cynick1 05.03.09, 07:28 dwa lata temu panie zdejmujace publicznie biustonosze twierdzily ze 30% zon jest bitych nie moglem uwierzyc jak widac mialem racje pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toksol Skąd ten stały atak na rodzinę? 05.03.09, 09:27 Na każdym meczu piłkarskim widzimy jak zawodnicy kopią sie i uderzają, plują na siebie i dostaja co najwyżej jakies upomnienie od sędziego. Sprawy nie idą do sądu. Dozwolona jest publiczna transmisja z walk bokserów, w których panowie (i panie) z wyuczoną wprawą usiłują pozbawić siebie nawzajem przytomności, bądź wywołać wstrząs mózgu lub chociaż okaleczyc twarz,ITD Nastepnie dziwimy sie, że w rodzinach jest agresja słowna i fizyczna. Publicyści żądają ograniczenia praw małżonków do dzieci, ingerencji w sprawy rodzinne, itp Czy w rodzinach jest gorzej niż w opisanych wyżej przypadkach? Czy te ataki na rodzine nie pochodzą głównie od ludzi samotnych, rozwiedzionych, i innych nieudaczników rodzinnych, zazdrosnych lub tylko teoretyzujących na temat rodziny? Odpowiedz Link Zgłoś
profanum_vulgus Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. 05.03.09, 10:27 Problemem jest głupota ludzi, którzy brną w głupie związki. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 A jednak "politpoprawność" okazała się skuteczna! 05.03.09, 11:04 Należy do stałego repertuaru konserwo-brutalistów argument, że wszelkie działania typu "politycznej poprawności" (używam słowa w szerokim sensie - wiedzą o co chodzi) muszą dać skutki odwrotne od zamierzonych. Tymczasem wniosek z komentowanych badań jest taki, że kampania przeciwko tradycyjnym normom przemocy w domu przyniosła już pewne wymierne efekty. Kiedy publicznie mówić, że nie wolno bić dzieci i niedopuszczać do ekranu ludzi, którzy mówią, że wolno, to społeczeństwo jednak zaczyna czuć w nowy sposób, co jest stosowne, a co nie. Taki jest, moim zdaniem, prawidłowy wniosek z artykułu. "Panie publicznie zdejmujące biustonosze" (jak raczył się o feministkach wyrazić przedmówca) miały jednak rację. Odpowiedz Link Zgłoś
kauai Mniej przemocy w domu 05.03.09, 16:48 Wielka szkoda,ze takim artykulom nie towarzysza adresy miejsc,gdzie ofiary przemocy moglyby szukac schronienia i pomocy! Odpowiedz Link Zgłoś