Dodaj do ulubionych

Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz

    • cspostrzegawczy Zamiast likwidacji korków jest stadion. 21.11.08, 11:09
      Zabrakło pieniędzy na likwidację korka na Dzwigowej poprzez
      wybudowanie Nowolazurowej dlatego, że pieniądze dała Gronkiewicz ITI
      na budowę stadionu.
    • artekartczak Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 11:18
      PO PIERWSZE:
      TRZEBA BYŁO JECHAĆ METREM :)
      PO DRUGIE:
      ODWALCIE SIĘ OD PANI HANI W. BO JEST OK.
      PO TRZECIE:
      CZY TA "REDAKTORKA" ODBYWA W TYM MOMENCIE PRAKTYKI W GAZETA PL...??
      BO BYLE KTO Z ULICY BY TO LEPIEJ ZROBIŁ...

    • 4g63 Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 11:20
      po 2 latach nic a nic nie zostało zrobione jak nie przejdzie churagan nowego budownictwa, to chodnik się rozpadnie, ale nikt go nie naprawi. bezpieczeństwo się zwiększyło? bo więszkąść bandytów uciekła na zachód, tu nawet złodziej nie wyżyje w tym chorym kraju.. pani prezydent obibok już dziękujemy
    • vandikia Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 11:22
      no tak, drogą którą w weekend pokonuję w 15-20 minut (z domu do
      pracy) w dzień powszedni w dobrych warunkach atmosferycznych i
      prężnemu prowadzeniu (o ile to momentami mozliwe) zajmuje mi ok
      godzinę, jak spadnie deszcz i kierowcy automatycznie zwalniają - ok.
      1,5 h. Przy sniegu biję rekordy do nawet 2,5 godziny w jedną stronę!

      I to jest niefrustrujące i normalne tak? Kpina.
    • danuta49 Ona jest tak popularna jak Malkowski z Olsztyna!!! 21.11.08, 11:42
      I to jest najlepsza miara jej warszawskich dokonań;-)))))))))))))))
    • polld74 Wybierzmy na prezydenta samorządowca 21.11.08, 11:50
      Pani Waltz uczy się pracy w samorządzie od zera, poza tym zajęta
      jest działalnością partyjną. Kaczyński także traktował Warszawę jak
      terytorium okupowane, na którym budował struktury PiS. Ani Waltz,
      ani Kaczyński nie mają pojęcia o rządzeniu miastem. Jeśli chodzi o
      ludzi obeznanych ze stołecznym samorządem, to Kacyzński przynajmniej
      kilku AWS-owców miał u siebie. Pani Waltz porusza się jak dziecko we
      mgle, bo całą stołeczną PO wcześniej Tusk powyrzucał z partii, w
      obawie, że na zjeździe mazowieckim nie zagłosują tak jak trzeba.

      O zarządzaniu tak dużym miastem jak Warszawa decydują urzędnicy
      średniego szczebla, w dzielnicach i w wydziałach miejskich, oraz to
      jak wyglądają relacje między samym urzędem miasta, jego filiami
      dzielnicowymi i jednostkami pomocniczymi jak np. ZDM. Z ZDM były
      problemy odkąd pamiętam, ale współpraca miasto - dzielnice wyglądała
      dobrze do czasu gdy przyszedł Kaczyński. Wywalił z pracy 1500 osób i
      na ich miejsce zatrudnił prawie tyle samo swoich prowadząc nabór z
      całej Polski. Oj bywało śmiesznie. Na Pradze Południe na sesji Rady
      Dzielnicy wybierany był wiceburmistrz z PiS, który bajał o planach,
      strategiach, walce z korupcją lejąc wodę w stylu Ziobry,
      znokautowała go radna SLD, która na koniec zadała mu pytanie, czy
      wie jak nazywa się ulica przy której stoi urząd w którym właśnie się
      znajdujemy... nie wiedział. Inny z kolei jeszcze zanim został
      wybrany w wywiadzie prasowym zapowiadał rozbudowę lotniska na
      Gocławiu. Inny dostał od Kaczyńskiego zadanie podzielić pieniądze na
      remonty domów komunalnych. Facet zbierał materiały, układał
      skomplikowane wzory i podzielił pieniądze mniej więcej
      proporcjonalnie do liczby mieszkańców. No i Bemowo, czy Ursynów
      dostały na te remonty 2 razy więcej niż np. Praga Północ, bo panu
      nie przyszło do głowy, że w dzielnicach budowanych za PRL nie ma
      walących się slumsów z przed pierwszej wojny światowej.
      Przed Kaczyńskim panował taki zwyczaj, że zatrudniało się osoby z
      nadania politycznego, a przy zmianie władzy następowała zamiana ról.
      Dotychczasowy naczelnik, jeśli chciał dalej pracować szedł do
      okienka obsługiwać ludzi, a pracownik z okienka szedł na naczelnika.
      Na Pradze Południe było dwóch kierowców w urzędzie, jednemu ufało
      AWS, drugiemu SLD i PO. Więc w zależności kto rządził jeden z nich
      jeździł będącą w dyspozycji burmistrza Vectrą, a drugi woził graty
      Transitem, dopiero za Kaczora wymienili obu, a nowo przyjęty już
      pierwszego dnia pojechał na Saską Kępę i zabłądził... Więc część
      urzędników się bała wychylać, inni ci którzy mieli w PiS jakichś
      protektorów kręcili lody.
      Pani Waltz też zdała się na urzędników. Do tego stopnia, że nie
      odważyła się nawet ruszyć tego debila likwidatora strzałek.
      Nawiedzony pan rzucił jej jakimś zarządzeniem, albo nawet nie pytała
      o to, ludzie ku...li, pan spełniał swoją misję, pani prezydent
      milczała. Wystarczyło wejść na to forum choć raz, by zapowiedzieć
      panu Galasowi, że jeśli zlikwiduje jeszcze jedną strzałkę, to ja
      zlikwiduję jego etat. Dopiero gdy wku...enie sięgnęło zenitu a
      Waltzową opie...ł Tusk, kazała panu przestać.

      Było jasne, że po Kaczyńskim trzeba będzie nadrabiać zaległości co
      spowoduje spiętrzenie remontów. Żeby nadrabiać, należało te remonty
      i inwestycje przede wszystkim przyspieszyć, a dopiero potem
      zwiększyć ich ilość. W NY wymianiają całą nawierzchnnię na głównych
      ulicach dłuższych niż Warszawa od Okęcia po Choszczówkę w jeden
      weekend. Ludzie by to zrozumieli, gdyby w długi weekend latem
      zapowiedziano, że na 4 dni praktycznie całe miasto się zamyka,
      jeżdzą tylko karetki, tramwaje i wymienia się całość nawierzchni na
      głównych arteriach, nie lepiej za to robić Puławską przez rok.
      Nie można bardziej wku...ć ludzi, niż wtedy gdy z powodu rozkopanej
      ulicy stoją w korku, jest godz 17.00 ale na budowie już cisza spokój
      nic się nie dzieje. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia, bo w
      Warszawie w odróżnieniu od Krakowa nie słyszałem, żeby mieszkańcy
      skarżyli się, że ktoś im w weekend, lub popołudniu zmienia
      nawierzchnię na ulicy obok domu i jest hałas. A gdyby nawet wyszedł
      protestować, to sąsiedzi by go zlinczowali.

      No i te eksperymenty ZDM, buspasy tramwajowe, po których nie wolno
      jeździć autobusom. Czy paraliż Pragi po radosnej twórczości na
      moście Śląśko Dąbrowskim to była jakaś symulacja, plan? Ależ nie,
      zamknięcie po jednym pasie dla samochodów było rozwiązaniem
      tymczasowym na okres zamknięcia mostu Poniatowskiego, i jakiś głupi
      ch... stwierdził, że jest fajnie. Że dzięki temu tramwaj od pomnika 4
      śpiących na starówkę będzie jechał nie 10, a 5 min. Tylko, że dojazd
      do mostu od Ratuszowej i 11-go Listopada zajmie mu nie 10 min jak
      kiedyś a pół godziny, o ile wcześniej wkrurwieni kierowcy nie
      rozkręcą torów. Nagminnie sypią się kładki dla pieszych nad głównymi
      arteriami. PRL-owskie gó... mówią. Tak samo jak estakady na trasie
      łazienkowskiej. Pewnie jeśli przez 30 lat nawet nie pomalowano tej
      kładki, a remont zaczyna się dopiero wtedy gdy obiekt grozi
      zawaleniem. Wtedy zamiast konserwacji trzeba budować go od nowa. I
      trwa jak ta jebana kładka na Ostrobramskiej, a wcześniej na
      Płowieckiej. Głupie ch...e postawią światła i jest ok, najlepiej
      jeszcze postawić ograniczenie do 40, w dzień niepotrzebne bo
      prędkość podróżna i tak wynosi między 5 a 10 km\h, ale o 23.00
      umundurowani bandyci z drogówki zawsze mogą się z suszarką zaczaić.
      Doszło do tego, że łachmyty ustawiały się na remontowanym przez
      kilka lat pasie kładki na ul. Płowieckiej.

      Ludzie albo wezmą kamienie brukowe i zaczną sami rządzić, albo co
      się już dzieje wyniosą się do innych miast w Polsce. Wiecie, że np.
      w Katowicach są już pensje wyższe niż w Warszawie, co jeszcze
      niedawno wydawało się absurdem, ale kto wjedzie do Katowic
      samochodem to od razu zrozumie dlaczego tak się dzieje. Warszawa
      zaczyna coraz bardziej przypominać metropolie afrykańskie, niż
      zachodnioeuropejskie, także pod względem ilości zamkniętych osiedli.
    • welcometopoland Jaki kraj taka stolyca i wladza. All syf. Od 20 la 21.11.08, 11:56
      Zenujaca wizytowka Polski.

      Od 20 lat nie potrafia zapewnic ludziom godnych warunkow dojazdu do pracy !!!
      Ale 30-40% podatku trza bulic.

      Tylko nowe taryfikatory jeb. mandatow, wiecej foto, sroto i suszarko-radarow,
      ograniczenia na 4 pasmowych arteriach w Wawie do 60 km/h !!
      Nowe biurowce i hyper-duper-markety buduja sie przy max zapchanych ulicach.

      Zaden rzad nie mial i nie ma jaj aby wprowadzic DROGOWY STAN WOJENNY i
      BULDOZERAMI POSZERZAC, WYBURZAC, BUDOWAC DROGI, zmusic hipermarkety do
      zbudowania chocby ronda lub 1 km drogi przy nowym markecie.

      No ale wladza nie jezdzi 2h do pracy...
      • zigzaur Re: Jaki kraj taka stolyca i wladza. All syf. Od 21.11.08, 12:01
        Bo przed 20 laty, za Jaruzelskiego a wcześniej za Gierka i Gomułki, faktycznie
        nie było tłoku na szosach. Samochody (?) były na talony, benzyna była na kartki,
        opony i akumulatory trzeba było "załatwiać".

        Przyszedł ten niedobry Balcerowicz i to przez niego zrobił się tłok na ulicach.
        Wysiłki Leppera na rzecz utrudnienia ruchu na szosach w celu zrobienia
        Balcerowiczowi na złość nie znalazły poparcia nawet u koalicjantów - braci
        Kaczyńskich.
        • welcometopoland Radosny polski kapitalizm to: 21.11.08, 12:22
          > gielda
          > Jarmark Europa
          > nowe banki
          > nowe markety
          > nowe biurowce
          > nowe loga, godla, flagi, urzedy
          > nowa armia

          Zamiast zaczac 20 lat temu od INFRASTRUKTURY kraju zaczeli od najlatwiejszych
          rzeczy - tj. zapelnienia polek towarem i sprywatyzowania paru firm aby
          spekulanci gieldowi mieli zabawe

          Gdyby nie Gierek nie byloby teraz nawet trasy katowickiej, lazienkowskiej czy
          W-Z bo nowa wladza jest stale zajeta jeb. wyborami i swymi gierkami.

          P.S. W tym kraju NIE MA NA KOGO GLOSOWAC - to najsmutniejsze
          • zigzaur Re: Radosny polski kapitalizm to: 21.11.08, 12:29
            Uprzejmie odpowiadam:

            1. Giełda powstała dlatego, że duże przedsiębiorstwa JUŻ istniały.

            2. Banki z zagranicznym kapitałem musiały powstać. Samo Pekao (taki Pewex), PKO
            (kasa oszczędności) i BGŻ (pompownia pieniędzy z budżetu do wiejskiej
            nomenklatury) nie były w stanie obsłużyć gospodarki.

            3. Markety musiały powstać i nadal będą powstawać, bo ludzie tego chcą. Zresztą,
            każda budowa marketu to miejsca pracy w budownictwie. Przy każdym dużym markecie
            jest dużo małych sklepików i zakładów usługowych (fryzjer, gastronomia, pralnia
            itd.).

            4. Nowe biurowce? Zależy czy firmowe czy dla urzędasów.

            5. Zapełnienie półek towarem było konieczne. W końcu ludzie po to pracują, aby
            kupić towary.

            6. Jeśli nie pójdziesz do urny wyborczej, to pójdą i wygrają wybory:
            - staruszkowie ogłupieni Rydzykiem za moskiewskie pieniądze
            - przestępcy od Leppera
            - stare aparatczyki od Millera
            - sfrustrowani aplikanci od Ziobry
    • tulipano_0602 trzeba niekonwencjonalnych rozwiązań 21.11.08, 12:23
      Tu nie pomogą mozolne remonty dróg. Trzeba postawić na transport
      publiczny, także z przyległych do W-wy miejscowości (by ich
      mieszkańcy nie jechali do W-wy samochodami i nie zwiększali ilości
      aut w samej W-wie).

      Metro byłoby idealne (choć biorąc pod uwagę prędkość budowy trzeba
      szukać innych rozwiązać).
      Tramwaje (ale gdzie kłaść tory).
      Pasy dla busów, więcej autobusów i ostre restrykcje dla
      wjeżdżających na te pasy osobowych aut (kamery).

      Albo niekonwencjonalne rozwiązania, takie jak np. chcą wprowadzic w
      Opolu.
      www.mist-er.com/dla-inwestorow.html
      Ale do tego trzeba wizjonera i odwagi, a nie politruka.
    • estees Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 12:45
      Korki sa wszędzie, myślicie ze te warszawskie interesują cała Polskę
      bardziej niż inne ?
    • wet3 Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 15:30
      Druga rocznica POpaprancowego nieudacznictwa i kolesiostwa w stolicy.
    • kwaczynsky_pan Ja Was nie kumam 21.11.08, 15:33
      Poruszacie się w samochodach w tempie piechura, a mimo to nie wyjmiecie swoich
      tyłków zza kierownicy. To głupota, ale i też swego rodzaju wandalizm. Ręce
      opadają, jak się człowiek rozejrzy po tych korkach. W znakomitej większości
      pojazdów siedzi jedna osoba. A zajmuje przestrzeń transportową przeznaczoną dla
      osób kilku lub nawet kilkunastu. Produkuje tłok i smród. Załamka.:( Gdyby Wam
      pozwolić, to pewnie też defekowalibyście pod siebie.
      • heartpumper Ostatia droga prawdziwego rowerzysty!! 21.11.08, 17:40

        www.bakfiets-en-meer.nl/wp-content/uploads/2008/01/nyzlgy.jpg
    • jaceeek Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 18:49
      Codziennie dojeżdżam do pracy z Legionowa. Kupę czasu był to nie lada wyczyn, bo
      stałem w korku z powodu budowy obwodnicy Jabłonny. Ułatwiła ona życie wielu
      osobom, dojazd jest na pewno szybszy. Ale powstał nowy problem - więcej osób
      teraz korzysta z komunikacji (btw powstała nowa linia autobusowa), autobusy
      zatrzymują się praktycznie na wszystkich przystankach (mimo że na żądanie).
      Irytacja rośnie przy ciągłym skakaniu między przystankami i światłami. Co
      więcej, policja niestety nie ustawia się na odcinku Ratusz Białołęcki -
      Ekspresowa. Autobusy mają tutaj swój pas, cudowne rozwiązanie, ale tylko wtedy,
      gdy nie trafi się paru idiotów, którzy na niego wjadą. Luźno robi się tylko w
      tych miejscach, gdzie policja ma stałe kontrole. Jak tylko kierowca zniknie im z
      pola widzenia, od razu wjeżdżają na nie swój pas.

      Nie chcę narzekać, bo komunikacja naprawdę znacząco poprawiła się przez ostatni
      rok. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jechałem do pracy 1,5 godziny. Teraz jest to
      godzina 10 minut, w porywach 15. A muszę dostać się za Dworzec Centralny. Mimo
      to czekam na zakończenie remontu torów kolejowych, którymi to ma pojechać
      "SKMka" - 20 minut do Dworca Gdańskiego. Z takim czasem chyba nawet najwięksi
      przeciwnicy transportu publicznego będą chętnie się przesiadać - mimo ciasnoty,
      smrodu, hałasu i wszystkich skumulowanych na raz nieszczęść świata ;)
    • ralphocean Druga rocznica rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz 21.11.08, 19:24
      Myślę, że przed zaplanowaniem jazdy po Warszawie warto zapoznać się z mapami
      średnich prędkości rano i po południu. To bardzo ułatwi planowanie trasy z
      minimalną liczbą korków po drodze:
      ralphocean.wordpress.com/
      Przy okazji te mapy są dostępne także dla innych miast w Polsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka