Dodaj do ulubionych

dziwne lęki...

19.01.12, 08:55
Nie wiem co się ze mną ostatnio dzieje, mam jakieś dziwne lęki, czuje się beznadziejnie, nie potrafię się cieszyć życiem. To że mam niskie poczucie wartości to już wiem od dawna, to przez demony dzieciństwa, jestem dda. Jak sobie z tym radzić?? Dodam tylko że teraz nie mam żadnych problemów, mam swoją rodzinę, męża, syna, żyje się nam całkiem nieźle.
Moje główna obawy to lęk przed odrzuceniem,samotnością, przed stratą bliskich, jestem młoda mam 30 lat a czuje się jakby zycie było juz za mną. Nie mam żadnych pasji, mam pracę która mnie nie satysfakcjonuje. Wszystko widzę w czarnych barwach, najgorsze jest to że tak naprawdę to ludzie postrzegaja mnie jako osobę wesołą, odważną a tak naprawdę w środku jestem bardzo krucha. Męczy mnie to jaka jestem, jak odrzucić od siebie te negatywne myśli??
Obserwuj wątek
    • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 09:03
      Jest bardzo wielu ludzi takich jak Ty. Dajesz radę w życiu, zatem tak trzymaj. Nie daj się tylko namówić na żadne terapie, bo Ci namieszają w głowie.
      • basia30w Re: dziwne lęki... 19.01.12, 09:08
        a czemu odradzasz terapie, nie powiem że zastanawiałam się nad tym
        • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 09:13
          Zadaniem terapeuty nie jest Ci pomóc, wyleczyć, ale ciągnąć kasę z naiwnych, rzekomo "słabszych".
          Lęk jest naturalny, wynika z ewolucji. Bez leku byśmy wyginęli (zwierzęta zresztą też).
          Żyj z lękami, bo one czemuś służą. Chyba że Cie paraliżują,są bardzo silne, napadowe. Wtedy do psychiatry.
          • to.niemozliwe Re: dziwne lęki... 19.01.12, 17:05
            Bzdura, sam sobie klepiesz i skrecasz samochod, bo producent chce cie wyloic z kasy? Myslac w tym stylu nie kupisz nigdy zadnej uslugi!
            • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 20:49
              Porównanie psychoterapii z rzemieślniczą produkcją samochodu jest nietrafione.
              Ale można psychoterapie porównać do wpychania klientom salonów samochodowych rozmaitych pakietów wyposażenia. To są gadżety niepotrzebne do jazdy, ale "gołych" samochodów nie ma w sprzedaży. Musisz kupić skórzane obicie kierownicy, lusterka w kolorze nadwozia i magiczną gałkę dźwigni zmiany biegów.
              • spawacz.drewna Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:21
                biedny skrzywdzony przez niedobrego terapute czlowieczek - tak to ty
                • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:29
                  Nigdy nie byłem na terapii. Marny z ciebie psycholog. O ile jest coś takiego jak dobry psycholog.
                  • spawacz.drewna Re: dziwne lęki... 19.01.12, 22:15
                    kto powiedzial ze byles na terapii, moze sasiad byl teraputa stad ta truma
                  • to.niemozliwe Re: dziwne lęki... 19.01.12, 22:20
                    A ja widze, ze potrzebujesz z kims sobie pogadac. Gdybys chcial wyrazic zdanie, to bys powiedzial co wiesz raz. A widze, ze dopisujesz sie kazdemu z kontra. Ciekawe jak bedziesz konczyc tu wystepy...Zwykle potrzeba interakcji u takich ludzi rosnie, im bardziej jest sie obojetnym, tym mocniej kopia po kostkach i podszczypuja. Z czasem zaczynaja obrazac, az grupa ich odrzuca.
                    Wchodza wtedy w jedyna role, ktora pozwala im zachowac spojnosc uszkodzonej jazni - obrazonego ousidera.
                    Ciekawe, czy zapanujesz nad swoja narracja (co by wymagalo duzej elastycznosci), czy tez scenariusz juz jest napisany i pozostaje ci jedynie odegrac tych kilka aktow tragifarsy?
                    • spawacz.drewna Re: dziwne lęki... 19.01.12, 22:34
                      nie pisz do niego takie trudne rzeczy, bo nie bedzie spal
                    • zatag Re: dziwne lęki... 20.01.12, 11:22
                      to.niemozliwe napisał:

                      > A ja widze, ze potrzebujesz z kims sobie pogadac. Gdybys chcial wyrazic zdanie,
                      > to bys powiedzial co wiesz raz. A widze, ze dopisujesz sie kazdemu z kontra. C
                      > iekawe jak bedziesz konczyc tu wystepy...Zwykle potrzeba interakcji u takich lu
                      > dzi rosnie, im bardziej jest sie obojetnym, tym mocniej kopia po kostkach i pod
                      > szczypuja. Z czasem zaczynaja obrazac, az grupa ich odrzuca.
                      > Wchodza wtedy w jedyna role, ktora pozwala im zachowac spojnosc uszkodzonej jaz
                      > ni - obrazonego ousidera.
                      > Ciekawe, czy zapanujesz nad swoja narracja (co by wymagalo duzej elastycznosci)
                      > , czy tez scenariusz juz jest napisany i pozostaje ci jedynie odegrac tych kilk
                      > a aktow tragifarsy?

                      Widzę, że rozpaczliwie poszukujesz wieszaka na projekcje.
              • to.niemozliwe Re: dziwne lęki... 19.01.12, 22:07
                Nieprawda, sa "gole" samochody. Nie bede tu wymienial, ale sa nawet na polskim rynku, ktore z wyposazenia maja podstawowe rzeczy. Masz zawsze wybor.
    • anaisanais Re: dziwne lęki... 19.01.12, 09:25
      jak najbardziej idz na terapie u dobrego psychologa.
      gdzie mieszkasz? znam we wroclawiu
      • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 12:38
        "Dobry" psychoterapeuta zaczyna się od 1000 dolarów za godzinę. W Polsce takich nie ma.
        Są szarlatani opłacani z NFZ, a potem nie starcza państwowej kasy na leczenie dzieci z białaczką. Stąd te zbiórki zrozpaczonych rodziców.
    • bibe08 Re: dziwne lęki... 19.01.12, 09:39
      Jeśli jesteś DDA jak mówisz i nie dajesz sama sobie rady to terapia DDA jest jak najbardziej wskazanym rozwiązaniem. Mnie staremu DDA, bo terapię rozpocząłem w wieku 45 lat terapią bardzo pomogła. Rozumiem siebie i ludzi wokół siebie, wiem co dzieje się ze mną nauczyłem się słuchać siebie i innych. Żyję spokojnie i daję żyć innym. Jednego żałuję, tego że tak późno zdecydowałem się na szukanie pomocy na zewnątrz.
      • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 12:35
        Coś takiego jak DDA nie istnieje. Wmówiono to ludziom, aby na nich zarabiać.
        • bibe08 Re: dziwne lęki... 19.01.12, 16:54
          Istnieje, istnieje.
          • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 20:50
            Wokół każdego człowieka istnieje też 99 aniołów. Mówi o tym angelologia.
        • spawacz.drewna Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:22
          jestes bardzo szkodliwym trollem
          • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:30
            Bo mam inne zdanie niż psychotyczni gęgacze?
          • to.niemozliwe Re: dziwne lęki... 19.01.12, 22:11
            Raczej smedzacym w kolko to samo...coz, ferie w trzech wojewodztwach sie zaczely. Witamy mlodziez. :-D
    • spawacz.drewna Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:24
      ksiazkowa jestes, sama sobie nie poradzisz, idz na terapie najlepiej jakas refundowana
      • zatag Re: dziwne lęki... 19.01.12, 21:33
        spawacz.drewna napisał:

        > ksiazkowa jestes, sama sobie nie poradzisz, idz na terapie najlepiej jakas refu
        > ndowana

        Nie tyle książkowa, co z kolorowych pisemek.
        Terapia, to sposób na życie dla leniuszków.
    • gadagad Re: dziwne lęki... 20.01.12, 01:21
      Z jak dużego miasta jesteś?
      • basia30w Re: dziwne lęki... 20.01.12, 11:44
        Ale dyskusja powstała,wiadomo każdy ma własne zdanie i trzeba to uszanować, a ja potrzebuje tylko porady co tak naprawdę może mi pomóc,
        myślałam właśnie nad poradą u psychologa, nie wiem tylko czy będę potrafiła się otworzyć przed kimś obcym.
        Może ktoś mi poleci dobrego w Warszawie.
        • lifeisaparadox Re: dziwne lęki... 06.02.12, 22:05
          No i kolejna zalękniona istotka wrzucona w tryba machiny społecznego spełnienia i osobistej realizacji nie mającej z nią nic wspólnego.
    • nazzilla Re: dziwne lęki... 20.01.12, 12:53
      Moze to poczatki depresji, a moze znuzenie codziennoscia, praca, ktora Cie nie satysfakcjonuje. Zacznij moze od sprecyzowania, co chcialabys robic w zyciu i powoli do tego dazyc zaczynajac od zmiany pracy (czasy ciezkie, prace ludzie szanuja jaka maja).
    • l-witch-l Re: dziwne lęki... 06.02.12, 18:50
      Wiekszosc ludzi patrzy i nic nie widzi. Malo jest takich ktorzy widza inna osobe taka jaka ona jest, od srodka. Ze jestes DDA nie jest zadna diagnoza. Co za tym idzie jednak ludzie i dzieci z rodzin konfliktowych wynosza pewne braki w zachowaniu i strategiach zyciowych + do tego oslabione struktury psychiczne. Poszukaj moze pomocy u specjalisty od psychologii zachowan. Gdzie poprzez terapie i prace nad soba nauczysz sie nowych "zachowan" obronnych. Tak abys umiala pokonac stres,leki o wlasnych silach nie korzystajac z lekow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka