Dodaj do ulubionych

Zachód wiedział, niewiele powiedział

13.01.09, 10:26
Żadnych komentarzy ??? Czyżby tematyka stanu wojennego nie budziła
juz takich emocji?
Tezy stawiane przez autora w artykule zastanawiają. Wnioski mogą być
nawet frustrujące. My największy obok Ukrainy naród europy środkowo-
wschodniej jesteśmy tylko chorągiewką powiewającą na wietrze
historii. Nie tworzymy jej lecz poddajemy się jego biegowi. Fakty
historyczne zapadają gdzie indziej. Podziwiamy naszych bohaterów o
walkę niepodległościową lecz z trudem konstatujemy iż ta wolność w
większym stopniu jest wypadkową wydarzeń światowych niż naszych
własnych działań.
Denerwuje nasz asekurancka lub wręcz ignorancka postawa państw
zachodnich. Denerwuje nas tym bardziej że ślady podobnych zachowań
ciągle w europie zachodniej można spotkać. Mentalność zimnowojenna
pozostała tak jakby mur berliński nigdy nie padł. On w ich
świadomości ciągle istnieje. Stale jesteśmy biednymi sąsiadami
którzy wyżebrali sobie wejście do Unii Europejskiej. Zgodzili się
łaskawie w imie sprawidliwości dziejowej, lecz gdyby spytać zwykłych
obywateli nigdy nie dostąpilibyśmy takiej możliwości. Pomimo takiej
wspaniałomyślności jednak ich uwieramy. Nie potrafimy siedzieć
cicho. Musimy być wierni naszej historii i naszym doświadczeniom.
Dla intelektualnych elit europy socjalizm ciągle pozostaje ciekawą
ideą. Myśmy ten socjalizm przeżyli w praktyce. Z trudem przychodzi
tłumaczenie czym był, jakie wymiary zniszczenia spowodował. Dla
zafascynowanych lewicową utopia to nie dociera. Przykłądem może być
tutaj projekt stworzenia Domu Historii Europejskiej. Skupia sie
przede wszystkim na wydarzeniach po zachodniej stronie ignorując
zupełnie wiek istninia socjalizmu, który odbił swoje tak tragiczne
piętno na milionach ludzi bloku wschdniego.
No i zupełnie jest zastanawiająca postawa zachodu wobec Rosji. Nie
drażnić niedzwiedzia - ciagle słyszymy takie zdanie. Dziwi mnie ta
postawa biorąc pod uwagę iz PKB Rosji jest na poziomie Hiszpani a
wydatki wojskowe na poziomie Niemiec. Czy taki kraj można naprawde
uznać za potęgę gospodarczą i wojskową ?? Z zaskakującą ostrożnością
podchodzą do niej. Co nóż słyszy sie, że Rosja została upokorzona
wieć trzeba sie odnosić z większa delikatnością. A gdzie miliony
ofiar wielkiego głodu. Czy kraję które zostały nimi objęte nie
zostały upokorzone. Dla zachodu widocznie nie.
Co by nie gadać i tak niewiele się zmieni. Zachód swoje Polska swoje
i tylko będziemy udawać że jesteśmy w jednej rodzinie.
Obserwuj wątek
    • bosman_plama Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.01.09, 12:11
      "Czy był więc Kukliński bohaterem, czy tylko pionkiem w grze zachodniego
      wywiadu? Był człowiekiem odważnym. Przyczynił się do upadku komunizmu, a
      przynajmniej do zwycięstwa Zachodu nad Związkiem Radzieckim. Był bohaterem,
      jeśli uznamy USA, Zachód oraz NATO za Imperium Dobra, za dobro uznamy też
      każdą decyzję Waszyngtonu i utożsamimy dobro Polski z dobrem Ameryki."

      Pierwsze słyszę, by bohaterstwo zależało aż od czynników zewnętrznych. Czy
      wobec tego żołnierze polscy podczas II wojny światowej, czy to w armii Andersa
      czy Berlinga byli bohaterami, czy też nie? Bo jedni walczyli w armii
      niegodnego zaufania zachodu, drudzy u morderczych sowietów. Cóż zrobili nasi
      "alianci" z materiałami przekazywanymi przez Jeziorańskiego? Ano nic nie
      zrobili. Ujmuje to, zdaniem autora artykułu, bohaterstwa samemu Jeziorańskiemu?
      Niezwykle karkołomną tezę postawił autor artykułu.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Pan Brzeziecki trafia w sedno 14.01.09, 20:29
        Pan Brzeziecki trafia w sedno. Jak to jest, że dopiero człowiek z mojego
        pokolenia - zresztą jak na razie jeden jedyny! - potrafi rozsądnie pomyśleć o
        sprawie stanu wojennego.

        Brzeziecki, być może z racji wieku, jest wciąż jeszcze mało znany. Ale ja
        uważam, że to obecnie prawdopodobnie najlepszy dziennikarz w Polsce.

        Do tego artykułu dodałabym coś, czego autor nie powiedział, a co jest całkiem
        niewykluczone: Nie ma się co dziwić, że rok wcześniej USA ostrzegały ZSRR przed
        inwazją na Polskę, podczas gdy na stan wojenny nie zareagowały. Sprawa jest wg
        mnie jasna - właśnie o to chodziło: o utrzymanie stanu chwiejnej równowagi.
        Żadnych zbrojnych inwazji! Jeśli idzie dobrze, to niech Polska wbija szpilki
        komunizmowi. Ale jeśli coś idzie źle, to niech Polska sama się z tym załatwi.
        Niezgoda Stanów na inwazję ZSRR rok wcześniej była jednocześnie jak gdyby zgodą
        na ewentualny stan wojenny, gdyby coś się rypło.
        • nobull Brzeziecki NIE trafia w sedno 28.01.09, 03:06
          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

          > Pan Brzeziecki trafia w sedno. Jak to jest, że dopiero człowiek z
          > mojegopokolenia - zresztą jak na razie jeden jedyny! - potrafi
          > rozsądnie pomyśleć o sprawie stanu wojennego.
          >> Brzeziecki, być może z racji wieku, jest wciąż jeszcze mało znany.
          >Ale ja uważam, że to obecnie prawdopodobnie najlepszy dziennikarz w
          > Polsce.
          > Do tego artykułu dodałabym coś, czego autor nie powiedział, a co jest
          >całkiem niewykluczone: Nie ma się co dziwić, że rok wcześniej USA
          >ostrzegały ZSRR przed inwazją na Polskę, podczas gdy na stan wojenny
          >nie zareagowały. Sprawa jest wg mnie jasna - właśnie o to chodziło: o
          >utrzymanie stanu chwiejnej równowagi. Żadnych zbrojnych inwazji! Jeśli > idzie
          dobrze, to niech Polska wbija szpilki komunizmowi.
          > Alejeśli coś idzie źle, to niech Polska sama się z tym załatwi.
          > Niezgoda Stanów na inwazję ZSRR rok wcześniej była jednocześnie jak
          > gdyby zgodą na ewentualny stan wojenny, gdyby coś się rypło.

          Co ty bredzisz bezmozgowcu?

          Brzeziecki sie kompromituje, NIE trafia w sedno, malo wie i pisze swietnym
          jezykiem pisarskim bardzo kiepski artykul, ignorujac znane wielu obiektywne
          fakty historyuczne.

          Swiete slowa Kuklinskiego:
          "Uwazam sie za zwyklego zolnierza Rzeczpospolitej, ktory nie dokonal niczego, co
          wykraczaloby poza swiety obowiazek sluzenia swojej Ojczyznie w potrzebie."

          "To, co zrobili Amerykanie ujawniając nam dokumenty jest bez precedensu.
          Świadczy o ich ogromnym szacunku dla Kuklińskiego i tego, co zrobił. Tłumaczono
          mi, że dla nikogo innego by tego nie zrobiono. "

          "Dokumenty przeczą całkowicie twierdzeniu, że w 1981 roku Polsce groziła
          interwencja wojsk sowieckich - zarówno ze strony tych, które stacjonowały na
          terenie kraju, jak i tych zza wschodniej granicy. Są dowodem determinacji
          kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz najwyższych dowódców
          wojskowych i bezpieki w tłumienia ruchu Solidarność. Głównym zagrożeniem dla
          Polski była junta wojskowa Wojciecha Jaruzelskiego nazywająca się Wojskową Radą
          Ocalenia Narodowego. Zdaniem przywódców Solidarności dokumenty są potwierdzeniem
          ich ocen ówczesnej sytuacji politycznej i samego gen. Jaruzelskiego. - Od
          początku działania wierchuszki PRL były skierowane na to, żeby Solidarność
          zdławić - mówi były członek KOR Jan Lityński. - Patriotyzm Jaruzelskiego był
          skażony sowieckim myśleniem. On uważał, że los Polski jest ściśle powiązany z
          losem Związku Radzieckiego - dodaje."

          www.polskatimes.pl/opinie/forumautorow/69992,kuklinski-odslania-kulisy-13-grudnia,id,t.html
          www.videofact.com/mark/Kuklinski/Nowak_Kukl.html
          www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html
          www.videofact.com/mark/Kuklinski/wyjazd.html
          "Kukliński znajdował się na liście osób oznaczonej kryptonimem "Bigot", do
          której dostęp miały jedynie najważniejsze osoby w

          Stanach Zjednoczonych. Jego oryginalne meldunki trafiały tylko do prezydenta,
          wiceprezydenta, sekretarza obrony, szefa

          wywiadu i doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego USA."

          Jeśli Kukliński jest zdrajcą i pachołkiem USA, to skąd bohater Jaruzelski
          pachołek ZSRR pseudonim Wolski?

          www.kontrowersje.net/node/1150
        • wio4litery Re: Pan Brzeziecki trafia w sedno 13.12.09, 10:09
          Też jestem tego zdania. I nie zgadzam się z pieniaczem poniżej. Świetny artykuł.
          Gratuluję!

          w4l
    • cmoscmos Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.01.09, 13:17
      "Co "Solidarność" zrobiłaby z wiedzą o stanie wojennym? I tak musiałaby ulec przemocy. Nie wyrzekłaby się przecież pokojowej formy walki."

      "Pokojowej formy walki". Krótka pamięć, czy wyparcie? Bo ja jakoś jeszcze nie zapomniałem ówczesnych, radykalizujących się powoli nastrojów. "... a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści.". Mogło być o wiele gorzej niż było i całe szczęście że się tak nie stało.
    • maruda.r Komu? 13.01.09, 15:35

      "Kukliński był przekonany, że Amerykanie uprzedzili o stanie wojennym Polaków.
      Amerykanie tego nie zrobili. I to pokazuje, jak instrumentalnie traktowali i
      Kuklińskiego, i Polskę."

      *******************************

      Komu Amerykanie mieli o tym powiedzieć? PZPR? Przecież o tym wiedzieli.
      Solidarności? Co by to dało?

      W artykułach na temat roli Kuklińskiego przewija się naiwny motyw Polski pod
      zaborami. Czy Zachód tak postrzegał Polskę? Wątpię. Raczej uważał wszystkich jej
      obywateli za lojalnych komunistów - z nielicznymi wyjątkami w typie don Kichota.

      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Co by to dało? 14.01.09, 20:34
        > Komu Amerykanie mieli o tym powiedzieć? PZPR? Przecież o tym wiedzieli.
        > Solidarności? Co by to dało?

        To, że Solidarność by się tak kretyńsko nie wystawiła, jak to zrobiła 12/13
        grudnia 1981. W książce "Konspira" działacze S szczerze aż do bólu opowiadają,
        jak ta ich cała organizacja wyglądała. Wszyscy siedzieli na Krajówce w Gdańsku i
        dali się zgarnąć milicji jak ulęgałki. Poza jedną obrażoną frakcją, bodajże z
        Macierewiczem, która siedziała w jakimś mieszkaniu na mieście - widzieli, że
        wojsko i milicja coś szykują na ulicach, ale nie ostrzegli tamtych, bo akurat
        wcześniej im ubliżano od defetystów. Więc postanowili nie ostrzegać.

        Ten cały cyrk mógłby się nie odbyć, a w każdym razie na mniejszą skalę, gdyby
        ktoś naprawdę wiarygodny ich ostrzegł.
    • kot.kot1 Błędna analiza! 13.01.09, 17:14
      Zdecydowanie nie zgadzam sie z opinia autora, że gdyby "S"była
      uprzedzona o stanie wojennym,to byloby lepiej. Autor nie zna widać
      tamtego czasu. A ja goznam, bo byłem w srodku wydarzen. Jesli"S"
      byłaby uprzedzona i uwierzyłaby to pierwszą rzeczą byloby schowanie
      sie do zakładów pracy -jak przed strajkiem marcowym - i
      przygotowanie ich do obrony. A w kazdym zakładzie sa materiały na
      rózną bron,jak w Wujku. Nie byloby efektu zaskoczenia,wiec byloby
      krwawo i nie skonczyloby sie na konflikcie wewnętrznym. Autor jak
      bardzo wielu,za wszelką cenę chce utopic Jaruzelskiego i jak widać
      także Amerykanów. I wierzy w anielska "S",ale zapomina, że ziemskie
      anioły wiedzące, że będą napadnięte, nie klękają ze zlozonymi rękami
      tylko sie bronią. Bardzodobrze zrobili Amerykanie! Dzięki im za
      to.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Błędna analiza! 14.01.09, 20:40
        Ale można kombinować inaczej:
        Solidarność dowiaduje się o planowanym stanie wojennym i nie kryje się z tą
        wiedzą. Mówi wprost towarzyszom partyjnym (oraz zachodnim dziennikarzom): My
        wiemy, że wy szykujecie wojsko.

        Wówczas towarzysze trzy razy by się zastanowili nad wyprowadzeniem tego wojska
        na ulice. Dokładnie z tego powodu, który podajesz: baliby się jatki, która w tej
        sytuacji spadłaby na ich sumienie.

        Nie mówię, że tak koniecznie byłoby, ale sądzę, że towarzysze z WRON nie byli aż
        tak krwiożerczymi bestiami, żeby nie bać się ewentualnych późniejszych
        konsekwencji jatek.
      • nobull Błędna analiza! - Karol Wojtyla wiedzial 28.01.09, 17:56
        "MSW infiltrowało kierownicze elementy Solidarności i dobrze się orientuje jakie
        są ich plany" - raportuje Kukliński."


        Karol Wojtyla Jan Pawel II glowa i mozg solidarnosci doskonale wiedzial !!!!!.

        KGB spenetrowalo Vatykan, i tam mieli swojego ksiedza szpiega!

        Wszystkie informacje od Kuklinskiego po sugestji Zbigniewa Brzezinskiego, z
        poparciem prezydenta Cartera, byly wysylane do Watykanu do Karola Wojtyly
        polskiego papieza Jana Pawla II, ktory byl mozgiem solidarnosci.


        To wlasnie przez Watykan, przez szpiega KGB, ktory wpadl na dokument
        przygotowany dla Jaruzelskiego przez Kuklinskiego "o uzyciu broni palnej", ktory
        pozniej zostal zmieniony na zadanie Jaruzelskiego (wykluczono "bron palna")
        wpadl Kuklinski, i musial sie ewakuowac z polski.

        Najwyzszy czas aby rozliczyc sie z przeszloscia WRON!:
        gen. Wojciecha Jaruzelskiego, gen. Edmunda Molczyka, gen. Floriana Siwickiego,
        gen. Tadeusza Hupałowskiego ("Kosmonaute!! "), gen. Bogusław Stachura, gen.
        Józef Bem, gen. Jan Słowikowski, gen. Władysław Ciastoń, gen. Jan Górecki, gen.
        Jan Stochaj, gen. Bonifacy Jedynak, gen. Jerzy Ćwiek, płk Zdzisław Sarewicz, płk
        Henryk Walczyński, płk Czesław Wiejak, płk Ryszard Wójcicki, płk Benedykt
        Januszewski, płk Franciszek Jóźwiak, płk Tadeusz Kwiatkowski, płk Bronisław
        Pawlikowski, płk Jan Wieloch, płk Jan Wasiluk i płk Jan Czyżewski.
        • piegrza Re: Błędna analiza! - Karol Wojtyla wiedzial 13.12.09, 11:22
          nobull miernoto, dla Ciebie gen Hupałowski był "Kosmonautą"? To kim
          dla Ciebie był Miroslaw Hermaszewski? Hermaszewski faktycznie nie
          był drapieżną "Wroną" tylko etykietą dołączoną, bez pytania Go o
          zdanie, dla uwiarygodnienia WRON
    • malpa-z-paryza Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.01.09, 22:52
      Rzad amerykanki umyslnie nie powiadomil "S", bo wowczas doszloby do
      niezlej jatki. A wiec, stan wojenny to lepsze zlo!
    • trylinka Polskę odpuszczono już w 1945 r???? 14.01.09, 20:40
      Czyżby?Polske Zachód odpuścił dużo wcześniej, we wrześniu 1939 była już bardzo
      dobrze 'odpuszczona', potem potwierdzono jej 'odpuszczenie'w Teheranie i
      Jałcie. 1945 akurant nie ma tu źadnego znaczenia. warto o tym pamiętać, żeby
      nie łudzić się, że coś się tutaj zmieniło i ktoś nam pomoże kiedy w końcu
      Rosja dojdzie do wniosku, że pora przywrócić stare, dobre porządki i będzie
      chciała osadzić gubernatora w Warszawie.

      Skądinąd to, że Zachód - politycy, nie zwykli ludzie - nie jest zachwycony
      "Solidarnością w 1980 i 1981 było wtedy dość oczywiste dla każdego, kto był w
      stanie czyatć niemeicki, czy angielski pisma, dostępne też w Polsce w owym
      czasie. Autor młody, toteż teraz jest to dla Niego odkrycie. Szkoda, że ten
      czas tak leci.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Polskę odpuszczono już w 1945 r???? 14.01.09, 20:43
        > Skądinąd to, że Zachód - politycy, nie zwykli ludzie - nie jest zachwycony
        > "Solidarnością w 1980 i 1981 było wtedy dość oczywiste dla każdego, kto był w
        > stanie czyatć niemeicki, czy angielski pisma, dostępne też w Polsce w owym
        > czasie. Autor młody, toteż teraz jest to dla Niego odkrycie.


        Ehh, gorzej, że dla większości ludzi z twojego pokolenia to jest - nawet nie
        odkrycie - lecz terra incognita. No przecież większość tych ludzi uważa, że
        Ameryka nas kochała i w dodatku nadal kocha.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl marszal80 14.01.09, 20:45
      > Tezy stawiane przez autora w artykule zastanawiają. Wnioski mogą być
      > nawet frustrujące (...)

      Niegłupio mówisz.
    • karul nareszcie jakis rozsadny 15.01.09, 14:54
      glos podwazajacy polska mitologie wedlug ktorej reagan, thatcher i
      inni wielcy wodzowie kapitalizmu o niczym innym nie mysleli, jak
      tylko o polskich robotnikach i ich "godnosci". no i oczywiscie o
      zwiazkach zawodowych, ktore naturalnie kapitalisci wprost kochaja.
      thatcherowa wlasnie wykonczyla zwiazki u siebie, ale o walesie miala
      seksualne sny.

      oczywiste bylo wtedy, ze wbrew sloganom ktore dla glupich mas w
      polsce znaczyly wszystko, stan nadzwyczajny w polsce zostal przyjety
      z ulga. szefowie swiatowego kapitalizmu nie wiedzieli jeszcze, ze
      socjalizm sie podda i beda mogli za kilka nedznych milionow odzyskac
      europe wschodnia dla coca coli i cia.

      osobna kwestia jest interes jaki przy tym wszystkim ubil watykan,
      ktory dzieki kapitalizmowi stworzyl sobie panstwo koscielne w srodku
      europy. jesli kapitalisci zacierali w 1989 roku rece, to
      ajatollachowie pewnie piszczeli z radosci i walili sie po plecach.

      a matoly salidarnosciowe do dzis powtarzaja, jak to oni wywalczyli
      ta demokracje i oczywiscie godnosc robotnicza. a dobrze wam tak,
      miala byc druga japonia a jest gorna wolta z katedrami i radiem z
      ryjem!
    • b-2 Zachód wiedział, niewiele powiedział 17.01.09, 13:00
      A pokwitowania wynagrodzeń tego zdrajcy CIA ujawniła?
      • nobull Zachód wiedział, i wszystko powiedział 28.01.09, 17:41
        "Rząd USA, mimo otrzymania od Kuklińskiego informacji o przygotowaniach do stanu
        wojennego, nie ostrzegł "Solidarności"."

        BZDURA!

        Wszystkie informacje od Kuklinskiego po sugestji Zbigniewa Brzezinskiego, z
        poparciem prezydenta Cartera, byly wysylane do Watykanu do Karola Wojtyly
        polskiego papieza Jana Pawla II, ktory byl mozgiem solidarnosci.

        To wlasnie przez Watykan, przez szpiega KGB, ktory wpadl na dokument
        przygotowany dla Jaruzelskiego przez Kuklinskiego "o uzyciu broni palnej", ktory
        pozniej zostal zmieniony na zadanie Jaruzelskiego (wykluczono "bron palna")
        wpadl Kuklinski, i musial sie ewakuowac z polski.

        Lista osób z rozdzielnika jest krótka: prezydent, vice prezydent, doradca ds.
        bezpieczeństwa narodowego, sekretarz stanu i sekretarz obrony:

        1. prezydent wpierw J. Carter, potem R. Reagan
        2. Vice President Walter Mondale, potem George H. W. Bush
        3. doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzezinski, potem Richard V.
        Allen, potem William P. Clark, potem Robert C. McFarlane
        4. sekretarz stanu Cyrus Vance, potem Alexander M. Haig, Jr., potem George P.
        Shultz
        5. sekretarz obrony Harold Brown, potem Caspar W. Weinberger

        "To, co zrobili Amerykanie ujawniając nam dokumenty jest bez precedensu.
        Świadczy o ich ogromnym szacunku dla Kuklińskiego i tego, co zrobił.
        Tłumaczono mi, że dla nikogo innego by tego nie zrobiono. "
      • nobull Re: Zachód wiedział, niewiele powiedział 28.01.09, 20:10
        b-2 napisał:

        > A pokwitowania wynagrodzeń tego zdrajcy CIA ujawniła?

        Sprawa wynagrodzen towarzysza Bolka do tej pory nie byla jeszcze poruszana!
        • koloratura1 Re: Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 09:07
          nobull napisała:

          > b-2 napisał:
          >
          > > A pokwitowania wynagrodzeń tego zdrajcy CIA ujawniła?
          >
          > Sprawa wynagrodzen towarzysza Bolka do tej pory nie byla jeszcze poruszana!

          Kukliński to Bolek???!!!

          Chyba coś bredzisz...
    • nobull Andrzej Brzeziecki jestes ciemniakiem i idiota! 28.01.09, 00:30
      Andrzej Brzeziecki jestes komunistycznym idiota

      "Kukliński był ponoć przekonany, że Amerykanie uprzedzili o stanie wojennym
      Polaków. Amerykanie tego nie zrobili. I to pokazuje, jak instrumentalnie
      traktowali i Kuklińskiego, i Polskę."

      Nie piepsz glupot idioto!

      Na polecenie Prezydenta Profesora Zbigniewa Brzezinskiego i rozkaz Prezydenta
      USA Cartera WSZYSTKIE informacje wysylane przez Ryszarda Kuklińskiego BYLY
      przesylane do Watykanu do osobistego wgladu Jana Pawla II (Karola Wojtyly).

      Kukliński znajdował się na liście osób oznaczonej kryptonimem "Bigot", do
      której dostęp miały jedynie najważniejsze osoby w Stanach Zjednoczonych.
      Jego oryginalne meldunki trafiały tylko do prezydenta, wiceprezydenta,
      sekretarza obrony, szefa wywiadu i doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa
      narodowego USA.

      To wlasnie papierz Jan Pawel II, Karol Wojtyla a nie Bolek byl "mozgiem"
      solidarnosci.

      Pułkownik Kukliński zawsze twierdził, a potwierdzali to Amerykanie, że nie
      brał pieniędzy za dostarczane informacje.

      11 grudnia 2008, CIA odtajnilo 1100 stron dokumentów dotyczących stanu
      wojennego w Polsce. Wszystkie dostarczył Amerykanom pułkownik Ryszard Kukliński.
      Jak pokazują opublikowane przez Amerykanów materiały CIA, wprowadzenie stanu
      wojennego nie było obroną przed nieuchronną interwencją wojsk radzieckich. To
      była TYLKO inicjatywa generała Wojciecha Jaruzelskiego, który w ten sposób
      chciał ocalic swoja dupe i zniszczyć dziesięciomilionowy ruch "Solidarność" i
      zapewnić sobie i komunistycznej
      władzy dalsze trwanie.
      Amerykański wywiad ujawnił dokumenty dotyczące przygotowania stanu wojennego i
      reakcji Stanów Zjednoczonych na ówczesną sytuację polityczną w Polsce. Ogromną
      część z nich zdobył płk Ryszard Kukliński, szef Oddziału I Planowania
      Strategiczno-Obronnego i zastępca szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu
      Generalnego LWP.
      Od 1971 roku przekazywał Stanom Zjednoczonym informacje o uzbrojeniu,
      strategii i planach Układu Warszawskiego. Jak podkreślali niejednokrotnie
      szefowie amerykańskiego wywiadu, był jednym z najcenniejszych źródeł, jakie
      Amerykanie mieli za żelazną kurtyną. "Wiarygodne źródło, które ma doskonały
      dostęp w obrębie polskiego dowództwa wojskowego" - pisali o nim w raportach.
      Dostęp do każdego raportu pułkownika określony był specjalnymi zasadami. Nie
      można było kopiować tych informacji.
      Dodatkowy egzemplarz jakiegokolwiek raportu opartego na informacjach Polaka
      mogło wydać wyłącznie specjalne biuro CIA.
      Niektóre raporty wymieniają ich z imienia i nazwiska, podając funkcję, jaką
      pełnili. W dokumencie zastępcy dyrektora ds. operacji w CIA z 16 marca 1981,
      opartym na informacjach płk. Kuklińskiego, zamieszczona jest lista wysokich
      funkcjonariuszy wojskowych i bezpieki oraz oficjeli partyjnych, którzy
      uczestniczyli w przygotowaniach do stanu wojennego: gen. Bogusław Stachura,
      gen. Józef Bem, gen. Jan Słowikowski, gen. Władysław Ciastoń, gen. Jan
      Górecki, gen. Jan Stochaj, gen. Bonifacy Jedynak, gen. Jerzy Ćwiek, płk
      Zdzisław Sarewicz, płk Henryk Walczyński, płk Czesław Wiejak, płk Ryszard
      Wójcicki, płk Benedykt Januszewski, płk Franciszek Jóźwiak, płk Tadeusz
      Kwiatkowski, płk Bronisław Pawlikowski, płk Jan Wieloch, płk Jan Wasiluk i płk
      Jan Czyżewski. W dokumentach często pojawia się nazwisko zdrajcy gen.
      Wojciecha Jaruzelskiego, gen. Edmunda Molczyka a także gen. Floriana Siwickiego.

      Dokumenty przeczą całkowicie twierdzeniu, że w 1981 roku Polsce groziła
      interwencja wojsk sowieckich - zarówno ze strony tych, które stacjonowały na
      terenie kraju, jak i tych zza wschodniej granicy. Są dowodem determinacji
      kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej oraz najwyższych
      dowódców wojskowych i bezpieki w tłumienia ruchu Solidarność. Głównym
      zagrożeniem dla Polski była junta wojskowa Wojciecha Jaruzelskiego nazywająca
      się Wojskową Radą Ocalenia Narodowego (WRON). Zdaniem przywódców Solidarności
      dokumenty są potwierdzeniem ich ocen ówczesnej sytuacji politycznej i samego
      gen. Jaruzelskiego. - Od początku działania wierchuszki PRL były skierowane na
      to, żeby Solidarność zdławić - mówi były członek KOR Jan Lityński. -
      Patriotyzm Jaruzelskiego był skażony sowieckim myśleniem. On uważał, że los
      Polski jest ściśle powiązany z losem Związku Radzieckiego - dodaje.
      Kiedy gen. Jaruzelski wprowadzał stan wojenny, pułkownika Kuklińskiego nie
      było w kraju.

      W Waszyngtonie panował smutek, o czym napisał w swoich
      pamiętnikach prezydent Ronald Reagan: "Mnóstwo telefonów w sprawie Polski.
      Powrót do Białego Domu, o 13.30 krótkie spotkanie z Radą Bezpieczeństwa. Cichy
      wieczór przy programie TV 60 minut (CBS)".

      Dzięki dokumentom Amerykanie wiedzieli nie tylko, jaką decyzję podejmie
      dyktator PRL-u, ale także jakie konsekwencje z nich wynikną. CIA miała Polskę
      pod lupą, a Rada Bezpieczeństwa - jak wspomina ówczesny doradca ds.
      bezpieczeństwa narodowego Richard Allen - codziennie zastanawiała się, jak
      pomóc Polsce. Decydujące było spotkanie Rady 21 grudnia w Waszyngtonie.

      - Powstał wtedy główny zarys planu pokonania Związku Sowieckiego - mówi
      najbliższy współpracownik prezydenta, były doradca Rady William Clark. W
      swoich pamiętnikach Reagan wspomina: "Najważniejsze było spotkanie Rady na
      temat Polski. Wyraziłem przekonanie, że to może być jedyna w naszym życiu
      szansa, aby zmienić coś w kolonialnej polityce sowieckiego imperium wobec
      Europy Wschodniej. Powinniśmy zająć zdecydowane stanowisko (...). Póki stan
      wojenny w Polsce nie zostanie zniesiony, więźniowie i internowani nie zostaną
      wypuszczeni i nie wznowione negocjacje między Wałęsą i polskim rządem, będą
      trwały nasze sankcje handlowe i komunikacyjne wobec ZSRR i Polski". Bez
      raportów Kuklińskiego nie byłoby to możliwe.
      www.polskatimes.pl/opinie/forumautorow/69992,kuklinski-odslania-kulisy-13-grudnia,id,t.html
      Tak ze Wojtyla ktory byl spirytualnym doradca SOLIDARNOSCI byl wlasnie tym
      ktory zostal poinformowany o WSZYSTKICH informacjach wlaczajac oczywiscie i
      odnosnie ogloszenia stanu wojennego w Polsce.

      To wlasnie przez sowieckiego szpiega w Watykanie Pulkownik Ryszard Jerzy
      Kukliński musial sie natychmiast ewakuowac z Polski!

      www.videofact.com/polish.htm
      www.videofact.com/mark/Kuklinski/wyjazd.html
      www.videofact.com/mark/Kuklinski/Kukl_druga_po_main.html
      Ksiazka ktora KAZDY poski patriota i kazdy polak powinien obowiazkowo przeczytac:
      Ryszard Kukliński : zycie ściśle tajne
      Benjamin Weiser ;
      z angielskiego przełożył Bohdan Maliborski.

      Other Titles: Secret life. Polish
      Author: Weiser, Benjamin.
      Publisher: Warszawa : Świat Książki, 2005.
      ISBN: 8373916733
      Description: 326 p. : ill. ; 25 cm.

      Komentarz Jana Nowaka Jezioranskiego dla Videofact dotyczacy pulkownika
      Kuklinskiego.

      Virginia, 12 pazdziernik 1999 r.

      Pulkownik Ryszard Kuklinski jest w moim pojeciu postacia bohaterska i tak
      bedzie oceniony przez historie. Z tytulu swoich funkcji w sztabie Wojska
      Ludowego mial pelny dostep do planow operacyjnych Paktu Warszawskiego, a
      mowiac scisle planow sowieckich. W wypadku wojny relizacja tych planow
      wymagala scislego wspoldzialania ze strony Polski, wiec Moskwa musiala
      dopuszcac polski sztab do swoich najwiekszych tajemnic.

      Kuklinski wiedzial, ze jedna z opcji przygotowywanych przez Sowiety bylo
      blyskawiczne uderzenie na Europe Zachodnia przez calkowite zaskoczenie
      przeciwnika. Mialo to byc dokonane w pierszej fazie przez wojska sowieckie w
      Niemczech Wschodnich. W drugiej fazie dwumilionowa armia miala byc przerzucona
      ze Zwiazku Radzieckiego i zapewnic miazdzac
      • koloratura1 Mamy winnego!!! 13.12.09, 09:17
        nobull napisała:

        > Na polecenie Prezydenta Profesora Zbigniewa Brzezinskiego i rozkaz Prezydenta
        > USA Cartera WSZYSTKIE informacje wysylane przez Ryszarda Kuklińskiego BYLY
        > przesylane do Watykanu do osobistego wgladu Jana Pawla II (Karola Wojtyly).

        Jan Paweł Drugi, o!
    • henrywigo Zachód wiedział, niewiele powiedział 31.01.09, 06:04
      Widac na calego ze jestes rusofobem.A takze zawiedziony ze zachod
      jeszcze nie zaatakowal Rosji.Widac takze ze sa tam jeszcze ludzie
      pragmatyczni ktorzy wiedza czym to grozi.Jaka Rosja jest gospodarczo
      i militarnie mocna to wiedza tylko sami Rosjanie.Tak bylo w 1941 roku
      tak jest obecnie.Wyglada tak ze jestes nieszczesliwy z pokoju jaki
      obecnie panuje w Europie i przydalo by sie troche szarpaniny z Rosja
      obarczajac ja wszystkiemi nieszczesciami jakie spotkaly Polske i inne
      kraje na przestrzeni wiekow.A ja Ci na to odpowiem ze jakiekolwiek
      dzialania militarne ze strony Polakow skoncza raz na zawsze istnienie
      panstwowosci polskiej.A co do socializmu na zachodzie to malo wiesz
      na ten temat.Tam sie socializm dawno zaczal,jest malo widoczny ale
      skuteczny i nikt na niego nie narzeka.
    • opinia-pollpressagency Michnik nie ma prawa wymawiac nazwiska Kuklinski 13.12.09, 09:13
      Poswiecenie naszego Wielkiego Patrioty Generala z woli ludu,
      pulkownika Ryszarda Jerzego Kuklinskiego bylo historyczne. General
      znajduje sie w gronie najwiekszych bohaterow Narodu Polskiego obok
      Marszalka Pilsudskiego i Pulkownika Traugutta. Wiadomo, ze Gw to
      jest lewakow sciek z roznymi lewackimi metami. Prawdopodobnie w
      Bastionie Rocha na Jasnej Gorze znajdzie sie grota imienia Ryszarda
      Kuklinskiego i Narod Polski bedzie czcil tego skromnego a wielkim
      duchem Rycerza Rzeczypospolitej i Pierwszego Zolnierza NATO jak
      mowia Polacy. W gronie osob bliskich Pulkownik Kuklinski
      wielokrotnie sie skarzyl na barbarzystwo patriotyczne dotyczace Jego
      osoby plynace nieprzerwanie z parszywej Gw. Mowil, ze nie zasluguje
      na takie traktowanie. Moze to jeszcze wyrazniej potwierdzic Profesor
      Szaniawski. Weterani odznaczyli Pulkownika Kuklinskiego najwyzszym
      swoim odznaczenie i mowili, ze juz nie moga nic wiecej dac poniewaz
      dali juz wszystko Pulkownikowi. Dlatego tez ta marna moralnie Gw
      pseudo pedagoga zajmie sie inwektywami a nie powaznymi sprawami.
      BONAWENTURA.
    • rpq Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 10:26
      rzeczywistosc zaczyna powoli docierac do mesjaszow znad wisly - tak,
      jestesmy pionkiem na wielkiej mapie i wszystkie, plynace do nas ze
      swiata od paru juz wiekow komunikaty, potwierdzajace ten fakt nie byly
      tylko klamliwymi nierzyczliwosciami naszych wrogow. ogarnijmy wreszcie
      te prawde, przestanmy blaznowac jako lokalna potega i kumpel Ameryki,
      czy smiertelny wrog Rosji i zajmijmy nalezne nam miejsce sympatycznego,
      goscinnego narodu na politycznych obrzezac europy. ciezar spadnie z
      naszych barkow i lzej bedzie isc. pozdrawiam.
    • dzielanski spilbergowska "arka Noego"? 13.12.09, 10:31
      A może chodzi o "arkę Przymierza"? Niby nie ma to wielkiego związku
      z tematem (choć film "Riders of the Lost Ark", patrząc ze
      współczesnej perspektywy, to w zasadzie ten sam okres, co stan
      wojenny), ale skąd mam wiedzieć, że szanowny Autor w równie dowolny
      sposób nie potraktował faktów bezpośrednio związanych z omawianą
      sprawą?
    • bantus Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 10:35
      Że też niektórych palce jeszcze nie bolą od stukania takich megalomańskich
      tekstów. To wieczne zdziwienie, że jesień średniowiecza, że nie jesteśmy
      mocarstwem, a państwo nie rozciąga się od morza do morza, a dalej już tylko
      dzikie pola, jest po prostu komiczne.

      Może czas dorosnąć, ani Wschód ani Zachód nie tylko nie uważali nas za
      partnerów, ale obie strony były gotowe w wypadku kolejnej wojny zrobić z
      naszego kraju pustynię atomową. Amerykanie zakładali uderzenie w sile
      kilkudziesięciu głowic taktycznych i to raczej nie takich oldschoolowych jak w
      Hiroshimie. Radzieccy generałowie też zamierzali zatrzymać nacierające wojska
      NATO między Odrą a Bugiem, oni tym bardziej z ofiarami by się nie liczyli.

      Jeśli Kukliński choć trochę odsunął od nas tą katastrofę, chwała mu za to. A
      co do politycznych rozgrywek, to Polacy nigdy nie mieli do tego głowy, więc
      trudno, żebyśmy się liczyli na arenie międzynarodowej i pełnili rolę inną niż
      błazeńska, trochę straszna trochę śmieszna.

      No i mamy kolejne nieoficjalne święto narodowe, a może od 2011 oficjalne?
      Święto Stanu Wojennego - cóż jaki kraj takie święta, lubujemy się w klęskach,
      porażkach i martyrologii. Właściwie to powinniśmy zamienić wszystkie święta na
      Zaduszki.
    • wasylzly Co zmienil Kuklinski ? 13.12.09, 10:48
      no coz, dobra analiza, a moim zdaniem chyba nikt w USA nie traktowal raportow Kuklinksiego jako material wiarygodny. Spojrzmy na ogrom dokumentow dostarczonych przez Kuklinskiego i to na przestrzeni przeszlo 10 lat. Taki wyciek spod nadzoru wielu kontrwywiadow ukladu warszawskiego, KGB ? Taka dzialanosc utwierdzala amerykanow, ze Kuklinksi konfabuluje, albo jest podstawionym agentem KGB. Kim byl naprawde ? Ktos to wie, ale sprawa jest juz niewazna i nic nie zmeniajaca, nie ma potrzeby jej wyjasniac. Fakty mowia same za siebie - nie ostrzezono Soldarnosci, nie ostrzezono sojusznkow zachodnich - cala akcja pod nazwa kuklinski -byla dla USA i NATO niewazna.
      Calosciowo, tamte wydarzenia - Soldarnosci -jak podaje autor, byla na reke polskiemu proltariatowi chcacemu budowac PRL 2 z Walesa w Komitecie Centralnym lub na czele jakiegos organu doradczego komunistom. Co to byla ta Solidarnosc z 10 milionami czlonkow /PZPR miala tez 10 milinow czlonkow / ? W sumie ok.5000 internowanych, ktorych po 13.12 nie poparl juz nikt, masy Solidarnosci -podpisaly solidarnie lojalki i poszly spokojnie do pracy. Co to bylo internowanie ? Walsesa przytyl 5 kg, lowil ryby, pil gruzinskie koniaki - dla wiekszosci -byl to okres fraternizacji z SB i planowanie przyszlosci na zachodzie.
      Co z tego zostalo ? To samo co widzielismy w 2005 - ten szal dorwania sie nareszcie do wladzy - bez uwzglednienia czynnikow politycznych wewnatrz kraju i zagranica. Rozczarowala w 1981 roku Solidarnosc, rozczarowali i jej "spadkobierrcy" w 2005.
      Historia ich wykreslila, czy slusznie ? Chyba tak - w 1981 budowali PRL2, chcieli to kontynuowac w 2005.
      Ani wtedy, ani w 2005 -Polacy juz nie chcieli zadnego PRL-Bis.

      -wz
    • zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 [...] 13.12.09, 11:00
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • menuet1 Taktyka i dyplomacja 13.12.09, 11:03
      Może za jakiś czas ujawni się prawdopodobna wersja ,że metodą
      sprawdzenia reakcji Zachodu , uprzedzenie ich o faktach [swoiste
      zabezpieczenie tyłów] było wysłanie im Kuklińskiego. Czy
      była jakaś inna droga uprzedzenia ich? Brak reakcji mimo wiedzy
      potwierdził Jaruzelskiemu kierunek działania.
      NAWET ZACHÓD nie
      lubi anarchii.
    • aekielski Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 11:06
      Oznaki tego,że rozgrywka z Solidarnością zbliża się wielkimi krokami widoczne
      były już od roku.Kto chciał,to mógł je zauważyć pracując w np.Straży
      Pożarnej,Urzędzie Miejskiej Rady Narodowej,a o wojsku,milicji już nie
      wspomnę.Stan wojenny nie rozpoczął się pod wpływem impulsu,który poraził nagle
      gen.Wojciecha Jaruzelskiego.Internowanie,to nie była łapanka jak za czasów
      Gestapo.Służby specjalne dbały o to by nakręcać spiralę zagrożenia,by wykazać
      swoją przydatność dla partii i rządu naszego. Partii nawet do łba nie
      przychodziło,że najlepszym rozwiązaniem były wolne wybory i przejście do
      opozycji.Dzisiaj Polska dzięki takiemu rozwiązaniu była by krajem naprawdę
      demokratycznym.Niszczenie się nawzajem opcji politycznych to nie jest droga do
      demokracji.Wyborcy są od tego by decydować zgodnie z własnym sumieniem i
      przekonaniami.
    • tadek-1 Re: Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 11:31
      Re:marszal80.A jakie komentarze?. Kraj, ktory potrafi tylko sie klocic.
      Kraj, ktory innych prosil o rozbiory,kraj ktory po wszystkich doswiadczeniach,
      prosi, blaga Ameryke o nastepny rozbior. My zawsze bylismy nikim, jestesmy i
      bedziemy zawsze nikim dla Ameryki i innych.
    • mapokl Zachód wiedział, niewiele powiedział 13.12.09, 13:18
      Brawo za odważną opinię. Cieszę się, że w Polsce są jeszcze ludzie którzy widzą świat i historię w większej liczbie barw niż czarnej i białej.

      Ale czy możemy winić USA za to, że dla ich rządu najważniejsze było dobro USA? Czy możemy zarzucać Niemcom, że dobre stosunki między RFN i NRD były dla nich ważniejsze niż sytuacja w Polsce? Co w tym dziwnego, że dla rządu normalnego kraju najważniejsi są jego obywatele, a dopiero na drugim miejscu pozostali ludzie.

      Jak zmieniła by się sytuacja w Polsce gdyby Solidarność wiedziała o planach Stanu Wojennego? Tego nie wiemy i nigdy nie będziemy wiedzieć. Równie dobrze możemy się zastanawiać co by się zmieniło gdyby w 1939 roku państwa z którymi Polska była w sojuszu dotrzymały swoich obietnic. Na pewno natomiast w obu przypadkach doszło do zdrady Polaków i Polski przez państwa które podawały się za jej sojuszników.

      Nie wiem czy autor ma rację co do swojej wersji wydarzeń czy nie. Ale ta wersja jest z pewnością prawdopodobna i realna. I na pewno bardziej wiarygodna niż bajka o "dobrym wujku Samie i złym imperium dziadka Mroza".

      A na koniec. Historia ta dowodzi, że dla krajów zachodnich Polska póki co jest, była i będzie tylko pionkiem na szachownicy. Wiele razy to oni decydowali za Polskę co dla niej będzie najlepsze. Częśc osób powołuje się w swoich komentarzach, że z dokumentów CIA jasno wynika, że Rosjanie nie planowali agresji na Polskę. A ja się zapytam, dlaczego uważacie, że kraj który wielokrotnie utajał przed Polską różne ważne dla niej informacje, tym razem przedstawił prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. Bo tak naprawdę nie wiemy czy ujawnione dokumenty nie są tylko niewielkim fragmentem faktycznych raportów, ba nawet nie wiemy czy wszystkie z tych dokumentów są prawdziwe. Poza tym CIA miało w Krajach Komunistycznych trochę więcej agentów, którzy też mogli przekazywać informację :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka