Dodaj do ulubionych

Chavez radośnie wita rosyjskie okręty

25.11.08, 15:57
"- Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości odnośnie...
tego, do kogo ten region należy w sensie politycznym, ekonomicznym i
dyplomatycznym - a także jeśli chodzi o militarny aspekt - mówił
Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego MSZ." i jak tu krytykowac
chinczykow czy rosjan?
Obserwuj wątek
    • guru133 Nikt inny, tylko sam niedorozwinięty Bush otworzył 25.11.08, 16:04
      Amerykę Południową dla Rosjan.
      • bezportek Poznac niedorozwoj! 25.11.08, 16:16
        Jednym z klasycznych objawow niedorozwoju umyslowego jest bezmyslne
        powtarzanie mantry debili, jak nizej:
        "Nikt inny, tylko sam niedorozwinięty Bush"
        Statystycznie, trzeba miec IQ mniejsze niz rozmiar buta, zeby plesc
        takie bzdury z powaznym, nadetym wyrazem czesci gebowej lewackiego
        wyrostka glowopodobnego.
        Proletariusze wszystkich krajow, leczcie sie.
        • bushevik Chavez utarl nosa nieudacznikowi Bushowi :-) 25.11.08, 16:27
          dzieki takim burakom jak Bush kraje Ameryki Pd. odwaracjo sie od
          USA - i bardzo dobrze, w koncu utarli nosa cwaniaczkom z Waszyngtonu.

          • bezportek Re: "Chavez utarl nieudacznikowi Bushowi" 25.11.08, 16:34
            Jeszcze jeden, jeszcze jeden - wykrywacz debili dziala! Prosimy
            kolejnych niedorozwinietych, polglowkow i kacapow o zglaszanie sie
            na forum.
            • 3krotek Re: "Chavez utarl nieudacznikowi Bushowi" 25.11.08, 16:59
              Trzeba zwrócić uwagę na to, że Rosjanie będą tam sprzedawać uzbrojenie, a to już
              świadczy o sile takiego porozumienia. Do tego budowa elektrowni jądrowej, to
              całkiem niezły interes dla obu stron.
              Interes, z którego ładnie wyślizgano przygłupich jankesów.
              Jak widać, Rosja nie musi wkraczać zbrojnie do obcego kraju, żeby robić tam
              interesy, w przeciwieństwie do USA, które zrobiło "interes" w Iraku :).
            • guru133 Ty się zgłosiłeś, więc dość już niedorozwojów:) 25.11.08, 17:34
              .
        • guru133 Dlaczego o swój niedorozwoj oraz swojego idola 25.11.08, 17:32
          Busha obwiniasz tych, którzy to ujawniają? Obawiam się że twoje IQ jest tak
          mikroskopijne że po prostu niemierzalne, jeżeli nie umiesz skojarzyć kilku
          faktów rozprawiczony prawiczku:)
        • kwirszyll Re: Poznac niedorozwoj! 25.11.08, 17:56
          bezportek napisał:

          > Jednym z klasycznych objawow niedorozwoju umyslowego jest
          bezmyslne
          > powtarzanie mantry debili, jak nizej:
          > "Nikt inny, tylko sam niedorozwinięty Bush"
          > Statystycznie, trzeba miec IQ mniejsze niz rozmiar buta, zeby
          plesc
          > takie bzdury z powaznym, nadetym wyrazem czesci gebowej lewackiego
          > wyrostka glowopodobnego.
          > Proletariusze wszystkich krajow, leczcie sie.

          Bezportku, to co napisales, zastosuj do siebie. Zmien tylko
          to "lewaccy" na "prawiczki". Reszta stosuje sie do ciebie litera w
          litere. Kochaj ich dalej glupcze nad glupcy.
    • kapitan.kirk Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:06
      Coby im sie tylko znowuż jakis system przeciwpożarowy znienacka nie
      załączył...
      Pzdr
    • wlodeusz Zacznijcie kacapy, rozmieszczać tam... 25.11.08, 16:18
      swoje rakiety SS 20. Zobaczycie jak Ameryka skopie wam wtedy d..ę.
      • bf109 Jankesi leżą... ze śmiechu:) 25.11.08, 16:39
        To jak rozumiem nowa taktyka: zabijanie jankesów śmiechem. Dwa
        bombowce, stary krążownik... Amerykanie muszą tam zdrowo zataczać
        się ze śmiechu. Coś takiego może przestraszyć San Marino, Burkina
        Faso czy inną republikę wiejską a nie Stany:)!!!
        Iskandery i bombowce postawili by nad Amur bo coś tam im się dziwnie
        granica ostatnio skurczyła.
        Amen
    • kalfas2 Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:18
      alez ci jankesi sa bezczelni, twierdza ze cala ameryka poludniowa
      nalezy do nich, mimo ze sa tam nielubiani, i maja jezcze jakies ale
      do ruskich ze nie chca ich rakiet pod swoim nosem??? Szczyt
      wszystkiego!!!Co Kaczaszwili na ta jankeska zadziornosc ze wenezuela
      nalezy do nich??A co z niezaleznoscia tych panstw?? Gdzie kwik i
      wrzask w naszych mediach???? Wyobrazacie sobie co by sie dzialo
      gdyby Putin tak powiedzial o europie???
      • kapitan.kirk Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:27
        kalfas2 napisał:

        > Wyobrazacie sobie co by sie dzialo
        > gdyby Putin tak powiedzial o europie???

        A nie mówi tak? W każdym razie o znacznej części Europy wypowiada
        się jako o "strefie interesów narodowych Rosji"... (por. expose z
        2006 r. i wiele innych wypowiedzi).
        Pzdr
        • aron2004 Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:45
          przecież do Rosji należy cały świat, więc czemu nie Wenezuela?
        • menuet1 kirk 25.11.08, 16:49
          Takie myslenie robi wode z Twojego mózgu. Na tej zasadzie
          [amerykanskiej , nie Putina] mozna powiedzieć ,że Białoruś , Litwa ,
          Ukraina ,Gruzja to są nasze strefy wpływów. Przeczytaj uważnie
          Amerykanina .... nie tylko gospodarczo ,ale politycznie i
          militarnie...! Czy coś takiego powiedział kiedyś Putin albo
          Kaczyński?
          • kapitan.kirk Re: kirk 25.11.08, 17:04
            Kwestia tłumaczenia, w GW niestety od pewnego czasu rozpaczliwie
            kulejącego :-/ Wg doniesień agencyjnych, ów amerykański rzecznik
            powiedział, co następuje: "I don't think there's any question about
            (...) who the region looks to in terms of political, economic,
            diplomatic and as well as military power. (...) If the Venezuelans
            and the Russians want to have, you know, a military exercise, that's
            fine. But we'll obviously be watching it very closely." Tak więc
            jankes użył wyrażenia nie tyle "do kogo należy region" - jak chce
            GW - co raczej "kto ma oko na region" czy "pod czyim nadzorem jest
            region".

            Pozdrawiam
            • nick3 "who the region looks to"... 25.11.08, 19:27

              Jak to by było po rosyjsku, kirk?;)
            • sparks10 Re: kirk 25.11.08, 19:52
              Dosłowne tłumacznie jest:
              who the region looks to ...
              Do kogo zwraca się (kieruje się) region jesli chodzi o polityczną,
              ekonomiczną ... siłę (to look to someone for something)
              • kapitan.kirk Re: kirk 25.11.08, 20:53
                Faktycznie - za dużo obcojęzycznych zaimków jak na jednego, małego
                kapitana ;-) W każdym razie jest inaczej niż to tłumaczyła GW.
                Pzdr
                • antyreakcjonista Re: kirk 26.11.08, 06:24
                  Pismo "Altair" ktore w wolnych chilach przerabiam jest czesto mniej obiektywne w stosunku do analogicznych pism anglo czy ruskojezycznych
                  szczegolnie w odniesieniu do Rosji czy Chin.CZyzbys tam pracowal??;)
                  www.globalsecurity.org/
                  • kapitan.kirk Re: kirk 26.11.08, 08:08
                    Obawiam się, że padłeś ofiarą cynicznych oszustów - żadne
                    pismo "Altair" nie istnieje (przynajmniej w Polsce ;-).

                    Pzdr
                    • antyreakcjonista Re: kirk 26.11.08, 08:22
                      Ups to sie rypnelem;)
                      ale chodzilo mi o to
                      www.altair.com.pl/
                      • kapitan.kirk Re: kirk 26.11.08, 08:42
                        Trudno mi to oceniać obiektywnie, bo - jak trafnie odgadłeś -
                        współpracuję czasem na niwie pisarskiej z Altairem, aczkolwiek
                        nieetatowo i nieregularnie ;-) Mając jednak pewną skalę porównawczą
                        z branżowymi wydawnictwami zagranicznymi, nie wydaje mi się, żeby
                        wydawnictwa polskie były jakoś szczególnie antyrosyjskie lub pro-
                        jakieśtam. Może polscy dziennikarze militarni są trochę bardziej
                        obiektywni od swoich zachodnich kolegów, gdyż po prostu lepiej -
                        dzięki własnemu doświadczeniu - znają kulisy i mechanizmy propagandy
                        w stylu sowieckim, nadal wszak stosowanej w Rosji, potrafiąc
                        realniej odczytywać kryjące się za nią fakty. Wielu publicystów na
                        tzw. Zachodzie, zwłaszcza "starszej daty", ma bowiem nadal tendencję
                        do postrzegania Rosji przez prymat potęgi ZSRR i gładko łykają
                        prawie każdą ściemę, na którą każdy mieszkaniec byłego "demoluda"
                        jest od dawna zaszczepiony i uodporniony ;-)

                        Pzdr
                        • antyreakcjonista Re: kirk 26.11.08, 09:00
                          ;-o
                  • bmc3i Altair? 26.11.08, 18:08
                    antyreakcjonista napisał:

                    > Pismo "Altair" ktore w wolnych chilach przerabiam jest czesto mniej obiektywne
                    > w stosunku do analogicznych pism anglo czy ruskojezycznych
                    > szczegolnie w odniesieniu do Rosji czy Chin.CZyzbys tam pracowal??;)
                    > www.globalsecurity.org/

                    Altair to najbardzie amerykanofobicze polskie zrodlo wiadomosci z zakresu
                    militariow. Zwykly szmatlawiec poslugujacy sie tekstami w stylu "amerykanski
                    imperializm", itp. Jak ktos ma ambicje byc uwazan ym za powazne zrodlo wiedzy,
                    to uwaza na zwroty ktorymi sie posluguje. Redaktorzy Altaira pluja co im slina
                    na jezyk przyniesie.

                    O wartosci merytorycznej, ;epiej sie nawet nie wypowiadac, bo nawerty jezyka
                    polskiego dobrze nie znaja.
    • menuet1 Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:38
      Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości odnośnie... tego,
      do kogo ten region należy w sensie politycznym, ekonomicznym i
      dyplomatycznym - a także jeśli chodzi o militarny aspekt - mówił
      Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego MSZ.

      Coz wiecej dodać? Kazdy ma swoje strefy wpływów. Nawet Ameryka-
      okazuje się !!! Dobrze że Wenezuela to nie Granada ,którą Reagan
      mocno pobił i tylko dlatego ,że studenci niektórzy byli socjalistami.

      Ale na półkuli Zachodniej nie może być komunizmu ani socjalizmu
      przecież.Zawsze można powtórzyć okres McCarthy'zmu , no nie.
      • bmc3i Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 26.11.08, 20:41
        menuet1 napisał:


        > Ale na półkuli Zachodniej nie może być komunizmu ani socjalizmu
        > przecież.Zawsze można powtórzyć okres McCarthy'zmu , no nie.

        Juz raz byl, i omal nie skonczylo sie to zagladą swiata.
    • abhaod Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 16:40
      mnbvcx napisał:

      > "- Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości odnośnie...
      > tego, do kogo ten region należy w sensie politycznym, ekonomicznym i
      > dyplomatycznym - a także jeśli chodzi o militarny aspekt - mówił
      > Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego MSZ." i jak tu krytykowac
      > chinczykow czy rosjan?

      trzeba także krytykować bushowskich przygłupów, jeszcze jedna kadencja i III
      wojna gotowa
    • ragnah Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 16:46
      Ale czy będą w stanie same powrócić? Swoją drogą - tylko dumni-durno-
      Rosjanie mogli wymyślić taki okręt jak "Piotr Wielki". Duży, łatwy do
      trafienia i pływający nie wiadomo po co. Wielkie to buduje się
      lotniskowce (tak, jak Amerykanie) a nie archaiczne "Aurory"...
      • menuet1 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 16:54
        Znowu jakis rusofob chce wszystkim wmówić ,że tylko on się zna na
        okrętach, taktyce a ruskie jeszcze tylko milionami żołnierzy
        zwyciężają.

        Pora przejrzeć na oczy ...to już XXI.
        • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:06
          Wiek istotnie XXI, ale okręt zaprojektowny w 1969 roku ;-) Co
          zresztą wcale nie oznacza, że jakiś szczególnie przestarzały - po
          prostu należy do poprzedniej generacji konstrukcyjnej, tak jak całe
          mnówstwo okrętów na świecie.

          Pzdr
          • antyreakcjonista Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:27
            Wdrazanie nowych, nowoczesnych konstrukcji rosyjskich idzie calkiem plynnie, tyle ze droga od wdrozenia i produkcji a juz wyposazenia w nie armie rosyjska idize dosc opornie...narazie ale reforma armii ruszyla, juz poszlo na bruk 55 tys(zgadnijcie jakiej grupy:))?
            • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:50
              Akurat jeżeli chodzi o marynarkę wojenną (ale bynajmniej nie
              tylko...), to wdrażanie nowoczesnych konstrukcji nie tylko nie
              idzie "całkiem płynnie", ale wręcz prawie w ogóle nie wystepuje.
              Praktycznie wszystkie okręty oddane do użytku po 1991 roku - a było
              ich mniej niż mało - zostały zaprojektowane w czasach radzieckich (w
              większości jeszcze w epoce breżniewowskiej), na ogół też w czasach
              radzieckich rozpoczynano nawet ich budowę i wiekszość ich uzbrojenia
              oraz wyposażenia również z tych czasów pochodzi. Samotnymi jak na
              razie wyjątkami są okręt podwodny St.Peterspurg i mała fregata
              Stierieguszczij, oba zresztą na Bałtyku (no i jeszcze można by
              doliczyć kanonierkę Astrachań na Morzu Kaspijskim).

              Pzdr
            • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:54
              Moim zdaniem goscie maja racje. Wielkie okrety nadaja sie do
              pacyfikowania panstw nie posiadajacych zaawansowanej techniki
              rakietowej.Lotniskowce i wielkie krazowniki przeciw krajom takim jak
              Rosja czy USA to pewna i natychmiastowa smierc biedakow sluzacych na
              tych lajbach, co to za problem rozwalic wielii okret, czy mozna
              sobie wyobrazic latwiejszy cel??? Takie statki moga sluzyc jedynie
              do straszenie duzo slabszych, ewentualnie moga miec wartosc
              propagandowa, bo to wielkie i fajnie wygląda:)
              • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:55
                No nie...czytam swojego posta i nie moge uwierzyc...znowu mam
                racje...jak zawsze...juz mie to nudzi.., gdzie jest zigzaur???On
                nigdy nie ma racji!
            • bmc3i Płynność? 25.11.08, 19:29
              antyreakcjonista napisał:

              > Wdrazanie nowych, nowoczesnych konstrukcji rosyjskich idzie calkiem plynnie,


              To wskaz przyklady tej "płynnosci". Jak na razie bowiem, to Rosja produkuje 1 -3
              samoloty wielozadaniowe rocznie dla swojego lotnictwa - a i to sa lata gdy nie
              jest wstanie wyprodukowac chocby jednego. Jeden - 2 pociski ICBM rocznie, z
              regularnoscia sytuacja podobna jak w przypadku samolotow, armia pancerna to
              10.000 przestarzalego spadku po ZSRR i kilkanascie sztuk nowych pojazdow rocznie
              na wymiane. Stocznia w Swierdwinsku ze wzgledów finansowych nie moze wyrobic sie
              z remontem lotniskowca dla Indii, okjret podwodny prijektu 955 - typu jurii
              Dolgorukij od dwoch lat nie moze wejsc do sluzby - to samo z przenzczonymi dla
              tego projektu pociskami balistycznymi SLBM R-30 (Buława). Jakies jeszcze
              przyklady tej plynnosci?
              • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 06:39
                Umiesz czytac ze zrozumieniem, wdrazaniem nowych rozwiazan biur konstrukcyjnych, wdrazaniem nowych rozwiazan do produkcji a wdrazaniem na potrzeby armii, widzisz roznice.Zreszta masz dosc nieaktualne dane, pewnie z pisma Altair polecam wiec
                www.globalsecurity.org/
                albo ta;)
                www.mil.ru/eng/1868/12823/index.shtml
                Ps
                Jurij Dolgorukij juz plywa jakis czas a w budowie sa dwa kolejne aleksander Newski i Wladymir Monomach;)
                ps Jurij dolgorukij
                • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 08:18
                  J.D. istotnie pływa już jakiś czas, ale rakiet Buława w samej rzeczy
                  nie ma (miały być w 2006) i nie wiadomo nawet w przybliżeniu kiedy
                  będą, bo kolejne testy są nieudane. Zaś informacje podane przez
                  Przedmówcę istotnie są trochę nieaktualne - bo Rosja W OGÓLE nie
                  produkuje samolotów wielozadaniowych dla swojego lotnictwa. Kilka
                  lat temu wypuszczono próbną serię pięciu Su-35 dla pułku
                  doświadczalnego w Lipiecku - i na tym niestety koniec; produkcję Su-
                  35M planuje sie dość optymistycznie od 2011 (początkowo zresztą
                  tylko na eksport), co jednak jest mało prawdopodobne, bo jak na
                  razie lata tylko od kilku miesięcy jeden prototyp, zupełnie zresztą
                  przyzwoity.

                  Pzdr
                  • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 08:33
                    Zgodze sie, jednakze reforma armii dopiero ruszyla, zaklady zbrojeniowe o tej pory produkowaly na eksport, stare wersje czesto tylko "zapgrejdowane".Obecnie przestawiaja sie na rynek wewnetrzny oraz wdrazaja nowe modele do prdukcji vide "KA 52 Aligator"
                    Narazie na efekty trzeba poczekac

                    Ps
                    Czytalem ze "ruscy" przetestowali jakas nowa bron w wojnie w Iraku, przestrzelili Abramsa na wylot, wiesz cos moze wiecej o tym?
                    • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 08:54
                      antyreakcjonista napisał:

                      > Obecnie p
                      > rzestawiaja sie na rynek wewnetrzny oraz wdrazaja nowe modele do
                      prdukcji vide
                      > "KA 52 Aligator"

                      Aligatorów planowano wyprodukowac 30 szt. do 2015, ale obcięto ten
                      plan do 12 szt. - a oprócz tego planowo ma powstać 67 tańszych Mi-
                      28, które zrestą wg większosci analiz zupełnie by wystarczyły i
                      trudno powiedzieć, czemu Rosjanie jako bodaj jedyni na świecie
                      uparli się budować dwa typy śmigłowców szturmowych (skutkiem m.in.
                      takiego rozpraszania finansów był fakt, że przez ostatnie
                      kilkanaście lat wyprodukowano tam zaledwie 13 seryjnych śmigłowców
                      tej klasy...).

                      > Czytalem ze "ruscy" przetestowali jakas nowa bron w wojnie w
                      Iraku, przestrzeli
                      > li Abramsa na wylot, wiesz cos moze wiecej o tym?

                      Nie była to akurat żadna nowa broń, tylko po prostu szczęśliwy - bo
                      jeden na tysiące - strzał z poczciwego RPG-7 :-)

                      Pzdr
                      • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 09:06
                        Do 2009 roku Rosjanie maja zakupic 12 maszyn tej klasy
                        en.rian.ru/russia/20081104/118120823.html
                        • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 09:18
                          Przypuszczam drobne przekłamanie - chodzi raczej o to, że wojsko ma
                          ZAMÓWIĆ 12 Aligatorów w 2009, którego to zresztą zamówienia Kamow
                          oczekuje od dwóch lat. Natomiast fizyczna dostawa 12 śmigłowców w
                          terminie kilkumiesięcznym jest skrajnie nieprawdopodobna.

                          Pzdr
                • bmc3i Posluguj sie altairem, to zima w trampkach 26.11.08, 08:56
                  antyreakcjonista napisał:

                  > Jurij Dolgorukij juz plywa jakis czas a w budowie sa dwa kolejne aleksander New
                  > ski i Wladymir Monomach;)
                  > ps Jurij dolgorukij


                  Jeszcze duzo wody w Woldze uplaynie, zanim dolgoruki zostanie wcielony do sluzby
                  • kapitan.kirk Re: Posluguj sie altairem, to zima w trampkach 26.11.08, 09:21
                    bmc3i napisał:

                    > Jeszcze duzo wody w Woldze uplaynie, zanim dolgoruki zostanie
                    wcielony do sluzb
                    > y

                    Jasne - ale nie możesz powiedzieć, że nie pływa, bo wszak na wodzie
                    sie od kilku miesiecy unosi ;-D A że na razie bez czynnego napędu i
                    większosci wyposażenia...

                    Pozdrawiam
                    • bmc3i Re: Posluguj sie altairem, to zima w trampkach 26.11.08, 09:24
                      kapitan.kirk napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      >
                      > > Jeszcze duzo wody w Woldze uplaynie, zanim dolgoruki zostanie
                      > wcielony do sluzb
                      > > y
                      >
                      > Jasne - ale nie możesz powiedzieć, że nie pływa


                      Fakt nie moge - stoi na sznurku.


                      , bo wszak na wodzie
                      > sie od kilku miesiecy unosi ;-D A że na razie bez czynnego napędu i
                      > większosci wyposażenia...
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                    • bmc3i Napęd Dolgorukiego 27.11.08, 00:05
                      kapitan.kirk napisał:

                      > bmc3i napisał:
                      >
                      > > Jeszcze duzo wody w Woldze uplaynie, zanim dolgoruki zostanie
                      > wcielony do sluzb
                      > > y
                      >
                      > Jasne - ale nie możesz powiedzieć, że nie pływa, bo wszak na wodzie
                      > sie od kilku miesiecy unosi ;-D A że na razie bez czynnego napędu i
                      > większosci wyposażenia...



                      Wlasnie kilka dni temu - 21 listopada po raz pierwszy uruchomiono jego reaktor.
                      A w lutym tego roku, kiedy to mial byc niby wcielony do sluzby - przeholowano go
                      jedynie do piersu Siewmaszu.
              • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 08:31
                bmc3i napisał:

                > armia pancerna to
                > 10.000 przestarzalego spadku po ZSRR i kilkanascie sztuk nowych
                pojazdow rocznie
                > na wymiane.

                Oficjalnie jest to 12,8 tys., a według niektórych źródeł nawet 18
                tys., ale to raczej efekt kreatywnej statystyki - podobnie jak na
                Białorusi, która posiada armię w postaci raptem trzech brygad
                zmechanizowanych, ale w papierach CFE uparcie podaje liczbę 1.800
                czołgów, doliczając wszystkie zmagazynowane z dawnych czasów (cóż,
                może Łukaszenko, nie będąc w stanie zapewnić każdemu Białorusinowi
                mozliwości nabycia samochodu, chce przynajmniej zapewnić każdemu
                swojemu żołnierzowi własny czołg ;-) A T-90 słusznie nazwałeś
                sprzętem "nowym", ale trudno go nazwać nowoczesnym, bo wbrew szumnej
                nazwie jest to po prostu kolejny klon T-72, mniej zresztą bodaj
                różniący się od oryginału niż nasz Twardy.

                Pozdrawiam
                • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 08:39
                  Wziol z t72 pare spraWDZONYCH ROZWIAZAN KONSTRUKCYJNYCH
                  www.militarium.net/viewart.php?aid=186
                  • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 08:59
                    Wziął z T-72 cały czołg :-D Jedyne w zasadzie róznice to niewielka
                    modernizacja układu jezdnego (niektóre T-90 mają silnik wzmocniony
                    do 1000 KM) i system kierowania ogniem oraz łączności zaadaptowany z
                    T-80, którego produkcję przerwano ze względu na wysokie koszty i
                    trudnosci eksploatacyjne, także m.in. finansowe.

                    Pzdr
                    • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 09:16
                      Systemy Sztora i Arena sa zerzniete z t80??
                      • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 09:33
                        Nie miałem wprawdzie na myśli Areny i Sztory, tylko system
                        kierowania ogniem. Ale istotnie, zarówno Arena, jak i Sztora
                        zaprojektowane były na potrzeby T-80 i zreszta Arenę, zdaje mi się,
                        właśnie na T-80 pierwszy raz zaprezentowano publicznie. Dlaczego, na
                        bogów, "zerżnięte"? Zaadaptowane po prostu, bo w tzw.
                        międzyczasie "urodził sie" T-90 jako tańsza alternatywna. Btw. oba
                        systemy bynajmniej nie należą do wyposażenia standardowego T-90 i
                        montowane są tylko na wybranych egzemplarzach seryjnych.

                        Pzdr
                • antyreakcjonista Re: Płynność? 26.11.08, 08:51
                  Kiedys na ruskiej stronie czytalem o przygotowaniach do produkcji t95 na rynek wewnetrzny z zastosowaniem zupelnie nowatorskiego dziala ale narazie wsio jest top secret;)
                  • kapitan.kirk Re: Płynność? 26.11.08, 09:09
                    T-95 byłby z pewnością świetnym czołgiem, gdyby naturalnie tylko
                    istniał. Ponieważ jednak nie istnieje, a w każdym razie nie ma na
                    jego istnienie żadnych dowodów ani przekonujacych poszlak (za takową
                    nie sposób uznać prezentowanego ongiś dwukrotnie kadłuba T-80 z
                    drewnianą atrapą szkieletu wieży, okręconą dla niepoznaki szmatami),
                    odejmuje to owemu czołgowi większość jego ewentualnych zalet
                    praktycznych. Btw. Rosji nie stać za bardzo nawet na budowę
                    kilkudziesięciu tanich T-90 rocznie (produkcji znacznie
                    nowocześniejszych T-80 zaniechano właśnie m.in. z przyczyn
                    finansowych), więc pomysł żeby zamiast nich budować KILKA ROCZNIE -
                    w najlepszym przypadku - znacznie droższych czołgów nowej generacji
                    byłby raczej kiepski; zwłaszcza w sytuacji, gdy potrzeby liczy się w
                    tysiącach.

                    Pzdr
      • maniek_ok Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 16:57
        Napisz ze to byl taki zart trolla? dlugo jeszcze nie powachamy nawet takich
        cudeniek techniki jak krazowniki rakietowe typu Kirow. Byly odpowiedza na
        amerykanskie "ultra-defensywne" lotniskowce typu Nimitz i nie maja swoich
        odpowiednikow po stronie nato.
        To ze rosjanie nie maja kasy na ich utrzymanie i dalszy rozwoj to nie jest
        kwestia tego jaki byl cel ich wybudowania i jaka jest ich sila.
        Porownanie z aurora uwazam za szczyt bezmyslnosci.
        • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:11
          maniek_ok napisał:

          > Dlugo jeszcze nie powachamy nawet takich
          > cudeniek techniki jak krazowniki rakietowe typu Kirow. Byly
          odpowiedza na
          > amerykanskie "ultra-defensywne" lotniskowce typu Nimitz i nie maja
          swoich
          > odpowiednikow po stronie nato.

          Jasne, że nie mają, bo po prostu nie ma po co takich "odpowiedników"
          robić. NATO ma pod dostatkiem prawdziwych lotniskowców i nie musi
          bawić się w żadne surogaty. Tym bardziej, że poza NATO lotniskowców
          jest niewiele i raczej mizernych (Rosja ma tylko jeden, zaledwie z
          18 samolotami bojowymi - i to teoretycznie, bo w praktyce przewozi
          tylko 6 myśliwców), więc nie ma powodu robić jakichś
          specjalnych "superkrążowników" do ich zwalczania.

          Pzdr
          • antyreakcjonista Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:35
            Zalezy od startegii podejscia i rozwoju, Rosja bodajze stawia na inne rozwiazania a wlasnie jak tam ostatni test tarczy antyrakietowej??;)
            • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:52
              antyreakcjonista napisał:

              > Zalezy od startegii podejscia i rozwoju, Rosja bodajze stawia na
              inne rozwiazan
              > ia

              Stawia na inne rozwiąania, bo jej nie stać na lotniskowce :-) A
              jeszcze za Gorbaczowa poważnie mysleli o budowie aż dwunastu...

              > a wlasnie jak tam ostatni test tarczy antyrakietowej??;)

              Japońce nie trafiły ;-)
              Pzdr
              • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:06
                kolego, jak ruscy beda budowac lotniskowce to znaczy ze zidiocieli.
                Po co im to???wiesz jak latwo trafic w lotniskowiec??? To jest
                drogie i zupelnie nieprzydatne gdyby byl konflikt z krajem takim jak
                usa. Ruscy powinni inwestowac w rakiety, obrone przeciwlotniczą,
                atomy, silne i dobrze uzbrojone jednostki zmechanizowane szybkiego
                reagowania. Lotniskowce to typowa bron imperialna przeciwko
                slabszym, np Irak. To ze uscy nie robia i nie robili lotniskowcow
                swiadczy tylko o tym ze nigdy nie zamiezali napadac na inne panstwa
                gdzies na 2 koncu swiata. Natomiast Twoje kochane USA ma wiele
                lotniskowcow...i ciagle im sie przydają...taki to kraj milujacy
                pokoj.
                • snellville Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:20
                  kalfas2 napisał:

                  > kolego, jak ruscy beda budowac lotniskowce to znaczy ze
                  zidiocieli.
                  > Po co im to???wiesz jak latwo trafic w lotniskowiec??? To jest
                  > drogie i zupelnie nieprzydatne gdyby byl konflikt z krajem takim
                  jak
                  > usa. Ruscy powinni inwestowac w rakiety, obrone przeciwlotniczą,
                  > atomy, silne i dobrze uzbrojone jednostki zmechanizowane szybkiego
                  > reagowania. Lotniskowce to typowa bron imperialna przeciwko
                  > slabszym, np Irak. To ze uscy nie robia i nie robili lotniskowcow
                  > swiadczy tylko o tym ze nigdy nie zamiezali napadac na inne
                  panstwa
                  > gdzies na 2 koncu swiata. Natomiast Twoje kochane USA ma wiele
                  > lotniskowcow...i ciagle im sie przydają...taki to kraj milujacy
                  > pokoj.


                  Chcesz powiedziec ze ruscy maja jednostki szybkiego
                  reagowania????..chyba cie pogielo???...oni szybko glodnieja ale nie
                  reaguja.
                  • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:30
                    nie nie maja, Gruzje w pare dni rozpykały ruskie menele
                    • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:34
                      W Gruzji nie walczyły żadne "siły szybkiego reagowania", tylko po
                      prostu 58. Armia, złożona z normalnych jednostek pancernych i
                      zmechanizowanych, które zostały tam skoncentrowane na wiele tygodni
                      przed wybuchem walk (czego zresztą nikt po stronie rosyjskiej nie
                      ukrywa, bo i niby czemu).
                      Pzdr
                      • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:42
                        No tak, zwykla 58 armia...wlasnie..., Ale ruscy maja tez sily
                        szybkiego reagowania, rozne jednostki elitarne.Napewno nie sa tak
                        mocni jak USA ele tez nie tak "ciancy" jak niektorzy by tego chcieli.
                        • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:57
                          Owszem, mają jednostki pierwszorzutowe o wysokim stopniu
                          ukompletowania, jak np. 76 Dywizja Pow.-Des. z Pskowa, oddziały
                          specjalne armii, marynarki wojennej etc.; a także sporo całkiem
                          przywoitych samolotów transportowych, okrętów desantowych i innych
                          zabawek. Brakuje im natomiast sił szybkiego reagowania w takim
                          sensie, jak rozumie się to w NATO - w których wszystkie te elementy
                          tworzyłyby jedną strukturę, z jednym systemem łączności, pod
                          jednolitym dowództwem i w stałej gotowości do działania. Rosjanie
                          dostrzegają zresztą ten brak i do 2013 mają tam powstać takie
                          właśnie siły szybkiego reagowania w stylu NATOwskim - liczące 15-20
                          tys. ludzi, zdolne do przebazowania się na odległość do 5.000km w
                          ciągu 24 godzin i wysyłania ograniczonych sił o zasięgu globalnym w
                          ciągu 72 godzin. Ale to na razie jeszcze pieśń przyszłości, choć
                          zapewne nieodległej.

                          Pzdr
                          • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:01
                            No wlasnie, Rosjanie maja tez jeszcze jeden problem, tam jest chyba
                            4 stopniowe dowodzenie w nato 3 stopniowe, czyli w Rosyjskiej armii
                            jest mniejsza samodzielnosc w dowodzeniu jednostek, tym samym
                            zmniejsza to ich mobilnosc. Putin chce to reformowac, ale
                            generalicja protestuje, bo zmniejszyla by sie ilosc etatow dla
                            glownodowodzacych.
                • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:25
                  kalfas2 napisał:

                  > kolego, jak ruscy beda budowac lotniskowce to znaczy ze
                  zidiocieli.

                  No to ani chybi - wg Ciebie - rzeczywiście zidiocieli, bo już w
                  latach 80. zaczęli budowę trzech lotniskowców (ostatecznie skończyli
                  dla siebie tylko jeden), nie licząc zbudowanych czterech krążowników-
                  lotniskowców z pokładami lotniczymi i samolotami odrzutowymi. A w
                  obecnych planach rozwoju WMF jak najbardziej oficjalnie widnieje
                  pozyskanie dwóch lotniskowców do 2015 (co zresztą jest nierealne) i
                  posiadanie 5-6 jednostek tej klasy w 2050.

                  > Po co im to???wiesz jak latwo trafic w lotniskowiec???

                  Dokładnie tak samo, jak w każdy inny okręt.

                  > To jest
                  > drogie i zupelnie nieprzydatne gdyby byl konflikt z krajem takim
                  jak
                  > usa.

                  To już tylko z USA zamierzają walczyć - a jak np. z kimś innym
                  przyjdzie...?

                  > Ruscy powinni inwestowac w rakiety, obrone przeciwlotniczą,
                  > atomy, silne i dobrze uzbrojone jednostki zmechanizowane szybkiego
                  > reagowania. Lotniskowce to typowa bron imperialna przeciwko
                  > slabszym, np Irak. To ze uscy nie robia i nie robili lotniskowcow
                  > swiadczy tylko o tym ze nigdy nie zamiezali napadac na inne
                  panstwa
                  > gdzies na 2 koncu swiata.

                  Ależ robili lotniskowce, robią i chcą dalej robić...

                  > Natomiast Twoje kochane USA ma wiele
                  > lotniskowcow...i ciagle im sie przydają...taki to kraj milujacy
                  > pokoj.

                  Niewiele jest śmieszniejszych widoków, niz wilk któremu powypadały
                  zęby i który w związku z tym chlubi się, że od pewnego czasu
                  złagodniał i nikogo nie pogryzł ;-)

                  Pozdrawiam
                  • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:36
                    Ruscy maja 1 lotniskowiec, i to sredniej wielkosci, takich gigantow
                    jak USA nie robia, gdzies czytalem ze przymierzaja sie do budowy
                    nastepnych, ale moim zdaniem to bez sensu, mam nadzieje ze
                    odpuszcza, bo szkoda kasy na to g...no, jak powiedzial kolega nizej,
                    lepiej niech inwestują w walonki:) POza tym rakieta jest wiele
                    tansza a mozna nia bez problemu zatopic lotniskowiec, bez stret
                    wlasnych w ludziach. Jedynym zagrozeniem dla Rosji jest USA, USA to
                    jedyny kraj ktory agresywnie broni swej dominacji w swiecie,
                    politycznej, militarnej i ekonomicznej. Amerykanska doktryna polega
                    na przeciwdzialaniu mozliwosci utraty pozycji jedynego
                    supermocarstwa, czyli zaklada destabilizacje, badz niszczenie
                    polityczne/ekonomiczne potencjalnie zagrazajacych im krajow. Kazden
                    kraj ktory nie zgadza sie na dominacje USA moze sie spodziewac
                    reakcji USA, wiec musi sie zbroic na wypadek agresji.
                    • zz26 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:42
                      "Kazden
                      kraj ktory nie zgadza sie na dominacje USA moze sie spodziewac
                      reakcji USA, wiec musi sie zbroic na wypadek agresji."

                      zalozmy ze to prawda to jednak bardziej wole dominacje usa niz rosji ktora
                      dominowalaw latach 1945-1989
                      • buj_w_chucie Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:49
                        No i trafiles w sedno.

                        Jak swiat swiatem zawsze trwala walka o wplywy i dominacje. Teraz, z
                        racji mozliwosci techniczych jest to gra o dominacje nad calym
                        globem. Nie bedzie USA, znajdzie sie ktos inny, kto bedzie chcial
                        trzymac wszystkich za morde. I watpie aby to byla sympatyczna Belgia
                        czy Dania :). Niech wiec juz USA pilnuje porzadku na tym swiecie. Bo
                        jak nie oni, to zostaje Rosja lub Chiny... Wtedy tylko emigracja na
                        Marsa zostanie.
                        • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:06
                          Na marsa??? Mars to "czerwona planeta" wpadl bys spod deszczu pod
                          rynne!! Swiat powinien byc wielobiegunowy, tak jak za czasow zwiazku
                          radzieckiego, jedni pilnowali drogich zeby nie bylo nadmiernych
                          przegieć. Teraz jest bezkarnosc i samowola USA, naprawde nie chcial
                          bym byc Irakijczykiem...wejdz na strone pod moim postem, zobacz co
                          tam sie wyprawia.
                          • buj_w_chucie Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:34
                            Hmmm, ostatnio haslo "wielobiegunowosci" stalo sie modne. Tylko ze
                            to tylko haslo. Swiat od '45 jest w miare stabilny tylko dlatego, ze
                            jest bron jadrowa. Bez tego "wielobiegunowosc" by sie skonczyla
                            pewnie jakos tak w latach 50tych. Niezaleznie od wyniku, z Polski
                            niewiele by zostalo. W mniejszej skali, warunkowanej mozliwosciami
                            techniczymi, "wielobiegunowosc" zawsze konczyla sie wojna
                            miedzy "biegunami". Skrajnie wielobiegunowa byla Europa
                            sredniowieczna - wszyscy sie cieli ze wszystkimi. Bieda, chaos o
                            niepewnosc jutra, niezaleznie od tego, po ktorej stronie sie bylo.
                            Skrajnie jednobiegunowa byla Europa z II wieku. To czas pokoju,
                            wzglednego dostatku i prosperity. Oczywiscie dla tych, ktorzy taki
                            porzadek akceptowali.

                            Te panstwa, ktore szermuja teraz haslem "wolobiegunowosci", "nowego
                            ladu" itd. tak naprawde chca swiata jednobiegunowego - tylko takiego
                            aby tym biegunem byly one same.

                            pzdr
                          • bmc3i Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:37
                            kalfas2 napisał:

                            > Na marsa??? Mars to "czerwona planeta" wpadl bys spod deszczu pod
                            > rynne!! Swiat powinien byc wielobiegunowy, tak jak za czasow zwiazku
                            > radzieckiego, jedni pilnowali drogich zeby nie bylo nadmiernych
                            > przegieć.


                            Tak, i zyles w strachu z dnia na dzien, ze sobie chloptasie postrzelaja jeden do
                            drugiego tysiacami glowic jadrowych, a ty wyparujes niejako n a marginesie i
                            nawet nie bedziesz wiedzial z jakiego powodu.


                            Teraz jest bezkarnosc i samowola USA,



                            Od tej "bezkarnosci" USA tobie smierc nie grozi. A twoim starym grozilaw kazdym
                            momencie. Nie tak, dawno, jeszcze ok. 20 lat temu.
                    • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:46
                      kalfas2 napisał:

                      > Ruscy maja 1 lotniskowiec, i to sredniej wielkosci, takich
                      gigantow
                      > jak USA nie robia, gdzies czytalem ze przymierzaja sie do budowy
                      > nastepnych, ale moim zdaniem to bez sensu, mam nadzieje ze
                      > odpuszcza, bo szkoda kasy na to g...no, jak powiedzial kolega
                      nizej,
                      > lepiej niech inwestują w walonki:)

                      Moim zdaniem też bez sensu, aczkolwiek raczej ze wzlędów
                      ekonomicznych niż taktycznych. Natomiast ciągłe ich wysiłki
                      zmierzające do budowy lotniskowców świadczą o tym, że ich niewielki
                      potencjał w tym zakresie wynika z tzw. ogólnej niemożnosci, a nie ze
                      świadomej rezygnacji.

                      > POza tym rakieta jest wiele
                      > tansza a mozna nia bez problemu zatopic lotniskowiec, bez stret
                      > wlasnych w ludziach.

                      Zabawne; tak samo swego czasu m.in. Chruszczow kombinował... Ale
                      przekombinował :-) Po pierwsze wierz mi, że zatopić lotniskowieć
                      jedną rakietą jest nieporównanie trudniej niż rozpalić ognisko jedną
                      zapałką; w każdym razie to drugie czasami sie udaje, a to pierwsze
                      nie udało się jeszcze nigdy, i to bynajmniej nie z braku chęci. Po
                      drugie lotniskowiec można gdzieś wysłać do konwencjonalnego ataku
                      czy interwencji, do precyzyjnego wspierania własnych wojsk, do
                      zademonstrowania obecności wreszcie - a żadne rakiety zastąpić go w
                      tym oczywiście nie są w stanie.

                      Tematu zbrodniczych jankesów i miłującego pokój Kremla podejmować
                      nie będę, bo ograny i tym samym - bez urazy - nudny do wyrzygania.

                      Pzdr
                      • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:58
                        Daleki jestem od postrzegania swiata jako czrno bialy, czyli zli
                        jankesi i dobrzy ruscy badz na odwrot, jednak zauwaz ze wielu
                        wlasnie tak to widzi: wspaniale USA i wstretna Rosja.. Co do tego ze
                        Lotniskowca nie da sie zatopic rakietą, to nie byl bym taki
                        pewien,jedynym krajem ktory ma rakiety mogace jednym strzalem poslac
                        lotniskowiec na dno jest Rosja, a z tego co wiem rosjanie jeszcze
                        nie testowali swoich rakiet na amerykanskich lotniskowcach. POza tym
                        lotniskowiec jest tez latwym celem dla torped z malych lodzi
                        podwodnych przeznaczonych wlasnie do zwalczania lotniskowcow. Uwazam
                        jak juz pisalem wczesniej, ze wielkie okrety nie sprawdza sie w
                        razie konfliktu krajow dysponujacymi nowoczesnymi rakietami, jedynie
                        lodzie podwodne sa tu sensowne...ach te atomowki...
                        • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:16
                          kalfas2 napisał:

                          > Co do tego ze
                          > Lotniskowca nie da sie zatopic rakietą, to nie byl bym taki
                          > pewien,jedynym krajem ktory ma rakiety mogace jednym strzalem
                          poslac
                          > lotniskowiec na dno jest Rosja, a z tego co wiem rosjanie jeszcze
                          > nie testowali swoich rakiet na amerykanskich lotniskowcach.

                          Począwszy od lat 60. amerykańskie lotniskowce kilkakrotnie podczas
                          konfliktów znajdowały się w teoretycznej strefie rażenia pocisków
                          przeciwokrętowych, nader często radzieckiej produkcji lub
                          proweniencji. Przeciwnikowi nigdy jednak nie udało się wykonać
                          skutecznego ataku - przede wszystkim ze względu na przewagę
                          powietrzną, morską i rozpoznawczą jankesów, którzy w takich
                          sytuacjach skrupulatnie dbają o to, by ją sobie najpierw zapewnić i
                          po prostu nikogo nie dopuścić do swoich zespołów na odległość
                          strzału.

                          > POza tym
                          > lotniskowiec jest tez latwym celem dla torped z malych lodzi
                          > podwodnych przeznaczonych wlasnie do zwalczania lotniskowcow.

                          To samo - najpierw taki okręt podwodny (nie "łódź", na bogów! ;-),
                          mały czy duży, musiałby wyjść z portu i zbliżyc się na odległość
                          strzału.

                          Pzdr
                    • snellville Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:57
                      kalfas2 napisał:

                      > Ruscy maja 1 lotniskowiec, i to sredniej wielkosci, takich
                      gigantow
                      > jak USA nie robia, gdzies czytalem ze przymierzaja sie do budowy
                      > nastepnych, ale moim zdaniem to bez sensu, mam nadzieje ze
                      > odpuszcza, bo szkoda kasy na to g...no, jak powiedzial kolega
                      nizej,
                      > lepiej niech inwestują w walonki:) POza tym rakieta jest wiele
                      > tansza a mozna nia bez problemu zatopic lotniskowiec, bez stret
                      > wlasnych w ludziach. Jedynym zagrozeniem dla Rosji jest USA, USA
                      to
                      > jedyny kraj ktory agresywnie broni swej dominacji w swiecie,
                      > politycznej, militarnej i ekonomicznej. Amerykanska doktryna
                      polega
                      > na przeciwdzialaniu mozliwosci utraty pozycji jedynego
                      > supermocarstwa, czyli zaklada destabilizacje, badz niszczenie
                      > polityczne/ekonomiczne potencjalnie zagrazajacych im krajow.
                      Kazden
                      > kraj ktory nie zgadza sie na dominacje USA moze sie spodziewac
                      > reakcji USA, wiec musi sie zbroic na wypadek agresji.


                      Wiesz co kalfas glupi jestes....Amerykanie nie robia i nie beda
                      budowali czegos co im sie nie przydaje.
                      Twoja glupia opinia ze mozna trafic rakieta w lotniskowiec jest
                      jeszcze glupsza....pomysl baranie ?????....ta rakieta jeszcze musi
                      do tego statku doleciec....
                      Lepiej idz do kibla i sobie poczytaj.
                      • kalfas2 Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:10
                        Amerykanskie lotniskowce bardzo sie przydaja, w niszczeniu kajow nie
                        majacych szans im zagrozic, i po to one są. Najnowszych ruskich
                        rakiet nie da sie niczym zestrzelic, za szybkie i zmieniaja
                        trajektorie. Moja glupota nie ma tu nic do rzeczy.
                        • kapitan.kirk Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 19:18
                          kalfas2 napisał:

                          > Najnowszych ruskich
                          > rakiet nie da sie niczym zestrzelic, za szybkie i zmieniaja
                          > trajektorie.

                          Litości... ;-DDD
                          Pzdr
                        • bmc3i Re: Dopłynąć - dopłynęły. 26.11.08, 18:03
                          kalfas2 napisał:

                          > Amerykanskie lotniskowce bardzo sie przydaja, w niszczeniu kajow nie
                          > majacych szans im zagrozic, i po to one są. Najnowszych ruskich
                          > rakiet nie da sie niczym zestrzelic,


                          "Luftwaffe jest niepokonana!"

                          za szybkie i zmieniaja
                          > trajektorie. Moja glupota nie ma tu nic do rzeczy.

                          Owszem, ma - wierzysz propagandzie, ktorej zadne powazne zrodlo nie potwierdza.
                • buj_w_chucie Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 18:29
                  Widzisz, problem w tym, ze Ruscy maja jeszcze sporo potencjalnych
                  ofiar w zasiegu marszu saldata (niestety, my sie do tej kategorii
                  tez zaliczamy). Bardziej wiec oplaca im sie inwestowac w walonki niz
                  w lotniskowce.
        • sturmpioniere Re: Dopłynąć - dopłynęły. 25.11.08, 17:15
          Cudeńka techniki? Nie ma co, ciekawe, czy na pokładzie dalej używają radiostacji
          lampowych. To pływające bydle stanowi poważne zagrożenie, ale nie dla
          przeciwnika tylko dla swojej załogi i środowiska naturalnego. Absolutna zgoda,
          że ta klasa okrętów nie ma odpowiednika po stronie Nato. Bo sojusz ma lepsze.
    • czlowiek_ksiazka chwalebne wiktorie armii USA! :) 25.11.08, 17:05
      Amerykanie mają rację szydząc z marniutkiego potencjału militarnego
      jakichś tam ("chorych na AIDSa, HIVa i wódkę, ... etc.") "rusków"!
      Nic dziwnego!

      Po serii błyskotliwych zwycięstw US marines w Iraku buahaha czy
      Afganistanie hehehe (bombardowanym przez US siły Dobra kobietom i
      dzieciom nie jest do śmiechu), armia najemna Ameryki osiągnęła
      niezrównaną w dziejach gotowość bojową! :) Przypieczętowała ją
      niezrównaną wiktorią w Guantanamo i Abu-Ghraib.

      "Pragmatyczni rosyjscy politycy chcą by to była krótka, symboliczna
      wizyta, a nie długoterminowe rozmieszczenie jednostek, które mogłoby
      doprow. do starcia z Waszyngtonem."
      -
      • pentagon8 chwalebne wiktorie armii rosyjskiej 26.11.08, 01:04
        Wiktorie rosyjskie zapadaja w pamiec szybciej i wyrazniej w porownianiu z kaze
        powszechnymi victoriami amerykanskimi. spektakularne zwyciestwo wojny w Gruzji i
        jego widoczne owoce, jakimi sa powiwwajace wszem i wobec na ulicach Tibilisi
        flagi Federacji. Gloria rosyjskiej armii w Gruzji poprzedzona zostala rownie
        spektakularnym zwyciestwem w wojnie z partyzantami czeczenskimi i inguskimi, do
        tej pory swobodnie biegaja po gorzystych terenach kaukazkich Gor, co rusz
        wysadzajac transporty rosyjskiego wojska.

        Oczywiscie nie mozemy zapomniec o tzw. zwyciestwie moralnym, polegajacym na
        ciagle zwartej i gotowej flocie rdzewiejacego radzieckiego sprzetu, niezdolnego
        do wbicia sie w powietrze ani utrzymaniu na powieszchni lustra wodnego. Jak
        zwykle wiedzie tu prym flotyylla podwodna rosji, ktora praktycznie calkowicie
        pograzyla sie w glebinie oceanow:):):)

        Co ma
        > wspólnego statysta, czyli Waszyngton, ze współpracą na linii Rosja-
        > Wenezuela???

        I tym, jakze blyskotliwie yntelygentnym pytaniem zakonczmy dzisiejszy wieczor:)
    • harbour5 Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 17:14
      No to że Chavez doznał erekcji to pocieszające. Tylko holowniki
      ruscy będą musieli chyba wypożyczyć u amierikańców, bo inaczej ten
      ich "wielikij fłot" nie bedzie miał jak wrócić do "Matuszki Rosiji"
    • przyjacielameryki Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 17:33
      Amerykanie nie powinni czekać tylko zdmuchnąć z powierzchni tę flotę rosyjską
      razem z Hugo. Wcześniej czy póżniej i tak osiągną dno.
    • prisonbreak_ziobro Kirov a lotniskowce 25.11.08, 17:40
      Ta, lotniskowce są szczytem techniki xD Nie wiem kto wam to naopowiadał, ale
      lotniskowce nie są tak genialne jakby się to zdawało, sprawdziły się w czasie
      IIWŚ, co nie znaczy, że na chwilę obecną są lepsze do prowadzenia bitew morskich
      niż jednostki rakietowe. Myślicie, że któryś Nimitz bez problemów zatopiłby
      Piotra Wielkiego? Najpewniej oba by poszły na dno, a wtedy ciekawe, gdzie
      lądowały by samoloty ; p

      Lotniskowce nie są dobre do demonstrowania potęgi morskiej. To po prostu dobrze
      zaprojektowana jednostka, w sam raz do prowadzenia wojen z nikim. Słaby kraj
      łatwo zdominować z powietrza nawet tak beznadziejnymi maszynami jak Super
      Hornet. F-18 jednak w starciu z SU-27 gdzieś u wybrzeży Eurazji wypada blado.
      Potęga to okręty podwodne, reszta to tylko zabawki co by biedni bali się bogatych.

      Żenujące jest jednak, że co by nie robiła Rosja budzi to tak wielki sprzeciw
      ciemnych mas. Co za różnica, kto ma bazy na terytorium obcego kraju? To kwestia
      ustaleń i pieniędzy. Nie wiem czemu hamerykańce w Niemczech to dobro w czystej
      postaci, a czerwoni w Wenezueli mają niby być dziełem szata i spiskiem przeciw
      wolności świata. Hipokryzja w czystej postaci, nic nie zmieniło się od czasów
      kryzysu Kubańskiego... czerwone rakiety na Kubie są be, rakiety z orełkiem w
      Turcji są za to darem od Bozi xD
      • billy.the.kid Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 17:57
        lotniskowce są znakomite do walki z iraq, afg., czy też z wiertnamem 40 lat
        temu.ruskim mogą nafiukac.
        • przyjacielameryki Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:01
          Może niedługo sprawdzą kto komu może nafiukać!
        • kapitan.kirk Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:05
          billy.the.kid napisał:

          > lotniskowce są znakomite do walki z iraq, afg., czy też z
          wiertnamem 40 lat
          > temu.ruskim mogą nafiukac.

          A jakież to wuderwaffe Rosjanie mają narychtowane na te lotniskowce,
          jeśli to nie tajemnica...? :-DDD
          Pzdr
          • andrzejbj Re: Kirov a lotniskowce 04.12.08, 00:57
            współpracujesz z altairem i nie wiesz? No proszę, kolejny "niezależny ekspert" :))
            To ja ci skromnie podpowiem, że jest na wyposażeniu Piotra Wielkiego i amerykańskie opracowania nie kryją, zagrożenia jakie te "wuderwaffe" dla ich lotniskowców stanowi.
      • przyjacielameryki Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:00
        Bazy Amerykańskie są w Niemczech dlatego, że Niemcy rozpętały II w. ś i
        następnie zostały pokonane. Stąd obecność wojsk amerykańskich w Europie.
        Jednocześnie pojawił sie ZSRR ze swoim imperializmem i trzeba było stawić opór.
        Natomiast Wenezuela i Hugo to tacy chuligani którym nie powinno się pomagać.
        • kalfas2 Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:19
          NIe tylko USA wygraly wojne, wojne wygral przede wszuystkom Zwiazek
          Radziecki, wiec idac twoim tokiem myslenia, Ruscy maja wieksze prawo
          do baz w Europie niz USA. Poza tym nie gadaj bzdur ze Wenezuela to
          chuligani, co to za brednie kolego???!!! Czy wenezuela na
          kogokolwiek kiedykolwiek napadla, prowadzi z kims wojne??? To ze
          wenezuela nie lubi USA to nic zlego...NIKT NIE LUBI USA!!! Oprocz
          paru nawiedzonych szalencow.
          • kapitan.kirk Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:28
            kalfas2 napisał:

            > NIe tylko USA wygraly wojne, wojne wygral przede wszuystkom
            Zwiazek
            > Radziecki, wiec idac twoim tokiem myslenia, Ruscy maja wieksze
            prawo
            > do baz w Europie niz USA.

            No i przecież mieli te bazy, przez prawie 50 lat - aż stracili
            możliwość ich utrzymywania...
            Pzdr
      • kapitan.kirk Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 18:03
        > Myślicie, że któryś Nimitz bez problemów zatopiłby
        > Piotra Wielkiego? Najpewniej oba by poszły na dno, a wtedy
        ciekawe, gdzie
        > lądowały by samoloty ; p

        "Któryś Nimitz" przede wszystkim nie płynąłby sam, tylko - tak jak
        to jest od wielu dekad przyjęte - w składzie grupy lotniskowcowej,
        złożonej dodatkowo z 1-2 krążowników, 3-5 niszczycieli, kilku fregat
        i kilkunastu okrętów pomocniczych; dodatkowo osłanianej przez 2-3
        atomowe okręty podwodne. Przeciwko takiemu zgrupowaniu
        samotny "battlecruiser" rosyjski (a nawet z niewielką świtą) nie
        miałby w ogóle nic do powiedzenia.

        > Lotniskowce nie są dobre do demonstrowania potęgi morskiej. To po
        prostu dobrze
        > zaprojektowana jednostka, w sam raz do prowadzenia wojen z nikim.

        Hihihi - faktycznie, jankesi przez cały czas nic, tylko "wojny z
        nikim" na całym świecie prowadzą ;-P Nie zastanowiło Cię nigdy, jak
        to jest, że jedni mogą bez problemu przemieścić na drugą półkulę
        siły zdolne do pobicia na głowę poważnego państwa przy minimalnych
        stratach własnych - a inni nie mogą...?

        > Słaby kraj
        > łatwo zdominować z powietrza nawet tak beznadziejnymi maszynami
        jak Super
        > Hornet. F-18 jednak w starciu z SU-27 gdzieś u wybrzeży Eurazji
        wypada blado.

        Żarty? Su-27 - przynajmniej jeśli chodzi o rosyjskie lotnictwo,
        wyposażone w nie zmodernizowane samoloty produkcji z lat 1986-1993 -
        do starcia z nowymi wersjami Horneta może w zasadzie w ogóle nie
        startować, bo to i tak niewiele zmieni ;-)

        Pzdr
        • bmc3i Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 19:43
          kapitan.kirk napisał:


          > > Hornet. F-18 jednak w starciu z SU-27 gdzieś u wybrzeży Eurazji
          > wypada blado.
          >
          > Żarty? Su-27 - przynajmniej jeśli chodzi o rosyjskie lotnictwo,
          > wyposażone w nie zmodernizowane samoloty produkcji z lat 1986-1993 -
          > do starcia z nowymi wersjami Horneta może w zasadzie w ogóle nie
          > startować, bo to i tak niewiele zmieni ;-)
          >
          > Pzdr
          >



          On z gatunku tych, ktorzy napatrzyli sie na "setki tysiecy" t-35 uganiajacych
          sie za panterami, i wegierskimi powstancami w 1956. Zrobilo wrazenie, i do dzis
          strach nie opuszcza.
      • lelontm2 Re: Kirov a lotniskowce 25.11.08, 19:34
        prisonbreak_ziobro napisał:

        > Ta, lotniskowce są szczytem techniki xD Nie wiem kto wam to naopowiadał, ale
        > lotniskowce nie są tak genialne jakby się to zdawało, sprawdziły się w czasie
        > IIWŚ, co nie znaczy, że na chwilę obecną są lepsze do prowadzenia bitew morskic
        > h
        > niż jednostki rakietowe. Myślicie, że któryś Nimitz bez problemów zatopiłby
        > Piotra Wielkiego? Najpewniej oba by poszły na dno, a wtedy ciekawe, gdzie
        > lądowały by samoloty ; p

        Tylko, ze zasieg rakiet z lotniskowca = zasieg samolotu + zasieg rakiety, a
        zasieg rakiet z krazownika to tylko zasieg rakiet. Piotr Wielki nie podszedl by
        nawet na odleglosc skutecznego strzalu.
        • andrzejbj Re: Kirov a lotniskowce 04.12.08, 00:54
          ale wydedukowałeś:) Rozumiem że zasięg Granitów np, lub szacujesz tak samo jak zasięg rakiety zabieranej przez f18? Hehehe
    • pandora-online jak ten zlom 25.11.08, 18:04
      sie tam zatastal
      • gringo68 kapitanie.kirk szacunek 25.11.08, 18:30
        za merytoryczną argumentację i znajomość tematu techniki wojennej
        dzięki czemu sprowadzasz do parteru naszych zapalczywych, aczkolwiek
        nie mających pojęcia o czym piszą rusofilów, w sposób zgrabny i
        elegancki...
        • kapitan.kirk Re: kapitanie.kirk szacunek 25.11.08, 18:36
          Muchos gracias, Hombre ;-)
          Pzdr
          • gringo68 Re: kapitanie.kirk szacunek 25.11.08, 18:43
            De nada...
    • zigzaur Wyraźna presja na Obamę: 25.11.08, 18:27
      No zrób coś, żeby się porządnie dozbroić i posprzątać w Wenezueli.

      Podobnie jak posprzątano w Iraku, Chile itd.
      • kalfas2 Re: Wyraźna presja na Obamę: 25.11.08, 18:38
        Masz racje Wenezuelczycy sa zli bo nie lubie USA. Nie wolno nie lbic
        USA, wiec trzeba posprzatac Wenezuelczykow. Najlepiej
        ich...ustabilizować...na śmierć....wszystkich..., tak na postrach.
        USA trzeba słuchać i kochać!
    • anathesis a POlacy smutno powitali ameryksnski zlom 25.11.08, 18:28
      F16
      • gringo68 podekscytowany Czawes 25.11.08, 18:51
        potrząc na to jak ten facet się zachowuje, jak gestykuluje, miota
        się i podnieca się swym słowotokiem, wzmianka GW o ekscytacji jest
        więcej niż prawdopodobna...
      • kapitan.kirk Re: a POlacy smutno powitali ameryksnski zlom 25.11.08, 19:00
        anathesis napisała:

        > F16

        Wybacz, jeżeli będzie to dla Ciebie ciosem; ale Wenezuela też używa
        F-16, tyle że starszej wersji ;-)
        Pzdr
        • anathesis Re: a POlacy smutno powitali ameryksnski zlom 25.11.08, 19:06
          ale podobno Wenezuela wyrzucila te F16 bo buszmeni nie chcieli jej
          dostarczyc srubek do naprawy, a psuly sie ciagle. teraz lataja
          ruskimi nowymi. Rosjanie widac traktuja ich uczciwie, a Amerykanie
          oszukiwali. Efekt jest jaki kazdy widzi:)
          • kapitan.kirk Re: a POlacy smutno powitali ameryksnski zlom 25.11.08, 19:23
            Cóż, przynajmniej w zeszłym roku F-16 jeszcze latały - a w każdym
            razie tamtejsza telewizja pokazywała je, jak bombardują rzekome bazy
            FARC w dżungli ;-) A zaimportowane z Rosji Suchoje to bardzo
            porządne zabawki i już też latają, ale pełna gotowość bojową mają
            osiągnąć dopiero w przyszłym roku. Przez nie zresztą zrobił się
            znaczny ruch w interesie, bo naraz wszyscy sąsiedzi Sir Hugona też
            zaczęli gwałtownie poszukiwać nowych samolotów bojowych ;-)

            Pzdr
      • bmc3i Kolejna ekspertka /nt 25.11.08, 19:44
        anathesis napisała:

        > F16
    • krawt Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 19:26
      Rosja po prostu powiększa swoją strefę wpływów co jest dla mnie zupełnie
      zrozumiale w sytuacji, gdy USA pcha się do Europy.
      A starciu Ameryka ROSJA zdecydowanie stawiałbym na tą drugą.
      • johnny-kalesony Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 20:25
        Wiesz, ja natomiast raczej nie postawiłbym na ciebie w starciu z testem IQ ...

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • asmall4 Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 22:01
        Gościu ma zadatki jak Leppier :))
    • kijwoko Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 20:14
      Tak mi sie przypomnialo - zeby nikt nie psioczyl na Wenezuele, to dam
      przyklad... z Europy:

      [2008-11-12]

      "Otwarcie na Rosję

      [Prezydent Islandii] Grimsson opowiedział się za otwarciem Islandii na Rosję.
      Zapowiedział zaoferowanie Rosjanom korzystania z byłego amerykańskiego
      lotniska wojskowego Keflavik.

      - Północny Atlantyk jest ważny dla Północy, USA i Wielkiej Brytanii. Obecnie
      kraje te najwyraźniej o tym zapominają. Dlatego też Islandia musi sobie
      poszukać nowych przyjaciół - miał powiedzieć prezydent Grimsson."

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5907869,Prezydent_Islandii_krytykuje_sojusznikow__zapowiada.html
      • bmc3i Re: Chavez radośnie wita rosyjskie okręty 25.11.08, 20:29
        kijwoko napisał:

        > Tak mi sie przypomnialo - zeby nikt nie psioczyl na Wenezuele, to dam
        > przyklad... z Europy:
        >
        > [2008-11-12]
        >
        > "Otwarcie na Rosję
        >
        > [Prezydent Islandii] Grimsson opowiedział się za otwarciem Islandii na Rosję.
        > Zapowiedział zaoferowanie Rosjanom korzystania z byłego amerykańskiego
        > lotniska wojskowego Keflavik.


        I co rosjanie mieliby tam zainstalowac? Zamorski kurort z burdelem objazdowym?

        Jak na razie nie maja wystarczajacej ilosci bombowców nawet wzgledemtego co
        chcieliby utrzymywac na swoim wlasnym terytorium, a co dopiero stacjonowac w
        Islandi.... A co robiliby tam rosyjscy zolnierze? Nie byloby ich za zold stac
        nawet na tanie islandzkie dziwki.
        • acs-13 Re: tak to juz jest Chavez cieszy sie z przyjazdu 25.11.08, 23:05
          rosjan do swego kraju.
          natomiast kaczynski ma radoche jak przyplywaja jankesi i
          napierdzielaja polakow po twarzach i roznosza AIDS
          • bmc3i Re: tak to juz jest Chavez cieszy sie z przyjazdu 26.11.08, 08:58
            acs-13 napisał:

            > rosjan do swego kraju.
            > natomiast kaczynski ma radoche jak przyplywaja jankesi i
            > napierdzielaja polakow po twarzach i roznosza AIDS

            Jak alarmuje siwatowa organizacja zdrowia, to Eosja ma najwiekszy problem z
            Aids, zaraz po panstwach afrykanskich.
    • sany666 Śmierć USA! 26.11.08, 00:09
      Tak trzymaj, Hugo!
    • pentagon8 Gloria zwyciestw armii rosyjskiej 26.11.08, 01:05
      Wiktorie rosyjskie zapadaja w pamiec szybciej i wyrazniej w porownianiu z kaze
      powszechnymi victoriami amerykanskimi. spektakularne zwyciestwo wojny w Gruzji i
      jego widoczne owoce, jakimi sa powiwwajace wszem i wobec na ulicach Tibilisi
      flagi Federacji. Gloria rosyjskiej armii w Gruzji poprzedzona zostala rownie
      spektakularnym zwyciestwem w wojnie z partyzantami czeczenskimi i inguskimi, do
      tej pory swobodnie biegaja po gorzystych terenach kaukazkich Gor, co rusz
      wysadzajac transporty rosyjskiego wojska.

      Oczywiscie nie mozemy zapomniec o tzw. zwyciestwie moralnym, polegajacym na
      ciagle zwartej i gotowej flocie rdzewiejacego radzieckiego sprzetu, niezdolnego
      do wbicia sie w powietrze ani utrzymaniu na powieszchni lustra wodnego. Jak
      zwykle wiedzie tu prym flotyylla podwodna rosji, ktora praktycznie calkowicie
      pograzyla sie w glebinie oceanow:):):)

      Co ma
      > wspólnego statysta, czyli Waszyngton, ze współpracą na linii Rosja-
      > Wenezuela???

      I tym, jakze blyskotliwie yntelygentnym pytaniem zakonczmy dzisiejszy wieczor:)
    • antyreakcjonista Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasadniam 26.11.08, 06:14
      Technologie rakietowe wybiegaja co najmniej 15lat w przod przed amerykanskimi, chocby torpedy "szkwal".Wykorzystuja zjawisko "superkawitacji".Rosjanie posiadaja wersje rozwojowa(szkwal 2) o zwiekszonym zasiegu(prawdopodobnie okolo 15 km) oraz doskonalej sterowalnosci.rozwiaja one okolo 400km/h!!! pod woda, przy czym nie zotstawiaja sladu analogicznie do niemieckiej wersji.
      Okret klasy "Borej" ozbrojony w te torpedy jest broniaa praktycznie nie do odparcia.
      Rosjanie posiadaja wersje ekspotrowa, ktra znalazla sie na uzbrojeniu Chin, Indii, Iranu:)
      pl.wikipedia.org/wiki/Torpeda_rakietowa
      www.defense-review.com/modules.php?name=News&file=article&sid=953
      • gringo68 wersje eksportowe, hehe... 26.11.08, 07:54
        tjaa, znamy i podziwiamy...

        studentem bedąc miałem wersję eksportową Malucha...

        sąsiad miał wersję eksportową, tzw. fińską, Łady...

        bez komentarza....
        • antyreakcjonista Re: smiejesz sie z siebie 26.11.08, 08:12
          en.wikipedia.org/wiki/BrahMos
          i z czego tu sie smiac?
          • pentagon8 zapomniales wpomniec o kontrsrodkach:) 27.11.08, 02:18
            Jankesi posiadaja wiele przeciw,przecieokretowych pociskow, jest ich conajmniej
            6 rodzaji, 3 sa w opracowaniu.

            Rusofilia sie ciebie trzyma, prawda niekoniecznie.

            Ruskie do domu!!!!!!
      • bmc3i Szkwal nie do odparcia ? 26.11.08, 09:22
        antyreakcjonista napisał:

        > Technologie rakietowe wybiegaja co najmniej 15lat w przod przed amerykanskimi,
        > chocby torpedy "szkwal".Wykorzystuja zjawisko "superkawitacji".Rosjanie posiada
        > ja wersje rozwojowa(szkwal 2) o zwiekszonym zasiegu(prawdopodobnie okolo 15 km)
        > oraz doskonalej sterowalnosci.rozwiaja one okolo 400km/h!!! pod woda, przy czy
        > m nie zotstawiaja sladu analogicznie do niemieckiej wersji.
        > Okret klasy "Borej" ozbrojony w te torpedy jest broniaa praktycznie nie do odpa
        > rcia.


        Chyba ze sie dysponuje dzialami Mk 110 57 mm sytrzelajacymi amunicją
        superkawitacyjna strzelajacymni 200 pociskow na minute, do niszczenia min i
        torped - w tym superkawitacyjnych
        • antyreakcjonista Re: Szkwal nie do odparcia ? 26.11.08, 09:38
          "Chyba ze sie dysponuje dzialami Mk 110 57 mm sytrzelajacymi amunicją
          superkawitacyjna strzelajacymni 200 pociskow na minute, do niszczenia min i torped - w tym superkawitacyjnych"

          Mozesz przyblizyc wiecej o tych pociskach superkawitacyjnych? bo z tego co wiem narazie nie ma odpowiedzi na torpedy superkawitacyjne, no i moze jakies zrodlo:)

          Ps
          Ciekawe z jaka szybkoscia beda isc na dno amerykanskie lotniskowce jak im posla Iranczycy taki pocisk??
          • acs-13 Re:bedziesz musial z odpowiedzia poczekac do 26.11.08, 10:05
            niedzielnego popoludnia.
            na poorannej mszy sukienka bedzie rozwijal ten temat , cos tam nasz
            sie dowie i przekaze.
          • bmc3i Re: Szkwal nie do odparcia ? 26.11.08, 10:07
            antyreakcjonista napisał:

            > "Chyba ze sie dysponuje dzialami Mk 110 57 mm sytrzelajacymi amunicją
            > superkawitacyjna strzelajacymni 200 pociskow na minute, do niszczenia min i tor
            > ped - w tym superkawitacyjnych"
            >
            > Mozesz przyblizyc wiecej o tych pociskach superkawitacyjnych? bo z tego co wiem
            > narazie nie ma odpowiedzi na torpedy superkawitacyjne, no i moze jakies zrodlo
            > :)
            >

            To ze TY nie wisz, nie znaczy ze takich nie ma. Wpisz sobie w gogle chocizaby
            AN/AWS-1 RAMCS lub Mk 110 albo jeszzcze pociski superkawitacyjne Tungsten


            > Ps
            > Ciekawe z jaka szybkoscia beda isc na dno amerykanskie lotniskowce jak im posla
            > Iranczycy taki pocisk??


            Jasne. A rosja od wiekow miala niepokonaną technologie militarną
            • acs-13 Re: bmci3 wpisujac wychodza twe glupoty 26.11.08, 10:18
              wez ppatrz czy twe tabletki niesa czsem przeterminowane ?
              bo jak odurzony klepiesz z samego rana
      • kapitan.kirk Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 09:48
        antyreakcjonista napisał:

        > Technologie rakietowe wybiegaja co najmniej 15lat w przod przed
        amerykanskimi,
        > chocby torpedy "szkwal".Wykorzystuja
        zjawisko "superkawitacji".Rosjanie posiada
        > ja wersje rozwojowa(szkwal 2) o zwiekszonym zasiegu(prawdopodobnie
        okolo 15 km)
        > oraz doskonalej sterowalnosci.rozwiaja one okolo 400km/h!!!

        Akurat Szkwał jest typowym przykładem poradzieckiej techniki
        wojskowej - zaawansowanej i jedynej na świecie w swoim rodzaju, z
        którą jednak nie bardzo wiadomo co w konsekwencji robić ;-) Nie
        bardzo jest bowiem jasne, do czego właściwie miałaby służyć bojowo
        niekierowana torpeda o zasięgu kilku kilometrów i prędkości kikuset
        kilometrów na godzinę (ten sam syndrom co w przypadku m.in.
        rosyjskich ciężkich ekranoplanów, ponaddźwiekowych rakiet
        przeciwokrętowych, okrętów i czołgów z tytanowymi kadłubami,
        karabinów ze zbalansowanym odrzutem, pocisków kierowanych
        wystrzeliwanych z dział czołgowych etc. etc. - fajne rozwiązania
        inżynieryjne, bez wiekszego sensu praktycznego ;-)

        Pzdr
        • bmc3i Pomijajac juz fakt, ze jedna torpeda nie LGU 26.11.08, 10:13
          Jeden Szkwal, nawet gdyby udalo mu sie doplynac doceku i trafic lotniskowiec,
          nie jest w stanie zatopic okretu o wypornosci 100.000 ton
          • kapitan.kirk Re: Pomijajac juz fakt, ze jedna torpeda nie LGU 26.11.08, 10:38
            No chyba, że z głowicą jądrową; ale w tedy to już w sumie i sam
            Szkwał mało potrzebny...
            Pzdr
            • bmc3i Re: Pomijajac juz fakt, ze jedna torpeda nie LGU 26.11.08, 10:48
              kapitan.kirk napisał:

              > No chyba, że z głowicą jądrową; ale w tedy to już w sumie i sam
              > Szkwał mało potrzebny...
              > Pzdr
              >


              Dokladnie. Szkwaly jednak nie posiadaja - o ile wiem - glowicy jadrowej.
              • antyreakcjonista Re: Pomijajac juz fakt, ze jedna torpeda nie LGU 26.11.08, 11:08
                A jaki to problem odpalic kilka naraz??
                wtedy taki lotniskowiec ma calkiem przechlapane
                • bmc3i Re: Pomijajac juz fakt, ze jedna torpeda nie LGU 26.11.08, 12:10
                  antyreakcjonista napisał:

                  > A jaki to problem odpalic kilka naraz??
                  > wtedy taki lotniskowiec ma calkiem przechlapane

                  Zacznijmy od tego - "jaki to problem w ogole podejsc na odleglosc skutecznego
                  strzalu szkwalem" - przy jego niewielkim zasiegu. HJaki to problem, przedrzec
                  sie przez calą grupe lotniskowcową z okretami aegis i trzema okretami
                  podwodnymi. Gdybys jeszcze napisal, ze mozna wysztrzelic w kierunku lotniskowca
                  w srodku ugrupowania 5 torped typ 67, to przy ich zasiegu nie bylo by to
                  niewykonalne, ale w przypadku szkwala to mrzonki.
        • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 10:36
          Jak to do czego?do zestrzeliwania, szkwal 2 ma dwa razy wydluzony zasieg oraz poprawiona sterownosc i niewykrywalnosc.Teraz powiedz mi dlaczego amerykanie tez opracowuja swoja wersje, tez chca miec swoj aeroplan??;)
          • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 10:48
            antyreakcjonista napisał:

            > Jak to do czego?do zestrzeliwania, szkwal 2 ma dwa razy wydluzony zasieg oraz p
            > oprawiona sterownosc i niewykrywalnosc.


            Teraz ja ciebie poprosze o zrodlo.
            • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 10:57
              Podalem wczesniej ale prosze bardzo
              www.mar.mil.br/caaml/passadico/2006/ingles/16Shkval.pdf
              Jak powiedzialem, technologie rakietowe Rosji sa 15-20 lat do przodu w porowaniu z amerykanskimi
              • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:01
                antyreakcjonista napisał:

                > Podalem wczesniej ale prosze bardzo
                > www.mar.mil.br/caaml/passadico/2006/ingles/16Shkval.pdf
                > Jak powiedzialem, technologie rakietowe Rosji sa 15-20 lat do przodu w porowani
                > u z amerykanskimi

                dzieki. Skad jednak teza ze Rosjanie sa 20 lat przed amerykanami w technologii
                rakietowej? Czy dlatego wlasnie do dzis nie moga opracowac jakigokolwiek pociksu
                kinetycznego, a nawet najnowsze rosyjskie pociski balistyczne maja celnosc CEP
                kilkakrotnie gorszy nim Trident D-5 sprzed 20 lat? (800 m przeciwko 90 m)
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:21
                  Zaczynasz odbiegac od faktow, pewnie chodzi ci o Bulawe, czy ty i tobie podobni wymaga cudow od Rosjan?odrazu ma dzialac, narazie jest w fazie testow ale sadzac po ostatnim przebiegu testu bez watpienia wejda do uzytku predzej czy pozniej
                  Z ta celnoscia rowniez przesadasz bo taki iskaner jest w stanie tafic slup telegraficzny z kilkuset kilometrow;)
                  • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:31
                    antyreakcjonista napisał:

                    > Zaczynasz odbiegac od faktow, pewnie chodzi ci o Bulawe, czy ty i tobie podobni
                    > wymaga cudow od Rosjan?odrazu ma dzialac, narazie jest w fazie testow ale sadz


                    Nie, pisze o Topol-M i RS-24. A trident II D-5 jest technologia sprzed 20 lat.
                    Ty zas twierdzisz, ze Rosjanie sa 20 lat do przodu przed amerykanami w technice
                    rakietowej


                    > ac po ostatnim przebiegu testu bez watpienia wejda do uzytku predzej czy poznie
                    > j

                    R-30 w ostatnim tescie zle oddzielil glowice, i jeszcze dlugo nie wejddzie do
                    uzytku, o ile kiedykowliek


                    > Z ta celnoscia rowniez przesadasz bo taki iskaner jest w stanie tafic slup tele
                    > graficzny z kilkuset kilometrow;)


                    Iskandetr ma 200 - 300 km zasiegu, a nie 10.0000 km
                    • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:57
                      Nie, pisze o Topol-M i RS-24. A trident II D-5 jest technologia sprzed 20 lat.
                      Ty zas twierdzisz, ze Rosjanie sa 20 lat do przodu przed amerykanami w technice
                      rakietowej

                      Tridenty mozesz co najwyzej porownywac z rosyjskim "satanami" nie z nowymi Topolami czy Bulawami, inna klasa, zmiana trajektori, oraz system zabezpieczen nie ma odpowiednika w amerykanskim.

                      Wiem jak przebiegla ostatnia proba i jak poprzednie, nastapil znaczny postep, a oddzielenie glowicy w porownaniu z reszta to mala kawa

                      No przeciez pisze ze kilkaset kilometrow, wersja eksporotwa ma zasieg jak piszesz, wersja na rynek rosyjski ma ciut dluzszy zasieg, zreszta mowa byla o celnosci:)
                      • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 13:06
                        antyreakcjonista napisał:

                        > Nie, pisze o Topol-M i RS-24. A trident II D-5 jest technologia sprzed 20 lat.
                        > Ty zas twierdzisz, ze Rosjanie sa 20 lat do przodu przed amerykanami w technice
                        > rakietowej
                        >
                        > Tridenty mozesz co najwyzej porownywac z rosyjskim "satanami" nie z nowymi Topo
                        > lami czy Bulawami, inna klasa, zmiana trajektori, oraz system zabezpieczen nie
                        > ma odpowiednika w amerykanskim.


                        Nie ma, bo amerykanie od czssu opracowania Peacekeepera nie pracuja nad
                        jakimikowliek pociskami balistycznymi. A najnowszy rosyjski pocisk - najbardzie
                        zaawansowany technologiocz - RS-24 jeszcze jest dalerko od testow operacyjnych,
                        a prezentuje soba technologie porownywalna z technologią Pecekeepera. Nie mozna
                        rowniez poworwynywac tridentow z rosyjskimi rowniez w innym aspekcie - kazdey
                        rosyjski pocisk ma celnosc kilkaset procent gorsza niz D-5.

                        A tej zmiany trajektyorii, nikt na swwiecie jak do tej pory nie potwierdzil.
                        Mowia o tym jedynie rosjnie. Nie uwazasz ze to troche dziwne - ze amerykanie
                        ktorzy sledza na radarach i stalelitarnie kazdy jeden test rosyjski, nie
                        zdolali jak dotad potwietrdzic owej zmiany trajkektorii?

                        Owszemk juz w latach 70-tych na zachodzie zastanawiano sie nad tzw. plaska
                        trajektoria pociskow R-29 wystrzeliwanych z okretow podwodnych projektu 667. I
                        co? Poi jakims czsie okazalo sie to wierutna bzdura.


                        >
                        > Wiem jak przebiegla ostatnia proba i jak poprzednie, nastapil znaczny postep, a
                        > oddzielenie glowicy w porownaniu z reszta to mala kawa


                        Blaad w oddzielenieu glowcy - polegajac na Komersancie, to calkowicei nieudana
                        proba. Nie mozna byc w ciazy i nie byc w ciazy.


                        >
                        > No przeciez pisze ze kilkaset kilometrow, wersja eksporotwa ma zasieg jak pisze
                        > sz, wersja na rynek rosyjski ma ciut dluzszy zasieg, zreszta mowa byla o celnos
                        > ci:)

                        Owszem, o celnosci - to traf w oko muchy z odleglosci 10.000 km, a pozniej traf
                        w to samo oko z odleglosci 3 metrów. Jest roznica?
          • kapitan.kirk Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 15:17
            antyreakcjonista napisał:

            > Teraz powiedz mi dlaczego amerykanie tez
            > opracowuja swoja wersje, tez chca miec swoj aeroplan??;)

            Nie jest jasne, czy rzeczywiście chcą. Program budowy torpedy SHSB
            zainicjowano w 1997 i prowadzony jest raczej bez przekonania (mówi
            się o wprowadzeniu jej do uzbrojenia „przed 2020”, bez żadnych
            konkretów), a już na pewno nie jest priorytetowy. Szczerze mówiąc
            wygląda to raczej, jakby zadziałał odwieczny wojskowy mechanizm
            nawszelkiwypadkowy – skoro przeciwnik zdecydował się na jakowąś
            dziwną broń, to i my może spróbujmy, bo a nuż tkwi w niej jakiś
            szatański potencjał. A że w torpedach superkawitacyjnych raczej nie
            tkwi – w każdym razie w ich obecnej „szkwałowej” postaci – to i
            wcale nie wiadomo co tam z tym programem dalej będzie.

            Parametry techniczne Szkwała istotnie robią wrażenie – na
            czytelnikach popularnych gazet ;-) Broń ta ma jednak kilka
            immanentnych wad, które czynią z niej raczej mało przydatną bojowo
            ciekawostkę.

            1.) Pierwszą z tych wad jest faktyczny brak możliwości sensownego
            użycia tej torpedy przeciwko okrętom w marszu. Nawet bowiem przy
            prędkości marszowej ok. 100 m/s, na przepłynięcie pełnego zasięgu
            Szkwał potrzebuje ok. 1,5 minuty – niby niedużo, ale np.
            lotniskowiec z prędkością marszową przybywa w tym czasie ok.
            kilometra. A jeśli zostanie doń wystrzelona torpeda
            superkawitacyjna, to żeby ją wymanewrować. wystarczy po prostu
            skręcić.

            2.) Zaś tego, że została wystrzelona, naprawdę w żaden sposób nie da
            się przeoczyć – druga bowiem wada rakietowej torpedy
            superkawitacyjnej polega na tym, że od momentu startu ryczy ona
            straszliwie na pół oceanu (Szkwał podobno jest słyszalny gołym uchem
            z odległości kilometrów; a cóż dopiero mówić o aparaturze
            nasłuchowej) i nie da się niestety nic z tym zrobić, bo wynika to z
            samej zasady jej działania.

            3.) Trzecim i zarazem zasadniczym problemem jest mały zasięg, który
            wynosi obecnie ok. 8 km. Trzeba pamiętać, że owe wymieniane co i
            rusz przez Ciebie archetypiczne lotniskowce nie pływają same, tylko
            w eskorcie co najmniej kilkunastu okrętów różnych klas, tworzących
            grupę lotniskowcową. Jeśli zatem ktoś miałby zamiar zniszczyć
            Szkwałem lotniskowiec lub krążownik (oczywiście stojący w
            miejscu...), musiałby najpierw przekraść się cichaczem przez dwie
            strefy pilnej obrony przeciwpodwodnej i oddać strzał z wnętrza
            nieprzyjacielskiego ugrupowania. To nie jest niemożliwe; ba, po to
            właśnie wydaje się ogromne pieniądze na szkolenie podwodniaków, żeby
            umieli się zakradać niepostrzeżenie w różne dziwne miejsca. Rzecz
            jednak w tym, że w opisywanym przypadku byłaby to zarazem nader
            skomplikowana forma natychmiastowego zbiorowego samobójstwa – w
            kilka sekund bowiem po oddaniu strzału-Szkwału, okręt podwodny
            zostałby namierzony i zniszczony może nawet szybciej, niż jego
            torpeda dotarłaby w okolice celu... A zasięgu zwiększyć w zasadzie
            się nie da, tj. nie ma to sensu – o ile bowiem można mieć
            wątpliwości, co do celnego strzału takim dziwadłem hydrodynamicznym
            na odległość nawet kilku kilometrów, to strzał niekierowaną torpedą
            na odległość np. 20-30 km w ogóle nie ma sensu, bo szansa na
            trafienie w cokolwiek jest minimalna.

            Oczywiście, jak łatwo zauważyć, większość z tych wad (ale nie
            wszystkie...) zostałoby wyeliminowanych gdyby udało się skonstruować
            torpedę superkawitacyjną o większym zasięgu i z możliwością
            naprowadzania na cel. Tak właśnie zamierzają zrobić m.in. Niemcy;
            można się domyślać, że pracują też nad tym i Rosjanie. Tu jednak
            mamy kolejny problem. Po pierwsze bowiem nie jest jasne, czy z
            fizycznego punktu widzenia w ogóle możliwe jest skuteczne kierowanie
            torpedą superkawitacyjną w marszu; producenci wprawdzie twierdzą, że
            tak, no ale w sumie co mają twierdzić za państwowe pieniądze ;-) Po
            drugie natomiast samo narzuca się w tym momencie odwieczne i znane
            już starożytnym Grekom filozoficzne pytanie: „A po kiego czorta?”
            Obecnie okręty podwodne mogą zwalczać nieprzyjaciela przy użyciu
            klasycznych kierowanych lub samonaprowadzających się torped
            elektrycznych. Mają one zasięg kilkudziesięciu kilometrów, więc
            można spokojnie wystrzeliwać je z bezpiecznej odległości i przy
            odrobinie szczęścia, dzięki cichobieżności, mogą docierać do celu
            zupełnie niezauważone; dzięki zaś kierowaniu lub samonaprowadzaniu
            mogą trafiać bez pudła w płynący czy manewrujący okręt, często nawet
            konkretny i wcześniej wybrany. Oczywiście trwa to dłużej niż w
            przypadku torpedy superkawitacyjnej, bo jakieś kilkanaście minut –
            no ale właściwie co z tego? A jak już się komuś rzeczywiście
            straszliwie z jakiegoś powodu spieszy, to może po prostu wystrzelić
            przeciwokrętowy pocisk rakietowy, do czego przystosowane są
            praktycznie wszystkie współczesne typy okrętów podwodnych, z
            rosyjskimi włącznie. Pociski przeciwokrętowe lecą co najmniej
            trzykrotnie szybciej niż może płynąc Szkwał, a przy tam mają zasięg
            kilkunasto- lub kilkudziesięciokrotnie od niego większy i system
            naprowadzania umożliwiający trafienie w dowolnie manewrujący okręt.
            Tak więc okręty podwodne w zasadzie już mają uzbrojenie o ewidentnie
            znacznie wyższzych walorach niż owe zachwalane torpedy
            superkawitacyjne...

            Przepraszam, że się tak rozpisałem, ale po prostu nie mogę czasem
            wyjść z podziwu nad ludzką naiwnością i nieodpornością na huczną
            propagandę. Przecież wystarczy mieć naprawdę zupełnie elementarną
            wiedzę „w temacie” i wykonać krótką pracę umysłową, aby zorientować
            się że w broń w rodzaju Szkwała jest wprawdzie imponującym
            osiągnięciem inżynierskim, ale pod względem bojowym nie oferuje w
            zasadzie niczego nowego ani specjalnie interesującego w porównaniu z
            dotychczasowym uzbrojeniem. No ale przepraszam, że tak nudzę i już
            przestaję ;-)

            Pzdr
            • bmc3i Ametykanska odpowiedz na Szkwala 26.11.08, 15:48
              Jedyna odpowiedzia US Navy na zaprezentowanie przez Rosjan Szkwala, bylo
              rozpoczecie programu amunicji superkawitacyjnej.
              • bmc3i A sam szwał... 26.11.08, 15:49
                bmc3i napisał:

                > Jedyna odpowiedzia US Navy na zaprezentowanie przez Rosjan Szkwala, bylo
                > rozpoczecie programu amunicji superkawitacyjnej.
                >

                Sluzy raczej do obrony niz ataku
            • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 18:45
              Czy chca czy nie ;skad ja mam wiedziec, w kazdym razie wiele krajow jest istotnie zainteresowane kupnem tej torpedy.
              ad1
              Prosta matematyka mowi ze lotniskowiec nie jest w stanie skrecic przy predkosci 400km, niestety ciezko debatowac nad czym o posiadamy szczatkowe informacje, barracuda rozwija "niby" 800km, szkwal 2 o ktorym jest mowa jest jednostka zblizona parametrami
              ad2
              Nie wiem czy rycz czy nie ale mankamentem jej byl slad bombelkowy zostwiany na soba, nowsza wersja tego nie robi
              ad3
              pierwotna wersja oczywiscie ma zasieg 8 kilometrow, ta nastepna prawdopodobnie 15, co do jej celnosci pisalem ze potrafi ona zatrzymac swoj "lot", przekalibrowac sie, przyspieszyc oraz zastosowac nieprzewidywalny tor "lotu" w koncu to rakieta, w ktoryms poscie podalem link.Doskonale zdaje spobie sprawe ze taki lotniskwiec nie plywa sam a w eskorcie, jednak nie mi sie wypowiadac czy da sie ja odpowiednio sforsowac czy nie.
              ad4
              bron jest imponujaca i rozwojowa, nie bez kozery byla ta szopka z Kurskiem
              • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 19:01
                Apropo rakiet;)
                en.rian.ru/russia/20081126/118554536.html
                Stawiam flache ze porzadna modernizacja armii rozpocznie sie w 2009roku:)))
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 19:06
                  Dla wladajacych jezykiem Puszkina i nie tylko, w koncu jezyk pokrewny
                  www.youtube.com/watch?v=dxzA0TEboq4
                • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 20:46
                  antyreakcjonista napisał:

                  > Apropo rakiet;)
                  > en.rian.ru/russia/20081126/118554536.html
                  > Stawiam flache ze porzadna modernizacja armii rozpocznie sie w 2009roku:)))
                  >



                  Dobrze ze juz maja. Moze w koncu przestana wydawac kase na opracowanie nowego
                  pocisku co 4 lata.
              • kapitan.kirk Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 19:42
                antyreakcjonista napisał:

                > Czy chca czy nie ;skad ja mam wiedziec, w kazdym razie wiele
                krajow jest istotn
                > ie zainteresowane kupnem tej torpedy.

                Nie wiem, nie słyszałem; ale od czasu gdy w sklepie ujrzałem
                pojemnik na chusteczki do nosa w kształcie głowy z Wyspy
                Wielkanocnej, nie mam już wątpliwości, że na absolutnie wszystko
                znajdzie się w końcu nabywca.

                > Prosta matematyka mowi ze lotniskowiec nie jest w stanie skrecic
                przy predkosci
                > 400km, niestety ciezko debatowac nad czym o posiadamy szczatkowe
                informacje, b
                > arracuda rozwija "niby" 800km, szkwal 2 o ktorym jest mowa jest
                jednostka zblizona parametrami

                Jeśli rozumiem, chodzi o to czy lotniskowiec byłby w stanie
                wymanewrowac niekierowany pocisk o prędkości 400 km/h wystrzelony z
                odległości kilku kilometrów? Prosta matematyka mówi, że bez
                najmniejszego problemu ;-) Tyle, że samo zagadnienie jest bez sensu -
                z tej odległości (jak i zresztą z każdej innej, będącej w
                możliwościach Szkwała) duzo pewniej byłoby załtwić okręt klasyczną
                torpedą kierowaną - prawdopodobieństwo trafienia jest przy tym dużo
                większe, okręt podwodny ma pewne (niewielkie) szanse pozostania
                niezauważonym, a to czy droga zajmie torpedzie 1,5 minuty czy 5
                minut to doprawdy raczej żadna różnica.
                Btw. ani niemiecka torpeda, ani Szkwał-2 jak na razie nie istnieją i
                wcale nie wiadomo czy powstaną, więc sugeruję może nie przerzucać
                się w dyskusji ich rzekomymi danymi jako faktami ;-)

                > Nie wiem czy rycz czy nie ale mankamentem jej byl slad bombelkowy
                zostwiany na
                > soba, nowsza wersja tego nie robi

                A co komu przeszkadza jakiś "ślad bąbelkowy"? Systemy namierzania
                obiektów podwodnych działają w oparciu o nasłuch (pasywne) lub
                odbicie fal dźwiękowych (aktywne); w obu przypadkach wystrzelenie i
                tor Szkwała są o rzędy wielkości łatwiej wykrywalne niż w przypadku
                zwykłej torpedy.

                > pierwotna wersja oczywiscie ma zasieg 8 kilometrow, ta nastepna
                prawdopodobnie
                > 15,
                > co do jej celnosci pisalem ze potrafi ona zatrzymac swoj "lot",
                przekalibro
                > wac sie, przyspieszyc oraz zastosowac nieprzewidywalny tor "lotu"
                w koncu to ra
                > kieta, w ktoryms poscie podalem link.

                Ano tak - torpeda musi wyruszyć z prędkością 200 węzłów, po to żeby
                za chwilę wyhamować i stanąć, odnaleźć ponownie cel, rozpędzić się
                do 200 węzłów, wyhamować, odnaleźć cel... Czy ktoś tu może
                zwariował? Przecież w tej sytuacji Szkwał straciłby jedyną w ogóle
                posiadaną jako taką przewagę nad zwykła torpedą, czyli szybki czas
                dotarcia do celu!

                > Doskonale zdaje spobie sprawe ze taki lotn
                > iskwiec nie plywa sam a w eskorcie, jednak nie mi sie wypowiadac
                czy da sie ja
                > odpowiednio sforsowac czy nie.

                Wszystko się da sforsowac przy odrobinie szczęścia - natomiast
                forsowanie eskorty po to by nastepnie dać się jej zatopić po
                wystrzeleniu Szkwała to jakiś kuriozalny pomysł. Tak jak pisałem,
                znacznie prościej jest wystrzeliwać torpedy lub pociski rakietowe
                spoza zasięgu bezpośredniego działania eskorty; skutki z pewnościa
                lepsze, a przy tym dodatkowo ma się jakąś szansę doczekania
                emerytury.

                > bron jest imponujaca i rozwojowa, nie bez kozery byla ta szopka z
                Kurskiem

                Cóż, zależy co komu imponuje - a ZSRR/Rosja, przy wszystkich zwoich
                niewątpliwych sukcesach w produkcji zbrojeniowej, niejednokrotnie
                już udowadniała swą "wyższość" w tej dziedzinie, produkując cały
                szereg przysłowiowych największych karłów na świecie ;-)

                Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do tego, co usiłują wmawiać
                sprzedawcy - to w końcu ich zawód, za który dobrze im płacą ;-)
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 22:11
                  > Nie wiem, nie słyszałem; ale od czasu gdy w sklepie ujrzałem
                  > pojemnik na chusteczki do nosa w kształcie głowy z Wyspy
                  > Wielkanocnej, nie mam już wątpliwości, że na absolutnie wszystko
                  > znajdzie się w końcu nabywca.
                  W takim razie jest mase krajow ktore lubia te zabawki ale raczej nie dla kolekcji, czyzbys wiedzial wiecej od ichnych doradcow??

                  > Btw. ani niemiecka torpeda, ani Szkwał-2 jak na razie nie istnieją i
                  > wcale nie wiadomo czy powstaną, więc sugeruję może nie przerzucać
                  > się w dyskusji ich rzekomymi danymi jako faktami ;-)

                  Jak nie istnieja , rowno 10 lat temu zostal zaprezentowany przez rosyjski rzad. Jednakze jego parametry nie sa do konca znane, niektore zrodla mowia o 100kilometrowym zasiegu torpedy i niemal 800km/h predkosci

                  > Ano tak - torpeda musi wyruszyć z prędkością 200 węzłów, po to żeby
                  > za chwilę wyhamować i stanąć, odnaleźć ponownie cel, rozpędzić się
                  > do 200 węzłów, wyhamować, odnaleźć cel... Czy ktoś tu może
                  > zwariował? Przecież w tej sytuacji Szkwał straciłby jedyną w ogóle
                  > posiadaną jako taką przewagę nad zwykła torpedą, czyli szybki czas
                  > dotarcia do celu!
                  Ty dalej swoje ja pisalem o nowej wersji, ze jest skapa ilosc informacji nie znaczy ze czegos nie ma, jesli ta torpeda ma reczywiscie zasieg 100 klockow oraz system zmylania poprzez manewrowanie a byc moze i system zaklocania to wszystko ma sens
                  www.worldaffairsboard.com/showthread.php?t=1173
                  i bierze w leb twoj wywod

                  Pozdrawiam i zycze tego samego
                  • kapitan.kirk Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 22:39
                    antyreakcjonista napisał:

                    > W takim razie jest mase krajow ktore lubia te zabawki ale raczej
                    nie dla kolek
                    > cji, czyzbys wiedzial wiecej od ichnych doradcow??

                    Wiesz co, sugerowałbym poczekać aż rzeczywiście znajdzie się jakiś
                    choć jeden nabywca - z takich, co to z przyczyn politycznych nie są
                    uzależnieni od dostaw z Rosji - a potem dopiero trąbić triumfalnie,
                    jakim to Szkwał jest eksportowym sukcesem ;-)

                    > Jak nie istnieja , rowno 10 lat temu zostal zaprezentowany przez
                    rosyjski rzad.

                    Nic podobnego nie miało miejsca. W 1995 istotnie przedstawiono na
                    targach, a w 1998 przetestowano na Pacyfiku wersję Szkwał-E - ale od
                    oryginalnej różniła sie ona jedynie zastosowaniem konwencjonalnej
                    głowicy wybuchowej (w orginale dość idiotycznie przewidziano tylko
                    atomową lub kinetyczną...).

                    > Jednakze jego parametry nie sa do konca znane, niektore zrodla
                    mowia o 100kilo
                    > metrowym zasiegu torpedy i niemal 800km/h predkosci

                    Brak jakichkolwiek potwierdzeń tych dość szalonych wartości.

                    > Ty dalej swoje ja pisalem o nowej wersji, ze jest skapa ilosc
                    informacji nie zn
                    > aczy ze czegos nie ma, jesli ta torpeda ma reczywiscie zasieg 100
                    klockow oraz
                    > system zmylania poprzez manewrowanie a byc moze i system
                    zaklocania to wszystko
                    > ma sens

                    Jeżeli czegoś ani nigdy nie widziano w realu, ani nie zaprezentowano
                    planów i nie stwierdzają istnienia tego czegoś żadne jako tako
                    poważniejsze źródła gopodarcze ani wywiadowcze, to logicznie rzecz
                    biorąc tego czegoś najprawdopodobniej nie ma. To właśnie jest
                    przykład tego, o czym wczesniej pisałem - plotkarskiego mydlenia
                    oczu, branego za dobrą monetę przez naiwnych wielbicieli sprzętu
                    made in USSR/Russia, a bezlitośnie niestety wykpiwanego przez ludzi
                    dobrze pamiętajacych mechanizmy (post)sowieckiej propagandy :-)
                    Czasy się co prawda trochę zmieniły i nie można już tak jak w latach
                    30./40. symulować istnienia całego lotniskowca (Stalin vel Liotczik)
                    czy jak w latach 80. niewykrywalnego samolotu wielozadaniowego (MiG
                    1.42); ale od biedy przydadzą się także czołgi i torpedy tak tajne,
                    że nikt ich nigdy nie widział (i nie zobaczy) ;-P

                    Pzdr
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 22:43
                  {rzyjemnej lektury;)
                  www.insomnia.pl/Od_kawitacji_do_superkawitacji-t574820.html
                  • kapitan.kirk Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 22:48
                    Nie wiem jak reszta, bo na fizyce ani na UFO nieprzesadnie się znam;
                    ale fragment dotyczący techniki militarnej jest napisany
                    przerażająco po dyletancku :-/
                    Pzdr
                  • speedy13 Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 09:59
                    Hej

                    antyreakcjonista napisał:

                    > {rzyjemnej lektury;)
                    > www.insomnia.pl/Od_kawitacji_do_superkawitacji-t574820.html

                    Artykuł przeczytałem i mam do niego sporo zastrzeżeń:
                    1) zaczyna się on od przywołania szumu wody w czajniku jako przykładu kawitacji.
                    Moim zdaniem jest to błąd. Woda w czajniku wrze wskutek podgrzewania. Kawitacja
                    to coś innego.
                    Jak wiadomo ciśnienie w poruszającym się strumieniu płynu (cieczy lub gazu)
                    obniża się względem ciśnienia płynu nieruchomego. To samo dotyczy oczywiście
                    wody, które jako ciecz też jest płynem. Także gdy jakiś przedmiot porusza się w
                    wodzie, powoduje jej zawirowania a więc przepływ w którym ciśnienie też się obniża.
                    Jak wiadomo temperatura wrzenia cieczy zależy od ciśnienia. Przy normalnym
                    ciśnieniu atmosferycznym woda wrze w temperaturze 100 st.C. Jeśli jednak obniżyć
                    ciśnienie dostatecznie mocno, to woda zacznie wrzeć w temperaturze np. 60 stopni
                    albo w temp. pokojowej na przykład. Dlatego np. do lotów wysokościowych nie
                    wystarczy sama maska tlenowa, pilot musi mieć ciśnieniowy skafander lub
                    korzystać z ciśnieniowej kabiny - na wysokości około 16-17 km ciśnienie jest tak
                    małe, że temperatura wrzenia wody jest bliska temperaturze ciała; bez owego
                    skafandra doszłoby do wrzenia płynów ustrojowych w ciele pilota z wiadomym
                    skutkiem.
                    Możemy teraz połączyć oba powyższe zjawiska i wyobrazić sobie że woda płynie tak
                    szybko, że jej ciśnienie obniża się tak bardzo, że woda ta zaczyna wrzeć od razu
                    w takiej temperaturze jaką już ma. I to właśnie jest kawitacja.
                    2) Dalszy ciąg art. opisuje działanie tzw. pompy kawitacyjnej której sprawność
                    przekracza 1 (>100%) a także po przejściu przez nią woda uzyskuje niezwykłe
                    właściwości, tzn. jej napięcie powierzchniowe obniża się bardziej niż wynikałoby
                    z temperatury. Doświadczenie każe mi podchodzić do wszelkich teksów w których
                    występuje informacja o perpetuum mobile i tajemniczych zmianach właściwości wody
                    z najdalej idącą rezerwą, gdyż jest wielce prawdopodobne że są to tzw. bajdury.
                    3) Szkwał prawdopodobnie jest torpedą prostoidącą (świadomie nie używam
                    określenia "niekierowaną" - takich praktycznie w ogóle nie ma od końca XIX
                    wieku). Kierowanie przewodowe czymś takim budzi we mnie spore wątpliwości. W
                    strefie zamykania się superkawitacyjnego bąbla panują niezwykle drastyczne
                    warunki i wydaje mi się że przechodzący przez nią kabel zostałby momentalnie
                    zerwany. Ewentualnie mogę sobie wyobrazić kierowaną przewodowo torpedę która
                    porusza się wstępnie z niewielką prędkością, a dopiero po nakierowaniu na cel i
                    zbliżeniu się do niego gwałtownie przyspiesza i wchodzi w taki "tryb
                    superkawitacyjny" - w tym momencie następuje zerwanie kabla, co jednak nie ma
                    już większego znaczenia wobec bliskości celu.
                    W tym "niekierowaniu" nie widzę zresztą nic złego. Doświadczenia II wojny
                    pokazują że niezwykle trudno było uniknąć torpedy wystrzelonej z odległości
                    <1000 m. Szkwał jest co najmniej 5x szybszy od tych zwykłych torped więc z
                    odległości <5000 m czy nawet większej byłby podobnie trudny do uniknięcia.
                    3) Na koniec tekstu mamy informacje o podwodnych bazach UFO w rejonie Puerto
                    Rico oraz przywołanie jako źródła wizji jasnowidza niejakiego K.Jackowskiego, co
                    po raz
                    kolejny każe podchodzić do tego artykułu z daleko idącą rezerwą.
                    • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 10:23
                      A oczywiscie przywolalem artylul jak przyjemna lektore do poduszki dla pobudzenia fanzji, fantazja jest czym co popycha nasza cywilizacje do rozwoju:)
                      Smieszy mnie przekonanie ze czegos nie ma bo brak szczegolowych parametrow technicznych, mimo ze jest dostateczna ilosc danych by nie mowic juz o czyms jako bajce

                      Ps
                      Pana Jackowskiego mialem okazje poznac ladnych pare lat temu gdy byl jeszcze bodajze rzemieslnikiem(bylem jeszcze wtedy gowniarzem;), jestem gleboko przekonany co do jego zdolnosci, w Japonii bral udzial w wielu eksperymentach ktore udowdnily jego skutecznosc ale to tak abstrachujac od teamtu.
                      • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 10:30
                        W tym wypadku rozmawiasz naprawde z ekspertem. Speedy zna sie na broni i fizyce
                        jak malo kto na forach wybiorczej.
                        • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 10:40
                          Bardzo mi milo, nie wiedzialem, zreszta lubie rzucic czasem cos co dla wielu wydaje sie czysta fantastyka jednakze po czasie okazuje ze "a jednak"
                          Moze Speedy zna wiecej dotyczacych szczegolow posikow superkawitacyjnych, szkwala2 i barracudy bylbym bardzo wdzieczny bo narazie dowiedzialem sie ze to pociski zabawki, nie rozwojowe i wogole do duszy, ale wyobrazia podpowiada mi ze tak nie jest;)
                          • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 11:57
                            antyreakcjonista napisał:

                            > Bardzo mi milo, nie wiedzialem, zreszta lubie rzucic czasem cos co dla wielu wy
                            > daje sie czysta fantastyka jednakze po czasie okazuje ze "a jednak"
                            > Moze Speedy zna wiecej dotyczacych szczegolow posikow superkawitacyjnych, szkw
                            > ala2 i barracudy bylbym bardzo wdzieczny bo narazie dowiedzialem sie ze to poci
                            > ski zabawki, nie rozwojowe i wogole do duszy, ale wyobrazia podpowiada mi ze ta
                            > k nie jest;)


                            Nikt Ci tak nie napisal.
              • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 20:50
                antyreakcjonista napisał:

                > Prosta matematyka mowi ze lotniskowiec nie jest w stanie skrecic przy predkosci
                > 400km,


                łątwiej "zestrzelić" szkwała.
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 22:12
                  zalezy ktorego;)
                  • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 23:12
                    antyreakcjonista napisał:

                    > zalezy ktorego;)

                    Zalozmy ze ow szkwal 2 slizga sie z ta predkoscia 800 km/h, czyli 220 m/s, i
                    porownaj to teraz z predkoscia 800 m/s pocisku superkawitacyjnego
                    wystrzeliwanego z predkoscia 200 pociskow na minute.
                    • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 10:34
                      Wlasnie zmusiles mnie do poszperania by dowiedziec sie czegos wiecej o tych pociskach superkawitacyjnych.Amerykanie ostro nad nimi pracuja i rzeczywiscie sa one obiecujaca i skuteczna bronia
                      My sie tu tak rozwodzimy na szkwalem 1, tym czasem jest to bron raczej defensywna, skuteczna w zestrzeliwaniu torped, its, natomiast pociski superkawitacyjne a doskonale do zestrzeliwania np wszelkiego rodzaju badziewia, czychajacego na okrety, tak z powietrza jak i wody
                      Mnie zastanwia czy taki sterowalny szkwal jest w stanie w pewnym momencie zestrzelic np helikopter, mozna uzyc rakiet ale te zdradza pozycje lodzi podwodnej...
                      • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 11:53
                        antyreakcjonista napisał:

                        > Wlasnie zmusiles mnie do poszperania by dowiedziec sie czegos wiecej o tych poc
                        > iskach superkawitacyjnych.Amerykanie ostro nad nimi pracuja i rzeczywiscie sa o
                        > ne obiecujaca i skuteczna bronia
                        > My sie tu tak rozwodzimy na szkwalem 1, tym czasem jest to bron raczej defensyw
                        > na, skuteczna w zestrzeliwaniu torped, its, natomiast pociski superkawitacyjne
                        > a doskonale do zestrzeliwania np wszelkiego rodzaju badziewia, czychajacego na
                        > okrety, tak z powietrza jak i wody
                        > Mnie zastanwia czy taki sterowalny szkwal jest w stanie w pewnym momencie zestr
                        > zelic np helikopter, mozna uzyc rakiet ale te zdradza pozycje lodzi podwodnej..
                        > .


                        Niezupelnie. Amerykanie podjeli prace nad pociskami superkawitacyjnymi po
                        zaprezentowaniu przez Rosjan szkwala, i wlasnie instaluja te systemy na okretach
                        LCS. Cala bron superkawitacyjna natomiast, z definicji sluzy do dzialania w
                        wodzie. Tylko bowiem w plynie wystepuje zjawisko kawitacji i w konsekwencji
                        superkawitacji. Nie mnie speedy poprawi jesli sie myle. Co za tym idzie, zarowno
                        pociski jak i torpedy superkawitacyjne nie sluza do zwalczania celow
                        powietrznych - szkwal nie potrafi latac, a okretowe pociski superkawitacyjne nie
                        korzystaja w powietrzu ze zjawiska superkawitacji.

                        Co do zwalczani helikopterow prez okrety podwodne - podobno rosjanie
                        zainstalowali systemy typu Igla na pokladach okretow podwodnych projektu 941
                        Tajfun, ale to troche niewydazony pomysl, bo op ratuja sie przed statkami
                        powietrznymi przez zanurzenie sie, a nie przez zestrzeliwanie ich. Chyba takze
                        sami rosjanie doszli do tego wniosku jednak, gdyz o ile wiem nie zainstalowali
                        zadnych systemow woda-powietrze na okretach 667BDRM i najnowszych Borjach.
                        • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 13:01
                          Ja sie w zupelnosci zgadzam ze omawiane zjawisko wystepuje w wodzie, nie zapominajmy jednak ze jest to jednak rakieta, specyficzna ale jednak.Zakladam ze samolot ciezko byloby stracic ale heikoter, cel naziemny, lub okret zaatakowac w poczatkowej fazie lotu pod woda a pozniej nad, ciekawe, sprobuje cos wyszperac-rozwazania czysto teoretyczne narazie:)
                          Ciekawa wymiana zdan
                          www.abovetopsecret.com/forum/thread201737/pg3
        • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 10:38
          Smieszne bo nie ma na szkwala broni?:)
          • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 10:49
            antyreakcjonista napisał:

            > Smieszne bo nie ma na szkwala broni?:)

            A w kwestii amunicji superkawitacyjnej i szkwalow, masz cos do powiedzenia?
            • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 11:02
              Ja nie jestem szpecem od broni, ale narazie nie ma mocnych na szkwala.Torpedy te( wstarszej wersji) sa na wyposazeniu armii chinskiej, indyjskiej, iranskiej i chyba pakistanskiej

              ps
              Ja jednak wolalbym by skonczyc z zimnowojenna retoryka i zajac sie wspolpraca, taka propozycje zlozyc Miedwiediew, wspolna strefa bezpieczenstwa dla UE, Rosji i USA a pozniej gospodarcza to jest przyszlosc!!
              • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:05
                antyreakcjonista napisał:

                > Ja nie jestem szpecem od broni, ale narazie nie ma mocnych na szkwala.


                W takim razie, ja z rownym przekonaniem mowie - nie ma mocnych na amunicje Tungsten

                t
                > e( wstarszej wersji) sa na wyposazeniu armii chinskiej, indyjskiej, iranskiej i
                > chyba pakistanskiej
                >
                > ps
                > Ja jednak wolalbym by skonczyc z zimnowojenna retoryka



                To Putin rozpoczął te retoryke 2 lata temu, bodajze w Monachium.


                i zajac sie wspolpraca,
                > taka propozycje zlozyc Miedwiediew, wspolna strefa bezpieczenstwa dla UE, Rosji
                > i USA a pozniej gospodarcza to jest przyszlosc!!

                Czyja? Nowy system bezpieczenstwa de facto eliminujacy USA z Europy, to jest
                przyszlosc? Kto sie na to zgodzi?
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:35
                  W takim razie na dziala fotonowe nie ma mocnych:)

                  Kiedy to Putin wg ciebie rozpoczol te retoryke?
                  Narazie to USA aranzuje rozne kolorowe rewolucje, przywozi w teczkach prezydentow krjom jak Litwa, Ukraina, Gruzja, to USA chce instalwac tarcze pod nosem Rosji, wykluczajac ja z wspolpracy.Dzieki USA w europie ciagle istnieje podzial zimnowojenny ale na szczescie to sie konczy i zmusi Ameryke do zejscia na ziemie.
                  • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:43
                    antyreakcjonista napisał:

                    > W takim razie na dziala fotonowe nie ma mocnych:)
                    >
                    > Kiedy to Putin wg ciebie rozpoczol te retoryke?

                    Napisalem wyzej.


                    > Narazie to USA aranzuje rozne kolorowe rewolucje, przywozi w teczkach prezydent
                    > ow krjom jak Litwa, Ukraina, Gruzja, to USA chce instalwac tarcze pod nosem Ros
                    > ji, wykluczajac ja z wspolpracy.


                    Bredzisz. Pisalem Ci juz w innym watku kilka dni temu, ze juz w nocie
                    wypowiedajacej traktat ABM Bush zaproponowal rosjanom wspolrace w zakresie
                    budowy systemu antybalistycznego, ktora Kreml zupelnie zignorowal. Ale ty
                    przeczytales to teraz po raz drugi, wciaz jednak tego nie zarejestrowales.

                    Dzieki USA w europie ciagle istnieje podzial zi
                    > mnowojenny ale na szczescie to sie konczy i zmusi Ameryke do zejscia na ziemie.

                    I dzieki bogu USA sa w Europie, i nikt - a juz zwlaszcza UE - nie zgodzi sie na
                    icgh wyjscie stad.
                    • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 13:02
                      hola kolego!! nie rozpedzaj sie, przjrzales szczegoly propozycji Busha i propozycji Putina?Bushowskie byly niedorzeczne,nastawione na potrzeby propagandy zreszta amerykanie zlamali postanowienia traktatu START...
                      Nie odwracaj kota ogonem, Rosja dalej mowi budujmy, USa ze mooze udostepni bazy rosyjskim oficerom
                      • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 13:08
                        antyreakcjonista napisał:

                        > hola kolego!! nie rozpedzaj sie, przjrzales szczegoly propozycji Busha i propoz
                        > ycji Putina?Bushowskie byly niedorzeczne,nastawione na potrzeby propagandy zres
                        > zta amerykanie zlamali postanowienia traktatu START...


                        Jakiego traktatu start? Tego samego ktorego rosjanie do dzis w ogole nie
                        ratyfikowali? W czym zlamali postanowienia tego traktau? W tym ze wycofali z
                        linii nowiutnie Pecekeepery?




                        > Nie odwracaj kota ogonem, Rosja dalej mowi budujmy, USa ze mooze udostepni bazy
                        > rosyjskim oficerom
                        >


                        w 2001 roku busz zaproponowal rosji budowe wspolnego systemu, wspolna budowe.
                        Kreml to olał.
            • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 11:07
              Prosze tu niemiecka wersja szkwala
              army.ca/forums/index.php/topic,34807.0.html
              Szkwal 2 jest bardzo zblizony technicznie do wersji niemieckiej, jednak co do tych predkosci nie bylbym taki pewien:)zreszta informacje o szkwalach sa dosc wyrywkowe
              • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:06
                antyreakcjonista napisał:

                > Prosze tu niemiecka wersja szkwala
                > army.ca/forums/index.php/topic,34807.0.html
                > Szkwal 2 jest bardzo zblizony technicznie do wersji niemieckiej, jednak co do t
                > ych predkosci nie bylbym taki pewien:)zreszta informacje o szkwalach sa dosc wy
                > rywkowe

                Nie musisz mnie uswiadamiac. ja wiem co to jest bron superkawitacyjna, jak
                dziala, i kto nad nia pracuje. Baracuda nie jest "niemiecka wersja", tylko
                niemiecka torpeda, znacznie bardziej zaawansowana technologicznie.
                • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:28
                  Tak tak, i pewnie jest to mysl czysto niemiecka (z kacpaska nie ma nic wspolnego;))
                  Otoz barrakuda wzorowana jest na pierwszych szkwalach.Szkwal 2 raczej, bo tego nie mona byc calkowicie pewnym nie odbiega od niemieckiej wercji, rowniez "skrada" sie po cichu, potrafi zwalniac, zmieniac trajektorie itd.
                  Nie zaczarujesz rzeczywistosci, jesli amerykanskie lotniskowce wplyna do zatoki perskiej i sprubuja zaatakowac Iran pojda na dno...
                  • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 12:40
                    antyreakcjonista napisał:

                    > Tak tak, i pewnie jest to mysl czysto niemiecka (z kacpaska nie ma nic wspolneg
                    > o;))
                    > Otoz barrakuda wzorowana jest na pierwszych szkwalach.

                    Prace nad Baracuda ropoczely sie po zaprezentowaniu publicznym szkwala przez
                    Rosjan, ale niemcy ida wlasna drogą, i od razu dazyli do wyposazenia tej torpedy
                    w zaawansowany uklad naprowadzania (kozystajac czesciowo z technologii
                    udostepnionej im przez Raytheon)


                    Szkwal 2 raczej, bo tego
                    > nie mona byc calkowicie pewnym nie odbiega od niemieckiej wercji, rowniez "skra
                    > da" sie po cichu, potrafi zwalniac, zmieniac trajektorie itd.

                    Jasne, tak jak glowica Topol-M.... Wszystcy o tym mowia, tylko nikt tego nie
                    zarejestrowal.



                    > Nie zaczarujesz rzeczywistosci, jesli amerykanskie lotniskowce wplyna do zatoki
                    > perskiej i sprubuja zaatakowac Iran pojda na dno...

                    dobrze.
                    • antyreakcjonista Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 13:13
                      "Prace nad Baracuda ropoczely sie po zaprezentowaniu publicznym szkwala przez
                      Rosjan, ale niemcy ida wlasna drogą, i od razu dazyli do wyposazenia tej torpedy
                      w zaawansowany uklad naprowadzania (kozystajac czesciowo z technologii
                      udostepnionej im przez Raytheon)"

                      Nie wymyslaj, wzor zostal wziety z rosyjskiej, pierwszej wersji
                      pl.wikipedia.org/wiki/Barracuda_(torpeda_superkawitacyjna)
                      Nie masz zadnych podstaw by sadzic ze niemiecka jest lpsza od rosyjskiej no chyba ze wezmiemy typowo "polski" argument ze "kacapska"

                      "> Jasne, tak jak glowica Topol-M.... Wszystcy o tym mowia, tylko nikt tego nie
                      > zarejestrowal."

                      znow wolski argument;-o
                      • bmc3i Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 26.11.08, 13:22
                        antyreakcjonista napisał:

                        > "Prace nad Baracuda ropoczely sie po zaprezentowaniu publicznym szkwala przez
                        > Rosjan, ale niemcy ida wlasna drogą, i od razu dazyli do wyposazenia tej torped
                        > y
                        > w zaawansowany uklad naprowadzania (kozystajac czesciowo z technologii
                        > udostepnionej im przez Raytheon)"
                        >
                        > Nie wymyslaj, wzor zostal wziety z rosyjskiej, pierwszej wersji
                        > pl.wikipedia.org/wiki/Barracuda_(torpeda_superkawitacyjna)
                        > Nie masz zadnych podstaw by sadzic ze niemiecka jest lpsza od rosyjskiej no chy
                        > ba ze wezmiemy typowo "polski" argument ze "kacapska"



                        Nie mam. I nigdzie nie napisalem ze niemiecka torpeda jest lepsza od rosyjskiej,
                        zwlaszcza ze poki co jej nie ma. Napisalem tylko, ze niemiecki projekt oparty
                        jest o bardziej zaawansowana technologie naporwadzania.

                        >
                        > "> Jasne, tak jak glowica Topol-M.... Wszystcy o tym mowia, tylko nikt tego
                        > nie
                        > > zarejestrowal."
                        >
                        > znow wolski argument;-o



                        jasne ze "wolski". Wolak, to juz zaczęło brzmiec dumnie.
                      • speedy13 Re: Amerykankie lotniskowce nie maja szans!!uzasa 27.11.08, 10:47
                        Hej

                        antyreakcjonista napisał:

                        > Nie masz zadnych podstaw by sadzic ze niemiecka jest lpsza od rosyjskiej no chy
                        > ba ze wezmiemy typowo "polski" argument ze "kacapska"

                        Owszem są podstawy. Budowa Barracudy dowodzi o wiele lepszego opanowania owego
                        zjawiska superkawitacji - albo też głębokiego przekonania o tym, że się je
                        opanowało, niekoniecznie prawdziwego. Niemce wymyślili bowiem, żeby bąbel
                        kawitacyjny zaczynał się kawałek za początkiem torpedy, tak by jej wierzchołek
                        poruszał się jeszcze w strefie laminarnego przepływu, w kontakcie z wodą, tak by
                        można w nim umieścić aparaturę samonaprowadzania akustycznego. Przy okazji
                        wykorzystano ten dzióbek zanurzony w wodzie (poza bąblem) jako ster - jest on
                        ruchomy i właśnie do sterowania może służyć.
                        Jedno i drugie jest powiedzmy sobie bardzo ciekawe ale i trudne do zrobienia. Z
                        tego co się słyszy o Szkwale, jakikolwiek kontakt ze strefą graniczną bąbla jest
                        bardzo niszczycielski, w czasie prób za ostro zakręcający Szkwał potrafił się
                        rozwalić o ową strefę graniczną, także "łapki" które służą mu do sterowania
                        przez zbliżanie się do granic bąbla, przy gwałtownych manewrach mogą się urwać.
                        Nie wiadomo więc jak to Niemcom wyszło, że im się ta Barracuda nie zgniata. Inna
                        rzecz że Barracuda tak jak napisałeś trudna jest do porównania ze Szkwałem -
                        Szkwał to klasyczna duża torpeda do rażenia okrętów, Barracuda w swej obecnej
                        postaci ma być taką bronią "przeciwtorpedową", niewielką i o małym zasięgu. Być
                        może w związku z tym porusza się w wodzie na tyle krótko że nie zdąży zrobić
                        sobie kuku...?

                        Jako ciekawostkę chcę jeszcze dodać, że prace nad podobną nieco bronią
                        rozpoczęli Niemcy jeszcze podczas II wojny światowej - projekt Ursel. Był to
                        niewielki niekierowany pocisk rakietowy (kal. 165 mm, długości 1,8 m) a raczej
                        torpeda rakietowa, skoro poruszał się pod wodą, o zasięgu kilkuset metrów. Miał
                        być wystrzeliwany ze specjalnej wyrzutni na pokładzie UBoota, obrotowej i
                        sprzężonej z sonarem. Uciekając przed niszczycielem czy korwetą UBoot mógłby
                        próbować obronić się salwą takich pocisków. O superkawitacji jeszcze wtedy za
                        wiele nie wiedziano, jednak pocisk ów wykorzystywał podobny sposób na
                        zmniejszenie oporów ruchu w wodzie: specjalna rurka odprowadzała część gazów z
                        silnika rakietowego na dziób pocisku gdzie wypływały one przez skierowane
                        promieniowo otworki wylotowe. W ten sposób wokół pocisku tworzyła się warstewka
                        gazów zmniejszająca tarcie o wodę.
    • anathesis USA zrezygnowaly z przyjazni z Wenezuela 26.11.08, 09:26
      natura nie znosi prozni
      • acs-13 Re: anathesis wlasnie na odwrot ma byc 26.11.08, 10:16
        To Chavez ojszczal amerykanow .
        To Wenezuela ojszczala amerykanow.
        Nastepny kamyk soli w oko prezesiow amerykanskich..
        nowu beda cuda wyprawiali aby go zamordowac , jak robili z Fidelem
        przez tyle lat.
        jedynie Alliende zamordowali .
        A morderce prezydenta Alliende prawoskretne polskie smiecie zrobily
        bohatera (((bylo takich dwoch sku...synow z polskiego sejmu ktorzy
        pojechali wreczyc jakis medal bandycie pinnochetowi))) w podziece za
        mordy na lewicowej ludnosci .....
        i wyobraz sobie ze te 2 sku...syny maja sie dobrze i dostatnio w
        katolickiej polsce.
        • studi001 Re: anathesis wlasnie na odwrot ma byc 26.11.08, 12:44
          Taka sama lewicowa ludność -
          - wymordowała więcej ludzi w sowieckim raju lewicowców niż Hitler
          - "riezała" w imię równości ludność Kambodży
          .....
    • krzysieknn Strefy wpływów zostały naruszone. 26.11.08, 10:06
      Zaczęły ten proces sami amerykanie w Gruzji. Teraz rosjanie
      odpłacają pięknym za nadobne, a swoją wypowiedzią McCormack jeszcze
      wkurzy polityków z Ameryki Połudiniowej. USA nie są tam lubiane a
      takimi aroganckimi wypowiedziami tylko pogłębiają niechęć. I dobrze.
      Jak widać z perspektywy okres równowagi miedzy mocarstwami to okres
      pokoju na świecie. Żadnej kłamliwej krucjaty, żadnych bzdur o
      wspieraniu terroryzmu.
      • buj_w_chucie Re: Strefy wpływów zostały naruszone. 26.11.08, 11:37
        > Jak widać z perspektywy okres równowagi miedzy mocarstwami to
        okres
        > pokoju na świecie.

        Wiesz, tak samo myslano przed 1914 rokiem. Wyscig zbrojen,
        przewidywana przez teoretykow nierealnosc prowadzenia wojny dluzszej
        niz pare tygodni itd.

        Poki co pokoj utrzymuje tylko bron jadrowa. Zobaczymy jak dlugo.
        • des4 dedykowane lewakom i innym rusofilom 26.11.08, 13:47
          cytat pasuje jak ulał:

          "...Drogi chłopcze, gdybyście byli bardzo słabi, nikt by was nie
          nienawidził. Gdybyście byli biedni, też nikt by was nie nienawidził.
          Nie jesteście nienawidzeni mimo tego tryliona dolarów; nienawidzą
          was za ten trylion dolarów. – Tu stary biurokrata wskazał w kierunku
          Grosvenor Square, gdzie pod wzniesioną z kamienia ambasadą odbywała
          się manifestacja lewicowych polityków i brodatych studentów. –
          Nienawiść do twojego kraju nie jest spowodowana tym, że napada na
          ich kraj; oni nienawidzą was za to, że zapewniacie im
          bezpieczeństwo. Nie szukajcie popularności. Możecie dominować albo
          być kochanymi, ale nigdy jedno i drugie. To, co ludzie do was czują,
          to w dziesięciu procentach szczera niezgoda na waszą politykę, a w
          dziewięćdziesięciu zazdrość. Nie zapominaj nigdy o dwóch rzeczach!
          Żaden człowiek nigdy nie wybaczy temu, komu coś zawdzięcza. Taka już
          jest ludzka natura... najbardziej nienawidzimy swoich
          dobroczyńców..."
          • johnny-kalesony Re: dedykowane lewakom i innym rusofilom 26.11.08, 19:21
            Diablo celna obserwacja! :D


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
    • indris O wątpliwościach 26.11.08, 15:53
      "- Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości odnośnie...
      tego, do kogo ten region należy w sensie politycznym, ekonomicznym i
      dyplomatycznym - a także jeśli chodzi o militarny aspekt - mówił
      Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego MSZ."

      A ja nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości, jak te słowa przyjmie
      Ameryka Łacińska.
      • bmc3i Re: O wątpliwościach 26.11.08, 15:57
        indris napisał:

        > "- Nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości odnośnie...
        > tego, do kogo ten region należy w sensie politycznym, ekonomicznym i
        > dyplomatycznym - a także jeśli chodzi o militarny aspekt - mówił
        > Sean McCormack, rzecznik amerykańskiego MSZ."
        >
        > A ja nie sądzę, żeby istniały jakiekolwiek wątpliwości, jak te słowa przyjmie
        > Ameryka Łacińska.


        Ameryka lacinska cala wyemigrowalaby do USA gdyby tylko mog;la

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka