jerzykrajewski7 17.01.09, 02:26 Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych ruchu paneuropejskim? O ludziach, którzy kochają Unię Europejską, ale nie chcą traktatu lizbońskiego? Więcej na www.libertas.net.pl Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jerzykrajewski7 Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:24 Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad, którymi podobno rządzi się UE. Skłoniło mnie to do przystąpienia do ruchu Libertas. Dziękuję Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków, którzy są pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, która ma dyktatorskie zapędu. Dyktaturze unijnej biurokracji mówimy stanowcze "NIE!". Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze szczebla gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli. Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom, czego ewidentnym przykładem jest nałożenie na nawet najmniejsze firmy obowiązku zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4 miliardy złotych. Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Więcej o tym na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:32 Jak wyobrażacie sobie, libertasy, zarządzanie większym organizmem, bez przeniesienia kompetencji do centrum? Dlaczego oskarżasz Unię o głupotę Waldka Strażaka? Od lat próbuje się szczuć Polaków przeciwko Unii przedstawiając uciążliwe lub głupie przepisy jako nakaz unijny. Bardzo często okazuje się, że albo przepisy są w całości pomysłem polskich namiestników okupanta watykańskiego lub takim wykrzywieniem unijnej idei, że staje się ona szkodliwa. Chyba tylko jednej sile może zależeć na wyizolowaniu nas z Unii - kościołowi. Obywatele wykształceni, majętni i świadomi swoich praw stają się obojętni wobec kościoła i jego bajek. Żywiołem jest masa ciemnych i biednych wiernych. A integracja z Unią, unijne środki i dopłaty utrudniają trzymanie ludku w bojaźni bożej. Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:53 nie znam żadnego Polaka który by nie chciał aby u nas były przepisy i standardy unijne. Kaczystanu chcą tylko tępe złodziejaszki co chcą jeszcze trochę nakraść na zawiłościach i bezsensownych polskich przepisach. z tą gadką, na forum nasz dziennik chłopie śmigaj,. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Dlaczego Libertas? 17.01.09, 12:21 Dlaczego przystąpiłem do ruchu Libertas? Odpowiedź jest prosta – bo źle dzieje się w Unii Europejskiej. Naruszane są zasady demokracji i rozsądku w gospodarce. Unijna biurokracja tworzy przepisy szkodliwe dla firm i banków spółdzielczych. Myśli głównie o interesach wielkich korporacji. Bez możliwości wpływania na decyzje w Brukseli trudno będzie zmienić niekorzystne trendy. W połowie grudnia 2008 r. zdecydowałem się mocnie włączyć się w paneuropejski ruch Libertas, bo źle dzieje się w Unii Europejskiej, którą bardzo cenię i lubię. Czarę goryczy przelało zmuszenie Irlandii do zorganizowania powtórnego referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. To pogwałcenie reguł UE i zasad demokracji. Kilka dni później utworzyłem stronę www.libertas.net.pl. Dostrzegli do współpracownicy Declana Ganleya i zaprosili mnie na spotkanie z nim 10 stycznia 2009 r. w Hotelu Polonia w Warszawie. Od tamtej pory angażuję się więcej w ten projekt. Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad, którymi podobno rządzi się UE. Dziękuje prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków, którzy są pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, mającej dyktatorskie zapędu. Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze szczebla, gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli. Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom i bankom spółdzielczym. Ewidentnym tego przykładem jest nałożenie na nawet najmniejsze podmioty gospodarcze (pracodawców) obowiązku zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4 miliardy złotych. Na banki spółdzielcze zostały zaś nałożone obowiązki liczenia różnych ryzyk, tak jak na wielkie banki komercyjne, co obciąża je dodatkowymi kosztami. Unijna biurokracja tworzy przepisy szkodliwe dla firm i banków spółdzielczych. Myśli głównie o interesach wielkich korporacji. Bez możliwości wpływania na decyzje w Brukseli trudno będzie zmienić niekorzystne trendy. A trzeba chronić nasze firmy i banki przed nadmiernymi kosztami, by mogły sprostać konkurencji na globalnym rynku. W Ameryce i Azji nie ma tak wielkich ograniczeń w prowadzeniu biznesu, tak wiele kosztownej biurokracji. Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce. Najważniejsze obecnie zadnie to zablokowanie wprowadzenia Traktatu Lizbońskiego, który jest szkodliwy dla naszych państw i całej UE, bo je osłabia zamiast wzmacniać. Krytykiem Traktatu Lizbońskiego jest nie tylko przywódca Libertas Declan Ganley, ale również Vaclavem Klausem, prezydentem Czech. Mało znam poglądy Declan Ganley. Wiem, że jest demokratą, ale w sprawach socjalnych sytuuje się w centrum. Vaclav Klaus jest natomiast demokratą i liberałem, który rozsądnie patrzy na świat. Chciałbym, by nasz kraj miał takiego wykształconego i odważnego przywódcę. Wywiad z nim jest pod adresem: www.libertas.net.pl/polityka/82-mam-oczy-otwarte-.html. Polecam też jego krótką książkę „Czym jest europeizm?”, którą przeczytałem 16 stycznia 2009 r.. Można ją kupić w księgarni internetowej www.multibook.pl. Vaclav Klaus myśli jak Leszek Balcerowicz, ale twardo trzyma się swoich zasad, czego o Balcerowiczu nie zawsze można powiedzieć. I sprzeciwia się Traktatowi Lizbońskiemu, który uważa za szkodliwy dla Czech i UE. Chcę być w ruchu Liberats, w którym są tacy ludzie jak Declan Ganley i Vaclav Klaus. Gdyby w przyszłości obywatele państw UE w referendach, głosując nad nowym, prostszym traktatem, zdecydowali, że chcą, by UE miała własnego prezydenta, to chciałbym, by został nim Vaclav Klaus. Choć wiem, że on nie chce, by UE miała własnego prezydenta. Ja też nie chcę. Opowiadam się za Traktatem Nicejskim, którego bronili również tak wybitni polscy politycy jak Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz czy Jan Rokita. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Libertas to agentura neoconów dla rozwalenia UE 17.01.09, 15:50 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80592,5734762,USA_staly_za_irlandzkim__nie__dla_Traktatu_Lizbonskiego_.html A kawałki o tym, jak to "kochacie Unię", to już są szczyty kabotyństwa!:) "Kochajcie" ją sobie dalej razem z innymi współpracownikami Ganleya: o. Rydzykiem (Ganley kontaktuje się z nim w sprawie wspólnego frontu anty-lizbońskiego), Vaclavem Klausem i Korwinem-Mikke. Urocze też jest straszenie ludności "wielkimi korporacjami" przez rzeczników najbrutalniejszego kapitalizmu (fundamentalizmu rynkowego), jakimi są prawacy Ganleya. Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Żeby tylko neoconów! Sam słyszałem, że Ganley 17.01.09, 16:02 pono obchodzi szabes, należy do jakiegoś tajemnego stowarzyszenia, a w wolnych chwilach oddaje się cyklingowi. Prawda li to, towarzysze? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Słyszałem to nie jest źródło 17.01.09, 16:53 To są bzdury. Słyszałem to nie jest wiarygodne źródło. Jakiś tekst w interencie? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Bzdury, nie bzdury, nagonka na 17.01.09, 19:10 Ganleya jest taka, że tzw. opiniotwórcze media gorliwie zaangażowane w budowanie Nowej, Lepszej Europy mogą w końcu pójść i tym tropem ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
mirmat1 ZSRE skonczy jak ZSRR 25.01.09, 08:18 cdxv napisał: > Bzdury, nie bzdury, nagonka na Ganleya jest taka, że tzw. opiniotwórcze media gorliwie zaangażowane w budowanie > Nowej, Lepszej Europy mogą w końcu pójść i tym tropem ;-)) M: ideje wspolnoty gospodarczej porwali wytrenowani przez KGB zadymiarze z 1968 by po upadku bloku sowieckiego odtworzyc namiastke tego co utracili dzieki Reaganowi. Watpie czy jednak bez masowego terroru beda w stanie utrzymac despotyzm bazujac tylko na zamordystycznej Eurokonstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Pamiętaj, mirmat, że teraz "kochacie UE"!:) 26.01.09, 21:36 Uważaj, żeby zbytnią szczerością nie popsuć budowanego z mozołem nowego wizerunku "eurosceptycyzmu". Jak nie dostosujesz się do wytycznych, to zostaniesz przez Libertasów odstrzelony jako szkodnik;) Nie ma rady, trzeba przełamać obrzydzenie i powtarzać, że "kochasz UE", tylko Bardziej!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funkenschlag Re: Słyszałem to nie jest źródło 04.02.09, 01:06 jerzykrajewski7 napisał: > To są bzdury. > Słyszałem to nie jest wiarygodne źródło. > Jakiś tekst w interencie? > Pozdrawiam > Jerzy Krajewski Najpierw poczytaj o referendum w Irlandii i przekrętach Ganley'a zamiast wieszać psy na UE i siać głupią propagandę. Choćby tu: www.rte.ie/news/features/lisbontreaty/ lub tu: www.independent.ie/ Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Łatwo napisać "głupia propaganda" 04.02.09, 09:01 Łatwo napisać "głupia propaganda". Ma Pan jakieś kontrargumenty? Dla mnie przeszłość Ganleya nie jest aż tak bardzo istotna, skoro żaden prokurator nie postawił mu zarzutów. Dorobił się, ma piekny dom, czworo dzieci i piękną żonę. Piękna żona zwykle dobrze świadczy o mężczyżnie. Zdjęcia Deli są pod tym adresem www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html. Tak naprawdę istotne są dla mnie postulaty, które głosi Ganley. Chodzi mu o silną, demokratyczną UE. Biurokraci z Brukseli chcą decydować o zbyt wielu sprawach poza demokratyczną kontrolę. W USA poszczególne stany mają dużo swobody w ustalaniu swojego prawa. W wielu obowiązują prawa z XIX, a nawet z XVII wieku. To zróżnicowany kraj. Podobnie może być w UE. Silna władza powinna skupić się na najistotniejszych sprawach. UE to nie jest zły projekt. Po prostu wymaga reform, ale traktat reformujący idzie w złym kierunku. Trzeba stworzyć nową Konstytucje UE. Prostszą, bardziej zrozumiała dla ludzi i ustanawiającą demokrację w UE. Bo to, co teraz jest, to dyktatura brukselskiej biurokracji, wspierana przez Niemcy i Francję, dwa aroganckie i butne kraje. Inne kraje, ich przywódcy i obywatele zasługują na więcej szacunku. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Czy Ganley jest członkiem Zielonego Krzyża? 04.02.09, 13:32 Czy Ganley jest członkiem organizacji Zielony Krzyż? Więcej o tym na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 ______Libertas____znaczy________s zmal____!!! 04.02.09, 19:09 Nazwisko Declana Ganleya wypłynęło po raz pierwszy na szersze wody polityki w czasie irlandzkiego referendum, w sprawie przyjęcia Traktatu Lizbońskiego. Ten dość tajemniczy irlandzki przedsiębiorca założył nieformalny ruch sprzeciwu wobec Traktatu, strasząc Irlandczyków tym, że wiele ich przywilejów (głównie ekonomicznych, ale również społecznych, jak na przykład zakaz aborcji) zostanie zlikwidowanych w wyniku przyjęcia nowych regulacji traktatowych. Ganley został oskarżony przez zwolenników TL o lobbing na rzecz interesów amerykańskich, które mogły zostać zagrożone przez większą integrację europejską, a także o działania w interesie Rosji, dla której silna Europa też nie jest korzystna. Zwrócono uwagę na jego wschodnie interesy, jak i powiązania z CIA i Pentagonem. Jak do tej pory jednak nie potwierdziły się pogłoski o zakulisowych wpływach na działalność Ganleya różnych, tajnych służb. Ganley poszedł za ciosem i stworzył paneuropejską partię pod nazwą Libertas, która ma za zadanie tworzenie alternatywnego do struktur oficjalnych Unii Europejskiej modelu wspólnoty. Problem polega jak na razie na tym, że nie bardzo wiadomo, jaka to alternatywa miała by być. Tym bardziej, że Declan Ganley nie odcina się od pewnych rozwiązań instytucjonalnych UE, jak wspólnego prezydenta, czy przyjęcia euro przez wszystkie kraje. Oczywiście zakłada również, że członkowie jego formacji będą zasiadali w europarlamencie. Libertas weszło do Polski, kilka miesięcy temu nieformalne, teraz już w pełnej formie organizacyjnej, jako stowarzyszenie, z perspektywą partii politycznej. Za partnerów Ganley chciałby mieć polskie, śladowe, formacje polityczne: Naprzód Polsko Janusza Dobrosza i Prawicę Rzeczypospolitej Marka Jurka i Stronnictwo Piast Zdzisława Podkańskiego, a także inne sieroty po LPR i Samoobronie, obecnych posłów Parlamentu Europejskiego. Irlandzki milioner zapewne nie zna polskiej specyfiki politycznej, głównie prawicowej, choć ostatnio i lewica została dotknięta tym syndromem, że łączenie partii politycznych i wspólne programy to jest to, co istnieje tylko formalnie i z reguły nie przeżywa spotkania integracyjnego. Jeżeli Ganleyowi wydawało się, że rozmawiając z Mateuszem Piskorskim i Sylwestrem Chruszczem rozmawia odpowiednio z ludowymi populistami i prawicą katolicką i to wypełnia spektrum polityczne - to srodze się mylił. Możliwość utworzenia nie tylko jednej formacji, ale nawet jednej listy wyborczej należy traktować w polskich warunkach jako polityczne s-f. Już Marek Jurek z PR stwierdził, że go ta inicjatywa nie interesuje, także rydzykowy Ruch Przełomu Narodowego pod kierownictwem Jerzego Roberta Nowaka nie zamierza się bawić w tej samej piaskownicy. Polscy eurosceptycy mają jednak “ciąg” do Parlamentu Europejskiego. Liga Polskich Rodzin Romana Giertycha, partia jak najbardziej eurosceptyczna, zajęła w wyborach w roku 2005 drugie miejsce. Warto również zauważyć, że miejsce po tej partii jest w dalszym ciągu do obsadzenia. A wujek Ganley ma coś, czego polska prawica nigdy w nadmiarze nie miała - czyli ma pieniądze. Z politykiem jest zaś tak, jak z kobietą najstarszej profesji - wiadomo, kim jest, jak by się nie krygowała, reszta to tylko kwestia ceny.Ganley jest biznesmenem i zapewne będzie “inwestował” w polską scenę polityczną wtedy, kiedy będzie miał szansę na zwrot poniesionych kosztów. Roztrząsanie problemów moralnych w polityce nie ma sensu, choć często się o tym w dyskusjach mówi. W czasie ostatnich zawirowań wschodnioeuropejskich często padało określenie “partii rosyjskiej”, jako rosyjskiego lobby, w domyśle “razwiedka”, co próbowano równoważyć określeniem “partii amerykańskiej”, czyli zwolenników tarczy, ścisłego sojuszu z Waszyngtonem. Gdzieś po środku byli zwolennicy zjednoczonej Europy, określani jako wrogowie polskiego interesu narodowego. Teraz okazuje się, że polscy genetyczni patrioci, obrońcy naszej suwerenności, polskiej złotówki, polskiej tożsamości, stanęli przed dylematem - można coś zrobić, ale za irlandzkie srebrniki, pardon, euro. To jak - targujemy się, czy sprzedajemy się za ryczałt? Azrael azraelk.wordpress.com/2009/01/16/libertas-znaczy-pieniadze/ Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Znam ten tekst 04.02.09, 19:23 Wiem więcej o Libertas niż autor. Więcej na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 A __znasz__zapach tej kasiory ? 04.02.09, 19:55 " A wujek Ganley ma coś, czego polska prawica nigdy w nadmiarze nie miała - czyli ma pieniądze. Z politykiem jest zaś tak, jak z kobietą najstarszej profesji - wiadomo, kim jest, jak by się nie krygowała, reszta to tylko kwestia ceny." Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Podoba mi się Libertas 05.02.09, 00:03 Nie liczę na pieniądze Ganleya. Póki co to ja drobnymi kwotami finansuję działania Libertas w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 PO wie, że powinna wspierać Libertas 05.02.09, 01:21 Więcej o tym na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Libertas to ma być szeroki ruch 17.01.09, 16:51 Libertas to ma być szeroki ruch. Ruch obrońców demokracji - może nawet od Leszka Millera, obrońcy Traktatu Nicejskiego, po Artura Zawiszę. Vaclav Klaus do zwolennik wolnego rynku i demokracji. Janusz Korwin-Mikke do zwolennik wolnego rynku i wróg demokracji. Dlatego JKM w Libertas nie będzie. Ja nie jestem zwolennikiem korporacji. Polecam dwa swoje teksty przeciw dyktaturze korporacji www.gepardybiznesu.pl/content/view/1192/107/ www.gepardybiznesu.pl/content/view/1196/107/ libertas ma być centrowy: 74.125.77.132/search?q=cache:kVKYeG_kdWIJ:www.pe24.pl/tekst-15471/Irlandzka-partia-walczy-o-demokracje-w- Europie+Libertas+w+Polsce&hl=pl&ct=clnk&cd=126&gl=pl Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
gringo_w66 Unia umarła w momencie narodzin 22.01.09, 14:08 jak każde imperium, a takie zakusy są: patrz traktat lisboński. Tylko kwestia czasu kiedy ten biurokratyczny twór padnie. Póki co ten twór więcej zakazuje i nakazuje, niż daje praw, a ludziom nawet tym zmanipulowanym przez unijny pijar, zaczyna się to nie podobać... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Założyciele Unii mieli dobry pomysł 22.01.09, 14:38 Nie chcieli tworzyć superpaństwa a jedynie wspólnotę gospodarczą. To później Niemcom i Francuzom zamarzyło się stworzenie przeciwagi dla USA. No i wymyślili Konstytucję UE. Gdy sami Francuzi powiedzilei "nie", wykombinowali traktat lizboński, prawdziwy gniot, tak zawiły, by zwykli ludzie nie mogli zrozumieć, o co chodzi. Traktat lizboński trzeba odrzucić. Zostać przy obecnie obowiązującym traktacie nicejskim i dalej walczyć z głupimi pomysłami brukselskiej biurokracji. Gdyby nasz rząd był mądrzejszy, poparłby po cichu ruch Libertas. Traktat nicejski jest bowiem dla Polski bardzo korzystny. Za co brawa należą się Leszkowi Millerowi i Włodzimierzowi Cimoszewiczowi. Niestety autor hasła "Nice albo śmierć", Jan Rokita wymiękł. Odpoczywa od polityki. Nieźle dali mu w kość koledzy z PO. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Tylko państwa wyznaniowego szkaradni nie chcieli:) 26.01.09, 22:06 Ato feler. "Nie ma miejsca dla Boga" w UE!:) To o to "miejsce" rozchodzi się cała sprawa. Dewoci nie umieją żyć w autentycznej demokracji, gdzie ludzie będą mogli wolni od nacisku instytucjonalnego zarówno przyjąć jak i odrzucić moralną tradycję chrześcijaństwa. Aj, "nic nie daje tyle rozkoszy, co być policjantem bliźniego swego"!:) A już zwłasza tym - którym inne rozkosze prócz policyjnych są wzbronione;))) > To później Niemcom i Francuzom zamarzyło się stworzenie przeciwagi > dla USA. O, zbrodniarze! Jak śmieli równać się z Największym:) Toż to dokładne powtórzenie pychy Szatana!:) > wykombinowali traktat lizboński, prawdziwy gniot, tak zawiły, by > zwykli ludzie nie mogli zrozumieć, o co chodzi. A co ty jesteś leninistą, jerzykrajewski?:) "Państwem ma móc rządzić kucharka"? Zazwyczaj traktaty prawne (zwłaszcza wiążące dwadzieściaparę bardzo różnych państw) nie mają obowiązku być zrozumiałe dla kucharek. A nawet dla ludzi bez wykształcenia prawniczego. Twój zarzut to czysty populizm. Powiedz, naprawdę wypowiadasz go szczerze? Bo ja wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Mnóstwo durnych pomysłów 17.01.09, 14:13 Unijna biurokracja ma mnóstwo durnych pomysłów. Strażak w każdej firmie to jeden z nich. Handel gazami CO2 to jeszcze większa głupota. Dobijanie instytucji rodziny, co sprawia, że europejskie narody po prostu wymierają, to prawie zbrodnia. Krach gospodarczy, który w najbliższych latach czeka UE, to nie jest kryzys - to rezultat głupich pomysłów unijnej biurokracji. Brukselscy biurokraci zupełnie oderwali się od rzeczywistości, a zwykli ludzie cierpią przez nich. Zresztą podbnie, choć w mniejszym stopniu, jest w USA. To nie kryzys - to rezultat głupoty polityków, oderwania się od zdrowych zasad gospodarki, nadmiaru regulacji dla firm i zbyt małych regulacji dla banków. Bankokracja połączona z biurokracją - to obecny system rządów na Zachodzie. Wszystkich nas będzie to drogo kosztowało. Kryzys dopiero zaczyna się, a będzie trwał wiele lat jak Wielka Depresja, którą zakończyła dopiero wraz z II wojną światową. Narodowi socjaliści, by ukryc bankructwo swojej srategii gospodraczej wywołali wojnę. Czy nowi socjaliści w USA i UE wywołają III wojnę światową, by ukryć bankructwo swojej srategii ? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Waldek strażak jest niewinny 17.01.09, 12:26 Lubię Waldemara Pawlaka. Widze, że często idzie na duże kompromisy, bo PSL jest za słabe. Strażaków do firm wcisnęły nam dyrektywy unijne. Takie są fakty. Teraz zwolennicu EU próbują to zwalać na Waldemara Pawlaka. W Sejmie wszyscy poprali strażaków w firmach nawet Palikot. Wyjątkiem było 2 posłów PiS, ktorzy przeczytali ustawę i wiedzieli, o co chodzi. Chwała im za to. Więcej o tym pod adresem www.gepardybiznesu.pl/content/view/1275/107/ Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
delargo Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 01.02.09, 13:29 a ja uwazam za perwersje, ze pozostala czesc UE jest zakladnikiem Iralndii. jesli ponad 18 krajow UE ratyfikowalo traktat, to dlaczego mniejszosc ma decydowac za wiekszosc! jerzykrajewski7 napisał: > > Zmuszenie Irlandczyków do powtórzenia referendum w sprawie traktatu > lizbońskiego to jawne, brutalne złamanie zasad demokracji i zasad, > którymi podobno rządzi się UE. > > Skłoniło mnie to do przystąpienia do ruchu Libertas. > > > Dziękuję Lechowi Kaczyńskiemu, że wspiera Irlandczyków, którzy są > pod bardzo silną presją unijnej biurokracji, która ma dyktatorskie > zapędu. > > > Dyktaturze unijnej biurokracji mówimy stanowcze "NIE!". > > Traktat Lizboński jest zły, bo zbyt wiele spraw przenosi ze szczebla > gmin, powiatów, regionów i państw na poziom Brukseli. > > Zbyt wiele decyzji unijnej biurokracji szkodzi naszym firmom, czego > ewidentnym przykładem jest nałożenie na nawet najmniejsze firmy > obowiązku zatrudnienia strażaka, co będzie nas kosztowało 3-4 > miliardy złotych. > > Libertas chodzi o obronę demokracji i rozsądku w gospodarce. > > Pozdrawiam > > Jerzy Krajewski > > > > Więcej o tym na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Takie reguły ustaliła sama UE. 01.02.09, 15:07 Trzeba ich przestrzegać. To jest podstawowa zasada cywilizacji europejskiej opartej na rzymskim prawie. Twarde prawo, ale prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Declan Ganley 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 16:47 Declan Ganley spotykał się 1 lutego 2009 r. w Warszawie z sympatykami LPR, UPR, Stronnictwa Piast, Prawicy RP oraz przedstawicielami centrum i lewicy. Przybył na spotkanie ze swoją piękną żoną, Polką z pochodzenia. Zorganizowała je Fundacja Inicjatyw Polskich. Prowadził je Daniel Pawłowiec, były wiceminister w Komitecie Integracji Europejskiej, którego premier Jarosław Kaczyński zdymisjonował latem 2007 r. za sprzeciwianie się traktatowi lizbońskiemu. W spotkaniu w Warszawie uczestniczyło ponad 300 osób z całej Polski. W oczy rzucał się transparent z napisem "Dziękujemy Irlandio". Spotkanie prowadził Daniel Pawłowiec, były poseł LPR i wiceminister w Komitecie Integracji Europejskiej, którego premier Jarosław Kaczyński zdymisjonował latem 2007 r. za sprzeciwianie się traktatowi lizbońskiemu. "Premier Kaczyński tak się spieszył, że odwołał mnie z funkcji wiceministra, gdy byłem na wakacjach", powiedział Daniel Pawłowiec. Podkreślił, że sprzeciwiając się traktatowi lizbońskiemu wypełnił swoje obowiązki polskie. "Traktat lizboński jest szkodliwy dla Polski, nie mogłem więc nie sprzeciwiać się mu", powiedział Daniel Pawłowiec. Wezwał do zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum, by wprowadzić w Polsce prawo, że traktaty unijne mogą być zmieniane tylko w drodze referendów. Declan Ganley zapowiedział, że jego stowarzyszenie Libertas, będzie wspierać działania, które doprowadzą do tego, że UE zacznie się liczyć ze zdaniem swoich obywateli. Podkreślał, że Libertas będzie działać w sposób proeuropejski, a nie antyeuropejski. Jego hasło to: demokracja, odpowiedzialność i przejrzystość. "Drodzy Polacy, pójdźcie i zagłosujcie na Libertas w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Obronicie w ten sposób wolność waszą i naszą, obronicie demokrację w Unii Europejskiej", zaapelował Declan Ganley. Więcej o tym wydarzeniu: www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Zdjecia ze spotkania 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 20:04 Zdjecia ze spotkania 1 lutego 2009 r. w Warszawie są pod adresem www.libertas.net.pl/polityka/104-declan-ganley-spotka-si-warszawie-z-sympatykami-libertas.html Odpowiedz Link Zgłoś
posraldescu Re: Declan Ganley 1 lutego 2009 r. w Warszawie 01.02.09, 20:14 P. Ganley jest dziwacznym Irlandczykiem. Z jednej strony usiłował bełkotać po polsku a z drugiej nie powiedział ani słowa po irlandzku, co oznacza, ze ten pan jest juz tylko angielskojezycznym pachołkiem swojej idei i nie reprezentuje etnicznej Irlandii ktora używa gealic a nie english. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Declan Ganley to miły facet i prawdziwy lider 01.02.09, 21:17 Rozmawiałem z nim niedługo, kiepsko znam angielski. Ale to miły facet. Ma świetną żonę, czworo dzieci, odniósł sukces w biznesie i w referendum w Irlandii. Teraz powoli staje się politykiem europejskiego formatu. Naprawdę ma klasę. Obserwowałem go dziś jak rozmawiał z dziennikarzami największych polskich mediów. Był wyluzowany, dowcipny. Jasno przedstawia swoje racje. Rozumiem je, trafiają do mnie. Chce więcej demokracji w UE. Nie boi się nazwać biurokratów pajacami. Jest prawdziwym liderem. Rozumie nie tylko demokrację, ale również gospodarkę. Ma doświadczenia z różnych dziedzin. Czuje się pewnie w całej Europie. W Polsce nie ma polityka tej klasy. Palikot, który odniósł sukces w biznesie, to przy Ganleyu zwykły błazen. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Libertas ____zaprasza____! 03.02.09, 17:26 Dołącz do Hojarskiej i Beger ! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 :-))))))))))))))))))))))))))))))) )))) 03.02.09, 17:34 video.google.pl/videoplay?docid=-8296665002578790665 Znowu noc ruszasz w rejs Randka w mieście bujasz się Czas by świnka nim zajęła się Prosty temat i wiadomo wszystko dymać na około Byle z oczu jej patrzyła chęć no i cześć Ref: Bierzesz co sie da -uu I na drzewo nie ucieka Laska ta czy ta - uu Tu problemów w ogóle nie ma Bierzesz co sie da -uu I na drzewo nie ucieka Zaliczona odstawiona Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 11:29 jak można kochać Unię i odrzucać Traktat ???? co ci się w nim nie podoba ? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Nie podoba się unifikacja i centralizacja 17.01.09, 13:06 Nie podoba mi się unifikacja i centralizacja. Unia spokojnie może funkcjonować dobrze dalej na podstawie Tratkatu Nicejskiego, według którego Polska weszła do UE. Za nim głosowałem w referendum akcesyjnym. Traktat Lizboński jest potworkiem prawnym. Jest dłuższy niż odrzucona we Francji i Holandii w referendach Konstytucja UE. Podstawowa sprawa to brak demokratycznych referendów w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Jest on narzucany ponad głowami obywateli. Jeżeli unijni politycy chcą mieć więcej władzy, niech zapytają o to obywateli w referendach. Jeżeli obywatele w referendach zgodzą się na prezydenta UE i ministra spraw zagranicznych UE, to proszę bardzo. Pogodzę się z tym, bo jestem zagorzałym zwolennikiem demokracji. Z idei samorządności, która także jest mi bliska, wynika, że lepiej zostawić większość spraw do decyzji na niższych szczeblach. UE prosta drogą zmierza do centralistycznej dyktatury biurokracji brukselskiej, której wydaje się, że najlepiej wie, co jest dobre dla ludzi. To bardzo przypomna centralistyczną dyktaturę kierownictwa partii komunistycznej, któremu też wydawało się, że najlepiej wie, co jest dobre dla ludzi. Potrzebna jest nam bardziej demokratyczna Uni Europejska. Więcej o tym pod adresem www.libertas.net.pl Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Nie podoba się unifikacja i centralizacja 17.01.09, 13:38 nie rozumiesz co piszesz, porównanie do partii komunistycznej to czysta demagogia, na demokratyczne referendum mogą sobie pozwolić tak bogate państwa jak Szwajcaria, gdzie liczna jest klasa średnia, unifikacja jest prowadzona z myślą o zdrowiu i demokracji, czasami tylko piszą te przepisy jakieś PiSowatopodobni i wychodzą z tego bzdury, brak m.in. ministra spraw zagranicznych powoduje takie kryzysy jak obecny z Rosją, pewnego rodzaju centralizm jest potrzebny, przynajmniej na tym etapie rozwoju Unii "Tym razem odstąpiono od nazwy konstytucja, również od unijnych symboli, takich jak flaga i hymn, by nie sugerować, że UE jest superpaństwem. Dokument zawiera jednak listę wartości, na których opiera się Unia, a także jej celów i kompetencji. Nie zapomniano przy tym ani o “poszanowaniu tożsamości narodowej”, ani o solidarności. Powstrzymując się od precyzowania, o jakie religie chodzi, nawiązano w przepisanej z eurokonstytucji preambule do “kulturalnego, religijnego i humanistycznego dziedzictwa Europy”." eur-lex.europa.eu/JOHtml.do?uri=OJ:C:2007:306:SOM:PL:HTML Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa 17.01.09, 14:03 Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa. A jeżli obywatele odrzuca go w referendum, wystarczy pogodzić się z Traktatem Nicejskim, który jest niezły, korzystny dla Polski. Centralizm demokratyczny to komunistyczna idea, którą próbuje w życie wcielać unijna biurokracja. Takie są fakty. Ja wolę demokrację parlamentarną i wolny rynek. Więcej www.libertas.net.pl Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Projekt Konstytucji UE trzba napisać od nowa 17.01.09, 14:11 a ty dalej swoje, jakie podobieństwo do partii komunistycznej ? jakie fakty ? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Trzeba szanowac demokrację 17.01.09, 14:17 Czy zmuszenie Irlandii do drugiego referendum nie jest naruszeniem zasad demokracji, drogą do centralizmu demokratycznego? Będziecie głosowali tyle raz, aż bedzie tak, jak my chcemy. Tak samo uważali komuniści. Ma być, tak jak my chcemy. Wola ludzi się nie liczyła. To są fakty. Trzeba szanować demokrację. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Trzeba szanowac demokrację 17.01.09, 14:18 kto ich zmusza, jakimi sposobami ? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:40 abhaod napisał: > jak można kochać Unię i odrzucać Traktat ???? A gdzie tu sprzeczność? 75% Irlandczyków kocha Unię, a Lizbonę odrzucili. Kto powiedział, że ten konkretny traktat jest jedynie słusznym? Niech decydują o tym Europejczycy. Ci już w trzech referendach powiedzieli "nie". Z sondaży przeprowadzonych w ubiegłym roku we Francji, Wielkiej Brytanii, Austrii itd. jasno wynika, że tamtejsze społeczeństwa traktatu nie chcą. Przedwczoraj premier Czech przyznał, że gdyby przeprowadzono referendum u nich traktat nie przeszedłby. Dlaczego brukselska klika nie potrafi uszanować głosu Europejczyków, traktuje demokrację z taką pogardą i próbuje przepychać swoje wizje za wszelką cenę? Naprawdę myślą, że na nienawiści do demokracji, oszustwie i szantażu da się coś trwałego zbudować? > co ci się w nim nie podoba ? Niech głos zabiorą takie w temacie UE autorytety jak Michnik, Tusk czy Rostowski: "Jeśli chcemy, by integracja się powiodła, by w przyszłości UE stanowiła kontynentalną wspólnotę dostatnich i wolnych społeczeństw, to dziś musi ona uwzględniać nie tylko dążenia wielkich i bogatych państw, ale również brać pod uwagę marzenia, lęki oraz bariery gospodarcze czy psychologiczne swych mniejszych i biedniejszych członków. (…) Projekt podziału władzy w europejskiej konstytucji przywraca Francji i Niemcom (liczącym razem 140 mln mieszkańców) dominującą pozycję w Unii. Co gorsza, umożliwia marginalizację nowych członków UE. Patrzymy na tę tendencję z niepokojem" (Marek Beylin, Adam Michnik) "Chociaż jak na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli traktat nie wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza. Mówię o pozycji politycznej." (Donald Tusk) "Konstytucja – wbrew temu, co myśli o niej wielu Francuzów czy Niemców – była symbolem Europy socjalnej. W takiej Europie Polska ma mniejsze szanse na sukces niż w Europie ekonomicznej. Dlatego upadek konstytucji jest dla Polski pewną szansą" (Jan Vincent Rostowski) "Czytamy, że jako państwo jesteśmy słabi i osamotnieni w walce o utrzymanie dotychczasowej pozycji Polski w Europie. Prorokuje się, że skazujemy się na klęskę, bo nikt poza nami nie chce umierać za Niceę, a wszyscy chętnie nas zdradzą w ostatniej chwili. Pojawiły się także głosy ostrzegające przed gniewem silnych państw unijnych i przyszłą karą, głosy obawiające się opinii Zachodu, iż jesteśmy nieokrzesanymi barbarzyńcami psującymi proces integracji europejskiej w imię nacjonalistycznych mrzonek. (…) Nasze zdumienie rośnie, gdy zauważyć, że w zasadzie nikt nie próbuje bronić tezy, że projekt nowej konstytucji jest dla Polski lepszy niż gwarancje zawarte w traktacie nicejskim. Co więcej, oczywistością jest teza odwrotna. Po przyjęciu nowej konstytucji w proponowanym kształcie Polska ma wypaść z roli państwa rozgrywającego, stając się krajem rozgrywanym w polityce wewnątrz-europejskiej" (Donald Tusk, Jan Rokita) "W bilansie kosztów i korzyści, jakie przedstawialiśmy społeczeństwu przed referendum, wskazywaliśmy na silną polityczną pozycję Polski w Unii. Wówczas przez myśl nam nie przeszło, że system nicejski może zostać naruszony! (…) Miesiącami dyskutowano w konwencie o wszystkim, a sprawy najważniejsze zostały wprowadzone pod koniec prac, tylnymi drzwiami, bez dyskusji i woli większości. Obrona Nicei jest więc kwestią wiarygodności elit politycznych (…). Nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej! Lekceważąco potraktowano legitymację demokratyczną wyrażoną niedawno przez narody w referendach" (Jacek Saryusz-Wolski) Cytaty pochodzą z okresu, kiedy na Lizbonę mówiło się jeszcze eurokonstytucja. Jak wiadomo i czego nikt poważny już dziś nie ukrywa, między jednym a drugim żadnych zasadniczych różnic nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=89938615&a=89949650 Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv No i? Co mi chciałeś przekazać? 17.01.09, 14:50 Spróbuj tutaj, własnymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: No i? Co mi chciałeś przekazać? 17.01.09, 14:55 napisałem, i pytam jeszcze raz, kto tutaj kogo zmusza ???? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Ale co napisałeś? Jak to się ma do mojego 17.01.09, 15:05 postu? Możesz jaśniej? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Ale co napisałeś? Jak to się ma do mojego 17.01.09, 15:07 przyjacielu, jeżeli nie potrafisz się doczytać, to ja ci już w tym nie pomogę Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Po prostu nie widzę związku z moimi 17.01.09, 15:12 postami a twoimi odpowiedziami. Wypadałoby wpierw zacytować co piszę i to czymś skontrować, a nie wklejać linki od czapy. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Po prostu nie widzę związku z moimi 17.01.09, 15:14 a ty widzę taki "inteligentny inaczej" Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Tylko tyle ci się ostało? 17.01.09, 15:15 > a ty widzę taki "inteligentny inaczej" Widocznie przytoczone przeze mnie argumenty Adama Michnika i Donalda Tuska o tym dlaczego traktat jest zły są nie do odparcia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Tylko tyle ci się ostało? 17.01.09, 15:21 każdy z nich ma swoje powody ku temu, aby tak twierdzić, ja uważam, że jest potrzebny, Tusk też Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Tusk mówi dziś dokładnie 17.01.09, 15:35 coś odwrotnego niż trzy lata temu. Kłamał więc wtedy, bądź kłamie dziś, tertium non datur. Według mnie są poważne przesłanki ku temu, aby twierdzić, że łże dziś. > każdy z nich ma swoje powody ku temu, aby tak twierdzić, ja uważam, Pytanie podstawowe: czytałeś w ogóle ten traktat? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv No to dobrze się składa, bo ja też, więc 17.01.09, 15:59 możemy podyskutować merytorycznie :-) Wymień więc owe korzyści z tego traktatu dla Polski i dla Europy - nie te urojone, tylko te, które można znaleźć w artykułach traktatu. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: No to dobrze się składa, bo ja też, więc 17.01.09, 16:51 zacznijmy od kary śmierci, która zostaje całkowicie zniesiona Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv No właśnie, że nie całkowicie, bo 17.01.09, 19:02 gdybyś się wczytał w przypisy do KPP to wiedziałbyś, że nie dotyczy to miejsc np. objętych zamieszkami i spokojnie kulę w łeb można zarobić. Tak czy inaczej, to ma być argument za traktatem? Coś co zniesione jest już i u nas? To jakiś żart, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Traktat Lizboński jestdla nas zły 17.01.09, 19:28 Traktat Lizboński jest dla naszego państwa niekorzystny. Otwarcie mówi o tym nawet Radosław Sikorski. Dlaczego więc Donald Tusk i ferajna z PO poganiają Lecha Kaczyńskiego, by podpisał niekorzystny dla nas traktat? Nie mogę tego zrozumie\ Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv To samo otwarcie twierdzili jeszcze kilka lat 17.01.09, 19:53 temu tacy wybitni Uniopejczycy jak Michnik czy Saryusz-Wolski. Być może jakieś rozkazy przyszły, że trzeba siedzieć cicho i przyjąć choćby nie wiem co. Nie wiem, nie będę wnikać. Faktem jest, że cała zabawa pt. Traktat Lizboński wygląda na jedną, wielką chucpę. A jak wiadomo na chucpie niczego trwałego i solidnego zbudować po prostu się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Rozkazy przyszły w 2004 r. 17.01.09, 20:25 Posluchali Kwaśniewski, Michnik i Borowski. Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz bronili Trakatu Nicejskiego więc zostali ukarani za pomocą afer Rywina, starachowickiej i innych. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Rozkazy przyszły w 2004 r. 17.01.09, 21:40 teorie spiskowe wiecznie żywe, mógłbyś coś bardziej inteligentnego wymyślić, już nawet PiSowaci zrezygnowali z idei "Układu" Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Spiski są wieczne 17.01.09, 23:05 Ile miesięcy Adam Michnik czekał z odpaleniem afery Rywina? Coś około sześciu. Gra wtedy toczyła się o Konstytucję UE, rzecz bardziej poważną. Leszek Miller był bardzo dobrym premierem. Czuł za sobą poparcie milionów Polaków. W 2001 r. SLD było potęgą z woli wyborców. Leszek Miller miał wielką wizje. Chciał wzmocnić pozycję Polski przez sojusz z USA i wprowadzenie Polski do UE. Kwaśniewski długo grał razem z nim. Dla sojuszu z USA obaj złamali Konstytucję RP i wysłali nasze wojska do Iraku. Miller doprowadził nawet do rehabilitacji Kuklińskiego. To był drobiazg. Dla niego liczyły się strategiczne cele naszego państwa. Leszek Miller ostro negocjował warunki naszego wejścia do UE, by były jak najkorzystniejsze. Grał na wielu fortepianach jednocześnie. Roman Giertych powiedział niedawno, że gdy była potrzeba Leszek Miller prosił go, by LPR zrobiło awanturę w Sejmie, by wzmocnić jego pozycję negocjacyjna z UE. Przed referendum akcesyjnym Leszek Miller zawarł sojusz z Kościołem katolickim. Ma wielkie zasługi dla Polski. To dlaczego teraz on i jego minister sprawa zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz są na marginesie poza SLD? Dwaj wybitni polscy politycy zostali przez własną partię wyautowani. Dlaczego? Bo walczyli za bardzo w obronie Traktatu Nicejskiego i naszej suwerenności. To nasi bohaterowie. Zostali zaś zaatakowani wymyślonymi aferami Rywina i starachowicką. A potem Marek Borowski rozbił SLD, by jeszcze bardziej osłabić ich pozycje. Europejska lewica zdecydował, by rozbić lewicę w Polsce, bo zbyt mocno broniła interesów naszego kraju. Z łatwością znalazła kolejną Targowicę. A ta durna prawica, która podobno broni naszej suwerenności, nie zorientowała się, co się dzieje i przyłączyła się do ataku na Millera. No i okazało się, że nikt w Polsce nie jest w stanie obronić Traktatu Nicejskiego. Dopiero dzielni Irlandczycy dali nam szansę. Gdyby nie oni byłoby po ptakach, po resztkach suwerenności naszego państwa i po demokracji w UE. Brzmi to jak teoria spiskowa, bo to był spisek. Spiski są wieczne. Były w starożytnym Rzymie, są we współczesnej Unii Europejskiej. Europeizm jest teraz na fali, jak komunizm po II wojnie światowej. Ciężko będzie go powstrzymać. Konformiści widząc zwycięzcę lgną do niego, jak kiedyś do komunistów. Może jednak dzielnym Irlandczykom i dzielnym Czechom uda się powstrzymać traktat lizboński. Wszyscy polscy przywódcy już złożyli hołd unijnej biurokracji. Strach ich obleciał, gdy zobaczyli ciężki los Leszka Millera. Chcą dalej być na świecznikach. Suwerenność Polski i demokracja w UE ich nie obchodzą. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Obie afery wymyślone 18.01.09, 02:56 Zajęło mi pół nocy upewnienie się, że afera Rywina i afera starachowicka zostały wymyślone, by zaatakować Leszka Millera. Zapis wydarzeń przedstawiony w "Gazecie Wyborczej" pokazuje, że Leszek Miller nie miał nic wspólnego z ofertą złożoną Agorze przez Rywina. Gdyby miał coś wspólnego, ostrzegłby Rywina przed rozmową z Michnikiem, który z Millerem rozmawiał na temat oferty kilka dni przed nagraniem rozmowy z Rywinem. Aferę starachowicką uruchomił wiceminister Sobotka, bliski współpracownik Aleksandra Kwaśniewskiego, który później go ułaskawiał. Być może afera Rywina i afera starachowicka były elementem walki w łonie lewicy obozu Kwaśniewskiego z obozem Millera. Mam jednak niejasne przeczucia, że palce maczali w tym również brukselscy zwolennicy Konstytucji UE, której Miller był przeciwny. Może tylko inspirowali albo dodatkowo zachęcali obóz Kwaśniewskiego, którego elementem stała się partia Marka Borowskiego. Warto byłoby na obie afery spojrzeć z takiej perspektywy. Może wtedy inaczej można byłoby ocenić zaniedbania policji i prokuratury przy aferze Rywina, że nie zbadane zostały jego komputery i billingi jego rozmów. Może inspiratorzy jego działań byli w obozie przeciwników Leszka Millera. I to starała się ukryć policja i prokuratura. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Obie afery wymyślone 18.01.09, 11:20 możesz przyjacielu pisać sobie co chcesz, ale próba utrzymania się Millera w polityce poprzez wstąpienie i kandydowanie z ramienia Samoobory dyskredytuje go w moich oczach całkowicie " Jeden z bardziej zadufanych w sobie polityków okazał się zbędny w partii, którą tworzył, więc został przygarnięty przez watażkę polskiej polityki i poszedł w to. Jak bardzo Miller musi być zdesperowany, jak bardzo chce się odegrać na swoich byłych kolegach, skoro podejmuje tak obciachową decyzję. " Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 "Miller ma jaja" 18.01.09, 11:35 Miller "ma jaja", jak to celnie określił Piotr Farfał, prezes TVP, w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Walczy do końca. Jest inteligentny, odważny i ma poczucie humoru. Związał się Samoobroną, bo własna partia nie chciała mu dać szansy. Z Andrzejem Lepperem chłopcy z PiS walczyli też za pomoca służb specjalnych. Dziś prokuratura walczy z człowiekim, który nie chciał fałszywie oskarżać Leppera w aferze gruntowej. Nadal w Polsce jest tak: dajcie mi człowieka, a paragraf na niego znajdziemy. Zarówno Leszek Miller jak i Andzrzej Lepper zostali skrzywdzeni przez służby specjalne, wyiar sprawiedliwości i media. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Miller ma wielki mózg 18.01.09, 11:40 Ma też własne poglądy. Potrafi ich bronić. Bardzo dobrze służył naszemu krajowi. Wprowadził nas do NATO i UE na niezłych warunkach. Zasługuje na pomnik w sercu stolicy. Oczywiście za kilkadziesiąt lat, jeśli nie zrobi w przyszłości czegoś bardzo złego. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
akkj Re: Rozkazy przyszły w 2004 r. 05.02.09, 21:58 Zacżałem czytac twój bełkot i z kazdym postem upewniałem się, że cierpisz na manię prześladowczą. Ten post świadczy o tym, że już powinineś się leczyć, za chwile będzie za późno. jerzykrajewski7 napisał: > Posluchali Kwaśniewski, Michnik i Borowski. > > Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz bronili Trakatu Nicejskiego > więc zostali ukarani za pomocą afer Rywina, starachowickiej i innych. > > Pozdrawiam > > Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Myślę samodzielnie, a Pan słucha propagandy 05.02.09, 23:02 Do swoich racji jestem mocno przekonany. W sprawch ekonomicznych, czuję się ostatnio jak prorok. Spełnia się wszystko co zapowidziałem we wrześniu i październiku 2008 r. W tekstach z września i października 2008 r. przewidziałem i globalny krach gospodarczy, i załamanie kursów akcji na giełdach, i znaczne osłabienie złotego, i... protekcjonizm nowego prezydenta USA. A wszystko to wynikało z prostej konstatacji, że Amerykanie i ich państwo w zadłużaniu się doszli do ściany, a gdy wystraszą się tego i przestaną kupować, cała światowa gospodarka runie. W sprawie napaści USA na Irak od początku byłem przeciw. Publicznie w 2003 r. wzywałem do bojkotu amerykańskich towarów. Tu jest na to dowód: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? f=450&w=5025581 W obu tych przypadkach na forach też wysyłano mnie do psychiatry. Ale zawsze okazywało się, że mam rację. To Adam Michnik publicznie przepraszał za wsparcie ataku na Irak. W sprawie afery Rywina też się nie mylę. I w tym przypadku Adam Michnik powienien przepraszać za wycięcie takiego numeru Leszkowi Millerowi. Być może trzeba będzie jeszcze sporo lat poczekać, aż wyjaśni się, kto posłał Rywina do Michnika. Na pewno nie był to Leszek Miller ani nikt z jego rządu. Trochę o tym wiedziała urzędniczka zamieszana w sprawę zmian w ustawie medialnej, ale kilka miesięcy temu popełniła samobójstwo. A może ktoś jej w tym pomógł, jak Pyzikowi w więzieniu? Leszek Miller nie chce rozdrapywać tej sprawy, bo marzy o powrocie do armii (gangu politycznego) pod nazwą SLD. Robert Kwiatkowski drąży jednak temat. Może do czegoś dojdzie. Pozdrawiam Jerzy krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Czy Lew Rywin popełni samobójstwo? 09.02.09, 18:24 On to dopiero dużo wie. Tylko dziecko mogło uwierzyć, że Rywina posłał do Michnika premier Leszek Miller albo ktoś z jego rządu. Śmierć Janiny Sokołowskiej mogła być ostrzeżeniem dla Rywina, radą, by milczał. Uważam jednak, że Rywin długo już nie pożyje. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: No właśnie, że nie całkowicie, bo 17.01.09, 21:48 kara śmierci to żart ? nawet w Niemczech (Hesja)nie jest jednoznacznie zniesiona, ty też "spokojnie" chcesz komuś w głowę strzelać Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Nie, dawanie za argument tego 18.01.09, 21:01 co już jest w polskim prawie to żart. Masz, widzę, spore kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Nie, dawanie za argument tego 19.01.09, 10:21 mieszkam w Unii Europejskiej Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Jak będzie UE 19.01.09, 10:42 Ja też mieszkam i chcę mieszkać w UE. Problem, jak ona będzie? Demokratyczna czy zamordystyczna? O wolnej gospodarce rynkowej, czy zbiurokratyzowana i etatystyczna? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Jak będzie UE 19.01.09, 10:50 idzie w kierunku demokracji, subwencje dla dużych firm zostały obniżone o 25%, traktat został już dawno w Polsce zatwierdzony, tylko jakieś oszołomy próbują jeszcze cofnąć koło historii wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4760073.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 11:23 Komuniści też twierdzili, że tylko realizują nieubłagane wyroki historii. Mieli misję, by uszczęśliwić ludzkość, nie pytając ją o zdanie. Wprowadzali swój system krwawo za pomoca terroru. Teraz misję uszczęśliwiania świata na siłe mają europeiści, bez pytania o zgodę ludzi w referendach. Liberta już pwostrzymał koło historii w Irlandii 12 czerwca 2008 r. Okazało się jednak, że wola Iralndczyków to za mało, by zniechęcić europeistów. Koło historii zgniotło ich opór, łamiąc zasady demokracji i zasady UE. Trzeba więc zbudować większą barierę, by to koło jednak zatrzymać. Nie jesteśmy oszołmami. Jesteśmy obrońcami demokracji i rozsądku w gospodarce. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 13:54 już ci raz kolego napisałem, bez silnej klasy średniej demokracja nie funkcjonuje Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 18:20 Wiem, kolego, że na demokracji szczególnie zalezy klasie średniej. Staram się więc bronić klasy średniej na różne sposoby. Przede wszystkim wspieram małe i średnie firmy, ktróych właścieciel o klasa średnia. Co jest największym zagrożeniem dla małych i srednich firm? Ekspansja supermarketów, które niszczą małe i średnie firmy handlowe (wykańczają je niższymi cenami i wyższą efektywnością) oraz małe i średnie firmy produkcyjne (nie wpuszczają ich produktów na swoje półki, więc podcinają możliwości rozwoju małych i średnich firm produkcyjnych). Ponadto jedno miejsce pracy w supermarkecie oznacza utratę kilku iejsc pracy w małcy i średnich firmach handlowych i małych i średnich firm produkcyjnych. Powiedziałem o tym pomyśle Declanowi Ganleyowi 10 stycznia 2009 r. w Warszawie, ale nie sposobał mu się ten pomysł. Tu są teksty o obronie klasy sredniej: www.ibs.edu.pl/content/view/1495/28/ a tu o obronie lokalnego biznesu: www.ibs.edu.pl/content/view/1486/28/ Nie wiem, jakie stanowisko zajmie w tej sprawie Libertas. Zaakceptuję uhwałę władz Libertas w tej sprawie, choć najpierw będę starał się przekonac do swoich racji. Przynajmniej w czasie kryzysu trzeba ratować lokalne miejsca pracy. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Obrońcy demokracji i rozsądku w gospodarce 19.01.09, 18:40 życzę powodzenia, ja to robię w związkach zaw. www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Chrześcijańskie korzenie 19.01.09, 19:24 Nie wiem, co na temat chrześcijańskich zasad, na których została zbudowana Europa, a następie Ameryka, myśli Declan Ganley. Wiem co myśli na ten temat Vaclav Klaus, bo przeczytałem jego książkę "Czym jest europeizm?". Nie powinno się budować UE bez odniesienia do chrześcijaństwa i dekalogu. Europeiści, tak jak komuniści i naziści, zwalczają jednak religię. Nie zmieniają naszego świata gwałtownie w drodze rewolucji, dlatego nie wszyscy to dostrzegamy. Demontują nasz świat powoli, ale systematycznie. Tak jak żabą w powoli podgrzewanej wodzie nie dostrzegamy niebezpieczeństwa. Być może już nie mamy szansy na ratunek. Może już jesteśmy ugotowani. Na stronę europeistów przeszły wszystkie duże polskie partie polityczne. Nie wiem , czym europeiści ich kupili, zastraszyli, czy przekonali. Ani Pis, ani PO, ani SLD, ani PSL nie chciały referendum w sprawie traktatu lizbońskiego. Wszystkie partie poparły oddanie naszej suwerenności. Gdyby nie Irlandczycy już dziś byłby prezydent i minister spraw zagranicznych UE. A wkrótce Polska stałaby się gubernią UE, a autonomii porównywalnej z autonomia Galicji w ramach Austro-Węgier, jak zauważył w 2007 r. Lech Kaczyński. Dlaczego więc nasz prezydent pogodził się z utratą suwerenności przez nasze państwo na rzecz statutu autonomii? Jest jednak jeszcze kilku mądrych przywódców, którzy krzyczą ratujmy się, wyskakujmy z tego garnka. A inni mówią: trzeba zebrać siły i wywrócić garnek. To mówi Declan Ganley - zbierzmy siły, zjednoczmy się, bo oddzielnie nie wyzwolimy się, nie przewrócimy garnka. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Chrześcijańskie korzenie 19.01.09, 22:02 nie mam żadnego zrozumienia dla religijnych wartości, w Ewolucji nie ma miejsca dla Boga www.racjonalista.pl/kk.php/s,4301/q,Manifest.humanistyczny.2000 Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 W UE nie ma miejca dla Boga 19.01.09, 23:03 W UE nie ma miejca dla Boga. To po co nam taka UE? Budujemy komunizm w nowej formule, czy co? Że Tusk się na to zgadza, nie dziwie się. Ślub kościelny wziął tuż przed wyborami prezydenckimi w 2005 r. On religię ma w głębokim poważaniu. SLD wiadomo - to postkomuniści. Warto jednak zwrócić uwagę, że o zapisanie wartości chrześcijański w Konstytucji UE bardziej walczyli Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz niż bracia Kaczyńscy. PSL? Idzie za większymi. A ponadto chłopi, prości ludzie, są w dużej części antykościelni. Nie lubią płacić na kościół. Razi ich zamożność księży. Nie rozumieją, że kościół buduje naszą tożsamość, pomaga socjalizować ludzi, dobrze służy moralności. Ale że Kaczyński podpisali się pod traktatem lizbońskim. To była dla mnie wielka niespodzianka. A mieli dużą władzę polityczną - urząd prezydenta i premiera. Okazali się zwykłymi tchórzami. Na co liczyli? Że przywódcy w innych państwach będą mieli więcej odwagi? Katolicy w Polsce są jednak naiwni. Stanowią większość naszego społeczeństwa, a nie mają żadnej reprezentacji politycznej. A polityczni hochsztaplerzy niszczą ich system wartości. Co w PO robi Stefan Niesiołowski, były działącz ZChN? Chorągiewka na wietrze. Taką samą chorągiewką są zresztą również bracia Kaczyńscy. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: W UE nie ma miejca dla Boga 20.01.09, 10:52 tak jak ci napisałem, Ewolucja nie potrzebuje Boga, w niej nie chodzi o to kto jest bardziej bezwzględny lub przebiegły, ludzkość ewoluuje od egoizmu do altruizmu, a w zasadzie utrzymuje pomiędzy nimi równowagę, totalitaryzm to były tylko spersonifikowane religie, dla mnie Bóg to prawa fizyczno-matematyczne (naukowe) www.racjonalista.pl/kk.php/s,5697/q,Polityczne.religie..fenomen.nowoczesnosci Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Kto za młodu nie był socjalistą .. 20.01.09, 20:29 Ok. Znam te argumenty. Sam kiedyś ich używałem. Jako nastolatek miałem kryzys wiary. Ale z tego się wyrasta. Powodzenia, młodzieńcze. Chciałbym mieć tyle lat, co Ty. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Kto za młodu nie był socjalistą .. 20.01.09, 22:10 dziękuję, leci mi już 55 krzyżyk, ale "nastolatkiem" już dawno nikt mnie nie obdarzył :) jestem już ateistą, od dawna :-) lista.racjonalista.pl/?s=lista wiara nie zwalnia od myślenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Szanuję też ateistów 21.01.09, 20:46 Ja mam 46 lat. Szanuję ateistów. Wiem, że nie przekonam Pana, bo to stary argument. Grałem trochę na giełdzie, więc wiem, co to jest ryzyko. W kategoriach ryzyka - ryzyko jest spore - 50 proc. A jeżeli piekło jest? 50 proc. ryzyka, że jest. Sam jestem sporym grzesznikiem i biorę to pod uwagę. Kościół katolicki cenię za obronę starych, wiecznych wartości. Gdyby był mniej konserwatywny, nie ceniłbym go. Bo cóż to byłby za kościół, gdyby akceptował mordowanie niewinnych istot w łonie matki (a w USA można zabić dziecko nawet w 9 miesiącu ciąży), małżeństwa osób tej samej płci (matrymonium, czyli małżeńtwo, to opieka nad matką, po to jest małżeństwo, dla kobiet, dla ich opieki), czy zabijanie starszych, chorych osób (eutanazję). Kobiety w Europie i Ameryce zawdzięczają chrzecijaństwu swoją wysoką pozycję w społeczeństwie, znacznie wyższą niż w islamie czy hinduizmie. Jestem dumny z tego, że jestem katolikiem, choć grzesznym. Do tej dumy z pozycji ateisty 30 lat temu dochodziłem powoli. Znam różne argumenty. Choć wiem, że wiem mało. Korzenie Europy są chrześciajański i trzeba to podkreślać. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Szanuję też ateistów 22.01.09, 11:33 "Jestem dumny z tego, że jestem katolikiem, choć grzesznym." B16 nie byłby z pana dumny, byłem wystarczająco długo katolikiem, aby o tym wiedzieć :-)radzę pójść do spowiedzi wielkanocnej i odprawić pokutę.... "Szanuję ateistów." szanuję wszystkich ludzi bez wyjątku "(a w USA można zabić dziecko nawet w 9 miesiącu ciąży" nie jest dzieckiem, jest płodem, gdy ciąża zagraża życiu matki to taki krok jest usprawiedliwiony www.racjonalista.pl/kk.php/6313 Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Spowiedź - dobry pomysł 22.01.09, 12:29 Spowiedź - dobry pomysł. Najpierw potrzebny jest jednak szczery żal za grzechy. Wiem, że jestem złym katolikiem. Nikt nie jest idealny. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: abhaod 17.01.09, 15:08 Glupoty wypisujesz! Czy nie widzisz, ze zmuszanie Irlandii (podobnie jak Danii w sprawie Schengen) do ponownego referendum jest brutalnym zlamaniem podstawowych zasad demokracji! Jestem calym sercem za zjednoczona Europa - Europa ojczyzn szanujaca demokracje i kulture oraz tradycje jej narodow. Europa, ktora nie zwalcza naszej cherzescijanskiej cywilizacji lacinsko-greckiej. Dzisiejsza UE to nic innego a tylko ZSRR-bis, ktore w szybkim tempie prowadzi nas do katastrofy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: abhaod 17.01.09, 15:09 to zapytam po raz trzeci, kto kogo zmusza i w jaki sposób ? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: abhaod 17.01.09, 15:14 abhaod napisał: > to zapytam po raz trzeci, kto kogo zmusza i w jaki sposób ? Ciezko z toba rozmawiac. Czy nie pamietasz, ze Danie zmuszono do ponownego referendum? Czy nie zmusza sie Irlandii do zrobienia tego samego?! Czemu rzniesz glupa? Przeciez jestes czlowiekiem inteligentnym. Wstyd upierac sie i mowic, ze gdy fakty przemawiaja przeciwko tobie to tym gorzej dla faktow! Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Zmusza się Irlandię. Szantażem, groźbami. 17.01.09, 15:14 Wielokrotnie robiła to prezydencja francuska, np.: wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Irlandia-musi-ponownie-glosowac-w-sprawie-Traktatu,wid,10157701,wiadomosc_video.html Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Zmusza się Irlandię. Szantażem, groźbami. 17.01.09, 15:19 "Wypowiedź prezydenta nie została oficjalnie potwierdzona przez jego biuro.Media dowiedziały się od jednego z uczestników rozmowy.Nicolas Sarkozy powtórzył również podczas spotkania z deputowanymi, że skorzysta z prawa weta odnośnie przyjęcia jakiegokolwiek nowego kraju do Unii, dopóki nie będzie ona miała nowych instytucji." media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:31 skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego, a Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód, że zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań tylko dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie? > media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące > dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ? I najlepiej zastąpić to jednym skorumpowanym superpaństwem z zastępami komuchów przy korycie? Państwem antydemokratycznym, w którym większość obywateli jest mu przeciwna? Co ma niby z tego wyjść? Druga Jugosławia? Bo na nic lepszego się nie zanosi. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:38 cdxv napisał: > skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego, a > Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód, że > zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań tylko > dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie? owszem leży, zaniedbano dokładnego poinformowania obywateli, uznano, że traktat sam się obroni, nie doceniono katolicyzmu Irlandii... > > > media , takie jak wasze, a po co Europie skorumpowane państwa, kradnące > > dotacje, z zastępami komuchów przy korycie ? > > I najlepiej zastąpić to jednym skorumpowanym superpaństwem z zastępami komuchów > przy korycie? Państwem antydemokratycznym, w którym większość obywateli jest mu > przeciwna? Co ma niby z tego wyjść? Druga Jugosławia? Bo na nic lepszego się ni > e > zanosi. a skąd takie wnioski ? bo, że demokracja szwankuje, to wiadomo, ale z jakiego powodu ? Hitler też był wybrany demokratycznie, Stalin też,hehehe, pleciesz aż szkoda czasu Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 15:57 abhaod napisał: > cdxv napisał: > > > skoro takich wypowiedzi było dziesiątki, nie tylko ze strony Sarkozy'ego, > a > > Irlandia rzeczywiście musi powtarzać referendum. To chyba najlepszy dowód > , że > > zmuszano, bo raczej nie leży w naturze demokracji powtarzanie głosowań ty > lko > > dlatego, że wynik był niesłuszny, co nie? > > owszem leży, zaniedbano dokładnego poinformowania obywateli, uznano, że traktat > sam się obroni, nie doceniono katolicyzmu Irlandii... Tym sposobem można zanegować dowolny demokratyczny wybór: że ludzie, głupi, że niedouczeni, że nie wiedzą, iż towarzysze budujący Nowy, Lepszy Świat chcą dla nich wyłącznie dobrze. Sęk w tym, że takie zabawne argumenty żadną miarą nie mogą być podstawą do unieważniania wyborów. I co ma do tego katolicyzm? We Francji i Holandii też zawinił? > a skąd takie wnioski Abo to UE już teraz nie jest skorumpowana i nieprzejrzysta? Abo to przy KE nie kręcą się setki podejrzanych lobbystów? Abo to taka Wspólna Polityka Rolna nie jest jednym wielkim przekrętem, na którym najbardziej korzystają tacy biedujący "rolnicy" jak Lufthansa, brytyjska królowa czy BASF a u nas niejaki Henryk S.? Mógłbym wymieniać długo. > ? bo, że demokracja szwankuje > , to wiadomo, ale z jakiego > powodu ? Znaczy się szwankuje, bo "ciemny lud" nie zagłosował tak jak trzeba? Demokracja jest tylko dobra wtedy, kiedy "ciemny lud" głosuje jak chcą tego ty i twoi kompletnie oderwani od rzeczywistości idole? Hitler też był wybrany demokratycznie, Stalin też,hehehe, pleciesz aż > szkoda czasu Odrzucenie traktatu będzie jak wybranie Hitlera (bo ze Stalinem co chyba pokręciłeś)? I dlatego trzeba demokrację znieść? Taka jest teraz wasza dialektyka, towarzysze? Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: No i co z tego, że biuro nie potwierdziło 17.01.09, 16:01 Ale w czym problem? Jak się referendum Irlandczykom nie spodoba to je oleją, albo chcąc pokazać figę UE zagłosują znów na "nie". Mogą tak robić do końca świata. Nikt ludzi nie zmusi by głosowali tak jak UE chce, lub by głosowali w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv To dlaczego w innych demokracjach 17.01.09, 16:11 nie powtarza się legalnych, prawomocnych wyborów, skoro to taka normalka? I żadnej figi UE nie pokazują, bo 75% z nich jest unioentuzjastami. Pokazują figę szkodliwemu traktatowi, a nigdzie nie jest napisane, że ów traktat jest jedynym słusznym kierunkiem integracji. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: To dlaczego w innych demokracjach 17.01.09, 16:17 Nadal się pytam: No i co z tego, że powtórzą? Jeśli Irlandczycy uznają, że im się nadal traktat nie podoba to oleją wybory lub zagłosują na "nie". Obywatele i tak zrobią co zechcą, nawet jeśli referendum stanie się w Irlandii dorocznym zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja. Władza swoje, ale to jeszcze nie powód, że my się musimy zgadzać. Robicie z igły widły. Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Więc normalką byłoby, gdyby i 17.01.09, 16:29 u nas powtarzano wybory czy referenda? Gdyby powtórzono wybory 2007, prezydenckie 2005, referendum konstytucyjne 1997? > zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja. Na powtarzaniu wyborów? A mógłbyś wskazać na którym klasyku myśli politycznej tudzież na jakim historycznym przykładzie się opierasz, bo przyznam, że to dla mnie nowość? Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Więc normalką byłoby, gdyby i 17.01.09, 16:37 Drogi przyjacielu, którego słowa nie rozumiesz w zdaniu: władza może przekonywać, może organizować referenda, pytać o zdanie a nawet kombinować (żadna nowość) ale nie może cię zmusić do zmiany zdania? Masz, jak widzę Irlandczyków za bandę durni. Jeśli im się referendum nie spodoba, jeśli uznają, że nie jest zgodne z prawem, jeśli nadal uważają, że traktat jest be to sam diabeł ich do niczego nie zmusi. A jeśli władza im się narazi to ją zmienią. Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv No to przekonywała, przekonywała i nie wyszło 17.01.09, 16:47 Było referendum, Irlandczycy powiedzieli "nie", sprawa załatwiona - tak działoby się w każdej normalnej demokracji. Której części werdyktu pod tytułem "NIE" nie rozumiesz? Masz Irlandczyków za bandę durni, którą trzeba pytać o zdanie iks razy? A gdyby Irlandczycy powiedzieli "tak", wtedy też można byłoby powtarzać czy już byłoby niedemokratycznie? I na których to klasykach opierasz swoje zdanie na temat procedur demokratycznych, bom strasznie tego ciekaw? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 cdxv - zapraszam do Libertas Polska 17.01.09, 16:56 Kontakt ze mną jerzy.krajewski@libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: No to przekonywała, przekonywała i nie wyszło 17.01.09, 17:20 Nie opieram się na "klasykach" tylko na zwykłym realnym podejściu do życia panie "klasyk" :D Czy irlandzka demokracja to twój problem? Bynajmniej. To ich problem a oni chyba nie widzą problemu więc o co kaman? O twoje przekonanie, że coś w Irlandii jest niedemokratyczne? No to jest to tylko Twoje przekonanie, pogódź się z tym. Oni zrobią co uznają za stosowne. Jeśli uznają, że władza postąpiła po świńsku to powiedzą "panom już dziękujemy", jeśli nie to wezmą udział w referendum i zrobią co im się podoba. Ich władza, ich referendum, ich demokratyczny kłopot. Gdy Irlandczycy uznają, że chętnie wezmą udział w tym referendum to uznasz ich za durni? A może za chorągiewki na wietrze gdy powiedzą "tak"? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Nie chcę cię martwić, ale na tym padole 17.01.09, 18:54 jest tak, iż słowa się od siebie różnią, mają odmienne znaczenia i dzieje się tak nie bez powodu. Przejawia się to w tym, że na pietruszkę mówimy pietruszka, a nie np. arbuz, bo arbuz oznacza - stety, niestety (według mnie stety) - coś innego. Również na system w którym suwerenem jest lud mówimy demokratyczny, a na taki, w którym unieważnia się ludu wybór, mówiąc mu: "zagłosowałeś głupio, więc głosować będziesz jeszcze raz" mówimy niedemokratyczny. Tak była przez wieki owa demokracja definiowana, takie jest nasze cywilizacyjne dziedzictwo. A ty przychodzisz i mówisz, że ta druga wspomniana opcja to demokracja właśnie. Bo tak ci nakazuje myśleć "zwykłe, realne podejście do życia". Pardon, ale autorytetem dla mnie żadnym nie jesteś, tak jak nie byłbyś gdybyś pietruszkę nazwał arbuzem, bo tak "życie nakazuje". Jedyna możliwość jest taka, że to ja źle pojmuję demokrację i nie była ona przez wspomniane wieki definiowana tak jakbym tego chciał. Dlatego pytam o tych klasyków, teoretyków myśli politycznej tudzież z historii konkretne przykłady. Kumasz już skąd moje pytanie? > zy irlandzka demokracja to twój problem? Bynajmniej. Jak to nie mój problem? Przecież jesteśmy jedną, wielką europejską rodziną. Dziś wygrażają, szantażują i zmuszają do powtórek Irlandczyków, jutro mogą to być Polacy. Dlatego należy być z Irlandczykami solidarnym. A skoro rzeczywiście to problem wyłącznie Irlandczyków to z jakiej paki głos w ich sprawie zabierają Sarkozy, Merkel, Barroso, Bendit, Poettering i większość europejskich mediów? Też się na to oburzasz? To ich proble > m > a oni chyba nie widzą problemu więc o co kaman? O twoje przekonanie, że coś w > Irlandii jest niedemokratyczne? No to jest to tylko Twoje przekonanie, pogódź > się z tym. Znaczy pietruszka to tak naprawdę nie pietruszka tylko arbuz, a moje przekonanie było błędne? Oni zrobią co uznają za stosowne. Jeśli uznają, że władza postąpiła > po świńsku to powiedzą "panom już dziękujemy", jeśli nie to wezmą udział w > referendum i zrobią co im się podoba. Ich władza, ich referendum, ich > demokratyczny kłopot. Gdyby to był "demokratyczny kłopot" to sprawy już by nie było, bo demokratycznie głosuje się w danej sprawie tylko raz. I dlaczego skoro to ich władza, zjeżdżało się agitować do Irlandii ćwierć Brukseli, a kolejne ćwierć wygrażało i szantażowało? Wtedy też się oburzałeś, czy już może nie? > Gdy Irlandczycy uznają, że chętnie wezmą udział w tym > referendum to uznasz ich za durni?? Ale to już akurat nie ma nic do rzeczy. Faktem jest, że procedury demokratyczne pogwałcono i o tym jest dyskusja. A może za chorągiewki na > wietrze gdy powiedz > ą > "tak"? No dobra, a jak powiedzą "tak" to powinno się chyba przeprowadzić jeszcze jedno referendum, co nie? Bo do trzech razy sztuka. A może do pięciu - czasu na dogłębne rozważenie "za" i "przeciw" będzie więcej. Jak według ciebie i twojego "realnego podejścia" byłoby najdemokratyczniej? -- - Kim w szopce byłby klub PO? - Zostaje tylko Jezusek. Jako główny sprawca wydarzenia w Betlejem to pasuje - uważa prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Rząd powinien poprzeć Libertas 18.01.09, 12:21 Skoro nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że traktat lizbonski jest dla naszego kraju (niej krzystny niż obecnie obowiązujący traktat nicejski (Sikorski wyraził taką opinie w wywiadzie dla "Dziennika", za co skrytykowała go porf. Jadwiga Staniszkis), to polski rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas w Polsce, bo ruch ten walczy z traktatem lizbońskim. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 ........Ależ popiera !!! 03.02.09, 17:51 ... tyle że amerykański, nie polski - to chyba ci nie robi różnicy ? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: velvet_demon 18.01.09, 15:18 velvet_demon napisała: > Nadal się pytam: No i co z tego, że powtórzą? Jeśli Irlandczycy uznają, że im > się nadal traktat nie podoba to oleją wybory lub zagłosują na "nie". Obywatele > i > tak zrobią co zechcą, nawet jeśli referendum stanie się w Irlandii dorocznym > zwyczajem. Na tym właśnie polega demokracja. Władza swoje, ale to jeszcze nie > powód, że my się musimy zgadzać. Robicie z igły widły. Widac,ze nie rozumiesz NIC a NIC!!! W prawdziwej demokracji referendow sie NIE POWTARZA!!! Tak postepuje sie tylko w totalitaryzmie. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: wet3 26.01.09, 22:29 Mylisz się. Nie ma literalnie nic niedemokratycznego w powtórzeniu referendum, o ile jest to zgodne z demokratycznie ustanowionym prawem danego kraju. Mylisz się również twierdząc, że jest to praktyka typowa dla totalitaryzmów. Jest przeciwnie. W żadnym totalitaryzmie nie byłoby potrzeby powtarzania referendum. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Powtórzenie referendum jest antydemokratyczne 26.01.09, 22:37 Powtórzenie referendum w tej samej sprawie w krótkim czasie jest działaniem jawnie antydemokratycznym. Co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości. Żadnych. To tak proste, że nawet analfabeta może to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Dlaczego? 26.01.09, 22:46 Może analfabeta tak, ale ja - nie. Proszę więc o specjalne wyjaśnienie. Jeśli instancja uprawniona prawem do rozpisywania referendów rozpisze dwa razy referendum na ten sam temat, to gdzie tu pogwałcenie demokracji? Pogwałcenie demokracji to by było, gdyby fałszowano wyniki. A tak, Irlandczycy mają szansę po prostu jeszcze raz powiedzieć "nie" (niemniejszą niż przedtem). O ile dalej tak myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Referendum w Irlandii co miesiąc aż do skutku 27.01.09, 01:17 To niech instancja uprawniona organizuje referendum w Irlandii co miesiąc. Aż do skutku, aż Irlandczycy powiedzą wreszczie "tak". Po ttym "tak" referendów już nie będzie. Ot, unijna demokracja. Kiedyś była socjalistyczna demokracja. W obu jedna zasada - niezależnie jak ludzie głosują, musi wyjść na nasze. Obie niewiele mają wspólnego z prawdziwą demokracją. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Może nieekonomiczne. Ale czy - niedemokratyczne? 27.01.09, 01:39 Przypominam, że referenda te rozpisuje demokratycznie wybrany rząd, a nie jakaś junta. I że jest do tego legalnie uprawniony. Nota bene, to co opisujesz to był za czasów I Rzeczypospolitej normalny sposób dochodzenia do zgody sejmowej. Kiedy wreszcie panowie szlachta się zgodzili, marszałek nie czekał dalej, aż się znowu pokłócą i znowu nie będzie ustawy, tylko ogłaszał prawomocność głosowania. W podobny sposób na Sejmie Czteroletnim mozolnie przeprowadzano ustawy, które mamy dziś za wyraz polskiej tradycji wolnościowej, a nie - manipulowania demokracją (jak to rozumieli oczywiście ówcześni zwolennicy Złotej Wolności). Ten cały Libertas to mi właśnie przypomina polską tradycję Złotej Wolności (tj. szermowania hasłami swobód demokratycznych przeciwko reformom umożliwiającym trwanie demokratycznego porządku). Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 To współczesna demokracja, a nie szlachecka 27.01.09, 09:15 W UE mamy współczesną demokrację, a nie szlachecką. Traktat lizboński to nie jest jakaś ustawa. To fundamentalny dokument, który nakreśli rozwój UE na następne kilkadziesiąt lat. Trzeba też zapytać o cele reform UE. Mamy to wyboru: 1. Zostajemy przy traktacie nicejskim - ścisła współpraca ekonomiczna, luźna współpraca polityczna (własne polityki zagraniczne państw, członków UE), ścisła współpraca obronna w ramach NATO w sojuszu z USA, duży zakres suwerenności państw, członków UE. 2. Wprowadzamy traktat lizboński, co oznacza ścisłą współpracę ekonomiczną, ścisłą współpraca polityczną (brak własnej polityki zagraniczne państw, członków UE), ścisłą współpracę obronną w ramach UE, tworzenie superarmii i stopniową emancypację wobec USA, przekształcenie suwerennych państw, członków UE, w gubernie superpaństwa UE. Krótko mówiąc, Polska ma straci resztki suwerenności po to, by Niemcy mogły odgrywać większą rolę w świecie, by mogły zrzucić amerykańskie jarzmo. To juz zupełna futurologia, ale o tym też trzeba myśleć. Proces zainicjowany przez traktat lizboński może kiedyś, w dalekiej przyszłości poprowadzić polskich żołnierzy (wchodzących w skład wielkiej armii euroazjatyckiej, bo do UE dołączy też Rosja) na śmiertelny bój z żołnierzami amerykańskimi. Gdy wrócimy do terminologii szlacheckiej: 1. Na bazie traktatu nicejskiego Polska jest wasalem USA w ramach NATO. USA ma interes, by bronić praw sojusznika do ziem zdobytych w II wojnie na Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku. 2. Na bazie traktatu lizbońskiego Polska będzie wasalem Niemiec, które chcą odebrać stracone prze siebie ziemie w II wojnie na Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku. Polska, podobnie jak Czechy, jest w innej sytuacji niż Hiszpania, Bułgaria, Belgia czy Szwecja. Tym innym krajom Niemcy nie chcą odbierać utraconych ziem. Doskonale rozumieli to Leszek Miller i Włodzimierz Cimoszewicz, którzy mocno postawili na sojusz z USA, wysłali nasze wojska do Iraku i Afganistanu, gdy chciał tego ten niemądry Bush. Od początku byłem przeciwny wojnie w Iraku. Krytykowałem za to Busha oraz Millera i Kwaśniewskiego. Busha krytykuję nadal, ale Millera przestałem, by bronić suwerenności Polski i naszych ziem nie miał innego wyjścia - musiał wysłać nasze wojska do Iraku. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Demokracja wg Ganleya wygląda mi na - szlachecką:) 27.01.09, 09:48 Nie ma poważnej (politycznej) jedności Europy bez... jedności politycznej. A jeśli Europa ma być w nadchodzących stuleciach liczącą się Cywilizacją, musi się zjednoczyć "poważnie". Inaczej przepadnie jako siła geopolityczna. Twój wybór (1/2) widzę zasadniczo jako trafny i jako opcję wartościową widzę tylko i wyłącznie "2". ("1" postrzegam nie jako "inną" formę zjednoczenia, lecz jako zjednoczenie zablokowane.) "Miemca" się nie boję (już straszył nas nim pan Prezydent - idziesz w jego ślady?:) Gejów (uprzedzając dalszy bieg myśli eurosceptycznej) - też nie:) Nie postrzegam UE "realistycznie" (w mniemaniu prawicy, tj. paranoicznie) jako hierarchicznego stada wilków pod tyranią Niemiec. To wizja propagandy obrzydzającej Europę. Krajów przewodzących UE jest kilka i równoważą się one. Z tym kultem USA to jesteś zabawny:) Naprawdę uważasz, że "emancypacja Europy od hegemonii USA" to taki horror? To dziwny jest ten twój patriotyzm europejski:) Ja tam wolę, żeby Polska nie "emancypowała się" od Europy!:))) W stosunku do USA reprezentujesz postawę służalczą ("jak zapiszemy się na 51 stan, to nas będą bronić":))) > USA ma interes, by bronić praw sojusznika do ziem zdobytych w > II wojnie na Pomorzu, Warmii, Mazurach i Śląsku. Myślenie życzeniowe. USA ma nas w nosie. A przynajmniej dobrze, żeby nas miały w nosie! Bo tylko ze swoich motywacji imperialno-ekspansywnych mogą być zainteresowane obroną "naszych praw". A ja nie chcę wojny. Nie chcę, by mój kraj widział swoją rolę jako pionka na montowanym w tym celu froncie. (Co byście, biedni militaryści (przepraszam: "realiści"), zrobili, gdyby Obama pokojowo dogadał się z Rosją!:) Widzę przyszłość Polski we wspólnocie wartości (z Europą), a nie w handlu interesów (z prawicowymi USA) > Proces > zainicjowany przez traktat lizboński może kiedyś, w dalekiej > przyszłości poprowadzić polskich żołnierzy (wchodzących w skład > wielkiej armii euroazjatyckiej, bo do UE dołączy też Rosja) na > śmiertelny bój z żołnierzami amerykańskimi. A co mają zamiar zaatakować?:) Odpowiadam: wtedy mamy (Europejczycy) obowiązek się bronić. Zdradą by było wtedy się wyłamywać. Ale na szczęście ta "wojna" to tylko zupełnie fantasmagoryczne marzenia polskich "wasalów USA". Jak na razie wygląda raczej na to, że Obama "zapisze USA do Unii Europejskiej"!:) To nie żart. Wygląda na to, że przyszłość globalizacji ekonomicznej buduje się wokół euro, a już nie dolara. Ruch Ganleya to sieroty po Bushu. Już na starcie jesteście spóźnieni. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Bronię interesów swoich i mojego kraju 27.01.09, 12:52 Patriota to wielkie słowo. Ja tylko bronię interesów swoich i swojego kraju. Mój interes jest skromny. Mam niedużą nieruchomość na Pomorzu Środkowym i nie chciałbym, by moja rodzina straciła ją za kilkadziesiąt lat. Niemcy to poważne państwo, które myśli w długiej, nawet stuletniej perspektywie. Moje zasługi dla niepodległości Polski nie są wielkie. Wiosna 1988 r. publicznie powiedziałem komunistom, że błądzą i powinni wracac na drogę właściwego rozwoju do kapitalizmu i demokracji parlamentarnej. Większość opozycji chciała wówczas socjalizmu z ludzką twarzą. UE jest dla mnie ważna, ale ważniejsza jest Polska. Teraz istotne jest to, co powie nowy prezydent USA Barack Obama. Czy wymieni Polskę jako swojego ważnego sojusznika w przemówieniu dotyczącym polityki zagranicznej USA? Gdy nie wymieni, jako sojusznicy w staraniach o utrzymanie korzystnego dla Polski traktatu nicejskiego zostaną tylko Irlandczycy i Czesi. Toczą się obecnie w Polsce zmagania porównywalne z walką o niepodległość naszego kraju po II wojnie światowej. Wówczas przewaga sojuszników ZSRR była miażdżąca - mieli wojsko, policję, sądy, prokuraturę, media. Również teraz przewaga sojuszników Niemiec jest olbrzymia - mają wojsko, policję, sądy, prokuraturę, media. Być może dynamika europeistów jest tak wielka, że nie uda się ich powstrzymać, tak jak w latach 40. XX wieku trudno było powstrzymać komunistów. I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo. Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w każdym europejskim kraju. Mam nadzieję, że amerykańska administracja zorientowała się już, że bracia Kaczyńscy to niepewni sojusznicy, bo Jarosław Kaczyński chce superpaństwa i superarmii UE. Jeżeli wygra w Polsce traktat lizboński tragedii nie będzie. Nawet pod władzą komunistów można było żyć, a kraj rozwijała się, dokonał sporego skoku cywilizacyjnego. Niemcy potrafią być ludzkimi panami. Tylko państwa polskiego żal. Już kilka razy je straciliśmy (ostatnio w 1939 r.), to wiemy jak to źle jest bez własnego państwa. Wiedzą o tym też Czesi czy Irlandczycy, którym Brytyjczycy bardzo dopiekli. Hiszpanie, Portugalczycy, Holendrzy, Duńczycy nie mają takich doświadczeń. U tych ostatnich nawet okupacja niemiecka była bardzo łagodna. U nas Niemcy wymordowali 6 milionów ludzi, zniszczyli naszą stolicę, spalili nasze wsie. Mamy złe wspomnienia. Wiemy, że Niemcy potrafią też być okrutnymi barbarzyńcami. Proszę więc pozwolić mi zachować wobec nich dystans i ostrożność. Ta integracja polityczna UE pod wodzą Niemiec nie musi się mi podobać. Traktat lizboński wymyśliła kanclerz Niemiec Angela Merkel. W Polsce popierają go niemieccy agenci wpływu i ich sprzymierzeńcy, którzy uwierzyli, że to konieczność dziejowa. Komuniści też twierdzili, że komunizm to konieczność dziejowa, a jednak komunizm okazał się pomyłką. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Ciasno pojętego:) 27.01.09, 13:43 "Kto mówi o interesach jednego narodu, jest nieprzyjacielem wolności. Chcieć poprawiać stan narodu jakiego niezależnie od stanu Europy całej, jest to działać wbrew interesom tegoż narodu" Adam Mickiewicz To tak a propos szermowania pojęciem "interesu" jako mniemanym wyznacznikiem myślenia patriotycznego. >I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo. >Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w >każdym europejskim kraju. Ciekawe, czy jakbyś tęsknił do takiej zewnętrznej ingerencji ze strony innego mocarstwa (nie wymienię z nazwy), to nasi rodacy równie łatwo przeszliby nad tym do porządku dziennego?:) Nazwijmy rzecz po imieniu: jesteś przeciwnikiem podmiotowości Europy, gotowym angażować przeciwko jej inicjatywom integracyjnym zewnętrzne mocarstwo. Mocne słowo, ale uważam, że to jest zdrada. Dobrze wiesz, że zjednoczona Europa jest państwem prawa i twojej posiadłości na Pomorzu nic nie zagraża (najwyżej jakiś twój potomek przegra ją w karty;) Państwowość była dla Polaków najwyższą aspiracją przez wieki (zwłaszcza przez te wieki, kiedy była im odebrana siłą). Ale nawet wtedy zawsze żywa była myśl o przyszłej integracji z innymi demokratycznie już rządzącymi się narodami. Jak pokazuje cytat z Mickiewicza, polska walka o własne państwo była ściśle zwiazana z walką o wolność prowadzoną ramię w ramię z innymi europejskimi ruchami "wywrotowymi" i wiązała się ze wspólną im wszystkim nadzieją na zjednoczony świat wolnych narodów. Dzisiejsza UE jest po prostu późnym, lecz wiernym owocem tamtych czasów. Państwowość nie była ostateczną i nieprzekraczalną aspiracją polskiego pragnienia wolności. To dlatego polscy bojownicy o nią - walczyli "za naszą i waszą". PS. Jest też nie fair ze strony propagandy antyeuropejskiej przekonywanie Polaków, że UE to prywatny folwark Niemiec. Prawica, światopogląd cyniczny, niezdolny myśleć w kategoriach wspólnych ideałów społecznych, lecz za wszystkim widzący walkę wrogich sobie "interesów", chciałby kazać nam widzieć: w demokracji - tylko pusty sztafaż we wspólnocie - relacje pan-klient w zjednoczeniu - bezpardonową hegemonię w Unii Europejskiej - "drugi ZSRR" To jednak nie jest rzczywistość Europy, lecz jej obraz widziany przez okulary chorej ideologii. Chorej, bo na niej nie da się zbudować pokojowej potęgi cywilizacyjnej. Zaś bez kultury zaufania nie ma politycznej siły. Przynajmniej w wolnym świecie. Oby Polacy zaczęli myśleć kategoriami wolnego świata! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 UE to jest układ biznesowy 27.01.09, 14:10 "Kto mówi o interesach jednego narodu, jest nieprzyjacielem wolności. Chcieć poprawiać stan narodu jakiego niezależnie od stanu Europy całej, jest to działać wbrew interesom tegoż narodu" Adam Mickiewicz To tak a propos szermowania pojęciem "interesu" jako mniemanym wyznacznikiem myślenia patriotycznego. >I znowu wiele zależy od USA, bo to jest wielkie supermocarstwo. >Na ich miejscu zaangażowałbym się jednak w walkę w europeistami w >każdym europejskim kraju. Ciekawe, czy jakbyś tęsknił do takiej zewnętrznej ingerencji ze strony innego mocarstwa (nie wymienię z nazwy), to nasi rodacy równie łatwo przeszliby nad tym do porządku dziennego?:) Nazwijmy rzecz po imieniu: jesteś przeciwnikiem podmiotowości Europy, gotowym angażować przeciwko jej inicjatywom integracyjnym zewnętrzne mocarstwo. Mocne słowo, ale uważam, że to jest zdrada. ODP. UE to jest na razie układ biznesowy. Nie ma państwa UE. Jestem obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i tylko jej przysięgałem wierność. Polski nigdy nie zdradziłem. Zdrajcami są ci, którzy chcą oddać resztki suwerenności mojego kraju obcej biurokracji. Dobrze wiesz, że zjednoczona Europa jest państwem prawa i twojej posiadłości na Pomorzu nic nie zagraża (najwyżej jakiś twój potomek przegra ją w karty;) ODP. Prawo można zmienić tak, że zgodnie z nim będę musiał oddać nieruchomość poprzednim właścicielom. Może być jak w Kosowie. Przyjdą obcy i wygonią. Państwowość była dla Polaków najwyższą aspiracją przez wieki (zwłaszcza przez te wieki, kiedy była im odebrana siłą). Ale nawet wtedy zawsze żywa była myśl o przyszłej integracji z innymi demokratycznie już rządzącymi się narodami. Jak pokazuje cytat z Mickiewicza, polska walka o własne państwo była ściśle zwiazana z walką o wolność prowadzoną ramię w ramię z innymi europejskimi ruchami "wywrotowymi" i wiązała się ze wspólną im wszystkim nadzieją na zjednoczony świat wolnych narodów. Dzisiejsza UE jest po prostu późnym, lecz wiernym owocem tamtych czasów. Państwowość nie była ostateczną i nieprzekraczalną aspiracją polskiego pragnienia wolności. To dlatego polscy bojownicy o nią - walczyli "za naszą i waszą". PS. Jest też nie fair ze strony propagandy antyeuropejskiej przekonywanie Polaków, że UE to prywatny folwark Niemiec. ODP. Niemcom najbardziej zależy na integracji politycznej. Widać mają w tym jakiś szczególny interes. Prawica, światopogląd cyniczny, niezdolny myśleć w kategoriach wspólnych ideałów społecznych, lecz za wszystkim widzący walkę wrogich sobie "interesów", chciałby kazać nam widzieć: w demokracji - tylko pusty sztafaż we wspólnocie - relacje pan-klient w zjednoczeniu - bezpardonową hegemonię w Unii Europejskiej - "drugi ZSRR" To jednak nie jest rzczywistość Europy, lecz jej obraz widziany przez okulary chorej ideologii. ODP. Wodzieliśy tę rzeczywistośc Europy w Jugosławi, gdy nadleciały NATO-wskie bombowce wezwane przez Niemcy i zbombardowały serbskie miasta i wsie. To było zaledwie kilka lat temu. Jeszcze rany się nie zagoiły, jeszcze mosty, drogi, elektrownie nie zostały odbudowane. Chorej, bo na niej nie da się zbudować pokojowej potęgi cywilizacyjnej. Zaś bez kultury zaufania nie ma politycznej siły. Przynajmniej w wolnym świecie. Oby Polacy zaczęli myśleć kategoriami wolnego świata! ODP. Wolny świat potrafi być okrutny. Gdy już nie będziemy mieli własnego państwa, nasza policja, służby specjalne i prokuratura będą podległe władzom brukselskim, trzeba będzie trzymać mordę w kuble, a nie upominać się o polskie interesy. Nas premier Donald Tusj już oddaje pokłon nowym władcom. Prezydent Lech Kaczyński już oddał, tera droczy się, by utrzymac jeszcze przez pewien czas przy sobie i PiS eurorealistyczny i eurosceptyczny elektorat. Prawdziwymi eurosceptykami CBA i inne służby już się zajmowały i zajmują. "Gazeta Polska" już walnęła atak medialny, że za Libertas stoi WSI, by odstraszyć ludzi od tego ruchu. Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona niemiłosiernie. W mediach przemilczan. To jest ten wolny świat w wydaniu europeistów. W Polsce niewiele różni się od komunistycznego. W Irlandii było inaczej. Ale zobaczymy, jak będzie przed drugim referendum. Jakich metod użyją europeiści, by je wygrać. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Atmosfera jest jak za komuny 27.01.09, 14:16 UE to jest na razie układ biznesowy. Nie ma państwa UE. Jestem obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej i tylko jej przysięgałem wierność. Polski nigdy nie zdradziłem. Zdrajcami są ci, którzy chcą oddać resztki suwerenności mojego kraju obcej biurokracji. Niemcom najbardziej zależy na integracji politycznej. Widać mają w tym jakiś szczególny interes. Widzieliśmy rzeczywistość Europy w Jugosławii, gdy nadleciały NATO-wskie bombowce, wezwane przez Niemcy, i zbombardowały serbskie miasta i wsie. To było zaledwie kilka lat temu. Jeszcze rany się nie zagoiły, jeszcze mosty, drogi, elektrownie nie zostały odbudowane. Wolny świat potrafi być okrutny. Gdy już nie będziemy mieli własnego państwa, nasza policja, służby specjalne i prokuratura będą podległe władzom brukselskim, trzeba będzie trzymać mordę w kuble, a nie upominać się o polskie interesy. Nasz premier Donald Tusk już oddaje pokłon nowym władcom. Prezydent Lech Kaczyński już oddał, teraz droczy się, by utrzymać jeszcze przez pewien czas przy sobie i PiS eurorealistyczny i eurosceptyczny elektorat. Prawdziwymi eurosceptykami CBA i inne służby już się zajmowały i zajmują. "Gazeta Polska" już walnęła atak medialny, że za Libertas stoi WSI, by odstraszyć ludzi od tego ruchu. Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona niemiłosiernie. W mediach przemilczana. To jest ten wolny świat w wydaniu europeistów. W Polsce niewiele różni się od komunistycznego. W Irlandii było inaczej. Ale zobaczymy, jak będzie przed drugim referendum. Jakich metod użyją europeiści, by je wygrać. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: UE to jest układ biznesowy 27.01.09, 15:05 "Atmosfera jest jak za komuny. Opozycja polityczna jest gnębiona niemiłosiernie. " daj pan sobie spokój panie Krajewski, wstydu sobie oszczędź, pan chyba świeżo po studiach Rydzyka, ględzisz już pan tak, że się czytać tego odechciewa pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_spiskowa Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Spiski są wieczne 27.01.09, 15:25 Skończyłem Uniwersytet Warszawski. W czerwcu 1988 r. obroniłem tam w Instytucie Dziennikarstwa pracę magisterską pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce" na piątke. Polecam lekturę. Obroni się również teraz. Moja wiedza jest dość ograniczona, ale wiem tyle, by napisac, że spiski są wieczne. Były w starozytnym Rzymie, były w PRL i sa teraz w UE. Rząd Donalda Tuska gnębi Radio Maryja jak kiedyś komuniści gnębili Kościół katolicki w Polsce. Te same metody. Być może ci sami ludzie. Najpierw zabrał przeznane już dotacje na geotermię w Toruniu, potem zabronił zbierać publicznie pieniądze na ten cel. Wypisz, wymaluj komunistyczne metody. Nie słucham Radia Maryja, nie oglądam Telewizji Trwam, ale jestem gotów ich bronić w imię wolności słowa w Polsce. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Spiski są wieczne 27.01.09, 15:31 to broń ich już pan, a badał się pan na zwapnienie mózgu? niech mnie pan źle nie zrozumie, ale w tym wieku to już można profilaktycznie ? dziadostwo.blox.pl/resource/rydzyk3.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Gdy argumentów brak 27.01.09, 16:22 Do psychuszki komuniści wysyłali. Widzę, że europeiści też. Teraz to się nazywa badanie zwapnienia mózgu? Zapamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Gdy argumentów brak 27.01.09, 19:32 nie musisz zapamiętywać, może zamiast tego zrobisz małe porównanie na temat prl-owskiej komuny i dzisiejszej RP, może słówko na temat np. zależności pomiędzy wyborami i wydawaniem paszportów, albo działalnością polityczną (poglądami politycznymi) a pracą Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Z pracą jest podobnie 27.01.09, 19:53 Paszporty wydają teraz każdemu. Ale z pracą jest podobie, jak w PRL. W prywatnych firmach i w PRL nie pytano o poglądy. Natomiast w firmach i instytucjach państwowych zwycięskie partie biorą wszystkie dobre miejsca pracy. Ludzie o poglądach antyunijnych nie są przyjmowani do pracy, a jak już jakiś etat zdobędą i ujawnią się, że są przeciw traktatowi lizbonskiemu - sa wyrzucani. Jeszcze nie jest tak jak kiedyś w Austrii, że bez partyjnej rekomendacji nie można było zostać sprzataczką w szkole, ale ten cel przed nami. PO wytyczyło go jasno. Kto codziennie nie ogląda "Szkła kontaktowego" w TVN 24 jest w administacji rządowej i samorządowej spalony :)))) Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Z pracą jest podobnie 27.01.09, 19:57 a wy tak mociumpanie od siebie, czy z powietrza ? autsch.de/27929/arschleuchte/ Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: nick3 02.02.09, 15:20 nick3 napisał: > Mylisz się. Nie ma literalnie nic niedemokratycznego w powtórzeniu > referendum, o ile jest to zgodne z demokratycznie ustanowionym > prawem danego kraju. > Mylisz się również twierdząc, że jest to praktyka typowa dla > totalitaryzmów. > Jest przeciwnie. > W żadnym totalitaryzmie nie byłoby potrzeby powtarzania referendum. Glupoty pleciesz. PS - Wlasnie w totalitaryzmach robi sie referenda czy tez glodsowania, ktorych wyniki z gory z wielka dokladnoscia mozna przewicziec! Dlaczego? - Ano po to aby "udowodnic", ze jest sie demokracja. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 14:53 "Konstytucja – wbrew temu, co myśli o niej wielu Francuzów czy Niemców – była symbolem Europy socjalnej. W takiej Europie Polska ma mniejsze szanse na sukces niż w Europie ekonomicznej. Dlatego upadek konstytucji jest dla Polski pewną szansą" (Jan Vincent Rostowski) szansą ? na co ? na bogacenie się bogatych i nędzę biednych ? nie widać tu prawdziwych wartości liberalnych, www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:06 > szansą ? na co ? na bogacenie się bogatych i nędzę biednych ? To znaczy? nie widać tu > prawdziwych wartości liberalnych, > www.racjonalista.pl/kk.php/s,5048/q,Ofensywny.liberalizm A jakie to są "prawdziwe wartości liberalne"? Spróbuj własnymi słowami. Abstrahując od tego jaki jest traktat, nie uważasz, że głos Europejczyków jest tutaj decydujący i że demokrację należy szanować? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:31 nie lubię się powtarzać, poczytaj sobie moje posty uważniej Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Te, z którymi dyskutuję czytam 17.01.09, 15:38 uważnie i dlatego zadaję takie a nie inne pytania. Chyba nie wymagasz ode mnie abym przeczytał wszystkie posty jakie popełniłeś na gazeta.pl? A dla formalności spróbujmy raz jeszcze: jesteś za czy przeciwko demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Te, z którymi dyskutuję czytam 17.01.09, 15:41 "A dla formalności spróbujmy raz jeszcze: jesteś za czy przeciwko demokracji?" ze schizofrenikami z zasady nie dyskutuję Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Już wiem, jesteś przeciw, wszak 17.01.09, 15:59 sugerowałeś wyżej, że obecny stan demokracji może doprowadzić do nazizmu, więc należy ją ukrócić. Co, niestety, budzi uzasadnione wątpliwości co do twej poczytalności :-) > ze schizofrenikami z zasady nie dyskutuję Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Już wiem, jesteś przeciw, wszak 17.01.09, 16:50 cdxv napisał: > sugerowałeś wyżej, że obecny stan demokracji może doprowadzić do nazizmu, więc > należy ją ukrócić. gdzie ja to sugerowałem ? Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Przecież piszesz, że "demokracja 17.01.09, 19:06 szwankuje" (czego nb. w ogóle nie uzasadniłeś) i zaraz potem, że "Hitlera też demokratycznie wybrano". Znaczy się, że jest jakaś analogia, jakieś przeniesienie, jakaś konotacja. No chyba, że piszesz tak kompletnie bez sensu, że nawet między dwoma sąsiadującymi ze sobą zdaniami nie ma żadnego związku - wtedy sorry :-) Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Przecież piszesz, że "demokracja 17.01.09, 21:53 "szwankuje" to tendencja do nazizmu? staraj się czytać co piszę i nie dorabiaj zakończeń, to napisałem w podanym linku, czego nie przeczytałeś ( bo po co? dorabiasz fakty do swojej teorii) "nie rozumiesz co piszesz, porównanie do partii komunistycznej to czysta demagogia, na demokratyczne referendum mogą sobie pozwolić tak bogate państwa jak Szwajcaria, gdzie liczna jest klasa średnia," Odpowiedz Link Zgłoś
cdxv Zaraz po zdaniu o szwankującej demokracji pisałeś 18.01.09, 21:02 o wybranym demokratycznie Hitlerze, co nie? Pamiętasz czy potrzebujesz linka? Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod Re: Zaraz po zdaniu o szwankującej demokracji pis 19.01.09, 10:24 naturalnie, że został wybrany demokratycznie, tylko co to za demokracja, widzę, że masz kłopoty z abstrakcyjnym myśleniem, więc jeszcze raz BEZ SILNEJ KLASY SREDNIEJ DEMOKRACJA NIE FUNKCJONUJE Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Vaclav Klaus jest wspaniały 17.01.09, 11:33 I dodatkowo chcę być w jednej grupie z Vaclavem Klausem, prezydentem Czech, liberałem i demokratą, który rozsądnie patrzy na świat. Chciałbym, by nasz kraj miał takiego wykształconego i odważnego przywódcę. Wywiad z nim jest pod adresem: www.libertas.net.pl/polityka/82-mam-oczy-otwarte-.html. Polecam też jego książkę „Czym jest europeizm?”, którą przeczytałem wczoraj. Jest dostępna pod adresem www.multibook.pl Klaus myśli jak Leszek Balcerowicz, ale twardo trzyma się swoich zasad, czego o Balcerowiczu nie zawsze można powiedzieć. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 17.01.09, 15:45 Kondolencję dla szefa tego interesu. Koleś nie wie w co wdepnął usiłując się porozumieć z kimkolwiek w tym kraju :D Zdawało mu się, że rozmawiał z przedstawicielami szeroko rozumianej lewicy i prawicy a to tylko niewielkie wycinki. Zrozumie gdy straci kupę forsy i nadal będzie miał w Polsce z tego całego ruchu przysłowiowy guzik z pętelką. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Czy Leszek Miller zgodzi się być w Libertas? 17.01.09, 16:43 Czy Leszek Miller, jeden z najlepszych polskich premierów, o ile nie najlepszy, zgodzi się być w Libertas? Bronił Traktatu Nicejskiego jak lew. Jest wyjątkowo inteligentny i dzielny. Ma wspaniałe poczucie humoru. Co o tym myślicie? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Leszek Miller nie ma czasu 22.01.09, 00:07 Już w niedzielę (Sent: Sunday, January 18, 2009 7:18 PM), odpowiedział, że 24 stycznia będzie "z wnuczką na feriach zimowych". Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Czy Jan Rokita może być w Libertas 17.01.09, 16:23 Właśnie dostałem mail z Krakowa z ideą, by do Libertas zaprosić Jana Rokitę. Wysłałem do niego maila z zaproszeniem. Czy zgodzi się? Co myślicie? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Czy Jan Rokita może być w Libertas 17.01.09, 16:28 Wiesz co, weź zacznij pisać w trochę innym tonie bo to za bardzo agitką pachnie i jest zwyczajnie śmieszne :D Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 To jest agitka 17.01.09, 16:45 Wykorzystuję to forum do promowania ruchu Libertas. Gazeta.pl stwarza mi taką możliwość, to ją wykorzystuję. Dziękują Agoro! Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: To jest agitka 17.01.09, 16:48 No to kiepska, bo nie dość, że idzie to wyczuć to jeszcze to wszem i wobec potwierdzasz :D Raczej odstraszające niż zachęcające :D Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 W agitacji nie ma nic złego 17.01.09, 16:54 W agitacji nie ma nic złego. To podstawa demokracji. Przekonywanie obywateli do swoich racji. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: W agitacji nie ma nic złego 17.01.09, 17:11 Nie ma nic złego jak jest dobrze zrobiona :D Ta nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Wiem, że muszę poduczyc się agitacji 17.01.09, 18:19 Libertas ma szkolić swoich ludzi. Ma doświadczenie z Iralndii. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Jan Rokita nie chce do polityki 22.01.09, 00:03 Jan Rokita odpowiedział właśnie (Sent: Wednesday, January 21, 2009 11:14 PM) mailem, że: "Na razie nie zamierzam angażować się w politykę". No cóż, Libertas będzie musiał działać bez Jana Rokity. Szkoda. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy 18.01.09, 00:19 Dla procesu integracji Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy Można być euroentuzjastą i zarazem zdecydowanym przeciwnikiem Traktatu Lizbońskiego; w takiej postawie nie ma sprzeczności. Analiza Traktatu Lizbońskiego prowadzi bowiem do wniosku, że traktat ten nie służy ani obywatelom Europy, ani państwom tworzącym Unię Europejską, ani samej Europie. Pan Declan Ganley zaledwie wyraził chęć utworzenia polskiego oddziału paneuropejskiej partii LIBERTAS a prasa już zdążyła podać szereg nieprecyzyjnych (a nawet nieprawdziwych) informacji o tej idei. Wojciech Wybranowski w "Rzeczypospolitej", tytułuje swój artykuł o idei powołania LIBERTAS w Polsce: Milioner chce łączyć polskich eurosceptyków. W słowniku strony internetowej Parlamentu Europejskiego pojęcie “eurosceptyk” zdefiniowane jest następująco: termin ten jest często używany w stosunku do osób, które są przeciwne integracji europejskiej lub które podchodzą sceptycznie do UE i jej celów. Otóż z publicznych wypowiedzi Pana Declana Ganleya nie wynika, aby był on eurosceptykiem w podanym znaczeniu. To prawda, że Declan Ganley jest uważany za “ojca chrzestnego” irlandzkiego NIE dla Traktatu Lizbońskiego - ale od sprzeciwu wobec traktatu do eurosceptycyzmu droga jest doprawdy daleka. Można być euroentuzjastą i zarazem zdecydowanym przeciwnikiem Traktatu Lizbońskiego; w takiej postawie nie ma sprzeczności. Analiza Traktatu Lizbońskiego prowadzi bowiem do wniosku, że traktat ten nie służy ani obywatelom Europy, ani państwom tworzącym Unię Europejską, ani samej Europie. Dla procesu integracji europejskiej Traktat Lizboński jest wręcz szkodliwy. Co więcej jest sprzeczny z deklarowanymi celami Unii, bowiem oddala obywateli od instytucji europejskich i oddaje proces decyzyjny w ręce europejskiej biurokracji. "Rzeczpospolita" w artykule Wojciecha Wybranowskiego twierdzi “Libertas miał połączyć: Naprzód Polsko Janusza Dobrosza, Prawicę Rzeczypospolitej Marka Jurka i Stronnictwo Piast Zdzisława Podkańskiego oraz europosłów LPR.” Jest to twierdzenie nieprawdziwe. W wypowiedziach Delana Ganleya nie ma zapowiedzi chęci odegrania w Polsce roli ideologicznego integratora polskiej prawicy. Toteż "Rzeczpospolita" w komentarzu dodaje: “Irlandzki milioner, który przyczynił się do odrzucenia przez Irlandczyków w referendum traktatu lizbońskiego, dla polskich polityków prawicy jest… zbyt liberalny. – Nie wyklucza wspólnej waluty czy jednego prezydenta UE.” Czy kogoś, kto nie wyklucza wspólnej europejskiej waluty i wspólnego - wybieranego przez obywateli - Prezydenta Europy, można nazywać Eurosceptykiem ? LIBERTAS jest ruchem (paneuropejską partią), który chce wzmocnienia Europy, ruchem wskazującym, że zagrożeniem dla Europy jest brukselska biurokracja i kierunek integracji coraz bardziej oddalający instytucje europejskie od zasad demokracji oraz od poszanowania tożsamości narodów Europy; przy czym wydaje się, że ten pierwszy cel jest dla LIBERTAS i samego Declana Ganleya celem zasadniczym. A jeśli nie jest, to przynajmniej w Polsce być powinien. Pan Marek Jurek z Prawicy Rzeczypospolitej stwierdził, że udział w wyborach do Europarlamentu “pod szyldem Declana Ganleya” jest nieporozumieniem. Znam Pana Marka Jurka jeszcze z czasów Komitetu Obywatelskiego 1989 r. i mimo, że się z nim w wielu kwestiach nie zgadzam, bardzo go jako człowieka wiernego swoim poglądom szanuję. Trawersując jednak wypowiedź Pana Marka Jurka, stwierdzić trzeba, że to dobrze, że LIBERTAS w Polsce nie będzie działała “pod szyldem Marka Jurka”, to by dopiero było nieporozumienie Jerzy Marcin Majewski Cały tekst jest pod adresem: www.libertas.net.pl/polityka/85-dla-procesu-integracji-traktat-lizboski-jest-wrcz-szkodliwy.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Leszek Miller nie posłał Rywina 18.01.09, 09:29 Tu jest fragment teksu na temat afery Rywina z wikipedie: 74.125.77.132/search? q=cache:JUgUEKHL2tgJ:pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Rywina+afera+Rywina& hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl 11 lipca – Lew Rywin spotyka się z prezes Agory Wandą Rapaczyńską w kawiarni hotelu Bristol. Dostaje od niej notatkę z informacjami o oczekiwaniach Agory względem nowelizacji ustawy medialnej. 15 lipca – Lew Rywin ponownie spotyka się z prezes Agory Wandą Rapaczyńską. Powołując się na rozmowę z Leszkiem Millerem deklaruje, że ustawa medialna wejdzie w życie w kształcie proponowanym przez Agorę jeśli: Agora przekaże 17,5 miliona dolarów (przy ówczesnym kursie dolara, chodziło o 60 milionów złotych) na konto Heritage Films. Pieniądze te miały trafić do SLD. Gazeta Wyborcza przestanie krytykować premiera i SLD. Po przejęciu przez Agorę Polsatu, Lew Rywin zostanie zatrudniony w tej stacji. Jak ustaliła komisja śledcza, między innymi w celu pilnowania interesów SLD. 22 lipca – Lew Rywin spotyka się z redaktorem naczelnym Gazety Wyborczej – Adamem Michnikiem. Rozmowa początkowo toczy się na tarasach siedziby Agory. Później przenosi się do gabinetu Michnika. Fragment tej rozmowy, nagrany na dyktafonie przez Michnika w jego gabinecie[4], stał się bezpośrednią przyczyną wybuchu Afery Rywina. Tego samego dnia Michnik rozmawia o korupcyjnej propozycji z premierem Leszkiem Millerem i prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. 23 lipca – Na posiedzeniu Rady Ministrów rząd przyjmuje korzystną z punktu widzenia interesów Agory poprawkę do ustawy medialnej. A tu jest fragment tekstu z "Gazety Wyborczej" wyborcza.pl/1,75478,1237212.html?as=4&ias=9&startsz=x 18 lipca Michnik mówi Millerowi Posiedzenie Rady Integracji Europejskiej; jej członkiem jest Michnik. Michnik: - Zadzwoniłem do premiera z prośbą o rozmowę w cztery oczy przed posiedzeniem. Powiedziałem oględnie, choć byłem zdenerwowany jak cholera, że przyszedł do nas jego pełnomocnik z pewną propozycją personalną i biznesową... Premier zrobił wielkie oczy. Leszek Miller: - Michnik zapytał, czy wysyłałem do Agory emisariusza. Gdy zaprzeczyłem, pokazał mi notatkę Wandy Rapaczyńskiej. Wpadłem w osłupienie. Michnik: - Premier zapytał mnie: "Ale przecież ty w to nie wierzysz?". - Wierzę, nie wierzę - mówię. - Byłeś z Rywinem na jakichś rybach. Miller: - Nigdy nie byłem z Rywinem na żadnych rybach. Nigdy nie łowiłem z nim żadnych ryb ani dużych, ani małych. Widziałem go ostatni raz na pokazie "Pianisty" w połowie czerwca. Doszedłem do wniosku, że musimy zrobić konfrontację: Michnik, Rywin i ja. Michnik: - Między spotkaniem z Millerem a rozmową z Rywinem minęły cztery dni. Moim zdaniem to dowód na to, że premier nic nie wiedział o ofercie. Bo gdyby wiedział, ostrzegłby Rywina, by mi jej nie zgłaszał, a przynajmniej bez powołania się na jego nazwisko. Jak widzimy, już w tekście odpalającym aferę Rywina jest niezbity dowód na to, że to nie Leszek Miller (ani jego ludzie) posłał Rywina do Agory. Na tym dyskusja o udziale ekipy Millera w aferze rywina powinna się skończyć. Media i przeciwnicy Millera uproczywą propagandą wmówili ludziom, że to Miller posłał Rywina. Warto zauważyć, że kalendarium zamieszczone w wikipedi powija milczeniem spotkanie Michnika z Millerem 18 lipca 2002 r. Psuje to bowiem konstrukcję myślową. Afera Rywina nie została wyjaśniona. Prokuratura umorzyła sprawę, bo nie doszała, kto posłał Rywina. Na pewno nie zrobił tego Leszek Miller i jego ludzie. W takim razie kto? Są dwie odpowiedzi: 1. Rywin zwariował. 2. Byli to przeciwnicy polityczni Leszka Millera. Pierwszą odpowiedź trzeba odrzucić. Rywin to bardzo inteligentny człowiek. Prawdziwa jest zatem druga. Trzeba wtedy zadać kolejne pytanie. Dla kogo Rywin gotów byłby narazić swoją karierę, byle tylko można było zaszkodzić rządowi Leszka Miller? Na pewno ludzi takich nie można szukac po prawej stronie sceny politycznej. Zostaje tylko strona lewicow i unijna. Kto posłał Rywina do Agory? Nie wiemy. Mi się wydaje, że uczynili to ludzie z otoczenia Aleksandra Kwaśniewskiego. Czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy? Wątpię. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Robert Kwiatkowski rządzi TVP 19.01.09, 21:00 Robert Kwiatkowski rządzi nadal TVP, twierdzi Rafał Ziemkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Libertas nie jest prawicowe i eurosceptyczne 18.01.09, 11:37 Libertas nie jest ugrupowaniem prawicowym i eurosceptycznym. To są ludzie akceptujący Unię Europejską, bo przynosi spore korzyści ekonomiczne, m.in. dzięki zniesieniu granic celnych i barier dla przepływu kapitału i pracowników. Polska ewidentnie skorzystała ekonomicznie na wejściu do UE. Nie dlatego, że dostaje dotacje unijne, ale dlatego, że jest lepiej traktowana przez zagraniczny kapitał, który w UE czuje się pewniej. Dla kapitału spoza UE ważne jest, że jesteśmy częścią wielkiego organizmu gospodarczego i niskie są u nas wynagrodzenia pracowników, co daje przewagę konkurencyjną. Dzięki pracy 2 mln osób za granicą zmniejszył się w naszym kraju bezrobocie i napłynęło do kraju kilkanaście miliardów euro. Traktat nicejski, którego broni Libertas, jest korzystny dla Polski. Libertas chodzi głównie o demokrację. Jeżeli obywatele krajów UE w referendach będą chcieli, by był prezydent UE wybierany w wyborach powszechnych, to tak ma być. Libertas nie popiera jednak wprowadzenia urzędu prezydenta UE ani urzędu ministra spraw zagranicznych UE. Broni traktatu nicejskiego, który takich urzędów nie przewiduje. Więcej o tym na www.libertas.net.pl Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas 18.01.09, 12:26 Skoro nasz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że traktat lizbonski jest dla naszego kraju (niej krzystny niż obecnie obowiązujący traktat nicejski (Sikorski wyraził taką opinie w wywiadzie dla "Dziennika", za co skrytykowała go porf. Jadwiga Staniszkis), to polski rząd powinien poprzeć rozwoj Libertas w Polsce, bo ruch ten walczy z traktatem lizbońskim. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: jerzykrajewski 18.01.09, 15:27 jerzykrajewski napisal: > Polska ewidentnie skorzystala na wejsciu do UE Nonsens!!! Polska bardzo wiele stracila. Jej rozwoj gospodarczy wyraznie jest hamowany przez wyzej gospodarczo rozwiniete kraje, zwlaszcza Niemcy, ktore kosztem likwidacji przemyslu w Polsce rozwijaja wlase gospodarki. Stalismy sie tanim rynkiem rak do pracy oraz rynkiem zbytu dla zachodnioeuropejskich firm. Prosze popatrzec co zrobiono z naszymi stoczniami, cukrowniami, prosze popatrzec jak bezwzglednie ogranicza sie nasza produkcje mleka, produktow rolnych itd., itd. To wszystko wola o pomste do nieba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Stoczni nie można było uratować 18.01.09, 16:02 Stoczni nie można było uratować w tej formule. Polscy podatnicy dołożyli do ich utrzymania ponad 5 mld zł. Wystarczy. Trzeba zrobić tam coś bardziej sensownego. Większość cukrowni była po rostu nierentowna mimo niskich płac robotników. Trzbe było je zamknąć. Jesteśmy potęga mleczarską w Europie. Nasz spółdzielnie mleczarskie bardzo rozwinęły się. Poszę policzyć, ile kapitału zagranicznego napłyneło do Polski od 2004 r. Ile dzięki temu powstało miejsc pracy. Jak bardzo wzrósł nasz eksport. Staliśmy się normalnym państwem w środku Europy. Choć korupcja jest spora. Wielu zbrodni jeszcze z lat 70. i 80. nie wyjaśniono, sprawiedliwośc nie zadziałała. Co sprawia, że PRL jeszcze szczątkowo trwa. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Lech Kaczyński był przeciw traktatowi lizbońskiemu 18.01.09, 16:10 Lech Kaczyński był przeciw traktatowi lizbońskiemu. Jeszcze dwa lata temu mówił, że odbiera on państwom suwernność. Jego zdaniem po wprowdzeniu go w życie Polska miałaby stutus prownicji z autonomią porównywalna do tej jaka miała Galicja w koncy XIX wieku w ramach Austro-Węgier. Więcej o tym: wyborcza.pl/1,76842,4013045.html Co się stało, że Lech Kaczyński zmienił zdanie i zgodził się na oddanie suwerenności naszego kraju. Co prawda teraz wstrzymuje się z podpisem, ale tyllko dlatego, by nie wywierać presji na Iralndczyków. Co się stało z naszym prezydentem? Co się stanie z naszym państwem? A PO zupełnie zmieniła front. Zmarginalizowała Jana Rokite i zapomniała o jego haśle "Nice albo śmierć". Wzywa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by jak najszybciej podpisał się po zrzeczeniemn się suwerenności przez nasz kraj. Pozdrawiam Jerzy Krajewski wyborcza.pl/1,76842,4013246.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Europa dla nas przecietnych podatnikow 18.01.09, 15:20 Europa dla Europejczykow...-nas,zwyklych,przecietnych podatnikow ! Napisał do mnie Michal Cybulinski na adres jerzy.krajewski@libertas.net.pl Odpowiedziałem mu Popieram. Choć ja bym krzyknął Europa dla nas,zwyklych,przecietnych podatnikow ! Pozdrawiam serdecznie Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Brytyjczycy dobiją traktat lizboński? 18.01.09, 16:51 Brytyjczycy dobiją traktat lizboński? Autor: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Świat czwartek, 15. stycznia 2009 08:42 - Jeśli wygramy wybory, to zorganizujemy referendum odnośnie Lizbony – twierdzi przywódca brytyjskich konserwatystów. Czy obywatele kolejnego państwa powiedzą „nie” projektowi eurokratów? www.fronda.pl/news/czytaj/brytyjczycy_dobija_traktat_lizbonski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Lizbona-rozprawa w niem. Trybunale Konstytucyjnym 18.01.09, 16:57 Lizbona-rozprawa w niem. Trybunale Konstytucyjnym Tagi: Polityka Niemcy Polska Traktat z Lizbony Unia Europejska W sprawie Traktatu z Lizbony odbędzie się 10 i 11 lutego 2009 r. dwudniowa rozprawa w niemieckim Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe (zobacz więcej tutaj: www.faz.net/s/RubD5CB2DA481C04D05AA471FA88471AEF0/Doc~E123A0C2 CBFDC40CB8DAFB8E2A6162C4F~ATpl~Ecommon~Scontent.html). Skomentuj komentarze A to ciekawe! A to ciekawe czy beda trzy rozprawy, skoro byly trzy skargi. Poza tym w porzedniej rundzie przy identycznej sytuacji odrzucenia Konstytucji nie bylo rozpatrywania sprawy jako bezprzedmiotowej, poniewaz odrzuconej przez Francje i Holandie. Teraz w dokladnie takiej samej sytuacji odrzucenia TL przez Irlandie sedziowie ugieli sie politycznej decyzji i beda rozpatrywali sprawe dwa dni zamiast odrzucic jako bezzasadna. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC miroslawkraszewski.salon24.pl16.01.2009 - 16:55Skomentuj @Stefan Hambura Witam, Szanowny Panie, dziekuje za informacje, polskie media nie sa zaintersowane w informowaniu społeczeństwa w takich sprawach. pozdrawiam serdecznie Maryla Nie dać sie zwariować maryla.salon24.pl16.01.2009 - 17:31Skomentuj Do Mirosław Kraszewski, niestety to nie 2006 r. i polityczne ciśnienie na niem. Trybunał Konstytucyjny było o wiele większe niż w 2005 r. Dlatego tym razem rozprawa będzie i orzeczenie zapadnie. A tak dobrze było w 2006 r.: "Poseł frakcji CDU/CSU dr Peter Gauweiler wniósł 27 maja 2005 r. skargę do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego wraz z wnioskiem o zarządzenie tymczasowe przeciwko ustawie zezwalającej RFN na ratyfikację Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy. Urząd prezydialny prezydenta Niemiec oświadczył wtedy, że prezydent Niemiec nie podpisze tej ustawy tak długo, jak długo niemiecki Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie tej sprawy. Po odrzuceniu Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy w referendum zarówno we Francji, jak i Holandii sędzia sprawozdawca niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w dniu 17 października 2006 r. napisał między innymi, że Trybunał nie traktuje skargi posła Gauweilera jako sprawy priorytetowej i nie chce ingerować w dyskusję o dalszych losach Traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy. Niemiecki Trybunał Konstytucyjny wyszedł z twarzą z tej trudnej sytuacji." (źródło: hambura.salon24.pl/79542.html) źródło: hambura.salon24.pl/380809.html Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Dobrzy politycy dbają o suwerenność 19.01.09, 09:45 Myślę, że dokonując ocen polityków na stronie www.dobrzypolitycy.pl warto może pomyśleć nad kryteriami ocen polityków, warto pamiętać o tym, że mamy tutaj do czynienia z politykami polskimi, a więc takimi, których obowiązkiem jest troska o dobro swej Ojczyny, w tym o jej suwerenność. Trzeba ciągle przypominać sobie, ze przez 123 lat nie mieliśmy własnego państwa i bardzo pilnować tego, by w procesie integracji europejskiej nie stało się ono tylko landem Federalnego Państwa Europejskiego zwanego inaczej super-państwem. Warto o tym pamiętać myśląc nie tylko o pokoleniach obecnych, ale też przeszłych (wyrażając im wdzięczność za to, że jesteśmy Polakami), ale także przyszłych (troszcząc się o ty byśmy przekazali im w darze suwerenne Państwo Polskie). Głęboko wierze, że strona www.dobrzypolitycy.pl stanie się ważnym obszarem dyskusji nad kryteriami oceny polskich polityków (a może i przy okazji polskich wyborców ?, ,,Jestem wyborcą polskim, więc mam obowiązki polskie !”) czego twórcom tej strony i szanownym internautom serdecznie życzę ! Sławomir Kłusek Autor jest analitykiem giełdowym i pracownikiem Gospodarczego Banku Wielkopolski, od 1997 roku do 2008 roku był komentatorem giełdowym ,,Rzeczpospolitej”. Od 2002 roku do chwili obecnej jest komentatorem Gazety Giełdy ,,Parkiet”. Poglądy przedstawione w niniejszym opracowaniu wyrażają osobiste stanowisko autora tekstu i nie odzwierciedlają stanowiska instytucji, z którą jest on związany zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Re: Liberats w Polsce - co myślicie o tym nowych 20.01.09, 00:48 Nie jestem rosyjskim agentem wpływu ani z CIA. Bronie demokracji i rozsądku w gospodrace w Polsce i UE. Publicznie w 2003 r. popierałem wejście Polski do UE i to w jaskini lwa - na zebraniach partyjnych Unii Polityki Realnej, która była przeciw wejściu Polski do UE. Popierałem ze względów gospodarczy - że napłynie więcej kapitału do naszego kraju, że Polacy będą mogli pracować legalnie w krajach UE. To była cena z ogranicznie suwernności. Warto było ją zapłacić. Polska skorzystała na wejściu do UE. Rosjanie popierają głębszą integrację UE. W przyszłości chcą połaczyć się z UE, by stworzyć przeciwagę dla USA. To jest plan Michaiła Gorbaczowa. Po to zdemontował komunizm w całym Układzie Warszawskim w 1989 r., zgodził się na demokrację, by móc w przyszłości stworzyć jedną Federację Euroazjatycką z walutą euro od Islandii po Wyspy Kurylskie. Przeszkadzając dalszej integracji UE przeszkadzam Rosjanom. Staram się przyłączyć do ruchu Libertas. Więcej o tym pod adresem wwww.libertas.net.pl. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Polacy nie chcą suwerrennego państwa? 20.01.09, 09:33 Prosta analiza zachowań w zasie wyborów parlamentarnych w 2007 r. pokazuje, że Polacy nie chcą suwerennego państwa, zagłosowali bowiem na partie polityczne, które są za przyjęciem traktatu lizbońskiego. A może nie wiedzą, co oznacza traktat lizboński - że Polska stanie się autonomiczną gubernią w ramach UE? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Co o UE powie Obama 20.01.09, 14:17 Ciekawe, czy i co o UE powie dziś Barack Obama. Czy wspomni o Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Bronię klasy średniej 20.01.09, 14:50 @ Korwinolub Prawicki: Różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem najemnym jest zasadnicza. Przedsiębiorca jest właścicielem i szefem, a pracownik tylko najemnikiem. To różnica niewiele mniejsza niż różnica między panem i niewolnikiem. Dlatego bronię klasy średniej, właścicieli małych i średnich firm. Oni w którymś momencie uwierzyli Samoobronie, która, niestety, za pomocą ubeckich metod został zniszczona przez PiS, środowisko “Gazety Wyborczej i inne media. Obecnie klasa średnia nie ma w Polsce swojego przedstawicielstwa. No bo nie są nimi partie parlamentarne, który w całości poparły zapis o strażaku nawet w najmniejszej firmie. W sprawie emerytur dla SB-ków Janusz Korwin Mikke ma rację. Nie można nikomu zabierać praw nabytych. Praca w SB nie była przestępstwem, lecz legalnym działaniem na rzecz legalnego państwa, uznanego na arenie międzynarodowej przez wszystkie inne państwa (nie znam wyjątków, jakie państwo nie uznawało PRL). A że była dyktatura? Za sanacji też była dyktatura z obozem koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej. Nikt nie twierdzi, że II Rzeczypospolita była nielegalnym państwem. Trybunał Konstytucyjny zakwestionuje ustawę o zmniejszeniu emerytur dla SB-ków. Byłby zaskoczony, gdyby było inaczej. Ta ustawa to tylko PR-owski ruch PO. A prawdziwi zbrodniarze z PRL chodzą wolno. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 SB-ekom można nie podawać ręki 20.01.09, 14:57 SB-ekom można nie podawać ręki, ale nie można im zabierać emerytury. Nawet członkom WRON. Najpierw trzeba uzyskać w sądzie prawomocny wyrok, że członkowie WRON popełnili przestępstwo. Ale nawet to nie może ich pozbawić nabytego prawa do emerytury. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Trzymam kciuki z Baracka Obamę 20.01.09, 19:20 Trzymam kciuki z Baracka Obamę. Od niego wiele zależy. Powodzenia Panie Prezydencie USA. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Liberats pójdzie w stronę umiarkowanie liberalną 20.01.09, 23:45 Program Libertas jest rzeczywiście na razie dość skromny - zbliżenie instytucji europejskich do obywatela, więcej demokracji. Myślę, że później, dla odróżnienia się od socjalistów i chadeków, pójdzie w stronę umiarkowanie liberalną. Może tam, gdzie teraz w Polsce jest PO. Taki szeroki front oparty bardziej na kodach kulturowych niż ideologii. Ale to zależy od tego, kto przejmie władzę w Libertas. W Polsce od PO będzie różnił Libertas sprzeciw wobec Traktatu Lizbońskiego. Unia Europejska - tak, wypaczenia - nie. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Gotowanie żaby albo powolna reformacja 21.01.09, 00:45 W jednym z postów pisałem, że tracimy suwerenność tak powoli, że tego nie zauważamy, jak żaba nie zauważa, że temperatura wody w garnku, w którym ją gotuja, podnosi się, nie wyskakuje i ginie. Marian Piłka fajnie opisał to również na przykłądzie reformacji. Pozdrawiam Jerzy Krajewski "Traktatowa manipulacja" - artykuł Mariana Piłki w "Naszym Dzienniku" Historycy twierdzą, że w czasie reformacji w Anglii, Prusach Wschodnich, krajach skandynawskich ludziom zmieniono religię zupełnie bez ich świadomości, ponieważ przy udziale tamtejszych biskupów krok po kroku "reformowano" liturgię, dogmaty, struktury organizacyjne, przy zachowaniu najczęściej tej samej personalnej obsady urzędów kościelnych. U progu XVI w. wszyscy chcieli naprawy Kościoła katolickiego, ale po tej "reformie" okazało się, że z katolicyzmu nic nie pozostało w połowie Europy. Podobnie dziś jest z Unią Europejską. Globalizacja współczesnego świata niejako wymusza także regionalną integrację. I nie ulega wątpliwości, że współpraca europejska może i jest korzystna dla europejskich narodów. Ale z integracją, niestety, jest podobnie jak z reformą Kościoła w XVI wieku. Nie wszystkie pomysły, działania i traktaty prowadzą do umocnienia naszych narodów. Część z nich ma bowiem "reformacyjny" charakter i prowadzi w kierunku, którego nie życzyłyby sobie europejskie społeczeństwa. Dlatego po doświadczeniach referendalnych we Francji i Holandii uznano, że lepiej nie fatygować społeczeństw wypowiadaniem się na zbyt ważne dla nich tematy. Tak też jest z traktatem lizbońskim, zwanym traktatem reformującym, który bez nieomal żadnej debaty publicznej poddany został ratyfikacji. Przyjęcie tego traktatu, wbrew powszechnym przekonaniom, nie jest potwierdzeniem przynależności Polski do Unii Europejskiej. Przekonywanie przez eurokapitulantów, zwanych w mediach euroentuzjastami, iż kwestia ratyfikacji tego traktatu to kwestia przynależności do Unii, jest chyba największą manipulacją na świadomości społecznej ostatnich lat. Nic dziwnego, że badania opinii publicznej wykazywały znaczną przewagę zwolenników ratyfikacji nad jego przeciwnikami. Używano bardzo prymitywnych argumentów, jakoby przeciwnicy tego traktatu byli przeciwnikami Unii, a nawet twierdzono, że są zwolennikami białorutenizacji polskiej polityki. Natomiast wyciszono samą debatę nad skutkami jego przyjęcia. Konsekwentnie pomijano, że traktat zagraża wielu pożytkom, jakie przyniosło nam członkostwo w tej organizacji. Dotychczasowa Unia jest wyrazem solidarności narodów, w której mniej więcej wszystkie państwa cieszą się równym statusem. Natomiast traktat lizboński zastępuje formułę solidarystyczną formułą hegemonistyczną największych państw. Według traktatu z Nicei, obecnie obowiązującego, wartość polskiego głosu jest równa 93 proc. wartości głosu niemieckiego, gdy w traktacie lizbońskim spada do 48 procent. I bez zgody Polski ten ostatni traktat nie wszedłby w życie, ponieważ obniżenie naszej pozycji wymagało naszej zgody, wymagało jednomyślności wszystkich państw ratyfikujących ten traktat. Co więcej, według dotychczasowej formuły unijnej przewidującej jednomyślność w kluczowych sprawach, nie można przeforsować żadnej decyzji bez naszej zgody. Według traktatu lizbońskiego, radykalnie wzrasta liczba decyzji większościowych, do których podjęcia można pominąć stanowisko nawet 12 państw członkowskich. Widać to najbardziej w zakresie polityki zagranicznej, która według nowego traktatu prowadzi w znacznej mierze do ubezwłasnowolnienia naszej inicjatywy międzynarodowej. Gdyby ten traktat obowiązywał w okresie pomarańczowej rewolucji, nie mielibyśmy możliwości jej silnego wsparcia bez zgody niechętnych Ukrainie największych państw Unii. Dziś, po ratyfikacji, wobec zdecydowanego sprzeciwu Francji i Niemiec, państw, którym dzięki ratyfikacji przyznaliśmy dominującą pozycję w Unii, przyjęcie tego państwa jest praktycznie niemożliwe. "Wspólna" polityka zagraniczna, bez wcześniejszego ustalenia jej priorytetów, to radykalne ograniczenie nie tylko naszej suwerenności, ale przede wszystkim możliwości jej wzmacniania na arenie międzynarodowej. Widać to dobitnie w sprawie polityki największych państw w sprawie rurociągu bałtyckiego. Wysoki komisarz ds. polityki zagranicznej, obdarzony szerokimi kompetencjami decyzyjnymi, będzie wybierany metodą większościową. Traktat ten wprowadza zakaz "dyskryminacji" orientacji seksualnych, co w praktyce oznacza, że nauczycielami naszych dzieci mogą być zdeklarowani homoseksualiści uczący swoich zachowań na lekcjach wychowania seksualnego. I tak jak w czasie reformacji, także i w tym wypadku integracja i współpraca europejska zostają wykolejone z jej naturalnego charakteru i przemienione w instrument ograniczania naszej wolności i korzyści, jakie możemy czerpać z solidarnej formuły integracji europejskiej. I tak jak w czasie reformacji, także i teraz zmiany dokonują się w znacznej mierze poza świadomością społeczeństwa. Dlatego zrezygnowano z debaty publicznej i z referendum, bo nuż okazałoby się, że społeczeństwo może mieć własne zdanie. W roli zaś angielskich czy pruskich biskupów, którzy legitymizowali reformację, wystąpiło Prawo i Sprawiedliwość. Ta bowiem partia, formułując swój europejski program, najsilniej akcentowała znaczenie naszej podmiotowości w Unii Europejskiej i chrześcijańskiej tożsamości europejskiej kultury. To ona najsilniej w swym programie kładła nacisk na konieczność ogólnonarodowego referendum. I ostrzegała przed hegemonistycznymi aspiracjami Niemiec, które pod kątem własnych interesów przygotowują zmiany w UE. Wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Sejmie, który odwołał wszystkie swoje twierdzenia z pamiętnego orędzia, było żenujące. Jego podziękowania dla Angeli Merkel, która z całą determinacją zrealizowała swe dążenia do wzmocnienia pozycji własnego kraju i zredukowania pozycji Polski, było wyrazem kapitulacji polityki polskiej. Zamykanie oczu na skutki budowy rurociągu bałtyckiego, na budowę centrum wypędzonych i jego wpływu na świadomość historyczną, moralną i polityczną współczesnych pokoleń Europejczyków, wpływ niemieckiej kanclerz na dyskryminujące Polskę unijną politykę energetyczną, wreszcie jej sprzeciw wobec fundamentalnego dla nas znaczenia statusu Ukrainy w strukturach euroatlantyckich - świadczą o tym, iż polski prezydent nie tylko nie broni naszych interesów, ale jego wystąpienie było wręcz wyrazem manipulacji polską racją stanu. PiS, ze względu na liczbę głosów potrzebnych do ratyfikacji tego typu traktatu, było w stanie go zablokować, a przynajmniej wstrzymać, choćby do czasu rozstrzygnięć w krajach, gdzie ta ratyfikacja jest wątpliwa. Zamiast swej "narodowej", "twardej", "suwerennej" polityki - PiS dokonało manipulacji na opinii publicznej. Pozwoliło części swych posłów głosować zgodnie ze swym deklarowanym programem, to jest przeciw ratyfikacji, ale w istocie jego polityka zmierzała tylko do utrzymania eurorealistycznego elektoratu przy tej partii, która sprzeniewierzyła się swojemu programowi i swoim wyborcom. Ten podział ma zapewnić utrzymanie poparcia wyborczego zarówno zwolenników, jak i przeciwników traktatu. Ale powstaje pytanie o sens działań Jarosława Kaczyńskiego. Batalia o zachowanie podmiotowości, pozycji i skuteczności naszego kraju, jaka miała miejsce w czasie procesu ratyfikacyjnego, pokazała bowiem, że spod maski PiS, partii, która głosiła się obrońcą narodowych interesów, wyjrzało jego prawdziwe oblicze, któremu na imię kłamstwo, tchórzostwo i manipulacja. PiS, ratyfikując traktat reformujący, zachowało się jak angielscy, pruscy czy szwedzcy biskupi, którzy "reformując" Kościół, zdradzili go i zniszczyli katolicyzm w połowie Europy. Marian Piłka Źródło: "Nasz Dziennik" z dnia 4 kwietnia 2008 r. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon Re: Gotowanie żaby albo powolna reformacja 21.01.09, 20:50 Chłopie, jak się będziesz na "Nasz Dziennik" powoływał to stracisz resztki wiarygodności a ta Twoja organizacja razem z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Trzeba wiedzieć do kogo się mówi 22.01.09, 00:20 Dobry argument. Trzeba wiedzieć do kogo się mówi. Tu "Nasz Dziennik" działa jak płachta na byka. Ok. Będę go cytował umiarkowanie. Rzadko go czytam. Znam ludzi, którzy podsyłają mi linki do co ciekawszych artykułów. Ten zanalazłe wrzucając w google hasło "przeciwnicy Traktatu Lizbońskiego na lewicy". Znaleźli się głównie na prawicy. Na polskiej lewicy chyba już przestali myśleć. O tej zamianie katolizymu na protestantyzm tak, że nie zauważyli tego wierni, nigdy wcześniej nie czytałem. Mam nawet pewne wątpliwości co do prawdziwości tej hipotezy, ale brzmi ciekawie. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Liberats a Naprzód Polsko 21.01.09, 09:20 Zestawienie programu ugrupowania "Libertas" z deklarowanymi poglądami [zwłaszcza na gospodarkę i sferę socjalną] partii "Naprzód Polsko" zapowiada się interesująco. Jest tam zapewne wiele cech wspólnych, pozwalających na ewentualne sojusze [np. przeciwstawienie się aborcji], ale jak da się połączyć postulaty zwiększenia roli "własności państwowej" z założeniami wolności gospodarczej? NP to partia chrześcijańsko-socjalistyczna, a ruch Ganleya jest skrajnie antysocjalistyczny, zwłaszcza w sferze gospodarczej. To ruch domagający się przekształcenia UE w coś w rodzaju USA, w sojusz wolnych państw połączonych wspólną ideą zjednoczenia dla zwielokrotnienia wspólnej siły. To jest ruch antybiurokratyczny, postulujący minimalizację roli "państwa europejskiego" i lansujący całkowitą wolność gospodarczą i społeczną. A Naprzód Polsko odwołuje się do idei etatystycznych, do zarządzania gospodarką przez państwo, wręcz protekcjonizmu! Przecież oni w programie zapisali postulat "wsparcia produkcji pracochłonnej", chcą "długofalowego planowania polityki przemysłowej", "strategii selektywnej" i tym podobnych bzdur rodem z realnego socjalizmu - dziś taka gospodarka istnieje jeszcze tylko na Kubie i w KRLD. Zarówno NP jak i Libertas krytykują Unię Europejską, ale każde ugrupowanie z innej strony i z przeciwstawnych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Przeciwników Traktatu Lizbońskiego na lewicy brak 21.01.09, 09:28 W Internecie nie znalazłem przeciwników Traktatu Lizbońskiego na polskiej lewicy. Ostatnimi przeciwnikami Konstytucji UE na lewicy byli premier Leszek Miller i minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz. Zapłacili za to sporą cenę. SLD usunęło ich na margines polityczny. Miller musiał startować z listy Samoobrony do Sejmu, co nie udało się. Cimoszewicz samodzielnie wystartował do Senaty, co mu się udało. Takie działanie SLD skutecznie wybiło z głowy innym członkom sprzeciw wobec Traktatu Lizbońskiego. Na polskiej lewicy są teraz sami euroentuzjaści. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Miller i Cimoszewicz to pragmatycy 21.01.09, 13:11 Chcieli, by Polska weszła do UE, to kooperowali i z kościołem katolickim, i z LPR. Wejście do UE było dla nich najważniejsze. Nie mogę tylko zrozumieć, jak tak bystrzy politycy dali się załatwić swoim przeciwnikomw SLD. Dlaczego zgodzili się na "komisję Rywina"? Dlaczego nie udowodnili, że to nie oni, a ludzie Kwaśniwskiego wysłali Rywina do Michnika? Kto wówczas kontrolował policję i prokuraturę? Ludzie Kwaśniewskiego? Media, wiadomo, sprzyjały grupie Kwaśniewskiego. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Spotkanie za trzy dni 21.01.09, 17:10 W Hotelu Polonia w Warszawie więcej na www.libertas.net.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Traktat nicejski jest dla nas korzystny. 21.01.09, 18:08 @ laudate44 Racja, dzięki Ganleyowi Irlandia może dużo ugrać. Polski rząd powinien wesprzeć Libertas w Polsce. I przestać naciskać na prezydenta Lecha Kaczyńskiego, by podpisał traktat lizboński. Jeżeli traktat lizboński upadnie w kolejnym rozdaniu Polska może ugrać więcej. A traktat nicejski, który obowiązuje, jest dla nas korzystny. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Twoje teksty są dosyć naiwne 21.01.09, 19:04 a do tego pachną mi komuną. Jako człowiek z dawnego ostblocku nie pojmujesz za grosz sensu istnienia UE. Nie pojmujesz ponadto demokracji. UE, czy to ci sie podoba, czy nie, będzie sie rozwijac i to...... w kierunku wspólnego panstwa. I to jest dobry pomysł. I pamietaj! Polacy są za Traktatem Lizbonski, przeciw jest niejaki L.K. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Są proste nie naiwne 22.01.09, 00:12 Komuną to pachną Twoje argumety, że "nie pojmuję sensu istnienia europeizmu", że "wolą histori jest podążanie w kierunku współnego państwa" i ta pewność, że "to jest dobry pomysł". I to wszystko bez jednego zdania uzasadnienia. No i jeszcze ta pewność, że Polacy są za Traktatem Lizbonski. Jeżeli tak, to trzeba było poddać go obywatelskiej dyskusji i zorganizować referendum. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Jan Rokita na razie nie chce do polityki 22.01.09, 00:26 Jan Rokita odpowiedział właśnie (Sent: Wednesday, January 21, 2009 11:14 PM) mailem, że: "Na razie nie zamierzam angażować się w politykę". No cóż, Libertas będzie musiał działać bez Jana Rokity. Szkoda. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Film z parlamentu UE 22.01.09, 00:28 Pod tym adresem jest ciekaw film maclawyer.wordpress.com/2009/01/21/czy-proces-ratyfikacji-traktatu-lizbonskiego-powinien-byc-kontynuowany/ Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jestes zabawny w swojej naiwnej antyeuropeiskości 22.01.09, 11:08 i niczego nie zmienisz. Przy zarzucaniu mi komuny musisz uważać, ponieważ mieszkałem w EWG i UE wiele lat. Idea panstwa europejskiego jest wspaniałą ideą. Polakom, jako nacji srodze doświadczonej przez historię w tym względzie, trudno takie rzeczy pojąć. Ta część, która protestowała swego czasu przeciw przystąpieniu do UE, działała na korzyść naszego wschodniego sąsiada, w którego orbicie znajdowaliśmy w latach 1700-1989, a praktycznie do momentu naszego wstąpienia do NATO i UE. Wszystko należy widzieć z perspektywy historycznej. A z perspektywy historycznej państwo Europa jest to świetny pomysł. I to z różnych powodów. Irlandia, tak długo, jak znajdowała się poza nawiasem Euopy, tak długo była piekielnie biednym, zapyziałym krajem produkującym emigrantów. I przystąpienie Irlandii do UE spowodowało szybki rozwój tego kraju, oraz odwrócenie bardzo niekorzystnych trendów trwających tam od słynnego głodu z połowy XIX w. Polacy są za traktatem, ponieważ traktat został uchwalony i jego podpis jest jedynie wstrzymywany przez człowieka, który nigdy nie rozumiał idei Europejskości. PS. Moje uwagi poprzednie wynikały z lektury wszystkich wpisów oraz bordzo naiwnej argumentacji. A ponadto nierozumienia takiego prostego faktu: Politycy będący w opozycji mówią to, czego nigdy nie powiedzieliby w trakcie rządzenia. Kaczynscy są tego doskonałym przykładem. Sami wynegcjowali ten traktat. W momencie utraty realnego wpływu na władzę nagle odwrócili swoje opinie o 180 stopniu. Ale Kaczynscy są tylko przykładem pewnej zasady obowiązującej wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Jestem za UE, ale przeciw superpaństwu 22.01.09, 12:26 Jestem za UE, ale przeciw superpaństwu. Problem, jaka UE będzie. Czy będzie szanowała obywateli myślących inaczej niż jej elita, czy nie? Czy obywatelom inaczej myślącym niż jej elita będą przysługiwały te same prawa, czy nie? Czy obywatel będą mogli wyrażać w ważnych sprawach opinię w referendach, czy nie? W jaki kierunku pójdzie prawo gospodarcze - w stronę etatystyczną czy rynkową? W jakim kierunku pójdą dyrektywy - centralizmu czy samorządności? Widzę różne tendencje w UE. O tym, że nie jest tam tragicznie świadczy to, że UE krytykowana jest zarówno przez liberałów, jak i lewicę. Na przykład postanowienia w sprawach makroekonomicznych są niezłe: deficyt budżetowy nie większy niż 3 proc. PKB, dług publiczny nie większy niż 60 proc. PKB, niska inflacja. To jest dobre. Ale co z tego, skoro właśnie te ograniczenia są przekraczane a UE prosta drogę idzie do etatyzmu. Jaka będzie UE? O tym my zdecydujemy. Liczy się każdy głos. Poczujmy się za UE odpowiedzialni. Nie czujmy się tam jak ubodzy krewni zaproszeni na obiad do zamożnej cioci. To jest nasza UE. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Widze, że wiele to Ty o tej UE nie wiesz 22.01.09, 14:46 Aktualnie UE niesie na sobie bagaż z okresu jej powstawawania, czego wiekszość nie chce wiedzieć i widzieć! Kim są tzw. komisarze? Od zawsze urzędnikami wysyłanymi przez kolejne rządy panstw-członków do Brukseli. A przed kim są komisarze odpowiedzialni? Przed nikim! A przed kim odpowiedzialna jest Bruksela? Przed nikim. Bruksela działa na zasadzie dobrej woli. Jakoś to funkcjonuje. Ale jak długo będzie to funkcjonować? Przy konfliktach międzynarodowych - wojna w b. Jugosławii, konflikty gazowe etc - Unii zarzucano brak adekwatnej reakcji. A kto miał to robić i z jakiego mandatu? Reformy UE mają prowadzic do powstania normalnego rządu z ministrami (w tym minister spraw zagranicznych), prezydentem. I to jest najlepsze rozwiązanie. Mówienie o prawach mniejszości w rozumieniu praw obywateli myślących inaczej jest z lekka śmiesznym, zważywszy na fakt historii działania UE. Dlatego nie rozumiem tej kwestii! Do obecnej pory wszyscy w UE mają prawo własnego rozwoju i ich prawa są szanowane. A jakich konkretnych ludzi Ci chodzi? Może o prawa tych, którzy chcą rozbić UE? To trochę niepoważne. Ale nawet Ci mają prawo, co pokazuje każde z panstw i jego praktyka. Chośby ostatnio. UE chce unifikacji wag i miar, a obywatele UK nie widzą takiej konieczności. I???? UE od tego odstąpiła. A co z Irlandczykami? Irlandczycy winni się dokładnie nad tym zastanowić, co zrobią. Ja rozumiem, że ich tradycja ma pewne wymagania, ale wstępując kiedyś do UE, nie mogą się spodziewać jedynie tego, że będą "kasować szmalec", nic w zamian za to nie dając. To dotyczy również tzw. eurosceptyków w naszym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 To jest pytanie: po co nam rząd UE? 22.01.09, 16:41 To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE? Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są wielkie. Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje interesy. Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak jak mu wygodnie. NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią zintegrowanego systemu obrony NATO? Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko? Nie są. Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej? Nie chcą. To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać jak równy z równym z USA, a czasami przeciw USA. Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE? Albo między UE a Rosją? Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z Rosją. Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy wpływów. Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża. W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar śmiertelnych? I zniszczone miasta. USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO. To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad. Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy tak słabi, że imperia mało się z nami liczą. Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia. Ja tylko pytam: po co nam rząd UE? Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas. Ale po co nam rząd UE? Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z rzeczywistością. Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd. W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć kolejnych 16 polskich landów. Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów. Lepszych niż rząd Tuska. O to Pan uchodzi? Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Re: To jest pytanie: po co nam rząd UE? 22.01.09, 23:43 To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE? Jeżeli powstanie panstwo europejskie, to będzie i rząd europejski. > Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są > wielkie. BŁąD! Ich kompetencje są znaczne! > Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje > interesy. > > Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak jak mu wygodnie. Czy naprawde ma Pan tak mało pojęcia o UE? NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią zintegrowanego systemu obrony NATO? Wiele, widze nie wie Pan. Otóż w konflikcie Jugosławianskim Amerykanie uznali, że to wewnętrzna sprawa europejska. Ale okazało sie, że europejskie NATO (a takie istnieje: UZE) nie było w stanie nic zrobic z powodu braku kompetencji! Skala mordów w Bosni osiągnęła taki rozmiar, że USA zostały zmuszone do interwencji. > Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko? Nie są. A skąd Pan to wie? Ponieważ Panu sie nie chce? To nie jest argument! Tak długo, jak USA pełnią rolę strażnika wolności, tak długo nikt tu realnie o tym nie myślał. Ale w USA zdania o konieczności większego zaangażowania ze strony Europejczyków w swoje sprawy są coraz głośniejsze. > Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej? > Nie chcą. A skąd Pan o tym wie? Jakiue dowody, wyniki badań???? > > To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać jak równy z równym z USA, a czasami przeciw USA. UE nigdy nie wystąpi przeciw USA, ponieważ USA, tak długo jak istnieją są gwarantem integralności Europy. To powinien Pan wiedziec. Konflikty Europy z USA, to sprzeczki w rodzinie. > > Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE? Przepraszam bardzo, ale to kompletny, przepraszam bardzo, idiotyzm!!! > Albo między UE a Rosją? Rosja raczej nie zaatakuje UE w najbliższej przyszłości. A od strony UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. To powinien Pan wiedziec. Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z Rosją. Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy wpływów. Nikt nie atakował Jugosławii. Jugosławia to w tym czasie Serbia i Czarnogóra. To są bajki, jeżeli ktoś opowiada, że konflikt w tym kraju to walka pomiędzy Wschodem i Zachodem. Oczywiście, w Polsce jest nastawienie proserbskie i nikt, albo bardzo niewielu nie chcą słuchać o prawdziwych powodach tej wojny. Słoweńcy nie chcieli być w jednym panstwie z Serbami, podobnie Chorwaci. Bośniacy uażali Jugosdławie za swoją ojczyznę, ale od czasu serbskich mordów, oni też nie chcieli być razem z Serbami. I to był zasadniczy problem. Kiedyś był Chorwat Josip Broz Tito, który spinał to panstwo. Po śmierci marszałka Tito to panstwo straciło sens swojego istnienia. I wszyscy o tym wiedzieli. A powodem byli niestety Serbowie. > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża. > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar > śmiertelnych? I zniszczone miasta. I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic - to bandyci porownywalni z hitlerowcami. USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO. To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad. Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w Bosni!!!!!!!! Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy tak słabi, że imperia mało się z nami liczą. Tak samo się liczą jak z Irlandczykami, Hiszpanami, Portugalczykami, Grekami, Włochami, Węgrami, Czechami etc, etc....... To polscy nacjonaliści narzekają. Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia. To samo dotyczyc będzie wszystkich pozostałych członków UE, nie tylko nas. I co z tego? Ten minister wystąpi wobec Rosji w chwili, kiedy ta zakręci kurek, tak jak to już dwa razy zrobiła. A tak? rosja będzie sobie robić, co jej się żywnie podoba. > > Ja tylko pytam: po co nam rząd UE? Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas. opowiada pan nacjonalistyczne głupoty, które opowiadają kręgi, które były zawsze przeciw UE. Z tym nawet nie warto dyskutować. Takie pytanie: A innych to nie kontrolują?????? TYLKO NAS???? > Ale po co nam rząd UE? > Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z > rzeczywistością. > Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd. Pan nie rozumie prostej rzeczy - skoro powstała UE, przekształcająca się z różnych form pośrednich, to powstała ona, ponieważ ludzie właśnie tego chcieli. I właśnie takie marzenia mieli Maurice Schumann i Konrad Adenauer. I kraje przystępujące do tego projektu zdawały sobie sprawę z tego, że taka jest tendencja, aby z tego oroganizmu powstało panstwo europejskie. > > W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak > zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie > Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć > kolejnych 16 polskich landów. To jest durne gadanie. Pokazuje po raz kolejny, że pan niczego nie wie. Ludzie chcieli połączenia kiedyś. Jednak przeze 50 lat tych na wschodzie oduczone pracy i porządku. Kiedy nastąpiło połączenie, już po dwóch latach okazało się, że przemysł NRD ma wartość muzealną. Obecnie i jedni i drudzy chcieliby raczej cofnąć zegary. Dawna NRD zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze, które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca nadal nie widać! Gadanie o chęci wchłonięcia Polski przez Niemcy - to kompletna bzdura, która kolejny raz pokazuje, jak niewiele Pan wie o realiach świata. Dobrze byłoby zainteresować się polityką, a nie wsłuchiwać sie w bzdety. > Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów. Lepszych niż rząd Tuska. Nie lubi Pan Tuska? Panski Problem! Tusk jest takim samym premierem jak każdy inny europejski premier. > O to Pan uchodzi? Czyli o co? I co chciał Pan mi tymi bajerami udowodnić????? > Pozdrawiam Również pozdrawiam. > Jerzy Krajewski > Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Napracował się Pan. Dziękuję. 23.01.09, 15:11 Odpowiem wieczorem. Bo teraz nie mam czasu. Dziękuję za ciekawą dyskusję. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Re: To jest pytanie: po co nam rząd UE? 23.01.09, 17:20 To jest własnie to pytanie: po co nam rząd UE? Jeżeli powstanie panstwo europejskie, to będzie i rząd europejski. > Komisarze przed nikim nie odpowiadają, ale ich kompetencje nie są > wielkie. BŁąD! Ich kompetencje są znaczne! Odp: Podtrzymuję swoją opinię. Wpływ komisarzy na sytuacje w poszczególnych krajach jeszcze nie jest wielki. > Każde państwo prowadzi swoją politykę zagraniczną, bo ma swoje > interesy. > > Każde państwo prowadzi swoją politykę fiskalną i podatkową, tak jak mu wygodnie. Czy naprawde ma Pan tak mało pojęcia o UE? Odp. Podtrzymuję swoją opinię. Są zakusy, by harmonizować politykę fiskalną i podatkową, ale na razie nie udaje się. Polityka zagraniczna, co widac, jest różna w przypadku różnych krajów. NATO nas broni. Po co nam armia UE, skoro nasze armie są cześcią zintegrowanego systemu obrony NATO? Wiele, widze nie wie Pan. Otóż w konflikcie Jugosławianskim Amerykanie uznali, że to wewnętrzna sprawa europejska. Ale okazało sie, że europejskie NATO (a takie istnieje: UZE) nie było w stanie nic zrobic z powodu braku kompetencji! Skala mordów w Bosni osiągnęła taki rozmiar, że USA zostały zmuszone do interwencji. Odp. Skala mordów w Bosni? To była wojna domowa, a nie mordy. Armia jugosłowiańska broniła integralności terytorialnej swojego państwa. Wystąpili przeciw niej buntownicy z nacjonalistycznych organizacji terrorystycznych. > Czy Europejczycy są gotowi znacznie podnieść wydatki na wojsko? Nie są. A skąd Pan to wie? Ponieważ Panu sie nie chce? To nie jest argument! Tak długo, jak USA pełnią rolę strażnika wolności, tak długo nikt tu realnie o tym nie myślał. Ale w USA zdania o konieczności większego zaangażowania ze strony Europejczyków w swoje sprawy są coraz głośniejsze. Odp. Proszę zapytać Europejczyków, czy chcą znacznego wzrostu wydatków na wojsko. > Czy Europejczycy chcą głębszej integracji politycznej? > Nie chcą. A skąd Pan o tym wie? Jakiue dowody, wyniki badań???? Odp. Dowody są jasne i oczywiste - wyniki referendów we Francji, Holandii i Irlandii, w których obywatele opowiedzieli się przeciw dalszej integracji opartej na Konstytucji UE. > > To tylko wąska elita marzy o stworzeniu superpaństwa, by działać jak równy z równym z USA, a czasami przeciw USA. UE nigdy nie wystąpi przeciw USA, ponieważ USA, tak długo jak istnieją są gwarantem integralności Europy. To powinien Pan wiedziec. Konflikty Europy z USA, to sprzeczki w rodzinie. > > Wyobraża Pan sobie wojnę międzu USA i UE? Przepraszam bardzo, ale to kompletny, przepraszam bardzo, idiotyzm!!! Odp. Własną armie rozwija się, by bronic interesów własnych i interesów sojuszników. Konflikt UE z USA jest możliwy. > Albo między UE a Rosją? Rosja raczej nie zaatakuje UE w najbliższej przyszłości. A od strony UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. To powinien Pan wiedziec. Odp. Od strony UE wojna agresywna nigdy nie wchodziła w rachubę. Czyżby> A kto zaatakował Jugosławię?, włączył się do wojny domowej? Atak na Jugosławię był barbarzyństwem, walką Zachodu o wpływy z Rosją. Zachód rozwalił Jugosławię, przejął ją do swojej strefy wpływów. Nikt nie atakował Jugosławii. Jugosławia to w tym czasie Serbia i Czarnogóra. To są bajki, jeżeli ktoś opowiada, że konflikt w tym kraju to walka pomiędzy Wschodem i Zachodem. Oczywiście, w Polsce jest nastawienie proserbskie i nikt, albo bardzo niewielu nie chcą słuchać o prawdziwych powodach tej wojny. Słoweńcy nie chcieli być w jednym panstwie z Serbami, podobnie Chorwaci. Bośniacy uażali Jugosdławie za swoją ojczyznę, ale od czasu serbskich mordów, oni też nie chcieli być razem z Serbami. I to był zasadniczy problem. Kiedyś był Chorwat Josip Broz Tito, który spinał to panstwo. Po śmierci marszałka Tito to panstwo straciło sens swojego istnienia. I wszyscy o tym wiedzieli. A powodem byli niestety Serbowie. Odp. To nie są bajki tylko fakty. To Niemcy dostarczyły broń Chorwatom i Słoweńcom i szkoliły ich oddziały terrorystyczne. Niemcy, które do 1944 roku miały duże wpływy na Bałkanach, wykorzystały nacjonalizm chorwacki, słoweński i bośniacki, by osłabić pozycję Rosji na Bałkanach. Rosja jest strategicznym sojusznikiem Niemiec, ale gdy Niemcy mogą wzmacniają swoja pozycję w tym przyszłym strategicznym sojuszu. Niemcy to poważne państwo, które ma strategiczne interesy, o które walczy i CDU, i SPD. > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża. > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar > śmiertelnych? I zniszczone miasta. I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic - to bandyci porownywalni z hitlerowcami. Odp. Gdyby nacjonalistyczni terroryści chorwaccy, słoweńscy i bośniaccy nie dostali broni od Zachodu ofiar i zniszczeń byłoby mniej. USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO. To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad. Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w Bosni!!!!!!!! Odp. Jak dla mnie sprawa Srebrenicy nie wygląda tak jak ja oficjalnie przedstawia się. Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Panie Krajewski, pana nie można brac na poważnie, 23.01.09, 20:15 ponieważ pan opowiada bajki i kłamie! Odp. To nie są bajki tylko fakty. To Niemcy dostarczyły broń Chorwatom i Słoweńcom i szkoliły ich oddziały terrorystyczne. Niemcy, które do 1944 roku miały duże wpływy na Bałkanach, wykorzystały nacjonalizm chorwacki, słoweński i bośniacki, by osłabić pozycję Rosji na Bałkanach. Rosja jest strategicznym sojusznikiem Niemiec, ale gdy Niemcy mogą wzmacniają swoja pozycję w tym przyszłym strategicznym sojuszu. Niemcy to poważne państwo, które ma strategiczne interesy, o które walczy i CDU, i SPD. DOWODY????? Ma pan dowody na te bzdury, które pan wypisuje???? To są idiotyzmy!! Ostatni raz czytałem podobne bzdury w Trybunie Ludu, Prawdzie i Neues Deutschland za czasów komuny. > Cena była jednak duża. Nawet nie wiem jak duża. > W wojnach w Jugosławi było 100 tys. czy 200 tysięcy ofiar > śmiertelnych? I zniszczone miasta. I kto zniszczył Srebrenice, Vukovar, Sarajevo? A Karadzic i Mladic - to bandyci porownywalni z hitlerowcami. Odp. Gdyby nacjonalistyczni terroryści chorwaccy, słoweńscy i bośniaccy nie dostali broni od Zachodu ofiar i zniszczeń byłoby mniej. Zwłaszcza w Sarajevie. Bandyyci serbscy trzymali to miasto 1,5 roku w okrążeniu i z wielką frajdą mordowali ludzi!!! Ma pan jakies dowody na to, czy tylko lubi pan rozsiewac kłamstwa? USA i UE zadziałały jak typowe imperia. Polska już jest częścią zachodniego imperium, którego najważniejszym instrumentem jest NATO. To nawet nie wypada źle mówić o ataku na Belgrad. Ten atak, bardzo humanitarny, zakonczył wreszcie serbskie mordy w Bosni!!!!!!!! Odp. Jak dla mnie sprawa Srebrenicy nie wygląda tak jak ja oficjalnie przedstawia się. Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda. To znaczy pomordowane tysiące Muzułmanów przeze Serbów nie są argumentem? Pan jest lespzy niż rosjanie w sprawie Katynia. Niestety od 12 lat robione są badania DNA i wiadomo, kto leżał we tych masowych mogiłach. Panie Krajewski zakoncze w tym miejscu tą dyskusje, ponieważ okazał sie Pan być wyjątkowo niepoważnym człowiekiem. I na koniec radziłbym Panu poczytać teksty Maurica Schumanna oraz Konrada Adenauera o ich wizji zjednoczonej Europy. Pan i panski irlandzki dostawca kasy, nie zmienicie biegu europejskiej historii. Jesteście za cienkie Bolki na to. A pisanie o możliwości wojny pomiędzy UE i USA świadczy tylko o tym, że winien się pan leczyć na nogi, ponieważ na głowę to już wydatnie za późno. I na tym koniec. Poznałem argumentację nu i chvatit! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Nie mam dowodów na dostawę broni przez Niemcy 23.01.09, 21:09 Nie mam dowodów na dostawę broni dla Chorwatów i Słoweńców przez Niemcy. Takich rzeczy nie robi się jawnie, za potwierdzeniem dostawy. Gdy nie wiadomo, kto jest winnych, najpierw podejrzenia skierowane są na tego, kto skorzystał. To stara rzymska zasada. W prasie pojawiły się pogłoski, że to Niemcy dostraczyli broń Chorwatom i Słoweńcom. Teraz Słowenia i Chorwacja to bliscy sojusznicy Niemiec. Serbowie w tej wojnie zachowywali się okropnie. Ale ich przeciwnicy nie byli lepsi. Tak zwykle jest w każdej wojnie domowej, w każdej wojnie. Warto przeanalizować, kto tę wojne wypowiedział, kto dokonał zamachu na integralność suwerennego państwa - Jugosławii. Niemcy mają swoje interesy. Rosja ma swoje interesy. USA mają swoje interesy. Polska ma swoje interesy. Polsa w tej grze jest latawcem, jak to określił prof. Tomasz Nałęcz w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej". Niemcy są rzeczywiście tak potężne, że mogą zetrzeć wszelki opór przeciw ich interesom ne tylko na Bałkanach, ale również w Polsce. W krótkim czasie zdławiony został w Polsce opór przeciw Konstytucji UE. A przecież traktatu nicejskiego broniło potężne SLD, które miało znakomitego premiera Leszka Millera, znakomitego ministra spraw zagranicznych Włodzimierza Cimoszewicza i olbrzymie poparcie społeczne. Niemcy są naprawdę potężne, to poważne państwo i we wszystkich krajach ma swoich agentów i agentów wpływu. Grają o wielką stawkę, o wybicie się na samodzielność, zrzucenia amerykańskiego jarzma i panowanie nad Eurazją wspólnie z Rosjanami. Samodzielnie UE nie ma żadnych szans w militarnym starciu z USA, ale wspólnie z Rosją mogłaby za kilkanaście, kilkadziesią lat postawić się upadającemy mocarstwu z Ameryki. Rozbiór Jugosławii to była mała potyczka, drobnostka. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Traktat lizboński po polsku 23.01.09, 21:28 From: jerzy.krajewski@ibs.edu.pl [jerzy.krajewski@ibs.edu.pl] Sent: Friday, January 23, 2009 3:19 PM To: RZECZNIK PRASOWY MSZ Subject: Traktat Lizboński Witam! Czy moglibyście Państwo przesłać do mnie treść całego traktatu lizbńskiego w języku polskim? Czy możecie podać kto (imię i nazwisko) i kiedy przetłumaczył traktat lizboński na język polski? Pozdrawiam serdecznie Jerzy Krajewski Dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej Redaktor naczelny kwartalnika "Europejski Bank Spółdzielczy" --- Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Klasyczny podział łupów 23.01.09, 21:59 Poniżej opisany jest klasyczny podział łupów w międzynarodowej rywalizacji między mocarstwami. UE chce całego Kosowa dla siebie, czyli Zachodu, czyli imperium, którego cześcią jest Polska. Serbia i jej sojusznicy - Rosja i Chiny, chcą, by choć północne Kosowo zostało serbskie. Podobnie krwawy ja bój o Kosowo był rozbiór zachodnie części Jugoslawii. Prpaganda różnie to przedstawiała. Jednak gdy bez emocji, racjonalnie, obiektywnie patrzymy na wydarzenia, lepiej je rozumiemy. Pozdrawiam Jerzy Krajewski UE i ONZ dzielą się Kosowem Agnieszka Skieterska2008-11-28, ostatnia aktualizacja 2008-11-27 18:23 Serbowie cieszą się z decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ, która zgodziła się by unijna misja EULEX działała tylko w części kraju. Albańczycy ostrzegają przed podziałem Kosowa. Bojownicy o wolne Kosowo grożą... zniszczeniem Kosowa (23-01-09, 19:23) Ustalone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ zasady funkcjonowania unijnej misji to porażka UE. Bruksela początkowo miała nadzieję, że po ogłoszeniu przez Kosowo niepodległości w lutym 2008 r. cywilną administrację Narodów Zjednoczonych w całym kraju zastąpi unijna misja. Ale protesty Serbii, wspieranej przez Rosję i Chiny, uniemożliwiły takie rozwiązanie. Zgodnie z postulatami Serbii policja, służby celne i sądy w serbskich enklawach Kosowa pozostaną w praktyce pod jurysdykcją Narodów Zjednoczonych, choć nie zostało to ostatecznie zapisane w dokumencie ONZ. W reszcie kraju kontrolę nad tymi instytucjami będzie sprawowała unijna misja. REKLAMY GOOGLE Prezentacje szkoleniowe Gotowe materiały szkoleniowe bhp Prezentacje graficzne, testy! www.szkoleniabhpwfirmie.pl Kurs specjalisty ds. UE Zdobądź umiejętności i certyfikat. Zapisz się, 18% rabatu! www.integracja-europejska.eskk.pl Akcja Bezpieczne Media Wspomagamy edukację rodziców! Nie pozostawiaj dzieci bez kontroli bezpiecznemedia.tp.pl Władze z Prisztiny stanowczo protestowały przeciwko takiemu rozwiązaniu: "to podział Kosowa na północną część serbską i południową albańską" - ostrzegały. Serbia, która nie uznaje niepodległości swej byłej prowincji, coraz mocniej dąży do podziału Kosowa. Prezydent kraju Boris Tadić stwierdził niedawno, że jeśli zawiodą inne opcje byłoby to rozwiązanie do rozważenia. Choć potem wycofał się z tych słów i oficjalnie rząd jest przeciwny podziałowi, takie stanowisko głoszą członkowie jego partii. - Podział Kosowa na rzece Ibar jest najlepszym rozwiązaniem. Nie mam złudzeń, że Serbia kiedykolwiek będzie rządzić południem Kosowa, ale Albańczycy też nie zdołają przejąć kontrolę nad północą - mówił Zoran Živković, członek Partii Demokratycznej Tadicia. Także dyplomaci UE, z którymi rozmawiała "Gazeta" przyznali, że część krajów UE uważa podział kraju za dobry pomysł. Oficjalnie Bruksela nie popiera jednak tego stanowiska. Źródło: Gazeta Wyborcza Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok A wiec brak nam dowodów na dostarczenia broni, 24.01.09, 00:32 ale jedna Pani drugiej pani mówiła....... TO JEST MANIPULACJA!!!! Czy Słowency zachowali sie okropnie??? Wojna ze Słowenią trwała parę dni. Rząd, wówczas jeszcze Jugosławii stwierdz8ił, że Słowency mogą się odłączyc. Serbowie dodali, że nie mają żadnego interesu w Słowenii. Wiec rozeszło sie po kościach! Słowenia jest członkie NATO i UE, o ile pamiec mnie nie myli. Może wiec powie pan, które miasta serbskie zniszczyli Chorwaci albo Bośniacy? Jakich zbrodni, oprócz Jasenovacu, dokonali na Serbach??? Czy może Chorvaci zniszczyli jakies serbskie miasto, tak jak Serbowie rozprawili sie z Vukovarem i jego obroncami??? Czy może Chorwaci zniszczyli jakies serbskie miasto, jak robili to Serbowie w Dubrovniku. Ta perła została uratowana po protestach opinii międzynarodowej. Po wojnie Chorwacji i Serbii, Chorwaci dokonali czystek w Krainie. Stamtąd pochodzi Karadzic, tam miesciła sie Republika Serbska, stamtąd kierowano mordami i czystkami etnicznymi. Kraina jest obecnie pusta, żyje tam troche Serbów krainskich. A teraz o Bosniakach! Może bosniacy wzywali do gwałcenia Serbek, aby urodziły porządnych Muzułmanów, tak jak to robili Mladic i Karadzic oraz Arkan? A może Muzułmanie otoczyli Belgrad i stzrelali do bezbronnych cywilów na Alei smierci, jak to robili Serbowie otaczający Sarajevo??? Albo może Bosniacy mordowali Serbów jak wielu wioskach i miasteczkach Bosni i Hercegowicy czynili to Serbowie. Srebrenica, o rzut beretem od Serbii właściwej, to niestety jedynie szczyt góry lodowej. Pan nie chce widziec tego, że po kilkudziesieciu latach wspólnej Jugosławii Słwency, Chorwaci i na koniec Bosniacy mieli dość wspólnego życia z Serbami i dość bycia obywatelami drugiej kategorii. Konflikt w byłej Jugosławii narastał całe dziesieciolecia. Wszyscy sobie z tego zdawali sprawę i bardzo się bali tego, co stanie sie po śmierci Tity! Niech Pan kupi hałm i kamizelkę z kevlaru. Skoro świat wokół Pana jest tak niebezpieczny, a Pan ma tylu wrogów????? Chyba sie rozpłaczę, kiedy czytam o tym, że UE będzie walczyć z USA przy wsparciu Rosji. OJ TY KOCHANY MANIPULATORKU! Taki wolnościowiec, a tu znów wyłazi prorosyjski agent wpływu...... Ukłony dla samotnej Libertas, która walczy o wolność narodów Europy. cóż to za wspaniałe wyzwaniee........... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Napięcie było długo, ktoś jednak odpalił ładunki 26.01.09, 23:00 Pan nie chce widziec tego, że po kilkudziesieciu latach wspólnej Jugosławii Słwency, Chorwaci i na koniec Bosniacy mieli dość wspólnego życia z Serbami i dość bycia obywatelami drugiej kategorii. Konflikt w byłej Jugosławii narastał całe dziesieciolecia. Wszyscy sobie z tego zdawali sprawę i bardzo się bali tego, co stanie sie po śmierci Tity! Odp. Napięcie w Jugosławi narastało długo, ktoś jednak odpalił ładunki pod pokładami nienawiści. Ktoś zainspirował rozwalenie kraju przez kilkadzisiąt lat w miarę spokojnego i dostatniego. Ktoś terrorystom dostarczył broń. Ktoś ich wyszkolił. Ktoś pomógł zmienić terrorystów w policję i armię. Ktoś pomógł zbudować nowe państwa. Ktoś zbombardował Serbię i jej stolicę Belgrad. Ktoś rozwalił ambasadę Chin (typowe działanie pod hasłem "morda w kubeł"). No dobra. To była nasza zachodnia banda (NATO), która to wszystko zorganizowała i zgarnęła łupy. Gawiedzi wmówiło się, że to był spontan, a potem nasze działania humanitarne. Położylismy taki propagandowy ogień zaporowy, że tylko nieliczni mogli rozpoznać, o co w tym wszystkim chodziło. A jak zwykle chodziło o rywalizację poważnych państw między soba i strefy wpływów - dużą gre w domino, czyli kto komu dokopie. To była jugosłowianska wojna sukcesyjna. Wściekłe psy rozszarpały krwawo ofiarę wykorzystując do tego miejscowe nacjonalizmy. Największymi beneficjentami zostali Niemcy, którzy w 1989 r. rozpoczeli kolejną batalie o panowanie nad światem (USA zostały wykorzystane instrumentalnie). Ten wielki naród nie potrafi żyć w spokoju. Ma wielkie ambicje i koniecznie chce panować nad światem. W tym celu wywołał już dwie wojny światowe. Obie przegrał. Stracił połowę terytorium i kilkadziesiąt milionów obywateli. Mało mu tych nauczek. Znowu marzy o wybiciu się na mocarstwowość. Kombinuje. Niech zapomni o wielkości. Anglosasi na to nie pozwolą. Co prawda Niemcy nieźle przygotowali gospodarkę do kryzysu, ale wyjdą z niego za kilka lat znacznie słabsze niż USA. Pozdrawiam Jerzy Krajewski Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Słodkie opowiesci agenta FSB, który 27.01.09, 16:46 podaje sie za Polaka. "to była nasza zachodnia banda (NATO)..." Ty to jestes łachudra, koleżko! Jak tam idzie w kradzieży banków spółdzielczych? Fajnie sie okrada Polaków, polskich rolników z ich pieniedzy? Co? TO OCZYWISCIE JEST HIPOTEZA ROBOCZA! A ktos te banki okrada. Ktos wywozi kase do Rosji. Ktos dostaje rozkazy, co ma robic....... TO OCZYWISCIE JEST ROWNIEZ HIPOTEZA ROBOCZA! A wszscy mowią, że organizacji LIBERTAS dobrze sie do tego nadaje. TO OCZYWISCIE JEST ROWNIEZ HIPOTEZA ROBOCZA! Odpowiedz Link Zgłoś
jerzykrajewski7 Odpowiedzi część druga 23.01.09, 17:56 Nasze władze w tej sprawie nie miały wiele do powiedzenia. Jesteśmy tak słabi, że imperia mało się z nami liczą. Tak samo się liczą jak z Irlandczykami, Hiszpanami, Portugalczykami, Grekami, Włochami, Węgrami, Czechami etc, etc....... To polscy nacjonaliści narzekają. Odp. Czy jestem nacjonalistą? Cienka jest linia między nacjonalizmem i patriotyzmem. Jestem zwykłym człowiekiem, który patrzy, czyta i analizuje, co jest dobre, a co złe. Jak będzie minister spraw zagranicznych UE, trzeba będzie go słuchać. Będziemy mieli jeszcze mniej do powiedzenia. To samo dotyczyc będzie wszystkich pozostałych członków UE, nie tylko nas. I co z tego? Ten minister wystąpi wobec Rosji w chwili, kiedy ta zakręci kurek, tak jak to już dwa razy zrobiła. A tak? rosja będzie sobie robić, co jej się żywnie podoba. Odp. Też mnie zastanawia, dlaczego tak poważne państwo jak Wielka Brytania zgodził się na rezygnacje z własnej polityki zagranicznej. Wydaje mi się, że dlatego, ze rządzą nią teraz jakieś cieniasy. Gdy konserwatyści dojdą do władzy, obalą traktat lizboński albo UK wyjdzie z UE. Elity w innych państwach są po prostu przerażone problemami, jakie maja z zadłużeniam państw, starzejącym się społeczeństwem, a teraz kryzysem gospodarczym. Maja nadzieję, że Niemcy im pomogą. Może się zdarzyć, że to Niemcy powiedzą "nie", dalszemu finansowaniu Hiszpanów, Greków, Włochów, Belgów czy Polaków. > Ja tylko pytam: po co nam rząd UE? Niemcom i Francji się przyda, by kontrolowac nas. opowiada pan nacjonalistyczne głupoty, które opowiadają kręgi, które były zawsze przeciw UE. Z tym nawet nie warto dyskutować. Takie pytanie: A innych to nie kontrolują?????? TYLKO NAS???? Odp. Jak wyżej. Islandia zbankrutował. Wielka Brytania właśnie bankrutuje. Podobny los czeka Hiszpanię (bezrobocie za 2 lata 20-25 proc.), Włochy, Grecję, Belgię. Polska na tym tle nieźle wygląda, ale bankructwo też jej grozi. Niemcy wszystkich nie uratują, oni też mają swoje problemy. > Ale po co nam rząd UE? > Chyba, że nie wierzymy, że jesteśmy w stanie sami sobie poradzić z > rzeczywistością. > Taki bezradny wydaje się Donald Tusk i jego rząd. Pan nie rozumie prostej rzeczy - skoro powstała UE, przekształcająca się z różnych form pośrednich, to powstała ona, ponieważ ludzie właśnie tego chcieli. I właśnie takie marzenia mieli Maurice Schumann i Konrad Adenauer. I kraje przystępujące do tego projektu zdawały sobie sprawę z tego, że taka jest tendencja, aby z tego oroganizmu powstało panstwo europejskie. Odp. Maurice Schumann i Konrad Adenauer nie marzyli o superpaństwie. Chcieli tylko współpracy ekonomicznej. To lewacy, którzy już raz zabrneli w ślepy zaułek komunizmu, chca nasz prowadzić do kolejnego ślepego zaułka - europeizmu. > > W takiej sytuacji rozumiem, że nie widzą innego wyjścia, jak > zamienić nasze województwa na landy RFN i przyjąć euro. Zachodnie > Niemcy wchłonęły kilka landów NRD, stać je na to, by wchłonąć > kolejnych 16 polskich landów. To jest durne gadanie. Pokazuje po raz kolejny, że pan niczego nie wie. Ludzie chcieli połączenia kiedyś. Jednak przeze 50 lat tych na wschodzie oduczone pracy i porządku. Kiedy nastąpiło połączenie, już po dwóch latach okazało się, że przemysł NRD ma wartość muzealną. Obecnie i jedni i drudzy chcieliby raczej cofnąć zegary. Dawna NRD zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze, które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca nadal nie widać! Gadanie o chęci wchłonięcia Polski przez Niemcy - to kompletna bzdura, która kolejny raz pokazuje, jak niewiele Pan wie o realiach świata. Dobrze byłoby zainteresować się polityką, a nie wsłuchiwać sie w bzdety. Odp. Z tymi 16 polskim landami to było doprowadzeni argumentacji do absurdu. Niemcy nawet gdyby chciały, nie są w stanie już nikomu więcej tak pomóc jak landom NRD. Sam Pan uczynił celne spostrzeżenia: Dawna NRD zamienia sie powoli w pustynię, miasta wymierają. Wystarczy tam pojechać i obejrzec sobie ruiny przemysłowe i porzucone domy (w każdym mieście jakies 10-15% substancji). Projekt połączenia dwóch panstw niemieckich jest na razie rodzajem katastrofy. A pieniądze, które tam trzeba nadal ładować - to kwoty astronomiczne, a konca nadal nie widać! > Kanclerz Angela Merkel nie jest zła. Ma dobrych ministrów. Lepszych niż rząd Tuska. Nie lubi Pan Tuska? Panski Problem! Tusk jest takim samym premierem jak każdy inny europejski premier. Odp. Nie chodzi o to, czy lubię Tuska, czy nie. Choc zdradził mnie, odchodząc od obrony traktatu nicejskiego. Stwierdzam tylko oczysity fakt, że ministrowie niemieckiego rządu są lepiej przygotowani do pełnienia swoich funcki niż ministrowie polskiego rządu, czego doskonałym przykładem jest mianowanie ministrem sprawiedliwości i Prokuratorem generalnym Pana Andrzeja Czumy, który sam przyznaje, ze ma blade pojecie o tym, czym ma sić zajmować. > O to Pan uchodzi? Czyli o co? I co chciał Pan mi tymi bajerami udowodnić????? Odp. Tak, te 16 niemieckich landów to były bajery. Celem utworzeni 16 dużych województw była jednak regionalizacja Polski. Na razie tylko Śląsk myśli o większej samodzielności. Śląscy nacjonaliści juz śą. Wystarczy dać im broń, by tak jak w Jugosławii, znalazł się pretekst do zbrojnej interwencji w Polsce. Bajdurzę? A kto spodziewał się krwawej wojny w Jugosławii? Podobna krwawa wojna może wybuchnąć, gdy będzie rozpadała się UE. Bajdurzę? Może. Ale pewności nie mam. Sam się dziwię, że Polacy tak potulnie oddają resztki swojej suwerenności. W zasadzie sprzedają ją za unijną pomoc. Widocznie jesteśmy tak słabi i biedni, że nie stać nas na własne, suwerenne państwo. Nasze państwo jest gołe jak święty turecki. Długi znacznie przekraczają zbywalny majątek, a zadłużenie narasta z miesiąca na miesiąc. Tylko w wyniku wzrostu kursów walut zwiększyło się w ostatnich 7 miesiącach o kilkadziesiąt miliardów złotych. W 2008 r. deficyt budżetowy wyniósł 20 mld zł, a w 2009 r., jak szacuje Stanisław Gomułka, wyniesie 40-50 mld zł. Będzie dobrze, gdy rządowi uda się to sfinansować. Na częściową nacjonalizacje banków w Polsce nie znajdzie już pieniędzy. Poczekajmy jedna, zobaczymy jak potoczą się losy UE, gdy recesja będzie trwała 3-4 lata, a PKB Eurolandu spadnie o 20 proc. w stosunku do 2007 r. Czy Niemcy zgodzą się finansować olbrzymie deficyty innych państwa? Czy ze względów politycznych zacisną zęby i będą oszczędzać, ale dopłacać do innych krajów UE? Jak jest wytrzymałość Niemców, narodu na wymarciu? Lewacka kultura prowadzi przecież Zachód do katastrofy demograficznej. Pozdrawiam Jerzy Krajewski > Odpowiedz Link Zgłoś