marszal80
13.01.09, 10:26
Żadnych komentarzy ??? Czyżby tematyka stanu wojennego nie budziła
juz takich emocji?
Tezy stawiane przez autora w artykule zastanawiają. Wnioski mogą być
nawet frustrujące. My największy obok Ukrainy naród europy środkowo-
wschodniej jesteśmy tylko chorągiewką powiewającą na wietrze
historii. Nie tworzymy jej lecz poddajemy się jego biegowi. Fakty
historyczne zapadają gdzie indziej. Podziwiamy naszych bohaterów o
walkę niepodległościową lecz z trudem konstatujemy iż ta wolność w
większym stopniu jest wypadkową wydarzeń światowych niż naszych
własnych działań.
Denerwuje nasz asekurancka lub wręcz ignorancka postawa państw
zachodnich. Denerwuje nas tym bardziej że ślady podobnych zachowań
ciągle w europie zachodniej można spotkać. Mentalność zimnowojenna
pozostała tak jakby mur berliński nigdy nie padł. On w ich
świadomości ciągle istnieje. Stale jesteśmy biednymi sąsiadami
którzy wyżebrali sobie wejście do Unii Europejskiej. Zgodzili się
łaskawie w imie sprawidliwości dziejowej, lecz gdyby spytać zwykłych
obywateli nigdy nie dostąpilibyśmy takiej możliwości. Pomimo takiej
wspaniałomyślności jednak ich uwieramy. Nie potrafimy siedzieć
cicho. Musimy być wierni naszej historii i naszym doświadczeniom.
Dla intelektualnych elit europy socjalizm ciągle pozostaje ciekawą
ideą. Myśmy ten socjalizm przeżyli w praktyce. Z trudem przychodzi
tłumaczenie czym był, jakie wymiary zniszczenia spowodował. Dla
zafascynowanych lewicową utopia to nie dociera. Przykłądem może być
tutaj projekt stworzenia Domu Historii Europejskiej. Skupia sie
przede wszystkim na wydarzeniach po zachodniej stronie ignorując
zupełnie wiek istninia socjalizmu, który odbił swoje tak tragiczne
piętno na milionach ludzi bloku wschdniego.
No i zupełnie jest zastanawiająca postawa zachodu wobec Rosji. Nie
drażnić niedzwiedzia - ciagle słyszymy takie zdanie. Dziwi mnie ta
postawa biorąc pod uwagę iz PKB Rosji jest na poziomie Hiszpani a
wydatki wojskowe na poziomie Niemiec. Czy taki kraj można naprawde
uznać za potęgę gospodarczą i wojskową ?? Z zaskakującą ostrożnością
podchodzą do niej. Co nóż słyszy sie, że Rosja została upokorzona
wieć trzeba sie odnosić z większa delikatnością. A gdzie miliony
ofiar wielkiego głodu. Czy kraję które zostały nimi objęte nie
zostały upokorzone. Dla zachodu widocznie nie.
Co by nie gadać i tak niewiele się zmieni. Zachód swoje Polska swoje
i tylko będziemy udawać że jesteśmy w jednej rodzinie.