wamachura
30.10.08, 14:24
Czy w ogóle jeden człowiek z pewnego pokolenia może przekazać swoje
opinie, wybory, swój ogląd świata innemu człowiekowi z inego
pokolenia, pokolenia, które (na szczęście) nie musiało przeżywać
tych dramatów i wyborów co poprzednicy?
Czy nie będzie to zawsze dialog głuchych?