mirekp70
15.10.08, 11:26
"miotanym przez los i historię..." To już sami za własne uczynki w
ogóle nie odpowiadamy, tyloko zawsze jestęsmy "miotani"?
Dlaczego teraz nawej w najprostrzych kwestiach ucieka się od
jakiejkolwiek oceny moralnej konkretnych czynów konkretnego
człowieka?
W dziwny sposób taktuje się wszystko jak interesującą i zajmująca
opowieść, bez sensu i morału. A gdzie wolna wola,
odpowiedzialność,zlo, dobro itp?