Dodaj do ulubionych

Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą

05.03.09, 07:31
Brawa dla pań....byłoby wspaniale mieszkać w kraju....bez
fanatyków ...i bez narzucania wszystkim ...jedynie słusznego
światopoglądu....
Obserwuj wątek
    • kamiltara Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 08:09
      "próba uniemożliwienia ludziom leczenia niepłodności." gdzie? jak? to sie leczy?:D mozna oszukac ale i tak bachor bedzie z stosunku pozaowulacyjnego.
      "Praca na kasie w markecie, ciągnięcie wózka widłowego w magazynie to zajęcia uważane za typowo kobiece, uwłaczające mężczyźnie. W rzeczywistości to praca cięższa niż w kopaln" prosze bardzo, ja sie CHETNIE zamienie. sa jakies chetne? nie? nie widze..
      "Mają też niższe emerytury" bo krocej pracuja. chcecie dluzej? watpie. najlepiej to w ogole nie pracowac i hajs dostawac... chwila, chwila, a moze by tak wyjsc bogato za maz?:D
      do 'feministek':
      czytam i nie wierze - jestescie w najlepszym wypadku jak PiS. bo wasze cele sa szczytne, z wszystkimi sie zgadzam. ale jak odzywacie sie osobiscie to szlag trafia, ta wasza plytka glupota.
      • agatsu Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:15
        kamiltara napisał:
        > "Praca na kasie w markecie, ciągnięcie wózka widłowego w magazynie to zajęcia u
        > ważane za typowo kobiece, uwłaczające mężczyźnie. W rzeczywistości to praca cię
        > ższa niż w kopaln" prosze bardzo, ja sie CHETNIE zamienie. sa jakies chetne? ni
        > e? nie widze..

        To się rozejrzyj uważnie. Ja kiedys nie mialabym nic przeciw. Zreszta
        studiowalam na AGH. Teraz mam lepiej platna prace, ale kopalnie sa naprawde
        fajne. Z kilofem juz sie nie biega, btw.
        Ale w Polsce jest zakaz pracy pod ziemia dla kobiet. Po co zakazywac? Jak Twoim
        zdaniem nie ma chetnych? Juz na powierzchni przy kopalni tes jest sporo
        fizycznej pracy, tam kobiety pracuja. Rownie ciezko - ale za mniejsze pieniadze.
        • zuzur ciągnięcie wózka widłowego w magazynie - tego chcą 05.03.09, 10:15
          Kobiety po prostu zgadzają się na to, na co mężczyźni nie. To ich
          wina. Żeby nie szukać daleko. Młode kobiety akceptują swoje związki
          dla pieniędzy ze starszymi mężczyznami, często starcami. A ile jest
          par ze starymi kobietami i młodymi mężczyznami? Dlaczego tak jest?
          Dlaczego kobiety akceptują to, czego nie akceptują mężczyźni?
          Dlaczego mają potem pretensje do mężczyzn o niesprawiedliwość?
          • drojb Re: Chcą chłopa zmywającego i gotującego 05.03.09, 19:40
            i raczej nad tym postulatem się pochyl, zuzur!
            • ajmax Re: Chcą chłopa zmywającego i gotującego 08.03.09, 19:08
              No to niech chcą, nikt im prawa do "chcenia" czy "niechcenia" nie
              odbiera.

              A dlaczego zuzur, czy inny chłop ma się pochylać? Może on nie chce?
              Tak po prostu, zwyczajnie nie chce. Czyż nie ma do tego prawa?
        • kamiltara Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 12:42
          tylko jedna sprawa: w kopalni uzywa sie kilofa. kilof bedzie uzywany do czasu ostatniego czlowieka pod ziemia. maszyny wszystkiego nie zrobia, drobna robota zostaje dla czlowieka, a palcami robic tego chyba nie bedzie;p
        • junkier Czy agresywne "feministki" moglyby manifestowac w 05.03.09, 13:54
          Czy agresywne "feministki" czy jak tam sie te persony tytuluja
          moglyby manifestowac w bardziej ustronnym miejscu, w kazdym razie
          nie w centrach miast?

          Jest to prosba czy sugestia motywowana w tym momencie wzgledami
          czysto pozapolitycznymi, raczej estetycznymi. Nie jest przeciez
          tajemnica, ze niestety srednia urody przecietnej feministki jest tak
          ponuro niska ze ogladanie kilkudziesieciu czy nawet wiecej ilosci
          wyznawczyn pp. Szczuki, Srody czy Duninowej, mogloby narazic
          postronnych, przypadkowych obserwatorow, na negatywne wrazenia
          wizualne i narazic na niepotrzebny stres.
          • nick3 Spadaj, junkers. 05.03.09, 17:49

            Pochwal się swoją urodą, przystojny tłuszczyku:) Mister LPR?;-)
            • junkier Czy agresywne "feministki" moglyby manifestowac w 06.03.09, 10:15
              Nie jestem kobieta i moja uroda nie podlega ocenie, jest zapewne
              przecietna.
              • nick3 Spadaj, tomczak!:) 06.03.09, 16:23
                junkier napisał:
                > moja uroda nie podlega ocenie


                Hehe:)


                Jak to nie podlega, kiedy podlega! Właśnie przecież oceniam. Sam
                zresztą ją oceniasz:


                > jest zapewne przecietna.


                Jesteś dużym optymistą!:)


                (Twoja fotka jest w necie. Nie chcę cię martwić, ale wyglądasz na
                niej raczej mocno poniżej przeciętnej.)



      • n0e2008 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:19
        oczywiscie stek roznych lewicowych hasel, wiekszosc z gatunku "macie nam dac - bo tak".
        zreszta widac, ze nie jest to walka o rownosc, tylko o dominacje. widac to chociazby po ostatnim hasle: "parytet plci w wyborach". to ciekawe bo nie widzialem ANI JEDNEGO paragrafu zakazujacego kobietom startowania w wyborach, ani glosowania na kobiety. jednym slowem kobiety maja obecnie TAKIE SAME prawa startowania w wyborach jak mezczyzni. to jest wlasnie ta rownosc. jezeli jest mniej kobiet w parlamencie niz mezczyzn jest to wylacznie efekt tego, ze mniej kobiet startuje w wyborach, lub tez mniej ludzi chce na nie glosowac! odgorne narzucenie 50% miejsc dla kobiet spowoduje, ze kobiety na ktore nikt by nie zaglosowal znajda sie w parlamencie! TO jest dopiero faszyzm.
        zreszta jak czlowiek wczyta sie w pseudo-teorie feministek widzi, ze to po prostu sfrustrowane mizoandryczne wariatki z zadza wladzy.

        ps. nie mam nic przeciwko feminizmowi w sensie 'feminizmu pierwszej fali' tudziez ruchu sufrazystek z poczaktu XX wieku. niewatpliwie byl on potrzebny. natomiast feminizm drugiej fali, z lat '60, to bzdura wyrosla na teoriach konstrukcjonizmu.
        • siegfriedswaelderin Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:25
          Używanie takich wyrażeń jak "stek haseł" (czyżby odwołanie do "stek bzdur"?),
          "pseudo-teorie" (pisane nieprawidłowo zresztą), a także określanie feministek
          jako "sfrustrowanych mizoandrycznych wariatek z żądzą władzy" pokazuje, że nie
          masz żadnych argumentów i w związku z tym nie ma sensu z tobą dyskutować. Żegnam.
          • n0e2008 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:29
            oczywiscie, atakuj moja gramatyke, poszukaj jeszcze jakichs ortografow.
            podpowiem ci ze to sa argumenty z gatunku ad personam, merytorycznie warte zero.
            • 21.gazeta.pl nOe2008 wracaj do matrixa!!! 05.03.09, 09:47
              tam twoje miejsce prawicowy populisto!!!
              • n0e2008 Re: nOe2008 wracaj do matrixa!!! 05.03.09, 09:58
                lol, jakie haselka i machanie szabelka. oczywiscie haslo populizmu jest bardzo
                modne w kontekscie gdy chcemy latwo zdyskredytowac czyjes poglady, nie stosujac
                jakichkolwiek merytorycznych argumentow. zenujace.

                po drugie smieszne ze upychasz mnie razem (zapewne) z PiSem czy (tez
                prawdopodobne) LPRem lub tym podobnymi konserwatywnymi socjalistami.

                wg tego:
                scenapolityczna.friko.pl/
                nie ma partii w PL reprezentujacej moje poglady.
                • 21.gazeta.pl Re: nOe2008 wracaj do matrixa!!! 05.03.09, 13:05
                  śmieszny to jesteś ty-każdy kto nie podziela twoich poglądów jest
                  lewakiem- demokrata-lewak, femiznizm-lewak, panstwo opiekuńcze-
                  lewak,liberał-lewak, ty miłośniku klasy średniej. A jako ,że nie ma
                  dla Ciebie właściwej partii-to trafiło mi się z komentarzem-Matriks
                  coś dla ciebie
                  • n0e2008 Re: nOe2008 wracaj do matrixa!!! 05.03.09, 13:28
                    > śmieszny to jesteś ty-każdy kto nie podziela twoich poglądów jest
                    > lewakiem.

                    bzdura. po prostu feminizm i ruchy robotnicze od zawsze sa zwiazane z lewica.
                    nic nie pisalem o demokratach (no chyba ze pokazesz mi gdzie? smialo!) ani o liberalach. powiem wiecej, ty nie masz pojecia o liberalizmie. z prostego powodu - nie masz z nim nic wspolnego! lewica, czy to narodowa (nazisci, faszysci) czy miedzynarodowa (bolszewicy, mienszewicy) nigdy nie miala nic wspolnego z wolnoscia (czy liberalizmem). nowa lewica, wyksztalcona na marksizmie kulturowym (en.wikipedia.org/wiki/Cultural_marxism ) ciagle kombinuje jak wprowadzic urojone pojecia "rownosci" w zycie, tym razem w bialych rekawiczkach...

                    > A jako ,że nie ma
                    > dla Ciebie właściwej partii

                    nie ma W POLSCE (najblizszy jest UPR, tyle ze oni sa konserwatywnymi liberalami, a z konserwatystami mi nie po drodze). w stanach jest jak najbardziej - Libertarian Party.
      • siegfriedswaelderin Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:21
        Co to jest "stosunek pozaowulacyjny"?

        Jak odzywasz się osobiście, to szlag trafia, ta twoja głęboka głupota...
    • pal666 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:11
      masz rację, ja też nie chcę mieszkać w kraju, w którym obowiązuje wzorzec
      jedynie słusznych poglądów: obojetnie czy konserwatywnych czy liberalnych.
      Dlatego aż się żachnąłem z oburzenia, kiedy przeczytałem tytuł komentowanego tu
      artykułu: "Manifa - KOBIETY chcą skończyć z lipą". Opadła mi szczęka ze
      zdziwienia na manipulację zawartą w tym tytule. Przesłanie jest aż nadto
      czytelne : Manifa = kobiety, czyli kobiety, en block utożsamiają się z ideami i
      celami manify. A to nieprawda. Gdyby dziennikarz GW wiedział co to rzetelność i
      uczciwość zawodowa napisałby: "Manifa - feministki chcą skończyć z tą lipą".
      Oczywiście, feministki są kobietami, to bezsporne ale nie każda kobieta jest
      feministką. A nawet są w mniejszości. Idąc tokiem manipulacji autora, równie
      oburzający byłby tytuł wzmianki na temat toczącej się od prawie trzech lat afery
      futbolowej: "Mężczyźni zatrzymani za handel meczami". Czyż nie lepiej i po
      prostu zgodnie z prawdą byłoby "działacze" ? Osądźcie sami.
    • scibor3 [...] 05.03.09, 09:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agatsu Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 09:18
        Juz od kilku lat po kilka tysiecy ludzi bierze udzial w manifie warszawskiej.
        Tyle ze nie walcza z policja, ani nie pala opon - moze dlatego nie zauwazyles?
        • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 09:21
          niestety, lewackich radykalow jest faktycznie spora garstka. staraja sie
          nadrobic ilosc sympatykow iloscia szumu medialnego wokol siebie.
          • agatsu Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 09:40
            radykalow ? lewackich ?!

            Zartujesz... zaluje, ze stereotyp tak strasznie przeslania niektorym swiat, ze
            nawet nie probuja sie przyjrzec haslom.

            Z tego co napisales wyzej, wyglada, ze tylko jeden postulat Ci nie lezy,
            ostatni, o parytecie. To rzeczywiscie nie jest demokratyczne zadanie, i sama mam
            watpliwosci do tego pomyslu. Chociaz od czasu, kiedy znam zaplecze wystawiania
            kobiet na listach partyjnych (na ktorych powstanie nie maja wplywu wyborcy) moj
            sprzeciw jest zdecydowanie mniejszy: zaprzyjazniona wieleloletnia dzialaczka
            jednej z partii w koncu dostala sie na listy wyborcze samorzadowe dopiero kiedy
            weszla ustawa o widelkach placowych w samorzadach :))))))))))) Panowie po prostu
            przestali byc zainteresowani kandydowaniem.
            • 21.gazeta.pl Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 09:44
              nie zwracaj na niego uwagi- on jest znany z tego, że prawo do
              strajku też komentuje jako lewacki wymysł ludzi z klasy niższej-jak
              brakuje argumentów, to się wyzywa ludzi od lewaków, radykałów i
              terrorystów.
              • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 09:59
                ...jak brakuje argumentow sie wyzywa ludzi od prawicowych populistow.
                z twojej strony nie zauwazylem zadnych, nawiasem mowiac.
                • agatsu Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 10:11
                  n0e2008: masz rzeczywiscie wybiorcza percepcje. Ani nie odpowiedziales na mojego
                  mejla, ani nie odnosisz sie do samego artykulu. Trudno sie oprzec wrazeniu, ze
                  zapracowales sobie na opinie..
                  • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 10:29
                    odpisalem pod postem mojego przedmowcy odnoszac sie DO JEGO wypowiedzi. pod
                    TWOIM postem odpisalem odnoszac sie DO TWOJEJ.
                    • agatsu Teraz 05.03.09, 10:40
                      odpowiedziales, dzieki. Wczesniej poodpisywales na wszystko nie po swojej mysli.
                      Kiedy pisalam poprzedni post, nie bylo jeszcze Twojej odpowiedzi na moj mail, za
                      to z piec nowych z wykrzyknikami :)
                      • n0e2008 Re: Teraz 05.03.09, 10:45
                        ...na tamto bylo latwiej odpowiedziec bo wystarczylo tylko kilka zdan :)
            • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 10:27
              > radykalow ? lewackich ?!

              nie jestem pewien czy wiesz, ale w wiekszosci krajow na swiecie feminizm jest
              powiazany bezposrednio z ugrupowaniami o pogladach lewicowych. zreszta ma to jak
              najbardziej sens, poniewaz lewica chce "wyrownywac" (bogatych i biednych) tak
              samo jak feministki (mezczyzn i kobiety). sa oczywiscie wyjatki, chociazby w
              stanach gdzie istnieje nurt feminizmu zwany indywidualistycznym (w odroznieniu
              od powszechnie wystepujacego nurtu kolektywnego):
              en.wikipedia.org/wiki/Individualist_feminism
              ale feminizm indywidualistyczny ma zupelnie inne hasla, zreszta polecam poczytac.

              spojrzmy moze na kilka z hasel polskich feministek:
              - bezplatna antykoncepcja - dlaczego mam placic za czyjas antykoncepcje?
              - nowoczesne prawo antydyskryminacyjne - rozumiem, ze pod tym pojeciem (w
              polaczeniu z parytetem) panie feministki beda mogly walczyc w sadach o miejsca w
              zarzadach prywatnych spolek, do ktorych nie zostaly przyjete, tylko dlatego, ze
              50% miejsc ma byc dla kobiet. brzmi smiesznie? otoz smieszne nie jest, ma to
              miejsce chociazby w Niemczech, ktore przeciez maja "nowoczesne unijne prawo
              antydyskryminacyjne".
              o ile sie nie myle to dyskryminacja w zatrudnianiu ma miejsce w przypadku gdy
              bierzemy pod uwage czyjes cechy wrodzone jak plec, kolor skory, itp zamiast
              walorow mowiacych o tym, ze bedzie dobrym pracownikiem. czy wiec przypadkiem nie
              jest podobna sytuacja, gdzie nie zostanie przyjety mezczyzna majacy wieksze
              kwalifikacje niz kobieta, tylko dlatego ze firma powinna przyjac kobiete zeby
              miec te 50%? odnosi sie to tez do parlamentu...
              - edukacja seksualna w szkołach - badania w stanach nad roznymi modelami
              edukacji seksualnej pokazuja, ze najlepsze efekty daje gdy ta wiedza jest
              przekazywana przez rodzicow.
              - refundowane in vitro - dlaczego mam placic za czyjes zachcianki prokreacyjne?
              nie moze sie rozmnazac z przyczyn wrodzonych? trudno, niech zarobi.
              - skuteczne ściganie i karanie sprawców przemocy wobec kobiet i dzieci -
              oczywiscie jak najbardziej to popieram, zreszta tak jak zapewne wiekszosc
              spoleczenstwa. popieram takze skuteczne sciganie i karanie sprawcow
              JAKICHKOLWIEK PRZESTEPSTW, nie tylko tych wobec kobiet i dzieci.
              - urlopy ojcowskie - z tym akurat moge sie zgodzic

              >Panowie po prost
              > u
              > przestali byc zainteresowani kandydowaniem.

              .. a jaki jest to argument za tym, zeby 50% miejsc w parlamencie bylo
              zarezerwowanych automatycznie dla kobiet?
              • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 10:36
                nawiasem mowiac o tym, ze feministki maja bliskie zwiazki z lewicowymi
                radykalami wiem z pierwszej reki, jako ze kiedys sam bylem lewakiem (ah te bledy
                mlodosci). bylem na manifach feministek, antyglobalistow... dopoki nie
                przeczytalem podrecznika do makroekonomii.
                • nick3 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 13:20

                  I co, przeczytałeś, że światem żądzą "żelazne prawa rynku" i to cię
                  nagle olśniło?:)


                  Niewiele trzeba by zmienić twoje przekonania.


                  Teraz, po kryzysie, będą nowe podręczniki do makroekonomii.


                  Inne.
                  • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 13:34
                    > I co, przeczytałeś, że światem żądzą "żelazne prawa rynku" i to cię
                    > nagle olśniło?:)

                    nie, po prostu zobaczylem idiotyzm proponowany przez lewicowych demagogow.

                    > Niewiele trzeba by zmienić twoje przekonania.

                    bzdura. ale mozesz sobie myslec co chcesz.


                    > Teraz, po kryzysie, będą nowe podręczniki do makroekonomii.
                    > Inne.

                    haha, nie rozmieszaj mnie. ja rozumiem, ze ciagle bedziesz powtarzal jak to
                    "wolny rynek" doprowadzil do kryzysu. przeciez nie mozesz inaczej - wszystkiemu
                    wolny jest rynek i nalezy go ograniczac!

                    tyle ze zawsze mozemy spojrzec na to z innej strony:
                    kryzys.mises.pl/anatomia-kryzysu/
                    • nick3 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 17:14
                      > po prostu zobaczylem idiotyzm proponowany przez lewicowych
                      > demagogow.


                      Pora, żebyś zobaczył mity wpajane przez prawicowych kłamców.
                      • n0e2008 Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 20:33
                        lol, że niby co? wskaż mi te mity, kłamstwa - proszę bardzo.
              • agatsu Re: Nie wiesz o czym piszesz 05.03.09, 12:59
                Szkoda, ze przestrzen publiczna tak bardzo zaslonily ekstremalne pojedyncze
                przypadki, ze az nie widac calkiem zrownowazonej reszty. Trudno sie dopatrzyc
                rzeczywiscie zza zwolennikow anarchii tego barziej stonowanego skrzydla, ale to
                tak jak z patyiotyzmem: zza LPR'u tez trudno zobaczyc reszte. A to tylko
                niewielki wycinek. Tym bardziej nie rozumiem krzyku na slowo o manifie: hasla sa
                naprawde stonowane. Mi rzeczywiscie jest blizej do indywidualistycznego
                feminizmu - ale wierz mi - nie jestem sama.


                n0e2008 napisał:
                > .. a jaki jest to argument za tym, zeby 50% miejsc w parlamencie bylo
                > zarezerwowanych automatycznie dla kobiet?

                jesli chodzi o parytet, sa dwie rozne rzeczy: jeden, parytet w parlamencie, i
                dwa, parytet na listach wyborczych. Ze wzgledu na calkowity brak wplywu wyborcow
                na listy wyborcze, jestem za parytetem na listach. Jak moge wybrac kobiete do
                sejmu, jak partia nie wystawi kobiet na liste? Poki nie glosujemy na osobe, ale
                na liste, nie widze innego rozwiazania.
      • leszlong Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 09:41
        @scibor3: Odezwał się Apollo. Zranionyś sercowo przez jakąś feministkę?? Może za
        ideał kobiecej urody uważasz panienkę a la Doda, z kilogramami silikonu w klatce
        piersiowej, z toną makijażu na twarzy i na niewygodnych wysokich obcasach?
        • scibor3 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 10:13
          He, he, he... Ani feministki ani kobity typu Doda nie tknąłbym nawet długim
          kijem. Nie znasz innych typów kobiet? It's pity. Ale czego się spodziewać po
          "inteligencji" a'la Środa.
    • memonotes Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 09:47
      Muszę się odnieść do kilku postulatów. I tak "feministki" chcą:

      • skutecznego ścigania i karania sprawców przemocy wobec kobiet i dzieci

      W 100% zgoda. Tylko co to ma do feminizmu i kobiet? Jest to postulat o
      poszanowanie prawa i nie powinien być wykorzystywany i przypisywany jednej płci.
      Kolesi bijących swoje żony i dzieci powinno się wieszać za jaja i już, a kobiety
      które biją dzieci powinny być golone na łyso i chodzić po mieście z plakietką
      "bije swoje dzieci".

      • dostępu do profesjonalnej i refundowanej mammografii, cytologii, bezpłatnego
      znieczulenia przy porodzie i porodów rodzinnych bez dodatkowych opłat

      W 100% zgoda. Profilaktyka jest tańsza niż leczenie, a jeśli chodzi o
      znieczulenie, to jest to uśmierzanie bólu i powinno być za darmo.

      • refundowanego in vitro i odrzucenia tzw. projektu Gowina jako zagrażającego
      zdrowiu obywatelek

      Ważniejsze jest leczenie chorób, które mogą doprowadzić do śmierci i tych
      bolesnych. A niestety nawet na to nie ma pieniędzy. Zamiast in-vitro w pełni
      refundowane powinny być szczepionki na raka szyjki macicy.

      • neutralnej światopoglądowo edukacji seksualnej w szkołach

      Po co? Lepsze byłoby nauczenie rodziców rozmawiania z dziećmi, tak aby tematy
      seksu nie były w domu tematami tabu. Wyedukowani rodzice z doświadczeniem lepiej
      przekażą wiedzę dzieciom niż jacyś nauczyciele w klasie pełnej napalonych
      nastolatków.

      • nowoczesnego prawa antydyskryminacyjnego zgodnego z traktatami unijnymi

      Czym prawo czytelniejsze i bardziej zrozumiałe, czyli czym go mniej, tym lepiej.
      Ogromna ilość przepisów wprowadza tylko zamęt.

      • urlopów ojcowskich i skutecznej egzekucji alimentów

      100% zgody.

      • bezpłatnych państwowych i przyzakładowych żłobków i przedszkoli

      Jeśli ja wole siedzieć w domu i wychowywać dziecko zamiast pracować, to dlaczego
      mam płacić komuś za przedszkole??? To jakaś paranoja! Albo mamy równouprawnienie
      pełne albo nie! Chcę mieć wybór czy wysłać dziecko do przedszkola i zapłacić,
      wynająć nianię, czy może wydać te pieniądze na co innego(np. dobre studia
      dziecka) wychowując dziecko w domu.

      Po co bezpłatnych? Państwo socjalne nie sprzyja równouprawnieniu.
      Równouprawnieniem i nie tylko płci jest wolny rynek. Mniejsze podatki i płatne
      przedszkola.

      • zakazu finansowania związków wyznaniowych

      Bla, bla bla. W jaki sposób Państwo finansuje związki wyznaniowe? Ze płacą inne
      podatki? No i? Ja płacę podatki i jeśli DAJĘ komuś pieniądze (nie ważne czy to
      datek na tacę w kościele, czy darowizna dla bratanka) to nie chcę, aby ten ktoś
      drugi raz płacił za to podatki.

      • parytetu płci w wyborach.

      No to już najgorsze ze wszystkiego. Dlaczego trzeba zmuszać kogoś do czegoś?
      Wybory są w pełni wolne i takie powinny zostać. Jeśli kobiety wybierają mężczyzn
      to jest ich sprawa. Gdyby wyborcy głosowali na kobiety, to byłoby ich więcej na
      listach.
      Czy zmuszanie kobiet do pewnych poglądów jest w porządku??? Gdzie tu tolerancja
      i równouprawnienie?
      • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:03
        z wiekszoscia sie zgadzam, polemizowalem bym tylko z fundowaniem badan. jestem
        ogolnie przeciwny refundacjom jakimkolwiek.
        • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:04
          bleh, "polemizowalem bym" = polemizowalbym.
      • agatsu Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:08
        memonotes napisał:
        • zakazu finansowania związków wyznaniowych
        >
        > Bla, bla bla. W jaki sposób Państwo finansuje związki wyznaniowe? Ze płacą inne
        > podatki? No i? Ja płacę podatki i jeśli DAJĘ komuś pieniądze (nie ważne czy to
        > datek na tacę w kościele, czy darowizna dla bratanka) to nie chcę, aby ten ktoś
        > drugi raz płacił za to podatki.

        Bla bla bla? Nie chodzi o opodatkowanie Kosciola, chodzi o bardzo konkretne
        pieniadze przelewane bezposrednio z budzetu do Kosciola. Zdaje sie, ze nie
        przyjrzales sie blizej zapisom w konkordacie. Jestem ateistka, i nie chce zeby
        moje podatki szly na Kosciol. Jesli chcesz sam placic na tace, proszz, nie bede
        przeszkadzac ;)
        • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:32
          z tym sie jak najbardziej zgadzam. zadne pieniadze publiczne nie powinny trafiac
          do zwiazkow wyznaniowych.
          • memonotes Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:41
            Nie powinny. Tak jak nie powinny trafiać do żadnych fundacji itp. Po to właśnie
            powinny być nieopodatkowane darowizny. Każdy powinien robić ze swoimi pieniędzmi
            co chce.
            • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:46
              100% poparcia.
              • agatsu Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 10:49
                Widze, ze zgadzacie sie z kolejnym postulatem ;-)))
                to nie jest troche tak: zgodilbym sie z tym, gdyby to nie feministki o tym
                mowily? :)))))))
                (a fe, to brzydkie slowo na f)
                • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 11:11
                  zupelnie nie rozumiesz, zgodnosc jest zupelnie przypadkowa, bo wynikajaca z
                  zupelnie innych przeslanek. ja i moj przedmowca zgodzilismy sie ze nie powinny
                  pieniadze panstwowe isc na zwiazki wyznaniowe. wynika to z tego, ze panstwo
                  powinno finansowac jak najmniej.
                  polskie feministki natomiast nie chca fundowania zwiazkow wyznaniowych bo po
                  prostu walcza z religia jako uosobieniem konserwatyzmu. natomiast jestem pewien
                  ze nie widza one problemu w finansowaniu dzialalnosci 'organizacji kobiecych' (w
                  domysle feministycznych) z budzetu.
                  • memonotes Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 11:28
                    Ot co.
                    I cieszę się, że zostałem dobrze zrozumiany, bo ciężko jest jednocześnie mówić o
                    tym co da się zrobić realnie uwzględniając obecne możliwości finansowe jak i
                    światopoglądowe (jeśli trzeba finansować, a niestety trzeba, to trzeba
                    finansować rzeczy ratujące życie i zdrowie, a nie zwiększające "komfort" życia)
                    i co powinno się zrobić (państwo powinno tylko gwarantować bezpieczeństwo, o
                    reszcie powinien decydować każdy z osobna).
                • memonotes Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 11:18
                  No więc właśnie. Część postulatów nie ma nic do feminizmu i nie powinno być z
                  tym wiązane, bo tylko to im szkodzi.
                  I to nie jest tak, że zgodziłbym się, gdyby to nie feministki o tym mówiły, bo z
                  częścią zgadzam mimo że one to mówią.
                  Po prostu uważam taki ruch za zły i przynoszące skutki odwrotne od zamierzonych,
                  bo oprócz tego, że obok sensownych postulatów mają także postulaty kretyńskie
                  lub także sensowne lecz ujęte "w sposób" feministyczny.
                  Jak feministki mówią "kobiety powinny mieć takie prawa jak mężczyźni" to samo w
                  sobie ma to sens, ale nie tak ujęte. Takie określenie wprowadza różnicę dla
                  prawa między kobietami i mężczyznami, a różnicy być nie powinno. Tak więc zdanie
                  powinno prędzej brzmieć "wszyscy powinni mieć takie same prawa". Tak więc
                  postulaty feministek pogłębiają różnicę pomiędzy płciami, a nie ją niwelują.

                  Jestem po prostu przeciwko ruchom mniejszościowym narzucającym wolę większości.
                  Jeśli ludzie chcą prawa do aborcji, zabrania wszystkich praw kościołowi itp. to
                  niech głosują na Zielony, czy partię kobiet. Jeśli chcą socjalizmu to niech
                  głosują na Ikonowicza. Jeśli chcą wyjścia z UE i państwa ściśle narodowego, to
                  niech głosują na partie skrajnie prawicowe. Broni im ktoś? A jeśli większość
                  głosuje na PO czy PIS, to znaczy, że większość nie chce tego o czym wyżej, jest
                  im obojętne, lub uważają że są ważniejsze rzeczy do zrobienia. Tak czy siak czy
                  się tego chce czy nie, decyduje większość.
                  • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 11:34
                    oczywiscie zgadzam sie. problemem jest tu, ze pewna grupe kreuje sie na
                    ucisniona, ktorej to grupie panstwo musi pomoc. oczywiscie do pomagania trzeba
                    zatrudnic dodatkowych ludzi (czyli tworzy sie biurokracje), bo musza byc
                    urzednicy odpowiedzialni za przekazywanie pieniedzy. potem zatrudnia sie
                    kolejnych urzednikow, ktorzy beda posredniczyc miedzy urzednikami. i tak dalej...
                    kiedys socjalisci jako ucisnionych widzieli robotnikow, ktorych to wyzyskiwali
                    pracodawcy. po upadku socjalizmu jako panstwa robotniczego zaczely sie pojawiac
                    nowe socjalistyczne hybrydy. teraz uciskani sa:
                    - homoseksualisci przez heteroseksualistow
                    - kobiety przez mezczyzn
                    - niepelnosprawni przez pelnosprawnych
                    - czarni przez bialych
                    - itp itd

                    oczywiscie NIE MA w zadnym ustawodawstwie prawa, ktore by jakakolwiek z tych
                    grup dyskryminowalo (w sensie prawa wszyscy sa rowni!). probuje sie natomiast
                    odwrocic ta sytuacje, w ktorej to dana grupa bedzie miala wieksza prawa, czy tez
                    byly jej przyznawane jakies specjalne ulgi. i to JEST dyskryminacja - gdzie
                    dyskryminowana jest wiekszosc!
                    • agatsu Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 13:09
                      Twierdzisz, ze prawo nie rozroznia plci?

                      A inne podejscie do prawa pracy dla kobiet i mezczyzn? Zakazy wykonywania
                      zawodow przez kobiety? Uwazasz, ze urlopy rodzicielkie sa sprawiedliwie
                      ustawione? Uzyskanie opieki nad dziecmi? I odpowiedzialnosc jesli dziecku sie
                      cos stanie, tez?

                      Na mnie przepisy maja bezposredni wplyw.
                      • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 13:43
                        jestem jak najbardziej przeciwko istnienia zapisu w przepisach panstwowych
                        uniemozliwiajacego prace kobiety w danym zawodzie, ale jestem jak najbardziej za
                        tym, zeby to pracodawca decydowal kogo chce zatrudnic! jezeli chce zatrudnic
                        mezczyzne - to niech zatrudnia mezczyzne! (tudziez odwrotnie odnosnie kobiet)
                        urlopy rodzicielskie powinny byc dostepne dla rodzicow plci obojga, to ktore je
                        wybierze powinni wybrac miedzy soba.
                        co do uzyskania opieki nad dziecmi - jezeli masz na mysli opieke po rozwodzie,
                        to faktycznie obecnie sa dyskryminowani ojcowie.

                        tyle ze po obraniu hasel feministycznych z roznego rodzaju nonsensow zostaje tak
                        na prawde rozsadnych kilka postulatow.
                      • memonotes Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 13:45
                        Może rzeczywiście się za mało szczegółowo wyraziłem.
                        Płcie rozróżnia prawo wywalczone m.in. feministki.
                        Najważniejsza w prawie jest konstytucja i ona nie rozróżnia.
                        Odnosisz się głównie do prawa pracy, więc trzeba powiedzieć, że całe prawo pracy
                        jest nieporozumieniem i to ono sprawia, że istnieje cały problem!
                        W tym przypadku jestem bardziej feministą niż feministkami te panie, które
                        organizują manifę. Zaproponuj im pełne zrównanie praw kobiet i mężczyzn i
                        zobaczysz jak się oburzą. Zrównajmy wiek emerytalny, zdejmijmy zakazy
                        wykonywania zawodów. Jestem za! Tylko czy kobiety są? Jesteś za? Jak ktoś chce
                        zwolnić pracownika to niech sobie zwalnia, jak ktoś chce zatrudnić kobietę, to
                        niech zatrudnia, a może chce jednorękiego mężczyznę? Jego wybór! Chcecie
                        równości? To dajcie najpierw wolność wyboru! Bo na razie prawo pracy zatrudnić
                        mi tego kogo chcę.

                        Urlopy rodzicielskie nie są sprawiedliwie ustawione, zgadzam się. I co? To wina
                        prawa pracy.

                        Uzyskanie opieki nad dziećmi? To wina sędziów, którzy takie prawa przyznają.

                        Odpowiedzialność jak się coś dziecku stanie ponoszą oboje rodzice.
                        • n0e2008 Re: Te panie coś pogrzało! 05.03.09, 13:50
                          i znowu 100% poparcia.
                  • agatsu mniejszosc 05.03.09, 13:05
                    Nie widze manify jako proby narzucenia swojej woli reszcie, raczej jako probe
                    pokazania swoich poglodow reszcie. Do tego jeszcze mamy prawo, nieprawdaz? ;)

                    Wracajac do wczesniej przez Ciebie poruszonego tematu przestepczosci wobec
                    kobiet: to akurat wynik ostatniej analizy demokracji w Polsce wykonanej przez
                    amerykanski osrodek: przemoc domowa jest zauwazalnym obiektywnie problemem.
                    Naprawde jest o czym mowic. Tak jak o jeszcze kilku rzeczach, ktore sa wspolnym
                    problemem kobiet niezaleznie od opcji politycznej.
                    • memonotes Re: mniejszosc 05.03.09, 13:53
                      No kurcze, czy nie możesz zrozumieć, że to nie jest problem kobiet?!?!?!
                      Przecież ty nie jesteś za równouprawnieniem! Gdybyś była, to nie mówiłabyś "Tak
                      jak o jeszcze kilku rzeczach, ktore sa wspolnym problemem kobiet niezaleznie od
                      opcji politycznej.".
                      To jest problem społeczeństwa naszego, a nie kobiet. Najczęściej to kobiety
                      padają ofiarami przemocy, zgadza się, ale to nie zmienia faktu, że jest to
                      problem nas wszystkich!
                      Jeśli byłby to problem kobiet, to powinny sobie same go rozwiązać i nie mieszać
                      do tego mężczyzn.
    • oskpop Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 10:07
      to fajne będzie to "bez narzucania" przy parytetu w wyborach ;)
    • darmen987 Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 10:14
      Ręką i nogą się podpisuję!
    • madziaq Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 10:28
      Niektóre rzeczy mają sens, ALE

      1. Dlaczego antykoncepcja ma być bezpłatna? Rozumiem, że dostępna, że powinno
      się uczyć o różnych metodach zapobiegania ciąży, ale z jakiej racji bezpłatna?
      Różne leki na różne schorzenia (a antykoncepcje jednak ciężko za lek uznać)
      nie są bezpłatne i jakoś nikt nie manifestuje, żeby w sezonie grypowym gratis
      rozdawać paracetamol i witaminę C. Ba, ludzie cierpiący na poważne i bolesne
      choroby muszą często płacić grubą kasę za leki utrzymujące ich przy życiu albo
      będące niezbędnym warunkiem normalnego funkcjonowania. To najpierw powinno być
      bezpłatne, a ewnetualnie w którejś tam dalekiej kolejności po "obsłużeniu"
      dzieci chorych na raka, badań profilaktycznych typu cytologia i mammografia
      itp itd MOŻE prezerwatywy albo pigułki

      2. Parytet płci w wyborach, w firmach, w partiach to jest NAJGŁUPSZY postulat
      feministek, jaki w zyciu słyszałam. W wyborach powinny startować i wysokie
      stanowiska obejmowac osoby, które mają odpowiednie kwalifikacje i
      predyspozycje, a nie mają bądź nie mają penisa. A jeśli np w trakcie
      rekrutacji na stanowisko kierownicze w firmie nie zgłosi się żadna kobieta o
      odpowiednich kwalifikacjach to co? Powiini zatrudnić taką, która nawet na
      recepcję się nie nadaje, tylko dlatego, że to kobieta, a firma ma parytet? To
      samo z partią? ŻAL.PL :-P
    • n0e2008 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 11:14
      > Brawa dla pań....byłoby wspaniale mieszkać w kraju....bez
      > fanatyków ...i bez narzucania wszystkim ...jedynie słusznego
      > światopoglądu....

      ale oczywiscie tego, ze feministki po prostu "odwracaja kota ogonem" tj probuja narzucac swoj "jedynie sluszny swiatopoglad" nie widzisz?
    • pal666 Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50% ! 05.03.09, 12:03
      ale kosekwentnie - w każdym aspekcie życia ! Statystyki mówią, że mężczyźni żyją
      krócej. Przyznacie, moje drogie, że to rażące niedopatrzenie, powinniśmy zrobić
      wszystko, aby było nas po tyle samo: kobiet i mężczyzn. Aby to osiągnąć
      najprościej będzie wyrżnąć pewną ilość kobiet, a zatem, panie Feministki,
      zwoleniczki 50%/50% zapraszam, tylko proszę się nie pchać !!!
      • n0e2008 Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 12:46
        w zwiazku z tym, ze mezczyzni zyja krocej a kobiety dluzej jest to jawna
        niesprawiedliwosc! wszyscy powinni zyc po rowno! dlatego panie zyjace dluzej niz
        srednia dlugosc zycia mezczyzn powinny byc wyrownywane - najlepiej karabinem
        maszynowym!

        aha, nie zapomnijmy o ludziach wysokich! przez nich ludzie niscy sa
        dyskryminowani! walczac z dyskryminacja bedziemy wyrownywac nierownosci maczeta
        - wszyscy rowni!

        ps. to ostatnie, to niestety nie jest ironia:
        en.wikipedia.org/wiki/Heightism
        • 21.gazeta.pl Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 13:09
          no przecież wyszło szydło z worka- masz chopla na punkcie rewolucji-
          wszystko ci się z terroryzmem kojarzy. To już się nudne robi.
          • agatsu Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 13:11
            Rany, fakt. Szaleju sie objedli. Jest takie ladne powiedzenie: "rowni chociaz
            rozni".
            • n0e2008 Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 13:49
              alez ludzie SA ROWNI - domyslnie! nie ma potrzeby nic nikomu wyrownywac za
              pomoca panstwa! to wlasnie lewica stara sie non-stop podkreslac rzekome
              nierownosci dajac okreslonym grupom rozne przywileje!
              • nick3 Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 14:54

                Równość, robaczku, to polega na realnej równości ludzi co do jakichś
                ważnych aspektów sytuacji życiowej, a nie na metafizyce, papierowych
                zapisach konstytucyjnych (o ile za nimi nic nie idzie) czy
                wzniosłych deklamacjach ludzi czerpiących korzyści z dyskryminacji.
                • n0e2008 Re: Szanowne Feministki ! popieram parytet 50%/50 05.03.09, 15:28
                  ale powiedz mi dlaczego ludzie maja byc rowni pod wzgledem sytuacji zyciowej?
                  wyobrazmy sobie dwa przypadki:
                  1) czlowiek-imprezowicz, spedza mlodosc na spozywaniu alkoholu, zabawach, nie w
                  glowie mu nauka czy praca.
                  2) czlowiek, ktory koncentruje sie na rozwoju osobistym, ksztalci

                  teraz po 10 latach czlowiek 1 jest menelem, zyjacym z zasilku, natomiast
                  czlowiek 2 jest biznesmenem jezdzacym mercedesem.

                  twoim zdaniem ich place powinny byc sobie jak najblizsze, w imie rownosci czy
                  tez "sprawiedliwosci spolecznej". tylko co to jest za sprawiedliwosc, kiedy
                  jeden zapracowuje na swoj sukces a drugi na swoja przegrana i koncza tak samo?
                  podpowiem ci: to jest NIESPRAWIEDLIWOSC.
                  • nick3 Równość 05.03.09, 17:44

                    Ludzie powinni być w równej sytuacji co do możliwości rozwoju.

                    (O tym, czy tylko na starcie, czy w jakiś sposób także później - to
                    możemy dyskutować)


                    To się przekłada na prawo do bycia traktowanym w sposób
                    umożliwiający tę równość.



                    Ponadto: nieustanne sugerowanie przez prawackie tendencyjne
                    przykłady, że nierówności są zawinione przez ludzi mających gorzej,
                    to fałsz i perfidia.
                    • n0e2008 Re: Równość 05.03.09, 21:00
                      > Ludzie powinni być w równej sytuacji co do możliwości rozwoju.
                      >
                      > (O tym, czy tylko na starcie, czy w jakiś sposób także później - to
                      > możemy dyskutować)

                      no patrz, powiem ci, że osobiście popieram istnienie szkol publicznych utrzymywanych z podatkow, tj popieram opcje "rownego startu", wiec wyglada na to, ze popieram ta twoja rownosc, no no.

                      > To się przekłada na prawo do bycia traktowanym w sposób
                      > umożliwiający tę równość.

                      że niby co? jak mam to rozumieć?

                      > Ponadto: nieustanne sugerowanie przez prawackie tendencyjne
                      > przykłady, że nierówności są zawinione przez ludzi mających gorzej,
                      > to fałsz i perfidia.

                      udowodnij, że jest inaczej, narazie pustosłowiem próbujesz zanegować moje argumenty.
                      • memonotes Re: Równość 06.03.09, 08:46
                        > > Ludzie powinni być w równej sytuacji co do możliwości rozwoju.
                        > >
                        > > (O tym, czy tylko na starcie, czy w jakiś sposób także później - to
                        > > możemy dyskutować)
                        >
                        > no patrz, powiem ci, że osobiście popieram istnienie szkol publicznych utrzymyw
                        > anych z podatkow, tj popieram opcje "rownego startu", wiec wyglada na to, ze po
                        > pieram ta twoja rownosc, no no.
                        >
                        > > To się przekłada na prawo do bycia traktowanym w sposób
                        > > umożliwiający tę równość.
                        >
                        > że niby co? jak mam to rozumieć?


                        Ciężko mi się odnieść do pojedynczych wypowiedzi, więc napisze ogólnie. Każdy
                        człowiek powinien dostać jednakową możliwość startu i tylko startu, a nie
                        rozwoju. Co innego, że ten start to nie tylko początki życia i pójście do
                        szkoły, ale wyjście z każdej "rewolucyjnej" zmiany sytuacji życiowej w której
                        ktoś znalazł się z przyczyn losowych lub z winy innych i nie mógł się wcześniej
                        przed takową sytuacją zabezpieczyć. Trochę pokręciłem, ale wytłumaczę na
                        przykładach:
                        1. Osoba A straciła pracę.
                        2. Osobie B spalił się dom.
                        3. Osoba C uległa wypadkowi samochodowemu nie ze swojej winy.
                        4. Osoba D jest ofiarą przemocy rodzinnej
                        5. Osoba E jest niepełnosprawna.

                        Zacznę od tych punktów w których nie mam jakichkolwiek wątpliwości.
                        5. Państwo powinno się nimi opiekować w zależności od stopnia
                        niepełnosprawności. Od dania więcej na start do pełnej opieki przez całe życie.
                        2. Każdy może się ubezpieczyć i nie jest to wcale takie drogie. Jeśli da się
                        jednoznacznie określić winowajcę pożaru, to on powinien za to odpowiadać.
                        3. Ktoś wypadek spowodował. Powinien odpowiedzieć i zagwarantować odpowiednie
                        odszkodowanie dające osobie poszkodowanej możliwość powrotu do wcześniejszej
                        stopy życiowej (jeśli ktoś poniósł szkody materialne, to ich pokrycie, a jeżeli
                        np. został sparaliżowany i przez to traci, osoba winna powinna płacić
                        poszkodowanemu rentę)
                        4. Jeżeli ktoś jest wieloletnią ofiarą przemocy w rodzinie i rzeczywiście nie
                        mógł nic z tym zrobić powinien mieć zagwarantowany przez państwo równy start po
                        zamknięciu w więzieniu osoby winnej (oczywiście po wyjściu z więzienia taka
                        osoba powinna wszystko spłacić). Tylko często osoby ulegające przemocy same są
                        sobie winne. Jeśli ktoś się boi zrobić cokolwiek, to oczywiście jest
                        wytłumaczony, ale jeśli pozwalanie na taką przemoc wynika z głupoty i "wiary w
                        poprawę", to takiej osobie nic się nie należy, bo nie jest ofiarą, tylko sama
                        pozwala na takie traktowanie.
                        1. Z tym punktem jest najwięcej problemów. Na dzień dzisiejszy uważam, że osoby
                        wchodzące na rynek pracy, lub takie które weszły po roku 1989 nie powinny mieć
                        żadnych dodatkowych praw. Jest wolny rynek i mają prawo zrobić ze swoim życiem
                        co chcą. Jeśli chcą być pewni zatrudnienia, niech wybierają pewne firmy,
                        zakładają swoje, podnoszą swoje kwalifikacje itp. Prawo do jakiejś pomocy mogą
                        mieć jedynie osoby, które są w pewnym sensie ofiarami starego systemu.

                        Nawiązując do tak często poruszanego porównania o dawaniu komuś wędki i ryby
                        wyglądać to powinno tak:
                        Ryby oczywiście dawać nie należy i z tym się chyba wszyscy zgadzamy, prawda?
                        Należy: dać wędkę, krótko wyjaśnić jak się ją obsługuje i na czym polega
                        łowienie ryb (krótko!), powiedzieć że na rynku istnieje dużo poradników do
                        wędkarstwa i wystarczy poszukać w bibliotece, księgarni, czy na forach
                        internetowych.
                        I teraz każdy ma kilka możliwości. Może od razu poszukać jeziora i zacząć łowić
                        ryby, może najpierw poczytać o wędkarstwie i dopiero potem pójść na ryby, może
                        sprzedać wędkę i kupić sobie łuk do polowania na dzikie zwierzęta, lub wręcz
                        może sobie kupić za wędkę od razu rybę, tylko co potem? itp. Start jest równy.
                        Stoisz z wędką w ręku i co z nią zrobisz twoja sprawa.
                        Pojawić się mogą jednak 2 kwestie. Np. gdy ktoś nie ma ręki, albo dwóch rąk. Gdy
                        nie ma jednej ręki powinien dostać większą wędkę, tak aby sprzedać ją za więcej
                        i móc ją wymienić nie tylko na łuk, ale i na strzelbę, tak aby mieć taką samą
                        liczbę możliwości. Gdy nie ma dwóch rąk ktoś musi z taką osobą być aby za niego
                        łowić te ryby, lub wędka powinna być na tyle duża, aby można było za nią kupić
                        bardzo dużo ryb...
                        We wszystkich przypadkach oprócz ostatniego nie wolno pozwolić, aby każdy dostał
                        prywatnego instruktora-zaawansowanego wędkarza, który będzie za nas łowił
                        ryby/poprawiał ciągle nasze błędy. A właśnie takim instruktorem jest pomoc
                        państwa, której niestety doświadczamy na każdym kroku:(

                        Oczywiście nie poruszałem kwestii dzieci, które w każdym momencie powinny być
                        pod opieką rodziców, a jeśli oni sobie nie radzą to państwa.


                        No i pomieszało mi się wszystko trochę;)
                        • n0e2008 Re: Równość 06.03.09, 13:25
                          ... dokladnie tak, popieram w 100%.
                          • nick3 Re: Równość 06.03.09, 16:40
                            Sformułowałem definicję równości w ten sposób, by nie wydała się wam
                            ona z miejsca "niedopuszczalna".

                            To dobrze, że zgadzamy się na wspólną definicję równości (ja ponadto
                            nazywam ją sprawiedliwością społeczną, bo chodzi o to, że ona jest
                            powinnością).


                            Teraz zapewne czekałaby nas dłuższa debata na temat konsekwencji
                            wynikających z tej definicji (debata nie na ten wątek).

                            Najważniejsze jednak, że mamy wspólny punkt etycznego zaczepienia.

                            Nie martwcie się, że ja nie chcę dziś dłużej rozmawiać (n0e niech
                            myśli, że nie umiem, jeśli ma taką potrzebę:), ta debata się już
                            toczy w sferze publicznej i toczy się coraz wnikliwiej.



                            Pod kątem tego ostatniego (rzetelności i wnikliwości) chciałbym
                            powiedzieć dobre słowo memonotesowi.

                            Jego post (nawet jeśli nie ze wszystkim się zgadzam) jest wreszcie
                            tym, na co czekałem od strony prawicy: próbą poważnej refleksji, a
                            nie rytuałem propagandowych sloganów o "rozdawnictwie".



        • nick3 Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 13:15

          Długo potraficie się tak ekscytować?:)


          Jeśli macie coś racjonalnego do zarzucenia postulatom feministek,
          powiedzcie to łaskawie otwartym tekstem, zamiast utwierdzać się w
          poczuciu własnej słuszności rechotem z rzekomych "absurdów" i
          cytatami z mędrca Hayeka w sygnaturkach.

          Po prostu, pora zrozumieć, że nie dla wszystkich Hayek jest
          wyrocznią.
          • pal666 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 13:29
            A czy lewactwo potrafi DYSKUTOWAĆ ? Czy tylko obrażać i obrażać się ? A gdzie
            tolerancja, różnorodność, otwarcie, podobno nierozerwalne cechy lewicy ?
          • n0e2008 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 13:58
            > Długo potraficie się tak ekscytować?:)

            potrafie sie ekscytowac z kazdego glupiego przepisu jakie powymyslali
            "wyrownywacze", czyli raczej bardzo dlugo.

            > Jeśli macie coś racjonalnego do zarzucenia postulatom feministek,
            > powiedzcie to łaskawie otwartym tekstem, [...]

            ...jak na przyklad w kilku wczesniejszych postach, ktorych nie raczyles
            przeczytac albo ignorujesz?

            > i
            > cytatami z mędrca Hayeka w sygnaturkach.

            niewatpliwie NOBLISTA Hayek to, w przeciwienstwie do ciebie, szanowany
            ekonomista i postac ktora niewatpliwie wiele wlozyla do rozumienia cyklow
            koniunkturalnych, wiec zacznij moze od nie wycierania sobie geby jego nazwiskiem.

            > Po prostu, pora zrozumieć, że nie dla wszystkich Hayek jest
            > wyrocznią.

            oczywiscie, jest tez na pewno wielu analfabetow, ludzi uwazajacych ze 2+2=5... i
            co z tego?
            • nick3 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 14:49

              Mili moi, cierpliwość to do was będę miał, jak przestaniecie
              rozmyślnie obrażać swoich oponentów.

              A dopóki to jest wasza metoda dyskusji, nie zamierzam.

              Na obelgę odpowiem obelgą, bo jak się z wami cackać, to włazicie
              ludziom na głowę.

              (To odpowiedź bardziej na post twojego kolegi-przedmówcy).




              > Hayek to, w przeciwienstwie do ciebie [...]


              I w przeciwieństwie do ciebie - też. Nie chowaj się za autorytety.


              > niewatpliwie NOBLISTA


              No i co z tego. Na każdego noblistę znajdzie się kontr-noblista
              (świeższej daty - dodam).


              A jeśli już mamy coś wywnioskować z tej przerzucanki autorytetami,
              to może warto zauważyć, że bardziej współcześni nobliści (tak, z
              ekonomii!) mówią już prawie zawsze rzeczy mocno przeczące
              światopoglądowi Hayeka.


              A czy Hayek miał rację w kwestii równości? Wystarczy uruchomić
              własną refleksję, by zauważyć, że praktycznie o każdej wartości da
              się powiedzieć to samo, co Hayek powiedział o równości (tj. że
              wprowadzenie jej w pełni wymagałoby totalitaryzmu).

              Hayek był po prostu uprzedzony do równości (i do innych ideałów
              lewicowych). Noblistom też wolno miewać uprzedzenia.


              > oczywiscie, jest tez na pewno wielu analfabetow


              Waszym głównym argumentem jest obrażanie rozmówców, neoliberalni
              sekciarze?


              • n0e2008 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 15:20
                > Mili moi, cierpliwość to do was będę miał, jak przestaniecie
                > rozmyślnie obrażać swoich oponentów.

                to ciekawe, czy to przypadkiem nie ty zaczales od tytulu "jakie glupie jest to prawactwo" - w domysle majac swoich przedmowcow?


                > No i co z tego. Na każdego noblistę znajdzie się kontr-noblista
                > (świeższej daty - dodam).

                alez smialo: CZEKAM na twoich kontr-noblistow ktorzy obala teorie szkoly austriackiej. jak juz zaczynasz o czyms mowic to rzeczowo.

                > A jeśli już mamy coś wywnioskować z tej przerzucanki autorytetami,
                > to może warto zauważyć, że bardziej współcześni nobliści (tak, z
                > ekonomii!) mówią już prawie zawsze rzeczy mocno przeczące
                > światopoglądowi Hayeka.

                przed Hayekiem byl Keynes, ktory tez mowil tezy mocno przeczace swiatopogladowi Hayeka. nawiasem mowiac popularny koles, do dzis niektorzy probuja jego koncepcje trzeciej drogi realizowac. co prawda jego teorie nie przewidzialy zjawiska stagflacji ale to taki maly detal...

                > A czy Hayek miał rację w kwestii równości? Wystarczy uruchomić
                > własną refleksję, by zauważyć, że praktycznie o każdej wartości da
                > się powiedzieć to samo, co Hayek powiedział o równości (tj. że
                > wprowadzenie jej w pełni wymagałoby totalitaryzmu).

                zeby najpierw krytykowac jego wypowiedz musialbys poczytac prace Hayeka "Droga do zniewolenia":
                www.poczytaj.pl/3261
                rownosc materialna ZAWSZE byla wprowadzana metoda totalitarna. i to jest dosc oczywiste, bo co z tymi ktorzy nie chca byc rowni? oczywiscie musza byc zrownani sila, a im bardziej trzeba ich wyrownywac tym wieksza sila bedzie potrzebna. w wersji w bialych rekawiczkach robione jest to panstwowymi dekretami...

                > Hayek był po prostu uprzedzony do równości (i do innych ideałów
                > lewicowych). Noblistom też wolno miewać uprzedzenia.

                byl uprzedzony do ROWNOSCI MATERIALNEJ - i jak najbardziej sie z tym zgadzam.
                otoz jest albo wolnosc, albo rownosc - nie da sie tego pogodzic. lewicowa wersja wolnosci to wolnosc od pasa w dol.

                > Waszym głównym argumentem jest obrażanie rozmówców, neoliberalni
                > sekciarze?

                moglbym powiedziec, ze wzajemnie, bo ty zaczales od inwektyw w temacie.
              • memonotes Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 15:32
                > Mili moi, cierpliwość to do was będę miał, jak przestaniecie
                > rozmyślnie obrażać swoich oponentów.
                >
                > A dopóki to jest wasza metoda dyskusji, nie zamierzam.

                Świetne wytłumaczenie gdy się nie ma argumentów w dyskusji. A jeśli uważasz, że
                w tej dyskusje ludzie rzucają obelgami i obrażają innych, to chyba dawno nie
                oglądałeś telewizji/słuchałeś radia/czytałeś gazet itp. Ta dyskusja jest
                grzeczna i wyjątkowo rzeczowa jak na dzisiejsze realia.


                Jeśli chodzi o Hayeka i noblistów, to radze sobie odpuścić ten temat, bo po co
                dyskutować który noblista miał rację a który nie? Swoją drogą razem z Hayekiem
                nobla dostał Gunnar Myrdal, a posiadali przecież przeciwstawne poglądy na temat
                gospodarki.
                Lepiej przekonywać innych swoimi argumentami.


                > Waszym głównym argumentem jest obrażanie rozmówców, neoliberalni
                > sekciarze?

                Uuuuu, to nam dosrałeś:> Tylko dlaczego sekciarze?
                • n0e2008 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 15:37
                  > Lepiej przekonywać innych swoimi argumentami.

                  mi to mowisz? to on zaczal mowic o Hayeku, ktorego mialem nieszczescie zacytowac
                  w sygnaturce.
                  • nick3 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 17:09

                    Wobec feministek regularną praktyką prawactwa jest agresja.

                    Twoje posty, n0e2008, na tym wątku są wręcz podręcznikową ilustracją
                    tej reguły.


                    Więc mi się nie wykręcaj, że ja zacząłem od obraźliwego tytułu postu.


                    Oczywiście, że zacząłem. Ale gdy wszedłem na ten wątek, było tu już
                    ze 20 twoich postów, z których większość służyła wyrażeniu
                    ostentacyjnego lekceważenia dla ludzi odmiennych poglądów.



                    Keynes może i nie przewidział stagflacji (wielu rzeczy nie
                    przewidzieli też w swoich dziedzinach - Newton, Freud czy Darwin),
                    ale jak się okazało, przewidział inne ważne rzeczy, którym przeczyli
                    jego przeciwnicy.



                    O neoliberalizmie dyskutować jednak tutaj nie chcę.

                    Co najmniej z dwóch powodów:


                    a) wątek jest o czym innym


                    b) z przegranymi totalistami się nie rozmawia (do końca będą mieli
                    argumenty dowodzące, że ich racje właśnie wygrywają:)

                    Po prostu historia musi zrobić z nimi swoje.

                    I tak wygląda tutaj rozstrzygający argument.


                    • n0e2008 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 20:56
                      > Wobec feministek regularną praktyką prawactwa jest agresja.

                      a jak można reagować na teorie w stylu "różnice płci wynikają wyłącznie z
                      socjalizacji, tak na prawdę jesteśmy identyczni"?

                      ps. gdybyś próbował zaprzeczyć, że to głoszą feministki to powiem ci, że w takim
                      razie więcej czytałem literatury feministycznej niż ty. feminizm to taki
                      łysenkizm w wersji dla ludzi. nie wiesz co to łysenkizm? to poczytaj:
                      pl.wikipedia.org/wiki/Trofim_%C5%81ysenko
                      > Keynes może i nie przewidział stagflacji (wielu rzeczy nie
                      > przewidzieli też w swoich dziedzinach - Newton, Freud czy Darwin),
                      > ale jak się okazało, przewidział inne ważne rzeczy, którym przeczyli
                      > jego przeciwnicy.

                      jakie? same ogólniki, poproszę konkrety.


                      > O neoliberalizmie dyskutować jednak tutaj nie chcę.
                      > Co najmniej z dwóch powodów:
                      >
                      > a) wątek jest o czym innym
                      > b) z przegranymi totalistami się nie rozmawia (do końca będą mieli
                      > argumenty dowodzące, że ich racje właśnie wygrywają:)

                      haha, "totalistami"? chłopie, to teorie twoich idoli, szczególnie Marksa
                      doprowadziły do istnienia systemów totalitarnych. pomyślmy: ZSRR, Kuba, Korea
                      Północna, Kambodża, Wietnam, Chiny, nie wspominając już Polski - ostoje
                      szczęścia, co? WSZĘDZIE tam gdzie wprowadzano socjalizm/dążono do komunizmu,
                      który miał być utopijnym rajem, WSZĘDZIE tam skończyło się to tak samo. no ale
                      przecież "try, try again", może kiedyś się uda, nie? tylko trochę
                      przeformułujemy rozwiązanie i startujemy z nowym eksperymentem...

                      > Po prostu historia musi zrobić z nimi swoje.

                      o faktycznie, bo socjalizm dominuje na świecie i dosłownie rozniósł kapitalizm
                      na strzępy! straszliwy błąd z mojej strony, przecież reprezentuję sam margines...

                      > I tak wygląda tutaj rozstrzygający argument.

                      no tak, kilka ogólników i już "nie rozmawiam" hehe. chłopie, widać że po prostu
                      nie masz argumentów. nawiasem mówiąc, co to był za argument, skoro to socjalizm
                      jest na śmietniku historii? pozwolę go sobie sparafrazować skoro jest dla ciebie
                      rozstrzygający:
                      "z przegranymi socjalistami się nie rozmawia (do końca będą mieli
                      argumenty dowodzące, że ich racje właśnie wygrywają:)"

                      ps. powiedzieć ci dlaczego tak bardzo unikasz merytorycznych argumentów? tzn ty
                      to wiesz, ale pewnie postronni świadkowie nie wiedzą... po prostu ich nie masz,
                      natomiast masz głowę pełną wyniosłych lewicowych ideałów, które są nie do
                      zrealizowania, albo próby ich zrealizowania doprowadzą do dokładnie innych
                      skutków (vide realny socjalizm).
                      • nick3 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 05.03.09, 22:09
                        > ps. powiedzieć ci dlaczego tak bardzo unikasz merytorycznych
                        argumentów? tzn ty
                        > to wiesz, ale pewnie postronni świadkowie nie wiedzą... po prostu
                        ich nie masz


                        Mam.

                        (A nawet gdybym ich nie miał osobiście ja, to wiesz, że istnieją
                        bardzo poważni argumentatorzy, którzy je mają).

                        Wiele razy na forum wymieniałem te argumenty z myślącymi podobnie do
                        ciebie. Dziś - uwierz - nie chcę mi się.

                        Po prostu nie zależy mi na tym, żeby cię przekonywać.

                        A innych stopniowo przekonają fakty (jest ich sporo - i nie będzie
                        ubywać), lepiej niż moje argumenty.


                        Nie wierzysz, że tak myślę? Twój problem:)
                        • memonotes Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 06.03.09, 07:44
                          > Po prostu nie zależy mi na tym, żeby cię przekonywać.
                          >
                          > A innych stopniowo przekonają fakty (jest ich sporo - i nie będzie
                          > ubywać), lepiej niż moje argumenty.
                          >
                          >
                          > Nie wierzysz, że tak myślę? Twój problem:)

                          Nie wiem dlaczego, ale coś czuję, że chciałbyś poruszyć temat kryzysu. Tak
                          podskórnie mi się to wydaje. Kręcisz, kręcisz, bo boisz się wypowiedzieć tego
                          słowa... Jeśli o tym mówisz jako o faktach, które nas przekonają to dawaj! Tylko
                          proszę o wyjaśnienie. Bo jeśli zaczniesz próbować tłumaczyć jak to kryzys jest
                          czymś co poprze twoje tezy, to się zdziwisz. Nie wiem jak ty, ale ja mam mocne
                          argumenty na to, że ten kryzys w pełni tłumaczy i popiera tezy głoszone w tym
                          wątku przeze mnie i przez n0e2008 (btw. ze schematu podziału sceny politycznej w
                          którejś wypowiedzi n0e2008 wychodzi mi na to, że w innych kwestiach możemy się
                          nie zgadzać ze sobą tak jak tu:P).
                          • n0e2008 Re: Jakie głupie jest to prawactwo!:) 06.03.09, 13:21
                            ...kolega konserwatywny liberal? ;) ja moze nie calkiem konserwatywny ale
                            liberal jak najbardziej. co do sceny politycznej to oczywiscie popieram libertarian.

                            ps. przydalby sie w PL taki Ron Paul.
    • wincenty.wardowski Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 13:46
      Patrzcie tylko, jaki ten zdominowany przez samców sadystycznie
      uciskających kobiety świat jest przewrotny. Nawet słowo „manifa” ma
      konotacje maskulinistyczne. Przecież to logiczne , że słowo to
      powinno brzmieć „woman-ifa”. Osoba, która podstępnie wcisnęła
      wszystkim słowo „manifa” to dywersant, sabotażysta, reakcjonista i
      tajny współpracownik służb watykańskich.

      A ponadto, w zeszłym roku uczeni odkryli grób Kopernika. Wyobrażacie
      sobie? Twierdzą, że jest to grób TEGO Kopernika a nie TEJ Kopernik.
      Toż to jacyś pseudonaukowcy, szarlatani. Jestem za tym, żeby w
      trybie przyspieszonym pozbawić ich tytułów i stopni naukowych,
      napiętnować (najlepiej także w dosłownym tego słowa znaczeniu) i
      zesłać do prac melioracyjnych na Żuławach lub do wyrębów w
      Bieszczadach. Wyraźmy nasze oburzenie w niedzielę.
      • memonotes Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 13:55
        :)))
      • n0e2008 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 14:01
        mala korekta, do przedmowcy, to nie moze byc "woman-ifa". powinny ustandaryzowac
        swoje nazewnictwo z nazewnictwem feministek amerykanskich - one twierdza, ze
        kobiety to WOMYN a nie WOMEN - oczywiscie dla zaznaczenia, ze nie maja z
        mezczyznami nic wspolnego.

        en.wikipedia.org/wiki/Womyn
    • wincenty.wardowski Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 14:38
      WOMYNIFA. Wygląda i brzmi nieźle. Jeśli mielibyśmy się bawić w
      skojarzenia, to ja bym rzucił hasło HORPYNA. Jak wam by się podobała
      taka mała korekta Sienkiewicza: „Kniaziówny strzegła ogromna
      Womynifa mając do pomocy karła Czeremisa" ?
      • n0e2008 Re: Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 14:49
        :D
    • pierre.dolin Manifa - kobiety chcą skończyć z lipą 05.03.09, 20:39
      Dłuższy czas mnie w kraju nie było, więc mam takie pytanie. Czy
      dowcipy zaczynające się od „Przychodzi baba do lekarza…” są teraz
      uważane za seksistowskie? A jeśli tak, to w którą stronę ?
    • wincenty.wardowski Manifa - kobiety chcą skończyć z jarzębiną 05.03.09, 21:53
      Coś za spokojnie na tym forum. Jakieś narady, sztaby speców się
      głowią nad wpisami aż dym idzie?

      Dzisiaj już późno, ale jutro postaram się wam przedstawić, w
      temacie „parytety”, mój genialny (i jakże pożyteczny) plan
      reorganizacji administracji publicznej i życia gospodarczego. Muszę
      tu przyznać, że jestem wielkim fanem parytetów, a sam temat
      niesłychanie rozpala moją wyobraźnię. Dobranotz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka