jerzykrajewski7
08.02.09, 01:10
Globokoncern Kraft Foods Polska obraził mnie strasznie wyrzucając z
konkursu na Dzień Miłości piękne życzenia miłosne, tylko dlatego, że
były w nich odniesienia chrześcijańskie.
Wzywam więc do bezterminowego bojktu wyrobów Kraft Foods Polska.
Chyba, że Kraft Foods Polska szybko przywróci wyrzucone hasła.
Poniżej jest fragemnt tekstu na ten temat z www.rp.pl.
Mam już spore doświadczenia w bojkotowaniu.
Od 6 lat nie kupuję amerykańskich towarów w proteście przeciw
napaści na Irak. Od 6 lat prowadzę też watek w tej sprawie pod
hasłem "Nigdy więcej Coca Coli" pod adresem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=450&w=5025581.
Do bojkotu wyrobów Kraft Foods Polska będę wzywał równie długo. A
pewnie jeszcze dłużej.
"Nigdy więcej Milki" i innych produktów Kraft Foods Polska.
Wie ktoś, co ten globokoncern jeszcze produkuje?
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
– Intencją organizatorów konkursu było przygotowanie akcji
promocyjnej, w której konsumenci mogą wyrazić swoje uczucia do
bliskiej im osoby i nietworzenie kontrowersji na tle ideologiczno-
światopoglądowym – mówi Agnieszka Kępińska z Kraft Foods Polska,
produkującego Milkę. – Jesteśmy firmą międzynarodową i
wielonarodową, której podstawą funkcjonowania jest tolerancja i
szacunek dla indywidualizmu każdego człowieka – poszanowanie jego
uczuć religijnych i światopoglądowych.
Kępińska informuje, że firma podjęła decyzję o
osunięciu „ewangelizacyjnych” życzeń po skargach od internautów,
którzy poczuli się nimi urażeni. – Naruszały one regulamin naszego
konkursu – twierdzi. Co dokładnie mówi regulamin?
„Kategorycznie zabronione jest nadsyłanie życzeń zawierających
treści o charakterze bezprawnym, naruszających w jakikolwiek sposób
obowiązujące prawo, wulgaryzmy, treści wzywające do nienawiści
rasowej, etnicznej, wyznaniowej, zawierających treści
pornograficzne, pochwalających faszyzm, nazizm, komunizm,
propagujących przemoc, obrażających uczucia religijne, naruszających
prawa innych osób”.
– Nie wiem, jak hasło „Bóg kocha Ciebie” ma naruszać ten regulamin.
Zresztą napisano tam też, że życzenia podlegają weryfikacji podczas
zgłoszenia i dopiero potem trafiają na stronę internetową. A
przecież nasze hasła zostały tam dopuszczone i przez kilka dni były
dostępne – dziwi się Jasiński. – Gdyby takie same hasła zamieściła
jakaś mniejszość seksualna czy religijna, nikt nie odważyłby się ich
usunąć.
– Jako organizatorzy konkursu bardzo przepraszamy wszystkich, którzy
poczuli się urażeni w związku z zaistniałą sytuacją – mówi Kępińska.