urtasa
20.01.09, 09:07
Uwielbiam, mało: ubóstwiam Pana (przepraszam: Obywatela) Generała Wojciecha
Jaruzelskiego.
Partyjny beton liczył na atak komunistów na Polskę, ale w LWP oficerowie
zakładali tajne sprzysiężenia w celu obrony Ojczyzny ze względu na ten atak.
"Solidarność" zbroiła się w karabiny, haubice, rakiety tomahawk, jedynie
Walentynowicz pozostała tradycjonalistką i dlatego wyposażyła się w kosę na
sztorc. Naród był uzbrojony jak nigdy, nawet niemowlęta miały granaty (w
formie grzechotek).
Słowem, Obywatel Generał Wojciech Jaruzelski uratował naród i Ojczyznę od
rzezi, wprawdzie w jej rezultacie padłoby z pół miliona Rosjan, ale żywi
Rosjanie zabiliby 44 miliony Polaków, a resztę wysłaliby na Sybir. Wyludnioną
Polskę by zamienili na Saharę. Samego Generała zaś by zmumifikowali i
wyeksponowali na Kremlu.