Dodaj do ulubionych

Gdy Unia ma przywódcę

16.12.08, 21:01
Red. Pszczółkowska cieszy się, że JE Mikołaj Sarkozy zaprezentował się jako
"prezydent Europy"? To tragedia, a nie sukces, bo w ten sposób łatwiej będzie
biurokracji brukselskiej zlikwidować państwa narodowe, w tym Polskę. Tyle że
fakt, że po wejściu w życie traktatu reformującego (nie daj Boże) Polska
straci niepodległość i suwerenność oraz stanie się ledwie polskim województwem
federacyjnego państwa Unii Europejskiej, redakcja "Gejzety Wyborczej" ma
głęboko. Przypuszczam, że kierownictwo "Gejzety" niecierpliwie odlicza dni do
likwidacji niepodległości "klerofaszystowskiej" Rzeczypospolitej, którą
wreszcie eurokraci zreformują - wprowadzą "małżeństwa pedalskie",
zliberalizują aborcję, podwyższą podatki, pomogą oddać Niemcom nieruchomości
na Ziemiach Odzyskanych, zepchną religię do katakumb itd. Zniknie problem
"klerofaszyzmu", a Polacy w końcu staną się przykładnymi laickimi
Europejczykami tak jak Szwedzi. Marzy się to "Gejzecie", marzy.
Obserwuj wątek
    • pantera01 Gdy Unia ma przywódcę 17.12.08, 00:39
      Gdziez to Koszerna wytrzasnela taki jewropejski talent felietonistyczny?
      Sarkozy pokazal jak to Unia ma w tzw. derrierze wole ludzi niepodleglych
      krajow tzn. Irlandia ma glosowac i koniec. Poprzednie glosowanie sie nie liczy
      bo Sarkozemu sie nie podobalo. Czy niejaki Josif Wissarionowicz nie postepowal
      podobnie? Podobnie ten pakiet klimatyczny-lewackie marzenie o wykonczeniu
      gospodarek krajow rozwinietych. A dlaczego Chiny czy Indie nie ogranicza
      emisjii skoro sa najwiekszymi zanieczyszczaczami powietrza, wody i "ognia"?
      Cytuje "Hiperaktywny Sarko zgłaszał pomysł za pomysłem i organizował moc
      spotkań. Nie wszystkie okazały się sukcesem." To chyba sa objawy ADHD, raczej
      niepozadane u zadnego przywodcy czegokolwiek a juz Junii Jewropejskiej w
      szczegole.
      Podsumowujac, p. felietonistka jest za systemem dyktatury bo to jest objaw
      waznosci i sily Junii. Chyba jednak ta osoba ma cos z glowa.
    • timoszyk Gdy Unia ma przywódcę 17.12.08, 19:09
      Unia nie potrzebuje zadnego mocnego przywodcy. Unia potrzebuje demokratycznych
      procedur, by rozwijac sie zgodnie z potrzebami swych obywateli, a nie wedlug
      zyczen i ambicji zamozwanczych "elit".
      Jesli tak sie nie stanie UE podzieli los innych ponadnarodowych tworow, ktorych
      historia Europy jest pelna.
      Jedynym udanym przykladem wieloetnicznego wspolzycia jest Szwajcaria, chociaz i
      tam nie bylo lekko, bo koegzytnecja roznych nacji w jednym panstwie jest zawsze
      trudna.
      BIerzmy wiec przyklad ze Szwajcarii! Czy ktos potrafi wymienic nazwisko chociaz
      jednego "mocnego przywodcy" tego kraju? Na tym polega cala tajemnica sukcesu
      Szwajcarii, ze takich przywodcow ten kraj nie posiada. Sukces UE moga budowac
      jedynei narody, wyrazajace swa wole w referendach, a nie "mocni przywodcy"
      prowadzacy zwykle narody do nieszczescia.

      Waclaw Timoszyk
      • phun Sarko wytyczyl rodzaj przywodctwa 21.12.08, 22:29
        I bardzo dobrze
        • phun Re: Sarko wytyczyl rodzaj przywodctwa 21.12.08, 22:33
          takiego jaki powinien obowiazywac w UE. UE zeby sie liczyc musi byc zarzadana
          sprawnie, panstwa ktore tego nie rozumieja musza albo opuscic UE albo sie
          podporzadkowac nie ma zadnej trzeciej drogi.

          Moze Sarkozy w trakcie przewodnictwa za bardzo okazal sie byc kompromisowy wobec
          polskich nacjonalistow klerofaszystow z PIS
          ale moze to i dobrze przynajmniej nikt nie moze powiedzic ze sie nie staral,
          jesli obstrukcja w wydaniu polsko irlandzko czeskim bedze kontynuowana to budowa
          UE twardego jadra UE sprawniejszej i mniejszej bedzie rzeczywistoscia tak pewna
          jak to ze po nocy przychodzi dzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka