rekin761 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:01 zasiłek rodzinny 50 zł przy dochodach poniżej 504 zł brutto lub 1100 na rok jak kto ma dochody większe co to ku... jest? matka nie ma możliwosci pracować przez 3 lata po urodzeniu a ci debile takie reformy mają, z pracy wyrzucaja po urodzeniu, potem po l4 na dziecko pracodawca sapie no bo pracownika nie ma itd, przedszkola przepełnione i tylko oid 7 do 16 a co jak kto pracuje do od 13 do 21? rządy to matoły bez pomysłu! Odpowiedz Link Zgłoś
kiviwa POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:19 Tu niby PiSowcy mówia o namawianiu malżeństw do powiekszania rodziny,a z drugiej strony chce zabronic in vitro - to chore!!!! www.okazje-cenowe.pl/glowna/zarejestruj.php5?uid=1913 www.okazje-cenowe.pl/?uid=1913 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka2046 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:28 No tak, jak zwykle w naszym Rządzie panuje chorobliwa krótkowzroczność. Po pierwsze, może najpierw zapewnijmy godne warunki dzieciom już narodzonym??? Po drugie, w jaki sposób Rząd zamierza zapewnić miejsca pracy dla nowych obywateli kiedy już teraz, wykształcony człowiek po studiach ma spore problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie. Chyba że dalej godzimy się na masową emigrację z naszego wspaniałego kraju i zasilanie zagranicznych rynków pracy. Nie w tą stronę Panowie... Odpowiedz Link Zgłoś
ateus77 Idźcie i rozmnażajcie się 23.01.09, 11:35 Idźcie i rozmnażajcie się. Będzie więcej bezrobotnych. 1,5 mln ludzi bezrobotnych w kraju (a będzie gorzej), 2 mln wyjechało za chlebem za granicę, czyli lekko licząc jakieś 3,5-4 mln ludzi jest w Polsce niepotrzebnych. A co na to prawicowe oszołomstwo: mnóżcie się bardziej, bo Polska ma za mało ludzi. Kraj absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
klonio77 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:51 Krew mnie zalewa jak to czytam nie wiem czy się śmiać czy płakać. 10 lat bałem się zdecydować na drugie dziecko,gdy platforma doszła do władzy po wielu rozmowach zdecydowaliśmy się.Gdy tylko maluszek się urodził platforma od razu wspaniale nam pomogła tzn.podniosła trzy krotnie czynsz w mieszkaniu komunalnym następnie żebym przypadkiem nie miał z czego tego czynszu płacić likwiduje moje miejsce pracy(targowisko banacha).Pytanie czy dalej mamy się "rozmnażać" jeśli tacy oszuści doszli do władzy?/ Odpowiedz Link Zgłoś
ally Re: POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:30 wybacz, ale nie trzeba było być szczególnie rozgarniętym, by dostrzec, że różnice między po a pis praktycznie nie istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
callporter POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:54 "Pomysły na zwiększenie dzietności ma też PiS. Proponuje, aby z urlopów wychowawczych (to przedłużenie macierzyńskiego - trwać może trzy lata, ale nie dostaje się wtedy pensji) obok matek i ojców mogli korzystać też pracujący dziadkowie, którzy zajęliby się wnukami. - To ułatwiłoby matkom zachowanie miejsc pracy - twierdzi była minister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska (PiS)." Natomiast niewątpliwie utrudniło zachowanie miejsc pracy dziadkom, którzy musieliby pracować do 80-tki (jeśliby w ogóle dożyli), żeby uzyskać odpowiedni staż pracy i prawo do emerytury. W rezultacie lądowaliby pewnie na utrzymaniu swoich pracujących dzieci. Kolejna paranoja. Faktycznie, jeśli przejrzeć dawne księgi parafialne, to widać, że ludziom rodziło się 8-ro i więcej dzieci, z tego 5-6 umierało i pozostawała 2-3, która powielała ten schemat. Jak w przyrodzie: im więcej potomstwa, tym większe szanse, ze choć część przeżyje i przekaże materiał genetyczny. Tylko obecnie chyba lepiej stawiać na jakość, a nie na ilość. Kiedy wreszcie niektórzy sobie uświadomią, że świat się zmienił i model rodziny również? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonka50 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 11:56 Niech lepiej podadzą publicznie informację, na jaką część dzieci jest w Polsce miejsce w żłobku a na jaką w przedszkolu. Obawiam się, że tylko na kilka procent. Odpowiedz Link Zgłoś
rembka Najwięcej polskich dzieci rodzi się w Anglii! 23.01.09, 12:25 I tam najwięcej polskich matek jest na zasiłku. Zasiłek macierzyński jest ważny chyba tylko 33 tygodnie, a potem? Jakoś nie przeszkadza to matkom Polkom, że żyją za minimum socjalne w Anglii. Koszty utrzymania w UK są ogromne, a większość polskich rodzin z małymi dziećmi żyje w biedzie. Im się wydaje, że zlapali p. Boga za nogi, bo nie zdychają z głodu i mają jakieś tam mieszkanie, w przeciwieństwie do mieszkania z rodzicami w Polsce. W dalszym ciągu rosnąca polska populacja w Anglii zasila klasę roboli-biedaków. Właśnie tak polityka pro rodzinna w Anglii skutkuje, rodzi się dużo polskich, hinduskich, chińskich dzieci. Angielskie rodziny wielodzietne, mieszkają w socjalach obok polskich, ale oni wcale nie mają zamiaru pracować, są to zawodowi-wielodzietni-bezrobotni. Każdy dzieciak ma innego ojca, ale zasiłek i mieszkanie należy się jak psu zupa. Odpowiedz Link Zgłoś
natural7 Re: Najwięcej polskich dzieci rodzi się w Anglii! 23.01.09, 14:10 Muszą sobie jakoś wychować tanią siłę roboczą. Odpowiedz Link Zgłoś
meeggi22 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 12:34 taaak.. jestem w 30 tygodniu ciąży zagrożonej i już 3 miesiące zekam aż łaskawie ZUS wypłaci mi zasiłek. Gdyby nie mąz ja i moje dziecko w brzuchu umarlibyśmy z głodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kls888 POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 12:38 lepiej sie nie rozmnażac bo czy wiecie jaki niepewny dzisiaj świat jest.Jaka przyszłoś czeka wasze dzieci,popatrzcie co już teraz sie dzieje i pomyślcie co będzia za lat kilkadziesiąt.światem będą żądzic chiny,klimat sie ociepla lodowce topnieją ,środowisko zatrute będzie jeszcze bardziej,chemia w żywności,brak wody pitnej będzie,i tysiąc innych rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
niewinna POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 12:49 Nie urodzę w tym kraju już żadnego dziecka !!! Opieka zdrowotna jak w średniowieczu, pielęgniarki na dziecięcych oddziałach gorsze od faszystów, za wszystko trzeba płacić jak za zboże nawet będąc ubezpieczony,najpierw zwolnienie z pracy potem śmieszny zasiłek, potem brak miejsca w przedszkolu dla dziecka. Pocałujcie się w dupę gnoje i sami się rozmnażajcie . Zresztą za ukradzione nam pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
le-lutki Re: POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:05 Francuski system opieki nad dziecmi jest ukazany co najmniej, hm, szkicowo. Zeby nie powiedziec, ze w ogole rozmija sie z rzeczywistoscia... Odpowiedz Link Zgłoś
topolowka Re: POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:06 123rbr napisał: "Pamiętam jak oszołomy z pod znaku katoprawicy zajmowały się likwidacją przedszkoli i żłobków, a teraz dziwią się, że młodzi nie chcą mieć dzieci. Polska jest krajem niestabilnym, rządzonym przez ludzi bez jakiejkolwiek wizji nowoczesnego państwa i to jest jeden z głównych powodów niskiej dzietności." Masz calkowita racje. Prawicowym idiotom w lokalnych samorzadach majaczylo sie, ze przedszkola i zlobki sa be, bo istnialy za komuny, wobec tego w ciagu ostatnich dwudziestu lat zamykali je na wyscigi. I czemu tu sie dziwic, ze ludzie nie chca miec dzieci, jak nie ma systemu opieki nad nimi skutecznie wspierajacego rodzine: licencjonowanych opiekunek, zlobkow, przedszkoli, opieki nad dziecmi po lekcjach w szkole, stolowek, domow kultury i zajec dla dzieci? A kobiety nie stanowia zadnej zorganizowanej sily politycznej, ktora by probowala o to walczyc. O Pisiorach nie ma co wspominac w kontekscie nowoczesnego panstwa dla ludzi, bo i tak nic nie zrozumieja. Ale i platforma jest w sferze obyczajowej mieszczanska i konserwatywna, i tez nie ma sie co po nich spodziewac dobrych pomyslow jezeli chodzi o opieke nad dziecmi. Ten jest pierwszym ich nowoczesnym pomyslem. Zobaczymy, czy platforma ma sile i determinacje, zeby go przeprowadzic. Dla mnei to jest test, czy bede na nich glosowac w nastepnych wyborach. Jezeli pomysl przepadnie - to nie dostana mojego glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
ally POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:28 taak, brak znieczulenia przy porodzie i zagęszczanie atmosfery wokół cesarek rzeczywiście skłania mnie do rodzenia. pocałujcie się w dupę. Odpowiedz Link Zgłoś
ohohoho POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:33 właśnie jestem w ciąży i na własnej skórze doświadczam prorodzinności państwa. do ginekologa, nawet w prywatnej przychodni (za którą sama musiałam zapłacić, o darmowej państwowej nawet nie wspominam), trzeba się zapisywać z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem. nie boję się porodu, tylko tego, że nie będę miała gdzie urodzić, bo sytuacja na porodówkach w warszawie jest powszechnie znana. dodatkowe leki, specjalne kosmetyki i witaminy to koszt około 100 zł miesięcznie. nie dostanę macierzyńskiego, a mój mąż nie będzie miał prawa do tacierzyńskiego, bo ja pracuję na umowę o dzieło. a przecież on płaci zus - nie rozumiem, dlaczego przepisy odmawiają mu prawa do spędzenia dodatkowego czasu z własnym dzieckiem. niewiele zmieniłoby założenie własnej działalności, bo wówczas również nie miałabym prawa do macierzyńskiego. za to wiele osób powtarza mi, że mam szczęście, bo pracuję w domu, bo będę mogła opiekować się dzieckiem, jednocześnie pracując. nikt nie zastanawia się na tym, ile czasu zajmuje opieka nad małym dzieckiem i ile zostanie mi na pracę. do tego dochodzi budujące nastawienie społeczne. jestem w szóstym miesiącu i mam już dobrze widoczny brzuch. NIKT do tej pory nie ustąpił mi miejsca w tramwaju czy autobusie, ale wszyscy się na mnie gapią. i ostatnia obserwacja, taka subtelność, którą jakoś mnie okropnie dręczy: kobieta ciężarna nie ma prawa przyznać się, że źle się w ciąży czuje psychicznie, że się boi - od razu jest rugana, nawet przez osoby młode i bezdzietne, że "nie kocha swojego dziecka". nic tylko rodzić, siostry. Odpowiedz Link Zgłoś
sojkaj2 Re: POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 13:57 ohohoho trzymaj się, masz pełne prawo sie bać i mieć wątpliwości, całe morze wątpliwości. Ja przed samym porodem jeszcze się czasem zastanawiałam po co mi to było, ale to mija, nie martw się. Potem sie myśli "Jak ja mogłam żyć bez dziecka". Uszy do góry. A wracając do wątku dzietności w Europie. Ludzie! To jest naturalny mechanizm, że społeczeństwa, którym się lepiej powodzi, mają wyższą samoświadomośc obywatelską etc. mają mniej dzieci. Po prostu ludzie stają sie wygodniejsi, a duża ilość dzieci w rodzinie zawsze oznacza mnóstwo obowiązków. Jestem pewna, ze gdyby babka z marginesu dostała do ręki dyskretne (takie, żeby chłop nie wiedział), bezpłatne i niekłopotliwe (czyli takie, którego nie trzeba regularnie zarzywać) narzędzia do zapobiegania ciąży, to dzieci by nie miała, albo miała mało. Odpowiedz Link Zgłoś
s-ad POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 14:06 Musimy opracować przepisy, które zachęcą Polaków do powiększania rodzin - twierdzi Elżbieta Radziszewska (PO) - pełnomocnik ds. równego traktowania kobiet i mężczyzn. Bez dzieci rozłoży się nasz cały system emerytalny - ostrzega Wojciechowski. Bitwa o rodzenie w III Rzeszy ***************************** Młodzież w planach nazistów miała odegrać bardzo ważną rolę. Zwiększenie liczby urodzeń w Niemczech miało na celu pozyskanie nowych rąk do pracy... Dążenie do tego celu stało się wyznacznikiem polityki rodzinnej prowadzonej przez państwo po 1933 roku. W okresie Wielkiego Kryzysu nastąpił duży spadek liczby urodzeń w stosunku do okresu lat 20-tych. Władze zdawały sobie sprawę, że należy podjąć jakieś działania, które zmieniłyby ten stan rzeczy. Rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja propagandowa, która miała wynieść na piedestał matki przyszłych obywateli III Rzeszy. ---------------------------------------------------------------------- Politycy PO chcą wprowadzić tzw. opiekunki rodzinne. Wygląda to tak: jedna matka zbiera małe dzieci sąsiadów (do trzech lat) i zajmuje się nimi u siebie w domu, a państwo jej za to płaci i nadzoruje, czy maluchom nie dzieje się krzywda. Taki system doskonale sprawdza się we Francji. Bitwa o rodzenie w III Rzeszy ****************************** Władze nie ograniczały się jedynie do propagowania kultu matki. Organizowano dla nich pomoc przy zajęciach domowych. Uczestniczyły w tym dziewczęta, które brały udział w tzw. roku służby i były kierowane do domów niemieckich przez Narodowosocjalistyczną Ligę Kobiet. ------------------------------------------------------------------------ Zmianie uległyby też zasady przyznawania ulg na dzieci. Dziś rodzice mogą odliczyć od podatku 1112 zł na dziecko. - Ale co mają zrobić rodziny, które zarabiają za mało, żeby odliczyć limit, albo w ogóle nie mają go od czego odliczyć? - zastanawia się Radziszewska. I odpowiada: - Trzeba wprowadzić dla nich specjalne dodatki w gotówce. Tak aby dostawali od państwa taką samą pomoc jak osoby lepiej zarabiające Bitwa o rodzenie w III Rzeszy ****************************** Dużym bodźcem było wprowadzenie specjalnych kredytów dla małżeństw, które zachęcały je do posiadania dzieci. Spłata przyznawanego kredytu w wysokości 1000 marek pomniejszana była o 25% z chwilą urodzenia kolejnego dziecka. Reszta kwoty była spłacana na bardzo dogodnych warunkach. Co miesiąc w wysokości 3% jeśli obydwoje rodzice pracowali zaś 1% jeśli pracował tylko ojciec. W latach 1933-1938 przyznano 1.121 tysięcy pożyczek małżeńskich, z czego 980 tysięcy umorzono z powodu urodzenia dzieci. ------------------------------------------------------------------------ czekam na kolejne pomysły np. 6 latki do pracy niech zapłacą ZUS Bitwa o rodzenie w III Rzeszy ****************************** Kolejnym impulsem skłaniającym ku małżeństwu było ułatwienie zawarcia małżeństwa przez mężczyznę poniżej 21 lat. Pomiędzy latami 1932 -1939 liczba nowych związków małżeńskich wzrosła o 20%, a urodzeń o 45%. Nastąpiło jednak rozluźnienie więzów rodzinnych, a liczba rozwodów zwiększyła się o połowę. Sama procedura rozwodowa również zestala uproszczona w 1938 roku. www.trzeciarzesza.info/bitwa-o-rodzenie-r116.htm Ach ci socjaliści. Czy mamy sie zacząć bać, chyba wykopie dziadkowy karabin. tu leży pies pogrzebany + inne parapodatki Brutto : 3000.00 zł Netto (dla pracownika) : 2156.81 zł Całkowity koszt pracodawcy : 3558.30 zł www.podatki.czest.pl/cgi-bin/brnet Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
21.gazeta.pl POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 14:17 krew mnie zalewa,jak czytam nowe pomysły tego rządu, zawsze jak w tym państwie ktoś zaczyna grzebać przy rozmnażaniu to kończy się to katastrofą.I w ogóle jak można być tak cynicznym-z jednej strony zakazywać in-vitro(z którego jak do tej pory korzystali ludzie zamożni i bardzo dziecka pragnący),a z drugiej namawiać do rozmanażania. Pytam kogo? Tych co żyją na marginesie? Bo jakoś dziwnie się składa, że wystarczy im obiecać socjal i mnożą się na potęgę razem z kolejnym kieliszkiem wódki. Odpowiedzialny człowiek 10 razy się zastanowi czy go stać na dziecko, nie mówiąc o dwójce i na pewno nie będzie liczył na pomoc tego państwa i tych polityków. Odpowiedz Link Zgłoś
annataylor dajcie mi prace, a urodze 10 dzieci 23.01.09, 14:48 jak bym miala prace i byloby mnie stac na utrzymanie domi i dzieci, to juz dawno mialabym spora gromadke dzieci. moze najpierw trzeba pomyslec o zwiekszeniu zatrunieniu kobiet, a dopiero potem zajmowac sie ich ciazami... Odpowiedz Link Zgłoś
epi-log POPiS chce mieć dzieci 23.01.09, 15:07 Najstosowniejszym postem na tej stronie jest baner w prawym górnym rogu strony - "SOS Wioski Dziecięce -> POMÓŻ TERAZ!" Tak więc OBYWATELE bądźcie autorami cudu: Nie pier....cie tylko nowe dzieci rodźcie! Odpowiedz Link Zgłoś
danuta49 POPiS-ten potwór nie ma prawa do życia!!!;-) 23.01.09, 15:11 Im wcześniej zrozumieją to politycy(wyborcy zrozumieli już dawno!) tym lepiej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pniebieski POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 16:56 Wychowywanie dzieci nie jest tylko obowiązkiem kobiet ! Dlaczego tylko kobiety - mamy i babcie - miałyby rezygnować z kariery zawodowej? - a co za tym idzie z swojej niezależności i uznania? Kobiety nie chcą rodzic dzieci? Coz za egoistwo! Chyba trzeba by zacząć od zmiany sposobu myślenia ! Dlaczego tego samego nie oczekuje się od mężczyzn ? Bo wychowywanie dzieci jest społecznie niedoceniane, takie "nie-męskie" O wiele więcej kobiet zdecydowałoby się na dzieci, gdyby ich obowiązki z tym związane podzielić na dwie równe części. Tak jak dwoje partnerów uczestniczy w poczęciu dziecka, tak samo ich dwoje powinno brać pełny udział w jego wychowaniu. Moze by zacząć od zrowniania czasu urlopu macierzyńskiego i tacierzynskiego ? Tylko takie rozwiązanie zmniejszy dyskryminacje kobiet na rynku pracy. Bierzmy przykład ze Szwecji, która tez kiedyś borykała się z podobnymi problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
pniebieski POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 16:58 Wychowywanie dzieci nie jest tylko obowiązkiem kobiet ! Dlaczego tylko kobiety - mamy i babcie - miałyby rezygnować z kariery zawodowej? - a co za tym idzie z swojej niezależności i uznania? Kobiety nie chcą rodzic dzieci? Coz za egoistwo! Chyba trzeba by zacząć od zmiany sposobu myślenia ! Dlaczego tego samego nie oczekuje się od mężczyzn ? Bo wychowywanie dzieci jest społecznie niedoceniane, takie "nie-męskie" O wiele więcej kobiet zdecydowałoby się na dzieci, gdyby ich obowiązki z tym związane podzielić na dwie równe części. Tak jak dwoje partnerów uczestniczy w poczęciu dziecka, tak samo ich dwoje powinno brać pełny udział w jego wychowaniu. Moze by zacząć od zrowniania czasu urlopu macierzyńskiego i tacierzynskiego ? Tylko takie rozwiązanie zmniejszy dyskryminacje kobiet na rynku pracy. Bierzmy przykład ze Szwecji, która tez kiedyś borykała się z podobnymi problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
rorio2 POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 17:05 Wywalić urlopy macierzyńskie. Umożliwić kobiecie szybki powrót do pracy. Socjał tylko przeszkadza i dyskryminuje kobiety na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
akamonly POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 17:18 Jestem matką 2 córek. Jedna ma 2,5 roku druga 4 m-ce. I co niestety 1000 zł becikowego i ewentualne odliczenia a ponadto strach i lęk. W przypadku pierwszej ciąży martwiłam się co dalej, bo pracodawca jak dowiedział się, że jestem w ciąży to od razu oświadczył, że po macierzyńskim nie mam co wracać do pracy. I tak dobrze, że powiedział mi wcześniej to już na macierzyńskim szukałam pracy, a nie wychowywałam dziecko. Teraz jest o tyle lepiej, że mogę spokojnie wracać, ale nie wiem czy będzie do czego bo niestety pracuję w jednym z bardziej zagrożonych sektorów naszej gospodarki - banku - a kryzysik robi swoje i wszyscy straszą zwolnieniami. Starszą córkę muszę oddać do przedszkola od września tylko gdzie? Państwowe przedszkole czynne jest u mnie do 15.00. Niestety babcie się zbuntowały i żadna nie chce pomóc,a przecież co roku się pytały kiedy wnuki, a teraz to mamy was gdzieś. Prywatne przedszkole - sami wiemy ile kosztuje. Podsumowując - żyjemy w kraju paranoi. To co mamy i o czym dyskutujemy to żadna polityka prorodzinna. Każdy kto ma dzieci lub będzie miał od chwili poczęcia nie zazna chwili spokoju - chyba, że siedzi w rządzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
jagrudz POPiS-u sposób na kryzys: rozmnażajcie się 23.01.09, 18:18 Przede wszystkim wizja przyszlości,rosnące bezrobocie,koszty utrzymania,i to ma być pokonane,drobnymi kosmetycznymi dzialaniami.Bezrobocie,prawo pod psem to wizja Polski najblizszych lat i to nie pesymizm to stwierdzenie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś