Dodaj do ulubionych

Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny

    • wawak1 Dudek i Roszkowski dwóch "historyków" 06.10.08, 20:02
      Tacy to obydwaj historycy jak z koziej d. trąba, zideologizowani ednecy a nie
      naukowcy.
      • paralela1 Dzięki takim Jaruzelskim Ruskom udało się 06.10.08, 20:03
        opanować tyle krajów, nawet wojsk by im nie starczyło by te kraje utrzymać na
        kolanach, gdyby nie takie wierne komunistyczne syny z róznych krajów, pojechał
        nawet Czechów straszyć z Ruskimi, gdy walczyli o wolność, wstyd i plama na
        honorze żołnierza polskiego za jakiego się uważa ten aparatczyk sowiecki
      • czyzyk331 Re: Dudek i Roszkowski dwóch "historyków" 06.10.08, 20:10
        <Mniejsze zło? Dla mnie wtedy – tak. Dla tych, którzy byli w
        ośrodkach internowania, oczywiście nie. Ale ich internowanie było na
        pewno mniejszym złem od bratniej pomocy czyhającej na trzech
        granicach. Dzięki temu, że wówczas siedzieli w „internie”, teraz
        siedzą w Sejmie, Senacie, rządzie, Pałacu Prezydenckim, zapełniają
        karty uroczystych apeli i podręczników historii. Jako bohaterowie. I
        uważają, że skoro my nie siedzimy, tam gdzie oni wtedy, to jest to
        większe zło niż gdybyśmy siedzieli. W nas była jednak wola
        porozumienia, w nich jest wola zemsty. To się już nie zmieni. Tego
        rowu między nami nie da się zasypać. Musimy odejść do GROBU!!!
    • mal49 "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:02
      - nie pamięta zbyt dobrze tamtych czasów. Wtedy jeszcze biegał w krótkich
      spodenkach za przysłowiową orkiestrą. Jego "wiedza" n/t tamtych realiów opiera
      się wyłącznie na nieocenionych skarbach IPN.
      • paralela1 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:04
        a ty opierasz na mowie obronnej betonu partyjnego-"wiarygodne" żródło hehhe
        • czyzyk331 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:11
          Jaś Gawroński (euro parlamentarzysta), nieco ekscentyczny włoski
          polityk polskiego pochodzenia, w tekście opublikowanym w "Corriere
          della Sera" twierdzi, że w obliczu papieskiej opinii o Jaruzelskim
          proces generała, w którym odpowiada on za stan wojenny, jest
          absurdalny. Zdaniem Gawrońskiego, jeśli Polacy tak bardzo liczą się
          ze zdaniem Jana Pawła II, nie powinni tego czynić w sposób
          wybiórczy.
          • paralela1 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:17
            tam nawet Berlusconi bredzi prosoviecko, dla ropy
          • ar.co Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 21:14
            Polacy tak bardzo liczą się (i liczyli) ze zdaniem JPII, że po jego
            spotkaniach z młodzieżą ciężarówkami wywożono zużyte prezerwatywy.
        • mal49 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:22
          paralela1 napisała:

          > a ty opierasz na mowie obronnej betonu partyjnego-"wiarygodne" żródło hehhe

          Niestety - dziecino - mylisz się. Jam styropian...
      • paralela1 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:05
        Czechów z Ruskim tez musiał ratować przed wolnościa, hehhe betonie partyjny
      • czyzyk331 Re: "historyk "Dudek - 06.10.08, 20:10
        Gdy Jaruzelski stan wojenny wprowadził, Glemp wygłasza swe słynne,
        wielokrotnie transmitowane przez radio i telewizję kazanie. Nawołuje
        w nim wprost do niesprzeciwiania się władzy - ostrożnie uznając
        argumentację Jaruzelskiego, że wybrał mniejsze zło i podkreślając,
        że uniknięcie rozlewu krwi jest dobrem najwyższym.
        Jest to w pełnej zgodzie z tym, co Jan Paweł II powiedział podczas
        modlitwy Anioł Pański w Watykanie kilka godzin wcześniej: wszystko
        musi zostać uczynione dla pokoju, gdyż nie wolno już przelewać
        polskiej krwi. Jednak ani w wypowiedzi Wojtyły, ani tym bardziej
        Glempa, nie ma ani słowa potępienia dla reżimu, który stan wojenny
        wprowadził.
    • human77 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:10
      Kpiną jest to że Panu nadano tytuł naukowy. Taki obiektywizm godny Goebelsa.
      • czyzyk331 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:13
        27 marca 1981 roku, w obliczu strajku generalnego i niezwykle
        trudnych negocjacji władz PRL z "Solidarnością", Jan Paweł II pisze
        list do prymasa Wyszyńskiego. Wspomina w nim, że ma liczne sygnały z
        Polski, że ludzie chcą pracować, nie strajkować, oraz apeluje
        o "wzajemne zrozumienie, dialog, cierpliwość i wytrwałość", oraz
        podkreśla, że "Polacy mają niezaprzeczalne prawo rozwiązywać swoje
        problemy sami, własnymi siłami". Jak się zdaje, również papież
        obawiał się radzieckiej interwencji.
    • czyzyk331 Re: jakby nie temat 'Jaruzelski' takie pajace jak 06.10.08, 20:13
      Pytanie; Jak Pan dzisiaj sądzi - czy biskupi mieli rację, wzywając
      do zachowania pokoju?
      Dudek; - Jeśli spojrzymy na to wszystko w dzisiejszej perspektywy,
      widzimy, że mieli rację. Dzięki temu, że uniknęliśmy wojny domowej,
      osiem lat po stanie wojennym odbył się Okrągły Stół. Bez
      pośrednictwa Kościoła nigdy by nie doszło do tego porozumienia.
      Pokojowa strategia przyniosła samemu Kościołowi wielki sukces w
      latach 80. Choć nie było w Polsce wolności, prasa katolicka
      rozwinęła się tak jak nigdy. Nigdy wcześniej ani później w XX wieku
      nie wybudowano tylu kościołów, co właśnie w latach 80. Wreszcie
      między Kościołem a środowiskami inteligenckimi i akademickimi
      nawiązały się wtedy zupełnie wyjątkowe relacje. Wielu niewierzących
      albo niepraktykujących zbliżyło się do katolicyzmu. Sporo osób
      później odeszło, ale i niemało zostało w Kościele do dzisiaj.
      ekai.pl/serwis/?MID=1286
    • bjde Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:18
      Kpiną jest Dudek, IPN, Cenckiewicz i wszyscy ci młodociani "historycy"
      wychowani przez "profesorów" , obecnie pełniących w polityce wysokie i
      najwyższe funkcje. Nie mają pojęcia o rzeczywistości lat 70, 80, 90,
      rzeczywistości dziejącej się naprawdę poza klerykalnymi środowiskami Krakowa i
      marzycielami KOR z Warszawy (którzy zresztą swoje marzenia o demokracji
      ukierunkowanej na człowieka -patrz J.Kuroń - przegrali).
      Mam prawie 60 lat. Wychowałam się w kulcie samodzielności - ale moi rodzice
      dostali szansę na wykształcenie dzięki PRL. Nigdy nie korzystaliśmy - moi
      Rodzice, moja rodzina, moje dorosłe już Dzieci z żadnych zasiłków,żadnej
      pomocy socjalnej itp. Mam nadzieję, że lata w OFE dadzą mi szansę na godną
      emeryturę - choć mam wrażenie, że gdyby nadal obowiązywał PRL-owski model
      tejże - wraz z modelem opieki zdrowotnej itp - mogłabym być spokojniejsza.
      TO Państwo oszukało mnie wiele razy (przykład: OFE - mogłam wybrać, ale
      PAŃSTWO mówiło: zapisz się , twoje środki tam zgromadzone odziedziczy rodzina.
      A teraz? O ile umrę PRZED przejściem na emeryturę, to może... A o ile nie - to
      będzie mi to cykane przez ... lat, i moje oszczędności już nie będą pracować
      dla mnie tylko dla Państwa, bo nie będą w funduszach tylko w jakichś
      zeroprocentowych zakładach budżetowych. Inny przykład: gdy wchodziły PIT-y
      ulga budowlana była w skali podatku, tj. mogła sięgnąć 40%. Gdy najbogatsi już
      ją wykorzystali, weszła w dochód i nie mogła być wyższa niż 19%).
      Generał nie oszukiwał.
      A stan wojenny. Pamiętam. Miałam wtedy małe dziecko i byłam przerażona.
      10.12 - co to będzie po zjeździe, po groźbach "S", przed zimą, gdy mąż był w
      wojsku nad wschodnią granicą. 15.12 - co to będzie - gdy strajki, gdy patrole,
      gdy łączność, gdy internowano koleżankę... Ale już w styczniu było lepiej.
      Może nie dla "warsiawki", może nie dla internowanych, ale dla całkiem
      zwyczajnych pracujących ludzi: sprzedawców, referentów, pielęgniarek, lekarzy,
      nauczycieli ....)
      To była dla Niego trudna decyzja, jak sądzę. I, jak sądzę, oprócz mnie, są, i
      byli ludzie, którzy myśleli podobnie. jednym z nich był chyba Jan Paweł II.
      • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:47
        Najpierw trzeba przyznać jedno wyuczeni polscy historycy nie znają współczesnej
        historii Polski, przykład pan Marek Cichocki, szef doradców dzisiejszego
        prezydenta Kaczyńskiego otrzymał lekcje ze współczesnej historii Polski
        publicznie w niemieckim TV. Był to blamaż jakiego dotychczas nie widziałam nie
        tylko polskiego szkolnictwa (ten pan jest wystudiowanym w Polsce historykiem z
        wysokimi tytułami) ale ze takie nitty doradzają prezydentowi Polski.
        Co wymagać wiec od polskich historyków z IPN, maja oni lepsza wiedzę jak pan
        Marek Cichocki? Nie sadze!!!
        Wiec jak mogą oceniać polscy historycy stan wojenny i postawę Jaruzelskiego w
        owych czasach? Cały świat dokonał już tego i napisał Polakom ze pan General
        Jaruzelski wybrał mniejsze zło i ocalił Polskę przed rozlewem krwi, ale to do
        Polaków nie dociera.
        Było już tyle okazji by tajemnice stanu wojennego jak i ogólnego upadku
        socjalizmu wyjaśnić, co zrobiono w Polsce? NIC. Była śmierć niezapomnianego
        Wojtyły, zagraniczne stacje TV dokonały oceny wkładu Wojtyły w upadek
        socjalizmu, oceniły postawę Jaruzelskiego, co zrobiono w polskiej TV? NIC
        Nie wydajecie tym o sobie dobrego świadectwa, jak Szwajcarzy, tak i Austriacy,
        tak Włosi, tak Szwedzi, tak Niemcy, tak Czesi.... potrząsają tylko nad
        idiotyzmem głową i nie maja zrozumienia dla Polski i Polaków. Tja co kraj to
        obyczaj, co kraj to mądrość i mentalność.
    • jerzy.zywiecki Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:26
      Bardzo mnie cieszy,kiedy pracownicyIPN;"prokuratorzy" i "historycy"
      wyżywają się nad Jaruzelskim, gdyż ich autorytet i miłość do prawdy
      odrazu sygnalizuje,że generał ma rację.
    • i_po_makale Idź Pan panie Dudek z takim żartem.... 06.10.08, 20:26
      Jak to mówią punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
      Pan Dudek siedzi chyba za pazuchą dwóch co ukradli księżyc, stąd ten pogląd
      histeryczny.
      Historykiem może i nie jestem, ale zdrowy rozum mi mówi, że czasami lepiej jest
      wybrać mniejsze zło, to Pan Jaruzelski zrobił. I tylko Bóg może ocenić czy
      dobrze czy źle, a nie Pan Dudek.
      Komentarz do całej tej sprawy, ujął bym w dość niecenzuralnych słowach.
      W "qrwia" mnie to niemiłosiernie, że pieniądze z moich podatków idą na
      zajmowanie się pierdołami i na utrzymywaniem stada "histeryków", którym wydaje
      się, że odkryją Atlantydę.
      Czy w tym kraju nie ma spraw ważniejszych??
      Ja z powodu tego, że osądzicie Pana Jaruzelskiego tak czy inaczej, "chleba" nie
      będę miał.
      Dla tego dajcie ludzie spokój, wstydu oszczędźcie...
      a Pan Panie "Dudek" idź Pan w ... z takim żartem...

      P.S.
      Dla jasności nie jestem komuchem, czarnuchem, żydem, masonem, mormonem, pedał,
      regałem, żulem, gulem... całkiem ze mnie normalny gość.

      Pozdrawiam zdrowo myślących ludzi.
    • wlodek.live Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:28
      jaki ten cały IPN tacy są tam pracujący "historycy" tworzący nową
      historię według własnych pomysłów i wyobrażeń.Szkoda że wielu z nich
      ma te doktoraty z czasów PRL-u.
    • j.an Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:30
      Nie wyobrażam sobie co by było jak by nie było stanu wojennego a próbkę tej
      wolności mieliśmy za Rządów Imić Pana Wielkiego Krzaklewskiego i jego zgrai,do
      tej pory Polska nie może się pozbierać.A Pan szanowny doktor D_udek U_wierzył
      D_okumentom E_sbeckiej K_omuny,dla niego i jemu podobnych to jest nowa Biblia.
      • wet3 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:52
        Kpiny i nic wiecej!
    • wyksztalciunio Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:47
      PRL również miała swoich dyżurnych "dudków".Dudek jest dobry na
      wszysko,niczem...aspiryna.
    • jozek_robotnik Pan Dudek urodził się w 1966 roku 06.10.08, 20:54
      W stanie wojennym miał 15 lat.
      Co on k... wie o tamtych czasach?
    • pi-ki Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 20:56
      PRZERAZIŁEM SIĘ - TOŻ TO OPINIA HISTORYKA! Ale po chwili
      zorientowałem się, że to tylko historyk IPNu. Dudek - już się z
      ciebie śmieją, a co będzie potem...
      • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:03
        Najpierw trzeba przyznać jedno, wyuczeni polscy historycy nie znają współczesnej
        historii Polski, przykład pan Marek Cichocki, szef doradców dzisiejszego
        prezydenta Kaczyńskiego otrzymał lekcje ze współczesnej historii Polski
        publicznie w niemieckim TV. Był to blamaż jakiego dotychczas nie widziałam nie
        tylko polskiego szkolnictwa (ten pan jest wystudiowanym w Polsce historykiem z
        wysokimi tytułami) ale ze takie nitty doradzają prezydentowi Polski.
        Co wymagać wiec od polskich historyków z IPN, maja oni lepsza wiedzę jak pan
        Marek Cichocki? Nie sadze!!!
        Wiec jak mogą oceniać polscy historycy stan wojenny i postawę Jaruzelskiego w
        owych czasach? Cały świat dokonał już tego i napisał Polakom ze pan Generał
        Jaruzelski wybrał mniejsze zło i ocalił Polskę przed rozlewem krwi, ale to do
        Polaków nie dociera.
        Było już tyle okazji by tajemnice stanu wojennego jak i ogólnego upadku
        socjalizmu wyjaśnić, co zrobiono w Polsce? NIC. Była śmierć niezapomnianego
        Wojtyły, zagraniczne stacje TV dokonały oceny wkładu Wojtyły w upadek
        socjalizmu, oceniły postawę Jaruzelskiego, co zrobiono w polskiej TV? NIC
        Nie wydajecie tym o sobie dobrego świadectwa, jak Szwajcarzy, tak i
        Austriacy,tak Włosi, tak Szwedzi, tak Niemcy, tak Czesi.... potrząsają tylko nad
        idiotyzmem głową i nie maja zrozumienia dla Polski i Polaków. Tja co kraj
        toobyczaj, co kraj to mądrość i mentalność.
    • iq-ok Tak to kpiny. Pytanie tylko po co ... 06.10.08, 21:03
      dano mu szansę na ich publiczne głoszenie po raz enty.
      Jaki pożytek poznawczy, moralny, społeczny płynie z tego procesu?
      Kilku starców wygłosi sążnistą i kłamliwą pochwłę swych działań
      sprzed 25 lat, sztywny prokurator wygłosi pokrętny akt oskarżenia.
      I co z tego wyniknie?
      Osąd tamtych zdarzeń to już istocie zadanie dla historyków IPN
      właśnie.
      Ale oni wolą gonić Bolka i w tym cały problem.
      • pisdode Re: Tak to kpiny. Pytanie tylko po co ... 06.10.08, 21:25
        Chciałbyś zamknąć innym gębę,"demokrato",katoliku?
        • iq-ok Re: Tak to kpiny. Pytanie tylko po co ... 06.10.08, 21:40
          Chciałbym zaoszczędzić sobie i im tego żałosnego widowiska, które
          nie przynosi nikomu pożytku.
          Nie jesteś w stanie tego zrozumieć (podobnie jak najwyraźniej nie
          potrafisz dyskutować nie używając argumentów ad personam),
          ale "zamknięcie im gęby" jak to elegancko ujęłaś byłoby w istocie
          aktem miłosierdzia.
          • pisdode Re: Tak to kpiny. Pytanie tylko po co ... 06.10.08, 23:26
            Jesteś typowym polskim katolikiem, co to gębe ma pełną frazesów typu
            "miłosierdzie" tylko, że nie wie , co to pojęcie znaczy.
            • iq-ok Re: Tak to kpiny. Pytanie tylko po co ... 07.10.08, 00:15
              Coż możesz wiedzieć o tym kim jestem? Po co wypisujesz dyrdymały bez
              związku ze sprawą?
              Nie mieści się w ciasnym rozumku, że można uważać tłumaczenia
              Jaruzelskiego za bzdurne i równocześnie być przeciw procesowi w
              ogóle?
    • paralela1 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:06
      "Analizując wielokrotnie już cytowane w literaturze wypowiedzi sowieckich
      przywódców i członków BP KPZS, można zauważyć pewną prawidłowość. W grudniu 1980
      r. oraz w tym samym miesiącu, ale rok później, Rosjanie nie zamierzali wkroczyć
      do Polski. Dokumenty Komisji Susłowa z 1981 r. całkowicie dezawuują intencję
      ekipy Jaruzelskiego - tworzenia iluzji "mniejszego zła" dla Polski. Podczas
      posiedzenia BP KC KPZS 19 grudnia 1981 r. Jurij Andropow stwierdził
      kategorycznie: "Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać wojsk do Polski.
      To jest słuszne stanowisko i musimy przestrzegać go do końca", i dodał: "nawet
      jeśli Polska znajdzie się pod władzą "Solidarności"". Andriej Gromyko stwierdził
      zaś: "będziemy musieli postarać się jakoś stłumić oczekiwania Jaruzelskiego i
      innych przywódców Polski odnośnie do wprowadzenia wojsk" i suponował wydanie
      polecenia ambasadorowi ZSRS w Warszawie, aby ten "udał się do Jaruzelskiego i go
      o tym poinformował". Susłow zaś konkludował: "Myślę, że mamy tu wszyscy wspólny
      pogląd, że nie może być mowy o żadnym wprowadzeniu wojsk" (por. A. Krawczyk, J.
      Snopkiewicz, A. Zakrzewski (red.), "Posiedzenie BP KC KPZS 10 XII 1981", w:
      "Dokumenty. Teczka Susłowa", Warszawa 1993, s. 83, 85, 91)."
      • mracek Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:14
        > Podczas posiedzenia BP KC KPZS 19 grudnia 1981 r.
        > Jurij Andropow stwierdził kategorycznie:
        > "Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać
        > wojsk do Polski..."

        Andropow to stwierdzil 19 grudnia. A stan wojenny wprowadzono kiedy? Chyba 13 grudnia. A Jaruzelski mial wiedziec, co Andropow kategorycznie stwierdzi 6 dni pozniej?
        • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:19
          mracek napisał:

          > > Podczas posiedzenia BP KC KPZS 19 grudnia 1981 r.
          > > Jurij Andropow stwierdził kategorycznie:
          > > "Nie możemy ryzykować. Nie zamierzamy wprowadzać
          > > wojsk do Polski..."
          >
          > Andropow to stwierdzil 19 grudnia. A stan wojenny wprowadzono kiedy? Chyba 13 g
          > rudnia. A Jaruzelski mial wiedziec, co Andropow kategorycznie stwierdzi 6 dni
          pozniej?

          On opowiada nieopisane bzdury, chyba to jest jeden z nich którego próbkę
          przeżyliśmy w naszej telewizji, ze Niemcy musieli go uczyć współczesnej historii
          Polski.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=85593242&a=85605265
          • cloclo80 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:38
            Być może nie wprowadzili by wojska w charakterze sił porządkowych jak to miało
            miejsce w Czechosłowacji. Gdyby jednak w zagrożeniu znalazły się jednostki Armii
            Czerwonej rozlokowane na Dolnym Śląsku bez wahania wtargnęliby chociaż jest
            prawie pewne, że zebranie odpowiednich sił zajęłoby troche czasu.
      • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:15
        Przedstaw te dokumenty, Michaił Gorbaczow, Zbigniew Brzeziński, Henry Kissinger,
        Egon Bahr i inni światowi politycy w obecności byłego prezydenta Polski Lecha
        Walesy, Gen. Jaruzelskiego twierdzili odwrotność twoich twierdzeń u nas w
        Niemczech publicznie w TV.
        Co ty na to?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=85301843&a=85567948
        • cloclo80 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:41
          nie-tak napisała:

          > u nas w
          > Niemczech publicznie w TV.
          > Co ty na to?

          Zdanie potomka zbrodniarzy z SS nas nie interesuje.
      • nie-tak Re: paralela1 Czesc 1 06.10.08, 21:52
        Tu masz cały artykuł dotyczący manipulacji właśnie tego Dudka:
        Link
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia&name=117
        Treść części 1
        Przemilczane zdania
        Dlaczego Antoni Dudek wybiórczo interpretuje dokumenty na temat stanu wojennego
        Czesław Bielejewski
        W 1993 r. prezydent Borys Jelcyn przekazał prezydentowi Lechowi Wałęsie
        kilkanaście archiwalnych dokumentów odzwierciedlających stosunek radzieckich
        przywódców do wydarzeń w Polsce w latach 1980-1981. Najważniejszym z nich był
        protokół posiedzenia Biura Politycznego KC KPZR odbytego w dniu 10.12.1981 r.
        (trzy dni przed wprowadzeniem stanu wojennego).
        Prokuratorzy IPN, w swoisty sposób interpretując zapisy protokołu, uznali go za
        koronny dowód potwierdzający ich tezę, że ZSRR wcale nie zamierzał interweniować
        zbrojnie w Polsce, a więc – ich zdaniem – ogłoszenie stanu wojennego nie może
        być usprawiedliwione groźbą inwazji „sojuszników”.
        Oskarżyciele gen. Wojciecha Jaruzelskiego mocno się mylą. Dyskusja na
        wspomnianym posiedzeniu Politbiura nie dotyczyła interwencji zbrojnej „w ogóle”,
        lecz postępowania w konkretnej sytuacji, a mianowicie w przypadku ogłoszenia
        stanu wojennego. Prokuratorzy nie uwzględniają „kontekstu sytuacyjnego” odbytej
        dyskusji. Nie można nie zauważyć, że uczestnicy posiedzenia wiedzą już, że
        przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego zostały zapięte na ostatni guzik,
        znają przepisy normujące ten stan i oczekują jedynie na

        sygnał rozpoczęcia akcji,

        który lada moment ma podać gen. Jaruzelski.
        Wypowiedzi w dyskusji nawiązują do stanowiska polskich przywódców, którzy
        zdecydowanie sprzeciwiają się wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego.
        Dmitrij Ustinow – minister obrony ZSRR: „Jeżeli chodzi o to, jakoby tow. Kulikow
        powiedział o wprowadzeniu wojsk do Polski, to mogę z całą odpowiedzialnością
        powiedzieć, że Kulikow tego nie mówił (...). Kulikow doskonale wie, że Polacy
        sami prosili, by nie wprowadzać wojsk” (podkr. Cz.B.).
        Michaił Susłow – przewodniczący komisji Biura Politycznego KC KPZR do spraw
        Polski: „Równocześnie Polacy oświadczają wyraźnie, że są przeciwni wprowadzeniu
        wojsk. Jeżeli wojska wkroczą, będzie to oznaczało katastrofę (podkr. Cz. B.).
        Myślę więc, że wszyscy tutaj jesteśmy zgodni, że w żadnym wypadku nie może być
        mowy o wprowadzeniu wojsk”.
        Nic dodać, nic ująć. Bez większego wysiłku można zrozumieć, z czym się wiążą i
        czego dotyczą zapisane w protokole wypowiedzi prominentnych członków Politbiura
        – ministra obrony ZSRR, a także przewodniczącego komisji do spraw Polski.
        Na szczególną uwagę zasługuje określenie KATASTROFA, którego użył M. Susłow,
        relacjonując stanowisko władz polskich. Określenie to jest niezbitym dowodem, że
        Wojciech Jaruzelski, decydując się na ogłoszenie stanu wojennego, świadomie
        wybrał mniejsze zło. To zrozumiałe, że sprzeciwiając się wkroczeniu wojsk UW,
        nie mógł w rozmowach z radzieckimi przywódcami posługiwać się pojęciami „zło
        większe”, „zło mniejsze”, ale każdy rozsądny człowiek bez trudu zrozumie, co
        oznaczało użyte przez niego słowo KATASTROFA, powtórzone później przez M.
        Susłowa na posiedzeniu Politbiura.
        Gen. Jaruzelski zdawał sobie sprawę z tego, czym mogło grozić wkroczenie wojsk
        UW. Wiedział, że Wojsko Polskie zachowa się zupełnie inaczej aniżeli armia
        Czechosłowacji. Polscy żołnierze, nie bacząc na miażdżącą przewagę
        przeciwnika,broniliby kraju
        przed nieproszonymi gośćmi.

        Ciąg dalszy następuje.

        • nie-tak Re: paralela1 Czesc 2 06.10.08, 21:54
          broniliby kraju

          przed nieproszonymi gośćmi. Skutki byłyby straszliwe. Generał robił wszystko,
          aby przed takim starciem uchronić nie tylko Wojsko Polskie, ale i cały nasz
          kraj. Sprzeciwiał się wkroczeniu wojsk UW i przekonywał, że byłoby to KATASTROFĄ
          („złem większym”).
          Logiczna i uzasadniona interpretacja zapisów protokołu nie jest po myśli tych,
          którzy oskarżają autorów stanu wojennego. Ponieważ zachodzi obawa, że
          konstrukcja aktu oskarżenia może lec w gruzach, z pomocą prokuratorom podąża
          historyk Antoni Dudek zatrudniony w IPN w charakterze doradcy. Wykorzystując
          fakt, że jego czytelnicy nie znają materiałów źródłowych, dokonuje niebywałej
          manipulacji wyrwanymi z kontekstu fragmentami protokołu i wywraca do góry nogami
          właściwy sens wypowiedzi członków Politbiura. Świadczy o tym m.in. jego artykuł
          w tygodniku „Wprost”.
          Cytując w swym artykule niektóre zapisy wspomnianego protokołu, usuwa z niego
          (oficjalnego dokumentu najwyższej władzy ZSRR) fragmenty, które – jego zdaniem –
          są „niesłuszne”.
          1) Pomija wypowiedź ministra obrony ZSRR, marszałka Dmitrija Ustinowa („Polacy
          sami prosili, by nie wprowadzać wojsk”);
          2) Fragment wypowiedzi Michaiła Susłowa odpowiednio „preparuje”: usuwa dwa
          pierwsze zdania („Równocześnie Polacy oświadczają wyraźnie, że są przeciwni
          wprowadzeniu wojsk. Jeżeli wojska wkroczą, będzie to oznaczało katastrofę”); a w
          swoim artykule cytuje tylko zdanie trzecie (końcowe): „Myślę więc, że wszyscy
          tutaj jesteśmy zgodni, że w żadnym wypadku nie może być mowy o wprowadzeniu wojsk”.
          To nie wszystko. Okaleczony usunięciem fragmentów „niesłusznych” urzędowy
          archiwalny dokument Politbiura A. Dudek uzupełnia konfabulacją, która znalazła
          się w „roboczym zeszycie” Wiktora Anoszkina, byłego adiutanta marszałka W.
          Kubkowa. Według W. Anoszkina w dniu 10 grudnia 1981 r. sekretarz KC PZPR
          Mirosław Milewski w rozmowie z W. Kubkowem zadał mu w imieniu W. Jaruzelskiego
          pytanie: „Czy możemy liczyć na pomoc po linii wojskowej ze strony ZSRR (o
          dodatkowym wprowadzeniu wojsk)?”. Odpowiedź W. Kubkowa: „Nie będziemy wprowadzać
          wojsk”. Reakcja M. Milewskiego: „To dla nas straszna nowina!”.
          Jest oczywiste, że zapis w notatniku W. Anoszkina to zwyczajna konfabulacja.
          Gen. W. Jaruzelski jako naczelny dowódca Polskich Sił Zbrojnych utrzymywał z
          dowódcą Zjednoczonych Sił Zbrojnych UW kontakt bezpośredni i nie musiał
          korzystać z „usług” cywila – sekretarza KC PZPR. W razie potrzeby do rozmów z
          marszałkiem mógł upoważnić nie cywila, lecz generałów – swoich zastępców
          (Floriana Siwickiego lub Eugeniusza Molczyka).
          A. Dudkowi wcale nie przeszkadzał fakt, że „roboczy notatnik” adiutanta nie jest
          dokumentem urzędowym „najwyższego szczebla”, nie wiadomo, kiedy powstał i czy
          jest autentyczny.
          Nie przeszkadzało również to, że dziwaczny zapis w „notatniku” jest sprzeczny z
          zapisami protokołu posiedzenia Politbiura. Posiłkując się „notatnikiem”, próbuje
          udowodnić, że Jaruzelski usilnie zabiegał o interwencję zbrojną UW, ale
          radzieccy przywódcy na to się nie zgodzili, a przecież było inaczej. To gen.
          Jaruzelski przeciwstawiał się

          inwazji „sojuszników”

          („Polacy oświadczają wyraźnie, że są przeciwni wprowadzaniu wojsk. Jeżeli wojska
          wkroczą, będzie to oznaczało katastrofę”), a radzieccy przywódcy jego zdanie
          uwzględnili.
          Historyk Dudek prymitywnym chwytem usiłuje z białego zrobić czarne, a z czarnego
          białe, aby udzielić „naukowego wsparcia” niedorzecznym zarzutom sformułowanym
          przez prokuratorów IPN (jest przecież ich doradcą). Niejako przy okazji swoimi
          „naukowymi” wywodami próbuje wcisnąć kit czytelnikom.
          Groźba inwazji wisiała nad Polską jak miecz Damoklesa. Nie doszło do niej tylko
          dlatego, że polscy przywódcy stanowczo jej się sprzeciwiali i podjęli wiarygodne
          dla Leonida Breżniewa przygotowania do „znormalizowania” sytuacji w kraju
          własnymi siłami. Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego były swego
          rodzaju hamulcem wstrzymującym wkroczenie wojsk UW, ale przestał on działać w
          chwili, gdy przygotowania zostały zakończone.
          Radzieccy przywódcy byli poirytowani, że mimo zakończenia przygotowań Jaruzelski
          wciąż zwleka z przystąpieniem do realizacji planu. Dają temu wyraz w swych
          wypowiedziach na wspomnianym posiedzeniu Politbiura. Dudek te wypowiedzi ukrywa,
          mimo że są one niezwykle istotne dla oceny rzeczywistych zamiarów radzieckich
          przywódców. Oto niektóre:
          Rusakow: „To, co mówi Jaruzelski, wygląda na wodzenie nas za nos”.
          Gromyko: „Mimo dość zgodnej decyzji Biura Politycznego KC PZPR co do
          wprowadzenia stanu wojennego Jaruzelski znów wykazuje wahania”. Ustinow
          (minister obrony ZSRR): „Nieszczęście polega na tym, że przywódcy polscy nie
          wykazują stanowczości”. A dalej: „Powinniśmy sami być w gotowości”.
          O jaką gotowość Ustinowowi chodziło? Nietrudno się domyślić, jeśli się weźmie
          pod uwagę, że wojska UW pozostawały w gotowości zarówno przed stanem wojennym
          (nie dowierzano Jaruzelskiemu, podejrzewano, że stanu wojennego nie ogłosi), jak
          i przez kilka miesięcy po jego ogłoszeniu (liczono się z tym, że stan wojenny
          nie przyniesie pożądanych przez Breżniewa efektów.
          Dlaczego Dudek „niesłuszne” fragmenty protokołu ukrywa przed czytelnikiem?
          Ukrywa dlatego, że chce wesprzeć prokuratorów IPN, którzy twierdzą, że
          wspomniany protokół jest koronnym dowodem na to, że inwazja wojsk UW nam nie
          zagrażała. Prawda jest jednak inna. Znajomość treści całego, nieokaleczonego
          przez Dudka dokumentu pozwala wyciągnąć wniosek, że decyzja gen. Jaruzelskiego
          była w pełni uzasadniona – zapobiegła katastrofie, tj. wkroczeniu wojsk UW do
          Polski.
    • cyklista Głupia sprawa, 06.10.08, 21:07
      Jaruzelski jest winny i powinien być ukarany. Ale "wyjaśnienia"
      "historyka" Dudka są pokazują brak jego profesjonalizmu. Drugi
      profesorek nie lepszy, może dla tego, że na historię od zawsze szli
      geniusze co z tabliczką mnożenia mieli kłopoty.
    • wlodzimierz.ilicz Oskarżenia z IPN to "polityka historyczna". 06.10.08, 21:16
      Ci panowie nawet nie ukrywają, że w tej dziedzinie dla nich
      niedoścignionym wzorcem jest Josif Wissarionowicz Stalin i Polak z
      pochodzenia, prokuror Andriej Januariewicz Wyszyński.
      Chodzi o oskarżanie z dowolnego paragrafu (np. o "związek bandycki")
      ludzi aktualnie już "niesłusznych politycznie".
    • pisdode Groźby ekonomiczne to nie kpina 06.10.08, 21:22
      W ocenach wprowadzenia stanu wojennego ani historycy ani prokuratura nie
      poświęcają uwagi sprawom gospodarczym - dominują dywagacje ,czy ZSRR
      interweniowałby wojskowo czy nie. Wysunięto dość śmiałą hipotezę, że nie - są
      podobno na ten temat dokumenty. Pomińmy to, czy Jaruzelski mógł zaryzykować,
      ze interwencji nie będzie. Skupmy się na groźbie wzięcia Polski głodem i
      chłodem. ZSRR mógłby zablokować dostawy ropy z tym , że był już gotowy Port
      Pólnocny zdolny odbierać ropę z tankowców tyle, że ówczesna Polska nie
      dysponowała zasobami walut wymienialnych. Pewnie całkowicie bez ropy byśmy nie
      zostali ale przypuszczam, że dostawy byłyby dalece niewystarczające i byłaby
      brydza w transporcie i przemyśle.Ale dostawy gazu ziemnego drogą morską nie
      byłyby możliwe. Kraje demokracji ludowej mogłyby zablokować w ogóle wszelkie
      dostaw towarów i surowców. Mogłyby zablokować transport lądowy i pozostałaby
      tylko droga morska ale na zakup towarów poza krajami socjalistycznymi znowu
      byłyby potrzebne waluty wymienialne a tych jak wiadomo było tyle co kot
      napłakał. Myślę, że nasz kraj i bez interwencji wojskowej stoczyłby sie na dno
      ekonomiczne i trzeba by wywiesić białą flagę.Jednak stan wojenny był stanowczo
      mniejszym złem.
      • nie-tak Re: Groźby ekonomiczne to nie kpina 06.10.08, 21:32
        pisdode napisała:
        Wysunięto dość śmiałą hipotezę, że nie - są
        > podobno na ten temat dokumenty

        Wiec nie ma dokumentów, szkoda ze nie mam tego artykułu z Tygodnika Przegląd
        opisujący jak ludzie PiS fałszowali dokumenty w tej sprawie, co mieli za cel i
        co mieli na uwadze? Jest IPN i PiS wiarygodnym źródłem? NIE!!!!
        Publiczna wymowa światków tamtych czasów, których już raz wymieniłam w linku się
        liczy a nie fałszowane dokumenty!!!!
        Dlaczego w polskiej TV tego publicznie nie zrobią, nie zaproszą świadków tamtych
        chwil? U nas w Niemczech to zrobili kilka krotnie.
        Kto się boi ujawnienia polskiej historii w Polsce?
      • cloclo80 Re: Groźby ekonomiczne to nie kpina 06.10.08, 21:33
        Godzi się jeszcze dodać, że utuczony amerykańskimi paczkami Wałęsa wzywał p.
        Regana do nałożenia na Polskę sankcji gospodarczych co też zostało zrobione. W
        rezultacie Polska praktycznie została pozbawiona możliwości sprzedawania
        czegokolwiek za granicę natomiast do drzwi utawiła się kolejka wierzycieli po
        spłatę kredytów z epoki Gierka. Jak możnabyło cokolwiek spłacać w warunkach
        izolacji gospodarczej?
        P. Wałesa powinien odpowiedzieć kiedyś za wzywanie do wprowadzenia sankcji, bo
        uczynił tym zdecydowanie więcej szkody niż pożytku.
        • nie-tak Re: Groźby ekonomiczne to nie kpina 06.10.08, 21:37
          cloclo80 napisał:
          > P. Wałesa powinien odpowiedzieć kiedyś za wzywanie do wprowadzenia sankcji, bo
          > uczynił tym zdecydowanie więcej szkody niż pożytku.

          Wam już się w głowach poprzewracało, lepiej powiedzmy. Znasz tamte czasy?
          • cloclo80 Re: Groźby ekonomiczne to nie kpina 06.10.08, 21:39
            Cofnięto nam klauzulę najwyższego uprzywilejowania czy nie?
            Cofnięto. A to oznaczało praktyczne zerwanie handlu z Europą Zachodnią.
      • wlodzimierz.ilicz Tylko o"S"zołomy tego uparcie nie chcą zrozumieć 06.10.08, 21:43
        Strajki w kopalniach - nieogrzewane szkoły i szpitale.
        Gdyby Jaruzelski dopuścił do tego - wtedy należałby mu się wyrok.
        Generał Jaruzelski za wszystkie swoje dokonania w całym życiu
        powinien otrzymać Order Orła Białego.
    • legrange Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:38
      Panie Dudku, pan i ten pański IPN są kpiną z narodu. Na pana i ten IPN, pana
      prezes żąda 250 milionów zł na 2009 rok. To znaczy 2,5 (dwa i pół) miliarda zł
      w czasie dekady. To już państwo polskie nie ma innych potrzeb niż wydawać taką
      fortunę na grzebanie się w esbeckich gównach. Na odbudowę spalonej szkoły dla
      niewidomych dzieci w Laskach składają się darczyńcy. Dlaczego rząd (Sejm) nie
      dał pieniędzy na odbudowę tej szkoły? Panie Boże, jeśli wszystko widzisz,
      dlaczego nie grzmisz?
    • wlodzimierz.ilicz Ten proces to dobra okazja aby założyć społeczny 06.10.08, 21:45
      komitet na rzecz poparcia przyznania gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu
      Orderu Orła Białego.
      Za rok 1981 i 1989.
      To poważny pomysł.
      • uyu Re: Ten proces to dobra okazja aby założyć społec 06.10.08, 21:48
        Dudek, Dudek... a ktoz to?
        Roszkowskiemu dziwie sie, ze zapomnial o tym w jakim stanie byla
        ekonomia gdy ekipa Jaruzelskiego odziedziczyla wladze.
        Gierka wspominaja dosc dobrze, bo 'dal cukierka' i nikt nie pomysli,
        ze tymi cukierkami rozwalil chwiejna gospodarke.
    • karw123 Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 21:51
      Konieczność historyczna i mniejsze zło to być może szczera prawda, ale bycie w
      grupie 100 morderców nie czyni nikogo mniejszym mordercą. Jego tłumaczenie
      przypomina dziecko, które rzucało kamieniami. Zapytany dlaczego rzucał mówi, że
      kolega też rzucał. Czy to umniejsza jego winę. Uważam za całkiem prawdopodobne,
      że jedyną winą Jaruzelskiego jest fakt, że był szefem KC w tym czasie,
      analogicznie być może rzeczywiście wybrał najmniejsze zło, ale to go w żaden
      sposób nie czyni odpowiedzialnym za działania WRON-u i nie zwalnia z
      odpowiedzialności za ofiary.
      • nie-tak Re: Nie wszyscy maja amnezje, panie Dudek 06.10.08, 21:55
        Nie wszyscy maja amnezje, panie Dudek
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia&name=117
        • nie-tak Re: Nie wszyscy maja amnezje, panie Dudek 06.10.08, 22:02
          Cytat z Tygodnika Przekrój o manipulacji Dudka w tej sprawie.

          "...Dlaczego Dudek „niesłuszne” fragmenty protokołu ukrywa przed czytelnikiem?
          Ukrywa dlatego, że chce wesprzeć prokuratorów IPN, którzy twierdzą, że
          wspomniany protokół jest koronnym dowodem na to, że inwazja wojsk UW nam nie
          zagrażała. Prawda jest jednak inna. Znajomość treści całego, nieokaleczonego
          przez Dudka dokumentu pozwala wyciągnąć wniosek, że decyzja gen. Jaruzelskiego
          była w pełni uzasadniona – zapobiegła katastrofie, tj. wkroczeniu wojsk UW do
          Polski.

          www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=historia&name=117
          Jak może on być wiarygodny? I takie coś nie ktoś zabiera publicznie głos w tej
          sprawie?
          Pozwolicie się tak manipulować?
    • 123rbr Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:01
      Jak można kogoś takiego jak Dudek nazywać historykiem?
      • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:05
        123rbr napisał:

        > Jak można kogoś takiego jak Dudek nazywać historykiem?

        Ten pan powinien być pozwany do sadu za manipulacje opinii publicznej, fałszywe
        oskarżenie, fałszowanie dowodów, pomówienie i wiele innych oskarżeń można
        wytoczyć w tym kierunku.
    • karol_7 Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:04
      kolejny po.je.ba.ny. IPN-owiec
      Gowniarz dudek nie ma pojecia co sie wtedy dzialo, nie przeżył tego
      bo był zajęty wleczeniem pieluchy w zębach
    • ereta Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:06
      anwad napisała:

      > Uff, głos rozsądku.
      Wypowiedż Dudka to historyczna kpina . Jest faktem że masowe
      strajki coćby transportu, górników itp, itp spowodowaly bałagan
      gospodarczy: niedostarczone surowce i pólfabrykaty, braki energii,
      niemożliwość dostarczenia odbiorcom wyprodukowanych towarów. Ale Ci
      co siedzieli w z dala od tego czy w ogóle nie orientują się w
      zależnościach w gospodarce wierzą w takie bzdury jakie wypowiada
      HISTORYK Dudek i powielają te głupoty!
      • nie-tak Re: Dudek: Tłumaczenia Jaruzelskiego to kpiny 06.10.08, 22:12
        Jesteście teraz sami świadkami jak pisze się historie Polski, na polecenie i
        według widzi mi się czyjeś.

        Tu Walesie (jaki był taki był, nie moja sprawa, nie byłam jego fanem) przyznam
        100% racji.
    • ptr0 Ten człowiek nie miał nigdy prawa sprawować władzy 06.10.08, 22:12
      A dziś na sali sądowej mówił coś w stylu że czasem trzeba użyć siły wobec
      nieposłusznego narodu bo w konsekwencji wyjdzie to mu na dobre. Pie... takie
      rozumowanie. Kij mu w oko.
    • cyklista Tłumaczenia Dudka to kpiny 06.10.08, 22:32
      Kiedyś mówił inteligentnie, ale tu mu coś na mózg padło. No przecież
      to się związki zawodowe chciały dorwać do władzy. Mielibyśmy socjał,
      komunę i związkową korupcję w najgorszej postaci. Jaruzelskiego
      trzeba osądzić i ukarać, ale gdyby się związki dorwały do włady
      mielibyśmy totalną bolszewicką ruinę. Czemu nikt tu tego nie widzi?
      Czy FK to forum analfabetów gospodarczych?
      • nie-tak Re: Tłumaczenia Dudka to kpiny 06.10.08, 22:37
        cyklista napisała:

        > Kiedyś mówił inteligentnie, ale tu mu coś na mózg padło. No przecież
        > to się związki zawodowe chciały dorwać do władzy. Mielibyśmy socjał,
        > komunę i związkową korupcję w najgorszej postaci. Jaruzelskiego
        > trzeba osądzić i ukarać, ale gdyby się związki dorwały do włady
        > mielibyśmy totalną bolszewicką ruinę. Czemu nikt tu tego nie widzi?
        > Czy FK to forum analfabetów gospodarczych?

        To jest i było rządzenie w stylu polskim. Czy Polak ma jakieś granice?
        Powiedz za co karał byś generała Jaruzelskiego, ze inteligencja, patriotyzmem,
        tak jak uczciwością przerósł bliźniaków i tym podobnych z PiS?
        Ci nie mogą mu do piet dosięgnąć a co mówić go sadzić, taka jest prawda.
        • paralela1 Re: Tłumaczenia Dudka to kpiny 06.10.08, 22:42
          Patryiotyzm i oddanie Jaruzelskiego ojczyznie- Rosji Radzieckiej był wielki
          • nie-tak Re: Tłumaczenia Dudka to kpiny 06.10.08, 22:45
            paralela1 napisała:

            > Patryiotyzm i oddanie Jaruzelskiego ojczyznie- Rosji Radzieckiej był wielki

            Co ty możesz powiedzieć o tamtych czasach?
            Znasz podział tamtych czasów? Powoli śmie twierdzić (twój powyższy wpis
            udokumentował wiedzę)ze dzisiejszego nawet nie znasz.
            • paralela1 Re: Tłumaczenia Dudka to kpiny 06.10.08, 22:59
              a wyobraż sobie ze wiem, a komuchy żerują na niewiedzy i wciskaja kit małolatom,
              cwaniaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka