nick3
26.10.08, 15:56
Kiedy tylko zarzucić coś kościołowi w sprawie nazizmu, natychmiast
włącza się u katolicka taktyka obronna: że to w ogóle "wiadome siły
w wiadomym celu" stawiają takie "bezpodstawne" zarzuty kościołowi.
Że "wszyscy wiedzą", że papież "robił co mógł" i tylko ci "podli
Żydzi" są niewdzięczni.
Że nazizm na pewno nie miał nic wspólnego z chrześcijaństwem, bo
przecież był "pogański". Bo strasznie "prześladował chrześcijan". No
i oczywistość: "Nazizm to była nienawiść, a chrześcijanstwo to
przecież jest miłość":)
Nie czas tu może rozbijać te fałszywe chwyty argumentacyjne.
Warto jednak odnotować, że naczelny rabin Rzymu otwartymi słowami
ogłasza, że nie zamierza zgadzać się na te śliskie półprawdy
kościelnej apologetyki:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5849939,Glowny_rabin_Rzymu__Kosciol_praktykowal_antyjudaizm.html
Rabbi Riccardo di Segni powiedział m. in. :
"Prawdy Kościoła katolickiego są tylko cząstkowe, jak idea, że
nazizm był pogański, że był ideologią antychrześcijańską i że
antysemityzm był odrzucany przez Kościół."