puuchatek
16.01.09, 09:38
No i co? Genialny reformator, socjalne zmiany, wszystko dla ludu a nie dla chciwych kapitalistów... I co? I oczywiście już się zaczyna walić. Już się okazuje, że państwa (żadnego państwa!) nie stać na socjalistyczne bzdury.
Jasne, gdyby nie kryzys i spadki cen ropy pewnie potrwałoby to jeszcze rok - dwa dłużej.
Ale i tak zaraz zjawią sie tu różne Evy15 i inni uzyteczni idioci i będą nam tłumaczyć, że Chavez wielkim przywódcą jest, a to że mu się nie udaje to wina USA.