Dodaj do ulubionych

Indie: Pakistan się rozpada

07.03.09, 12:18
które z tych państw pierwsze wystrzeli rakietkę z atomową głowicą....
Obserwuj wątek
    • plorg Błędna diagnoza 07.03.09, 14:29
      To nie Pakistan rozpada "się", tylko Pakistan jest rozpadany przez
      zorganizowane działania służb specjalnych zachodu.

      "Indie od dawna oskarżają władze w Islamabadzie, że nie potrafią lub
      nie chcą zlikwidować siatek terrorystycznych działających w
      Pakistanie."
      -----------------
      Siatki terrorystyczne należą do CIA, ISI, MI6, Mosad itp. Pakistan
      sam sobie z nimi nie poradzi.
      • abhaod Re: Błędna diagnoza 07.03.09, 14:46
        tobie plorg, już niestety, mózg dawno się rozpadł :(
        pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
        • asmall4 u trolli jak zwykle widzenie na opak(plorg) 08.03.09, 23:42
          "W roku 1968 prezydent
          Jahja Khan i jego minister spraw zagranicznych udali się z wizy-
          tą do Chin. Rozwinęła się dalsza współpraca. W roku 1970 Kuo
          Mo-dzio odwiedził Pakistan. Dla Chin Pakistan był wystarczająco
          bliski, że posłużono się nim jako pośrednikiem przy planowaniu
          wizyty Kissingera w Chinach w 1971 roku. Bhutto został przyjęty
          przez Mao w roku 1972, po kolejnym konflikcie z Indiami i
          odłączeniu się Bangladeszu. Wskutek tego konfliktu Pakistan
          opuścił Brytyjską Wspólnotę Narodów, oraz sojusz politycznowojskowy
          SEATO. Kontynuowano dalsze wymiany wizyt na wysokim
          szczeblu między Pakistanem a Chinami, bez względu na
          zmiany w pakistańskim rządzie.
          Podobnie jak z sowieckimi wpływami w Indiach, chińskie
          wpływy w Pakistanie mają na celu przygotowanie warunków na
          sojusz między nimi i na późniejsze komunistyczne przejęcie. Już
          zaistniała sytuacja, którą można później wykorzystać, poprzez
          wykalkulowane i skoordynowane sowieckie i chińskie posunięcia,
          na przykład w związku z sowiecką interwencją w Afganistanie.
          W ostatnim czasie stosowana przez Chińczyków taktyka
          umiarkowania ma znaczenie pomocnicze, służące do wykreowania
          ich nowego, dystyngowanego wizerunku, wymaganego przez
          Chińczyków dla ich dyplomacji odprężenia, wobec zarówno krajów
          zaawansowanych przemysłowo, jak i wobec państw Trzeciego
          Świata. Ten nowy obraz również wyłania się, konsekwentnie,
          z wzorca sowiecko-chińskiej polityki dualności; podczas gdy
          Związek Sowiecki buduje zjednoczone fronty z nacjonalistami
          przeciwko Stanom Zjednoczonym, Chiny szykują pułapkę do
          zwabienia Stanów Zjednoczonych i innych konserwatywnych
          krajów, włącznie z państwami azjatyckimi i afrykańskimi, aby
          nawiązać z nimi sztuczne i fałszywe sojusze, ostentacyjnie zawierane
          przeciwko Związkowi Sowieckiemu. W ten sposób Chiny
          czynią wytrwałe starania, aby wkroczyć do obozu swoich nieprzyjaciół
          nie tylko bez napotykania sprzeciwu, ale nawet wita-
          ni, jako sprzymierzeniec przeciwko sowieckiej ekspansji, wyposażany
          w zachodnią broń. "
          • plorg Do wiadomości asmall4 09.03.09, 08:02
            Troll to nie jest osoba, mająca inne zdanie od twojego.
            To raczej ktoś, wklejający ciągle nieswoje teksty i zaśmiecający
            forum.
            • abhaod Re: Do wiadomości asmall4 09.03.09, 12:02
              a gdzieś to trolku wyczytał ?
      • asmall4 te siatki są tworzone nie od dziś ... 09.03.09, 14:52
        "Wyzwalanie "trzeciego świata"
        W 1972 r. odbyła się ważna konferencja terrorystów z Peru znanych jako
        Tupacamaros, dowódców ETA, oraz przedstawicieli Al-Fatah i separatystów
        kurdyjskich - zakończona podpisaniem deklaracji współpracy. W tym samym roku
        Breżniew zgodził się na potajemny udział sowieckich żołnierzy w walce „o
        wyzwolenie ludów III Świata”. Byli to w większości młodzi, specjalnie
        przeszkoleni ludzie, którzy występowali w roli nauczycieli, agronomów i lekarzy.
        W razie potrzeby włączali się w lokalne wojny domowe. Ponieważ państwo sowieckie
        oficjalnie odżegnywało się od nich, obejmuje ich szersza definicja terroryzmu.
        Ogółem półtora miliona „Internacjonalistów” zostało rozesłanych po całym świecie.

        Wszystkie źródła podkreślają kluczową rolę obozów palestyńskich, w których
        terroryści europejscy uczyli się techniki porywania i zabijania. Początek to
        zabicie 11 sportowców izraelskich w czasie Olimpiady w Monachium w 1972 r.
        Palestyńczycy urządzali też akcje pokazowe, sami porywając 28 samolotów linii
        zachodnich, a także jeden statek turystyczny. Kilka razy zaatakowali placówki
        izraelskich linii lotniczych na międzynarodowych lotniskach. W sumie, wraz z
        atakami na kibuce i autobusy szkolne zabili - przed wojną domową w Libanie - 28
        cudzoziemców i 246 Izraelczyków; w tym 37 dzieci.

        Najbardziej diabelskim pomysłem był plan wysadzenia we wrześniu 1978 r. przy
        plaży Akaba wyładowanego czterema tonami dynamitu statku „Demetrios”. Zamach na
        szczęście został udaremniony. Wywiady zachodnie ustaliły, że kapitan
        „Demetriosa” przeszkolony był w ZSRR.
        Kilku specjalizujących się w tej tematyce autorów amerykańskich twierdzi
        stanowczo, że młody lekarz urodzony w Kairze (z matki Egipcjanki) Jaser Arafat
        swoją wielką karierę zawdzięcza temu, że zgodził się wstąpić do wywiadu
        sowieckiego. Jego organizacja Al-Fatah miała przez ponad trzy dekady
        niezachwiane poparcie Moskwy. Dlatego m.in. jej świeckie kierownictwo nie było w
        stanie porozumieć się z fanatykami Hezbollahu. Od 1980 r. centrum STASI w Massov
        pod Berlinem służyło do specjalnego treningu terrorystom arabskim,
        wyselekcjonowanym uprzednio w obozach w Iraku, Syrii i Jemenie, gdzie nauczali
        instruktorzy wschodnioniemieccy. Irakijczycy przybywali do Massov często i
        licznie. Uczyli się obchodzenia z chemicznymi środkami trującymi, jak sarin i
        iperyt - lub bronią biologiczną, jak kiełki mające rozpowszechniać żółtą febrę
        lub antrax przeznaczony do wsypywania do filtrów wody pitnej.

        Po 1991 r. Jelcyn ograniczył pomoc dla terrorystów. Jednak, gdy premierem w 1998
        r. został dawny szef wywiadu KGB Jewgienij Primakow, machina ruszyła na nowo. W
        1998 r. na półroczny kurs szkoleniowy w Dagestanie przybył poszukiwany za
        morderstwo w Egipcie lekarz Ayman al-Zawahiri, który zaraz potem stał się prawą
        ręką Osamy bin Ladena. Powszechnie uważa się go za właściwy mózg Al-Kaidy. "
    • hapita Indie: Pakistan się rozpada 07.03.09, 18:10
      Pakistan,tak jak i Bangladezsz to sztuczne twory ,wyrysowane przez
      Anglików by zrobić trochę fermentu przy powstawaniu wolnych
      Indii.Stara kolonialna zasada:rządż i dziel.Stosowana teraz też,z
      dobrym skutkiem w Europie Wschodniej,Na Bliskim Wschodzie.
      • darthmaciek dobry czlowieku, trujesz 09.03.09, 14:26
        Pakistan (wtedy jeszcze obejmujacy rowniez Bangladesz) powstal
        rownoczesnie z Indiami WBREW woli Londynu - odrebne panstwo dla
        muzulmanow wywalczyl Ali Jinnah, lider antykolonialnego ruchu
        indyjskich wyznawcow islamu.
    • czesiekkk Re: Indie: Pakistan się rozpada 07.03.09, 19:33
      Ciekawe komu przypadnie broń A, jaką dysponuje Pakistan.
      Po rozpadzie ZSRR broń atomowa przypadła Rosji.
    • asmall4 Indie: Pakistan się rozpada 08.03.09, 23:28
      Jaka "demokracja" made in CCCP,CHRL takie i skutki ...
      Więcej dać im broni , atomu i pracy dla dzieci od lat 10 ...
      To będzie lepiej ;)
    • asmall4 A tak ładnie "współpracowali " ... 08.03.09, 23:33
      "Tam, gdzie istnieje poważny konflikt pomiędzy dwoma „trzecioświatowymi”
      krajami, można jako regułę dostrzec obecność
      Chin i ZSRR, działających według charakterystycznego wzorca,
      zgodnie z którym Związek Sowiecki i Chiny zajmują przeciwne
      pozycje w tym samym konflikcie. Na tym polega dualność ich,
      chińsko-sowieckiej polityki. Związek Sowiecki dąży do zbudowania
      strefy swoich wpływów po jednej stronie sporu, Chiny wypracowują
      wpływy po stronie drugiej. Klasycznym przykładem
      zastosowania tego wzorca jest przypadek Indii i Pakistanu.
      Chińsko-indyjski konflikt graniczny z roku 1962 był sprowokowany
      przez Chińczyków. Sowieci zajęli głośne anty-chińskie i
      pro-indyjskie stanowisko, co przyniosło im życzliwość w Indiach.
      W czasie wybuchu otwartych chińsko-sowieckich polemik partyjnych
      w 1963, misja armii indyjskiej i lotnictwa przybyła do
      Związku Sowieckiego. W kolejnym roku minister obrony Indii
      udał się do ZSRR w celu przedyskutowania sowiecko-hinduskiej
      współpracy wojskowej. Dalsza wymiana wizyt delegacji wojskowych
      miała miejsce w latach 1967 i 1968. W drugiej połowie lat
      sześćdziesiątych ustanowiono regularne konsultacje, między
      ministrami spraw zagranicznych ZSRR i Indii, dotyczące problemów
      wspólnego zainteresowania.1 Stany Zjednoczone obarczyły
      Indie odpowiedzialnością za konflikt indyjsko-pakistański w
      roku 1971 i przerwały pomoc wojskową dla Indii. Sowieci wzywali
      wprawdzie do przerwania konfliktu, niemniej jednak udzielili
      Indiom moralnego wsparcia, za co premier Gandhi wyraziła
      im swoją wdzięczność. W sierpniu 1971 r. podpisano traktat o
      przyjaźni pomiędzy Związkiem Sowieckim i Indiami. Potok gości
      sowieckich napłynął do Indii. W październiku do Indii udał
      się Firjubin, co interesujące, pojechał tam w tym samym czasie,
      co Tito. Trzy miesiące później do Indii przybył szef sowieckiego
      lotnictwa wojskowego, Kutachow, oraz wiceminister spraw zagranicznych
      Kuzniecow. W grudniu premier Gandhi potępiła
      amerykańską politykę w Wietnamie.2 W roku 1973 podpisano
      umowę o współpracy między „Gosplanem”, sowiecką agencją
      planowania, a indyjską komisją planowania.3
      Głównie dzięki umiejętnemu wykorzystywaniu przez Sowietów
      konfliktu pomiędzy Indiami a Pakistanem, w połowie lat siedemdziesiątych
      tendencja w kierunku ściślejszych stosunków
      sowiecko-indyjskich stała się, dosłownie, nieodwracalna. Rząd
      Desai’a nie był w stanie powstrzymać tej fali. Stosunki zostały
      później scementowane, w rezultacie wizyt i rozmów Breżniewa
      z premier Indirą Gandhi w roku 1981.
      Podczas, gdy Sowieci wzmacniali swoje oparcie w Indiach,
      Chińczycy robili to samo w Pakistanie, stosując taką samą technikę
      wymiany wizyt delegacji wojskowych, szczególnie w latach
      1962-67. Gdy Stany Zjednoczone przerwały pomoc wojskową dla
      Pakistanu, Chińczycy zwiększyli swoją."
      ---------------------------------------
      Wszystko ma swój kres :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka