Dodaj do ulubionych

Co uzgodnią Obama i Miedwiediew

01.04.09, 08:32
Jezeli Rosja nie jest partnerem dla USA, to kto nim moze byc?
Mongolia?!
Obserwuj wątek
    • lubat Co uzgodnią Obama i Miedwiediew 01.04.09, 10:18
      "- Zadanie Obamy nie będzie łatwe: powiedzieć delikatnie Rosjanom, że nie są
      równorzędnym partnerem dla USA, a jednocześnie ich nie obrazić i przekonać do
      realnej współpracy - mówi nasz rozmówca z Kongresu."


      Ten wasz rozmówca zapomniał o tym trzecim, który o wszystkim zadecyduje:

      inoforum.ru/inostrannaya_pressa/sng_vostochnaya_evropa/sudbu_dollara_reshit_kitaj/
      Dla niekumatych w języku Puszkina: "O losie dolara rozstrzygną Chiny"
      • herr7 to co można powiedzieć o pozycji Polski? 01.04.09, 12:04
        Jeżeli Rosja nie jest równorzędnym partnerem dla Rosji to rodzi się pytanie jakim partnerem jest dla Ameryki Polska? Tak postawione pytanie sugeruje jednak, że żadne państwo nie może być równoprawnym partnerem dla Ameryki, gdyż ta jest najsilniejsza. Problem polega na tym, że to Ameryka chce uzyskać od Rosji pewne koncesje, np. dotyczące transportu zaopatrzenia do Afganistanu, a tak się składa że w Azji Centralnej to Rosja jest silniejsza i trzeba się z nią jakoś porozumieć. Amerykanie mogą więc niemądrze robić grymasy, o czym świadczy ten komentarz, ale im bardziej te grymasy będą widoczne tym mniej zyskają niż by chcieli.
        Co do samego spotkania, to nie przyniesie ono niczego istotnego, podobnie jak cały szczyt. Kryzys na świecie ma swoją dynamikę, a światowi liderzy przypominają niestety generałów rozgrywających dawno minione wojny. A to wróży nam wszystkim jak najgorzej.
        • borrka Znowu biegunka umyslowa. 01.04.09, 18:31
          Kto rozwaza pozycje Polski ?

          Polska nie ma aspiracji mocarstwowych i nie usiluje prowadzic polityki globalnej. Jest w skali swiatowej malym krajem.
          Rosja, pomijajac obszar, nalezy do srednich.
          Jej prawdziwy potencjal militarny trudno ocenic niefachowcom.

          Jednoczesnie, nie ulega dzis watpliwosc, iz wlasnie Rosja jest jedna z glownych ofiar kryzysu - mowi sie o tym glosno w samej Rosji.
          Bez watpienia spadnie w rankingu ekonomicznym na 9 - 12 miejsce.
          O jakim rownorzednym partnerze Unii, USA, czy Chin moze byc mowa ?
          • herr7 główne ofiary kryzysu? 01.04.09, 19:06
            Masz sporo racji, że Rosja dużo na kryzysie ucierpiała, ale co powiesz o Japonii
            czy Niemczech, których gospodarki przeżywają podobny spadek? Jak widać nie ma tu
            znaczenia, czy dany kraj eksportuje surowce, czy też najnowocześniejsze
            samochody lub elektronikę. Jeżeli Toyota przynosi straty to świadczy to jedynie
            jak głęboki jest kryzys.

            Wydaje się, że wyłania się nowy świat i bynajmniej nie będzie on pod amerykańską
            kontrolą. Amerykańskie elity co prawda nie bardzo sobie wyobrażają innej roli,
            jak dominacja, ale, o czym piszę na tym Forum już od paru lat, Ameryki po prostu
            nie stać na to żeby być hipermocarstwem. Poza tym niczego praktycznie to Ameryce
            nie daje, powoduje jedynie największe marnotrawstwo zasobów w historii.

            Co do Rosji, to myślę że kryzys spowoduje, że kraj ten porzuci swoje "globalne"
            ambicje, gdyż nie stać jej na odgrywanie roli dawnego ZSRR.
            Czy Rosja spadnie na 9-12 miejsce? To zależy jak głęboki będzie to spadek oraz
            które kraje spadną mniej a nawet wzrosną. Na razie, poza Chinami żaden wielki
            kraj "nie rośnie".
            • berkut1 herr7 01.04.09, 21:35
              Co do Rosji, to myślę że kryzys spowoduje, że kraj ten porzuci
              swoje "globalne"
              > ambicje, gdyż nie stać jej na odgrywanie roli dawnego ZSRR.

              Wraz z rozpadem ZSRR Rosja straciła pozycję supermocarstwa i nawet z
              duzym wzrostem gospodarczym nie byłaby wstanie dorównać USA. Stany
              mają ok 10 krotnie większą gospodarkę( pomijam już na ile obecnie te
              dane są prawdzwe) i ponad 2 więcej ludności. A to że jej nie stać do
              odgrywania roli drugiego supermocarstwa bylo i wiadomo przed
              kryzysem

              >Czy Rosja spadnie na 9-12 miejsce

              Ale w czym w gospodarce? w PPP w tym roku osiągneła 6 miejsce
              wyprzedzając zapewne UK. A czy spadnie ? obecnie w UK i innych
              krajach też jest kryzys i recesja.
              • herr7 właśnie o tym piszę... 01.04.09, 23:55
              • borrka W szoste miejsce ... 02.04.09, 01:31
                Nie wierzyli nawet analitycy rosyjscy.
                Kryzys w Rosji ma glebszy charakter , niz na Zachodzie.
                Wyjatkowo nie pisze zlosliwie.
                Tu naklada sie kryzys swiatowy, niskie ceny ropy, Dutch disease ...
                Tak wiec 9 ... 12 jest realne.

                Jesli Rosja zachowa zdrowy rozsadek, wyjdzie z tego , jako liczace sie panstwo bialych ludzi.
                To byloby dobrze.
                Alternatywa, to chinska prowincja.
    • eva15 Coś się USA i Zbgowi B. pochrzaniło z nerwów 01.04.09, 13:36
      Jeśli Rosja nie jest równorzędnym partnerem USA, to należy wydać jej
      polecenia, niech je wykonuje. Po co spotkania na szczycie? Z Polską USA
      żadnych takich spotkań nie prowadzą, dają polecena przez gońców.

      Rozmowy na szczycie prowadzi się TYLKO z (relatywnie) równymi partnerami, z
      którymi z powodu ich wysokiej pozycji należy się liczyć. Ktoś tu ma
      rozdwojenie jaźni i nie jest to Rosja. I to nie Rosja traci swą pozycję
      jedynego supermocarstwa.

      USA zaczynają być w sytuacji GB po II WS. Ta, tracąc ostatecznie pozycję
      światowego mocarstwa, podczepiła się pod wschodzącą US-potęgę i jeśli chodzi o
      znaczenie w polityce światowej nieźle na tym wyszła (gorzej z gospodarką).

      Tracące swą wyjątkową pozycję USA albo pogodzą się z triumwiratem
      USA-EU-Rosja, albo podczepią się pod wschodzącą potęgę Chin. Wygląda na to, że
      wybiorą to 2. Już dziś związek Chiny-USA określa się mianem Chimeryki.

      Problem tylko w tym, że Chiny nie mają do USA takiego stosunku emocjonalnego
      jak USA do GB bądącej znaczną częścią amerykańskich korzeni. Dla Chin USA to
      nie kolebka własnej cywilizacji lecz w gruncie rzeczy anglosaski przeciwnik-
      kontynuator Wielkiej Brytani, która Chiny bardzo swego czasu upokorzyła i
      wyniszczyła.

      • herr7 Zbig jest out of touch... 01.04.09, 16:08
        Wydarzenia jakie obecnie mają miejsce podsumowuje komentarz w Guardianie:

        www.guardian.co.uk/commentisfree/cifamerica/2009/apr/01/g20-obama-economy
        Jest to zapowiedź wielopolarnego świata, chociaż ta wielopolarność niekoniecznie musi być pociągająca dla Rosji. Wiele wskazuje na to, że obecny kryzys na świecie pozwoli zająć Chinom pierwsze miejsce znacznie wcześniej, aniżeli przewidywali to analitycy jeszcze rok, czy dwa lata temu. Powód jest prosty - system polityczny oraz spójność chińskiego społeczeństwa pozwalają Chinom łatwiej pokonać trudności aniżeli innym krajom. Dwie informacje związane z Chinami bardzo dobrze mieszczą się w tym kontekście - pierwsza to przejście na rozliczenia bezdolarowe w obrocie z Argentyną, co może uniezależnić Argentynę od dyktatu ze strony IMF czy WB. Druga to zbudowanie pocisku zdolnego zatapiać lotniskowce, co pozbawia Amerykę jednego z głównych broni, jaką ten kraj się posługuje w swoich zamorskich awanturach.

        Co do Rosji. Jak wiesz poddaję ostatnio krytyce kompetencje rosyjskich władz w zwalczaniu kryzysu. Innym błędem jest moim zdaniem przesadna wiara, że stosunki z Ameryką mają wielkie znaczenie. Czasy gdy świat wstrzymywał oddech w czasie rozmów rozbrojeniowych Rosji z Ameryką minęły. Ameryka prawie na pewno wyjdzie z tego kryzysu mocno osłabiona, w przypadku Rosji nie dostrzegam jakiegoś pomysłu, jak Rosja mogłaby go pokonać. Najwyraźniej rosyjskie elity liczą na Amerykę, że tam gospodarka zaskoczy i ceny ropy pójdą w górę. To jest trochę takie czekanie na zimę...
        Najgorszym koszmarem Kremla mógłby być sojusz Chin i Ameryki, gdyż Rosja utraci wtedy Syberię. Będzie to jednak zależeć od siły samej Rosji. Silnej Rosji nikt nie zagrozi.
        Zamiast skupiać się na stosunkach z Ameryką, z których nic nigdy nie wynika, Rosja powinna rozwijać współpracę z tymi krajami, które są na taką współpracę otwarte. Jak pokazują to działania Chińczyków, może to przynosić niezłe rezultaty.
        • darekvtb Re: Zbig jest out of touch... 02.04.09, 09:17
          "Rosja powinna rozwijać współpracę z tymi krajami, które są na taką
          współpracę otwarte."

          Konkrety?
        • jk2007 Re: Zbig jest out of touch... 02.04.09, 12:04
          herr7 napisał:

          Ameryka prawie na pewno wyjdzie
          > z tego kryzysu mocno osłabiona, w przypadku Rosji nie dostrzegam
          jakiegoś pomys
          > łu, jak Rosja mogłaby go pokonać. Najwyraźniej rosyjskie elity
          liczą na Amerykę
          > , że tam gospodarka zaskoczy i ceny ropy pójdą w górę. To jest
          trochę takie cze
          > kanie na zimę...

          wlasnie te sprzecznosci w rosyjskiej polityce antykryzysowej
          wynikaja z konfliktu pomiedzy zwolenikami globalizacji a
          nacjonalistami (derzavnikami)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka