Dodaj do ulubionych

Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie

29.01.09, 02:26
Nie zaciągajmy długów. Później zamiast przeznaczać środki na rozwuj będziemy spłacać odsetki. Pomijając to że nadmierny deficyt może źle wpłynąć na nasze ratingi i koszty długu.

Co do obecnej sytuacji to kryzys nas bardziej dopadł z zewnątrz niż wewnątrz. Jeżeli pakiety stymulacyjne w najwięszkych gospodarkach świata zadziałają to i nasza sytacja się poprawi. :) Czasem można być mniejszym i sobie dobrze radzić.

Co do zaciągania długów to lepiej poczytać artykuły o finansach publicznych USA ...
Obserwuj wątek
    • ak102 Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 29.01.09, 06:03
      I znowu Witek bez sensu nazmyślałeś. Sprawdziłeś najpierw dane na temat, na
      który chcesz napisać? Oczywiście nie. Sprawdziłeś jak zmieniło się
      oprocentowanie papierów dłużnych Polski grudzień- styczeń. Oczywiście nie. Bo po
      co?? Lepiej usiąść przy wódeczce, nazmyślać coś o tym że nie ma popytu na
      polskie papiery skarbowe, potem jeszcze o egzotycznej walucie i już jest parę
      złotych na następną flaszkę. A to że mącisz ludziom w głowach? Eee tam, to nie
      ważne.
      Weź się człowieku do uczciwej roboty.
      • johansson44 Re: Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 31.01.09, 22:48
        Nie lubisz Witusia ? Nie jesteś osamotniony.
    • easy.teraz Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 29.01.09, 08:01
      "Rządy bogatych krajów na razie bez trudu znajdują chętnych do
      pożyczania im pieniędzy na niski procent" - to jest wymowne
      stwierdzenie, bo niezaleznie od tego co myślą sterowniczy finansów
      tego państwa, to nasi rodacy także wolą pozyczać na dłużej w nie
      swojej walucie!!!
    • marszal80 Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 29.01.09, 08:48
      Pomyślalem sobie że rząd próbując zmusić nasze krajowe banki do
      większej aktywności mógłby sfinansować większość krajowego długu na
      rynku europejskim. Upiekłby dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej
      strony przyczyniłoby się to do aprecjacji złotego, a z drugiej
      pozbawiłby polskie banki bezpiecznej przystani. Z gotówką w ręku
      banki zmuszone byłyby coś zrobić. Gdyby chociaż trochę zwiększyłyby
      akcjcę kredytową dla poslkich przedsiębiorstw rząd byłby wygrany.
    • alakyr Ekspert Gadomski 29.01.09, 09:03
      Oczywiscie Pan Gadomski nie opowiada się za żadna z koncepcji
      wychodzenia z kryzysu ale popiera działania rządu, które są
      najbardzej konserwatywnym w swiecie rozwiazaniem. To nie jest walka
      z kryzysem to świadome, tchórzliwe zaniechanie wszelkich działań.
      Mam pytanie - skad rzad weźmie pieniadze na zasiłki dla bezrobotnych?
      Można co prawda uchwalić ustawę zmieniajacą definicję berobocia tak
      by wskaźniki były lepsze...
      Tak na marginesie niech Pan Gadomski zapyta księgowych w budżetówce
      czy dostali już środki na wypłaty za styczeń, ciekawe jakie będą
      odpowiedzi.
      • karbat Re: Ekspert Gadomski 29.01.09, 10:52
        nie widze nic madrego w tym,ze Niemcy daja kazdemu
        obywatelowi ,ktory zezlomuje swe stare auto i kupi nowe 10 000 zl .
        Niemcy kupuja tanie samochody japonskie ,francuskie i malym stopniu
        relatywnie drogie niemieckie . No coz zblizja sie tam wybory .... ,
        nie moj problem .
      • janmier Re: Ekspert Gadomski 29.01.09, 11:59
        Pewnie, że można posłuchać fałszywych proroków i pożyć trochę na
        kredyt. Ewentualnie spłacą nasze dzieci. To już mieliśmy. I jak tu
        nie zgodzić się z tezą, że głupcy będą mędrcami tylko nie trzeba się
        spieszyć z umieraniem.
    • amoryta Pytam sie.. 29.01.09, 13:33
      dlaczego w tak rzekomo opiniotwórczej gazecie, nie można przeczytać
      sądów na temat obecnego kryzysu i jego rozwiązania takich
      ekonomistów jak prof. Kowalik, prof. Kołodko prof. Tittenbrun
    • hubert282 Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 29.01.09, 14:27
      Niskie podatki dla najbogatszych będą przczyną katastrofy, której
      nadejście jest oczywiste. Skoro rząd zakładał, że w roku 2009
      zostanie w kieszeniach podatników 8 mld złotych, to wiemy skąd
      wzieła się dziura. Bogaci zarobili na obniżce podatków a biednym
      uelastycznimy rynek pracy. Swoją drogą taką nowomową nie poszczycił
      by się Orwell "elastyczny rynek pracy".
    • adrem63 Dziura Tuska 29.01.09, 15:28
      Pan premier spanikował.
      Kryzysu miało w Polsce nie być, a tu już w końcu 2008 wpływy
      budżetowe drastycznie zmalały. Zabrakło pieniędzy dla kilku
      resortów. Te braki przejdą na ten rok.
      Dlatego w popłochu szuka się gdzie i co tutaj wyciąć, przewidując,
      że wpływy budżetowe tego roku będą mniejsze od zakładanych, a do
      wydatków dojdą dodatkowe zasiłki dla bezrobotnych.

      To co widzimy to żadna odmienna taktyka polskiego rządu tylko
      paniczna reakcja na nieprzewidziane okoliczności.
      Pieniędzy nie ma, jest duże zadłużenie, pożyczyć nie ma od kogo.
      Większość obywateli nie ma zasobów albo jest zadłużona, banki i
      bogatsi obywatele mają wprawdzie pieniądze, ale będą kupować
      obligacje państw zachodnich.
      Wygląda na to, że może zabraknąć nawet pieniędzy na wkład własny do
      inwestycji unijnych.

      Determinacja Tuska jest zrozumiała choć ryzykowna, bo „dziura
      Tuska” może przekształcić się w dziurę bez dna.

      Może lepiej byłoby jednak podnieść deficyt dając wyższą rentowność
      na papiery wartościowe, a tymi środkami uruchomić inwestycje
      modernizacyjne, infrastruktury Euro 2012 i podnieść płace budżetówce.
      Ale potem w okresie koniunktury trzeba by było odzyskać pieniądze i
      pomniejszyć dług, a jak znam życie taka operacja jest bardzo bolesna
      i nie do przeprowadzenia kontekscie neoliberalnego mainsteamu.
    • agata789 Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 29.01.09, 16:15
      "Oceniając program rządu, trzeba zwrócić uwagę zarówno na cięcia
      budżetowe"

      Cięcia budżetowe? Ma Pan na myśli podwyżkę wynagrodzeń posłów o 400
      PLN (nie licząc ok. 1000 PLN, które zyskają dzięki obniżce podatku
      dla najbogatszych), czy też podpisaną właśnie przez Tuska decyzję o
      podniesieniu płac w ministerstwach o 10%? A może to nie w ramach
      cięć, tylko uelastycznienia płac?

      "...jak i na propozycje, które pomogą przedsiębiorcom i pracownikom
      przetrwać kryzys"

      Ma pan na myśli ostatnią podwyżkę ZUS-owskiego haraczu z 800 na 850
      PLN, która w warunkach kryzysu i wzrostu cen dobije do reszty małe
      polskie firmy? Bo np. składki na KRUS pozostają bez zmian, ale to
      akurat sprzyja oszustom, pasożytom i krewnym Pawlaka, a nie
      przedsiębiorcom. Co ciekawe, pisze o tym tylko wp.pl - Onet i Gazeta
      milczą...

      "...np. możliwość elastycznych płac w zamian za utrzymanie
      zatrudnienia. Wierzę, że związki zawodowe - w normalnych czasach
      niechętne takim nowinkom - uznają, że to dobre rozwiązanie na czas
      kryzysu, a może i na czas koniunktury".

      A ja wierzę, że Pan zaproponował już Agorze, że z powodu kryzysowego
      uelastycznienia płac nie bedzie Pan wiecej brał pieniędzy za pisanie
      tych bzdur.
    • wing2009 Rząd jest ostrożny. Bardzo słusznie 31.01.09, 09:36
      Panie Gadomski, w ogóle Pan nie wie, o czym pisze. Rżąd nie
      zrealizował nawet poprzednego budżetu, np. w MON czy w mnisterstwie
      zdrowia, które winne jest NFZ 20 mld za poprzedni rok. Musi to
      uregulować z obecnego budżetu, dlatego rozpaczliwie szuka pieniędzy.
      Za takie coś to tylko trybunał stanu. Głównie dla Vincenta
      Rostowskiego. A więc najpierw doczytać, a póżniej chwalić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka