Dodaj do ulubionych

W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa

28.12.08, 09:11
Stop tolerancji............dla głupoty!!!!

Przecież to jakaś paranoja! Jak ktoś jest głupi, nie ma predyspozycji i po
prostu się nie nadaje, to trzeba takie osoby szybko usuwać z uczelni. Ten
artykuł pokazuje czym się kończy NADMIERNE wychowanie bezstresowe i NADMIERNA
poprawność wszelkiej maści. A to miecz obosieczny, który potem uderza w
społeczeństwo ze zdwojoną siłą. Jak tak dalej pójdzie to skończy się tym, że
za samo przyjęcie w poczet studentów uczelnia będzie miała obowiązek
przyznania dyplomu tylko z odroczeniem o kilka lat, aby "student/ka"
mógł/mogła "se postudiować".

Dodam jeszcze "ad rem": U nas co prawda takich sytuacji i oskarżeń nie ma ,
ale "moda na studiowanie" jest i wiele "uczelni" produkuje absolwentów
taśmowo, idąc na ilość. Teraz każdy może mieć "MGR" przed nazwiskiem.
Obserwuj wątek
    • srull Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 09:32
      Ręce i nogi opadają. Tu nawet nie ma czego komentować...
      • karmarys Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 09:39
        tu nawet nie ma co komentować, nareszcie jakiś porządny artykuł o błędach i
        wypaczeniach poprawności politycznej. MOże dzięki temu się coś zmieni. A
        uczelnie nie powinna się poddawać, bo inaczej bardzo szybko zaleją ją zdolni
        inaczej i niedługo dyplom z tej uczelni nie będzie miał żadnej wartości a po to
        się chyba te uczelni kończy.
        • pensioner63 W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 10:58
          Mieszkam w Stanach. Tu jest większa tolerancja względem cudzoziemców. Mi chyba
          nikt nie zwrócił uwagi na moje błędy w angielskim. W pracy chyba z 80%
          inżynierów była urodzona poza Stanami.
          • olias Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 11:51
            "Mi chyba nikt nie zwrócił uwagi na moje błędy w angielskim."
            hmmm .... "mnie", nie "mi".
            • lajtjuzer Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 12:35
              mnie to możesz obrazić, ale zwrócić uwagę to mozesz mi.
              pozdr.
              • funia81 Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 12:46
                Glupoty gadasz. "Mnie" jest forma akcentowana, "mocna", i ma pelne prawo pojawic
                sie na poczatku zdania. "Mi" znaczy (w tym wypadku) dokladnie to samo.
                • detarame Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 14:25

                  'mnie' oraz 'mi' to dwa rozne slowa a nie dwie formy jednego!

                  'boli mnie glowa' a nie 'nie boli mi glowa'.

                  'nie chce mi sie' a nie 'nie chce mnie sie'.


                  ludzie, zacznijmy uzywac tych nieszczesnych 'mi' i 'mnie' poprawnie.
                  i nie wstawiajmy na sile 'mnie' na poczatku zdania. nie brzmi ci 'mi sie inaczej
                  wydaje' to zmien szyk zdania i powiedz/napisz 'wydaje mi sie inaczej'

                  • agulha Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 15:10
                    Nie masz racji, rację ma poprzednik. "Mnie" może być na początku zdania, jeżeli
                    to ma być akcentowana część zdania. Nie powiemy "nie chce mnie się", bo
                    wypowiedzenie tego z akcentem na "mnie" wymaga zmiany szyku - "mnie się nie chce
                    tego robić [ale jeżeli tobie się chce, to nie mam nic przeciwko - czyli znowu
                    akcent na TOBIE".
                    • agulha PS. 28.12.08, 15:19
                      Jeszcze słówko - jedna rzecz może Cię mylić, otóż w I osobie l.poj. taka sama
                      jest forma akcentowana dopełniacza, celownika i biernika, podczas gdy np. w II
                      osobie forma celownika jest inna niż dopełniacza i biernika. W I osobie to jest
                      cały czas "mnie", a w II osobie w dopełniaczu i bierniku "Ciebie", a w celowniku
                      "Tobie". To pewnie dlatego ukułeś sobie teorię, że "mnie" i "mi" to różne słowa
                      (różne przypadki).
                      • p_a_m Re: PS. 28.12.08, 15:26
                        A mi/mnie sie wydaje ze o uzyciu tych slow mozecie sobie podyskutowac poza forum
              • znajomy_jennifer_lopez "Nasz" pan Maciej 28.12.08, 12:49
                Musiał wyjechac z Polski jako 17-latek ale "nasi" sie nim zaopiekowali.
                Czasy Kahałów minęły ale cała reszta po staremu.
                Dlatego w GW tez jest miejsce dla jego artykułów.
                • grefel Re: "Nasz" pan Maciej 28.12.08, 14:37
                  Znajomy_jennifer_lopez, kolejny tropiciel żydowskich spisków i powiązań. Skąd
                  się tacy biorą? Dla takiego gnojka nie ma znaczenia, że Zaremba w swoim cyklu
                  reportaży, w doskonały sposób pokazuje absurdy szwedzkiego społeczeństwa i
                  poprawności politycznej doprowadzonej do granic śmieszności. Taki buc zawsze
                  widzi tylko nagłówek gazety w której ukazał się artykuł
                • eptesicus kompleksiki co? Bo Polacy niestety... 28.12.08, 14:46
                  ...nie mają swoich "Kahałów" i jak gdzieś wyjadą, to rodacy ich nie
                  wspierają - tylko podgryzają sobie nawzajem gardła, jak w U.K.
                • swantevit "Nasz" pan Maciej 28.12.08, 15:52
                  znajomy_jennifer_lopez napisał:
                  Musiał wyjechac z Polski jako 17-latek ale "nasi" sie nim zaopiekowali.
                  ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                  Nie, nie musial. Zostawil nie-koszernego ojca i nie scigani przez slowianskich
                  antysemitow spokojnie odplyneli do Szwecji.. Za mlodu, jak sam wyznal, Maciej
                  uwazal sie za komuniste. Dzisiaj ostrzem swego piora smaga kolektywistyczne
                  spoleczenstwo szwedzkie..
          • ojapierdziu Re: W USA jest mniej dyskryminacji 28.12.08, 12:27
            Gdybyś nie zauważył, ta szkoła kształci nauczycieli. Takze nauczycieli dla klas
            początkowych. Inżynier nie będzie uczył pisać 7latków.
    • wlodzimierz.ilicz Szwedzi zbierają plony degeneracji, jaką sami 28.12.08, 09:44
      sobie zafundowali i wprowadzili.

      To paranoiczny "nowy wspaniały świat" Europy zachodniej, gdzie
      podważono podstawowe prawdy, kto jest normalny i zdrowy a kto
      świrnięty i chory.
      Teraz każda bzdura jest tam już możliwa.
      Nieuki są "osobami dyskryminowanymi", homoseksualiści "całkiem
      normalni", itp. itp....
      • kretowski W Polsce to dopiero jest "moralność" 28.12.08, 12:24
        wlodzimierz.ilicz napisał:

        > sobie zafundowali i wprowadzili.
        >
        > To paranoiczny "nowy wspaniały świat" Europy zachodniej, gdzie
        > podważono podstawowe prawdy, kto jest normalny i zdrowy a kto
        > świrnięty i chory.
        > Teraz każda bzdura jest tam już możliwa.
        > Nieuki są "osobami dyskryminowanymi", homoseksualiści "całkiem
        > normalni", itp. itp....

        Złodzieje i kleptomani polscy.
      • mangusta3 nie ma to jak stary normalny świat Europy Wschodni 28.12.08, 12:49
        ej z jej największą perełką czyli Polską...
      • koham.mihnika dawno sie tak dobrze nie bawilem 28.12.08, 14:31
        do cego prowadzi lewactwo? podobnie z eko-oszolomami.
        wszystkie te trybunaly, ombudsmni do wora. stosowac stara dobra rzymska szkole
        prawna. na skarzacym spoczywa obowiazek udowodnienia winy, jak nie to trzeba
        placic stronie pozwanej koszty pomocy prawnej.
        I nauczka - jasno przedstawic obowiazkowe wymagnia do uzyskania dyplomu,np.
        biegla znajomosc jezyka. Cy w Szwecji kandydaci na pilotow odrzutowcow sa
        szkoleni wedle tej samej formuly?
        Zaczyna byc ciekawie...
    • skaflok Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 10:40
      ale paranoja. polityczna poprawnosc niszczy wszystkie bezpieczniki wypracowane przez ponad 1000 lat naszej europejskiej historii. jako elektryk posluze sie porownaniem branzowym : wsadz wszedzie gwozdzie zamiast bezpiecznikow, swiatlo nie bedzie gaslo co chwila, ale pozar masz jak w banku
    • otis_tarda GW się w ornat ubrała i ogonem na mszę dzwoni 28.12.08, 10:43
      Jako, że przecież to GW właśnie jest w awangardzie wszelkich działań przeciwko
      "opresji", "wykluczeniu", "nierówności", "dyskryminacji" etc.
      • eptesicus nie widzę sprzeczności 28.12.08, 14:00
        można być przeciwko realnej nietolerancji, dyskryminacji ludzi za
        nieistotne rzeczy, niesprawiedliwemu wykluczaniu...

        ...a zarazem piętnować totalne przegięcia i idiotyzmy politycznej
        poprawności. Chyba, że ktoś ma na tyle nieskomplikowany ;-) umysł,
        że wszystko pojmuje zerojedynkowo i czarnobiało

        a może uważasz, że to dobrze prześladować ludzi ze względu na ich
        pochodzenie? Ludzi można oceniać WEDŁUG UMIEJĘTNOŚCI, ZALET
        INTELEKTUALNYCH, MORALNYCH, SPOŁECZNYCH, w zależności od potrzeb
        (np. na jakie stanowisko chcemy kogoś przyjąć). Jeśli dany czarny
        jest lepiej wyszkolony, wykształcony i mądrzejszy od danego białego,
        a mimo to na stanowisko wymagające takiego wykształcenia zostanie
        przyjęty głupszy biały, to jest przejaw DYSKRYMINACJI (no chyba, że
        czarny nie dał po sobie poznać, że posiada tak wysokie kompetencje,
        albo na wejściu obrażał pracodawcę i sugerował, że jak się nie
        dostanie to go oskarży o rasizm). Jeśli zaś przyjęli głupszego i
        gorzej wykształconego czarnego, odrzucając znacznie lepiej
        nadającego się do tej roli białego, to jest przejaw POPRAWNOŚCI
        POLITYCZNEJ (no chyba, że biały nie dał po sobie poznać, że posiada
        tak wysokie kompetencje, nonszalancko zakładając, że nie ma co się
        wysilać: "przecież nie przyjmie Pan tego czarnucha"). Oba zjawiska
        (dyskryminacja i polipoprawność) są złe i szkodliwe, trzeba z nimi
        walczyć. Lekarstwem na nie są ROZUM I ETYKA.

        nauczcie się odróżniać polityczną poprawność (lub ostentacyjną
        niepoprawność) itp. psychiatryczne głupoty od ZDROWEJ LUDZKIEJ
        ETYKI, która zakazuje prześladowania ludzi, którzy nic złego Wam nie
        zrobili

        powiedz mi, dlaczego te przejawy ZŁA w społeczeństwie opatrzyłeś
        cudzysłowami

        > Jako, że przecież to GW właśnie jest w awangardzie wszelkich
        działań przeciwko
        > "opresji", "wykluczeniu", "nierówności", "dyskryminacji" etc.

        • nixodus Re: nie widzę sprzeczności 28.12.08, 14:31
          To weź zatrudnij się np: w Senegalu. Jak pojedziesz do afryki jako turysta to
          masz dużą szansę zobaczyć jak wygląda tolerancja.
          • eptesicus nadal nie widzę związku 28.12.08, 14:44
            chyba nie przeczytałeś mojego postu i nie wiesz czego on dotyczy.
            Rozumiem, że według Ciebie w Senegalu nie ma tolerancji, jacyś
            ludzie (pewnie biali) są tam dyskryminowani. Być może tak jest.
            Rozumiem, że piętnujesz to co się tam dzieje. Z mojego postu łatwo
            wyczytać, że ja również potępiam takie praktyki (dyskryminacji ludzi
            ze względu na kolor skóry), choć również uważam polityczną
            poprawność za totalną głupotę. Dziwne, że sugerujesz coś innego.

            > To weź zatrudnij się np: w Senegalu. Jak pojedziesz do afryki jako
            turysta to
            > masz dużą szansę zobaczyć jak wygląda tolerancja.

        • kielbasa.z.aligatora Re: nie widzę sprzeczności 28.12.08, 18:24
          bardzo fajny post eptesicus.

          zgadzam sie w 100%
        • darr.darek LEWI nie są zdolni do myślenia-nie wymagać od nich 28.12.08, 21:09
          eptesicus napisał:
          > można być przeciwko realnej nietolerancji, dyskryminacji (..)
          > a zarazem piętnować totalne przegięcia i idiotyzmy politycznej
          > poprawności. (..)
          > w zależności od potrzeb (np. na jakie stanowisko chcemy kogoś
          > przyjąć). Jeśli dany czarny jest lepiej wyszkolony, wykształcony i
          > mądrzejszy od danego białego,
          > a mimo to na stanowisko wymagające takiego wykształcenia zostanie
          > przyjęty głupszy biały, to jest przejaw DYSKRYMINACJI (no chyba, że
          > czarny nie dał po sobie poznać, że posiada tak wysokie kompetencje,
          > albo na wejściu obrażał pracodawcę i sugerował, że jak się nie
          > dostanie to go oskarży o rasizm). Jeśli zaś przyjęli głupszego i
          > gorzej wykształconego czarnego, odrzucając znacznie lepiej
          > nadającego się do tej roli białego, to jest przejaw POPRAWNOŚCI
          > POLITYCZNEJ (no chyba, że biały nie dał po sobie poznać, że posiada
          > tak wysokie kompetencje, nonszalancko zakładając, że nie ma co się
          > wysilać: "przecież nie przyjmie Pan tego czarnucha").

          I ty chcesz sprawiedliwego sędziego, który rozstrzygałby w tym bełkocie, jaki
          wytworzyłeś powyżej ?

          Dzieciaku, dylematy powyższe rozstrzygane były wg prostych metod przez wieki -
          głównym kryterium była skuteczność.

          Jeśli przedsiębiorca odrzucał mądrych na rzecz głupich, którzy "bardziej mu się
          podobali" i dobierał ich z nieracjonalnych przesłanek, to tenże przedsiębiorca
          upadał, bo jego głupi zespół pracowniczy nie był w stanie konkurować z mądrym
          zespołem pracowniczym stworzonym przez konkurentów.

          Najsilniej wygrywał na rynku ten przedsiębiorca, który spośród pracobiorców
          najlepiej wyławiał "niedoceniane perełki", czyli pracowników nie żądających
          wysokiej płacy, ale za to mądrych i pracowitych.
          Lewactwo powiedziałoby, że to zapewne chodzi o "niedocenianych" gejów, Murzynów
          i o feministki, ale żaden przedsiębiorca raczej nie dorobił się na zespole
          stworzonym z gejów, Murzynów czy z samych feministek.


    • bydlo_prof_wb Na szczęście u nas... 28.12.08, 10:44
      dzięki tolerancji i wyrozumiałości okazywanej przez GW można na Forum w pełni
      bezpiecznie i bez obaw poprawiać byki ortograficzne serwowane bez ograniczeń
      przez wtórnych(?) analfabetów językowych.
      __________

      Michnik jest manipulatorem. To człowiek złej woli, kłamca, oszust intelektualny
      (Zbigniew Herbert)
    • mukroko kwiatki? 28.12.08, 10:47
      jak to są kwiatki, to Pan, Panie redaktorze jesteś kaktus.
    • lbdsm_13 W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 10:47
      Czytając ten artykuł miałam ogromny problem żeby nie zacząć się identyfikować
      z wykładowcami, sama jestem studentką i jak wszyscy studenci robię "wszystko"
      żeby zdać. Ale to co dzieje się w Szwecji to po prostu szantaż. Jak ktoś, kto
      nie zna języka może zostać nauczycielem, jakim cudem przetrwał tak długo żeby
      odbywać praktyki.
      • iluminacja256 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 11:53
        Takim samym cudem jakim corodcznie w Polsce setki ludzi, którzy nic
        nie wiedza i nie napisali własnoręcznie jednego słowa w swojej pracy
        mgr . kończa pedagogiki zdrowia, administracje, zarzadzania tym i
        tamtym i podobne.

        Sprawa jest prosta - studiowanie w Polsce to juz od dawna głównie
        metoda zarabiania pieniędzy przez wykładowców.
        • zigzaur Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 12:06
          A potem takie "magistry" stanowią kadrę różnych Sphinxów, KFC-ów czy McDonaldsów.
        • funia81 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 13:06
          To nie jest tak, ze oni sa mgr. U nas "wyzsze" oznacza jednak zwykle licencjata,
          i to tacy "wyksztalceni", po Wyzszych Szkolach Lansu i Baunsu, trafiaja potem do
          McDonaldow.
          • iluminacja256 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 13:11
            Niestety, ale zyjecie w Matrixie.

            Wiecej spotkasz w Macu historyków czy socjologów po uniwersytecie
            niż takich osób po prywatnej szkole lansu i transu.
            • vanessa14 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 13:54
              1. Co to znaczy "żyć w Matrixie" ? 2. Z wypowiedzi wnioskuję, że
              zapewne sama skończyłaś szkołę, należącą do rodzaju, jak to
              określasz "lansu i transu", w dodatku dokładnie zbadałaś poziom
              wykształcenia swoich współpracowników z McDonalda. 3. W dzisiejszym
              świecie nie tyle liczy się ukończona uczelnia, czy kierunek, ale
              umiejętności, które bardzo łatwo zweryfikować podczas serii rozmów
              kwalifikacyjnych. 4. W różnych artykułach, a także w komentarzach
              pojawiają się sztuczne podziały na takie, czy inne kierunki,
              tymczasem ostre podziały nie istnieją. Najlepiej połączyć
              studiowanie matematyki i filozofii, czy matematyki/informatyki z
              socjologią (co wszystkim polecam) ale żeby zrozumieć sens takich
              połączeń trzeba wiedzieć coś więcej na temat najnowszych obszarów
              rozwoju tych dyscyplin.
              • iluminacja256 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 14:12
                Tak, tak , oczywiscie :)))

                Jak Ci raczej niewiadomo z błędnej przesłanki osiąga sie błędną
                tezę, gdyż wyprowadziłaś od razu błede założenie, nawet bez
                przesłanek:) ----> patrz punkt 2. Rzeczywiscie , byłoby dobrze
                studiować filozofię wraz z matematyką, co jest logiczne dla kazdego
                srednio rozgarnietego studenta mającego cośkolwiek stycznego z
                logiką czy teorią znaków. Gdyby jednak tak byo w Twoim wypadku, nie
                napisałabyś takich oczywistych bzdur jak punt 1 i punkt 2.

                Owszem, ku twemu zdziwieniu poziom wykształcenia badałam kilka lat
                temu, jako prosty ankieter. Widac po coś to socjologom było
                potrzebne - zapewne po to, aby przebadać korelacje rynku i
                wykształcenia. A te od lat są nieubłagane - nadmiar humanistów z
                wykształceniem akademickim nie rozpływa sie we mgle...Choc moze i
                rozpływa, skoro z głupia frant jesteś w stanie zapytać kogoś , co to
                znaczy "żyć w Matrixie"...
                • a_weasley Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 08.01.09, 19:32
                  iluminacja256 napisał(a):

                  > Jak Ci raczej niewiadomo z błędnej przesłanki
                  > osiąga sie błędną tezę,

                  O, bynajmniej. Można, poprawnie rozumując, z fałszywej przesłanki wyciągnąć
                  prawdziwy wniosek. Nie można natomiast, poprawnie rozumując, wyciągnąć
                  fałszywego wniosku z prawdziwej przesłanki.
              • darekvtb Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 29.12.08, 00:14
                "Najlepiej połączyć
                studiowanie matematyki i filozofii, czy matematyki/informatyki z
                socjologią (co wszystkim polecam) ale żeby zrozumieć sens takich
                połączeń trzeba wiedzieć coś więcej na temat najnowszych obszarów
                rozwoju tych dyscyplin. "
                Jestem informatykiem.
                Sens nie zrozumiałem...
      • bengt33 Re: W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 13:27
        To bardzo proste.Szwedzi sa na "dystans", sa uprzejmi,nie radza
        sobie z ludzmi konfliktowymi jakimi sa mieszkancy Europy Wschodniej
        i Azji Mniejszej.Dosc dlugo szlifowalam jezyk szwedzki w gronie w/m
        narodowosci.Bylo mi bardzo trudno zniesc ich agresje i przekonanie o
        swojej doskonalosci.Musze sie przyznac, ze balam sie ich reakcji.
        Wiekszosc z nich jest zakompleksiona na punkcie swoich " ciemnych
        oczu".
    • ja.ja222 W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 10:48
      Czy Szwecja jest tą Nibylandią?
    • ewa12321 Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 11:01
      .. bo tak bedzie dla wszystkich taniej.

      Ale niech skarzacych przywiezie z daleka do sadu jeden autobus
      kierowany przez slepego kierowce (przeciez nie mozna kogos ulomnego
      pozbawiac mozliwosci wykonywania wymarzonego zawodu).
      • marguyu Re: Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 11:36
        Gdyby w Polsce stosowano kryterium znajomosci jezyka jako jedno z
        glownych, coz za naturalna selekcja nastapilaby :)
        A ilu obrazonych!
        Zamiast oburzac sie, nalezy wyciagnac wnioski z cudzych doswiadczen
        i nie powtarzac tych samych bledow.
        Polszczyzna absolwentow wyzszych uczelni jest tragiczna.
        • dzikowy Kaczyńscy mistrzami w obrażaniu się 28.12.08, 11:48
          Zrobili by w Szwecji karierę, toż na nich bezkarnie spojrzeć nie można,
          przebywać w pobliżu lub w oddaleniu, w ogóle przebywać. Może ich wyeksportować? :P
        • skaflok Re: Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 11:50
          chyba nie wszystkich. poza tym im chodzi o nieznajomosc typu 'kali jesc, kali sr...' a nie o to, zeby znac jezyk jak Gunnar Ekelöf

          a twoje doswiadczenia pochodza z ankiet czy innych badan ?
        • hubba_hubba Re: Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 12:33
          A twoja polszczyzna, wykastrowana z diakrytyków, jest może poprawna, droga marguyu???
        • p_a_m Re: Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 15:41
          wybacz, ale programujac nie potrzebuje wiedziec jak sie pisze "gżegżółka"
          i na szczescie na uczelni wymaga sie od studenta informatyki dobrej znajomosci
          tematu studiow a nie super poprawnosci jezykowej
          (odwrotnie niz w wiekszosci srednich szkol technicznych)
          • ewa12321 Re: Niech skarza w procesie zbiorowym 28.12.08, 18:45
            > wybacz, ale programujac nie potrzebuje wiedziec jak sie
            pisze "gżegżółka"
            > i na szczescie na uczelni wymaga sie od studenta informatyki
            dobrej znajomosci
            > tematu studiow a nie super poprawnosci jezykowej
            > (odwrotnie niz w wiekszosci srednich szkol technicznych)

            Dla mnie (technika) jest w miare poprawne wyslawianie sie w jezyku
            ojczystym koniecznoscia, a nie zadaniem nadprogramowym. Jezeli ktos
            potrafil nauczyc sie programowania, to tym bardziej jest w stanie
            nauczyc sie jezyka. Takie jest moje zdanie. Nie pisze tu o super
            poprawnosci jezykowej, tylko o normalnym poziomie znajomosci.
            Jednakze nieznajomosc swojego jezyka ojczystego dzisiaj nie tylko
            nie jest powodem do zazenowania, ale ci, ktorzy go nie znaja, sa
            nawet z tego dumni. Glupota jest dzisiaj powodem do dumy.

            W artykule sa podane przypadki nieznajomosci jezyka na poziomie
            przedszkolnym i ja bylabym bardzo niezadowolona, gdyby moje dziecko
            mialoby byc "szkolone" przez kogos takiego.

            Musze przyznac, ze na miejscu wielu piszacych na lamach forum,
            powstrzymywalabym sie od zabierania glosu, jezeli nie potrafilabym
            sformulowac swoich mysli poprawnie.
    • zg13 sami Szwedzi urzadzili sobie ten dom wariatow 28.12.08, 11:58
      to niech teraz w nim zyja,
      niech rozsmakowuja sie w debilizmach do jakich prowadzi urzeczywistnianie
      marksistowskiego raju na ziemi
      • kretowski Przynajmniej nie są polskimi złodziejami 28.12.08, 12:22
        zg13 napisał:

        > to niech teraz w nim zyja,
        > niech rozsmakowuja sie w debilizmach do jakich prowadzi
        urzeczywistnianie
        > marksistowskiego raju na ziemi
        >

        I pier.do.lo.n.ymi polskimi kleptomanami, przy których pastę do
        zębów strach zostawić we wspólnej łazience na kempingu, ot, co
        • iluminacja256 Re: Przynajmniej nie są polskimi złodziejami 28.12.08, 13:15
          No własnie...
          Kiedy wystarczyła jedna godzina zajec, zeby jakiś polski przyszły
          inteligent ukradł mi słownik, który pomyłkowo zopstawiłam w sali.
          Gdyby to nie była Polska, ten słownik na jakieś 90 % lezałby w
          bibliotece jako " znaleziony i czekajacy na własciciela", a nie
          " ukradziony, bo własciciel nie złapał za rekę ".
          • darr.darek żadni "kleptomani" a zwykli złodzieje 28.12.08, 21:38
            Przy czym trend jest taki, że Polacy coraz silniej pozbywają się śmieci
            przestępczych, a kraje Europy Zach.i Północnej coraz więcej mają problemu z
            importowanymi i własnymi śmieciami.

            Dziesiątki lat temu przestępczość w Polsce była kilka razy wyższa niż we
            wspomnianych krajach - dziś to się wyrównuje lub jest wręcz odwrotnie - w Polsce
            zaczyna być bezpieczniej.
            Warto wspomnieć, że wskaźnik liczby zabójstw w Szwecji i Finlandii jest już
            wyższy niż w Polsce. Liczba zabójstw w Szwecji powiększyła się ponad 4-KROTNIE w
            ciągu 50 lat.
            Wskaźnik gwałtów w Szwecji i Finlandii jest już ponad 6-krotnie wyższy niż w Polsce.

            Reguły rządzące społecznościami są niezmienne i mądrzy wiedzą to od wieków -
            brak surowego wychowywania, brak surowych kar i serwowanie w zamian
            pobłażliwości musi się kończyć upadkiem obyczajów i wysoką przestępczością.


    • mcgoo W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 12:01
      Świetny artykul - problem "lewitacji" prawa z najasniejszym
      aspekcie.

      Moze ktos wreszcie stuknie sie w glowe i zrozumiemy ze obraza uczuc
      to nie to samo co zlamanie prawa.

      Zarowno katolicy, homosexy, lewicowcy, obroncy praw zwierzat maja
      nasrane rowno w glowach - i jedni i drudzy obrazaja sie na to ze
      ktos obraza ich uczucia i probuja to sankcjonowac prawem.
    • ozlem W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 12:14
      Dziwne, że są tam jeszcze nauczyciele, którzy mają odwagę wyrazić krytyczną opinię o możliwościach/umiejętnościach czy przydatności zawodowej uczniów/studentów.

      Ale podejrzewam, że wkrótce będą tak zaszczuci jak nauczyciele w Wilekiej Brytanii, gdzie doszło do tego, że nauczyciele w wielu szkołach nie mogą używać czerwonego długopisu poprawiając prace bo czerwony kolor stresuje i demotywuje uczniów...
    • kretowski Dajcie sobie spokój ze szwedzkim 28.12.08, 12:19
      I tak każdy w Szwecji świetnie zna angielski, no, chyba że jest
      wyjątkowo chory psychnicznie, to nie zna!
    • kretowski Co to za określenie "wychowanie bezstresowe"? 28.12.08, 12:20
      skrot.myslowy napisał:

      > Stop tolerancji............dla głupoty!!!!
      >
      > Przecież to jakaś paranoja! Jak ktoś jest głupi, nie ma
      predyspozycji i po
      > prostu się nie nadaje, to trzeba takie osoby szybko usuwać z
      uczelni. Ten
      > artykuł pokazuje czym się kończy NADMIERNE wychowanie bezstresowe
      i NADMIERNA
      > poprawność wszelkiej maści. A to miecz obosieczny, który potem
      uderza w
      > społeczeństwo ze zdwojoną siłą. Jak tak dalej pójdzie to skończy
      się tym, że
      > za samo przyjęcie w poczet studentów uczelnia będzie miała
      obowiązek
      > przyznania dyplomu tylko z odroczeniem o kilka lat,
      aby "student/ka"
      > mógł/mogła "se postudiować".
      >
      > Dodam jeszcze "ad rem": U nas co prawda takich sytuacji i oskarżeń
      nie ma ,
      > ale "moda na studiowanie" jest i wiele "uczelni" produkuje
      absolwentów
      > taśmowo, idąc na ilość. Teraz każdy może mieć "MGR" przed
      nazwiskiem.

      Co w zamian za "wychowanie bezstresowe" proponujesz? Wychowanie w
      stresie, moherze jeden?
    • minusn Dzisiaj Szwecja, jutro Polska... 28.12.08, 13:08
      Nie ma się z czego śmiać. To co dzisiaj w Szwecji, niedługo dotrze do "ciemnego
      luda" nad Wisłę. Drogę takim nowinkom cywilizacyjnym torować będzie właśnie
      organ michnika. Więc także u nas, gdzie kultura cwaniacko-cinkciarsko-bazarowa
      ma się całkiem dobrze, pojawią się jednostki i grupy które to wykorzystają.
      Znakomitym przykładem są zielone ludki (różnej maści tzw. ekolodzy), którzy
      dosyć szybko dostrzegły możliwości wykorzystywania pewnych absurdów (czasem
      dobrze pomyślanych). Nie gorzej sobie radzą żydzi, homoseksualiści, mniejszości
      narodowe i religijne... sformułowanie typu "ty żydzie" zasługuje zatem w pewnym
      medium na kilkustronicowe artykuły przez tydzień, podczas gdy zdania typu
      "katolu, pierdo.ony moherze" czy "bydło" używane są przez wielce oświeconych
      wyborców jedynie słusznej linii, uosobienie tzw. tolerancji i poprawności
      politycznej.
      Czekamy więc, by i u nas pojawiły się stosowne urzędy. Np. Antydyskryminacyjny
      Urząd Wewnętrzny, do którego dzieci będą mogły donosić na rodziców, pracownicy
      na szefów, sąsiedzi na siebie nawzajem, studenci na wykładowców...
      • prosto_z_mosta Lesbijce nie dam wychowywac mojej corki o nie! 28.12.08, 13:17
        Lesby nie maja instynktów macierzynskich to sadystki, jezeli pozwolimy takim
        rzadzic tutaj tak jak we Szwecji to doczekamy sie tego samego! To samo sie tyczy
        wszelkich islamskich beżowców - nie wpuszczac tu tej dziczy!
        • iluminacja256 Re: Lesbijce nie dam wychowywac mojej corki o nie 28.12.08, 13:20
          Nie wiem, jakim cudem lesbijka miałaby wychowywać twoją córkę -
          pochlebiasz sobie ...watpie w istnienie takiej lesbijki, ktra nagle
          zapragnełaby mieć z tobą dziecko i jeszcze wychowywać je zamiast
          ciebie .
        • eptesicus prostackie, czarno-białe myślenie 28.12.08, 14:17
          > Lesby nie maja instynktów macierzynskich to sadystki

          jeśli ktoś jest sadystką, to oceń (potęp) jego sadyzm, nie zaś to że
          jest lesbijką
        • eptesicus rozumiem, że jak osoba hetero "nie ma... 28.12.08, 14:18
          ...instynktu macierzyńskiego i jest sadystką" to wszystko jest O.K.?
          A może nie ma takich?
      • grefel Re: Dzisiaj Szwecja, jutro Polska... 28.12.08, 14:53
        No i pewnie w ramach tego "torowania drogi nowinkom" Gazeta publikuje cykl
        reportaży Macieja Zaremby który nie ukrywa swego negatywnego stosunku do
        opisywanych sytuacji. Zabawne jak różne wnioski można wyciągnąć z publikowanego
        artykułu: dla mnie, to ostrzeżenie przed poprawnością polityczną doprowadzoną do
        absurdu, a dla minusn'a to próba przeszczepienia szwedzkich rozwiązań na polski
        grunt. Niech mi ktoś powie, który z nas nie potrafi czytać ze zrozumieniem??
      • odrzut.z.eksportu Re: Dzisiaj Szwecja, jutro Polska... 28.12.08, 20:05
        Coś ci się pomyliło, biedaku.

        Donosy, podsłuchy, pomówienia - to istotnie metody działania 'pewnej określonej
        linii".
        Ale czy na pewno tej, którą określasz jako "jedynie słuszną"?
    • wielki_czarownik No i macie 28.12.08, 13:14
      Macie swoją polityczną poprawność. Tak jest! Tego właśnie chcieliście! Boże ześlij jakąś wojnę na tą Europę, bo widać, że ludziom od dobrobytu po prostu się popie...ło w głowach!
    • mentice Nie wygrywa 28.12.08, 13:22
      Nie jest prawda, ze wygrywa. Byc moze w niektorych przypadakach
      wygra (jesli ma dowody) ale zycie go i tak zweryfikuje. Jesli ktos
      mysli ze w Szwecji wszystko dziala wedlug przepisow to sie grubo
      myli. Jesli ktos ciebie nie chce to i tak nie zatrudni.
      Wiec potencjalne nauczycielki/nauczyciele moze i wymusza swoj
      dyplom ale pracy w zawodzie nie dostana.
      Pan Zaremba robi kariere ale coraz czesciej siega po przyklady
      jednostkowe i wyolbrzymia problemy. Szkoly szwedzkie idealne nie
      sa, ale krzyze tam nie wisza, nikt religii w sukience nie naucza,
      w dzwony wolno walic tylko o 12.00 w piatki i to nie wszystkim.
      Pytanie co jest lepsze, katolickie zaklamanie czy szwedzka
      tolerancja.
      Prawda lezy pewnie po srodku.
      Gdyby jednak sprawdzic panie i panow polonistow pracujacych w
      Polskich szkolach, to okazaloby sie, ze nie znaja podstawowych
      slow, a i z ortografia na bakier. Bo jak wytlumaczyc fakt, ze 80%
      Polakow nie potrafi poprawnie pisac po polsku ? Czy Polska to kraj
      dyslektykow ? Czy jezyk polski jest zbyt trudny dla Polakow ?
      • ewa9717 Re: Nie wygrywa 28.12.08, 13:35

        > Gdyby jednak sprawdzic panie i panow polonistow pracujacych w
        > Polskich szkolach, to okazaloby sie, ze nie znaja podstawowych
        > slow, a i z ortografia na bakier. Bo jak wytlumaczyc fakt, ze 80%
        > Polakow nie potrafi poprawnie pisac po polsku ? Czy Polska to kraj
        > dyslektykow ? Czy jezyk polski jest zbyt trudny dla Polakow ?
        >
        Nie, Polska to po prostu kraj, w którym system oświaty i wychowania
        jest w stanie zapaści. W większości podstawówek i gimnazjów nie
        trzeba robić prawie nic, żeby najwyżej z rocznym poślizgiem ukończyć
        te przybytki wiedzy. Podobnego "wysiłku" wymaga dobrnięcie do matury
        w wielu szkołach ponadgimnazjalnych. A na maturze z polskiego
        (pisemnej) można popełnić dowolną ilość błędów ortograficznych.

      • iluminacja256 Re: Nie wygrywa 28.12.08, 13:35
        Większosc Polaków nie potrafi poprawnie pisać po polsku z bardzo
        prostego powodu - większość Polaków NICZEGO nie czyta. Łącznie z
        lekturami. Nie widziało swoich rodziców z książką w ręku i nie
        słyszało żadnej książeczki czytanej na dobranoc, za to obejrzało
        setki bajek, miliony filmów i zagrało w tysiące gier. I żaden
        polonista nie ma tu nic do rzeczy, gdyż większośc Polaków nie ma też
        pojęcia o matematyce, fizyce, chemii i językach obcych.

        A niestety, nikt bez czytania nie bedzie dobrze pisał, tak samo jak
        bez znajomosci podstawowych elemntów matematyki nie pojmie całek.
      • p_a_m Re: Nie wygrywa 28.12.08, 15:53
        a ja glupi zawsze myslalem ze dostanie dyplomu ma byc wykazanie sie znajomoscia
        tematu,
        aby poniej pracodawca nie musial przerucac podan 1000 pracownikow z dyplomem, z
        ktorych polowa nie ma bladego pojecia o zawodzie
        • mentice Re: Nie wygrywa 28.12.08, 19:12
          No to musisz jak najpredzej sie oswiecic. Dyplom jest czesto
          warunkiem koniecznym, ale nie wystarczajacym. Tak jest na
          zachodzie, a nawet w USA. W USA jest rankning uczelni i dyplom
          dyplomowi nie jest rowien, nawet w tym samym temacie. Wiec ta pani
          co zdobedzie dyplom, szybko zostanie zweryfikowana przez (brutalny)
          rynek pracy. Dyplom nie pracuje.
      • a_weasley Re: Nie wygrywa 08.01.09, 19:23
        mentice napisał:

        > Jesli ktos ciebie nie chce to i tak nie zatrudni.

        To prawda, z tym że tylko w prywatnej firmie, a i to nie wszędzie.

        > w dzwony wolno walic tylko o 12.00 w piatki

        Łaskawcy! A mogli zabronić i tego! W Sowietach to była wolność, w ogóle nie było
        wolno bić w dzwony w cerkwiach!

        > jak wytlumaczyc fakt, ze 80% Polakow nie potrafi
        > poprawnie pisac po polsku?

        80% Polaków nie wie też mnóstwa innych rzeczy, których uczą w szkole.
        Umiejętności niewykorzystywane zanikają tak samo jak nieużywane organy.

        > Czy Polska to kraj dyslektykow?

        Odkąd w szkołach opłaca się być dyslektykiem, to tak - sądząc po tym, jaka część
        uczniów przedstawia kwity na różne dysy.
    • ulawit W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 13:37
      Ja mam dysleksję i na studiach zdażało mi się dostawać obniżone oceny
      za literowki i nikogo moje papiery nie obchodziły. Podobnie w liceum.
      W szwecji z koleji to jest totalne przegięcie w drógą stronę, paranoja
      po prostu. Nie chcialabym mieć doczynienia z ludzmi którzy podchodzą
      do życia jak ci studenci.
      • bernard46 till Ulawit...gdyby tylko literowki....? 28.12.08, 15:17
        ortografia!!!
    • ksmx Szwedzi są inni... 28.12.08, 13:38
      Tutaj nie chodzi tylko o poprawność polityczną. Cały system jest dla nas Polaków
      niezrozumiały. Szwecja jako kraj jest ciekawa. Ludzie wbrew pozorom są średnio
      zamożni. Zarżnięty do granic absurdu rynek usług powoduje, że na niewiele ich
      stać poza nowym samochodem czy raz do roku wycieczką do ciepłych krajów. Powoli
      gubią się w tym co robią.
      • men1972 Do osoby o nicku KSMX 28.12.08, 14:14
        Nic dodać , nic ująć. Podsumowałeś Szwecję i Szwedów w kilku zdaniach. Dodam że
        masz 100 % racji.

        Tak naprawdę Szwedzi są średnio zamożni. I poza wyjazdem 1 raz w roku do
        ciepłych krajów, to na nie wiele więcej ich stać.

        Mieszkałem w Szwecji i pracowałem tam ( całkowicie legalnie ).

        Zarabiałem 10 000 ichniejszych koron netto. Za mieszkanie płaciłem samego
        czynszu 5000 koron. Dodam, że to było mieszkanie z przydziału, komunalne, nie
        żadne wynajmowane na wolnym rynku.

        Z pozostałych 5000 koron musiałem się utrzymać. Kupić jedzenie, zapłacić prąd,
        gaz, kupić bilet miesięczny, i jeszcze wygospodarować niecałe 700 koron ( około
        300 zł ) na opłatę czynszu za mieszkanie w Polsce.

        Rezultat: Wychodziłem całkowicie na ZERO...................

        Rozumiem krzykaczy z forum, którzy zaraz mnie zakrzyczą, że przecież ty Polak,
        no to musiałeś zarabiać mniej od Szweda.

        Jasne że tak! Szwed na czysto zarabiał 13 000 koron, czyli tylko 30% wiecej niż ja.

        Między nami była taka różnica, że jemu dodatkowo wystarczyło tylko na spłatę
        raty kredytu za auto, i to żeby było jasne, nie żadne nowe Volvo czy Saaba !!!

        Ci Szwedzi to bardzo smutni, smutni i nieszczęśliwi wewnętrznie ludzie. Dużo
        piją alkoholu - chociaż nigdy w pracy!!! Piją w weekendy.

        No i ich ta luterańska mentalność, że trzeba tylko pracować, pracować, pracować,
        pracować....................

        A teraz podsumowanie mojej wypowiedzi. Opisałem tutaj Szwedów i ich życie z tzw
        klasy robotniczej - bo tylko z takimi Szwedami miałem możliwość się zetknąć na
        budowach gdzie sam pracowałem.

        Może ci inni, lepiej wykształceni mają inaczej. Ale życie zwykłego szwedzkiego
        robotnika budowlanego, w Szwecji jest bardzo, ale to bardzo smutne, i w sumie
        skromne.

        Mieszkam w jednym z miast na południu Polski. Wielu mieszkanców pracuje okresowo
        w Niemczech.
        Takich samochodów jakie parkują u mnie na osiedlu, NIE WIDZIAŁEM w Szwecji, w
        tej robotniczej dzielnicy tego miasta w którym mieszkałem.
    • hellk Jak zwykle świetny artykuł. Dziękuję. 28.12.08, 13:47
      A wszystkim krytykom szwecji przypominam, że to my tam jeżdzimy
      zbierać truskawki, nie odwrotnie.
      • minusn Aha... 28.12.08, 14:00
        ... rozumiem że gdy Szwed (Niemiec, Anglik) jedzie się sprzedawać...
        przepraszam... pracować do Emiratów Arabskich to jest to dowód na wyższość
        tamtejszej kultury i społeczeństwa (?) No bo wszystkim krytykom islamu można
        przypomnieć, że to managerowie z całego świata jeżdżą tam pracować i się kłaniać
        nisko szejkom, a nie odwrotnie...
        • hellk nie twierdziłem że jest to ,,dowód na wyższość'' j 28.12.08, 15:55
          ednego kraju nad drugim. ale w takim razie kiedy krytka szwedzkiej
          politpopawności zaczyna być śmieszna? kiedy robi to rosjanin? a może
          wahabita? Bo jednak w porównaniu z krajami nad nami, jesteśmy sporym
          bantustanem.
    • eptesicus największą winę za ten absurd ponosi... 28.12.08, 14:14
      ...szkoła. NIE POWINNA SIĘ UGIĄĆ, ANI IŚĆ NA ŻADNE UGODY CZY
      WYPŁACAĆ ODSZKODOWANIA!!! Doprowadzić do rozprawy. Tak samo
      nauczyciel, skoro uważa że ma rację (pewnie ma), powinien iść w
      zaparte. Wojna totalna!
    • mentice Po czesci prawda ale 28.12.08, 14:20
      bezrobotny w Szwecji dostaje ok 10-11 tys koron NETTO. Wiec
      jestes/byles wykorzystywany przez Szwedow.
      • men1972 Do osoby o nicku mentice 28.12.08, 14:34
        Pracowałem w Szwecji dla Agencji Pracy Adecco. A ona ( ta agencja ) wynajmowała
        szwedzkim pracodawcą.

        Obecnie jestem juz w Polsce. Dałem sobie spokój na razie ze Szwecją.

        Powiem menice to tak. Ja myślę, że jeżeli ktoś ma w Polsce własne i spłacone (
        wolne od kredytu ) mieszkanie, czy dom, to do pracy w Szwecji nie opłaca mu się
        jechać.

        No chyba że jest jakimś lekarzem, informatykiem, czy inżynierem.

        Latem tego roku pracowałem na budowie w Polsce. Miałem stawkę 12 zł /godzina.
        Przy 200 h wyciągałem 2400 zł na łapkę.

        Wolę mieć takie pieniądze w PL niż 4000 - 4500 zł ( w przeliczeniu ) w Szwecji.
        Dodam, że z tych 4000 zł co najmniej 2000 zł kosztowałby mnie czynsz :-(.
        • mentice Re: Do osoby o nicku mentice 28.12.08, 14:43
          Oczywiscie sie z Toba zgadzam, Wez pod uwage, ze w Japonii miejsce
          parkingowe moze kosztowac ponad milion, a bez parkingu samochodu ci
          nie sprzedadza. Nie wazne ile sie zarabia, ale ile kosztuje zycie,
          na ile ci to starczy. Poza tym kazdy w obcym kraju czuje sie obco.
          W Polsce pojecie o Szwecji pochodzi z lat 70-tych. Szwecja to kraj
          dla sredniakow, z glodu i braku dachu nad glowa nie umrzesz,
          podatki powoduja ze roznice w zarobkach nie sa duze. Ale inzynier,
          lekarz, zarabia ponad 30- 40 tys. (po podatku 22-28 tysiecy). I ta
          roznica starczy mu zeby lepiej zyc niz zwykly robotnik. Wiec twoje
          10 tys. to bylo skromne minimum, tyle co bezrobotny (Adecco musialo
          tez na tobie zarobic).
    • detarame W Szwecji kto pierwszy się obrazi, wygrywa 28.12.08, 14:26


      szwecja zjadla swoj ogon...
    • mentice A moze Zaremba opisze zakonczenie w kosciele ? 28.12.08, 14:34
      Otoz dzieci szwedzkie nie maja nauku religii w szkole podstawowej.
      Sa natomiast meczone przedmiotem zwanym "nauka o religiach" i tam
      musza czytac na temat judaizmu, chrzescijanizmu i innych religii.
      Nauczycielami nie sa ksieza. Niewiele dzieci (ok. 10-15%) chodzi do
      szkolek niedzielnych (luteranskich). Wiec aby przyblizyc dzieciom
      kosciol i nawiazac do chrzescijanskich tradycji wiele szkol
      organizuje zakonczenia okresu jesienno/zimowego w kosciele. Jest
      wtedy palenie swieczek, muzyka na organach i jakas szopka
      pokazujaca stare zwyczaje.
      Ale ... w tym roku w niektorych szkolach decyzja o organizowaniu
      tej imprezy w kosciele zostala ZASKARZONA (zdaje sie przez ateistow
      i innowiercow) ! I dyrektor odwolal teze impreze w kosciele !
      Czyz to nie skandal, panie Zaremba !
      Oficjalne stanowisko wladz szwedzkich na temat jest takie:
      Owszem, zakonczenie w kosciele jest dopuszczalne, ale bez
      udzialu/ingerencji ksiezy. Moga byc, ale nie wolno im siac swojej
      propagandy- zadnych kazan i agitacji.

      • eptesicus Re: A moze Zaremba opisze zakonczenie w kosciele 28.12.08, 14:39
        > Sa natomiast meczone przedmiotem zwanym "nauka o religiach" i tam
        > musza czytac na temat judaizmu, chrzescijanizmu i innych religii.

        to bardzo dobry pomysł. A poznawanie innych kultur raczej nie męczy -
        jest fascynujące. Trudno nazwać to męczeniem

        > Ale ... w tym roku w niektorych szkolach decyzja o organizowaniu
        > tej imprezy w kosciele zostala ZASKARZONA (zdaje sie przez
        ateistow
        > i innowiercow) ! I dyrektor odwolal teze impreze w kosciele !

        a to już jest idiotyzm i kolejna, szkodliwa głupota zrodzona przez
        polipoprawność
        • mentice Re: A moze Zaremba opisze zakonczenie w kosciele 28.12.08, 14:57
          "Meczenie i skandal" to oczywiscie ironia z mojej strony. Tak to
          jest, gdy pisze sie nie wprost.
          Problem powstal, ze czesc ksiezuli (luteranskich) probowalo
          wykorzystac sytuacje do agitacji, i stad te protesty.
          Sam bralem udzil kiedys w takiej imprezie i bylo poprawnie. Pani
          (!!!) pastor trzymala sie z boku i nie agitowala. Ladnie oswietlony
          kosciol, przyjemna atmosfera. Ale trzeba powiedziec, ze w Szwecji
          wiele jest klas gdzie jest mieszanka ateistyczno-wieloreligijna.
          Nawet wiele osob wychowanych w krajach muzulmanskich ma awersje do
          wszystkiego co religijne i nie zyczy sobie imprez w kosciolach czy
          meczetach. To powinno byc sprawa prywatna. Koscioly i meczetey sa
          otwarte, chcesz to odwiedz jedz ze swoim dzieckiem, ale nie w
          czasie szkolnym.


          • nillak Re: A moze Zaremba opisze zakonczenie w kosciele 28.12.08, 17:16
            Na szczescie w Szwecji dozwolone jest wybranie wiary lub bycie ateista! Mieszkam
            tu od wielu lat i nauczam w szkole. Moje dzieci nie musialy brac udzialu w
            uroczystosciach z motywami religijnymi. Rodzice moga wybrac, uzniowie zreszta tez.
            Nauka tzw. religii wcale nie jest zmuszaniem do jakiejs wiary, a tylko nauka o
            religii. Czlowiek jest wtedy uswiadomiony i wie o co chodzi we wszystkich
            religiach.
            Wiara musi byc czyms, co znajduje sie wewnatrz czlowieka. Dziecko powinno byc
            wychowywane bez jakiegokolwiek wplywu religii, aby samo moglo sie zdecydowac gdy
            bedzie dorosla osoba. Jesli jest inaczej, wiara ta nie jest warta niczego, jest
            to tylko wiara wmuszona przez rodzicow i otoczenie. Czy ty byl(a)bys katolikiem
            gdybys urodzil(a) sie czy wychowywal(a) np. w Japonii, Indiach, Kongo?
            Zycie spoleczne powinno byc oczyszczone z jakichkolwiek wplywow religii.
            Pozdrawiam
      • liliac Re: A moze Zaremba opisze zakonczenie w kosciele 29.12.08, 17:20
        Dlaczego męczone? Uważasz, że lepiej byłoby uczyć się jakiejś "jedynej i
        słusznej" religii? To chyba dobrze, że szkoła umożliwia poszerzenie horyzontów.
        A z odwołaniem imprezy przentującej zwyczaje... No to trochę przesadne, skoro
        miała to być tylko prezentacja zwyczajów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka