Dodaj do ulubionych

Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r...

13.12.08, 17:13
Wojna PZPR - Solidarność nie byłą nieunikniona
Obserwuj wątek
    • jazmig W 1981 wojna PZPR-Solidarność nie była nieuniknion 13.12.08, 17:15
      Problemem byli czerwoni kacykowie, żerujący na Polsce i Polakach.
      Ci, którzy korzystali z różnych talonów, zaopatrzenia w komitetach
      partyjnych itd.

      Normalni ludzie umieli się dogadać i nie było między nimi napięć.
      • menuet1 Stryjek ? Kijek ??? 13.12.08, 20:12
        Obejrzyj się dokoła . Nie odnosisz wrażenia ,że zmieniły się tylko
        grupy 'baronów'? Nie widzisz ,że dzisiaj wielu zarabia po 100 tys. /
        mies , a reszta swoje 2 tys.?
        Balcerowicz zmienił zasady podziału tego 'czerwonego sukna'.
        Zlikwidował pojęcie 'takich samych żołądków'. Umożliwił
        rozwarstwienie , które zlikwidować może tylko Rewolucja.

        Zamienił stryjek siekierkę na kijek!
        • zigzaur Re: Stryjek ? Kijek ??? 13.12.08, 20:29
          A niby która to rewolucja zlikwidowała rozwarstwienie społeczne?

          Jeśli masz na myśli rewolucję francuską z 1789, to zniosła ona bariery feudalne
          dając mieszczaństwu prawa polityczne, co przyśpieszyło rozwój kapitalizmu.

          Jeśli masz na myśli rewolucję leninowską w Rosji w 1917, to podzieliła ona kraj
          już nie na klasy ale wręcz na kasty:
          - przywódców (czyli wierchuszkę partii, bezpieki i wojska) - żyjących w
          absolutnych przywilejach ale zmuszonych do walki na śmierć i życie z kolesiami z
          innych klik
          - aparat (czyli propagandę, bezpiekę i wojsko) - żyjący znacznie gorzej od
          robotnika w Wolnym Świecie ale lepiej niż "masy pracujące"
          - niewolników czyli tak zwane "masy pracujące" - tyranie w świątek i piątek, za
          nędzny grosz, kartki albo w czynie społecznym, nędza i beznadziejność, okraszana
          alkoholizmem
          - wrogów ludu, czyli przeważnie inteligencję - ci mieli przed sobą taki sam los,
          co Żydzi pod rządami Hitlera.
          • konrad.ludwik02 "zigzaur" - była przecież jeszcze rewolucja ... 14.12.08, 11:39
            "zigzaur" - była przecież jeszcze rewolucja naukowo-techniczna, a ta
            zmieniła oblicze świata zachodniego! Charakterystyczną jej cechą
            było niesamowite wzbogacenie się warstw niższych oraz średnich i
            powszechny dobrobyt, który tak przyciąga nasza emigrację zarobkową!
            Porównaj sobie zarobki pielęgniarki czy nauczyciela polskiego z
            niemieckim - a wiele zrozumiesz. No bo poziom warstw
            uprzywilejowanych, tych co sami stanowią swoje dochody - jest
            porównywalny, stąd oni rzadko głosują nogami, w Polsce im zupełnie
            dobrze! Niekoniecznie są to ci akurat, którzy wiele i dobrze
            pracują, najczęściej układy personalno-polityczne, sposobem, "ukraść
            pierwszy milion" itd.itd.
        • wujaszek_joe Re: Stryjek ? Kijek ??? 13.12.08, 22:11
          rewolucja już była, niczego nie załatwiła. Praca jednych warta jest 100 tys.,
          innych 600zł i nic na to nie poradzisz.
          • ereta Re: Stryjek ? Kijek ??? 13.12.08, 22:55
            wujaszek_joe napisał:

            > rewolucja już była, niczego nie załatwiła. Praca jednych warta
            jest 100 tys.,
            > innych 600zł i nic na to nie poradzisz.
            PIEPRZYSZ GŁUPOTY JAK MAŁY KAZIO.
            • zigzaur Re: Stryjek ? Kijek ??? 13.12.08, 23:02
              Są ludzie, których praca ma wartość ujemną.
              • krzych.korab Słyszę teraz o pokojowej solidarności a sam wraz z 14.12.08, 03:45
                innymi darłem się "raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę" albo "a na drzewach
                zamiast liści będą wisieć komuniści".Taka to była "pokojowa" solidarność o
                której dzisiaj mówią byli działacze.
                • zigzaur Re: Słyszę teraz o pokojowej solidarności a sam w 14.12.08, 07:38
                  Ci, którzy tak się darli albo nadal drą, przeważnie TEŻ chcą socjalizmu.
                • jazmig krzych.korab - byłeś esbekiem 14.12.08, 19:46
                  Te hasła o liściach i komunistach lansowali agenci SB, żeby
                  zastraszyć szeregowych członków partii oraz szereregowych
                  milicjantów. Była to typowa esbecka prowokacja.
            • bnch Re: Stryjek ? Kijek ??? 15.12.08, 13:53
              Jakie głupoty?! Czy praca człowieka po zawodówce, którego jedyną umiejętnością jest postawienie pustaka na pustaku, jest równa pracy managera z 10 letnim doświadczeniem, który, dzięki swoim dobrym decyzjom, zarobił miliony złotych dla firmy? Sam pieprzysz głupoty i to te spod znaku Marksa i Engelsa.
        • d.maskator Re: Stryjek ? Kijek ??? 14.12.08, 09:07
          > Obejrzyj się dokoła . Nie odnosisz wrażenia ,że zmieniły się tylko
          > grupy 'baronów'?

          Bynajmniej ;-(
    • sam16 Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 17:35
      Historia jest jedna i nie da sie jej zmienic.
      Fakty sa takie jakie sa i zadne gdybanie ani grzebanie sie w ludzkich
      zycioryach nic nie zmieni.
      W ekonomii nie ma cudow.Zmiany organizacyjne jakie postulowala Solidarnosc nie
      mialy szans powodzenia.
      Reasumujac to co sie stalo to byl jedyny scenarusz jaki byl mozliwy.
      Kazdy inny tez budzilby watpliwosci i bylby powodem takich samych sporow jak
      ten ktory zostal zrealizowany.
      Powazni politycy powinni tworzyc historie a nie probowac ja zmienic bo to
      zajecie ktore nie ma sensu,marnuje ludzka enegie i dzieli spoleczenstwo.
      • zigzaur Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 20:30
        Krótko mówiąc, postulaty ekonomiczne pierwszej Solidarności wyrażały się tak oto:

        "Chcemy dużo taniego mięsa, bo mamy prawo, bo zstąpił duch a zatem nie jesteśmy
        już niewolnikami".
        • krzych.korab Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r.to następne 14.12.08, 04:41
          wybory wygrałoby PZPR.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Bardzo ważny artykuł 14.12.08, 04:49
          Bardzo ważny artykuł. Ciekawe, że dopiero 27 lat po fakcie - wreszcie pierwsza
          próba racjonalnej analizy ówczesnej sytuacji.

          Obie strony były ograniczone pewnymi wyobrażeniami o tym, jak ma działać
          gospodarka, a na dodatek - niedoinformowane.

          Strona Solidarności - niedoinformowana z oczywistych względów: Przy państwowej
          kontroli nad mediami i treściami nauczania, nie ma siły, żeby przeciętny
          obywatel - ba! nawet intelektualista - znał stan gospodarki swojego kraju i
          rozumiał mechanizmy jej funkcjonowania.

          Strona partyjna - niedoinformowana, przypuszczam, głównie z powodu niskiego
          poziomu umysłowego rządzących. A także dlatego, że poprzez kontrolę nad
          informacją, w zasadzie sama sobie zamykała do niej dostęp. Przeciętny działacz
          PZPR prawdopodobnie tyle samo wiedział o funkcjonowaniu polskiej gospodarki, co
          przeciętny działacz Solidarności. Dodatkowo, na towarzyszy partyjnych wpływał
          strach przed naciskami towarzyszy radzieckich.

          Jedno mnie dziwi: Dlaczego nikt w Polsce nie wyciągnął jeszcze z tej historii
          oczywistego wniosku - ekonomii powinno nauczać się w szkołach i to od
          najmłodszych lat. Inaczej obywatele będą (w mniejszym niż za komuny stopniu, ale
          jednak) analfabetami w kwestiach funkcjonowania ich państwa. A zatem nie będą
          potrafili skutecznie kierować państwem poprzez procedury demokratyczne. A zatem
          będą (tak jak i obecnie są) manipulowani przez karierowiczów tworzących pozory
          demokracji.
          • krzych.korab Solidarność zamiast okręgów jednomandatowych ubra- 14.12.08, 04:56
            -ła się w szaty PZPR i jak rządzili sekretarze tak teraz rządzą bosowie
            partyjni.My nie mamy nic do gadania.
            • krzych.korab Jaruzelski oddał władzę solidarni boją się naszego 14.12.08, 05:00
              osądu dlatego listy partyjne aby jak sekretarze PZPR zawsze być w układzie.
        • krzych.korab Stanem wojennym Jaruzelski uratował solidarność 14.12.08, 04:53
          przed kompromitacją.
      • trasat Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 09:33
        Wyjątkowo w pełni zgadzam się z red, Gadomskim. To stan wojenny
        stworzył warunki do kapitalistycznej transformacji w Polsce. Silna
        Solidarnść była bardziej lewicowa, niż PZPR, poza sferą obyczajową.
      • altspringe Co za bzdety.. Tu nie chodzi o hipotezy 14.12.08, 15:35
        tu chodzi o wybielanie komunistycznej historii, którą ten szmatławiec prowadzi
        od zawsze.
    • edwardstefan Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:19
      nie ma co gdybać gdyby
      gdyby w dupie rosły grzyby to by dupa z czasem stała się lasem
    • marcowsky Na przykladzie Czechosłowacji z 1968 13.12.08, 18:41
      mozna wywnioskowac jakby sie skonczylo reformowanie socjalizmu w PRL
      w 1981.
      Albo Jaruzelski przywrocicie lad i prawozadnosc socjalistyczan albo
      MY to zrobimy za was-powiedzial i mowil Brezniew.
      Zachod by noty dyplomatyczne slal jak w 1956 i 1968,ludnosc pod
      ambasadami komunistycznymi palilaby by kukly Brezniwa i innych
      sekretarzy a w PRL bysmy 100 tysiecy ofiar mieli!Jakie
      piekne,żałobne uroczystosci by sie teraz odbywaly!

      Chleba i igrzysk!
      • lapy-precz-od-polski Re: Na przykladzie Czechosłowacji z 1968 14.12.08, 10:48
        ile osob zginelo w czechoslowacji?
        • eti.gda Re: Na przykladzie Czechosłowacji z 1968 14.12.08, 16:04
          lapy-precz-od-polski napisała:

          > ile osob zginelo w czechoslowacji?

          Według ówczesnego radia czechosłowackiego (co potwierdziła później
          Wolna Europa), ofiarą interwencji wojsk UW padło ok. 300 osób.
          Ludność Czechosłowacji liczyła wówczas ok. 14 500 000.
    • ar.co Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:49
      Wystarczy przeczytać słynne 21 postulatów, żeby się przekonać po
      pierwsze o głupocie robotników, po drugie - o co im w rzeczywistości
      chodziło: o pełny garnek, pełny portfel i jak najmniej wysiłku w
      pracy. Bo przecież nie o żadną "wolność".
      • e-marlowe Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 20:30
        ar.co napisała:

        > Wystarczy przeczytać słynne 21 postulatów, żeby się przekonać po
        > pierwsze o głupocie robotników, po drugie - o co im w
        rzeczywistości
        > chodziło: o pełny garnek, pełny portfel i jak najmniej wysiłku w
        > pracy. Bo przecież nie o żadną "wolność".
      • zigzaur Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 20:31
        No, nie przesadzaj. Mszę w radiu wywalczyli.
      • e-marlowe Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 20:34
        ar.co napisała:

        > Wystarczy przeczytać słynne 21 postulatów, żeby się przekonać po
        > pierwsze o głupocie robotników, po drugie - o co im w
        rzeczywistości
        > chodziło: o pełny garnek, pełny portfel i jak najmniej wysiłku w
        > pracy. Bo przecież nie o żadną "wolność".
        WYSTARCZY PRZECZYTAĆ TWOJĄ WYPOWIEDŹ,ŹEBY SIĘ PRZEKONAĆ O TWOJEJ
        GŁUPOCIE.
        • ereta Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 23:02
          e-marlowe napisał:
          > WYSTARCZY PRZECZYTAĆ TWOJĄ WYPOWIEDŹ,ŹEBY SIĘ PRZEKONAĆ O TWOJEJ
          > GŁUPOCIE.
          Masz na myśli swoją głupotę?
          • e-marlowe Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 23:34
            ereta napisał:

            > e-marlowe napisał:
            > > WYSTARCZY PRZECZYTAĆ TWOJĄ WYPOWIEDŹ,ŹEBY SIĘ PRZEKONAĆ O TWOJEJ
            > > GŁUPOCIE.
            > Masz na myśli swoją głupotę?
            NIE UMIESZ CZYTAĆ PO CICHU ZE ZROZUMIENIEM ? MOŻE CZYTAJ GŁOŚNO,TAK
            JAK CIĘ UCZYLI, A NUŻ SIĘ UDA COŚ ZROZUMIEĆ...
      • wujaszek_joe Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:14
        ar.co napisała:
        > żeby się przekonać po pierwsze o głupocie robotników

        Głupota wladzy, która im te bzdury wciskała, nie ma tu nic do rzeczy?
        robotnicy nie mieli w szkołach podstaw ekonomii, więc z tą głupotą przyhamuj
        • zigzaur Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:47
          Niestety, ale człowiek dorosły musi na własną rękę uzupełniać potrzebną wiedzę.
          W przeciwnym razie drogo płaci za brak wiedzy.
      • ereta Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 23:00
        ar.co napisała:

        > Wystarczy przeczytać słynne 21 postulatów, żeby się przekonać po
        > pierwsze o głupocie robotników, po drugie - o co im w
        rzeczywistości
        > chodziło: o pełny garnek, pełny portfel i jak najmniej wysiłku w
        > pracy. Bo przecież nie o żadną "wolność".
        RACJA! A Gadomski niech nie bajdurzy, bo Jaruzelskiego nie
        popierają tylko byli członkowie PZPR. Czy nie popiera Go aby około
        ppłowy sołeczeństwa?
    • timoszyk Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:50

      A moze przejecie wladzy przez Solidarnosc oznaczaloby po prostu rzady
      demokratyczne, a wiec wolne wybory i wylonienie demokratycznego rzadu?
      Taka teza zdaje sie jednak nie pasowac do linii obrony tow. Jaruzelskiego.

      Waclaw Timoszyk
      • ready4freddy Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 19:16
        timoszyk napisał:

        >
        > A moze przejecie wladzy przez Solidarnosc oznaczaloby po prostu rzady
        > demokratyczne, a wiec wolne wybory i wylonienie demokratycznego rzadu?
        > Taka teza zdaje sie jednak nie pasowac do linii obrony tow. Jaruzelskiego.

        tak jak na Wegrzech w 1956, w Czechoslowacji w 1968? no tak, wszystko jasne.
      • orinus Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 08:14
        Tadeusz Mazowiecki przyznawał, że ekipa "Solidarności" w 1989 roku
        tak naprawdę nie miała pojęcia, jak się "sprawuję władzę" czyli jak
        się rządzi państwem. Sądzę, że tym bardziej nie wiedzieli w roku
        1981.
    • otis_tarda I to pisze liberał? 13.12.08, 18:51
      Byłaby klęska, byłby kryzys, byłaby tragedia. Ufff, jak to dobrze, że mieliśmy
      Jaruzela, który przeprowadził Polaków przez Morze Czerwone. Nawet bardzo
      czerwone - również od krwi.

      Nie za bardzo rozumiem jednak, dlaczego historia w 81' nie mogłaby się potoczyć
      w sposób zbliżony do roku 89'. Wyobraźmy sobie, że Moskwa wyraża desinteresment
      sprawami Polski (po prostu - nie chcę sprowadzać dyskusji do "wejdą - nie
      wejdą", bo to inna sprawa), a Jaruzel (albo politbiuro, albo aparatczykowie)
      decydują się zostawić Solidarność w spokoju, zawierając z nią jakiś rodzaj dealu
      - czy to "dzielimy się jak w 89'", czy to "uspołeczniajcie zakłady, od rządzenia
      wam wara", czy to "ratujcie się kto może, towarzysze, chwytajcie
      przedsiębiorstwa zanim zrobią to solidaruchy" (czyli wariant z 89', tyle, że
      szybszy i bardziej chaotyczny).

      OK. Zakładamy, że Solidarność przejmuje zakłady - ale czy koniecznie oznacza to
      chaos? Wbrew pozorom, w 81' było parę atutów - ot, chociażby fakt, że
      społeczeństwo miało dość wysoki poziom "uświadomienia obywatelskiego": było
      zmęczone prowokowanymi przez wladzę kryzysami, ale nie było po narkozie stanu
      wojennego i kilku lat marazmu. Ileśset tysięcy ludzi siedziało jeszcze w kraju,
      zamiast emigrować.
      I zapewne stałoby się właśnie to, co działoby się w 89' - nagła erupcja
      przedsiębiorczości, w takiej czy innej formie. Jasne, zakłądy pod nadzorem
      jakichś "solidarnościowych rad robotniczych" nie mogłyby się długo utrzymać i na
      pewno forma własności jakoś by się zmieniła, może nawet w patologiczny sposób -
      ale skończonoby z komunistyczną fikcją osiem lat wcześniej.

      Co by się działo potem, trudno powiedzieć: takie zmiany nie mogłyby nie wpłynąć
      na blok wschodni, Moskwę i Zachód. Ale sugestia, że społeczeństwo nie byłoby w
      stanie się samo zorganizować pokazuje dość dobrze "liberalizm" p. Gadomskiego. W
      skrócie: należy społeczeństwu dać pałą po łbie, potem dogadać się za jego
      plecami i dopiero wtedy wprowadzać reformy. Ot, michnikowszyzna - choć na
      wyższym niż przeciętny poziomie - w całej krasie.
      • 1stanczyk wysoki poziom "uświadomienia obywatelskiego" 13.12.08, 19:13
        << chociażby fakt, że społeczeństwo miało dość wysoki poziom "uświadomienia
        obywatelskiego": >>

        Na pewno roznimy sie zdecydowanie w rozumieniu tego pojecia: wysoki poziom to
        miala przede wszystkim "uswiadomienia roszczeniowego" wyrazanego glownie tam
        gdzie bylo najbardziej bogato: na Slasku i na Wybrzezu i gdzie zarabialo sie
        najlepiej w stoczniach i w kopalniach!

        Re: I to pisze liberał?
        • otis_tarda Re: wysoki poziom "uświadomienia obywatelskiego" 13.12.08, 19:47
          Tak jest. Solidarność to byli złodzieje i bandyci, chciwi i myślący tylko o
          kiełbasie, i dobrze, że uczciwy tow. Jaruzelski zrobił z tą ekstremą porządek.
          • dr_schab "Strzyżono - golono" - zaangażowanie obywatelskie 13.12.08, 22:56
            ...bynajmniej nie wyklucza "zaangażowania roszczeniowego" (w sensie
            opisowym, nie wartościującym), płynacego tak z ograniczeń
            wyobraźni, a przede wszystkim - z braku wiedzy o podstawach
            mechanizmów rynkowych w gospodarce; a przy braku wiedzy - łatwiej
            wierzy się w mity (także te ekonomiczne)
            • otis_tarda Re: "Strzyżono - golono" - zaangażowanie obywatel 13.12.08, 23:14
              Jasne. Tyle, że popatrz na praktyczny skutek ewentualnego "usamorządowienia"
              przedsiębiorst: pojawiłyby się prywatne firemki, a takie "zsolidaryzowane"
              zakłady wcześniej czy później albo by zostały sprywatyzowane, albo zwyczajnie
              padłyby.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: "Strzyżono - golono" - zaangażowanie obywatel 14.12.08, 04:58
                > Jasne. Tyle, że popatrz na praktyczny skutek ewentualnego "usamorządowienia"
                > przedsiębiorst: pojawiłyby się prywatne firemki, a takie "zsolidaryzowane"
                > zakłady wcześniej czy później albo by zostały sprywatyzowane, albo zwyczajnie
                > padłyby

                To dość rozsądne, ale idźmy za konsekwencjami: Upadek solidarnościowych
                przedsiębiorstw lub ich dzika prywatyzacja spowodowałyby natychmiastową
                kompromitację Solidarności, a więc powrót nastrojów prokomunistycznych. To co po
                1989 roku skończyło się po prostu kadencją lewicy, kilka lat wcześniej mogło
                skończyć się drastyczniej. Powrotem zgniłego i chwiejącego się, ale aparatu
                komunistycznego. Wszystko zależy bowiem od warunków brzegowych: w jakim stanie
                był wówczas ZSRR. Obawiam się, że jednak był jeszcze wystarczajaco silny. Nie na
                interwencję militarną nawet, ale na naciski polityczno-gospodarcze.
          • 1stanczyk Pomiedzy tym co wyrazilem w poscie a tym co 14.12.08, 14:41
            probujesz ironia zdyskredytowac jest ta najblizsza prawdzie "szara przestrzen"
            bez propagandowych fajerwerkow przeznaczonych na polityczny uzytek tego czy innego.
            Dlaczego nie zaprzeczasz jakoby na Slasku i na Wybrzezu, gdzie Solidarnosc byla
            najsilniejsza, nie zylo sie w PRL-u w naszym kraju najlepiej, zarabialo najwiecej.
            To byly i sa najbogatsze regiony naszego kraju.

            Nie z biedy byl ten solidarnosciowy protest tylko z poczucia sily.

            Gdyby byl z biedy to zaczalby sie w augustowskim, w lubelskim, we wschodnich
            regionach naszego kraju z ktorych ludzie w tym czasie i jeszcze dzisiaj masowo
            emigrowali i emigruja albo na Slask, albo na wybrzeze albo zagranice !

            Glupia ironia nikt jeszcze nikogo nie przekonal !

            Re: wysoki poziom "uświadomienia obywatelskiego"
            • ilirian Re: Pomiedzy tym co wyrazilem w poscie a tym co 16.12.08, 08:39
              1stanczyk napisał:


              > Dlaczego nie zaprzeczasz jakoby na Slasku i na Wybrzezu, gdzie Solidarnosc byla
              > najsilniejsza, nie zylo sie w PRL-u w naszym kraju najlepiej, zarabialo najwiec
              > ej.
              > To byly i sa najbogatsze regiony naszego kraju.
              >
              >...
              >
              > Gdyby byl z biedy to zaczalby sie w augustowskim, w lubelskim,

              Gdybyś pamiętał tamte czasy, to wiedziałbyś, że strajki zaczęły się w Lublinie.
              Wśród partyjniaków krążyło nawet powiedzenie o "zarazie lubelskiej", która
              rozlała się na cały kraj.
      • ready4freddy Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 19:22
        otis_tarda napisał:

        > Nie za bardzo rozumiem jednak, dlaczego historia w 81' nie mogłaby się potoczyć
        > w sposób zbliżony do roku 89'.

        jesli nie rozumiesz roznic miedzy sytuacja w 1981 i 1989, proponuje poszukac na
        wiki hasel "Gorbaczow", "glasnost" i "pierestrojka".

        Wyobraźmy sobie, że Moskwa wyraża desinteresment
        > sprawami Polski

        no jasne, nic bardziej prawdopodobnego jak wyrazenie przez mocarstwo braku
        zainteresowania najwazniejszym (z kazdego punktu widzenia, miedzy innymi
        militarnego w obrebie Ukladu Warszawskiego) satelita. dla rownowagi USA
        wyrazilyby brak zainteresowania sprawami w Niemczech i we Wloszech, jak
        rozumiem? zdecydujmy, czy rozmawiamy o alternatywnych wersjach historii, czy po
        prostu zmyslamy, co do glowy przyjdzie? bo jesli to drugie, to czemu nie
        zastanawiac sie, co by bylo, gdyby zespol naukowcow wskrzesil Sobieskiego,
        Pisludskiego i Jagielle, aby caly ten wunderteam wyslac na Moskwe, wyposazywszy
        uprzednio w nadludzkie moce :)))
        • otis_tarda Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 19:47
          Ech, uwielbiam, uwielbiam wprost rozmowy z wykształciuchami. Wszystko trzeba po
          trzy razy, jasno-prosto-powoli tłumaczyć.

          Jeszcze raz: otóż, napisałem to co napisałem, pod tekstem Gadomskiego. A w tymże
          tekście jest założenie - napisane może niezbyt jasno, ale jest - że sowieci NIE
          wkraczają. Dlatego też i ja je przyjąłem.

          Po co? Ano po to, żeby oszczędzić dyskusji "czy wkroczyliby czy nie, i skupić
          się na innym problemie". Czy to jest należycie zrozumiałe, czy może mam napisać
          jeszcze prościej?
      • qte_r Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 21:06
        Gdyby solidarność przejęła władzę w 1981 r
        to :
        - ZSRR wstrzymał by dostawę surowców ( ew b.mocno podniósł ceny )
        - tak niestabilny kraj którym byśmy się stali nie dostał by
        znaczących kredytów z zachodu - zapaść gospodarcza by się
        pogłębiała
        - prawdopodobnie zachód posyłał by nam jedynie pomoc humanitarną
        - zapewne ZSRR nieustannie by groził interwencją np. przeprowadzając
        manewry na granicach . trzeba wziąść pod uwagę ogromny garnizon
        radziecki w Polsce i jeszcze większy w NRD .Prawdopodobnie
        zwiększyliby swój garnizon w Polsce pod pozorem zapewnienia
        komunikacji z wojskami w NRD.
        - Zachód zapewne nie ryzykował by konfliktu z ZSRR

        Tal że reasumując marnie to by wyglądało .
        • otis_tarda Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 21:45
          Gdyby solidarność przejęła władzę w 1989 r. to :
          - ZSRR wstrzymał by dostawę surowców ( ew b.mocno podniósł ceny )
          - tak niestabilny kraj którym byśmy się stali nie dostałby znaczących kredytów z
          zachodu - zapaść gospodarcza by się pogłębiała
          - prawdopodobnie zachód posyłał by nam jedynie pomoc humanitarną
          - zapewne ZSRR nieustannie by groził interwencją np. przeprowadzając
          manewry na granicach . trzeba wziąść pod uwagę ogromny garnizon
          radziecki w Polsce i jeszcze większy w NRD .Prawdopodobnie
          zwiększyliby swój garnizon w Polsce pod pozorem zapewnienia
          komunikacji z wojskami w NRD.
          > - Zachód zapewne nie ryzykował by konfliktu z ZSRR
          >
          > Tal że reasumując marnie to by wyglądało .
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: I to pisze liberał? 14.12.08, 05:05
          > - Zachód zapewne nie ryzykował by konfliktu z ZSRR

          Dość dobry argument. Z tym, że ja proponuję trochę inną jego wersję: Zachód
          byłby zainteresowany brakiem militarnej interwencji sowietów w Polsce, ale poza
          tym - dla Polski nie zrobiłby nic.

          Bo z całej sprawy Kuklińskiego wynika tyle, że właśnie Zachód centralnie olewał,
          co się dzieje w Polsce. Byle ZSRR nie naruszał chwiejnej równowagi militarnej na
          świecie. Nawet gdyby w Polsce ludzie umierali z głodu lub zarzynali się
          nawzajem, to Zachód nie kiwnąłby paluszkiem. Dopóki ZSRR sam nie postanowił się
          zdemontować.
      • wujaszek_joe Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 22:18
        tej "nagłej erupcji przedsiębiorczości" nie miał wtedy kto wyzwolić.
        "Solidarność" nie chciała kapitalizmu tylko ulepszenia socjalizmu. Propozycje
        obniżenia wieku emerytalnego brzmią dzisiaj wyjątkowo okropni
        • otis_tarda Re: I to pisze liberał? 13.12.08, 23:12
          Częściowo zgoda. Solidarność "myślała po socjalistycznemu", jak zresztą chyba
          prawie każdy w Polsce.
          Tyle, że jestem przekonany, że gdyby przyszło co do czego, gdyby zdjęto
          socjalistyczny gorset - to skończyłoby się w 89'. Pewnie prywatyzacja
          państwowych molochów byłaby wolniejsza, ale wcześniej czy później do niej
          musiałoby dojść.
          Tyle, że bylibyśmy parę ważnych lat do przodu.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: I to pisze liberał? 14.12.08, 05:09
            > Pewnie prywatyzacja
            > państwowych molochów byłaby wolniejsza

            Gdyby nie była wystarczająco szybka, a w dodatku przynajmniej częściowo uczciwa,
            to społeczeństwo odwróciłoby się plecami od Solidarności i uznało ją za PZPR
            bis, czyli bandę aparatczyków i karierowiczów. A wtedy pewnie zażądałoby powrotu
            do władzy PZPR, a zwłaszcza Edwarda Gierka.
            • pissglowki Re: ogólnie zgadzam się 14.12.08, 11:02
              jak byłem młodszy to miałem takie zdanie jak otis - tzn. że stan wojenny opóźnił
              nas o dekadę i zmarnował wielki potencjał społeczny.

              niestety, im jestem starszy tym mniej mam złudzeń.
              ostatnio gadaliśmy w rodzince o stanie wojennym i doszliśmy do takich samych
              wniosków jak gadomski. że, paradoksalnie (nie mając takich intencji) jaruzel
              uratował solidarności skórę, bo nie dał jej szansy na to by się skompromitowała
              (a musiałaby, bo w tamtych czasach było to nieuniknione - każdy kto przejąłby
              władzę skończyłby w kanale. na nasze szczęście w kanale skończyła pzpr)

              to trochę tak jak z "cze" który był zwykłym gnojkiem ale odpowiednio wcześnie
              zginął by została po nim legenda - co nie udało się takiemu fidelowi.

              zawsze byłem wielkim wrogiem komuchów i jaruzela, jednakowoż dziś (zgrzytając
              zębami) jestem skłonny przyznać rację twierdzeniom że, mimo wszystko, zdarzyło
              się mniejsze zło. komuna sama się uśmierciła stanem wojennym i wzięła na siebie
              odpowiedzialność za ostateczny upadek systemu, nie dając szans na udział w tej
              klęsce solidarności.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: ogólnie zgadzam się 14.12.08, 13:22
                Masz rację. Tzn. nie przyznam ci jedynie racji w tym, że stan wojenny był na
                pewno mniejszym złem. Był, przy założeniu groźby interwencji sowieckiej. Bez
                tego założenia, wielkości owego zła po pierwsze nie da się zmierzyć, gdy nie
                znamy alternatywnych scenariuszy. Po drugie, i ważniejsze, myślę, że były
                możliwe LEPSZE scenariusze rozwiązania całej sytuacji. Gdyby obie strony były
                mądrzejsze. Gdyby partia nie była dogmatyczna i twardogłowa. Przypomnijcie
                sobie, jak zachodnia wówczas wydawała się Jugosławia - tam jakoś potrafili.
                • eti.gda Re: ogólnie zgadzam się 14.12.08, 16:14
                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                  > Masz rację. Tzn. nie przyznam ci jedynie racji w tym, że stan
                  wojenny był na
                  > pewno mniejszym złem. Był, przy założeniu groźby interwencji
                  sowieckiej. Bez
                  > tego założenia, wielkości owego zła po pierwsze nie da się
                  zmierzyć, gdy nie
                  > znamy alternatywnych scenariuszy. Po drugie, i ważniejsze, myślę,
                  że były
                  > możliwe LEPSZE scenariusze rozwiązania całej sytuacji. Gdyby obie
                  strony były
                  > mądrzejsze. Gdyby partia nie była dogmatyczna i twardogłowa.
                  Przypomnijcie
                  > sobie, jak zachodnia wówczas wydawała się Jugosławia - tam jakoś
                  potrafili.
                  >

                  Jugosławia to akurat nienajlepszy przykład. To wszystko trzymało się
                  dzięki nieprawdopodobnemu autorytetowi i kultowi marszałka Tito i
                  nieustannemu zaklinaniu się na pamięć wspólnej walki narodów
                  Jugosławii przeciwko okupantom niemieckim i włoskim. Co stało sie po
                  śmierci Tito - to już wiemy. Do dziś się nie mogą pozbierać.
    • jowita81 Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:52
      A co by było,gdyby wszystkie z 21 postulatów sierpnia 81 zostały w całości
      wprowadzone w życie ?I jeszcze jedno,czy dziś "S" pamięta o tych postulatach
      sprawując władzę w Państwie ?
    • klasa62 Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:58
      Wreszcie jakiś normalny tekst o latach 80-tych. Brawo Panie Gadomski.

      Tichy62
      • piotrvs Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:16
        Dziwi mnie to, co pisze Pan Gadomski. Dla mnie największa "zbrodnia"
        uwczesnej władzy, to zaprzepaszczenie nastroju społeczeństwa, tej
        przyjaźni na ulicach, tych usmiechów które były zrozumiałe przez
        innych, tej wspólnoty duchowej która w jednej chwili mogła komuś
        komuś pomoc Jeśli mysli się tylko to sobie, to jest to na poziomie
        zwierzęcia, które myśli jedynie o tej chwili, nic o przyszłości.
        Nie rozumiem też, jak można tamte chwile tak zakłamywać. Fabryki
        produkowały cały czas z tą samą wydolnością swoje produkty, a w
        sklepach nie było nic. Jak można było to rozumieć? wyłącznie w ten
        sposób, że co się dało, wysyłano do krajów demokracji ludowej, czyli
        albo kuba, abo nrd, czechy, ZSRR, czy inne. Pamiętam progarm o
        gospodarce w którym pytano, czemu nie ma słodyczy. I dyrektor
        fabryki wedla odpowiedział, że co dzień wysyłają kikadziesiąt tirów.
        Gdzie one jadą, dyrekcja nie wie
        • komnen3 Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 23:59
          A-ha. Strajk trwa, ale produkcja idzie pełną parą, tak?
          lol
        • borrka1 Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 00:00
          piotrvs napisał:

          > Dziwi mnie to, co pisze Pan Gadomski. Dla mnie największa "zbrodnia"
          > uwczesnej władzy, to zaprzepaszczenie nastroju społeczeństwa, tej
          > przyjaźni na ulicach, tych usmiechów które były zrozumiałe przez
          > innych, tej wspólnoty duchowej która w jednej chwili mogła komuś
          > komuś pomoc Jeśli mysli się tylko to sobie, to jest to na poziomie
          > zwierzęcia, które myśli jedynie o tej chwili, nic o przyszłości.
          > Nie rozumiem też, jak można tamte chwile tak zakłamywać. Fabryki
          > produkowały cały czas z tą samą wydolnością swoje produkty, a w
          > sklepach nie było nic.

          co ty pindziolisz!jaka normalna wydolność,kiedy strajk za strajkiem zdolności
          produkcyjne systematycznie zniżał!zdajesz sobie sprawę ile kosztuje
          przedsiębiorstwo jednodniowy przestuj w produkcji?to reakcja łańcuchowa,po niej
          idą kolejni,odbiorcy,kooperanci itd.to właśnie w tych trudnych czasach tylko
          praca mogła powstrzymac postępujący krach gospodarki,wszystkiego brakowało bo
          ludzie zmiatali wszystko co było na półkach ze strachu przed gorszym pogłębiając
          ogółny deficyt.kilkanaście zakładów w skali kraju strajkując powodowało potężny
          deficyt i odrobić się tego nie dawało,a dalej było coraz gorzej,bo strajkujący
          rzeżnik nie dostawił na czas mięśa górnikowi,ten się wkurzył i zaczął
          strajkować,zabrakło węgla hutnikom,którzy z tego powodu wyprodukowali mniej
          stali z kolei odbiorcy stali nie mogli bez niej pracować,więc nie zarabiali,też
          się wkurzali i strajkowali itd.yak właśnie było,zaczynało sie gdzieś tam i
          rozpełzało po całym kraju z czego zadowoleni byli zachodni manipulatorzy
          solidarnosci,bo sama solidarność pojęcia nie miała jakim złożonym i połączonym
          mechanizmem jest gospodarka tak dużego kraju,były tylko żądania i straji,a z
          pustego i Salomon nie naleje.



          Jak można było to rozumieć? wyłącznie w ten
          > sposób, że co się dało, wysyłano do krajów demokracji ludowej, czyli
          > albo kuba, abo nrd, czechy, ZSRR, czy inne. Pamiętam progarm o
          > gospodarce w którym pytano, czemu nie ma słodyczy. I dyrektor
          > fabryki wedla odpowiedział, że co dzień wysyłają kikadziesiąt tirów.
          > Gdzie one jadą, dyrekcja nie wie


          bo ty myślisz że Polska co produkowała to powinno zostać w kraju,a
          kontrakty,umowy?kary za niedotrzymanie byłyby większe niż wartośc wysłanych
          towarów,poza tym to co importowano zazwyczaj bylo to na zasadzie barteru,nie
          wysyłając swoich towarów nie dostalibśmy tych które niezbędne były dla
          normalnego funkcjonowania gospodarki.zaczynasz taką samą śpiewkę jak niektórzy
          wtedy,że w puszkach z farbą realnie było nasz mięso, itd.brednie i nic więcej.
          Śmiesznie to wygląda,fabryka wysyła towar,a co z nim miała robić,rozdawać
          robolom?tak każdy co produkował dostawałby swoją produkcję do rąk,a co dostałby
          hutnik,nafciarz itp.?chodziliby potem jede do drugiego i wymieniali
          towarem?brednie.Wiesz ile ropy i gazu Polska zużywa dzisiaj?a ile w tamtych
          latach ,i co za friko mielibyśmy dostawaćcoś trzeba było sprzedać aby
          zapłacić,lub wymienić.na zachód sprzedawaliśmy tylko węgiel,stal i
          ...żywność!zachodnia produkcja była dla nas za droga w realnym
          rozliczaniu,opłacał się barter,ale w kraju zaczeło brakować produkcji bo zaklady
          strajkowały i kółko się zamykało,a ty powtarzasz pokryte mchem kawałki o tajnych
          transportach.Państwo bez eksportu nie może istnieć,tylko bananowe republiki mogą
          w ten sposób istnieć.
          • piotrvs Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 10:02
            Bardzo chciałbym zajrzec do umów które w tamtych latach zawierano, i
            dowiedzieć się, jak wyglądał rzeczywiście eksport/import. Nie wiem
            jak było wszędzie w Polsce, wiem jak było w zakładach pracy moich
            rodziców(sam leniuchowałem jeszcze) i np. w fabryce wedla(dokładnie
            pamiętam ten program). Strajki (oprócz tych sierpniowych)
            najczęściej były strajkami ostrzegawczymi(np 2 godziny), i nie mogły
            zaszkodzić gospodarce, bo jeśli w ogóle zmniejszały produkcje, to
            niezauważalnie na rynku. Moi rodzice pracowali tak samo jak zwykle,
            znajomi rodziców podobnie. Za to cała gospodarka zarządzana tak jak
            niedawno stocznia szczecińska, nie przez fachowców, ale przez ludzi
            ideologicznie pewnych, obsuwała się po równi pochyłej. U mnie w domu
            nie było 5 telewizorów na zapas, ani 50kg mięsa. Takie opowieści, że
            ludnośc wszystko wykupuje i dlatego nie ma w sklepach, przypomina mi
            opowidanie jeszcze po 89 roku przez władze Czechosłowacji, że tak
            źle jest u nich, po polacy przyjezdżają i wykupują :P Po to się
            przeciez produkuje, żeby sprzedać! Inaczej po co w ogóle cokolwiek
            robić? Ale nie było co kupować mimo że pieniędzy było tylko tyle,
            żeby przeżyć. Jedyne wytłumaczenie jest takie, że wszystko wywożono,
            albo składowano, i nie skonsumowane niszczało. Jeśli się da, trzeba
            sprzedawać za granicę, ale nie zostawiać nic ludności? Robotnicy
            błagali czasem swoich dyrektorów, żeby zamiast pieniędzy mogli wziąć
            to, co produkją(np na oponach samochodowych sprzedanych na rynku
            zarobiliby kilka razy więcej, niż dostaliby pensji, a sprzedaliby
            natychmiast) A tymczasem towar wyjeżdżał, ale w sklepach się nie
            pojawiał, nie wiem jak to dokładnie wygląda, ale podobno przez całe
            lata ZSRR brało od nas statki, za co my im dawaliśmy węgiel.
            Oczywiście jak to między przyjaciółmi, nie było mowy o pieniądzach :-
            ) potem doszły do tego kosmetyki i zywność. I takie orły jak
            Rakowski miały sobie poradzić z rządzeniem krajem? Rakowski wrzucił
            do budżetu pieniądze ZUSu żeby ratować dziurę finansową, i w ten
            sposób dzisiaj młodzi ludzie krzyczą, że nie chcą płacić na starych.
            A starym przez kilkadziesiąt lat zabierano pieniądze na ich
            emerytury, tylko zostały ukradzione. No i ta cała gospodarka w
            ogóle, nastawiona wyłącznie na produkcję wojenną w ramach układu
            Warszawskiego, Zakłady produkujące za grubą blachę, za toporne
            urządzenia, bo miały sie błyskawicznie przestawić na produkcję
            czołgów w razie wojny. Wszystko to było postawione na głowie. A
            najgorzej wyglądał duszny nastrój socjalizmu, który namacalnie
            przypomniałem sobie kiedy przedwczoraj przypomniano smierć
            warszawskiego licealisty z Reja chyba. Milicjant był niebezpieczny,
            lepiej omijac niż wołać go o pomoc. Wpuszczenie kogoś bez kolejki w
            sklepie nie było grzecznością. Było ryzykiem, że samemu się już nie
            kupi, a dla tych z końca kolejki na pewno nie starczy. I to zaczęła
            zzmieniać Solidarność. Ludzie zaczęli sie do siebie inaczej odnosić,
            usmiechali się znacząco do siebie podczytując napisy przeciw władzy.
            • pissglowki Re: cóż piotr, jeseś żywym dowodem 14.12.08, 11:08
              tego że gadomski trafnie opisał ówczesną naiwność i niewiedzę społeczeństwa.
              minęły prawie trzy dekady a niektórzy dalej tkwią w myśleniu życzeniowym,
              intelektualnym maraźnie, obiegowych opiniach i wierze w gospodarcze gusła.
              • piotrvs Re: cóż piotr, jeseś żywym dowodem 14.12.08, 21:36
                może i racja w tym mysleniu zyczeniowym, chciałbym mieć jak
                najlepiej, i chciałbym żeby moje dzieci miały jak najlepiej. W
                latach 80-siatych czytałem przegląd techniczny który pisał m.in. o
                naszych problemach gospodarczych, o tym że przestarzałe huty i
                górnictwo ciagną nas w bagno itp. Jesli byli w kraju ludzie widzący
                dokładnie problemy, skąd wiadomo że nie znaleźliby się u steru gdyby
                Solidarność przejęła władzę. Wierzę że jest w Polsce tylu zdolnych,
                doświadczonych, ze kraj mógłby w ciagu 10 lat wyrównac poziom życia
                i gospodarki ze średnią europejską. Tylko trzeba by zatrudnić ich, a
                nie znajomych z partii. Dla mnie najlepszym przykładem jest
                przypadek stoczni szczecińskiej, której rząd millera odmówił
                gwarancji bankowych na niewielką sumę żeby przejąć czyli
                znacjonalizować zaklad, a potem wpompowano wielokrotność tych
                pieniędzy a i tak wszystko padło, bo prezesami zostali znajomi.
                Tymczasem w stanie wojennym żołnierze wydawali rozkaz, żeby w
                sklepie pojawił się cukier i inne artykuły których nie było. Bardzo
                to nie pomogło, w ostatecznej jak sobie wyobrażam rozpaczy zawalono
                system Zusu za co płacimy do dzisiaj, i chyba jeszcze długo bedziemy
                płacić. Nie wiem czy to aż tak pomogło.
    • wieslaw1 Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 18:59
      Przeżyłem szok kiedy wprowadzono stan wojenny,uważałem,że naruszono
      zasady wszystkich ustaw,które mogły regulować te sprawy.Stałem na
      rogatkach kontrolując bez przekonania osoby i pojazdy.Widziałem jak
      puste cięzarówki jechały po towar i wracały z powrotem puste,bo
      telefony nie działały.Myślałem wtedy,że nieźle nas kosztuje ten
      stan.Po latach myślę,że mimo tragedi wielu osób,koszta mogły by być
      wyższe gdyby stanu wojennego nie wprowadzono.Wszystko by się kisiło
      i w końcu i tak musiało by dojść do jakiegoś przesilenia z bratnią
      pomocą lub bez.Dla mnie najbardziej jest interesująca opcja co by
      było,gdyby Jaruzelski wprowadził stan wojenny,spacyfikował beton
      PZPR-owski i awanturników z Solidarności,a następnie dogadał się
      szybko z Wałęsą,poszedł na głębokie reformy ustrojowe,obiecał wolne
      wybory.Co wtedy? Zachód by nas chołubił,ale co na to wielki brat?
    • 1stanczyk Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzaniach 13.12.08, 19:08
      to przede wszystkim brak "uwarunkowan" zewnetrznych miedzynarodowych.

      Nalezelismy do bloku radzieckiego, do UW.

      Margines wzglednie bezpiecznego wyboru nie tylko tego ekonomicznego w 1981 roku
      byl dla nas po pierwsze mniej znany a po drugie na pewno duzo bardziej
      ograniczony niz w latach kiedy reforma kierowal Balcerowicz.
      Czego nie ma w tekscie to wplywu tych 10 letnich wspolnych, rzadzacych i
      rzadzonych, mozolnych doswiadczen w szukaniu (nawet tym nieskutecznym)
      kompromisowych rozwiazan majacych decydowac o naszej wspolnej przyszlosci.
      Te doswiadczenia uczyly zarowno jednych jak i drugich maloznanej wtedy jeszcze
      komukolwiek w naszym kraju potrzeby i metod rozwiazywania naszych problemow
      (nawet tych spowodowanych przez innych) miedzy nami (nawet jesli zarowno jedni
      jak i drudzy "wspomagani" byli z zewnatrz).
      Nie mowiac juz o potrzebie chronicznego nie latwego do leczenia kataklizmu
      umyslowego jakim skutkowalo 40 lat "komunistycznego" obledu wsrod zdecydowanej
      wiekszosci w naszym kraju.
      Jeszcze dzisiaj nie wszyscy moga mowic o calkowitym wyzdrowieniu.
      Szkoda tylko, ze nadal nierzadko maja wplyw na nasze losy.


      Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r...
      • 1stanczyk Wow: rozważaniach 13.12.08, 19:19
      • ali47 Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 13.12.08, 19:31
        błazenado
        gdyby Jaruzel miał jaja to dogadałby się z Solidarnością - nie mylić z
        solidaruchami-
        rzecz w tym że nie potrafił tego.
        bo chodził całe życie na moskiewskim pasku
        czym dłużej czekał sytuacja stawała się coraz bardziej napięta,
        nikt nie lubi stanu nieokreślonego
        • ali47 Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 13.12.08, 19:37
          ali47 napisał:

          > błazenado
          > gdyby Jaruzel miał jaja to dogadałby się z Solidarnością - nie mylić z
          > solidaruchami-
          > rzecz w tym że nie potrafił tego.
          > bo chodził całe życie na moskiewskim pasku
          > czym dłużej czekał sytuacja stawała się coraz bardziej napięta,
          > nikt nie lubi stanu nieokreślonego
          niepewność prowadziła nawet na manowce
          pamiętam to dobrze
        • wj_2000 Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 13.12.08, 19:57
          ali47 napisał:

          > błazenado
          > gdyby Jaruzel miał jaja to dogadałby się z Solidarnością

          Skromnie zauważam, że Solidarność (czyli PO PiS) nie może dogadać
          się sam ze sobą.
          Ponieważ Solidarność w czasie "festiwalu" lat 80-81 za nic nie
          odpowiadała, wyrażała głównie roszczenia, pobożne życzenia i
          niechęć dio władzy (a to nie jest trudno u ludzi wzbudzić w każdej
          niemal sytuacji - komuna nie komuna), także się - za bardzo - nie
          kłóciła.
          Wytworzył się MIT (w który sam jakiś czas wierzyłem) iż byliśmy
          silni, mądrzy, solidarni - i tylko "te wstrętne komuchy".
          Ludzie - i to nie tylko z obozu władzy - np. Kisielewski, a także
          Prymas Wyszyński, którzy nie ulegli złudzie, nie poddali
          się "owczemu pędowi", widzieli jasno w końcu roku 1981, że na
          Solidarność nie można w żadnym wypadku liczyć.
          Sam płakałem z wściekłości i pięści zaciskałem na "Jaruzela",
          na "Miecia" (a mówiono o nim także Miecia), Urbana, oczywście.

          Ale dzisiaj, i nie tylko dzisiaj, bo od 15 lat uznaję że Jaruzelski
          miał rację. Że to prawdziwy mąż stanu. Do pięt mu nie dorastają
          ówczesne "herosy" Solidarności: Pałubicki, Kropiwnicki, Gwiazda,
          Borusewcz, Mężydło, Romaszewski, etc. etc. Już nie wspomnę o
          gnojkach z drugiej i trzeciej linii.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 14.12.08, 05:16
            > Ludzie - i to nie tylko z obozu władzy - np. Kisielewski, a także
            > Prymas Wyszyński, którzy nie ulegli złudzie, nie poddali
            > się "owczemu pędowi", widzieli jasno w końcu roku 1981, że na
            > Solidarność nie można w żadnym wypadku liczyć.

            Akurat prymas Wyszyński w końcu roku 1981 już nie żył.
            • 1stanczyk rozważaniach,rozważaniach, rozważaniach,rozważa 14.12.08, 14:26
              Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan
            • wj_2000 Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 15.12.08, 00:50
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              >Akurat prymas Wyszyński w końcu roku 1981 już nie żył

              A czy ja napisałem, że żył w końcu roku 1981? Ale od sierpnia 80 do
              maja 81 żył i starał się Solidarność hamować jak tylko potrafił.
              Dobrze pamiętam bo MIAŁEM MU TO ZA ZŁE. Wtedy. A dzisiaj się
              dziwię, że tak mało było takich mądrych. Jeszce bardziej się
              dziwię, że otrzeźwienie (które na mnie spłynęło 15 lat temu) tak
              powoli dociera do ludzi. Ale sę zaczyna. Artykuł Gadomskiego jest
              tego jakimś dowodem. No i sporo publicystów (do niedawna skrajnie
              prawicowych, jak Cezary Michalski, na przykład) Dziennika. Niedawno
              któryś napisał, że kompromitacja PO PiSu unieważnia jakiekolwiek
              poczucie moralnej wyższości Solidarności nad komuną.
          • pissglowki Re:zgadzam się z twoją wypowiedzią 14.12.08, 11:18
            poza ostatnim akapitem który jest bzdetem.
            masz tendencję do popadania ze skrajności w skrajność. więcej umiaru, chłopie.
            świat nie jest czarno-biały.

            a czym stałaby się solidarność widać dobrze dziś.
            durnowatą masą ludzką zarządzaną przez "cfane gapy" związkowe, którym nie chce
            się pracować, za to ustawić się w życiu to umieją dobrze.
            nie inaczej jak w każdym innym związku zawodowym na tym świecie.
        • 1stanczyk "bo chodził całe życie na moskiewskim pasku" 14.12.08, 15:16
          A kto nie chodzil ?
          Moze te 3 mln pzpr-owskiego, karierowiczowskiego; szabrowniczego szamba ?
          Moze te kilkadziesiat tysiecy mafijnego rynsztoka z naszego "wymiaru
          sprawiedliwosci" ?
          Ile byli i sa rzeczywiscie warci okreslilo ostatnie 20 lat szabrowniczego
          bezmozgowia w ktorym nomenklaturowe pzpr-owskie karierowiczowskie scierwo
          szabrowalo miedzy soba prl-owski dorobek dzieki wspanialomyslnej "grubej kresce"
          Mazowieckiego !
          Jesli "chodzil" to przynajmniej On jeden wiedzial co robi (o czym swiadcza Jego
          rzady) w przeciwienstwie to tego calego pzpr-owskiego rynsztoka, ktory dzisiaj
          znajduje dla wlasnej taniej, karierowiczowskiej sprzedajnosci tysiace debilnych
          usprawiedliwien by moc kontynuowac w nowych warunkach ta sama rynsztokowa
          karierowiczowska szmatlawosc!

          Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan
      • dr_schab Nie brakuje - tekst Gadomskiego należy... 13.12.08, 22:27
        ...po prostu czytać z zastrzeżeniem "dlaczego sprawa i tak by się
        rypła nawet gdyby jakimś cudem Sowieci pozwolili nam na gospodarcze
        eksperymenty"; na temat realności militarnego zagrożenia od Wschodu
        powstało już (i jeszcze powstanie) od cholery innych tekstów...
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Czego brakuje w tych hipotetycznych rozwarzan 14.12.08, 05:14
        > Czego nie ma w tekscie to wplywu tych 10 letnich wspolnych, rzadzacych i
        > rzadzonych, mozolnych doswiadczen w szukaniu (nawet tym nieskutecznym)
        > kompromisowych rozwiazan majacych decydowac o naszej wspolnej przyszlosci.

        Nie no, bez przesady, jakie poszukiwania? Jakiego kompromisu? Poszukiwać
        kompromisu to zaczęła partia dopiero w 1989, jak jej się już wszystko posypało,
        łącznie z duchowym i nie tylko poparciem Starszego Brata.

        Masz natomiast właśnie rację co do uwarunkowań międzynarodowych. W 1981 i w 1989
        były one jednak inne.
    • he.wlo Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 19:41
      Szok.Jak można pisać,że stan wojenny był dobrodziejstwem,bo bez
      niego nie doszłoby do przemian po 89r.Przecież zmarnowaliśmy
      dziesięć lat ,cofając się o dekadę nawet do państw socjalistycznego
      bloku.Stan wojenny zabił w nas impet do zmian.Spowodował straty
      nieobliczlne.
      • ali47 Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 19:54
        przestńcie też POsrańcy gadać o pustych półkach
        skoro do dziś nie osiągnięto poziomu produkcji z tamtych lat
        zacznijcie myśleć
        nie papugować pożydecznych idiotów
        • zigzaur Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 20:35
          Produkcji czego nie osiągnięto?

          Sworzni gąsienicowych do T54?
          Zagłuszarek do "Wolnej Europy"?
          Portretów Lenina?
          Adapterów Bambino?
          Telewizorów Rubin?
          Syrenek na talony?
          Pałek dla MO?
          • martsy Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 16.12.08, 09:37
            komuna z nadludzkim wysilkiem produkowala sterty bubli, ktorych nie
            dalo sie sprzedac za granice, a poddani komuny jezeli juz kupowali
            cokolwiek, to z tzw. braku laku, niemozliwosci kupienia czegokolwiek
            porzadnego, z desperacji

            Jaruzelski z towarzyszami sami prowokowali gniew spoleczny
            (przyklad: prowokacja bydgoska) a nastepnie straszyli
            wszystkich "zapascia gospodarcza"...
            ¨
            kto widzial te rozpaczliwa mizerie komuny, te zalosna niewydolnosc
            polaczona z klamstwem, ten sie smial z ich wymyslonych na poczekaniu
            bajek o odpowiedzialnosci Solidarnosci za kryzys

            to byl permanentny kryzys i nedza przez bardzo dlugie lata, na dlugo
            przed buntem Solidarnosci,

            robotnicy z komitetow strajkowych mowili czesto, ze nie ma roznicy
            miedzy sytuacja starjkowa, a "produkcja" bo i w jednym i w drugim
            przypadku i tak nic nie robia, a jak cos wyprodukuja to zalega w
            magazynach

            komuna wymyslala na to rzewne historyjki o tym ze "Polakom nie chce
            sie pracowac" i kolportowala je do innych demoludow, (wiele lat
            potem Rosjanie z ktorymi rozmawialem w czasie podrozy na wschod
            dalej mnie o to pytali).

            klamstwo ma jednak krotkie nozki i komuna w koncu padla, tak samo
            padna absurdalne historyjki o Jaruzelu - Konradzie Wallenrodzie,
            padam ze smiechu, jak tylko ktos tak bredzi

        • pissglowki Re: ali, ty jednak durnowaty jakiś jesteś. 14.12.08, 11:23
          pod twoim innym postem zacząłem już pisać (skasowałem po namyśle) że twoje
          widzenia świata jest proste jak budowa cepa.
          właściwie prostackie to lepsze słowo. że zgłaszasz mundrości jakie można
          usłyszeć od pijaczków pod sklepikiem z piwem, jak walną parę głębszych i się
          mądrują w swoim towarzystwie.
          no i jednak napisałem.
          weź się za swój mózg chłopie, bo żal czytać co wyprawia zdrowy 47 latek.

      • frred Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:55
        Co do Balcerowicza, lepiej by było, gdyby urodził się w Chicago... i
        tam został.

        LB NIE ZACZĄŁ W POLSCE ŻADNYCH REFORM EKONOMICZNYCH, OPRÓCZ
        PYRRUSOWEJ WOJNY Z INFLACJĄ.

        USTAWA O DZIAŁALNOŚCI GOSP. TO LISTOPAD/GRUDZIEŃ 88 RAKOWSKI. WIEM
        DOBRZE, BO SAM HANDLOWAŁEM (NIECO PÓŹNIEJ).

        DO 4.06.89 BYŁO JESZCZE DALEKO, NAWET OKRĄGŁY STÓŁ ZACZĄŁ SIĘ JAKOŚ
        LUTY/MARZEC 89.

        FIRMY PRYWATNE DO 50 PRACOWNIKÓW BYŁY PRZEZ CAŁY PRL OPRÓCZ
        STALINIZMU.

        I potem się dziwić, że podobno większość domagających się wsadzenia
        Jaruzelskiego to urodzeni po 1981....
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 05:18
        > Szok.Jak można pisać,że stan wojenny był dobrodziejstwem,bo bez
        > niego nie doszłoby do przemian po 89r.

        Autor nigdzie tego nie napisał. Stwierdził jedynie, że brak stanu wojennego nie
        bardzo by Polsce pomógł.
    • menuet1 Czy Robespierre miał czy nie miał racji? 13.12.08, 20:31
      Co by było gdyby nie było Wielkiej Rewolucji Francuskiej? Trudno?
      To łatwiejsze- co by było gdyby Cerson nie wtrącił sie do ustalania
      nam granic? Tez trudne? Łatwiejsze- co by było gdyby Generał
      Kutrzeba w 2gim dniu wojny uderzył z północy na klin sił niemieckich
      prących na Łódź i Warszawe? Jezu ! Ile takich pytań mozna
      postawić.?
      Lecz choćby było nikłe prawdopodobieństwo złego rozwoju sytuacji dla
      Polski to zapobieżenie temu jest zasługą. Pomnik należy Mu postawić.
      • zigzaur Re: Czy Robespierre miał czy nie miał racji? 13.12.08, 20:40
        Nagrobkowy pomnik, oczywiście.
        Wyłożysz na to pieniądze?

        A co do Generała Kutrzeby, to takie uderzenie właśnie wykonał. Nad Bzurą. Ale
        nie od razu, tylko dopiero wtedy, gdy zelżał nacisk 4 armii von Kluge, która
        zamiast atakować z zachodniego Pomorza na Bydgoszcz, przeprawiła się przez górną
        Wisłę i po transporcie przez Prusy wschodnie uderzyła od Gołdapi w kierunku na
        Białystok i Ostrołękę ku Warszawie.

        A jak myślisz, po co tak duże zgrupowanie Armii Poznań było wysunięte tak daleko
        na zachód?
        • menuet1 Historyk ??? 13.12.08, 20:46
          Uderzenie nad Bzura? Chyba kpisz. Bitwa wynikła z sutuacji ,która
          powstała podczas marszu na pomoc Warszawie. Uderzyc nalezało wtedy
          gdy Niemcy dochodzili do Piotrkowa .
          • zigzaur Re: Historyk ??? 13.12.08, 22:52
            W pierwszych dniach wojny Armia Poznań została zaatakowana z dwóch stron:
            - od północy przez 4 armię von Kluge, oraz
            - od południa przez 8 armię Blaskowitza. 10 armia von Reichnau była nieco na wschód.
            Atak Kutrzeby na Blaskowitza już wtedy spowodowałby atak von Kluge w plecy Kutrzeby.

            A i decyzja o KONIECZNOŚCI pójścia na pomoc Warszawie zapadła znacznie później.
            Pierwsze niemieckie oddziały (korpus Hoepnera) pojawiły się na Ochocie właśnie 8
            września i właśnie wtedy nastąpiło uderzenie nad Bzurą. Na północy był luz, bo
            armia von Kluge poszła na wschód. Więc i resztki armii Bortnowskiego mogły
            przyłączyć się do Kutrzeby.
      • 40bolszewikow Re: Czy Robespierre miał czy nie miał racji? 14.12.08, 17:54
        Chyba "Curzon" :)
    • jankbh Polak potrafi... zmarnowac szanse 13.12.08, 20:37
      General to byl dupa nie dyktator - zaprzepascil szanse wybicia sie
      Polski na wzgledna niepodleglosc, gospodarka wprawdzie w spokoju,
      ale systematycznie coraz bardziej pogrązala sie, zamiast
      przeksztalcic ustrój utrwalil jego najgorsze patologie. Nie byl to
      równiez patriota - zamiast zdelegalizowac PZPR i oprzec sie na
      wojsku, które paradoksalnie cieszylo sie nawet w stanie wojennym
      zaufaniem spolecznym, wolal wzmocnic zdegenerowane moralnie
      struktury partyjne. Jedyny efekt stanu wojennego to bylo to, ze gdy
      inne demoludy cieszyly sie juz wolnoscia, w Polsce nadal trwaly
      przetargi nad zapewnieniem komunistom miekkiego lądowania.
      • zigzaur Re: Polak potrafi... zmarnowac szanse 13.12.08, 20:41
        To po prostu był komunista.
      • eti.gda Re: Polak potrafi... zmarnowac szanse 14.12.08, 15:26
        jankbh napisał:

        > General to byl dupa nie dyktator - zaprzepascil szanse wybicia sie
        > Polski na wzgledna niepodleglosc, gospodarka wprawdzie w spokoju,
        > ale systematycznie coraz bardziej pogrązala sie, zamiast
        > przeksztalcic ustrój utrwalil jego najgorsze patologie. Nie byl to
        > równiez patriota - zamiast zdelegalizowac PZPR i oprzec sie na
        > wojsku, które paradoksalnie cieszylo sie nawet w stanie wojennym
        > zaufaniem spolecznym, wolal wzmocnic zdegenerowane moralnie
        > struktury partyjne. Jedyny efekt stanu wojennego to bylo to, ze
        gdy
        > inne demoludy cieszyly sie juz wolnoscia, w Polsce nadal trwaly
        > przetargi nad zapewnieniem komunistom miekkiego lądowania.

        Otóż to. To był największy jego błąd, że mając wszelkie możliwości i
        władzę wystarczającą do przeprowadzenia głębokich reform nie zrobił
        tego, ba, nawet nie próbował (sławetna "reforma gospodarcza" to była
        kpina, nikt nie traktował tego poważnie). Moim zdaniem jest to
        okoliczność obciążająca. Pewni działacze PZPR niskiego szczebla
        tłumaczyli nam, że chodzi o "zachowanie pryncypiów socjalizmu".
        Niestety, z tych wszystkich pryncypiów realne pozostało tylko jedno:
        zachowanie władzy PZPR jak najdłużej.
        "Politykom wybacza się zbrodnie, ale nie wybacza błędów" (Talleyrand)
    • hejar Inny socjalizm 13.12.08, 21:20
      Ja też wiele razy się zastanawiałem co by było gdyby Jaruzelski nie wprowadził
      Stanu Wojennego.
      Jest raczej pewne że Rosjanie by nie wkroczyli, ale nie znaczy to żeby nie
      podjęli innych działań. Jest niemal pewne że zostałyby wstrzymane dostawy ropy i
      gazu a także zerwana wszelka współpraca z pozostałymi "demoludami".
      Spowodowałoby to kłopoty w gospodarce nieporównywalnie większe niż w okresie
      przemian w 1989r.Na dodatek Solidarność nie była przygotowana na wprowadzenie
      kapitalizmu-21 postulatów można by określić "socjalizm tak,wypaczenia nie".
      Reasumując wprowadzalibyśmy sobie rodzaj bardziej ludzkiego socjalizmu w
      skrajnie niekorzystnym otoczeniu zewnętrznym. Entuzjazm przemian-który jest dany
      raz-zostałby zmarnowany.
      I być może ten cały system by padł pięć lat wcześniej, ale jako społeczeństwo
      zapłacilibyśmy za to bardzo wysoką cenę.
      Jaruzelski, wprowadzając Stan Wojenny, miał na celu ratowanie socjalizmu,
      paradoksalnie przyczynił się do jego dokładniejszego demontażu. I chociaż nie
      został on, niestety, dokładnie zdemontowany jednak jest go znacznie mniej, niż
      by było wg rządow Solidarności z 1981r.
      A każdy % mniej socjalizmu w gospodarce to wymierne korzyści dla społeczeństwa.
      • wujaszek_joe Re: Inny socjalizm 13.12.08, 22:23
        genialnie to ująłeś
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Inny socjalizm 14.12.08, 05:20
        Hejar, dobrze powiedziane!
      • pissglowki dokładnie tak 14.12.08, 11:25
      • otis_tarda Re: Inny socjalizm 14.12.08, 15:22
        Moment: założenie jest, że sowieci pozwalają na eksperyment. Bo gdyby nie
        pozwolili, to nie byłoby odcinania gazu, tylko byłaby inwazja na pełną skalę.

        21 postulatów. Jasne, są socjalistyczne jak cholera - z jednym drobnym
        wyjątkiem. W 81' roku do socjalizmu można było zapędzić ludzi wyłącznie pałą.
        Solidarność tej pały nie miała, pół roku później 21 postulatów byłoby wyłącznie
        na papierze - a ludzie, jak 89', byliby przy "szczękach". No i nie ma co
        ukrywać: demoludy pewnie mogłyby chcieć przestać handlować, ale nie mogłyby tego
        zrobić. Czemu? Ano, o ile wyobrażam sobie, że związunio odcina kurek (ale tu też
        pewnie pojawiłaby się jakaś gra, z kijem i marchewką) - to demoludy zwyczajnie
        nie mogły sobie na to pozwolić, bo i co miałyby w zamian? Handel z Zachodem?
        Pomoc ZSRR, który właśnie zaczynał mieć własne problemy? Pałowanie obywateli też
        mogłoby nie podziałać, w sytuacji, gdy mieliby przed oczyma sfinlandyzowaną Polskę.

        Tak naprawdę, zostają dwa warianty: albo sowieci wchodzą (ale to odrzucamy na
        potrzeby tej dyskusji. Nie twierdzę, że to byłoby nieprawdopodobne), albo system
        się wali. Natomiast wariant z opowiastki Gadomskiego "sowieci nie wchodzą, a
        gospodarka zdycha" jest moim zdaniem zupełnie nieprawdopodobny.
    • rockiblus Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:27
      Z Balcerowiczem w 1981 - to raczej BAJKA. Znałem go bo przez
      pewnien okres pracowaliśmy razem (B. Komisja Planowania p/RM), był
      to b. młody ach b. zdolny makroekonomista ALE TO NIE BYŁ
      BALCEROWICZ Z 1990 R.
      Ale ja o czym innym - ŚWIETNY, ANALITYCZNY ARTYKUŁ = elematarz dla
      każdego Polaka który chce oceniać stan wojenny.
      I NASUWA SIĘ JESZCZE REFLEKSJA
    • dzi1a Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:32

      --
      www.pardon.pl/artykul/7158/co_cie_kreci_w_born_in_the_prl_zobacz
    • rockiblus Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:33
      Z Balcerowiczem w 1981 - to raczej BAJKA. Znałem go bo przez
      pewnien okres pracowaliśmy razem (B. Komisja Planowania p/RM), był
      to b. młody acz b. zdolny makroekonomista ALE TO NIE BYŁ
      BALCEROWICZ Z 1990 R.
      Ale ja o czym innym - ŚWIETNY, ANALITYCZNY ARTYKUŁ = elematarz dla
      każdego Polaka który chce oceniać stan wojenny.
      I NASUWA SIĘ JESZCZE REFLEKSJA - do dyskusji - czy uwczesna władza
      abstrahując od interwencji ZSRR - miała wybór ?? Jak mogła
      zahamować degradację gospodarki...by na skutek ciągłych strajków i
      niepokojów nie doszło do tego że ludzie mordowali się za miskę
      zupy! Może nie musiałbyć to stan wojenny w takim wydaniu w jakim
      był, ale na pewno musiałobyć to posunięcie podbne, nadzwyczajne
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 14.12.08, 05:23
        > Z Balcerowiczem w 1981 - to raczej BAJKA. Znałem go bo przez
        > pewnien okres pracowaliśmy razem (B. Komisja Planowania p/RM), był
        > to b. młody acz b. zdolny makroekonomista ALE TO NIE BYŁ
        > BALCEROWICZ Z 1990 R.

        Dobra uwaga. Tak po prawdzie, to sama bym się bała reform wprowadzanych przez
        młodego doktora ogarniętego wizją "rad pracowniczych". Rany Boskie, ale ten
        Balcerowicz jeszcze wtedy był głupi, że nawet on w to wierzył. Raczej ciekawa
        jestem, jak on to zrobił, że zmądrzał? Stawiam, że był w międzyczasie na Zachodzie?
    • jowita81 Gdyby Balcerowicz zaczął reformę w 1981 r... 13.12.08, 22:42
      Myślę,że dla wielu pierwsze strajki w roku 80tym obudziły nadmierne
      oczekiwania na normalne relacje międzyludzkie,na sprawiedliwą ocenę w pracy,na
      likwidację układów.Ale tez dla wielu takich jak ja bardzo szybko okazało się
      ,ze władzę chcą przejąć niegdysiejsi koledzy wyznaczający tylko sobie znane
      kryteria oceny innych.Bo wśród zwykłych "naiwniaków",którzy wtedy wstąpili do
      nowego związku,byli tacy którzy zaufali.Ale aktyw "S" zakładowej niewiele
      różnił się od tych poprzednich.Tylko,ze byli bardziej pewni siebie.Dlatego
      dobrze,ze wprowadzono stan wojenny.Nastała normalność.
    • toporowa Jaruzel, Urban itd - prowokowali rozruchy 13.12.08, 22:46
      Przez cały czas, od chwili podpisania porozumień i powstania Solidarności
      komunisci usiłowali doprowadzić do rozruchów stosując niezliczoną ilość
      mniejszych i większych prowokacji w całym kraju. Polacy wykazali się wówczas
      zdumiewającą dyscypliną i mocnymi nerwami, ponieważ te prowokacje, prawdziwa
      nagonka na Solidarność i jej działaczy - nie powiodły się.
      Myślę, że jest to powód do satysfakcji a nawet dumy.
      Jaruzelski, Urban i inni nie byli bynajmniej tymi, którzy odcinali się od
      prowokacji. Przeciwnie - usilnie starali się wykorzystywać nawet grubymi nićmi
      szyte nagonki i kłamstwa dla celów propagandowych antysolidarnosciowych. Bez
      przerwy twierdzili, że Solidarność potajemnie gromadzi broń bo chce wymordować
      komunistów.
      Dlatego jestem absolutnie pewna, że Jaruzelowi i jego bandzie od początku
      przyświecała idea aby doprowadzić do sytuacji uzasadniającej wprowadzenie
      "rozwiazania silowego".
      Wypowiedzi jaruzelskiego pod adresem Solidarności były nie tylko pozbawione
      sympatii, ale zdecydowanie wrogie - to przecież można łatwo sobie przypomnieć
      sięgając do gazet lub dzienników tv z tamtych czasów.
      Stan wojenny był ukoronowaniem agresywnej wobec Solidarności polityki ekipy
      Jaruzela. Jaruzel dobrze wiedział, że sowieci pogrążają się w niewyobrażalnym
      kryzysie gospodarczym i że prawdopodobny jest koniec imperium. Jaruzelowi
      chodziło więc o zyskanie kilku lat czasu na zabezpieczenie materialne i
      polityczne nomenklatury pzpr. Przez cały okres stanu wojennego większość
      prominentów ówczesnej władzy gorączkowo krzątała się głównie wokół tych właśnie,
      swoich prywatnych interesów.
      Dlaczego ostatecznie oddali władzę?
      Prosta sprawa, po kilku latach, kiedy nomenklatura pzpr zabezpieczyła się
      materialnie i politycznie, a jej moskiewscy mocodawcy ugrzęźli w katastrofalnym
      kryzysie i nie byli już zdolni do niczego - można było "podzielić się" wladzą.
      To cała "tajemnica" stanu wojennego.
      • zigzaur Re: Jaruzel, Urban itd - prowokowali rozruchy 13.12.08, 22:54
        W zasadzie masz rację tylko że Urban nie miał w tej ekipie żadnej realnej
        władzy. Władzę miał Kiszczak oraz lobby gospodarcze, czyli te różne Główczyki,
        Messnery, Szałajdy i Gorywody.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Jaruzel, Urban itd - prowokowali rozruchy 14.12.08, 05:26
        Toporowa, bardzo dobrze powiedziane!
      • sumer55 toporowa: bełkoczesz!! Może powiesz co chciała 14.12.08, 20:38
        Solidarność w 1980-81? Wtedy pogadamy.
    • turysta86 Po co był w ogóle Okrągły Stół? 13.12.08, 22:48
      Ciągle panuje głupie przekonanie, że okrągły stół był konieczny. Guzik prawda.
      Doprowadził on tylko do tego, że nikt nie odpowiedział za zbrodnie jakich
      komuniści dokonywali przez 45 lat. Poza tym do dziś męczymy się z lustracją,
      zamiast zajmować się ważniejszymi sprawami dla kraju. O uwłaszczeniu
      nomenklatury czy moskiewskiej pożyczce już nawet nie wspomnę. Szkoda, że
      komunizm nie został obalony NAPRAWDĘ przez robotników, tylko przy wódce w
      Magdalence, a ludzie pokroju Kiszczaka nazywani byli później ludźmi honoru.
      • zigzaur Re: Po co był w ogóle Okrągły Stół? 13.12.08, 23:02
        Okrągły Stół był bardzo przydatny, bo stanowił pierwszy etap w WYRYWANIU
        komunistom władzy. Nikt nie zaprzecza, że przed Okrągłym Stołem komuchy miały
        znacznie więcej władzy niż po.

        Zresztą sytuacja wyglądała tak, że w chwili powstawania rządu Mazowieckiego (z 3
        ministrami z PZPR: Kiszczakiem, Siwickim i Święcickim) w pozostałych demoludach
        komunistyczne reżimy trwały w najlepsze a Gorbaczow (tak, ten uwielbiany na
        Zachodzie!) masakrował Litwę i Kaukaz.

        Po powstaniu rządu Mazowieckiego trzeba było iść za ciosem:
        - radykalnie zmniejszyć państwową biurokrację pozbawiając PZPR bazy społecznej
        - wprowadzić totalny wolny rynek, co zapobiegłoby powstawaniu tzw. spółek
        dyrektorskich a dominację na rynku zdobyliby ludzie wolni
        - nałożyć na członków PZPR kontrybucję finansową, odebrać przywileje,
        skonfiskować majątki, zabronić uczestnictwa w życiu gospodarczym, społecznym i
        politycznym.

        Problemem był brak kadry. Ale to nie usprawiedliwia popełnionych błędów. Rząd
        Olszewskiego wprowadził koncesjonowanie gospodarki, co umocniło biurokrację,
        jeszcze wtedy opanowaną przez PZPR. Po obaleniu przez związek zawodowy rządu
        Suchockiej było jasne, że władzę przejmą czerwoni.
        • llozanna18 Re: Po co był w ogóle Okrągły Stół? 14.12.08, 16:44
          Mazowiecki dal gruba kreske na to komuchy czekaly,byli bezkarni
          zaczal sie szaber polskiego majatku i rozne interesy ciemne pierwszy
          Ireneusz Sekula,polecam w google czar magdalenki polskie ku...
          pospolite z zydziskiem Michnikiem na czele.
    • ereta Gdyby Balcerowicz *****ilu popiera Jaruzelskiego ? 13.12.08, 23:16
      PANIE GADOMSKI. PIEPRZYSZ GŁUPOTY. JARUZELSKIEGO POPIERAJĄ NIE
      TYLKO BYLI CZŁONKOWIE PZPR. Właśnie słyszałem w TVN24 informację o
      najnowszym sondażu: 44% popiera stan wojenny, 34% jest przeciw,
      reszta nie ma zdania. Więc jak to jest z Pana faktami Panie Gadomski?
    • rojblik Ble, ble ... 13.12.08, 23:33
      O czym my tu do k..wy nędzy gadamy. Popatrzcie dookoła. Nic przez te
      19 lat wolności nie zbudowaliśmy a prawie wszystko zostało
      zdołowane. Zobaczcie, jakie dziś mamy długi, nie daje to do
      myślenia? Przez te lata nawet coś na miarę "Syrenki" nie udało się
      stworzyć. O czym my tu mówimy? Ludzie grzebią w śmietnikach, dzieci
      nie dojadają a jakiś palant na tym forum stwierdził, że robota
      jednych jest warta 100 tyś. a drugich 600 zł miesięcznie. I to pisze
      inteligent. Nie rozumie ku..s złamany, że te jego zarobki nic nie
      mają wspólnego z wkładem pracy. Gdyby w 1981 r. Solidarność przejęła
      władzę, to dzisiaj chodzilibyśmy w łapciach i jedli zupę z pokrzyw.
      Ideały to piękna rzecz ale jeść trzeba w każdym ustroju.
      • zigzaur Re: Ble, ble ... 14.12.08, 00:11
        O tym grzebaniu w śmietnikach to mów za siebie.
      • otis_tarda Re: Ble, ble ... 14.12.08, 00:56
        Biedny rojblik, maila pewnie gołębiami wysłał.
    • nautic Inne pytanie, sasiedzi zostawiliby nas w spokoju? 14.12.08, 00:35
      Tylko naiwni sadza ze w roku 1981 obeszlo by sie bez interwenci
      sasiadow.Przyklad? Gruzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka