angrusz1 22.11.08, 07:31 Korupcja . ciągle to samo i ciągle jakiś , kolejny rząd nie " umie " sobie z tym poradzić . A może to dla elektoratu dobrze , że jest okazja do " kręcenia lodów " Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sceptyk31 Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 07:39 Sam byłem dwukrotnie operowany w szpitalu prywatnym, nigdy nie czekałewm dłużej niz miesiąc, ale wcześniej leczyłem się tam około roku, więc lekarz wiedział co robi. Teraz o ile wiem czeka się tam do pół roku, ale tylko dlatego, że publiczne szpitale na Podkarpaciu tworzą sztuczny tłok. O tym w jakiej kolejnosci pacjenci powinni być operowani powinien decydowac mimo wszystko lekarz, a nie urzędnik z NFZ, oni niech postarają się by było więcej pieniędzy na operacje. Jak będą pieniądze, to w wiekszości przypadków kolejki znacznie się skrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 17:18 Do sceptyka 31 : Masz rację . Jak będzie więcej pieniędzy to lekarze będą mogli i operować po południu nawet w nocy w sobotę i niedzielę i będą pieniądze i na sprzęt i na materiały . Ale ... ale składka musi być większa . W tym sęk , że do bossów z PO to nie dociera . Dotrze gdy inflacja zwiększy koszty leczenia a obniżenie aktywności gospodarczej zmniejszy wpływy do NFZ . Ochrona zdrowia to kamień o który PO się potknie . Odpowiedz Link Zgłoś
toksol to przez angrusza1 22.11.08, 19:10 Żadna merytoryczna dyskusja nie jest mozliwa jeśli takie typy jak ty wszystko sprowadzaja do swych preferencji politycznych, Dla ciebie PIS zawsze jest dobry a PO złe. Aż szkoda gadać, Póki jest bałagan w szpitalach i nikt nie zna kosztów rzeczywistych róznych działań tam prowadzonych, to nie zgadzam sie na podwyższanie składek. To tak jakbyś dolewał wode do morza. Poziom się nie podniesie. Dlatego PO słusznie chce to jakoś uporzadkowac i wymusic rachunek gospodarczy. Pod hasłem "ratuj chorego" nie można wiecznie robic bałaganu i łowić ryby w mętnej wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
obs2 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 08:09 > Korupcja . nie sądzę. Lekarze obecnie boją się przyjąć prenumeraty pisma medycznego za 70 zł od firmy farmaceutycznej (choć to jeszcze jest dozwolone prawem), a co dopiero mówić o łapówkach od pacjentów? Owszem, na pewno jest kilku lekarzy którzy biorą, ale to niemożliwe by zjawisko było powszechne. Łapówki wśród lekarzy to jeden wielki mit- owszem, wykreowany w związku z określoną rzeczywistością, ale ta rzeczywistość zmieniła się bardzo, a ludzie nie chcą tego dostrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
private.2 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 09:01 Całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Nic się nie zmieniło.Jeśli chodzi o specjalistów to "przepustki" nadal funkcjonują (mówimy o szpitalach a nie przychodniach. Prenumeraty bowiem o których piszesz to bolączka głównie lekarzy w przychodniach posądzanych o przepisywanie leków w zalezności od tego który z przedstawicieli handlowych ich w ostatnim czasie odwiedził.... Odpowiedz Link Zgłoś
xella Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 09:54 Tak...? w takim razie z pewnością przyśniło mi się w zeszłym miesiącu, że w jednym z gdańskich szpitali akademii medycznej bez ogródek i w biały dzień zaproponowano mi szybki i sprawny zabieg operacyjny za kopertę (!) Odpowiedz Link Zgłoś
e.day Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 12:25 Oczywiście, poszłaś do prokuratora i dokładnie wszystko opisałaś, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 23:52 Żeby to zrobić, należało by wierzyć naszemu państwu i jego organom, takim jak prokuratura. A o tę wiarę trudno, kiedy widzi się codziennie dziesiątki dowodów na to, że państwo jest nieuczciwe i niemoralne (przywileje dla wybranych, kosztem reszty, traktowanie obywateli w kontaktach z organami administracji, prawo i jego stosowanie "po uważaniu"). Odpowiedz Link Zgłoś
do100jnik drogi obs2obecna korupcja to proces zorganizowany 22.11.08, 22:30 nic na żywioł, jeśli chcesz szybko uzyskać pomoc na najwyższym poziomie zapisz się do luksmedu czy innego medicaveru oczywiście musisz do tego pracować w korporacji (płaci część opłat) lub mieć kogoś, kto może cię zapisać, prywatne firmy medyczne załatwią ci każdą operację bez kolejki, aczkolwiek za pieniądze z nfz Odpowiedz Link Zgłoś
private.2 Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 08:55 Krętactwo było, jest i będzie i nikt tego chyba już nie zmieni. Prezydent nie chce prywatnej służby zdrowia a w praktyce i tak już ją mamy- nie zapłacisz to czekasz dwa lata, zapłacisz czekasz miesiąc!Paranoja! szkoda że składki płacimy bez względu na to czy chorujemy czy jesteśmy zdrowi bo w razie choroby to jak bez prywatnej wizyty się nie obędzie. Poza tym prosty sposób obejścia kolejek wystarczy że na liście będzie część miejsc tzw. rezerwy na nagłe przypadki. W ten sposób i tak ludzie będą wciskani.Z drugiej strony trudno się dziwić "kupującym miejsce" jeśli ma się widmo śmierci przed sobą lub kalectwa do końca życia.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 08:58 Kiedy rolnicy zaczną płacić składki za zdrowie i skończy się "brak limitów" i wieloletnie kolejki???!!! Nie może być tak, żeby obywatel płacący składkę musiał konkurować w kolejce do lekarza z pasożytem! Co to za chore państwo! Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 13:09 Kiedy rolnicy zaczną korzystać z pomocy społecznej na równi z osobami nie posiadającymi gospodarstw, albo z ulgi prorodzinnej (choćby w podatku rolnym)? Nie może być tak, że obywatel płacący podatki (np. VAT od środków produkcji) utrzymuje przywileje miastowych pasożytów, sam będąc ich pozbawiony. Co za chore państwo! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa1-23 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 14:13 Nie może być tak, że podatnicy PIT są rozliczani z każdego grosza, a rolnika nikt o przychody nie pyta i rolnik podatków od przychodów nie płaci! Nie może być tak, że rolnik ma prawo do dopłat unijnych bez podatku, a ośmiela się pyskować o ulgi w podatku rolnym, który jest wyliczany w sposób karykaturalny: ilość ha x stawka x klasa ziemi - i nie ma NIC wspólnego z dochodami! Nie może być tak, że rolnik PASOŻYTUJE na składkach zdrowotnych podatników PIT (liczonych od najniższej płacy!). Nie może być tak, że rolnik dostaje emeryturę nie ze swoich składek - tyklo CUDZYCH podatków. Nie może być tak, że rolnik-agroturysta nie musi zgłaszać działalności do US (do 5 pokoi itd)! i płacić podatków! A co mają znaczyć zasiłki macierzyńskie dla rolniczek z naszych pieniędzy? A dopłaty do paliwa rolniczego? A dopłaty do preferencyjnych kredytów - która branża to ma? Nie może być tak, że w państwie utrzymuje się za potworne pieniądze różne rolnicze agencje (posady dla PSL!), a nie ma pieniędzy na badania naukowe, nowe technologie i co rusz słychać, że kolejny świetny pomysł (patent) polskich naukowców jest kupiony przez firmy zagraniczne, a Polska będzie miała z tego g... Rozwydrzone rolnictwo hamuje rozwój kraju. A VAT płacą wszyscy przedsiębiorcy, ale nie mają DOPŁAT UNIJNYCH bez podatku!!!! Byłam w gminie, gdzie podatek rolny (roczny) wpłynął w wysokości 180 tys. zł, a w tym czasie rolnicy dostali dopłaty w kwocie 8,0 mln zł - to jest ilustracja finansów naszych rolników! A dlaczego na wsi nie można od lat znaleźć rąk do pracy? Przecież jest taaaakie bezrobocie.... Bo "biedni" bezrobotni rolnicy straciliby prawo do zasiłków, darmowych obiadów dla dzieci , książek itd - więc się nie opłaca! W budżetach niektórych gmin wydatki na "pomoc społeczną" stanowią 30% wydatków! Tylko nikt tego nie nagłaśnia ze strachu! A dlaczego nie przybywa na wsi miejsc pracy mimo preferencyjnego finansowania przedsiębiorców? Bo wieś nie ma ochoty do pracy. A jak już ktoś założył na wsi biznes - to wozi "siłę roboczą" z całego powiatu! Lata temu byłam u wójta, który w rozmowie powiedział, że gdyby nawet miał pod ręką zakład na 1000 miejsc pracy - to nikt nie przyjdzie. I to samo jest do dziś! Kto się w końcu za to weźmie ???!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 17:22 Do ewal-23 : No nie może . Ale jesli to wszystk owliczymy do kosztów działalności . No bo skąd ma rolnik na to wziąć . Wszak przedsiębiorca tez to wlicza w koszty i jeszcze wyrabia się z zyskie , To jakie będą ceny żywności ? Chyba będzie to nieuchronne : i wliczenie do kosztów tych składników : ochrona zdrowia i składki KRUS i będziemy musieli przełknąć droższą żywność . Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 23:36 Urocza forumowiczko, namawiałbym do wzięcia pod uwagę, że: - w Polsce płaci się podatek dochodowy(jak sama nazwa wskazuje od dochodów) a nie od przychodów. US nie interesują przychody obywateli bez względu na ich miejsce zamieszkania i wykonywany zawód. - rolnicy już płacą podatek dochodowy, nie jest bowiem obecnie funkcjonujący podatek rolny niczym innym jak zryczałtowanym podatkiem dochodowym, analogicznym do tego jaki stosuje się wobec drobnych przedsiębiorców korzystających z tzw. karty podatkowej. Ma swoje plusy - jest z reguły znacznie niższy od obciążeń fiskalnych według zasad ogólnych i nie trzeba bawić się w rozbudowaną księgowość, ale ma też minusy - płaci się go niezależnie od faktu osiągnięcia dochodu bądź poniesienia straty, a także nie ma możliwości "wrzucania" wielu wydatków w koszty uzyskania przychodu. - kwestia - czy gdyby obecny podatek rolny zastąpić podatkiem dochodowym od osób fizycznych wzrosłaby kwota płaconych przez rolników podatków? - jest mocno dyskusyjna. Stąd m.in. duże opory kolejnych ekip rządzących przed taką zmianą. Zapewniam, że rolnicy podatku od dochodów się nie obawiają. Biorąc pod uwagę skromne w większości dochody, oraz znacząco wyższą niż w mieście dzietność, strzelam w ciemno, że przy obecnej uldze na dzieci w przypadku rolników gospodarujących na niewielkich areałach podatek dochodowy wyniósłby przeważnie 0 zł. Z możliwości wliczenia w koszty wydatków na inwestycje i środki do produkcji ucieszyliby się także więksi producenci rolni. Proszę wierzyć albo nie, ale problemem jest tu nie tyle opór rolników co brak pomysłów władzy na sensowny system wyliczania dochodowości z produkcji rolnej. Dopiero po jego wprowadzeniu da się również rozwiązać problem składki na NFZ. - wszyscy dostają emerytury zarówno ze swoich składek, jak i z cudzych podatków. Zarówno KRUS jak i ZUS jest corocznie dofinansowywany z budżetu. - rolnik agroturysta, jak już wspomniałem, płaci w gminie zryczałtowany podatek dochodowy t.j. podatek rolny, po co więc miałby dodatkowo zgłaszać działalność do US? - skoro rolniczki pracują w gospodarstwie, to nie bardzo rozumiem dlaczego miałyby nie otrzymywać świadczeń macierzyńskich, nie widzę różnicy między kilku-kilkunastotygodniowym dzieckiem wiejskim a miejskim. W obu przypadkach konieczna jest stała opieka matki, uniemożliwiająca wykonywanie obowiązków zawodowych. Czy to w gospodarstwie czy w biurze. - od wejścia do UE dopłaty do preferencyjnych kredytów mają marginalny charakter (może poza klęskowymi - ale te są dostępne tylko w wyjątkowych wypadkach, a z uwagi na niewielką wysokość trudno je traktować jako istotne wsparcie), równie dobrze można by zapytać o dopłaty do kredytów mieszkaniowych z których praktycznie wyłącznie korzystają miastowi. - tzw. dopłaty do paliwa to nic innego jak zwrot części obciążeń podatkowych które państwo nałożyło na olej napędowy. Wynikają m.in. z tego, że: - rolnicy nie mogą wliczać wydatków na paliwo w koszty uzyskania przychodu, - cena paliwa zawiera tzw. opłatę drogową (pomyślaną jako opłata za korzystanie z dróg) byłoby więc absurdem gdyby za korzystanie z dróg płacił rolnik, którego ciągnik spala olej napędowy (w znakomitej większości) na polu, a nie na drogach. Przypominam, że władza zadbała aby rolnik nie dostał zwrotu części ceny za ilość paliwa większą niż konieczna do uprawy użytkowanego gruntu. - związku między wykupem patentu polskich naukowców a sposobem finansowania świadczeń rolniczych zupełnie nie rozumiem. Podobnie jak przekonania, że rolnictwo hamuje rozwój kraju. Sporo czasu spędziłem w Zachodniej Europie - tamtejsze kraje bardzo mocno subsydiują swoje rolnictwo (nieporównanie bardziej niż Polska), a jednak prowadzone tam badania naukowe w żaden sposób od tego nie ucierpiały. Podobnie dzieje się w przodujących technologicznie Stanach Zjednoczonych, subsydia wysokie, a nauka kwitnie. Zaledwie kilka tygodni temu wróciłem z urlopu w Japonii - wrażenia niesamowite - fantastyczne technologie, daleko przewyższające poziom UE, wyposażenie laboratoriów na podrzędnym uniwerku bije na głowę nasze najlepsze uczelnie. A jednocześnie w centrum np. Kyoto nikomu nie przeszkadzają poletka ryżowe. Naturalnie produkcja rolna jest tam bardzo wysoko dotowana, dzięki czemu rolnicy żyją przyzwoicie, a ceny żywności są na akceptowalnym poziomie. Więc jak to jest? W wysoko rozwiniętych krajach subsydia rolne w rozwoju nauki nie szkodzą, a u nas miałyby być dla niej zabójcze? - w kwestii ochoty wsi do pracy - w pobliskim miasteczku powstał zakład (kapitał koreański) zatrudniający kilka tysięcy pracowników. W znakomitej większości mieszkańców okolicznych wiosek. Codziennie rano dziesiątki firmowych autobusów objeżdża wsie zabierając pierwszą zmianę, by po południu wrócić po kolejną. To jak to w końcu jest? Codziennie mam złudzenia wzrokowe? Z drugiej strony nietrudno znaleźć mieszczuchów z dziada pradziada brzydzących się wszelką pracą. Może więc nie ma tak oczywistego związku między lenistwem i biernością ludzi, a ich miejscem zamieszkania. Może po prostu są różne wsie i różne miasta... i różni ludzie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
the_rest a to dobre.... 22.11.08, 09:02 "- W to, że okuliści biorą łapówki za załatwienie operacji, nie wierzę. Musieliby być samobójcami." Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: a to dobre.... 22.11.08, 16:45 NFZ zapowiada: Nie będziemy płacić za leczenie chorych, którzy omijają kilkuletnią kolejkę na leczenie aha wiecjesli ktos grzecznieprzezcale zycie placi zus i potem sila wezmie to co mu sie nalezalo (operacja) to nfz nie zaplaci?? to wtakim raziezaco ja im do cholery place? Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Jestem przypadkiem nietypowym? 22.11.08, 19:25 Właśnie przeszedłem operacje zacmy w niepaństwowej lecznicy za pieniądze NFZ. Szybko, elegancko, bez żadnego płacenia za cokolwiek, ani bez żadnej łapówki. Nie rozumiem tej dyskusji. Od otrzymania skierowania od lekarza ZOZ upłynęło dwa miesiące. Zwyczajnie obdzwoniłem z 10 adresów przychodni i wybrałem tę gdzie termin był najbliższy. Owszem w niektórych przychodniach mogli mi to zrbic jeszcze szybciej ale na mój koszt, więc z nich zrezygnowałem. Po miesiącu oczekiwania odbyłem wizyte u okulisty i zrobionu mi kupe badań. Wszystko grzecznie, z herbatka, z przypominaniem o terminach sms-ami, itp Po nastepnych dwóch tygodniach w wyznaczonym terminie dokonano operacji na oku i widzę doskonale. Naprawdę nie za granicami tylko w Polsce. Było ze mną wiele osób. Tego dnia zoperowano 16 pacjentów. Jestem emerytem, nie jakims bonzem. Latami czeka sie na tę operacje chyba tylko w panstwowych szpitalach molochach. Odpowiedz Link Zgłoś
nowytor.nowytor8 Jakim nietypowym. To jest norma. Ja mam 163 lata 23.11.08, 07:04 i też miałem problemy z czami. Nawet nie dzwoniłem tylko od razu poszedłem do szpitala i mi wyleczyli łoczy. Dzięki temu wzrok mam w tej chwili lepczy niż sokoli. Kiedyś nic prawie nie widziałem, ale jak mi wylecyzli to se w niebo popatrzałem i znalazłem błąd na gwiezdnej mapie NASA, a poza tym wskazałem im kilka nowych gwiazd i planet o których im się nawet nie śniło. Wczoraj był u mnie w baraku Obama i osobiście mi dziękował. A w tym szpitalu, nie dość, że wzrok mi poprawili, to jeszcze mi poprawili gabaryty prącia i potencję, właśnie płodzę 16 dziecię po zabiegu (mogę 24 razy na dobę) i wszystko gratis w ramach promocji. Żyć nie umierać. Wszystko dzięki nowej władzy z premierem Tuskiem na czele. Za PiS nigdy bym się tego nie doczekał. PiS miał w dupie 163 latków, nie to co Platforma z premierem tysiaclecia Donaldem Tuskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
do100jnik czy nie pomyliłeś pieniędzy z gumką 22.11.08, 22:32 the_rest napisał: > "- W to, że okuliści biorą łapówki za załatwienie operacji, nie wierzę. > Musieliby być samobójcami." Odpowiedz Link Zgłoś
rekin761 Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 09:04 moja mama złamala ostatnio rękę, wsadzili jej w gips i kazali za tydzien na zmiane opatrunku, przyszla czekala 6 godzin i kazali jej przyjść w innym terminie, czyli zmiana opatrunku można olać, powinna była wiedzieć miesiąc wczesniej ze złamie rękę, bo tak to nie ma miejsca na wizyte. ja mam pytanie do NFZ, za co płacę składki, jeśli potrzebuję pomocy dzis to mnie gó... obchodzi ze nie ma miejsca, bo mnie dziś coś dolega a za miesiąc moge sie wykończyć, jeśli jakiś dupek z NFZ kupi auto i mu się popsuje to serwis każe mu przyjść za rok? nie więć i my pacjenci żądamy obsługi i prawa do leczenie bo za to płacimy, nie zabierajcie mi składek to sobie pojdę prywatnie, a póki co to płace za to i olewam wasze kolejki- fikcyjne. czy w tym chorym kraju ktos wreszcie zrobi porządek? Tusk gdzie reformy?!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 17:31 "... jeśli jakiś dupek ... " Kto to, ach kto to nie chce by składki były wyższe ? Toż to liberał Tusk , A kto to ,ach kto to już na początku kas chorych ustalił bardzo niską składkę ? Ano liberał Balcerowicz . A kogóż to ,kogóż reprezentują liberałowie ? Ano - czyków, -auzów itp . Oni mają kasę by się leczyć A tylu żółtodziobów na nich głosowało . Niech tylko zachorują , a na pewno to się stanie . Niech tylko stracą pracę , a na pewno to się stanie, to poczują odpowiedzialność za swoje decyzje wyborcze . Ano - cyków, -auzów itp . Oni mają kasę by się leczyć . Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 19:31 Pewnie jesteś stary i chory i masz w nosie tych młodych ciężko pracujących na utrzymanie swoich dzieci. Byle była forsa na twoje leczenie, to niech szlag trafi wszystkich pracujacych. Zabrac im co do grosza, abys ty mógł swoje marne PISowskie życie troszkę przedłużyć. Wstyd!!! Dodam że też jestem stary i niezbyt zdrowy, ale nie żądam od innych by im zabrac dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
valski Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 09:18 Panie profesorze Piotrze Kuno,proszę zamilknąć, bo robi Pan z siebie durnia. Kolejki na zabieg sa po to, by stworzyć okazję do zrobienia "propozycji" ordynatorowi, co czyni sie zwykle na prywatnej wizycie.I pan o tym zapewne dobrze wie, bo nie wierze by Pan był aż tak wyizolowany ze środowiska. Ten system działa od lat i ma sie dobrze, bo ordynator to "car i bóg" i nikt mu nie podskoczy. A chory ma alternatywę, albo dać wziątkę, , albo czekać rok lub dwa na banalny zabieg. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek To kwestia pieniędzy 22.11.08, 10:48 Czy Pan zna to środowisko zabierając autorytatywnie głos? Pańskie ,jak i innych odczucia dotyczące Służby Zdrowia,jak nie patrzeć są zawsze wycinkowe.Ubarwione emocjami spowodowanymi chorobą najbliższych,ale a całokształcie problemy nie ma Pan zielonego pojęcia. Tak naprawdę wprowadzenie listy kolejkowej i jej administracyjny nadzór ma na celu wyłącznie zmniejszenie ilości przeprowadzanych w szpitalach operacji i tym samym zmniejszenie kosztów ponoszonych przez NFZ i Państwo.Przykre,ale prawdziwe.Polski nie stać finansowo na leczenie każdego,dlatego wprowadza się takie ograniczenia. Lekarze mogą pracować i rano i w godzinach wieczornych. Dlaczego nie? Tylko że trzeba im zapłacić za nadgodziny.Wtedy nie bedzie kolejek.Ani tych sztucznych,ani prawdziwych.Tylko że na takie rozwiązania nie ma pieniędzy. Korupcja zawsze dotyczy państw biednych, nigdy bogatych,warto o tym pamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
drkj Re: To kwestia pieniędzy 22.11.08, 11:17 Co ma niby do faktu, że jedni kradną (biorą pieniądze za nieswoje) a inni nie, to, że państwo jest biedne lub bogate? Przekonanie ,że złodziejstwo można usprawiedliwić jest powszechne wśród złodziei, wystarczy posłuchać ich wynurzeń w policyjnym areszcie śledczym. Może tylko dziwić, że podobnego typu argumentacji używają lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
valski Re: To kwestia pieniędzy 22.11.08, 11:40 Szanowny domektomek: Zabieram autorytatywnie glos, bo ...znam to środowisko jak najbardziej od strony PACJENTA. Mnie, jako pacjenta, choroba służby zdrowia i NFZ nie interesuje, natomiast interesuje mnie dostępność zabiegów. Od ładnych kilku lat stać mnie na to, by leczyć sie prywatnie. Ale nie wszystkie sprawy da sie prywatnie załatwić. Czekałem na izbie przyjęc lat temu kilka na przyjęcie w nagłej sprawie.Owszem, zostalem przyjęty, ale zignorowany jako pacjent, dopiero ktoś mi uświadomil, ze trzeba "dać!" I "dałem". Po kilku dniach. I moja kuracja ruszyła nagle i skutecznie. Potem już bez zdziwienia, ale z niesmakiem patrzyłem przez okno oddziału, że ordynator jeżdzi lepsza "furą" niż ja. A ja naprawde bylem wtedy na topie z zarobkami. I stać mnie byo , i podatki płaciłem w wysokości krotności czyjejś pensji podstawowej. Do dziś niewiele sie zmieniło, ja to wiem i nie napiszę skąd wiem, bo to moze być dla kogoś material na donos. Ja lekarzom nie żałuję. Od "zawsze" uważam, że lekarz powinien zarabiać bardzo dużo albo i jeszcze więcej. Ale coś w tym wszystkim jest "nie tak" Lekarze nie zarabiają, pielegniarki też , aż żal i wstyd o ich zarobkach mówić. Zabiegi są dostępne w kolejkach na rok i dłużej, często pacjent nie doczeka, kolejki można ominąc stosując odpowiednią "motywację" na dwoch, trzech prywatnych wizytach u ordynatora. Taka jest rzeczywistośc. Pora chyba ludziom uświadomić, ze nie ma czegoś takiego jak SŁUŻBA Zdrowia. Leczy sie ten co ma kasę i to JEST normalne.Ten co kasy nie ma musi mieć na grabarza. Tak było,( z małą przerwa na lata komuny), tak jest i tak będzie . Zaklinanie rzeczywistości nic tu nie pomoże Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: Podam przykład 22.11.08, 13:51 Wielce Szanowny Valski. Potwierdził Pan całkowicie moją wypowiedź.Warto jednak zastanowić się dlaczego są te kolejki.To bowiem jest sednem sprawy.Jako lekarz z 20-to letnią praktyką szpitalną problem łapówek uważam za marginalny. Zastanówcie się Państwo do jakiego stopnia zdeterminowany jest finansowo NFZ,skoro rozważa zaniechanie płatności za pacjentów przyjmowanych poza kolejnością.Dlaczego chce tak zrobić? Żeby wyplenic łapówkarstwo? To absurd,bowiem tą instytucję sprawy łapówek najmniej interesują.Łapówki to domena innego resortu.Tu chodzi o zmniejszenie ilości zabiegów operacyjnych w szpitalach.NFZ świetnie wie,że aby ściągnąć pacjenta z kolejki do operacji potrzeba czasu. A blok operacyjny stoi wtedy bezproduktywnie. Podam przykład. W moim oddziale ordynator wprowadził system przyjęć pacjentów do zabiegów jednodniowych.Kosztem naszej zwiekszonej pracy gwałtownie wzrosła ilość punktów wyrabianych przez oddział.Spowodowało to natychmiastową kontrolę NFZ-u,która nie doszukała się uchybień.Ale w kilka miesięcy później NFZ wprowadził nową tabelę rozliczeń zgodnie z którą pacjent nie może przebywać w szpitalu krócej niż 3 dni.WYKONANY PRZEZ LEKARZY ZABIEG OPERACYJNY OPŁACANY PRZEZ NFZ WYMUSZA 3 DNIOWY POBYT W SZPITALU,MIMO ŻE PACJENT TEGO NIE POTRZEBUJE.Oczywiście pacjenta można wypisać nadal po jednym dniu pobytu, ale szpital otrzymuje wówczas za taką usługę znacznie mniej punktów i jest to nieopłacalne./ Zamiast 90 punktów za zabieg szpital otrzymuje tyklo 10. / WIERZCIE MI,SZANOWNI PACJENCI ŻE WIELE WASZYCH ŻALÓW TAK NAPRAWDĘ WINNA BYC KIEROWANA DO NFZ. Odpowiedz Link Zgłoś
valski Re: Podam przykład 22.11.08, 16:45 Wielce Szanowny panie Doktorze...:) Zdziwi się Pan zapewne tym co powiem... Otóz ja nie traktuję pieniedzy wręczanych lekarzom za łapówki. Od czasu , kiedy "powziąłem świadomość" takiej procedury, w razie potrzeby hospitalizacji co na szczęscie przez ostatnie kilkanaście lat dotknęło mnie tylko raz, i to ostatnio, bez skrępowania proponuję korzyśc majątkową. Chcę, by lekarz pochylil się nademną z troską i poświęcił mi nieco więcej czasu.No i by zabieg był dla mnie dostępny już, a nie w kolejce za trzy lata, jak już moze bym zszedł. I w tym celu walę prosto do ordynatora z wizyta prywatną. Nie uważam lekarzy za łapówkarzy, tylko za ludzi cięzkiej, odpowiedzialnej pracy, za ludzi, których Państwo roluje jak sie da. Owszem, uzależnienie zabiegu od wziątki jest nieetyczne, ale jeżeli pacjent sam, bez wezwania, bez skladania propozycji lub sugestii daje, to trzeba brać i robic , co się da. To po pierwsze. A po drugie, nie chce się wdawać w dyskuję o NFZ, bo sie po prostu na tym nie znam. Słysze tylko od czasu do czasu o kuriozalnych wymogach dotyczących prywatnych gabinetów, o nędznej wycenie punktowej... Ale jako pacjent chce sie czuć jak kierowca: nie interesuje mnie, co mamy pod maską samochodu, na tym ma sie znać mechanik. Życzę Panu kolejnych 20-tu lat praktyki dobrze płatnej i uczciwej. Prosze tylko , by nie zabieral Pan głosu, bronąc takich wypowiedzi jak Profesora Kuny. Bo Pan Profesor najwyraźniej mówi to, co mu się zdaje, że wie. Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: Podam przykład 22.11.08, 17:08 Internet sprzyja anonimowości a więc i większej otwartości w wyrażaniu swych myśli.Ja pieniędzy od pacjentów nigdy nie brałem ,a w szpitalu w którym pracuję również nie ma tego zwyczaju. Pan mając pieniądze może leczyć się w szpitalach prywatnych .Z większym komfortem dla Siebie i dla opiekującego się Panem lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
1memorka łapówki w prywatnych gabinetach 23.11.08, 10:02 a czy w tym Pańskim szpitalu (w którym lekarze nie biorą łapówek) ci sami lekarze nie przyjmują w prywatnych gabinetach??? choćby tylko 2 godziny, raz w tygodniu? Skad Pan wie co sie tam dzieje w tych gabinetach bez świadków i kamer? Faktem jest, że obecnie trudno dać "kopertę" na terenie szpitala, tak jest w krakowskich szpitalach (w innych miastach nie wiem) Najłatwiej o szpitalach i NFZ pisze się ludziom młodym i w miarę zdrowym. Szkoda, ze tutaj nie wypowiadają się ludzie po 70-ce. Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 13:22 Bo według mnie, powinien, tym bardziej że sporo ludzi płaci większe niz zarobki lekarzy a jakoś ich nie stać na domy i samochody. Służba zdrowia ma nadal skrzywienie PRL-owskie, tak jak magazynier w GS- ie: "jak się da to się ma" Skończyło się wraz z prawidłową wycena rynkową przed która sł. zdr. sie broni bardzo a chodzi o cały personel,wycenić i płacić, dlaczego ja mam płacić dodatkowo prywatnie i jeszcze wysłuchiwać że nie mam prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 14:00 Służba zdrowia/ lekarze, szpitale / wcale nie bronią się przed prawidłową wyceną rynkową swoich usług, bo nie są w tych sprawach decyzyjni.Decyzje podejmuje Ministerstwo Zdrowia i NFZ.A jeśli na leczenie wszystkich nie ma pieniedzy,to NFZ wprowadził system kolejek i sztucznych norm ilości leczenia pacjentów w przychodniach.Każdy pacjent co 15 min,bo jak bedzie tylko 5 min na pacjenta to za nadwyżkę przebadanych osób NFZ już przychodni nie zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 16:08 > Służba zdrowia/ lekarze, szpitale / wcale nie bronią się przed > prawidłową wyceną rynkową swoich usług, no no co za buta... gdyby NFZ działał jak trzeba to niejeden łapiduch z rozrzewnieniem by wspominał stare czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 16:42 b52h napisała: > > Służba zdrowia/ lekarze, szpitale / wcale nie bronią się przed > > prawidłową wyceną rynkową swoich usług, > > no no co za buta... gdyby NFZ działał jak trzeba to > niejeden łapiduch z rozrzewnieniem by wspominał stare > czasy... Zielonego pojecia Pani o tym nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 16:52 > Zielonego pojecia Pani o tym nie ma. o ekonomii panie doktorze? jak najbardziej mam w przeciwieństwie do pana... pana tezy są śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:13 b52h napisała: > > Zielonego pojecia Pani o tym nie ma. > > o ekonomii panie doktorze? jak najbardziej mam > w przeciwieństwie do pana... > > pana tezy są śmieszne Może ma Pani pojeci o ekonomii ale nie o jej prawach w służbie zdrowia.Jakoś nie widzę w moich wypowiedziach nic śmiesznego,a przykłady przeze mnie podane są wzięte z rzeczywistości która mnie otacza. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:29 po pierwsze nie musi się pan znać Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:39 b52h napisała: > po pierwsze nie musi się pan znać Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:46 > Nie,proszę Pani,wyceny kosztów leczenia nie są ustalane przez > lekarzy,tylko przez urzędników... to pokaż mi pan lekarza który w wyniku tego stracił pracę? no słucham... jakoś nikomu się nie opłaca ale z bożą pomocą każdy lody kręci, cud nawet Garlicki który 30% pacjentów zabijał był finansowany przez NFZ... i niech pan nie pitoli że każde życie trzeba ratować bo dając np. kardiochirurgii miliony w zamian za wątpliwe efekty skazujemy tysiące innych gdzie wyniki są hmmm... bardziej namacalne na śmierć lub wegetację... Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:54 b52h napisała: > > Nie,proszę Pani,wyceny kosztów leczenia nie są ustalane przez > > lekarzy,tylko przez urzędników... > > to pokaż mi pan lekarza który w wyniku tego stracił pracę? > no słucham... jakoś nikomu się nie opłaca ale z bożą > pomocą każdy lody kręci, cud > > nawet Garlicki który 30% pacjentów zabijał > był finansowany przez NFZ... i niech pan nie pitoli że każde > życie trzeba ratować bo dając np. kardiochirurgii miliony > w zamian za wątpliwe efekty > skazujemy tysiące innych gdzie wyniki są hmmm... bardziej > namacalne na śmierć lub wegetację... Nie bardzo Panią rozumiem,pisze Pani niezbyt składnie gramatyczne i chyba nie jest pani wobec mnie zbyt grzeczna. Co się tyczy naszej kardiochirurgii,to jej rozwojem odstajemy nawet od państw wschodnioeuropejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 17:57 > Nie bardzo Panią rozumiem no to już pańska sprawa... że nie potrafi pan tak prostych rzeczy pojąć... adieu Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 22.11.08, 19:40 Panie domektomek, chyba wie Pan że kobiety w okresie klimakterium są bardziej nerwowe i mniej logiczne? Ale zaczepliwe i upi..dliwe owszem są! Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: a podatnik moze sie wypowiadac? 23.11.08, 13:16 b52h napisała: > nawet Garlicki który 30% pacjentów zabijał > był finansowany przez NFZ... co robił ty wszo niedorobiona???? kogo zabił ty pomiocie zera??? i niech pan nie pitoli że każde > życie trzeba ratować nie dosc że wsza to jeszcze faszystka wyobraź sobie blond cip..o że na tym właśnie polega praca lekarzy a na marginesie kto daje te łapówki ? kosmici? czy takie wszy jak ty ? żebrząc "a nie dało by się bez kolejki panie doktorze"??? Hipokrytko! może moderator post wykasuje ale wulgyzmów dla ciebie wszo nie żałuję na nic innego nie zasługujesz won z forum! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Re: To kwestia pieniędzy 22.11.08, 13:55 Co to znaczy PANSTWA NIE STAĆ??? przecież to nie PAŃSTWO płaci składkę ubezpieczniową tylko ja osobiście ze swojej pensji. Jeśli za tę składkę nie dostaję NIC to jest zwykła kradzeż!!! Gdybym płaciła takie pieniądze na prywatne ubezpieczenie w jakimś medi-coverze czy innem lux-medzie to miałabym dostęp do świdczeń 24 godziny na dobę na europejskim poziomie.O co tu chodzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Brawo. 22.11.08, 14:14 pani_rosomak napisała: > Co to znaczy PANSTWA NIE STAĆ??? przecież to nie PAŃSTWO płaci składkę ubezpiec > zniową tylko ja osobiście ze swojej pensji. Jeśli za tę składkę nie dostaję NIC > to jest zwykła kradzeż!!! Gdybym płaciła takie pieniądze na prywatne ubezpiecz > enie w jakimś medi-coverze czy innem lux-medzie to miałabym dostęp do świdczeń > 24 godziny na dobę na europejskim poziomie.O co tu chodzi???? Całkowicie się zgadzam. Wreszcie zaczynamy myśleć. Tylko że szpital i przychodnia ma obowiązek przyjmować do leczenia również pacjentów nieubezpieczonych, a więc takich co nie odprowadzają składek.Są to zarówno tzw.nury społeczne jak i bezrobotni nieubezpieczeni lub zarejestrowani w urzędzie pracy / więc tak naprawdę nie odprowadzający składek na ubezpieczenie/.Ilu jest takich? Dokładnie nie pamiętam,ale wystarczająco dużo aby rozłożyć finansowo państwową służbę zdrowia. W przychodni czy szpitalu prywatnym wyżej wymienionych pacjentów w rejestracji kopnęło by się w przysłowiową d..... Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Re: Brawo. 22.11.08, 14:40 Masz rację: Państwo odpowiada za swoich obywateli, także tych nieubezpieczonych z różnych względów. Ale wobec tego trzeba to zróżnicować. Dlaczego ci którzy uczciwie płacą mają taki sam poziom świadczeń jak ci co wchodzą za friko? Czy uważasz że to uczciwe? W Stanach też nikt raczej nie umiera na ulicy- dla nieubezpiczonych jest Medic-aid (nie jestem pewna nazwy, ale coś w tym guście). Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: Brawo. 22.11.08, 15:50 Nieubezpieczonych w USA leczy się po najniższych kosztach.Np w urazówce zamiast finezyjnej operacji gips i do domu.U nas leczono tak przed 40-tu laty.W internie podobnie,najtańsze leki z wiadomym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_rosomak Re: Brawo. 22.11.08, 16:32 i serio uważasz że to samo należy sie tym co płacą i tym co nie płacą??? uważasz że tak powinno być? To jest według Ciebie sprawiedliwe? Przecież łatwo policzyć ile osób regularnie odprowadza składki, a za ilu Państwo w ramach solidarności ponosi koszty z budżetu. OK ci ludzie są pełnoprawnymi obywatelami i należy im sie opieka zdrowotna, ale nie wydaje mi się to fair żebym za swoje ciężko zarobione pieniądze musiała finansować leczenie meneli i narkomanów. Zresztą po jakich kosztach leczy nasza służba zdrowia jeśli nie po najniższych? Sama o mało nie padłam ofiarą dokładnie takiego przypadku kiedy chcieli mnie wypuścić ze szpitala ze złamanym obojczykiem -co skutkutkowałoby trwałą niesprawnością ręki (nawet gipsu nie mogli mi założyć bo miałam połamane żebra)- i tylko interwencji znajomej lekarki zawdzięczam to że w końcu zrobili mi operację która na zachodzie jest podstawowym standardem. To wszystko barzo złożona kwestia- nie tylko organizacji Państwa ale też zamożności społeczeństwa. W Belgii przeciętny emeryt z państwowym ubezpieczeniem dostajnie zawału, jest przetransportowany samolotem (nawet z innego kraju) i karetką wprost do specjalistycznego szpitala gdzie natychmiast robią mu koronografię i stenty- wysoko specjalistyczne procedury kardiologiczne. W Polsce facet po ciężkim zawale miał dwie mozliwości: albo umrzeć w spokoju w powiatowym szpitalu, albo zapłacić 2000zł na "fundację" żeby dostać się na specjalistycznie badanie do Anina w pierwszej kolejności a nie za półtora roku. To nie opowieści z interetu ale sytuacje które dotykają moją nijbliższą rodzinę. Nie dziw się że się trochę wkurzam. Parafrazując tytuł fimu "to nie jest kraj dla chorych ludzi" Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: Brawo. 22.11.08, 16:55 pani_rosomak napisała: > i serio uważasz że to samo należy sie tym co płacą i tym co nie płacą??? uważas > z że tak powinno być? To jest według Ciebie sprawiedliwe? Przecież łatwo policz > yć ile osób regularnie odprowadza składki, a za ilu Państwo w ramach solidarnoś > ci ponosi koszty z budżetu. OK ci ludzie są pełnoprawnymi obywatelami i należy > im sie opieka zdrowotna, ale nie wydaje mi się to fair żebym za swoje ciężko za > robione pieniądze musiała finansować leczenie meneli i narkomanów. > Zresztą po jakich kosztach leczy nasza służba zdrowia jeśli nie po najniższych? > Sama o mało nie padłam ofiarą dokładnie takiego przypadku kiedy chcieli mnie w > ypuścić ze szpitala ze złamanym obojczykiem -co skutkutkowałoby trwałą niespraw > nością ręki (nawet gipsu nie mogli mi założyć bo miałam połamane żebra)- i tylk > o interwencji znajomej lekarki zawdzięczam to że w końcu zrobili mi operację kt > óra na zachodzie jest podstawowym standardem. > To wszystko barzo złożona kwestia- nie tylko organizacji Państwa ale też zamożn > ości społeczeństwa. W Belgii przeciętny emeryt z państwowym ubezpieczeniem dost > ajnie zawału, jest przetransportowany samolotem (nawet z innego kraju) i karetk > ą wprost do specjalistycznego szpitala gdzie natychmiast robią mu koronografię > i stenty- wysoko specjalistyczne procedury kardiologiczne. W Polsce facet po ci > ężkim zawale miał dwie mozliwości: albo umrzeć w spokoju w powiatowym szpitalu, > albo zapłacić 2000zł na "fundację" żeby dostać się na specjalistycznie badanie > do Anina w pierwszej kolejności a nie za półtora roku. To nie opowieści z inte > retu ale sytuacje które dotykają moją nijbliższą rodzinę. Nie dziw się że się t > rochę wkurzam. Parafrazując tytuł fimu "to nie jest kraj dla chorych ludzi" Wcale nie uważam że każdemu należy się to samo.Nigdzie powyżej tego nie napisałem.Ale opiekuńcza rola państwa niestety do tego właśnie się sprowadza. A w niej tkwi utrata naszych wspólnych,bardzo wysokich składek.Nie napisałem jeszcze o działalności KRUS-u i podatkach rolników, bo tego zagadnienia nie znam.Ale powyżej już ktoś o tym dokładniej napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
dinozaur47 Re: Brawo. 22.11.08, 20:19 Krótka uwaga: ze swojej działalności jako ortopeda i chirurg urazowy ( pona 1/3 wieku na bardzo zgniłym Zachodzie ) Dinozaur nie przypomina sobie, aby kiedyś musiał operować zamknięte złamanie obojczyka (koszty, koszty) i jakoś nie siedział. Złamanie obojczyka leczy się miękkim i elastycznym opatrunkiem ( tzw. 8-ka albo grzechotnik ). Pozdrowienia Dinozaur ( z Neandertalu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Brawo. 23.11.08, 13:19 a ja dodam że obecnie Polska ma jeden z najlepszych w Europie systemów kardiologii interwencyjnej, vide zmniejszenie umieralności po zawałach 0 60-70% w ostatnich 10 latach, więc przyklad pani nie trafiony Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Re: To kwestia pieniędzy 22.11.08, 17:34 Do pani_rosomak: "miałabym dostęp do świdczeń " Jakich świdczeń ? Lewatywa , osłuchanie słuchawką , zmierzenie pulsu ? Czy coś jeszcze ? Może juz by na inne świadczenia brakło kasy . Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Angrusz nie pij tyle 22.11.08, 19:47 Żółć cie zalewa, wątroba męczy, a ty potem męczysz czytelników nieznajomością tematu i niemoznością zrozumienia o czym tu mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
klarneta Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 10:11 Pezezylam to.Radze pojsc do prywatnej praktyki, zaplacic 150zl za wizyte, lekarz wypisuje przekaz do szpitala, robia wszystkie badania w mig.To samo jest z operacjami, ale najpierw, trzeba pochodzic troche prywatnie, a przyjmuja tylko 1-3 dni w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
drkj Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 10:55 Obłudne tłumaczenia pierwszego naiwnego tzw. "profesora", że okuliści nie biorą bo mogą niby zarobić w klinice prywatnej tchnie nieprawdopodobną hucpą, żeby nie powiedzieć chamstwem bo kpi ze zdrowego rozsądku zwykłego człowieka. Żeby zarobić w prywatnej klinice trzeba najpierw coś umieć, później zainwestować dużo w sprzęt a na końcu znaleźć pacjenta który ma pieniądze żeby za to zapłacić. W publicznym szpitalu nie trzeba nic umieć, nie jest potrzebny żaden wkład własny a pacjent nie ma wyboru. To tyle tytułem informacji dla profesora idioty który najwyraźniej tego nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
artand Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 11:24 Urządnicy NFZ nie się zajmą tym, co powinni robić... jeśli tak super znają się na lecznictwie niczym Goździkowa, to niech idą do pracy w szpitalach i 5-8 razy w miesiący popracują na dyżurach nocnych. Oczywiście wg stawek, które sami ustalają. Oczywiście tak nie zrobią, bo nie znają się na leczeniu pacjentów (dla nich to tylko numery pesel i jednostki chorobowe, a nie człowiek), a poza tym za takie pieniądze to im się nie chce. A tak przy okazji... czy pracownicy NFZ leczą się w placówkach które sami kontrolują i tak chętnie karcą, czy też wykupują sobie abonamenty w prywatnych firmach? Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h rolnicy ,płacić ZUS ! 22.11.08, 13:07 Będzie więcej kasy.Z pustego i Salomon nie naleje.Jeśli normalną składkę ZUS płaci tylko część ludzi, to chyba nie dziwne ,że tej kasy brakuje i będzie nadal brakować.Może znajdzie się wreszcie ktoś ,kto zmieni chorą sytuację, że parę milionów pasożytów ustawia się w kolejce do świadczeń medycznych nie płacąc za nie albo płacąc jakąś śmieszną kwotę. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: rolnicy ,płacić ZUS ! 22.11.08, 13:39 Pytanie za sto punktów - co ma ZUS do kondycji finansowej NFZ??? Niepasożycie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
annika.h a to cwaniaku,że częścią składki ZUS jest 22.11.08, 20:12 składka na ubezpieczenie zdrowotne.I jeśli parę milionów ludzi płaci śmieszne grosze i to raz na kwartał to logiczny jest wniosek ,że kasy jest za mało na leczenie wszystkich ubezpieczonych.Kasy ,którą dysponuje NFZ.Poczytaj sobie w necie o ubezpieczeniach,o ZUS,KRUS i NFZ a potem pisz.Czyżby jeden z ubezpieczonych w KRUS ?I tak ,nie jestem pasożytem,płacę jedną z najwyższych składek i nie mam ochoty fundować przedstawicielom wsi polskiej żadnych usług medycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: a to cwaniaku,że częścią składki ZUS jest 23.11.08, 02:01 Składka zdrowotna nie jest żadną częścią składki na ZUS. Składka na ubezpieczenia społeczne obejmuje składkę na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe. Stąd się m.in. biorą przychody ZUS (Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - społecznych a nie zdrowotnych) Ze składką zdrowotną jest inna bajka. ZUS ją jedynie zbiera i w całości przekazuje do NFZ. Ani poziom pobieranych składek zdrowotnych nie ma żadnego wpływu na kondycję finansową ZUS, ani niedobory w ZUS-owskiej kasie nie wpływają na przepływy do NFZ. A skoro już o KRUS mowa - ubezpieczonych jest ok. 1.600 tys. osób, a nie "parę milionów". Poczytaj w necie, a potem pisz ;-) Jeśli natomiast o pasożytów i fundowanie chodzi - uwierz, nie ma dla rolników żadnej różnicy czy płacisz nieco wyższą składkę zdrowotną, czy więcej za żywność. Ani Ty nic nikomu nie fundujesz, ani oni Tobie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
funstein Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 14:00 w NFZ sa chyba sami debile. rozwiazanie problemu nie jest prawne uporzadkowanie kolejki tylko jej zlikwidowanie. Po prostu dac pacjentom pieniadze do reki i niech sie wylecza prywatnie i natychmiast. W rzeczywistosci NFZ kreuje i kryje korupcje wsrod lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
1memorka Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 10:25 napisałes: "dac pacjentom pieniadze do reki i niech sie wylecza prywatnie i natychmiast". Czy Ty wiesz ile kosztują operacje ? to grube tysiące zł. Tak może pisac tylko zdrowy człowiek, ale i Ty kiedyś będziesz chorym człowiekiem. Każdego to czeka, to tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wziąć k 22.11.08, 15:55 >lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wziąć kilkanaście tysięcy >za parę operacji od pacjenta co ma renty 800 zł; faktycznie lepiej... a jeszcze lepiej kazać krowę sprzedać i wziąć do kieszeni te marne 1000 zł tzw. prof. jest idiotą co mnie NB nie dziwi--felczerstwo generalnie ma problemy z myśleniem, a matematyka u nich się kończy na średniej (mylonej ze średnicą) Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 18:04 Pani oczywiście ,w odróżnieniu od Profesora,nie ma problemów z prawidłowym myśleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 18:12 > Pani oczywiście ,w odróżnieniu od Profesora pan też myśli Odpowiedz Link Zgłoś
domektomek Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 18:45 Myślę że Pani pytania są kierowane do niewłaściwych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
transkid Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 19:28 Do: domektomek Panie doktorze, jest Pan niesłychanie cierpliwym człowiekiem,że wdaje się Pan w polemikę z osobą b52h.Kiedy, osoba owa napisała "nawet Garlicki, który 30% swoich pacjentów zabijał..." było dla mnie jasne jaką kulturę osobistą, wiedzę oraz inteligencję reprezentuje ta osoba i wszystkie jej wypowiedzi przestałem czytac. Przed laty miałem szczęście byc pacjentem innego dobrego transplantologa, prof Wałaszewskiego.On, przystępując do operacji na mnie stanął przed dylematem: czy postąpic zgodnie z wówczas obowiązującymi zasadami i zrezygnowac z zabiegu czy zaryzykowac. Wybrał to drugie. I dlatego napisałem, że miałem szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 19:29 > Myślę że Pani pytania są kierowane do niewłaściwych osób. gdzie w poniższym jest znak zapytania? kłopoty z czytaniem doktorku? nie kompromituj się --- od pacjenta co ma renty 800 zł; faktycznie lepiej... a jeszcze lepiej kazać krowę sprzedać i wziąć do kieszeni te marne 1000 zł tzw. prof. jest idiotą co mnie NB nie dziwi--felczerstwo generalnie ma problemy z myśleniem, a matematyka u nich się kończy na średniej (mylonej ze średnicą) Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: lepiej iść do prywatnej kliniki i legalnie wz 22.11.08, 19:52 Niech pani b52h weżmie przypisane lekarstwa i nieco odpocznie bo inaczej nawet prywatna lecznica nie pomoże. A my sobie spokojnie podyskutujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
jacenciak Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 16:38 Taaa... Pan Wypowiedź Pana Profesora rozśmieszyła mnie do łez. W życiu nie widziałem równie beszczelnej próby obronienia status quo mającego zapewnić lekarzynom źródełko dochodów. 90% kolejek wynika tylko i wyłącznie z swóch przesłanek: 1. Coby udowodnic całemu światu że w słuzbie zdrowia jest źle i potrzeba więcej pieniędzy. 2. Aby móc wyciągać kasę za omijanie kolejki. Niejednokrotnie spotkałem sie z sytuacją (odpukać: nie w szpitalu a w przychodni), że wystarczyło trochę się pousmiechać do bździągwy z recepcji, i termin jakoś stawał się krótszy o miesiąc. Dało się ?!?!? Dało! Wystarczyła odrobina dobrej woli. I odwagi przed lekarzem który pewnie później obrzucił biedna kobitę mięsem, za psucie biznesu! I takie przemyślenie na koniec... 99% lekarzy, zwłaszcza młodych to skończeni debile. Bo idą na studia, takie "potwornie trudne i drogie" by potem z całkowitym zaskoczeniem stwierdzić, że mało zarabiają. A ich rodziców (w większości też lekarzy) należy oddać do szpitala wariatów, że wysyłają dzieci na takie studia wiedząc jaka finansowa mizeria w lecznictwie panuje. Pytanie tylko kto tu jest i kto kogo uważa za idiotę? Czy ci wyżej opisani, czy ci którzy mają w to uwierzyć... Czyli my. Chylę czoła przed NFZ, że próbuje coś z tymi "kolejkami" zrobić. Szkoda tylko, że po kieszeni dostaną szpitale jako placówki (których długi i tak my zapłacimy) a nie konowały i łapówkarze stojący za tymi wszystkimi cudami. Odpowiedz Link Zgłoś
b52h Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 17:05 Chylę czoła przed NFZ, że próbuje coś z tymi "kolejkami" zrobić. bez przesady Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 13:32 ity wszo i twój poprzednik jacenty zaliczacie się do ludzi niewątpliwie zdrowych.. na ciele, jak Jacenty zachoruje to ciekawe czy pójdzie do goździkowej, do zamawiaczki czy do jednego "z tych 99% idiotów"? A ty wszo internetowa udowadniasz bezdenne pok lady swej głupoty: "prawdziwa zmiana > to płacenie za wyleczenie a nie za leczenie" czyli faszystowska wszo kończymy z leczeniem chorób przewlekłych, bo ich się nie da wyleczyc, kończymy z finansowaniem leczenia onkologii , nie próbujemy ratowac urazów wielonarządowych? Oto twoja wizja wszo... A wiesz wszo że twój wspaniały NFZ bie chce finansowac leczenia chorób nowotworowych powyżej 65 roku życia? kiedyś też będziesz tyle miała i zawyjez z rozpaczy gdy pomysły NFZ poślą cię do piachu wszo Odpowiedz Link Zgłoś
jedynymaria Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 19:47 wszyscy tylko nie CI wspaniali politycy znaja sytuacje sluzby zdrpwia.LAPOWY-LAPOWY.SAMI lecza sie za granica.My potrzebni jestesmy na wybory a po nie istniejemy.Czas z tym skonczyc.Narod czeka na WODZA-PATRYJOTE Odpowiedz Link Zgłoś
toksol Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 22.11.08, 19:55 Szeregowy, szary żołnierzyku, prześpij sie, może twój generał ci sie przyśni! Odpowiedz Link Zgłoś
gryfpomorski3x Wybaczcie kochani..ale...pie.. jak poklepani... 22.11.08, 20:35 Pisze to dlatego ze od lat wedruje po lekarzach,przychodniach ,szpitalach,gabinetach zabiegowych itd. itp.... To cale wasze paplanie o tej czy tamtej opcji politycznej ze za nich byloby/bedzie itp lepiej jest tyle warte co belkot staruszki chorej na altzhaimera ktora niema juz kontaktu z rzeczywistoscia... Zawsze tak bylo jest i bedzie bo Polak nie umie sie powstrzymac od tego zeby : a) nie dac w lape b) niewziasc c) nie dorobic sobie na panstwowym (stanowisku,sprzecie wybierzcie sobie co chcecie) d) nawet jesli robi to co do niego nalezy jako lekarz i ma pacjenta ktory powinien byc wyslany "expresem" na operacyjna to blokuje go system zdrowotny, znajomosci itp. Przykro mi ale problem badan i to ze urzednik ma decydowac kiedy przyjmowany jest pacjent,to ile ma dostac bloczkow na recepty, czy dostanie recepte z ulga bo cierpi na chorobe ktora jest w spisie ulg..to jest chore.. Nie mozna wprowadzic,i dyskutowac o reformie systemu w momencie kiedy to jakie zmiany podaja sami zainteresowani w tym zeby tych reform nie bylo. Zeby poprawic systuacje trzeba niestety ale wyslac na zielona trawke caly tabun ludzi..pielegniarki,lekarzy,ratownikow,urzednikow z ministerstwa,iz NFZ..wszystkich po rowno... a zatrudnic na nowych zasadach zdrowych calkiem nowa ekipe.. Zaraz uslysze ze krzywdze ciezko pracujacych urzednikow z nfz czy biedne pokrzywdzone pielegniarki i lekarzy ktorzy siedza po godzinach bo nikt niechce pracowac?? Fakt krzydze..mam tego swiadomosc ale mam tez swiadomosc tego ze sa uczciwi solidni ludzie w tym wszystkim..ale mam tez swiadomosc tego ze w tej chwili los pacjenta zalezy od humoru osoby po drogiej stronie biorka. w nosie sa przepisy i ustawy ze .pacjent ma dostac tyle bloczkow ile prosi dostanie tyle ile pani w okienku chce cie wydrukowac, przepis o tym ze na badania lekarz moze kierowac tylko w zakresie swojej specjalizacji powoduje przestoje ..latami kiedy pacjent biega z pismem od lekarza do lekarza gdzie drugi torpeduje bo straci kase z nfz bo pacjent przejdzie gdzie indziej, A kwestie ze lekarz nie moze byc orzecznikiem we wlasnej sprawie..tez sa lamane...akto ma oceniac lekarzy?oni sami... Urzednikow w nfz tez nie ruszysz niezaleznie od sytuacji pokotoje stary przesad "urzednik jest bogiem" reszta to niech wpierw wytrze buty igrzecznie pana pocaluje w reke..systemu nie zmienisz poki ludzi nie zmienisz... to samo bylo po wojnie gdzie na nowo tworzona administracja czesto zatrudniala "uzytecznych" konfidentow . Wpierw pozbedzcie sie tego stada zbednych urzednikow zus,nfz,i spolki zdrowotnej a potem zobaczymy czy da sie naprawic sytuacje... inaczej zostaje tylko isc i bic po mordach...tych co zadaja w lape lub stawiaja sie na oltarzyku . zwracam uwage ze na zachodzie wszystkie te grupy sa dla petenta-pacjenta a nie na odwrot. i to czy rzadzi pis lis czy inna zaraz ma znaczenie tylko nazwy bo innego niema... kolejki byly i beda,lapownictwo i nieuczciwi lekarze i urzednicy tez..pacjeci umierajacy bo nie dostali pomocy ktora jest ale niemozna sie doczekac tez.Zastanowcie sie nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
pisdode Fikcja, kasa i korupcja 22.11.08, 21:17 Te wszystkie triki z kolejkami - tajemnica poliszynela- to sposób medyków do napedzenia klientów do gabinetów prywatnych, bo wiadomo , że do szpitala droga wiedzie przez gabinet prywatny.od 1998 r. (reformy Buzka) w medycynie nadal panuje chaos i żaden rząd (za co im płacimy?) tego chaosu nie moze lub nie chce opanować. Do dzis nie ma Rejestru Uslug Medycznych(RUM),szpitale oszukuja na wszystkim, rosna pensje doktorów a pacjent nic z tego niema albo ma jeszcze gorzej.W prywatnych gabinetach lekarskich nadal nie ma kas fiskalnych.jednym słowem zabawa w ciuciubabkę ze spłeczeństwem Odpowiedz Link Zgłoś
jahortus Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 09:52 *wyjątkowo popieram NFZ w tej sprawie;nie wierze,że w dobie telefonów nie można skontaktowac sie z kilkoma osobami z KOLEJKI ,które przyjadą w kilka-naście godzin na zabieg operacji zaćmy(wykonywany prywatnie lub za granica ambulatoryjnie!!w większości przypadków)*pan dyrektor szpitala uważa społeczenstwo za głupców tak pokrętnie tłumacząc omijanie kolejek (sam nie jest idiota-kariera prof. i jeszcze synekura dyrektorska,może i na prywatną praktykę ma czas?)* pacjenci,którzy nie chcą czekać,operują sie -via prywatne gabinety- szybko za 1/3-1/2 ceny prywatnego zabiegu (zależy od rangi lekarza w klinice)*moze do czasu poszanowania powszechnego norm etycznych należy kategorycznie rozdzielić prywatne i panstwowe posady??(przynajmniej nie będzie sztucznych kolejek do specjalistów,gwoli zapełniania prywatnych gabinetów?) Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 13:38 jasne, tyle że nie będzie też specjalistów w publicznych placówkach... Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 12:47 W dyskusji padają rózne argumenty z jakiego powodu sa te częsciowo fikcyjne kolejki. DSprawa jest prosta. Szpital monituje NFZ że kolejka jest na trzy lata bo mają za mało środków na operacje. I NFZ kasę daje. I wtedy okazuje się, że to była zwykła ściema. Pieniędzy jest za mało, ale nie tylko dlatego że składka jest za niska. Problemem jest ogromne marnotrwstwo środków. Mnie np. w szpitalu na okulistyce przy leczeniu zachowawczym kroplami trzymano 11 dni, wszak to jest opłacalne dla szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Fikcyjne kolejki w szpitalach 23.11.08, 13:42 niestety się mylisz trzymanie pacjenta nie jest opłacalne dla szpitali.. wynika z warunków umowy narzuconych przez NFZ, celem ograniczenia liczby przyjmowanych pacjentów. i tak by NFZ zapłaciło za leczenie np. dziecko z zapaleniem płuc musi leżec minimum 8 dni, a można by wypisac do kontynuacji lecznia ambulatoryjnego po trzech... Odpowiedz Link Zgłoś