Dodaj do ulubionych

''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było ...

28.01.09, 14:08
zakłócanie ciszy - w końcu obok jest szpital nadal :D
Obserwuj wątek
    • jimmy-jazz te, cwany gapa 28.01.09, 14:34
      takiś dowcipny, bo siedzisz przy kompie w pokoju swoich starych.
      spróbuj PRACOWAĆ przy komputerze, gdy przez kilka godzin alarm
      napiernicza ci pod oknem, zobaczymy, czy bedziesz równie wyluzowany
      • manhu Re: te, cwany gapa 31.01.09, 15:33
        Rozwiązanie jest proste: porysować jej samochód nożyczkami. Jak ścierwo ma innych gdzieś, to tak się jej odwdzięczyć.

        A w Wa-wie takie wycie to standard, nie raz zaliczałem egzaminy przy wyjącym alarmie, najgorsze że nie ma czasu (i nie można) aby wyjść i się zrewanżować.
    • maruda.r ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 15:03

      "- Widać kwestia wyjącego alarmu nie została ujęta w kodeksie drogowym i nie
      podlega to żadnym, działającym niejako z urzędu, reperkusjom ze strony policji
      czy straży miejskiej."

      *******************************

      Więc co robi w kodeksie drogowym Art. 29 zabraniający nadużywania sygnału
      dźwiękowego?

      BTW. Po cholerę ludziom alarmy w samochodach, skoro przez kilka lub kilkanaście
      godzin nie reagują?

      • forum_wyborcza Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 28.01.09, 18:31
        > BTW. Po cholerę ludziom alarmy w samochodach, skoro przez kilka lub kilkanaście
        > godzin nie reagują?

        Alarm jest wymagany przez większość ubezpieczycieli przy polisie AC
        • xs550 Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 29.01.09, 03:46
          I kazdy alarm tym "ubezpieczycielom" pasuje? Nawet taki tani co wlacza sie jak tylko wiatr zawieje?
          • yavorius Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 29.01.09, 11:12
            Myślisz, że oni to sprawdzają?
        • piotrpilinko Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 31.01.09, 00:30
          Prawda, ale tylko częściowa. Wymagane są dwa zabezpieczenia. Jednym jest
          standardowo montowany immobiliser, drugim może być alarm (na który podczas
          kradzieży nikt nie zwraca uwagi, chyba, że wyje już 2-3 godziny), a drugim może
          być blokada skrzyni biegów (nieco skuteczniejsza, ale też tylko na krótki czas).
      • zigzaur Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 28.01.09, 21:46
        Nadużywanie sygnału dźwiękowego samochodu jest faktycznie karalnym wykroczeniem.
        Oczywiście, jeśli jest popełnione umyślnie a w tym przypadku tak nie było.
      • manhu Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 31.01.09, 15:38
        > "- Widać kwestia wyjącego alarmu nie została ujęta w kodeksie...
        > Więc co robi w kodeksie drogowym Art. 29 zabraniający nadużywania sygnału
        > dźwiękowego?
        W kodeksie nie jest też ujęta jednoczesna kradzież: jabłka, żółtej farby, medalu Małysza i piachu. A jednak da się to ukarać!

        Nie wszystko musi być uregulowane maksymalnie precyzyjnie, jasne że to było zakłócanie ciszy, uporczywe i z winy tej baby, więc auto należało uciszyć wybijając pałą okno itd., a potem niszcząc alarm (nie odholowywać) i dalej skierować sprawę do sądu.
    • kroczja ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 15:09
      Nie rozumiem argumentu, ze nie mozna ukarac wlasciciela.
      Przeciez zgodnie z Kodeksem drogowym zabronione jest uzywanie
      sygnalow dzwiekowych w terenie zabudowanym. Poza tym pewnie
      znalazlby sie jakis przepis w Kodeksie wykroczen lub nawet karnym
      dotyczacy zaklocania porzadku czy cos takiego. Trzeba tylko chciec
      poszukac i to wyegzekwowac. Ale dla naszych strozow prawa to za duzo
      roboty.
      Tutaj, w kraju gdzie obecnie mieszkam, za cos takiego sprawca
      zostalby surowo ukarany i wolalby odlaczyc alarm niz narazic sie na
      podobna sankcje w przyszlosci.
      A tak na marginesie, to po co ludzie ciagle zakladaja alarmy w
      swoich samochodach? One praktycznie niczego nie daja.
      • boykotka Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 28.01.09, 18:32
        kroczja napisał:

        y.
        > Tutaj, w kraju gdzie obecnie mieszkam,

        Nie wiem, gdzie obecnie mieszkasz ale ostatnio oglądałam urywek
        filmu na HBO. Sytuacja podobna czyli wyjący alarm i zgłaszający
        policji (amerykańskiej najprawdopodobniej) zdenerwowany sasiad.
        Inerwencji nie ma przez kilka godzin - alarm wyje - sasiad nie
        wytrzymuje i idzie wyłączyć alarm "na własną rekę". Finał - sąsiad
        ląduje w więzieniu za zniszczenie cudzego mienia.
        Może stróże prawa oglądali ten sam film ????
        • xs550 Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 29.01.09, 03:48
          To chyba byl jakis stary film, bo na zachodzie nikt juz alarmow nie zaklada.
          • zigzaur Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 29.01.09, 08:41
            A był dowcip, że od czasu wejścia Polski do NATO Niemcy pozakładali w Leopardach.
      • polld74 W roku 2008 ukradli 11 tys. aut 29.01.09, 14:21
        To tyle co nic, stereotyp Polaka złodzieja samochodów jest śmieszny bo poziom kradzieży aut jest w Polsce jednym z najniższych w Europie. Minęły czasy gdy jak w roku 1995 skradziono ponad 700 tys. samochodów więcej niż wyprodukowano nowych. Zakładanie alarmy to przejaw buractwa, a nawet jak będą kradli samochód to co właściciel wyleci w piżamie z nożem kuchennym? Są dzisiaj systemy antyporwaniowe, ciche alarmy, który piszczy w pilocie właściciela, ten dzwoni na Policję a złodzieje jadą sobie spokojnie, nagle blokada drzwi, zapłonu i skucha. Wyjące alarmy były dobre za komuny, gdzie wystarczyło krzyknąć przez okno złodzieje i złodzieje brali nogi za pas.
    • fckin wow 28.01.09, 15:12
      niezly akumlator ;)
    • lunaglass No to akumulator musiał być pierwsza klasa! 28.01.09, 15:30
      Żeby alarm wył dwa dni :D
      • zigzaur Re: No to akumulator musiał być pierwsza klasa! 28.01.09, 21:50
        Nie wiem czy wiesz, ale autoalarm włącza się okresowo co kilka minut na czas
        około 30 sekund.

        Są różne przyczyny niespodziewanego włączenia się autoalarmu:
        - zadziałanie czujnika wstrząsu (przejazd dużego samochodu w małej odległości,
        obsranie przez ptaka z dużej wysokości, wskoczenie kota na dach)
        - spadek napięcia w instalacji elektrycznej np. z powodu zwarcia do masy
    • pan-kabak Dlaczego zakładają alarmy? 28.01.09, 16:37
      Bo tego wymaga ubezpieczyciel.
      • adomas Nieprawda, nie wymaga 28.01.09, 17:51
        ubezpieczyciel nie wymaga alarmu, wymaga aby w aucie były jedno, dwa lub trzy
        zabezpieczenia antykradzieżowe. (Zleży ile auto kosztuje).
        Prawie w każdym jest teraz immobilizer, a jako drugie możesz sobie wziąć zamiast
        alarmu np. elektroniczną blokadę skrzyni biegów. I nic ci nie wyje. W bardzo
        drogich autach musisz mieć śledzenie auta przez gps.
        • zigzaur Re: Nieprawda, nie wymaga 28.01.09, 21:56
          Dlaczego tak mało popularne są zabezpieczenia samochodów z wykorzystaniem sieci
          komórkowej GSM?

          Zamiast wyć, samochód może wysyłać SMS na telefon właściciela. Przez SMS można
          zlokalizować samochód albo włączyć blokadę.
          • adomas Re: Nieprawda, nie wymaga 28.01.09, 23:09
            Bo trzeba płacić abonament sieci komórkowej.
            • pavle Re: Nieprawda, nie wymaga 28.01.09, 23:13
              Wielkie halo, 10 złotych za 3 miesiące - tyle kosztuje
              utrzymanie numeru choćby w sieci MobilKing.
            • zigzaur Re: Nieprawda, nie wymaga 29.01.09, 08:40
              Najtańsze taryfy są nawet poniżej 20 zł miesięcznie.
          • yavorius Re: Nieprawda, nie wymaga 29.01.09, 11:13
            bo lokalizacja jest nieprecyzyjna?
            • piotrpilinko Re: Nieprawda, nie wymaga 31.01.09, 00:34
              Jeśli polegasz na lokalizacji za pomocą stacji bazowych to tak, ale jak masz
              wprzęgniętego GPSa, to tylko załadowanie do metalowego kontenera może
              uniemożliwić ustalenie położenia...
    • dyktator_bolandy ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 17:11
      wystarczyło wybić szybę, otworzyc maskę i odłączyć akumulator.
      Prosta sprawa a tu wielkie mecyje...
      • zigzaur Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 28.01.09, 21:51
        Niech tobie wybiją i poodłączają.
        • elrogalo Re: ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można był 29.01.09, 08:28
          Właśnie. Poza tym syrena ma własne zasilanie, więc możesz sobie akumulator
          zabrać do domu, a wyć i tak będzie.
    • carramba78 W innych krajach mogą 28.01.09, 17:13
      Kiedyś przez kilka miesięcy mieszkałem w Wiedniu. Widziałem tam podobną
      sytuacje: w jakimś aucie uruchomił się alarm. Po 10 min. przyjechała policja, po
      kilku następnych laweta, która zabrała prawidłowo zaparkowany i wyjący samochód.
      Od kolegi dowiedziałem się, że jak wyje alarm to właściciel ma właśnie ok.10min
      na jego wyłączenie. Jak tego nie zrobi, to policja zabiera auto, bo może
      przeszkadzać innym w odpoczynku.
      • 24bitblaster Re: W innych krajach mogą.... no wlasnie... 28.01.09, 18:23
        Co za bezradna polska policja i straz miejska... Dostajecie pensje z
        naszych podatkow to do roboty.... sluzyc obywatelowi!!!

        Wszystko w tym kraju jest naprzeciw czlowiekowi zamiast sluzyc dla
        niego...

        Nie umie polska policja otworzyc samochodu bez wybijania szyby?
        Nie moze polska policja odcholowac samochodu zaklocajacego spokoj i
        nalozyc dotkliwa kare na wlasciciela?

        Pytam sie wiec, to po jaka cholere istnieje taka formacja jak polska
        policja i straz miejska- do robienia dobego wrazenia???
        • marcowsky Re: W innych krajach mogą.... no wlasnie... 28.01.09, 19:02
          to pisz do swojego posla zeby zmienil kodkes drogowy a nie durne przyklady z
          innych krajow...a w usa murzynow bija!
        • pavle Re: W innych krajach mogą.... no wlasnie... 28.01.09, 23:15
          > Nie moze polska policja odcholowac samochodu zaklocajacego
          > spokoj i nalozyc dotkliwa kare na wlasciciela?

          Nie może, brak podstawy prawnej. Pisz do swojego posła!
        • adarka696 Re: W innych krajach mogą.... no wlasnie... 29.01.09, 03:18
          A po co ta "dotkliwa kara"? Włączył się babce alarm, zakłócał m.in. cisze nocną
          i inne tam porządki publiczne.
          No to odholować, przywalić stówę mandatu jako zwrot kosztów i ja jestem jako
          podatnik zadowolony.
          24bitblaster - co Ty taki chętny do karania? Dotkliwie? Kurczę, zdarza się. Nie
          ma za co jej zabijać od razu, ale faktycznie ludzie czasem chcę sobie pospać.
          Najłatwiej wszystkich od razu karać. A problem nierozwiązany 2 doby.
        • oelefante Typowe dla wrocławskich "stróżów prawa". Przykład: 29.01.09, 12:06
          mieszkam na Karłowicach. Jedna z uliczek prowadzi do Pl. Piłsudskiego, na którym
          znajduje się posterunek policji. Uliczką tą często więc jeżdżą policjanci. Po
          jednej stronie uliczki wolno parkować, po drugiej są zakazy. Oczywiście Polaczki
          parkują na zakazach. A wrocławscy "stróże" olewają sprawę.
        • armagon Re: W innych krajach mogą.... no wlasnie... 29.01.09, 14:32
          Żeby łapać "groznych przestępców" palących trawkę, albo pijących piwo na ławce (za tych pijących ale agresywnych już się policja nie bierze).
        • achu A ja.. 29.01.09, 15:48
          to bym połowe policji i te straż miejską zwolnił w piz...iec!!!! Chodżom i moje pieniadze z renty biorom!
      • woytek_s Re: W innych krajach mogą 29.01.09, 12:18
        Mieszkam w Hamburgu. U mnie nawet jak pies głośno szczeka w domu, to przyjedzie
        policja i wypisze mandat. A jak mi wył alarm w aucie, to zadzwoniła do mnie do
        pracy policja i poprosiła o jego wyłącznie. Czekali na mnie obok mojego
        samochodu (ok.20min), sprawdzili dokumenty i poradzili, żebym zapasowe klucze
        zostawiał u sąsiada. Aby następnym razem można było go wyłączyć bez ściągania
        mnie z pracy:)
    • jozub Autoalarm wył przez dwa dni pod naszymi oknami 28.01.09, 18:30
      U mnie pod oknem w aucie sąsiadki alarm włączał si e przez kilka
      dni, w nocy po trzy razy. Dzielnicowy powiedział mi, ze jeśli
      właścicielka wie o tym i nic nie robi, można ją ukarać za swiadome
      zaniedbanie. W końcu wymontowała ten alarm. Zawsze jednak są jakieś
      możliwości ukarania właśiciela, trzeba tylko chcieć to zrobić.
      Zwłaszcza kiedy trawa to dłużej niż 2 dni.
      • zigzaur Re: Autoalarm wył przez dwa dni pod naszymi oknam 28.01.09, 21:54
        Częste niespodziewane włączanie się autoalarmu jest dzwonkiem alarmowym dla
        instalacji elektrycznej. Oznacza, że gdzieś jest zwarcie. Wycie autoalarmu
        przestrzega przed jeszcze gorszymi konsekwencjami:
        - rozładowaniem się akumulatora (i niemożliwością odpalenia)
        - pożarem w wyniku zwarcia.
        Dlatego samochód z włączającym się autoalarmem powinien zostać poddany przeglądowi.
    • marcinlespaul ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 19:07
      to tak jak z moim autem (corolla 99)ze trzy lata temu... alarm
      założony przez dilera, niestety wadliwie. jeden z czujników
      zamontowali w rynience pod maską, więc po kilku latach szlak go
      trafił. auto wyło tak kilka nocy, a że nie w każdym przypadku da się
      zaparkować samochód pod swoim oknem/domem więc nie miałem prawa go
      usłyszeć. pewnego ranka, za wycieraczką znalazłem uprzejmą
      informację na temat tego co jest grane, więc mogłem właściwie
      zareagować (dzięki niekłamanej uprzejmości i cierpliwości
      pobliskich lokatorów).
      uwaga co do niektórych komentujących - to nie właściciel jest
      temu winien, że ktoś spartolił zakładanie alarmu. zaznaczam również,
      że większość alarmów czerpie zasilanie z odrębnego od głównego
      akumulatora żródła, więc wstawki typu "niezly akumlator ;)",czy "
      wystarczyło wybić szybę, otworzyc maskę i odłączyć akumulator"
      uważam, za nie na miejscu. panu/pani "jozub" życzę rownież tyle
      życzliwości i mądrego podejścia do sprawy, ile znależć można w moim
      otoczeniu.
      pozdrawiam lokatorów powst. śląskich/wlkp w b-szczy!!!
    • perotin Najgorsze jest to pykanie zamków centralnych 28.01.09, 19:09
      Co za kretyn to wymyślił? Musiałem przyzwyczaić się do spania w zatyczkach, bo niektóre nieboszczyka ze snu wyrwą...

      A autoalarmy to już szczyt chamstwa i kretynizmu, przecież nikt się nimi nie przejmuje: wszyscy włączają, wszystkim kradną jak mało gdzie na świecie...

      Są nawet takie, które co sekundę pykają - a w nocy niesie naprawdę daleko.
      • zigzaur Re: Najgorsze jest to pykanie zamków centralnych 29.01.09, 09:59
        Tak głośno te alarmy wyją, że zagłuszają ujadanie kundli?
        Na osiedlach blokowych w co drugim mieszkaniu jest ujadający kundel. Po ulicach
        wielu ludzi spaceruje z ujadającymi kundlami a jeszcze do tego harcują stada
        bezpańskich kundli.
        A tu nagle autoalarm najbardziej przeszkadza.
        • prometheo Re: Najgorsze jest to pykanie zamków centralnych 29.01.09, 10:17
          Bo widzisz...jak się alarm załączy to rozprasza uwagę i wtedy człowiek może wdepnąc w jedną z wielu kupek od kundelków. Więc autoalarm jest zły :D :D :D
    • jacek.killman ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 19:52
      Aż dziw bierze, że nikt jakoś nie zwraca uwagi na niefrasobliwość
      właścicielki pojazdu, która w ogóle nie interesowała się swoim
      sprzętem przez takim kawał czasu. Beznadzieja po prostu.
      • pancwynar to samochod a nie dziecko 29.01.09, 07:29
        jaka niefrasobliwaosc?
        to Ty codziennie biegasz kontrolowac czy Twoj samochod jeszcze stoi,
        jesli nie masz zamiaru akurat w danym dniu uzytkowac??
        jak akurat nie jezdze to samochod stoi w garazu (bymajmniej nie pod
        blokiem) i do glowy by mi nie przyszlo dzien w dzien chodzic i spr
        czy czasem 'cos zlego' sie z nim nie dzieje (bywa, ze dwa tyg. go
        nie widze na oczy)..
        btw.
        alutoalarmu nie mialem, nie mam, nie zamierzam nigdy zakladac -
        nieprzydatna i denerwujaca glupota do niczego nieprzydatna i przed
        niczym nie chroniaca
        jest immobilaizer pomyslu znajomego elektryka i blokada drazka
        s.biegow - starczy..
        • dude2009 Re: to samochod a nie dziecko 29.01.09, 10:08
          Jakbyś zarabiał dychę albo dwie w banku i miał auto za stówę albo
          dwie w leasingu płacone przez bank, to też miałbyś pewnie cały świat
          w d... jak ta kobieta. Pewnie w międzyczasie poleciała na delegację
          do Curysiu albo Bonn zobaczyć jak nie dawać kredytów i wyciągać kasę
          ze skarbu państwa na jeszcze większe "niedawanie" kredytów nawet na
          zasrany telewizor albo używany samochód.
          • pancwynar Re: to samochod a nie dziecko 30.01.09, 13:38
            ale co to ma do rzeczy?
            pyt. czy jesli nie uzytkujesz akurat w danym dniu/dniach samochodu
            to biegasz sprawdzac czy aby jeszcze stoi?
            przeciez takie zach. podpada pod lekka paranoje?
    • waariat nie dostanie mandatu?!? what the fuc.... :| 28.01.09, 20:48
      Mnie jak w nocy się włączył alarm, koleś z zółtymi papierami zadzownił na
      policje, że mój samochód zakłóca ciszę nocną. Policja przyjechała i
      powiedzieli, że jak jeszcze raz to się zdarzy, to wlepią mi mandat za zakłócanie
      ciszy nocnej!! A skoro tam 2 dni wył alarm to przynajmniej przez 1 noc musiał
      zakłócać ciszę!!
    • rojberek Nie poniesie konsekwencji? A co z prawem... 28.01.09, 20:59
      ... które pozwala karać za zakłócanie spokoju? Widać policja woli się nie
      przemęczać.
    • rowerzysta.3 ''Alarm wył przez dwa dni i nic nie można było .. 28.01.09, 23:29
      Jeśli wył wam przez dwa dni trzeba było odłączyć akumulator. Jak? Domyślcie sie.
      • old_pj komuna wiecznie zywa 28.01.09, 23:54
        trza takiego wyjca podstawic komendantowi policji pod domem moze nagle stanie
        sie cud albo pol Europy bedzie sie smialo z jego bezradnosci
    • xs550 Autoalarm, czyli welcome to Eastern Europe! 29.01.09, 03:44
      Alarmy w samochodach to typowo wschodnioeuropejska obsesja. Na zachodzie juz nikt ich nie stosuje.
      • achu Re: Autoalarm, czyli welcome to Eastern Europe! 29.01.09, 16:08
        xs550 napisał:

        > Alarmy w samochodach to typowo wschodnioeuropejska obsesja. Na zachodzie juz n
        > ikt ich nie stosuje.
        >
        O ku...ks! To znaczy ze kupiłem auto od Uzbeka podszywającego sie tylko pod Irlanczyka? Bo kupiłem Scenica i jest w nim autoalarm!!!!
    • patrzyciel Art 51 KW 29.01.09, 09:36
      Ten artykuł mówi - kto krzykiem i hałasem zakłóca.... Samochodowi
      cieżko dać mandat. A co w takim przypadku jak kierowca np wyladował
      w szpitalu a samochód sie popsół (natura rzeczy martwych) ?
      • zigzaur Re: Art 51 KW 29.01.09, 10:00
        Czuwanie autoalarmu powoduje pobieranie (bardzo nieznaczne ale jednak) energii z
        akumulatora. Wiele alarmów zaczyna działać, gdy napięcie w instalacji
        elektrycznej spadnie poniżej pewnej wartości. Po prostu, samochodem trzeba
        jeździć, wtedy akumulator się doładowuje.
    • pollack5 Autoalarm wył przez dwa dni pod naszymi oknami 29.01.09, 12:05
      Coctail a'la Molotov?!
    • olewus1 Autoalarm to efekt zmowy ich producentów i banków 29.01.09, 16:20
      Totalnie bezuzyteczny gadget, ktory nie jest potrzebny bo i tak zlodzieja nie
      powstrzyma.
    • kika64 Autoalarm wył przez dwa dni pod naszymi oknami 29.01.09, 18:56
      Jakaś idiotka w dzień wesela naszego syna zaparkowała samochód i alarm wył
      całą noc, pod restauracją! Mądre inaczej panienki nie ma co!
    • diaboliqueman Autoalarm wył przez dwa dni pod naszymi oknami 01.02.09, 17:35
      no i nic wielkiego sie nie stalo! Jejku alarm wyl - lepiej tak szybko dzwoncie
      na policje jak kogos okradaja. Kazdy jest skory do pyskowki: jak ona mogla tak
      dlugo nie kontrolowac swojego samochodu? trzeba bylo wybic szybe? Zyg uzala
      sie ze policja nic nie zrobila..
      zalosne dzieciaki a gdzies to mam ze wyl ten alarm! Zdarzylo sie i co z tego.
      Zajmijcie sie swoimi sprawami i pilnujcie porzadkow gdzies indziej. Trzeba
      bylo wyjechac na kilka dni a nie pyskowac z sasiadami co chwile. Zalosna
      gowniarzeria

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka