gregsmile 08.12.08, 08:28 bo tak działa polska policja, z daleka od zbirów i gangsterów, a mocni w gębie i czynach do spokojnych ludzi, głównie do kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luzyczanin Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 08:33 gregsmile napisał: > bo tak działa polska policja, z daleka od zbirów i gangsterów, a > mocni w gębie i czynach do spokojnych ludzi, głównie do kobiet. w 100% popieram , tak wyglądają nasi " Bronić i Służyć " Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Niestety wg. prawa powinna pobrać krew,nawet wbrew 08.12.08, 09:00 Niestety wg. prawa powinna pobrać krew,nawet wbrew woli podejrzanego. Odpowiednie przepisy weszły w życie jakies 2 lata temu. Moim zdaniem są idiotyczne, gdyż to nie jest łatwa sprawa pobrać krew wierzgającemu i rzucającemu się przestępcy (i to 2 x w odstępie godziny). Łatwo też wtedy zakłuć siebie lub funkcjonariusza. Jakoś nikt z głupolów na górze nie wpadł na pomysł aby odmowa pobrania krwi do badania była interpretowana na niekorzyść oskarżonego (bodajże tak jest w Stanach). Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:05 Tylko, jeżeli krew ma być pobrana od "nietrzeźwego kierowcy". Tylko w takim wypadku lekarz musi pobrać krew wbrew woli pacjenta. Tylko bowiem w ustawie prawo o ruchu drogowym jest bowiem przepis derogujący generalny zakaz przeprowadzania zabiegów bez zgody pacjenta. Mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:09 A jakich innych przypadków dotyczy w praktyce ten problem? Oczywiście, że ma obowiązek, oczywiście, że osoba podejrzana ma obowiązek poddać się takiemu badaniu. Największa ogólnopolska gazeta oszczędza na zatrudnieniu kogoś, kto miałby pojęcie o prawie. Potem takie skutki... Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawca.mysli.wiekszej.polowy kolejny sukces polskiej policji !!! gratuluje !!! 08.12.08, 09:40 Odpowiedz Link Zgłoś
expert_spod_mostu_kierbedzia nasze Państwo jest chore .. i nie jest to jakiś 08.12.08, 11:16 kaszelek albo insza chrypka .. Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Wreszcie nie ma Prawa i Sprawiedliwosci! Hura!!!!! 08.12.08, 15:40 Jest wolnosc do wszystkiego! ROBTA CO CHCETA! BRAWO TUSEK! BRAWO CWIOKALA! BRAWO PO! TAK TRZYMAC! Odpowiedz Link Zgłoś
inzynier2 Oczywiście Pana Władzy trzeba słuchać? 08.12.08, 20:31 spokojny.zenek napisał: > Oczywiście, że ma obowiązek, oczywiście, że osoba podejrzana ma > obowiązek poddać się takiemu badaniu. Oczywiście to PRL się skończył 19 lat temu. Tam trzeba było Pana Władzy słuchać, bo dał pałą w łeb. Teraz każdy powinien przestrzegać prawa, a szczególnie policja. Oczywiście policja powinna znać aktualne przepisy prawa w Polsce. Z artykułu wynika, że w Piotrkowie tak nie jest. To źle i policja powinna to poprawić. Odpowiedz Link Zgłoś
karol_7 Re: Oczywiście Pana Władzy trzeba słuchać? 08.12.08, 20:35 inzynier2 napisał: > spokojny.zenek napisał: > > Oczywiście, że ma obowiązek, oczywiście, że osoba podejrzana ma > > obowiązek poddać się takiemu badaniu. > > Oczywiście to PRL się skończył 19 lat temu. Tam trzeba było Pana Władzy słuchać > , > bo dał pałą w łeb. Teraz każdy powinien przestrzegać prawa, a szczególnie > policja. Oczywiście policja powinna znać aktualne przepisy prawa w Polsce. Z > artykułu wynika, że w Piotrkowie tak nie jest. To źle i policja powinna to popr > awić. Po,je.by policyjne Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 07:25 inzynier2 napisał: > Oczywiście policja powinna znać aktualne przepisy prawa w Polsce. Na przykład te, z których wynikają zasady badań osób zatrzymanych. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 14:38 Ty debilu i "prawniku" z bożej łaski, przeczytaj sobie dzisiejszy artykuł wyborcza.pl:80/1,75248,6041168,Policja_ponad_prawem.html?nltxx=2015058&nltdt=2008-12-09-05-11 Masz w nim wypowiedzi takich "ignorantów" prawniczych jak prof. Andrzej Zoll, sędzia Sądu Najwyższego, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego i były Rzecznik Praw Obywatelskich oraz prof. Zbigniew Hołda - b. dziekasn Wydz. Prawa UJ i wiceprzewodniczący Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 15:02 Kiedy to Hołda był dziekanem Wydziału Prawa? Gdzie w tym tekście Zoll mówi cokolwiek, co świadczyłoby o nieznajomości przez niego przepisów o pobieraniu krwi od zatrzymanych? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 15:22 spokojny.zenek napisał: > Kiedy to Hołda był dziekanem Wydziału Prawa? > Gdzie w tym tekście Zoll mówi cokolwiek, co świadczyłoby o nieznajomości przez > niego przepisów o pobieraniu krwi od zatrzymanych? Zenuś, puknij się w ten pusty łeb, tylko ostrożnie, by cię echo nie zabiło. Czy PROFESOR Hołda był dziekanem, prodziekanem, czy też tylko autorytetem, nie ma znaczenia. Wypowiedź jest JEDNOZNACZNA. Rozmumiem, że jesteś największym autorytetem prawnym w III (może IV) RP. Czyżbyśmy dyskutowali z jego nieomylnością Zbigniewem Z.??? Lepiej idź posuwać tę swoją Patrycję K., bo niedoj..na kobieta jest gorsza od najgorszego prawa. Sorry za język, ale do debila trafiają tylko prymitywne argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 16:32 www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php?%20%20option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 I co, chamusiu? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 17:37 spokojny.zenek napisał: > www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php?%20%20option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 > I co, chamusiu? Oczywiście, że nico Zenusiu. Sugerujesz, że piotrkowscy policjanci łamiący prawo na swojej stronie internetowej się do tej porażki przyznają??? Ale z tej strony wynika, że potencjalny zbir załatwił nie dwóch, ale co najmniej czterech stróżów prawa. Dzięki za ochronę, ale przestępcy przynajmniej dają jakąś szansę. A policja jak nie udupi - bo ktoś mądry im nie pozwoli, to wyjmie kajdanki, pały i w "świetle" prawa załatwi bezbronnego. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: wystarczy przestrzegać przepisów 10.12.08, 15:03 Tępi, ale bezczelni policjanci mogą sobie na swojej stronie internetowej napisać co im się żywnie podoba. Problem w tym, że w społeczeństwie polskim trafiają się tacy admiratorzy tych cynicznych nieuków i arogantów jak Ty. Ty nawet nie potrafisz zrozumieć co znaczy cudzysłów przy określeniu prof. Zolla "ignorantem" prawniczym. Otóż, oznacza on, tępaku, ironizowanie z twojego stawania na głowie aby uznać bezczelnych i aroganckich policjantów za rzetelnych przedstawicieli organów porządkowych. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: wystarczy przestrzegać przepisów 09.12.08, 15:13 Też mu to pisałem. Uznał, że to przekłamanie mediów. Pewnie, gdyby GW opublikowała wypowiedź potwierdzającą jego poglądy, broniłby jej jak lew. Co to być dobry uczynek? - Kali komuś ukraść krowa. A zły? - Ktoś Kalemu ukraść krowa. Sienkiewicz - "W pustyni i w puszczy" A w naszych czasach: Co to być dobry uczynek? - Zenek komuś przyj..ać słowem. A zły? - Ktoś Zenkowi przedstawić prawdę. Szkoda nerwów, zwłaszcza, że durny zomowiec skończył służbę i poszedł do domu. Dzieci. Żony i psa. Dobermana pewnie. Odpowiedz Link Zgłoś
brzezozka Nie kumam, przeciez gazeta to tylko opisała 08.12.08, 10:47 a szef łódzkiej izby lekarskiej stwierdził ze policji wina a wy jesteście od tego żeby samemu wnioski wyciągać, chyba że samodzielne myślenie sprawia wam ból. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Nie kumam, przeciez gazeta to tylko opisała 08.12.08, 10:58 Jasne. Gazeta "tylko" opisała, w tytule sugerując, że lekarka została aresztowana za niewinność. Co, najłagodniej mówiąc, jest dość wątpliwe. Mówiąc ściślej: mogę sobie wyobrazić, że rzeczywiście miała powody by odmówić. Albo też sytuację, w której np. policjanci nie dopełnili obowiązków, czy coś w ten deseń. Ot, chociażby - człowiek się szarpie, lekarka mówi "panowie, nie mogę tego zrobić, bo facetowi rozwalę żyłę" (albo coś w ten deseń) i zostaje aresztowana. Tyle tylko, że z artykułu nic takiego nie wynika, wynika natomiast, że facet powiedział "nie", a lekarka - wbrew prawu - uznała, że jest to wystarczający powód, by zaprzestać badania. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz A gdyby była grożba zakażenia HIV ? 08.12.08, 11:15 otis_tarda napisał: > Jasne. Gazeta "tylko" opisała, w tytule sugerując, że lekarka została > aresztowana za niewinność. Co, najłagodniej mówiąc, jest dość wątpliwe. > > Mówiąc ściślej: mogę sobie wyobrazić, że rzeczywiście miała powody by odmówić. > Albo też sytuację, w której np. policjanci nie dopełnili obowiązków, czy coś w > ten deseń. A ja akurat mogę to sobie wyobrazić. Wystarczy ,ze podejrzany mowi ,iz nie prowadził "po pijaku" ( a tylko wtedy mozna mu pobrac krew "na silę"), policja zgarnęła go z ulicy , bo sikał pod sklepem, a na dotaek jest nosicielem HIV. W takich przypadkach (HIV)sa pewne procedury medyczne, których lekarka akurat być może nie mogła zastosować . Ale to wszystko jest nieważne. Nawet jesli gość prowadził po pijaku , nawet jeśli lekarka "złośliwie" odmówiła pobrania krwi- to wystarczyło ja po prostu wezwać na przesłuchanie. Kajdanki , wyprowadzanie w kapciach - to było celowe poniżanie publiczne , prostacka , chamska zemsta. Ci policjanci , ich szefowie, powinni natychmiast byc wywaleni z roboty. Takich policjantów to trzeba się bać i unikać jak zarazy. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: A gdyby była grożba zakażenia HIV ? 08.12.08, 12:05 "A gdyby tu było przedszkole?" Odnoszę się do artykułu. Tylko i wyłącznie. To raz. Dwa: dopuszczam możliwość, że lekarka miała rację. Ale, do licha, nic o tym w artykule nie ma. Trzy: wyprowadzanie w kajdankach w takiej sytuacji to skandal. Tyle, że - odbijając piłeczkę - można powiedzieć "co, jeśli wzorem Blidy zechce sobie coś zrobić". Pamiętasz, jaka była wtedy histeria, że "policja nie dopilnowała"? Odpowiedz Link Zgłoś
zojek2 Re: A gdyby była grożba zakażenia HIV ? 08.12.08, 17:54 Takich policjantów to trzeba się bać i unikać jak zarazy. Pieknie powiedziane. A jak to zrobic? Pomijac Piotrkow Trybunalski z daleka? A moze cale wojewodztwo? Czy moze lepiej Polske w ogole, bo nie wiadomo, gdzie stacjonuja ich koledzy ze szkolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
brzezozka Tytuł jest adekwatny do wypowiedzi lekarza 08.12.08, 11:22 myślenie jednak boli co? Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Nie kumam, przeciez gazeta to tylko opisała 08.12.08, 23:46 otis_tarda napisał: > facet powiedział "nie", a lekarka - wbrew prawu - uznała, że jest > to wystarczający powód, by zaprzestać badania. Wbrew jakiemu prawu? Akt prawny, artykuł, paragraf itd. Twoje przekonanie, że "wbrew prawu" nie wystarczy aby wydawać tak jednoznaczne opinie! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek następny analfabeta... 09.12.08, 07:29 burlasino napisała: > otis_tarda napisał: > > facet powiedział "nie", a lekarka - wbrew prawu - uznała, że jest > > to wystarczający powód, by zaprzestać badania. > > Wbrew jakiemu prawu? Akt prawny, artykuł, paragraf itd. Stosowne przepisy były w tej dyskusji cytowane niezliczoną ilość razy. k.p.k., rozporządzenia z 2002 i 2005. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: następny analfabeta... 09.12.08, 14:43 Rozporządzenia to rą akty prawne niskiej rangi, które nie mogą uchylać praw nadrzędnych, tj. Kodeksu Karnego, który jest ustawą i mówi: "kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności" oraz Europejskiej KOnwencji Bioetycznej. A może, według Ciebie, ważniejszy od ustawy jest też teleks od komendanta policji? Coś mi na to wygląda, Ty zasmarkany "prawniku" i zamordysto! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: następny analfabeta... 09.12.08, 15:03 myzeszwagrem napisał: > Rozporządzenia to rą akty prawne niskiej rangi, które nie mogą > uchylać praw nadrzędnych, tj. Kodeksu Karnego, który jest ustawą i > mówi: "kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega > grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności" > oraz Europejskiej KOnwencji Bioetycznej. A więc wydaje ci się, że w sytuacji, gdy ustawa nie wymaga zgody pacjenta, lekarz odpowiada? No bo też było "bez zgody"... Człowieku, nie kompromituj się. Odpowiedz Link Zgłoś
jurekpy Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 12:21 Nie chcę prowadzić akademickiej dyskusji czy lekarka miała obowiąząek czy też nie ? Problemem jest jednak łatwość i bezkarność,z jaką policjanci pozbawili tej pani wolności. Takie zachowanie stróżów prawa jest doprawdy karygodne. Wracającego lekarza z dyżuru do domu potraktowano jak recydywistę !!!. Chyba należy się nam jakieś zdecydowane wyjaśnienie tego czynu ze strony Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek jeszcze jeden... 08.12.08, 12:25 jurekpy napisał: > Nie chcę prowadzić akademickiej dyskusji czy lekarka miała > obowiąząek czy też nie ? I słusznie, bo to jest niestety jasne. > Problemem jest jednak łatwość i bezkarność,z jaką policjanci > pozbawili tej pani wolności. > Takie zachowanie stróżów prawa jest doprawdy karygodne. A konkretnie? > Wracającego lekarza z dyżuru do domu potraktowano jak > recydywistę !!! To przesłanką zatrzymania jest recydywa??? Od kiedy to tak? Odpowiedz Link Zgłoś
jurekpy Re: jeszcze jeden... 08.12.08, 14:43 Słuchaj spokojny Zenku, twój niebianski spokój przypomina mi orkiestrę grającą na tonącym Titanicu.Czy naprawdę niczego nagannego nie dostrzegasz w działaniach policji wobec lekarki,czy jedyną możliwością doprowadzenia jej na komisariat policji były kajdanki na rękach założone w obrecności innych pracowników szpitala i pacjentów ?. Czy naprawdę nie dostrzegasz,że upodlono osobę,która właśnie skończyła dyżur lekarski,która być może leczy również twoje dzieci ?. Myślę,że zmienisz zdanie,jak przypadkiem idąc ulicą,dostaniesz gumową pałą po plecach od policjanta,bo do ciebie było mu blizej. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: jeszcze jeden... 08.12.08, 14:46 jurekpy napisał: > Słuchaj spokojny Zenku, > twój niebianski spokój przypomina mi orkiestrę grającą na tonącym > Titanicu.Czy naprawdę niczego nagannego nie dostrzegasz w > działaniach policji wobec lekarki,czy jedyną możliwością > doprowadzenia jej na komisariat policji były kajdanki na rękach > założone w obrecności innych pracowników szpitala i pacjentów ?. > Czy naprawdę nie dostrzegasz,że upodlono osobę,która właśnie > skończyła dyżur lekarski,która być może leczy również twoje dzieci ?. > Myślę,że zmienisz zdanie,jak przypadkiem idąc ulicą,dostaniesz > gumową pałą po plecach od policjanta,bo do ciebie było mu blizej. Jurek, on nie dostanie. To on będzie walił... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: jeszcze jeden... 09.12.08, 06:47 jurekpy napisał: > Słuchaj spokojny Zenku, > twój niebianski spokój przypomina mi orkiestrę grającą na tonącym > Titanicu.Czy naprawdę niczego nagannego nie dostrzegasz w > działaniach policji wobec lekarki,czy jedyną możliwością > doprowadzenia jej na komisariat policji były kajdanki na rękach > założone w obrecności innych pracowników szpitala i pacjentów ?. Czy nie wypowiadałem się na ten temat wiele razy? Czy właściwą metodą jest atakowanie kogoś bez zapoznania się z jego wypowiedziami? Odpowiedz Link Zgłoś
starod Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 17:12 jurekpy napisał: > Nie chcę prowadzić akademickiej dyskusji czy lekarka miała > obowiąząek czy też nie ? > Problemem jest jednak łatwość i bezkarność,z jaką policjanci > pozbawili tej pani wolności. > Takie zachowanie stróżów prawa jest doprawdy karygodne. > Wracającego lekarza z dyżuru do domu potraktowano jak > recydywistę !!!. > Chyba należy się nam jakieś zdecydowane wyjaśnienie tego czynu ze > strony Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co cię dziwi???? Wiekszość komendantów policji i proroków to poziobrowska pozostałość, czyli złogi kaczobolszewii. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Tchórze i fajtłapy, za to bezczelni 08.12.08, 23:53 jurekpy napisał: > Problemem jest jednak łatwość i bezkarność,z jaką policjanci > pozbawili tej pani wolności. > Takie zachowanie stróżów prawa jest doprawdy karygodne. Oczywiście, masz rację. To kolejny przykład, że od czasów PRL polska policjanie dokonała żadnego postepu jeśli chodzi o skuteczność, natomiasr stała stała się tylko bardziej brytalna i bezczelna. W Chodlu (lubelskie) zastrzelono chłopaka, bo nie zatrzymał się na motocyklu, w Poznaniu zabito młodego człowieka, a drugiego uczyniono inwalidą na całe życie, bo policjantom wydawało się, że to podejrzani, w Łodzi zabito dwoje studentów, bo policjantom zdawało się, że mają gumowe kule (a mieli ostre) itd itp. Natomiast w przyadkach, gdy przestępcy są zdeterminowani, policjanci dają się okpić lub zgoła wystrzelać jak kaczki (Magdalenka). Gieroje wobec słabych i bezbronnych, tchórze i fajtłapy wobec przestęców! Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.jonek Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 12:54 spokojny.zenek napisał: > A jakich innych przypadków dotyczy w praktyce ten problem? > Oczywiście, że ma obowiązek, oczywiście, że osoba podejrzana ma obowiązek podda > ć > się takiemu badaniu. > Największa ogólnopolska gazeta oszczędza na zatrudnieniu kogoś, kto miałby > pojęcie o prawie. Potem takie skutki... jaki obowiazek jaki?! sie pytam dmuchac w alkomat tez ma obowiazek a jak nie chce to co zmusisz go? jak? powiedz, duzo policjantow by kupilo ten pomysl, wiec? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek że co? 08.12.08, 12:58 Osoba podejrzana ma obowiązek poddać się pobraniu krwi. To jest absolutnie jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
luki.wawa Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 19:46 Nie wiem jakie studia kończyłeś. Ale chyba nie prawnicze. Bo każdy student prawa wie że nikt nikogo nie może zmusić do podjęcia się zabiegowi, oczywiście są wyjątki. Ale w tym przypadku nie było podstawy prawnej aby taki zabieg wykonać. A tym bardziej badanie na wirus HIV. W innym przypadku policja mogła by każdego badać na posiadanie wirusa lub choroby. Inną sytuacją jest nietrzeźwy kierowca. Bo nawet jeżeli był chory to co. Można mu zarzut postawić za pogryzienie. Nasza droga policja, szczególnie ta uliczna nie jest zbyt wyedukowana od strony prawnej. Ale podstawowe akty mogli by znać Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 23:42 spokojny.zenek napisał: > Oczywiście, że ma obowiązek, oczywiście, że osoba podejrzana ma > obowiązek poddać się takiemu badaniu. Przepisa, człowieku, przepis! Akt prawny, artykuł lub punkt. Na słowo to można obiecywać lody. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek czemu udajesz, że nie widzisz? 09.12.08, 07:30 Wszystkie przepisy były w tej dyskusji linkowane lub in extenso wklejane niezliczoną ilość razy. Czemu udajesz, że tego nie widzisz? www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Oprócz tego k.p.k. Odpowiedz Link Zgłoś
myzeszwagrem Re: czemu udajesz, że nie widzisz? 09.12.08, 14:46 Rozporządzeniem komendanta policji to możesz sobie wytapetowac kibel. Lekarkę obowiązują przepisy wyższej rangi, np. Kodeksu Karnego. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek kto to w ogóle jest? 09.12.08, 15:04 Lekarka ma obowiązek pobrać krew w takim przypadku i nie moze się zasłaniać k.k., ponieważ jest oczywiste (nie tylko dla każdego, kto ma wykształcenie prawnicze, ale dla każdego rozsądnego człowieka), że o odpowiedzialności z tego przepisu k.k. w ogóle nie może być w takiej sytuacji mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Badanie to nie pobranie krwi 09.12.08, 17:53 Wiec ten przepis podanej sytuacji nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:17 Nie tylko. Zerknij do kpk, art 74. "Moim zdaniem są idiotyczne, gdyż to nie jest łatwa sprawa pobrać krew wierzgającemu i rzucającemu się przestępcy (i to 2 x w odstępie godziny). Łatwo też wtedy zakłuć siebie lub funkcjonariusza." Wtedy *zapewne* zabieg pobrania krwi podpada pod "zagrażanie zdrowiu podejrzanego/osoby podejrzanej" i można odmówić pobrania. Możliwe, że tak było w tym przypadku - ale tego się oczywiście z artykułu nie dowiemy. Sama odmowa z pewnością nie wystarczy, by nie przeprowadzać zabiegu. No a kajdanki w takiej sprawie to przesada, choć po sprawie św. Barbary Męczennicy Śląskiej nawet się bardzo policjantom nie dziwię ;). Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:25 Art. 74 kpk nie nakłada obowiązku na lekarza, lecz na podejrzanego. A co jeżeli podejrzany nie stosuje się do tego obowiązku i nadal odmawia? Kpk nie mówi, że lekarz nie jest związany wyrażoną w ustawie o zawodzie lekarza zasadą, że zabieg tylko za zgodą. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:37 Łał. Coraz lepiej: na jakiej podstawie zatem lekarz ma odmówić policji ZGODNEGO Z PRAWEM działania - bo takim jest pobranie krwi pod przymusem, mimo braku zgody osoby podejrzanej? Przepis proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:43 Na podstawie art 32 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Coś o lex specialis słyszałeś? 08.12.08, 09:44 Coś o regule lex specialis słyszałeś? Nie słyszałeś? To po co się kompromitujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
777newbetterfastersatan Re: Coś o lex specialis słyszałeś? 08.12.08, 09:46 Spokojnie Zenku. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Coś o lex specialis słyszałeś? 09.12.08, 00:01 Zacytuj to "lex specialis", a nie błyskaj zwrotami obcojęzycznymi bez pokrycia w dokumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:49 "Reguły kolizyjne". Se zerknij do jakiejś wikipedii, albo czegoś, jak to działa, bo mi się już nie chce tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 10:00 Ręce opadają, gdy się widzi poziom kretynizmu prawnego w społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 10:09 Zaoftopikuję: a skąd niby mają wiedzieć? Przeszedłem normalną ścieżkę edukacji, podstawówka plus liceum - i nie spotkałem się ani razu z jakąś, choćby podstawową, wiedzą na temat prawa. Szkoła nie uczy, zostają media - a poziom ich jest mniej więcej taki, jak w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 10:13 Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Świadomość prawna to wycinek świadomości obywatelskiej. Ta jest w Polsce na katastrofalnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Policja postąpiła żle 08.12.08, 10:43 spokojny.zenek napisał: > Niestety muszę się z Tobą zgodzić. > Świadomość prawna to wycinek świadomości obywatelskiej. Ta jest w Polsce na > katastrofalnym poziomie. Opisywana sprawa (jak widać z dyskusji) nie jest prosta i jednoznaczna. Trudno wymagać od lekarki- (Polaka-szaraka) , aby znała wszelkie mozliwe interpretacje i wykladnie prawne w takim nagłym i trudnym przypadku. Jak twierdzisz , podejrzany "miał obowiązek się poddac badaniu". Ale się nie chciał z tego obowiazku wywiązac ( i co mu zrobisz ?). Zmuszanie lekarki w tej sytuacji do "działania" i to wbrew innym przepisom - było wielkim błędem ze strony policji. A już na skandal zakrawa doprowadzanie jej w kajdankach na przesłuchanie. Zakładam ,że ją przesłuchali i wypuścili a nie zamkneli. Czy nie wystraczyło wezwać ją na to przesłuchanie ? Jakie "dobro" było zagrozone? Czy lekarka miała zamiar uciekac , ukrywac się ? Jaki w końcu "wyrok" groził jej za to "przestępstwo" , że aż trzeba było doprowadzać ja skutą ? Może z 15 lat więzienia i dlatego była grożba stawiania oporu i ucieczki ? Policja w tej sprawie wykazała się nie tylko niekompetencją , ale zwykłą prostacką złośliwością. Po prostu chcieli "dokopać" lekarce. A potem w kręgach "wymiaru sprawiedliwości" jest infantylne zdziwienie ,ze Polak -szarak nie szanuje tego wymiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Policja postąpiła żle 08.12.08, 11:23 remik.bz napisał: > Opisywana sprawa (jak widać z dyskusji) nie jest prosta i > jednoznaczna. Z prawnego punktu widzenia jest. To, że ktoś z własnej nieznajomości prawa robi cnotę nie sprawia, że sytuacja przestaje byc jednoznaczna. > Trudno wymagać od lekarki- (Polaka-szaraka) , aby > znała wszelkie mozliwe interpretacje i wykladnie prawne w takim > nagłym i trudnym przypadku. Przypadek nie jest ani nagły ani trudny. Podobne przypadki zdarzają się tysiącami jak Polska długa i szeroka. Zaś od lekarki nie tylko można ale TRZEBA wymagać znajomości podstawowych regulacji prawnych dotyczących jej zawodu. > Jak twierdzisz , podejrzany "miał obowiązek się poddac badaniu". > Ale się nie chciał z tego obowiazku wywiązac ( i co mu zrobisz ?). To też jest jasne. Stosuje się wówczas przymus bezpośredni. > A już na skandal zakrawa doprowadzanie jej w kajdankach na > przesłuchanie. To zupełnie inna sprawa. W świetle obowiązujących przepisów kajdanki można było założyć. Nie jest jednak jasne, czy w tym konkretnym przypadku rzeczywiście było to konieczne. Znacznie większym skandalem jest sposób, w jamki to zostało przez żurnalistów opisane. UI ten tytuł, że niby aresztowana "za niewinność". > Jaki w końcu "wyrok" groził jej za to "przestępstwo" Skąd ten cudzysłów? Prawodpodobnie popełniła przestępstwo, dawanie cudzysłowu jest manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz No to jaki wyrok grozi lekarce ? 08.12.08, 12:20 spokojny.zenek napisał: Zaś od lekarki nie tylko można ale TRZEBA > wymagać znajomości podstawowych regulacji prawnych dotyczących jej zawodu. Rozumiem ,że od Prezesa Izby Lekarskiej ( chyba nie przekręciłem nazwy ? ) tez ? A ten jednak mocno popiera lekarke. Chyba jednak sytuacja nie była tak jednoznaczna. Ktos tu na forum cos pisał o HIV. A to komplikuje sprawę. Ale się nie chciał z tego obowiazku wywiązac ( i co mu zrobisz ?). > To też jest jasne. Stosuje się wówczas przymus bezpośredni. Z artykułu nie wynika , aby policjanci go zastosowali . I znowu to podejrzenie HIV... To zupełnie inna sprawa. W świetle obowiązujących przepisów kajdanki można było > założyć. Nie jest jednak jasne, czy w tym konkretnym przypadku rzeczywiście był > o > to konieczne. Ano włąsnie. Skoro oburzano sie na wizje skutej Blidy podejrzanej o potężnego kalibru przestępstwo , to chyba tym bardziej w tym przypadku nalezy się oburzyć. Jaki w końcu "wyrok" groził jej za to "przestępstwo" > > Skąd ten cudzysłów? Prawodpodobnie popełniła przestępstwo, dawanie cudzysłowu > jest manipulacją. OK. A więc jaki wyrok grozi jej za to przestępstwo ? Pójdzie siedzieć ku przestrodze innych lekarzy ceniących sobie kodeksy etyczne ? Bardzo to "wzmocni" wizerunek, autorytet i szacunek dla polskiego wymiaru sprawiedliwosci . Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: No to jaki wyrok grozi lekarce ? 09.12.08, 06:49 remik.bz napisał: > spokojny.zenek napisał: > Zaś od lekarki nie tylko można ale TRZEBA > > wymagać znajomości podstawowych regulacji prawnych dotyczących jej > zawodu. > > Rozumiem ,że od Prezesa Izby Lekarskiej ( chyba nie przekręciłem > nazwy ? ) tez ? Tym bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Nie głupio Ci teraz Zenku ? 08.12.08, 16:07 No i popatrz Zenku , tak bronileś tych "policjantów" (cudzysłów konieczny). A tu okazuje się ,rzeczywiście sprawa HIV wchodziła w rachube i policjanci zachowywali sie jak dzieciaki w krótkich majtkach w piaskownicy, którym niestety do ręki dano brzytwę. I nie była to prosta sprawa jakich tysiące jest w Polsce- jak sugerowałeś. Gdyby ta sprawa wydarzyła się za rządów PiS-u to byłoby larum na całą UE. Zamknięto w areszcie niewinna ( tak niewinna ) kobietę dla prostackiej zemsty. A tak nawiasem - jaki wplyw na przebieg śledztwa miało natychmiastowe przebadanie podejrzanego o cos tam (nie wiemy o co ) na obecność wirusa HIV ? Jesli chcesz podnieść autorytet wymiaru sprawiedliwości , to wyjrzyj czasem Zenku z gąszczu paragrafów i posłuchaj głosu Polaka-szaraka. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Nie głupio Ci teraz Zenku ? 08.12.08, 16:34 A swoją drogą, Zenuś, ciekawe, że jak fajrant nadciągnął, to cała ognista dyskusja oklapnęła. Na wszselki wypadek wyjaśniam, że chwilowo jestem na chorobowym. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek I głupio ci teraz remiku? 09.12.08, 07:14 I głupio ci teraz remiku? Nie, tobie nigdy nie jest głupio. To jedna z definicyjnych cech trolla. www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Odpowiedz Link Zgłoś
remik.bz Zenku , bronisz niegodziwości 09.12.08, 09:03 spokojny.zenek napisał: > > I głupio ci teraz remiku? > Nie, tobie nigdy nie jest głupio. To jedna z definicyjnych cech trolla. > > www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Zenku prawo jest po to aby bronic nas Polaków -szaraków. Prawo nie jest sztuką dla sztuki - jak sugerujesz. W tym przypadku z lekarka postapiono wyjątkowo po łajdacku , a Ty tego draństwa z uporem maniaka bronisz . Zamknięto w więzieniu ( tak dla Polaka -szaraka areszt to nie zaden "środek zapobiegawczy " tylko więzienie) kobietę - właściwie w imię czego ? Chyba tylko dla prostackiej zemsty, bo szacunku dla prawa tym nie podniesiono. Wprost przeciwnie. Czy naprwdę sprawa była takiej wagi ,ze nie mozna było absolutnie uniknąć zatrzymania? nie mozna było nomalnie wezwać na przesłuchanie? Zamknięto ja w więzieniu , skuto kajdankami tylko dlatego ,że przepis na to zezwala ( nie nakazuje). A to dla mnie obrzydliwa argumentacja. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek remiku, znowu udajesz, że nic nie rozumiesz. 09.12.08, 09:38 remik.bz napisał: > Zenku prawo jest po to aby bronic nas Polaków -szaraków. Owszem, na przykład przed przestępcami, których losem tak sie nagle przejąłeś, że chcesz im przyznać prawo do dowolnego decydowania o tym, czy dać sobie pobrać krew czy nie. > W tym przypadku z lekarka postapiono wyjątkowo po łajdacku Teraz znowu kłamiesz, bo już kilka razy wypowiedziałem się jasno, wyraźnie i jednoznacznie, że zapewne przesadzono z tym zatrzymaniem. Coi jednak nie zmienia faktu, że postąpiła ona niezgodnie z prawem, wręcz właśnie łajdacko, czego ty jakos dziwnym trafem nie potrafisz zauważyć. > Zamknięto w więzieniu ( tak dla Polaka -szaraka areszt to nie > zaden "środek zapobiegawczy " tylko więzienie) kobietę - właściwie w > imię czego ? Kobieta była oczywiście niewinna, nic złego nie zrobiła, w ogóle medal jej dać? > Czy naprwdę sprawa była takiej wagi ,ze nie mozna było absolutnie > uniknąć zatrzymania? Czy nie wypowiadałem się na ten temat wiele razy? Czemu udajesz, że nie potrafisz rozdzielić dwóch kwestii - przestępstwa zapewne przez nią popełnionego i zatrzymnia które nazajutrz nastąpiło? Remiku, znowu udajesz, że nic nie rozumiesz. Tylko po to, żeby mnie złośliwie napaść. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: remiku, znowu udajesz, że nic nie rozumiesz. 09.12.08, 10:50 spokojny.zenek napisał: > remik.bz napisał: > > > > Zenku prawo jest po to aby bronic nas Polaków -szaraków. > > Owszem, na przykład przed przestępcami, których losem tak sie nagle przejąłeś, > że chcesz im przyznać prawo do dowolnego decydowania o tym, czy dać sobie pobra > ć > krew czy nie. Zenuś, a w którym momencie człowiek może być uznany za przestępcę? Do tej pory myślałem, że dopiero po udowodnieniu mu winy i skazaniu prawomocnym wyrokiem. Ale otworzyłeś mi oczy - przestępcą staje się każdy tuż po zatrzymaniu przez policję. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek logika marksistowska? 09.12.08, 11:00 > Zenuś, a w którym momencie człowiek może być uznany za przestępcę? > Do tej pory myślałem, że dopiero po udowodnieniu mu winy i skazaniu > prawomocnym wyrokiem. Wniosek - nie wolno nikogo zatrzymać, no bo jeszcze nie jest przestęscą. Nie wolno nikogo tymczasowo aresztować - no bo nie jest przestępcą. Nie wolno nawet nikogo wezwać na przesłuchanie w charakterze podejrzane. No bo jakże to - nie jest przestępcą. Na szczęście ustawodawca (także wszędzie indziej na świoecie) jest innego zdania i przewiduje te instytucje prawne. Całe szczęście, że znani mi osobiście lekarze mają nieco lepsze pojęcie o logice. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: logika marksistowska? 09.12.08, 11:23 spokojny.zenek napisał: > > > Zenuś, a w którym momencie człowiek może być uznany za przestępcę? > > Do tej pory myślałem, że dopiero po udowodnieniu mu winy i skazaniu > > prawomocnym wyrokiem. > > Wniosek - nie wolno nikogo zatrzymać, no bo jeszcze nie jest przestęscą. Nie > wolno nikogo tymczasowo aresztować - no bo nie jest przestępcą. Nie wolno nawet > nikogo wezwać na przesłuchanie w charakterze podejrzane. No bo jakże to - nie > jest przestępcą. > Na szczęście ustawodawca (także wszędzie indziej na świoecie) jest innego zdani > a > i przewiduje te instytucje prawne. > > Całe szczęście, że znani mi osobiście lekarze mają nieco lepsze pojęcie o logic > e. Chwilę, ale to Ty uznałeś tego człowieka za przestępcę. W ulubionym Twoim art. 74 jest mowa o oskarżonym i zatrzymanym, a nie o przestępcach. Powtarzam po raz kolejny - pobranie mu lub nie krwi na badanie w kierunku nosicielstwa HIV (na którego wynik czekałoby się trzy dni) nie ma najmniejszego wpływu na zatrzymanie lub nie podejrzanego (chyba, że policjanci czekaliby na ten wynik na korytarzu SOR, razem z delikwentem). Zatrważające jest to (od czego uparcie uciekasz), że dwóch młodych z definicji sprawnych mężczyzn nie daje sobie radę z jednym facetem, więc postanawia się odkuć na bezbronnej słabej kobiecie. I nie mów mi, że pani doktor to skrzyżowanie Agaty Wróbel z Agnieszką Rylik. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: logika marksistowska? 09.12.08, 11:30 To ciekawe, co piszesz, ale co to ma do rzeczy? Rozumiem, ze cała kłótnia wynikła z tego, czy lekarka miała czy nie miała prawo odmówić. Ubocznie dyskutowano tez o tym, czy policja nie przesadziła z tym zatrzymaniem. Co do drugiej kwestii, jasno i wyraźnie się wypowiedziałem, że prawdopodobnie przesadzili (choć oczywiście trudno oceniać na podstawie strzępów informacji i to fatalnie podanych z dziennikarskiego punktu widzenia. Co do kwestii pierwszej, wskazano przepisy, z których wynika, że nie mogła. Co prawda boeiem regułą jest wymóg zgody pacjenta, ale istnieją od tego wyjątki, między innymi w takim przypadku. Czemu wiec przypisujesz mi raz po raz jakieś dziwaczne twierdzenia, których nigdy nie prezentowałem? Czemu z maniackim uporem nazywasz mnie policjantem? W róznych wątkach byłem już wyzywany od sędziów, prokuratorów, notariuszy, adwokatów (choćby w sąsiednim), księży, Żydów, antysemitów, strażników miejskich i jajogłowych profesorów. Mogę być więc i policjantem. Myślisz, ze mnie wyprowadzisz w ten sposób z równowagi? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: logika marksistowska? 09.12.08, 11:38 > Czemu wiec przypisujesz mi raz po raz jakieś dziwaczne twierdzenia, których > nigdy nie prezentowałem? Przejrzyj swoje poprzednie posty, zwróć uwagę na fakt, że przypisuję Ci twierdzenia przy użyciu opcji "odpowiedz cytując" Czemu z maniackim uporem nazywasz mnie policjantem? W > róznych wątkach byłem już wyzywany od sędziów, prokuratorów, notariuszy, > adwokatów (choćby w sąsiednim), księży, Żydów, antysemitów, strażników miejskic > h > i jajogłowych profesorów. Mogę być więc i policjantem. Myślisz, ze mnie > wyprowadzisz w ten sposób z równowagi? Czemu? Bo tylko bo prostowałeś, gdy ktoś nazywał Cię mecenasem, księdzem czy profesorem. Natomiast do chwili obecnej nie prostowałeś na określenia funkcjonariusz czy policjant. Nie jestem weterynarzem, tylko lekarzem, choć czasem jestem zmuszony leczyć bydlaków. Różnica jest taka, że ja wyraźnie podkreślam, że jestem lekarzem, zaś Ty - jedynie że masz wiedzę z pierwszego semestru studiów prawniczych. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: logika marksistowska? 09.12.08, 11:48 topher napisał: > Czemu? Bo tylko bo prostowałeś, gdy ktoś nazywał Cię mecenasem, > księdzem czy profesorem. Natomiast do chwili obecnej nie prostowałeś > na określenia funkcjonariusz czy policjant. No to ja Cię nazwę pedofilem. I będę nazywał, dopóki nie sprostujesz. Potem zresztą napiszę, że nie wierzę w Twoje sporostowania :))) > Nie jestem weterynarzem, tylko lekarzem, choć czasem jestem zmuszony leczyć bydlaków. Udowodnij :)) > Różnica jest taka, że ja wyraźnie podkreślam, że jestem lekarzem, > zaś Ty - jedynie że masz wiedzę z pierwszego semestru studiów > prawniczych. Jako żywo, od stwierdzenia (zreszta pochodzącego od otis_tarda, nie ode mnie), że reguły kolizyjne to materia znana studentom pierwszego semestru do "wyraźnego podkreślania" że ja mam "wiedzę" tego rodzaju (i tylko - w domyśle - taką) jeszcze baaaaaardzo daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: logika marksistowska? 09.12.08, 12:49 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > > Czemu? Bo tylko bo prostowałeś, gdy ktoś nazywał Cię mecenasem, > > księdzem czy profesorem. Natomiast do chwili obecnej nie prostowałeś > > na określenia funkcjonariusz czy policjant. > > No to ja Cię nazwę pedofilem. I będę nazywał, dopóki nie sprostujesz. Potem > zresztą napiszę, że nie wierzę w Twoje sporostowania :))) Zenusiu, ręce mi opadły. I nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Nie wiem kogo bardziej obraziłeś - mnie czy też tysiące policjantów i funkcjonariuszy. Bo jeśli nazwanie Cię policjantem lub funkcjonariuszem uważasz za taką samą obelgę, jak nazwanie lekarza pedofilem, to sam potrzebujesz się leczyć. U psychiatry. > > > Nie jestem weterynarzem, tylko lekarzem, choć czasem jestem zmuszony lecz > yć > bydlaków. > > Udowodnij :)) Podaj adres, wyślę Ci kopię indeksu, dyplomu, prawa wykonywania zawodu, zaświadczenia o doktoracie, dyplomów specjalizacji. I receptę na Tolerantix. A może zażyj Laxigen??? > > > Różnica jest taka, że ja wyraźnie podkreślam, że jestem lekarzem, > > zaś Ty - jedynie że masz wiedzę z pierwszego semestru studiów > > prawniczych. > > Jako żywo, od stwierdzenia (zreszta pochodzącego od otis_tarda, nie ode mnie), > że reguły kolizyjne to materia znana studentom pierwszego semestru do "wyraźneg > o > podkreślania" że ja mam "wiedzę" tego rodzaju (i tylko - w domyśle - taką) > jeszcze baaaaaardzo daleko. > Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: logika marksistowska? 09.12.08, 13:48 topher napisał: > > No to ja Cię nazwę pedofilem. I będę nazywał, dopóki nie > sprostujesz. Potem > > zresztą napiszę, że nie wierzę w Twoje sporostowania :))) > Zenusiu, ręce mi opadły. A widzisz. Tak wygląda Twoja "argumentacja"... > Podaj adres, wyślę Ci kopię indeksu, dyplomu, prawa wykonywania > zawodu, zaświadczenia o doktoracie, dyplomów specjalizacji. O emotikonach tez nie słyszałeś. I ironii też nie czytasz, nawet tej najtoporniejszej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: logika marksistowska? 09.12.08, 14:03 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > > > No to ja Cię nazwę pedofilem. I będę nazywał, dopóki nie > > sprostujesz. Potem > > > zresztą napiszę, że nie wierzę w Twoje sporostowania :))) > > Zenusiu, ręce mi opadły. > > A widzisz. Tak wygląda Twoja "argumentacja"... Zenuś, jesteś zwykłym chamem. Żenującym ch..wym sk...synem. Przepraszam, ale jeśli się nie zniżę do twojego (specjalnie z małej litery) poziomu, to nie zrozumiesz. PS. Podeślij mi twoją córkę (jeszcze lepiej syna), to z największą przyjemnością, jako pedofil (zapomniałeś jeszcze dodać pedał lub pederasta) wyp..lę ich dziecięce d..y :):):):) > > > Podaj adres, wyślę Ci kopię indeksu, dyplomu, prawa wykonywania > > zawodu, zaświadczenia o doktoracie, dyplomów specjalizacji. > > O emotikonach tez nie słyszałeś. I ironii też nie czytasz, nawet tej > najtoporniejszej :)) > Gdybyś nie pojął, to powyżej to ironia. Z emotikonami do spółki. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Pobranie krwi nie jest badaniem!!! 09.12.08, 17:56 Badanie fizykalne (przedmiotowe) - część badania lekarskiego składająca się z oglądania ( łac. obductio), obmacywania (łac. palpatio), opukiwania (łac. percussio) i osłuchiwania (łac. auscultatio). Wywiad lekarski stanowi badanie podmiotowe. Składa się z kilku części: * skargi głównej – powodu, dla którego pacjent przybył do lekarza * historii dotychczasowej choroby – w tym punkcie należy również wypytać się o choroby towarzyszące, w badaniu pediatrycznym jest to w rzeczywistości poznanie historii rozwoju dziecka. * wywiadu rodzinnego – dotyczy chorób w rodzinie oraz stosunków między członkami rodziny * wywiadu społeczno-ekonomicznego – dotyczy sytuacji materialnej chorego, warunków w jakich mieszka i pracuje. W różnych dziedzinach medycyny proporcje i kolejność poszczególnych punktów zmieniają się. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Pobranie krwi nie jest badaniem!!! 09.12.08, 18:05 Tlenek, daj sobie spokój z dyskusjami z trepem. Szkoda czasu i energii, a w ten jego pusty łeb i tak nic nie wbijesz. Odpowiedz Link Zgłoś
burlasino Re: Policja postąpiła żle 09.12.08, 00:04 Te, domorosły prawnik (z bożej łaski)! Nie wymądrzaj się tylko cytuj odpowiednie przepisy prawne z podaniem dokumentów, artykułów i paragrafów. bo widzę, że pierdaczysz gołosłownie jak klasyczny besserwisser. Odpowiedz Link Zgłoś
4g63 Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 13:01 >Świadomość prawna to wycinek świadomości obywatelskiej. Ta jest w Polsce na katastrofalnym poziomie. ty zenuś, a komu by się chciało takie zakłamane i niesprawiedliwe prawo poznawać? po co? żeby się jeszcze bardziej w qr wi ć? ludzie czekają na normalne prawo wtedy może ktoś będzie chciał je znać, to co jest obecnie jest bez sensu i służy przestępcom. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek widać, że mam rację 08.12.08, 13:03 4g63 napisał: > ty zenuś, a komu by się chciało takie zakłamane i niesprawiedliwe prawo poznawa > ć? po co? żeby się jeszcze bardziej w qr wi ć? ludzie czekają na normalne prawo > wtedy może ktoś będzie chciał je znać, to co jest obecnie jest bez sensu i słu > ży przestępcom. No a tutaj niestety widać jednoznaczne potwierdzenie mojej tezy. Nie uczy się podstaw prawa w szkole, nie uczy się na studiach nieprawniczych, potem takie skutki. Podobni osobnicy nadają ton. Odpowiedz Link Zgłoś
ffstv pytanie 08.12.08, 22:52 czy jest prawo, ktore nakazuje lekarzowi pobrac krew od pacjenta ktory sie na to nie zgadza? Pomijam pacjentow zagrazajacych swojemu zyciu w danym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek no ile razy jeszcze o to spytasz? 09.12.08, 06:51 ffstv napisał: > czy jest prawo, ktore nakazuje lekarzowi pobrac krew od pacjenta > ktory sie na to nie zgadza? Co najmniej 6 razy stosowne przepisy były przywoływane lub linkowane w tej właśnie dyskusji. Skąd wziąłby się problem, gdyby takich przepisów nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: no ile razy jeszcze o to spytasz? 09.12.08, 17:26 I 6 razy udowodniono Ci zes kiep i przepisow nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher podaj przepis nakazujący wykonać takie badanie... 08.12.08, 23:17 Przeczytałem sobie waszą dyskusję i ciekawi mnie jedna sprawa. Gdzie dokładnie w systemie prawnym tego kraju znajduje się przepis, nakazujący lekarzowi dokonanie badania na pacjencie, który odmawia poddania się takiemu badaniu, na polecenie policji? Na pewno nie nakazuje tego art 74 KPK, który nakłada obowiązek poddana się takiemu działaniu na oskarżonego i podejrzanego (to chyba inna kategoria niż zatrzymany - patrz art.71 KPK). Jak na mój gust zachowanie lekarki było prawidłowe. Nie ma obowiązku nałożonego na nią w ustawie, więc nie musi wykonywać poleceń policji sprzecznych z jej własną etyka zawodową i regulacjami KK. A tak na marginesie, w nazwisku specjalisty z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest błąd :) Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Która to reguła kolizyjna ma zastosowanie? 08.12.08, 23:29 Która reguła ma zastosowanie? 1. Lex superior derogat legi inferiori 2. Lex specialis derogat legi generali 3. Lex posterior derogat legi priori 4. Lex posterior generali non derogat legi priori speciali Czyżby 2? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek ile razy moża to robić??? 09.12.08, 06:52 thebutcher napisał: > Przeczytałem sobie waszą dyskusję i ciekawi mnie jedna sprawa. Gdzie dokładniew > systemie prawnym tego kraju znajduje się przepis, nakazujący lekarzowi dokonanie > badania na pacjencie, który odmawia poddania się takiemu badaniu, na polecenie > policji? W rozporządzeniu cytowanym tutaj już co najmmniej SZEŚĆ razy. Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 13:23 Strasznie fajnie ale ja nie znalazłem tego rozporządzenia. Poza tym od kiedy to rozporządzenie ma moc wyższą niż ustawowe i ponadustawowe regulacje... np. Europejska Konwencja Bioetyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 13:34 Oczywiście nigdzie, o czym my, lekarze wiemy. Ale Zenuś jest mądrzejszy. A teraz skończył pracę. Ciekawe, gdzie pracuje się od 6 do 13, zna prawo (pierwszy semestr studiów) i nie jest funkcjonariuszem ani policjantem. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 13:49 topher napisał: > Oczywiście nigdzie, o czym my, lekarze wiemy. > Ale Zenuś jest mądrzejszy. Ano nie da się ukryć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 13:49 thebutcher napisał: > Strasznie fajnie ale ja nie znalazłem tego rozporządzenia. Poza tym od kiedy to > rozporządzenie ma moc wyższą niż ustawowe A czemu miałoby mieć? i ponadustawowe regulacje... np. > Europejska Konwencja Bioetyczna? Ratyfikowana zapewne dziś w nocy, znienacka... Odpowiedz Link Zgłoś
thebutcher Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 13:53 Ale co to w ogóle za poziom dyskusji? Nie czepiaj się słówek, tylko pisz odpowiedź na mój argument. A jak nie potrafisz to uznaj grzecznie że się pomyliłeś i finał :) Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: ile razy moża to robić??? 09.12.08, 14:05 thebutcher napisał: > Ale co to w ogóle za poziom dyskusji? Nie czepiaj się słówek, tylko pisz > odpowiedź na mój argument. A jak nie potrafisz to uznaj grzecznie że się > pomyliłeś i finał :) Sam widzisz, że durny zomowiec nigdy nie przyzna się do błędu. Gdy cytujesz mu autorytety prawnicze - wyzywa Cię od pedofili. Szkoda czasu dawać wciągać się w dyskusję z chamem. Odpowiedz Link Zgłoś
janspruce Re: No wlasnie mnie pobrali bez mojej zgody. 08.12.08, 10:37 Ten bandzior musial miec szerokie plecy. Lekarka niech sie troche poduczy, i ci ciemni redaktorzy co wypisuja bzdury Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: No wlasnie mnie pobrali bez mojej zgody. 08.12.08, 10:39 Podaj ich do sadu! Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: No wlasnie mnie pobrali bez mojej zgody. 08.12.08, 10:40 To akurat świetny sposób, żeby stracić parę złotych na koszta procesowe. Odpowiedz Link Zgłoś
janspruce Re: No wlasnie mnie pobrali bez mojej zgody. 08.12.08, 10:43 spejsmen napisała: > Podaj ich do sadu! Jak moge podawac skoro maja takie prawo! Zreszta pijany bylem jak bela to dzialania ich byly sluszne. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: No wlasnie mnie pobrali bez mojej zgody. 08.12.08, 10:47 Nie wazne czy byles pijany czy nie, ale czy policja ma na twe pijanstwo dowody, ktore maja szanse byc uznane przez sady, lacznie z unijnymi... Inaczej mozna by kazdego oskarzyc o prowadzenie samochodu po pijaku... Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 logika 08.12.08, 09:49 skoro sa pijani kierowcy i robią wypadki to trzeba temu przeciwdziałać . To logiczne . Jednya z czynności jest konieczność udowodnienia np poprzez zbadanie krwi . I taki był cel zmiany przepisu - umozliwienie zbadania krwi nawet jeśli " gostek " tego nie chce . A jesli przeszkadza , to już sprawa policji plus lekarza by go unieszkodliwić . To przecież logiczne . Czemu to różni mędrkowie dzielą włos na czworo . Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: logika 08.12.08, 11:50 nie wiem czy zmieniono prawo - ale jesli mozna komus pobrac krew jak sie nie zgadza - a moze sie nie zgadzac z powodow swiatopogladowych lub zwyczajnie - z obawy przed nakluciem - to jest to swinstwo. Moja krew - moje prawo nie pozwolic jej pobrac. A poniewaz powinna byc szanowana zasada domniemania niewinnosci - to jesli ktos sie nie awanturuje lub nie spowodowal wypadku - nie powinno sie przymuszac. Ale zyjemy w panstwie totalitarnym nie szanujacym praw czlowieka Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: logika 08.12.08, 11:54 hugow napisał: > nie wiem czy zmieniono prawo - ale jesli mozna komus pobrac krew jak sie nie > zgadza - a moze sie nie zgadzac z powodow swiatopogladowych lub zwyczajnie - z > obawy przed nakluciem - to jest to swinstwo. Teraz sobie spróbuj wyobrazić, co by się działo, gdyby nie było takiej możliwości. Też bym chciał być pięknoduchem... Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: logika 08.12.08, 12:04 wyobrazam sobie. Generalnie nie ma potrzeby pobierania krwi na sile - bo to i tak zadnej wartosci dowodowej nie ma - co najwyzej poszlakowa a wiec powinno byc ignorowane w sadach. Bo czego dowodzi niby obecnosc alkoholu we krwi czy narkotykow czy czegokolwiek? Czyz nie tego tylko ze sie znajduja tam w czasie badania - a wiec PO zdarzeniu? Policjanci morduja dla zabawy (czego dowodza ostatnie wydarzenia z Salonik) zatem nie ma pewnosci czy nie wlali alkoholu czy nie zrobili podobnego zabiegu z narkotykami - aby badany mial je we krwi. Niestety zakucie lekarza dowodzi ze sa to osoby do ktorych nie wolno miec zaufania. Policja juz dawno przestala budzic jakiekolwiek zaufanie. Na cale szczescie nie mam z nimi nic do czynienia - ale jako nastolatek mialem czesto (nie jako karany, ale jako obserwator) i wyzbylem sie zludzen. Jesli nie ma dwoch naocznych niezaleznych swiadkow - jak uczy Biblia - to nalezy dac czlowiekowi spokoj i go nie niepokoic. Wiezienia sa pelne ludzi skazanych na podstawie bujnej fantazji sledczych. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: logika 08.12.08, 12:09 hugow napisał: > wyobrazam sobie. > Generalnie nie ma potrzeby pobierania krwi na sile - bo to i tak zadnej wartosci > dowodowej nie ma Niby czemu? > co najwyzej poszlakowa Poszlaka to nie jest "słabszy dowód" jak Ci sie najwyraźniej wydaje, lecz dowód dotyczący tzw. faktu ubocznego. Mylisz pojęcia. > Bo czego dowodzi niby obecnosc alkoholu we krwi czy narkotykow czy czegokolwiek? Na przykład wystąpienia znamienia jednego z przestępstw :))) Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Hugow nie wygłupiaj się.. 08.12.08, 12:17 Jeżeli Policja przywozi danego klienta wyciagniętego z jadacego samochodu prosto na pogotowie, to jakim cudem miałby sie w jego krwi znaleźć alkohol? Chyba że dopuszczasz przemianę krwi w wino... kolejna czesto pobiera sie 2 x w odstepie godziny, korzystając ze wzorów regresywnych można mniej-wiecej ocenić kiedy poejrzany wypił alkohol Odpowiedz Link Zgłoś
drinexile Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 10:04 Nikt nie kaze lekarzowi szarpac sie z podejrzanym. Policja ma umozliwic pobranie krwi. W praktyce wyglada to tak, ze policjanci moga uzyc chwytow obezwladniajacych i prezentuja lekarzowi przedramie podejrzanego z pieknie wypelnionymi zylami. W znakomitej wiekszosci przypadkow juz samo przedstawienie podejrzanemu perspektywy uzycia sily przez policjantow i postawa lekarza, ktory wie co robi wystarcza do "pokojowego" pobrania krwi. BTW nieznajomosc prawa wsrod lekarzy, i to nie tylko w kwestii pobierania krwi jest nagminna. Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 10:47 tak to łatwo? utrzymać przedramię w bezruchu przez kilkadziesiąt sek (bo chyba za jednym razem trzeba pobrać krew do 2 próbówek). Przy 2 funkcjonariuszach nie jest to łatwe, a jeżeli jest to "spasiony byczek" to żyły mogą być słabo trudno dostępne.. Na szczęście zazwyczaj wystarcza przedstawienie wizji użycia siły ( po dobroci czy na siłę i tak to musimy zrobić, wybór formy zależy od podejrzanego), ale ne zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
janina38 Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 17:15 Przekroczyłes granice przyzwoitości naigrywując się z osoby,która nie może dać ci w wredny p....Jak śmiesz naigrywac się ze świętej czczonej na Śląsku ,przydając imię osobie zmarłej i drwiąc z jej czynu, czy twoje łajdactwo jest bez granic? Chyba,że wzorujesz się na Nr II i jego ostatnich łajdackich pomówieniach. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 17:31 Mówisz o świętej Jadwidze? Jakoś nie zauważyłem, by ktoś się tu z niej nabijał. Drugą (a w zasadzie pierwszą) świętą czczoną na Śląsku jest Matka Boska (Piekarska, Opolska itp.) Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:38 Lekarz nie moze pobrac krwi bez zgody pacjenta. Narusza wtedy prawo unijne i kodeks etyki lekarskiej, i powinien byc wtedy pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Niw wolno lekarzowi wykonywac czynnosci na pacjencie bez jego (pacjenta) zgody. To podstawowa zasada! Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Chyba nie zawsze 08.12.08, 09:41 Przepis proszę. Bo na razie masz artykuł 74 kpk, który wyraźnie na takie pobieranie pozwala. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Polska policja to mlotki z milicji a prawo 08.12.08, 09:43 Polska policja to mlotki z milicji a prawo tworza idioci. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Niestety wg. prawa powinna pobrać krew,nawet 08.12.08, 09:36 Nie mozna traktowac odmowy pobrania krwi na niekorzysc oskarzonego. Oskarzony nie ma bowiem obowiązku dowodzenia swej niewinności ani też obowiązku dostarczania dowodów. To policja i prokuratura musza odowodnic wine oskazrzonego, ale metodami pozostajacymi w zgodzie z prawem! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Kolejny znawca prawa sie popisuje głupotą... 08.12.08, 09:45 spejsmen napisała: > Nie mozna traktowac odmowy pobrania krwi na niekorzysc oskarzonego. > Oskarzony nie ma bowiem obowiązku dowodzenia swej niewinności ani > też obowiązku dostarczania dowodów. A o art 74 k.p.k. nie słyszałeś? Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Odmowa dobrowolnego zastosowania sie do 74 art.kpk 08.12.08, 10:55 Odmowa dobrowolnego zastosowania sie do 74 art.kpk powinna być interpretowana na niekorzyść podejrzanego, w przypadku gdyby badanie miało naruszyć ciągłość tkanek badanego (np. pobranie krwi) To by rozwiązywało wiele spraw. Raz Policja przywiozła gościa który na lakomacie miał 1.7 promila, twierdził ze jest pod wpływem alkoholu i był skłonny podpisać zeznanie ze jest pod wpływem, ale na zadne bad. krwi zgodzić się nie chciał... Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 10:28 no dobrze a co w sytuacji gdy goscu jest chory na hemofilię? taki zabieg oznacza spowodowanie dla niego zagrożenia zdrowia i zycia... czyli lekarz któy by go wykonał bez stosownego zabezpieczenia popełnił by przestępstwo.. nawet jeśli istnieje przepis o którym piszesz to lekarz zawsze może odmówić wykonania zabiegu chociazby z takiego powodu. następna sprawa nawet jeśli istnieje przepis o którym piszesz to policjant powinien podać podstawę prawną swojego żądania i to na piśmie. czy zrobił to? pewnie nie.. co więcej postępowanie lekarza można by było określić jako działanie w błędzie a więc zagrożenie karą było by niewielkie... tak więc niezależnie kto miał rację uważam iż postępowanie policjantów jest skandaliczne i należy je uznać jako nadużywanie prawa i działanie w celu zastraszenia lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 10:35 Słit-bejbi-dżizas. Argument z hemofilii - to już się nadaje do jakiejś nowej wersji "Misia". "I tylko nie mówcie mi, że nie macie hemofilii, bo zawsze mieć możecie". Polecam jeszcze kilka inny rozważań: co, jeśli facet dostanie zawału na widok strzykawki? Co, jeśli podejrzany ma mundurofobię? Odpowiedź jest prosta: dopuszczalne ryzyko, reguły sztuki lekarskiej, etc. Bo inaczej, nie możnaby NICZEGO zrobić w życiu. Zawsze jest jakieś "co, jeśli". > następna sprawa nawet jeśli istnieje przepis o którym piszesz to > policjant powinien podać podstawę prawną swojego żądania i to na > piśmie. czy zrobił to? pewnie nie.. Nie "nawet jeśli", bo taki przepis istnieje. Był cytowany tutaj trzykrotnie co najmniej. I - wyobraź sobie - reguluje kwestię pisemności. Zajrzyj, a potem porozmawiamy, ok? Noszenie kagańca oświaty mnie ciut zaczyna nudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 10:40 Otoz to. Jest u mnie podejrzenie hemofilli. Zawsze moze byc! I co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 10:52 Wtedy powinieneś poinformować o tym lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Re: to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 10:58 hemofilia nie jest przeciwskazaniem do pobrania krwi żylnej... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: to chyba nie do końca tak.. 08.12.08, 11:03 Może. Nie wiem, nie jestem lekarzem. Jeśli rzeczywiście nie jest, to oznacza, że nawet wtedy lekarz może ją pobrać do badania, artykuł 74 kpk mówi o zagrożeniu dla zdrowia oskarżonego. (Teraz czekam na matołów, którzy zaczną pokazywać rozliczne zagrożenia dla zdrowia wynikające ze zwykłego pobrania krwi, chłechłechłe). Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi polemizowałbym.. 08.12.08, 12:20 jak słusznie zauważyłeś to może chodzić nie tylko o hemofilię. i wiesz faktycznie facet może dostać zawału gdy widzi strzykawkę, znam parę osób które potrafią zemdleć przy tym zabiegu. tak więc ewentualne obawy lekarza są uzasadnione! jeśli dla Ciebie to dopuszczalne ryzyko to wg. mnie powinieneś się leczyć! a przynajmniej nikt cię nie powinien dopuścić do żadnej odpowiedzialnej funkcji! będę się dalej upierał przy "nawet jeśli" bo gdybyś przeczytał ten przepis od początku do końca (nawet nie oczekuję od Ciebie byś zapoznał się z wykładnią i orzecznictwem) to byś może zastanowił się nad paroma stwierdzeniami: "pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej" "nie zagrażają zdrowiu oskarżonego," "jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne" pewnie jest tak że w określonych sytuacjach prawo pozwala zmusić kogoś do poddania się badań ale... tu jest najważniejsza różnica warunki i lekarz musi być do tego przygotowany.. a nie zwykłe ambulatorium.. poza tym chyba rozumiesz że jest pewna różnica pomiędzy "§ 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się:" a "może zostać zmuszony", "zabieg może zostać wykonany bez jego zgody", czy "lekarz jest zobowiązany do wykonania zabiegu nawet wbrew woli pacjenta".. chyba też rozumiesz co to jest kolizja norm prawnych? czy sprawdziłeś jak do tego problemu odnoszą się inne przepisy? a więc w dalszym ciągu kwestionuję istnienie przepisu zobowiązującego lekarza do wykonania zabiegu jakkolwiek nie kwestionuję istnienia paragrafu 74 kpk! > Noszenie kagańca oświaty mnie ciut zaczyna nudzić. tak! tak! to bardzo męczące i może lepiej daj sobie spokój.. to taki wysiłek znaleźć w necie jeden przepis... Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 08:36 Tak to bywa, gdy prawo jest wewnetrznie sprzeczne. Miało prawo nie pobrać krwi? Miała Utrudniło to sledztwo? Utrudniło. Pytanie tylko, kto odpowiada za istnienie tych sprzecznosci. Przez czyją głupotę, lub dla czyjej korzyści tego typu sprzeczności w prawie istnieją. Zgodnie z najprostszymi zasadami kryminalistyki: sprzeczne prawo stworzyli pijący kierowcy. Bo przecież to oni odnoszą korzyść z ww luki prawnej. Ale nie wszyscy kierowcy, tylko ci, którzy tworzyli te ustawy. Z tego wynika, że posłowie lubia prowadzić po pijanemu. A więc - posłom prewencyjnie należy zabrać prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
altintop6 Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 08:54 > Miało prawo nie pobrać krwi? Miała Nie miała. Parafrazując pewną piosenkę - "nie wierz nigdy gazecie". Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:01 men_53 napisał: > Tak to bywa, gdy prawo jest wewnetrznie sprzeczne. Gdzie tu niby sprzeczność? > Miało prawo nie pobrać krwi? Miała Na jakiej podstawie? Oczywiście, że nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Zenek, slepcu, nie widzisz gdzie lezy problem 08.12.08, 09:45 Zenek, slepcu, nie widzisz gdzie lezy problem. Problem lezy w wewnetrznej sprzecznosci prawa i nalezy tych co je tworzyli wziasc za twarz i kazac im to naprawic. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Zenek, slepcu, nie widzisz gdzie lezy problem 08.12.08, 10:00 Problem leży w tym, że reguł kolizyjnych uczą w pierwszej połowie pierwszego semestru pierwszego roku prawa - i świadomość ich istnienia pozwala odróżnić kogoś, kto spędził na wykładach chociażby kilka godzin, od tych, którzy o prawie nie mają zielonego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Następny genialny domorosły jurysta>>> 08.12.08, 10:01 em_obywatel napisał: > Zenek, slepcu, nie widzisz gdzie lezy problem. Problem lezy w wewnetrznej > sprzecznosci prawa Tutaj nie ma żadnej sprzeczności. Nie słyszałeś o czymś takim, jak reguły kolizyjne? Widać nie. To po co się mądrzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
altintop6 Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 08:37 Nieznajomośc podstaw prawa przez lekarzy jest zatrważająca: Kodeks postępowania karnego Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. § 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się: 1) oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom niepołączonym z naruszeniem integralności ciała; wolno także w szczególności od oskarżonego pobrać odciski, fotografować go oraz okazać w celach rozpoznawczych innym osobom, 2)badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3, 3)pobraniu przez funkcjonariusza Policji wymazu ze śluzówki policzków, jeżeli jest to nieodzowne i nie zachodzi obawa, że zagrażałoby to zdrowiu oskarżonego lub innych osób. § 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, pobrać krew, włosy, wymaz ze śluzówki policzków lub inne wydzieliny organizmu. Tłumaczenie pana doktora tak samo naiwne jak tych co w każdej możliwej sytuacji powołują się na ustawę o opchronie danych osobowych. Prawo trzeba najpierw znać, żeby się nim zasłaniać. Może jakieś szkolenie by się przydało? Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 08:51 altintop6 napisał: > (...) > § 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub > czynności(...) Było postanowienie o przedstawieniu zarzutów? Wiesz co znaczy słowo "podejrzany"? Odpowiedz Link Zgłoś
altintop6 Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 08:54 a wiesz, że jest różnica między osobą podejrzaną, a podejrzanym? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:00 > a wiesz, że jest różnica między osobą podejrzaną, a podejrzanym? płci? Innej różnicy nie widzę ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:04 To sobie zajrzyj do jakiegokolwiek podręcznika postępowania karnego albo do komentarza do k.p.k. To elementarne rozróżnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:11 Z grubsza (żeby nie komplikować sprawy) - podejrzany to ten, komu przedstawiono zarzuty. "Osoba podejrzana" to osoba, co do której istnieją podstawy, by przypuszczać, że popełniła przestępstwo, ale nie przedstawiono jej zarzutów. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:27 tylko ze osoba podejrzana i podejrzany jeszcze nie stracił praw i może odmówić np pobraniu krwi to jest jego elementarne prawo oczywiście utrudnia postępowanie i może ponieść konsekwencje = ale ma do tego prawo Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:30 Ech. Wyraźnie napisane jest, że ma obowiązek się poddać, a Ty twierdzisz, że może odmówić. Owszem, może. Tyle, że tego działania - odmowy - prawo nie chroni, i osoba podejrzana może zostać przymuszona do oddania krwi. Odpowiedz Link Zgłoś
em_obywatel Ludzie, odwracacie kota ogonem. 08.12.08, 09:51 Ludzie, odwracacie kota ogonem. Facet mial OBOWIAZEK wobec prawa, aby udzielic zgody na pobranie krwi, bo tego nakazuje mu prawo. Lekarka miala obowiazek pobrac krew tylko i wylacznie kiedy facet wyrazilby zgode. Lekarka pobierajac krew wbrew woli faceta naruszyla by prawo. Wiec to facet od ktorego mieli pobrac krew jest winny utrudnieniu postepowania przygotowawczego a nie lekarka. Lekarka postepuje zgodnie z prawem. Ale oczywiscie w Polsce 50% ludzi nie mysli z czego wiekszosc z nich jest na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek skąd taki dziwaczny pomysł? 08.12.08, 09:56 em_obywatel napisał: > Ludzie, odwracacie kota ogonem. Facet mial OBOWIAZEK wobec prawa, aby udzielic > zgody na pobranie krwi, bo tego nakazuje mu prawo. Lekarka miala obowiazek > pobrac krew tylko i wylacznie kiedy facet wyrazilby zgode. Skąd taki pomysł? Jego zgodna nie miała tu znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pio765 Re: skąd taki dziwaczny pomysł? 08.12.08, 11:29 spokojny.zenek napisał: > Jego zgodna nie miała tu znaczenia. Dla policji nie miała znaczenia, dla lekarki - tak Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: skąd taki dziwaczny pomysł? 08.12.08, 11:33 Istotne jest jednak to, że z prawnego punktu widzenia nie ma, zaś każdy (nawet lekarz a nawet i dziennikarz) ma obowiązek przestrzegania prawa. Tak jest w każdym państwie prawa, nawiasem mówiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: Ludzie, odwracacie kota ogonem. 08.12.08, 12:09 tylko ze mial obowiazek zgodzic sie na pobranie krwi - BEZ NARUSZANIA INTEGRALNOSCI CIALA § 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się: 1) oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom niepołączonym z naruszeniem integralności ciała; wolno także w szczególności od oskarżonego pobrać odciski, fotografować go oraz okazać w celach rozpoznawczych innym osobom, 2) badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3, 3) pobraniu przez funkcjonariusza Policji wymazu ze śluzówki policzków, jeżeli jest to nieodzowne i nie zachodzi obawa, że zagrażałoby to zdrowiu oskarżonego lub innych osób. § 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, pobrać krew, Czyli jak jest kaluza jego krwi - nie ma prawa odmowic. Co innego jesli chca go UKLUC - czyli naruszyc integralnosc jego ciala Badanie krwi mozna wykonac bez naruszania integralnosci ciala - ale nie zawsze sa do tego okolicznosci. Tu nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Poszukaj sobie w necie coś o regułach kolizyjnych. 08.12.08, 12:13 Poszukaj sobie w necie coś o regułach kolizyjnych. Pozwoli Ci to uniknąć ośmieszania nieumiejętnoscią przeczytania ze zrozumieniem jednego przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
amus00 Re: Poszukaj sobie w necie coś o regułach kolizyj 08.12.08, 12:22 Jak można pobrać krew bez naruszalności integralności ciała??? Chyba tylko wtedy jeżeli ktos inny wcześniej założył cewnik żylny lub tętniczy (oczywiście jak najbardziej z naruszeniem integralności ;) ) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Poszukaj sobie w necie coś o regułach kolizyj 09.12.08, 07:16 A co to miałoby mieć do rzeczy? Jest osobna podstawa prawa pobrania krwi i z integralnością nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:42 Nie ma czegos takiego jak "utrudnianie sledztwa przez oskarzonego czy podejrzanego". To policja i prokuratura musza udowodnic wine oskarzonego, a oskarzony czy podejrzany nie musi pomagac policji czy prokuraturze. Musi tylko uczciwie odpowiadac na pytania sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 09:45 spejsmen napisała: > Nie ma czegos takiego jak "utrudnianie sledztwa przez oskarzonego > czy podejrzanego". Jest. Jest takie przestępstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 10:04 Nie ma czegos takiego jak "utrudnianie sledztwa przez oskarzonego czy podejrzanego". Jest. Jeśli np. będzie niszczył dowody. "oskarzony czy podejrzany nie musi pomagac policji czy prokuraturze. Musi tylko uczciwie odpowiadac na pytania sadu." Zupełnie odjechałeś. Bo oskarżony czy podejrzany nie tylko nie musi odpowiadać na pytania sądu, ale nawet może bezkarnie kłamać. Znawco prawa, chłechłechłe. Odpowiedz Link Zgłoś
men_53 Re: przestań się popisywać totalną ignorancją!!! 08.12.08, 11:44 Normalny człowiek nie musi być prawnikiem. A z powyższej dyskujji wynikałoby wrecz, że normalny człowiek nie jest prawnikiem. Jezeli nawet między ludźmi, którzy liznęli "prawa" jest dyskusja w tej sprawie, to jak to wszystko mają zrozumieć Ci, którzy prawa nie studiowali. Reguły nie powinny być kolizyjne. I do tego również "prawo" powinno dążyć. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: przestań się popisywać totalną ignorancją!!! 08.12.08, 11:50 men_53 napisał: > Normalny człowiek nie musi być prawnikiem. Oczywiście, że nie. Jeśli jednak chce się wykonywać jakiś zawód (np. lekarza) to trzeba się przynajmniej z grubsza orientować w podstawowych przepisach tego dotyczących. > A z powyższej dyskujji > wynikałoby wrecz, że normalny człowiek nie jest prawnikiem. > Jezeli nawet między ludźmi, którzy liznęli "prawa" jest dyskusja w > tej sprawie Nie sądzę. Wszyscy, którzy mają pojęcie wypowiadają się mniej więcej tak samo. Dyskusja jest między tymi, którzy mają pojęcie (z jednej strony) a tymi, którzy pojęcia nie mają i niestty z reguły mieć nie chcą (z drugiej strony). , to jak to wszystko mają zrozumieć Ci, którzy prawa nie > studiowali. Reguły nie powinny być kolizyjne. Reguły kolizyjne to reguły rozstrzygania pozornych sprzeczności między różnymi normami prawnymi. Takie pozorne sprzeczności są na porządku dziennym w każdym bez wyjątku systemie normatywnym (nie tylko w prawie) i zawsze tak będzie, bo to "wbudowane" w istote każdego systemu. Rzecz w tym, że znajomość reguł kolizyjnych (a nawet zwykły zdrowy rozsądek) pozwalają rozpoznań, gdzie jest reguła a gdzie wyjątek. Tak, jak na przykład w tej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
pi3141592 Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 11:24 > podejrzany to ten, komu przedstawiono > zarzuty. "Osoba podejrzana" to osoba, co do której > istnieją podstawy, by przypuszczać, że popełniła > przestępstwo, ale nie przedstawiono jej zarzutów. > I lekarka na pogotowiu tudziez izbie przyjec zamiast leczyc ma sie zajmowac rozrznieniem miedzy "podejrzanym" a "osoba podejrzana"... i czym jeszcze??? To mnie utwierdza tylko w przekonaniu, ze wszystkich prawnikow powinno sie wyekspediowac na ksiezyc (najlepiej bez skafandrow). Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 11:29 Ma się zajmować tym, co do niej należy. Na przykład pobieraniem krwi od osób podejrzanych przywiezionych przez policję. Jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
rosomak9 Policja wstyd! 08.12.08, 11:30 Lekarz ma leczyc,a nie siedziec w przepisach prawa.Wobec braku zgody osoby od ktorej ma byc pobrana krew,a istnieja powazne przeslanki,ze dokonala przestepstwa (jakim jest np jazda po pijaku)lekarz ma obowiazek pobrania krwi (o czym policja powinna go poinformowac!!!)chyba ze pobranie takie moze zaszkodzic jego zyciu lub zdrowiu,a od tego moi drodzy to juz sa lekarze a nie wy gryzipiorki prawnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Policja wstyd! 08.12.08, 11:34 rosomak9 napisał: > Lekarz ma leczyc,a nie siedziec w przepisach prawa. Nikt nie wymaga od lekarza siedzenia w przepisach. Każdy lekarz ma jednak bezdyskusyjnie obowiażek znajomości przepisów, które dotyczą wykonywania przez niego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
debil13 Re: Policja wstyd! To uklad 08.12.08, 14:16 pl.youtube.com/watch?v=i5e60lTmves Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rozumiesz, co czytasz? 08.12.08, 18:54 Następny. Jakie to ma znaczenie, czy osoba podejrzana, czy podejrzany dla działań lekarza? Ma dokonać pewne badania w określonej sytuacji. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Rozumiesz, co czytasz? 09.12.08, 17:27 Pobranie krwi to nie sa badania. Czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Rozumiesz, co czytasz? 09.12.08, 17:34 tlenek_wegla napisała: > Pobranie krwi to nie sa badania. Ustawodawca jest innego zdania :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Rozumiesz, co czytasz? 09.12.08, 17:50 Podaj przepis i definicje w ustawie. Jezeli nie, to zamilcz w koncu trollu. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Rozumiesz, co czytasz? 10.12.08, 12:08 spokojny.zenek napisał: > tlenek_wegla napisała: > > > Pobranie krwi to nie sa badania. > > Ustawodawca jest innego zdania :)) > > Zenuś, skarbie, podaj jakiś paragraf, który definiuje pobranie krwi jako badanie lekarskie. A czy pobranie innych płynów ustrojowych też też jest badaniem lekarskim? I kto według paragrafów powinien zwalić konia (może jeszcze obciągnąć?) klientowi, w którego przypadku policjant chce zażądać badania nasienia, a on odmawia współpracy? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodzi ... 08.12.08, 08:57 > Nieznajomośc podstaw prawa przez lekarzy jest zatrważająca: ale jeszcze bardziej szkodzą ludzie, którzy co prawda prawo znają ale mają je za nic.... > Kodeks postępowania karnego > Art. 74. § 1. Oskarżony żeby w Polsce mieć status "oskarżonego" to trzeba mieć sankcje prokuratury.... Podejrzenie o jakiekolwiek przestępstwo przez zwykłego posterunkowego czy nawet przez generała policji nie skutkuje takimi sankcjami... W tym konkretnym przypadku, po odmowie poddania się przez tego kierowcę pobraniu krwi, gliniarze powinni zwrócić się do dyżurującego prokuratora o wydanie sankcji; pewnie by je otrzymali w ciągu 10 minut faksem przysłanym wprost do tego szpitala i wtedy twoje odwołanie do art. 74 miałoby sens.... A tak jako społeczeństwo mamy jakiegoś potencjalnego mordercę na drodze, któremu udało się tym razem umknąć sprawiedliwości, sponiewieraną lekarkę i wynikający z tego sponiewierania (i bez zasadnego aresztowania) proces o zniesławienie... Moim marzeniem byłby tu przymus zapłacenia odszkodowania tej lekarce przez sprawców ale z własnej kieszeni a nie z kieszeni społeczeństwa; nie chcę płacić rachunków za kretynów... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:00 Nie kompromituj się. Osoba podejrzana ma obowiązek oddać krew do badania zaś lekarz ma obowiązek pobrać. To nie budzi najmniejszej wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:03 > Osoba podejrzana ma obowiązek oddać krew do badania zaś lekarz ma > obowiązek pobrać. To nie budzi najmniejszej wątpliwości. no jak nie budzi skoro już obudziło? Jak jakikolwiek gliniarz podejrzewa cię o cokolwiek to jeszcze nie jesteś "oskarżonym" tylko "podejrzanym"; oskarżać zaś w Polsce może tylko prokurator - Policja nie ma takich uprawnień... Naprawdę nie jesteś w stanie tego zrozumieć? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:06 Art 74 k.p.k. nie pozostawia wątpliwości, że osoba podejrzana ma obowiązek poddać się pobraniu krwi. Z kolei szczegółowe przepisy nakładają odpowiedni obowiązek na lekarza. Student, który tego nie wie, nie ma szans na zdanie egzaminu z postępowania karnego. Mam nadzieję, że gliniarz, który tego by nie wiedział, nie miałby szans na ukończenie przeszkolenia podstawowego. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Zenuś... skoncentruje się... 08.12.08, 09:09 > Art 74 k.p.k. nie pozostawia wątpliwości, że osoba podejrzana ma > obowiązek art. 74 mówi o "oskarżonym"... Nic tam nie ma o "podejrzanym".... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 09:10 Paragrafu 3 tam nie ma? A może ty tylko udajesz, że nie widzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 09:32 > Paragrafu 3 tam nie ma? A może ty tylko udajesz, że nie widzisz? widzę ale co zrobić wtedy gdy "podejrzany" odmawia poddania się badaniu bo zna swoje prawa? Wtedy trzeba uruchomić prokuraturę i dopiero po jej włączeniu do sprawy można w świetle prawa wykonać przymusowe badania; nie wolno tego zrobić lekarzowi wcześniej.... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 09:39 swan_ganz napisał: > > Paragrafu 3 tam nie ma? A może ty tylko udajesz, że nie widzisz? > > widzę ale co zrobić wtedy gdy "podejrzany" odmawia poddania się > badaniu bo zna swoje prawa? Jakie "prawa"? Nie ma żadnego "prawa" do odmowy poddania się pobraniu krwi. > Wtedy trzeba uruchomić prokuraturę i > dopiero po jej włączeniu do sprawy można w świetle prawa wykonać > przymusowe badania Nic podobnego. Wtedy można pobrać przymusowo. Co niekiedy się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 09:56 dokładne brzmienie art. 74 par.3 (nie wiem czemu kotś wyżej dokonał w nim skrótu?) stanowi, że " /.../w stosunku do osoby podejrzanej można za jej zgodą pobrać krew lub wydzieliny organizmu" To "za jej zgodą" bym szczególnie podkreślił... Co zrobić wtedy jak nie ma takiej zgody? W kaftan wolnego (choć niewątpliwie pijanego i niebezpieczengo dla społeczeństwa) obywatela chciałbyś brać i dokonać gwałtu na jego prawach? Bałbym się takiej swobodnej interpretacji prawa bo mogłoby się to skończyć tym, że jak mój wzrok nie spodoba się jakiemuś "krawężnikowi" to on mnie na przymusowe badanie per rectum odeśle pod podejrzeniem, że przemycam w odbytnicy narkotyki w plastikowym woreczku... :-) Może tak zrobić? Ano może i interpretując prawo "po twojemu" Zenek należałoby naszych policjantów omijać szerokim łukiem a jak już się nie da to przynajmniej przyjmować pokorną postawę by nie opatrznie na powleczenie w kajdanach się nie narazić... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie przekręcaj przepisu 08.12.08, 09:57 swan_ganz napisał: > dokładne brzmienie art. 74 par.3 (nie wiem czemu kotś wyżej dokonał > w nim skrótu?) stanowi, że " /.../w stosunku do osoby podejrzanej > można za jej zgodą pobrać krew lub wydzieliny organizmu" Ten przepis brzmi niestety inaczej :)) NIE MA wymogu zgody. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 10:13 Bardzo ładnie. Nareszcie ktoś zajrzał do przepisów. Szkoda tylko, że do nieaktualnych. Aktualne są tu: prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/kodeks;postepowania;karnego;z;dnia;6;czerwca;1997,1997,89,555,DU,412.html Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz no dobra; macie rację... 08.12.08, 10:41 Rzeczywiście; i bez nakazu prokuratora można nawalonemu kierowcy pobrać krew bez względu na to co najbardziej zainteresowany o tym myśli.... Ale i tak muszę powiedzieć, że sobie jajca z prawa robicie (wy = prawnicy.) Se kurna uprawiacie swoją radosną twórczość w wyniku której co chwila modyfikujecie brzmienie przepisów i myślicie, że normalny człowiek ( czytak; "nie będący prawnikiem") nie ma nic innego do roboty jak zapoznawanie się wciąż na nowo z tymi waszymi "wydalinami"? Ja rozumiem wprawdzie, że wy w ten sposób udowadniacie społeczeństwu własną przydatność bo po co bylibyście potrzebni gdyby przepisy prawa były stałe? Człowiek by się raz z nimi zapoznał i wiedziałby na czym stoi (albo wiedziałby za co siedzi lub siedzieć będzie) ale to by było zbyt proste Panowie Prawnicy, prawda? Bo z czego wy wtedy byście żyli? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: no dobra; macie rację... 08.12.08, 11:10 Och, to chyba oczywiste, po co to robimy. Proste, krew dzieci, którą dodajemy do codziennego śniadania jest coraz droższa. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: no dobra; macie rację... 08.12.08, 11:25 Czynię Cię uważnym, że to nie żadni mityczni "prawnicy" zmieniają przepisy, lecz parlament, często zresztą ignorując zdanie fachowców. Nie twierdzę, że akurat tutaj tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnoludek524 Skąd tylu matołów prawnych? 08.12.08, 13:11 Takiego zboru matołów pospolitych i ignorantów prawnych dawno na swojej drodze nie spotkałem. Ale proszę u nas w Polsce matoła prawnego spotkać to nie sztuka. Nawet w redakcji niby poważnej gazety Kazusy redakturze ci pisać, albo może ołówki byś w redakcji strugał!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak czytałem ten artykuł to aż herbatę rozlałem. Skąd taki redaktur? Co to za moda wśród redakturów na artykuły szkalujące Policję? Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz a jednak Papugi wycofuje swoje przyznanie wam 08.12.08, 18:44 racji bo w tym konkretnym przypadku jej nie macie...:-) Nasi wspaniali dziennikarze z GW przeregagowali swój artykuł a tym samym my powinniśmy zrewidować naszą poranną pod nim dyskusję, która w tym miejscu stała się zupełnie bezzasadna bo nie dotyczy pijanego kierowcy.... Teraz to już zupełnie inna historia i gliniarze za to co zrobili z tą lekarką powini solidnie beknąć... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: a jednak Papugi wycofuje swoje przyznanie wam 08.12.08, 19:06 No i? Każdy z nas dopuszczał możliwość, że sytuacja wyglądała inaczej. Naprawdę, mam się kajać, że pismak pisać nie umie? A w tym konkretnym przypadku, cóż, jeśli się przyjrzeć przepisowi, to - dość paradoksalnie - można dojść do wniosku, że w pokrętny sposób dozwalałby na badanie również w sytuacji opisanej w "zrewidowanej" wersji artykułu. Co byłoby jednak, przyznaję, bardzo ostrym balansowaniem po bandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: a jednak Papugi wycofuje swoje przyznanie wam 08.12.08, 19:41 > Każdy z nas dopuszczał możliwość, że sytuacja wyglądała inaczej. > Naprawdę, mam się kajać, niekoniecznie musisz się kajać bo robić to powinni dziennikarze GW jako sprawcy medialnego zamieszania... Z drugiej strony jeśli bardzo będziesz nalegał to proszę bardzo; kajaj się. Zawsze to fajnie zobaczyć prawnika w parterze :-) I jeszcze raz użyję słowa "fajnie"; fajnie, że "nie idziesz w zaparte" tylko potrafisz się z tego co wcześniej pisaliśmy wycofać Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 11:56 Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. § 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się: 1) oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom <b>niepołączonym z naruszeniem integralności ciała</b>; wolno także w szczególności od oskarżonego pobrać odciski, fotografować go oraz okazać w celach rozpoznawczych innym osobom, 2) badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, <b>z zastrzeżeniem pkt 3</b>, 3) pobraniu przez funkcjonariusza Policji wymazu ze śluzówki policzków, jeżeli jest to nieodzowne i <b>nie zachodzi obawa, że zagrażałoby to zdrowiu oskarżonego</b> lub innych osób. § 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, <b>przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3</b>, pobrać krew, włosy, wymaz ze śluzówki policzków lub inne wydzieliny organizmu. § 4. Minister Sprawiedliwości w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe warunki i sposób poddawania oskarżonego oraz osoby podejrzanej badaniom, a także wykonywania z ich udziałem czynności, o których mowa w § 2 pkt 1 i 3 oraz § 3, mając na uwadze, aby gromadzenie, utrwalanie i analiza materiału dowodowego były dokonywane zgodnie z aktualną wiedzą w zakresie kryminalistyki i medycyny sądowej. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:00 Jest. Ale nie zmienia to sprzeczności pomiędzy pobieraniem krwi a nienaruszaniem integralności. Jest też paragraf 4 - czy ktoś może przedstawić wynikające z niego rozporządzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:03 topher napisał: > Jest. Ale nie zmienia to sprzeczności pomiędzy pobieraniem krwi a > nienaruszaniem integralności. Sprzeczności - dodajamy - pozornej, o czym studenci prawa uczą się w pierwszym semestrze, zaś ludzie mający odrobinę zdrowego rozsądku wiedzą, choć nikt ich tego nie uczył. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:09 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > Jest. Ale nie zmienia to sprzeczności pomiędzy pobieraniem krwi a > > nienaruszaniem integralności. > > Sprzeczności - dodajamy - pozornej, o czym studenci prawa uczą się w pierwszym > semestrze, zaś ludzie mający odrobinę zdrowego rozsądku wiedzą, choć nikt ich > tego nie uczył. Widocznie lekarze nie mają nawet odrobiny zdrowego rozsądku, pierwszego semestru prawa też nie byli w stanie przejść (choć to tak samo jak medycyna tylko bezmyślna - jak widać - pamięciówka). Jeśli znasz sposób na nieinwazyjne pobranie krwi - szybciótko opublikuj w jakimś czasopiśmie lekarskim (Lancet, New England Journal of Medicine), a Nobel gwarantowany... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:12 topher napisał: > Widocznie lekarze nie mają nawet odrobiny zdrowego rozsądku Być moze Twoi znajomi. Ja znam mnóstwo lekarzy i są to na ogół bardzo rozsądni ludzie. Co więcej - chcaćy sie uczyć i ciekawi świata. > pierwszego semestru prawa też nie byli w stanie przejść (choć to tak > samo jak medycyna tylko bezmyślna - jak widać - pamięciówka) Akurat reguły kolizyjne są doskonałym przykładem pokazującym bzdurność tego stereotypu. To akurat coś, czego się nie da "nauczyć na pamięć." To trzeba po prostu zrozumieć i stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:27 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > > Widocznie lekarze nie mają nawet odrobiny zdrowego rozsądku > > Być moze Twoi znajomi. Ja znam mnóstwo lekarzy i są to na ogół bardzo rozsądni > ludzie. Co więcej - chcaćy sie uczyć i ciekawi świata. > > pierwszego semestru prawa też nie byli w stanie przejść (choć to tak > > samo jak medycyna tylko bezmyślna - jak widać - pamięciówka) > > Akurat reguły kolizyjne są doskonałym przykładem pokazującym bzdurność tego > stereotypu. To akurat coś, czego się nie da "nauczyć na pamięć." To trzeba po > prostu zrozumieć i stosować. > Usiłuję zrozumieć. I patrząc na Twoje wywody obym nigdy nie musiał musieć zastosować (nie dyżuruję na SORze, ale karetką już jeżdżę) A jeśli mowa o regułach kolizyjnych - cytowane w dyskusji przepisy są często sprzeczne, ale: 1. sam cytowany przepis jest kolizyjny - punkt pierwszy mówi o nienaruszaniu integralności organizmu, a drugi - o pobraniu krwi 2. o ile cytowane przepisy mówią, że oskarżony (podejrzany, akurat tu nie ma to znaczenia) ma obowiązek poddać się w/w badaniom, o tyle NIKT, z Tobą włącznie nie podał przepisu, który zobowiązuje lekarza publicznej placówki ochrony zdrowia do pobrania tej krwi. A może każdego lekarza? A kto poniesie odpowiedzialność za potencjalne powikłania? HIV to oczywiście bzdura, ale krwiak, powodujący niezdolność do pracy powyżej 7 dni jest jak najbardziej realny, szczególnie w warunkach przymusu... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:34 topher napisał: > Usiłuję zrozumieć. I patrząc na Twoje wywody obym nigdy nie musiał > musieć zastosować (nie dyżuruję na SORze, ale karetką już jeżdżę) > A jeśli mowa o regułach kolizyjnych - cytowane w dyskusji przepisy > są często sprzeczne, ale: > 1. sam cytowany przepis jest kolizyjny - punkt pierwszy mówi o > nienaruszaniu integralności organizmu, a drugi - o pobraniu krwi I co? Nie widzisz, gdzie reguła, gdzie wyjątek??? Naprawdę? > 2. o ile cytowane przepisy mówią, że oskarżony (podejrzany, akurat > tu nie ma to znaczenia) Ma. Bo to ani oskarzony ani podejrzany,, lecz "osoba podejrzana" o której mowa w par. 3. > niezdolność do pracy powyżej 7 dni jest jak najbardziej realny, > szczególnie w warunkach przymusu... Należy więc zaprzestać badania krwi, bo zawsze możliwe są powikłania? O ile się nie mylę, już co najmniej trzy razy podawano źródło obowiązku, o które pytasz - par 1-3 rozporządzenia z 23 02 05 w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej (Dz.U. 2005 Nr 33, poz. 299). Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:38 Taka decyzje podejmuje lekarz na podstawie wiedzy medycznej i zaistnialej sytuacji. Za kazdym razem decyzje podejmuje indywidualnie w odniesieniu do stanu zdrowia przywiezionego podejrzanego. Reductio ad absurdum to slaby argument. Wrecz blad logiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:41 Po otrzymaniu polecenia pobrania krwi od osoby podejrzanej lekarz pobiera krew. Oczywiście może odmówić, ale popełnia w ten sposób przestępstwo. Przepisy nie uzależniają wykonania przez lekarza obowiązku pobrania krwi od jego widzimisię. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:07 Uzalezniaja od jego oceny sytuacji. Zagrozenie zdrowia lub zycia w ocenie lekarza pozwala mu odmowic dokonania zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:10 A lekarka na to się powoływała w tej konkretnej sytuacji? Jakoś uzasadniła to? OK. Żeby skończyć tę jałową dyskusję, powiedzmy tak: Jeśli sprawa trafi z aktem oskarżenia do sądu, ten oceni motywy działania lekarki. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:23 Oczywiscie. Dyskusja to czyla sie na temat tego, czy miala prawo odmowic. W przep[isie napisane jest jasno, ze w szczegolnych okolicznosciach (a dokladnie jakie byly okolicznosci nie wiemy) ma takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:25 No to OK. W każdym razie baaaardzo wątpliwe, że w tym przypadku akurat na to się powoływała, a jeśli już, że było to zasadne. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:34 O tym rozstrzygnie sad, jesli dojdzie do rozprawy. Calkowicie odmienna jest kwestia stosowania srodkow przymusu bezposredniego wobec lekarki podczas zatrzymania. W tym przypadku bezspornie niezasadne. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:40 Nie wykluczam, ze niezasadne, ale na podsatwie tak krótkiej notatki nie sposób sformułowac tezy, że "bezspornie". Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:49 spokojny.zenek napisał: > O ile się nie mylę, już co najmniej trzy razy podawano źródło obowiązku, o któr > e > pytasz - par 1-3 rozporządzenia z 23 02 05 w sprawie poddawania badaniom lub > wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej (Dz.U. 2005 > Nr 33, poz. 299). > > Sprawdziłem. Ale po pierwsze KPK mówi, że Minister Sprawiedliwości wraz z ministrem właściwym dla ochrony zdrowia.... a tu tylko Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości Po drugie - Twoje ulubione, wyniesione z pierwszego semestru studiów prawniczych (przez grzeczność nie pytam, czy miałeś okazję wynieść coś z kolejnych semestrów) reguły kolizyjne mają miejsce już w punkcie pierwszym paragrafu pierwszego - czy jest możliwe pobranie krwi bez naruszenia integralności ciała? Po trzecie - paragraf 7 niniejszego rozporządzenia mówi, iż badania przeprowadza specjalista w dziedzinie medycyny właściwej ze względu na zakres badania. Z artykułu nie wynika, by Pani Doktor była specjalistką z toksykologii, medycyny sądowej, toksykologii klinicznej, farmakologii klinicznej lub chociaż diagnostyki laboratoryjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:55 topher napisał: > Sprawdziłem. Ale po pierwsze KPK mówi, że Minister Sprawiedliwości > wraz z ministrem właściwym dla ochrony zdrowia.... a tu tylko > Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości Nieprawda. Delegacja usttawowa jest dal Ministra Sprawiedliwości. Rozporządzenie ma być tylko wydane w porozumieniu z ministrem zdrowia, co też nastąpiło. > Po drugie - Twoje ulubione, wyniesione z pierwszego semestru studiów > prawniczych (przez grzeczność nie pytam, czy miałeś okazję wynieść > coś z kolejnych semestrów) reguły kolizyjne mają miejsce Reguły kolizyjne nie "mają mijsca" lecz znajdują zastosowanie. > już w > punkcie pierwszym paragrafu pierwszego - czy jest możliwe pobranie > krwi bez naruszenia integralności ciała? W świetle osobnego wyraźnego upoważnienia do pobrania krwi - nie ma to żadnego znaczenia. Nie ma wątpliwości, że oprócz zabiegów nieinwazyjnych można pobrac krew. To jest przecież jasne już z czysto językowego punktu widzenia. > Po trzecie - paragraf 7 niniejszego rozporządzenia mówi, iż badania > przeprowadza specjalista w dziedzinie medycyny właściwej ze względu > na zakres badania. Z artykułu nie wynika, by Pani Doktor była > specjalistką z toksykologii, medycyny sądowej, toksykologii > klinicznej, farmakologii klinicznej lub chociaż diagnostyki > laboratoryjnej. Na litość boską - naprawę nie widzisz, ze przepis ten odnosi się do BADAŃ a nie do pobrania krwi ?????????? Naprawdę nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać prostego tekstu i zauważyć, jak dzieli się na rozdziały? Naprawdę jako lekarz uważasz pobranie krwi za "badania"???????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:30 spokojny.zenek napisał: > > Sprawdziłem. Ale po pierwsze KPK mówi, że Minister Sprawiedliwości > > wraz z ministrem właściwym dla ochrony zdrowia.... a tu tylko > > Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości > > Nieprawda. Delegacja usttawowa jest dal Ministra Sprawiedliwości. Rozporządzeni > e > ma być tylko wydane w porozumieniu z ministrem zdrowia, co też nastąpiło. O porozumieniu z Ministrem Zdrowia nie napisano, ale widocznie język prawników nie może być jednoznaczny > > > Po drugie - Twoje ulubione, wyniesione z pierwszego semestru studiów > > prawniczych (przez grzeczność nie pytam, czy miałeś okazję wynieść > > coś z kolejnych semestrów) reguły kolizyjne mają miejsce > > Reguły kolizyjne nie "mają mijsca" lecz znajdują zastosowanie. Niezależnie od tego, czy reguły kolizyjne mają MIJSCE, czy też tylko znajdują zastosowanie, paragraf pierwszy wymaga ich zastosowania, czy też dania im MIJSCA, co w dobrze pisanym prawie nie powinno wystąpić > > już w > > punkcie pierwszym paragrafu pierwszego - czy jest możliwe pobranie > > krwi bez naruszenia integralności ciała? > > W świetle osobnego wyraźnego upoważnienia do pobrania krwi - nie ma to żadnego > znaczenia. Nie ma wątpliwości, że oprócz zabiegów nieinwazyjnych można pobrac > krew. To jest przecież jasne już z czysto językowego punktu widzenia. Nie jest jasne. Jeśli napiszemy, że dyskusja może być tylko słowna, a w kolejnym paragrafie dopuścimy danie w mordę to można lać, czy nie? > > Po trzecie - paragraf 7 niniejszego rozporządzenia mówi, iż badania > > przeprowadza specjalista w dziedzinie medycyny właściwej ze względu > > na zakres badania. Z artykułu nie wynika, by Pani Doktor była > > specjalistką z toksykologii, medycyny sądowej, toksykologii > > klinicznej, farmakologii klinicznej lub chociaż diagnostyki > > laboratoryjnej. > > Na litość boską - naprawę nie widzisz, ze przepis ten odnosi się do BADAŃ a nie > do pobrania krwi ?????????? To dlaczego krew ma pobierać lekarz, a nie pielęgniarka, jak przy poziomie cukru???? > Naprawdę nie potrafisz ze zrozumieniem przeczytać prostego tekstu i zauważyć, > jak dzieli się na rozdziały? Naprawdę jako lekarz uważasz pobranie krwi za > "badania"???????????????? Może jestem zwykłym głupim lekarzem, ale walczę o swoje prawa. A Ty, nie wiem, kto - były student pierwszego semestru prawa, ale nie mecenas - usiłujesz mi udowodnić, że ich nie mam, cytując dość dowolnie tylko paragrafy pasujące do Twojej wizji. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:38 topher napisał: > Niezależnie od tego, czy reguły kolizyjne mają MIJSCE, czy też tylko > znajdują zastosowanie, paragraf pierwszy wymaga ich zastosowania, > czy też dania im MIJSCA, co w dobrze pisanym prawie nie powinno > wystąpić Nic podobnego. w całym systemie prawnym istnieje niezliczona ilość pozornych sprzecznosci (podobnie zresztą, jak w każdym syustemie normatywnym i we wszelkich systemach w ogóle). Wynika to z samej natury systemu, który składa się z niezliczonej liczby reguł, które zawzajem są dla siebie wyjątkami. Rzeczą reguł kolizyjnych jest właśnie usuwanie tych POZRONYCH sprzeczności. > Nie jest jasne. Jeśli napiszemy, że dyskusja może być tylko słowna, > a w kolejnym paragrafie dopuścimy danie w mordę to można lać, czy > nie? Tak. Jeśli ustanowimy taki wyjątek od reguły to tak właśnie będzie. W KAŻDEJ ustawie znajdziesz niezliczoną ilość takich włąśnie reguł i wyjątków. W każdym kraju świata, w każdej epoce historycznej. Taka sytuacja jest immanentną cechą KAZDEGO systemu normatywnego. > Może jestem zwykłym głupim lekarzem, ale walczę o swoje prawa. Ktoś dybie na Twoje prawa????? Bo Ci uświadamia, ze masz jakieś prawne obowiązki, o których do dziś nie wiedziałeś? Jeśli chodzi o poprzednią wypowiedź, to w ostatnim akapicie rzeczywiście się zapędziłem, za co Cię przepraszam. Rozporządzenie jest rzeczywiście niedobrze napisane - w tym punkcie masz rację. Musze kończyć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:45 spokojny.zenek napisał: > > Może jestem zwykłym głupim lekarzem, ale walczę o swoje prawa. > > Ktoś dybie na Twoje prawa????? Bo Ci uświadamia, ze masz jakieś prawne > obowiązki, o których do dziś nie wiedziałeś? > > Jeśli chodzi o poprzednią wypowiedź, to w ostatnim akapicie rzeczywiście się > zapędziłem, za co Cię przepraszam. Rozporządzenie jest rzeczywiście niedobrze > napisane - w tym punkcie masz rację. > Musze kończyć. Pozdrawiam. > > > Tak, dybie, ponieważ mam prawem usankcjonowane prawo odmowy wykonania świadczenia medycznego, pod warunkiem wskazania innego lekarza, który to świadczenie wykona. A tutaj, nie dość, że zmusza się lekarza do wykonania świadczenia, które medycznym nie jest (skoro nie leczę gościa, to nie jest mi potrzebna wiedza, czy jest pod wpływem alkoholu, nosicielem HIV czy np. obrzezany), to jeszcze zakuwa w kajdanki bez powodu. A pamiętać należy, że o fakcie wyprowadzenia lekarza w kajdankach po dyżurze z szpitala po kilu godzinach będzie gadało całe miasto, zaś o tym, że było to bezprawne, nie zająknie się nawet mysz kościelna Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:50 topher napisał: > Tak, dybie, ponieważ mam prawem usankcjonowane prawo odmowy > wykonania świadczenia medycznego, pod warunkiem wskazania innego > lekarza, który to świadczenie wykona. A tu się właśnie okazuje, że wcale nie masz takiego prawa, że tylko Ci sie wydawało :))) No to rzeczywiscie dybie... ętać należy, że o fakcie > wyprowadzenia lekarza w kajdankach po dyżurze z szpitala po kilu > godzinach będzie gadało całe miasto, zaś o tym, że było to > bezprawne, nie zająknie się nawet mysz kościelna To inna sprawa, moje zdanie na ten temat chyba już znasz. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:54 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > > Tak, dybie, ponieważ mam prawem usankcjonowane prawo odmowy > > wykonania świadczenia medycznego, pod warunkiem wskazania innego > > lekarza, który to świadczenie wykona. > > A tu się właśnie okazuje, że wcale nie masz takiego prawa, że tylko Ci sie > wydawało :))) > > No to rzeczywiscie dybie... > Czyli gdybym był ginekologiem, to mam OBOWIĄZEK wyskrobać każdą kobietę, która ma do tego wskazania? Zenuś, idź ty lepiej na ten drugi semestr, poucz się trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 13:58 topher napisał: > Czyli gdybym był ginekologiem, to mam OBOWIĄZEK wyskrobać każdą > kobietę, która ma do tego wskazania? Są pacanie jakieś przepisy, z których by to wynikało? No to czemu z siebie robisz idiotę? Co to za kretyński przykład? I to przykład czego? Twojej nieumiejętnosci pojęcia o czym w ogóle jest dyskusja? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 14:10 spokojny.zenek napisał: > topher napisał: > > > > Czyli gdybym był ginekologiem, to mam OBOWIĄZEK wyskrobać każdą > > kobietę, która ma do tego wskazania? > > Są pacanie jakieś przepisy, z których by to wynikało? No to czemu z siebie > robisz idiotę? Co to za kretyński przykład? I to przykład czego? Twojej > nieumiejętnosci pojęcia o czym w ogóle jest dyskusja? > > Chyba lepiej jednak posługujesz się pałą i armatką wodną, zwłaszcza jeśli ktoś jest wcześniej zakuty przez Twoich kolesi w kajdanki. OK. Zniżę się do Twojego poziomu, bo inaczej nie pojmiesz. Ale pozwolę sobie wykropkować niektóre wyrazy, bo w dyskusji biorą również osoby kulturalne. Do k..wy nędzy, wbij sobie w ten zakuty łeb, że prawo to prawo (Pietrzak, "Żeby Polska była Polską": niech prawo zawsze prawo znaczy), a nie tylko to, co jakiś skretyniały krawężnik za prawo uznaje. Jeśli przepisy mówią, że oskarżony lub podejrzany ma obowiązek poddać się badaniom, to po pierwsze to te policyjne lenie mają sprawić, by miał on taki status, a po drugie - zapewnić, by te badania wykonał ktokolwiek. Natomiast lekarz na SORze ma milion innych obowiązków, niż szamotanie się z doprowadzonym. Wielokrotnie widziałem sytuacje pobicia lub choćby gróźb karalnych wobec lekarzy (a lekarek w szczególności), w asyście idiotów z pałami kryminalista spisywał numer rejestracyjny mojego samochodu czy dane adresowe z pieczątki mojej żony (do niedawna był obowiązek zamieszczania tam dokładnego adresu), zaś krawężnik siedział i pierdział w krzesło, dumny ze swojego blaszanego numeru. Tylko spróbuj dowiedzieć się o nazwisko posiadacza, nie mówiąc już o jego adresie. Więc nie pie..l mi tu o obowiązkach, nie obrażaj, bo g..no wiesz o życiu. O studiach chyba też. Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 19:46 Zenuś tak Cię wcurwił, że pojechałeś "po bandzie" czy to tylko taka "literacka stylistyka" wypowiedzi ? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 20:36 Tak, Zenuś. Masz rację. Nie należało przywalać krawężnikom. Ale jeśli pomyślę, że mają mnie chronić goście - młodzi, sprawni (są w końcu testy sprawnościowe przed zostaniem policjantem), którzy we dwóch dają się podrapać facetowi z HIV-em, który raczej, z racji choroby osiłkiem nie jest, to mnie opanowuje strach. W USA czy ZSRR klient dostałby taki w..ol (za napaść na policjanta w czasie czynności służbowych), że sam by sobie tę krew pobrał. Boże, chroń mnie przed napadem - o ile można liczyć na łaskę przestępców, to na sprawność działania policji już nie. To tak, jakbym chciał ustawiać zegarki według pociągów (a babcia mówiła, że przed wojną kursowały według zegarka. W XXI wieku - tylko według kalendarza...) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 09.12.08, 06:55 Uświadomiłem mu jego bezgraniczną głupotę to tylko takie "środki stylistyczne" prostakowi zostały. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Reguły kolizyjne 08.12.08, 13:47 Dobra, może wyjaśnię na przykładzie. Wyobraź sobie, że masz sad. Wydajesz zalecenie: "Wszystkie owoce mają być zbierane od 1 do 31 sierpnia". Potem wprowadzasz drugą regułę. "Śliwki mają być zbierane od 1 do 31 września" Masz kolizję przepisów? Masz. Jak cholera. Ale nie oznacza to, że kiedy przyjdzie do zbierania śliwek nie będzie stać jak matoł i mówić "aaaaale... śliwki to owoce, owoce należy zbierać w sierpniu, a śliwki w październiku, więc pierniczę, nie robię" - tylko najprawdopodobniej wyzbierasz wszystkie owoce z wyjątkiem śliwek w sierpniu, a śliwki - w październku. Dlaczego? Dwie reguły kolizyjne: po pierwsze, śliwki są węższym zbiorem niż owoce w sadzie, dotyczy ich specjalny przepis. Po drugie, przepis o śliwkach został wydany później - zatem uznasz, że jest to jakieś "uzupełnienie" przepisu wczesniejszego. Oczywiście, lepiej byłoby zrobić przepis "wszystko z wyjątkiem śliwek zbieramy w sierpniu, śliwki w październiku" - ale o ile da się to zrobić w przypadku kilku, kilkuanstu przepisów, to w przypadku nawet prostego systemu prawnego taka redakcja doprowadziłaby do tworzenia gigantycznych stert przepisów. Uf. Czy teraz mniej więcej jasne? Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Re: Paragrafu 3 tam nie ma? 08.12.08, 12:14 Jest nieinwazyjna metoda pobrania krwi - jak leci z nosa (policjant nie powinien pomagac) albo jak juz jest skaleczenie (policjant nie powinien pomagac). Wtedy jak juz krew jest juz na wierzchu - nikt podejrzewanego nie musi pytac o zgode. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Lekarka miala prawo odmowic. 08.12.08, 12:11 Tak czy siuak uwazam, ze lekarka miala prawo odmowic. Owszem przepisy nakladaja obowiazek poddania sie badaniu podejrzanemu, ale jednoczesnie w punkcie drugim : "z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne;" I ten zapis daje furtke lekarce, ktora moze zawsze powolac sie na mozliwosc zagrozenia zycia podejrzanego (argument z hemofilia jest w tym miejscu jak najbardziej ok). Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek następny... 08.12.08, 12:13 Ty też nie potrafisz przeczytać przepisu w całości? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: następny... 08.12.08, 12:20 Kolego zenek przeczytalem caly art. To Ty nie czytasz ze zrozumieniem. Podejrzany ma obowiazek poddania sie pobraniu krwi. To napisalem. Przepisy narzucaja ten obowiazek odnoszac sie do obowiazkow ciazacych na oskarzonym: "§ 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, pobrać krew, włosy, wymaz ze śluzówki policzków lub inne wydzieliny organizmu." Jednak musi sie to odbyc zgodnie z litera prawa zapisanego w paragrafie drugim, gdzie jak byk stoi: "pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego," [...] w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi ... Zrozumiales, czy udajesz, ze nie rozumiesz. Lekarka moze powolac sie na mozliwosc zagrozenia zdrowia zdrowia podejrzanego i odmowic zabiegu (nie zna historii chorob podejrzanego i nie wie, czy nie narazi go na ryzyko utraty zdrowia). Prawa nie konczylem, ale rozumniem przepis, ktory czytam. Radze tez zachowac przynajmniej podstawy kulturalnej dyskusji. Wyzwiska i kpiny nie sa wyrazem merytorycznosci, obnazaja jedynie Twoje braki w dowodzeniu racji. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek tu masz namiar 08.12.08, 09:16 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA I OPIEKI SPOŁECZNEJ z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie. Zajrzyj sobie, znawco prawa... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz coś pomyliłeś Zenek 08.12.08, 09:28 bo to rozporządzenie mówi o obowiązkach i prawach pacjentów oddziałów odwykowych .. np. o tym ile czasu można leżeć w kaftanie bezpieczeństwa ale o kierowcach nie ma tam ani słowa... No chyba, że każdego nagrzanego drivera chciałbyś alkoholikiem zrobić to wtedy być może dałoby się te rozporządzenie zinterpretować po Twojej myśli... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek :) 08.12.08, 09:54 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: oraz to 09.12.08, 17:29 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI z dnia 21 czerwca 2002 r. w sprawie badań lekarskich osób zatrzymanych przez Policję. I wszystko jasne. Zenek jest analfabeta. Badanie, to nie pobranie krwi. Pobranie krwi jest zabiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: oraz to 09.12.08, 17:32 Badanie fizykalne (przedmiotowe) - część badania lekarskiego składająca się z oglądania ( łac. obductio), obmacywania (łac. palpatio), opukiwania (łac. percussio) i osłuchiwania (łac. auscultatio). Wywiad lekarski stanowi badanie podmiotowe. Składa się z kilku części: * skargi głównej – powodu, dla którego pacjent przybył do lekarza * historii dotychczasowej choroby – w tym punkcie należy również wypytać się o choroby towarzyszące, w badaniu pediatrycznym jest to w rzeczywistości poznanie historii rozwoju dziecka. * wywiadu rodzinnego – dotyczy chorób w rodzinie oraz stosunków między członkami rodziny * wywiadu społeczno-ekonomicznego – dotyczy sytuacji materialnej chorego, warunków w jakich mieszka i pracuje. W różnych dziedzinach medycyny proporcje i kolejność poszczególnych punktów zmieniają się. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:48 Ten przepis jest niekonstytucyjny, gdyz zmusza obywatela do dostarczenia dowodow swej winy. Tak wiec bedzie musial byc zmieniony. Poza tym lekarzowi nie wolno pobrac krwi od pacjenta bez zgody pacjenta. Taki pacjent moze go wtedy podac do sadu, lacznie z Unijnym Trybunalem Praw Czlowieka... Oskarzony w UE nie ma bowiem obowiązku dowodzenia swej niewinności ani też obowiązku dostarczania dowodów. To policja i prokuratura musza odowodnic wine oskazrzonego, ale metodami pozostajacymi w zgodzie z prawem! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek człowieku, przestań bredzić... 08.12.08, 09:58 spejsmen napisała: > Ten przepis jest niekonstytucyjny, gdyz zmusza obywatela do > dostarczenia dowodow swej winy. Nie. Jego konstytucyjność nie budzi większej wątpliwości, podobne są w innych krajach. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:10 widocznie nie moze - czyta rozumienie to zupełnie odrebna sprawa tzw czytanie ze zrozumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:08 a moze odmówic? moze Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:11 oloros napisał: > a moze odmówic? > moze Wszystko może. Tyle, że przepisy nakładają na nią taki obowiązek, więc prawo narusza w ten sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:46 Nikt nie musi w dzisiejszej UE, a wiec i w RP, wspolpracowac z policja, szczegolnie gdy jest podejrzanym/oskarzonym, a lekarzowi nie wolno wykonywac zadnych czynnosci na pacjencie bez jego zgody, nawet jesli ten pacjent jest morderca, skazanym prawomocnymn wyrokiem. Wciaz w Polsce pokutuje mentalnosc z czasow Sanacji i PRLu, ktore byly panstwami policyjnymi... :( Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 17:02 a policja przytrzyma Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: tia... brak znajomości prawa wprawdzie szkodz 08.12.08, 09:08 no własnie- i ja tez nie chce miec do czynienia z kretynami Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:06 ale jak delikwent się nie zgadzał - to dlaczego policja go nie skrępowała - związała lub coś zrobiła - zamiast wiązać lekarkę powinni związać delikwenta Odpowiedz Link Zgłoś
dachs altintop6 najpierw nie zrozumiał tego, co czyta: 08.12.08, 09:11 > Kodeks postępowania karnego > Art. 74. (...) > § 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się: > 1) oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom niepołączonym > z naruszeniem integralności ciała; A potem napisał: > Tłumaczenie pana doktora tak samo naiwne jak tych co w każdej > możliwej sytuacji powołują się na ustawę o opchronie danych > osobowych. Prawo trzeba najpierw znać, żeby się nim zasłaniać. > Może jakieś szkolenie by się przydało? Oj przydałoby się altintopie. Zacznijmy od prostego pytania: Czy wbicie igły w człowieka, jest naruszeniem integralności jego ciała, czy nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:13 W par 3 jest mowa explicite o pobraniu krwi, co niestety kończy tę bezsensowną dyskusję. Osoba podejrzana ma obowiązek się poddać pobraniu krwi a lekarz ma obowiązek pobrać. To niestety jest jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:20 pytam kolejny raz - a jak osoba podejrzana nie zgadza sie na pobranie krwi - to co wtedy kto ma uzyc przemocy - Lekarka? bo inaczej sie nie pobierze Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:25 www.kms.cm-uj.krakow.pl/ArchMedSadKrym/2003/2_2003/167-172.htm Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:28 PS: artykuł jest trochę nieaktualny, obecnie można pobierać krew każdej osobie podejrzanej wbrew jej woli - nie tylko kierowcy. Ale to tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:41 "Podsumowując, w sytuacji gdy policja doprowadza osobę podejrzaną do lekarza celem pobrania krwi do badania na zawartość alkoholu, lekarz jest obowiązany do pobrania krwi, ale może to zrobić po wyrażeniu zgody przez osobę podejrzaną, z wyjątkiem sytuacji, gdy jest nią kierowca, a podejrzenie dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości - wówczas krew można pobrać nawet wbrew woli tej osoby, z wyłączeniem przypadków kiedy zabieg ten zagraża jej życiu lub zdrowiu." Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:46 To akurat jest artykuł z roku 2003, obecny art. 74 wszedł w 2005. Ale, jak widać, już wtedy było można pod przymusem w niektórych przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:51 Jasne. To właśnie miałem na myśli przeklejając tę konkluzję. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:40 Przymusu mają wtedy użyć policjanci Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:51 Oskarzony nie ma w UE, a wiec i w RP, obowiązku dowodzenia swej niewinności ani też obowiązku dostarczania dowodów. To policja i prokuratura musza odowodnic wine oskazrzonego, ale metodami pozostajacymi w zgodzie z prawem! Wyklucza to jakaklowiek chirurgiczna interwencje, lacznie z wbiciem igly w cialo pacjenta. Jesli np. igla nie jest sterylna, to kto poniesie skutki takiego zabiegu? A pacjent zawsze moze kwestionowac sterylnosc igly! Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: ty niestety nie zrozumiałeś :(( 08.12.08, 09:58 Ileż razy można powtarzać? Pobranie krwi do badania pod przymusem jest legalne. Mówi o tym artykuł 74 kpk. W CAŁOŚCI czytany. Co do przymusu, mówi o tym Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html Co do zasad konstytucyjnych: niektóre z nich wchodzą w kolizję. Wtedy ustawodawca, albo sąd konstytucyjny, stara się je "wyważyć" - bo trzymanie się ściśle zasady domniemania niewinności w procesie sądowym (zwłaszcza w wesji prezentowanej przed domorosłych prawników) doprowadziłoby do tego, że nielegalne byłoby w ogóle wniesienie aktu oskarżenia. Podobnie jest z dowodami. Owszem, pobranie krwi narusza integralność cielesną, ale jego stosowanie koliduje np. z art 2 Konstytucji - gdyż uniemożliwiałoby zdobywanie pewnej ważnej klasy dowodów. Dlatego też idzie się na "prawny kompromis", zupełnie zgodny z przepisami. A jeśli uważasz, że jest niezgodny, zaskarż art. 74 kpk do Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: altintop6 najpierw nie zrozumiał tego, co cz 08.12.08, 09:33 cały czas mówimy o oskarżonym - a on nie był nawet osobna podejrzana = tylko podejrzanym przez policje Policja nie dopełniła tutaj elementarnego postępowania regulaminowego a juz postępowanie z lekarka = to jest SKANDAL adwokat powinien postawic sp sprawe jako PORWANIE - Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: altintop6 najpierw nie zrozumiał tego, co cz 08.12.08, 09:38 Bałwanienie do kwadratu. Ileż razy można powtarzać? PRZEPISY CZYTAMY W CAŁOŚCI. W-CA-ŁO-ŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:28 Piszesz: Nieznajomośc podstaw prawa przez lekarzy jest zatrważająca: Kodeks postępowania karnego § 2. Oskarżony jest jednak obowiązany poddać się: > 1) oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom niepołączonym z naruszeniem integralności ciała; wolno także w szczególności od > oskarżonego pobrać odciski, fotografować go oraz okazać w celach > rozpoznawczych innym osobom, > 2)badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom > połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem > chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy > lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli > przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności > oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się > pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt A więc już w tym przepisie jest sprzeczność - punkt pierwszy mówi o badaniach "niepołączonych z naruszeniem integralności ciała" a drugi - o pobraniu krwi. Spróbuj pobrać krew bez "naruszenia integralności ciała". Po drugie - przepis mówi, że oskarżony jest zobowiązany się poddać, a nie że lekarz musi mu pobrać krew. To oskarżony popełnia przestępstwo, a nie lekarz. Po trzecie - oskarżonym zostaje się po przedstawieniu aktu oskarżenia, a wcześniej jest się tylko podejrzanym. Cytowany przez Ciebie artykuł KPK mówi o oskarżonym, nie podejrzanym. Czyli - kolejna niedoskonałość prawa Po czwarte - kontrakty zawierane przez NFZ na funkcjonowanie Oddziałów Ratunkowych czy Pomocy Doraźnej dotyczą WYŁĄCZNIE sytuacji ratowania zdrowia lub/i życia, za inne czynności grozi wręcz zerwanie kontraktu. Tak więc również nieznajomość rzeczywistości przez funkcjonariuszy jest zatrważająca Po piąte - za tego typu czynności należy się honorarium, o czym odpowiedzialne za to służby zapominają. Przecież można ogłosić przetarg na pobieranie krwi, obdukcje po gwałcie itp. Ale lepiej jest domagać się tego samego za darmo - a nóż lekarz z powodu nieznajomości prawa/dla świętego spokoju (niepotrzebne skreślić) ulegnie I po szóste - są przecież szpitale resortowe - czy ta usługa nie mogła być wykonana w takim szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:35 A może przed wypisaniem takiego elaboratu dobrze byłoby przeczytać, co wcześniej w dyskusji na ten temat pisano? Uniknąłbyś ośmieszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:46 spokojny.zenek napisał: > A może przed wypisaniem takiego elaboratu dobrze byłoby przeczytać, co wcześniej w dyskusji na ten temat pisano? Uniknąłbyś ośmieszenia. Czyli adwokat swoją mową końcową ośmiesza się??? Mecenasie, przywaliłeś jak łysy grzywką o kant d... A poza tym jakoś np. o kontraktach z NFZ, honorariach za badania czy szpitalach MSWiA do tej pory nie pisano... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:51 Po pierwsze, nie jestem mecenasem. Po drugie, gdyby adwokat wygłosił swą mowę w zupełnym oderwaniu od tego, co działo się na rozprawie, oczywiście, że by się ośmieszył. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:57 spokojny.zenek napisał: > Po pierwsze, nie jestem mecenasem. > Po drugie, gdyby adwokat wygłosił swą mowę w zupełnym oderwaniu od tego, co > działo się na rozprawie, oczywiście, że by się ośmieszył. > No to czym się niby ośmieszyłem? Powtarzaniem po poprzednikach czy oderwaniem? A skoro nie jesteś mecenasem to kim? Znasz tak dobrze realia studiów prawniczych (a przynajmniej pierwszego roku) Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_doc A umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.... 08.12.08, 11:46 A umiejetnosc czytania ze zrozumieniem jest jeszcze bardziej zatrwazajaca. W artykule jest mowa o "zatrzymanym" a nie "oskarzonym"! Dodatkowo pozniej jest rownie wyraznie mowa o "postepowaniu przygotowawczym". Proponuje mniej "trwogi" a wiecej uwagi.....A za fragment kodeksu postepowania karnego dziekuje, przyda sie. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
ylfeth Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:30 OSKARŻONY!!! oskarżonym jest osoba, co do której odczytano akt oskarżenia! nie jest napisane niestety a jakim stadium było postępowanie, ale nie podejrzewam o sądowe postępowanie karne w toku, zatem gość był najwyżej podejrzany. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie wrzeszcz 08.12.08, 12:35 Był osobą podejrzaną, co już dawno w tej dyskusji ustalono. Odpowiedz Link Zgłoś
slav_ Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 09.12.08, 01:06 Szkolenie faktycznie by się przydało. Tobie. 1. lekarka nie ma żadnego obowiązku pobierać krwi od nikogo wbrew jego woli "na prośbę Policji" a robiąc to naraża się na odpowiedzialność zawodową i karną (!) 2. aby pobrać krew wbrew woli zatrzymanego należało zgłosić to dyżurnemu prokuratorowi (z artykułu wynika że taka propozycja padła) i ten zadecydowałby w trybie administracyjnym (po przedstawieniu zarzutu popełnienia przestępstwa i uzasadnieniu takiej czynności) o pobraniu krwi pod przymusem - ponosząc jednocześnie jako "organ władzy" za te czynność odpowiedzialność i zwalniając z niej lekarza - dopiero wtedy odmawiając lekarka narażała by się na usłyszenie zarzutu 3. z artykułu wynika za zatrzymanie lekarki było nie tylko oczywiście bezzasadne (zachowała się ona wzorowo po względem prawnym) ale wręcz było bezprawnym nadużyciem władzy i pozaprawną "zemstą" i mam nadzieje że winne tego osoby poniosą stosowna odpowiedzialność a lekarka otrzyma godziwe zadość uczynienie Odpowiedz Link Zgłoś
sowa_46 To nie policjanci, to bydło w mundurach. 08.12.08, 08:40 To dziadostwo jest bezkarne tak jak bandyci, to jedna wielka szajka tyle że jedni w mundurach a drudzy bez. Policja buduje swoją statystykę aresztując emerytów, dzieci z podstawówki ( bo z liceum to już zbyt inteligentne) oraz innych porządnych obywateli, zapominając jednocześnie, że ŻRĄ za ich pieniądze, chyba że bandyci lepiej płacą to rozumiem. Nabrali wsioków do policji, wsadzili ich w darmowe ciuchy i kazali M Y Ś L E Ć ale dla wsioka to już zbyt wiele i powstał problem. Wstyd mi za ten kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
ewolucja3 Re: To nie policjanci, to bydło w mundurach. 08.12.08, 08:50 Masz rację sowa_46, zapomniałeś o jeszcze jednej metodzie na "zmniejszenie" przestępczości - zniechęcanie pokrzywdzonych do składania zawiadomienia o przestępstwie. - "Będzie pani długo przesłuchiwana i wiele razy wzywana a śledztwo i tak najprawdopodobniej umorzymy" - usłyszałam gdy chciałam zgłosić kradzież portfela w posterunku na dworcu głównym we Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
superobserwator Re: To nie policjanci, to bydło w mundurach. 08.12.08, 16:00 Popieram. Policja nie zna przepisów prawa, ale to akurat wie każdy. W momencie, kiedy p*licja nakłaniała lekarkę do łamania prawa, nie było żadnej sprawy w sensie podejrzenia o zakażenie hiv, więc w jakim celu zbierać dowody i zabezpieczać ślady? W jakiej sprawie? Mamy tu przypadek debilizmu, pytanie tylko, czy jest to debilizm wyuczony, czy naturalny. Ja bym wysłał tych p*licjantów do Afganistanu, niech tam pokażą jacy są mocni. Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Znając życie... 08.12.08, 08:44 Znając życie to tym badanym był jakiś znajomy lekarki ... Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Znając życie... 08.12.08, 08:57 kpaxxx napisał: > Znając życie to tym badanym był jakiś znajomy lekarki ... To są wynaturzenia przybierające na sile. Zaczynając od Popiełuszki, Jaroszewiczów przez gen. Papałę poprzez Olewnika dotarli do B.Blidy a teraz do pani doktór. Z czasem dotrą kpaxxx-ie do twojego sąsiada, znajomego, jak będziesz miał szczęście a jak nie to do ciebie czy członka twojej rodziny. Bagatelizuj to dalej :-(. Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Ty również to bagatelizuj... 08.12.08, 09:07 Pijany kierowca zdejmie Cię z drogi i nawet nie będzie można go przebadać bo na dmuchanie w alkomat się nie zgodzi, na pobranie krwi również.... Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Ty również to bagatelizuj... 08.12.08, 09:57 Niestety, to sa konsekwencje wolnosci. Wolalbys zyc w panstwie policyjnym? Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Ty również to bagatelizuj... 08.12.08, 09:58 Na alkomat sie musi zgodzic, bo to nie jest interwencja w cialo... Ale alkomat (scile jego odczyt) nie jest dowodem w sadzie... Odpowiedz Link Zgłoś
kpaxxx Re: Ty również to bagatelizuj... 08.12.08, 10:43 He he już to widzę jak zmuszasz gościa żeby dmuchnął w alkomat :) Krew można pobrać na siłę, ale nikogo nie zmusisz do tego żeby dmuchał w rurkę jednostajnie przez kilka sekund ... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Ty również to bagatelizuj... 08.12.08, 11:18 O tzw. trybie biernym też nie słyszał? Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Dymisje panowie, dymisje !!!! 08.12.08, 08:56 Mam nadzieję ze szef resortu stanie na wysokosci zadania i wywali z policji paru komendantów, którzy zapomnieli ze maja służyć obywatelowi a nie represjonować go dla zabawy. Na honorowe postępowanie samych policjantów, to jest złożenie dymisji jakoś nie bardzo liczę. Odpowiedz Link Zgłoś
pierot6 Policja jest skażona ZIOBROwszczyzną ! 08.12.08, 09:05 z kurestwa ciężko sie wygrzebać... Odpowiedz Link Zgłoś
cynamon_yeah Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:04 gliny postapily chamsko jak zawsze...a ze wystapil konflikt miedzy prawami czlowieka a prawami bydla...i jeszcze jedno...zawsze potrzeba troche czasu nim bydlo znowu sprobuje przeciagnac racje na swoja strone(p.lekarz powinna sie zabezpieczyc przed wyjsciem z pracy-to bylo do przewidzenia)...szkoda naszych opinii na policje tak naprawde ... niech cos robia :) Odpowiedz Link Zgłoś
gniewomierz "on w takich sytuacjach zawsze zakuwa w kajdanki" 08.12.08, 09:10 Trudno o jakikolwiek szacunek dla instytucji, w której na kierowniczych stanowiskach pracują tacy kretyni... Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: "on w takich sytuacjach zawsze zakuwa w kajda 08.12.08, 09:19 najgorsze jest te zastraszanie przy zgłoszeniach czegokolwiek - i bezsensowne ciąganie całym miesiącami na kolejne bzdurne przesłuchania następnym razem nikt nie zgłosi nic policji to są lenie niesamowite ich sprawność jest zerowa chyba ze idzie o gnębienie niewinnych ludzi - tutaj są konsekwentni do bólu Odpowiedz Link Zgłoś
ogul_bobra Nie matura lecz chęćszczera zrobi z ciebie... 08.12.08, 09:14 policjanta. Powinni od policjantów wymagać chociaż matury, bo jeśli ktoś nie jest w stanie zdać matury, to nie nauczy się przepisów Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowiązek 08.12.08, 09:15 Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowiązek pobrać. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:18 Art. 74 par k.p.k. oraz rozporządzenie z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie. To wiedza elementarna dla każdego studenta prawa i dla każdego policjanta na kursie podstawowym. Odpowiedz Link Zgłoś
stopp5 Re:Tu zdaje się nie chodziło o badanie trzeźwości 08.12.08, 10:41 kierowcy..... ww6.tvp.pl/382,20081205840442.strona Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:42 zenek, a dlaczego w prawie kazdej Twojej wypowiedzi pojawia sie tekst "wiedza elementarna dla kazdego studenta prawa"? Chwalisz sie tym, ze jestes/byles studentem prawa czy moze widzisz gdzies w artkule cokolwiek o studentach, hm? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 11:11 Dlatego, że osoby nie mające pojęcia o obowiązujących przepisach wypowiadają się jako wyborni znawcy, z lekceważeniem odnosząc się do tych, którzy im próbują cokolwiek tłumaczyć. Dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:45 Zapewne wypowiadalbys sie calkowicie inaczej, gdyby w artykule byla umieszczona podstawowa informacja. Policjanci nie chcieli pobrac krwi jako materialu dowodowego, poniewaz zatrzymany nie kierowal pojazdem. Policjanci bali sie, ze moga zarazic sie wirusem HIV. Po wyjasnieniu przez lekarke jaka jest procedura przy profilaktyce antyHIV i ze pomocna bedzie informacja czy zatrzymany jest zarazony zazadali pobrania krwi. Pomijam juz fakt, ze nie mieli zadnego nakazu prokuratorskiego, ale nawet nie chcilei podac numeru do dyzurnego prokuratora! Gdybyscie cnali wiecej szczegolow to zrobiloby wam sie niedobrze... Pozdrawiam Chriss www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 www.epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Lekarka-odmowila-pomocy-rannym-policjantom,1364 www.epiotrkow.pl/news/lodzcy-lekarze-walcza-z-policja-,1474 Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek jakiego "nakazu"? 09.12.08, 07:33 chirss123 napisał: > Pomijam juz fakt, ze nie mieli zadnego nakazu prokuratorskiego, ale > nawet nie chcilei podac numeru do dyzurnego prokuratora! Od kiedy to potrzebny miałby być tu jakiś "nakaz prokuratorski"??? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:19 Trzy razy się przewinął w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:24 i jeszcze jakiś instruktarz proszę dla tej lekarki jak obezwładnic podejrzanego co to akurat nie chce pokazac żyły szkoła ala Nelson czy pałka w łeb podejrzanego a moze inaczej jeszcze myślę ze w policji maja takich instruktorów bo na studiach medycznych tego nie uczą Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:33 To NIE lekarka ma obezwładniać, a policja. Jasne? To raz. Procedury są pewnie w regulaminach, w każdym wypadku nie mogą przekraczać granicy konieczności i proporcjonalności (czyli, zapewne, bicie osoby podejrzanej pałą po głowie, czy nawet potraktowanie paralizatorem by zmusić go do oddania krwi byłoby złamaniem prawa, ale jakieś - mówiąc umownie - chwycenie i przytrzymanie by się nie ruszał jest zapewne OK). Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawca.mysli.wiekszej.polowy Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:46 pewnie, zapewne, jakies, mowiac umownie, zapewne - to sa twoje konkrety... no, z taka argumentacja to rzeczywiscie, tylko w policji kariere zrobisz... powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 09:52 prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html art 5. par 2. Zadowolony? Co do "zapewne" - otóż prawo nie reguluje wszystkich sytuacji. Co jest jedną z przyczyn, dla których ludzie chodzą do sądów. Natomiast NIE ulega wątpliwości, że osobę podejrzaną, ktora odmawia badania krwi, można do tego przymusić. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:01 no ale jak przymusić środki, moze walnac w ryj? jak to ma wyglądać te przymuszenie a i jak się ma to do prawa bo ten delikwent jeszcze praw nie stracił owszem ma prawo powiedziec NIE zatrzymany moze w ogóle odmówic nawet podania swojego Nazwiska mna prawo w ohgóle nic nie mówi a zgadza solwiek czy to na takim początkowym etapie postępowania ma uza sadniac użycie przemocy? Stalin mówił - nie ma niewinnych - są tylko źle przesłuchani o to chodzi? kto wam Policjanci powiedział ze wszyscy mają wam pomagać? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek coraz lepiej... 08.12.08, 10:03 oloros napisał: > no ale jak przymusić środki, moze walnac w ryj? > jak to ma wyglądać te przymuszenie Tak jak wygląda w dziesiątkach takich przypadków. > a i jak się ma to do prawa > bo ten delikwent jeszcze praw nie stracił > owszem ma prawo powiedziec NIE > zatrzymany moze w ogóle odmówic nawet podania swojego Nazwiska Co ty nie powiesz? I nie wiedziałeś, że ma obowiazek podać? Coraz lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:07 A jeśli osoba podejrzana, złapana na miejscu przestępstwa powie "a pierniczę, nie idę na komendę, zostanę se tutaj, nad zwłokami" - to rozumiem, ze policja ma grzecznie poprosić, bo użycie środków przymusu bezpośredniego jest złamaniem prawa? Zaś chwycenie gościa, zakucie w kajdanki i zaprowadzenie do aresztu jest naruszeniem prawa europejskiego, Konstytucji, bezprawnym pozbawieniem wolności ("bo przeca, panie, sund nie skazał, to niewinny jako ta lelija jest") i czym tam jeszcze? Sorry, ta dyskusja jest coraz bardziej absurdalna. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:19 Kierowca musi sie wylegitymowac, i to wszystko. Nie musi sie zgodzic na pobranie od niego krwi, a jesli pobiora mu ja przemoca, to moze sie odwolac do unijnych trybunalow. I lekarzowi nie wolno pobrac krwi bez zgody pacjenta. Na sczescie nie zyjemy dzis pod butem Pilsudskiego czy Stalina... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek przestań błaznować 08.12.08, 10:23 spejsmen napisała: > Kierowca musi sie wylegitymowac, i to wszystko. Nie musi sie zgodzic > na pobranie od niego krwi Z przepisów wynika coś zupełnie innego :)) , a jesli pobiora mu ja przemoca, to moze > sie odwolac do unijnych trybunalow. Eee? A może byś i o tym sobie coś poczytał? Bo na razie kompromitujesz się coraz drastyczniej... > I lekarzowi nie wolno pobrac > krwi bez zgody pacjenta. Ale od osoby podejrzanej - niewątpliwie wolno. To też jest jasne. Niestety dla ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
janus9 Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 15:50 Dlugo sie jeszcze bedziecie uczyc demokrajci i cywilizacji. Jezeli kierowca odmawia oddania krwi to w kazdym cywilzacyjnym kraju jest uznany za pijanego winnego.Nastepuje odebrania prawka, i rok zawieszenia , plus... Jezeli na 100 000 tysiecy mezczyzn ktorzy oddali DNA 2 odmowilo , to sa jeszcze inne sposoby , nie srodkIiem bezposrednim aby te materialy zdobyc, nikt nie lapie goscia i mu nie upuszcza krwi, to tylko w Polsce sie aresztuje lekarza i pewnie bijac do nieprzytomnosci PODEJRZANEGO , UPUSZCZA MU KREW. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:16 Osobe podejrzana mozna przymusic, ale nie lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:20 spejsmen napisała: > Osobe podejrzana mozna przymusic, ale nie lekarza... Toteż nikt nie przymuszał. Po prostu następnego dnia postawiono zarzut utrudniania śledztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:25 Aha, nawiasem mówiąc, lekarz ma obowiązek zbadania krwi podejrzanego. Wynika to chociażby z cytowanego już przepisu o nazwie: "Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lutego 2005 r. w sprawie poddawania badaniom lub wykonywania czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej" prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html Tylko, BŁAGAM, przeczytaj to w całości, zamiast wyrywać pojedyncze przepisy z kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:09 Lekarz ma obowiazek odmowic pobrania krwi, jesli pacjent sie na to nie zgadza. Dla lekarza najwazniejsze jest bowiem dobro pacjenta, a nie dobro sledztwa... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Czyżby? To proszę o konkretny przepis... 08.12.08, 10:27 Zacznijmy od tego, że to nie jest w tym momencie "pacjent", a podejrzany. Lekarz ma prawo odmówić badania, ale w określonej sytuacji. Opisanej w art. 74 (zajrzałeś?). A potem, znowu ta sama mantra. Lex generalis, lex specialis, reguły kolizyjne, kolizja zasad konstytucyjnych... nawet mi się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 10:03 Jeszcze raz: lekarzowi nie wolno wbic w dzisejszej Polsce igly w cialo pacjenta bez jego (pcjenta) zgody. Chocby nakazywal to general czy minister policji. Nie zyjemy bowiem (na szczescie) w panstwie policyjnym, ktorym byla sanaycjna II RP czy PRL, a w UE... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek przestań się błaźnić 08.12.08, 10:05 spejsmen napisała: > Jeszcze raz: lekarzowi nie wolno wbic w dzisejszej Polsce igly w > cialo pacjenta bez jego (pcjenta) zgody. Chyba, że wyraźny przepis na to pozwala. Jak jest niewątpliwie w tym przypadku. EOT. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: przestań się błaźnić 08.12.08, 10:23 Ten przepis jest niekonstytucyjny i niezgodny z prawem unijnym... Tylko sad moze w panstwie prawa nakazac takie badanie, a nie urzednik, ktorym jest policjant... Od decyzji urzednika przysluguje zas w panstwie prawa odwolanie do sadu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: przestań się błaźnić 08.12.08, 10:24 spejsmen napisała: > Ten przepis jest niekonstytucyjny i niezgodny z prawem unijnym... Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
drinexile Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 10:10 Pacjenta - zgoda, z podejrzanym jest troche inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 10:24 Podejrzany ma w panstwie prawa takie sama prawa jak kazdy inny. W panstwie prawa ograniczyc wolnosc moze tylko sad, a nie urzednik, ktorym jest policjant... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 10:43 No właśnie nie ma. Na przykład o podejrzanym prokurator może mówić, że popełnił przestępstwo, a o nie-podejrzanym - nie może. Odlatujesz, spejsmen. Weź, poczytaj jakiś podręcznik prawa konstytucyjnego, a potem wróć. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 10:50 Moze mowic, ale nie znaczy to, ze podejrzany czy oskarzony ma mniejsze prawa. Tylko sad decyduje w panstwie prawa o tym, czy ktos popelnil przestepstwo, czy tez nie. Niestety, o tym dzis nie ucza w Polsce, nawet na prawie... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 11:06 Akurat jesteś idealnym przykłądem tego, że w Polsce prawa rzeczywiście nie uczą. Dlatego będzie prosto: otóż, masz prawo do tego, by nie nazywano cię przestępcą. W momencie, kiedy jesteś oskarżonym (ale nie skazanym!) to prawo jest ograniczone: niektóre osoby mogą cię oskarżyć o popełnienie przestępstwa, ZANIM zapadnie wyrok skazujący. Jeśli nie jest to ograniczanie praw, to nie wiem co to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
fpitt Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 18:13 ..."5. Przepisów ust. 1-4 nie stosuje się, gdy czynności wykonuje funkcjonariusz prowadzący postępowanie przygotowawcze." A jakie to postępowanie "przygotowawcze " prowadzili policjanci wobec "świeżo" zatrzymanego. (bez nakazu prokuratorskiego policjanci mogą uznać kogoś za "oskarżonego"?- od kiedy mają takie prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. 08.12.08, 19:21 Weźże poczytaj kpk i nie zawracaj ludziom glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. 09.12.08, 07:34 Człowieku, nie kompromituj się... Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 10:07 Jeszcze raz: lekarzowi nie wolno w dzisiejszej Polsce wbic igly w cialo pacjenta bez jego (pacjenta) zgody. Chocby nakazywal to sam general czy nawet minister policji. Nie zyjemy bowiem (na szczescie) w panstwie policyjnym, ktorym byla sanacyjna II RP czy PRL, a w UE... Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowią 08.12.08, 11:25 Proponuję żeby Ci z szanownch forumowiczów którzy nie sa prawnikami odnosili się do kwestii moralnej zagadnienia. Zawiłości (chociaż w tym przypadku nie są zbyt zawiłe) prawne zostawcie prawnikom, ponieważ w wiekszosci wypowiedzi pomięszane zostały prawa i obowiazki lekarki z prawami i obowiazkami badanego. Wynik ? Groch z kapustą Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 11:49 Zenuś, a podaj konkretny paragraf, z którego jasno wynika, że LEKARZ publicznego szpitala, funkcjonującego w ramach kontraktu z NFZ ma wykonywać zadania sprzeczne z tym kontraktem. Bo na razie z cytowanych przez Ciebie przepisów wynika, że to OSKARŻONY ma obowiązek poddać się badaniom, a nie że LEKARZ SZPITALA PUBLICZNEGO ma ich dokonywać. Odpowiedz Link Zgłoś
buka222 Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:59 WŁAŚNIE. Czekałam na podobną wypowiedź. Od kilku miesięcy zastanawiam się, czy nie istnieje inna możliwość wykonywania badań zatrzymanych przez policję (łącznie z pobraniami krwi, wymazu z policzka - do badania DNA itp) niż przywożenie takich delikwentów na Szpitalny Oddział Ratunkowy bądź do ambulatorium pogotowia? Zdarzają się dyżury, na których podjeżdżają radiowozy sznurem, przywożą kolejnych wyciągniętych spod mostu bezdomnych, zapijaczonych małych i większych przestępców, z czynną gruźlicą, HIV, świerzbem i innymi zwierzątkami - prosto w tłum oczekujących na pomoc "zwykłych" ludzi. Oczywiście należy obsłużyć ich poza kolejnością. Dla pozostałych pacjentów wydłuża to okres oczekiwania na pomoc, stwarza ryzyko zarażenia się czymś paskudnym, bywa, że taki wierzgający delikwent dezorganizuje pracę całego SORu czy też ambulatorium. Rozumiem, że badanie zatrzymanych jest niekiedy konieczne - jeśli istnieją wątpliwości czy delikwent przetrzyma warunki aresztu, albo jeśli niezbędne jest pobranie czegoś tam - ale czy na pewno musi odbywać się tam, gdzie zgłaszają się dzieci z gorączką, pacjenci po urazach, chorzy przewlekle, niejednokrotnie z obniżoną odpornością? Nie da się zorganizować miejsca w którym pracowałby lekarz zajmujący się tylko takimi przypadkami, i odciążyć placówki publiczne? Może marudzę, ale jeśli do małego ambulatorium (jedno niewielkie pomieszczenie) przywożą najpierw pana ze świerzbem, który łazienkę widział ostatnio w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, potem narkomana z HIV i wirusem C, a w kolejce grzecznie czeka dwulatek, któremu zaraz w tym samym pomieszczeniu trzeba zrobić zastrzyk, pani z dusznością, pan z bólem brzucha którego należy zbadać na tej samej leżance, a pomiędzy chorymi kolejni zatrzymani to mnie szlag trafia. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Bardzo rozsądna wypowiedź. 08.12.08, 13:02 Bardzo rozsądna wypowiedź. Zamiast absurdalnego kwestionowania obowiązującego stanu prawnego, wskazanie konkretnych argumentów za jego zmianą. Nawiasem mówiąc - Twoja argumentacja przydałaby się również w dyskusjach z różnymi geniuszami proponującymi natychmiastową likwidację Izb Wytrzeźwień i przewożenie jej obecnych klientów do najbliższego szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
buka222 Re: Bardzo rozsądna wypowiedź. 08.12.08, 13:16 Dziękuję. Jeśli dojdzie do jakiejś większej debaty na ten temat, chciałabym zabrać w niej głos, jako osoba znająca temat, że się tak wyrażę, od samej nieszczególnie pachnącej podszewki :) A jeśli dojdzie do likwidacji Izb Wytrzeźwień i przerzuceniu obowiązków przechowywania takich klientów na oddziały szpitalne, to NA PEWNO zabiorę głos... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Bardzo rozsądna wypowiedź. 09.12.08, 06:56 Podobne propozycje były już zgłaszane w wielu miastach, z argumentem, że przecież od tego są szpitale... Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:25 Nie. To podejrzany mial obowiazek poddac sie badaniu. Lekarka mogla odmowic: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=88250227&a=88260340 Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:26 Na jakiej podstawie? Konkretnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:36 Zajrzyj do linku. Jesli nie zajrzales, to wyjasniam. Podstawa jest zapis w art 74 , na ktory sie powolujesz: "pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3," Lekarz decyduje co moze w danej sytuacji zagrozic zdrowiu podejrzanego. Na tej podstawie moze odmowic zabiegu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:37 To nie ten przepis :))) Szukaj dalej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:39 Oczywiscie, ze ten. prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/kodeks;postepowania;karnego;z;dnia;6;czerwca;1997,1997,89,555,DU,412.html Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:42 Poszukaj art. 74 par 3 k.p.k. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:40 Ten , ten. Przeczytaj dokladnie. tiny.pl/6cqp Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:42 Nie, nie ten. Paragraf 3 Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:45 § 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, pobrać krew, włosy, wymaz ze śluzówki policzków lub inne wydzieliny organizmu. Z wyluszczeniem slow: <b>a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, </b> Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:47 Ano właśnie. Czego więc nie rozumiesz w tym przepisie? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:51 Problem polega na tym, czego Ty nie rozumiesz. Przepis naklada obowiazek na podejrzanego i rownoczensie zostawia lekarzowi prawo do oceny sytuacji i odnmowienia zastosowania procedury medycznej jesli wiaze sie to z zagrozeniem zdrowia podejrzanego. "...od warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3," Pytanie brzmi , czego tutaj nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 12:56 tlenek_wegla napisała: > Problem polega na tym, czego Ty nie rozumiesz. > > Przepis naklada obowiazek na podejrzanego i rownoczensie zostawia lekarzowi > prawo do oceny sytuacji i odnmowienia zastosowania procedury medycznej jesli > wiaze sie to z zagrozeniem zdrowia podejrzanego. Sęk w tym, że - jak tu zresztą już pisano - nie ma takiego przypadku, gdy jednorazowe pobranie krwi żylnej zagrażałoby zdrowiu. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 13:03 Ta ocene pozostawiam specjalistom medycyny, nie karnistom albo forumowym prawnikom. To lekarz na miejscu podejmuje decyzje. > Sęk w tym, że - jak tu zresztą już pisano - nie ma takiego przypadku, gdy > jednorazowe pobranie krwi żylnej zagrażałoby zdrowiu. Mylisz sie. Jest szereg chorob i mozliwosci komplikacji, kiedy pobranie krwi zylnej zamnienia sie w uszkodzenie ciala, zagrozenie zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 13:06 O tym, że takie przeciwwskazania nie istnieją wiem od lekarza. Tak swoją drogą - tego typu pobrań są TYSIĄCE. Czy słyszałaś o jakimś przypadku, gdy ktoś powoływał się na zagrożenie zdrowia osoby, od której pobierano? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 13:13 > Tak swoją drogą - tego typu pobrań są TYSIĄCE. Niczego to nie zmienia. Ocene sytuacji dokonuje lekarz kazdorazowo i indywidualnie. Prawo nie moze decydowac o tym, czy zagrozenie jest, czy nie ma bazuja c na liczbie pobran. O tym decyduje lekarz. 2000 nic nie bedzie, a 2001 czlowiek dozna urazu, zostanie zakazony etc.. Czy słyszałaś o jakimś przypadku > , > gdy ktoś powoływał się na zagrożenie zdrowia osoby, od której pobierano? Nie lsyszalem. A ten z gazety moze byc pierwszym. Moze to byc spowodowane tym, ze tematem sie nie ineresowalem. Ja wskazuje tylko na przepis, ktory cytujesz i nto, jak jego zapis pozwala lekarzowi odmowic przeprowadzenia zabiegu. Przyznasz, ze pozwala. Wiec mowienie o obowiazku absolutnym bez wzgledu na okolicznosci jest bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 13:51 "A gdyby tu było przedszkole i nie mówcie, że nie macie, bo zawsze mieć możecie". Gdyby istniało jakieś konkretne przeciwwskazanie, to należałoby je podać. Po prostu. W artykule nie ma o tym ani słowa. Na tej zasadzie możnaby odmówić robienia czegokolwiek, bo zawsze jest ryzyko. Jedno na miliard, ale zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
frajerpompka23 Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 14:16 Nie znasz faktów a tylko okrojoną wersję z Gazety. Lekarka odmówiła pobrania krwi na badanie HIV. Badanie takie jest uzależnione od zgody pacjenta. W żadnym wypadku nie wolno chorego zmoszać do tego badania. Jedynym wyjątkiem jast badanie na zawartośc alkoholu we krwi u kierowcy. W tym przypadku policjanci wykazali się ignorancją i jeszcze za to że lekarka nie zgodziła się na złamanie prawa, po raz wtóry je złamali stosując zatrzymanie i kajdanki w stosunku do nie. W Sieradzu, stanął przed sądem lekarz oskarżony o utrudnianie postępowania karnego i działanie na szkodę interesu społecznego. Odmówił on pobrania krwi od doprowadzonej przez policję osoby, ponieważ ta nie wyrażała zgody na zabieg. Na tle tego typu spraw wyrażane są liczne wątpliwości powstające w związku z rzekomym brakiem jednoznacznych uregulowań prawnych. Sprawa jest równolegle dyskutowana w kręgach prawniczych i medycznych, przy czym wnioski, do jakich dochodzą przedstawiciele obu zawodów, są najczęściej odmienne. Tymczasem w aktualnym stanie prawnym można tę kwestię uznać za na tyle precyzyjnie uregulowaną, by rozwiać wszelkie wątpliwości. Konstytucja zezwala na ograniczenie wolności człowieka tylko wtedy, gdy jest to konieczne między innymi dla ochrony porządku publicznego. Ograniczenie to musi wynikać z ustawy (art. art. 31 ust. 3 konstytucji). W ustawie o zawodzie lekarza przeprowadzanie badań lub udzielanie innych świadczeń zdrowotnych uzależnione jest zasadniczo od zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Podobnie w kodeksie postępowania karnego do pobrania krwi od podejrzanego wymagana jest jego zgoda (74 § 3). Kodeks etyki lekarskiej - nienależący wprawdzie do wiążących źródeł prawa, ale kodyfikujący pewne podstawowe i bezsprzecznie godne respektowania zasady postępowania w praktyce lekarskiej wynikające z ogólnych norm etycznych - dopuszcza badanie bez zgody pacjenta na zlecenie upoważnionych organów (art.15 ust. 4). I właśnie na te akty powołują się środowiska medyczne. Jednak ustawa -Prawo o ruchu drogowym (forma tego aktu prawnego spełnia przesłankę formalną z art. 31 ust. 3 konstytucji) wprowadza możliwość pobrania krwi od kierowcy podejrzanego o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości nawet wbrew jego woli (art. 126 ust 3). Przesłanką materialną jest wzgląd na porządek publiczny. W przywołanej sprawie prokurator wskazał na rozporządzenie ministra sprawiedliwości o poddawaniu badaniom lub wykonywaniu czynności z udziałem oskarżonego oraz osoby podejrzanej, które nakazuje lekarzowi pobierać krew na pisemne, a w wypadkach niecierpiących zwłoki ustne polecenie funkcjonariusza policji (§2 ust.1 i4). Analiza wskazanych źródeł pozwala sformułować następujące wnioski: - Lekarz ma obowiązek pobrać krew mimo braku zgody osoby doprowadzonej przez policję tylko wtedy, jeśli jest nią kierowca podejrzany o prowadzenie pojazdu wstanie nietrzeźwości. Powinien to uczynić również na podstawie ustnego polecenia funkcjonariusza policji. - Jeśli, jak w opisywanej sprawie, podejrzany kierowcą nie jest, od obowiązku pobrania krwi zwalnia lekarza brak zgody tej osoby. Gdy zachodzi potrzeba przełamania ewentualnego oporu badanego, to - zgodnie z ww. rozporządzeniem ministra sprawiedliwości - zastosowanie przymusu bezpośredniego należy do organu polecającego przeprowadzenie badania, którym w odniesieniu do kierowców będzie policja (§5 ust.1). Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 14:27 Jak robisz wklejkę z gugla, to nie mieszaj jej z własną opinią. Nie, nie znam "faktów". Dlatego też zaznaczam, że jest możliwe, że było inaczej, niż GW opisuje. Ba! Jeśli np. było tak, że dwóch policjantów wzięło Bogu ducha winengo człowieka i dla hecy postanowili upuścić mu trochę krwi, to oczywiście lekarka miała rację. Natomiast, jesli przyjąć wersję opisaną w GW, to nijak, ale to nijak nie da się uznać, że lekarka miała prawo odmówić. Dalej: nie znasz przepisów. Owszem, do 2005 mogła trwać dyskusja na temat zmuszania (a nie "zmoszania") do badania krwi - i doktryna, a pewnie orzecznictwo też, uznawało, że można w przypadku badania poziomu alkoholu we krwi kierowcy. Tak się jednak złożyło, że w 2005 przepis znowelizowano (to już prawie cztery lata, nowelizacja jest z lutego) - i cała twoja wklejka straciła znaczenie, bo przesłanki obecnie są inne. Jakie? A, przeczytaj art. 74 kpk. Byleby nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 17:03 > Gdyby istniało jakieś konkretne przeciwwskazanie, to należałoby je podać. Po > prostu. W artykule nie ma o tym ani słowa. > > Na tej zasadzie możnaby odmówić robienia czegokolwiek, bo zawsze jest ryzyko. > Jedno na miliard, ale zawsze... Niespojne i wieloznaczne prawo? Lekarz za to nie odpowiada. Prawo daje mu taka opcje. Koniec kropka. Nie podoba Ci sie, zglos to do posla ze swojego regionu. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przepisy są akurat jasne. Lekarka miała obowi 08.12.08, 17:39 Bzdury opowiadasz: akurat prawo jest jednoznaczne w tej kwestii. Ja już naprawdę nie wiem, jak tłumaczyć: masz wyjatek od pewnej reguły, zapisany w ustawie. Po prostu. Czy jak masz z jednej strony zakaz zabijania, a z drugiej strony dozwala się na zabijanie w obronie własnej - to też jest "niespójne prawo"? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie daj się prosić 09.12.08, 06:58 tlenek_wegla napisała: > Niespojne i wieloznaczne prawo? No nie daj sie prosić i wskaż wreszcie w końcu, na czym miałaby polegać ta "niespójność i wieloznaczność". Bo akurat w tej kwestii prawo jest wyjątkowo spójne i jednoznaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
roblaz Re: Nie matura lecz chęćszczera zrobi z ciebie... 08.12.08, 09:22 ogul_bobra napisał: > policjanta. Powinni od policjantów wymagać chociaż matury, bo jeśli ktoś nie > jest w stanie zdać matury, to nie nauczy się przepisów Przeczytaj sobie ustawę o policji zamiast udowadnia swoja madrośc no ale jak ktoś jest po niepełnej podstawówce to pisze takie posty jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:25 wyprowadzenie w kapciach, w kajdankach... hmmm... to chyba: 1. narażenie zdrowia osoby zatrzymanej... 2. narażenie jej dobrego imienia - myślę że powinna zarządać duuuużego odszkodowania - zwłąsza w kontekście PISowskiej nagonki na lekarzy 3. nadużywanie władzy i stosowanie środków przymusu bezpośredniego do zastraszania jest przestępstwem! myślę że osoby w to zamieszane nie tylko powinny stracić poracę w policji ale też być surowo ukarana! Odpowiedz Link Zgłoś
chaot tutaj odpowiedni komentarz 08.12.08, 09:31 odpowiednia wykladnia prawna tego zagadnienia. Jest napisane wprost, ze lekarz mogl odmowic www.kms.cm-uj.krakow.pl/ArchMedSadKrym/2003/2_2003/167-172.htm W myśl ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz rozporządzenia w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie zabiegu pobrania krwi może dokonać jedynie fachowy pracownik służby zdrowia, co w tym rozporządzeniu zostało przypisane do jego obowiązków. Lekarz może jednak odmówić pobrania krwi, gdy zagraża ono życiu lub zdrowiu badanego. Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, ustawą o zawodzie lekarza oraz kodeksem postępowania karnego lekarz może pobrać krew od osoby podejrzanej dopiero po uzyskaniu od niej zgody. Ustawa prawo o ruchu drogowym wprowadza wyjątek od tej zasady obejmujący kierowców podejrzanych o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, od których krew może być pobrana nawet w razie braku ich zgody. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: tutaj odpowiedni komentarz 08.12.08, 09:34 Oczywiście, że mógł - i jest to nawet w kpk. Pytanie, czy tu mieliśmy do czynienia z taką sytuacją? Z artykułu nic takiego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Re: tutaj odpowiedni komentarz 08.12.08, 09:55 czy jest napisane jak technicznie to sie robi - obezwładnia delikwenta - kiedy lekarka -pielęgniarka wkłuwa juz igłę - kto ponosi odpowiedzialnośc jak np igła w szamotaninie się złamie czy jest napisane? jak sie to ma do praw tego zatrzymanego i podejrzanego - przeciez sad nie zabrału mu ich jeszcze = ? tylko po co wam do tego lekarz tego nie rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: tutaj odpowiedni komentarz 08.12.08, 10:26 Jeszcze raz: ten przepis jest niekonstytucyjny. Bowiem pozwala na pobranie krwi od kazdego kierowcy, i to bez jego zgody... Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:34 Otoz to: Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów. Tyle, ze tego (zasady domniemania niweinnosci oskarzonego) policjantow nie ucza... Przydalo by sie aresztowanie tych policjantow i dymisja ministra policji (Orwellowskiego MSW). Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek spejsmen, przestań się wreszcie błaźnić 08.12.08, 09:53 spejsmen, przestań się wreszcie błaźnić i przeczytaj sobie art. 74 k.p.k. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: spejsmen, przestań się wreszcie błaźnić 08.12.08, 10:31 Juz pisalem, ze jest to przepis niekonstytucyjny. Zgodnie z nim mozna bowiem pobrac krew od kazdego kierowcy, i to bez jego zgody (kazdy moze byc podejrzanym czy nawet oskarzonym). Poza tym nie ma w nim nic o tym, ze lekarz ma obowiazek poszanowac decyzje pacjenta, ktory nie pozwala na wbicie sobie igly. Zle prawo to wynik zlych prawnikow i zlego nauczania prawa. I prawo niezgodne z konstytucja i prawem unijnym (acquis communautaire - prawo Unii Europejskiej) jest prawem nieobowiazujacym w UE, a wiec i w RP. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek może włożenie głowy pod kran pomoże? 08.12.08, 11:13 spejsmen napisała: > Juz pisalem, ze jest to przepis niekonstytucyjny. Pisałeś, że takie jest twoje zdanie. > Poza tym nie ma w > nim nic o tym, ze lekarz ma obowiazek poszanowac decyzje pacjenta, > ktory nie pozwala na wbicie sobie igly. Nic dziwnego, że nie ma, bo to właśnie chodzi, żeby w takich przypadkach uniezależnić pobranie krwi od woli osoby podejrzanej. PO TO właśnie jest ten przepis. > Zle prawo to wynik zlych prawnikow i zlego nauczania prawa. Niektórzy w ogóle nie są tknięci jakimlolwiek nauczaniem prawa i potem wypisują takie koszmarne bzdety, ja ty... Odpowiedz Link Zgłoś
mirgrab Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:39 Mam nadzieję że te błazny dostaną pożądnego kopa.No i oczywiście reedukacja, bo z wiedzą coś nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:41 Mówisz o forumowych specach od prawa, którzy przeczytawszy połowę artykułu posiedli dogłębną wiedzę na temat kodeksu postępowania karnego? Się zgadzam, przynajmniej w kwestii reedukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
arczello Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 09:51 No to pani lekarka ma nauczkę! Co taka osoba robi jeszcze w tym chorym kraju? Trzeba było emigrować! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek A może lepiej przestrzegać prawa? 08.12.08, 09:55 A może lepiej przestrzegać prawa? Odpowiedz Link Zgłoś
janus9 Re: Lekarka w kajdankach. Polski faszyzm ./ 08.12.08, 15:36 Nikt w calym cywilizowanym , powtarzam cywilizowanym swiecie nie ma Prawa pobrac krwi od oosoby ktora sie na to nie zgadza Nawet w przypadku o morderstwo . Nigdzie w cywilizowanym swiecie! Polska takim nie jest!Aresztowania lekarki nawet nie komentuje bo po co? to jest zwyczajny faszyzm .Cala sprawa jest skrajnie faszystowska.Osoba odmawiajac oddania krwi sama stawia sie w kregu glownych podejrzanych , to wszystko , policjancji natomiast moga sobie robic od tego dnia badania krwi codziennie ich zycie ich praca. Jeszcze raz: zwyczajny polski faszyzm.Pilsudzki wraca. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Od bandyty można dostać po ryju 08.12.08, 09:55 ale lekarki się nie boją... Odpowiedz Link Zgłoś
3cik Pączkojady w DYBY! 08.12.08, 09:56 Skandal, skandal i jeszcze raz skandal!@ Odpowiedz Link Zgłoś
gintautas Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:09 kto szkoli takich kretynow?cala sprawa w szerszym kontekscie naduzywania uprawnien przez policje nadaje sie dla rzecznika praw obywatelskich. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:28 MAsz na myśłi kretynów popisujących się na forum brakim najelementarniejszego pojęcia o prawie? W tym problem, że nikt nie szkoli. W polskiej szkole zazwyczaj nie ma żadnych zajęć o podsatwach prawa. Potem takie skutki... Odpowiedz Link Zgłoś
lubicz Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:15 A dla mnie najważniejsze jest nie to czy lekarka miała obowiązek pobrać czy tez obowiązek odmówienia pobrania krwi wbrew woli pacjenta. Dla mnie wstrząsająca jest całkowita dowolność (czytaj: samowola) policji przy zatrzymywaniu ludzi. Stosowanie wobec lekarki kajdanek i wyprowadzanie jej w kapciach jest celowym poniżaniem jej w jej własnych oczach ale tez w oczach otoczenia. I niczym nie uzasadnionym. Kajdanki stosować powinno się wobec osób stawiających opór, osób które mogą sprawić problem policjantom ze względu na swoje warunki fizyczne, osób co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że będą chcieli uciekać. Ale wobec kobiety, lekarki takie podejrzenia chyba nie były uzasadnione? I dlaczego nie wezwano jej normalnie na komendę w celu złożenia wyjaśnień, tylko skuto w kajdanki jak złoczyńcę na oczach współpracowników i zabrano? Chyba nie wolno każdego traktować jak pospolitego kryminalisty? A jeśli wolno - to ja nie żyje w wolnym kraju. To ja na widok policjanta będę uciekał - tak na wszelki wypadek. I na pewno taka policja na moją współpracę liczyć nie będzie mogła! Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek masz rację 08.12.08, 10:18 lubicz napisał(a): > A dla mnie najważniejsze jest nie to czy lekarka miała obowiązek pobrać czy tez > obowiązek odmówienia pobrania krwi wbrew woli pacjenta. Dla mnie wstrząsająca > jest całkowita dowolność (czytaj: samowola) policji przy zatrzymywaniu ludzi. > Stosowanie wobec lekarki kajdanek i wyprowadzanie jej w kapciach jest celowym > poniżaniem jej w jej własnych oczach ale tez w oczach otoczenia. I niczym nie > uzasadnionym. Kajdanki stosować powinno się wobec osób stawiających opór, osób > które mogą sprawić problem policjantom ze względu na swoje warunki fizyczne, > osób co do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że będą chcieli uciekać. Słusznie. Zaproponuj więc stosowną zmianę przepisów. NA przykład skontaktuj się ze swoim posłem. Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: masz rację 08.12.08, 10:33 Zarty sobie stroisz. Posel w obecnej "demokracji" slucha opinii swego szefa partyjnego, a nie wyborcow. Odpowiedz Link Zgłoś
oloros Skandal, 08.12.08, 10:24 oni są odważni w obliczu takiej właśnie lekarki jak by przyszło co do czego to najczęściej wieja albo udają ze nie widza tchórze i zwykłe lenie przy tym chamy od góry do dołu Odpowiedz Link Zgłoś
piotik68 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:18 Sorki ale lekarze nie mają racji: Organ procesowy, który polecił przeprowadzić badania ma obowiązek powiadomić badanego o celu badania i pouczyć go o obowiązku poddania się zarządzeniom umożliwiającym jego przeprowadzenie. Jeżeli badany odmawia dobrowolnemu poddaniu się pobraniu krwi mimo to zabieg ten przeprowadza się, uprzedzając o tym doprowadzonego. Możliwe jest także użycie wobec niego przymusu bezpośredniego. Przymusu tego nie stosuje jednak personel medyczny. Leży to w gestii organu, który zlecił pobranie krwi. Lekarz lub inny pracownik medyczny ma prawo odmówić pobrania krwi tylko wówczas gdy pobranie krwi spowodowałoby zagrożenie dla życia lub zdrowia badanego. Wydaje się, że względy te decydować także powinny o sposobie pobrania krwi, o czym decyduje lekarz. Kwestie te normuje rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organizmie (Dz. U. Nr 25, poz. 117). Odpowiedz Link Zgłoś
1stanczyk W relacji nie bylo ani slowa o alkoholu: przyczyna 09.12.08, 00:43 byla obawa policjantow o zakazenie HIV-em (pogryzl policjantow). Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność Odpowiedz Link Zgłoś
demichris Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:19 Będąc lekarzem na IP (Izbie przyjęć) często zastanawiałem się nad tym zagadnieniem jak postąpić. Myślę, że problem wziął się z tego, że: ustawa nie doprecyzowała jacy lekarze mają tą krew pobierać (w domyśle są to lekarze Izby Przyjęć - najczęściej więc Internistycznej, ew. Chirurgicznej). Nie sądzę, żeby ktoś z nas w swoim regulaminie pracy / czy innej umowie miał stosowny zapis o takich przypadkach. 2. Cięzko mi wyobrazić sobie sytuację "czystego" pobrania krwi u pacjenta np 100 kg mężczyzny będącego pod wpływem, który dodatkowo się rusza, unieruchamianego przez oddział dzielnych policjantów, zazwyczaj jest ich dwóch ....... Próba pobrania krwi w tym przypadku mogłoby się zakończyć np rozerwaniem żyły, bądź jej przekłuciem . 3. W ustawie jest napisane, że lekarz MOŻE a nie MUSI ... 4. Reasumując wg mnie. Lekarz kieruje się Kodeksem Etyki Lekarskiej, wg którego nie może wykonywać zabiegów bez zgody pacjenta. Absolutnie jestem za tym, żeby pobierać krew u pijanych kierowców. Wystarczyłoby tak naprawdę: albo odpowiednio przeszkolony personel policji (po kursie) mógł pobierać tę krew albo też policja podpisałaby umowę konkretnie na takie czynności z poszczególnymi lekarzami lub szpitalem - wtedy wiadomo, że dana jednostka się zgadza na wykonywanie tych czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek To chyba jakiś żart? 08.12.08, 10:21 demichris napisał: > 4. Reasumując wg mnie. > Lekarz kieruje się Kodeksem Etyki Lekarskiej, wg którego nie może wykonywać > zabiegów bez zgody pacjenta. To chyba jakiś żart? Przyznajesz sobie prawo do ignorowania przepisów prawa powszechnie obowiązującego z powołaniem się na zasady etyczne??? Odpowiedz Link Zgłoś
gaissa Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 10:35 spokojny.zenek napisał: > demichris napisał: > > > > 4. Reasumując wg mnie. > > Lekarz kieruje się Kodeksem Etyki Lekarskiej, wg którego nie może wykony > wać > > zabiegów bez zgody pacjenta. > > To chyba jakiś żart? > Przyznajesz sobie prawo do ignorowania przepisów prawa powszechnie > obowiązującego z powołaniem się na zasady etyczne??? To raczej nie jest żart. A odmowa przeprowadzenia legalnego zabiegu usunięcia ciąży (w sytuacji, gdy ciąża jest efektem czynu zabronionego, zagraża życiu lub zdrowiu matki) z powoływaniem się na zasady etyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 11:14 W podanym przez Ciebie przypadku chodzi o tzw. klauzulę sumienia, przewidzianą przez prawo. To nie ma nic wspólnego z pobraniem krwi do analizy. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 12:48 Tutaj istnieje klauzula "zagrozenie zdrowia i zycia": "...pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3," Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 12:50 Z tego co wiem, nie istnieją ŻADNE medyczne przeciwwskazania do jednorazowego pobrania krwi żylnej do analizy. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:06 > Z tego co wiem, nie istnieją ŻADNE medyczne przeciwwskazania do jednorazowego > pobrania krwi żylnej do analizy. Z tego co widze na medycynie sie nie znasz. Pozujesz sie na prawnika, wiec o medycznym aspekciue sprawy nie masz bladego pojecia. Rozerwanie zyly, zakazenie HIV, tezcem, WZW, krwiak podskorny etc... Wiele moze sie zdazyc. Gdyby podczas szamotaniny rozerwano naczynie krwionosne pacjentowi, ktory na dodatek ma hemofilie, byloby to nawet zagrozenie zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:08 Zakażenie HIV lub tężcem w czasie pobierania krwi? Oj, ciekawych rzeczy się od Ciebie dowiaduję... Można spytać, gdzie pracujesz? Wiele macie takich przypadków? Tak na wszelki wypadek pytam :) Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:19 Zakazenie HIV podczas pobrania krwi sie zdarza. Podczas borowania zeba, podawania zastrzykow etc. www.cirp.org/library/disease/HIV/brody1/ I nie tylko HIV. Można spytać, gdzie pracujesz? Wiele macie takich > przypadków? Tak na wszelki wypadek pytam :) Pracuje w szpitalu. Jestem naukowcem w Zakladzie Medycyny Doswiadczalnej. Zdaza sie: gateway.nlm.nih.gov/MeetingAbstracts/ma?f=102206338.html Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:21 tlenek_wegla napisała: > > > Zakazenie HIV podczas pobrania krwi sie zdarza. Czy ktoś już się Twoim ZOZ-em, zainteresował? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:25 Nie pracuje w Polsce. Tylko ktos wyjatkowo nierozsadny uwaza, ze w szpitalu zarazic sie nie mozna. Wlasnie w szpitalu nalezy uwazac. > > Zakazenie HIV podczas pobrania krwi sie zdarza. > > Czy ktoś już się Twoim ZOZ-em, zainteresował? ;)) > Nie pisalem o moim szpitalu. Napisalem tylko, ze sie zdarza. Sa na to statystyki publikowane w medycznych czasopismach. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:26 Zdarzają się też wypadki samochodowe. Są o tym artykuły w piśmiennictwie fachowym. Wniosek: zaprzestać używania samochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:29 Odbiegasz od tematu dyskusji. Pytales o zagrozenia plynace z jednorazowego pobrani krwi, wiec Ci je przedstawilem. Nie wnioskuje o calkowite zaprzestanie pobierania krwi. Redukujesz wypowiedz do absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:32 Istnienie lub nieistnienie zagrożeń to argument dla prawodawcy. A na razie przepisy są takie, jakie są. Jeśli Ci się nie podobają - skontaktuj się ze swoim posłem, nie miej jednak pretensji do tych, którzy Cię o ich brzmieniu informują. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:36 Istnienie, niestnienie zagrozenia stwierdza lekarz. O mozliwych zagrozeniach poinformowalem Cie wczesniej. Wyczerpuje to watek tej dyskusji. Jestes niezadowolony z tego, ze cytowany przez Ciebie przepis ma takie brzmienie i pozostawia lekarzowi swobode decyzji? Skontaktuj sie ze swoim poslem. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:53 Rozumiem więc, że teraz każdy lekarz będzie mógł powiedzieć "chrzanię, nie pobieram, bo istnieje ryzyko, że pacjent ma Ebolę"? Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 13:58 otis_tarda napisał: > Rozumiem więc, że teraz każdy lekarz będzie mógł powiedzieć "chrzanię, nie > pobieram, bo istnieje ryzyko, że pacjent ma Ebolę"? Jeśli zabieg ma na celu ratowanie zdrowia lub życia, to nie, nie ma takiego prawa. Sam wielokrotnie reanimowałem noworodki matek HIV dodatnich, HCV dodatnich itp. Natomiast jeśli ma to na celu nie wiadomo co, to tak. Fakt spożycia alkoholu można stwierdzić również po badaniu moczu czy powietrza wydychanego, zaś nosicielstwo HIV nie mija po 15 minutach (a tego dotyczy artykuł) Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 14:12 Przeczytałem artykuł. Czwarty raz. Potem dałem ctrl+f, bo może przeoczyłem takie fonemy jak "nosic" "hiv" czy "wirus". I wiesz co? Nie ma. Ani słowa nie ma. Nic. Co, oczywiście, mówi wiele o rzetelności GW, ale ani trochę nie przybliża nas do problemu, o którym rozmawiamy. Dalej: nie wiem jak jest u lekarzy, ale zakładam, że pobieranie krwi dokonuje się przy zastosowaniu jakichś reguł bezpieczeństwa. Ba! Sam miałem kilkakrotnie pobieraną krew, jestem krwiodawcą - i mówiąc szczerze, nie wyobrażam sobie, żebym usłyszał "nie badam pana, bo może pan mieć HIV, ebolę, gruźlicę i malarię". Mam więc wrażenie, że - w sumie chyba drobne ryzyko - nie jest przeciwwskazaniem do akcji medycznych tego typu. Owszem, mogę sobie wyobrazić, że lekarz ma powód odmówić. Ot, pacjent się szarpie, misie z policji nie mogą go należycie przytrzymać, próba wkłucia się może rozwalić żyłę, albo coś. Albo np. podejrzany (i osoba podejrzana też) jest agresywny, gryzie, kopie i pluje. Wtedy, owszem, zgodnie z prawem można odmówić - ale gdzie u licha jest to opisane w artykule. W artykule stoi jedynie, że pacjent się nie zgodził, a lekarka uznała to za przesłankę do nieprzeprowadzenia badania. I jeśli tak było, to, owszem, złamała prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 14:18 otis_tarda napisał: > W artykule stoi jedynie, że pacjent się nie zgodził, a lekarka uznała to za > przesłankę do nieprzeprowadzenia badania. I jeśli tak było, to, owszem, złamała > prawo. Jeśli piszesz pacjent, to lekarka nie złamała prawa. A jeśli to nie był pacjent, tylko doprowadzony... A skąd wiesz, jak wyglądało to "niezgodzenie się"? A poza tym problem tkwi w tym, co było po zakończeniu dyżuru. Czy można komara zabić kulą armatnią? Można, tyulko po co? Czy można było kobietę wezwać na przesłuchanie po kilku dniach/godzinach? Można, ale tak sprawność policji w zwalczaniu przestępstw i dostarczaniu podejrzanych wzrosła. Ciekawe, jak miałaby mataczyć? Utrudniać śledztwo? Niszczyć dowody zbrodni? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 14:32 Ok, nie pacjent, a osoba podejrzana. Zadowolony? Niezgodzenie się: nie, nie wiem jak wyglądało. Ale, zważywszy, że w artykule nic nie ma w tej kwestii, muszę przyjąć, że odbyło się bez ekscesów. Człowiek się nie zgodził, lekarka uznała, że to jest przesłanka. NIE JEST. Zakładam, ze więcej się tam nie działo, bo przecież rzetelna Gazeta Wyborcza napisałaby, gdyby lekarka np. bala się o życie tegoż faceta, prawda? > Czy można było kobietę wezwać na przesłuchanie po kilku > dniach/godzinach? Można, ale tak sprawność policji w zwalczaniu > przestępstw i dostarczaniu podejrzanych wzrosła. Ciekawe, jak > miałaby mataczyć? Utrudniać śledztwo? Niszczyć dowody zbrodni? Nie odnosiłem się - poza jedną czy dwiema złośliwostkami - do wyprowadzania w kajdankach. Osobiście uważam, że przegięto, ale z tym chyba wszyscy się zgadzamy. ZDZS, kiedy przypomnę sobie chlipanie po śmierci św. Barbary Śląskiej, męczennicy kaczyzmu, "że policja (czy kto tam wpadł do jej domu) nie dopilnowała", to się nawet bardzo nie dziwię. "Bo przecież mogłoby być tak, że...". Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 14:45 otis_tarda napisał: > Ok, nie pacjent, a osoba podejrzana. Zadowolony? I to nawet bardzo. > >> ZDZS, kiedy przypomnę sobie chlipanie po śmierci św. Barbary Śląskiej, > męczennicy kaczyzmu, "że policja (czy kto tam wpadł do jej domu) nie > dopilnowała", to się nawet bardzo nie dziwię. "Bo przecież mogłoby być tak, że. > ..". Chyba niewinna lekarka po pierwsze nie musiałaby być wyprowadzaną przez komandosów o świcie, po drugie nie ma pozwolenia na broń i po trzecie człowiek niewinny nie pakuje sobie kuli w coś tam bez powodu Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 17:07 Chyba mowimy tutaj o tym, czylekarka miala prawo pobrac krew "pod przymusem". Ciekwe, czy w okalnym punkcie krwiodawstwa biora z lapanki i pod przymusem upuszczaja krwi. Dopiero gdyby tak bylo, moglbys porownywac te dwie sytuacje. A tak, Twoje porownanie jest nietrafne. Podczas takiego przymusowego pobrania wiele sie moze zdazyc. > W artykule stoi jedynie, że pacjent się nie zgodził, a lekarka uznała to za > przesłankę do nieprzeprowadzenia badania. I jeśli tak było, to, owszem, złamała > prawo. Nie, nie zlamala. Prawo daje jej furtke w postaci zagrozenia zycia, lub zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 17:42 Nie wiem już, o czym mówisz. Żyjesz w jakimś własnym prawnym świecie, który jest zupełnie niezbieżny z przepisami obowiązującymi w Polsce. Lekarza, nie można "przymusić" do pobrania krwi - bo niby jak? Rękę chwycić? Dziecku pistolet do głowy przystawić? Skopać? Natomiast lekarz ma OBOWIĄZEK dokonać pewnych, okreslonych badań, na życzenie określonego organu. I nie ma znaczenia, czy badany chce się poddać, czy nie. Znaczenie ma jedna, jedyna rzecz: czy takie badanie zagraża jego zdrowiu. To, i tylko to. Odpowiedz Link Zgłoś
topher Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 18:16 otis_tarda napisał: > Natomiast lekarz ma OBOWIĄZEK dokonać pewnych, okreslonych badań, na życzenie > określonego organu. I nie ma znaczenia, czy badany chce się poddać, czy nie. > Znaczenie ma jedna, jedyna rzecz: czy takie badanie zagraża jego zdrowiu. To, i > tylko to. Niestety, znaczenie ma również czy takie badanie zagraża również zdrowiu lub życiu lekarza. Pobranie krwi od szamoczącego się człowieka wiąże się z ryzykiem przypadkowego zakłucia zarówno osoby pobierającej krew, jak i stosującej wobec osoby podejrzanej przymus. Ciekawe, kto ponosiłby odpowiedzialność za zarażenie? A poza tym, jak już wspomniałem w innym miejscu (i co nota bene przepisy też uwzględniają) nosicielstwo HIV nie mija (jak np. stężenie alkoholu) w ciągu kilku godzin, więc nie ma konieczności pobrania tej krwi w trybie ostrodyżurowym. Może przecież to wykonać lekarz/pielęgniarz w areszcie śledczym. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 18:58 Nie. Tu akurat odsyłam np. do art 26 kk. Do komentarza, bo z samego przepisu to nie wynika wprost, a nie będę udzielał ci lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Bladzisz. 08.12.08, 18:27 > Natomiast lekarz ma OBOWIĄZEK dokonać pewnych, okreslonych badań, >na życzenie określonego organu. I to on ocenia sytuacje pod wzgledem medycznym. Lekarz nie ma obowiazku spelniania widzimisie dwoch kraweznikow, ktorzy poszarpali sie z jakims czlowiekiem zarazonym HIV. >czy takie badanie zagraża jego zdrowiu. To, i > tylko to. Oraz zasady etyki lekarskiej. Widocznie w tej sytuacji lekarz uznal, ze ryzyko jest realne. Czy tak bylo rozstrzygnac moze sad po zapoznanniu sie z ekspertyza bieglego. Nie policjant. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Bladzisz. 08.12.08, 18:59 W artykule (nawet w wersji poprawionej) nie ma nic, żeby lekarz odmówił ze wzgledu na grożące mu niebezpieczeństwo. Ale, wyobraźnia jak widzę działa. Niedługo się dowiem, że lekarz przestraszył się tygrysa, który siedział obok. Że nic nie jest o tym napisane? Furda, ale istniało ryzko, że tygrys mógł być. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Bladzisz. 08.12.08, 19:05 Oczywiscie, ze jest. Ale jak widze czytasz przez sitko i widzisz tylko te elementy, ktore potwierdzaja Twoja opinie. Cytaty w innych postach podawalem. Nie bede sie powtarzal. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Bladzisz. 08.12.08, 19:10 Nie ma. Chyba, że za takie uznać zdanie: "Lekarka tłumaczy, że w tej sytuacji nic nie może zrobić. Pobierając krew wbrew woli pacjenta złamałaby prawo." Wola pacjenta nie ma tu nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Bladzisz. 08.12.08, 19:13 Owszem ma. Jezeli przeskakujesz na pacjenta, to lekarz nei ma prawa dokonac zdnego zabiegu bez zgody pacjenta. Ja nigdzie nie pisalem o woli pacjenta. Zaznaczam jedynie, ze w danej sytuacji ocena ryzyka nalezala do lekarza i to on podejmowal decyzje o przeprowadzeniu, lubn nie zabiegu. Przepis 74 kpk nie ma tutaj nic do rzeczy. Wycofujesz sie z tej wypowiedzi? Ze to ten przepis reguluje obowiazek przeprowadzenia badania przez lekarza? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek "wola pacjenta" nie miała NIC do rzeczy 09.12.08, 07:36 tlenek_wegla napisała: > Owszem ma. Jezeli przeskakujesz na pacjenta, to lekarz nei ma prawa > dokonac zdnego zabiegu bez zgody pacjenta. Ten post pochodzi z 19.13. Wcześniej wiele razy było wyjaśniane (z powołaniem stosownych przepisów), że "wola pacjenta" nie ma tu nic do rzeczy. Ty wolisz jednak udawać, że tego nie zauważyłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
swan_ganz Re: Bladzisz. 08.12.08, 23:51 badania krwi na HIV nie można wykonać bez zgody pacjenta tylko dlatego, że dwóch krawężników tego za żądało.... Zresztą wynika to m.in. wprost z wałkowanego tu wswzechstronnie art. 74 KK i jego paragrafów; jest tam mowa o dowodach.... Dowodem na co miałoby być wykonanie tego badania u pacjenta nawet jeśli okazało by się, że wynik jest "pozytywny"? Nosicielstwo tego wirusa nie jest w Polsce przestępstwem tylko nieszczęściem na razie przynajmniej nie karanym sankcjami Wprawdzie rozumiem umotywowany zdarzeniami strach policjantów i ich chęć upewnienia się co do stanu tak naprawdę własnych szans na uniknięcie zarażania ale przecież ta lekarka powiedziała jaka jest właściwa ścieżka proceduralna w takich przypadkach.... A już zupełnym blamażem naszych stróży prawa (a powinno być "cieci") jest ich poranna reakcja i aresztowanie tej lekarki i ten głupawy zarzut dotyczący "utrudniania śledztwa". To dowód na jakąś aberrację umysłową ludzi zajmujących się tą sprawą.. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek a ty w kółko swoje... 09.12.08, 07:57 swan_ganz napisał: > badania krwi na HIV nie można wykonać bez zgody pacjenta tylko > dlatego, że dwóch krawężników tego za żądało... Z obowiązującyh przepisów wynika, że można. To jest już chyba od wczoraj ustalone, prawda? > Zresztą wynika to m.in. wprost z wałkowanego tu wswzechstronnie > art. 74 KK i jego paragrafów Sęk w tym, że są jeszcze inne przepisy w systemie prawnym - na przykład rozporządzenie o badaniach osoby zatrzymanej. > Wprawdzie rozumiem umotywowany zdarzeniami strach policjantów i ich > chęć upewnienia się co do stanu tak naprawdę własnych szans na > uniknięcie zarażania ale przecież ta lekarka powiedziała jaka jest > właściwa ścieżka proceduralna w takich przypadkach... Nic o tym nie wiadomo. wiadomo natomiast, że odmówiła pobrania, nie mając do tego prawa. A wiec to raczej policjanci informowali ją o obowiązujących przepisach a ona to zlekceważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 18:29 Nie zmienia to tez faktu, ze blednie przytaczasz art 74 kpk, gdyz nie ma on tu racji bytu. Art ten okresla w jakich sytuacjach mozna przymusic PODEJRZANEGO (OSKARZONEGO) do poddania sie badaniu. Nie precyzuje on natomiast KTO i JAK zabiegu ma dokonac. Wiec podawanie tego art, jako przepisu regulujacego przymus dokonania zabiegu przez lakarke, jest niezasadny. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 19:01 Podejrzanego, oskarżonego i OSOBĘ PODEJRZANĄ - skoro już tak lubisz wielkie litery. To, kto ma to zrobić nie wynika wprost z tego artykułu, choć trudno sobie wyobrazić, by lekarz mógł odmówić w takiej sytuacji według swojego widzimisię. TO, kto ma to zrobić, precyzuje rozporządzenie ministra z 2005 roku, parokrotnie tu przytaczane. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 19:08 Skoro OSOBE PODEJRZANA, to zmienia wszystko. > To, kto ma to zrobić nie wynika wprost z tego artykułu, choć trudno sobie > wyobrazić, by lekarz mógł odmówić w takiej sytuacji według swojego widzimisię. > TO, kto ma to zrobić, precyzuje rozporządzenie ministra z 2005 roku, parokrotni > e > tu przytaczane. Niestety Ty z uporem maniaka podawales art 74 kpk jako dowod na to, ze lekarka zlamala prawo. A w tym art nie ma takiej tresci. Wg jego litery przymus odnosi sie do osoby podejzanej/oskarzonego. Ergo - nie miales racji. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Naucz się czytać. 08.12.08, 19:23 (art. 74 kpk) "§ 3. W stosunku do osoby podejrzanej można dokonać badań lub czynności, o których mowa w § 2 pkt 1, a także, przy zachowaniu wymagań określonych w § 2 pkt 2 lub 3, pobrać krew, włosy, wymaz ze śluzówki policzków lub inne wydzieliny organizmu." Jak byk stoi "OSOBA PODEJRZANA". Naucz się czytać, zanim zaczniesz pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Naucz się czytać. 08.12.08, 19:29 Uspokoj sie misiu... Czy podejzany, czy OSOBA PODEJRZAN, nie zmienia to faktu, ze wprowadzales ludzi w blad piszac, ze na bazie tego art lekarz ma obowiazek przeprowadzic zabieg. Ten art tego nie precyzuje. Precyzuje obowiazek poddania sie sie badaniu przez ta osobe. Zycze mniej zajadlosci i troche odwagi do przyznania sie do bledu. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Naucz się czytać. 08.12.08, 19:35 Niczego takiego nie pisałem, palancie. Pisałem, że lekarz ma OBOWIĄZEK przebadania, ale nic nie pisałem, skad on wynika. Albo, inaczej: gdybyś czytał, co pisałem, wiedziałbyś, że wynika np. stąd: prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html a teraz masz jeszcze kolejny przepis: www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm Można też szukać źródła obowiązku w przepisach o udzielaniu pomocy podczas śledztwa przez isntytucje państwowe - jest w kpk. Ale teraz pewnie będziesz mi wmawiać, że tak naprawdę ustawodawca wcale tego nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Naucz się czytać. 08.12.08, 19:41 > www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm > Można też szukać źródła obowiązku w przepisach o udzielaniu pomocy podczas > śledztwa przez isntytucje państwowe - jest w kpk. Misiu ten przepis traktuje o pomocy medycznej i badaniu lekarsim w sytuacji, kiedy zagrozone jest zdrowie i zycie zatrzymanego. Co to jest sledztwo i jak je sie wykonuje sam poczytaj domorosly pseudoprawniczku. Nie chce mi sie przekopywac przez caly watek, ale to Ty w odpowiedzi o podstawe prawna podales Art 74 kpk. Bez odbioru. Znuzylo mnie pisanie z durniem. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Naucz się czytać. 08.12.08, 19:47 § 2. 1. Pierwszej pomocy medycznej udziela się osobie zatrzymanej lub poddaje się ją niezbędnym badaniom lekarskim, z zastrzeżeniem ust. 2, na podstawie pisemnego wniosku dyżurnego jednostki organizacyjnej Policji dokonującej zatrzymania. Jako żywo - nie ma tu nic o zagrożeniu. Ale żeby to wiedzieć, trzeba umieć czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Przegapiles paragraf 1. 08.12.08, 19:49 "§ 1. 1. Osobie zatrzymanej przez Policję, zwanej dalej "osobą zatrzymaną", udziela się niezwłocznie pierwszej pomocy medycznej lub poddaje niezbędnym badaniom lekarskim w przypadku, gdy osoba ta znajduje się w stanie zagrażającym życiu lub zdrowiu..." Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Przegapiles paragraf 1. 08.12.08, 20:04 Par 1 to coś innego niż par 2. Po to są - żeby opisywać różne sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: To chyba jakiś żart? 08.12.08, 10:49 Zapewne wypowiadalbys sie calkowicie inaczej, gdyby w artykule byla umieszczona podstawowa informacja. Policjanci nie chcieli pobrac krwi jako materialu dowodowego, poniewaz zatrzymany nie kierowal pojazdem. Policjanci bali sie, ze moga zarazic sie wirusem HIV. Po wyjasnieniu przez lekarke jaka jest procedura przy profilaktyce antyHIV i ze pomocna bedzie informacja czy zatrzymany jest zarazony zazadali pobrania krwi. Pomijam juz fakt, ze nie mieli zadnego nakazu prokuratorskiego, ale nawet nie chcieli podac numeru do dyzurnego prokuratora! Gdybyscie znali wiecej szczegolow to zrobiloby wam sie niedobrze... Pozdrawiam Chriss www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 www.epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Lekarka-odmowila-pomocy-rannym- policjantom,1364 www.epiotrkow.pl/news/lodzcy-lekarze-walcza-z-policja-,1474 Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:29 Skoro jesteś lekarzem, to jest nadzieja, że umiesz czytać. Przeczytaj więc cytowane już z dziesięć razy przepisy, ok? > 2. Cięzko mi wyobrazić sobie sytuację "czystego" pobrania krwi u pacjenta np 10 > 0 > kg mężczyzny będącego pod wpływem, który dodatkowo się rusza, unieruchamianego > przez oddział dzielnych policjantów, zazwyczaj jest ich dwóch ....... Próba > pobrania krwi w tym przypadku mogłoby się zakończyć np rozerwaniem żyły, bądź > jej przekłuciem . I wtedy, owszem, na mocy art 74 kpk (czytałeś? Nie? Przeczytaj! Cały!) masz prawo odmówić pobrania krwi. Ale NIE wtedy, gdy pacjent powie "spieprzać dziady, nie dam". Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:35 W panstwie prawa urzednik (w tym wiec i policjant) nie moze wykonywac zabiegow chirurgicznych na obywatelach bez ich zgody... Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek juz przesadzasz z tą nierzetelnością 08.12.08, 11:16 Tutaj ani nie ma mowy o zabiegu chirurgicznym ani lekarz (bo to on pobiera krew) nie jest urzędnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
togo13 Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:21 Niestety mundur jest hańbiony przez bylejaki element w tym mundurze.Tylko kasa przyciąga ich do pełnienia tej funkcji. Czas, aby komendanci powyrzucali śmiecie ze swoich szeregów, bo NIGDY nie będziecie mieli szacunku. Nie zamiatać pod dywan wasze występki. Odpowiedz Link Zgłoś
mihaua śwadczenie zdrowotne? 08.12.08, 10:22 pobranie krwi do badania = świadczenie zdrowotne? kto wymyślił tę bzdurę? powinni wysyłać policjantów na kursy pielęgniarskie...nie będą doktory łaski robić i prawa naginać do swojego widzimisię Odpowiedz Link Zgłoś
spejsmen Re: śwadczenie zdrowotne? 08.12.08, 10:38 Pielegniarka tez nie moze wykonac zabiegu bez zgody pacjenta (chyba, ze zagrazalo by to zyciu badz zdrowiu pacjenta, ktory jest np. w szoku albo neprzytomny). A wiec w panstwie prawa nie mozna nikomu pobrac krwi bez jego zgody... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: śwadczenie zdrowotne? 08.12.08, 11:16 W "państwie prawa" wg. spejsmena w ogóle niczego nie możnaby zrobić. Bo zawsze naruszałoby to czyjąś wolność. Ot, chociażby wolność kupna kartonu mleka narusza wolność kupienia tegoż przez osobę, która stoi za tobą i też chce owo mleko kupić. Wot, logika. Odpowiedz Link Zgłoś
atonetoile Re: śwadczenie zdrowotne? 08.12.08, 19:29 CO TO JEST ŚWIADCZENIE ZDROWOTNE? Świadczeniem zdrowotnym są działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu i poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych. W szczególności należą do nich czynności związane z: badaniem i poradą lekarską, leczeniem, badaniem i terapią psychologiczną, rehabilitacją leczniczą, opieką nad kobietą ciężarną i jej płodem, porodem, połogiem oraz nad noworodkiem, opieką nad zdrowym dzieckiem, pielęgnacją chorych, pielęgnacją niepełnosprawnych i opieką nad nimi, opieką paliatywno-hospicyjną, orzekaniem i opiniowaniem o stanie zdrowia, zapobieganiem powstawaniu urazów i chorób poprzez działania profilaktyczne i szczepienia ochronne, czynnościami technicznymi z zakresu protetyki i ortodoncji, czynnościami z zakresu zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze. Świadczenia zdrowotne mogą być udzielane przez zakłady opieki zdrowotnej lub przez osoby fizyczne wykonujące zawód medyczny (np. lekarzy, pielęgniarki, położne). Odpowiedz Link Zgłoś
sapinek Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:39 moze w koncu niektorzy przejrza jakie dzialania stosuje policja wobec niewinnych ludzi. i dziwic sie potem, ze w spoleczenstwie szczegolnie wsrod mlodych ludzi policja nie cieszy sie sympatia Odpowiedz Link Zgłoś
demichris Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:42 Chodzi mi przede wszystkim o to, że istnieje sprzecznośc, pomiędzy Ustawą o zawodzie lekarza a ustawą o badaniu nietrzexwych kierowców. Obie ustawy są aktualne i ważne, ale w pierwszej lekarz nie może praktycznie niczego zrobić pacjentowi bez jego zgody, a w drugiej musi. Tworząc ustawę dotyczacą pobierania krwi u pacjentów, należałoby jednoczeście uaktualnić ustawę o zawodzie lekarza lub przynajmniej ją przeczytać. Tekst ujednolicony USTAWY z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (1997 r. Dz. U. Nr 28, poz. 152) Art. 32. 1. Lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta. 2. Jeżeli pacjent jest małoletni lub niezdolny do świadomego wyrażenia zgody, wymagana jest zgoda jego przedstawiciela ustawowego, a gdy pacjent nie ma przedstawiciela ustawowego lub porozumienie się z nim jest niemożliwe - zgoda sądu opiekuńczego. 3. Jeżeli zachodzi potrzeba przeprowadzenia badania osoby, o której mowa w ust. 2, zgodę na przeprowadzenie badania może wyrazić także opiekun faktyczny. 4. W przypadku osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej zgodę wyraża przedstawiciel ustawowy tej osoby. Jeżeli osoba taka jest w stanie z rozeznaniem wypowiedzieć opinię w sprawie badania, konieczne jest ponadto uzyskanie zgody tej osoby. 5. Jeżeli pacjent ukończył 16 lat, wymagana jest także jego zgoda. 6. Jeżeli jednak małoletni, który ukończył 16 lat, osoba ubezwłasnowolniona albo pacjent chory psychicznie lub upośledzony umysłowo, lecz dysponujący dostatecznym rozeznaniem, sprzeciwia się czynnościom medycznym, poza zgodą jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna faktycznego albo w przypadku niewyrażenia przez nich zgody wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego. 7. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, zgoda osób wymienionych w ust. 1, 2 i 4 może być wyrażona ustnie albo nawet poprzez takie ich zachowanie, które w sposób niebudzący wątpliwości wskazuje na wolę poddania się proponowanym przez lekarza czynnościom medycznym. 8. Jeżeli pacjent, o którym mowa w ust. 2, nie ma przedstawiciela ustawowego ani opiekuna faktycznego albo porozumienie się z tymi osobami jest niemożliwe, lekarz po przeprowadzeniu badania może przystąpić do udzielania dalszych świadczeń zdrowotnych dopiero po uzyskaniu zgody sądu opiekuńczego, chyba że co innego wynika z przepisów ustawy. 9. Do czynności, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepis art. 34 ust. 7. 10. Sądem opiekuńczym właściwym miejscowo dla udzielania zgody na wykonywanie czynności medycznych jest sąd, w którego okręgu czynności te mają być wykonane. Odpowiedz Link Zgłoś
chirss123 Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:51 Policjanci nie chcieli pobrac krwi jako materialu dowodowego, poniewaz zatrzymany nie kierowal pojazdem. Policjanci bali sie, ze mogli zarazic sie wirusem HIV. Po wyjasnieniu przez lekarke jaka jest procedura przy profilaktyce antyHIV i ze pomocna bedzie informacja czy zatrzymany jest zarazony zazadali pobrania krwi. Pomijam juz fakt, ze nie mieli zadnego nakazu prokuratorskiego, ale nawet nie chcieli podac numeru do dyzurnego prokuratora! Gdybyscie znali wiecej szczegolow to zrobiloby wam sie niedobrze... Pozdrawiam Chriss www.piotrkow-trybunalski.policja.gov.pl/index.php? option=com_content&task=view&id=565&Itemid=50 www.epiotrkow.pl/news/Piotrkow-Lekarka-odmowila-pomocy-rannym- policjantom,1364 www.epiotrkow.pl/news/lodzcy-lekarze-walcza-z-policja-,1474 Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 10:54 Nie, nie istnieje żadna sprzeczność. Ileż razy można mówić o regułach kolizyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:17 Można wiele razy. Jeśli ktoś jednak nawet nie wie, co to takiego, to powtarzanie nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:25 Liczę po cichu, że zajrzy do wikipedii, albo coś ;). Odpowiedz Link Zgłoś
frota Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:30 Tyle tylko, że policjanci zażyczyli sobie badania krwi na obecność wirusa HIV. Nic to z badaniem zawartości alkoholu nie miało wspólnego. Czy to tez podpada pod cytowany tu kilka razy artykuł? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:09 Przeczytałem tekst w Wyborczej chyba już trzeci raz - i jako żywo, nic o HIV nie widzę. Zastrzegłem wczesniej: możliwe, by lekarka miała powody by nie badać podejrzanego. Natomiast cała dyskusja rozwinęła się w kierunku "czy można zbadać w normalnej sytuacji kogoś pod przymusem" (owszem, można) oraz "czy lekarz ma obowiązek to zrobić" (owszem, ma). Pretensje w kwestii błędnego opisania stanu faktycznego proszę kierować do Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
frota Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 12:12 To nie pretensje, po prostu pytam. I rzeczywiście w artykule na stronie GW nic o tym nie ma - więc po raz czwarty proszę nie czytaj, bo nie warto ;). Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 13:30 Ma rowniez prawo odmowic, sam o tym wspominasz. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 14:34 Owszem. I wtedy policja może takiego podejrzanego przymusić. art 74 kpk, hare, hare. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 17:09 Mowa o lekarce... Ten przepis nie dotyczy wykonujacego zabieg, tylko poddawanego zabiegowi. ma prawo przymusic popdejrzanego. Lekarza nie moga. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 17:37 Innymi słowy sugerujesz, że lekarz nie musi dokonywać zabiegu pobrania krwi, jeśli nie ma na to ochoty? Owszem, nie musi. Ale jeśli tego nie zrobi, złamie prawo - i może ponieść tego konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 18:11 Nie musi. Byc moze bedzie musial uzasadnic swoja decyzje przed sadem. Tutaj prawo daje mu szereg przepisow wykonawczych do obrony. Przymus art 74 kpk odnosi sie do oskarzonego i podejrzanego. Nie lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:03 Kuźwa, no normalnie chyba z kretynem rozmawiam. Toż tlumaczę jak krowie na pastwisku: TAK, JASNE, NIE MOŻNA PRZYMUSIĆ LEKARZA. Ma on jednak obowiązek, ograniczony w art. 74 (a także całą masą innych przepisów, od Konstytucji do rozporządzeń) dokonania tych badań. Jeśli tego nie robi, naraża się na ryzyko bycia oskarżonym o utrudnianie śledztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:10 Naucz sie czytac i dopiero porozmawiamy. Tymczasem przewietrz sie, pojdz na spacer... Bo Ci zylka peknie Misiu. Art 74 pisze o obowiazku osoby podejrzanej/oskarzoinego. Artykul ten nie podaje obowiazku przeprowadzenia badania przez lekarza. Nie konfabuluj. zapoznaj sie z litera prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:25 Jest chyba oczywiste, że KTOŚ musi te badania wykonać. Niby kto? Przedszkolanka? Premier? Bankowiec? Takie badania wykonują lekarze - co chyba jest oczywiste. A jeśli nie jest, to poszukaj przepisów wykonawczych. Cytowalem je parokrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:32 Oczywiscie, ze lekarz. Jednak nie zmienia to faktu, ze wprowadzales ludzi w blad. Nieswiadomie, albo z rozmyslem. Tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:36 Pisałem już chyba z pięć razy o tym przepisie: prawo.money.pl/akty-prawne/ujednolicone-akty-prawne/kodeksy/rozporzadzenie;ministra;sprawiedliwosci;z;dnia;23;lutego;2005,2005,33,299,DU,1945.html no i naści jeszcze jeden: www.abc.com.pl/serwis/du/2002/0880.htm "Specu" wmawiający ludziom, że lekarz nie ma obowiązku przeprowadzania badań. Owszem, ma. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:42 Badanie to nie pobranie krwi misiu. Nadal bladzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:45 Misiu, to sobie mów do swojego chłopaka. A jak już skonczysz, to zajrzyj - jak radzilem - do art 74 par. 2. Wiem, że nie zrozumiesz jego zawiłej treści, więc streszczę: pobranie krwi jest ewidentnie zaliczone do badań. Dozwolonych, nawet bez zgody podejrzanego. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 19:54 No to zmus lekarza misiu, zeby tego dokonal. Art 74 pkt 2 nie podciaga pobrania krwi pod badanie. Wymienia je explicite jako zabieg inny niz badanie, do ktorego mozna zmusic oskarzonego: badaniom psychologicznym i psychiatrycznym oraz badaniom połączonym z dokonaniem zabiegów na jego ciele, z wyjątkiem chirurgicznych, pod warunkiem że dokonywane są przez uprawnionego do tego pracownika służby zdrowia z zachowaniem wskazań wiedzy lekarskiej i nie zagrażają zdrowiu oskarżonego, jeżeli przeprowadzenie tych badań jest nieodzowne; w szczególności oskarżony jest obowiązany przy zachowaniu tych warunków poddać się pobraniu krwi, włosów lub wydzielin organizmu, z zastrzeżeniem pkt 3, Jak widzisz misiu badania i zabiegi na ciele zostaly rozroznione. Pobranie krwi nie jest badaniem. Nie stosuje sie wiec cytowanego przez Ciebie przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek nie umiesz czytać czy udajesz? 09.12.08, 07:05 tlenek_wegla napisała: > > No to zmus lekarza misiu, zeby tego dokonal. Czy do ciebie nie może dotrzeć, że lekarza zmusić nie można, ale prawny obowiązek ma? I nie wywiązując się z niego popełnia przestępstwo? Naprawdę nie potrafisz tego pojąć? Odpowiedz Link Zgłoś
spokojny.zenek Re: Lekarka w kajdankach. Za niewinność 08.12.08, 11:31 Płonne nadzieje. Mogłoby to u takiego spowodować dysonans poznawczy a nawet konieczność przyznania, że się mylił. Odpowiedz Link Zgłoś