a.adas
06.12.08, 18:06
największy kłopot może być z prezydenckimi planami Tuska. Już tuż po wyborach
było widać, ze to obszar na którym Platforma może się potknąć, w dobie
głębokiego (odpukać) kryzysu upadek staje się poważniejszy. Groźny nie tylko
dla Tuska, ale także Polski. Bo jak zacznie się licytacja w ramach kampanii
wyborczej (a realnie zacznie się ona najpóźniej we wrześniu przyszłego roku),
to czeka nas kilkanaście miesięcy "nierządu".
A wybory parlamentarne też mogą się odbyć już na wiosnę 2011 (pamiętajmy o
drugim półroczu 2011), a może nawet z prezydenckimi (jeśli obie główne partie
będą chciały połączyć prezydencki plebiscyt z wyborami parlamentarnymi, to kto
wie?).