Dodaj do ulubionych

Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych ruchu

17.01.09, 02:26
Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych ruchu paneuropejskim?

O ludziach, którzy kochają Unię Europejską, ale nie chcą traktatu
lizbońskiego?

Więcej na www.libertas.net.pl

Pozdrawiam

Jerzy Krajewski
Obserwuj wątek
    • jerzykrajewski7 Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:24

      Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu
      lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad,
      którymi podobno rządzi się UE.

      Skłoniło mnie to do przystąpienia do ruchu Libertas.


      Dziękuję Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków, którzy są
      pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, która ma dyktatorskie
      zapędu.


      Dyktaturze unijnej biurokracji mówimy stanowcze "NIE!".

      Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze szczebla
      gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli.

      Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom, czego
      ewidentnym przykładem jest nałożenie na nawet najmniejsze firmy
      obowiązku zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4
      miliardy złotych.

      Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski



      Więcej o tym na www.libertas.net.pl
      • babaqba Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:32
        Jak wyobrażacie sobie, libertasy, zarządzanie większym organizmem,
        bez przeniesienia kompetencji do centrum? Dlaczego oskarżasz Unię o
        głupotę Waldka Strażaka? Od lat próbuje się szczuć Polaków przeciwko
        Unii przedstawiając uciążliwe lub głupie przepisy jako nakaz unijny.
        Bardzo często okazuje się, że albo przepisy są w całości pomysłem
        polskich namiestników okupanta watykańskiego lub takim wykrzywieniem
        unijnej idei, że staje się ona szkodliwa. Chyba tylko jednej sile
        może zależeć na wyizolowaniu nas z Unii - kościołowi. Obywatele
        wykształceni, majętni i świadomi swoich praw stają się obojętni
        wobec kościoła i jego bajek. Żywiołem jest masa ciemnych i biednych
        wiernych. A integracja z Unią, unijne środki i dopłaty utrudniają
        trzymanie ludku w bojaźni bożej.
        • krwe Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:53
          nie znam żadnego Polaka który by nie chciał aby u nas były przepisy i standardy
          unijne.
          Kaczystanu chcą tylko tępe złodziejaszki co chcą jeszcze trochę nakraść na
          zawiłościach i bezsensownych polskich przepisach.
          z tą gadką, na forum nasz dziennik chłopie śmigaj,.
          • jerzykrajewski7 Dlaczego Libertas? 17.01.09, 12:21
            Dlaczego przystąpiłem do ruchu Libertas?

            Odpowiedź jest prosta – bo źle dzieje się w Unii Europejskiej.
            Naruszane są zasady demokracji i rozsądku w gospodarce. Unijna
            biurokracja tworzy przepisy szkodliwe dla firm i banków
            spółdzielczych. Myśli głównie o interesach wielkich korporacji. Bez
            możliwości wpływania na decyzje w Brukseli trudno będzie zmienić
            niekorzystne trendy.


            W połowie grudnia 2008 r. zdecydowałem się mocnie włączyć się w
            paneuropejski ruch Libertas, bo źle dzieje się w Unii Europejskiej,
            którą bardzo cenię i lubię.

            Czarę goryczy przelało zmuszenie Irlandii do zorganizowania
            powtórnego referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. To
            pogwałcenie reguł UE i zasad demokracji.

            Kilka dni później utworzyłem stronę www.libertas.net.pl. Dostrzegli
            do współpracownicy Declana Ganleya i zaprosili mnie na spotkanie z
            nim 10 stycznia 2009 r. w Hotelu Polonia w Warszawie. Od tamtej pory
            angażuję się więcej w ten projekt.



            Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu
            lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad,
            którymi podobno rządzi się UE.

            Dziękuje prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków,
            którzy są pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, mającej
            dyktatorskie zapędu.

            Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze
            szczebla, gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli.

            Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom i
            bankom spółdzielczym. Ewidentnym tego przykładem jest nałożenie na
            nawet najmniejsze podmioty gospodarcze (pracodawców) obowiązku
            zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4 miliardy
            złotych.

            Na banki spółdzielcze zostały zaś nałożone obowiązki liczenia
            różnych ryzyk, tak jak na wielkie banki komercyjne, co obciąża je
            dodatkowymi kosztami.

            Unijna biurokracja tworzy przepisy szkodliwe dla firm i banków
            spółdzielczych. Myśli głównie o interesach wielkich korporacji.

            Bez możliwości wpływania na decyzje w Brukseli trudno będzie zmienić
            niekorzystne trendy.

            A trzeba chronić nasze firmy i banki przed nadmiernymi kosztami, by
            mogły sprostać konkurencji na globalnym rynku.

            W Ameryce i Azji nie ma tak wielkich ograniczeń w prowadzeniu
            biznesu, tak wiele kosztownej biurokracji.


            Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce.

            Najważniejsze obecnie zadnie to zablokowanie wprowadzenia Traktatu
            Lizbońskiego, który jest szkodliwy dla naszych państw i całej UE, bo
            je osłabia zamiast wzmacniać.


            Krytykiem Traktatu Lizbońskiego jest nie tylko przywódca Libertas
            Declan Ganley, ale również Vaclavem Klausem, prezydentem Czech.

            Mało znam poglądy Declan Ganley. Wiem, że jest demokratą, ale w
            sprawach socjalnych sytuuje się w centrum.

            Vaclav Klaus jest natomiast demokratą i liberałem, który rozsądnie
            patrzy na świat. Chciałbym, by nasz kraj miał takiego wykształconego
            i odważnego przywódcę. Wywiad z nim jest pod adresem:
            www.libertas.net.pl/polityka/82-mam-oczy-otwarte-.html.
            Polecam też jego krótką książkę „Czym jest europeizm?”, którą
            przeczytałem 16 stycznia 2009 r.. Można ją kupić w księgarni
            internetowej www.multibook.pl.

            Vaclav Klaus myśli jak Leszek Balcerowicz, ale twardo trzyma się
            swoich zasad, czego o Balcerowiczu nie zawsze można powiedzieć. I
            sprzeciwia się Traktatowi Lizbońskiemu, który uważa za szkodliwy dla
            Czech i UE.

            Chcę być w ruchu Liberats, w którym są tacy ludzie jak Declan Ganley
            i Vaclav Klaus.

            Gdyby w przyszłości obywatele państw UE w referendach, głosując nad
            nowym, prostszym traktatem, zdecydowali, że chcą, by UE miała
            własnego prezydenta, to chciałbym, by został nim Vaclav Klaus.

            Choć wiem, że on nie chce, by UE miała własnego prezydenta. Ja też
            nie chcę. Opowiadam się za Traktatem Nicejskim, którego bronili
            również tak wybitni polscy politycy jak Leszek Miller, Włodzimierz
            Cimoszewicz czy Jan Rokita.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
            • nick3 Libertas to agentura neoconów dla rozwalenia UE 17.01.09, 15:50

              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80592,5734762,USA_staly_za_irlandzkim__nie__dla_Traktatu_Lizbonskiego_.html


              A kawałki o tym, jak to "kochacie Unię", to już są szczyty
              kabotyństwa!:)

              "Kochajcie" ją sobie dalej razem z innymi współpracownikami Ganleya:
              o. Rydzykiem (Ganley kontaktuje się z nim w sprawie wspólnego frontu
              anty-lizbońskiego), Vaclavem Klausem i Korwinem-Mikke.


              Urocze też jest straszenie ludności "wielkimi korporacjami" przez
              rzeczników najbrutalniejszego kapitalizmu (fundamentalizmu
              rynkowego), jakimi są prawacy Ganleya.
              • cdxv Żeby tylko neoconów! Sam słyszałem, że Ganley 17.01.09, 16:02
                pono obchodzi szabes, należy do jakiegoś tajemnego stowarzyszenia, a w wolnych
                chwilach oddaje się cyklingowi. Prawda li to, towarzysze? ;-)
                • jerzykrajewski7 Słyszałem to nie jest źródło 17.01.09, 16:53
                  To są bzdury.

                  Słyszałem to nie jest wiarygodne źródło.

                  Jakiś tekst w interencie?

                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski

                  • cdxv Bzdury, nie bzdury, nagonka na 17.01.09, 19:10
                    Ganleya jest taka, że tzw. opiniotwórcze media gorliwie zaangażowane w budowanie
                    Nowej, Lepszej Europy mogą w końcu pójść i tym tropem ;-))
                    • mirmat1 ZSRE skonczy jak ZSRR 25.01.09, 08:18
                      cdxv napisał:

                      > Bzdury, nie bzdury, nagonka na Ganleya jest taka, że tzw. opiniotwórcze media
                      gorliwie zaangażowane w budowanie
                      > Nowej, Lepszej Europy mogą w końcu pójść i tym tropem ;-))
                      M: ideje wspolnoty gospodarczej porwali wytrenowani przez KGB zadymiarze z 1968
                      by po upadku bloku sowieckiego odtworzyc namiastke tego co utracili dzieki
                      Reaganowi.
                      Watpie czy jednak bez masowego terroru beda w stanie utrzymac despotyzm bazujac
                      tylko na zamordystycznej Eurokonstytucji.

                      • nick3 Pamiętaj, mirmat, że teraz "kochacie UE"!:) 26.01.09, 21:36

                        Uważaj, żeby zbytnią szczerością nie popsuć budowanego z mozołem
                        nowego wizerunku "eurosceptycyzmu".

                        Jak nie dostosujesz się do wytycznych, to zostaniesz przez
                        Libertasów odstrzelony jako szkodnik;)


                        Nie ma rady, trzeba przełamać obrzydzenie i powtarzać, że "kochasz
                        UE", tylko Bardziej!:)))
                        • indeed4 Libe____r___a___t___s ....? 27.01.09, 16:24
                          ang. <rat> - szczur
                  • funkenschlag Re: Słyszałem to nie jest źródło 04.02.09, 01:06
                    jerzykrajewski7 napisał:

                    > To są bzdury.
                    > Słyszałem to nie jest wiarygodne źródło.
                    > Jakiś tekst w interencie?
                    > Pozdrawiam
                    > Jerzy Krajewski

                    Najpierw poczytaj o referendum w Irlandii i przekrętach Ganley'a zamiast wieszać psy na UE i siać głupią propagandę. Choćby tu: www.rte.ie/news/features/lisbontreaty/ lub tu: www.independent.ie/
                    • jerzykrajewski7 Łatwo napisać "głupia propaganda" 04.02.09, 09:01
                      Łatwo napisać "głupia propaganda".

                      Ma Pan jakieś kontrargumenty?

                      Dla mnie przeszłość Ganleya nie jest aż tak bardzo istotna, skoro
                      żaden prokurator nie postawił mu zarzutów.

                      Dorobił się, ma piekny dom, czworo dzieci i piękną żonę.

                      Piękna żona zwykle dobrze świadczy o mężczyżnie.

                      Zdjęcia Deli są pod tym adresem
                      www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html.

                      Tak naprawdę istotne są dla mnie postulaty, które głosi Ganley.

                      Chodzi mu o silną, demokratyczną UE.

                      Biurokraci z Brukseli chcą decydować o zbyt wielu sprawach poza
                      demokratyczną kontrolę.

                      W USA poszczególne stany mają dużo swobody w ustalaniu swojego
                      prawa. W wielu obowiązują prawa z XIX, a nawet z XVII wieku. To
                      zróżnicowany kraj.

                      Podobnie może być w UE.

                      Silna władza powinna skupić się na najistotniejszych sprawach.

                      UE to nie jest zły projekt. Po prostu wymaga reform, ale traktat
                      reformujący idzie w złym kierunku.

                      Trzeba stworzyć nową Konstytucje UE. Prostszą, bardziej zrozumiała
                      dla ludzi i ustanawiającą demokrację w UE.

                      Bo to, co teraz jest, to dyktatura brukselskiej biurokracji,
                      wspierana przez Niemcy i Francję, dwa aroganckie i butne kraje.

                      Inne kraje, ich przywódcy i obywatele zasługują na więcej szacunku.

                      Pozdrawiam

                      Jerzy Krajewski




                      • jerzykrajewski7 Czy Ganley jest członkiem Zielonego Krzyża? 04.02.09, 13:32

                        Czy Ganley jest członkiem organizacji Zielony Krzyż?

                        Więcej o tym na www.libertas.net.pl
                        • indeed4 ______Libertas____znaczy________s zmal____!!! 04.02.09, 19:09
                          Nazwisko Declana Ganleya wypłynęło po raz pierwszy na szersze wody
                          polityki w czasie irlandzkiego referendum, w sprawie przyjęcia
                          Traktatu Lizbońskiego. Ten dość tajemniczy irlandzki przedsiębiorca
                          założył nieformalny ruch sprzeciwu wobec Traktatu, strasząc
                          Irlandczyków tym, że wiele ich przywilejów (głównie ekonomicznych,
                          ale również społecznych, jak na przykład zakaz aborcji) zostanie
                          zlikwidowanych w wyniku przyjęcia nowych regulacji traktatowych.
                          Ganley został oskarżony przez zwolenników TL o lobbing na rzecz
                          interesów amerykańskich, które mogły zostać zagrożone przez większą
                          integrację europejską, a także o działania w interesie Rosji, dla
                          której silna Europa też nie jest korzystna. Zwrócono uwagę na jego
                          wschodnie interesy, jak i powiązania z CIA i Pentagonem. Jak do tej
                          pory jednak nie potwierdziły się pogłoski o zakulisowych wpływach na
                          działalność Ganleya różnych, tajnych służb.

                          Ganley poszedł za ciosem i stworzył paneuropejską partię pod nazwą
                          Libertas, która ma za zadanie tworzenie alternatywnego do struktur
                          oficjalnych Unii Europejskiej modelu wspólnoty. Problem polega jak
                          na razie na tym, że nie bardzo wiadomo, jaka to alternatywa miała by
                          być. Tym bardziej, że Declan Ganley nie odcina się od pewnych
                          rozwiązań instytucjonalnych UE, jak wspólnego prezydenta, czy
                          przyjęcia euro przez wszystkie kraje. Oczywiście zakłada również, że
                          członkowie jego formacji będą zasiadali w europarlamencie.

                          Libertas weszło do Polski, kilka miesięcy temu nieformalne, teraz
                          już w pełnej formie organizacyjnej, jako stowarzyszenie, z
                          perspektywą partii politycznej. Za partnerów Ganley chciałby mieć
                          polskie, śladowe, formacje polityczne: Naprzód Polsko Janusza
                          Dobrosza i Prawicę Rzeczypospolitej Marka Jurka i Stronnictwo Piast
                          Zdzisława Podkańskiego, a także inne sieroty po LPR i Samoobronie,
                          obecnych posłów Parlamentu Europejskiego.
                          Irlandzki milioner zapewne nie zna polskiej specyfiki politycznej,
                          głównie prawicowej, choć ostatnio i lewica została dotknięta tym
                          syndromem, że łączenie partii politycznych i wspólne programy to
                          jest to, co istnieje tylko formalnie i z reguły nie przeżywa
                          spotkania integracyjnego. Jeżeli Ganleyowi wydawało się, że
                          rozmawiając z Mateuszem Piskorskim i Sylwestrem Chruszczem rozmawia
                          odpowiednio z ludowymi populistami i prawicą katolicką i to wypełnia
                          spektrum polityczne - to srodze się mylił. Możliwość utworzenia nie
                          tylko jednej formacji, ale nawet jednej listy wyborczej należy
                          traktować w polskich warunkach jako polityczne s-f. Już Marek Jurek
                          z PR stwierdził, że go ta inicjatywa nie interesuje, także rydzykowy
                          Ruch Przełomu Narodowego pod kierownictwem Jerzego Roberta Nowaka
                          nie zamierza się bawić w tej samej piaskownicy.

                          Polscy eurosceptycy mają jednak “ciąg” do Parlamentu Europejskiego.
                          Liga Polskich Rodzin Romana Giertycha, partia jak najbardziej
                          eurosceptyczna, zajęła w wyborach w roku 2005 drugie miejsce. Warto
                          również zauważyć, że miejsce po tej partii jest w dalszym ciągu do
                          obsadzenia. A wujek Ganley ma coś, czego polska prawica nigdy w
                          nadmiarze nie miała - czyli ma pieniądze. Z politykiem jest zaś tak,
                          jak z kobietą najstarszej profesji - wiadomo, kim jest, jak by się
                          nie krygowała, reszta to tylko kwestia ceny.Ganley jest biznesmenem
                          i zapewne będzie “inwestował” w polską scenę polityczną wtedy, kiedy
                          będzie miał szansę na zwrot poniesionych kosztów.

                          Roztrząsanie problemów moralnych w polityce nie ma sensu, choć
                          często się o tym w dyskusjach mówi. W czasie ostatnich zawirowań
                          wschodnioeuropejskich często padało określenie “partii rosyjskiej”,
                          jako rosyjskiego lobby, w domyśle “razwiedka”, co próbowano
                          równoważyć określeniem “partii amerykańskiej”, czyli zwolenników
                          tarczy, ścisłego sojuszu z Waszyngtonem. Gdzieś po środku byli
                          zwolennicy zjednoczonej Europy, określani jako wrogowie polskiego
                          interesu narodowego.

                          Teraz okazuje się, że polscy genetyczni patrioci, obrońcy naszej
                          suwerenności, polskiej złotówki, polskiej tożsamości, stanęli przed
                          dylematem - można coś zrobić, ale za irlandzkie srebrniki, pardon,
                          euro.

                          To jak - targujemy się, czy sprzedajemy się za ryczałt?

                          Azrael

                          azraelk.wordpress.com/2009/01/16/libertas-znaczy-pieniadze/
                          • jerzykrajewski7 Znam ten tekst 04.02.09, 19:23

                            Wiem więcej o Libertas niż autor.

                            Więcej na www.libertas.net.pl
                            • indeed4 A __znasz__zapach tej kasiory ? 04.02.09, 19:55
                              " A wujek Ganley ma coś, czego polska prawica nigdy w
                              nadmiarze nie miała - czyli ma pieniądze. Z politykiem jest zaś tak,
                              jak z kobietą najstarszej profesji - wiadomo, kim jest, jak by się
                              nie krygowała, reszta to tylko kwestia ceny."
                              • jerzykrajewski7 Podoba mi się Libertas 05.02.09, 00:03
                                Nie liczę na pieniądze Ganleya.

                                Póki co to ja drobnymi kwotami finansuję działania Libertas w Polsce.
                                • jerzykrajewski7 PO wie, że powinna wspierać Libertas 05.02.09, 01:21

                                  Więcej o tym na www.libertas.net.pl
              • jerzykrajewski7 Libertas to ma być szeroki ruch 17.01.09, 16:51
                Libertas to ma być szeroki ruch.

                Ruch obrońców demokracji - może nawet od Leszka Millera, obrońcy
                Traktatu Nicejskiego, po Artura Zawiszę.

                Vaclav Klaus do zwolennik wolnego rynku i demokracji.

                Janusz Korwin-Mikke do zwolennik wolnego rynku i wróg demokracji.

                Dlatego JKM w Libertas nie będzie.

                Ja nie jestem zwolennikiem korporacji.

                Polecam dwa swoje teksty przeciw dyktaturze korporacji

                www.gepardybiznesu.pl/content/view/1192/107/
                www.gepardybiznesu.pl/content/view/1196/107/

                libertas ma być centrowy:

                74.125.77.132/search?q=cache:kVKYeG_kdWIJ:www.pe24.pl/tekst-15471/Irlandzka-partia-walczy-o-demokracje-w-
                Europie+Libertas+w+Polsce&hl=pl&ct=clnk&cd=126&gl=pl


                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski

              • gringo_w66 Unia umarła w momencie narodzin 22.01.09, 14:08
                jak każde imperium, a takie zakusy są: patrz traktat lisboński.
                Tylko kwestia czasu kiedy ten biurokratyczny twór padnie. Póki co ten twór
                więcej zakazuje i nakazuje, niż daje praw, a ludziom nawet tym zmanipulowanym
                przez unijny pijar, zaczyna się to nie podobać...
                • jerzykrajewski7 Założyciele Unii mieli dobry pomysł 22.01.09, 14:38

                  Nie chcieli tworzyć superpaństwa a jedynie wspólnotę gospodarczą.

                  To później Niemcom i Francuzom zamarzyło się stworzenie przeciwagi
                  dla USA.

                  No i wymyślili Konstytucję UE. Gdy sami Francuzi powiedzilei "nie",
                  wykombinowali traktat lizboński, prawdziwy gniot, tak zawiły, by
                  zwykli ludzie nie mogli zrozumieć, o co chodzi.

                  Traktat lizboński trzeba odrzucić.

                  Zostać przy obecnie obowiązującym traktacie nicejskim i dalej
                  walczyć z głupimi pomysłami brukselskiej biurokracji.

                  Gdyby nasz rząd był mądrzejszy, poparłby po cichu ruch Libertas.

                  Traktat nicejski jest bowiem dla Polski bardzo korzystny. Za co
                  brawa należą się Leszkowi Millerowi i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi.

                  Niestety autor hasła "Nice albo śmierć", Jan Rokita wymiękł.
                  Odpoczywa od polityki.

                  Nieźle dali mu w kość koledzy z PO.


                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski
                  • nick3 Tylko państwa wyznaniowego szkaradni nie chcieli:) 26.01.09, 22:06

                    Ato feler. "Nie ma miejsca dla Boga" w UE!:)

                    To o to "miejsce" rozchodzi się cała sprawa.

                    Dewoci nie umieją żyć w autentycznej demokracji, gdzie ludzie będą
                    mogli wolni od nacisku instytucjonalnego zarówno przyjąć jak i
                    odrzucić moralną tradycję chrześcijaństwa.


                    Aj, "nic nie daje tyle rozkoszy, co być policjantem bliźniego
                    swego"!:)

                    A już zwłasza tym - którym inne rozkosze prócz policyjnych są
                    wzbronione;)))



                    > To później Niemcom i Francuzom zamarzyło się stworzenie przeciwagi
                    > dla USA.


                    O, zbrodniarze!

                    Jak śmieli równać się z Największym:)

                    Toż to dokładne powtórzenie pychy Szatana!:)



                    > wykombinowali traktat lizboński, prawdziwy gniot, tak zawiły, by
                    > zwykli ludzie nie mogli zrozumieć, o co chodzi.


                    A co ty jesteś leninistą, jerzykrajewski?:)


                    "Państwem ma móc rządzić kucharka"?


                    Zazwyczaj traktaty prawne (zwłaszcza wiążące dwadzieściaparę bardzo
                    różnych państw) nie mają obowiązku być zrozumiałe dla kucharek.

                    A nawet dla ludzi bez wykształcenia prawniczego.


                    Twój zarzut to czysty populizm.


                    Powiedz, naprawdę wypowiadasz go szczerze?

                    Bo ja wątpię.
          • jerzykrajewski7 Mnóstwo durnych pomysłów 17.01.09, 14:13
            Unijna biurokracja ma mnóstwo durnych pomysłów.

            Strażak w każdej firmie to jeden z nich.

            Handel gazami CO2 to jeszcze większa głupota.

            Dobijanie instytucji rodziny, co sprawia, że europejskie narody po
            prostu wymierają, to prawie zbrodnia.


            Krach gospodarczy, który w najbliższych latach czeka UE, to nie jest
            kryzys - to rezultat głupich pomysłów unijnej biurokracji.

            Brukselscy biurokraci zupełnie oderwali się od rzeczywistości, a
            zwykli ludzie cierpią przez nich.

            Zresztą podbnie, choć w mniejszym stopniu, jest w USA.

            To nie kryzys - to rezultat głupoty polityków, oderwania się od
            zdrowych zasad gospodarki, nadmiaru regulacji dla firm i zbyt małych
            regulacji dla banków.

            Bankokracja połączona z biurokracją - to obecny system rządów na
            Zachodzie.

            Wszystkich nas będzie to drogo kosztowało. Kryzys dopiero zaczyna
            się, a będzie trwał wiele lat jak Wielka Depresja, którą zakończyła
            dopiero wraz z II wojną światową.

            Narodowi socjaliści, by ukryc bankructwo swojej srategii
            gospodraczej wywołali wojnę.

            Czy nowi socjaliści w USA i UE wywołają III wojnę światową, by ukryć
            bankructwo swojej srategii ?

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski

        • jerzykrajewski7 Waldek strażak jest niewinny 17.01.09, 12:26

          Lubię Waldemara Pawlaka.

          Widze, że często idzie na duże kompromisy, bo PSL jest za słabe.


          Strażaków do firm wcisnęły nam dyrektywy unijne. Takie są fakty.

          Teraz zwolennicu EU próbują to zwalać na Waldemara Pawlaka.

          W Sejmie wszyscy poprali strażaków w firmach nawet Palikot.

          Wyjątkiem było 2 posłów PiS, ktorzy przeczytali ustawę i wiedzieli,
          o co chodzi. Chwała im za to. Więcej o tym pod adresem
          www.gepardybiznesu.pl/content/view/1275/107/
          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski

      • delargo Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 01.02.09, 13:29
        a ja uwazam za perwersje, ze pozostala czesc UE jest zakladnikiem Iralndii.
        jesli ponad 18 krajow UE ratyfikowalo traktat, to dlaczego mniejszosc ma
        decydowac za wiekszosc!



        jerzykrajewski7 napisał:

        >
        > Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu
        > lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad,
        > którymi podobno rządzi się UE.
        >
        > Skłoniło mnie to do przystąpienia do ruchu Libertas.
        >
        >
        > Dziękuję Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków, którzy są
        > pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, która ma dyktatorskie
        > zapędu.
        >
        >
        > Dyktaturze unijnej biurokracji mówimy stanowcze "NIE!".
        >
        > Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze szczebla
        > gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli.
        >
        > Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom, czego
        > ewidentnym przykładem jest nałożenie na nawet najmniejsze firmy
        > obowiązku zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4
        > miliardy złotych.
        >
        > Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Jerzy Krajewski
        >
        >
        >
        > Więcej o tym na www.libertas.net.pl
        • jerzykrajewski7 Takie reguły ustaliła sama UE. 01.02.09, 15:07
          Trzeba ich przestrzegać.

          To jest podstawowa zasada cywilizacji europejskiej opartej na
          rzymskim prawie.

          Twarde prawo, ale prawo.
          • jerzykrajewski7 Declan Ganley 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 16:47
            Declan Ganley spotykał się 1 lutego 2009 r. w Warszawie z
            sympatykami LPR, UPR, Stronnictwa Piast, Prawicy RP oraz
            przedstawicielami centrum i lewicy. Przybył na spotkanie ze swoją
            piękną żoną, Polką z pochodzenia. Zorganizowała je Fundacja
            Inicjatyw Polskich. Prowadził je Daniel Pawłowiec, były wiceminister
            w Komitecie Integracji Europejskiej, którego premier Jarosław
            Kaczyński zdymisjonował latem 2007 r. za sprzeciwianie się
            traktatowi lizbońskiemu.

            W spotkaniu w Warszawie uczestniczyło ponad 300 osób z całej Polski.
            W oczy rzucał się transparent z napisem "Dziękujemy Irlandio".

            Spotkanie prowadził Daniel Pawłowiec, były poseł LPR i wiceminister
            w Komitecie Integracji Europejskiej, którego premier Jarosław
            Kaczyński zdymisjonował latem 2007 r. za sprzeciwianie się
            traktatowi lizbońskiemu. "Premier Kaczyński tak się spieszył, że
            odwołał mnie z funkcji wiceministra, gdy byłem na wakacjach",
            powiedział Daniel Pawłowiec. Podkreślił, że sprzeciwiając się
            traktatowi lizbońskiemu wypełnił swoje obowiązki polskie. "Traktat
            lizboński jest szkodliwy dla Polski, nie mogłem więc nie sprzeciwiać
            się mu", powiedział Daniel Pawłowiec. Wezwał do zbierania podpisów
            pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum, by wprowadzić w Polsce
            prawo, że traktaty unijne mogą być zmieniane tylko w drodze
            referendów.

            Declan Ganley zapowiedział, że jego stowarzyszenie Libertas, będzie
            wspierać działania, które doprowadzą do tego, że UE zacznie się
            liczyć ze zdaniem swoich obywateli. Podkreślał, że Libertas będzie
            działać w sposób proeuropejski, a nie antyeuropejski. Jego hasło to:
            demokracja, odpowiedzialność i przejrzystość.

            "Drodzy Polacy, pójdźcie i zagłosujcie na Libertas w wyborach do
            Parlamentu Europejskiego. Obronicie w ten sposób wolność waszą i
            naszą, obronicie demokrację w Unii Europejskiej", zaapelował Declan
            Ganley.

            Więcej o tym wydarzeniu:


            www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html
            • jerzykrajewski7 Zdjecia ze spotkania 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 20:04
              Zdjecia ze spotkania 1 lutego 2009 r. w Warszawie są pod adresem


              www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html
            • posraldescu Re: Declan Ganley 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 20:14
              P. Ganley jest dziwacznym Irlandczykiem. Z jednej strony usiłował bełkotać po polsku a z drugiej nie powiedział ani słowa po irlandzku, co oznacza, ze ten pan jest juz tylko angielskojezycznym pachołkiem swojej idei i nie reprezentuje etnicznej Irlandii ktora używa gealic a nie english.
              • jerzykrajewski7 Declan Ganley to miły facet i prawdziwy lider 01.02.09, 21:17

                Rozmawiałem z nim niedługo, kiepsko znam angielski.

                Ale to miły facet. Ma świetną żonę, czworo dzieci, odniósł sukces w
                biznesie i w referendum w Irlandii.

                Teraz powoli staje się politykiem europejskiego formatu.

                Naprawdę ma klasę.

                Obserwowałem go dziś jak rozmawiał z dziennikarzami największych
                polskich mediów. Był wyluzowany, dowcipny.

                Jasno przedstawia swoje racje. Rozumiem je, trafiają do mnie.

                Chce więcej demokracji w UE.

                Nie boi się nazwać biurokratów pajacami.

                Jest prawdziwym liderem.

                Rozumie nie tylko demokrację, ale również gospodarkę.

                Ma doświadczenia z różnych dziedzin. Czuje się pewnie w całej
                Europie.

                W Polsce nie ma polityka tej klasy.

                Palikot, który odniósł sukces w biznesie, to przy Ganleyu zwykły
                błazen.





                • indeed4 Libertas ____zaprasza____! 03.02.09, 17:26
                  Dołącz do Hojarskiej i Beger ! :-)))

                  • indeed4 :-))))))))))))))))))))))))))))))) )))) 03.02.09, 17:34
                    video.google.pl/videoplay?docid=-8296665002578790665


                    Znowu noc ruszasz w rejs
                    Randka w mieście bujasz się
                    Czas by świnka nim zajęła się
                    Prosty temat i wiadomo wszystko dymać na około
                    Byle z oczu jej patrzyła chęć no i cześć

                    Ref:

                    Bierzesz co sie da -uu
                    I na drzewo nie ucieka
                    Laska ta czy ta - uu
                    Tu problemów w ogóle nie ma
                    Bierzesz co sie da -uu
                    I na drzewo nie ucieka
                    Zaliczona odstawiona


    • abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:29
      jak można kochać Unię i odrzucać Traktat ???? co ci się w nim nie podoba ?
      • jerzykrajewski7 Nie podoba się unifikacja i centralizacja 17.01.09, 13:06
        Nie podoba mi się unifikacja i centralizacja.

        Unia spokojnie może funkcjonować dobrze dalej na podstawie Tratkatu
        Nicejskiego, według którego Polska weszła do UE. Za nim głosowałem w
        referendum akcesyjnym.

        Traktat Lizboński jest potworkiem prawnym. Jest dłuższy niż
        odrzucona we Francji i Holandii w referendach Konstytucja UE.

        Podstawowa sprawa to brak demokratycznych referendów w sprawie
        Traktatu Lizbońskiego. Jest on narzucany ponad głowami obywateli.

        Jeżeli unijni politycy chcą mieć więcej władzy, niech zapytają o to
        obywateli w referendach.

        Jeżeli obywatele w referendach zgodzą się na prezydenta UE i
        ministra spraw zagranicznych UE, to proszę bardzo. Pogodzę się z
        tym, bo jestem zagorzałym zwolennikiem demokracji.

        Z idei samorządności, która także jest mi bliska, wynika, że lepiej
        zostawić większość spraw do decyzji na niższych szczeblach.

        UE prosta drogą zmierza do centralistycznej dyktatury biurokracji
        brukselskiej, której wydaje się, że najlepiej wie, co jest dobre dla
        ludzi.

        To bardzo przypomna centralistyczną dyktaturę kierownictwa partii
        komunistycznej, któremu też wydawało się, że najlepiej wie, co jest
        dobre dla ludzi.


        Potrzebna jest nam bardziej demokratyczna Uni Europejska. Więcej o
        tym pod adresem www.libertas.net.pl

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • abhaod Re: Nie podoba się unifikacja i centralizacja 17.01.09, 13:38
          nie rozumiesz co piszesz, porównanie do partii komunistycznej to czysta
          demagogia, na demokratyczne referendum mogą sobie pozwolić tak bogate państwa
          jak Szwajcaria, gdzie liczna jest klasa średnia, unifikacja jest prowadzona z
          myślą o zdrowiu i demokracji, czasami tylko piszą te przepisy jakieś
          PiSowatopodobni i wychodzą z tego bzdury, brak m.in. ministra spraw
          zagranicznych powoduje takie kryzysy jak obecny z Rosją, pewnego rodzaju
          centralizm jest potrzebny, przynajmniej na tym etapie rozwoju Unii

          "Tym razem odstąpiono od nazwy konstytucja, również od unijnych symboli, takich
          jak flaga i hymn, by nie sugerować, że UE jest superpaństwem. Dokument zawiera
          jednak listę wartości, na których opiera się Unia, a także jej celów i
          kompetencji. Nie zapomniano przy tym ani o “poszanowaniu tożsamości narodowej”,
          ani o solidarności. Powstrzymując się od precyzowania, o jakie religie chodzi,
          nawiązano w przepisanej z eurokonstytucji preambule do “kulturalnego,
          religijnego i humanistycznego dziedzictwa Europy”."
          eur-lex.europa.eu/JOHtml.do?uri=OJ:C:2007:306:SOM:PL:HTML
          • jerzykrajewski7 Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa 17.01.09, 14:03
            Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa.

            A jeżli obywatele odrzuca go w referendum, wystarczy pogodzić się z
            Traktatem Nicejskim, który jest niezły, korzystny dla Polski.

            Centralizm demokratyczny to komunistyczna idea, którą próbuje w
            życie wcielać unijna biurokracja. Takie są fakty.

            Ja wolę demokrację parlamentarną i wolny rynek.

            Więcej www.libertas.net.pl

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski


            • abhaod Re: Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa 17.01.09, 14:11
              a ty dalej swoje, jakie podobieństwo do partii komunistycznej ?
              jakie fakty ?
              • jerzykrajewski7 Trzeba szanowac demokrację 17.01.09, 14:17

                Czy zmuszenie Irlandii do drugiego referendum nie jest naruszeniem
                zasad demokracji, drogą do centralizmu demokratycznego?

                Będziecie głosowali tyle raz, aż bedzie tak, jak my chcemy.

                Tak samo uważali komuniści. Ma być, tak jak my chcemy. Wola ludzi
                się nie liczyła.

                To są fakty.

                Trzeba szanować demokrację.

                Pozdrawiam

                Jerzy Krajewski



                • abhaod Re: Trzeba szanowac demokrację 17.01.09, 14:18
                  kto ich zmusza, jakimi sposobami ?
      • cdxv Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:40
        abhaod napisał:

        > jak można kochać Unię i odrzucać Traktat ????

        A gdzie tu sprzeczność? 75% Irlandczyków kocha Unię, a Lizbonę odrzucili. Kto
        powiedział, że ten konkretny traktat jest jedynie słusznym? Niech decydują o tym
        Europejczycy. Ci już w trzech referendach powiedzieli "nie". Z sondaży
        przeprowadzonych w ubiegłym roku we Francji, Wielkiej Brytanii, Austrii itd.
        jasno wynika, że tamtejsze społeczeństwa traktatu nie chcą. Przedwczoraj premier
        Czech przyznał, że gdyby przeprowadzono referendum u nich traktat nie
        przeszedłby. Dlaczego brukselska klika nie potrafi uszanować głosu
        Europejczyków, traktuje demokrację z taką pogardą i próbuje przepychać swoje
        wizje za wszelką cenę? Naprawdę myślą, że na nienawiści do demokracji, oszustwie
        i szantażu da się coś trwałego zbudować?

        > co ci się w nim nie podoba ?

        Niech głos zabiorą takie w temacie UE autorytety jak Michnik, Tusk czy Rostowski:

        "Jeśli chcemy, by integracja się powiodła, by w przyszłości UE stanowiła
        kontynentalną wspólnotę dostatnich i wolnych społeczeństw, to dziś musi ona
        uwzględniać nie tylko dążenia wielkich i bogatych państw, ale również brać pod
        uwagę marzenia, lęki oraz bariery gospodarcze czy psychologiczne swych
        mniejszych i biedniejszych członków. (…) Projekt podziału władzy w europejskiej
        konstytucji przywraca Francji i Niemcom (liczącym razem 140 mln mieszkańców)
        dominującą pozycję w Unii. Co gorsza, umożliwia marginalizację nowych członków
        UE. Patrzymy na tę tendencję z niepokojem" (Marek Beylin, Adam Michnik)

        "Chociaż jak na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli traktat nie
        wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza. Mówię o pozycji politycznej."
        (Donald Tusk)

        "Konstytucja – wbrew temu, co myśli o niej wielu Francuzów czy Niemców – była
        symbolem Europy socjalnej. W takiej Europie Polska ma mniejsze szanse na sukces
        niż w Europie ekonomicznej. Dlatego upadek konstytucji jest dla Polski pewną
        szansą" (Jan Vincent Rostowski)

        "Czytamy, że jako państwo jesteśmy słabi i osamotnieni w walce o utrzymanie
        dotychczasowej pozycji Polski w Europie. Prorokuje się, że skazujemy się na
        klęskę, bo nikt poza nami nie chce umierać za Niceę, a wszyscy chętnie nas
        zdradzą w ostatniej chwili. Pojawiły się także głosy ostrzegające przed gniewem
        silnych państw unijnych i przyszłą karą, głosy obawiające się opinii Zachodu, iż
        jesteśmy nieokrzesanymi barbarzyńcami psującymi proces integracji europejskiej w
        imię nacjonalistycznych mrzonek. (…) Nasze zdumienie rośnie, gdy zauważyć, że w
        zasadzie nikt nie próbuje bronić tezy, że projekt nowej konstytucji jest dla
        Polski lepszy niż gwarancje zawarte w traktacie nicejskim. Co więcej,
        oczywistością jest teza odwrotna. Po przyjęciu nowej konstytucji w proponowanym
        kształcie Polska ma wypaść z roli państwa rozgrywającego, stając się krajem
        rozgrywanym w polityce wewnątrz-europejskiej" (Donald Tusk, Jan Rokita)

        "W bilansie kosztów i korzyści, jakie przedstawialiśmy społeczeństwu przed
        referendum, wskazywaliśmy na silną polityczną pozycję Polski w Unii. Wówczas
        przez myśl nam nie przeszło, że system nicejski może zostać naruszony! (…)
        Miesiącami dyskutowano w konwencie o wszystkim, a sprawy najważniejsze zostały
        wprowadzone pod koniec prac, tylnymi drzwiami, bez dyskusji i woli większości.
        Obrona Nicei jest więc kwestią wiarygodności elit politycznych (…). Nie tylko w
        Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej! Lekceważąco potraktowano
        legitymację demokratyczną wyrażoną niedawno przez narody w referendach" (Jacek
        Saryusz-Wolski)

        Cytaty pochodzą z okresu, kiedy na Lizbonę mówiło się jeszcze eurokonstytucja.
        Jak wiadomo i czego nikt poważny już dziś nie ukrywa, między jednym a drugim
        żadnych zasadniczych różnic nie ma.
        • abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=89938615&a=89949650
          • cdxv No i? Co mi chciałeś przekazać? 17.01.09, 14:50
            Spróbuj tutaj, własnymi słowami.
            • abhaod Re: No i? Co mi chciałeś przekazać? 17.01.09, 14:55
              napisałem, i pytam jeszcze raz, kto tutaj kogo zmusza ????
              • cdxv Ale co napisałeś? Jak to się ma do mojego 17.01.09, 15:05
                postu? Możesz jaśniej?
                • abhaod Re: Ale co napisałeś? Jak to się ma do mojego 17.01.09, 15:07
                  przyjacielu, jeżeli nie potrafisz się doczytać, to ja ci już w tym nie pomogę
                  • cdxv Po prostu nie widzę związku z moimi 17.01.09, 15:12
                    postami a twoimi odpowiedziami. Wypadałoby wpierw zacytować co piszę i to czymś
                    skontrować, a nie wklejać linki od czapy.
                    • abhaod Re: Po prostu nie widzę związku z moimi 17.01.09, 15:14
                      a ty widzę taki "inteligentny inaczej"
                      • cdxv Tylko tyle ci się ostało? 17.01.09, 15:15
                        > a ty widzę taki "inteligentny inaczej"

                        Widocznie przytoczone przeze mnie argumenty Adama Michnika i Donalda Tuska o tym
                        dlaczego traktat jest zły są nie do odparcia :-)
                        • abhaod Re: Tylko tyle ci się ostało? 17.01.09, 15:21
                          każdy z nich ma swoje powody ku temu, aby tak twierdzić, ja uważam, że jest
                          potrzebny, Tusk też
                          • cdxv Tusk mówi dziś dokładnie 17.01.09, 15:35
                            coś odwrotnego niż trzy lata temu. Kłamał więc wtedy, bądź kłamie dziś, tertium
                            non datur. Według mnie są poważne przesłanki ku temu, aby twierdzić, że łże dziś.

                            > każdy z nich ma swoje powody ku temu, aby tak twierdzić, ja uważam,

                            Pytanie podstawowe: czytałeś w ogóle ten traktat?
                            • abhaod Re: Tusk mówi dziś dokładnie 17.01.09, 15:40
                              czytałem
                              • cdxv No to dobrze się składa, bo ja też, więc 17.01.09, 15:59
                                możemy podyskutować merytorycznie :-) Wymień więc owe korzyści z tego traktatu
                                dla Polski i dla Europy - nie te urojone, tylko te, które można znaleźć w
                                artykułach traktatu.
                                • abhaod Re: No to dobrze się składa, bo ja też, więc 17.01.09, 16:51

                                  zacznijmy od kary śmierci, która zostaje całkowicie zniesiona
                                  • cdxv No właśnie, że nie całkowicie, bo 17.01.09, 19:02
                                    gdybyś się wczytał w przypisy do KPP to wiedziałbyś, że nie dotyczy to miejsc
                                    np. objętych zamieszkami i spokojnie kulę w łeb można zarobić. Tak czy inaczej,
                                    to ma być argument za traktatem? Coś co zniesione jest już i u nas? To jakiś
                                    żart, prawda?
                                    • jerzykrajewski7 Traktat Lizboński jestdla nas zły 17.01.09, 19:28
                                      Traktat Lizboński jest dla naszego państwa niekorzystny.

                                      Otwarcie mówi o tym nawet Radosław Sikorski.

                                      Dlaczego więc Donald Tusk i ferajna z PO poganiają Lecha
                                      Kaczyńskiego, by podpisał niekorzystny dla nas traktat?


                                      Nie mogę tego zrozumie\

                                      • cdxv To samo otwarcie twierdzili jeszcze kilka lat 17.01.09, 19:53
                                        temu tacy wybitni Uniopejczycy jak Michnik czy Saryusz-Wolski. Być może jakieś
                                        rozkazy przyszły, że trzeba siedzieć cicho i przyjąć choćby nie wiem co. Nie
                                        wiem, nie będę wnikać. Faktem jest, że cała zabawa pt. Traktat Lizboński wygląda
                                        na jedną, wielką chucpę. A jak wiadomo na chucpie niczego trwałego i solidnego
                                        zbudować po prostu się nie da.
                                        • jerzykrajewski7 Rozkazy przyszły w 2004 r. 17.01.09, 20:25
                                          Posluchali Kwaśniewski, Michnik i Borowski.

                                          Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz bronili Trakatu Nicejskiego
                                          więc zostali ukarani za pomocą afer Rywina, starachowickiej i innych.

                                          Pozdrawiam

                                          Jerzy Krajewski
                                          • abhaod Re: Rozkazy przyszły w 2004 r. 17.01.09, 21:40

                                            teorie spiskowe wiecznie żywe, mógłbyś coś bardziej inteligentnego wymyślić, już
                                            nawet PiSowaci zrezygnowali z idei "Układu"
                                            • jerzykrajewski7 Spiski są wieczne 17.01.09, 23:05
                                              Ile miesięcy Adam Michnik czekał z odpaleniem afery Rywina?

                                              Coś około sześciu.

                                              Gra wtedy toczyła się o Konstytucję UE, rzecz bardziej poważną.

                                              Leszek Miller był bardzo dobrym premierem.

                                              Czuł za sobą poparcie milionów Polaków. W 2001 r. SLD było potęgą z
                                              woli wyborców.

                                              Leszek Miller miał wielką wizje. Chciał wzmocnić pozycję Polski
                                              przez sojusz z USA i wprowadzenie Polski do UE.

                                              Kwaśniewski długo grał razem z nim. Dla sojuszu z USA obaj złamali
                                              Konstytucję RP i wysłali nasze wojska do Iraku. Miller doprowadził
                                              nawet do rehabilitacji Kuklińskiego. To był drobiazg. Dla niego
                                              liczyły się strategiczne cele naszego państwa.

                                              Leszek Miller ostro negocjował warunki naszego wejścia do UE, by
                                              były jak najkorzystniejsze. Grał na wielu fortepianach jednocześnie.
                                              Roman Giertych powiedział niedawno, że gdy była potrzeba Leszek
                                              Miller prosił go, by LPR zrobiło awanturę w Sejmie, by wzmocnić jego
                                              pozycję negocjacyjna z UE.

                                              Przed referendum akcesyjnym Leszek Miller zawarł sojusz z Kościołem
                                              katolickim.

                                              Ma wielkie zasługi dla Polski.

                                              To dlaczego teraz on i jego minister sprawa zagranicznych
                                              Włodzimierz Cimoszewicz są na marginesie poza SLD?

                                              Dwaj wybitni polscy politycy zostali przez własną partię wyautowani.
                                              Dlaczego?

                                              Bo walczyli za bardzo w obronie Traktatu Nicejskiego i naszej
                                              suwerenności. To nasi bohaterowie.

                                              Zostali zaś zaatakowani wymyślonymi aferami Rywina i starachowicką.
                                              A potem Marek Borowski rozbił SLD, by jeszcze bardziej osłabić ich
                                              pozycje.

                                              Europejska lewica zdecydował, by rozbić lewicę w Polsce, bo zbyt
                                              mocno broniła interesów naszego kraju. Z łatwością znalazła kolejną
                                              Targowicę.

                                              A ta durna prawica, która podobno broni naszej suwerenności, nie
                                              zorientowała się, co się dzieje i przyłączyła się do ataku na
                                              Millera.

                                              No i okazało się, że nikt w Polsce nie jest w stanie obronić
                                              Traktatu Nicejskiego.

                                              Dopiero dzielni Irlandczycy dali nam szansę.

                                              Gdyby nie oni byłoby po ptakach, po resztkach suwerenności naszego
                                              państwa i po demokracji w UE.

                                              Brzmi to jak teoria spiskowa, bo to był spisek.

                                              Spiski są wieczne. Były w starożytnym Rzymie, są we współczesnej
                                              Unii Europejskiej.

                                              Europeizm jest teraz na fali, jak komunizm po II wojnie światowej.
                                              Ciężko będzie go powstrzymać. Konformiści widząc zwycięzcę lgną do
                                              niego, jak kiedyś do komunistów.

                                              Może jednak dzielnym Irlandczykom i dzielnym Czechom uda się
                                              powstrzymać traktat lizboński.

                                              Wszyscy polscy przywódcy już złożyli hołd unijnej biurokracji.
                                              Strach ich obleciał, gdy zobaczyli ciężki los Leszka Millera. Chcą
                                              dalej być na świecznikach. Suwerenność Polski i demokracja w UE ich
                                              nie obchodzą.



                                              Pozdrawiam

                                              Jerzy Krajewski
                                              • jerzykrajewski7 Obie afery wymyślone 18.01.09, 02:56

                                                Zajęło mi pół nocy upewnienie się, że afera Rywina i afera
                                                starachowicka zostały wymyślone, by zaatakować Leszka Millera.

                                                Zapis wydarzeń przedstawiony w "Gazecie Wyborczej" pokazuje, że
                                                Leszek Miller nie miał nic wspólnego z ofertą złożoną Agorze przez
                                                Rywina. Gdyby miał coś wspólnego, ostrzegłby Rywina przed rozmową z
                                                Michnikiem, który z Millerem rozmawiał na temat oferty kilka dni
                                                przed nagraniem rozmowy z Rywinem.

                                                Aferę starachowicką uruchomił wiceminister Sobotka, bliski
                                                współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego, który później go
                                                ułaskawiał.

                                                Być może afera Rywina i afera starachowicka były elementem walki w
                                                łonie lewicy obozu Kwaśniewskiego z obozem Millera.

                                                Mam jednak niejasne przeczucia, że palce maczali w tym również
                                                brukselscy zwolennicy Konstytucji UE, której Miller był przeciwny.
                                                Może tylko inspirowali albo dodatkowo zachęcali obóz Kwaśniewskiego,
                                                którego elementem stała się partia Marka Borowskiego.

                                                Warto byłoby na obie afery spojrzeć z takiej perspektywy.

                                                Może wtedy inaczej można byłoby ocenić zaniedbania policji i
                                                prokuratury przy aferze Rywina, że nie zbadane zostały jego
                                                komputery i billingi jego rozmów.

                                                Może inspiratorzy jego działań byli w obozie przeciwników Leszka
                                                Millera. I to starała się ukryć policja i prokuratura.

                                                Pozdrawiam

                                                Jerzy Krajewski

                                                • abhaod Re: Obie afery wymyślone 18.01.09, 11:20
                                                  możesz przyjacielu pisać sobie co chcesz, ale próba utrzymania się Millera w
                                                  polityce poprzez wstąpienie i kandydowanie z ramienia Samoobory dyskredytuje go
                                                  w moich oczach całkowicie
                                                  " Jeden z bardziej zadufanych w sobie polityków okazał się zbędny w partii,
                                                  którą tworzył, więc został przygarnięty przez watażkę polskiej polityki i
                                                  poszedł w to.

                                                  Jak bardzo Miller musi być zdesperowany, jak bardzo chce się odegrać na swoich
                                                  byłych kolegach, skoro podejmuje tak obciachową decyzję. "
                                                  • jerzykrajewski7 "Miller ma jaja" 18.01.09, 11:35
                                                    Miller "ma jaja", jak to celnie określił Piotr Farfał, prezes TVP,
                                                    w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

                                                    Walczy do końca.

                                                    Jest inteligentny, odważny i ma poczucie humoru.

                                                    Związał się Samoobroną, bo własna partia nie chciała mu dać szansy.

                                                    Z Andrzejem Lepperem chłopcy z PiS walczyli też za pomoca służb
                                                    specjalnych.

                                                    Dziś prokuratura walczy z człowiekim, który nie chciał fałszywie
                                                    oskarżać Leppera w aferze gruntowej.

                                                    Nadal w Polsce jest tak: dajcie mi człowieka, a paragraf na niego
                                                    znajdziemy.

                                                    Zarówno Leszek Miller jak i Andzrzej Lepper zostali skrzywdzeni
                                                    przez służby specjalne, wyiar sprawiedliwości i media.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski



                                                  • abhaod Re: "Miller ma jaja" 18.01.09, 11:36
                                                    faktycznie ma jaja, zamiast mózgu
                                                  • jerzykrajewski7 Miller ma wielki mózg 18.01.09, 11:40

                                                    Ma też własne poglądy. Potrafi ich bronić.

                                                    Bardzo dobrze służył naszemu krajowi.

                                                    Wprowadził nas do NATO i UE na niezłych warunkach.

                                                    Zasługuje na pomnik w sercu stolicy.

                                                    Oczywiście za kilkadziesiąt lat, jeśli nie zrobi w przyszłości
                                                    czegoś bardzo złego.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski
                                          • akkj Re: Rozkazy przyszły w 2004 r. 05.02.09, 21:58
                                            Zacżałem czytac twój bełkot i z kazdym postem upewniałem się, że
                                            cierpisz na manię prześladowczą. Ten post świadczy o tym, że już
                                            powinineś się leczyć, za chwile będzie za późno.

                                            jerzykrajewski7 napisał:

                                            > Posluchali Kwaśniewski, Michnik i Borowski.
                                            >
                                            > Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz bronili Trakatu
                                            Nicejskiego
                                            > więc zostali ukarani za pomocą afer Rywina, starachowickiej i
                                            innych.
                                            >
                                            > Pozdrawiam
                                            >
                                            > Jerzy Krajewski
                                            • jerzykrajewski7 Myślę samodzielnie, a Pan słucha propagandy 05.02.09, 23:02
                                              Do swoich racji jestem mocno przekonany.

                                              W sprawch ekonomicznych, czuję się ostatnio jak prorok.

                                              Spełnia się wszystko co zapowidziałem we wrześniu i październiku
                                              2008 r.

                                              W tekstach z września i października 2008 r. przewidziałem i
                                              globalny krach gospodarczy, i załamanie kursów akcji na giełdach, i
                                              znaczne osłabienie złotego, i... protekcjonizm nowego prezydenta
                                              USA.

                                              A wszystko to wynikało z prostej konstatacji, że Amerykanie i ich
                                              państwo w zadłużaniu się doszli do ściany, a gdy wystraszą się tego
                                              i przestaną kupować, cała światowa gospodarka runie.

                                              W sprawie napaści USA na Irak od początku byłem przeciw. Publicznie
                                              w 2003 r. wzywałem do bojkotu amerykańskich towarów.

                                              Tu jest na to dowód: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                              f=450&w=5025581


                                              W obu tych przypadkach na forach też wysyłano mnie do psychiatry.

                                              Ale zawsze okazywało się, że mam rację.

                                              To Adam Michnik publicznie przepraszał za wsparcie ataku na Irak.

                                              W sprawie afery Rywina też się nie mylę. I w tym przypadku Adam
                                              Michnik powienien przepraszać za wycięcie takiego numeru Leszkowi
                                              Millerowi.

                                              Być może trzeba będzie jeszcze sporo lat poczekać, aż wyjaśni się,
                                              kto posłał Rywina do Michnika. Na pewno nie był to Leszek Miller ani
                                              nikt z jego rządu.

                                              Trochę o tym wiedziała urzędniczka zamieszana w sprawę zmian w
                                              ustawie medialnej, ale kilka miesięcy temu popełniła samobójstwo.
                                              A może ktoś jej w tym pomógł, jak Pyzikowi w więzieniu?

                                              Leszek Miller nie chce rozdrapywać tej sprawy, bo marzy o powrocie
                                              do armii (gangu politycznego) pod nazwą SLD.

                                              Robert Kwiatkowski drąży jednak temat. Może do czegoś dojdzie.

                                              Pozdrawiam

                                              Jerzy krajewski





                                            • jerzykrajewski7 Czy Lew Rywin popełni samobójstwo? 09.02.09, 18:24

                                              On to dopiero dużo wie.

                                              Tylko dziecko mogło uwierzyć, że Rywina posłał do Michnika premier
                                              Leszek Miller albo ktoś z jego rządu.

                                              Śmierć Janiny Sokołowskiej mogła być ostrzeżeniem dla Rywina, radą,
                                              by milczał.

                                              Uważam jednak, że Rywin długo już nie pożyje.


                                              Pozdrawiam

                                              Jerzy Krajewski
                                    • abhaod Re: No właśnie, że nie całkowicie, bo 17.01.09, 21:48
                                      kara śmierci to żart ? nawet w Niemczech (Hesja)nie jest jednoznacznie
                                      zniesiona, ty też "spokojnie" chcesz komuś w głowę strzelać
                                      • cdxv Nie, dawanie za argument tego 18.01.09, 21:01
                                        co już jest w polskim prawie to żart. Masz, widzę, spore kłopoty z czytaniem ze
                                        zrozumieniem :-)
                                        • abhaod Re: Nie, dawanie za argument tego 19.01.09, 10:21
                                          mieszkam w Unii Europejskiej
                                          • jerzykrajewski7 Jak będzie UE 19.01.09, 10:42
                                            Ja też mieszkam i chcę mieszkać w UE.

                                            Problem, jak ona będzie?

                                            Demokratyczna czy zamordystyczna?

                                            O wolnej gospodarce rynkowej, czy zbiurokratyzowana i etatystyczna?

                                            Pozdrawiam

                                            Jerzy Krajewski
                                            • abhaod Re: Jak będzie UE 19.01.09, 10:50
                                              idzie w kierunku demokracji, subwencje dla dużych firm zostały obniżone o 25%,
                                              traktat został już dawno w Polsce zatwierdzony, tylko jakieś oszołomy próbują
                                              jeszcze cofnąć koło historii
                                              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4760073.html
                                              • jerzykrajewski7 Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 11:23

                                                Komuniści też twierdzili, że tylko realizują nieubłagane wyroki
                                                historii.

                                                Mieli misję, by uszczęśliwić ludzkość, nie pytając ją o zdanie.

                                                Wprowadzali swój system krwawo za pomoca terroru.

                                                Teraz misję uszczęśliwiania świata na siłe mają europeiści, bez
                                                pytania o zgodę ludzi w referendach.

                                                Liberta już pwostrzymał koło historii w Irlandii 12 czerwca 2008 r.
                                                Okazało się jednak, że wola Iralndczyków to za mało, by zniechęcić
                                                europeistów.

                                                Koło historii zgniotło ich opór, łamiąc zasady demokracji i zasady
                                                UE.

                                                Trzeba więc zbudować większą barierę, by to koło jednak zatrzymać.

                                                Nie jesteśmy oszołmami.

                                                Jesteśmy obrońcami demokracji i rozsądku w gospodarce.

                                                Pozdrawiam

                                                Jerzy Krajewski

                                                • abhaod Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 13:54
                                                  już ci raz kolego napisałem, bez silnej klasy średniej demokracja nie funkcjonuje
                                                  • jerzykrajewski7 Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 18:20
                                                    Wiem, kolego, że na demokracji szczególnie zalezy klasie średniej.

                                                    Staram się więc bronić klasy średniej na różne sposoby.

                                                    Przede wszystkim wspieram małe i średnie firmy, ktróych właścieciel
                                                    o klasa średnia.

                                                    Co jest największym zagrożeniem dla małych i srednich firm?

                                                    Ekspansja supermarketów, które niszczą małe i średnie firmy handlowe
                                                    (wykańczają je niższymi cenami i wyższą efektywnością) oraz małe i
                                                    średnie firmy produkcyjne (nie wpuszczają ich produktów na swoje
                                                    półki, więc podcinają możliwości rozwoju małych i średnich firm
                                                    produkcyjnych).

                                                    Ponadto jedno miejsce pracy w supermarkecie oznacza utratę kilku
                                                    iejsc pracy w małcy i średnich firmach handlowych i małych i
                                                    średnich firm produkcyjnych.

                                                    Powiedziałem o tym pomyśle Declanowi Ganleyowi 10 stycznia 2009 r. w
                                                    Warszawie, ale nie sposobał mu się ten pomysł.

                                                    Tu są teksty o obronie klasy sredniej:

                                                    www.ibs.edu.pl/content/view/1495/28/

                                                    a tu o obronie lokalnego biznesu:

                                                    www.ibs.edu.pl/content/view/1486/28/
                                                    Nie wiem, jakie stanowisko zajmie w tej sprawie Libertas.

                                                    Zaakceptuję uhwałę władz Libertas w tej sprawie, choć najpierw będę
                                                    starał się przekonac do swoich racji.

                                                    Przynajmniej w czasie kryzysu trzeba ratować lokalne miejsca pracy.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski




                                                  • abhaod Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 18:40
                                                    życzę powodzenia, ja to robię w związkach zaw.
                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm
                                                  • jerzykrajewski7 Chrześcijańskie korzenie 19.01.09, 19:24

                                                    Nie wiem, co na temat chrześcijańskich zasad, na których została
                                                    zbudowana Europa, a następie Ameryka, myśli Declan Ganley.

                                                    Wiem co myśli na ten temat Vaclav Klaus, bo przeczytałem jego
                                                    książkę "Czym jest europeizm?".

                                                    Nie powinno się budować UE bez odniesienia do chrześcijaństwa i
                                                    dekalogu.

                                                    Europeiści, tak jak komuniści i naziści, zwalczają jednak religię.

                                                    Nie zmieniają naszego świata gwałtownie w drodze rewolucji, dlatego
                                                    nie wszyscy to dostrzegamy.

                                                    Demontują nasz świat powoli, ale systematycznie.

                                                    Tak jak żabą w powoli podgrzewanej wodzie nie dostrzegamy
                                                    niebezpieczeństwa.

                                                    Być może już nie mamy szansy na ratunek. Może już jesteśmy
                                                    ugotowani. Na stronę europeistów przeszły wszystkie duże polskie
                                                    partie polityczne.

                                                    Nie wiem , czym europeiści ich kupili, zastraszyli, czy przekonali.
                                                    Ani Pis, ani PO, ani SLD, ani PSL nie chciały referendum w sprawie
                                                    traktatu lizbońskiego. Wszystkie partie poparły oddanie naszej
                                                    suwerenności.
                                                    Gdyby nie Irlandczycy już dziś byłby prezydent i minister spraw
                                                    zagranicznych UE. A wkrótce Polska stałaby się gubernią UE, a
                                                    autonomii porównywalnej z autonomia Galicji w ramach Austro-Węgier,
                                                    jak zauważył w 2007 r. Lech Kaczyński.

                                                    Dlaczego więc nasz prezydent pogodził się z utratą suwerenności
                                                    przez nasze państwo na rzecz statutu autonomii?

                                                    Jest jednak jeszcze kilku mądrych przywódców, którzy krzyczą ratujmy
                                                    się, wyskakujmy z tego garnka.

                                                    A inni mówią: trzeba zebrać siły i wywrócić garnek.

                                                    To mówi Declan Ganley - zbierzmy siły, zjednoczmy się, bo oddzielnie
                                                    nie wyzwolimy się, nie przewrócimy garnka.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski




                                                  • abhaod Re: Chrześcijańskie korzenie 19.01.09, 22:02
                                                    nie mam żadnego zrozumienia dla religijnych wartości, w Ewolucji nie ma miejsca
                                                    dla Boga
                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,4301/q,Manifest.humanistyczny.2000
                                                  • jerzykrajewski7 W UE nie ma miejca dla Boga 19.01.09, 23:03
                                                    W UE nie ma miejca dla Boga.

                                                    To po co nam taka UE?

                                                    Budujemy komunizm w nowej formule, czy co?

                                                    Że Tusk się na to zgadza, nie dziwie się. Ślub kościelny wziął tuż
                                                    przed wyborami prezydenckimi w 2005 r. On religię ma w głębokim
                                                    poważaniu.

                                                    SLD wiadomo - to postkomuniści. Warto jednak zwrócić uwagę, że o
                                                    zapisanie wartości chrześcijański w Konstytucji UE bardziej walczyli
                                                    Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz niż bracia Kaczyńscy.


                                                    PSL? Idzie za większymi. A ponadto chłopi, prości ludzie, są w dużej
                                                    części antykościelni. Nie lubią płacić na kościół. Razi ich
                                                    zamożność księży. Nie rozumieją, że kościół buduje naszą tożsamość,
                                                    pomaga socjalizować ludzi, dobrze służy moralności.


                                                    Ale że Kaczyński podpisali się pod traktatem lizbońskim. To była dla
                                                    mnie wielka niespodzianka. A mieli dużą władzę polityczną - urząd
                                                    prezydenta i premiera.

                                                    Okazali się zwykłymi tchórzami.

                                                    Na co liczyli? Że przywódcy w innych państwach będą mieli więcej
                                                    odwagi?

                                                    Katolicy w Polsce są jednak naiwni. Stanowią większość naszego
                                                    społeczeństwa, a nie mają żadnej reprezentacji politycznej.

                                                    A polityczni hochsztaplerzy niszczą ich system wartości.

                                                    Co w PO robi Stefan Niesiołowski, były działącz ZChN?

                                                    Chorągiewka na wietrze.

                                                    Taką samą chorągiewką są zresztą również bracia Kaczyńscy.


                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski



                                                  • abhaod Re: W UE nie ma miejca dla Boga 20.01.09, 10:52
                                                    tak jak ci napisałem, Ewolucja nie potrzebuje Boga, w niej nie chodzi o to kto
                                                    jest bardziej bezwzględny lub przebiegły, ludzkość ewoluuje od egoizmu do
                                                    altruizmu, a w zasadzie utrzymuje pomiędzy nimi równowagę, totalitaryzm to były
                                                    tylko spersonifikowane religie, dla mnie Bóg to prawa fizyczno-matematyczne
                                                    (naukowe)
                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,5697/q,Polityczne.religie..fenomen.nowoczesnosci
                                                  • jerzykrajewski7 Kto za młodu nie był socjalistą .. 20.01.09, 20:29

                                                    Ok. Znam te argumenty. Sam kiedyś ich używałem.

                                                    Jako nastolatek miałem kryzys wiary.

                                                    Ale z tego się wyrasta.

                                                    Powodzenia, młodzieńcze.

                                                    Chciałbym mieć tyle lat, co Ty.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski




                                                  • abhaod Re: Kto za młodu nie był socjalistą .. 20.01.09, 22:10
                                                    dziękuję, leci mi już 55 krzyżyk, ale "nastolatkiem" już dawno nikt mnie nie
                                                    obdarzył :) jestem już ateistą, od dawna :-)
                                                    lista.racjonalista.pl/?s=lista
                                                    wiara nie zwalnia od myślenia :-)
                                                  • jerzykrajewski7 Szanuję też ateistów 21.01.09, 20:46
                                                    Ja mam 46 lat.

                                                    Szanuję ateistów.

                                                    Wiem, że nie przekonam Pana, bo to stary argument.

                                                    Grałem trochę na giełdzie, więc wiem, co to jest ryzyko.


                                                    W kategoriach ryzyka - ryzyko jest spore - 50 proc.


                                                    A jeżeli piekło jest?

                                                    50 proc. ryzyka, że jest.

                                                    Sam jestem sporym grzesznikiem i biorę to pod uwagę.

                                                    Kościół katolicki cenię za obronę starych, wiecznych wartości.
                                                    Gdyby był mniej konserwatywny, nie ceniłbym go.

                                                    Bo cóż to byłby za kościół, gdyby akceptował mordowanie niewinnych
                                                    istot w łonie matki (a w USA można zabić dziecko nawet w 9 miesiącu
                                                    ciąży), małżeństwa osób tej samej płci (matrymonium, czyli
                                                    małżeńtwo, to opieka nad matką, po to jest małżeństwo, dla kobiet,
                                                    dla ich opieki), czy zabijanie starszych, chorych osób (eutanazję).

                                                    Kobiety w Europie i Ameryce zawdzięczają chrzecijaństwu swoją wysoką
                                                    pozycję w społeczeństwie, znacznie wyższą niż w islamie czy
                                                    hinduizmie.

                                                    Jestem dumny z tego, że jestem katolikiem, choć grzesznym.

                                                    Do tej dumy z pozycji ateisty 30 lat temu dochodziłem powoli.

                                                    Znam różne argumenty.

                                                    Choć wiem, że wiem mało.

                                                    Korzenie Europy są chrześciajański i trzeba to podkreślać.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski




                                                  • abhaod Re: Szanuję też ateistów 22.01.09, 11:33
                                                    "Jestem dumny z tego, że jestem katolikiem, choć grzesznym." B16 nie byłby z
                                                    pana dumny, byłem wystarczająco długo katolikiem, aby o tym wiedzieć :-)radzę
                                                    pójść do spowiedzi wielkanocnej i odprawić pokutę....
                                                    "Szanuję ateistów."
                                                    szanuję wszystkich ludzi bez wyjątku
                                                    "(a w USA można zabić dziecko nawet w 9 miesiącu ciąży"
                                                    nie jest dzieckiem, jest płodem, gdy ciąża zagraża życiu matki to taki krok
                                                    jest usprawiedliwiony
                                                    www.racjonalista.pl/kk.php/6313
                                                  • jerzykrajewski7 Spowiedź - dobry pomysł 22.01.09, 12:29
                                                    Spowiedź - dobry pomysł.

                                                    Najpierw potrzebny jest jednak szczery żal za grzechy.

                                                    Wiem, że jestem złym katolikiem.

                                                    Nikt nie jest idealny.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski



                                                  • nick3 W UE- tylko dla chętnych;) 26.01.09, 22:08
          • wet3 Re: abhaod 17.01.09, 15:08
            Glupoty wypisujesz! Czy nie widzisz, ze zmuszanie Irlandii (podobnie
            jak Danii w sprawie Schengen) do ponownego referendum jest brutalnym
            zlamaniem podstawowych zasad demokracji! Jestem calym sercem za
            zjednoczona Europa - Europa ojczyzn szanujaca demokracje i kulture
            oraz tradycje jej narodow. Europa, ktora nie zwalcza naszej
            cherzescijanskiej cywilizacji lacinsko-greckiej. Dzisiejsza UE to
            nic innego a tylko ZSRR-bis, ktore w szybkim tempie prowadzi nas do
            katastrofy!!!
            • abhaod Re: abhaod 17.01.09, 15:09

              to zapytam po raz trzeci, kto kogo zmusza i w jaki sposób ?
              • wet3 Re: abhaod 17.01.09, 15:14
                abhaod napisał:

                > to zapytam po raz trzeci, kto kogo zmusza i w jaki sposób ?

                Ciezko z toba rozmawiac. Czy nie pamietasz, ze Danie zmuszono do
                ponownego referendum? Czy nie zmusza sie Irlandii do zrobienia tego
                samego?! Czemu rzniesz glupa? Przeciez jestes czlowiekiem
                inteligentnym. Wstyd upierac sie i mowic, ze gdy fakty przemawiaja
                przeciwko tobie to tym gorzej dla faktow!
              • cdxv Zmusza się Irlandię. Szantażem, groźbami. 17.01.09, 15:14
                Wielokrotnie robiła to prezydencja francuska, np.:

                wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Irlandia-musi-ponownie-glosowac-w-sprawie-Traktatu,wid,10157701,wiadomosc_video.html
                • abhaod Re: Zmusza się Irlandię. Szantażem, groźbami. 17.01.09, 15:19
                  "Wypowiedź prezydenta nie została oficjalnie potwierdzona przez jego biuro.Media
                  dowiedziały się od jednego z uczestników rozmowy.Nicolas Sarkozy powtórzył
                  również podczas spotkania z deputowanymi, że skorzysta z prawa weta odnośnie
                  przyjęcia jakiegokolwiek nowego kraju do Unii, dopóki nie będzie ona miała
                  nowych instytucji."


                  media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące
                  dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ?
                  • cdxv No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:31
                    skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego, a
                    Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód, że
                    zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań tylko
                    dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie?

                    > media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące
                    > dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ?

                    I najlepiej zastąpić to jednym skorumpowanym superpaństwem z zastępami komuchów
                    przy korycie? Państwem antydemokratycznym, w którym większość obywateli jest mu
                    przeciwna? Co ma niby z tego wyjść? Druga Jugosławia? Bo na nic lepszego się nie
                    zanosi.
                    • abhaod Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:38
                      cdxv napisał:

                      > skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego, a
                      > Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód, że
                      > zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań tylko
                      > dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie?

                      owszem leży, zaniedbano dokładnego poinformowania obywateli, uznano, że traktat
                      sam się obroni, nie doceniono katolicyzmu Irlandii...
                      >
                      > > media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące
                      > > dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ?
                      >
                      > I najlepiej zastąpić to jednym skorumpowanym superpaństwem z zastępami komuchów
                      > przy korycie? Państwem antydemokratycznym, w którym większość obywateli jest mu
                      > przeciwna? Co ma niby z tego wyjść? Druga Jugosławia? Bo na nic lepszego się ni
                      > e
                      > zanosi.
                      a skąd takie wnioski ? bo, że demokracja szwankuje, to wiadomo, ale z jakiego
                      powodu ? Hitler też był wybrany demokratycznie, Stalin też,hehehe, pleciesz aż
                      szkoda czasu
                      • cdxv Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:57
                        abhaod napisał:

                        > cdxv napisał:
                        >
                        > > skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego,
                        > a
                        > > Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód
                        > , że
                        > > zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań ty
                        > lko
                        > > dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie?
                        >
                        > owszem leży, zaniedbano dokładnego poinformowania obywateli, uznano, że traktat
                        > sam się obroni, nie doceniono katolicyzmu Irlandii...

                        Tym sposobem można zanegować dowolny demokratyczny wybór: że ludzie, głupi, że
                        niedouczeni, że nie wiedzą, iż towarzysze budujący Nowy, Lepszy Świat chcą dla
                        nich wyłącznie dobrze. Sęk w tym, że takie zabawne argumenty żadną miarą nie
                        mogą być podstawą do unieważniania wyborów. I co ma do tego katolicyzm? We
                        Francji i Holandii też zawinił?

                        > a skąd takie wnioski

                        Abo to UE już teraz nie jest skorumpowana i nieprzejrzysta? Abo to przy KE nie
                        kręcą się setki podejrzanych lobbystów? Abo to taka Wspólna Polityka Rolna nie
                        jest jednym wielkim przekrętem, na którym najbardziej korzystają tacy biedujący
                        "rolnicy" jak Lufthansa, brytyjska królowa czy BASF a u nas niejaki Henryk S.?
                        Mógłbym wymieniać długo.

                        > ? bo, że demokracja szwankuje
                        > , to wiadomo, ale z jakiego
                        > powodu ?

                        Znaczy się szwankuje, bo "ciemny lud" nie zagłosował tak jak trzeba? Demokracja
                        jest tylko dobra wtedy, kiedy "ciemny lud" głosuje jak chcą tego ty i twoi
                        kompletnie oderwani od rzeczywistości idole?

                        Hitler też był wybrany demokratycznie, Stalin też,hehehe, pleciesz aż
                        > szkoda czasu

                        Odrzucenie traktatu będzie jak wybranie Hitlera (bo ze Stalinem co chyba
                        pokręciłeś)? I dlatego trzeba demokrację znieść? Taka jest teraz wasza
                        dialektyka, towarzysze?
                        • velvet_demon Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 16:01
                          Ale w czym problem? Jak się referendum Irlandczykom nie spodoba to je oleją,
                          albo chcąc pokazać figę UE zagłosują znów na "nie". Mogą tak robić do końca
                          świata. Nikt ludzi nie zmusi by głosowali tak jak UE chce, lub by głosowali w ogóle.
                          • cdxv To dlaczego w innych demokracjach 17.01.09, 16:11
                            nie powtarza się legalnych, prawomocnych wyborów, skoro to taka normalka? I
                            żadnej figi UE nie pokazują, bo 75% z nich jest unioentuzjastami. Pokazują figę
                            szkodliwemu traktatowi, a nigdzie nie jest napisane, że ów traktat jest jedynym
                            słusznym kierunkiem integracji.
                            • velvet_demon Re: To dlaczego w innych demokracjach 17.01.09, 16:17
                              Nadal się pytam: No i co z tego, że powtórzą? Jeśli Irlandczycy uznają, że im
                              się nadal traktat nie podoba to oleją wybory lub zagłosują na "nie". Obywatele i
                              tak zrobią co zechcą, nawet jeśli referendum stanie się w Irlandii dorocznym
                              zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja. Władza swoje, ale to jeszcze nie
                              powód, że my się musimy zgadzać. Robicie z igły widły.
                              • cdxv Więc normalką byłoby, gdyby i 17.01.09, 16:29
                                u nas powtarzano wybory czy referenda? Gdyby powtórzono wybory 2007,
                                prezydenckie 2005, referendum konstytucyjne 1997?

                                > zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja.

                                Na powtarzaniu wyborów? A mógłbyś wskazać na którym klasyku myśli politycznej
                                tudzież na jakim historycznym przykładzie się opierasz, bo przyznam, że to dla
                                mnie nowość?
                                • velvet_demon Re: Więc normalką byłoby, gdyby i 17.01.09, 16:37
                                  Drogi przyjacielu, którego słowa nie rozumiesz w zdaniu: władza może
                                  przekonywać, może organizować referenda, pytać o zdanie a nawet kombinować
                                  (żadna nowość) ale nie może cię zmusić do zmiany zdania? Masz, jak widzę
                                  Irlandczyków za bandę durni. Jeśli im się referendum nie spodoba, jeśli uznają,
                                  że nie jest zgodne z prawem, jeśli nadal uważają, że traktat jest be to sam
                                  diabeł ich do niczego nie zmusi. A jeśli władza im się narazi to ją zmienią.
                                  • cdxv No to przekonywała, przekonywała i nie wyszło 17.01.09, 16:47
                                    Było referendum, Irlandczycy powiedzieli "nie", sprawa załatwiona - tak działoby
                                    się w każdej normalnej demokracji. Której części werdyktu pod tytułem "NIE" nie
                                    rozumiesz? Masz Irlandczyków za bandę durni, którą trzeba pytać o zdanie iks
                                    razy? A gdyby Irlandczycy powiedzieli "tak", wtedy też można byłoby powtarzać
                                    czy już byłoby niedemokratycznie? I na których to klasykach opierasz swoje
                                    zdanie na temat procedur demokratycznych, bom strasznie tego ciekaw?
                                    • jerzykrajewski7 cdxv - zapraszam do Libertas Polska 17.01.09, 16:56

                                      Kontakt ze mną jerzy.krajewski@libertas.net.pl
                                    • velvet_demon Re: No to przekonywała, przekonywała i nie wyszło 17.01.09, 17:20
                                      Nie opieram się na "klasykach" tylko na zwykłym realnym podejściu do życia panie
                                      "klasyk" :D Czy irlandzka demokracja to twój problem? Bynajmniej. To ich problem
                                      a oni chyba nie widzą problemu więc o co kaman? O twoje przekonanie, że coś w
                                      Irlandii jest niedemokratyczne? No to jest to tylko Twoje przekonanie, pogódź
                                      się z tym. Oni zrobią co uznają za stosowne. Jeśli uznają, że władza postąpiła
                                      po świńsku to powiedzą "panom już dziękujemy", jeśli nie to wezmą udział w
                                      referendum i zrobią co im się podoba. Ich władza, ich referendum, ich
                                      demokratyczny kłopot. Gdy Irlandczycy uznają, że chętnie wezmą udział w tym
                                      referendum to uznasz ich za durni? A może za chorągiewki na wietrze gdy powiedzą
                                      "tak"?
                                      • cdxv Nie chcę cię martwić, ale na tym padole 17.01.09, 18:54
                                        jest tak, iż słowa się od siebie różnią, mają odmienne znaczenia i dzieje się
                                        tak nie bez powodu. Przejawia się to w tym, że na pietruszkę mówimy pietruszka,
                                        a nie np. arbuz, bo arbuz oznacza - stety, niestety (według mnie stety) - coś
                                        innego. Również na system w którym suwerenem jest lud mówimy demokratyczny, a na
                                        taki, w którym unieważnia się ludu wybór, mówiąc mu: "zagłosowałeś głupio, więc
                                        głosować będziesz jeszcze raz" mówimy niedemokratyczny. Tak była przez wieki owa
                                        demokracja definiowana, takie jest nasze cywilizacyjne dziedzictwo. A ty
                                        przychodzisz i mówisz, że ta druga wspomniana opcja to demokracja właśnie. Bo
                                        tak ci nakazuje myśleć "zwykłe, realne podejście do życia". Pardon, ale
                                        autorytetem dla mnie żadnym nie jesteś, tak jak nie byłbyś gdybyś pietruszkę
                                        nazwał arbuzem, bo tak "życie nakazuje". Jedyna możliwość jest taka, że to ja
                                        źle pojmuję demokrację i nie była ona przez wspomniane wieki definiowana tak
                                        jakbym tego chciał. Dlatego pytam o tych klasyków, teoretyków myśli politycznej
                                        tudzież z historii konkretne przykłady. Kumasz już skąd moje pytanie?

                                        > zy irlandzka demokracja to twój problem? Bynajmniej.

                                        Jak to nie mój problem? Przecież jesteśmy jedną, wielką europejską rodziną. Dziś
                                        wygrażają, szantażują i zmuszają do powtórek Irlandczyków, jutro mogą to być
                                        Polacy. Dlatego należy być z Irlandczykami solidarnym. A skoro rzeczywiście to
                                        problem wyłącznie Irlandczyków to z jakiej paki głos w ich sprawie zabierają
                                        Sarkozy, Merkel, Barroso, Bendit, Poettering i większość europejskich mediów?
                                        Też się na to oburzasz?


                                        To ich proble
                                        > m
                                        > a oni chyba nie widzą problemu więc o co kaman? O twoje przekonanie, że coś w
                                        > Irlandii jest niedemokratyczne? No to jest to tylko Twoje przekonanie, pogódź
                                        > się z tym.

                                        Znaczy pietruszka to tak naprawdę nie pietruszka tylko arbuz, a moje przekonanie
                                        było błędne?

                                        Oni zrobią co uznają za stosowne. Jeśli uznają, że władza postąpiła
                                        > po świńsku to powiedzą "panom już dziękujemy", jeśli nie to wezmą udział w
                                        > referendum i zrobią co im się podoba. Ich władza, ich referendum, ich
                                        > demokratyczny kłopot.

                                        Gdyby to był "demokratyczny kłopot" to sprawy już by nie było, bo demokratycznie
                                        głosuje się w danej sprawie tylko raz. I dlaczego skoro to ich władza, zjeżdżało
                                        się agitować do Irlandii ćwierć Brukseli, a kolejne ćwierć wygrażało i
                                        szantażowało? Wtedy też się oburzałeś, czy już może nie?

                                        > Gdy Irlandczycy uznają, że chętnie wezmą udział w tym
                                        > referendum to uznasz ich za durni??

                                        Ale to już akurat nie ma nic do rzeczy. Faktem jest, że procedury demokratyczne
                                        pogwałcono i o tym jest dyskusja.

                                        A może za chorągiewki na > wietrze gdy powiedz
                                        > ą
                                        > "tak"?

                                        No dobra, a jak powiedzą "tak" to powinno się chyba przeprowadzić jeszcze jedno
                                        referendum, co nie? Bo do trzech razy sztuka. A może do pięciu - czasu na
                                        dogłębne rozważenie "za" i "przeciw" będzie więcej. Jak według ciebie i twojego
                                        "realnego podejścia" byłoby najdemokratyczniej?

                                        --
                                        - Kim w szopce byłby klub PO?
                                        - Zostaje tylko Jezusek. Jako główny sprawca wydarzenia w Betlejem to pasuje -
                                        uważa prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
                                      • jerzykrajewski7 Rząd powinien poprzeć Libertas 18.01.09, 12:21
                                        Skoro nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że
                                        traktat lizbonski jest dla naszego kraju (niej krzystny niż obecnie
                                        obowiązujący traktat nicejski (Sikorski wyraził taką opinie w
                                        wywiadzie dla "Dziennika", za co skrytykowała go porf. Jadwiga
                                        Staniszkis), to polski rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas w
                                        Polsce, bo ruch ten walczy z traktatem lizbońskim.

                                        Pozdrawiam

                                        Jerzy Krajewski

                                        • indeed4 ........Ależ popiera !!! 03.02.09, 17:51
                                          ... tyle że amerykański, nie polski - to chyba ci nie robi
                                          różnicy ?
                              • wet3 Re: velvet_demon 18.01.09, 15:18
                                velvet_demon napisała:

                                > Nadal się pytam: No i co z tego, że powtórzą? Jeśli Irlandczycy
                                uznają, że im
                                > się nadal traktat nie podoba to oleją wybory lub zagłosują
                                na "nie". Obywatele
                                > i
                                > tak zrobią co zechcą, nawet jeśli referendum stanie się w Irlandii
                                dorocznym
                                > zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja. Władza swoje, ale to
                                jeszcze nie
                                > powód, że my się musimy zgadzać. Robicie z igły widły.

                                Widac,ze nie rozumiesz NIC a NIC!!! W prawdziwej demokracji
                                referendow sie NIE POWTARZA!!! Tak postepuje sie tylko w
                                totalitaryzmie.
                                • nick3 Re: wet3 26.01.09, 22:29

                                  Mylisz się. Nie ma literalnie nic niedemokratycznego w powtórzeniu
                                  referendum, o ile jest to zgodne z demokratycznie ustanowionym
                                  prawem danego kraju.


                                  Mylisz się również twierdząc, że jest to praktyka typowa dla
                                  totalitaryzmów.

                                  Jest przeciwnie.

                                  W żadnym totalitaryzmie nie byłoby potrzeby powtarzania referendum.


                                  • jerzykrajewski7 Powtórzenie referendum jest antydemokratyczne 26.01.09, 22:37
                                    Powtórzenie referendum w tej samej sprawie w krótkim czasie jest
                                    działaniem jawnie antydemokratycznym.

                                    Co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości.

                                    Żadnych.

                                    To tak proste, że nawet analfabeta może to zrozumieć.
                                    • nick3 Dlaczego? 26.01.09, 22:46

                                      Może analfabeta tak, ale ja - nie.

                                      Proszę więc o specjalne wyjaśnienie.

                                      Jeśli instancja uprawniona prawem do rozpisywania referendów
                                      rozpisze dwa razy referendum na ten sam temat, to gdzie tu
                                      pogwałcenie demokracji?


                                      Pogwałcenie demokracji to by było, gdyby fałszowano wyniki.

                                      A tak, Irlandczycy mają szansę po prostu jeszcze raz
                                      powiedzieć "nie" (niemniejszą niż przedtem).

                                      O ile dalej tak myślą.
                                      • jerzykrajewski7 Referendum w Irlandii co miesiąc aż do skutku 27.01.09, 01:17
                                        To niech instancja uprawniona organizuje referendum w Irlandii co
                                        miesiąc.

                                        Aż do skutku, aż Irlandczycy powiedzą wreszczie "tak".

                                        Po ttym "tak" referendów już nie będzie.

                                        Ot, unijna demokracja.

                                        Kiedyś była socjalistyczna demokracja.

                                        W obu jedna zasada - niezależnie jak ludzie głosują, musi wyjść na
                                        nasze.

                                        Obie niewiele mają wspólnego z prawdziwą demokracją.

                                        Pozdrawiam

                                        Jerzy Krajewski
                                        • nick3 Może nieekonomiczne. Ale czy - niedemokratyczne? 27.01.09, 01:39

                                          Przypominam, że referenda te rozpisuje demokratycznie wybrany rząd,
                                          a nie jakaś junta.

                                          I że jest do tego legalnie uprawniony.



                                          Nota bene, to co opisujesz to był za czasów I Rzeczypospolitej
                                          normalny sposób dochodzenia do zgody sejmowej.


                                          Kiedy wreszcie panowie szlachta się zgodzili, marszałek nie czekał
                                          dalej, aż się znowu pokłócą i znowu nie będzie ustawy, tylko
                                          ogłaszał prawomocność głosowania.


                                          W podobny sposób na Sejmie Czteroletnim mozolnie przeprowadzano
                                          ustawy, które mamy dziś za wyraz polskiej tradycji wolnościowej, a
                                          nie - manipulowania demokracją (jak to rozumieli oczywiście ówcześni
                                          zwolennicy Złotej Wolności).


                                          Ten cały Libertas to mi właśnie przypomina polską tradycję Złotej
                                          Wolności (tj. szermowania hasłami swobód demokratycznych przeciwko
                                          reformom umożliwiającym trwanie demokratycznego porządku).
                                          • jerzykrajewski7 To współczesna demokracja, a nie szlachecka 27.01.09, 09:15

                                            W UE mamy współczesną demokrację, a nie szlachecką.

                                            Traktat lizboński to nie jest jakaś ustawa. To fundamentalny
                                            dokument, który nakreśli rozwój UE na następne kilkadziesiąt lat.

                                            Trzeba też zapytać o cele reform UE.

                                            Mamy to wyboru:
                                            1. Zostajemy przy traktacie nicejskim - ścisła współpraca
                                            ekonomiczna, luźna współpraca polityczna (własne polityki
                                            zagraniczne państw, członków UE), ścisła współpraca obronna w ramach
                                            NATO w sojuszu z USA, duży zakres suwerenności państw, członków UE.

                                            2. Wprowadzamy traktat lizboński, co oznacza ścisłą współpracę
                                            ekonomiczną, ścisłą współpraca polityczną (brak własnej polityki
                                            zagraniczne państw, członków UE), ścisłą współpracę obronną w ramach
                                            UE, tworzenie superarmii i stopniową emancypację wobec USA,
                                            przekształcenie suwerennych państw, członków UE, w gubernie
                                            superpaństwa UE. Krótko mówiąc, Polska ma straci resztki
                                            suwerenności po to, by Niemcy mogły odgrywać większą rolę w świecie,
                                            by mogły zrzucić amerykańskie jarzmo.

                                            To juz zupełna futurologia, ale o tym też trzeba myśleć. Proces
                                            zainicjowany przez traktat lizboński może kiedyś, w dalekiej
                                            przyszłości poprowadzić polskich żołnierzy (wchodzących w skład
                                            wielkiej armii euroazjatyckiej, bo do UE dołączy też Rosja) na
                                            śmiertelny bój z żołnierzami amerykańskimi.

                                            Gdy wrócimy do terminologii szlacheckiej:
                                            1. Na bazie traktatu nicejskiego Polska jest wasalem USA w ramach
                                            NATO. USA ma interes, by bronić praw sojusznika do ziem zdobytych w
                                            II wojnie na Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku.

                                            2. Na bazie traktatu lizbońskiego Polska będzie wasalem Niemiec,
                                            które chcą odebrać stracone prze siebie ziemie w II wojnie na
                                            Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku.


                                            Polska, podobnie jak Czechy, jest w innej sytuacji niż Hiszpania,
                                            Bułgaria, Belgia czy Szwecja. Tym innym krajom Niemcy nie chcą
                                            odbierać utraconych ziem.

                                            Doskonale rozumieli to Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz,
                                            którzy mocno postawili na sojusz z USA, wysłali nasze wojska do
                                            Iraku i Afganistanu, gdy chciał tego ten niemądry Bush.

                                            Od początku byłem przeciwny wojnie w Iraku. Krytykowałem za to Busha
                                            oraz Millera i Kwaśniewskiego.

                                            Busha krytykuję nadal, ale Millera przestałem, by bronić
                                            suwerenności Polski i naszych ziem nie miał innego wyjścia - musiał
                                            wysłać nasze wojska do Iraku.

                                            Pozdrawiam

                                            Jerzy Krajewski


                                            • nick3 Demokracja wg Ganleya wygląda mi na - szlachecką:) 27.01.09, 09:48

                                              Nie ma poważnej (politycznej) jedności Europy bez... jedności
                                              politycznej.


                                              A jeśli Europa ma być w nadchodzących stuleciach liczącą się
                                              Cywilizacją, musi się zjednoczyć "poważnie". Inaczej przepadnie jako
                                              siła geopolityczna.


                                              Twój wybór (1/2) widzę zasadniczo jako trafny i jako opcję
                                              wartościową widzę tylko i wyłącznie "2".

                                              ("1" postrzegam nie jako "inną" formę zjednoczenia, lecz jako
                                              zjednoczenie zablokowane.)


                                              "Miemca" się nie boję (już straszył nas nim pan Prezydent - idziesz
                                              w jego ślady?:)

                                              Gejów (uprzedzając dalszy bieg myśli eurosceptycznej) - też nie:)



                                              Nie postrzegam UE "realistycznie" (w mniemaniu prawicy, tj.
                                              paranoicznie) jako hierarchicznego stada wilków pod tyranią Niemiec.

                                              To wizja propagandy obrzydzającej Europę.


                                              Krajów przewodzących UE jest kilka i równoważą się one.



                                              Z tym kultem USA to jesteś zabawny:)


                                              Naprawdę uważasz, że "emancypacja Europy od hegemonii USA" to taki
                                              horror?

                                              To dziwny jest ten twój patriotyzm europejski:)


                                              Ja tam wolę, żeby Polska nie "emancypowała się" od Europy!:)))


                                              W stosunku do USA reprezentujesz postawę służalczą ("jak zapiszemy
                                              się na 51 stan, to nas będą bronić":)))


                                              > USA ma interes, by bronić praw sojusznika do ziem zdobytych w
                                              > II wojnie na Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku.


                                              Myślenie życzeniowe.


                                              USA ma nas w nosie. A przynajmniej dobrze, żeby nas miały w nosie!
                                              Bo tylko ze swoich motywacji imperialno-ekspansywnych mogą być
                                              zainteresowane obroną "naszych praw".


                                              A ja nie chcę wojny.


                                              Nie chcę, by mój kraj widział swoją rolę jako pionka na montowanym w
                                              tym celu froncie.


                                              (Co byście, biedni militaryści (przepraszam: "realiści"), zrobili,
                                              gdyby Obama pokojowo dogadał się z Rosją!:)



                                              Widzę przyszłość Polski we wspólnocie wartości (z Europą), a nie w
                                              handlu interesów (z prawicowymi USA)



                                              > Proces
                                              > zainicjowany przez traktat lizboński może kiedyś, w dalekiej
                                              > przyszłości poprowadzić polskich żołnierzy (wchodzących w skład
                                              > wielkiej armii euroazjatyckiej, bo do UE dołączy też Rosja) na
                                              > śmiertelny bój z żołnierzami amerykańskimi.


                                              A co mają zamiar zaatakować?:)


                                              Odpowiadam: wtedy mamy (Europejczycy) obowiązek się bronić.

                                              Zdradą by było wtedy się wyłamywać.


                                              Ale na szczęście ta "wojna" to tylko zupełnie fantasmagoryczne
                                              marzenia polskich "wasalów USA".


                                              Jak na razie wygląda raczej na to, że Obama "zapisze USA do Unii
                                              Europejskiej"!:)


                                              To nie żart. Wygląda na to, że przyszłość globalizacji ekonomicznej
                                              buduje się wokół euro, a już nie dolara.



                                              Ruch Ganleya to sieroty po Bushu. Już na starcie jesteście spóźnieni.

                                              • jerzykrajewski7 Bronię interesów swoich i mojego kraju 27.01.09, 12:52
                                                Patriota to wielkie słowo.

                                                Ja tylko bronię interesów swoich i swojego kraju.

                                                Mój interes jest skromny. Mam niedużą nieruchomość na Pomorzu
                                                Środkowym i nie chciałbym, by moja rodzina straciła ją za
                                                kilkadziesiąt lat.

                                                Niemcy to poważne państwo, które myśli w długiej, nawet stuletniej
                                                perspektywie.

                                                Moje zasługi dla niepodległości Polski nie są wielkie.

                                                Wiosna 1988 r. publicznie powiedziałem komunistom, że błądzą i
                                                powinni wracac na drogę właściwego rozwoju do kapitalizmu i
                                                demokracji parlamentarnej.

                                                Większość opozycji chciała wówczas socjalizmu z ludzką twarzą.

                                                UE jest dla mnie ważna, ale ważniejsza jest Polska.

                                                Teraz istotne jest to, co powie nowy prezydent USA Barack Obama.

                                                Czy wymieni Polskę jako swojego ważnego sojusznika w przemówieniu
                                                dotyczącym polityki zagranicznej USA?

                                                Gdy nie wymieni, jako sojusznicy w staraniach o utrzymanie
                                                korzystnego dla Polski traktatu nicejskiego zostaną tylko
                                                Irlandczycy i Czesi.


                                                Toczą się obecnie w Polsce zmagania porównywalne z walką o
                                                niepodległość naszego kraju po II wojnie światowej. Wówczas przewaga
                                                sojuszników ZSRR była miażdżąca - mieli wojsko, policję, sądy,
                                                prokuraturę, media.

                                                Również teraz przewaga sojuszników Niemiec jest olbrzymia - mają
                                                wojsko, policję, sądy, prokuraturę, media.

                                                Być może dynamika europeistów jest tak wielka, że nie uda się ich
                                                powstrzymać, tak jak w latach 40. XX wieku trudno było powstrzymać
                                                komunistów.

                                                I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo.
                                                Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w
                                                każdym europejskim kraju.

                                                Mam nadzieję, że amerykańska administracja zorientowała się już, że
                                                bracia Kaczyńscy to niepewni sojusznicy, bo Jarosław Kaczyński chce
                                                superpaństwa i superarmii UE.

                                                Jeżeli wygra w Polsce traktat lizboński tragedii nie będzie. Nawet
                                                pod władzą komunistów można było żyć, a kraj rozwijała się, dokonał
                                                sporego skoku cywilizacyjnego.

                                                Niemcy potrafią być ludzkimi panami.

                                                Tylko państwa polskiego żal.

                                                Już kilka razy je straciliśmy (ostatnio w 1939 r.), to wiemy jak to
                                                źle jest bez własnego państwa.

                                                Wiedzą o tym też Czesi czy Irlandczycy, którym Brytyjczycy bardzo
                                                dopiekli.

                                                Hiszpanie, Portugalczycy, Holendrzy, Duńczycy nie mają takich
                                                doświadczeń. U tych ostatnich nawet okupacja niemiecka była bardzo
                                                łagodna.

                                                U nas Niemcy wymordowali 6 milionów ludzi, zniszczyli naszą stolicę,
                                                spalili nasze wsie. Mamy złe wspomnienia. Wiemy, że Niemcy potrafią
                                                też być okrutnymi barbarzyńcami.

                                                Proszę więc pozwolić mi zachować wobec nich dystans i ostrożność.

                                                Ta integracja polityczna UE pod wodzą Niemiec nie musi się mi
                                                podobać.

                                                Traktat lizboński wymyśliła kanclerz Niemiec Angela Merkel. W Polsce
                                                popierają go niemieccy agenci wpływu i ich sprzymierzeńcy, którzy
                                                uwierzyli, że to konieczność dziejowa.

                                                Komuniści też twierdzili, że komunizm to konieczność dziejowa, a
                                                jednak komunizm okazał się pomyłką.


                                                Pozdrawiam

                                                Jerzy Krajewski









                                                • nick3 Ciasno pojętego:) 27.01.09, 13:43
                                                  "Kto mówi o interesach jednego narodu, jest nieprzyjacielem
                                                  wolności. Chcieć poprawiać stan narodu jakiego niezależnie od stanu
                                                  Europy całej, jest to działać wbrew interesom tegoż narodu"

                                                  Adam Mickiewicz


                                                  To tak a propos szermowania pojęciem "interesu" jako mniemanym
                                                  wyznacznikiem myślenia patriotycznego.




                                                  >I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo.
                                                  >Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w
                                                  >każdym europejskim kraju.

                                                  Ciekawe, czy jakbyś tęsknił do takiej zewnętrznej ingerencji ze
                                                  strony innego mocarstwa (nie wymienię z nazwy), to nasi rodacy
                                                  równie łatwo przeszliby nad tym do porządku dziennego?:)

                                                  Nazwijmy rzecz po imieniu: jesteś przeciwnikiem podmiotowości
                                                  Europy, gotowym angażować przeciwko jej inicjatywom integracyjnym
                                                  zewnętrzne mocarstwo.

                                                  Mocne słowo, ale uważam, że to jest zdrada.

                                                  Dobrze wiesz, że zjednoczona Europa jest państwem prawa i twojej
                                                  posiadłości na Pomorzu nic nie zagraża (najwyżej jakiś twój potomek
                                                  przegra ją w karty;)


                                                  Państwowość była dla Polaków najwyższą aspiracją przez wieki
                                                  (zwłaszcza przez te wieki, kiedy była im odebrana siłą).


                                                  Ale nawet wtedy zawsze żywa była myśl o przyszłej integracji z
                                                  innymi demokratycznie już rządzącymi się narodami.

                                                  Jak pokazuje cytat z Mickiewicza, polska walka o własne państwo była
                                                  ściśle zwiazana z walką o wolność prowadzoną ramię w ramię z innymi
                                                  europejskimi ruchami "wywrotowymi" i wiązała się ze wspólną im
                                                  wszystkim nadzieją na zjednoczony świat wolnych narodów.


                                                  Dzisiejsza UE jest po prostu późnym, lecz wiernym owocem tamtych
                                                  czasów.


                                                  Państwowość nie była ostateczną i nieprzekraczalną aspiracją
                                                  polskiego pragnienia wolności.

                                                  To dlatego polscy bojownicy o nią - walczyli "za naszą i waszą".


                                                  PS. Jest też nie fair ze strony propagandy antyeuropejskiej
                                                  przekonywanie Polaków, że UE to prywatny folwark Niemiec.

                                                  Prawica, światopogląd cyniczny, niezdolny myśleć w kategoriach
                                                  wspólnych ideałów społecznych, lecz za wszystkim widzący walkę
                                                  wrogich sobie "interesów", chciałby kazać nam widzieć:

                                                  w demokracji - tylko pusty sztafaż

                                                  we wspólnocie - relacje pan-klient

                                                  w zjednoczeniu - bezpardonową hegemonię

                                                  w Unii Europejskiej - "drugi ZSRR"



                                                  To jednak nie jest rzczywistość Europy, lecz jej obraz widziany
                                                  przez okulary chorej ideologii.


                                                  Chorej, bo na niej nie da się zbudować pokojowej potęgi
                                                  cywilizacyjnej.

                                                  Zaś bez kultury zaufania nie ma politycznej siły.

                                                  Przynajmniej w wolnym świecie.



                                                  Oby Polacy zaczęli myśleć kategoriami wolnego świata!



                                                  • jerzykrajewski7 UE to jest układ biznesowy 27.01.09, 14:10
                                                    "Kto mówi o interesach jednego narodu, jest nieprzyjacielem
                                                    wolności. Chcieć poprawiać stan narodu jakiego niezależnie od stanu
                                                    Europy całej, jest to działać wbrew interesom tegoż narodu"

                                                    Adam Mickiewicz


                                                    To tak a propos szermowania pojęciem "interesu" jako mniemanym
                                                    wyznacznikiem myślenia patriotycznego.




                                                    >I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo.
                                                    >Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w
                                                    >każdym europejskim kraju.

                                                    Ciekawe, czy jakbyś tęsknił do takiej zewnętrznej ingerencji ze
                                                    strony innego mocarstwa (nie wymienię z nazwy), to nasi rodacy
                                                    równie łatwo przeszliby nad tym do porządku dziennego?:)

                                                    Nazwijmy rzecz po imieniu: jesteś przeciwnikiem podmiotowości
                                                    Europy, gotowym angażować przeciwko jej inicjatywom integracyjnym
                                                    zewnętrzne mocarstwo.

                                                    Mocne słowo, ale uważam, że to jest zdrada.


                                                    ODP. UE to jest na razie układ biznesowy. Nie ma państwa UE. Jestem
                                                    obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i tylko jej przysięgałem
                                                    wierność. Polski nigdy nie zdradziłem. Zdrajcami są ci, którzy chcą
                                                    oddać resztki suwerenności mojego kraju obcej biurokracji.


                                                    Dobrze wiesz, że zjednoczona Europa jest państwem prawa i twojej
                                                    posiadłości na Pomorzu nic nie zagraża (najwyżej jakiś twój potomek
                                                    przegra ją w karty;)

                                                    ODP. Prawo można zmienić tak, że zgodnie z nim będę musiał oddać
                                                    nieruchomość poprzednim właścicielom. Może być jak w Kosowie.
                                                    Przyjdą obcy i wygonią.


                                                    Państwowość była dla Polaków najwyższą aspiracją przez wieki
                                                    (zwłaszcza przez te wieki, kiedy była im odebrana siłą).


                                                    Ale nawet wtedy zawsze żywa była myśl o przyszłej integracji z
                                                    innymi demokratycznie już rządzącymi się narodami.

                                                    Jak pokazuje cytat z Mickiewicza, polska walka o własne państwo była
                                                    ściśle zwiazana z walką o wolność prowadzoną ramię w ramię z innymi
                                                    europejskimi ruchami "wywrotowymi" i wiązała się ze wspólną im
                                                    wszystkim nadzieją na zjednoczony świat wolnych narodów.


                                                    Dzisiejsza UE jest po prostu późnym, lecz wiernym owocem tamtych
                                                    czasów.


                                                    Państwowość nie była ostateczną i nieprzekraczalną aspiracją
                                                    polskiego pragnienia wolności.

                                                    To dlatego polscy bojownicy o nią - walczyli "za naszą i waszą".


                                                    PS. Jest też nie fair ze strony propagandy antyeuropejskiej
                                                    przekonywanie Polaków, że UE to prywatny folwark Niemiec.


                                                    ODP. Niemcom najbardziej zależy na integracji politycznej. Widać
                                                    mają w tym jakiś szczególny interes.



                                                    Prawica, światopogląd cyniczny, niezdolny myśleć w kategoriach
                                                    wspólnych ideałów społecznych, lecz za wszystkim widzący walkę
                                                    wrogich sobie "interesów", chciałby kazać nam widzieć:

                                                    w demokracji - tylko pusty sztafaż

                                                    we wspólnocie - relacje pan-klient

                                                    w zjednoczeniu - bezpardonową hegemonię

                                                    w Unii Europejskiej - "drugi ZSRR"



                                                    To jednak nie jest rzczywistość Europy, lecz jej obraz widziany
                                                    przez okulary chorej ideologii.

                                                    ODP. Wodzieliśy tę rzeczywistośc Europy w Jugosławi, gdy nadleciały
                                                    NATO-wskie bombowce wezwane przez Niemcy i zbombardowały serbskie
                                                    miasta i wsie. To było zaledwie kilka lat temu. Jeszcze rany się nie
                                                    zagoiły, jeszcze mosty, drogi, elektrownie nie zostały odbudowane.


                                                    Chorej, bo na niej nie da się zbudować pokojowej potęgi
                                                    cywilizacyjnej.

                                                    Zaś bez kultury zaufania nie ma politycznej siły.

                                                    Przynajmniej w wolnym świecie.



                                                    Oby Polacy zaczęli myśleć kategoriami wolnego świata!


                                                    ODP. Wolny świat potrafi być okrutny. Gdy już nie będziemy mieli
                                                    własnego państwa, nasza policja, służby specjalne i prokuratura będą
                                                    podległe władzom brukselskim, trzeba będzie trzymać mordę w kuble, a
                                                    nie upominać się o polskie interesy. Nas premier Donald Tusj już
                                                    oddaje pokłon nowym władcom. Prezydent Lech Kaczyński już oddał,
                                                    tera droczy się, by utrzymac jeszcze przez pewien czas przy sobie i
                                                    PiS eurorealistyczny i eurosceptyczny elektorat.
                                                    Prawdziwymi eurosceptykami CBA i inne służby już się zajmowały i
                                                    zajmują. "Gazeta Polska" już walnęła atak medialny, że za Libertas
                                                    stoi WSI, by odstraszyć ludzi od tego ruchu.

                                                    Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona
                                                    niemiłosiernie. W mediach przemilczan. To jest ten wolny świat w
                                                    wydaniu europeistów. W Polsce niewiele różni się od komunistycznego.

                                                    W Irlandii było inaczej. Ale zobaczymy, jak będzie przed drugim
                                                    referendum. Jakich metod użyją europeiści, by je wygrać.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski
                                                  • jerzykrajewski7 Atmosfera jest jak za komuny 27.01.09, 14:16
                                                    UE to jest na razie układ biznesowy. Nie ma państwa UE. Jestem
                                                    obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i tylko jej przysięgałem
                                                    wierność. Polski nigdy nie zdradziłem. Zdrajcami są ci, którzy chcą
                                                    oddać resztki suwerenności mojego kraju obcej biurokracji.

                                                    Niemcom najbardziej zależy na integracji politycznej. Widać
                                                    mają w tym jakiś szczególny interes.

                                                    Widzieliśmy rzeczywistość Europy w Jugosławii, gdy nadleciały
                                                    NATO-wskie bombowce, wezwane przez Niemcy, i zbombardowały serbskie
                                                    miasta i wsie. To było zaledwie kilka lat temu. Jeszcze rany się nie
                                                    zagoiły, jeszcze mosty, drogi, elektrownie nie zostały odbudowane.

                                                    Wolny świat potrafi być okrutny.

                                                    Gdy już nie będziemy mieli własnego państwa, nasza policja, służby
                                                    specjalne i prokuratura będą
                                                    podległe władzom brukselskim, trzeba będzie trzymać mordę w kuble, a
                                                    nie upominać się o polskie interesy.

                                                    Nasz premier Donald Tusk już oddaje pokłon nowym władcom. Prezydent
                                                    Lech Kaczyński już oddał,
                                                    teraz droczy się, by utrzymać jeszcze przez pewien czas przy sobie i
                                                    PiS eurorealistyczny i eurosceptyczny elektorat.

                                                    Prawdziwymi eurosceptykami CBA i inne służby już się zajmowały i
                                                    zajmują. "Gazeta Polska" już walnęła atak medialny, że za Libertas
                                                    stoi WSI, by odstraszyć ludzi od tego ruchu.

                                                    Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona
                                                    niemiłosiernie. W mediach przemilczana. To jest ten wolny świat w
                                                    wydaniu europeistów. W Polsce niewiele różni się od komunistycznego.

                                                    W Irlandii było inaczej. Ale zobaczymy, jak będzie przed drugim
                                                    referendum. Jakich metod użyją europeiści, by je wygrać.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski

                                                  • abhaod Re: UE to jest układ biznesowy 27.01.09, 15:05
                                                    "Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona
                                                    niemiłosiernie. "
                                                    daj pan sobie spokój panie Krajewski, wstydu sobie oszczędź, pan chyba świeżo po
                                                    studiach Rydzyka, ględzisz już pan tak, że się czytać tego odechciewa
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spiskowa
                                                  • jerzykrajewski7 Spiski są wieczne 27.01.09, 15:25

                                                    Skończyłem Uniwersytet Warszawski. W czerwcu 1988 r. obroniłem tam w
                                                    Instytucie Dziennikarstwa pracę magisterską pt. "Polityczna rola
                                                    telewizji w Polsce" na piątke. Polecam lekturę. Obroni się również
                                                    teraz.

                                                    Moja wiedza jest dość ograniczona, ale wiem tyle, by napisac, że
                                                    spiski są wieczne. Były w starozytnym Rzymie, były w PRL i sa teraz
                                                    w UE.

                                                    Rząd Donalda Tuska gnębi Radio Maryja jak kiedyś komuniści gnębili
                                                    Kościół katolicki w Polsce. Te same metody. Być może ci sami ludzie.

                                                    Najpierw zabrał przeznane już dotacje na geotermię w Toruniu, potem
                                                    zabronił zbierać publicznie pieniądze na ten cel. Wypisz, wymaluj
                                                    komunistyczne metody.

                                                    Nie słucham Radia Maryja, nie oglądam Telewizji Trwam, ale jestem
                                                    gotów ich bronić w imię wolności słowa w Polsce.

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski





                                                  • abhaod Re: Spiski są wieczne 27.01.09, 15:31
                                                    to broń ich już pan, a badał się pan na zwapnienie mózgu? niech mnie pan źle nie
                                                    zrozumie, ale w tym wieku to już można profilaktycznie ?
                                                    dziadostwo.blox.pl/resource/rydzyk3.jpg
                                                  • jerzykrajewski7 Gdy argumentów brak 27.01.09, 16:22

                                                    Do psychuszki komuniści wysyłali.

                                                    Widzę, że europeiści też. Teraz to się nazywa badanie zwapnienia
                                                    mózgu? Zapamiętam.
                                                  • abhaod Re: Gdy argumentów brak 27.01.09, 19:32
                                                    nie musisz zapamiętywać, może zamiast tego zrobisz małe porównanie na temat
                                                    prl-owskiej komuny i dzisiejszej RP, może słówko na temat np. zależności
                                                    pomiędzy wyborami i wydawaniem paszportów, albo działalnością polityczną
                                                    (poglądami politycznymi) a pracą
                                                  • jerzykrajewski7 Z pracą jest podobnie 27.01.09, 19:53

                                                    Paszporty wydają teraz każdemu.

                                                    Ale z pracą jest podobie, jak w PRL.

                                                    W prywatnych firmach i w PRL nie pytano o poglądy.

                                                    Natomiast w firmach i instytucjach państwowych zwycięskie partie
                                                    biorą wszystkie dobre miejsca pracy.

                                                    Ludzie o poglądach antyunijnych nie są przyjmowani do pracy, a jak
                                                    już jakiś etat zdobędą i ujawnią się, że są przeciw traktatowi
                                                    lizbonskiemu - sa wyrzucani.

                                                    Jeszcze nie jest tak jak kiedyś w Austrii, że bez partyjnej
                                                    rekomendacji nie można było zostać sprzataczką w szkole, ale ten cel
                                                    przed nami. PO wytyczyło go jasno.

                                                    Kto codziennie nie ogląda "Szkła kontaktowego" w TVN 24 jest w
                                                    administacji rządowej i samorządowej spalony :))))

                                                    Pozdrawiam

                                                    Jerzy Krajewski
                                                  • abhaod Re: Z pracą jest podobnie 27.01.09, 19:57
                                                    a wy tak mociumpanie od siebie, czy z powietrza ?
                                                    autsch.de/27929/arschleuchte/
                                  • wet3 Re: nick3 02.02.09, 15:20
                                    nick3 napisał:
                                    > Mylisz się. Nie ma literalnie nic niedemokratycznego w powtórzeniu
                                    > referendum, o ile jest to zgodne z demokratycznie ustanowionym
                                    > prawem danego kraju.
                                    > Mylisz się również twierdząc, że jest to praktyka typowa dla
                                    > totalitaryzmów.
                                    > Jest przeciwnie.
                                    > W żadnym totalitaryzmie nie byłoby potrzeby powtarzania referendum.

                                    Glupoty pleciesz.
                                    PS - Wlasnie w totalitaryzmach robi sie referenda czy tez
                                    glodsowania, ktorych wyniki z gory z wielka dokladnoscia mozna
                                    przewicziec! Dlaczego? - Ano po to aby "udowodnic", ze jest sie
                                    demokracja.
        • abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:53
          "Konstytucja – wbrew temu, co myśli o niej wielu Francuzów czy Niemców – była
          symbolem Europy socjalnej. W takiej Europie Polska ma mniejsze szanse na sukces
          niż w Europie ekonomicznej. Dlatego upadek konstytucji jest dla Polski pewną
          szansą" (Jan Vincent Rostowski)

          szansą ? na co ? na bogacenie się bogatych i nędzę biednych ? nie widać tu
          prawdziwych wartości liberalnych,
          www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm
          • cdxv Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:06
            > szansą ? na co ? na bogacenie się bogatych i nędzę biednych ?

            To znaczy?

            nie widać tu
            > prawdziwych wartości liberalnych,
            > www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm

            A jakie to są "prawdziwe wartości liberalne"? Spróbuj własnymi słowami.

            Abstrahując od tego jaki jest traktat, nie uważasz, że głos Europejczyków jest
            tutaj decydujący i że demokrację należy szanować?
            • abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:31
              nie lubię się powtarzać, poczytaj sobie moje posty uważniej
              • cdxv Te, z którymi dyskutuję czytam 17.01.09, 15:38
                uważnie i dlatego zadaję takie a nie inne pytania. Chyba nie wymagasz ode mnie
                abym przeczytał wszystkie posty jakie popełniłeś na gazeta.pl?

                A dla formalności spróbujmy raz jeszcze: jesteś za czy przeciwko demokracji?
                • abhaod Re: Te, z którymi dyskutuję czytam 17.01.09, 15:41
                  "A dla formalności spróbujmy raz jeszcze: jesteś za czy przeciwko demokracji?"
                  ze schizofrenikami z zasady nie dyskutuję
                  • cdxv Już wiem, jesteś przeciw, wszak 17.01.09, 15:59
                    sugerowałeś wyżej, że obecny stan demokracji może doprowadzić do nazizmu, więc
                    należy ją ukrócić. Co, niestety, budzi uzasadnione wątpliwości co do twej
                    poczytalności :-)

                    > ze schizofrenikami z zasady nie dyskutuję
                    • abhaod Re: Już wiem, jesteś przeciw, wszak 17.01.09, 16:50
                      cdxv napisał:

                      > sugerowałeś wyżej, że obecny stan demokracji może doprowadzić do nazizmu, więc
                      > należy ją ukrócić.
                      gdzie ja to sugerowałem ?
                      • cdxv Przecież piszesz, że "demokracja 17.01.09, 19:06
                        szwankuje" (czego nb. w ogóle nie uzasadniłeś) i zaraz potem, że "Hitlera też
                        demokratycznie wybrano". Znaczy się, że jest jakaś analogia, jakieś
                        przeniesienie, jakaś konotacja. No chyba, że piszesz tak kompletnie bez sensu,
                        że nawet między dwoma sąsiadującymi ze sobą zdaniami nie ma żadnego związku -
                        wtedy sorry :-)
                        • abhaod Re: Przecież piszesz, że "demokracja 17.01.09, 21:53
                          "szwankuje" to tendencja do nazizmu? staraj się czytać co piszę i nie dorabiaj
                          zakończeń, to napisałem w podanym linku, czego nie przeczytałeś ( bo po co?
                          dorabiasz fakty do swojej teorii)
                          "nie rozumiesz co piszesz, porównanie do partii komunistycznej to czysta
                          demagogia, na demokratyczne referendum mogą sobie pozwolić tak bogate państwa
                          jak Szwajcaria, gdzie liczna jest klasa średnia,"
                          • cdxv Zaraz po zdaniu o szwankującej demokracji pisałeś 18.01.09, 21:02
                            o wybranym demokratycznie Hitlerze, co nie? Pamiętasz czy potrzebujesz linka?
                            • abhaod Re: Zaraz po zdaniu o szwankującej demokracji pis 19.01.09, 10:24
                              naturalnie, że został wybrany demokratycznie, tylko co to za demokracja, widzę,
                              że masz kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, więc jeszcze raz BEZ SILNEJ KLASY
                              SREDNIEJ DEMOKRACJA NIE FUNKCJONUJE
    • jerzykrajewski7 Vaclav Klaus jest wspaniały 17.01.09, 11:33
      I dodatkowo chcę być w jednej grupie z Vaclavem Klausem, prezydentem
      Czech, liberałem i demokratą, który rozsądnie patrzy na świat.
      Chciałbym, by nasz kraj miał takiego wykształconego i odważnego
      przywódcę. Wywiad z nim jest pod adresem:

      www.libertas.net.pl/polityka/82-mam-oczy-otwarte-.html.
      Polecam też jego książkę „Czym jest europeizm?”, którą przeczytałem
      wczoraj. Jest dostępna pod adresem www.multibook.pl

      Klaus myśli jak Leszek Balcerowicz, ale twardo trzyma się swoich
      zasad, czego o Balcerowiczu nie zawsze można powiedzieć.



      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
    • velvet_demon Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:45
      Kondolencję dla szefa tego interesu. Koleś nie wie w co wdepnął usiłując się
      porozumieć z kimkolwiek w tym kraju :D Zdawało mu się, że rozmawiał z
      przedstawicielami szeroko rozumianej lewicy i prawicy a to tylko niewielkie
      wycinki. Zrozumie gdy straci kupę forsy i nadal będzie miał w Polsce z tego
      całego ruchu przysłowiowy guzik z pętelką.
      • jerzykrajewski7 Czy Leszek Miller zgodzi się być w Libertas? 17.01.09, 16:43
        Czy Leszek Miller, jeden z najlepszych polskich premierów, o ile nie
        najlepszy, zgodzi się być w Libertas?

        Bronił Traktatu Nicejskiego jak lew.

        Jest wyjątkowo inteligentny i dzielny. Ma wspaniałe poczucie humoru.

        Co o tym myślicie?

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • jerzykrajewski7 Leszek Miller nie ma czasu 22.01.09, 00:07
          Już w niedzielę (Sent: Sunday, January 18, 2009 7:18 PM),
          odpowiedział, że 24 stycznia będzie "z wnuczką na feriach zimowych".


          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Czy Jan Rokita może być w Libertas 17.01.09, 16:23
      Właśnie dostałem mail z Krakowa z ideą, by do Libertas zaprosić Jana
      Rokitę.

      Wysłałem do niego maila z zaproszeniem.

      Czy zgodzi się?


      Co myślicie?

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • velvet_demon Re: Czy Jan Rokita może być w Libertas 17.01.09, 16:28
        Wiesz co, weź zacznij pisać w trochę innym tonie bo to za bardzo agitką pachnie
        i jest zwyczajnie śmieszne :D
        • jerzykrajewski7 To jest agitka 17.01.09, 16:45
          Wykorzystuję to forum do promowania ruchu Libertas.

          Gazeta.pl stwarza mi taką możliwość, to ją wykorzystuję.

          Dziękują Agoro!


          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
          • velvet_demon Re: To jest agitka 17.01.09, 16:48
            No to kiepska, bo nie dość, że idzie to wyczuć to jeszcze to wszem i wobec
            potwierdzasz :D Raczej odstraszające niż zachęcające :D
            • jerzykrajewski7 W agitacji nie ma nic złego 17.01.09, 16:54
              W agitacji nie ma nic złego.

              To podstawa demokracji.

              Przekonywanie obywateli do swoich racji.

              Pozdrawiam

              Jerzy Krajewski
              • velvet_demon Re: W agitacji nie ma nic złego 17.01.09, 17:11
                Nie ma nic złego jak jest dobrze zrobiona :D Ta nie jest.
                • jerzykrajewski7 Wiem, że muszę poduczyc się agitacji 17.01.09, 18:19
                  Libertas ma szkolić swoich ludzi.

                  Ma doświadczenie z Iralndii.

                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski
      • jerzykrajewski7 Jan Rokita nie chce do polityki 22.01.09, 00:03
        Jan Rokita odpowiedział właśnie (Sent: Wednesday, January 21, 2009
        11:14 PM) mailem, że:

        "Na razie nie zamierzam angażować się w politykę".


        No cóż, Libertas będzie musiał działać bez Jana Rokity.

        Szkoda.

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski

    • jerzykrajewski7 Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy 18.01.09, 00:19
      Dla procesu integracji Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy

      Można być euroentuzjastą i zarazem zdecydowanym przeciwnikiem
      Traktatu Lizbońskiego; w takiej postawie nie ma sprzeczności.
      Analiza Traktatu Lizbońskiego prowadzi bowiem do wniosku, że traktat
      ten nie służy ani obywatelom Europy, ani państwom tworzącym Unię
      Europejską, ani samej Europie.



      Pan Declan Ganley zaledwie wyraził chęć utworzenia polskiego
      oddziału paneuropejskiej partii LIBERTAS a prasa już zdążyła podać
      szereg nieprecyzyjnych (a nawet nieprawdziwych) informacji o tej
      idei.


      Wojciech Wybranowski w "Rzeczypospolitej", tytułuje swój artykuł o
      idei powołania LIBERTAS w Polsce: Milioner chce łączyć polskich
      eurosceptyków. W słowniku strony internetowej Parlamentu
      Europejskiego pojęcie “eurosceptyk” zdefiniowane jest następująco:
      termin ten jest często używany w stosunku do osób, które są
      przeciwne integracji europejskiej lub które podchodzą sceptycznie do
      UE i jej celów.

      Otóż z publicznych wypowiedzi Pana Declana Ganleya nie wynika, aby
      był on eurosceptykiem w podanym znaczeniu. To prawda, że Declan
      Ganley jest uważany za “ojca chrzestnego” irlandzkiego NIE dla
      Traktatu Lizbońskiego - ale od sprzeciwu wobec traktatu do
      eurosceptycyzmu droga jest doprawdy daleka.

      Można być euroentuzjastą i zarazem zdecydowanym przeciwnikiem
      Traktatu Lizbońskiego; w takiej postawie nie ma sprzeczności.
      Analiza Traktatu Lizbońskiego prowadzi bowiem do wniosku, że traktat
      ten nie służy ani obywatelom Europy, ani państwom tworzącym Unię
      Europejską, ani samej Europie. Dla procesu integracji europejskiej
      Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy. Co więcej jest sprzeczny z
      deklarowanymi celami Unii, bowiem oddala obywateli od instytucji
      europejskich i oddaje proces decyzyjny w ręce europejskiej
      biurokracji.


      "Rzeczpospolita" w artykule Wojciecha Wybranowskiego
      twierdzi “Libertas miał połączyć: Naprzód Polsko Janusza Dobrosza,
      Prawicę Rzeczypospolitej Marka Jurka i Stronnictwo Piast Zdzisława
      Podkańskiego oraz europosłów LPR.” Jest to twierdzenie nieprawdziwe.
      W wypowiedziach Delana Ganleya nie ma zapowiedzi chęci odegrania w
      Polsce roli ideologicznego integratora polskiej prawicy.
      Toteż "Rzeczpospolita" w komentarzu dodaje: “Irlandzki milioner,
      który przyczynił się do odrzucenia przez Irlandczyków w referendum
      traktatu lizbońskiego, dla polskich polityków prawicy jest… zbyt
      liberalny. – Nie wyklucza wspólnej waluty czy jednego prezydenta
      UE.” Czy kogoś, kto nie wyklucza wspólnej europejskiej waluty i
      wspólnego - wybieranego przez obywateli - Prezydenta Europy, można
      nazywać Eurosceptykiem ?


      LIBERTAS jest ruchem (paneuropejską partią), który chce wzmocnienia
      Europy, ruchem wskazującym, że zagrożeniem dla Europy jest
      brukselska biurokracja i kierunek integracji coraz bardziej
      oddalający instytucje europejskie od zasad demokracji oraz od
      poszanowania tożsamości narodów Europy; przy czym wydaje się, że ten
      pierwszy cel jest dla LIBERTAS i samego Declana Ganleya celem
      zasadniczym. A jeśli nie jest, to przynajmniej w Polsce być powinien.


      Pan Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej stwierdził, że udział w
      wyborach do Europarlamentu “pod szyldem Declana Ganleya” jest
      nieporozumieniem. Znam Pana Marka Jurka jeszcze z czasów Komitetu
      Obywatelskiego 1989 r. i mimo, że się z nim w wielu kwestiach nie
      zgadzam, bardzo go jako człowieka wiernego swoim poglądom szanuję.

      Trawersując jednak wypowiedź Pana Marka Jurka, stwierdzić trzeba, że
      to dobrze, że LIBERTAS w Polsce nie będzie działała “pod szyldem
      Marka Jurka”, to by dopiero było nieporozumienie

      Jerzy Marcin Majewski

      Cały tekst jest pod adresem:

      www.libertas.net.pl/polityka/85-dla-procesu-integracji-traktat-lizboski-jest-wrcz-szkodliwy.html
    • jerzykrajewski7 Leszek Miller nie posłał Rywina 18.01.09, 09:29

      Tu jest fragment teksu na temat afery Rywina z wikipedie:

      74.125.77.132/search?
      q=cache:JUgUEKHL2tgJ:pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Rywina+afera+Rywina&
      hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl

      11 lipca – Lew Rywin spotyka się z prezes Agory Wandą Rapaczyńską w
      kawiarni hotelu Bristol. Dostaje od niej notatkę z informacjami o
      oczekiwaniach Agory względem nowelizacji ustawy medialnej.
      15 lipca – Lew Rywin ponownie spotyka się z prezes Agory Wandą
      Rapaczyńską. Powołując się na rozmowę z Leszkiem Millerem deklaruje,
      że ustawa medialna wejdzie w życie w kształcie proponowanym przez
      Agorę jeśli:
      Agora przekaże 17,5 miliona dolarów (przy ówczesnym kursie dolara,
      chodziło o 60 milionów złotych) na konto Heritage Films. Pieniądze
      te miały trafić do SLD.
      Gazeta Wyborcza przestanie krytykować premiera i SLD.
      Po przejęciu przez Agorę Polsatu, Lew Rywin zostanie zatrudniony w
      tej stacji. Jak ustaliła komisja śledcza, między innymi w celu
      pilnowania interesów SLD.
      22 lipca – Lew Rywin spotyka się z redaktorem naczelnym Gazety
      Wyborczej – Adamem Michnikiem. Rozmowa początkowo toczy się na
      tarasach siedziby Agory. Później przenosi się do gabinetu Michnika.
      Fragment tej rozmowy, nagrany na dyktafonie przez Michnika w jego
      gabinecie[4], stał się bezpośrednią przyczyną wybuchu Afery Rywina.
      Tego samego dnia Michnik rozmawia o korupcyjnej propozycji z
      premierem Leszkiem Millerem i prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.
      23 lipca – Na posiedzeniu Rady Ministrów rząd przyjmuje korzystną z
      punktu widzenia interesów Agory poprawkę do ustawy medialnej.


      A tu jest fragment tekstu z "Gazety Wyborczej"

      wyborcza.pl/1,75478,1237212.html?as=4&ias=9&startsz=x

      18 lipca

      Michnik mówi Millerowi

      Posiedzenie Rady Integracji Europejskiej; jej członkiem jest Michnik.

      Michnik: - Zadzwoniłem do premiera z prośbą o rozmowę w cztery oczy
      przed posiedzeniem. Powiedziałem oględnie, choć byłem zdenerwowany
      jak cholera, że przyszedł do nas jego pełnomocnik z pewną propozycją
      personalną i biznesową... Premier zrobił wielkie oczy.

      Leszek Miller: - Michnik zapytał, czy wysyłałem do Agory
      emisariusza. Gdy zaprzeczyłem, pokazał mi notatkę Wandy
      Rapaczyńskiej. Wpadłem w osłupienie.

      Michnik: - Premier zapytał mnie: "Ale przecież ty w to nie
      wierzysz?". - Wierzę, nie wierzę - mówię. - Byłeś z Rywinem na
      jakichś rybach.

      Miller: - Nigdy nie byłem z Rywinem na żadnych rybach. Nigdy nie
      łowiłem z nim żadnych ryb ani dużych, ani małych. Widziałem go
      ostatni raz na pokazie "Pianisty" w połowie czerwca. Doszedłem do
      wniosku, że musimy zrobić konfrontację: Michnik, Rywin i ja.

      Michnik: - Między spotkaniem z Millerem a rozmową z Rywinem minęły
      cztery dni. Moim zdaniem to dowód na to, że premier nic nie wiedział
      o ofercie. Bo gdyby wiedział, ostrzegłby Rywina, by mi jej nie
      zgłaszał, a przynajmniej bez powołania się na jego nazwisko.


      Jak widzimy, już w tekście odpalającym aferę Rywina jest niezbity
      dowód na to, że to nie Leszek Miller (ani jego ludzie) posłał Rywina
      do Agory. Na tym dyskusja o udziale ekipy Millera w aferze rywina
      powinna się skończyć.

      Media i przeciwnicy Millera uproczywą propagandą wmówili ludziom, że
      to Miller posłał Rywina.

      Warto zauważyć, że kalendarium zamieszczone w wikipedi powija
      milczeniem spotkanie Michnika z Millerem 18 lipca 2002 r. Psuje to
      bowiem konstrukcję myślową.

      Afera Rywina nie została wyjaśniona.

      Prokuratura umorzyła sprawę, bo nie doszała, kto posłał Rywina.

      Na pewno nie zrobił tego Leszek Miller i jego ludzie.

      W takim razie kto?

      Są dwie odpowiedzi:
      1. Rywin zwariował.
      2. Byli to przeciwnicy polityczni Leszka Millera.

      Pierwszą odpowiedź trzeba odrzucić. Rywin to bardzo inteligentny
      człowiek.

      Prawdziwa jest zatem druga.

      Trzeba wtedy zadać kolejne pytanie.

      Dla kogo Rywin gotów byłby narazić swoją karierę, byle tylko można
      było zaszkodzić rządowi Leszka Miller?

      Na pewno ludzi takich nie można szukac po prawej stronie sceny
      politycznej.

      Zostaje tylko strona lewicow i unijna.

      Kto posłał Rywina do Agory?

      Nie wiemy.

      Mi się wydaje, że uczynili to ludzie z otoczenia Aleksandra
      Kwaśniewskiego.

      Czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy?

      Wątpię.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski




      • jerzykrajewski7 Robert Kwiatkowski rządzi TVP 19.01.09, 21:00
        Robert Kwiatkowski rządzi nadal TVP, twierdzi Rafał Ziemkiewicz.


    • jerzykrajewski7 Libertas nie jest prawicowe i eurosceptyczne 18.01.09, 11:37
      Libertas nie jest ugrupowaniem prawicowym i eurosceptycznym.


      To są ludzie akceptujący Unię Europejską, bo przynosi spore korzyści
      ekonomiczne, m.in. dzięki zniesieniu granic celnych i barier dla
      przepływu kapitału i pracowników.

      Polska ewidentnie skorzystała ekonomicznie na wejściu do UE.

      Nie dlatego, że dostaje dotacje unijne, ale dlatego, że jest lepiej
      traktowana przez zagraniczny kapitał, który w UE czuje się pewniej.

      Dla kapitału spoza UE ważne jest, że jesteśmy częścią wielkiego
      organizmu gospodarczego i niskie są u nas wynagrodzenia pracowników,
      co daje przewagę konkurencyjną.

      Dzięki pracy 2 mln osób za granicą zmniejszył się w naszym kraju
      bezrobocie i napłynęło do kraju kilkanaście miliardów euro.

      Traktat nicejski, którego broni Libertas, jest korzystny dla Polski.

      Libertas chodzi głównie o demokrację.

      Jeżeli obywatele krajów UE w referendach będą chcieli, by był
      prezydent UE wybierany w wyborach powszechnych, to tak ma być.

      Libertas nie popiera jednak wprowadzenia urzędu prezydenta UE ani
      urzędu ministra spraw zagranicznych UE.

      Broni traktatu nicejskiego, który takich urzędów nie przewiduje.

      Więcej o tym na www.libertas.net.pl

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • jerzykrajewski7 Rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas 18.01.09, 12:26
        Skoro nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że
        traktat lizbonski jest dla naszego kraju (niej krzystny niż obecnie
        obowiązujący traktat nicejski (Sikorski wyraził taką opinie w
        wywiadzie dla "Dziennika", za co skrytykowała go porf. Jadwiga
        Staniszkis), to polski rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas w
        Polsce, bo ruch ten walczy z traktatem lizbońskim.

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski


      • wet3 Re: jerzykrajewski 18.01.09, 15:27
        jerzykrajewski napisal: > Polska ewidentnie skorzystala na wejsciu
        do UE

        Nonsens!!! Polska bardzo wiele stracila. Jej rozwoj gospodarczy
        wyraznie jest hamowany przez wyzej gospodarczo rozwiniete kraje,
        zwlaszcza Niemcy, ktore kosztem likwidacji przemyslu w Polsce
        rozwijaja wlase gospodarki. Stalismy sie tanim rynkiem rak do pracy
        oraz rynkiem zbytu dla zachodnioeuropejskich firm. Prosze popatrzec
        co zrobiono z naszymi stoczniami, cukrowniami, prosze popatrzec jak
        bezwzglednie ogranicza sie nasza produkcje mleka, produktow rolnych
        itd., itd. To wszystko wola o pomste do nieba!!!
        • jerzykrajewski7 Stoczni nie można było uratować 18.01.09, 16:02
          Stoczni nie można było uratować w tej formule.

          Polscy podatnicy dołożyli do ich utrzymania ponad 5 mld zł.

          Wystarczy. Trzeba zrobić tam coś bardziej sensownego.

          Większość cukrowni była po rostu nierentowna mimo niskich płac
          robotników. Trzbe było je zamknąć.

          Jesteśmy potęga mleczarską w Europie. Nasz spółdzielnie mleczarskie
          bardzo rozwinęły się.

          Poszę policzyć, ile kapitału zagranicznego napłyneło do Polski od
          2004 r. Ile dzięki temu powstało miejsc pracy. Jak bardzo wzrósł
          nasz eksport.

          Staliśmy się normalnym państwem w środku Europy.

          Choć korupcja jest spora.

          Wielu zbrodni jeszcze z lat 70. i 80. nie wyjaśniono,
          sprawiedliwośc nie zadziałała. Co sprawia, że PRL jeszcze szczątkowo
          trwa.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
        • jerzykrajewski7 Lech Kaczyński był przeciw traktatowi lizbońskiemu 18.01.09, 16:10
          Lech Kaczyński był przeciw traktatowi lizbońskiemu.

          Jeszcze dwa lata temu mówił, że odbiera on państwom suwernność.

          Jego zdaniem po wprowdzeniu go w życie Polska miałaby stutus
          prownicji z autonomią porównywalna do tej jaka miała Galicja w koncy
          XIX wieku w ramach Austro-Węgier.

          Więcej o tym:

          wyborcza.pl/1,76842,4013045.html

          Co się stało, że Lech Kaczyński zmienił zdanie i zgodził się na
          oddanie suwerenności naszego kraju.

          Co prawda teraz wstrzymuje się z podpisem, ale tyllko dlatego, by
          nie wywierać presji na Iralndczyków.

          Co się stało z naszym prezydentem?

          Co się stanie z naszym państwem?

          A PO zupełnie zmieniła front. Zmarginalizowała Jana Rokite i
          zapomniała o jego haśle "Nice albo śmierć".

          Wzywa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by jak najszybciej podpisał się
          po zrzeczeniemn się suwerenności przez nasz kraj.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
          wyborcza.pl/1,76842,4013246.html
    • jerzykrajewski7 Europa dla nas przecietnych podatnikow 18.01.09, 15:20
      Europa dla Europejczykow...-nas,zwyklych,przecietnych podatnikow !

      Napisał do mnie Michal Cybulinski na adres
      jerzy.krajewski@libertas.net.pl

      Odpowiedziałem mu

      Popieram.

      Choć ja bym krzyknął

      Europa dla nas,zwyklych,przecietnych podatnikow !

      Pozdrawiam serdecznie

      Jerzy Krajewski




    • jerzykrajewski7 Brytyjczycy dobiją traktat lizboński? 18.01.09, 16:51

      Brytyjczycy dobiją traktat lizboński?

      Autor: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Świat czwartek, 15. stycznia
      2009 08:42 - Jeśli wygramy wybory, to zorganizujemy referendum
      odnośnie Lizbony – twierdzi przywódca brytyjskich konserwatystów.
      Czy obywatele kolejnego państwa powiedzą „nie” projektowi eurokratów?



      www.fronda.pl/news/czytaj/brytyjczycy_dobija_traktat_lizbonski
    • jerzykrajewski7 Lizbona-rozprawa w niem. Trybunale Konstytucyjnym 18.01.09, 16:57
      Lizbona-rozprawa w niem. Trybunale Konstytucyjnym

      Tagi: Polityka Niemcy Polska Traktat z Lizbony Unia Europejska

      W sprawie Traktatu z Lizbony odbędzie się 10 i 11 lutego 2009 r.
      dwudniowa rozprawa w niemieckim Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe
      (zobacz więcej tutaj:
      www.faz.net/s/RubD5CB2DA481C04D05AA471FA88471AEF0/Doc~E123A0C2
      CBFDC40CB8DAFB8E2A6162C4F~ATpl~Ecommon~Scontent.html).







      Skomentuj
      komentarze


      A to ciekawe!

      A to ciekawe czy beda trzy rozprawy, skoro byly trzy skargi. Poza
      tym w porzedniej rundzie przy identycznej sytuacji odrzucenia
      Konstytucji nie bylo rozpatrywania sprawy jako bezprzedmiotowej,
      poniewaz odrzuconej przez Francje i Holandie.

      Teraz w dokladnie takiej samej sytuacji odrzucenia TL przez Irlandie
      sedziowie ugieli sie politycznej decyzji i beda rozpatrywali sprawe
      dwa dni zamiast odrzucic jako bezzasadna.


      Miroslaw Kraszewski

      Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC
      miroslawkraszewski.salon24.pl16.01.2009 - 16:55Skomentuj

      @Stefan Hambura

      Witam,



      Szanowny Panie,



      dziekuje za informacje, polskie media nie sa zaintersowane w
      informowaniu społeczeństwa w takich sprawach.



      pozdrawiam serdecznie


      Maryla

      Nie dać sie zwariować
      maryla.salon24.pl16.01.2009 - 17:31Skomentuj

      Do Mirosław Kraszewski, niestety to nie 2006 r.

      i polityczne ciśnienie na niem. Trybunał Konstytucyjny było o wiele
      większe niż w 2005 r. Dlatego tym razem rozprawa będzie i orzeczenie
      zapadnie. A tak dobrze było w 2006 r.:

      "Poseł frakcji CDU/CSU dr Peter Gauweiler wniósł 27 maja 2005 r.
      skargę do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego wraz z wnioskiem o
      zarządzenie tymczasowe przeciwko ustawie zezwalającej RFN na
      ratyfikację Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy. Urząd
      prezydialny prezydenta Niemiec oświadczył wtedy, że prezydent
      Niemiec nie podpisze tej ustawy tak długo, jak długo niemiecki
      Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie tej sprawy. Po odrzuceniu
      Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy w referendum zarówno
      we Francji, jak i Holandii sędzia sprawozdawca niemieckiego
      Trybunału Konstytucyjnego w dniu 17 października 2006 r. napisał
      między innymi, że Trybunał nie traktuje skargi posła Gauweilera jako
      sprawy priorytetowej i nie chce ingerować w dyskusję o dalszych
      losach Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy. Niemiecki
      Trybunał Konstytucyjny wyszedł z twarzą z tej trudnej sytuacji."

      (źródło: hambura.salon24.pl/79542.html)



      źródło: hambura.salon24.pl/380809.html

    • jerzykrajewski7 Dobrzy politycy dbają o suwerenność 19.01.09, 09:45
      Myślę, że dokonując ocen polityków na stronie www.dobrzypolitycy.pl
      warto może pomyśleć nad kryteriami ocen polityków, warto pamiętać o
      tym, że mamy tutaj do czynienia z politykami polskimi, a więc
      takimi, których obowiązkiem jest troska o dobro swej Ojczyny, w tym
      o jej suwerenność. Trzeba ciągle przypominać sobie, ze przez 123 lat
      nie mieliśmy własnego państwa i bardzo pilnować tego, by w procesie
      integracji europejskiej nie stało się ono tylko landem Federalnego
      Państwa Europejskiego zwanego inaczej super-państwem.

      Warto o tym pamiętać myśląc nie tylko o pokoleniach obecnych, ale
      też przeszłych (wyrażając im wdzięczność za to, że jesteśmy
      Polakami), ale także przyszłych (troszcząc się o ty byśmy przekazali
      im w darze suwerenne Państwo Polskie).

      Głęboko wierze, że strona www.dobrzypolitycy.pl stanie się ważnym
      obszarem dyskusji nad kryteriami oceny polskich polityków (a może i
      przy okazji polskich wyborców ?, ,,Jestem wyborcą polskim, więc mam
      obowiązki polskie !”) czego twórcom tej strony i szanownym
      internautom serdecznie życzę !

      Sławomir Kłusek

      Autor jest analitykiem giełdowym i pracownikiem Gospodarczego Banku
      Wielkopolski, od 1997 roku do 2008 roku był komentatorem
      giełdowym ,,Rzeczpospolitej”. Od 2002 roku do chwili obecnej jest
      komentatorem Gazety Giełdy ,,Parkiet”. Poglądy przedstawione w
      niniejszym opracowaniu wyrażają osobiste stanowisko autora tekstu i
      nie odzwierciedlają stanowiska instytucji, z którą jest on związany
      zawodowo.
    • jerzykrajewski7 Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 20.01.09, 00:48
      Nie jestem rosyjskim agentem wpływu ani z CIA.

      Bronie demokracji i rozsądku w gospodrace w Polsce i UE.

      Publicznie w 2003 r. popierałem wejście Polski do UE i to w jaskini
      lwa - na zebraniach partyjnych Unii Polityki Realnej, która była
      przeciw wejściu Polski do UE.

      Popierałem ze względów gospodarczy - że napłynie więcej kapitału do
      naszego kraju, że Polacy będą mogli pracować legalnie w krajach UE.

      To była cena z ogranicznie suwernności.

      Warto było ją zapłacić. Polska skorzystała na wejściu do UE.

      Rosjanie popierają głębszą integrację UE. W przyszłości chcą
      połaczyć się z UE, by stworzyć przeciwagę dla USA.

      To jest plan Michaiła Gorbaczowa. Po to zdemontował komunizm w całym
      Układzie Warszawskim w 1989 r., zgodził się na demokrację, by móc w
      przyszłości stworzyć jedną Federację Euroazjatycką z walutą euro od
      Islandii po Wyspy Kurylskie.

      Przeszkadzając dalszej integracji UE przeszkadzam Rosjanom.

      Staram się przyłączyć do ruchu Libertas. Więcej o tym pod adresem
      wwww.libertas.net.pl.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski

    • jerzykrajewski7 Polacy nie chcą suwerrennego państwa? 20.01.09, 09:33

      Prosta analiza zachowań w zasie wyborów parlamentarnych w 2007 r.
      pokazuje, że Polacy nie chcą suwerennego państwa, zagłosowali bowiem
      na partie polityczne, które są za przyjęciem traktatu lizbońskiego.

      A może nie wiedzą, co oznacza traktat lizboński - że Polska stanie
      się autonomiczną gubernią w ramach UE?

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Co o UE powie Obama 20.01.09, 14:17

      Ciekawe, czy i co o UE powie dziś Barack Obama.

      Czy wspomni o Polsce?
    • jerzykrajewski7 Bronię klasy średniej 20.01.09, 14:50
      @ Korwinolub Prawicki:
      Różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem najemnym jest
      zasadnicza.
      Przedsiębiorca jest właścicielem i szefem, a pracownik tylko
      najemnikiem.
      To różnica niewiele mniejsza niż różnica między panem i niewolnikiem.
      Dlatego bronię klasy średniej, właścicieli małych i średnich firm.
      Oni w którymś momencie uwierzyli Samoobronie, która, niestety, za
      pomocą ubeckich metod został zniszczona przez PiS,
      środowisko “Gazety Wyborczej i inne media.

      Obecnie klasa średnia nie ma w Polsce swojego przedstawicielstwa.
      No bo nie są nimi partie parlamentarne, który w całości poparły
      zapis o strażaku nawet w najmniejszej firmie.

      W sprawie emerytur dla SB-ków Janusz Korwin Mikke ma rację. Nie
      można nikomu zabierać praw nabytych.
      Praca w SB nie była przestępstwem, lecz legalnym działaniem na rzecz
      legalnego państwa, uznanego na arenie międzynarodowej przez
      wszystkie inne państwa (nie znam wyjątków, jakie państwo nie
      uznawało PRL).
      A że była dyktatura?
      Za sanacji też była dyktatura z obozem koncentracyjnym w Berezie
      Kartuskiej. Nikt nie twierdzi, że II Rzeczypospolita była
      nielegalnym państwem.

      Trybunał Konstytucyjny zakwestionuje ustawę o zmniejszeniu emerytur
      dla SB-ków. Byłby zaskoczony, gdyby było inaczej. Ta ustawa to tylko
      PR-owski ruch PO.

      A prawdziwi zbrodniarze z PRL chodzą wolno.

      Pozdrawiam
      Jerzy Krajewski

      • jerzykrajewski7 SB-ekom można nie podawać ręki 20.01.09, 14:57
        SB-ekom można nie podawać ręki, ale nie można im zabierać emerytury.

        Nawet członkom WRON. Najpierw trzeba uzyskać w sądzie prawomocny
        wyrok, że członkowie WRON popełnili przestępstwo.

        Ale nawet to nie może ich pozbawić nabytego prawa do emerytury.


        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Trzymam kciuki z Baracka Obamę 20.01.09, 19:20
      Trzymam kciuki z Baracka Obamę.

      Od niego wiele zależy.

      Powodzenia Panie Prezydencie USA.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Liberats pójdzie w stronę umiarkowanie liberalną 20.01.09, 23:45
      Program Libertas jest rzeczywiście na razie dość skromny - zbliżenie
      instytucji europejskich do obywatela, więcej demokracji.

      Myślę, że później, dla odróżnienia się od socjalistów i chadeków,
      pójdzie w stronę umiarkowanie liberalną. Może tam, gdzie teraz w
      Polsce jest PO. Taki szeroki front oparty bardziej na kodach
      kulturowych niż ideologii. Ale to zależy od tego, kto przejmie
      władzę w Libertas.

      W Polsce od PO będzie różnił Libertas sprzeciw wobec Traktatu
      Lizbońskiego.


      Unia Europejska - tak, wypaczenia - nie.


      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Gotowanie żaby albo powolna reformacja 21.01.09, 00:45

      W jednym z postów pisałem, że tracimy suwerenność tak powoli, że
      tego nie zauważamy, jak żaba nie zauważa, że temperatura wody w
      garnku, w którym ją gotuja, podnosi się, nie wyskakuje i ginie.

      Marian Piłka fajnie opisał to również na przykłądzie reformacji.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski

      "Traktatowa manipulacja" - artykuł Mariana Piłki w "Naszym Dzienniku"


      Historycy twierdzą, że w czasie reformacji w Anglii, Prusach
      Wschodnich, krajach skandynawskich ludziom zmieniono religię
      zupełnie bez ich świadomości, ponieważ przy udziale tamtejszych
      biskupów krok po kroku "reformowano" liturgię, dogmaty, struktury
      organizacyjne, przy zachowaniu najczęściej tej samej personalnej
      obsady urzędów kościelnych. U progu XVI w. wszyscy chcieli naprawy
      Kościoła katolickiego, ale po tej "reformie" okazało się, że z
      katolicyzmu nic nie pozostało w połowie Europy.

      Podobnie dziś jest z Unią Europejską. Globalizacja współczesnego
      świata niejako wymusza także regionalną integrację. I nie ulega
      wątpliwości, że współpraca europejska może i jest korzystna dla
      europejskich narodów. Ale z integracją, niestety, jest podobnie jak
      z reformą Kościoła w XVI wieku. Nie wszystkie pomysły, działania i
      traktaty prowadzą do umocnienia naszych narodów. Część z nich ma
      bowiem "reformacyjny" charakter i prowadzi w kierunku, którego nie
      życzyłyby sobie europejskie społeczeństwa.

      Dlatego po doświadczeniach referendalnych we Francji i Holandii
      uznano, że lepiej nie fatygować społeczeństw wypowiadaniem się na
      zbyt ważne dla nich tematy. Tak też jest z traktatem lizbońskim,
      zwanym traktatem reformującym, który bez nieomal żadnej debaty
      publicznej poddany został ratyfikacji. Przyjęcie tego traktatu,
      wbrew powszechnym przekonaniom, nie jest potwierdzeniem
      przynależności Polski do Unii Europejskiej. Przekonywanie przez
      eurokapitulantów, zwanych w mediach euroentuzjastami, iż kwestia
      ratyfikacji tego traktatu to kwestia przynależności do Unii, jest
      chyba największą manipulacją na świadomości społecznej ostatnich
      lat. Nic dziwnego, że badania opinii publicznej wykazywały znaczną
      przewagę zwolenników ratyfikacji nad jego przeciwnikami. Używano
      bardzo prymitywnych argumentów, jakoby przeciwnicy tego traktatu
      byli przeciwnikami Unii, a nawet twierdzono, że są zwolennikami
      białorutenizacji polskiej polityki. Natomiast wyciszono samą debatę
      nad skutkami jego przyjęcia. Konsekwentnie pomijano, że traktat
      zagraża wielu pożytkom, jakie przyniosło nam członkostwo w tej
      organizacji. Dotychczasowa Unia jest wyrazem solidarności narodów, w
      której mniej więcej wszystkie państwa cieszą się równym statusem.
      Natomiast traktat lizboński zastępuje formułę solidarystyczną
      formułą hegemonistyczną największych państw.

      Według traktatu z Nicei, obecnie obowiązującego, wartość polskiego
      głosu jest równa 93 proc. wartości głosu niemieckiego, gdy w
      traktacie lizbońskim spada do 48 procent. I bez zgody Polski ten
      ostatni traktat nie wszedłby w życie, ponieważ obniżenie naszej
      pozycji wymagało naszej zgody, wymagało jednomyślności wszystkich
      państw ratyfikujących ten traktat. Co więcej, według dotychczasowej
      formuły unijnej przewidującej jednomyślność w kluczowych sprawach,
      nie można przeforsować żadnej decyzji bez naszej zgody. Według
      traktatu lizbońskiego, radykalnie wzrasta liczba decyzji
      większościowych, do których podjęcia można pominąć stanowisko nawet
      12 państw członkowskich. Widać to najbardziej w zakresie polityki
      zagranicznej, która według nowego traktatu prowadzi w znacznej
      mierze do ubezwłasnowolnienia naszej inicjatywy międzynarodowej.
      Gdyby ten traktat obowiązywał w okresie pomarańczowej rewolucji, nie
      mielibyśmy możliwości jej silnego wsparcia bez zgody niechętnych
      Ukrainie największych państw Unii. Dziś, po ratyfikacji, wobec
      zdecydowanego sprzeciwu Francji i Niemiec, państw, którym dzięki
      ratyfikacji przyznaliśmy dominującą pozycję w Unii, przyjęcie tego
      państwa jest praktycznie niemożliwe.

      "Wspólna" polityka zagraniczna, bez wcześniejszego ustalenia jej
      priorytetów, to radykalne ograniczenie nie tylko naszej
      suwerenności, ale przede wszystkim możliwości jej wzmacniania na
      arenie międzynarodowej. Widać to dobitnie w sprawie polityki
      największych państw w sprawie rurociągu bałtyckiego. Wysoki komisarz
      ds. polityki zagranicznej, obdarzony szerokimi kompetencjami
      decyzyjnymi, będzie wybierany metodą większościową.

      Traktat ten wprowadza zakaz "dyskryminacji" orientacji seksualnych,
      co w praktyce oznacza, że nauczycielami naszych dzieci mogą być
      zdeklarowani homoseksualiści uczący swoich zachowań na lekcjach
      wychowania seksualnego.
      I tak jak w czasie reformacji, także i w tym wypadku integracja i
      współpraca europejska zostają wykolejone z jej naturalnego
      charakteru i przemienione w instrument ograniczania naszej wolności
      i korzyści, jakie możemy czerpać z solidarnej formuły integracji
      europejskiej.

      I tak jak w czasie reformacji, także i teraz zmiany dokonują się w
      znacznej mierze poza świadomością społeczeństwa. Dlatego
      zrezygnowano z debaty publicznej i z referendum, bo nuż okazałoby
      się, że społeczeństwo może mieć własne zdanie. W roli zaś
      angielskich czy pruskich biskupów, którzy legitymizowali reformację,
      wystąpiło Prawo i Sprawiedliwość. Ta bowiem partia, formułując swój
      europejski program, najsilniej akcentowała znaczenie naszej
      podmiotowości w Unii Europejskiej i chrześcijańskiej tożsamości
      europejskiej kultury. To ona najsilniej w swym programie kładła
      nacisk na konieczność ogólnonarodowego referendum. I ostrzegała
      przed hegemonistycznymi aspiracjami Niemiec, które pod kątem
      własnych interesów przygotowują zmiany w UE. Wystąpienie prezydenta
      Lecha Kaczyńskiego w Sejmie, który odwołał wszystkie swoje
      twierdzenia z pamiętnego orędzia, było żenujące. Jego podziękowania
      dla Angeli Merkel, która z całą determinacją zrealizowała swe
      dążenia do wzmocnienia pozycji własnego kraju i zredukowania pozycji
      Polski, było wyrazem kapitulacji polityki polskiej. Zamykanie oczu
      na skutki budowy rurociągu bałtyckiego, na budowę centrum
      wypędzonych i jego wpływu na świadomość historyczną, moralną i
      polityczną współczesnych pokoleń Europejczyków, wpływ niemieckiej
      kanclerz na dyskryminujące Polskę unijną politykę energetyczną,
      wreszcie jej sprzeciw wobec fundamentalnego dla nas znaczenia
      statusu Ukrainy w strukturach euroatlantyckich - świadczą o tym, iż
      polski prezydent nie tylko nie broni naszych interesów, ale jego
      wystąpienie było wręcz wyrazem manipulacji polską racją stanu.

      PiS, ze względu na liczbę głosów potrzebnych do ratyfikacji tego
      typu traktatu, było w stanie go zablokować, a przynajmniej
      wstrzymać, choćby do czasu rozstrzygnięć w krajach, gdzie ta
      ratyfikacja jest wątpliwa. Zamiast
      swej "narodowej", "twardej", "suwerennej" polityki - PiS dokonało
      manipulacji na opinii publicznej. Pozwoliło części swych posłów
      głosować zgodnie ze swym deklarowanym programem, to jest przeciw
      ratyfikacji, ale w istocie jego polityka zmierzała tylko do
      utrzymania eurorealistycznego elektoratu przy tej partii, która
      sprzeniewierzyła się swojemu programowi i swoim wyborcom. Ten
      podział ma zapewnić utrzymanie poparcia wyborczego zarówno
      zwolenników, jak i przeciwników traktatu. Ale powstaje pytanie o
      sens działań Jarosława Kaczyńskiego. Batalia o zachowanie
      podmiotowości, pozycji i skuteczności naszego kraju, jaka miała
      miejsce w czasie procesu ratyfikacyjnego, pokazała bowiem, że spod
      maski PiS, partii, która głosiła się obrońcą narodowych interesów,
      wyjrzało jego prawdziwe oblicze, któremu na imię kłamstwo,
      tchórzostwo i manipulacja. PiS, ratyfikując traktat reformujący,
      zachowało się jak angielscy, pruscy czy szwedzcy biskupi,
      którzy "reformując" Kościół, zdradzili go i zniszczyli katolicyzm w
      połowie Europy.

      Marian Piłka

      Źródło: "Nasz Dziennik" z dnia 4 kwietnia 2008 r.
      • velvet_demon Re: Gotowanie żaby albo powolna reformacja 21.01.09, 20:50
        Chłopie, jak się będziesz na "Nasz Dziennik" powoływał to stracisz resztki
        wiarygodności a ta Twoja organizacja razem z Tobą.
        • jerzykrajewski7 Trzeba wiedzieć do kogo się mówi 22.01.09, 00:20
          Dobry argument. Trzeba wiedzieć do kogo się mówi.

          Tu "Nasz Dziennik" działa jak płachta na byka.

          Ok.

          Będę go cytował umiarkowanie.

          Rzadko go czytam. Znam ludzi, którzy podsyłają mi linki do co
          ciekawszych artykułów.

          Ten zanalazłe wrzucając w google hasło "przeciwnicy Traktatu
          Lizbońskiego na lewicy". Znaleźli się głównie na prawicy.

          Na polskiej lewicy chyba już przestali myśleć.


          O tej zamianie katolizymu na protestantyzm tak, że nie zauważyli
          tego wierni, nigdy wcześniej nie czytałem.

          Mam nawet pewne wątpliwości co do prawdziwości tej hipotezy, ale
          brzmi ciekawie.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Liberats a Naprzód Polsko 21.01.09, 09:20
      Zestawienie programu ugrupowania "Libertas" z deklarowanymi
      poglądami [zwłaszcza na gospodarkę i sferę socjalną] partii "Naprzód
      Polsko" zapowiada się interesująco.

      Jest tam zapewne wiele cech wspólnych, pozwalających na ewentualne
      sojusze [np. przeciwstawienie się aborcji], ale jak da się połączyć
      postulaty zwiększenia roli "własności państwowej" z założeniami
      wolności gospodarczej?

      NP to partia chrześcijańsko-socjalistyczna, a ruch Ganleya jest
      skrajnie antysocjalistyczny, zwłaszcza w sferze gospodarczej. To
      ruch domagający się przekształcenia UE w coś w rodzaju USA, w sojusz
      wolnych państw połączonych wspólną ideą zjednoczenia dla
      zwielokrotnienia wspólnej siły. To jest ruch antybiurokratyczny,
      postulujący minimalizację roli "państwa europejskiego" i lansujący
      całkowitą wolność gospodarczą i społeczną.

      A Naprzód Polsko odwołuje się do idei etatystycznych, do zarządzania
      gospodarką przez państwo, wręcz protekcjonizmu! Przecież oni w
      programie zapisali postulat "wsparcia produkcji pracochłonnej",
      chcą "długofalowego planowania polityki przemysłowej", "strategii
      selektywnej" i tym podobnych bzdur rodem z realnego socjalizmu -
      dziś taka gospodarka istnieje jeszcze tylko na Kubie i w KRLD.

      Zarówno NP jak i Libertas krytykują Unię Europejską, ale każde
      ugrupowanie z innej strony i z przeciwstawnych powodów.
    • jerzykrajewski7 Przeciwników Traktatu Lizbońskiego na lewicy brak 21.01.09, 09:28
      W Internecie nie znalazłem przeciwników Traktatu Lizbońskiego na
      polskiej lewicy.


      Ostatnimi przeciwnikami Konstytucji UE na lewicy byli premier Leszek
      Miller i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz.

      Zapłacili za to sporą cenę. SLD usunęło ich na margines polityczny.

      Miller musiał startować z listy Samoobrony do Sejmu, co nie udało
      się.

      Cimoszewicz samodzielnie wystartował do Senaty, co mu się udało.

      Takie działanie SLD skutecznie wybiło z głowy innym członkom
      sprzeciw wobec Traktatu Lizbońskiego.

      Na polskiej lewicy są teraz sami euroentuzjaści.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
    • jerzykrajewski7 Miller i Cimoszewicz to pragmatycy 21.01.09, 13:11
      Chcieli, by Polska weszła do UE, to kooperowali i z kościołem
      katolickim, i z LPR.

      Wejście do UE było dla nich najważniejsze.


      Nie mogę tylko zrozumieć, jak tak bystrzy politycy dali się załatwić
      swoim przeciwnikomw SLD.

      Dlaczego zgodzili się na "komisję Rywina"?

      Dlaczego nie udowodnili, że to nie oni, a ludzie Kwaśniwskiego
      wysłali Rywina do Michnika?

      Kto wówczas kontrolował policję i prokuraturę?

      Ludzie Kwaśniewskiego?

      Media, wiadomo, sprzyjały grupie Kwaśniewskiego.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski


    • jerzykrajewski7 Spotkanie za trzy dni 21.01.09, 17:10

      W Hotelu Polonia w Warszawie

      więcej na www.libertas.net.pl
    • jerzykrajewski7 Traktat nicejski jest dla nas korzystny. 21.01.09, 18:08
      @ laudate44

      Racja, dzięki Ganleyowi Irlandia może dużo ugrać.

      Polski rząd powinien wesprzeć Libertas w Polsce.

      I przestać naciskać na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by podpisał
      traktat lizboński.

      Jeżeli traktat lizboński upadnie w kolejnym rozdaniu Polska może
      ugrać więcej.

      A traktat nicejski, który obowiązuje, jest dla nas korzystny.




      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • 1410_tenrok Twoje teksty są dosyć naiwne 21.01.09, 19:04
        a do tego pachną mi komuną. Jako człowiek z dawnego ostblocku nie
        pojmujesz za grosz sensu istnienia UE. Nie pojmujesz ponadto
        demokracji. UE, czy to ci sie podoba, czy nie, będzie sie rozwijac i
        to...... w kierunku wspólnego panstwa. I to jest dobry pomysł.

        I pamietaj! Polacy są za Traktatem Lizbonski, przeciw jest niejaki
        L.K.
        • jerzykrajewski7 Są proste nie naiwne 22.01.09, 00:12
          Komuną to pachną Twoje argumety, że "nie pojmuję sensu istnienia
          europeizmu", że "wolą histori jest podążanie w kierunku współnego
          państwa" i ta pewność, że "to jest dobry pomysł".

          I to wszystko bez jednego zdania uzasadnienia.

          No i jeszcze ta pewność, że Polacy są za Traktatem Lizbonski.
          Jeżeli tak, to trzeba było poddać go obywatelskiej dyskusji i
          zorganizować referendum.

          Pozdrawiam

          Jerzy Krajewski

          • jerzykrajewski7 Jan Rokita na razie nie chce do polityki 22.01.09, 00:26
            Jan Rokita odpowiedział właśnie (Sent: Wednesday, January 21, 2009
            11:14 PM) mailem, że:

            "Na razie nie zamierzam angażować się w politykę".


            No cóż, Libertas będzie musiał działać bez Jana Rokity.

            Szkoda.

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski


          • jerzykrajewski7 Film z parlamentu UE 22.01.09, 00:28
            Pod tym adresem jest ciekaw film



            maclawyer.wordpress.com/2009/01/21/czy-proces-ratyfikacji-traktatu-lizbonskiego-powinien-byc-kontynuowany/

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski

          • 1410_tenrok jestes zabawny w swojej naiwnej antyeuropeiskości 22.01.09, 11:08
            i niczego nie zmienisz.
            Przy zarzucaniu mi komuny musisz uważać, ponieważ mieszkałem w EWG i
            UE wiele lat. Idea panstwa europejskiego jest wspaniałą ideą.
            Polakom, jako nacji srodze doświadczonej przez historię w tym
            względzie, trudno takie rzeczy pojąć.
            Ta część, która protestowała swego czasu przeciw przystąpieniu do
            UE, działała na korzyść naszego wschodniego sąsiada, w którego
            orbicie znajdowaliśmy w latach 1700-1989, a praktycznie do momentu
            naszego wstąpienia do NATO i UE. Wszystko należy widzieć z
            perspektywy historycznej. A z perspektywy historycznej państwo
            Europa jest to świetny pomysł. I to z różnych powodów.

            Irlandia, tak długo, jak znajdowała się poza nawiasem Euopy, tak
            długo była piekielnie biednym, zapyziałym krajem produkującym
            emigrantów. I przystąpienie Irlandii do UE spowodowało szybki rozwój
            tego kraju, oraz odwrócenie bardzo niekorzystnych trendów trwających
            tam od słynnego głodu z połowy XIX w.

            Polacy są za traktatem, ponieważ traktat został uchwalony i jego
            podpis jest jedynie wstrzymywany przez człowieka, który nigdy nie
            rozumiał idei Europejskości.

            PS. Moje uwagi poprzednie wynikały z lektury wszystkich wpisów oraz
            bordzo naiwnej argumentacji. A ponadto nierozumienia takiego
            prostego faktu: Politycy będący w opozycji mówią to, czego nigdy nie
            powiedzieliby w trakcie rządzenia. Kaczynscy są tego doskonałym
            przykładem. Sami wynegcjowali ten traktat. W momencie utraty
            realnego wpływu na władzę nagle odwrócili swoje opinie o 180
            stopniu. Ale Kaczynscy są tylko przykładem pewnej zasady
            obowiązującej wszystkich.
            • jerzykrajewski7 Jestem za UE, ale przeciw superpaństwu 22.01.09, 12:26
              Jestem za UE, ale przeciw superpaństwu.

              Problem, jaka UE będzie.

              Czy będzie szanowała obywateli myślących inaczej niż jej elita, czy
              nie?

              Czy obywatelom inaczej myślącym niż jej elita będą przysługiwały te
              same prawa, czy nie?

              Czy obywatel będą mogli wyrażać w ważnych sprawach opinię w
              referendach, czy nie?

              W jaki kierunku pójdzie prawo gospodarcze - w stronę etatystyczną
              czy rynkową?

              W jakim kierunku pójdą dyrektywy - centralizmu czy samorządności?


              Widzę różne tendencje w UE.

              O tym, że nie jest tam tragicznie świadczy to, że UE krytykowana
              jest zarówno przez liberałów, jak i lewicę.

              Na przykład postanowienia w sprawach makroekonomicznych są niezłe:
              deficyt budżetowy nie większy niż 3 proc. PKB, dług publiczny nie
              większy niż 60 proc. PKB, niska inflacja.

              To jest dobre.

              Ale co z tego, skoro właśnie te ograniczenia są przekraczane a UE
              prosta drogę idzie do etatyzmu.

              Jaka będzie UE?

              O tym my zdecydujemy.

              Liczy się każdy głos.

              Poczujmy się za UE odpowiedzialni.

              Nie czujmy się tam jak ubodzy krewni zaproszeni na obiad do zamożnej
              cioci.

              To jest nasza UE.

              Pozdrawiam

              Jerzy Krajewski
              • 1410_tenrok Widze, że wiele to Ty o tej UE nie wiesz 22.01.09, 14:46
                Aktualnie UE niesie na sobie bagaż z okresu jej powstawawania, czego
                wiekszość nie chce wiedzieć i widzieć! Kim są tzw. komisarze? Od
                zawsze urzędnikami wysyłanymi przez kolejne rządy panstw-członków do
                Brukseli. A przed kim są komisarze odpowiedzialni? Przed nikim! A
                przed kim odpowiedzialna jest Bruksela? Przed nikim. Bruksela działa
                na zasadzie dobrej woli. Jakoś to funkcjonuje. Ale jak długo będzie
                to funkcjonować? Przy konfliktach międzynarodowych - wojna w b.
                Jugosławii, konflikty gazowe etc - Unii zarzucano brak adekwatnej
                reakcji. A kto miał to robić i z jakiego mandatu?
                Reformy UE mają prowadzic do powstania normalnego rządu z ministrami
                (w tym minister spraw zagranicznych), prezydentem. I to jest
                najlepsze rozwiązanie.

                Mówienie o prawach mniejszości w rozumieniu praw obywateli myślących
                inaczej jest z lekka śmiesznym, zważywszy na fakt historii działania
                UE. Dlatego nie rozumiem tej kwestii! Do obecnej pory wszyscy w UE
                mają prawo własnego rozwoju i ich prawa są szanowane. A jakich
                konkretnych ludzi Ci chodzi? Może o prawa tych, którzy chcą rozbić
                UE? To trochę niepoważne. Ale nawet Ci mają prawo, co pokazuje każde
                z panstw i jego praktyka. Chośby ostatnio. UE chce unifikacji wag i
                miar, a obywatele UK nie widzą takiej konieczności. I???? UE od tego
                odstąpiła.
                A co z Irlandczykami? Irlandczycy winni się dokładnie nad tym
                zastanowić, co zrobią. Ja rozumiem, że ich tradycja ma pewne
                wymagania, ale wstępując kiedyś do UE, nie mogą się spodziewać
                jedynie tego, że będą "kasować szmalec", nic w zamian za to nie
                dając. To dotyczy również tzw. eurosceptyków w naszym kraju.
                • jerzykrajewski7 To jest pytanie: po co nam rząd UE? 22.01.09, 16:41
                  To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE?


                  Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są
                  wielkie.

                  Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje
                  interesy.

                  Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak jak
                  mu wygodnie.

                  NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią
                  zintegrowanego systemu obrony NATO?

                  Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko?

                  Nie są.

                  Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej?

                  Nie chcą.

                  To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać jak
                  równy z równym z USA, a czasami przeciw USA.

                  Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE?

                  Albo między UE a Rosją?

                  Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z
                  Rosją.

                  Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy wpływów.
                  Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża.

                  W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar
                  śmiertelnych?

                  I zniszczone miasta.

                  USA i UE zadziałały jak typowe imperia.

                  Polska już jest częścią zachodniego imperium, którego najważniejszym
                  instrumentem jest NATO. To nawet nie wypada źle mówić o ataku na
                  Belgrad.

                  Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy
                  tak słabi, że imperia mało się z nami liczą.

                  Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go
                  słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia.


                  Ja tylko pytam: po co nam rząd UE?

                  Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas.

                  Ale po co nam rząd UE?

                  Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z
                  rzeczywistością.

                  Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd.

                  W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak
                  zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie
                  Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć
                  kolejnych 16 polskich landów.

                  Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów. Lepszych
                  niż rząd Tuska.

                  O to Pan uchodzi?

                  Pozdrawiam

                  Jerzy Krajewski







                  • 1410_tenrok Re: To jest pytanie: po co nam rząd UE? 22.01.09, 23:43
                    To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE?
                    Jeżeli powstanie panstwo europejskie, to będzie i rząd europejski.

                    > Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są
                    > wielkie.
                    BŁąD! Ich kompetencje są znaczne!

                    > Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje
                    > interesy.
                    >
                    > Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak
                    jak mu wygodnie.
                    Czy naprawde ma Pan tak mało pojęcia o UE?

                    NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią
                    zintegrowanego systemu obrony NATO?
                    Wiele, widze nie wie Pan. Otóż w konflikcie Jugosławianskim
                    Amerykanie uznali, że to wewnętrzna sprawa europejska. Ale okazało
                    sie, że europejskie NATO (a takie istnieje: UZE) nie było w stanie
                    nic zrobic z powodu braku kompetencji! Skala mordów w Bosni
                    osiągnęła taki rozmiar, że USA zostały zmuszone do interwencji.

                    > Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko?
                    Nie są.
                    A skąd Pan to wie? Ponieważ Panu sie nie chce? To nie jest
                    argument! Tak długo, jak USA pełnią rolę strażnika wolności, tak
                    długo nikt tu realnie o tym nie myślał. Ale w USA zdania o
                    konieczności większego zaangażowania ze strony Europejczyków w swoje
                    sprawy są coraz głośniejsze.

                    > Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej?
                    > Nie chcą.
                    A skąd Pan o tym wie? Jakiue dowody, wyniki badań????
                    >
                    > To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać
                    jak równy z równym z USA, a czasami przeciw USA.
                    UE nigdy nie wystąpi przeciw USA, ponieważ USA, tak długo jak
                    istnieją są gwarantem integralności Europy. To powinien Pan
                    wiedziec. Konflikty Europy z USA, to sprzeczki w rodzinie.
                    >
                    > Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE?
                    Przepraszam bardzo, ale to kompletny, przepraszam bardzo, idiotyzm!!!

                    > Albo między UE a Rosją?
                    Rosja raczej nie zaatakuje UE w najbliższej przyszłości. A od strony
                    UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. To powinien Pan
                    wiedziec.

                    Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z
                    Rosją. Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy
                    wpływów.

                    Nikt nie atakował Jugosławii. Jugosławia to w tym czasie Serbia i
                    Czarnogóra. To są bajki, jeżeli ktoś opowiada, że konflikt w tym
                    kraju to walka pomiędzy Wschodem i Zachodem. Oczywiście, w Polsce
                    jest nastawienie proserbskie i nikt, albo bardzo niewielu nie chcą
                    słuchać o prawdziwych powodach tej wojny. Słoweńcy nie chcieli być w
                    jednym panstwie z Serbami, podobnie Chorwaci. Bośniacy uażali
                    Jugosdławie za swoją ojczyznę, ale od czasu serbskich mordów, oni
                    też nie chcieli być razem z Serbami. I to był zasadniczy problem.
                    Kiedyś był Chorwat Josip Broz Tito, który spinał to panstwo. Po
                    śmierci marszałka Tito to panstwo straciło sens swojego istnienia. I
                    wszyscy o tym wiedzieli. A powodem byli niestety Serbowie.

                    > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża.
                    > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar
                    > śmiertelnych? I zniszczone miasta.
                    I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic -
                    to bandyci porownywalni z hitlerowcami.

                    USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią
                    zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO.
                    To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad.

                    Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w
                    Bosni!!!!!!!!

                    Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy
                    tak słabi, że imperia mało się z nami liczą.
                    Tak samo się liczą jak z Irlandczykami, Hiszpanami, Portugalczykami,
                    Grekami, Włochami, Węgrami, Czechami etc, etc....... To polscy
                    nacjonaliści narzekają.

                    Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go
                    słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia.

                    To samo dotyczyc będzie wszystkich pozostałych członków UE, nie
                    tylko nas. I co z tego? Ten minister wystąpi wobec Rosji w chwili,
                    kiedy ta zakręci kurek, tak jak to już dwa razy zrobiła. A tak?
                    rosja będzie sobie robić, co jej się żywnie podoba.
                    >
                    > Ja tylko pytam: po co nam rząd UE?
                    Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas.

                    opowiada pan nacjonalistyczne głupoty, które opowiadają kręgi, które
                    były zawsze przeciw UE. Z tym nawet nie warto dyskutować. Takie
                    pytanie: A innych to nie kontrolują?????? TYLKO NAS????

                    > Ale po co nam rząd UE?
                    > Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z
                    > rzeczywistością.
                    > Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd.

                    Pan nie rozumie prostej rzeczy - skoro powstała UE,
                    przekształcająca się z różnych form pośrednich, to powstała ona,
                    ponieważ ludzie właśnie tego chcieli. I właśnie takie marzenia mieli
                    Maurice Schumann i Konrad Adenauer. I kraje przystępujące do tego
                    projektu zdawały sobie sprawę z tego, że taka jest tendencja, aby z
                    tego oroganizmu powstało panstwo europejskie.
                    >
                    > W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak
                    > zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie
                    > Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć
                    > kolejnych 16 polskich landów.
                    To jest durne gadanie. Pokazuje po raz kolejny, że pan niczego nie
                    wie. Ludzie chcieli połączenia kiedyś. Jednak przeze 50 lat tych na
                    wschodzie oduczone pracy i porządku. Kiedy nastąpiło połączenie, już
                    po dwóch latach okazało się, że przemysł NRD ma wartość muzealną.
                    Obecnie i jedni i drudzy chcieliby raczej cofnąć zegary. Dawna NRD
                    zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam
                    pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w
                    każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch
                    panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze,
                    które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca
                    nadal nie widać!

                    Gadanie o chęci wchłonięcia Polski przez Niemcy - to kompletna
                    bzdura, która kolejny raz pokazuje, jak niewiele Pan wie o realiach
                    świata. Dobrze byłoby zainteresować się polityką, a nie wsłuchiwać
                    sie w bzdety.


                    > Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów.
                    Lepszych niż rząd Tuska.

                    Nie lubi Pan Tuska? Panski Problem! Tusk jest takim samym premierem
                    jak każdy inny europejski premier.

                    > O to Pan uchodzi?
                    Czyli o co? I co chciał Pan mi tymi bajerami udowodnić?????

                    > Pozdrawiam

                    Również pozdrawiam.

                    > Jerzy Krajewski
                    >
                    • jerzykrajewski7 Napracował się Pan. Dziękuję. 23.01.09, 15:11

                      Odpowiem wieczorem.

                      Bo teraz nie mam czasu.

                      Dziękuję za ciekawą dyskusję.

                      Pozdrawiam

                      Jerzy Krajewski
                    • jerzykrajewski7 Re: To jest pytanie: po co nam rząd UE? 23.01.09, 17:20
                      To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE?
                      Jeżeli powstanie panstwo europejskie, to będzie i rząd europejski.

                      > Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są
                      > wielkie.
                      BŁąD! Ich kompetencje są znaczne!

                      Odp: Podtrzymuję swoją opinię. Wpływ komisarzy na sytuacje w poszczególnych
                      krajach jeszcze nie jest wielki.



                      > Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje
                      > interesy.
                      >
                      > Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak
                      jak mu wygodnie.
                      Czy naprawde ma Pan tak mało pojęcia o UE?


                      Odp. Podtrzymuję swoją opinię. Są zakusy, by harmonizować politykę fiskalną i
                      podatkową, ale na razie nie udaje się. Polityka zagraniczna, co widac, jest
                      różna w przypadku różnych krajów.

                      NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią
                      zintegrowanego systemu obrony NATO?
                      Wiele, widze nie wie Pan. Otóż w konflikcie Jugosławianskim
                      Amerykanie uznali, że to wewnętrzna sprawa europejska. Ale okazało
                      sie, że europejskie NATO (a takie istnieje: UZE) nie było w stanie
                      nic zrobic z powodu braku kompetencji! Skala mordów w Bosni
                      osiągnęła taki rozmiar, że USA zostały zmuszone do interwencji.

                      Odp. Skala mordów w Bosni? To była wojna domowa, a nie mordy. Armia
                      jugosłowiańska broniła integralności terytorialnej swojego państwa. Wystąpili
                      przeciw niej buntownicy z nacjonalistycznych organizacji terrorystycznych.

                      > Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko?
                      Nie są.
                      A skąd Pan to wie? Ponieważ Panu sie nie chce? To nie jest
                      argument! Tak długo, jak USA pełnią rolę strażnika wolności, tak
                      długo nikt tu realnie o tym nie myślał. Ale w USA zdania o
                      konieczności większego zaangażowania ze strony Europejczyków w swoje
                      sprawy są coraz głośniejsze.

                      Odp. Proszę zapytać Europejczyków, czy chcą znacznego wzrostu wydatków na wojsko.

                      > Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej?
                      > Nie chcą.
                      A skąd Pan o tym wie? Jakiue dowody, wyniki badań????


                      Odp. Dowody są jasne i oczywiste - wyniki referendów we Francji, Holandii i
                      Irlandii, w których obywatele opowiedzieli się przeciw dalszej integracji
                      opartej na Konstytucji UE.

                      >
                      > To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać
                      jak równy z równym z USA, a czasami przeciw USA.
                      UE nigdy nie wystąpi przeciw USA, ponieważ USA, tak długo jak
                      istnieją są gwarantem integralności Europy. To powinien Pan
                      wiedziec. Konflikty Europy z USA, to sprzeczki w rodzinie.
                      >
                      > Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE?
                      Przepraszam bardzo, ale to kompletny, przepraszam bardzo, idiotyzm!!!

                      Odp. Własną armie rozwija się, by bronic interesów własnych i interesów
                      sojuszników. Konflikt UE z USA jest możliwy.

                      > Albo między UE a Rosją?
                      Rosja raczej nie zaatakuje UE w najbliższej przyszłości. A od strony
                      UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. To powinien Pan
                      wiedziec.

                      Odp. Od strony UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. Czyżby> A kto
                      zaatakował Jugosławię?, włączył się do wojny domowej?

                      Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z
                      Rosją. Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy
                      wpływów.

                      Nikt nie atakował Jugosławii. Jugosławia to w tym czasie Serbia i
                      Czarnogóra. To są bajki, jeżeli ktoś opowiada, że konflikt w tym
                      kraju to walka pomiędzy Wschodem i Zachodem. Oczywiście, w Polsce
                      jest nastawienie proserbskie i nikt, albo bardzo niewielu nie chcą
                      słuchać o prawdziwych powodach tej wojny. Słoweńcy nie chcieli być w
                      jednym panstwie z Serbami, podobnie Chorwaci. Bośniacy uażali
                      Jugosdławie za swoją ojczyznę, ale od czasu serbskich mordów, oni
                      też nie chcieli być razem z Serbami. I to był zasadniczy problem.
                      Kiedyś był Chorwat Josip Broz Tito, który spinał to panstwo. Po
                      śmierci marszałka Tito to panstwo straciło sens swojego istnienia. I
                      wszyscy o tym wiedzieli. A powodem byli niestety Serbowie.


                      Odp. To nie są bajki tylko fakty. To Niemcy dostarczyły broń Chorwatom i
                      Słoweńcom i szkoliły ich oddziały terrorystyczne.
                      Niemcy, które do 1944 roku miały duże wpływy na Bałkanach, wykorzystały
                      nacjonalizm chorwacki, słoweński i bośniacki, by osłabić pozycję Rosji na
                      Bałkanach. Rosja jest strategicznym sojusznikiem Niemiec, ale gdy Niemcy mogą
                      wzmacniają swoja pozycję w tym przyszłym strategicznym sojuszu. Niemcy to
                      poważne państwo, które ma strategiczne interesy, o które walczy i CDU, i SPD.


                      > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża.
                      > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar
                      > śmiertelnych? I zniszczone miasta.
                      I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic -
                      to bandyci porownywalni z hitlerowcami.


                      Odp. Gdyby nacjonalistyczni terroryści chorwaccy, słoweńscy i bośniaccy nie
                      dostali broni od Zachodu ofiar i zniszczeń byłoby mniej.

                      USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią
                      zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO.
                      To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad.

                      Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w
                      Bosni!!!!!!!!

                      Odp. Jak dla mnie sprawa Srebrenicy nie wygląda tak jak ja oficjalnie
                      przedstawia się. Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda.
                      • 1410_tenrok Panie Krajewski, pana nie można brac na poważnie, 23.01.09, 20:15
                        ponieważ pan opowiada bajki i kłamie!

                        Odp. To nie są bajki tylko fakty. To Niemcy dostarczyły broń
                        Chorwatom i Słoweńcom i szkoliły ich oddziały terrorystyczne.
                        Niemcy, które do 1944 roku miały duże wpływy na Bałkanach,
                        wykorzystały nacjonalizm chorwacki, słoweński i bośniacki, by
                        osłabić pozycję Rosji na Bałkanach. Rosja jest strategicznym
                        sojusznikiem Niemiec, ale gdy Niemcy mogą wzmacniają swoja pozycję w
                        tym przyszłym strategicznym sojuszu. Niemcy to poważne państwo,
                        które ma strategiczne interesy, o które walczy i CDU, i SPD.

                        DOWODY????? Ma pan dowody na te bzdury, które pan wypisuje????
                        To są idiotyzmy!! Ostatni raz czytałem podobne bzdury w Trybunie
                        Ludu, Prawdzie i Neues Deutschland za czasów komuny.

                        > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża.
                        > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar
                        > śmiertelnych? I zniszczone miasta.
                        I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic -
                        to bandyci porownywalni z hitlerowcami.


                        Odp. Gdyby nacjonalistyczni terroryści chorwaccy, słoweńscy i
                        bośniaccy nie
                        dostali broni od Zachodu ofiar i zniszczeń byłoby mniej.
                        Zwłaszcza w Sarajevie. Bandyyci serbscy trzymali to miasto 1,5 roku
                        w okrążeniu i z wielką frajdą mordowali ludzi!!!


                        Ma pan jakies dowody na to, czy tylko lubi pan rozsiewac kłamstwa?

                        USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią
                        zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO.
                        To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad.

                        Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w
                        Bosni!!!!!!!!

                        Odp. Jak dla mnie sprawa Srebrenicy nie wygląda tak jak ja oficjalnie
                        przedstawia się. Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda.
                        To znaczy pomordowane tysiące Muzułmanów przeze Serbów nie są
                        argumentem? Pan jest lespzy niż rosjanie w sprawie Katynia.
                        Niestety od 12 lat robione są badania DNA i wiadomo, kto leżał we
                        tych masowych mogiłach.

                        Panie Krajewski zakoncze w tym miejscu tą dyskusje, ponieważ okazał
                        sie Pan być wyjątkowo niepoważnym człowiekiem.

                        I na koniec radziłbym Panu poczytać teksty Maurica Schumanna oraz
                        Konrada Adenauera o ich wizji zjednoczonej Europy. Pan i panski
                        irlandzki dostawca kasy, nie zmienicie biegu europejskiej historii.
                        Jesteście za cienkie Bolki na to.
                        A pisanie o możliwości wojny pomiędzy UE i USA świadczy tylko o tym,
                        że winien się pan leczyć na nogi, ponieważ na głowę to już wydatnie
                        za późno.

                        I na tym koniec.
                        Poznałem argumentację nu i chvatit!
                        • jerzykrajewski7 Nie mam dowodów na dostawę broni przez Niemcy 23.01.09, 21:09
                          Nie mam dowodów na dostawę broni dla Chorwatów i Słoweńców przez
                          Niemcy.

                          Takich rzeczy nie robi się jawnie, za potwierdzeniem dostawy.

                          Gdy nie wiadomo, kto jest winnych, najpierw podejrzenia skierowane
                          są na tego, kto skorzystał.

                          To stara rzymska zasada.

                          W prasie pojawiły się pogłoski, że to Niemcy dostraczyli broń
                          Chorwatom i Słoweńcom.

                          Teraz Słowenia i Chorwacja to bliscy sojusznicy Niemiec.

                          Serbowie w tej wojnie zachowywali się okropnie. Ale ich przeciwnicy
                          nie byli lepsi. Tak zwykle jest w każdej wojnie domowej, w każdej
                          wojnie.

                          Warto przeanalizować, kto tę wojne wypowiedział, kto dokonał zamachu
                          na integralność suwerennego państwa - Jugosławii.

                          Niemcy mają swoje interesy.

                          Rosja ma swoje interesy.

                          USA mają swoje interesy.

                          Polska ma swoje interesy.

                          Polsa w tej grze jest latawcem, jak to określił prof. Tomasz Nałęcz
                          w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej".

                          Niemcy są rzeczywiście tak potężne, że mogą zetrzeć wszelki opór
                          przeciw ich interesom ne tylko na Bałkanach, ale również w Polsce.

                          W krótkim czasie zdławiony został w Polsce opór przeciw Konstytucji
                          UE.

                          A przecież traktatu nicejskiego broniło potężne SLD, które miało
                          znakomitego premiera Leszka Millera, znakomitego ministra spraw
                          zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza i olbrzymie poparcie
                          społeczne.

                          Niemcy są naprawdę potężne, to poważne państwo i we wszystkich
                          krajach ma swoich agentów i agentów wpływu.

                          Grają o wielką stawkę, o wybicie się na samodzielność, zrzucenia
                          amerykańskiego jarzma i panowanie nad Eurazją wspólnie z Rosjanami.

                          Samodzielnie UE nie ma żadnych szans w militarnym starciu z USA, ale
                          wspólnie z Rosją mogłaby za kilkanaście, kilkadziesią lat postawić
                          się upadającemy mocarstwu z Ameryki.

                          Rozbiór Jugosławii to była mała potyczka, drobnostka.

                          Pozdrawiam

                          Jerzy Krajewski


                          • jerzykrajewski7 Traktat lizboński po polsku 23.01.09, 21:28
                            From: jerzy.krajewski@ibs.edu.pl [jerzy.krajewski@ibs.edu.pl]
                            Sent: Friday, January 23, 2009 3:19 PM
                            To: RZECZNIK PRASOWY MSZ
                            Subject: Traktat Lizboński



                            Witam!



                            Czy moglibyście Państwo przesłać do mnie treść całego traktatu
                            lizbńskiego w języku polskim?



                            Czy możecie podać kto (imię i nazwisko) i kiedy przetłumaczył
                            traktat lizboński na język polski?







                            Pozdrawiam serdecznie



                            Jerzy Krajewski



                            Dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej



                            Redaktor naczelny kwartalnika "Europejski Bank Spółdzielczy"





                            ---
                          • jerzykrajewski7 Klasyczny podział łupów 23.01.09, 21:59
                            Poniżej opisany jest klasyczny podział łupów w międzynarodowej
                            rywalizacji między mocarstwami.

                            UE chce całego Kosowa dla siebie, czyli Zachodu, czyli imperium,
                            którego cześcią jest Polska.

                            Serbia i jej sojusznicy - Rosja i Chiny, chcą, by choć północne
                            Kosowo zostało serbskie.

                            Podobnie krwawy ja bój o Kosowo był rozbiór zachodnie części
                            Jugoslawii.

                            Prpaganda różnie to przedstawiała.

                            Jednak gdy bez emocji, racjonalnie, obiektywnie patrzymy na
                            wydarzenia, lepiej je rozumiemy.

                            Pozdrawiam

                            Jerzy Krajewski




                            UE i ONZ dzielą się Kosowem
                            Agnieszka Skieterska2008-11-28, ostatnia aktualizacja 2008-11-27
                            18:23

                            Serbowie cieszą się z decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która
                            zgodziła się by unijna misja EULEX działała tylko w części kraju.
                            Albańczycy ostrzegają przed podziałem Kosowa.


                            Bojownicy o wolne Kosowo grożą... zniszczeniem Kosowa (23-01-09,
                            19:23)
                            Ustalone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ zasady funkcjonowania unijnej
                            misji to porażka UE. Bruksela początkowo miała nadzieję, że po
                            ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości w lutym 2008 r. cywilną
                            administrację Narodów Zjednoczonych w całym kraju zastąpi unijna
                            misja. Ale protesty Serbii, wspieranej przez Rosję i Chiny,
                            uniemożliwiły takie rozwiązanie.

                            Zgodnie z postulatami Serbii policja, służby celne i sądy w
                            serbskich enklawach Kosowa pozostaną w praktyce pod jurysdykcją
                            Narodów Zjednoczonych, choć nie zostało to ostatecznie zapisane w
                            dokumencie ONZ. W reszcie kraju kontrolę nad tymi instytucjami
                            będzie sprawowała unijna misja.


                            REKLAMY GOOGLE
                            Prezentacje szkoleniowe
                            Gotowe materiały szkoleniowe bhp Prezentacje graficzne, testy!
                            www.szkoleniabhpwfirmie.pl
                            Kurs specjalisty ds. UE
                            Zdobądź umiejętności i certyfikat. Zapisz się, 18% rabatu!
                            www.integracja-europejska.eskk.pl
                            Akcja Bezpieczne Media
                            Wspomagamy edukację rodziców! Nie pozostawiaj dzieci bez kontroli
                            bezpiecznemedia.tp.pl

                            Władze z Prisztiny stanowczo protestowały przeciwko takiemu
                            rozwiązaniu: "to podział Kosowa na północną część serbską i
                            południową albańską" - ostrzegały.

                            Serbia, która nie uznaje niepodległości swej byłej prowincji, coraz
                            mocniej dąży do podziału Kosowa. Prezydent kraju Boris Tadić
                            stwierdził niedawno, że jeśli zawiodą inne opcje byłoby to
                            rozwiązanie do rozważenia. Choć potem wycofał się z tych słów i
                            oficjalnie rząd jest przeciwny podziałowi, takie stanowisko głoszą
                            członkowie jego partii.

                            - Podział Kosowa na rzece Ibar jest najlepszym rozwiązaniem. Nie mam
                            złudzeń, że Serbia kiedykolwiek będzie rządzić południem Kosowa, ale
                            Albańczycy też nie zdołają przejąć kontrolę nad północą - mówił
                            Zoran Živković, członek Partii Demokratycznej Tadicia. Także
                            dyplomaci UE, z którymi rozmawiała "Gazeta" przyznali, że część
                            krajów UE uważa podział kraju za dobry pomysł. Oficjalnie Bruksela
                            nie popiera jednak tego stanowiska.


                            Źródło: Gazeta Wyborcza
                          • 1410_tenrok A wiec brak nam dowodów na dostarczenia broni, 24.01.09, 00:32
                            ale jedna Pani drugiej pani mówiła....... TO JEST MANIPULACJA!!!!

                            Czy Słowency zachowali sie okropnie??? Wojna ze Słowenią trwała parę
                            dni. Rząd, wówczas jeszcze Jugosławii stwierdz8ił, że Słowency mogą
                            się odłączyc. Serbowie dodali, że nie mają żadnego interesu w
                            Słowenii. Wiec rozeszło sie po kościach! Słowenia jest członkie NATO
                            i UE, o ile pamiec mnie nie myli.

                            Może wiec powie pan, które miasta serbskie zniszczyli Chorwaci albo
                            Bośniacy? Jakich zbrodni, oprócz Jasenovacu, dokonali na Serbach???
                            Czy może Chorvaci zniszczyli jakies serbskie miasto, tak jak
                            Serbowie rozprawili sie z Vukovarem i jego obroncami??? Czy może
                            Chorwaci zniszczyli jakies serbskie miasto, jak robili to Serbowie w
                            Dubrovniku. Ta perła została uratowana po protestach opinii
                            międzynarodowej.
                            Po wojnie Chorwacji i Serbii, Chorwaci dokonali czystek w Krainie.
                            Stamtąd pochodzi Karadzic, tam miesciła sie Republika Serbska,
                            stamtąd kierowano mordami i czystkami etnicznymi. Kraina jest
                            obecnie pusta, żyje tam troche Serbów krainskich.

                            A teraz o Bosniakach! Może bosniacy wzywali do gwałcenia Serbek, aby
                            urodziły porządnych Muzułmanów, tak jak to robili Mladic i Karadzic
                            oraz Arkan? A może Muzułmanie otoczyli Belgrad i stzrelali do
                            bezbronnych cywilów na Alei smierci, jak to robili Serbowie
                            otaczający Sarajevo??? Albo może Bosniacy mordowali Serbów jak wielu
                            wioskach i miasteczkach Bosni i Hercegowicy czynili to Serbowie.
                            Srebrenica, o rzut beretem od Serbii właściwej, to niestety jedynie
                            szczyt góry lodowej.

                            Pan nie chce widziec tego, że po kilkudziesieciu latach wspólnej
                            Jugosławii Słwency, Chorwaci i na koniec Bosniacy mieli dość
                            wspólnego życia z Serbami i dość bycia obywatelami drugiej
                            kategorii. Konflikt w byłej Jugosławii narastał całe
                            dziesieciolecia. Wszyscy sobie z tego zdawali sprawę i bardzo się
                            bali tego, co stanie sie po śmierci Tity!

                            Niech Pan kupi hałm i kamizelkę z kevlaru. Skoro świat wokół Pana
                            jest tak niebezpieczny, a Pan ma tylu wrogów?????

                            Chyba sie rozpłaczę, kiedy czytam o tym, że UE będzie walczyć z USA
                            przy wsparciu Rosji. OJ TY KOCHANY MANIPULATORKU! Taki
                            wolnościowiec, a tu znów wyłazi prorosyjski agent wpływu......

                            Ukłony dla samotnej Libertas, która walczy o wolność narodów Europy.
                            cóż to za wspaniałe wyzwaniee...........

                            • jerzykrajewski7 Napięcie było długo, ktoś jednak odpalił ładunki 26.01.09, 23:00
                              Pan nie chce widziec tego, że po kilkudziesieciu latach wspólnej
                              Jugosławii Słwency, Chorwaci i na koniec Bosniacy mieli dość
                              wspólnego życia z Serbami i dość bycia obywatelami drugiej
                              kategorii. Konflikt w byłej Jugosławii narastał całe
                              dziesieciolecia. Wszyscy sobie z tego zdawali sprawę i bardzo się
                              bali tego, co stanie sie po śmierci Tity!


                              Odp. Napięcie w Jugosławi narastało długo, ktoś jednak odpalił
                              ładunki pod pokładami nienawiści.

                              Ktoś zainspirował rozwalenie kraju przez kilkadzisiąt lat w miarę
                              spokojnego i dostatniego.

                              Ktoś terrorystom dostarczył broń.

                              Ktoś ich wyszkolił.

                              Ktoś pomógł zmienić terrorystów w policję i armię.

                              Ktoś pomógł zbudować nowe państwa.

                              Ktoś zbombardował Serbię i jej stolicę Belgrad.

                              Ktoś rozwalił ambasadę Chin (typowe działanie pod hasłem "morda w
                              kubeł").

                              No dobra. To była nasza zachodnia banda (NATO), która to wszystko
                              zorganizowała i zgarnęła łupy.

                              Gawiedzi wmówiło się, że to był spontan, a potem nasze działania
                              humanitarne.

                              Położylismy taki propagandowy ogień zaporowy, że tylko nieliczni
                              mogli rozpoznać, o co w tym wszystkim chodziło.

                              A jak zwykle chodziło o rywalizację poważnych państw między soba i
                              strefy wpływów - dużą gre w domino, czyli kto komu dokopie.

                              To była jugosłowianska wojna sukcesyjna.

                              Wściekłe psy rozszarpały krwawo ofiarę wykorzystując do tego
                              miejscowe nacjonalizmy.

                              Największymi beneficjentami zostali Niemcy, którzy w 1989 r.
                              rozpoczeli kolejną batalie o panowanie nad światem (USA zostały
                              wykorzystane instrumentalnie).

                              Ten wielki naród nie potrafi żyć w spokoju. Ma wielkie ambicje i
                              koniecznie chce panować nad światem.

                              W tym celu wywołał już dwie wojny światowe. Obie przegrał. Stracił
                              połowę terytorium i kilkadziesiąt milionów obywateli.

                              Mało mu tych nauczek. Znowu marzy o wybiciu się na mocarstwowość.
                              Kombinuje.

                              Niech zapomni o wielkości.

                              Anglosasi na to nie pozwolą.

                              Co prawda Niemcy nieźle przygotowali gospodarkę do kryzysu, ale
                              wyjdą z niego za kilka lat znacznie słabsze niż USA.

                              Pozdrawiam

                              Jerzy Krajewski




                              • 1410_tenrok Słodkie opowiesci agenta FSB, który 27.01.09, 16:46
                                podaje sie za Polaka.

                                "to była nasza zachodnia banda (NATO)..."
                                Ty to jestes łachudra, koleżko!

                                Jak tam idzie w kradzieży banków spółdzielczych? Fajnie sie okrada
                                Polaków, polskich rolników z ich pieniedzy? Co? TO OCZYWISCIE JEST
                                HIPOTEZA ROBOCZA!
                                A ktos te banki okrada. Ktos wywozi kase do Rosji. Ktos dostaje
                                rozkazy, co ma robic....... TO OCZYWISCIE JEST ROWNIEZ HIPOTEZA
                                ROBOCZA! A wszscy mowią, że organizacji LIBERTAS dobrze sie do tego
                                nadaje. TO OCZYWISCIE JEST ROWNIEZ HIPOTEZA ROBOCZA!

                    • jerzykrajewski7 Odpowiedzi część druga 23.01.09, 17:56
                      Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy
                      tak słabi, że imperia mało się z nami liczą.
                      Tak samo się liczą jak z Irlandczykami, Hiszpanami, Portugalczykami,
                      Grekami, Włochami, Węgrami, Czechami etc, etc....... To polscy
                      nacjonaliści narzekają.

                      Odp. Czy jestem nacjonalistą? Cienka jest linia między nacjonalizmem i
                      patriotyzmem. Jestem zwykłym człowiekiem, który patrzy, czyta i analizuje, co
                      jest dobre, a co złe.

                      Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go
                      słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia.

                      To samo dotyczyc będzie wszystkich pozostałych członków UE, nie
                      tylko nas. I co z tego? Ten minister wystąpi wobec Rosji w chwili,
                      kiedy ta zakręci kurek, tak jak to już dwa razy zrobiła. A tak?
                      rosja będzie sobie robić, co jej się żywnie podoba.

                      Odp. Też mnie zastanawia, dlaczego tak poważne państwo jak Wielka Brytania
                      zgodził się na rezygnacje z własnej polityki zagranicznej. Wydaje mi się, że
                      dlatego, ze rządzą nią teraz jakieś cieniasy. Gdy konserwatyści dojdą do władzy,
                      obalą traktat lizboński albo UK wyjdzie z UE. Elity w innych państwach są po
                      prostu przerażone problemami, jakie maja z zadłużeniam państw, starzejącym się
                      społeczeństwem, a teraz kryzysem gospodarczym. Maja nadzieję, że Niemcy im
                      pomogą. Może się zdarzyć, że to Niemcy powiedzą "nie", dalszemu finansowaniu
                      Hiszpanów, Greków, Włochów, Belgów czy Polaków.


                      > Ja tylko pytam: po co nam rząd UE?
                      Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas.

                      opowiada pan nacjonalistyczne głupoty, które opowiadają kręgi, które
                      były zawsze przeciw UE. Z tym nawet nie warto dyskutować. Takie
                      pytanie: A innych to nie kontrolują?????? TYLKO NAS????

                      Odp. Jak wyżej. Islandia zbankrutował. Wielka Brytania właśnie bankrutuje.
                      Podobny los czeka Hiszpanię (bezrobocie za 2 lata 20-25 proc.), Włochy, Grecję,
                      Belgię. Polska na tym tle nieźle wygląda, ale bankructwo też jej grozi. Niemcy
                      wszystkich nie uratują, oni też mają swoje problemy.

                      > Ale po co nam rząd UE?
                      > Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z
                      > rzeczywistością.
                      > Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd.

                      Pan nie rozumie prostej rzeczy - skoro powstała UE,
                      przekształcająca się z różnych form pośrednich, to powstała ona,
                      ponieważ ludzie właśnie tego chcieli. I właśnie takie marzenia mieli
                      Maurice Schumann i Konrad Adenauer. I kraje przystępujące do tego
                      projektu zdawały sobie sprawę z tego, że taka jest tendencja, aby z
                      tego oroganizmu powstało panstwo europejskie.


                      Odp. Maurice Schumann i Konrad Adenauer nie marzyli o superpaństwie. Chcieli
                      tylko współpracy ekonomicznej. To lewacy, którzy już raz zabrneli w ślepy
                      zaułek komunizmu, chca nasz prowadzić do kolejnego ślepego zaułka - europeizmu.

                      >
                      > W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak
                      > zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie
                      > Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć
                      > kolejnych 16 polskich landów.
                      To jest durne gadanie. Pokazuje po raz kolejny, że pan niczego nie
                      wie. Ludzie chcieli połączenia kiedyś. Jednak przeze 50 lat tych na
                      wschodzie oduczone pracy i porządku. Kiedy nastąpiło połączenie, już
                      po dwóch latach okazało się, że przemysł NRD ma wartość muzealną.
                      Obecnie i jedni i drudzy chcieliby raczej cofnąć zegary. Dawna NRD
                      zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam
                      pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w
                      każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch
                      panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze,
                      które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca
                      nadal nie widać!

                      Gadanie o chęci wchłonięcia Polski przez Niemcy - to kompletna
                      bzdura, która kolejny raz pokazuje, jak niewiele Pan wie o realiach
                      świata. Dobrze byłoby zainteresować się polityką, a nie wsłuchiwać
                      sie w bzdety.


                      Odp. Z tymi 16 polskim landami to było doprowadzeni argumentacji do absurdu.
                      Niemcy nawet gdyby chciały, nie są w stanie już nikomu więcej tak pomóc jak
                      landom NRD. Sam Pan uczynił celne spostrzeżenia: Dawna NRD
                      zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam
                      pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w
                      każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch
                      panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze,
                      które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca
                      nadal nie widać!





                      > Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów.
                      Lepszych niż rząd Tuska.

                      Nie lubi Pan Tuska? Panski Problem! Tusk jest takim samym premierem
                      jak każdy inny europejski premier.


                      Odp. Nie chodzi o to, czy lubię Tuska, czy nie. Choc zdradził mnie, odchodząc od
                      obrony traktatu nicejskiego. Stwierdzam tylko oczysity fakt, że ministrowie
                      niemieckiego rządu są lepiej przygotowani do pełnienia swoich funcki niż
                      ministrowie polskiego rządu, czego doskonałym przykładem jest mianowanie
                      ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem generalnym Pana Andrzeja Czumy, który
                      sam przyznaje, ze ma blade pojecie o tym, czym ma sić zajmować.


                      > O to Pan uchodzi?
                      Czyli o co? I co chciał Pan mi tymi bajerami udowodnić?????


                      Odp. Tak, te 16 niemieckich landów to były bajery. Celem utworzeni 16 dużych
                      województw była jednak regionalizacja Polski. Na razie tylko Śląsk myśli o
                      większej samodzielności. Śląscy nacjonaliści juz śą. Wystarczy dać im broń, by
                      tak jak w Jugosławii, znalazł się pretekst do zbrojnej interwencji w Polsce.
                      Bajdurzę? A kto spodziewał się krwawej wojny w Jugosławii? Podobna krwawa wojna
                      może wybuchnąć, gdy będzie rozpadała się UE. Bajdurzę? Może. Ale pewności nie
                      mam. Sam się dziwię, że Polacy tak potulnie oddają resztki swojej suwerenności.
                      W zasadzie sprzedają ją za unijną pomoc.

                      Widocznie jesteśmy tak słabi i biedni, że nie stać nas na własne, suwerenne
                      państwo.

                      Nasze państwo jest gołe jak święty turecki. Długi znacznie przekraczają
                      zbywalny majątek, a zadłużenie narasta z miesiąca na miesiąc.

                      Tylko w wyniku wzrostu kursów walut zwiększyło się w ostatnich 7 miesiącach o
                      kilkadziesiąt miliardów złotych.

                      W 2008 r. deficyt budżetowy wyniósł 20 mld zł, a w 2009 r., jak szacuje
                      Stanisław Gomułka, wyniesie 40-50 mld zł.

                      Będzie dobrze, gdy rządowi uda się to sfinansować.

                      Na częściową nacjonalizacje banków w Polsce nie znajdzie już pieniędzy.

                      Poczekajmy jedna, zobaczymy jak potoczą się losy UE, gdy recesja będzie trwała
                      3-4 lata, a PKB Eurolandu spadnie o 20 proc. w stosunku do 2007 r.

                      Czy Niemcy zgodzą się finansować olbrzymie deficyty innych państwa?

                      Czy ze względów politycznych zacisną zęby i będą oszczędzać, ale dopłacać do
                      innych krajów UE?

                      Jak jest wytrzymałość Niemców, narodu na wymarciu?

                      Lewacka kultura prowadzi przecież Zachód do katastrofy demograficznej.


                      Pozdrawiam

                      Jerzy Krajewski
                      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka