Dodaj do ulubionych

Wigilia, a po pasterce do pubu

24.12.08, 07:25
Tradycyjnie bigos ,goloneczka ,piwo..jak u Barei.A zamiast opłatka gumą do
żucia się mozna podzielić.Promocja dobrego smaku w GW trwa.Gratulacje i wsiewo
charoszewo...to na zdrówko.siuuuppp
Obserwuj wątek
    • junkir Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 07:38
      Tak po po prostu już jest. Do was na wieś też to dotrze i będziecie chodzić po
      wigilii do remizy, ale musi jeszcze trochę czasu upłynąć.
      • amiauczynski Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 07:41
        Do nas na wieś można dotrzeć ....gorzej wrócić.Twoi dziadowie,pradziadowie
        spedzali wieczór wigilijny w karczmie u Jankiela? To można ,ale jedni lubią jak
        im Mercedes koło domu stoi a inni przy łóżku skarpety.Smacznego.
        • sebcioo Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 07:44
          > jedni lubią jak im Mercedes koło domu stoi a inni przy łóżku
          > skarpety.
          Dokladnie - wiec po co sie czepiasz innych chodzacych do knajp po Wigilii? Nie
          pasuje - to nikt ci nie karze.

          Tekst ze GW "promuje" cos raczej nie najlepiej swiadczy. O czym? - domysl sie.
          • znajomy_jennifer_lopez Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodziną 24.12.08, 08:53
            Obecnie Wigilia to bardzo często już jedyna w roku okazja do spotkania się rodziny. Do pubu można chodzić cały rok, dlatego uważam że WARTO (nie: należy, trzeba itp) ale warto się zmobilizowac i spędzić ten wieczór z rodziną. Jest w tym też pewna magia.

            Ale można oczywiście potraktować ten dzien jak każdy inny, jakieś imieniny, jakaś ryba, cośtam, jakieś placki a potem na dyske. Co kto lubi, jak ktoś nie wie co traci to tak naprawdę nic nie traci.

            I trzecia sprawa, dowodzi to upadku więzów rodzinnych. Czy to źle? Raczej źle ale z drugiej strony ułatwia migrację i bycie elastycznym na rynku pracy (gotowośc do przeprowadzki). Wesołych
            • turbo_wesz Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 09:10
              świat się zmienia. starsze pokolenia (przewiń w dół) zawsze będą narzekać na tę
              zmianę.
              rzeczy, które dla nas będą dewiacją, zboczeniem, fanaberią etc - dla naszych
              dzieci będą normą.
              a świat się będzie dalej kręcił, czy to się nam podoba, czy nie. i o ile
              czymkolwiek się da to zmienić, to na pewno nie gadaniem "za moich czasów było
              lepiej" (to tak ogólnie, nie do znajomego_jennifer)
              • pklimas Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 10:31
                Oj, jeszcze bohaterka artykułu zateskni do tradycyjne polskiej
                wigilii. Zateskni do gotowania pierogow, bigosu, zateskni do
                ubierania choinki a zanim sie obejrzy to juz sama bedzie "stara i
                nudna ciotka" tylko byc moze bez własnych dzieci i bez tradycji.
                • turbo_wesz Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 10:35
                  ale przecież przy każdym stole wigilijnym jest miejsce wolne - na pewno ktoś ją
                  przyjmie :D
              • piokuk Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 25.12.08, 10:43
                Nie daj Boże by dewiacje stały się normą... Choć GW ostro nad tym pracuje.
            • chlopaczekpiesek Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 11:01
              no jezeli rodzina sie spotyka raz do roku, to prxzy stole wigilijnym na pewno ma
              o czym rozmawiac:D. i prosze, tylko bez demagogii, i argumentow w stylu :" zza
              granicy przyjezdzaja z ciezkiej pracy czlonkowie rodziny by w swieta spotkac sie
              z bliskimi"...to margines. a prawda jest taka, ze ludzie zglupieli na punkcie
              wydawania kasy, swiecidelek, zakupow, glupot a o swietach i swietowaniu nie maja
              pojecia. mlodzi ludzie to teraz odrzucaja i bardzo dobrze. bo to co sie stlao ze
              swietami przez ostatnie 20 lat to jakis koszmar, a nie tradycja.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl To wina wychowania w rodzinach 24.12.08, 12:06
                Myślę, że problem jest nie z tymi "zepsutymi" młodymi ludźmi (chłopak poniżej 18
                raczej nie przywiózł tego z Wysp!). Problem jest z ich rodzinami. Z wychowaniem
                w rodzinach. Skoro młodzi ludzie tak się duszą we własnej rodzinie, że nawet w
                Wigilię muszą uciec i się znieczulić, to daje do myślenia.

                Zauważcie, że ci sami młodzi ludzie w ankietach wśród dążeń życiowych najwyżej
                stawiają rodzinę. Dlaczego? Czy chodzi o tę samą rodzinę, od której uciekają w
                Wigilię? A może chcieliby sami mieć lepsze rodziny, niż te w których zostali
                wychowani?
            • dkrysiak Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 11:09
              > Obecnie Wigilia to bardzo często już jedyna w roku okazja do spotkania się
              rodziny.

              Tyle, że nie zawsze z rodziny wychodzi to co najlepsze w takim dniu. Owszem, na
              początku wszyscy odświętnie ubrani, modlitwa, opłatek, życzenia... Ale po paru
              głębszych większość ludzi dostaje "na głowę". Zaczynają się gadki-szmatki, które
              niekoniecznie dobrze znosimy. Znam rodziny gdzie przy okazji wylewane są
              wszystkie żale, prane brudy itd... Czyli całe założenia rodzinnych świąt biorą w
              łeb.

              Kiedy byłem mały, lubiłem święta. Do domu mojej babci i dziadka zjeżdżała cała
              rodzina, był tłok, śmiech... Ale kiedy podrosłem, zaczęło mnie to nużyć, radość
              z prezentów stała się sztuczna a religijny aspekt świąt prysnął wraz z dziecięcą
              naiwnością.


              > Co kto lubi, jak ktoś nie wie
              > co traci to tak naprawdę nic nie traci.

              Pięknie powiedziane! I tak dokładnie jest! Dlatego urabianie ludzi przez
              otoczenie (a tym bardziej obcych na forach!!!) że masz się czuć winny bo nie
              lubisz świąt, że chcesz je spędzić po swojemu, jest po prostu typowo polskie...

              Życzę każdemu, by te święta spędził tak, jak sobie to wymarzył. Aby miał siły,
              by realizować swoje marzenia, by miał cierpliwość gdy wszystko wokół jest "nie
              tak"... Życzę Wam zdrowia, braku cierpienia.
              Życzę Wam wszystkim, Drodzy Forumowicze, szeroko rozumianego szczęścia.
              • turbo_wesz Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 11:11
                > jest po prostu typowo polskie...

                typowo polskim, jest nazywanie każdej międzynarodowej wady, typowo polską :)
            • koxiarz Re: Wigilia to jedyna okazja do spotkania z rodzi 24.12.08, 13:33
              Bu ha ha ha. To się Gazeta zorientowała. Ja osobiście na "pasterke" pomykam juz przynajmniej od kilku lat, a ten zwyczaj kultywowali wcześniej starsi koledzy, tyle że wtedy nie było takiej oferty klubowo-pubowej.

              W Zakopanem na pasterce można spotkać masę znajomych, których bardzo często nie widziało się od roku albo i dłużej. Impreza odbywa się w gronie przyjacioł i znajomych, panuje świetna, pokojowa i świąteczna atmosfera. Ludzie naprawdę świętują i ogólnie jest pięknie. Dla mnie jedna z 3 najlepszych imprez w roku, przy której sylwester chowa się tak głęboko, że nawet go nie słychać ;)

              PS. Do wszystkich zwolenników "tradycji" - NIKT WAS NIE ZMUSZA, MOZECIE ZOSTAC Z RODZINA W DOMU I TRADYCYJNIE URZNAC SIE DO KOTLETA. Ja jednak, podobnie jak setki młodych osób, wybiorę się najpierw na Kalatówki a dopiero potem na imprezę. Świetny sposob by spalić trochę z wigilii a do tego świetnie się bawić. Spróbujcie a dopiero potem krytykujcie.

              PPS. Niezależnie od preferencji ŻYCZĘ WSZYSTKICH WSPANIAŁYCH ŚWIAT SPĘDZONYCH JAK WAM SIE PODOBA, BYLE W MILEJ I POKOJOWEJ ATMOSFERZE. OCZYWISCIE NIE ZPOMNIJCIE O WASZYCH RODZINACH BO TO ONI SA NAJWAZNIEJSI W TYCH DNIACH, ALE DOCENCIE TEZ SWOICH ZNAJOMYCH/PRZYJACIOL GDYZ CO TO ZA ZYCIE BEZ NICH.
        • xs550 Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 07:50
          amiauczynski napisał:

          > Do nas na wieś można dotrzeć ....gorzej wrócić.Twoi dziadowie,pradziadowie
          > spedzali wieczór wigilijny w karczmie u Jankiela?

          Akurat nasi przodkowie tak robili. Wigilia w domu to wymysl ostatnich parudziesieciu lat.
          • turbo_wesz Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 09:28
            ja zawsze skłaniałem się ku przesileniowemu charakterowi świąt.

            to czas, kiedy już więcej zapasów nie zgromadzimy, i możemy zacząć wyjadać ze
            spiżarni smakołyki zgromadzone przez cały rok.
            oczywiście nie inaczej jak z bliskimi (rodzina czy znajomi, najlepiej jedni i
            drudzy) gdyż człowiek to zwierze stadne
        • koloratura1 Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 09:36
          amiauczynski napisał:

          > Do nas na wieś można dotrzeć ....gorzej wrócić.Twoi dziadowie,pradziadowie
          > spedzali wieczór wigilijny w karczmie u Jankiela?

          A co to ma za znaczenie?

          > To można ,ale jedni lubią jak
          > im Mercedes koło domu stoi

          Znasz takich, którzy by tego nie chcieli?
          No, chyba że im w garażu stoi jaguar czy inne porsche...

          > a inni przy łóżku skarpety.Smacznego.

          Mam nadzieję, że tym życzeniem nie obejmujesz skarpet.

          A tak w ogóle - skarpety należy albo wyprać od razu i powiesić na sznurku w łazience (można jeszcze położyć na kaloryferze), albo włożyć do pralki czy choćby położyć w łazience koło pralki. W żadnym razie nie należy ich nosić do sypialni. (Chyba że ktoś hołduje zasadzie usypiania w "odzieży zwierzchniej" i ze skarpet rozbiera się w środku nocy, gdy mu się nogi spocą... Fuj!)
          • europacierz Zamist sianka w GW będzie teraz kufel, tradycja 24.12.08, 09:53
            nowa świecka
            • maaac Re: Zamist sianka w GW będzie teraz kufel, tradyc 24.12.08, 16:23
              Z dedykacją od posłów i posłanek PiS.
        • vladek Re: Przeceniaż rolę GW w kształtowaniu zachowań. 24.12.08, 13:20
          Ja tam nie widze nic niewlasciwego w spedzaniu czasu w pubie ze
          znajomymi w wigilijny wieczór...
          Widzisz... chodzi o to ze ja naprawde mam w nosie co robili moj
          dziadek lub pradziadek w wieczór wigilijny lub na swieta.
          Po pierwsze pradziadek byl prawoslawny, moi rodzice sa katolikami
          ale ja jestem ateista... Moje zachowania raczej podlegaja
          racjonalizacji gdy porownac je do zachowan moich przodkow, to raczej
          odwrot od zabobonu i oglupiajacego wplywu religi na czlowieka... i
          raczej to co Wyborcza pisze na ten temat tez mam w nosie - po prostu
          opisuja to co sie dzieje, jesli nie podoba Ci sie to co opisuje -
          idz swoja droga, ale daj innym podazac ich wlasna...
    • pipenik Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 07:46
      Nie wiem jaka to nowa tradycja, ale pamietam za moich mlodych lat ok (8-10 temu)
      tez sie chodzilo po pasterce do knajpy. Po prostu sa ludzie którzy tak spedzaja
      Wigilię i dla nich te knajpy sa pootwierane. A tu piszą ze Polacy z wysp
      przywożą nową tradycje, żenada.
      • ilonka45 Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 10:12
        Znowu winni ci Polacy z Wysp... Szkoda, ze nie robicie zadnego
        research do artykulow, ktore drukujecie. W Anglii tez ludzie chodza
        na pasterke tzw. Midnight Mass, pozatym wlasnie Polacy, spragnieni
        polskiej tradycji, ktorzy jada do domu na Swieta, pojda predzej na
        Pasterke niz do pubu.
      • koxiarz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 14:08
        pipenik napisał:

        > Nie wiem jaka to nowa tradycja, ale pamietam za moich mlodych lat ok (8-10 temu
        > )
        > tez sie chodzilo po pasterce do knajpy. Po prostu sa ludzie którzy tak spedzaja
        > Wigilię i dla nich te knajpy sa pootwierane. A tu piszą ze Polacy z wysp
        > przywożą nową tradycje, żenada.

        Dokładnie. Nie wiem skąd nagle takie halo o coś, co juz przecież jest zwyczajem dla wielu Polaków w wielu miejscach Polski. No ale Gazeta znowu zachowuje się, jakby odkryla hamerykę.
    • amiauczynski Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 07:47
      przeceniaż karze.Spadam bo to zakażne.Panowie Redaktorzy miłej zabawy ;))))))
      • junkir No to spadaj. 24.12.08, 07:48
    • xs550 Pub to tradycja 24.12.08, 07:49
      No i co w tym dziwnego? W swietach nie chodzi przeciez o to aby meczyc sie przy jednym stole z rodzina, ale o to aby sie odprezyc i troche odetchnac od zgielku zycia codziennego.
      • solardragon 'meczyc sie przy jednym stole z rodzina' 24.12.08, 08:30
        jeśli taki klimat masz w Święta to nie dziwię się, że się męczysz.


        -----------------------------------------
        www.slodkiezycie.pl -
        portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
        • europacierz Taki się będzie zawsze męczył, święta nie święta 24.12.08, 09:53

      • krusnik02 Re: Pub to tradycja 24.12.08, 08:35
        xs550 napisał:

        > No i co w tym dziwnego? W swietach nie chodzi przeciez o to aby meczyc sie prz
        > y jednym stole z rodzina, ale o to aby sie odprezyc i troche odetchnac od zgiel
        > ku zycia codziennego.

        Chyba mylisz święta z urlopem - swoją drogą, po przeczytanych tu wypowiedziach
        wnioskuję, że komentują ten artykuł wszyscy tylko nie katolicy. jeżeli dla kogoś
        czymś normalnym jest pójść się napić po wigilii do baru to gratuluję.
        • monster1972 religijność nie ma tu nic do rzeczy 24.12.08, 09:16
          :)

          swieta lubią nie tylko wierzący...



          Polak-ateista
      • monster1972 nie:) od tego to jest urlop... 24.12.08, 09:15
        swieta są od czegoś innego...

        :)
      • europacierz I po to wymyślono Boże Narodzenie? 24.12.08, 09:52
        mozna to było przecież nazwać Dni Oddechu Od zgiełku Zycia Codziennego.
        nieszczęście, w święta trzeba siedzieć przy stole z rodziną
    • won-gnoju Przecież nie ma dziś żadnego postu 24.12.08, 08:14
      Można jeść kiełbasę cały dzień, jak ktoś lubi.
      • krusnik02 Re: Przecież nie ma dziś żadnego postu 24.12.08, 08:38
        won-gnoju napisał:

        > Można jeść kiełbasę cały dzień, jak ktoś lubi.

        Następny znawca się znalazł - gdzie tak napisano, że dziś nie ma postu??? W
        wigilię tradycyjnie katolicy powstrzymują się od jedzenia mięsa, a więc stosują
        post jakościowy.
        • turbo_wesz Re: Przecież nie ma dziś żadnego postu 24.12.08, 08:47
          a ja figuruję w księgach => znaczy katolik. a już na śniadanie żarłem jakieś coś
          salamipodobnego (w dodatku z plugawej świni).

          a miło zaskakuje komentarz "duchownego" - nie grzmi o apokalipsie, tylko gładko
          łyka zastaną rzeczywistość. zaiste rzadka cecha wśród kleru
        • uncle_fuck Re: Przecież nie ma dziś żadnego postu 24.12.08, 08:55
          Przypominam, że post wigilijny został zniesiony przez władze kościelne już kilka
          lat temu ;).
        • maryskacomamiska Re: Przecież nie ma dziś żadnego postu 24.12.08, 13:25
          i tu się mylisz ... bodajrze od 2001 r. w Wigilię nie ma juz postu
    • ant_dod W Anglii ten sam dramat - w swieta do pubu 24.12.08, 08:28
      Brak wartosci na Zachodzie wyjalawia zycie. Szkoda, ze tak to latwo lykamy.
      • lilla.pelicia jakie wartości? 24.12.08, 08:35
        Czy siedzenie w domu po Pasterce jest jakąś wartością?
        Wartością jest kolacja wigilijna, opłatkowe życzenia, pójście do
        kościoła na Pasterkę, później w dniu Bożego Narodzenia. Nigdy nie
        było nakazu przesiedzenia bitych trzech dni i nocy w domu przy stole
        razem z ciociami i wujkami.
        • zuzur To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:01
          Młodzi ludzie mają problemy z określeniem własnej tożsamości.
          Wyobraźni starcza im tylko do poziomu śmierdzącego pubu i percepcji
          ich kolegów/koleżanek. Zresztą, te wpisy "rodzice, ciocie, wujkowie,
          babcie, dziadkowie" świadczą o punkcie odniesienia. Ja ze swoim
          rodzeństwem i szwagrostwem mogę przegadać całe noce. W Wigilię, po
          Wigilii, na weselach, po weselach. Tematów nam nie brakuje: wyższość
          terenówki na SUVem, dom w mieście czy na wsi, jakieś join ventur a
          propos ciekawego pomysłu (tych jest sporo). A o czym gadają
          dzieciaki? O szkole, o studiach, gdzie pracować żeby dostawać duże
          napiwki, ile kto wychlał, kto kogo zaliczył. Ja nie rozumiem, jak
          można interesować się 300 zł z napiwków, a nie interesować się
          400000 zł legalnych dochodów, nie wspominając o innych dochodach
          mniej formalnych.
          • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:03
            kiedyś było inaczej! kiedyś było lepiej! dzisiejsza młodzież... za moich czasów...

            czy twój dziadek mówił to samo? bo mój tak. a teraz ojciec zaczyna :D
            • zuzur Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:13
              Nie, w mojej rodzinie jest świadomość różnicy pokoleń.

              Ale moi prymitywni koledzy w akademiku tak mówili o nas samych
              a propos znikających żarówek pod prysznicem i w wc.
              • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:30
                > Ale moi prymitywni koledzy w akademiku tak mówili o nas samych
                > a propos znikających żarówek pod prysznicem i w wc.

                w jakim sensie? że oburzacie się na to że ktoś je kradnie? czy oni się oburzali
                że wy (albo ktoś inny) je kradnie?
                bo ja studiowałem w rodzinnym mieście i mogę nie znać niuansów żarówkowego
                tematu (stawiam na opcję numer 1)
                • zuzur Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:45
                  Tylko napisałem, że poniższych słów nie słyszałem od starszych w
                  rodzinie, ale od rówieśników, 20-latków. A żarówki to tylko próba
                  argumentacji.

                  turbo_wesz napisał:
                  > kiedyś było inaczej! kiedyś było lepiej! dzisiejsza młodzież... za
                  moich czasów...

                  • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:16
                    aha, bo to:

                    > Młodzi ludzie mają problemy z określeniem własnej tożsamości.
                    > Wyobraźni starcza im tylko do poziomu śmierdzącego pubu i percepcji
                    > ich kolegów/koleżanek.

                    brzmi, jakbyś sam był nieświadom różnic pokoleniowych.
                    • zuzur Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:39
                      turbo_wesz napisał:

                      > aha, bo to:
                      >
                      > > Młodzi ludzie mają problemy z określeniem własnej tożsamości.
                      > > Wyobraźni starcza im tylko do poziomu śmierdzącego pubu i
                      percepcji
                      > > ich kolegów/koleżanek.
                      >
                      > brzmi, jakbyś sam był nieświadom różnic pokoleniowych.

                      To nie ta kwestia. Uważam, że środowisko zewnętrzne podrzuca młodym
                      ładnie opakowane fałszywe cele i wartości, a oni, niestety, to
                      łykają jak karpie.
                      • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:48
                        to się z tym zgodzę. tylko, czy to coś złego, lub szkodliwego - za wcześnie by
                        ocenić.

                        kultura jest jak życie - każdą możliwą niszę stara się zapełnić. nawet
                        środowiska więzienne mają jakąś swoją kulturę - tak samo na 'śmierdzącej'
                        pożywce konsumpcjonizmu może wyrosnąć coś pięknego i trwałego - tylko akurat nie
                        mam przykładu :D
                        • zuzur Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:57
                          Nie ma w tym nic złego, jeżeli jest obok rodziny. Na pewno może być
                          ciekawym dopełnieniem. Ale jeżeli jest zamiast rodziny, to nie
                          jestem taki pewien, czy to jest dobre.
                          • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 11:03
                            też intuicyjnie bym to ocenił jako złe - ale idę o zakład że prędzej czy później
                            wyłoniłoby się z takich ludzi (co odrzucili rodzinę) w pełni funkcjonalne
                            społeczeństwo
            • koloratura1 Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:49
              turbo_wesz napisał:

              > kiedyś było inaczej! kiedyś było lepiej! dzisiejsza młodzież... za moich czasów
              > ...
              >
              > czy twój dziadek mówił to samo? bo mój tak. a teraz ojciec zaczyna :D

              A za ileś tam lat, Ty będziesz mówił mniej-więcej to samo swoim dzieciom...
              • turbo_wesz Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:27
                nie potwierdzam, nie zaprzeczam :)

                postaram się zdawać sobie z tego sprawę, że i do mnie tak mówiono...
          • koloratura1 Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 09:47
            zuzur napisał:

            > A o czym gadają
            > dzieciaki? O szkole, o studiach, gdzie pracować żeby dostawać duże
            > napiwki, ile kto wychlał, kto kogo zaliczył. Ja nie rozumiem, jak
            > można interesować się 300 zł z napiwków, a nie interesować się
            > 400000 zł legalnych dochodów, nie wspominając o innych dochodach
            > mniej formalnych.

            Może jak oni będą w Twoim wieku, też będą mieli inne tematy rozmów...
          • rosfita Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 10:48
            Oczywiście standardowe jęczenie jacy Ci młodzi sa straszni. A oni sa
            tacy jak dorośli jedny tacy inni siacy. I jescze jedno pytanie czy
            pójście po kolacji wigilijnej do pubu to faktycznie taka zbrodnia?
            Standradowa polska tradycja po kolacji wigilijnej polega na
            siedzeniu i gapieniu się w TV. Zatem może w tym pubie jednak jest
            lepiej bo tam sie rozmawia i obcuje z innymi a nie gapi w ekran. We
            wszystkim potrezbny jest umiar.
          • lilla.pelicia Re: To tylko brak tożsamości młodych ludzi. 24.12.08, 11:15
            Tematów nam nie brakuje: wyższość
            > terenówki na SUVem, dom w mieście czy na wsi, jakieś join ventur a
            > propos ciekawego pomysłu (tych jest sporo).


            I to są niby te wigilijne wartości na których naruszanie się
            oburzacie... rozmowa ze szwagrem o tym, kto ma bardziej wypasioną
            brykę :DDD
      • chlopaczekpiesek Re: W Anglii ten sam dramat - w swieta do pubu 24.12.08, 10:56
        ale co nazywasz wyjalowieniem zycia...to ze po uroczystej kolacji z rodzina
        ludzie spotykaja sie jeszcze w gronie przyjaciol? to sie nazywa
        mobilnosc...kiedys wszyscy zalegali, teraz ruszaja tylek z domow. poza tym nie
        trzeba w pubie chlac piwa na umor. mozna wypic jedno, ale wziac sobie kawe czy
        herbate i sie po prostu pobawic.

    • dkrysiak Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 08:41
      Fajnie że się zmieniają obyczaje... W czasach mojej młodości ciężko było wyrwać
      się ze schematów (siedzenie przy stole i obżeranie się przez 2 dni, by potem
      biadolić że się 10 kilo przytyło)... Cieszę się, że młodzi ludzie zaczynają
      przełamywać stare zwyczaje i pokazywać że chcą być z tymi, którzy w danym
      momencie są im bliźsi - bo cieszenie się na siłę rodziną, której się nie lubi na
      codzień, to żenada... Podobnie na wszelkich "wigiliach firmowych" - mam życzyć
      wszystkiego najlepszego palantowi który mnie gnębi przez cały rok?

      Bawcie się ludzie, żyje się tylko raz! I nie słuchajcie tych, którzy swoje
      wyniesione z domu ZWYCZAJE stawiają na piedestale świętości, tradycji i religii.
      Sposób obchodzenia świąt to ZWYCZAJ a nie nakaz.
      • turbo_wesz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 08:49
        my ze znajomymi robimy ognisko. nawet kiedy -20 C albo pada. nawet się z całej
        europy znajomi zjeżdżają na 'pasterkę'
      • milu100 Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 11:31
        >
        > Bawcie się ludzie, żyje się tylko raz! I nie słuchajcie tych, którzy swoje
        > wyniesione z domu ZWYCZAJE stawiają na piedestale świętości, tradycji i religii
        > .

        kuszenie szatana? :)

        kto chce może słuchać, kto chce może to olać i iść do kościoła, wolny wybór,
        wolna wola. Ja wybieram drugą opcję.

        Tylko trzeba się zastanowić, która droga daje nadzieję po śmierci.






        • turbo_wesz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 12:23
          a skąd wiesz że noszenie różowego cylindra nie daje życia po śmierci ?
    • pani_kapitan Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 08:53
      Panie miauczyńskie, fakt jest faktem i nie da się temu zaprzeczyć. Ja też jestem umówiona z przyjaciółmi w naszej knajpce na 22:30. Dam sobie obie ręce obciąć że tak jak w zeszłym roku o 24:00 już nie będzie gdzie usiąść a po samej pasterce to szpilki pan nie wciśniesz. Cóż tak już jest i nie ma się co zrzymać.....
      • zuzur "Mężczyzna musi dużo czasu spędzać z rodziną i.." 24.12.08, 09:07
        "Mężczyzna musi dużo czasu spędzać z rodziną i być szczęśliwy" -
        Mario Puzo - ustami Don Corleone.

        • da_markos śmiesza mnie ludziki ktoryz podniecaja sie Ojcem c 24.12.08, 09:42
          hrzestnym...

          gwalty morderstwa, oszustwa, zdrady przyprawione w mdlym
          sosie "rodziny ponad wszystko", "braterskiej przyjazni" etc.
          Najwieksza bzdura ktora lyka plebs uwazajacy sie za intelektualistow.
          zalosna ksiazka i filmy ktore mowia tak oczywista rzecz ze 2+2=4.

          nie zycze ci ze taki "czlowiek z zasadami" wydymal ciebie ani twoich
          bliskich...
          • zuzur Re: śmiesza mnie ludziki ktoryz podniecaja sie Oj 24.12.08, 09:56
            Też mnie to śmieszy, ale nie o tym napisałem. Miałem na myśli
            wspólne Święta, śniadania, obiady, spotkania rodzinne makaroniarzy.
            Tradycja, jako jeden z elementów cementujących rodzinę. Rodzina jest
            najważniejsza.
            Ale nie musisz się ze mną zgadzać, możesz iść w Wigilię z kumplami
            na piwo.
            • da_markos Re: śmiesza mnie ludziki ktoryz podniecaja sie Oj 24.12.08, 11:47
              jasne... choc jedno wcale nie wyklucza drugiego. z rodzina trzeba
              byc na codzien, wiedizec co sie z nia dzieje jakie problemy maja
              najblizsi etc. i bedzie to o wiele wazniejsze niz wspolny karpik
              raz do roku.

              choc masz racje niezaleznie co sie mysli o tych "obrzedach" zawsze
              one jakos cementuja rodzine, nawet gdy jest to tylko wymuszone i
              sztuczne
    • buk-humor-dziczyzna Watykanustan zdycha wreszczie z moherami !!!!!!!!! 24.12.08, 09:00
      amiauczynski napisał:

      > Tradycyjnie bigos ,goloneczka ,piwo..jak u Barei.A zamiast opłatka gumą do
      > żucia się mozna podzielić.Promocja dobrego smaku w GW trwa.Gratulacje i wsiewo
      > charoszewo...to na zdrówko.siuuuppp
    • ogul_bobra A to was ojciec dyrektor prześwięci... 24.12.08, 09:01
      taka sodomia i gomoria pod jego oknami
    • jana51 Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 09:10
      Co to za news, że młode połgłówki po wigilii idą pochlać do baru?
      Oooo, gdyby tak prosto od stołu walili na dziwki do burdelu, to w
      naszym ultrakatolskim kraju byłaby to wiadomość, że wprost paluszki
      lizać, proszę ja kogo.....
      • koloratura1 Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 09:57
        jana51 napisał:

        > Co to za news, że młode półgłówki po wigilii idą pochlać do baru?

        Dlaczego "półgłówki"?
        • jana51 Dlaczego półgłówki? 24.12.08, 12:10
          Nie mam zielonego pojęcia - być może hodowla w turbokapitaliźmie
          robi z ludzi kretynów...
          • koloratura1 Re: Dlaczego półgłówki? 25.12.08, 15:48
            jana51 napisał:

            > Nie mam zielonego pojęcia - być może hodowla w turbokapitaliźmie
            > robi z ludzi kretynów...

            Możesz mieć rację, zwłaszcza gdy idzie o oceniających.
    • monster1972 jaka promocja, cymbale? 24.12.08, 09:20
      GW po prostu opisała rzeczywistość...

      są tacy ludzie, ktorzy idą do knajpy po pasterce i są tacy, ktorzy
      chleją przed pasterką... sam pamietam z dziecinstwa jak ciągneło
      wódą w kosciele na mszy...

      wiec zlituj się i nie pieprz nic o "promowaniu", bo to taka
      sama "promocja", jak rzekome promowanie homoseksualizmu


      jesli ktoś ma gdzies rodzine i swieta i woli sie nawalic lub
      zwyczajnie napić, to zrobi to i koniec

      żadne "promowanie" nie ma tu nic do rzeczy... po prostu wczesniej
      nie została ta osoba odpowiednio nauczona, czym są swieta - pewnie
      sądzi, ze to prezenty i choinka:)


      mimo wszystko pozdrawiam i zmądrzenia na świeta życzę


      Polak-ateista
      • turbo_wesz Re: jaka promocja, cymbale? 24.12.08, 09:35
        już spieszę z tłumaczeniem:

        jeżeli istnieje zjawisko, które komuś nie odpowiada, to zazwyczaj stara się ta
        osoba z początku bagatelizować lub ignorować dane zjawisko. (założę się że
        psychologia ma jakieś max dwuwyrazowe acz elokwentne określenie na ten mechanizm)

        kiedy ktoś owe zjawisko opisze w oczach osoby ignorującej jest zwolennikiem
        tegoż zjawiska, bo przecież opisuje coś nieistniejącego - ani chybi w celu tego
        promocji danego zjawiska, celem jego zaistnienia
        • monster1972 naciągasz:) 24.12.08, 09:38
          prasa pisze też o morderstwach i gwałtach, bo się niestety
          zdarzają, czy to oznacza, ze promuje mordowanie i gwałcenie?

          :)

          Polak-ateista
          • turbo_wesz Re: naciągasz:) 24.12.08, 09:53
            no przecież mówię, że nie.
            osoba, która uważa że gwałtów i morderstw nie ma, będzie twierdzić że gazety je
            promują.

            ty w ogóle przeczytałeś mój post, czy założyłeś, że skoro odpisałem to na pewno
            się nie zgadzam ?
            • monster1972 sorry:) zle mi się we łbie ulozyło, mea culpa 24.12.08, 10:23
              przeczytalem... ale o czyms innym myslalem i zrozumialem odwrotnie

              sorry jeszcze raz


              pozdr


              Polak-ateista
              • turbo_wesz Re: sorry:) zle mi się we łbie ulozyło, mea culpa 24.12.08, 10:28
                nie ma problemu - wyszedłem z tego bez opresji :D
          • ilr Re: naciągasz:) 24.12.08, 10:26
            > prasa pisze też o morderstwach i gwałtach, bo się niestety
            > zdarzają, czy to oznacza, ze promuje mordowanie i gwałcenie?

            [...]
            Gwałcić rabować sycić wszelkie pożądania
            Proste prośby żołnierzy te same są od lat
            [...]
            • turbo_wesz Re: naciągasz:) 24.12.08, 10:56
              wierz mi, gdyby to było powszechne wśród żołnierzy - świat wyglądałby teraz
              zupełnie inaczej. nie pisałbyś tego na forum (protokół IP został wynaleziony
              przez agencję DARPA) tylko na ścianie jaskini

              wojsko, wbrew pozorom, składa się w większości z normalnych ludzi. tylko ciężką
              wojną, albo odpowiednio dobranym treningiem (nie praktykowanym w Polsce, z tego
              co mi wiadomo) można z nich zrobić morderców

              statystyki mówią, że ogromna większość (80% czy 90%) pocisków (ale takich z
              karabinu czy broni osobistej) wystrzelonych w rozmaitych konfliktach przez
              poborowe wojsko, było wystrzelonych tak, aby nie wyrządzić nikomu krzywdy - stąd
              większe skupienie dzisiejszych armii na innych broniach niż ludzie - bomby
              sięgające bunkrów, lasery, techniki rozpoznawcze, rakiety balistyczne etc.
              • ilr Re: naciągasz:) 26.12.08, 10:57
                Jeżeli naprawdę wierzysz w to co piszesz, to żal mi Cię...

                Wiesz, wybierz się do Somali, Iraku czy Afganistanu i przekaż swoje rewelacje
                tym ludziom... I jeszcze jedno, nie zapomnij im wspomnieć o protokole IP...

                Pozdrawiam
    • czemajapkami Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 09:51
      Naciągana teoria. W moim mieście (małym) puby otwierane są tego dnia po
      północy od wielu lat i tam spotykamy się ze znajomymi na godzinę, dwie, by
      składać sobie życzenia. I nie oznacza to wcale, że nie są to dla mnie i zawsze
      będą rodzinne święta.
    • washington84 Bzdura 24.12.08, 09:53
      Sam widzialem w TVP ze tlum wali do synagogi.
      • europacierz A synagoga koło pubu? 24.12.08, 09:55

      • wiedmak Ale co katolicka tluszcza 24.12.08, 11:07
        w synagodze robi? Pogrom?
    • kvakva Dylemat... 24.12.08, 09:59
      Pasterka czy pasteryzowane? Oto jest pytanie!
      • turbo_wesz Re: Dylemat... 24.12.08, 10:09
        żywe podczas pasterki :)
      • q3000 Re: Pusta głowa zawsze ma takie dylematy... 24.12.08, 11:17
        życzę Ci kvakva aby Twoja pasteryzowana głowa wróciła szybko do
        normalności...
        • kvakva Re: Pusta głowa zawsze ma takie dylematy... 24.12.08, 15:28
          q3000 napisał:

          > życzę Ci kvakva aby Twoja pasteryzowana głowa wróciła szybko do
          > normalności...

          Uważasz, że chodzenie na Pasterkę to normalność? Może dla Ciebie. Szanuję jednak
          Twój pogląd i w życiu nie nazwałbym Ciebie "pustą głową". Ale Ty, jako gorliwy
          Polak - katolik nie tolerujesz ludzi z innymi poglądami, choć więzienia aż się
          roją od Twoich współwyznawców, a małżonkowie po ślubie wobec Twojego Boga masowo
          przyprawiają sobie rogi. Czemu tego nie krytykujesz, czemu nie odstąpisz od tej
          zgnilizny, czemu tolerujesz takich ludzi w Waszej wspólnocie przez co sam się z
          nimi utożsamiasz. Ja już wolę na piwko, przynajmniej sam siebie nie okłamuję.
          Wesołych Świąt.
    • bolek1965 Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 10:19
      Podobno młodzi żydzi podczas chanuki chodzą do burdelu.
      • turbo_wesz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 10:29
        podobno żydzi robią macę z polskich dzieci
    • hno3 Ultrasem nie jestem - ale powiem jedno: DNO 24.12.08, 10:37
      Wigilia to święto rodziny. Nie kumpli . Nawet jak ktoś niewierzący
      to ten jeden wieczór w roku rodzince może poświęcić .
      • dkrysiak Re: Ultrasem nie jestem - ale powiem jedno: DNO 24.12.08, 11:18
        "poświęcić"... Czyli potwierdzasz moje podejrzenia... Chodzi o umartwianie się,
        samobiczowanie... Nie, dziękuję!

        Jak ktoś lepiej się bawi z kumplami niż z rodziną, to jego sprawa.
    • killyourtele rozpad rodziny 24.12.08, 10:38
      trywializacja życia społecznego, bzdurne programy telewizyjne brak
      autorytetów, widodące głupie media i brak chęci to pogłębiania
      swojej wiedzy i inne...smutne to bardzo
      • dkrysiak Re: rozpad rodziny 24.12.08, 11:19
        killyourtele napisał:

        > bzdurne programy telewizyjne brak
        > autorytetów, widodące głupie media

        No, w TVP szczególnie
    • otis_tarda Łał. 24.12.08, 10:39
      Zjefajniaście. Bo to przecież takie niemodne i passe (mówi się jeszcze passe,
      czy jest już jakieś nowe słowo?) - siedzieć i rozmawiać na luzie z rodziną po
      wigilijnej kolacji.
    • naprawdetrzezwy A wy, w Gazecie, wolicie pić w domu? 24.12.08, 10:39
      No, a oni wolą ze znajomymi.
      (może nie są humanitarnie zatrudnieni, więc _mają_ znajomych, którzy chcą się
      z nimi widywać?)

      Happy Chanuka!
    • junak98 Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 10:43
      bzdura
      nie piszcie o samotnych singlach którzy na święta wrócili z wysp

      ten zwyczaj w polsce się nie przyjmie
      • turbo_wesz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 11:01
        o, to jest świetny przykład tego o czym mówiłem - zaprzeczanie, zaklinanie
        rzeczywistości
    • marcin.brzezinski Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 10:45
      No cóż, kultura Zachodu upada i myślę że w skali Europy niewiele można już zrobić, jednak trochę szkoda - chodząc po np. Londynie ma się raczej wrażenie że Anglicy są tam mniejszością etniczną i taki stan rzeczy jest im zupełnie obojętny. Będąc tam ostatnio zauważyłem np. wielką fetę na Trafalgar Square z okazji jakiegoś zupełnie obcego Europejczykom hinduskiego święta a przecież nic takiego nie odbywa się w tym miejscu z okazji np. Bożego Narodzenia. Tak samo włos się jeży nad pomysłami Francuzów szykanującymi ich własne korzenie kulturowe. Europa Zachodnia zostanie zdominowana przez kultury i religie 3-go świata (islam, buddyzm, hinduizm)i jej historia się zamknie i to pewno jeszcze w naszym pokoleniu. Paradoksalne jest to że rozpad jest wynikiem tzw. "rozwoju" - zrelatywizowanie zasad moralnych i traktowanie wszystkiego co przychodzi z zewnątrz wyżej niż własnej tradycji. Mam nadzieję że mimo wszystko w Polsce zjawiska opisane w artykule są marginalne, a Wyborcza zgodnie ze swoją linią programową tylko je przejaskrawia. Przecież Polska według tego źródła to miejsce życia milionów uciśnionych i ograniczonych przez złą tradycję i religię, i gdzie każdy homoseksualista jest trzymany w obozie koncentracyjnym a Ci co nie mogą mieć dzieci są poddawani regularnym torturom psychicznym.
      • turbo_wesz Re: Wigilia, a po pasterce do pubu 24.12.08, 11:10
        ciekaw jestem ile razy ogłaszano koniec cywilizacji Europy ?

        wg mnie ona nie upadnie tylko ewoluuje - Hindusi oraz Muzułmanie też nie
        przeniosą swoich zwyczajów w niezmienionej formie - wszystko się ładnie
        wymiesza, wstrząśnie, a potem oprószy nowinkami technicznymi (które od ponad 100
        lat mają ogromny wpływ na kulturę) i będziemy mieli nową.
        nie wiem tylko czy dane nam będzie oglądać stabilną wersję, czy raczej tę, kiedy
        grupy etniczne będą się obrzucać oskarżeniami o zjadanie nawzajem swoich dzieci
    • noyle Podłazy 24.12.08, 10:50
      W górach to normalne ze chodzi się po pasterce na podłazy,
      a jak już nie jesteś kawalerem no to można iść do baru.
      Czyli nie jak tu napisano ze zwyczaj z zachodu, a raczej bardzo staropolski.
    • q3000 To ciekawe, w Polsce nie ma pubów tylko knajpy !!! 24.12.08, 11:11
      Trzeba w końcu wyjaśnić co to jest prawdziwy pub. U nas byle knajpa
      próbuje podszywać się pod tą nazwę. A pub to elitarne miejsce czego
      nie da się powiedzieć o naszych pijalniach piwa...
      • turbo_wesz Re: To ciekawe, w Polsce nie ma pubów tylko knajp 24.12.08, 11:15
        elitarne, to może trochę na wyrost powiedziane. ale fakt - pubów u nas raczej
        mniej jest niż dyskotek
        • dkrysiak Re: To ciekawe, w Polsce nie ma pubów tylko knajp 24.12.08, 11:22
          turbo_wesz napisał:

          > elitarne, to może trochę na wyrost powiedziane.

          Pub z założenia jest miejscem, gdzie się więcej ludzie spotykają i bawią niż
          piją... W Szkocji czy Walii w mniejszych miejscowościach przy jednym piwie
          ludzie bawią się kilka godzin - jest śpiew, tańce i sprośne dowcipy staruszka
          zza rogu, który jest lokalną 'atrakcją'. :) U nas pub to piwiarnia - czasem
          ładniejsza, czasem brzydsza ale piwiarnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka