Dodaj do ulubionych

CBA ściga szefa ABW

15.11.08, 07:27
Tytul podpowiada o sciganiu sluzb.A fakt jest taki ze scigaja przestepce.
Obserwuj wątek
    • com.bi-nerki CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 07:48
      He,he. To możliwe tylko w Polsce i na wschód od niej. Szef ABW w
      czasie pełnienia funkcji otrzymuje potężną kasę od jakiejś firmy.
      • spark5719 Jeden wpis głupszy od drugiego, nie potraficie 15.11.08, 10:28
        czytać tekstu ze zrozumieniem, i ty, i Wajdzik - presentation1?
        Facet dostaje należną mu rekompensatę po rozwiązaniu umowy o pracę ,
        wynikającą z umowy menedżerskiej (pewnie z paragrafu o unikaniu
        nieuczczciwej konkurencji) - gdzie tu jest złamanie prawa?
        Szczurek z zaciętą mordką (czyli Mariuszek Kamiński) kolejny raz
        potwierdził, że absolutnie nie nadaje się na jakiekolwiek
        stanowisko, a powierzenie mu kierowania CBA to dawanie małpie
        brzytwy.
        • musknascianie Re: Jeden wpis głupszy od drugiego, nie potrafici 15.11.08, 12:27
          cieszę sieze ci powyzej nei zrozumieli tekstu
          bo przynajmniej manipulacja gw sienei udała ;-)
          sami skomplikowali tekst na tyle że przecietny czytelnik wysówa inne wnioski
          niżby chcieli ;-))

          heh czytaj między wierszami
          gw napisała artykuł w taki sposób i dobrała takie materiały żebyś myślał że
          Kamiński jest z PiSu (a to domyślnie znaczy że źle)
          tymczasem gdyby CBA było upolitycznione (czego PO próbowało dowieść) to już
          dawno Kamiński by wyleciał. Prawda jest taka że Kamiński dobrze wykonuje robotę
          - gdyby mieli na niego haka (a szukali intensywnie to na pewno) to jużby
          wyleciał dawno wszystko by wyszło.

          Artykuł trzyma styl typowej manipulacji - podaje wyrwane, wyizolowane
          informacje, które mają potwierdzić tezę promowaną przez GW (tzn że CBA = PIS =
          ZŁO). Gdyby sprawdzić jak prowadzone są śledztwa w innych sprawach mogło by się
          okazać że identycznie. A może Bondaryk ma udziały w Agorze i GW chce chronić
          jego? W to prędzej niż, że Kamiński jest policją pis.

          Pozdrawiam wszystkich p*l*ntów którzy krzyczą na zmianę że wszystko jest
          upolitycznione a to przez pis a to przez po. Jesteścei siebie warci. Sami
          jesteście z pis i po. popis.
        • burlasino Rozbój w biały dzień! 15.11.08, 17:48
          Chrzanić takie prawo, które pozwala bogacić się kolesiom przy
          żłobie kosztem prostych ludzi. "Odszkodowanie" w wysokości tysiąca
          niezłych rent lub emerytur to rozbój w biały dzień na prostej
          drodze!
          Jaki normalny człowiek, nawet wybitny, ma szanse skakać jak "z
          kwiatka na kwiatek" po posadach w ścisłym kmierownictwie Ery i ABW.
          Od czego ten koleś jest takim niezastąpionym specjalistą, że jest
          niezbędny zarówno jako menedżer wielkiej spółki jak i szef
          kontrwywiadu?
          Jaki normalny człowiek, nawet wybitny fachowiec, ale nie przy
          żłobie ma szanse zarobić 1,5 mln złotych własną pracą (w końcu
          stanowisko w Erze to zwykła praca najemna). Czy on wynalazł
          lekarstwo na HIV albo odkrył planety pozaziemskie żeby mu tyle
          płacić?
          Na tym przykładzie doskonale widać po co w tym kraju walczy się o
          władzę. Chodzi o koryto, koryto i jeszcze raz koryto!!!!
          • tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 15.11.08, 18:59
            Z tego co zrozumialem facet dostał kase za roczny zakaz pracy dla
            konkurencji+nagrode roczna (za wyniki). Żeby taka klauzula była
            skuteczna musi dostawać kasę od poprzedniego pracodawcy. Sam
            zainteresowany twierdził, że to było 0,5 mln a nie 1,5. Przypuśćmy,
            że to był 1 mln - oznaczałoby to tylko tyle, że koleś dostawał
            miesięcznie 80 tysi miesiecznie liczac premie. Takie sumy w wyzszym
            menedżmencie dużych firm prywatnych nie są niespotykane. Szczerze
            mówiąc 1,5mln wydaje mi się przesadzone, 0,5mln - jak najbardziej
            realne.
            --------------------------------------------------------
            Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
            (Jack Carter)
            --------------------------------------------------------
            • burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 01:22
              tk_s napisał:
              > Szczerze mówiąc 1,5mln wydaje mi się przesadzone, 0,5mln - jak
              > najbardziej realne.

              Co masz na myśli pisząc "realne"? Zasłużone?
              Tysiąc emerytur czy trzysta to już niewielka różnica, najwyżej
              ilościowa, ale nie jakościowa. Czyja praca może być tyle warta?
              Jakiegoś dupka, który nie musi wiedzieć nawet tyle, co doktorant na
              uczelni i umieć więcej niż np. programista? Pierwszy lepszy
              copywriter musi mieć więcej pomysłów, błyskotliwych koncepcji i
              refleksu niż dupek, ktrórego głównym zajęciem jest chodzenie w
              krawacie i z teczką, bo od każej czynności ma sekretarki,
              referentki, doradców, specjalistów, mecenasów itp itd.
              Tak naprawdę to jedynym atrybutem takiego kolesia są ukłądy, które
              pozwalają mu stać blisko żłobu i pilnować interesu. I na tym
              właśnie polega m.in. niegodziwość ustroju kapitalistycznego, że nie
              liczą się kwalifikacje, umiejętności i praca, tylko koneksje,
              bezczelność i brak sumienia.
              • tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 01:46
                Realne to znaczy, że on twierdzi chyba, że tyle dostał a nie 1,5mln
                jak twierdzi CBA. Czy zasłużone to nie wiem - nie znam jego
                kompetencji. Oczywiście nie zawsze płaca ludzi z kierownictwa firm
                jest powiązana z ich umiejętnościami i wydajnością. Jednak wierz mi,
                że większość z nich pracuje bardzo dużo, ponoszą dużą
                odpowiedzialność (potencjalnie także karną) i są z reguły rozliczani
                za WYNIKI. Mówie oczywiście o firmach prywatnych, a nie państwowych
                synekurach (a właśnie takie były regułą w lansowanym przez Ciebie
                ustroju komunistycznym). Z tego co wiem Era jest firmą prywatną, z
                udziałem zagranicznych podmiotów, i to raczej nie taką, która żeby
                egzystować potrzebuje zleceń z administracji, więc nie sądzę, że Pan
                o którym był artykuł, jest kompletnym dyletantem, zatrudnionym do
                utrzymywania dobrych relacji z władzą.
                Aha: Czyja praca może być tyle warta? - tego, kto na przykład
                przyczynił się do zwiększenia przychodu firmy o taką sumę, że jego
                premia to 1% zwiększonego zysku.
                Akurat w ustroju kapitalistycznym z reguły płaci się właśnie za
                unikalne kwalifikacje, odpowiedzialność i pracę, proporcjonalnie do
                zysku jaki ma z tego firma. W odróżnieniu od komunizmu, gdzie z
                reguły płaci się za pozycję w partii rządzącej, "koneksje,
                bezczelność i brak sumienia".
                --------------------------------------------------------
                Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                (Jack Carter)
                --------------------------------------------------------
                • burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 02:20
                  tk_s napisał:
                  > Oczywiście nie zawsze płaca ludzi z kierownictwa firm
                  > jest powiązana z ich umiejętnościami i wydajnością. Jednak wierz
                  > mi, że większość z nich pracuje bardzo dużo, ponoszą dużą
                  > odpowiedzialność (potencjalnie także karną) i są z reguły
                  > rozliczani za WYNIKI.

                  Wybacz, ale nie muszę polegać na twojej znajomości tego środowiska,
                  ponieważ znam je bardzo dobrze z autopsji. I mogę całkowicie
                  odpowiedzialnie stwierdzić, że zarówno kwalifikacje jak i
                  odpowiedzialność za wyniki są najczęściej iluzoryczne.
                  Najeździć, "nabywać" się, nasiedzieć, owszem, trochę trzeba, choć
                  bardzo często są to obowiązki połączone z wypoczynkiem, rekreacją,
                  ugaszczaniem lub innymi formami "rekompensaty".

                  > Mówie oczywiście o firmach prywatnych, a nie państwowych
                  > synekurach (a właśnie takie były regułą w lansowanym przez Ciebie
                  > ustroju komunistycznym).

                  Prywatność tych firm jest z reguły również iluzoryczna, gdyż przy
                  dużym rozproszeniu akcji żadna osoba prywatna nie ma wpływu na
                  kierowanie firmą, natomiast duże pakiety (kontrolne) należą z
                  reguły do innych podnmiotów, często państwowych. W rezultacie
                  zarzady takich korporacji zależą w dużej mierze "same od siebie"
                  lub od inych osób tej samej prowieniencji, a więc "ręka rękę myje".
                  Co do państwowych "synekur" w minionym ustroju i obecnie, to mylisz
                  się i to wręcz "tragicznie". W 1989 r. w całej administracji
                  państwowej PRL (nie było wówczas rozróżnienia na państwową i
                  samorządową) zatrudnionych było około 95 tys. ludzi. Obecnie liczna
                  urzędników państwowych i samnorządowych przekroczyła juz 360 tys.
                  osób. Oczywiście, liczba "synekur" jest proporcjonalna.

                  > Z tego co wiem Era jest firmą prywatną, z udziałem zagranicznych
                  > podmiotów, i to raczej nie taką, która żeby egzystować potrzebuje
                  > zleceń z administracji, więc nie sądzę, że Pan o którym był
                  > artykuł, jest kompletnym dyletantem, zatrudnionym do utrzymywania
                  > dobrych relacji z władzą

                  Mie twierdzę, że p. Bonadryk jest "kompletnym dyletantem" (jak np.
                  p.Skrzypek - Prezes NBP), ponieważ go osobiście nie znam. Niemniej
                  nie jest też żadnym geniuszem nauki, biznesu ani managementu.
                  Zresztą wcale nie musi być geniuszem, bowiem jest tak, jak
                  uprzednio napisałem - do wszystkiego ma tabuny obsługi i
                  specjalistów.
                  A o tym jakie relacje są pomiędzy władzą państwową, a prywatnym
                  rzekomo koncernem, świadczy najlepiej właśnie "swobodny przepływ"
                  czołowych kadr kierowniczych w obu kierunkach.

                  > Aha: Czyja praca może być tyle warta? - tego, kto na przykład
                  > przyczynił się do zwiększenia przychodu firmy o taką sumę, że
                  > jego premia to 1% zwiększonego zysku.

                  To "przyczynienie się" nie da się nigdy rzetelnie wyliczyć,
                  zwłaszcza, że członkowie ścisłych kieronictw rzadko (a najczęściej
                  wcale) sami opracowują koncepcje czy strategie. Od tego mają całe
                  sztaby i zespoły ludzkie, natomiast osobiście spijają tylko
                  śmietankę.

                  > Akurat w ustroju kapitalistycznym z reguły płaci się właśnie za
                  > unikalne kwalifikacje, odpowiedzialność i pracę, proporcjonalnie
                  > do zysku jaki ma z tego firma.

                  Widzę, że - niestety - znasz te zagadnienia tylko z teorii i
                  sloganów propagandowych. Ja je znam osobiście i z praktyki.

                  > W odróżnieniu od komunizmu, gdzie z
                  > reguły płaci się za pozycję w partii rządzącej, "koneksje,
                  > bezczelność i brak sumienia".

                  Oczywiście, w minionym ustroju pozycja w partii była bardzo ważna i
                  często stanowiła istotne źródło awansu zawodowego i społecznego.
                  Jednak gdy chodzi o "zyski" ekonomiczne z tego tytułu, to w ogóle
                  nie można ich porównywać z obecnymi. Podobnie jest z "bezczelnością
                  i brakiem sumienia"; partia komunistyczna, jakkolwiek rządziła
                  dyktatorsko, to jednak pilnowała aby nierówności społeczne nie
                  kłuły w oczy - dyrektor mógł zarabiać dwa, trzy razy tyle co
                  pracownik, ale nie dwadziesćia razy jak obecnie. No i musiał,
                  choćby dla formy, legitymować się jako takim wykształceniem
                  kierunkowym, a nie jak dziś, gdy szefem Poczty Polskiej był do
                  niedawna absolwent wydziału humanistycznego KUL. (Zresztą KUL-owcy,
                  w tym teolodzy, zajmują dziś bardzo wiele kluczowych stanowisk w
                  gospodarce państwowej i administracji)
                  • tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 12:10
                    Skoro w PRLu było tak dobrze, to dlaczego było tak źle? Z tymi
                    fachowcami na stanowiskach kierowniczych w PRLu to już dałeś plamę
                    totalną, radzę obejrzeć parę filmów Barei i popytać starszych, kto
                    był z reguły dyrektorem i jak się towarzyszy przenosiło z "resortu
                    do resortu". Zyski ekonomiczne były niższe, bo cała gospodarka
                    kulała w systemie centralnego planowania. Co z tego, że zarobki
                    prezesa byly tylko 2-5 razy większe niż robotnika, gdy w
                    rzeczywistości miał on wielokrotnie większe, nierejetrowane w
                    płacach profity: talony na samochody (przebitka na giełdzie dawała
                    obłędne zyski przy szybkiej odsprzedaży), mieszkania bez kolejki (to
                    samo), delegacje do innych krajów/regionów (diety), dostęp do
                    paliw/towarów reglamentowanych, i inne korzyści. Jakby to wszystko
                    podliczyć wyszłoby Ci jak wielka była różnica między dochodami klasy
                    robotniczej i "kierowniczej siły".
                    --------------------------------------------------------
                    Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                    (Jack Carter)
                    --------------------------------------------------------
                    • burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 13:05
                      tk_s napisał:
                      > Skoro w PRLu było tak dobrze, to dlaczego było tak źle?

                      Nie popisuj się swoją demagogią, bo to jest żałosne.
                      Nie twierdzę, że w "PRL było dobrze", ale było inaczej niż głoszą
                      to obecne propagandowe agitki, które nie posługują się żadnymi
                      autentycznymi egzemplifikacjami, a tylko głupimi sloganami. Ja
                      piszę o faktach i podaję przykłady.

                      > radzę obejrzeć parę filmów Barei i popytać starszych, kto
                      > był z reguły dyrektorem i jak się towarzyszy przenosiło
                      > z "resortu do resortu".

                      Trochę powagi, proszę. Filmy Barei jako źródło wiedzy historycznej -
                      tego jeszcze nie było, ale spróbuj opublikować szerzej tę doniosłą
                      koncepcję, może zrobisz karierę, przynajmniej jako satyryk.
                      Filmy Barei oglądałem na bieżąco, kiedy powstawały. Były niezłe,
                      jak na owe czasy, ale to tylko komedie filmowe, przerysowujące i
                      fantazjujące.
                      Przeżyłem w PRL ponad 40 lat i znam tę rzeczywistość bardzo dobrze
                      z własnego doświadczenia, gdyż zajmowałem się bardzo różnymi
                      dziedzinami, na różnych szczeblach. Te legendy o
                      rzekomych "nadzwyczajnych apanażach" kadry kierowniczej to
                      kompletna bzdura; nawet z uwzględnieniem "talonów" i "delegacji
                      służbowych", pozycja ekonomiczna takiego "członka kadry
                      kierowniczej" nie mogła się równać z pozycją ekonomiczną ...
                      taksówkarza czy właściciela sklepiku z galanterią. Jeśli masz takie
                      zamiłowanie do przykładów filmowych, to zobacz
                      choćby "Czterdziestolatka" i "apanaże" dyrektora Karwowskiego lub
                      jego jeszcze wyższych szefów - Wardowskiego czy Zawodnego. Były
                      zgoła śmieszne w porównaniu z obecnymi.
                      Powtarzasz po prostu propagandowe bzdury bez żadnego materialnego
                      uzasadnienia.
                      • tk_s Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 14:43
                        Widzę, że nerwy Ci puszczają i uciekasz się do pustych inwektyw.
                        Fakt, że przeżyłeś w PRLu 40 lat wiele tłumaczy jeśli idzie o ton
                        Twoich wypowiedzi i Twoje nastawienie ideologiczne. Sorry jeśli nie
                        powiodło Ci się w nowej rzeczywistości. Jeśli Ci się powiodło - tym
                        dziwniejsze jest Twoje podejście do sprawy (podważanie gospodarki
                        rynkowej, sławienie komunizmu/socjalizmu jako ustroju w którym
                        wszystkim było świetnie, etc.). Przy okazji powinieneś sprawdzić
                        jakie PKB miał PRL a jakie kraje, które zaraz po wojnie postawiły na
                        gospodarkę rynkową. I ile lat będziemy jeszcze musieli pracować,
                        żeby nadrobić zaległości spowodowane przez miniony ustrój. Co do
                        powtarzania propagandowych bzdur to niestety bijesz mnie na głowę :))
                        --------------------------------------------------------
                        Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                        (Jack Carter)
                        --------------------------------------------------------
                        • burlasino Re: Rozbój w biały dzień! 16.11.08, 17:53
                          tk_s napisał:
                          > Fakt, że przeżyłeś w PRLu 40 lat wiele tłumaczy jeśli idzie o ton
                          > Twoich wypowiedzi i Twoje nastawienie ideologiczne.

                          Tłumaczy tylko to, że znam ówczesną rzeczywistość z autopsji, w
                          odróżnieniu od zindoktrynowanych młodych ludzi, którzy nie mają
                          elementarnej wiedzy o tamtych czasach, a wypowiadają się
                          autorytatywnie jakby przezyli to sami i byli ekspertami. Taka
                          postawa nazywa się kabotynizmem.

                          > Sorry jeśli nie owiodło Ci się w nowej rzeczywistości.

                          Wyobraź sobiem, że właśnie mi się powiodło, ale wcale mnie nie
                          cieszy majątek jaki osiągnąłem po 1989 r.

                          > Jeśli Ci się powiodło - tym
                          > dziwniejsze jest Twoje podejście do sprawy (podważanie gospodarki
                          > rynkowej, sławienie komunizmu/socjalizmu jako ustroju w którym
                          > wszystkim było świetnie, etc.)

                          Wydaje Ci się "tym dziwniejszym", bo najwyraźniej nie mieści się w
                          twojej głowie, że można kierować się ideałami humanistycznymi, mieć
                          poczucie sprawiedliwosci i być człowiekiem wrażliwym na drugiego
                          człowieka, jego kłopoty, troski i los. I pogardzać
                          takimi "ideałami" jak preferowane obecnie chamstwo, tupet,
                          bezczelność i zero sumienia.
                          Nie imputuj mi, z łaski swojej, że "podważam gospodarkę rynkową",
                          bo to kłamstwo. Ja piętnuję negatywne procesy i zjawiska
                          występujące w ustroju kapitalistycznym, a to zupełnie coś innego.
                          Gospodarka rynkowa może funkcjonować także w ustroju
                          socjalistycznym bądż zbliżonym - socjalliberalnym (np. Szwecja,
                          Norwegia, Dania). Nie twierdziłem też nigdy, że w poprzednim
                          ustroju "wszystko było świetnie". Znam jego wady lepiej od ciebie,
                          ale są także aspekty, w których był nieporównanie bardziej ludzki
                          niż obecny.
                          Jeśli chodzi o PKB to ze względu na znaczny izolacjonizm gospodarek
                          tzw. KS brak było instrumentów porównawczych z PKB innych krajów, a
                          ponadto PKB nie jest jedynym wskaźnikiem oceny sytuacji
                          gospodarczej w danym kraju. Istotne są również takie pojęcia i
                          wskaźniki jak lokalna siła nabywcza badana poprzez tzw. koszyk
                          towarów i usług oraz tzw. jakość życia, która - wbrew temu co
                          prymitywnie sie sądzi - nie polega bynajmniej tylko na ilości
                          kolorowych telewizorów kolorowych w gospodarstwach domowych, ale
                          też np. na dostępności narkotyków, poziomie berobocia i poczuciu
                          zagrożenia nim, ilości samobójstw na 100 tys. ludności itp.
                          W tak ważonym wskaźniku PRL nie wypadała bynajmniej gorzej od wielu
                          państw z formalnie wyższym PKB. Są to jednak procesy dość złożone i
                          nie zdziwię się wcale jeśłi okaże się, że nie potrafisz tego
                          zrozumieć.
      • pikorab Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:50
        Zapowiada się ciekawy spektakl między dwoma zantagonizowanymi tuzami
        współczesnej "ochrany" <pikorab>
    • 12.12a1 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 07:56
      To,ze CBA potraktowalo Bondaryka wyjatkowo to bardzo dobrze o tych sluzbach
      swiadczy.Wlasnie wyjatkowo powinni byc kontrolowani urzednicy,a zwlaszcza na
      najwyzszych stanowiskach bo tam dochodzi do róznych nieprawidlowosci.A nie jak
      za czasów Millera nekano i przesladowano przedsiebiorców,którzy nie chcieli
      placic haraczów urzednikom.
      • tola2006 Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 08:46
        12.12a1 napisał:

        > To,ze CBA potraktowalo Bondaryka wyjatkowo to bardzo dobrze o tych
        sluzbach
        > swiadczy.Wlasnie wyjatkowo powinni byc kontrolowani urzednicy,a
        zwlaszcza na
        > najwyzszych stanowiskach bo tam dochodzi do róznych
        nieprawidlowosci.A nie jak
        > za czasów Millera nekano i przesladowano przedsiebiorców,którzy
        nie chcieli
        > placic haraczów urzednikom.
        Nie urzędnikom a komunistycznym bandytom ochranianym przez
        komunistycznych ludzi władzy, którzy też mieli obrywki za ochronę.
        • wrojoz Kaczyńscy muszą odejść. 15.11.08, 09:21
      • jb777 Wyjątkowo - co to znaczy 15.11.08, 10:59
        Dla mnie to np znaczy - inaczej niż innych. A dlaczego?? Ano
        dlatego że to człowiek Tuska i Kamński próbuje z gówna ukręcić bat.
        Już w przeszłości pokazywał jak nagina CBA do walki politycznej.
        W tej jsprawie nie dość że nic nie znalazł to jeszcze z uporem
        godnym lepszej sprawy ją kontynuuje - by jątrzyć i mieszać. O
        patrzecie człowiek z ABW dostał 1,5 mln - pewnie lapówka. Ot cała
        wyjątkowość
    • carpaccio4 tusk nie popuści 15.11.08, 08:35
      fajny gość
      • seydlitz UBOL z Francji juz pisze 15.11.08, 08:50
        Przecież, Ciule Badający Antypisdaków muszą się wykazać. Skoro dotarli do
        wysokości przelewów to w czym rzecz?
        PS.
        Naganną sprawą jest przechodzenie z biznesu do urzedów w taki sposób jak to
        zrobiła Bondaryk.
      • wrojoz Brawo PO i Tusk.! 15.11.08, 09:21
    • carpaccio4 ? 15.11.08, 08:46
      ?
    • insto CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 08:47
      Tez mi afera :P z tego co rozumiem to koles tych pieniedzy nie ukradl, nie
      dostal lapowki, nie ukryl przed urzedem skarbowym tylko nie wpisal do
      oswiadczenia majatkowego. Oby tylko takie "afery' nam sie zdarzaly.
      • tymon99 Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:46
        nie wpisał ich do oświadczenia majątkowego za 2007 rok, bo w 2007 roku ich nie
        dostał.
    • bagienne_dno CBA nie ściga rydzola 15.11.08, 08:48
      dziwne zazwyczaj dzieje się to wówczas gdy niepłacący podatków daje w łapę
    • palikotek Dyskretny zapach mafii 15.11.08, 09:20
      wschodniej
      • wrojoz Dyskretny zapach mafii Kaczyńskiego 15.11.08, 09:22
    • wrojoz CBA to policja Kaczyńskiego! 15.11.08, 09:20
      W praworządnym Państwie! Precz z kaczynskimi!.
      • lewar121 **** PO = polityka + prywatne biznesy **** 15.11.08, 09:59
        PO = polityka + prywatne biznesy. Z tego połączenia nigdy nic dobrego nie
        będzie. Szkoda tylko że ani Pitera ani Tusk nie zamierzają nic z tym zrobić.
        Chowają głowę w piasek udając, że nie ma problemu podczas gdy kolesie z ich
        partii kręcą lody na lewo i prawo.
        By żyło się lepiej kombinatorom i cwaniaczkom!
        • mirmat1 ABWehra szturmowkaPOstkomuny w walce zPatriotami. 16.11.08, 17:35
          lewar121 napisał:

          > PO = polityka + prywatne biznesy. Z tego połączenia nigdy nic
          dobrego nie będzie. Szkoda tylko że ani Pitera ani Tusk nie
          zamierzają nic z tym zrobić.
          > Chowają głowę w piasek udając, że nie ma problemu podczas gdy
          kolesie z ich partii kręcą lody na lewo i prawo.
          > By żyło się lepiej kombinatorom i cwaniaczkom!
          M: trudno nie dostrzec czemu teraz sluzy ABWehra w rekach
          POstKomuchow. Dla ofiar Tuskowej ABWehry, jak dziennikarz Wojciech
          Sumliński, szansa na sprawiedliwosc to gra w Rosyjska Ruletke.
          Czasami mozna trafic na sedziego, ktory bedzie bronil
          sprawiedliwosci. Ale widac, ze kiedy "sprawiedliwosc" zanlazla sie w
          rekach czerwonych, jak "Consigliere" UBmafii tow. Ćwiąkalski (w PZPR
          od 1972 do 1981 a potem według dokumentów IPN został zarejestrowany
          jako kandydat na tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa) i
          bylego agenta Bondaryka, czerwona mafia bedzie odbudowywac UBekistan.
      • burlasino Precz y ograbianiem ludzi! 15.11.08, 17:39
        Kaczyńscy to mały pikuś.
        PRECZ Z USTROJEM, który pozwala na to żeby jakiś pasożyt otrzymywał
        premię w wysokości równej TYSIĄCU emerytur i rent.
        Nie ma co oglądać się na żadne "prawo i sprawiedliwość" ani na inne
        mafie, które w nazwie umieściły sobie obłudnie
        przymiotnik "obywatelski". Trzeba organizować nowy strzał z Aurory
        i zdobywanie Pałacu Zimowego, bo w żaden inny sposób nie powstrzyma
        się tego ograbiania prostych ludzi przez bezczelnych i chciwych
        łotrów bez sumienia.
        • tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 15.11.08, 18:50
          To już przerabialiśmy. Skończyło się ludobójstwem, biedą i
          wszechwładzą jednej partii i jej aparatu przemocy.
          --------------------------------------------------------
          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
          (Jack Carter)
          --------------------------------------------------------
          • burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:12
            Jedno bezczelne przywłaszczenie sobie idei Marksa przez półdzikich
            azjatów i używanie nazwy komunizm do firmowania totalitarnego
            terroru o niczym nie świadczy.
            Feudalizm, imperializm oraz burżuazyjna dyktatura przerabiane były
            bardzo wiele razy w historii ludzkości i niemal zawsze kończyły się
            karygodnym wyzyskiem, kryminalnym rozwarstwieniem, a w rezultacie
            wybuczem społecznym lub - w najlepszym razie - radykalną ewolucją.
            • tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:28
              Masz rację! Jedne bezczelne wypaczenie idei narodowego socjalizmu
              przez kulturalnych Niemców też o niczym nie świadczy.
              A tak na poważnie to z tym "jednym" mocno przesadziłeś - 1.ZSRR, 2.
              Chiny,3.Korea Płn.,4.Kuba, nie wspominając o komunistycznych
              dyktaturach w Afryce. Polecam do czytania "Czarną księgę komunizmu".
              Komunistyczne dyktatury z reguły były dużo bardziej ponurym terrorem
              niż burżuazyjne.
              --------------------------------------------------------
              Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
              (Jack Carter)
              --------------------------------------------------------
              • burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:38
                ZSRR, Chiny, Korea Płn to dokładnie ten sam "sort", "gatunek",
                pochodzący z tego samego "szzczepu", zróżnicowany tylko
                terytorialnie, a nie programowo. Jeśli doszukiwać się zupełnie
                innej, niezależnej realizacji idei Marksa, to mogą nią być
                izraelskie kibuce, które - co prawda - nie są realizacją na skalę
                państwową, ale realizacją dość wierną idei. I w tym przypadku
                wykonanie jest akurat udane, a wykonawcy syci, zadowoleni i
                szczęśliwi.
                Wydaje mi się, że twoja ocena dyktatur komunistycznych jako
                bardziej "ponurego terroru" nie jest tak oczywista. Terror
                hitlerowski (z pewnością burżuazyjny, pomimo obłudnej nazwy) nie
                był chyba łagodniejszy niż stalinowski, a dyktatura Castro bardziej
                krwawa niż sąsiedni reżim Duvaliera na Haiti.
                • tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 01:54
                  Dlaczego więc nie spróbować odgrzać narodowego socjalizmu na nowo?
                  Może będzie znów dobrze? Jeśli idzie o ponurość to mierzę go ilością
                  ofiar. W tym względzie Stalin et consortes biją na głowę Hitlera i
                  wszystkich innych dyktatorów burżuazyjnych. Co gorsza, Mao, Stalin i
                  inni zabijali własnych obywateli.
                  Hasło: "Komunizm-tak, wypaczenia-nie" też już było. Ja jednak
                  wolałbym nie próbować. Co do kibuców to nie mam pojęcia jak
                  działają, ale domyślam się, że nie ma w nich wielości życia
                  gospodarczego jakie występuje w państwach...
                  --------------------------------------------------------
                  Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                  (Jack Carter)
                  --------------------------------------------------------
                  • burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 02:32
                    tk_s napisał:
                    > Dlaczego więc nie spróbować odgrzać narodowego socjalizmu na
                    > nowo? Może będzie znów dobrze?

                    Trzymasz się tego hybionego porównania jak pijany płotu. Po co?
                    Żeby się podrażnić? Ustrój hitlerowski nie miał nic wspólnbego z
                    socjalizmem, był oparty jak najbardziej na burżuazji, a tylko dla
                    zjednania mas używał retoryki populistycznej.

                    > Jeśli idzie o ponurość to mierzę go ilością
                    > ofiar. W tym względzie Stalin et consortes biją na głowę Hitlera
                    > i wszystkich innych dyktatorów burżuazyjnych.

                    Bzdura! Użyj wiarygodnych danych, a nie powtarzaj bredni.

                    > Co gorsza, Mao, Stalin i inni zabijali własnych obywateli.

                    A niby Hitler to nie? Czy wiesz dla kogo przeznaczone były pierwsze
                    obozy koncentracyjne, te na terenie Niemiec, np. Dachau i
                    Buchenwald? Dla niemieckich komunistów i wszelkich "podejrzanych
                    elementów". Nie mówiąc już o mordowaniu żydów - obywateli Niemiec.
                    Do szkoły, tk_s, do szkoły albo przynajmniej do rzetelnych lektur,
                    a nie tylko propagandowych pogadanek IPN!
                    • tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 12:00
                      Pod względem zbrodniczości oba są jak najbardziej porównywalne
                      kolego. Dane (wiki za "Czarną księgą komunizmu"):

                      Lista krajów, w których partie komunistyczne sprawowały władzę, wraz
                      z krótką statystyką śmiertelnych ofiar terroru:

                      Rosja i ZSRR 1917-1991, 20 mln ofiar śmiertelnych (w tym zależnie od
                      źródeł ok. 4-10 mln na Ukrainie, głównie na skutek klęsk głodu,
                      wywołanych intensywną kolektywizacją - m. in. wielki głód na
                      Ukrainie)[2]
                      Mongolia 1924-1990, nieznana liczba ofiar
                      Europa Wschodnia - 1 milion ofiar[2], w następujących krajach:
                      Polska
                      NRD
                      Czechosłowacja
                      Węgry
                      Bułgaria
                      Rumunia
                      Jugosławia
                      Albania
                      Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna, od 1948 do dziś, 2 miliony
                      ofiar[2]
                      Chiny od 1949 (z wyjątkiem Tajwanu) do dziś, od 60 do 65 mln ofiar
                      [2]
                      Wietnam od 1945 (Południowy od 1976) do dziś, 1 milion ofiar[2]
                      Kuba od 1959 do dziś
                      Kambodża od 1975 do 1978/79, od 1 mln do 2 mln ofiar[2]
                      Laos od 1975 do dziś
                      Afganistan od 1975 do 1991, 1,5 miliona ofiar[2]
                      Różne państwa afrykańskie - w różnych okresach, ok. 1,7 miliona ofiar
                      [2]
                      Liczoną w powyższy sposób całkowitą ilość ofiar komunizmu można by
                      oszacować na 100 milionów[2] ludzi.

                      Nawet jeśli jest to liczba dwukrotnie przeszacowana to z pewnością
                      przewyższa liczbę ofiar hitleryzmu.
                      Poproszę o listę "rzetelnych" lektur w tym temacie, chętnie się
                      zapoznam.
                      --------------------------------------------------------
                      Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                      (Jack Carter)
                      --------------------------------------------------------
                      • burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 12:49
                        Takie publikacje jak "czarna księga komuinizmu" nie są w żadnej
                        mierze wiarygodne. To czysta "agitka", pod którą nie podpisał się
                        żaden uznany historyk.
                        Liczba miliona rzekomych ofiar w krajach "Europu Wschodniej" jest
                        wytrzepana z rękawa, podobnie doliczanie ofiar głodu i epidemii
                        do "zbrodni komunizmu" zakrawa na kpinę. Równie dobrze mógłbyś
                        doliczyć feudalizmowi i kapitalizmowi dziesiątki milionów ofiar
                        zmarłych na dżumę, cholerę, malarię i grypę - hiszpankę z tego
                        powodu, że ustrój nie zapewnił swoim opbywatelom należytych
                        warunków higienicznych, dostępnych tylko dla elit.
                        A w ogóle to rozbrajasz swoją zindoktrynowaną umysłowością.
                        • tk_s Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 14:48
                          Skoro "Czarna księga" Ci nie odpowiada, podaj lepsze źródła. Ofiary
                          głodu na Ukrainie były efektem polityki Stalina a nie przypadkowym
                          brakiem urodzaju, więc jako zbrodnia jak najbardziej się liczą.
                          Podobnie z ofiarami w Chinach, których jak widać nie kwestionujesz.
                          Ty też mnie rozbrajasz-najwyraźniej przez lata naczytałeś się za
                          dużo Marksa i Lenina. Sugeruję przeprowadzkę do Korei Północnej lub
                          na Kubę, nie będziesz zasilać kasy wrednym kapitalistom swoimi
                          podatkami (o ile je płacisz).
                          --------------------------------------------------------
                          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                          (Jack Carter)
                          --------------------------------------------------------
                          • burlasino Re: Precz y ograbianiem ludzi! 16.11.08, 16:55
                            tk_s napisał:
                            > Skoro "Czarna księga" Ci nie odpowiada, podaj lepsze źródła.

                            To w ogóle nie jest żadne źródło, a taka sama agitka jak
                            dawniej "Krótki kurs WKP(b)". Już wcześniej proponowałem Ci czytać
                            poważnych i obiektywnych historyków jak Gordon Ash czy Norman
                            Davies.

                            > Ty też mnie rozbrajasz-najwyraźniej przez lata naczytałeś się za
                            > dużo Marksa i Lenina

                            To ci argument rzeczowy. "Twórczości" Lenina nie znam, ale Marksa,
                            i owszem, czytałem. Za to Ty pewnie w ogóle nie przeczytałeś z
                            niego ani słowa, ale wiesz lepiej ode mnie, że to do nieczego.
                            Niestety, to charakterystyczne dla znawców anytykomunistycznych
                            broszurek agitacyjnych i słuchaczy "jedynie słusznych prawd".

                            > Sugeruję przeprowadzkę do Korei Północnej lub
                            > na Kubę, nie będziesz zasilać kasy wrednym kapitalistom swoimi
                            > podatkami (o ile je płacisz).

                            Jakim prawem czujesz się władny rozporządzać tym krajem? Polska to
                            mój kraj pewnie dłużej niż twój i mam prawo starać się urządzić go
                            według swoich poglądów i przekonań. To, że chwilowo opanowali go
                            wyzyskiwacze (przy pomocy takich zindoktrynowanych naiwniaków jak
                            Ty), to nie znaczy, że ja mam się wyprowadzać. Równie dobrze mogę
                            starać się to aby opuścili go ci, którzy rabują większość narodu.
    • hrabia-monte-christo ----klamstwa rzadowej Gazety Wazeliniarskiej---- 15.11.08, 09:34
      Pilnował pieniędzy Solorza, kręcił się koło pierwszej liberalnej partii,
      zasilał spółdzielnie Tomaszewskiego, teraz jest szefem Agencji Bezpieczeństwa
      Wewnętrznego. Dziennikarze "Dziennika" prześwietlili błyskotliwą karierę
      Krzysztofa Bondaryka.

      Jedną z pierwszych decyzji jaką podjął obejmując stanowisko szefa ABW była
      degradacja pracownika archiwum. Dziennikarze zastanawiają się, czy może mieć
      to związek z wcześniejszymi dokonaniami tego archiwisty. 10 lat temu odnalazł
      on dokumenty świadczące o podjęciu przez byłego współpracownika Bondaryka
      Janusza Tomaszewskiego współpracy z SB. Szef ABW objął nadzorem śledztwo w
      sprawie nieprawidłowości w Polsacie.
      - Od tej chwili służby straciły serce do tej sprawy - pisze "Dziennik".
      Prokurator, który do tej pory zajmował się tą sprawa został od niej odsunięty.
      - Bondaryk był z Solorzem na dobre i na złe - pisze gazeta.

      Więcej na ten temat w "Dzienniku"

      "Dziennik"/IAR/apl/dyd

      www.wiadomosci24.pl/artykul/bondaryk_przyjaznil_sie_z_solorzem_i_prowadzil_sledztwo_ws_67179.html?ses_go=7e05bdd3726deb38b280f5156a2cc2a3
    • hrabia-monte-christo ------wybiórcza jak zwykle "zapomniala" o faktach- 15.11.08, 09:43
      28 sierpnia 1999 Jarosław Kurski opublikował artykuł, w którym pojawiły się
      zarzuty, że przy zbieraniu i przesyłaniu Rzecznikowi materiałów lustracyjnych
      resort spraw wewnętrznych gromadzi informacje z archiwów peerelowskiej milicji
      (tzw. "Różowe teczki"), mogące kompromitować polityków[2]. MSWiA nie gromadzi
      żadnych kartotek z informacjami o lustrowanych osobach – odpowiedział
      Bondaryk. 16 września 1999 został odwołany przez Jerzego Buzka, jednak wg
      oficjalnego komunikatu było to bez związku z doniesieniami prasowymi
      dotyczącymi akt z akcji Hiacynt[1]

      edług doniesień Newsweeka, w latach 2000-2002 miał być udziałowcem firmy
      "Medycyna i Farmacja", która według NIK wyprowadziła środki z Cefarmu[3].
      Według słów rzeczniczki samego Krzysztofa Bondaryka posiadał on dwa udziały w
      tej firmie w latach 2004-2005, zaś w latach 2000-2002 nie był jej udziałowcem.[1]

      Jest uważany za eksperta w zakresie bezpieczeństwa i audytu wewnętrznego. W
      tym charakterze pracował na własny rachunek, m.in. w Lukas Banku i Invest
      Banku. W 2005 był przesłuchiwany jako świadek w sprawie ujawnienia informacji
      stanowiących tajemnicę państwową (informacji z podsłuchów) w firmie Era GSM,
      gdzie był wicedyrektorem administracji[4]. W marcu 2008 r. prokuratura
      umorzyła śledztwo w tej sprawie.[5]

      Od 1 czerwca 2003 był członkiem Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej. We
      wrześniu 2005 roku upłynęła kadencja pierwszej Rady Krajowej PO. W następnych
      latach Krzysztof Bondaryk nie ubiegał się o wybór do tego ciała.

      W styczniu 2008 Rzeczpospolita poinformowała o możliwym wsparciu jakiego będąc
      szefem UOP udzielał rzekomo firmie swojego brata, zamieszanej w przemyt złota
      do Kaliningradu[6], czemu w oświadczeniu prasowym zaprzeczył rzecznik ABW[7].
      Pozytywną opinię – w odpowiedzi na zapytanie Kancelarii Prezydenta – wydała
      także Kancelaria Premiera[8]. Sam Bondaryk wystąpił do sądu przeciwko
      "Rzeczpospolitej"[9].

      pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Bondaryk
    • wariant_b Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 09:59
      I fajnie, tylko dlaczego nam się sugeruje, że to byłe służby
      specjalne penetrują nasze firmy? A jak przychodzi to nazwisk,
      okazuje się, że to nasi, demokratyczni i wolni.
    • j-agat CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:22
      Szanowny Panie Kamiński.Podziwiam Pana za upór i rzetelność w
      działaniu,ale w tym układzie politycznym mizerne ma Pan szanse na
      efektywne działanie.Wierzę,że doczekamy jeszcze /choć jestem
      starszym człowiekiem/czasów,w których efekty Pana pracy dobrze
      posłużą Polsce.Życzę wytrwałości i dobrego zdrowia.
    • warszawa229 coraz bardziej sie przekonuje ze im wiekszy debil 15.11.08, 10:33
      tym wyzej w naszej polityce zajdzie, szczegolnie w partii PIS jest
      to wrecz zasada
      • pcat Proponuję zmianę zainteresowań. 15.11.08, 11:26
        Niestety, ale nie ogarniasz tej całej polityki. Może pooglądaj coś w telewizji?
        Np. "Gwiazdy robią loda w tańcu"?
    • mariuszet CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 10:45
      Oj musi Bondaryk bardzo przeszkadzać PiSowi. Nieważne, czy brał pieniądze
      nielegalnie czy legalnie, w świadomości wielu pozostanie, że coś jest nie tak
      z nim. PiS ma ogromną wprawę w czarnym piarze, szkoda, że w rządzeniu wprost
      przeciwnie.
      • pcat Jeśli tobie nie przeszkadza, że 15.11.08, 11:29
        szef polskich cywilnych służb specjalnych od roku 2007 dostaje wynagrodzenie od
        spółki z większościowym kapitałem niemieckim w roku 2008 i to w wysokości
        nieadekwatnej do polskich wynagrodzeń, to nie mam pytań. Zmień zainteresowania,
        bo polityka to dla ciebie Himalaje. Proponuję modę, sport lub TV.
    • takajednaania Znowu zrobiłeś z siebie idiotę Mariuszku! 15.11.08, 10:45
      • pcat Chyba nie zrozumiałaś tekstu. 15.11.08, 11:11
        ...
        • takajednaania Re: Chyba nie zrozumiałaś tekstu. 15.11.08, 11:17
          Zrozumiałam. Szkoda tylko, ze Mariuszek swój niedorozwój finansuje z kieszeni
          podatników.
          • pcat Re: Chyba nie zrozumiałaś tekstu. 15.11.08, 11:21
            Dla ciebie niedorozwój, dla mnie rzetelny urzędnik państwowy - ot różnica
            poglądów...
    • angrusz1 dawniej 15.11.08, 11:05

      wywiady obcyh dworów płaciły polski magnatom, ba posłom ,kasę do
      ręki a teraz po prostu jako odprawy poprzez inne - nawet duże firmy -
      mogą to robić .
    • pcat Deutsche Telecom opłaca polskie służby specjalne. 15.11.08, 11:10
      To się ładnie wpisuje w kontekst dziadka z Wermachtu i Siemensa, który ma wygrać
      przetarg na maszyny do prześwietlania korespondencji Poczty Polskiej. Co tu dużo
      mówić - obecna władza stawia niemieckie interesy ponad polskimi:
      - przyjęcie EUR (obniżenie konkurencyjności polskiej gospodarki i brak wpływu na
      stopy procentowe)
      - przyjęcie traktatu lizbońskiego (utrata niezależności politycznej)
      - upadek polskich stoczni (aby nie konkurowały z niemieckimi, albo stały się
      niemiecką własnością)
      Nic więcej nie przychodzi mi do głowy tak na szybko.
      • takajednaania Re: Deutsche Telecom opłaca polskie służby specja 15.11.08, 11:18
        Nie wysilaj się, bo się spocisz i grypa murowana.
        • pcat Re: Deutsche Telecom opłaca polskie służby specja 15.11.08, 11:20
          Nie wysilam się - dziś sobota, siedzę w samych bokserkach, słucham power metalu
          i piję pierwsze w dniu dzisiejszym piwo. Jest przyjemnie.
    • allspice CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 11:14
      I do czego to doszło:)...zjadają 'własny ogon':)))
    • semeon Re: CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 12:08
      Dla mnie to jest niepojete. Szef państwowej instytucji dostaje od
      prywatnej firmy 1,5 mln za to, żeby nie pracował w konkurencji, ale
      przecież on został ministrem. Czyżby to była konkurencja? A
      wysokość kwot jakie wypłacają sobie koledzy, dla mnie, jest
      porażająca. Pokazują oni innym jakimi są jeleniami. Ot
      taka "demokracja".
      • burlasino Re: CBA ściga szefa ABW 16.11.08, 01:49
        A jak Ty sobie wyobrażasz kapitalizm bez kapitalistów? A skąd się
        mają brać ci kapitaliści, jeśli nie będą dostawali po kilkadziesiąt
        razy więcej szmalu niz normalni ludzie? I po co oni mieliby chcieć
        zostać tymi kapitalistami, gdyby na każdy tysiąc złotych musieli
        zapracować tak samo ciężko jak inżynier, krawiec, montażysta czy
        ogrodnik?
    • carpaccio4 to, co, wona domowa? 15.11.08, 12:24
      "Wojna wewnętrzna musi się kończyć"
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5951021,Tusk__Wojna_wewnetrzna_musi_sie_konczyc.html
      doniesie do prokuratury?
    • carpaccio4 chyba tylko głupcy 15.11.08, 12:40
      nie mają z przyjaciela owczarka kanadyjsko amerykańskiego lub wilczarza. to
      zwykli onaniści. dotykają te swoje prącia rękami i czekają na frajerski orgazm.
    • 1stanczyk Jesli Bondarczyk nie rozumie, ze nie ma takiej 15.11.08, 18:11
      tajemnicy handlowej, ktora moglaby byc niedostepna dla najwyzszych organow
      scigania w panstwie to w ogole nie nadaje sie na zadne panstwowe stanowisko nie
      mowiac juz ABW.

      Re: CBA ściga szefa ABW
    • aa_6 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 18:54
      Czyli zamiast zajmować się ściganiem korupcji, w dalszym ciągu, jak
      za rządów PiSu, za pieniądze podatników CBA szuka haków na opozycję.
      Dlatego w tym roku ma prawie zerowe wyniki w ściganiu korupcji. Z
      iloma to bankami musiało się za nasze pieniądze skontaktować,
      próbując na czymś przyłapać "politycznego woga". Na co rząd PO - PSL
      czeka? Przecież ważny człowiek Kaczyńskich w CBA, M. Kamiński, już
      dawno powinien zostać stamtąd odwołany i zastąpiony bezpartyjnym
      fachowcem (z konkursu?)! I czy nie lepiej byłoby zlikwidować to CBA,
      a wydawane na nie nasze pieniądze przeznaczyć na dofinnasowanie ABW,
      policji itd.?
    • jary48 CBA ściga szefa ABW 15.11.08, 20:08
      komuś coś się po prostu popieprzyło, podatnik z dochodów osiągniętych w roku
      2008 ma czas na rozliczenie się z fiskusem do 30-IV-2009r.
      Kamiński może co najwyżej panu Bondarykowi w dupę nadmuchać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka