Dodaj do ulubionych

Firmy tną do kości

10.01.09, 01:32
No jak to!!! Przecierz jeszcze na poczatku listopada wielcy eksperci od
finansow i ekonomii, COE firm conslutingowych, investycyjnych i tym podobnych
mowili ze polska gospodarka ma silne fundamenty i nam kryzys nie grozi. To
jest problem Stanow. No to jak? Ktos sie pomylil czy tacy z nich ekonomisci.
Chociaz na ich usprawiedliwienie mozna powiedziec, ze nawet wielki Green Spean
sam powiedzial ze zawiodl sie na mechanizmach gospodarczych.
Obserwuj wątek
    • cloclo80 Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 01:56
      Nie bój żaby. Takich fachowców jak prezentowaniu w artykule można wynając do
      restrukturyzacji tylko raz. Później nie będzie do czego.
      • mirmat1 Tuskowi jeszcze zostalo c u d o t w o r s t w o 11.01.09, 02:58
        cloclo80 napisał:

        > Nie bój żaby. Takich fachowców jak prezentowaniu w artykule można wynając do
        restrukturyzacji tylko raz. Później nie będzie do czego.
        M: jak pokazaly wybory 2007 wiara w cuda wszystko przemoze, nawet 7% wzrost PKB,
        spadek bezrobocia z 18% na 11% czy stworzenie 1,5 miliona miejsc pracy.
    • tapry Firmy tną do kości 10.01.09, 02:08
      Nie wierzcie doradcą ekonomicznym.Gdzie oni byli pół roku temu.Co
      wtedy mówili.Czy przewidywali kryzys?Nie.To banda niedouczonych
      debili, która o wiele za dużo zarabia w stosunku do wytwarzanego
      przez nich dobra.Co oni właściwie robią?Poza pie...niem na okrągło
      i mówieniem o tym, o czym już wszyscy wiedzą.
      • br00net Zgadza się, ekonomia w tym wydaniu to nauka obj... 10.01.09, 09:50
        Zgadza się, ekonomia w tym wydaniu to nauka objawiona tak jak astrologia,
        parapsychologia itp.
        Jest nie wielu którzy coś potrafią, reszta jest z przypadku bo było duże
        zapotrzebowanie i dobrze płacą. Tak jest nie tylko w Polsce.
        • lava71 Re: Zgadza się, ekonomia w tym wydaniu to nauka o 10.01.09, 10:09
          Poprawię Cię ... ekonomia nie zalicza się do nauk.
          • kozaki_wiesi Re: Zgadza się, ekonomia w tym wydaniu to nauka o 10.01.09, 14:10
            Oczywiście, że się zalicza.
            • anonym_anonym nauką to jest chemia,biologia,fizyka,matematyka 10.01.09, 15:19
              ekonomia,marketing itp. to dziedziny wiedzy
              • exxon71 bzdura 10.01.09, 15:56
                > ekonomia,marketing itp. to dziedziny wiedzy

                Niby dlaczego ekonomia nie miałaby być nauką? Twoja wypowiedź świadczy tylko o
                tym że nie wiele wiesz o ekonomii.

                Polecam zacząć od definicji, a potem od najprostszych praw ekonomii - Tobie też
                może się przydać wiedza na na ten temat.

                Ekonomia - «nauka o prawach rządzących produkcją, wymianą i podziałem dóbr w
                społeczeństwie; też: nauka o racjonalnym gospodarowaniu»
                sjp.pwn.pl/lista.php?co=ekonomia
                Ekonomia - ‘nauka o prawach rządzących produkcją, wymianą, rozdziałem i
                konsumpcją dóbr w społeczeństwie’
                portalwiedzy.onet.pl/polszczyzna.html?qs=ekonomia&tr=pol-all&ch=1&x=0&y=0
                A marketing rzeczywiście, nauką nie jest. Ale to już inna sprawa.
                • noducks Re: bzdura 10.01.09, 17:25
                  a czy to qwa wazne koledzy??? jest czy nie jest??? jak ktos ma leb na
                  karku to zawsze sobie poradzi, a w kryzysie zyje sie nawet lepiej, bo
                  ceny dobr spadaja
    • kentucky.schreit.ficken "Eksperci" ostrza sobie zeby, jasne... 10.01.09, 03:35
      Beda teraz wciskac ciemnote klientom za drogie pieniadze.
    • aron2004 Firmy tną do kości 10.01.09, 08:01
      Tusk do dymisji, nowe wybory, Jarosław na premiera!!!
    • 56wks Firmy tną do kości 10.01.09, 08:02
      Aha,to nie sa juz te madrale , ktore za nieswoje pieniadze obiecywaly zlote
      gory?To dobrze, to dobrze.
    • lucacd Podatki bogatych 10.01.09, 10:01
      Jaki kryzys, właśnie Tusk obniżył podatki dla najbogatszych. Życie
      (bogatego kolegi Tuska) jest piękne.
      • xp17 Re: Podatki bogatych 10.01.09, 10:12
        Nie Tusk a PIS, nie bogatym a wszystkim, a ty nie jestes lucacd tylko deb.il!
      • piekny_romanek Re: Podatki bogatych 10.01.09, 11:38
        lucacd napisał:
        > Jaki kryzys, właśnie Tusk obniżył podatki dla najbogatszych. Życie
        > (bogatego kolegi Tuska) jest piękne.

        ale z ciebie kretyn - najbogatsi nie placa podatku wg PIT, no chyba, ze wg ciebie debilku najbogatsi zarabiaja kilka tysiecy zlotych
        • exxon71 Re: Podatki bogatych 10.01.09, 15:57
          > ale z ciebie kretyn - najbogatsi nie placa podatku wg PIT, no chyba, ze wg cieb
          > ie debilku najbogatsi zarabiaja kilka tysiecy zlotych

          Dokładnie. Nic dodać, nic ująć.
    • tanasij Firmy tną do kości 10.01.09, 10:06
      Wypowiedzi tych "ekspertów" powinny być skrzętnie zpisywane, a po
      jakimś czasie drukowane i wręczane im samym, a także takie "tomiki
      poezji" powinny być podawane do publicznej wiadomości. Niektórym
      naprawdę zrzedłyby miny, ale też może zastanowiliby się nad
      znaczeniem tego co mówią.
    • lava71 kryzys 10.01.09, 10:07
      To nie będzie taki sobie zwykły kryzys.
      Pamiętajmy co spowodowało obecny kryzys na świecie ... zapaść na rynku
      nieruchomości w USA. Tam to doprowadziło do finansowych tarapatów milionów
      obywateli oraz upadku kilku wielkich banków.
      W Polsce jeszcze w zeszłym roku panował w miarę spokój bo banki wciąż
      produkowały pieniądze pod kredyty hipoteczne, rynek handlu nieruchomościami
      jakoś się jeszcze kręcił i ogólnie nie czuliśmy, że dzieje się coś złego
      (przykład najazdu świątecznego na supermarkety i konsumpcyjne zadłużanie się
      Polaków). Ale teraz sytuacja się zmieniła. Banki już nie chcą dawać kredytów
      wszystkim jak leci. Wprowadzenie ograniczeń rzędu 60-80% wartości hipoteki
      sprawi, że popyt spadnie pewnie o 70-80%. Czym to będzie skutkować?:
      - początkowo całkowite zatrzymanie handlu na rynku nieruchomości a w następny
      kroku spadki cen.
      - brak pieniędzy z kredytów spowoduje zapaść w rozgrzanym przemyśle, który był
      nastawiony na wchłanianie tych kredytowych mas pieniędzy ... redukcja
      zatrudnienia, ograniczanie produkcji, upadłości ... to dotknie duże firmy a
      także małych podwykonawców.
      - wzrost bezrobocia i spadki realnych płac
      - spadki cen nieruchomości w połączeniu ze wzrastającym bezrobociem doprowadzi
      do wielu tragedii zwykłych obywateli, którzy w latach 2006-2007 uwierzyli, że
      wszystko może tyko rosnąć, że praca jest stabilna i dobrze płatna.

      W latach 2000-2003 mieliśmy w Polsce zapaść i pamiętamy o tym. Tyle, że wtedy
      ludzie nie byli tak pozadłużani. Wystarczyło ograniczyć konsumpcję a planowane
      większe wydatki odłożyć na przyszłość. Teraz tak się nie da. Ludzie mają
      kredyty, które muszą spłacać. Nie da się wstrzymać spłaty bo bank potrafi w
      takim wypadku egzekwować swoje. Obecnie zaczynającego się kryzysu nie możemy
      porównywać z niczym co do tej pory w Polsce się wydarzyło bo jest to sytuacja
      nowa, do której dopiero w przyszłości będziemy porównywać kolejne wydarzenia.
      • gugcia0 zgadzam się w pełni z lava 10.01.09, 10:45
        problem jest w tym,że wielu ludzi nadal,pomimo powszechnego kryzysu,
        żyje gubo ponad stan, dalej zaciąga wielkie kredyty, dalej wierzy,że
        jakoś to będzie i ich kryzys nie dotyczy, bo są tacy mlodzi,
        zdolni,tolerancyjni i wykształceni. szczególnie do młodych par,
        gdzie kobiety mają wielkie plany kupowania mieszkań lub domów,
        urządzania ich w luksusowe sprzęty, nic nie dociera. Znam ludzi,
        którzy na samą kuchnię planują wydać po 30 tys zł, bo te jakieś
        urządzenia do zabudowy to musi byc top, wszystko top. Na moje
        uwagi,że ja mam kuchnię, całkiem miłą, szafki rewniane za 1500 zł,
        kupioną w 1996 roku i normalną kuchenkę gazową,zlew i lodówkę, razem
        może wartość 5000 zł, patrzą się na mnie jak na idiotę. To,że
        pieniądze zainwestowałem zamiast w kuchnie po 30 tys , w dom na wsi,
        w mieszkanie na wynajem, we własne remonty,że nie mam długu, że mam
        auto Mazda 8 letnie, Diesel, nigdy się nie psujące, to są dla tych
        młodych "arystokratów kredytowych" gadania nudnego dziadka ( mam 47
        lat). Także inni znajomi sądzą,że u nas będzie super, wejdzie euro i
        będziemy żyli jak na Zachodzie. Ktoś nawet twierdził, że RFN, gdzie
        jeżdzę na saksy latem, się totalnie skończył, Niemcy padają, a u nas
        to już często "ludzie lepiej żyją jak w tym Reichu". Na moje skromne
        uwagi, że jest w ogólnej masie społecznej jednak nieco inaczej, gdy
        porównamy polską i niemiecką wieś i małe miasta, na te uwagi padają
        odpowiedzi,że może na wsi jest "trochę inaczej" ale u nas , w
        Krakowie, full Ameryka. Dlatego,lava,ludzie jeszcze musza się dużo
        nauczyć.
        • kapitan_stopczyk Typowo polskie "jakoś to będzie" 10.01.09, 11:01
          U nas kiedy jest prosperita ludzią żrą aż do udławienia się. Mało
          kto myśli o oszczedzaniu na czasy kiedy hossa się skończy.
          Komsumpcja na pokaz - szpanerstwo - "paczcie jak mi sie powodzi".
          Kuchnia za 30 tys. terenówka za pół miliona, willa 1000 m2 - tak sie
          robi.

          A potem płacz i pretensje do całego świata kiedy wpada się w pętlę
          zadłużenia.

          Zamiast samochodu za 500 tys czy willi 1000m2 mozna kupic cos pod
          wynajem, mozna kupić trochę złota, platyny, może bizuterii? może
          troche franków szwajcarskich?

          Ale nie. Po co?

          Trzeba szpanować, żeby byc na topie, żeby byc cool w towarzystwie.

          A potem?

          Potem sie zrobi jakieś zadymy w Warszawie i przestraszony
          rząd "odłuży".

          -------------------------------------------------------
          - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
          demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
          - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
          • kozaki_wiesi Re: Typowo polskie "jakoś to będzie" 10.01.09, 14:18
            Mam pytanko. Masz pojęcie gdzie kupić platynę??
            • romanko71 Re: Typowo polskie "jakoś to będzie" 10.01.09, 16:01
              > Mam pytanko. Masz pojęcie gdzie kupić platynę??

              Michał Wiśniewski i Doda mają po kilka platynowych płyt. Zdaje się że można je
              kupić w każdym empiku.
            • xyzak Re: Typowo polskie "jakoś to będzie" 10.01.09, 16:42
              Chociażby NYMEX, LPPM i fundusze.
      • kentucky.schreit.ficken Re: kryzys 10.01.09, 12:09
        lava71 napisał:

        > Obecnie zaczynającego się kryzysu nie możemy
        > porównywać z niczym co do tej pory w Polsce się wydarzyło bo jest
        to sytuacja
        > nowa, do której dopiero w przyszłości będziemy porównywać kolejne
        wydarzenia.

        Moze jest to w Polsce "nowa" sytuacja ale w Polsce jej nie
        wynaleziono.



    • kapitan_stopczyk Najpierw zwolnić konsultantów, doradców, ekspertów 10.01.09, 10:28
      Oszczędności najlepiej zacząć od pogonienia całej tej bandy
      darmozjadów i nierobów, których coraz wiecej przyssanych jest do
      dobrze płatnych posadek.


      -------------------------------------------------------
      - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
      demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
      - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • jkredman właśnie najjaśniejszy Sejm uchwalił 10.01.09, 13:32
        że Wójt może powołać doradców
        gabinet polityczny wójta w składzie szwagier, zięć i teść
    • mickeyy Firmy tną do kości 10.01.09, 10:30
      Kryzys najbardziej dotknie wlasnie firmy konsultingowe - takie jak EY czy Roland Berger. Dlatego panowie sie tak go boja. W drugiej kolejnosci beda banki, zwlaszcza te z ktorych zagraniczni wlasciciele ciagna pieniadze.
      A polskie firmy sobie poradza bo:
      1. ich koszty sa nizsze niz na zachodzie - wiec konsumenci na zachodzie beda coraz czesciej szukac tanszych, polskich produktow
      2. bedzie temu sprzyjac tani zloty
      3. popyt wewnetrzny w Polsce nadal bedzie silny - bo wiele dosc podstawowych potrzeb jest wciaz niezaspokojonych
      4. bedzie on dodatkowo wspierany przez duze inwestycje infrastrukturalne, finansowane funduszami UE

      Nieprawda jest, ze kryzys 2000-2003 nie byl gorszy. Byl - dlatego, ze zlapal Polske w zupelnie innym miejscu w cyklu. Nasza gospodarka dopiero podlegala restrukturyzacji. To tak jakby wychodzacego wlasnie z przeziebienia zlapal wirus grypy. Teraz grypa lapie nas gdy jestesmy na nia zaszczepieni - bo wiele firm wyciagnelo lekcje z 2000-2003.

      Jedna z lekcji bylo - jesli nadciagaja zle czasy - ogranicz korzystanie z zewnetrznych doradcow. To sa akurat takie koszty, ktorych mozna latwo uniknac i przelozyc na kolejne lata. I dlatego panowie z EY i RB sie tego boja. I dlatego robia seminaria, ktore maja ten trend powstrzymac. Bo inaczej bede pierwsi na liscie do zwolnienia - ich zachodni wlasciciele nie maja zadnych skrupolow..
      • lava71 Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 10:46
        Popyt wewnętrzny w Polsce w ostatnich latach opierał się tylko i wyłącznie o
        pieniądze wyprodukowane pod kredyty hipoteczne. Ta masa pieniądza rozgrzała nam
        gospodarkę, która obecnie nastawiona na dużą produkcję wpadła w sidła szybkiego
        schładzania. Redukcja zatrudnienia, ograniczanie produkcji czy upadki firm to
        właśnie tego konsekwencja. O popycie możemy mówić tylko wtedy gdy mamy w ręce
        pieniądze, które możemy wydać. Tylko skąd wziąć teraz takich "nadzianych" jak
        banki już nie rozdają jak jeszcze rok temu? Popyt umiera i ciągnie za sobą całą
        gospodarkę ... to nie jest teoria, to się dzieje na naszych oczach.
        • voytecnet Re: Firmy tną do kości 11.01.09, 09:02
          A wziales pod uwage pieniadze masowo przysylane przez ludzi wyjezdzajacych do
          pracy do np. UK ?
      • kentucky.schreit.ficken Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 11:53
        mickeyy napisał:

        > Kryzys najbardziej dotknie wlasnie firmy konsultingowe - takie jak
        EY czy Rolan
        > d Berger. Dlatego panowie sie tak go boja.

        Sytuacja jest ciekawa bo faktycznie tak sie moze zdarzyc.
        Dotychczas, w czasach "normalnych" kryzysow firmy doradcze niezle
        zarabialy obiecujac "redukcje kosztow". W przypadku tego kryzysu
        trudno nie winic takze wlasnie tych doradcow za ich udzial w
        powstaniu kryzysu.




    • 7grams "Konsultanci mają dwa razy więcej klientów niż..." 10.01.09, 10:41
      KLUCZ ZNAJDUJE SIĘ W akapicie:
      "Polskie firmy przez ostatnie trzy lata głównie wydawały pieniądze na
      inwestycje: kupowały nowe maszyny, otwierały nowe sklepy i biura. Zakładały, że
      rynek będzie ciągle rósł. Teraz żądają od doradców planów cięcia kosztów..." -
      większość za radą doradców...

      Teraz owi doradcy zmieniają strategię i zaczynają straszyć wielkim kryzysem
      ponieważ odkryli, że "(...)Konsultanci mają dwa razy więcej klientów niż przed
      rokiem" - a co za tym idzie zarobią więcej. Więc straszą Polaków (wciąż
      nieposiadających wiedzy ekonomicznej), że kryzys ich nie ominie "Polscy
      przedsiębiorcy mają opaskę na oczach - ostrzega prezes jednego z dużych banków
      (jak wiadomo banków nie ominął, wiec teraz trzeba zepsuć nastroje innym). -
      Wydaje im się, że kryzys ich nie dotyczy, bo oglądają go w telewizji. Wierzą, że
      jakoś to będzie. A nie będzie.(nie może być!)" Najgorsze jest jednak to że
      "Polskie" media dają się wciągnąć w tą całą spirale propagandy samospełniających
      się przepowiedni... Mar_cell
    • tw.zenek Róbcie tak dalej, a za dwa lata rządzić będzie.... 10.01.09, 10:45
      Samoobrona!
      • simonh Re: Róbcie tak dalej, a za dwa lata rządzić będzi 11.01.09, 00:35
        tw.zenek napisał:

        > Samoobrona!
        >
        > Tu nie chodzi o PO (PO nie ma przeciez nic wspolnego z kryzysem),
        ale o bezsensowne ustawiczne straszenie ludzi !
    • pawel-l Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 11:04
      < < Pamiętajmy co spowodowało obecny kryzys na świecie ... zapaść na
      rynku nieruchomości w USA.
      < <

      Obecny kryzys na świecie spowodowany został nadmiernym wzrostem
      ilości kredytów (w Polsce 3 razy szybciej niż PKB i oszczędności)
      Nadmiar pieniędzy zawsze prowadzi do boomów w wybranych dziedzinach
      (poprzednio internet teraz domki) a potem do zapaści i kryzysu.

      Jedyna rada to nie dopuszczać do takich boomów kredytowych, ale
      który polityk jest w stanie się oprzeć łatwym rozwiązaniom i
      żądaniom obniżek stóp%.

      p.s. W końcu jakiś sensowny artykuł o skutkach kryzysu, a nie ciągłe
      domaganie się pompowania balona kredytów
      • kentucky.schreit.ficken Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 12:06
        pawel-l napisał:


        > Obecny kryzys na świecie spowodowany został nadmiernym wzrostem
        > ilości kredytów (w Polsce 3 razy szybciej niż PKB i oszczędności)

        Wplyw na to mialy w duzej mierze galopujace ceny nieruchomosci, nie
        odpowiadajace ich realnej wartosci, spotegowane przez banki
        udzielajace czesto kredytow nawet wyzszych niz ta zawyzona wartosc.

        Tak wiec nawet jak niektorych to bardzo zaboli, bedzie to mialo
        pewien bardzo pozytywny efekt. Juz teraz niektorzy "eksperci"
        niesmialo przyznaja, ze ceny nieruchomosci spadna o 25%. Mysle, ze
        ten spadek bedzie jeszcze wiekszy i osiagnie nawet 40-50% nawet jak
        to dla niektorych wydaje sie szalenstwem.

        Jak ceny nieruchomosci spadna to umozliwi to ponownie "normalnym"
        ludziom ich kupowanie. Na lodzie zostana ci, na szczescie nie tak
        liczni, ktorzy chcieli w ciagu paru miesiecy zbic fortune.








      • xp17 Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 12:36
        Kiedy pare lat temu tlumaczylem mlodej kolezance, ze kredyty doprowadza nas do
        ruiny, patrzyla na mnie jak na zgreda, ktory zlosliwie nie chce, zeby ona miala
        gdzie mieszkac. Mechanizm jest prosty, kto jest na poczatku cyklu ten wygrywa.
        Pojawiaja sie tanie kredyty, pompujemy ceny mieszkan. Na rynek wyplywaja
        miliardy, ktore pompuja popyt. Fabryki inwestuja bo rynek rosnie, brakuje
        pracownikow, rosna wynagrodzenia. Ilosc kredytow jak i chetnych na coraz
        bardziej przewartosciowane nieruchomosci jednak spada. To jest koniec cyklu. Nie
        ma nowych pieniedzy w systemie, nastepuje zalamanie. Teraz jestesmy wlasnie w
        tej fazie. Niektorzy pisza, jaki kryzys? Ja ciagle mam robote i dobrze zarabiam.
        Poczekaj 2 kwartaly, wtedy pogadamy! Jakie rozwiazanie? Powolny zrownowazony
        wzrost bez szkodliwej interwencji bankow centralnych, bez ingerencji w stopy
        procentowe. Taka polityke proponowal prof. Balcerowicz, niestety nikt go nie
        sluchal. Poza tym Polska nie jest samotna wyspa, w miare rozsadna polityka RPP
        nie miala szans z tymi debila.mi, ktorzy rozdawali polakom na lewo i prawo
        kredyty we frankach. Powiniem byc zakaz udzielania kredytow w walutach na 100%
        juz od 2005 roku. Te kredyty uzaleznily nas od bankow na dziesiatki lat. Polacy
        zamiast wydawac dochody w naszym kraju, beda transferowali przez lata biliony!!!
        tak biliony zlotych do cudzej kieszeni. No, ale mlodzi i dynamiczni musieli miec
        JUZ mieszkanie i samochod! Zaplacimy za to wszyscy!
        • swoboda_t Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 13:40
          "Te kredyty uzaleznily nas od bankow na dziesiatki lat. Polacy
          zamiast wydawac dochody w naszym kraju, beda transferowali przez
          lata biliony!!! tak biliony zlotych do cudzej kieszeni. No, ale
          mlodzi i dynamiczni musieli miec JUZ mieszkanie i samochod!
          Zaplacimy za to wszyscy!"

          To jest bardzo smutne i wyjdzie nam wszystkim bokiem. Ten pozorny
          wzrost dobrobytu (mieszkania w niemieckich czy austrackich cenach,
          samochody na wieloletnie kredyty itp.) de facto doprowadził do
          pauperyzacji wielu konmsumentów. Mają teraz nowe mieszkania,
          samochody, a w portfelach... pustki. Kasa, którą przez lata bedą
          pompować bankom nie trafi do lokalnych sklepów, restauracji, pubów,
          kin, fryzjerów... Kredyt jak brzytwa - może być narzędziem
          pożytecznym, ale i bardzo niebezpiecznym. Wiadomo co się stanie, gdy
          dać małpie brzytwę. A przeciętny człowiek tak bardzo od małpy się
          nie różni :|
    • herkus-monte "Tusku ratuj!" - tygodnik "Polityk" przed 10.01.09, 11:05
      wyborami :DDDD


      A co tero??? :DDDD
    • smok_sielski Firmy tną do kości 10.01.09, 11:08
      Czasem ciesze sie, ze robie w budzetowce. Zarobek niby sredni, ale pewny :)
      smok
    • malvit Firmy tną do kości 10.01.09, 11:42
      Proponuję aby doradcy i analitycy finansowi byli bardziej oszczędni w swoich opiniach. Zacznijmy od banków, to przecież one nie patrząc na to czy firma jest w dobrej kondycji finansowej czy nie zaostrzyły udzielanie kredytów na produkcję. Forsując taką politykę podcinają gałązkę na której siedzą, nie pieniędzy na utrzymanie produkcjiw firmach nie ma zarobku dla banku. Z resztą od dłuższego czsu sektor bankowy wykazywał się dochdowością znacznie większą od sektora produkcyjnego i nie trudno było przewidzieć, że jeżeli sektor nieprodukcyjny wyssie pieniądze z produkcji to musi to się skończyć kryzysem. Teraz banki usiłują przerzucić koszty swych działań na sektor wytwórczy, ale pomimo krakań pozostałych doradców finansowych należy pamiętać iż większość firm działa w oparciu o kapitał własny i przeprowadzi zmiany strukturalno- organizacyjne w znacznie szybszym tempie niż wieszczą doradcy. Swoją drogą zastanawia mnie to na jakich podstawach dokonywane są te wszystkie analizy ponieważ każda z nich jest bardzo niespójna. Polski biznes niejednokrotnie wykazał, że potrafi się w bardzo szybkim tempie przystosować siędo zaistniałej sytuacji.
    • annataylor Firmy tną do kości 10.01.09, 11:45
      mam tego pecha, ze skonczylam studia kiedy zaczal sie kryzys i co teraz? nie
      moge znalezc pracy i bede dwa lata bezrobotna? kto mnie zatrudni jak wszedzie
      tylko zwalniaja?
      • zaniedbywany_maz Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 11:54
        a kto ci powiedzial, ze po studiach jest praca?
        z reklamacjami to do swojej uczelni

        mogłaś iść do szkoły zawodowej, praca niemal pewna
        po studiach to ciężko
        • xrw Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 17:20
          > mogłaś iść do szkoły zawodowej, praca niemal pewna
          > po studiach to ciężko

          Tak, jasne "praca niemal pewna". Jak widzisz wystarczy kilka miesięcy i wszystko
          się zmienia. Jeszcze niedawno wydawało się że np. budowlańcom nie grozi wcale
          bezrobocie. Teraz okazuję się że mieszkaniówka zdycha i praca w najbliższym
          czasie wcale taka super pewna nie jest. Nie ma niestety szkoły/uczelni która
          gwarantuje zatrudnienie.
    • neokomunista Ileż to już miało miejsce restrukturyzacji 10.01.09, 12:29
      tak w dobie kryzysu jak i gospodarczej "prosperity" na świecie i w kraju.
      No ale przynajmniej chociaż doradcy ekonomiczni "wszystko"
      wszystkim..."wyjaśniają".
    • cienie_w_ogrodzie Firmy tną do kości 10.01.09, 12:35
      Wiadomo, że jest niedobrze w gospodarce, choć nikt tak naprawdę nie wie, jak
      głębokie jest czy będzie to pogorszenie. Skoro większość komentatorów i
      analityków z różnych firm myliła się w ocenach sytuacji gospodarczej przed
      rokiem (wszystko było OK), jaka gwarancja, że nie mylą się obecnie (wszystko
      zsuwa się w zapaść) ? Otóż gwarancji nie ma żadnej.

      Jedno wydaje się niewątpliwe: umownie mówiąc Zachód będzie chciał odbić sobie
      swoje błędy na krajach takich jak Polska, w których aż roi się od filii firm
      stamtąd. Lepiej porąbać na kawałki spokój tych filii, choćby najlepiej dotąd
      zarządzanych, niż porąbać siebie.

      Być może polskie władze miały rację na jesieni akcentując, że kryzys powinien
      ominąć Polskę, bo systemowo nasza gospodarka jest zdrowa, a złotówka, może nieco
      przeceniona, ale jest oparta na mocnych podstawach. Jednak teraz zachodni
      właściciele mnóstwa firm w Polsce przypomną nam, że gdy oni coś narozrabiają, my
      nie możemy pozostać oazą szczęśliwości.

      Globalizacja nie tylko po to istnieje, czy siłą wdarła się w nasze życie, by
      kapitał i towar krążył bez przeszkód po całej kuli ziemskiej. Również po to, by
      móc - gdy trzeba, a teraz trzeba - wyssać prosperity z jednych miejsc tej kuli
      do innych, które decydują, jak się to wszystko na globie ma odbywać.

      Nieważne, że dolar jest mało wart, i gospodarczo, i moralnie. Jego wartość w
      złotówkach wzrosła w sekundę prawie o połowę. Nieważne, że na jesieni analitycy
      powiadali, iż Polacy są na szczęście zadłużeni w miarę rozsądnie i chorych
      kredytów nie jest tak dużo. Rozsądek zostanie ukarany.

      Trzeba się było zadłużać, jak Amerykanie, i przejeść wszystko do dna, z pomocą
      przybiegłaby produkcja dolarów. U nas rozsądne kredyty obrócą się w nierozsądne,
      gdyż ludzie, masowo zwalniani, wpadną w sidła banków - filii zachodnich
      bankrutów - które te kredyty wydrą im z gardła.

      Istota tego wpisu sprowadza się do niezmiennego pytania - po co Gazeta Wyborcza
      i inne, podobne media drukują pogłębiające stres artykuły, które nie przynoszą
      nic, prócz właśnie pogłębienia strachu społeczeństwa?

      Dlaczego - jak zwracają uwagę niektórzy uczestnicy forum - nie zajmą się przede
      wszystkim szukaniem odpowiedzi na pytanie, którym firmom, w tym zwłaszcza
      konsultingowym w Polsce - będzie zależało w szczególności na tym, żeby Polaków
      wyganiać z pracy, paraliżować ruchy w miarę jeszcze zasobnych firm
      przedsiębiorstw i wysysać ich majątek na rzecz spółek-matek? Dlaczego tu nie
      urządzić sobie festiwalu dziennikarstwa śledczego, tym razem z prawdziwego
      zdarzenia? Zbadać CV wszystkich, którzy w tym ciemnym PR biorą szczególnie
      aktywny udział? Zobaczyć, czy czasem nie kierują się w swym interesie interesem
      aż nader osobistym ?

      Jeśli firmy konsultingowe tak ogromnie - świadomie lub nieświadomie - myliły się
      wcześniej w ocenach sytuacji - dlaczego ich opinie, czy różnych przedstawicieli
      banków miałyby być wiarygodne i, co ważniejsze, decydujące teraz ?

      Trzeba pokazywać w całej rozciągłości nieuczciwość i spełnianie przez taki
      czarny PR zaleceń jakichś grup, które wcale nie znajdują się nad przysłowiową
      Wisłą, ale gdzieś tam, na Zachodzie, gdzie kryzys został nakręcony ?

      W końcu nikt jakoś nie słyszał, by jakikolwiek rekin z zarządu wielkich
      bankrutów został aresztowany i osadzony w więzieniu. Przeciwnie, pobrali ogromne
      odprawy. Owszem, słychać, że ten czy inny biznesmen z najwyższej półki rzuca się
      pod pociąg, ale żeby FBI zatrzymało paletę ewidentnych oszustów w finansach i
      biznesie z pierwszych stron amerykańskich gazet - jakoś nie słychać.

      Co Kowalski pomyśli po przeczytaniu tego artykuł? Pomyśli, że skądinąd pomocy.
      Zepsuje mu to weekend, w którym i tak nie może nic zrobić dla obrony, prócz
      milczącego znoszenia obaw, i wystraszony pójdzie do pracy w poniedziałek
      zobaczyć, czy jeszcze ją ma...

      Autorzy podobnych materiałów zainkasują wierszówkę i palcem nie drgną, by
      powiedzieć dowództwu gazety, że straszenie jako takie jest po prostu nieuczciwe.

      Nie drgną, albo też sami to dowództwo do tego namówią, bo straszenie dobrze się
      czyta. Nie drgną również dlatego, że zwolnienia zostały zapowiedziane i w GW...
      Może to trzeba było przypomnieć na początku tego wpisu.
      • exxon71 Re: Firmy tną do kości 10.01.09, 16:10
        Respect - świetny wpis. Dużo lepiej się czyta to co napisałeś niż cały ten
        pseudo-artykuł w wyborczej. I trudno się z Tobą nie zgodzić, właściwie w każdym
        punkcie.
    • ccb Firmy tną do kości 10.01.09, 12:44
      Sami tniecie koszty, Wyborcza zwalnia dziennikarzy, a w dzisiejszej gazecie i wym artykule ani słowa na ten temat. Wstydzicie się czegos?
    • papigo Firmy tną do kości 10.01.09, 12:48
      Mam nadzieje,ze padnie juz zdruzgotane allegro!!!
      www.oszukani.net
    • sven.hannawald Konsultanci się boją 10.01.09, 13:09
      Jeśli firmy będą ciąć po kosztach, to zaczną od usług zewnętrznych i tego
      właśnie się boją konsultanci. Powiedzmy to otwarcie - ich usługi są niesamowicie
      drogie, a ich praca niekoniecznie przynosi pożądane efekty. Firmy z tzw.
      wielkiej czwórki już odczuwają zmniejszenie popytu na swoje usługi - sprawdźcie,
      popytajcie, zobaczymy co powiedzą.

      Co do tzw. konsultantów, to - z własnego doświadczenia i kontaktów z nimi - nie
      mam o nich najlepszej opinii. Może to nieuprawnione uogólnienie i nie wszyscy
      konsultanci są tacy.

      Przykład z życia - przyjechało sobie dwóch konsultantów z Warszawy do firmy
      mniej więcej 300 km od stolicy. Miasto niezbyt duże, nie ma luksusowych hoteli,
      ale jest gdzie przenocować w naprawdę przyzwoitych warunkach za niezbyt wielkie
      pieniądze. Tymczasem konsultanci zażyczyli sobie wynajęcia hotelu w oddalonym o
      około 30 kilometrów mieście wojewódzkim. Nie był to jakiś zwykły hotel, tylko
      jeden z najdroższych, jeśli nie najdroższy. Oczywiście panowie nie mogli
      mieszkać w dwójce, tylko wynajęli dwie jedynki. Dobrze chociaż, że jeździli na
      konsultacje jedną taksówką - efekt był taki, że za same koszty dojazdu i pobytu
      konsultantów przez 3 dni firma zapłaciła ponad 4 000 zł.

      Czasami czytając napisane przez konsultantów raporty można się bardzo zadumać -
      ulubiony cytat z jednego raportu: "W celu przyspieszenia obiegu dokumentów
      należy skrócić czas przetrzymywania dokumentów przez poszczególne ogniwa".
      Naprawdę, genialne odkrycie. Nobel to za mało.
      • kentucky.schreit.ficken Re: Konsultanci się boją 10.01.09, 13:30
        sven.hannawald napisał:

        > Czasami czytając napisane przez konsultantów raporty można się
        bardzo zadumać -
        > ulubiony cytat z jednego raportu: "W celu przyspieszenia obiegu
        dokumentów
        > należy skrócić czas przetrzymywania dokumentów przez poszczególne
        ogniwa".
        > Naprawdę, genialne odkrycie. Nobel to za mało.

        No niestety wiekszosc tego doradztwa tak wyglada. Samo w sobie nie
        musi to byc szkodliwe bo wiele tych "prostych zalecen" moze sie
        przydac. Wartosc dodana konsultantow to ich rozbudowane check-listy
        na podstawie ktorych potrafia szybko takie typowe slabe miejsca
        zidentyfikowac.

        Nie nalezy jednak zapominac, ze wiele firm operujacych w Polsce to
        naprawde nowoczesne firmy, ktore nie sa wcale glupsze od
        konsultantow. A wiedza konsultantow szybko sie konczy jak doradztwo
        ma byc bardziej abstrakcyjne, nie jak zreorganizowac wewnetrzne
        przebiegi w firmie ale np. jak zdobyc nowych klientow albo tworzyc
        nowe produkty.

        Formy doradcze zatrudniaja wielu zdolnych i wybitnych ludzi, ktorzy
        firmuja ich uslugi. W praktyce jednak wiekszosc pracy robia nisko
        platni "niewolnicy".







        • giuseppe53 jakie doświadczenie ma taki 25-letni konsultant? 10.01.09, 19:05
          Większość tych tzw. raportów to kopia kopii sporządzonej dla kogokolwiek.
          A wartość dodana to koszt koperty i znaczka ;-)

          • junk92508 Pozytek z konsultantow.. 11.01.09, 21:27

            Zgadzam sie ze przewaznie zatrudnianie konsultatnow to wyrzucanie kasy
            i przykrywka dla totalnej bezradnosci mgmtu/zarzadu...

            Miejsca w ktorych moga sie przydac:

            1. jesli gdzie indziej na swiecie byly podobne problemy - ta ktora znam ma dosc
            dobra baze wiedzy o tym co sie działo gdzie indziej - a historia
            lubi sie powtarzac

            2. sytuacja w ktorej wewnetrzne rozgrywki personalne w firmie blokuja zmiany -
            zewnetrzny konsultant moze to wychwycic , moze tez uslyszec
            historie z wielu stron
      • darek4444444 Re: Konsultanci się boją 10.01.09, 15:32
        Czy zatrudnianie wszelkiej maści konsultantów jest obligatoryjne?
        Pogonić tych "speców" w cholerę. Biorą kupę kasy za banalne
        stwierdzenia. Pracodawcy: miejcie rozum!!
    • jkredman a wyborcza zwalnia Lizuta i 51 innych 10.01.09, 13:41
      Łukasz Ramlau, Zbigniew Domaszewicz, Maciej Kuźmicz, Wojciech Załuska, Anna
      Żebrowska, Mikołaj Lizut, Dariusz Zaborek

      a Czuchnowski pozostaje?
      • eres39 Re: a wyborcza zwalnia Lizuta i 51 innych 10.01.09, 19:43
        I dowiadujemy sie o tym fakcie z innych portali .
    • marek444 Firmy tną do kości bzdury 10.01.09, 13:46
      Krzysztof Badowski zlicza sie do osobników myślących inaczej. Gdzie
      był jak kolesie rozwalali cała gospodarkę, wszystko restrukturyzowali
      za wyjątkiem siebie. Co ci fachowcy robili wcześniej , że nie
      przewidzieli , że kilkuletnia wojna musi doprowadzić do kryzysu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka