Dodaj do ulubionych

Clinton niech sobie czeka

27.01.09, 07:08
"A Ławrow już zaczął i pokazał Amerykanom, gdzie jest ich miejsce."

*****************************

Nawet gdyby Rosja była kopią USA pod każdym względem i w ogóle do rany
przyłóż, to i tak kolejny Ławrow każe czekać kolejnej Clinton (lub odwrotnie).
Nie specyfika kulturowa o tym decyduje, ale świadomość bycia mocarstwem.

Przy okazji: mimo uwielbienia dla USA i niechęci do Rosji, jakoś nie
przejmujemy amerykańskich wzorów celebrowania uroczystości. Większość takich
prób okazała się porażką.

Artykuł z serii: szukamy dziury w całym.

Obserwuj wątek
    • karbat Re: Clinton niech sobie czeka 27.01.09, 08:02
      im wieksze nadzieje w Obamie ,tym wiekszy pozniejszc kac .
      USA biedota znalazla swego mesjasza.
      Sympatyczna postac Obamy , wychylil sie bardzo ( na lewo ) , teraz
      tonuje swe obietnice .
      Ze go zastrzela nie mozna wykluczyc .Ruski ma racje , nie koronuje
      sie mesjaszy pod kilkudziseiciotysieczna opieka policji .
      • vitabravo Re: Clintonica niech sobie czeka, dobrze jej zrobi 27.01.09, 16:22
        ...odpoczynek w poczekalni Ławrowa.
        Clintonica w poczekalni, a Chodorkowski w przechowalni.
        Każdy na swoim miejscu.
    • lubat Clinton niech sobie czeka 27.01.09, 09:27
      "zaproponowany czas rozmowy był niezbyt wygodny", bo Ławrow akurat z
      prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem odwiedzał Uzbekistan.

      Nie wiem, czy rzecznik, tłumacząc szefa w ten sposób, uśmiechał się
      ironicznie, ale zapewne tak, bo wizyta gospodarza Kremla u prezydenta Karimowa
      była raczej rytualna..."


      No właśnie, była rytualna. Wizyty polityków czy to u kumpli-polityków
      zagranicznych, czy to w teatrze, a nawet w kościele bywają tylko rytualne, ale
      nikomu z nich nie przychodzi do głowy w czasie takich wizyt dzwonic gdzieś,
      czy nawet odbierac telefony.

      Wacek jest w GW jak doopa od s..nia, by pisac źle o Rosji, a dobrze o Juesej
      (jak się trafi okazja).
      Dla wytrwałych: proszę poszukac sobie teksty Wacka politruka z początku maja
      na temat inauguracji prezydentury Miedwiediewa i porównac z zachwytami na
      temat imprezy Obamy.
      • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Re: Clinton niech sobie czeka 27.01.09, 10:04
        A ja lubie sobie wacka poczytać z rana. Nigdy mnie jeszcze nie
        zawiódł i zawsze humor poprawiał swoją antyrosyjską wypociną:)

        Poza tym myślę, że on notorycznie pisze o sobie, projektując własne
        przekonania i może doświadczenia na tych, których tak nieporadnie
        usiłuje sekować. Kto wie ile się musiał biedak wyczekać w poczekalni
        gabinetu naczelnego, zanim został łaskawie zadaniowany, do odcinka
        rosyjskiego?
    • gollum.z.kremla Re: "Ni psa, ni człowieka" 27.01.09, 13:14


      Ale za to tu na forum zawsze jakiś kremlowski kundel na dyżurze ;->


      > Nie specyfika kulturowa o tym decyduje, ale świadomość bycia
      > mocarstwem


      Mocarstwem ? Wobec USA ? LOL
      • lubat Re: "Ni psa, ni człowieka" 27.01.09, 13:23
        gollum.z.kremla napisał:

        >
        > Ale za to tu na forum zawsze jakiś kremlowski kundel na dyżurze ;->

        Nie rób sobie takiej autorekalmy, paskudo z kremla.

        ru.youtube.com/watch?v=mF9qhQCGPMM
        • eva15 Re: "Ni psa, ni człowieka" 27.01.09, 13:35
          raczej spod Kremla
          • gollum.z.kremla Nie, no ja rozumiem, że nożyce w określonych... 27.01.09, 13:45

            ...sytuacjach jednak muszą się odezwać - ale czy przypadkiem nie
            przesadzacie z tą ostentacją ? ;-P
            • jwojnar Przecież nikt się nie pozna 27.01.09, 16:14
              Wszystkie tematy rosyjskie spotykają się na forum ze zdecydowanym odporem.
              Praktycznie zawsze pierwsze wpisy pochodzą od czytelników oburzonych rusofobią
              redaktorów GW. Czy nie czas pokusić się o dziennikarskie śledztwo i trochę
              analiz? Trzeba też przyznać, że „wiadome ośrodki” wyciągają wnioski i ludzi
              słabo znających język polski już nie używają, ale mentalność jednak pozostała.
              • eva15 UBek beknął na forum 27.01.09, 18:49
                Nooo, została ci mentalność bezpieki: śledzenia ludzi, karania za poglądy i
                podejrzewania o obcą agenturę. Ile lat pracowałeś w UB?
                • jwojnar A jednak nożyce, toważyszko.... 27.01.09, 22:23
                  Muszę przyznać, że odpór dajesz, jak dobrze wyszkolona ZMP-ówa. Ale i tak na
                  złodzieju czapka gore.
      • maruda.r Re: "Ni psa, ni człowieka" 27.01.09, 15:37

        gollum.z.kremla napisał:

        >
        >
        > Ale za to tu na forum zawsze jakiś kremlowski kundel na dyżurze ;->

        ***********************************

        Jesteś kremlowskim kundlem gollumie?

    • eva15 ZBiR to jednak musi, inaczej się udusi 27.01.09, 13:33
      "Lektorzy (...)podkreślali, ilu policjantów i oficerów służb specjalnych
      zmobilizowano do ochrony uczestników uroczystości. Zadawali ironiczne pytanie:
      "Czy to inauguracja, czy specoperacja?".

      Ani inauguracja ani specoperacja, to była intronizacja. Całkiem jak w
      upadającym starym Rzymie, czy jak w dzisiejszych afrykańskich "demokracjach" a
      la Bokasssa. Jedynym który powściągliwie podchodził do tego nadętego widowiska
      był sam Obama.
      Zrobiono cyrk dla ludu jakiego się dziś już w kulturze zachodniej nie robi, bo
      to niepoważne, jarmarczne i jakieś głęboko niedemokratyczne. W Europie
      przejęcie władzy wygląda tak, jak w Rosji, a nie jak w w USA. Mówienie więc,
      że to w Rosji była "koronacja" świadczy tylko o jednym:

      ZBiR to jednak musi, inaczej się udusi. Musi wykręcić ręce prawdzie.

      Podobnie, gdy sugeruje, że w Moskwie było pusto w czasie inauguracji:

      "Pusta Kremlowska Nabiereżna (internauci przypominają: "Ni psa, ni
      człowieka"), po której prezydent jedzie na Kreml".

      To, że obok trwał wielki wielotysięczny wiec i że Putin i Miedwiediew wyszli
      do tych tłumów i z nimi rozmawiali, to należy przemilczeć.
    • eva15 Prosty sposób na dowartościowanie Clintonicy 27.01.09, 13:42
      Jest prosty sposób na dowartościowanie Clintonicy i przy okazji inne korzyści
      dla USA:
      Niech Clintonica sobie zadzwoni do Warszawy. Tam się będą kłócić, bić i
      przewracać gnając do trubki. A później zemdleją z wrażenia, że Wielka Hameryka
      pogadała z nimi przed rozmową Ruskimi.
      To może być warte wysłania tysiąca żołnierzy do Afganistanu i kupienia kolejnego
      złomu.
      • lubat Re: Prosty sposób na dowartościowanie Clintonicy 27.01.09, 14:27
        O ile by był pod ręką jakiś translator (dla goluma: pierewodczik), bo inaczej,
        to jak mówi w takiej sytuacji naród, doopa blada;-))
        • eva15 Re: Prosty sposób na dowartościowanie Clintonicy 27.01.09, 15:14
          Eee tam. Wystarczy, że na wszystko powiedzą: yes, yes, yes.
          (Drzewiej to się nazywało 3 x tak).
          Niczego więcej Clintonica od nich nie potrzebuje.
          • vitabravo Re: Prosty sposób na dowartościowanie Clintonicy 27.01.09, 16:18
            "...Niech Clintonica sobie zadzwoni do Warszawy.
            Tam się będą kłócić, bić i przewracać gnając do trubki.
            A później zemdleją z wrażenia, że Wielka Hameryka pogadała
            z nimi przed rozmową Ruskimi..."
            >
            Na kolanach, bijac pokłony do trubki, bedą rozmawiać.

    • bezportek Hillary ma przerypane 27.01.09, 16:24
      Nie dosc, ze malo co wie i jeszcze mniej potrafi, zostala wystawiona
      przez Obame na wabia, jak koza uwiazana w lesie. Dziki zwierz, w tym
      wypadku sobaczka z ruskiej sfory, juz zaczal sie skradac. Nie mam
      cienia sympatii do manipulanta BHO, zanadto przypomina superidiote
      wszechczasow JFK, ani do Clintonowej, marnej namiastki kobiety i
      polityka. Niemniej, od pawianow z kacapowa dzieli ich przepasc
      kilkuset lat cywilizacji.
    • bmc3i Web brigade nie rozumie artykulu 27.01.09, 16:41
      maruda.r napisał:

      > "A Ławrow już zaczął i pokazał Amerykanom, gdzie jest ich miejsce."
      >
      > *****************************
      >
      > Nawet gdyby Rosja była kopią USA pod każdym względem i w ogóle do rany
      > przyłóż, to i tak kolejny Ławrow każe czekać kolejnej Clinton (lub odwrotnie).
      > Nie specyfika kulturowa o tym decyduje, ale świadomość bycia mocarstwem.
      >
      > Przy okazji: mimo uwielbienia dla USA i niechęci do Rosji, jakoś nie
      > przejmujemy amerykańskich wzorów celebrowania uroczystości. Większość takich
      > prób okazała się porażką.
      >
      > Artykuł z serii: szukamy dziury w całym.
      >

      Tlumacze najprosciej jak mozna.

      Ten artykul nie jest o czekaniu Clintonowej, lecz o odmiennych "obyczajach
      koronacyjnych". O roznicy miedzy demokracja faktyczna, a kremlowską.
    • isa.stern Ławrow jest modelowym przykładem 27.01.09, 16:57
      tego, w jaki sposób w Rosji jest pojmowana sztuka dyplomacji, Rusowie są
      przekonani, ze pokazując komuś swoje lekceważenie, pokazują swoją siłę,
      zapominając, że dla ludzi Zachodu Lingua Tertii Imperii - z taką zawziętością
      studiowana przez Ławrowa i jemu podobnym - jest przejawem bezsilności, wyrażonej
      w prymitywnych gestach ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka