Dodaj do ulubionych

Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną awa...

26.11.08, 23:53

Współczuję Indiom.


Kto pcha Indie do walki z Islamem i po co?

Obserwuj wątek
    • krakus24a [...] 26.11.08, 23:56
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • nick3 Chrystofaszyzm - wstrętny! 27.11.08, 00:03

        Chrystofaszyzm to dowód moralnego bankructwa chrześcijaństwa.

        Jesteście produktem fundamentalistycznego kursu papieży JPII
        (owszem!) i BXVI.


        Takie posty jak ten powyższy pokazują całą prawdę o
        waszej "duchowości".

      • whiteanney Re: Potrzeba nowych krucjat i chrystianizacji 27.11.08, 00:10
        krakus24a napisał:

        > tych zacofańców. Chrześcijańskie wartości to podwaliny rozwoju
        > społecznego.


        proponuje puknac sie porzadnie w glowe.
        nikt,kto zna swiat i religie naprawde nei powiedzialby tego co ty.
        chesz poznac inne religie, wejdz do ich swiata-inni ludzie nie
        gryza,a nei czytaj gazet, bo tam sa zawsze ciekawostki o negatywnym
        zabarwieniu.
      • annaste1 Re: Potrzeba nowych krucjat i chrystianizacji 27.11.08, 00:40
        krakus24a napisał:

        > tych zacofańców. Chrześcijańskie wartości to podwaliny rozwoju
        > społecznego.

        Tak, wlasnie jestes swiadkami tego "rozwoju spolecznego" na calym swiecie! No
        rzeczywiscie niezwykle wiele ma ten "rozwoj" wspolnego z naukami
        Chrystusa.....................
        • annaste1 Re: Potrzeba nowych krucjat i chrystianizacji 27.11.08, 01:10
          We współczesnym świecie ważniejsza niż kiedykolwiek staje się potrzeba, by
          wszyscy wierzący, wspierani łaską Bożą, dążyli do prawdziwej świętości.
          Tendencje egoistyczne, takie jak chciwość, żądza władzy i prestiżu, rywalizacja,
          potrzeba odwetu, brak wyrozumiałości i pogoń za doczesnymi uciechami -wszystko
          to stanowi groźbę, że ludzkość zboczy z drogi dobroci i świętości, którą Bóg
          wyznaczył dla nas wszystkich. Niezliczone rzesze dobrych ludzi rozsianych po
          całym świecie - chrześcijan, muzułmanów i innych - którzy w cichości wiodą życie
          przepełnione autentycznym posłuszeństwem, chwałą i dziękczynieniem Bogu oraz
          bezinteresownie służą swoim bliźnim, stawiają przed ludzkością prawdziwą
          alternatywę - „Bożą drogę”, w świecie, który mógłby inaczej zginąć pod naporem
          egoizmu, nienawiści i przemocy.
          • fxvi nieodpowiedzialny dziennikarz tvn24!!!! 27.11.08, 02:16

          • nick3 Re:Annaste: Dlaczego nie JPII. 27.11.08, 12:39
            Ale jak ktoś nie chce być "posłuszny i cichy" (albo jeszcze, nie daj
            Boże, ani się myśli wyrzekać zgubnych "uciech")?

            To wtedy najpierw usłyszy owo wypowiadane przez zaciśnięte
            zęby "będziemy się za ciebie modlić", a później "JPII" dyskretnie
            pozwoli, by wyręczył go "krakus".

            Nie jestem gołosłowny, wystarczy wczytać się np. w tę słynną
            z "miłosierdzia" "Instrukcję o osobach homoseksualnych" autorstwa
            JPII (tylko trzeba przeczytać całość a nie PR-owe wyimki).

            Ten tekst naprawdę balansuje na granicy zachęty do przemocy ("Niech
            nikt się nie dziwi, że spotka ona homoseksualistów, wszędzie tam,
            gdzie będą się oni domagać dla siebie jakichkolwiek praw. Jest to
            reakcja wprawdzie niewłaściwa, ale wynikająca z natury człowieka." -
            rozumiem, ze tak ważnych tekstów nie należy cytować zgrubsza i z
            pamięci (co zrobiłem), jestem jednak pewien, że był to tekst, z
            którego wynikało, że papież pisał o tej przemocy właściwie
            życzeniowo (Przecież wiele społeczeństw oswoiło się z ruchem praw
            gejowskich na tyle, że już dawno nie reaguje nań przemocą. Papież
            udawaniem, że tego nie zauważa, celowo jątrzył.)


            Krakus (i np. Rydzyk) wypełniają rolę przewidzianą przez JPII.


            Nabożna mowa JPII, która cytujesz, jest znacznie bardziej potrzebna
            religii (by wykazać, jak bardzo potrzebne z niej dobro) niż światu.

            Gdzie na świecie doprowadziły do zaniechania "egoizmu, nienawiści i
            przemocy" te papieskie kaznodziejstwa?

            Bo i nie taki był wcale ich cel.

            Celem ich było podtrzymywanie tą "świętomową" mocy kościelnego
            sacrum w świecie.


            Nie wydaje mi się zbyt etyczne to wykorzystywanie cierpień świata
            jako pretekstu do budowania potęgi religii.


            (Może JPII widział to inaczej, bo potęga religii ("chwała Boga")
            była dla niego dobrem samym w sobie, wyraźnie ważniejszym niż ulga
            w "doczesnym" nieszczęściu przemijających ludzi. Podobnie było
            zresztą z Matką Teresą, o czym świadczyło jej postępowanie wobec
            ludzi widziane z bliska.)


            Takie właśnie jest chrześcijaństwo ("Ewangelia").

            Po prostu etycznie wadliwe (ilość wyprodukowanych przez nie herosów
            poświęcenia nic w tej ocenie nie zmienia).
    • whiteanney Re: Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną a 27.11.08, 00:07
      proponuje przyjrzec sie indiom dokladniej.
      oni swietnie sobie wszyscy razem zyli, az tu nagle bum.
      to,ze moga to byc skrajni fundamentalisci to opinia ambasadora,a co
      sie naprawde stalo dowiemy sie niebawem, mam nadzieje.
      nie wyciagalabym zbyt pochopnie wnioskow, bo moze komus bardzo
      zalezy,zeby wszystkie zamachy spychac na fundamentalistow islamskich.
      tak byloby najprosciej.

      mam nadzieje,ze prawda kiedys zostanei ujawniona, jakakolwiek ona
      jest.

      strasznie wspolczuej indiom :(

      (btw. w idiach zyja wyznawcy buddyzmu, islamu, chrzescijanstwa,
      hinduizmu i sikhowie, wiec calkeim neizla meiszanka ;) )
      • artie40 Re: Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną a 27.11.08, 09:30
        whiteanney napisała:
        > proponuje przyjrzec sie indiom dokladniej.
        > oni swietnie sobie wszyscy razem zyli, az tu nagle bum.

        Daj spokój, nie kompromituj się, i lepiej nic nie pisz. Poczytaj
        lepiej o konfliktach między hindiustami i muzułmanami w Indiach.
        Mają już sporą historię.


        > to,ze moga to byc skrajni fundamentalisci to opinia ambasadora,a
        co sie naprawde stalo dowiemy sie niebawem, mam nadzieje.

        Jasne, to kibice Widzewa i ŁKS.

        > nie wyciagalabym zbyt pochopnie wnioskow, bo moze komus bardzo
        > zalezy,zeby wszystkie zamachy spychac na fundamentalistow
        islamskich. tak byloby najprosciej.

        Niestety, im samym na tym zależy najbardziej, mocno się starają. Od
        zawsze.

        >
        > mam nadzieje,ze prawda kiedys zostanei ujawniona, jakakolwiek ona
        > jest.
        >
        > strasznie wspolczuej indiom :(
        >
        > (btw. w idiach zyja wyznawcy buddyzmu, islamu, chrzescijanstwa,
        > hinduizmu i sikhowie, wiec calkeim neizla meiszanka ;) )

        Dwa ostatnie punkty, z którymi można się zgodzić.
        • whiteanney Re: Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną a 27.11.08, 10:51
          kolego,
          tak sie sklada,ze mam bliskie powiazania z indiami i rodzine
          mieszkajaca w bombaju (nie, nie jetsem w zwiazku z hindusem) i
          wiem,ze nei ma u nich zamachow etc., w porownaniu do izraela.
          oczywiscie, na przestrzeni lat mozna wyliczyc wiele niestety atakow,
          ale nei ma walk na codzien, wiec biorac pod uwage jak zaogniona
          sytuacja byla tam zawsze- to zyjli sobei calkeim niezle.
          mam nadziejez,e rozumeisz o co mi chodzi.
          i to informacje od ludzi tam meiszkajacych,a nei moje wyobrazenia.

          druga sprawa,
          wczoraj w cnn mowiono,ze moga to byc skrajni fundamentlisci
          islamscy,jak i od neidawnaaktywna ponownie hinduska organizacja
          fundamentalistyczna.
          dzis dalej nei wiadomo kto zorganizowal zamach, logicznym jest,ze to
          bardzo zorganizowana grupa,a to ze mudzaheddini sie przyznaja o
          niczym nie swiadczy, bo wielokrotnie w przeslzosci rozne grupy
          przyznawaly sie nie ich zamachow, ale rzeczywiscie im od wielu lat
          najbardizje zalezalo nad przejeciem bombaju.

          tylko prosze, oszczedz te teksty z kibicami widzewa, bo zapewne
          dobrze wiesz,ze nei zawsze fundamentalisci stoja za zamachami.

          w.
    • mirek_ba Panie Red. Mroziewicz... 27.11.08, 00:13
      ... tyle Pana wspanialych tekstow w Polityce czytalem, ale tym razem to chyba
      nie Pan? Co za powierzchownosc, brak zrozumienia powagi i zlozonosci
      problemu, zredukowanie sprawy prewencji na przyszlosc do sluzb porzadkowych.
      Kochany Panie Krzysztofie, tutaj to nie problem chuliganow z Arki Gdynia! To
      lokalny terroryzm - moze z Kaszmiru? - wspierany finansowo przez
      miedzynarodowa siec islamskiego terroryzmu. To atak na USA, na Anglie. I wbrew
      temu co Pan sugeruje Indie sa od kilku lat w centrum uwagi AlKaidy. Pana
      rorzoznianie kwalifikacji atakow na pospolstwo (tez przewaznie samobojcze) i
      na pieciogwiazdkowe hotele pozostawiam bez komentarza. Pragne jednak
      podkreslic: nadal uwazam Pana za wspanialego dziennikarza! Musialby napisac
      Pan jeszcze kilka takich gniotow i wtedy moze zrewidowalbym te opinie...
      Pozdrawiam! MB
    • bigblue77 Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną awa.. 27.11.08, 01:15
      po pierwsze ...ten ktos, kto pisze o powierzchownosci opinii Pana
      Mroziewicza - czlowieku, poszukaj swojego miejsca nie w tym
      szeregu...zycze powodzenia w nastepnych - lepszych i madrzejszych
      wcieleniach.
      To fakt, zamach jest bardzo powazny, nie czuje sie absolutnie
      kompetentna osoba, aby oceniac polityczny wymiar itd...ale -
      poniewaz spedzilam w Indiach pare lat, w tym ponad rok w hotelu Taj
      Mahal, wiem tylko tyle, ze kazda akcja tam jest totalnie
      niezorganizowana, kompletny chaos i brak jakiejkolwiek koordynacji
      dzialan....wiec trzymajmy kciuki za tych zakladnikow......


    • lutski Indie vs Pakistan 27.11.08, 01:57
      2008/2009
    • sselrats Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną awa... 27.11.08, 05:42
      "za zamachami w Indiach stoja islamisci" za ktorymi stoi CIA
      • calcinus Re: Mroziewicz: zamach w Indiach bardzo poważną a 27.11.08, 08:47
        Tak, z pewnoscia. Ten tzw. Islam to wynalazek CIA, 1500 lat temu juz go
        wynalezli. Muzulmanie kochaja pokoj, Izreal, USA, Indie itd... tylko grupa
        agentow CIA psuje im opinie w swiecie.
    • cor-tex to wyglada na robote tworcow "nowego ladu 27.11.08, 09:27
      swiatowego" zwanego inaczej neokolonializmem. Komus sie nie podoba,
      ze Indie wyzwalaja sie z nedzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka