      "Ci ludzie są skazani na śmierć przez sam fakt zawładnięcia
      statkiem."
      -------------------------------
      Ci co wsiadaja do samolotow takze skazuja sie na ewentualna smierc.
      Gdyby Bog chcial zebysmi latali to dalby nam skrzydla.
      Zestrzeliwac wszystkie samoloty!

      "chodzi o akt samoobrony społeczeństwa"
      -------------------------------
      Wlasnie! Kto to widzial zeby latac samolotami, toz to samo w sobie
      jest aktem szalenstwa. Spoleczenstwo nie moze byc obojetne.
      Zestrzeliwac!
      • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:07
        A wiesz, że właśnie takiego postu się po tobie spodziewałem?
        • plorg Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:30
          Ja po tobie tez spodziewalem sie bajek o islamistach
          :-)
          Dzis w dobie tak wysokiej ochrony na lotniskach dyskutownie, o
          zestrzeliwaniu porwanych samolotow jest zgola idiotyczne.
          Do porwania samolotu moze dojsc tylko za zgoda i wiedza sluzb
          specjalnych. Tak jak to mialo miejsce 11 wrzesnia 2001.
          • nessie-jp Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:38
            > Dzis w dobie tak wysokiej ochrony na lotniskach
            ...
            > Do porwania samolotu moze dojsc tylko za zgoda i wiedza sluzb

            Kolego. A czy ty wiesz, jak wyglądała ochrona na lotniskach PRZED 11 września w
            USA? Dzieci, staruszki, drobne futerkowe zwierzęta i papugi potrafiły dostać się
            na pokład samolotu, polecieć w niewłaściwe miejsce i wrócić, zanim się
            ktokolwiek zorientował!

            Zapominasz, że policyjny rygor na lotniskach to była u nas spuścizna PRL-u i
            LOT-u (Lądowanie Oczywiście w Tempelhof). Myśmy mieli dużo porwań pasażerskich
            samolotów, oczywiście w nieco innych celach, niż na tzw. Zachodzie.

            Dlatego śmieszne są te wszystkie szumne opowieści o niezwykłej skuteczności
            ochrony samolotów pasażerskich w USA przed 11 września i o tym, że tylko służby
            specjalne by mogły. Twoja babcia by porwała ten samolot, plorg!
            • plorg Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:48
              nessie-jp napisała:

              > Twoja babcia by porwała ten samolot, plorg!
              -------------------------
              Taa, za pomoca jednorazowej plastykowej lyzeczki.
            • plorg Poza tym... 30.09.08, 14:51
              ...pisalem o tym co jest dzis!

              nessie-jp napisała:

              > Dlatego śmieszne są te wszystkie szumne opowieści o niezwykłej
              > skuteczności ochrony samolotów pasażerskich w USA przed 11 września
              -------------------------
              Dlatego smieszny i nie na temat jest caly twoj post.
              • nessie-jp Re: Poza tym... 30.09.08, 15:09
                plorg napisał:

                > ...pisalem o tym co jest dzis!

                Pisałeś o tym, że porwania z 11 września to było dzieło służb specjalnych...

                A twoja babcia, plorg, toby porwała taki samolot za pomocą drutów do robótek.
                Albo szydełka. Ty wiesz, co można człowiekowi zrobić szydełkiem? A kto babci
                zabierze szydełko przy wejściu na pokład samolotu? Bierzesz trzy czy cztery
                babcie, każda przykłada szydełko do ucha stewardessy/dziecka/kobiety w ciąży, a
                babcia głównodowodząca koordynuje akcję...

                Owszem, teraz ochrona lotnisk jest rozbudowana, kosztowna i granicząca z
                irracjonalnością. A to wszystko właśnie PO TO, żeby nie trzeba było zestrzeliwać
                aż tylu porwanych samolotów, tylko niektóre.
                • plorg Re: Poza tym... 30.09.08, 15:30
                  nessie-jp napisała:

                  > Owszem, teraz ochrona lotnisk jest rozbudowana, kosztowna i
                  > granicząca z irracjonalnością. A to wszystko właśnie PO TO, żeby
                  > nie trzeba było zestrzeliwać aż tylu porwanych samolotów, tylko
                  > niektóre.
                  -----------------------------
                  No wiec wlasnie to napisalem. Rozwodzenie sie zestrzelic czy nie
                  jest kompletnie bez sensu. Kiedy CIA MI6 itp beda chialy porwac
                  kolejny samolot to i tak to zrobia, bo beda mieli ku temu srodki i
                  mozliwosci. Dyskusji o zestrzeleniu tez nie bedzie, bo ewewntualne
                  mysliwce beda na cwiczeniach 5tys kilometrow dalej.
                  Bzdury o babciach pozwole sobie zostawic bez komentarza.
                • lucky81 Re: Poza tym... 30.09.08, 16:13
                  E tam szydełka. Nie raz miałem (przez przypadek) w bagażu podręcznym
                  niezauważony przez nikogo scyzoryk. Po 11 września nie próbowałem, ale nie
                  wykluczam że też by mogli nawet nie zauważyć.
          • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:52
            A jakieś fakty na poparcie tej karkołomnej tezy?

            Po 11 września 2001 w krajach Zachodu strasznie wzrosły koszty policyjnej
            ochrony i inwigilacji. W Europie nawet bardziej niż w USA, bo Europa jest bliżej
            Bliskiego Wschodu i jednak Europejczycy więcej podróżują za granicę. Nikt w
            Europie czy USA nie wpadłby na taki pomysł. Za duże koszty.
            • plorg Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 15:19
              Polecam swiadectwo pana Michaela Sprigmanna, ktory wystawial wizy
              dla porywaczy z 11 wrzesnia:
              de.youtube.com/watch?v=Jaan0LC0xKI
              de.youtube.com/watch?v=TQTNqkYb7B0
              itd.
              www.newsweek.com/id/75797
              query.nytimes.com/gst/fullpage.html?
              res=9D0DEED7163BF935A2575AC0A9679C8B63
              • comrade Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 16:03
                Najbardziej prawdziwe jest zwykle wyjaśnienie najprostsze. W teoriach spiskowych
                najbardziej bawi mnie to że ich zwolennicy uwazają że na świecie to tak w
                zasadzie nie ma świrów, psychopatów i terrorystów w miejscach innych niż rządy
                państw (głównie Izraela i USA) oraz służby specjalne :) albo że prawdziwe świry
                nie potrafią sami nic wymyślec i zdziałać bez pomocy CIA czy Mossadu :) Świat
                jest banalnie prosty: potrafią.

                • plorg Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 19:38
                  comrade napisał(a):

                  > W teoriach spiskowych najbardziej bawi mnie...
                  --------------------------------
                  A gdzie widzisz 'teorie' spiskowa? W fakcie, ze porywacze byli
                  szkoleni w amerykanskich bazach wojskowych, czy w fakcie, ze dostali
                  wizy wjazdowe do USA jak agenci CIA? Co w tym zabawnego?

                  > prawdziwe świry nie potrafią sami nic wymyślec i zdziałać bez
                  > pomocy CIA czy Mossadu
                  --------------------------------
                  Prosze wytlumacz mi jak swiry zalatwiaja sobie wizy wjazdowe do USA,
                  niemajac zadnych podstaw prawnych na ich otrzymanie. Mysle, ze ta
                  wiedza bedzie zainteresowanych wielu Polakow, ktorzy wiz nie dostali.

                  > Świat jest banalnie prosty: potrafią.
                  --------------------------------
                  Co skomplikowanego jest w podanych przez mnie faktach?
                  Z checia poczytam w jaki sposob potrafia.
                  • dean08 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 22:31
                    A mało świrów z paszportem USA ? Kto robił zamachy w Londynie ? Czasem nie
                    Brytyjczycy ?
    • xs550 MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony ... 30.09.08, 14:15
      Nie mozna poswiecaz zycia kilku ludzi dla zycia innych.
      • dean08 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:24
        Zabroń.
    • kakens Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:19
      Milion emerytów nie przeżyje za 500zł miesięcznie, ale już 500tys da sobie radę.
      Wniosek, wcielić ZUS do MON, minister ma już pomysł jak rozwiązać tego typu
      kwestie.

      Co się dzieje ostatnio, że politycy ratują się takimi zasłonami dymnymi jak
      kastracja pedofilów, rejestracja ciężarnych, strzelanie do obywateli, alimenty...
      Jaki przekręt odbywa się właśnie w tle tych gierek?
      • nessie-jp Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 14:41
        > Wniosek, wcielić ZUS do MON, minister ma już pomysł jak rozwiązać tego typu
        > kwestie.

        Nie ma potrzeby, realizacją tego planu zajmuje się bardzo skutecznie NFZ. Liczba
        emerytów spada w zakładanym tempie z powodu braku dostępu do podstawowej opieki
        zdrowotnej.
    • ichmordy MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony .. 30.09.08, 14:39
      W sejm trzeba wymierzyć rakiety bo na stołkach pełno terrorystów, agentów i złodzieji. Dla dobra większości żyjącej w tym kraju.
      • pantanal Ale najpierw ciebie do Tworek. Dożywotnio! 30.09.08, 16:41
        ichmordy napisała:

        > W sejm trzeba wymierzyć rakiety bo na stołkach pełno terrorystów, agentów i zło
        > dzieji. Dla dobra większości żyjącej w tym kraju.
    • xolaptop Dlaczego odbierać pasażerom prawo do obrony? 30.09.08, 14:42
      Przecież pasażerowie mogą się uwolnić. Dlaczego odbierać im tę możliwość?
    • krytyk54 MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobrony ... 30.09.08, 14:44
      zapraszam ministra obrony na pokład porwanego samolotu,aby wygłosił
      swój pogląd.
      • przchy Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 15:55
        krytyk54 napisał:

        > zapraszam ministra obrony na pokład porwanego samolotu,aby wygłosił
        > swój pogląd.

        W USA pasażerowie podjęli taką decyzję i doprowadzili do rozbicia samolotu,
        którym lecieli aby ocalić innych na ziemi. Więc twój tekst w stylu "zapraszam"
        jest co najmniej .... Sam sobie dopowiedz. Ja bym wolał zginąć próbując walczyć
        niż bezwolnie poddać się terrorystom. Ja uważam, że w przypadku wali z
        terroryzmem należy poświęcić nawet kilku niewinnych byle dopaść terrorystę i go
        zgładzić ....
        • zigzaur Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 16:50
          Najskuteczniejszą metodą walki z terroryzmem jest solidne POMSZCZENIE ofiar
          zamachów terrorystycznych.

          Terroryzm przeciwko USA i Izraelowi wyraźnie słabnie. Właśnie dlatego.
          • maximus999 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 17:02
            zigzaur napisał:

            > Najskuteczniejszą metodą walki z terroryzmem jest solidne POMSZCZENIE ofiar
            > zamachów terrorystycznych.
            >
            > Terroryzm przeciwko USA i Izraelowi wyraźnie słabnie. Właśnie dlatego.

            Zamiast strzelania do swoich obywateli mozna wyszkolic specjalny oddzial ktory
            zlikwiduje wszystkich odpowiedzialnych za akcje tak jak to robia np. w Izraelu.
            • dean08 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 17:09
              maximus999 napisał:

              > zigzaur napisał:
              >
              > > Najskuteczniejszą metodą walki z terroryzmem jest solidne POMSZCZENIE ofi
              > ar
              > > zamachów terrorystycznych.
              > >
              > > Terroryzm przeciwko USA i Izraelowi wyraźnie słabnie. Właśnie dlatego.
              >
              > Zamiast strzelania do swoich obywateli mozna wyszkolic specjalny oddzial ktory
              > zlikwiduje wszystkich odpowiedzialnych za akcje tak jak to robia np. w Izraelu
              > .

              Jak trzeba to rakietą z helikoptera w dom pełen "cywili" - tyle, że to nie
              "nasi" - aprobata dla takich działań w świetle Twoich poglądów jedzie
              hipokryzją na kilometr...
              • maximus999 Re: MON o zestrzeleniu samolotu: To akt samoobron 30.09.08, 17:15
                w terorystow odpowiedzialnych za zbrodnie.

                No wedlug ciebie strzelanie do samolotow z obywatelami wlasnego kraju bo moze
                taki samolot ewentualnie zniszczyc jakis budynek jest lepsze?
    • shpinaq To jest troche chore! 30.09.08, 14:45
      Terrorystom zależy na tym, żeby zabijać ludzi. Skoro tak, to będą częściej
      porywać samoloty, żeby zabić pasażerów oraz wprowadzić panikę. Kto wybierze
      teraz samolot mając możliwość przejazdu pociągiem? Ja nie. Proste?
    • jack_skeleton nadajemy kolejny odcinek serialu: 30.09.08, 15:11
      "zastraszanie społeczne". w rolach głównych przedstawiciele Sejmu i MON. Brawo
      panie i panowie. Zestrzeliwujcie, taak, dla naszego dobra.
      Nie da sie obecnie porwać samolotu w sposób "tradycyjny".
      Można natomiast łatwo go porwać w sposób "elektroniczny" z ziemi instalując
      uprzednio w nim odpowiednie "zabawki".
      Walczcie tak dalej z terroryzmem, tak za nasze pieniądze. zestrzeliwujcie nas. A
      co ?
      • test1410 Re: nadajemy kolejny odcinek serialu: 30.09.08, 16:06
        Porwania elektroniczne wejdą dopiero w życie jak do samolotu bedziesz wchodził w
        kajdankach i samej bieliźnie z oddziałem antyterrorystycznym. Teraz trzeba
        ogłupić społeczeństwo pedofilami, terrorystami, itd.
    • pies_na_lewizne TK po raz kolejny sie osmiesza 30.09.08, 15:47
      Kiedy PiS dojdzie do wladzy powinien zestrzelic TK, jest on bowiem
      zagrozeniem dla demokratycznego porzadku i zwyklej ludzkiej logiki.
    • darthmaciek nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 15:50
      Ponownie potwierdza sie, ze polska kasta sedziowsko-prawnicza to
      zbiorowisko kompletnie oderwanych od rzeczywistosci oszolomow, swoim
      orzecznictwem szkodzace panstwu polskiemu i jego obywatelom!

      Porwany samolot moze zostac uzyty jako bomba sluzaca do zabicia
      tysiecy ludzi. Rzeczpospolita ma za swoj pierwszy obowiazek bronic
      zycia swoich obywateli i jakiekolwiek dyrdymaly sedziow
      przeszkadzajace wladzom RP w wykonaniu tej powinnosci sa aktem
      wrogosci wobec narodu i spoleczenstwa.

      Na szczescie istnieje proste rozwiazanie - prezydent wprowadza
      decyzja ustna stan wyjatkowy na okres nastepnych 45 minut, wydaje (ja
      • dean08 Re: nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 15:54
        Cóż pozostaje zrobić nowelizację o identycznej treści i niech TK sobie to uchyla
        do skutku. Z przyjemnością poczytam uzasadnienie - pewnie będzie bełkotu w stylu
        "z uwagi na brak pewności, że samolot zostanie użyty w charakterze itp." -
        należy mieć nadzieję, że jakby co to Dowódca OPK/Premier/MON/Prezydent będą
        mieli dość jaj aby wydać stosowny rozkaz wbrew prawu. Szkoda, że tak musi być.
        • micta Re: nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 16:30
          ok to ja jestem za tym żeby zestrzelić najlepiej jutro i żebyście się w tym
          samolocie znaleźli...

          ciekawe czy wiedząc że samolot lada moment może zostać zestrzelony czy też
          byłbyś tak wielkim zwolennikiem
          • darthmaciek Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 16:37
            jesli w przestrzeni powietrznej nad Polska znajduje sie bomba,
            ewidentnie wycelowana w jakis obiekt na terytorium kraju, pilotowana
            przez samobojcow nie zainteresowanych ani przezyciem ani
            negocjacjami, to wytlumacz mi dobry czlowieku, jaki sens ma
            zakazywanie wladzom Rzeczypospolitej zestrzelenia jej? NIE URATUJE
            TO ZYCIA ZAKLADNIKOM - natomiast niechybnie skaze na smierc tych,
            ktorzy znajduja sie na ziemi i ktorzy zostana wzieci za cel.

            Jest rzecza sluszna, ze Konstytucja uniemozliwia wladzom zabijanie
            obywateli - w tym jednak przypadku orzeczenie TK nikomu nie ratuje
            zycia, przeciwnie, skazuje pewna ilosc obywateli na smierc i
            UNIEMOZLIWIA WLADZOM ICH RATOWANIE.

            Rzecz jasna, jesli masz jakis genialny pomysl na odbicie samolotu
            znajdujacego sie juz w powietrzu, to odwoluje wszystko co napisalem
            i chyle przed Toba glowe...
            • maximus999 Re: Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 16:55
              darthmaciek napisał:

              > jesli w przestrzeni powietrznej nad Polska znajduje sie bomba,
              > ewidentnie wycelowana w jakis obiekt na terytorium kraju, pilotowana
              > przez samobojcow nie zainteresowanych ani przezyciem ani
              > negocjacjami, to wytlumacz mi dobry czlowieku, jaki sens ma
              > zakazywanie wladzom Rzeczypospolitej zestrzelenia jej? NIE URATUJE
              > TO ZYCIA ZAKLADNIKOM - natomiast niechybnie skaze na smierc tych,
              > ktorzy znajduja sie na ziemi i ktorzy zostana wzieci za cel.
              >
              > Jest rzecza sluszna, ze Konstytucja uniemozliwia wladzom zabijanie
              > obywateli - w tym jednak przypadku orzeczenie TK nikomu nie ratuje
              > zycia, przeciwnie, skazuje pewna ilosc obywateli na smierc i
              > UNIEMOZLIWIA WLADZOM ICH RATOWANIE.
              >
              > Rzecz jasna, jesli masz jakis genialny pomysl na odbicie samolotu
              > znajdujacego sie juz w powietrzu, to odwoluje wszystko co napisalem
              > i chyle przed Toba glowe...

              W takim wypadku jesli wiadomo gdzie i to duzo wczesniej to przeprowadza sie
              natychmiastowa ewakuacje ,budynkow,centra handlowego,stadionu itp.

              Zniszczenie nawet najdrozszego budynku nie powinno dawac pretektu do
              zabicia obywateli przez wladze.Bydynki mozna odbudowac a powinny byc do tego
              ubezpieczone.

              Wniesienie w podrecznym bagazu na poklad samolotu pasazerskiego bomby atomowej
              ...to jest kompletna bzdura.

              za duzo tv , za duzo glupawych filmow.
              • dean08 Re: Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 17:01
                Oczywiście zakładasz w magiczny sposób, że ewentualni terroryści nie mają
                "dojść" do obsługi lotniska. Sama groźba uderzenia dużego samolotu w wieżowiec
                (wyładowany paliwem) to już nie problem... Na dodatek Ty zasze będzie wiedzieć,
                który budynek będzie celem ataku. No po prostu geniusz i wróżbita w jednym...
                • maximus999 Re: Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 17:08
                  dean08 napisał:

                  > Oczywiście zakładasz w magiczny sposób, że ewentualni terroryści nie mają
                  > "dojść" do obsługi lotniska. Sama groźba uderzenia dużego samolotu w wieżowiec
                  > (wyładowany paliwem) to już nie problem... Na dodatek Ty zasze będzie wiedzieć,
                  > który budynek będzie celem ataku. No po prostu geniusz i wróżbita w jednym...

                  za duzo filmow i to glupawych.

                  Bombe atomowa to pewnie na straganie kupisz za 5 zl od ruskich ze zlotymi zebami.

                  Majac juz nawet taka bombe terorysci mieli by znacznie wiele ciekawszych celow
                  na swiecie niz "drapacze chmur" - lacznie wszystkie 4 w Polsce.
                  Kompletnym idiotyzmem byloby zabranie bomby atomowej na poklad samolotu
                  pasazerskiego.(Ciekawe jak) to nie kalkulator.
                  • dean08 Re: Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 17:17
                    maximus999 napisał:


                    >
                    > za duzo filmow i to glupawych.
                    >
                    > Bombe atomowa to pewnie na straganie kupisz za 5 zl od ruskich ze zlotymi zebam
                    > i.
                    >
                    > Majac juz nawet taka bombe terorysci mieli by znacznie wiele ciekawszych celow
                    > na swiecie niz "drapacze chmur" - lacznie wszystkie 4 w Polsce.
                    > Kompletnym idiotyzmem byloby zabranie bomby atomowej na poklad samolotu
                    > pasazerskiego.(Ciekawe jak) to nie kalkulator.
                    >
                    Rozumiem, że opcje "sam samolot i parę ton paliwa lotniczego" już dopuszczasz ?
                    Opcja - np. w stadion podczas meczu Euro 2012 to już abstrakt ? Ponadto wcelować
                    to się No i koniecznie jest to samolot wyładowany pasażerami - bo jak porwano
                    załogę samolotu cargo to już nie problem ? Opcja - mamy "dojścia" i władujemy to
                    normalnie jako bagaż też nie chodzi ? Na jakim Ty świecie żyjesz ?
                    • maximus999 Re: Rzeczpospolita ma obowiazek bronic obywateli 30.09.08, 17:27
                      co innego wojskowy samolot naruszajacy przestrzen powietrzna ,co innego
                      pasazerski samolot pelen ludzi.
                      Obecnie jeden polityk mogl wydac decyzje zetrzelenia samolotu np z 250 matkami z
                      dziecmi wracajacymi z letnich kolonii a porwananego przez teroryste grozacego
                      ze gdzies tam rozbije samolot.


                      Jesli nie jestes takim hipokryta jak ja to widze cie jako tego wykonujacego i
                      zlecajacego zestrzelenie i pozniej odbycie 250 rozmow z rodzinami zabitych.
                      Zeby bylo ciekawiej po tygodniu okaze sie ze terorysta byl chory umyslowo i
                      takie "zabawy " nie raz planowal ale nigdy nie mial zamiaru wykonac .
                      • darthmaciek a co jesli ten samolot rozbije sie na szkole 30.09.08, 17:33
                        gdzie splonie zywcem tysiac dzieci? Jak przywodca panstwa wybrany
                        aby chronic zycie obywateli uzasadni pozniej swoja decyzje o nie
                        zestrzeleniu tego samolotu? Czy ma powiedziec: "To byla decyzja
                        zawila etycznie - a poza tym myslalem, ze terrorysci zartuja..."
                        • maximus999 a co jesli ten samolot rozbije sie na szkole 30.09.08, 17:49
                          darthmaciek napisał:

                          > gdzie splonie zywcem tysiac dzieci? Jak przywodca panstwa wybrany
                          > aby chronic zycie obywateli uzasadni pozniej swoja decyzje o nie
                          > zestrzeleniu tego samolotu? Czy ma powiedziec: "To byla decyzja
                          > zawila etycznie - a poza tym myslalem, ze terrorysci zartuja..."

                          Brednie piszesz bo to znaczyloby ze powinno sie zakazac wschelkich lotow bo
                          kazdy samolot moze ulec awarii i bez terorystow na pokladzie walnac w szkole
                          ,przeczkole,stadnion itp.

                          Terrorysci majac na celu uderzenie w jakis wazny obiekt nigdy by nie powiedzieli
                          tego otwarcie : wiecie co porwalismy samolot mamy 250 pasazerow i kierujemy sie
                          zeby walnac w stadion pelen ludzi.

                          Polska to nie Stany i odleglosci sa na tyle tez male ze realny taki atak mialby
                          male szanse na jakas zorganizowana odpowiedz.

                          Majac jedank informacje wczesniej ewakuuje sie zagrozone obiekty i mozna to
                          zrobic w kilkanascie minut.

                          Nie zanajac zagrozenia w czasie pokoju zakladac ze kazdy porwany samolot to
                          potencjalny kamikadze to szalenstwo.
                          • darthmaciek czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 17:57
                            jesli zostal porwany samolot i sa przeslanki, ze nie jest to tylko
                            dzialanie zwyklego swira, to ewakuacja wszystkich potencjalnych
                            celow jest niemozliwa; natomiast stracenie samolotu jest mozliwe,
                            nawet w Polsce; w kazdym danym momencie sa w Polsce gotowe do
                            startu, w roznych bazach lotncizych, przynajmniej dwa (moze nawet
                            wiecej) w pelni uzbrojone klucze dyzurne; na dopalaczach (czyli
                            wyciagajac 2M) moga znalezc sie w zasiegu strzalu w ciagu KILKU
                            MINUT... akcja jest wiec mozliwa technicznie i bylaby uzasadniona
                            moralnie... rzecz jasna, ludzie odpowiedzialni za uratowanie tym
                            samym zycia tysiecy ludzi staneliby nastepnie przed sadem, ale taka
                            juz jest zafajdana polska sadownicza rzeczywistosc... przestepcow
                            sie piesci, tych, ktorzy z nimi walcza, sankcjonuje przy kazdej
                            sposobnosci...
                            • maximus999 Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 18:11
                              darthmaciek napisał:

                              > jesli zostal porwany samolot i sa przeslanki, ze nie jest to tylko
                              > dzialanie zwyklego swira, to ewakuacja wszystkich potencjalnych
                              > celow jest niemozliwa; natomiast stracenie samolotu jest mozliwe,
                              > nawet w Polsce; w kazdym danym momencie sa w Polsce gotowe do
                              > startu, w roznych bazach lotncizych, przynajmniej dwa (moze nawet
                              > wiecej) w pelni uzbrojone klucze dyzurne; na dopalaczach (czyli
                              > wyciagajac 2M) moga znalezc sie w zasiegu strzalu w ciagu KILKU
                              > MINUT... akcja jest wiec mozliwa technicznie i bylaby uzasadniona
                              > moralnie...

                              Co do technicznej to nie bylbym taki pewny bo moze teoretycznie tak jest ale
                              praktycznie jest to 15 min aby samoloty byly w powietrzu.Samoloty takie tez sa
                              uzbrojone w dzialka ale juz nie w rakiety niszczace duzy samotol
                              pasazerski.Realnie moze to byc nawet do 30 min jak beda miec w polu widzenia ten
                              pasazerski samolot.Sytuacja mozliwa raczej kiedy bedzie to nad pustymi terenami
                              bo jak wyobrazasz sobie zestrzelenie duzego pasazerskiego samaolotu wypelnionego
                              paliwem nad np Warszawa ?
                              • dean08 Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 18:18
                                maximus999 napisał:

                                >
                                > Co do technicznej to nie bylbym taki pewny bo moze teoretycznie tak jest ale
                                > praktycznie jest to 15 min aby samoloty byly w powietrzu.Samoloty takie tez sa
                                > uzbrojone w dzialka ale juz nie w rakiety niszczace duzy samotol
                                > pasazerski.Realnie moze to byc nawet do 30 min jak beda miec w polu widzenia te
                                > n
                                > pasazerski samolot.Sytuacja mozliwa raczej kiedy bedzie to nad pustymi terenami
                                > bo jak wyobrazasz sobie zestrzelenie duzego pasazerskiego samaolotu wypelnioneg
                                > o
                                > paliwem nad np Warszawa ?
                                >
                                >

                                Czy ty masz jakąkolwiek orientację w co jest uzbrojony dyżurny samolot myśliwski
                                ? Pojęcie rakiety pow-pow coś ci mówi ? Na przykład R-27 ? Sprawdź od czego
                                zleciał samolot koreański kilkanaście lat temu...
                                • maximus999 Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 18:33
                                  dean08 napisał:


                                  > Czy ty masz jakąkolwiek orientację w co jest uzbrojony dyżurny samolot myśliwsk i
                                  > ? Pojęcie rakiety pow-pow coś ci mówi ? Na przykład R-27 ? Sprawdź od czego
                                  > zleciał samolot koreański kilkanaście lat temu...

                                  za duzo filmow z Hollywood - realnie samolot taki bedzie w powietrzu
                                  najwczesniej 15 min od wydania rozkazu-realnie ok 25-30 bedzie przy "celu" w tym
                                  czasie porwany samolot np z okencia ma dosc czasu na kazdy cel w Warszawie tak
                                  samo samolot porwany z Balic na dotarcie do Krakowa i analogicznie z Pyrzowic do
                                  Katowic.

                                  Polska to nie Rosja (najwiekszy kraj na swiecie) a takze czasy zimnej wojny sie
                                  skonczyly.

                                  „Cel zniszczony”

                                  Wątpliwości co do tego co stało się z koreańskim Boeingiem jednak nie było.
                                  Delegaci w nowojorskiej siedzibie ONZ z osłupieniem przysłuchiwali się taśmie z
                                  nagraniem podsłuchanych meldunków pilota radzieckiego myśliwca SU -15, który
                                  zestrzelił koreański samolot:

                                  - Mam kontakt wizualny, widzę go też na ekranie (radaru).
                                  - Cel został uchwycony przez system naprowadzania rakiety.
                                  - Cel nie odpowiada na wezwania
                                  - System odpalania włączony
                                  - Zbliżam się do celu
                                  - Nie widzi mnie
                                  - Ostrzelałem cel z broni pokładowej
                                  - Teraz spróbuję rakiet
                                  - Wystrzeliłem
                                  - Cel zniszczony

                                  Pomyłka wykluczona

                                  Uchwycona przez urządzenia nagrywające w Japonii rozmowa między radzieckim
                                  pilotem 805 a dowództwem obrony powietrznej na Sachalinie nie pozostawiała
                                  wątpliwości. Koreańska maszyna została zestrzelona z pełną premedytacją. O
                                  pomyłce nie mogło być mowy – Boeinga 747 z jego charakterystycznym, garbatym
                                  przodem trudno pomylić z jakimkolwiek innym samolotem, a sowieccy piloci – tak
                                  samo, jak amerykańscy – byli obowiązkowo szkoleni w rozpoznawaniu sylwetek
                                  statków powietrznych. Koreański Jumbo–Jet musiał być doskonale widoczny, jako że
                                  leciał ponad chmurami i był wyraźnie oświetlony światłem księżyca.

                                  koreański samolot zboczył z kursu o KILKASET kilometrów na północ i naruszył
                                  sowiecką przestrzeń powietrzną nad Sachalinem, gdzie znajdowało się
                                  dalekowschodnie centrum radzieckiej marynarki wojennej i sześć baz lotniczych o
                                  znaczeniu strategicznym.
                                  • dean08 Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 22:29
                                    Sprawdź może ile czasu zajmuje start pary dyżurnej z Mińska Mazowieckiego i ich
                                    dolot nad Warszawę... Przykład z Koreańczykami był po to aby wskazać, że nie
                                    trzeba jakichś super rakiet do zestrzeliwania Jumbo Jetów - tam zresztą
                                    wystarczyła jedna. Ponadto jest jeszcze jedna, znacznie bardziej dramatyczna
                                    opcja (bo nie ma możliwości "zastraszenia" samolotu) - Newa SC czy inna rakieta
                                    z naszego OPL... Dane gdzie stacjonuje wojska rakietowe SP są generalnie jawne...
                                    • nessie-jp Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 01.10.08, 03:42
                                      > że nie
                                      > trzeba jakichś super rakiet do zestrzeliwania
                                      > Jumbo Jetów - tam zresztą
                                      > wystarczyła jedna.

                                      No dobra, ale nie chodzi o to, żeby samolot SPADŁ, tylko żeby go maksymalnie
                                      rozdrobnić w powietrzu. Tak, żeby spadły raczej niewielkie fragmenty, a nie np.
                                      połowa kadłuba na Marszałkowską, a ogon na Aleje Jerozolimskie w Warszawie. Przy
                                      takim "zestrzeliwaniu" to już faktycznie lepiej pozwolić terrorystom go rozbić,
                                      przynajmniej zniszczenia będą mniejsze :/
                              • gnago Re: czlowieku, sam sobie przeczysz 30.09.08, 21:37
                                Daj mi młotek i możliwość fizycznego przebywania przy samolocie przez 10 s w odpowiednim miejscu a żadna rakieta czy działka nie będą potrzebne. Piszesz farmazony jak ślepy o kolorach. na dużych wysokościach wystarczy dekompresja kadłuba (konsrukcja skorupowa rozedrze się jak papier) lub kilka pocisków zapalających w zbiorniki paliwa ( pierwsze dziurawią - zbiorniki zabezpieczono przed zapłonem ognia, następne zapalają aerozol paliwa i mamy uroczą pochodnię
              • darthmaciek nie przypisuj mi czego nie powiedzialem 30.09.08, 17:29
                nic nie pisalem o zadnej bombie atomowej - to raz

                dobry czlowieku - porwany samolot to idealna bomba, bo mozna wybrac
                dowolny cel, zas w kazdej danej chwili takich mozliwych celow jest
                bez liku (kazdy budynek pelen ludzi w zasiegu lotu). Co za tym
                idzie, ewakuacja prewencyjna jest niemozliwa. A w budynkach znajduja
                sie ludzi - ktorych uratowanie uzasadnia praktycznie wszystko...

                Pomysl przez chwile na tym co sie wydarzylo na pokladzie "United
                93". Pasazerowie porwanego samolotu zaatakowali terrorystow, majac
                pelna swiadomosc, ze maja znikoma szanse wyladowania (jeden z nich
                mial pewne podstawy pilotazu na malej awionetce, ale juz od wana nie
                latal i nigdy nie kierowal czyms tak duzym ani z napedem
                odrzutowym). De facto, ich akcja przeciw terrorystom rownala sie
                rozbiciu tego samolotu, aby uniknac wiekszego zla, tzn. udanego
                ataku na jakis cel naziemny... Rozumiem wiec, ze gdyby jakims cudem
                ktorys z nich przezyl, nasi kochani polscy sedziowie poslaliby go na
                dozywocie do wiezienia, bo takch rzeczy robic nie wolno....
                • maximus999 Re: nie przypisuj mi czego nie powiedzialem 30.09.08, 17:37
                  darthmaciek napisał:

                  idac twoim tokiem myslenia wladze RP mialyby OBOWIAZEK zestrzelenia kazdego
                  porwanego samolotu. Gratuluje.
                  Wlasnie dlatego ze go nie zestrzelono pasazerowie mogli podjac ryzyko odbica
                  samolotu - obrony koniecznej.
                  W/g twojej zasady nie mieli by nawet takiej mozliwosci bo od razu o
                  powiadomieniu o porwaniu startuja f16 i stracaja samolot.

                  Ongis skrot LOT na zachodzie byl czytany jako Landing on Tempelchoff
                  bo nie bylo miesiaca zeby nie byl urpowadzany samolot - nawet wtedy sowieckie
                  mysliwce eskortujace zawsze taki porwany pasazerski samolot nigdy nie
                  zestrzelily zadnego lotowskiego samolotu z pasazerami - mieli wtedy taki
                  obowiazek !!!
                  • darthmaciek ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK odmowil 30.09.08, 17:52
                    idac za tokiem mojego rozumowania, wladze RP mialyby MOZLIWOSC
                    podjecia decyzji o eliminacji zagrozenia dla tysiecy, moze nawet
                    dziesiatkow tysiecy (co jesli samolot rabnie w kompleks przemyslowy
                    przetwarzajacy trujace zwiazki, jak chlor, siarkowodor, inny szajs),
                    niestety, kosztem zycia pasazerow samolotu - ktorzy w opisanej
                    przeze mnie sytuacji od poczatku nie maja zadnych szans na
                    przezycie...

                    Dzisiaj porwanie samolotu nie jest juz takie latwe - najlepszy
                    dowod, od 11 wrzesnia 2001 w USA i w UE nie bylo ani jednego
                    przypadku; co za tym idzie, jesli komus sie to udaje, to raczej nie
                    jest samotnie dzialajacym mitomanem...
                    • maximus999 Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 18:05
                      darthmaciek napisał:

                      > idac za tokiem mojego rozumowania, wladze RP mialyby MOZLIWOSC
                      > podjecia decyzji o eliminacji zagrozenia dla tysiecy, moze nawet
                      > dziesiatkow tysiecy (co jesli samolot rabnie w kompleks przemyslowy
                      > przetwarzajacy trujace zwiazki, jak chlor, siarkowodor, inny szajs),
                      > niestety, kosztem zycia pasazerow samolotu - ktorzy w opisanej
                      > przeze mnie sytuacji od poczatku nie maja zadnych szans na
                      > przezycie...
                      >
                      > Dzisiaj porwanie samolotu nie jest juz takie latwe - najlepszy
                      > dowod, od 11 wrzesnia 2001 w USA i w UE nie bylo ani jednego
                      > przypadku; co za tym idzie, jesli komus sie to udaje, to raczej nie
                      > jest samotnie dzialajacym mitomanem...

                      na jakiej podstawie twierdzisz ze porwani pasazerowie sa juz martwi?moga odbic
                      samolot,moze nie udac sie doleciec i uderzyc terorysta ,moga zmienic zdanie.
                      Zabijajac pasazerow (i terorystow) nie dajemy mozliwosci uratowania sytuacji.

                      Troche zakrawo wszystko to o szalenstwo.Co bedzie nastepne?

                      Wladze maja chronic zycie i robic wszystko aby je uratowac a nie uznaniowo
                      skazywac ludzi na smierc bo oni i tak sa juz martwi
                      • dean08 Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 18:12
                        Takie rozumowanie - "nigdy nie wolno" oznacza, że gwarantujesz sukces
                        samobójczego ataku samolotem ludziom którym zależy jedynie na maksymalnie
                        efektownym spotkaniu z Allahem i pobiciu rekordu zabitych w jednym zamachu.
                        "Łatwość" takiej decyzji jest złudna: czy uważasz, że to będzie zachęta do
                        zestrzeliwania cywilnych samolotów ? Uważasz dowódcę SP czy szefa MON za
                        psychopatę ?
                        • maximus999 Re: ustawa mowi "mozliwosc", 30.09.08, 18:23
                          dean08 napisał:

                          > Takie rozumowanie - "nigdy nie wolno" oznacza, że gwarantujesz sukces
                          > samobójczego ataku samolotem ludziom którym zależy jedynie na maksymalnie
                          > efektownym spotkaniu z Allahem i pobiciu rekordu zabitych w jednym zamachu.
                          > "Łatwość" takiej decyzji jest złudna: czy uważasz, że to będzie zachęta do
                          > zestrzeliwania cywilnych samolotów ? Uważasz dowódcę SP czy szefa MON za
                          > psychopatę ?

                          Ustawa daje mozliwosc bez sprecyzowania sytuacji a wiec mozna kazde porwanie
                          podciagnac pod kwalifikujace sie do zestrzelenia.

                          W naprawde katastroficznej sytaacji (opisywana tu baomba atomowa na pokladzie)
                          Prezydent jako pierwsza osoba w panstwie podejmie stosowna decycje taka czy inna
                          i poniesie za to ewentualne koszty.

                          Mowimy o obecnej sytuacji gdzie od widzimisie polityka ministra zalezy zycie
                          kazdego pasazera wsiadajacego do samolotu.

                          Kiedy za komuny co jakis czas samoloty LOT byly uprowadzane na zachod ,kazdy byl
                          eskortowany do konca przez sowieckie samoloty wojskowe a zalogi mialy odgorny
                          rozkaz zestrzelic kazdy porwany samolot -nigdy tego zaden nie zrobil a byly to
                          trudniejsze czasy niz obecnie.
                      • nessie-jp Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 19:19
                        > Wladze maja chronic zycie i robic wszystko aby je uratowac a nie uznaniowo
                        > skazywac ludzi na smierc bo oni i tak sa juz martwi

                        Naiwny jesteś.

                        Władze mają okuć sobie dupę żelazem i nie pozwolić, żeby je ktoś pociągnął do
                        odpowiedzialności. Dlatego w przypadku potencjalnego zagrożenia atakiem typu
                        "walimy samolotem w Pałac Kultury, ZT albo inne duże skupisko" NIKT, ALE TO
                        ABSOLUTNIE NIKT nie podjąłby decyzji o zestrzeleniu.

                        Bo wtedy za śmierć kilku tysięcy osób na ziemi odpowiadaliby terroryści, a nie
                        politycy.

                        Politycy po prostu ogłosiliby żałobę narodową.
                        • maximus999 Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 19:30
                          nessie-jp napisała:

                          > > Wladze maja chronic zycie i robic wszystko aby je uratowac a nie uznaniow
                          > o
                          > > skazywac ludzi na smierc bo oni i tak sa juz martwi
                          >
                          > Naiwny jesteś.
                          >
                          > Władze mają okuć sobie dupę żelazem i nie pozwolić, żeby je ktoś pociągnął do
                          > odpowiedzialności. Dlatego w przypadku potencjalnego zagrożenia atakiem typu
                          > "walimy samolotem w Pałac Kultury, ZT albo inne duże skupisko" NIKT, ALE TO
                          > ABSOLUTNIE NIKT nie podjąłby decyzji o zestrzeleniu.
                          >
                          > Bo wtedy za śmierć kilku tysięcy osób na ziemi odpowiadaliby terroryści, a nie
                          > politycy.
                          >
                          > Politycy po prostu ogłosiliby żałobę narodową.
                          >

                          Musze sie zgodzic tym bardziej,ze decyzje ma podjac minister polityk a nie
                          wojskowy a nawet gdyby uratowal Palac to osobiscie winny bylby smierci
                          obywateli.Narazilby sie tez jako "sprawca" na odwet rodzin ,ktore stracily
                          bliskich (sytuacja smierci kontrolera lotu gdzie przez jego blad zderzyly sie
                          dwa samoloty -ojciec dziecka ,ktore zginelo w katastrofie zamordowal pozniej
                          tego czlowieka )
                        • plorg Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 20:14
                          nessie-jp napisała:

                          > Bo wtedy za śmierć kilku tysięcy osób na ziemi odpowiadaliby
                          > terroryści, a nie politycy.
                          -----------------------------
                          Przepraszam bardzo uderzenie samolotu w Palac Kultury spowodowaloby
                          niechybna zaglade wszystkich mieszkancow Warszawy! A nessie-jp pisze
                          tu o jakichs marnych kilku tysiacach.
                    • plorg Re: ustawa mowi "mozliwosc", tej mozliwosci TK od 30.09.08, 20:08
                      darthmaciek napisał:

                      > idac za tokiem mojego rozumowania, wladze RP mialyby MOZLIWOSC
                      > podjecia decyzji o eliminacji zagrozenia dla tysiecy, moze nawet
                      > dziesiatkow tysiecy....
                      --------------------------
                      Macku poco tak sie oszczedzasz, pusc wodze fantazji - jeden samolot
                      moze zabic 10 albo 20 milionow!
                      Dwa samoloty zmiota cala Polske z powierzchni ziemi!
                      Jak bujac to na calego.
      • darthmaciek dokonczenie postu 30.09.08, 15:57
        prezydent jako zwierzchnik sil zbrojnych wydaje rozkaz stracenia
        samolotu, zakladnicy niestety gina (podobnie jak terrorysci, tylko
        bez niestety), nastepnie prezydent odwoluje stan wyjatkowy i ludzie,
        bedacy na ziemi celem terrorystow dalej zyja, ku bezsilnej
        wscieklosci sedziowsko-prawniczej holoty !!!
        • test1410 Re: dokonczenie postu 30.09.08, 16:13
          ... i zostaje aresztowany i sądzony przed Trybunałem Stanu.
          • dean08 Re: dokonczenie postu 30.09.08, 16:20
            test1410 napisał:

            > ... i zostaje aresztowany i sądzony przed Trybunałem Stanu.

            Próbujący go aresztować oraz sądzić zostają powywieszani na pobliskich
            latarniach... Bez sądu.
            • plorg Re: dokonczenie postu 30.09.08, 19:49
              dean08 napisał:

              > Próbujący go aresztować oraz sądzić zostają powywieszani na
              > pobliskich latarniach... Bez sądu.
              -------------------------------
              Zapewne przez rodziny zabitych zakladnikow.
              • dean08 Re: dokonczenie postu 30.09.08, 22:32
                Doprawdy ? Po Biesłanie ktoś powiesił Putina ?
          • darthmaciek za co? 30.09.08, 16:24

            • darthmaciek stany wyjatkowe sa przewidziane w Konstytucji... 30.09.08, 16:31

          • zigzaur Re: dokonczenie postu 30.09.08, 16:53
            Z wyrokiem uniewinniającym.
      • plorg Re: nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 19:47
        darthmaciek napisał:

        > Porwany samolot moze zostac uzyty jako bomba sluzaca do zabicia
        > tysiecy ludzi.
        ------------------------------
        Gdzie w Polsce mamy kompleks podobny do WTC?
        Czy w Polsce prawa fizyki takze ulegaja czasowym dewiacjom?
        Najlepsza obrona przeciwlotnicza na swiecie w USA, nie poradzila
        sobie z zadnym z porwanych samolotow, czy uwazasz, ze polska obrona
        jest lepsza od amerykanskiej?
        • nessie-jp Re: nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 20:35
          > Najlepsza obrona przeciwlotnicza na swiecie w USA,

          To w końcu na świecie czy w USA? A może w telewizji?


          > nie poradzila
          > sobie z zadnym z porwanych samolotow,

          Jasne. Bo w tym, który "się" rozbił na pustyni, to pasażerowie sztuczną szczęką
          sterroryzowali terrorystów i się w czynie społecznym sami rozbili...
          • plorg Re: nieskonczone kretynstwo polskich sedziow !! 30.09.08, 21:15
            nessie-jp napisała:

            > To w końcu na świecie czy w USA?
            ---------------------------
            A USA to nie swiat?

            > Jasne. Bo w tym, który "się" rozbił na pustyni, to pasażerowie
            > sztuczną szczęką sterroryzowali terrorystów i się w czynie
            > społecznym sami rozbili...
            ---------------------------
            Taka jest oficjalna wersja rzadu USA. O szczegoly zatem, czy to byla
            szczeka czy cos innego, prosze sie zwracac tam wlasnie i do
            oficjalnego raportu Komisji 911.
    • neiden TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne z... 30.09.08, 15:51
      sytuacja; samolot lotu leci do w-wy np; z pakistanu.na pokladzie
      jest 200-stu polakow i bomba atomowa.tk tym przepisem pozwala na
      zamordowanie miliona warszawiakow.jednym slowem pacyfistyczna
      patplogia!
      • maximus999 Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:08
        neiden napisał:

        > sytuacja; samolot lotu leci do w-wy np; z pakistanu.na pokladzie
        > jest 200-stu polakow i bomba atomowa.tk tym przepisem pozwala na
        > zamordowanie miliona warszawiakow.jednym slowem pacyfistyczna
        > patplogia!

        Bzdury czlowieku piszesz .
        1.Lot nie lata do Pakistanu.
        2.Bomba atomowa to nie kalkulator i nie schowasz tego w kieszeni.
        3.Lecac hipotetycznie z Pakistanu musialby przekroczyc co najmniej kilkanascie
        granic a zadne panstwo nie wpusciloby na swoje terytorium takiego samolotu.


        za duzo filmow klasy B z Hollywood.
        • przchy Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:11
          maximus999 napisał:

          > Bzdury czlowieku piszesz .
          > 1.Lot nie lata do Pakistanu.
          > 2.Bomba atomowa to nie kalkulator i nie schowasz tego w kieszeni.
          > 3.Lecac hipotetycznie z Pakistanu musialby przekroczyc co najmniej kilkanascie
          > granic a zadne panstwo nie wpusciloby na swoje terytorium takiego samolotu.
          >
          >
          > za duzo filmow klasy B z Hollywood.
          >

          Ad 3. Czyli rozumiem, liczysz, że ktoś inny ich zestrzeli ;-)
          • maximus999 Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:21
            przchy napisał:

            Ad 3. Czyli rozumiem, liczysz, że ktoś inny ich zestrzeli ;-)

            nie wpuscic nie znaczy zestrzelic.
            Nie wyobrazam sobie jakby taki samolot opuscil wogole przestrzen powietrzna
            Pakistanu.


            jeszcze raz za duzo filmow klasy B z Hollywood.



            "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości ten nie jest godzień szacunku
            terazniejszości,ani nie ma prawa do przyszłości"-Marszałek
            Piłsudski
            • bliskopis Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:38
              > nie wpuscic nie znaczy zestrzelic.
              > Nie wyobrazam sobie jakby taki samolot opuscil wogole przestrzen
              powietrzna
              > Pakistanu.

              Przepraszam ze sie wtracam, ale czy znasz jakis inny sposob
              na 'niewpuszczenie' porwanego samolotu, kontrolowanego przez
              terrorystow (znaja pilotaz albo przylozyli noz do gardla pilota) niz
              jego zestrzelenie? Jakas duza siatka na motyle albo uprzejma
              prosba 'Nie wlatujcie'?
              • gnago Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 21:28
                nie rozumiesz mentalności biurokraty. W jego pojęciu nakaz ma moc sprawaczą . W tym przypadku samolot w ułamku sekundy zatrzymuje się w powietrzu przed przestrzenią gdzie zakazuje mu się wlecieć. W rzeczywistości podnosi się w powietrze dyżurny myśliwiec i on egzekwuje zakaz grożbą zestrzelenia. Ale dla biurwy zakaz ma magiczną moc sprawczą realne detale są nieistotne i niepotrzebne
        • dean08 Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:16
          Wystarczy, że przyleci z Ukrainy... Ponadto - czy to musi być samolot LOT-u ?

          Wszystko wydarza się na filmach z Hollywood - 11 września i 11 marca też ?
      • przchy Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:10
        neiden napisał:

        > sytuacja; samolot lotu leci do w-wy np; z pakistanu.na pokladzie
        > jest 200-stu polakow i bomba atomowa.

        Bardzo dobry przykład ... Niestety panowie z TK nie mają wyobraźni...
        Ale na szczęście ich siedziba jest też w Warszawie :-)
        • zigzaur Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:55
          I dlatego na przykład niemiecki trybunał konstytucyjny (Verfassungsgericht) ma
          siedzibę w spokojnym Karlsruhe.
      • test1410 Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:15
        neiden napisał:

        > i bomba atomowa.

        A zestrzelona bomba atomowa jest tak niegroźna :) brudna bomba się z tego zrobi.
        2) skąd w cywilnym samolocie (do jasnej cholery) bomba atomowa?
        • dean08 Re: TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne 30.09.08, 16:19
          Oczywiście nigdy się tak nie może wydarzyć bo pod Grunwaldem reprezentacja Azji
          dołożyła reprezentacji "jądra" UE... Po co nam Grom czy innej SPAT-y skoro w
          Polsce nie było jeszcze zamachów terrorystycznych ? Lem to był geniusz...
    • vomitorium1 TK: Zestrzelenie porwanego samolotu niezgodne z... 30.09.08, 15:52
      słusznie
      gdyby tak było w innych krajach
      to nawet nie chcę myśleć o porwaniu pana prezydenta i jego kolegów
      prezydentów do azerbejdżanu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka