Dodaj do ulubionych

Dokwaterowani

02.02.09, 13:11
Spoko, spoko, paniusie w ratuszu musza najpierw rozdzielic mieszkania pomiedzy
najgorszych meneli, zeby mozna bylo je potem wykupic od miasta za grosze
(przez rodzine i znajomych) - a jak dobrze pojdzie, to kolejnego "losowania"
ludzie opisani w artykule nie dozyja.

A interes kreci sie dalej :)

Moze w takim razie podacie chociaz numer konta, na ktore mozna by bylo wplacic
pieniadze - na wegiel, lekarza, moze ekipe remontowa? Wiadomo ze miasto im nie
pomoze, ale tak pokornym i dobrym dla siebie ludziom, to az chce sie pomagac...
Obserwuj wątek
    • ygawa81 Dokwaterowani 02.02.09, 13:17
      Pytanie samo przychodzi do głowy: na ile trzeba być chorym aby być
      naprawdę chorym? jak bardzo trzeba być biednym, bezdomnym aby
      naprawdę być biednym..Czasem za mało by żyć i za dużo by umrzeć. Oto
      Polska właśnie.
      • magbin Re: Dokwaterowani 02.02.09, 13:21
        Chętnie bym w jakiś sposób pomogła: przydałoby się jakieś konto, adres dla
        paczki, cokolwiek.
        • mariuszzari Re: Dokwaterowani 03.02.09, 15:59
          dokwaterowani.blog.pl/
    • magbin Re: Dokwaterowani 02.02.09, 13:21
      Dokładnie. Chętnie bym w jakiś sposób pomogła: przydałoby się jakieś konto,
      adres dla paczki, cokolwiek.
      • aganiok32 Re: Dokwaterowani 02.02.09, 13:24
        ciekawe czy adres z artykułu jest prawdziwy?
        • kretynofil Niekoniecznie, niestety... 02.02.09, 13:27
          Wiesz, ci ludzie tez moga nie zyczyc sobie najazdu "ogladaczy", wiec adres moze
          byc zmieniony.

          Tak czy siak, panie Wrazliwy Spolecznie Redaktorze, ktory wrzuciles ten przedruk
          na strone glowna - prosze, zainteresuj sie tym, czy jest jakas instytucja, ktora
          przyjmie pomoc dla tych ludzi i podaj jej dane na stronie z artykulem.

          Naprawde chetnie pomozemy :)
          • aganiok32 Re: Niekoniecznie, niestety... 02.02.09, 13:31
            no właśnie, też tak myślę.
            Miejmy nadzieję, że uda się coś ustalić, Chętnie bym pomogła.
        • lol76 Do autora artykulu - "Pomoc" 02.02.09, 13:47
          Bradzo chcialbym tym panstwu pomoc. Czy jest mozliwa publikacja
          prawdziwego adresu? Rozumiem ze ten z artykulu jest raczej fikcyjnym?
          Moze nr konta lub cos podobnego...
    • rias Re: Dokwaterowani 02.02.09, 13:35
      Dwoje starych schorowanych ludzi w takich warunkach? Inna sprawa jak
      ci państwo prowadzili swoje życie, skoro są bez krewnych, bez
      znośnych emerytur (a w PRLu o pracę nie trzeba było walczyć) i
      ogólnie w tak katastrofalnej sytuacji? Jednak co było to było, teraz
      należy im się od panstwa jakieś minimum socjalne, ale z racji wieku
      i stanu zdrowia to powinien być dom opieki a nie nowe mieszkanie.
      Jednak na dom opieki pewnie potrzebna jest ich zgoda, a oni czy się
      zgadzają? Może oni chcą dwa oddzielne mieszkania (lub jedno większe?)
      z opiekunką dochodzącą? Czasem się nie ma wpływu na własną
      przyszłość ale zwykle ludzie zabezpieczają się jakoś na starość. Tu
      należy się pomoc ale niekoniecznie taka jak wymyślili sobie
      potrzebujący. Skoro wcześniej sami nie zdbali o siebie, teraz muszą
      brać to co oferuje pomoc społeczna,jej przepisy i możliwości (bo
      potrzebujących jest wielu i o każdym z nich można napisać podobnie
      rozpaczliwy tekst).
      • kretynofil Wiesz, latwo jest tak mowic... 02.02.09, 13:51
        ...ale sytuacja jest jasna - kobieta pracowala tak dlugo jak mogla, odeszla od
        meza pijaka (co samo w sobie jest godne pochwaly, bo musialo ja duzo odwagi
        kosztowac), a ten pan po prostu chcial sobie dorobic do gospodarstwa.

        Oczywiscie, mogl sie ubezpieczyc - ale zwroc uwage ze wiekszosc powodzian nie
        bylo ubezpieczonych, a panstwo jakos im pomoglo.

        Inna sprawa, ze lokal 10m2 jako lokal socjalny dla dwoch osob to kpina.
        Mieszkania miasto ma, tylko rozdaje je, jak napisalem, najgorszym menelom,
        ktorzy je demoluja i zadluzaja. Takie mieszkania mozna potem wykupic od miasta
        za grosze (za pokrycie dlugow) - ale wiedza o tym tylko Krewni i Znajomi Krolika
        i tak sie ten interes kreci.

        A co do domow opieki, to one tez sporo kosztuja - i bez normalnej emerytury nic
        nie zalatwisz. Tez sa kolejki - i tez sa Krewni i Znajomi, ktorzy miejsca w tych
        kolejkach rozdzielaja...

        A co do tego, ze ci ludzie sobie cos "wymyslaja", to chyba na glowe upadles -
        przeciez ta kobiecina, chociaz z tym panem nie jest zwiazana, chce z nim zostac,
        zeby sie nim opiekowac.

        Ogolnie, tyle pokory ile bije z tego co oni mowia, dawno nie widzialem - dlatego
        prosze Cie, nie pisz, ze oni sobie cos "wymyslili"...

        Tekst tez nie jest rozpaczliwy - jest w nim cos niesamowicie cieplego, jak
        chociazby ten kawalek o kotach :) Daj spokoj, tak mozna skrytykowac wszystko...
        • mieciutka_podusia Re: Wiesz, latwo jest tak mowic... 02.02.09, 14:04
          k...filu, rękami i nogami podpisuję się pod tym co napisałeś :')
      • lowest Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:01
        żałosny komentarz...
        trzeba było jeszcze napisać, że staruszka nie powinna wydawać
        złotówki dziennie na gazetę, tylko wspomóc fundusz remontowy ADM-u :]

        poza tym? czy to jest rozpaczliwy tekst? to jest po prostu obraz
        Polski, ktorej nie widać z perspektywy ludzi mających pracę,
        mieszkanie, internet...

        Tak żyje, niestety, wielu ludzi w tym kraju. Jest w tym tekście
        jakaś nutka optymizmu - bo mimo wszystko ci ludzie starają się żyć
        godnie. I nawet swoje obywatelskie obowiązki spełniają, płacą
        podatki (które miasto wydaje później na jakąś Dodę czy
        inną "kulturę" i "promocję"), czynsz który zjadają urzędnicy ADM-u,
        dzieląc go między zaprzyjaźnione firmy, w ustawionych przetargach.

        To jest polska rzeczywistość.
      • mal49 Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:03
        rias napisał:

        > Dwoje starych schorowanych ludzi w takich warunkach? ... (a w PRLu o pracę nie
        trzeba było walczyć)


        Dwoje starych, niedołężnych, prostych ludzi.
        I tyle. Bardzo im spółczuję.

        PRL-u do tego już nie należy mieszać.
        Teraz, w najjaśniejszej, renciści do piachu, a prl-em zajmuje się IPN.
        --------------
        ;-)
      • l.o.r.t.e.a Zapominasz o ważnej sprawie. 02.02.09, 16:09
        rias napisał:


        > ci państwo prowadzili swoje życie, skoro są bez krewnych

        Mówimy o pokoleniu ktore przeżyło II wś, w nim jest wielu co nie ma
        krewnych, ani dalszych, ani blizszych.
    • julian_1982 Dokwaterowani 02.02.09, 13:40
      ja z chęcią pomogę, ale jak? gdzie można wpłacić pieniądze i skąd mam wiedzieć,
      że dotrą do potrzebujących?

    • pgjpgj Kraków, ul Traugutta 17/ parter 02.02.09, 13:41
      Adres tych Państwa podany został w artykule w Polityce. To Kraków,
      ul. Traugutta 17 (mieszkanie na parterze). Nazwiska p. Broni i p.
      Eugeniusza są w artykule. Myślę, że to są wystarczające dane żeby
      listonosz dotarł z paczką.
    • fior_laka Dokwaterowani 02.02.09, 13:41
      Bardzo przejmująca historia. Napisałam do redakcji Polityki, czy można w jakiś
      sposób pomóc. Czekam na odpowiedź. To straszne, że ludzie żyją w takich
      warunkach. Naprawdę mam nadzieję, że coś możemy dla tych państwa zrobić.
      • kretynofil Jak cos dostaniesz, to wyslij... 02.02.09, 13:43
        ...to tez do gazeta.pl, zeby dorzucili do artykulu.
        • mariuszzari Re: Jak cos dostaniesz, to wyslij... 03.02.09, 16:00
          dokwaterowani.blog.pl/
    • trevor1980 Dokwaterowani 02.02.09, 13:44
      To jest Polska, bez piaru i pudru. Rachunki jednak zostaną wyrównane
      w tym jedyne pocieszenie.
      • natka007001 Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:12
        Mam pytanie. Chce przesłać przekazem pocztowym dla owych Państwa pieniążki na najpotrzebniejsze środki do życia ale w adresie nie jest podany nr lokalu. Nie wiem czy w takiej sytuacji listonosz doniesie te pieniążki...wiadomo życzliwość ludzka jest rożna.... Co robić w takiej sytuacji??
        Pozdrawiam i apeluje do wszystkich, którzy są w stanie przekazać chociaż "grosz"
      • langston Pojedz do Londynu pod Waterloo Bridge 02.02.09, 21:11
        Pojedz do Londynu pod Waterloo Bridge to zobaczysz Imperium
        Brytujskie bez PRu i pudru.
        Ludzie z brodami do pasa w lachmanach przy ogniskach w domach z
        kartonu. ..jak jacys neandertalczycy.
        • maria-assunta Re: Pojedz do Londynu pod Waterloo Bridge 02.02.09, 21:19
          langston napisał:

          > Pojedz do Londynu pod Waterloo Bridge to zobaczysz Imperium
          > Brytujskie bez PRu i pudru.
          > Ludzie z brodami do pasa w lachmanach przy ogniskach w domach z
          > kartonu. ..jak jacys neandertalczycy.

          A ja osobiscie wole inwestowac w polskich dziadziow, albo polskie
          dzieci, calemu swiatu nie mozna pomoc...
    • lapassionaria Re: Dokwaterowani 02.02.09, 13:56
      Właśnie. Gdyby można było prosić numer konta, adres... Pewnie by się wielu
      ludziom przydało...
    • kontener22 Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:12
      a po co wam nr konta i adres tych konkretnych osób? Rozejrzyjcie się
      dookoła, takich jak oni jest pełno i to tuż za rogiem często.
      • vladek Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:25
        nie mędrkuj, ludzie proszą o konkrety bo chcą akurat tym ludziom
        pomóc, masz z tym problem?
        Ja nie znam innych potrzebujących, mieszkam za granicą, chcę pomóc
        tym ludziom, jak dowiem się o innych może im też będę chciał pomóc.
        • kretynofil Dokladnie :) 02.02.09, 15:14
          Po pierwsze, urzekla mnie historia tych ludzi, a czesto tak mam, ze prosby o
          pomoc mnie irytuja - jak chociazby bylo z tym malzenstwem co mieszkalo z
          niemowlakiem w duzym fiacie. Mogli skorzystac z pomocy, ale nie chcieli, bo
          mieli wlasne wymagania.

          Ci ludzie z artykulu nie maja wymagan, a maja tyle pokory, ze nawet boja sie
          prosic o pomoc.

          Po drugie, tez mieszkam za granica i jakos mi sie nie widzi, zeby pomagac
          wielodzietnym arabskim rodzinom jadacym na socjalu - bo "tatus" ma za malego
          fiutka, zeby pozwolic zonie isc do pracy.

          Dlatego ponownie prosze - podajcie numer konta. Przeciez ktos czyta te
          komentarze, same sie pod artykul nie wrzucily :)
          • ludwigvanbeethoven Re: Dokladnie :) 02.02.09, 17:25
            kretynofil napisał:


            > wielodzietnym arabskim rodzinom jadacym na socjalu - bo "tatus" ma
            za malego
            > fiutka, zeby pozwolic zonie isc do pracy.
            Nie chodzi tylko o tatunciowego fiutka tylko o to,ze te wielodzietne
            rodziny arabskie maja debilne przekonanie,ze baba musi siedziec wew
            chacie.Bo przeciez jakby miala kontakt ze swiatem zachodnim w
            miejscu pracy to jeszcze nie daj boze by sie zaraz chciala
            feminizowac,a takiej baby to juz w ciemnocie nie uchowasz.Bo to i
            wlasne zdanie kobita moze miec,kase zarobi to pewnie i sama by
            chciala decydowac na co wydac,zaczela by uzywac antykoncepcji coby
            nie mnozyc famuly z predkoscia swiatla itp.Wiec lepiej babe za
            ryj,okutac w przescieradla,dziob zakryc zeby jakis sie niechybnie
            nie zakochal i frruuuu na socjal.A i jeszcze zapomnialem dodac,ze
            wielodzietne rodziny arabskie biorac kase zez socjalu to wysylaja
            dzieci i tak do wlasnego kraju na pranie mozgu,a dziewczynki
            dodatkowo na takiej "wycieczce" zostaja obrzezane w przerazajacy
            sposob.Zeby w pozniejszym wieku kobita czasami za duzo rozkoszy w
            zyciu nie zaznala.Te wszystkie wielodzietne rodziny powinno sie albo
            przymusowo kastrowac,albo zmuszac do socjalizowania sie z danym
            spoleczenstwem albo odsylac tam skad przyszli.
    • natka007001 Dokwaterowani 02.02.09, 14:19
      zgadzam sie, ale ja chce pomoc akurat tym ludziom we miare mozliwosci..
    • vladek Dokwaterowani 02.02.09, 14:20
      Szanowna autorko artykułu. Udało się zwrócić Pani uwagę dość dużej
      grupy osób na smutny ludzki los. Prosze pójść o krok dalej i
      umożliwić tym ludziom pomoc. Na pewno Gazeta ma kontakty z ludźmi
      którzy mogą w Krakowie zorganizować jakąś pomoc, założyć konto,
      przyjmować paczki i przekazać to tym ludziom. Umieście w artykule
      dane które umożliwią przekazanie im pomocy!
      • natka007001 Re: Dokwaterowani 02.02.09, 14:22
        BRAWO!!
    • rias Dokwaterowani 02.02.09, 14:27
      Nie chcę nikogo urazić, (pewnie słowo wymyślają było zadrażniające)
      ale z doświadczenia wiem, że ludzie którym oferuje się pomoc często
      nie przyjmują jej, bo mają własne wyobrażenie o tym czego chcą i co
      powinni dostać. Nie twirdze, że tak jest u tych państwa. Upieram się
      jednak, że tylko pomoc w postaci miejsca w jakiejś placówce
      opiekuńczej ma tu sens. Pani mimo że chce się panem opiekować w
      każdej chwili sama może potrzebować opieki. Kochają swoje koty, dom
      opieki oznacza rozstanie ze zwierzętami. Jednak w tym wieku w każdej
      chwili może człowieka dosięgnąć ciężka choroba, taka, że nawet
      sąsiadów nie będzie się w stanie powiadomić. Niestety wolność
      osobista w takim przypadku musi zejść na drugi plan wobec potrzeby
      opieki. Doraźna pomoc, akcyjna zawsze trochę pomoże, ale za tydzień
      jak tekst zejdzie z pierwszej strony a zapasy się skończą, ci
      państwo nadal będą zdani sami na siebie. Domy opieki dopłacają do
      podopiecznych, zabierają 70% emerytury (niezależnie od jej
      wysokości) a reszta jest refundowana przez państwo. Wiadomo, że się
      czeka ale może trzeba aby równolegle z listą mieszkaniową trafili na
      listę oczekujących do domu opieki. Jeśli nawet jeszcze nie chcą, nie
      muszą to i tak nadejdzie taki moment kiedy trzeba będzie tam pójść.
      Nie traktujcie tego co mówię jako obrony bezduszności urzędników,
      uważam tylko, że większe mieszkanie i dwa tapczany to
      niewystarczająca pomoc. To, że ci państwo mogą liczyć na chwilowe
      poruszenie ludzkich serc (po tekście gazety) to dobrze ale na
      dłużej powinni dostać się pod właściwą oipekę intsytucji
      (państwowych lub niepaństwowych), bo przecież będzie im coraz
      trudniej.
      • kretynofil Masz troche racji, ale zapominasz o realiach... 02.02.09, 15:20
        Tak, tym ludziom pewnie bedzie potrzebna opieka - i to nie taka dochodzaca.

        Problem w tym, ze poki co jest zimno - i trzeba zrobic cos teraz, jak
        najszybciej, zeby zime przetrwali. To raz.

        A dwa, jak juz napisalem, domy opieki to nie hotele - ze wchodzisz i mieszkasz.
        W Polsce zalatwienie czegokolwiek ciagnie sie miesiacami, nawet jesli powoduje
        to wzrost kosztow.

        Przyklad - mialem wypadek, nie moglem chodzic. Musialem czekac na rehabilitacje
        - termin za miesiac. Gdybym sam nie cwiczyl, to koszt mojej rehabilitacji
        wzroslby radykalnie - a tak sam sobie poradzilem... i dostalem liste zabiegow,
        na ktore chodzilem zupelnie bez sensu, bo nie byly mi potrzebne - ale musialem
        chodzic, bo w razie odnowienia kontuzji nie moglbym liczyc na pomoc.

        Ostatnio okazalo sie ze mam skrzywienie przegrody nosowej - i dowiedzialem sie
        ze termin w Warszawie to kilka lat. Ok, jak sobie to zrobie prywatnie,
        prawdopodobnie od razu w Belgii - ale co maja poradzic ludzie, ktorych nie stac
        na prywatny szpital?

        I tak mozna, ku*wa, w nieskonczonosc - a ja mam 30 lat. Moja tesciowa moglaby
        opowiedziec znacznie wiecej historii...
    • 3paczka Dokwaterowani 02.02.09, 14:34
      na własne życzenie.Nie winie tu urzędników-tylko głupotę i
      bezradność tych dwojga.Oboje w tej chwili kwalifikują się tylko do
      Domu Opieki.Każde inne rozwiązanie będzie kolejnym absurdem
      • unhappy Re: Dokwaterowani 02.02.09, 15:18
        3paczka napisała:

        > na własne życzenie.Nie winie tu urzędników-tylko głupotę i
        > bezradność tych dwojga.Oboje w tej chwili kwalifikują się tylko do
        > Domu Opieki.Każde inne rozwiązanie będzie kolejnym absurdem

        Czytając ten artykuł nie doczytałeś jednego:

        TY TEŻ BĘDZIESZ KIEDYŚ STARY I NIEDOŁĘŻNY

        I obyś był tak fajnym staruszkiem jak ci Państwo z artykułu. Im nie potrzeba
        pomocy, bo biorą życie takim jakim jest. I nie potrzeba im ROZWIĄZAŃ bo
        cokolwiek się zdarzy oni (jak pisał kretynofil) przyjmą to z pokorą.

        Ale to nie oznacza, że nie warto im pomóc.
        • l.o.r.t.e.a Masz 100% racji. 02.02.09, 16:19
    • lakrima Dokwaterowani 02.02.09, 14:38
      To brzmi nieprawdopodobnie, a jednak prawdziwe, rzeczywiste..... Gdzie jest opieka socjalna w tym kraju! Siedzą w bajkowych biurach i wypełniają stek idiotycznych kwestionariuszy lub nic nie robią. Przecież Stary Człowiek nic Im nie Zrobi-poczekamy może jutro się nie obudzi, głosy umilkną i problem sam zniknie. Ile trzeba jeszcze krzywdy, niesprawiedliwości, łez aby w tym kraju zapanowała NORMALNOŚĆ !
    • caro16z Dokwaterowani 02.02.09, 15:04
      nie mamy kogoś w Krakowie. Jest nas tak mało
    • iberka czy jest ktoś z Krakowa? 02.02.09, 15:12
      ja chetnie się tam wybiore żeby sprawdzić chociażby to czy ten adres
      jest prawidłowy czy nie i podrzucić niezbędne artykuły żywnościowe.
      Jeśli ktoś, jak ja jest z Krakowa to może wybierzemy się razem?

      Iza
      • edziecko_ulcik Re: czy jest ktoś z Krakowa? 02.02.09, 15:25
        Iberko :) w okolicach czwartku koleżanka sprawdzi adres - mieszka
        bliziutko .. i wted będzie coś wiadomo co dalej !
        • magddalena Re: czy jest ktoś z Krakowa? 02.02.09, 15:33
          Dziewczyny,

          w takim razie ja w czwartek, piątek zajrzę tu. Też chciałabym
          przesłać paczkę, pieniądze - ale chciałabym znać adres i wiedzieć,
          co jest potrzebne. Żeby teraz Ci Państwo nie dostali 50 paczek z
          art. higienicznymi.
          • raven50 Re: czy jest ktoś z Krakowa? 02.02.09, 15:44
            witam, bardzo proszę napiszcie mi czy te osoby istnieją i dokładny adres ja tez
            im wyślę paczkę i co im jest potrzebne - napiszcie anemon2@poczta.onet.pl ,
            pozdrawiam
            • mariuszzari Re: czy jest ktoś z Krakowa? 03.02.09, 16:01
              dokwaterowani.blog.pl/
        • iberka wybieramy się w środę 02.02.09, 16:10
          lub jutro popołudniu. też mieszkamy niedaleko i często tamtędy
          jeździmy. Myślę,że dobrze byłoby ustalić co jest potrzebe ,bo to ,że
          wszystko to wiemy. Żywość,art. higieniczne, coś dla kotów żeby Ci
          ludzie mogli jeść swoje. Jakaś nowa pościel?
          Jak tylko coś będziemy wiedzieć to zaraz napiszę

          Iza
          • edziecko_ulcik Re: wybieramy się w środę 02.02.09, 19:24
            ok - to daj cynk proszę :)
          • kwadrat007 Re: wybieramy się w środę 03.02.09, 09:34
            czesc, prosze napisz tez do mnie co potrzeba, jestem z Lodzi wiec tylko "paczkowo" moge pomoc. Dostalem od autorki artykulu dokladny adres, jesli bedzie potrzebny - pisz na maila: kwadrat007(malpka)gazeta.pl
    • montia Ojczyzno - wiemy ze nas kochasz i na nas czekasz! 02.02.09, 15:13
      NIC TYLKO PAKOWAC MANATKI I WRACAC DO TEGO CUDOWNEGO KRAJU Z DZIKIEJ
      EUROPY!
      OTO JAK WAZNY JEST CZLOWIEK W POLSCE! KAZDE ZYCIE JEST SWIETE OD
      POCZECIA DO NATURALNEJ SMIERCI!
      ZA POLSKE ODDALO ZYCIE TYLE MILIONOW LUDZI-DLACZEGO ONA DEPCZE
      KAZDEGO BEZRADNEGO, POTRZEBUJACEGO??
      SZKODA GADAC.WREDNE UKLADY SPOLDZIELNI MIESZKANIOYCH JUZ NIEJEDNEGO
      TAK WZIELY NA PRZECZEKANIE. BO JEDNAK WG POLSKICH STANDARDOW NIE BYL
      WYSTARCZAJACO BIEDNY.
      • unhappy Re: Ojczyzno - wiemy ze nas kochasz i na nas czek 02.02.09, 15:19
        montia napisała:

        > NIC TYLKO PAKOWAC MANATKI I WRACAC DO TEGO CUDOWNEGO KRAJU Z DZIKIEJ
        > EUROPY!
        > OTO JAK WAZNY JEST CZLOWIEK W POLSCE! KAZDE ZYCIE JEST SWIETE OD
        > POCZECIA DO NATURALNEJ SMIERCI!
        > ZA POLSKE ODDALO ZYCIE TYLE MILIONOW LUDZI-DLACZEGO ONA DEPCZE
        > KAZDEGO BEZRADNEGO, POTRZEBUJACEGO??

        Podaj swój adres: podrzucę ci klawiaturę z działającym CAPSLOCKIEM.
        > SZKODA GADAC.WREDNE UKLADY SPOLDZIELNI MIESZKANIOYCH JUZ NIEJEDNEGO
        > TAK WZIELY NA PRZECZEKANIE. BO JEDNAK WG POLSKICH STANDARDOW NIE BYL
        > WYSTARCZAJACO BIEDNY.
    • gronostaj8 a ja w to nie wierzę 02.02.09, 15:16
      Skąd mam wiedzieć czy ten artykuł nie jest wyssany z palca? Co mówi pani z opieki społecznej? Czemu nie zabierają tych ludzi do domu spokojnej starości aby moli żyć w godnych warunkach?
      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że dwóch starych ludzi jest zupełnie zostawionych sobie samym bez żadnej opieki, ani nawet lekarza. Albo ja żyję w innej Polsce, albo artykuł jest fikcyjną historyjką wyciskającą łzy i mającą skłonić do refleksji: "oto Polska właśnie".
      • eni7.08 Re: a ja w to nie wierzę 02.02.09, 22:14
        bo to Polska właśnie gdzie jeden miliarder robi siebie głupa w rządzie żeby
        podnieść swoje Ego a za rogiem umierają w milczeniu setki takich Panów Tadeuszy
        a Polska i 12 medali jego ma w d...
    • v3rt Dokwaterowani 02.02.09, 15:28
      Łza się w oku kręci.

      Podpisuję się pod apelem o potwierdzenie adresu lub jakiś numer konta -
      pozwólcie tym ludziom pomóc!
    • bezportek [...] 02.02.09, 15:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kretynofil [...] 02.02.09, 15:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ready4freddy Re: Pomocy, pomocy! 02.02.09, 21:58
        geez, znowu ten yeankee-wannabe. cos ciezko kumasz, wiec moze tak:

        w-y-p-i-e-r-d-a-l-a-j z foruma, lamusie, i to raz-dwa.
    • zalobanarodowa Dokwaterowani 02.02.09, 15:43
      To nie jedyni ludzi którzy żyja w ubóstwie. Takich ludzi sa tysiące. Dopiero ten
      artykuł wytrącił was z z nieświadomosci? Teraz podać wam nr konta, wpłacicie 20
      zł i z czystym sumieniem najedzeni i zadowoleni połozycie się spać bo przeciez
      pomogliście biednemu. A cała masa innych ludzi będzie dalej głodna, chora i bosa
      bo nie miała tego szczęście ze napisali o nich artykuł na 1szej stronie
      ogólnopolskiego portalu.
      • kretynofil Nie, poczekaj... 02.02.09, 15:55
        Po pierwsze, nikt nie mowi, zeby pomagac tylko tym ludziom.

        Po drugie, to ze sa inni, nie oznacza ze im pomoc nie nalezy.

        Po trzecie - na czym w zasadzie polega Twoj problem? Na tym, ze o kims napisali,
        czy o tym ze o kims nie napisali? Na tym, ze niektorzy chca pomoc, czy moze na
        tym, ze niektorzy nie chca? A moze po prostu na tym, ze nic Ci sie nie podoba i
        kazda akcja nie ma sensu? Okresl sie, Stefan, bo cos zes piernal, ale nie
        wiadomo o czym wtedy myslales :)
      • brak.slow Re: Dokwaterowani 02.02.09, 16:22
        mam prawo wybierac, czy pomoge biednym, samotnym starym ludziom, czy jakiejs
        wielodzietnej patologii co nie pracuje, chla i mnozy sie jak krolik, tyle w
        temacie. zazdroscisz ze nie tobie rzucą troche geldu?
        • prababka44 Do brak.słów 03.02.09, 02:01
          Absolutnie tak samo myślę...i chetnie sę dołożę. Żeby tylko tym kontem
          dysponował ktoś w rodzaju Iberki... albo Raven50...
    • d.d.5 Dokwaterowani 02.02.09, 15:59
      zaraz,zaraz czy ja dobrze zrozumiałam,że ta Pani płaci co miesiąc 300zł
      czynszu za tę norę????
    • l.o.r.t.e.a Ta pani wykonuje pracę opieki społecznej, 02.02.09, 16:07
      opiekując się "swoim" staruszkiem, i powinna mieć za to stosowne
      świedczenie ze strony opieki społecznej.
    • aaaalinkaa Dokwaterowani 02.02.09, 16:19
      Oprócz numeru konta lub adresu na jaki mozna wysyłać pomoc dla tych
      Państwa prosze o podanie namiarów na administracje budynku, która
      rząda 300 zł czynszu za te nore i wysyła "komisje" która tylko czeka
      na śmierc tych ludzi, żeby mogła do tej nory zakwaterować
      innych "potrzebujących". Prosze również o namiary do opieki
      społecznej która kompletnie jak zwykle w takich przypadkach nie
      wypełnia swoich obowiązków. Namiary potrzebna mi będą do wyrażenia
      opinii w słowach wyłącznie niecenzuralnych, na temat tego co o myśle
      o ww instytucjach. Ile jeszcze arykułów potrzeba żeby instytucje,
      które są po to by pomagać takim ludziom zaczęły wypełniać swoje
      obowiązki.
      • beatrix13 no i co kościół robi dla nich poza braniem na tace 02.02.09, 21:44
        aaaalinkaa napisała:

        > Oprócz numeru konta lub adresu na jaki mozna wysyłać pomoc dla
        tych
        > Państwa prosze o podanie namiarów na administracje budynku, która
        > rząda 300 zł czynszu za te nore i wysyła "komisje" która tylko
        czeka
        > na śmierc tych ludzi, żeby mogła do tej nory zakwaterować
        > innych "potrzebujących". Prosze również o namiary do opieki
        > społecznej która kompletnie jak zwykle w takich przypadkach nie
        > wypełnia swoich obowiązków. Namiary potrzebna mi będą do wyrażenia
        > opinii w słowach wyłącznie niecenzuralnych, na temat tego co o
        myśle
        > o ww instytucjach. Ile jeszcze arykułów potrzeba żeby instytucje,
        > które są po to by pomagać takim ludziom zaczęły wypełniać swoje
        > obowiązki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka