elsby 02.04.09, 07:16 Guma do żucia "Donald"(sorry!) była efektywna w dmuchaniu balona. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czyzyk331 Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 08:48 Po 1989 r. pożyczyliśmy więcej niż Gierek, ale na konieczne reformy. Niech ktoś mi po ludzku wytłumaczy jakie to reformy tyle kosztowały. Czyżby przekładanie papierków z jednej kupki na drugą, generowało takie koszty? A tak a propo? Ile zarobiono na sprzedaży majątku powstałego w okresie rządów Gierka? Co z tą kasą? Odpowiedz Link Zgłoś
dejot7 Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 09:51 No to już ci daję pierwszy przykład z brzegu: reforma emerytalna kosztowała nas do tej pory 120 mld. zł dodatkowego długu. Tyle pieniędzy od 1999 do tej pory musiało pożyczyć państwo, żeby zasilać ofe. Bo składka emerytalna, która wcześniej w całości szła na finansowanie bieżących emerytur, obecnie w części idzie do ofe, a powstałą lukę państwo uzupełnia zwiększając dług publiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 10:02 z tych 120mld jakaś kobitka dostała emeryturkę w wsyokości 23 zł75gr.dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 11:56 billy.the.kid napisał: > z tych 120mld jakaś kobitka dostała emeryturkę w wsyokości 23 > zł75gr.dobre. te 120 mld poszło na świadczenia do kieszeni emerytów i rencistów jako uzupełnienie brakujących składek. a to że kobita dostała 23 zł to o niczym nie świadczy. wazne jak długo odkładała na owe 23zł, ile okdładała, jak długo będzie pobierać owe 23zł itp idt. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Długie długi i# Płaćcie uczciwie za pracę! 02.04.09, 22:20 jimmyjazz napisał: > billy.the.kid napisał: > a to że kobita dostała 23 zł to o niczym nie świadczy. wazne jak > długo odkładała na owe 23zł, ile okdładała, jak długo będzie > pobierać owe 23zł itp idt. > ###################### Płaćcie uczciwie ludziom za wykonywaną pracę tak jak na Zachodzie, bez przekrętów pracodawców to będą wpływać wyskie skladki i w większej ilości!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rudy_po_dziadku_z_wermachtu Re: Długie długi i# Płaćcie uczciwie za pracę! 01.05.09, 03:13 > Płaćcie uczciwie ludziom za wykonywaną pracę > tak jak na Zachodzie, bez przekrętów pracodawców to będą wpływać > wyskie skladki i w większej ilości!!!! akurat zaplaca chorzy kleptokraci. Jak mozna mowic ludziom ze zyli na kredyt, ze guma Donald, Coca-Cola i Pespi, autobusy Berliet sa warte 70 miliardow. Robia z ludzi idiotow pieprzeni zlodzieje Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi i# Płaćcie uczciwie za pracę! 01.05.09, 08:44 A na razie: gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6558113,_GP__Polska_jest_w_ europejskiej_czolowce_bankructw.html Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi i# Płaćcie uczciwie za pracę! 07.05.09, 12:52 POPiS i jego przodkowie (UW etc.) robia z Polakow idiotow od roku 1989... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Płaćcie uczciwie za pracę? 07.05.09, 21:42 Przeciez reformy Balcerowicza polegaly na obnizce plac realnych, glownie poprzez wprowadzenie do Polski wysokiego bezrobocia... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi i# Płaćcie uczciwie za pracę! 07.05.09, 12:51 Balcerowicz "budowal" przeciez wszytko na wysokim bezrobociu i niskich placach... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:50 Te 120 mld poszło glownie na pensje prezesow i dyrektorow i na prowizje dla akwizytorow... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzur Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 08:03 jimmyjazz napisał: > a to że kobita dostała 23 zł to o niczym nie świadczy. wazne jak > długo odkładała na owe 23zł, ile okdładała, jak długo będzie > pobierać owe 23zł itp idt. Świadczy, świadczy. Świadczy o tym, że system jest złodziejski. Gdyby nie był złodziejski to ta emerytka mogłaby zrezygnować, nie płacić składek i wykorzystać te pieniądze wcześniej, kiedy jeszcze coś znaczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 08:58 Nalezaloby porownac, ile zyskala by ona inwestujac w 100% bezpieczne lokaty typu obligacje skarbu panstwa z tym, co otrzymuje i otrzyma od zlodziejskiego prywtanego OFE.... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 13:34 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95631094&a=95631094 Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 13:39 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=95631094&a=95650659 Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 13:33 I tez racja - zuzur napisał: Gdyby (ten system z OFE) nie był złodziejski to ta emerytka mogłaby zrezygnować, nie płacić składek i wykorzystać te pieniądze wcześniej, kiedy jeszcze coś znaczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 18:10 zuzur napisał: > jimmyjazz napisał: > > > a to że kobita dostała 23 zł to o niczym nie świadczy. wazne jak > > długo odkładała na owe 23zł, ile okdładała, jak długo będzie > > pobierać owe 23zł itp idt. > > Świadczy, świadczy. Świadczy o tym, że system jest złodziejski. > Gdyby nie był złodziejski to ta emerytka mogłaby zrezygnować, nie > płacić składek i wykorzystać te pieniądze wcześniej, kiedy jeszcze > coś znaczyły. Emerytka, tak jak inne osoby urodzone przed 1969, nie miały obowiązku zapisywania się od OFE. Gdyby zgromadziły w ciągu 10 lat identyczny kapitał w ZUS to na starych warunkach należna emerytura wynosiłaby 0,00 PLN. Z wysokości emerytur OFE wynika ze ubezpieczone kobiet płaciły bardzo małe składki i przechodzą na emeryturę grubo prze 65 rokiem życia. Z oszczędności 5 tys. PLN nie da się wyżyć przez 20 lat - wszystko jedno czy będą one zgromadzone w OFE czy na prywatnym koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 21:09 5 tys. zl, dobrze zainwestowane, moga dac po 10 latach ponad 50 tys. zlotych, i to po uwzglednieniu inflacji. Przeciez tymi funduszami mieli zarzadzac fachowcy! A na razie, to one przynosza glownie straty... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Długie długi wolnej Polski 22.05.09, 21:49 mr_kagan napisała: > 5 tys. zl, dobrze zainwestowane, moga dac po 10 latach ponad 50 tys. > zlotych, i to po uwzglednieniu inflacji. Przeciez tymi funduszami > mieli zarzadzac fachowcy! A na razie, to one przynosza glownie Pojedyncze osoby mogą tyle zarobić, kosztem strat innych. 20 milionów ubezpieczonych Polaków realnie może liczyć na długoterminową stopę zwrotu równą wzrostowi PKB - czyli kilka % rocznie. Jeżeli rentowność składek wpłaconych do ZUS/OFE przekroczy ten wskaźnik, wcześniej czy później na emerytury będzie musiało pójść 100 % PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 23.05.09, 22:35 Przeciez mozna bylo nwestowac np. w Chiny Ludowe, gdzie dynamika PKB przekraczala do niedawna 10%! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 26.05.09, 12:41 W ogole to obecna RP jest rzadzona przez nieudacznikow oraz oszustow i zlodziei... :( Smutna to prawda! Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:49 Nastepni dostana pewnie jeszcze mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 12:43 Kolejny przykład: wymienialność złotówki. Do roku 1989 złotówka była niewymienialna tzn. oficjalnie wymienialna ale tylko w jedną stronę, co wynikało z braku rezerw walutowych. Cześć pożyczki poszła właśnie na stworzenie odpowiednich rezerw. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: zmichalg1-Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 13:12 Taki argument to wyczyn godny ekonomisty z klasy Balcerowicza. A jakie to rezerwy stworzono, bowiem to co jest w NBP ledwo wystarczy na zaspokojenie 1/1000 naszych lokat bankowych. Na co pożyczał Balcerowicz i inni tego się nikt nie dowie. Komisja Sejmowa która mogłaby odsłonić kulisy "afer finansowych" została zablokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: zmichalg1-Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 15:14 czyzyk331 napisał: > A jakie to rezerwy stworzono, bowiem to co jest w NBP ledwo > wystarczy na zaspokojenie 1/1000 naszych lokat bankowych. No jeżeli w nbp jest ponad 50 mld euro to znaczy że mamy jakies 50 bln euro w lokatach. Kuna - kto by pomyślał. A tacy hamerykanie to robią program pomocowy na 1,5 bln usd a my w jednym województwie mamy więcej. > Na co pożyczał Balcerowicz i inni tego się nikt nie dowie. Komisja > Sejmowa która mogłaby odsłonić kulisy "afer finansowych" została > zablokowana. Wystarczy zerknąć do ustaw budżetowych i się dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: zmichalg1-Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:54 Nie podniecajcie sie wirtualnymi rezerwami... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: zmichalg1-Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:54 Otoz to - czyzyk331 napisał: Taki argument to wyczyn godny ekonomisty z klasy Balcerowicza. A jakie to rezerwy stworzono, bowiem to co jest w NBP ledwo wystarczy na zaspokojenie 1/1000 naszych lokat bankowych. Na co pożyczał Balcerowicz i inni tego się nikt nie dowie. Komisja Sejmowa która mogłaby odsłonić kulisy "afer finansowych" została zablokowana. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 13:20 Jak znam życie większość forumowiczów nie pamięta lat 60-tych i nabiera się łatwo na kłamstwa o wymienialności złotówki, a raczej braku tej wymienialności w okresie PRL. Kłamstwo trafia celnie, bowiem ludzie w moim wieku pamiętający dobrze lata 80-te przypomną sobie rzeczywiście, że wymiana po kursie państwowym działała tylko z dewiz na złotówki, że był to kurs odległy od czarnorynkowego. Ale nie przez cały PRL tak było. W roku 1970 USA ogłosiły niewypłacalność i złamały przyjęty na całym świecie, także w PRL parytet złota. Od tamtej pory USA gwarantowały ten parytet jedynie niektórym państwom (zachodnia Europa i producenci ropy). Oznaczało to po prostu, że papierowy dolar w ręku obywatela kraju zaprzyjaźnionego z USA jest wart więcej niż ten sam dolar w ręku obywatela np. PRL. W okresie gdy działał parytet złota PRL-owska złotówka była wymienialna na wszystkie waluty. Za Gomułki obowiązywały przepisy zabraniające obracania dolarami na terenie Polski (przed 1956 karano za to nawet więzieniem), ale jadąc w latach 60-tych na zachód, można było wymienić złotówki na ichnią walutę. Gdy USA złamały parytet złota, kraje RWPG zaczęły też drukować pusty pieniądz, a wprowadzenie kursu państwowego, który był obowiązkowy wyłącznie dla obcokrajowców dokonujących transakcji na terenie PRL broniły się przed finansowaniem amerykańskiego deficytu i niskich stóp procentowych, tak jak się dzieje od 1989 roku. Oczywiście wtedy skończyła się także możliwość wymiany złotówek poza obszarem RWPG, ale jednocześnie zalegalizowano obrót dolarem wewnątrz PRL chociażby poprzez PEWEX-y, Baltonę itp... Przecież większość posiadaczy dolarów z lat 70-tych i później korzystała z rachunków walutowych w polskich państwowych bankach, zupełnie dobrowolnie, bo państwowy kurs nie był obowiązkowy dla Polaków. Ściganie cinkciarzy nie wynikało z przedmiotu ich działalności tak jak dzisiaj ściga się np. handel narkotykami, tylko ze względów podatkowych - co nie zmienia faktu, że była to polityka w tym zakresie głupia, bo należało stworzyć obywatelom możliwość cywilizowanej wymiany dewiz po kursie rynkowym. W każdym razie cinkciarze najlepsze lody kręcili na obcokrajowcach, którzy przyjeżdżając do Polski oszukiwali na granicy deklarując tylko część posiadanej kwoty do wymiany po państwowym kursie, a resztę próbowali wymieniać u cinkciarzy i nierzadko wymieniali na pliki pociętych gazet, a wyrolowani bali się iść na Milicję, bo sami zmoczyli by dupę za oszustwo na granicy. Więc z tą wymienialnością było nie do końca tak jak dzisiaj propaganda nam wmawia. Jeszcze jedno wcześniej był post w którym ktoś napisał, że w roku 1990 PRL miała nadwyżkę handlową z zagranicą 3 mld USD. Czysta brednia i bajka, nie wiem jakim cudem było to liczone, tym bardziej, że istniał jeszcze ZSRR. Ostatnim rokiem w historii Polski kiedy mieliśmy dodatni bilans handlowy był rok 1969 jeszcze za rządów Gomułki. Skutki odejścia od parytetu złota przerabiamy dzisiaj, cały świat pracuje na spłatę długów u bankierów złodziei, długów które nigdy nie zostaną spłacone, bowiem do ich spłaty trzeba u tych samych bankierów zaciągnąć kolejne jeszcze większe długi. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 16:20 1) Ciekawe informacje. W czasach PRLu wolno bylo takze otwarcie handlowac tzw. bonami banku PEKAO, ktore w PEWEXie byly tak samo dobre jak dolary USA. 2) Saldo obrotów handlu zagranicznego w latach 1938- 2007 (w milionach USD, ceny bieżące) Kraj 1938 1950 1955 1960 1965 1970 1975 Polska -23 . -32 +200 -112 +100 -2,700 Kraj 1980 1985 1989 1990 1992 1995 2000 Polska -2,015 -1,957 +847 +1,662 +1,294 -6,155 -17,289 Kraj 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007 Polska -15,100 -14,103 -14,427 -14,375 -12,161 -10,800 -19,700 ALE Bilans płatniczy POLSKI: Saldo obrotów bieżących w latach 1960-2008 (w mln USD, ceny bieżące) 1960 1965 1970 1975 1980 1985 1989 1990 . . +131 -3,090 -3,608 -996 -291 +3,067 1995 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 -2,299 -9,981 -7,166 -6,700 -4,018 -7,650 -10,600 -4,550 2007 2008 -6,300 -29,510 Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 18:06 polld74 napisał: > Jeszcze jedno wcześniej był post w którym ktoś napisał, że w roku 1990 PRL miał > a nadwyżkę handlową z zagranicą 3 mld USD. Czysta brednia i bajka, nie wiem jak > im cudem było to liczone, tym bardziej, że istniał jeszcze ZSRR. Bez dowodów przeciwko można tylko przyjąć te dane do wiadomości (a czyjaś opinia że to są brednie nie jest dowodem). Mały Rocznik Statystyczny GUS 1993 - str. 272-275 W 1990 : Waluty wymienialne Eksport = 10,863 mld USD Import = 8,649 mld USD Saldo = +2,214 mld USD Ruble transferowe : Eksport = 13,493 mld rubli Import = 6,885 mld rubli Saldo = +6,608 mld rubli = 113% całego długu w rublach z 1989, powstałego w PRL (w 1994 ramach opcji zerowej, dług ten został w całości skompensowany z nadwyżką z 1990) Dowody pośrednie : - zero problemów z finansowaniem nielimitowanego i ogólnodostępnego importu po 1989 - stabilny kurs USD na wolnym rynku kantorowym - powstanie w 1990 rezerw walutowych NBP w wysokości ok. 3 mld USD Inne ciekawe dane z MRS 1990 str. 232 Dług zagraniczny/PKB : 1985 - 53,1% 1988 - 62,5% 1989 - 64,8% Trzeba pamiętać że to był dług w całości w walutach obcych, a obecnie zalicza się do tego także dług w PLN wobec nierezydentów. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 19:10 1. Dane za dluzszy czas podalem w moim poscie. A one wskazuja na chroniczne deficty w obrotach Polski z zagranica po roku 1990. 2. Te 'zero problemów z finansowaniem nielimitowanego i ogólnodostępnego importu po 1989' oznacza upadek polskiego przemyslu, a wiec olbrzymie, dzis znow > 10% bezrobocie (2 mln. bezrobotnych w PL i drugie tyle zmuszone przez bezrobocie do emigracji) oraz olbrzymi dlug zagraniczny, ponad 500 mld PLN, rosnacy co roku o > 50 mld PLN, czyli inaczej dlug nie do splacenia... 3. 'Stabilny kurs USD na wolnym rynku kantorowym'? Jaki stabilny? Zmienia sie od ok. 2 zl do ponad 3 zl, a wiec o ponad 50% w ciagu paru miesiecy... 4. Powstanie w 1990 rezerw walutowych NBP w wysokości ok. 3 mld USD. I co z tego? Po co nam te rezerwy, skoro jestesmy czlonkami IMF (MFW), ktorego zadaniem jest trzymanie rezerw walutowych dla jego czlonkow. A poza tym to te rezerwy sa martwym pieniadzem , i sa niczym przy naszym olbrzymim dlugu zagranicznym... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 21:38 herrrkagan napisała: > 1. Dane za dluzszy czas podalem w moim poscie. A one wskazuja na > chroniczne deficty w obrotach Polski z zagranica po roku 1990. To skąd rezerwy dewizowe i udział długu w PKB poniżej poziomu z końcowego PRL ? > 2. Te 'zero problemów z finansowaniem nielimitowanego i > ogólnodostępnego importu po 1989' oznacza upadek [b]polskiego > przemyslu, Import artykułów konsumpcyjnych oraz nowoczesnych technologii cyfrowych i telekomunikacyjnych nijak nie stanowił zagrożenia na polskim rynku detalicznym dla dominującego przemysłu ciężkiego, elektromaszynowego, chemicznego i surowcowego, a w zamian wyeksportowano przecież towar o jeszcze większej wartości czyli to była wymiana, tylko na o wiele lepszych warunkach terms of trade niż w PRL. Ten przemysł padł bo był stracił uprzywilejowane państwowe finansowanie (kosztem sektora usług i przemysłu lekkiego) oraz rynki zbytu w ZSRR czy NRD. Cały sektor węglowy wraz zapleczem przynosił znacznie mniejsze wpływy dewizowe od samego prywatnego handlu przygranicznego. W czasach Gierka import w stosunku do eksportu był jeszcze większy. > emigracji) oraz olbrzymi dlug zagraniczny, ponad 500 mld PLN, > rosnacy co roku o > 50 mld PLN, czyli inaczej dlug nie do > splacenia... Gdyby rósł co roku o 50 mld to powinien wynosić już 1 bln PLN + dług przejęty z PRL. lny? > Zmienia sie od ok. 2 zl do ponad 3 zl, a wiec o ponad 50% w ciagu > paru miesiecy... Bo w ciągu ostatnich kilku miesięcy w odróżnieniu od I połowy lat 90-tych był bardzo wysoki deficyt płatniczy, spowodowany globalnym trendem ucieczki kapitałów. > 4. Powstanie w 1990 rezerw walutowych NBP w wysokości ok. 3 mld USD. > I co z tego? [b]Po co nam te rezerwy, Dzięki nim można było zagwarantować w latach 90-tych wymienialność złotego po państwowym kursie i zlikwidować hiperinflację oraz korzystać z okazji wykupu polskiego długi zagranicznego (np. wykupiono po okazyjnej ceni 3 mld USD długu wobec Brazylii) > jego czlonkow. A poza tym to te rezerwy sa martwym pieniadzem > , i sa niczym przy naszym olbrzymim dlugu zagranicznym... 60 mld USD zabezpiecza prawie całe zadłużenie zagraniczne państwa. W PRL takiego zabezpieczenia nie było w ogóle dlatego państwa nie było stać nawet na odsetki, dług państwowy miała bardzo niski rating a przez to był bardzo wysoko oprocentowany. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 23.04.09, 21:54 1) Rezerwy dewizowe pochodza po prostu z pozyczek, ktore pozaciagala III i IV RP, a nie z naszych oszczednosci, bo my oszczednosci po prostu nie mamy, jak to biedacy... 2) Udzial dlugu zagranicznego w PKB mamy dzis o wiele wyzszy niz za Gierka. 3) Po roku 1990 padl w Polsce przemysl elektroniczny i komputerowy . To, co mamy dzis, to tylko montownie (np. Della w Lodzi). Nie mamy juz, jak w latach 1945-1990, polskich osrodkow badawczo- rozwojowych w elektronice, motoryzacji, kolejnictwie czy tez ogolnie w przemysle maszynowym. Obok mnie, na Zoliborzu jest Przemyslowy Instytut Chemii i podobny Instytut Mechaniki Precyzyjnej - oba praktycznie juz nie dzialaja i utrzymuja sie tylko z wynajmowania przestrzeni biurowej. :( 4) Nasz dlug zagraniczny na poczatku rosl wolniej -o ponad 50 mld wzrosl on dopiero w zeszlym roku. Nie napisalem przeciez, ze rosl on zwsze w tym samym tempie w latach 1990-2008. 5) Polska ma notorycznie, od roku 1990, wysoki deficyt obrotow z zagranica, i deficyt ten wciaz rosnie... 6) Wymienialnosc waluty gwarantuja nie jakies tam rezerwy, ktore sa dzis przeciez w wirtualnych walorach, a tylko biezaca produkcja. Dlugow gierkowskich nie musielismy zas splacac. Zachod by nam je darowal, byle tylko uzyskac dostep do naszego rynku... 7) Polska jest zadluzona nie na 60 mld USD, a na blisko 300 mld USD. A w interesie naszych wierzycieli jest, abysmy mieli dobry rating i dalej brali od nich pozyczki. Widze, ze nic nie rozumiesz z dziedziny finansow... PRL musiala pozyczac na wysoki procent tylko i wylacznie z powodow politycznych! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 24.04.09, 18:32 I co, c35, zabraklo ci argumentow? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 24.04.09, 18:50 herrrkagan napisała: > 1) Rezerwy dewizowe pochodza po prostu z pozyczek, > ktore pozaciagala III i IV RP, a nie z naszych oszczednosci, bo my > oszczednosci po prostu nie mamy, jak to biedacy... > 2) Udzial dlugu zagranicznego w PKB mamy dzis o wiele wyzszy niz > za Gierka. Dług zagraniczny 1970 = ok. 5% PKB Dług zagraniczny 1980 = ok. 50% PKB Dług zagraniczny 1989 = 62,5 % PKB Dług zagraniczny 2008 = 56,6% PKB = 242/(1266,6/2,9618) Skoro 60 mld USD rezerw powstałych po 1989 pochodzi z kredytów zagranicznych to jak to możliwe że jednocześnie udział długu w PKB po 1989 spadł w odróżnieniu od lat 1970-89 gdy cały czas rósł ? > 3) Po roku 1990 padl w Polsce przemysl elektroniczny i > komputerowy Te przemysł miał minimalny udział w PKB i został zastąpiony przez analogiczna produkcję krajową o znacznie większym wolumenie przy zaawansowaniu technologiczny zgodnym ze standardami światowymi, a więc proces ten nie miał ujemnego wpływu ani na PKB ani na konsumpcję tych wyrobów przez ludność. > . To, co mamy dzis, to tylko montownie (np. Della w Lodzi). Nie > mamy juz, jak w latach 1945-1990, polskich osrodkow badawczo- > rozwojowych w elektronice, motoryzacji, Co nie zmienia faktu ze produkcja w tym sektorze była śladowa w stosunku do obecnej, przestarzała i bardzo droga (za granica nikt nie chciał tego kupować). Wsad dewizowy do 1 kolorowego TV wynosił 100 USD, do tego dochodziły koszty obsługi kredytu na budowę fabryki i zakupu licencji - w efekcie całkowity koszt dla gospodarki był większy od ceny lepszego TV zachodniego pomimo kosztów pracy 20 USD miesięcznie. Gdyby było inaczej zalalibyśmy Zachód tanimi RTV i komputerami tak jak Chińczycy, a nie tanim węglem i wódką. > 4) Nasz dlug zagraniczny na poczatku rosl wolniej -o ponad 50 > mld wzrosl on dopiero w zeszlym roku. Nie napisalem przeciez, ze > rosl on zwsze w tym samym tempie w latach 1990-2008. Rocznie oznacza że co roku. Równie dobrze można powiedzieć że dług zagraniczny spada kwartalnie 24 mld USD (w IV kw. 2008 -> nbp.pl/statystyka/DWN/zadl99_08kw.xls ) > 6) Wymienialnosc waluty gwarantuja nie jakies tam rezerwy, > ktore sa dzis przeciez w wirtualnych walorach, a tylko > biezaca produkcja. Dlugow gierkowskich nie musielismy zas > splacac. Zachod by nam je darowal, byle tylko uzyskac dostep > do naszego rynku... Przy zarobkach 20 USD miesięcznie, braku wymienialności złotego oraz hiperinflacji nasz rynek dla Zachodu był bezwartościowy. > 7) Polska jest zadluzona nie na 60 mld USD, a na blisko 300 mld > USD. 242 mld USD na koniec 2008. W to wchodzą zagraniczne kredyty banków-matek dla ich własnych banków w Polsce, oraz papiery skarbowe nominowane w PLN nabyte przez zagranicę - bez żadnych gwarancji ze strony państwa i obywateli na zwrot tak zainwestowanego kapitału. >PRL musiala pozyczac na wysoki > procent tylko i wylacznie z powodow politycznych! Dlaczego Gomułka nie musiał, a osiągnął większy wzrost PKB niż Gierek ? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 24.04.09, 21:12 1) Co ma jedno do drugiego? 60 mld USD rezerw to niewielka czesc naszego zadluzenia zagranicznego (ok. 1/5). 2) Jaka "krajowa produkcja"? Made in China badz skladana z czesci pochodzacych z importu, jak w tej montowni Della w Lodzi... 3) Nie 'nie chcial', a nie mogl, bo Polska byla objeta blokada gospodarcza. Znacznie gorszy chlam chinski sprzedaje sie dzis bez trudu na calym swiecie z USA na pierwszym miejscu... 4) Trend jest taki, ze nasz dlug rosnie, i to rosnie coraz szybciej... 5) Sila nabywcza naszych zarobkow byla wtedy nie 20, a prawie tysiac dolarow na miesiac. Mylisz sile nabywcza zlotowki z jej czarnorynkowym kursem... 6) 242 mld USD to bardzo zanizony szacunek naszego dlugu. Dzis sie szacuje go na ponad 300 mld USD. 7) Gomulka zrobil blad nie pozyczajac. W latach 1960 caly swiat rozwijal sie bowiem szybciej niz w latach 1970, a gdyby Gomulka pozyczal rozsadnie, to bysmy wtedy dogonili srednia owczesnego EWG. Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 24.04.09, 23:27 herrrkagan napisała: > 2) Jaka "krajowa produkcja"? Made in China badz skladana z czesci pochodzacych > z importu, jak w tej montowni Della w Lodzi... Wartość dodana tej produkcji, stworzona w Polsce jest z kilkanaście razy większa od tej z PRL a co najważniejsze całkowicie spełniająca standardy zachodnie, a wiec wymienialna na USD po nieosiągalnym w PRL parytecie - dzięki temu stać nas teraz na obsługę długu, powiększanie rezerw dewizowych czy import czego tylko zachcemy - od F-16, ropę przy cenie 150 USD za baryłkę, nowoczesny sprzęt informatyczny i telekomunikacyjny, najnowsze leki i sprzęt medyczny ratujące życie, ogólnodostępne wczasy w egzotycznych krajach, wina i owoce z całego świata. Wartość tego importu się w ostatnich latach wynosiła 150-190 mld USD rocznie. Co do "krajowości" produkcji gierkowskiej to kryzys pod koniec lat 70-tych wynikał m.in. z braku miliardów dolarów na import wsadu dewizowego niezbędnego do produkcji, z mięsem i chlebem włącznie (hodowla żywca w PGR-była oparta na importowanych paszach podobnie importowano miliony to pszenicy z USA do produkcji pieczywa). > 3) Nie 'nie chcial', a nie mogl, bo Polska byla objeta blokada gospodarc Ja czytałem że głęboka niechęć do zadłużania była jedną z cech Gomułki. > 4) Trend jest taki, ze nasz dlug rosnie, i to rosnie coraz szybciej... W takim razie co to jest co spada począwszy od III kw. 2008 i jest nazywane przez NBP "zadłużeniem zagranicznym Polski" ? > 5) Sila nabywcza naszych zarobkow byla wtedy nie 20, a prawie tysiac dolarow na > miesiac. Mylisz sile nabywcza zlotowki z jej czarnorynkowym kursem... W takim razie Syrena 105 kosztowała 22 tys USD, TV cz-b 1500 USD, cukier na kartki 2,5 USD, tapczan 1000 USD a 1 kg komercyjnej wieprzowiny 16 USD za 1 kg. > 6) 242 mld USD to bardzo zanizony szacunek naszego dlugu. Dzis sie szacu > je go na ponad 300 mld USD. To jest saldo wszystkich zobowiązań polskich rezydentów wobec zagranicy, zsumowane przez NBP a nie szacunek. > 7) Gomulka zrobil blad nie pozyczajac. W latach 1960 caly swiat rozwijal sie bo > wiem szybciej niz w latach 1970, a gdyby Gomulka pozyczal rozsadnie, to bysmy w > tedy dogonili srednia owczesnego EWG. Ale w latach 70-tych. musielibyśmy już - tak jak w latach 80-tych - przeznaczać cały eksport na raty kapitało-odsetkowe. Przyrost PKB Polski: 1961-1970 +51,4% 1971-1980 +41,8% 1980-1989 +3,0% 1990-1999 +25,6% 2000-2009 +45,3% Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 25.04.09, 16:54 1) Jaka "wartosc dodana"? Mylisz ja chyba z "wartoscia dodatkowa"... 2) A na import nas dzis stac, bo sie zadluzamy, aby moc cokolwiek importowac. I pamietaj, ze zyski firm dzialajacych w Polsce, nie zostaja dzis w Polsce, a emigruja na konta zagranicznych wlascicieli tych fabryk... Jak w II RP, ktora tak marnie skonczyla! 3) Polska sluzba zdrowia znajduje sie dzis w stanie upadku, po 20 latach "reform" i "transformacji". Chyba, ze mowisz o ekskluzywnych, prywatnych klinikach i szpitalach, na ktore stac jest dzis gora 1% ludnosci Polski. 4) Jak pisalem: w latach 1960. doskonale sie sprzedawala na swiecie tandeta japonska, a dzis dokonale sie sprzedaje tandeta chinska. Wiec upadek naszego eksportu w poznym PRLu mial podloze wylacznie polityczne - blokada ekonomiczna, popierana zreszta przez Kosciol i Walese oraz cala gore NSZZ Solidarnosc, wbrew interesom Polski i Polakow... 5) Zadluzenie zagraniczne Polski rosnie, poniewaz mamy ujemny bilans obrotow z zagranica (deficit of current account). Na dodatek ostatnio wzielismy kolejna, 50 miliardowa pozyczke z IMF (MFW), rzekomo na stabilizacje naszej waluty, a tak naprawde na ratowanie tonacej polskiej gospodarki. Ale ja widze, ze ty wierzysz prezesowi Skrzypkowi, temu wybitemu znawcy finansow... 6) Przelicza sie caly koszyk dobr, a nie poszczegolne dobra wchodzace w ten koszyk. W PRLu samochody osobowe byly drogie, ale tanie byly bilety autobusowe, tramwajowe i kolejowe. Drogie byly importowane alkohole, ale tani byl chleb i mieso (to ostatnie bylo zas za tanie, stad byl go relatywny deficyt)... 7) W makroekonomii mamy tylko szacunki: PKB, zadluzenia, bezrobocia itp. Ekonomia to nie apteka, tu sie nie da niczego dokladnie zmierzyc... 8) Pisalem, ze pozyczac sie powinno podczas fazy rozkwitu (lata 1960.), a nie podczas fazy recesji (lata 1970. i 1980.). 9) A znasz definicje PKB? Poza tym do roku 1990 nie liczylismy w Polsce PKB a NMP (Net Material Product) czyli inaczej dochod narodowy. Poducz sie troche zanim zaczniesz sie zajmowac ekonomia... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 25.04.09, 21:33 herrrkagan napisała: > 2) A na import nas dzis stac, bo sie zadluzamy, aby moc cokolwiek > importowac. Import nbp.pl/statystyka/Bilans_platniczy/bop_m_2000_2009.xls 2008 202 mld USD 2007 162 mld USD Zadłużenie zagraniczne nbp.pl/statystyka/DWN/zadl96_08.xls 2008 242 mld USD 2007 233 mld USD Przyrost zadłużenia 2008/2007 = 9 mld USD = +3,8% czyli mniej więcej tyle co odsetki, a więc import był sfinansowany przede wszystkim eksportem (177 mld w 2008) a także wpływami z turystyki, transferami emigracji i z UE oraz inwestycjami zagranicznymi. > I pamietaj, ze zyski firm dzialajacych w Polsce, nie > zostaja dzis w Polsce, a emigruja na konta zagranicznych wlascicieli A pomimo to pozostają dolary na import i obsługę zadłużenia, bo poniesione koszty (w tym zainwestowany kapitał) pozostają w kraju. Z tych kosztów możemy sfinansować import. > tych fabryk... Jak w II RP, ktora tak marnie skonczyla! > 3) Polska sluzba zdrowia znajduje sie dzis w stanie upadku, po 20 > latach "reform" i "transformacji". Chyba, ze mowisz o ekskluzywnych, > prywatnych klinikach i szpitalach, na ktore stac jest dzis gora 1% > ludnosci Polski. A jednak średnia długość życia wreszcie znacząco wzrosła po 20 latach stagnacji : www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_Przecietne_dalsze_trwanie_zycia_w_latach_1950-200.xls Mężczyźni : 1970 - 66,62 1980 - 66,01 1989 - 66,76 2000 - 69,74 2007 - 70,96 Kobiety : 1970 - 73,33 1980 - 74,44 1989 - 75,45 2000 - 78,00 2007 - 79,74 > 4) Jak pisalem: w latach 1960. doskonale sie sprzedawala na swiecie > tandeta japonska, a dzis dokonale sie sprzedaje tandeta chinska. > Wiec upadek naszego eksportu w poznym PRLu mial podloze wylacznie > polityczne - blokada ekonomiczna, popierana zreszta przez > Kosciol i Walese oraz cala gore NSZZ Solidarnosc, wbrew interesom > Polski i Polakow... Spadek PKB zapoczątkowany w 1979 i przyśpieszający od początku 1980, nie miał nic wspólnego z Solidarnością tylko utratą płynności dewizowej z powodu zbyt dużego do możliwości gospodarki zadłużenia i katastrofą w produkcji żywności. > 5) Zadluzenie zagraniczne Polski rosnie, poniewaz mamy ujemny bilans > obrotow z zagranica (deficit of current account). Na dodatek > ostatnio wzielismy kolejna, 50 miliardowa pozyczke z IMF (MFW), To jest nie uruchomiona linia pożyczkowa o wartości 20 mld USD. Dopóki jest nie uruchomiona to długu nie ma. > 6) Przelicza sie caly koszyk dobr, a nie poszczegolne dobra > wchodzace w ten koszyk. W PRLu samochody osobowe byly drogie, > ale tanie byly bilety autobusowe, tramwajowe i kolejowe. Drogie byly > importowane alkohole, ale tani byl chleb i mieso (to ostatnie bylo > zas za tanie, stad byl go relatywny deficyt)... Tylko dotowane w dużej części chleb i mleko były tanie (ale na terenach wiejskich gdzie mieszkało 50% ludności sprzedaż chleba była limitowana i stało się w długich kolejkach) reszta była bardzo droga : Mleko 2% - 0,70 USD Chleb 0,8 kg - 0,90 USD Wieprzowina kolejkowa - 9,5 USD Wieprzowina komercyjna (targowiska i sklepy komercyjne)- 17 USD Kurzak - 12,3 USD za 1 kg Jaja - 0,8 USD za 1 szt. Cukier na kartki - 2,4 USD Cebula - 2,2 USD Masło - 4 USD za kostkę Cytryny - 6,8 USD Kawa Extra Select - 13 USD za 100g Wódka - 18,6 USD Benzyna 78 okt. - 2 USD Bilet PKP pośp. 200 km II kl. - 24 USD Żywność pomimo że trudno dostępna (cukier, cytryny, kawa, mięso, chlebna wsi) była bardzo droga a artykuły przemysłowe miały wręcz ceny kosmiczne. Jeżeli płaca wynosiła 1000 USD to w 1977 przeciętna emerytura 430 USD - porównaj sobie ówczesną siłę nabywczą takiej emerytury. Nikt nie nazywa obecnie dobrobytem możliwości żywienia się mlekiem, chlebem, kartoflami i jajkami. > 7) W makroekonomii mamy tylko szacunki: PKB, zadluzenia, > bezrobocia itp. Ekonomia to nie apteka, tu sie nie da niczego > dokladnie zmierzyc... NBP i międzynarodowe instytucje finansowe to zmierzyły. Banki zagraniczne znają dokładne saldo swoich należności od rezydentów w Polsce, a MF i banki polskie znają dokładne saldo swoich zobowiązań. Klub Londyński i Paryski znają swoje należności co do centa. > 9) A znasz definicje PKB? Poza tym do roku 1990 nie > liczylismy w Polsce PKB a NMP (Net Material Product) czyli > inaczej dochod narodowy. Poducz sie troche zanim zaczniesz sie > zajmowac ekonomia... Wszystko da się wyliczyć na podstawie zgromadzonych danych statystycznych i np. Uniwersytet w Groningen to zrobił : www.conference-board.org/economics/database.cfm Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 26.04.09, 15:59 1) Jak import moze byc w Polsce finansowany eksportem, skoro my od lat wiecej importujemy niz eksportujemy i mamy notorycznie ujemny bilans rachunku biezacego. Wiec nie pisz bzdur, bo my co roku zwiekszamy nasz dlug wobec zagranicy, a wiec zyjemy na kredyt! A poza tym wplywy z eksportu nie zostaja dzis w Polsce , gdyz Walesa i Balcerowicz oddali nasz przemysl zachodnim kapitalistom, ktorzy wyzwoza z Polski swe zyski. 2) Ciekawe, jak to mozna cokolwiek finansowac z kosztow? Chyba ze amerykanska metoda a la Enron i Artur Andersen... 3) Srednia dlugosc zycia wzrasta wszedzie na swiecie, szczegolnie zas na Kubie. A najbardziej wzrosla ona w Polsce za czasow PRLu. To wynik postepow medycyny, a nie zadna zasluga politykow! 4) Twierdzisz, ze epidemia strajkow rozpetanych przez Solidarnosc L. Walesy nie rozlozyla polskiej gospodarki w roku 1980? Ciekawy punkt widzenia masz... 5) Dlug juz jest de facto. Banki nic nikomu za darmo nie daja. Jesli rezerwuja dla Polski te miliardy USD, to im za to zaplacimy, niezaleznie czy te pieniadze od ich pozyczymy, czy tez nie... 6) Ta lista nie ma sensu, bowiem nie podaje, jaki jest udzial kadego z tych dobr (towarow i uslug) w standardowym koszyku dobr... Znow dajesz dowod, ze nie masz pojecia o ekonomii! 7) Twa wiara w dane podawane przez NBP. IMF (MFW) czy Bank Swiatowy jest wrecz rozczulajaca w swej naiwnosci... 8) A da sie dokladnie policzyc dobra i uslugi, ktore sa wytworzone i skonsumowane, ale nie przechodza przez oficjalny rynek? Czyzbys twierdzil, ze np. praca gospodyn domowych jest nic nie warta? I ze nic nie jest warta zywnosc produkowana w gospodarstwach rolniczych, a skonsumowana przez te gospodarstwa? Daj sobie spokoj. Nie masz po prostu zielonego pojecia o gospodarce... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 26.04.09, 22:29 herrrkagan napisała: > 1) Jak import moze byc w Polsce finansowany eksportem, skoro my od > lat wiecej importujemy niz eksportujemy 90% eksportu tj. 177 mld USD w 2008 zostało sfinansowane dzięki eksportowi. Pozostałe wpływy dewizowe to turystka ok. 7 mld USD, transfery emigracji zarobkowej - kolejne 7 mld USD, inwestycje zagraniczne 15-20 mld USD rocznie, odsetki od ulokowanych rezerw dewizowych - ok. 3% od 60 mld USD = 1,8 mld USD. Gdybyśmy eksportowali za np. 20 mld USD to import musiałby być o 157 mld USD mniejszy albo dług zagraniczny musiałby przyrastać o 157 mld USD + odsetki rocznie. > 2) Ciekawe, [b]jak to mozna cokolwiek finansowac z kosztow? Koszty dla inwestorów zagranicznych są przychodem dla Polski - płace, podatki, energia, usługi i część podzespołów produkowanych lokalnie. Z tych przychodów jest finansowana konsumpcja. Dlatego także wyzyskiwani Chińczycy żyją teraz lepiej niż w czasach gdy tyrali wyłącznie na własny rachunek (dochodzi darmowy import know-how za który wcześniej trzeba było bulić miliardy USD). > Chyba ze amerykanska metoda a la Enron i Artur Andersen... > 3) Srednia dlugosc zycia wzrasta wszedzie na swiecie, szczegolnie > zas na Kubie. A najbardziej wzrosla ona w Polsce za czasow PRLu. Za wyjątkiem lat 1970-1989, kiedy się w PRL w ogóle nie zmieniła. > To > wynik postepow medycyny, a nie zadna zasluga politykow! Wynika z tego że w latach 1970-89 w odróżnieniu od lat 1990-2008 nie było postępów w medycynie. > 4) Twierdzisz, ze epidemia strajkow rozpetanych przez Solidarnosc L. > Walesy nie rozlozyla polskiej gospodarki w roku 1980? Twierdzę że strajki wybuchły w wyniku rozłożenia gospodarki przez Gierka. Nawet Gierek to potwierdza, że najpierw był kryzys a później strajki : www.youtube.com/watch?v=fwxwwytv2wc Wg www.conference-board.org/economics/database.cfm dynamika PKB wyglądała następująco : 1971 +7,13% 1972 +7,28% 1973 +7,52% 1974 +5,87% 1975 +4,71% 1976 +2,49% 1977 +1,86% 1978 +3,63% 1979 -1,85% 1980 -2,52% Czyli w latach 1977-79 PKB wzrósł zaledwie o 3,60%. Wg Dużego Rocznika Statystycznego GUS 1986 (str. 86) średnioroczny wzrost DNB w latach 1971-75 wynosił +9,8%, a w latach 1976-80 +1,2%. Trzeba jednak pamiętać że dużą część dochodu wytworzonego musiano przeznaczyć na kumulację obsługi kredytów zaciągniętych w latach 1971-75 oraz na gwałtowny wzrost wydatków zbrojeniowych (Jaroszewicz - "Przerwana dekada"), a więc konsumpcja spadła o wiele bardziej niż oficjalne wskaźniki spadku PKB czy DNB. W 1976 wprowadzono kartki na cukier oraz ceny komercyjne - 2 razy większe o urzędowych stosowanych do liczenia siły nabywczej - na cukier i mięso. Jednocześnie wydłużały się kolejki także na wszystkie inne towary. W lipcu 1980 w sam widziałem kolejki po mięso ustawiające się już o 20:00. Z powodu braków rynkowych, zwiększającej się inflacji i braku możliwości zachowania siły nabywczej oszczędności duża część oficjalnych dochodów przepadała lub była wydawana na nieprzydatne artykuły. Ciekawy punkt > widzenia masz... > 5) Dlug juz jest de facto. Banki nic nikomu za darmo nie > daja. Jesli rezerwuja dla Polski te miliardy USD, to im za to > zaplacimy, niezaleznie czy te pieniadze od ich pozyczymy, czy tez > nie... I to jest koszt 60 mln USD (a nie 50 mld USD) za gotowość kredytową, który zwraca się już przy 1% umocnieniu PLN dla każdej płatności 6 mld USD. > 6) Ta lista nie ma sensu, bowiem nie podaje, jaki jest > udzial kadego z tych dobr (towarow i uslug) w standardowym koszyku > dobr... Znow dajesz dowod, ze nie masz pojecia o ekonomii! Jeżeli chleb, mleko i kartofle dominują w koszyku konsumpcyjnym to potwierdza tylko panującą biedę. Generalnie siła nabywcza w II połowie lat 70-tych i przez całe lata 80-te była zbliżona do obecnej tylko w zakresie minimum socjalnego i to pod warunkiem wystania jej w wielogodzinnych kolejkach - powyżej już gwałtownie spadała. Potwierdza to m.in. średnia długość życia której wzrost zatrzymał się akurat w latach 1970-89. > 8) A da sie dokladnie policzyc dobra i uslugi, ktore sa > wytworzone i skonsumowane, ale nie przechodza przez oficjalny rynek? > Czyzbys twierdzil, ze np. praca gospodyn domowych jest nic nie > warta? Szara strefa jest obecnie większa niż w PRL. Tak czy siak wyposażenie mieszkań, wolumen zakupów artykułów w PRL luksusowych jak. np kosmetyki, RTV i AGD, odzież czy środki czystości nie odbiegających standardem od zachodnich, liczba i standard samochodów na ulicy i parkingach, liczba turystów na Mazurach, w górach, nad morzem i za granicą, średnia długość życia oraz liczba studentów świadczą o gwałtownej poprawie poziomu życia po 1989. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 27.04.09, 08:49 1) Znow powtarzasz swe stare klamstwa. Polska ma ujemny bilans hadlu zagranicznego (foreign trade) i obrotow z zagranica (current account deficit), wiec musi sie zapozyczac, aby oplacic swoj import... Std tez rosnie nasz dlug, bowiem choc zyjemy biednie, to zyjemy ponad stan! 2) Chiny maja olbrzymia ndwyzke eksportu nad importem. Nie mozna wiec porownywac kwitnacej gosoodarki Chin do upadajacej gospodarki Polski. I pamietaj, ze Polaka pracujacego dla Fiata nie stac na samochody przez tegoz Polaka produkowane w fabryce Fiata, poniewaz otrzymuje on wrecz glodowa place... 3) To byly lata, kiedy dzieki Solidarnosci bylismy objeci blokada ekonomiczna ze strony Zachodu... 4) Ale te strajki dobily polska gospodarke. Wtedy zamiast strajkowac, trzeba bylo sie wziac do roboty, a przede wszystkim zreorganizowac zacofane polskie rolnictwo, oparte na nieoplacalnych, karlowatych gospodarstwach rodzinnych... To, ze Gomulka nie dokonczyl kolektywizacji rolnictwa, bylo jego najwiekszym bledem. W NRD i CSRS$ czy na Wegrzech, z ich kolchozami, bylo zarcia w brod, a w Polsce brakowalo wciaz miesa... A dynamika NMP i PKB byla w latach 1973-1980 malejaca na calym swiecie: Wzrost PKB w latach 1900-2005 Kraj 1950-1954 1955-1959 1960-1973 1960-1992 1965-1980 1965-1988 1970-1980 Australia 6.4 4.5 4.5 1.9 4.2 3.8 3.1 Chinyb) . . 5.4 3.1 6.4 . 8.0 Francja . . . . 4.3 . 3.3 Japonia 6.6 7.7 9.7 5.2 6.3 7.4 4.8 Kanada . . 4.1 . 5.0 . 4.3 S.Korea . 4.7 . . 9.5 . 10.0 Niemcy 8.8 7.1 5.0 . . . 2.0 NRD X X 4.5 . 4.9 4.3 . RFN X X 4.8 2.5 3.3 2.7 2.8 NZ . . 1.8 1.1 2.5 4.2 1.1 Polska . . 6.0 3.5 5.5 3.2 5.5 UK 4.2 2.2 3.1 1.8 1.0 0.8 1.9 USA 3.6 3.3 4.0 1.9 2.7 2.8 2.0 5) Zbyt silna zlotowka niszczy naszych eksporterow, stad ta 'troska' Zachodu o nasze finanse... 6) A dzis jak jest? Na co stac polskich bezrobotnych? 7) Nie mowilem o szarej czy czarnej strefie, a o legalnej pracy w gospodarstwach domowych! A te samochody w PL maja na ogol ponad 10 lat (w RFN by nie przeszly TUV), zas studentow przybywa, ale ich jakosc gwaltownie maleje... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Dlaczego musimy się zapożyczać 27.04.09, 11:30 Zauważcie, że dług rośnie lawinowo, mimo wzrostu gospodarczego, mimo cięć wydatków budżetowych i rosnąćych (głównie dla średniaków i biednych) podatków. Czy na rząd gdzieś pożyczał pieniądze na duże inwestycje. Nie pożyczał i inwestycji nie ma. Przyczyna rosnącego długu jest gdzie indziej. Gdy gospodarka ma np. 5% wzrostu PKB, oznacza to, że wyprodukowaliśmy o 5% więcej towarów i usług. Teoretycznie więc, utrzymanie siły nabywczej waluty, na niezmienionym poziomie wymagałoby dodrukowania podobnej ilości pieniądza papierowego. Tymczasem nasza konstytucja, a wcześniej układ zwany "Konsensusem Waszyngtońskim" oddaje monopol na tworzenie nowego pieniądza wyłącznie w ręce banków komercyjnych. Nowe pieniądze tworzy się wyłącznie jako długi, w chwili gdy ktoś (rząd, firma, osoba fizyczna) podpisuje kwit i dostaje z banku kredyt. Miało by to sens, gdyby chodziło o pieniądze ekstra ponad wpływy budżetowe i ponad wzrost PKB. Ale i w takiej chwili nie rozumiem, dlaczego nie mógłby pożyczać rządowi NBP, na taki sam procent jako pożyczają zagraniczne komercyjne banki. Tym czasem za nasze rezerwy walutowe kupujemy obligacje rządu USA (który też nie może dodrukować własnych pieniędzy), tylko, że nasze są oprocentowane na 7-8%, a amerykańskie na 1.5%. Rząd pożycza od banków swoje własne pieniądze, do tego dochodzą jeszcze przekręty w rodzaju OFE, gdzie w pierwszym roku działania, zanim cokolwiek OFE zdołały zarobić, ZUS był już im winien miliardy z tytułu opóźnień. Przypomina to układ na zasadzie takiej, pożycz mi 10 zł, ale teraz daj 5, a drugie dasz mi za miesiąc, do tego czasu będziesz mi je winien, ja ci też będę winien 5 zł ale ja muszę je oddać dopiero w przyszłych emeryturach za 10 lat, a ty jesteś mi winien już, a skoro mogłeś mi je dać nie po miesiącu, tylko po roku to zapłać mi odsetki. Tym sposobem mamy 50 mld zł. długu wobec OFE. Prywatyzacja banków była prowadzona z wyjątkową determinacją, a tam gdzie się nie dało jej zrobić, stosowano rozwiązania prawne, by eliminować z rynku jakiekolwiek instytucje finansowe z poza systemu bankowego, który musi być zamknięty. Właśnie dlatego zmuszano i zmusza się ludzi, żeby zakładali niepotrzebne im do niczego rachunki osobiste, firmowe. Dlatego zlikwidowano zasadę, że cała administracja państwowa i samorządowa była obsługiwana przez NBP, teraz obsługują ich banki komercyjne. Stąd walka ze SKOK-ami. Jeśli ktoś mówi tu o rynku to nie wie o czym mówi. Niech ktoś spróbuje założyć bank, niech rejestruje spółkę i założy nowy bank? Akurat. Pokażcie mi jeden przykład żeby powstał nowy bank, którego właścicielem nie byłby inny bank. Oddanie tworzenia pieniądza komercyjnym bankom, miało gwarantować, że tworząc je pod udzielane kredyty na wekslach banku centralnego banki będą robiły to racjonalniej niż rządy i niezależne banki centralne. Ten "rozsądek" najlepiej ukazuje obecna rzeczywistość, w USA, ale także u nas, gdzie banki usiłują doprowadzić ludzi płacących raty kredytu hipotecznego do niewypłacalności, teoretycznie nie mając w tym interesu. Dzisiaj banku nie interesuje, żebyś spłacił kredyt hipoteczny. Kredyt i tak musi spłacać, nawet jak zabiorą ci dom i zlicytują za 30% wartości. Efekt jest taki, że wszyscy ludzie pracujący, wytwarzające realne dobra, usługi itd... oraz rządy są zadłużeni u bankierów złodziei. System działa dopóki jest jeszcze z czego okradać ludzi i dopóki system jest zamknięty, a jest zamknięty bo kredyt w jednym banku staje się depozytem w innym. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Dlaczego musimy się zapożyczać 27.04.09, 11:42 Bardzo dobrze ujales, polld74, istote obecnego systemu finansowego. Fachowcy szacuja, ze ilosc ('masa') wirtualnych pieniedzy wygenerowana w tym systemie jest dzis 50 do 100 razy wieksza niz liczona tymi pieniedzmi realna produkcja dobr i uslug. Nie doszlo zas jeszcze do hypermegainflacji, tylko dla tego, ze te wirtualne pieniadze sa w obiegu glownie w systemie finansowym (gieldy, czyli megakasyna itp.). Niemniej ta dualnosc wspolczesnej gospodarki, a glownie ta olbrzymia roznica miedzy finansami a realna gospodarka, musi wczesniej czy pozniej doprowadzic do upadku obecnego modelu gospodarki (to jest wolnorynkowego, zglobalizowanego. imperialistycznego kapitalizmu). Niestety, na poczatku straca na tym wszyscy, mimo ze zawinili wylacznie zachodni bankierzy... Pozdr. :) Kagan Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 29.04.09, 11:18 herrrkagan napisała: > 1) Znow powtarzasz swe stare klamstwa. Polska ma ujemny > bilans hadlu zagranicznego (foreign trade) i obrotow z > zagranica (current account deficit), Co nie zmienia faktu ze 90% importu było w 2008 możliwe dzięki gigantycznemu eksportowi ponad 170 mld USD. > wiec musi sie zapozyczac, aby Skoro w II półroczu 2008 zadłużenie zagraniczne spadło to ujemny bilans handlowy nie mógł być sfinansowany długiem bo taki spadek jest możliwy tylko w sytuacji gdy kwota spłat kapitału jest większa od kwoty nowych długów + bieżące płatności odsetkowe. Innym rozwiązaniem może być tylko zaliczenie do długu zagranicznego długu o dużej wartości nominowanego w PLN, którego wycena w USD gwałtownie spadła wraz z gwałtownym osłabieniem PLN w II połowie roku - co jednocześnie oznacza że wierzyciele ponieśli gigantyczne straty kursowe na korzyść Polski. > oplacic swoj import... Std tez rosnie nasz dlug, W II półroczu rezerwy dewizowe NBP spadły z 82 mld USD do 62 mld USD czyli uruchomienie rezerw stanowiło dodatkowe źródło dewiz (oprócz inwestycji zagranicznych, wpływów z turystyki i z emigracji zarobkowej) do sfinansowania deficytu handlowego i spłat zadłużenia. > 4) Ale te strajki dobily polska gospodarke. Strajki były skutkiem strateńczej polityki gospodarczej Gierka i jedynym sposobem na przerwania tej polityki (w I połowie 1980 nie było strajków a sytuacja ludności się cały czas dynamicznie się pogarszała) i pociągnięcia do odpowiedzialności skompromitowanej ekipy. W 1992 wybuchło 6300 strajków a w 1993 - 7400, www.ozzip.pl/publicystyka/walki-pracownicze/86-anatomia-polskich-protestow-pracowniczych jednocześnie wskaźniki PKB się poprawiały (wzrost +2,51% i 3,53%) czyli dominujący wpływ na gospodarkę ma polityka gospodarcza a nie strajki. W sierpniu 1980 strajkowało 700 zakładów : pl.wikipedia.org/wiki/Sierpie%C5%84_1980 Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 29.04.09, 15:42 1) Tusk ostatnio pouczal Browna o tym, ze nie mozna zyc na kredyt, ale jesli chodzi o zadluzenie zagranicznie, to Polska jest przeciez w podobnym bagnie jak W. Brytania, jak nie w gorszym... A mamy nizszy dlug publiczny tylko dla tego, ze nie wydawalismy, jak Brytyjczycy, pieniedzy na drogi, koleje czy uczelnie wyzsze ... Wiec co z tego, ze panstwo jest u nas mniej zadluzone niz w UK (GB), skoro nasza infrastruktura, 'dzieki' Balcerowiczowi, jest w tragicznym stanie i ponad pol wieku za brytyjska... 2) Nie ma sie co cieszyc z tego, ze zyjemy takze z wydawania oszczednosci, mimo iz kryzys do nas jeszcze podobno nie dotarl... 3) Strajki rozpoczete na rozkaz CIA przez NSZZ Solidarnosc rozlozyly polska gospodarke. Zamiast pracowac, Polacy strajkowali, i jednoczesnie domagali sie wyzszych plac, krotszych godzin pracy oraz lepszego zaopatrzenia sklepow. To musialo rozlozyc Polske. Dziwne, ze nikt dotychczas nie stanal za te strajki przed sądem... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 29.04.09, 23:17 herrrkagan napisała: > 1) Tusk ostatnio pouczal Browna o tym, ze nie mozna zyc na kredyt, > ale jesli chodzi o zadluzenie zagranicznie, to Polska jest > przeciez w podobnym bagnie jak W. Brytania, jak nie w gorszym... UK ma dług zagraniczny prawie taki jak USA : www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/fields/2079.html co daje równowartość 350% PKB UK : www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/fields/2195.html Polski dług zagraniczny to jedyne 40-60% PKB w zależności od kursu jednej z najbardziej niestabilnych w ostatnich miesiącach walut świata - PLN. > A [b]mamy nizszy dlug publiczny tylko dla tego, ze nie wydawalismy, > jak Brytyjczycy, pieniedzy na drogi, koleje czy uczelnie wyzsze Ale wydajemy masę kasy na emerytów, rencistów czy górników czego nie ma w UK. > 2) Nie ma sie co cieszyc z tego, ze zyjemy takze z wydawania > oszczednosci, mimo iz kryzys do nas jeszcze podobno nie dotarl... To nie jest wydawanie oszczędności tylko finansowanie wymienialności złotego podczas deficytu płatniczego - skupione prze NBP złotówki znikają z rynku (wcześniej były dodrukowane na skup nadwyżek dewiz). > 3) Strajki rozpoczete na rozkaz CIA przez NSZZ Solidarnosc > rozlozyly polska gospodarke. Zamiast pracowac, Polacy > strajkowali, i jednoczesnie domagali sie wyzszych plac, Wszystkie strajki na tym polegają. Żaden cywilizowany kraj nie robi z tego powodu stanu wojennego czy reglamentacji dóbr, nawet w przypadku systematycznej blokady kraju (Francja, Włochy). krotszych > godzin pracy oraz lepszego zaopatrzenia sklepow. To musialo > rozlozyc Polske. Lepsze zaopatrzenie sklepów musiało rozłożyć Polskę ? To Zachód czy nawet Czechy były permanentnie rozłożone. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 30.04.09, 11:17 1) Tyle ze Polska ma znacznie slabsza gospodarke i walute niz UK i USA. Dlugi USA i UK sa juz w ogole nie do splacenia, ale UK a szczegolnie USA maja bron jadrowa, wiec im nikt nie wysle komornika. A Polska jest dzis relatywnie slabsza militarnie w stosunku do roku 1939... 2) UK tez wydaje ogromna kase na emerytow, rencistow a szczegolnie na bezrobotnych bylych gornikow... W UK 'dzieki' Thatcher sa cale miasta ex gornicze, w ktorych od lat nikt nie pracuje, poza urzednikami i sprzedawcami... 3) To jest zycie z oszczednosci. A co bedzie, jak sie one skoncza? 4) Ciekawe czemu Polacy dali sie tak latwo oszukac Walesie i jego Solidarnosci? Zapewne dla tego, ze za Walesa byl Kosciol i USA... 5) Lepsze zaopatrzenie sklepow w warunkach ciaglych strajkow mozliwe jest tylko poprzez zaciaganie kolejnych kredytow na import towarow. To chyba proste... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 30.04.09, 19:39 herrrkagan napisała: > 1) Tyle ze Polska ma znacznie slabsza gospodarke i walute niz UK i > USA. Niezależnie jak mocna jest gospodarka UK, zadłużenie zagraniczne jest 3,5 - razy mocniejsze od PKB. > 2) UK tez wydaje ogromna kase na emerytow, rencistow W UK nikt nie ma prawa dostać od państwa emerytury poniżej 60 roku życia - z górnikami, nauczycielami czy kolejarzami włącznie. Średnia wieku przechodzenia na emeryturę wynosi tam 61-65 lat podczas gdy w POlsce 56. Maksymalna stawka państwowej przymusowej emerytury to 90 GBP tygodniowo pod warunkiem zaliczenia stażu składkowego 49 lat (mniejszy staż - mniejsza emerytura) - kto nie dorobił się jakiejś nieruchomości na wynajem lub nie odłożył w prywatnych funduszach emerytalnych - musi żyć na diecie złożonej z jajek i kartofli. news.bbc.co.uk/2/hi/business/2570039.stm news.bbc.co.uk/2/hi/business/4505471.stm > a szczegolnie > na bezrobotnych bylych gornikow... Zasiłki są o wiele tańsze niż wynagrodzenie + koszty utrzymania sztucznego stanowiska pracy w górnictwie. > 3) To jest zycie z oszczednosci. A co bedzie, jak sie one skoncza? Tak było I połowie roku 2008. W 2009 rezerwy zaczęły przyrastać a deficyt handlowy jest minimalny - np. w lutym 142 mln USD. > 5) Lepsze zaopatrzenie sklepow w warunkach ciaglych strajkow mozliwe > jest tylko poprzez zaciaganie kolejnych kredytow na import towarow. Przecież PGR-y, przemysł lekki i handel detaliczny nie strajkowały. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 30.04.09, 20:33 1) Nie mozna porownywac dlugow bez uwzglednienia ich relacji do PKB. 2) Bez przesady. Angielscy emeryci niezle sobie radza, bo oprocz emerytury maja darmowe leczenie, dodatki mieszkaniowe, na lekarstwa, na prad i gaz, znizki na bilety itp. itd. A prywatne fundusze to ci wyplaca, ale w kopniakach... 3) Zasilki sa tylko pozornie tansze niz utrzymywanie stanowisk pracy. Nikt nie liczy bowiem spolecznych koosztow bezrobocia, a one sa ogromne, i niedlugo rozloza gospodarke UK... 4) Idzie recesja, wiec nie pisz bzdur o tym, ze sie cokolwiek w Polsce poprawia! 5) Ale strajkowali rolnicy indywidualni, nie dostarczajac zywnosci do miast... Przemysl lekki tez zas strajkowal, a sklepy i tak de facto nie pracowaly... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 30.04.09, 21:52 herrrkagan napisała: > 1) Nie mozna porownywac dlugow bez uwzglednienia ich relacji do PKB. No przecież podałem : dług zagraniczny UK = 350% PKB UK - w Polsce 40 - 60%. Dług publiczny w najbliższym czasie ma wzrosnąć do 80% PKB Pojawiają się już pogłoski o bliskim bankructwie UK : gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6549024,_Asia_Times___Pierwszym_bankrutem_w_grupie_G_8_bedzie___.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=4777659 > 2) Bez przesady. Angielscy emeryci niezle sobie radza, bo oprocz > emerytury maja darmowe leczenie, dodatki mieszkaniowe, na lekarstwa, > na prad i gaz, znizki na bilety itp. itd. Generalnie emerytury w UK w stosunku do średniej płacy są najniższe w Europie a w związku z tym budżet i płace są najmniej obciążone wypłatami świadczeń. A prywatne fundusze to ci > wyplaca, ale w kopniakach... > 3) Zasilki sa tylko pozornie tansze niz utrzymywanie stanowisk > pracy. Nikt nie liczy bowiem spolecznych koosztow bezrobocia, a Brytyjczycy woleli inwestować w infrastrukturę i nowoczesne technologie gdzie powstawały inne miejsca pracy. Per saldo to się bardziej opłacało nie tylko finansowo ale społecznie bo UK miało jedne z najniższych wskaźników bezrobocia w Europie. > sa ogromne, i niedlugo rozloza gospodarke UK... > 5) Ale strajkowali rolnicy indywidualni, nie dostarczajac zywnosci > do miast... Nie w 1980. Jeżeli były później jakieś przypadki to zakumulowana żywność i tak w końcu trafiała na rynek. > Przemysl lekki tez zas strajkowal, Zakłady mięsne, piekarnie, fabryki odzieżowe, nie strajkowały. Strajkował przemysł ciężki i surowcowy stanowiący zaplecze produkcji zbrojeniowej lub produkcji eksportowej do ZSRR na wymianę na uzbrojenie. W latach 1992-93 gdy strajków było więcej niż w 1980 nie było żadnych problemów z zaopatrzeniem, a PKB wzrastał szybciej niż w latach 1976-80. a sklepy i tak de > facto nie pracowaly... De facto w PRL miliony ludzi realnie nie pracowało - tzw. ukryte bezrobocie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL 30.04.09, 22:48 1) Tyle, ze UK ma w/g CIA PKB $2.787 trillion a dlug zagraniczny $10.45 trillion a Polska ma PKB $567.4 billion a dlug zagraniczny $227.5 billion. Czyli UK ma dzis dlug w wysokosci 375% PKB a Polska w wysokosci 40% PKB. Oba dlugi sa tak samo nie do splacenia - roznica jak miedzy dwoma trupami - jednen zostal trafiony 1 kula, a drugi kilkoma... Ale obaj sa tak samo niezywi... :( 2) Polska juz jest de facto bankrutem, wiec nie ma sie z czego cieszyc... 3) Tyle, ze w UK jest chyba najwiecej bezrobotnych w UE, tyle, ze poukrywanych za roznymi rentami i pseudoszkoleniami. Wiekszosc brytyjjskich szkol srednich i uniwersytetow to tez sa glownie przechowalnie bezrobotnych... 4) Rzekome niskie bezrobocie w UK to fikcja statystyczna. Po prostu w UK usunieto za rzadow Thatcher'owej i Blair'a wiekszosc bezrobotnych z rynku pracy, a wiec i ze statystyk bezrobocia... 5) W roku 1980 zywnosc trafiala na polski rynek w sladowych ilosciach... A ukryte bezrobocie to mamy dopiero dzis, bowiem dzis administracja panstwowa zatrudnia w Polsce wiecej ludzi niz w PRLu, pomimo, ze panstwo nie zajmuje sie juz zarzadzaniem gospodarka... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jak to było z wymienialnościa złotówki w PRL? 01.05.09, 08:45 A dzis: gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6558113,_GP__Polska_jest_w_europejskiej_czolowce_bankructw.html Odpowiedz Link Zgłoś
hrkagan Re: Jak to było z c e n z u r a w PRL? 05.05.09, 01:07 Tak jak dzis na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Jak to było z c e n z u r a w PRL? 30.05.09, 17:05 Cenzura bynajmniej nie znikla w Polsce razem z GUKPPiW... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Mit PKB USA 26.04.09, 16:04 1. Około 80% PKB USA to usługi, zaś wiele z nich jest de facto bezwartościowe poza granicami USA (np. usługi świadczone na terenie USA przez amerykańskich prawników, księgowych, maklerów giełdowych, doradców podatkowych itp.). Stąd PKB USA wydaje się być mocno zawyżony. Oprócz tego w ostatniej dekadzie wieku XX wprowadzono w USA nową metodologię liczenia PKB, która jest niekompatybilna z metodami używanymi w reszcie krajów świata. Polega ona na sztucznym zawyżaniu wartości niektórych towarów, głównie wyrobów tzw. high tech („zaawansowanej technologii”, np. komputery i ich oprogramowanie), których ceny są mnożone przez arbitralnie ustalane przeliczniki (mnożniki) mające kompensować spadek ich cen, związany z postępem technologicznym, a także poprzez dodawanie do PKB hipotetycznych czynszów, „zarabianych” przez osoby mieszkające w swoich własnych mieszkaniach (tzw. imputed rents). Nie chodzi tu głównie o prawidłowość owej metodologii, ale raczej o to, iż tylko USA używa owe arbitralne mnożniki i uwzględnia fikcyjne dochody z nieistniejących realnie czynszów, przez co PKB USA jest sztucznie i arbitralnie zawyżony względem reszty państw, które nie używają owych mnożników i nie dodają do PKB fikcyjnych dochodów z wynajmu mieszkań. Oficjalną nazwą owych mnożników jest „Hedonic Methods for Quality Adjustment”, czyli „Hedoniczna Metoda Wyrównywania Zmian Jakościowych” – p. np. artykuł Kenneth J. Stewarta i Stephen B. Reeda “Consumer Price Index research series using current methods” w Monthly Labor Review z czerwca 1999. 2. Według ONZ: PKB oznacza jedynie produkcję tych dóbr i usług, które są wprowadzone na rynek. Wśród owych dóbr i usług znajdują się nie tylko poprawiające dobrobyt (welfare) ludności danego kraju, ale też i te, które ów dobrobyt umniejszają. PKB mierzy usługi rządowe po koszcie i zawiera tylko mała część tej produkcji rolników, która zostaje w gospodarstwie rolnym, oraz nie zawiera produkcji gospodarstw domowych, szczególnie wytwarzanej przez kobiety, albowiem do PKB jest liczone tylko to, co jest sprzedane, i w praktyce nawet nie zawsze. Produkcja sektora nieformalnego nie jest w ogóle zawarta w PKB. Ogólne dane odnośnie całego PKB i średnich na osobę (per capita) nie dostarczają żadnej informacji o dystrybucji dochodów oraz o korzyściach gospodarczych dla różnych grup w społeczeństwie, które mogą one zyskać na skutek rozwoju gospodarczego. PKB nie mówi też niczego o warunkach pracy i satysfakcji z niej uzyskanej; nie mówi też nic o stopniu udziału w narodowym życiu różnych grup społecznych oraz nie mówi nic o innych ważnych wymiarach rozwoju takich jak sytuacja demograficzna i warunki polityczne. Międzynarodowe porównania często zawodzą ze względu na to, że kursy wymiany walut nie są odpowiednie do ustalenia względnej siły nabywczej walut, szczególnie w obszarze konsumpcji dóbr i usługi przez gospodarstwa domowe. Studia alternatywnych metod porównywania PKB między krajami bazujące na sile nabywczej walut wskazują, iż konwencjonalne konwersje walut (to jest według kursu ich wymiany) mogą przesadnie zwiększać względną ekonomiczną odległość między krajami o wysokim i niskim PKB per capita. Jest to dobrze zilustrowane przez fakt, że nikt nie mógłby utrzymać się przy życiu w wysoko rozwiniętych („przemysłowych”) krajach z dochodów ocenionych na całkowicie wystarczające do przeżycia w biedniejszych („rozwijających się”) krajach. Źródło: United Nations Overall Socio-economic Perspective of the World Economy to the Year 2000 (New York: UN, 1990 p. 21) Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Gomułka bał się tego co się stało 27.04.09, 11:08 Faktycznie gdyby obowiązywał parytet złota, nie byłoby pułapki zadłużenia. Poza tym gdy parytet obowiązywał, pożyczanie pieniędzy było trudniejsze, choć z drugiej strony pożyczkodawca, był zainteresowany tym, żeby twój biznes się udał i żebyś spłacił pożyczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Gomułka bał się tego co się stało 27.04.09, 11:48 Tyle, ze wtedy wzrost gospodarczy bylby hamowany przez niedostatek zlota... A glownym bledem Gomulki bylo to, ze nie skolektywizowal polskiego rolnictwa, stad tez, w odroznieniu od skolektywizowanej 'rolniczo' NRD, CSRS czy Wegier, mielismy w Polsce chroniczny deficyt miesa, ktory w koncu doprowadzil do upadku tegoz Gomulki a pozniej i Gierka, a w rezulatcie do upadku PRLu a takze Radzieckiego Bloku, ktorego Polska, ze swym tragicznie zacofanym i niewydolnym rolnictwem, byla najslabszym ogniwem, i co sprytnie wykorzystal Zachod, destabilizujac PRL via Walesa i kierowana przez niego Solidarnosc... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Ale ja nie domagam się powrotu do parytetu złota 18.05.09, 21:26 Owszem parytet złota stosowany do każdego pieniądza utrudnia dostęp do kredytu i może hamować wzrost gospodarczy, ale... Dlaczego w takim razem gospodarki prawie całego świata rozwijały się w powojennych latach w niespotykanym wcześniej tempie, co więcej wzrost ten przekładał się na wzrost stopy życiowej, wzrost innowacyjności produkcji, a zadłużenie mimo to utrzymywano w rozsądnej wielkości. Poza tym wtedy dług, to był dług, należność, którą należało spłacić, a nie ponoszony koszt, który jest z roku na rok coraz większy i nigdy nie będzie spłacony. Otóż w tamtych czasach poziom inflacji na poziomie 10-15% nie był uznawany za kataklizm. Niechętnie o tym mówią neoliberałowie, którzy nieustannie powtarzają kłamstwo, że inflacja uderza przede wszystkim w ludzi biednych. Uzasadniając to kłamstwo podają przykłady hiperinflacji znanej w II RP, w weimarskich Niemczech i także w PRL. W normalnych warunkach pieniądz nie służy do robienia pieniądza tylko do wymiany towarowej, a dochody osiąga się sprzedając wytwarzane dobra i usługi. Hiperinflacja powoduje, że pieniądz przestaje spełniać właśnie tę podstawową funkcję, narzędzia do wymiany towarów, gdy rolę waluty pełni bimber, jajka, złoto itp... Propaganda przedstawia hiperinflację jako jedyną alternatywę dla obecnej równie chorej sytuacji gdy towar parzy, pieniądz wirtualny zyskuje na wartości nawet jeśli jest bezczynny, papierowy minimalnie traci, a wytworzone towary tracą wartość w olbrzymim tempie. Przy 10% inflacji wraca równowaga, towar w magazynie staje się pod warunkiem racjonalnych zakupów lepszą lokatą niż konto w banku, gospodarki kapitalistyczne w okresie parytetu złota rozwijały się doskonale, ponieważ nie były tak jak dzisiaj uzależnione od kredytu. Wtedy firma brała kredyt na nową inwestycję, a nie na bieżącą działalność. Dzisiaj każda większa firma bardziej niż bankructwa obawia się utraty płynności finansowej, chociaż jest konkurencyjna i rentowna jest uzależniona od kredytu obrotowego i w zależności od koniunktury obciążana haraczem bankowym, który jest bardziej dotkliwy niż podatki, czy państwowe regulacje. Tym bardziej, że żaden rząd nie wyda regulacji, żeby celowo zrujnować dochodową firmę czy prywatną, czy państwową i zniszczyć miejsca pracy, bank jeśli ma okazję zarżnie swojego klienta nie oglądając się skutki. Czym tak naprawdę jest inflacja. Przyjmijmy, że mamy ilość pieniądza w obiegu równą wartości wytworzonych dóbr i usług. Jeśli rząd dodrukuje 10% pieniądza ponad inflację, to przecież nie zwiększy się o 10% PKB, tylko waluta straci 10% wartości i na tym koniec. Ci którzy mają pieniądza więcej zapłaca więcej, ci którzy mają mniej zapłacą mniej, ci którzy mają duże majątki, ale ulokowane w realnej gospodarce też nie odczują negatywnych skutków takiego posunięcia, stracą bankierzy, lichwiarze, fundusze powiernicze, inwestycyjne i reszta złodziei w białych kołnierzykach. I tu jest pies pogrzebany, ludzie biedni żyjący z pensji i emerytur mogą na inflacji nie tracić nic, jeśli prawo przewiduje automatyczne indeksowanie poziomu wynagrodzeń i świadczeń o poziom inflacji bez konieczności zmian umów. Kogoś szokuje takie rozwiązanie? Ciekaw jestem czy równie szokuje ich podobne rozwiązanie np. w przypadku czynszów komunalnych, gdzie prawo dopuszcza coroczny wzrost o poziom inflacji, bez aneksowania umów. Jeśli ktoś mi nie wierzy jutro podam dokładnie przepis, który to dopuszcza. Parytet złota to nie jest idealne rozwiązanie, ale to co mamy obecnie to połączenie ekonomicznego absurdu i bandytyzmu w jednym. Cała ludzkość ma pracować na garstkę gangsterów, którzy trzymają w kieszeni tzw. "demokratyczne rządy". Nieliczne rządy, które się z tego wyłamują są odsądzane od najgorszych, a reprezentowane przez nich państwa doświadczają agresji od sankcji ekonomicznych, poprzez sterowane z zewnątrz zamachy stanu, lub modne ostatnio kolorowe rewolucje, aż do militarnych agresji włącznie. Jakakolwiek walka z obecnym kryzysem bez zburzenia monopolu banków komercyjnych na tworzenie pieniądza nie ma sensu, bo nawet jeśli mając nóż na gardle finansjera odda część dochodów realnej gospodarce, to gdy tylko sytuacja się uspokoi wszystko wróci w stanu obecnego, tak samo jak obecnie nacjonalizowane banki, zostaną raz dwa sprywatyzowane gdy tylko nastroje społeczne trochę się uspokoją. A tak naprawdę nie trzeba nacjonalizować banków poprzez skupowanie ich akcji, wystarczy radykalnie podnieść poziom obowiązkowych rezerw i umożliwić bankom centralnym na drukowanie pieniądza odpowiadające wzrostowi PKB. W przypadku Polski gdy mamy konstytucyjne ogranicznie zadłużenia do 3/5 PKB rząd w ogóle nie powinien wypuszczać obligacji tylko drukować pieniądze w ilości odpowiadającej wzrostowi PKB i przyrostowi rezerw dolarowych, bądź eurowych. Z tego punktu widzenia spór np. o wejście do euro jest zastępczy i bezprzedmiotowy. Od momentu sprywatyzowania prawie całego sektora bankowego czyli od końca lat 90-tych Polska nie ma własnej waluty, ani własnej polityki monetarnej. Co więcej konstytucja z 1997 roku odebrała możliwość kredytowania rządu przez NBP, odbierając ostatni instrument polityki monetarnej demokratycznie wyłaniamym rządom. Warto wiedzieć, że prawo do własnej waluty i polityki monetarnej jest ważniejsze niż prawo do posiadania własnej armii, większość wojen i rewolucji wybuchała właśnie z tego powodu, łącznie z amerykańską wojną o niepodległość. Warto poczytać o tym jak tworzono w USA bank centralny, jaka gangsterka odchodziła w kongresie i jakim sposobem przegłosowano ustawę o utrzeniu FED, także o tym co się działo gdy w latach 20-tych niektórzy kongresmeni próbowali wnieść ipmeachment wobec FED. Standardy politycznej debaty wokół FED miały więcej wspólnego z odbywającymi się równolegle czystkami stalinowskimi wokół FED, niż z bajkami o amerykańskiej demokracji jakimi karmi nas propaganda. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Ale ja nie domagam się powrotu do parytetu złota 19.05.09, 10:14 Witam! 1. Zgadzam sie z toba, ze umiarkowana inflacja (ok. 10% w skali roku) nie tylko, ze nie jest niczym zlym, to na dodatek napedza gospodarke, gdyz zacheca do wydawania pieniedzy na realne dobra i uslugi, a nie do spekulacji nimi. 2. Ale parytet zlota jest dzis nierealny, ze wzgledu na to, ze zlota nie przybywa dzis w tym samym tempie co realnych dobr i uslug, co grozilo by w przypadku przyjecia tego parytetu deflacja , a wiec zastojem gospodarczym (za ta sama iloc zlota mozna by kupowac coraz wiecej innych dobr oraz uslug, a wiec ludzie wstrzymywali by sie z zakupami i tezauryzowali zloto zamiast je wydawac). 3. I co do bankow: powinny byc one tylko panstwowe (duze, sczegolnie centralne, czyli te emitujace pieniadz) i ew. jeszcze male spoldzielcze, a w zadnym wypadku prywatne. I w odroznieniu od fabryk czy gospodarstw rolnych, banki mozna smialo nacjonalizowac dekretem, bez zadnej kompensaty dla ich obecnych wlascicieli, ktorzy saz na ogol zwyklymi spekulantami i oszustami... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Gomułka bał się tego co się stało 27.04.09, 11:51 Na banki jedyna rada to model islamski, ktory zabrania lichwy, czyli pobierania % od pozyczki, a w zamian zas pozwala bankowi na czesciowe przejecie firmy, ktorej dal ten bank pozyczke. W ten sposob bank jest zywotnio zainteresowany tym, aby pozyczkobiorcy sie udalo... Odpowiedz Link Zgłoś
hrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 05.05.09, 10:19 Jak pamietam, to w PRLu mozna bylo zawsze wymiecic zlotowki na dolary. Tylko za Stalina grozilo za to wiezienie - za Gomulki i Gierka pod bankiem PEKAO zawsze staly tzw. koniki (cienć mani), na dodatek byli to agenci SB, wiec mozna bylo te wymiane przeprowadzac bez obawy o interwencje MO... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:53 Dzis mamy rezerwy, ale tez znacznie wieksze dlugi, na ktore rezerwy nie pomoga... Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: dejot7-Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 13:07 Wynika z tego, ze wszyscy pracujący nie płacą składek na ZUS, skoro budżet państwa musiał zasilić OFE na kwotę 120 mld zł.???? A co ofe zrobiło z tą kwotą? Od dawna było wiadomo, że milony bezrobotnych nie płacą ZUS-u, bo nie mają pracy. Emigranci zarobkowi zasilają kasy funduszy emerytalnych Anglii, Irladii itd. Dlatego nasz ZUS musi pożyczać. Odpowiedz Link Zgłoś
dejot7 Re: dejot7-Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 13:43 > Wynika z tego, ze wszyscy pracujący nie płacą składek na ZUS, > skoro budżet państwa musiał zasilić OFE na kwotę 120 mld zł.???? Akurat to nie wynika. A nawet jest wprost przeciwnie: im więcej ludzi płaci składki, tym więcej państwo musi pozyczyć, żeby uzupełnić w bieżącym systemie składki przejete przez ofe. > A co ofe zrobiło z tą kwotą? Po odjęciu kosztów ofe inwestuje te kasę - teraz ich aktywa wynosza ok. 130 mld. zł. A jak dozyjemy emerytury, to będą nam tę kasę wypłacały. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: dejot7-Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 13:52 Jak dozyjemy emerytury, to moze juz ani ZUSu, ani OFE, ani UE, i ani Polski nie byc... Odpowiedz Link Zgłoś
0kostek Ludzie nie róbcie przykrości red. Nowakowskiej. 02.04.09, 13:57 Pani Agatka włożyła tyle wysiłku żeby uświadomić nam jak Gierek skrzywdził Polaków i jakie szczęście spotkało nas ze strony wybitnego ekonomisty pana Leszka Balcerowicza , a wy niweczycie ten wysiłek swoimi nieodpowiedzialnymi komentarzami. Nie róbcie tego, błagam was. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Ludzie nie róbcie przykrości red. Nowakowskie 02.04.09, 15:13 Nie no, Gierek byl gosc i USZCZESLIWIL tlumy Polakow. Do trzeciego pokolenia w dol. A jakie niwdzieczne mu sie te pokolenia trafily... Az wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Ludzie nie róbcie przykrości red. Nowakowskie 09.05.09, 14:44 Polacy sa wdzieczni Gierkowi. Co innego ci, ktorzy Polakow udaja... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Na jakie reformy? 02.04.09, 13:01 Podobno dzięki reformom miało być lepiej lub taniej. Nazywajmy rzeczy po imieniu złodziejstwo, a nie reformy! Odpowiedz Link Zgłoś
janek344 Re: Na jakie reformy? 05.04.09, 10:36 polld74 ty chyba nic nie rozumiesz. Jeżeli masz 25 lub mniej to nie można miec do Ciebie o to żalu, bo faktycznie komunizm zbudował inny świat całkowicie różniący się od normalnego.Jeżeli masz więcej lat to znaczy, źe masz złą wolę i przeszkadza Ci po prostu Polska.Szkoda czasu na polemikę. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 13:15 Dlug zagraniczny Polski wynosil w roku 1980 21.9 mld USD, a dzis, (rok 2009) wynosi on PONAD DZIESIEC RAZY TYLE, czyli ok. 228 mld USD. Dzisiaj zadluzamy sie co rok na okolo 29.5 mld USD, czyli na wiecj niz wynosil caly nasz dlug zagraniczny w roku 1980. Dane CIA dla Polski: Current account balance -$29.51 billion Debt - external: $227.5 billion www.cia.gov/library/publications/the-world- factbook/geos/pl.html#Econ Odpowiedz Link Zgłoś
mpruchni Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 15:40 Jak wszyscy tego typu krzykacze dumnie obnosimy się z niewiedzą. O inflacji słyszał(a)? Current account balance to nie dług jaki państwo zaciąga. Jeśli dług zagraniczny wtedy i dziś porównamy do np eksportu zmieni się perspektywa. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 17:45 Inflacje powoduja kapitalisci, podwyzszajac ceny wyrobow i uslug przez nich sprzedawanych. I podobno byla ona ostatnio niska w USA. I kto niby zaciaga ten dlug? UFOtki? CIA wyraznie pisze, ze to jest deficyt i dlug POLSKI. I co z tego, ze Polska eksportuje, skoro zyski z tego eksportu nie zostaja w Polsce, a emigruja na Zachod, tam gdzie mieszkaja dzis wlasciciele Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 22:32 herrrkagan napisała: > Inflacje powoduja kapitalisci, podwyzszajac ceny wyrobow i uslug dobre.. tego jeszcze nie słyszałem! aż mi łezki ze śmiechu pociekły.. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 03.04.09, 19:30 A to czemu jak sie wprowadza euro, to sie zwraca szczegolna uwage na to, aby przy okazji nie podskoczyl poziom cen? Jaki widzisz inny powod istnienia inflacji w warunkach restryktywnej polityki monetarnej (niezalezny bank centralny, uwzajacy za swe glowne zadanie walke z inflacja)? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Długie długi wolnej Polski 05.04.09, 10:35 pl.wikipedia.org/wiki/Inflacja#Przyczyny_inflacji Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 05.04.09, 16:28 Wierzysz we wszystko, co wypisuje Wikipedia? Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Długie długi wolnej Polski 05.04.09, 18:36 nie, ale dla zindoktrynowanej przez komunizm ignorantki to dobre miejsce startu. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Długie długi wolnej Polski 06.04.09, 23:31 a skąd wątpliwość? oczywiście że do ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 07.04.09, 10:18 ??? tymon99 napisał: a skąd wątpliwość? oczywiście że do ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Dziękujmu Gierkowi 02.04.09, 15:46 Gdyby nie on to kto wie - może by komuna jeszcze żyła. Ale na szczęście trafił się matoł który pożyczył mld usd na pomarańcze. A wkład w upadek prl gierkowi należy sie chóralne "dziękujemy". Pomoglismy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Dziękujmu Gierkowi 02.04.09, 17:47 Gdyby komuna nie upadla, to nie bylo by w Polsce milionow bezrobotnych, a i tez miliony Polakow nie musialy by emigrowac z Polski z powodu braku pracy w swej ojczyznie... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Dziękujmu Gierkowi 05.04.09, 10:37 ..a racje żywnościowe na kartki byłyby już takie, jak w obozach koncentracyjnych.. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Tiaa, głód nadchodził, ludzie się słaniali, co i 21.03.10, 11:40 rusz zwłoki zagłodzonych leżały na chodnikach, ludzie pili wyłącznie ocet zagryzając go raz na tydzień musztardą, szkoły nie działały, bo rodzice z głodu zjadali swoje dzieci (namoczone w occie i posmarowane musztardą oczywiście) i nie było kogo do szkół posyłać, rosła czarna dziura, której fragmenty na pamiątkę wyprzedawaliśmy po 1989 roku ... Ile takich bredzeń będziemy jeszcze o tamtych czasach wysłuchiwać, o głodowych kartkach (choć dziś ludzie kupują na plasterki ten szajs, który obecnie nazywa się wędlinami, a który po zniesieniu jakichkolwiek norm, nie musi zawierać nawet "atomu" mięsa) ??? To jest ten postęp ??? Kolorowe opakowania, które zastąpiły szary papier pakowy, obecnie w znacznej części zawierają powietrze, by wyglądało, że jest w nich więcej właściwego wyrobu niż jest. Tabliczka "czekolady" (piszę w "", bo znów to coś smakuje jak wyroby czekoladopodobne, choć nadal ma napisy czekolada) waży obecnie 95 g, kiedyś 100 (co daje, że z tej samej ilości masy robi się 21 tabliczek a nie 20, za to sprzedaje się ją drożej niż tamte tabliczki). I tak ze wszystkim jest. Co z tego, że pozornie arynek jest pełny dóbr jak jakościowo to są tylko "dobra" nie warte ceny jakie za nie się woła, naszpikowane chemią, które w efekcie może prowadzić do chorób, gdy jest odpowiednio długo przyswajana ??? Odpowiedz Link Zgłoś
wojtekijola Re: Budujemy nową Koreę Płn. 05.04.09, 13:53 Tak gdyby komuna nie upadła doganialibyśmy już w tej chwili Koreę (Północną), a tak....eech Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Budujemy nową Irlandie 05.04.09, 16:02 Gdyby komuna w Polsce nie upadl$a, to bylibysmy drugimi Chinami, a tak to jestesmy potencjalna druga Irlandia, ta dzisiejsza, z upadajaca gospodarka i ogromnymi dlugami... Dlug zagraniczny Irlandii to dzis $448,032 per capita. en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_external_debt Za te pieniadze to w Polsce bylyby dzis tysiace km autostrad i szybkiej kolei... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Budujemy nową Irlandie 05.04.09, 18:38 herrrkagan napisała: > Gdyby komuna w Polsce nie upadl$a, to bylibysmy drugimi Chinami czyli co? polacy zapiętraliby w fabrykach tandetnego chłamu za 10$ miesięcznie, tak jak za gierka? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Budujemy nową Irlandie 05.04.09, 18:51 Masz wiadomosci z Chin chyba z lat 1950. Byles kiedys w Chinach? Wiesz ile Chinczycy kupuja dzis nowych samochodow? Za te 10 dolarow na miesiac moze? www.edmunds.com/insideline/do/News/articleId=143732 China Car Sales Continue To Outpace U.S. Sales Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Budujemy nową Irlandie 05.04.09, 20:29 a ile: 1) samochodów przypada w chinach na 1000 mieszkańców? 2) średnich pensji kosztuje w chinach najtańszy rower? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Budujemy nową Irlandie 06.04.09, 13:38 1) Juz dawno sie nie ocenia na Zachiodzie poziomu rozwoju gospodarki przez ilosc samochodow osobowych. 2) Sadzac po ilosci rowerow, to kazdego Chinczyka stac na takowy. 3) Chiny maja dzis PKB per capita ok. 6 tys. USD i ponad 40 tys. autostrad. Nie buduja ich przeciez dla fantomow... 4) Polska ma co prawda PKB per capita ok. 17 tys. USD, ale mniej niz 1 tys. km autostrad). Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Budujemy nową Irlandie 06.04.09, 23:32 no to jedź, dziewczyno, do chin i nie nudź już.. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Budujemy nową Irlandie 07.04.09, 10:18 Nie jestem dziewczyna ani Chinczykiem, wiec sie na stale do Chin nie wybieram. Ale uwazam, ze powinnismy sie dzis uczyc nie od Zachodu, ktory nie wie co robic i swoja nieudolna polityka doprowadzil do obecnej recesji, ale powinnismy sie uczyc od Chin i nasladowac ich model reformowania gospodarki i panstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Budujemy nową Irlandie 07.04.09, 11:23 herrrkagan napisała: > Nie jestem dziewczyna ??? > powinnismy sie uczyc od Chin i nasladowac ich model dziękuję, postoję. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Budujemy nową Irlandie 07.04.09, 11:41 OK, nasladuj model irlandzki, z ich olbrzymim zadluzeniem i olbrzymim spadkiem PKB. Ja wole model chinski, oparty na produkcji a nie na dlugach... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Dziękujmu Gierkowi i obecnym złodziejom 02.04.09, 22:31 jimmyjazz napisał: > Gdyby nie on to kto wie - może by komuna jeszcze żyła. Ale na > szczęście trafił się matoł który pożyczył mld usd na pomarańcze. > > A wkład w upadek prl gierkowi należy sie chóralne "dziękujemy". > Pomoglismy. > ########### A na co idą dzisiejsze długi? Na zaspokojenie luksusowych potrzeb obecnych złodziejskich NUWORYSZY, którzy okradli Społeczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Dziękujmu Gierkowi i obecnym złodziejom 03.04.09, 19:31 Dzisiejsze dlugi ida na wojny (Irak, Afganistan) i na zasilanie prywatnych kont politykow z POPiSu... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok i ty ukonczyłes SGPiS 30 lat temu oraz 04.04.09, 22:19 pracowałes 20 lat za granicą? No, nie żartuj! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: i ty ukonczyłes SGPiS 30 lat temu oraz 05.04.09, 16:53 I co w tym dziwnego? 10 lat w Polsce, 20 na Zachodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 15:19 czyzyk331 napisał: > Po 1989 r. pożyczyliśmy więcej niż Gierek, ale na konieczne reformy. > Niech ktoś mi po ludzku wytłumaczy jakie to reformy tyle kosztowały. > Czyżby przekładanie papierków z jednej kupki na drugą, generowało > takie koszty? > A tak a propo? Ile zarobiono na sprzedaży majątku powstałego w > okresie rządów Gierka? Co z tą kasą? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 02.04.09, 17:48 Pieniadze uzyskane z prywatyzacji zostaly rozkradzione przez solidaruchow z POPiSu... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re:Długi dług wolnej Polski#Przestępcza wyprzedaż! 02.04.09, 22:11 czyzyk331 napisał: > > A tak a propo? Ile zarobiono na sprzedaży majątku powstałego w > okresie rządów Gierka? Co z tą kasą? ############### Po 1989 wysprzedano nowoczesne zakłady przynoszące duże zyski do budżetu, za bezcen i wdodatku zwalniano je od podatu. Przykład: FSM, Huta Warszawa, Zamech, Dolmel itp. Jak to robiono wielce korzystnie dla Polski widać na przykładzie Zakładów Celulozowo Papierniczych w Kwidzynie. Wybudowano je za 700 mln dolarów, sprowadzając najnowocześniejsze urządzenia na śiecie z Kanady za 500 mln dolarów. Jako jedne z pierwszych w ramach prywatyzacji sprzedano je Amerykanom aż za 120 mln dolarów!!!!!! Prezes amerykańskiej firmy chwalił się, że nigdzie na Świecie nie kupiłby tak tanio tak nowoczesnego zakładu papierniczego. Oto skąd wzięły się małe wartości spadku po PRLu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re:Długi dług wolnej Polski#Przestępcza wyprzedaż 03.04.09, 19:33 No coz, prywatyzacja w Polsce, jak praktycznie wszedzie, polegala na tym, ze bedacy u wladzy rozkradli majatek panstwowy... Odpowiedz Link Zgłoś
hrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 06.05.09, 09:33 No wlasnie - czyzyk331 napisał: le zarobiono na sprzedaży majątku powstałego w okresie rządów Gierka? Co z tą kasą? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Długie długi wolnej Polski 06.05.09, 20:44 hrkagan napisała: > No wlasnie - czyzyk331 napisał: le zarobiono na sprzedaży majątku > powstałego w okresie rządów Gierka? Co z tą kasą? Całkowite wpływy budżetu z prywatyzacji w latach 1991-2002 to 73,3 mld PLN : prywatyzacja.msp.gov.pl/portal/pr/22/20/Program_prywatyzacji_majatku_Skarbu_Panstwa_do_roku_2006.html W tym wpływy ze sprzedaży banków czy PZU, które nie powstały w czasach Gierka tylko przed II wojną (Pekao, Handlowy, PZU) lub po Gierku (powstanie banków komercyjnych w 1988). TP SA gwałtowną modernizację i rozbudowę infrastruktury, w tym połowę swoich klientów zaliczyła dopiero po 1990 gdy znalazła się dolary na inwestycje. W wielu przypadkach tak naprawdę inwestorzy kupili udział w rynku (głównie sektor usług - banki, ubezpieczenia, TPSA, handel), którego wartość gwałtownie wzrosła po 1990 wraz ze wzrostem średniej płacy z 20 USD do 1000 USD obecnie (czyli bez tego wzrostu udział nie miałby dla nich wartości tak jak nie ma wartości udział w rynku np. Kuby). Pomoc publiczna po 1990 dla firm państwowych przed prywatyzacja lub dotąd nie sprywatyzowanych wyniosła natomiast ponad 100 mld PLN - w tym. samo górnictwo 50 mld PLN a sektor bankowy ok. 20-30 mld PLN (tylko BGŻ ok. 20 mld PLN). Do kosztów po Gierku należy doliczyć obsługę długu zagranicznego po 1990 - ok. 40 mld PLN czy premie gwarancyjne na wypłaty książeczek mieszkaniowych - ok. 30 mld PLN. Odpowiedz Link Zgłoś
hrkagan Re: Długie długi wolnej Polski 06.05.09, 22:43 1) Nie umiano i niechciano tego dobrze sprzedac. To bylo warte kilka razy tyle, wiec politycy POPiSu winni sprzedazy tego majatku za tak zanizona cene, powinni stanac przed Trybunalem Stanu. 2) Premie gwarancyjne to smiech na sali, i nie zadne koszta 'po Gierku', bo Gierek by wybudowal mieszkania. A tak ja za wklad, za ktory mialem dostac M5na Ursynowie, dostalem ok. 50 tys. PLN, czyli starczylo mi na korytarz w mieszkaniu, ktore sobie kupilem kilka lat temu w Warszawie. Zmow mnie solidaruchy oszukaly... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi wolnej Polski 07.05.09, 12:48 To nie reformy kosztowaly, a Balcerowicz i ska rozkradli nasz wspolny majatek... Odpowiedz Link Zgłoś
herrkagan Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 10:17 Dlug zagraniczny Polski wynosil w roku 1980 21.9 mld USD. Dzis (rok 2009) wynosi on PONAD DZIESIEC RAZY TYLE, czyli ok. 228 mld USD. Dzis zadluzamy sie co rok na okolo 29.5 mld USD, czyli na wiecj niz caly nasz dlug w roku 1980. Dane CIA dla Polski: Current account balance -$29.51 billion Debt - external: $227.5 billion www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html#Econ Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 14:06 1.A jakie bylo PKB Polski w 1980 w relacji do dlugu, a jakie jest teraz? 2.Teraz eksportujemy sensnowne produkty, a nie tylko wegiel wiec mozemy miec wiekszy dlug, bo dewiz nam nie zabraknie. 3. Dolar w 1980 to nie to samo co dolar 30 lat pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
cendal Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 15:04 thegreatmongo napisał: > 1.A jakie bylo PKB Polski w 1980 w relacji do dlugu, a jakie jest teraz? > > 2.Teraz eksportujemy sensnowne produkty, a nie tylko wegiel wiec mozemy miec > wiekszy dlug, bo dewiz nam nie zabraknie. > > 3. Dolar w 1980 to nie to samo co dolar 30 lat pozniej > 1. Złotówka też nie ta sama > 2. Pokaż te sensowne produkty - bo wtedy byliśmy potęgą w produkcji obrabiarek do metalu ( głowni odbiorcy to USA , Niemcy , Angli ,Francja , Chiny , Japonia ) , eksportowaliśmy kompleksowo fabryki kwasu , cementownie i to w większości do państw powyżej oraz krajów arabskich , nie wspomnę o robotach eksportowych takich jak budowa dróg i autostrad - zobacz po jakich drogach jeżdżą czołgi USA armi w Iraku . To nasza robota - firma DROMEX. > 3. Co do PKB to zajrzyj do Rocznika Statystycznego GUS> Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 15:14 > 1. Złotówka też nie ta sama No to zes chlapnal... Dlug podany byl w dolarach. Po co mieszasz do tego zlotowke? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 18:00 A ma to do siebie, ze i dolar i zlotowka maja dzis inna sile nabywcza niz w przeszlosci... Odpowiedz Link Zgłoś
raf-ber Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 16:46 cendal napisał: > thegreatmongo napisał: > > > 1.A jakie bylo PKB Polski w 1980 w relacji do dlugu, a jakie jest > teraz? > > > > 2.Teraz eksportujemy sensnowne produkty, a nie tylko wegiel wiec > mozemy miec > > wiekszy dlug, bo dewiz nam nie zabraknie. > > > > 3. Dolar w 1980 to nie to samo co dolar 30 lat pozniej > > > 1. Złotówka też nie ta sama > > 2. Pokaż te sensowne produkty - bo wtedy byliśmy potęgą w > produkcji obrabiarek do metalu ( głowni odbiorcy to USA , Niemcy , > Angli ,Francja , Chiny , Japonia ) , eksportowaliśmy kompleksowo > fabryki kwasu , cementownie i to w większości do państw powyżej oraz > krajów arabskich , nie wspomnę o robotach eksportowych takich jak > budowa dróg i autostrad - zobacz po jakich drogach jeżdżą czołgi USA > armi w Iraku . To nasza robota - firma DROMEX. > > 3. Co do PKB to zajrzyj do Rocznika Statystycznego GUS> Co ma "sensownosc produktow" do realiów ekonomicznych? Można sprzedawać i pierogi ruskie byle by z zyskiem. Co z tego że eksportowaliśmy różne cuda jak poniżej kosztów wytworzenia? Obecnie eksportuje się z Polski samochody osobowe i części do nich. Eksportuje się autobusy, bo Polska jest największym w Europie producentem autobusów. Tradycyjnie już, eksportujemy meble. Pojawia się nowy dział eksportu - eksport usług, zachodnie koncerny umiejscawiają w Polsce swoje centra serwisowe. Żeby to wszystko porównywać do Abakanów, Cepelii i "Przemysławki" to trzeba mieć mózg wyprany przez propagandę sukcesu. Sprzedawaliśmy świetne cukrownie na Kubę, a oni płacili nam w "zielonych"... ale pomarańczach i Stara 6x6 do Wietnamu... nie wiem czym nam zapłacono, może to była bratnia pomoc? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 18:03 Co z tego, ze z Polski eksportuje sie dzis np. samochody, zreszta nowoczesne, ale produkowane nie przez polski przemysl, a przez Fiata, Opla czy innego VW, zas zyski z tego eksportu ida w 100% za granice, bo to przeciez nie nasze fabryki a niemieckie czy wloskie, a Polakow pracujacych w fabrykach Fiata zlokalizowanych na terenie Polski nie stac na kupno nowego Fiata tamze przez nich montowanego... Odpowiedz Link Zgłoś
crichton1 Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 05.04.09, 13:47 Zysk właścicieli to w przypadku samochodów tylko mała część całego przychodu z ich sprzedaży. Większa część idzie na pokrycie kosztów, czyli na utrzymanie fabryki (te pieniądze zostają w Polsce), podatki (te pieniądze zostają w Polsce), pensje dla pracowników (te pieniądze zostają w Polsce), a także na zakup materiałów, surowców, podzespołów, itd., z których część dostarczają inne polskie firmy (te pieniądze również zostają w Polsce). Właśnie dlatego każdy kraj, jak np. Niemcy, Francja, Wielka Brytania, zabiega o jak największą liczbę takich inwestycji. Bo oni w przeciwieństwie do ciebie zdają sobie sprawę, że ich kraje na takich inwestycjach zyskują, nawet jeśli właściciele fabryki to obcokrajowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 05.04.09, 16:08 Przeciez te fabryki istnieja tylko po to, aby przynosic zyski ich zagranicznym wlascicielom, i to jest ich raison d'etre, a nie produkcja czegokolwiek. Placa oni glodowe place: polskiego robotnika w fabryce FIATA nie stac przeciez na samochody przez niego produkowane. Zagraniczne firmy sa w Polsce albo zwolnione od podatku, albo oszukuja na podatku, bowiem stac ich na wynajecie najlepszych prawnikow i ksiegowych. Czesci, energie itp. kupuja zas od innych firm, ktore tez sa wlasnoscia obcego kapitalu. Wiec to jest kompletna bzdura, ze Polska zyskuje na tym, ze zagraniczne firmy otwierajau nas fabryki, bowiem te firmy rabuja Polske i Polakow. Co innego, gdyby te fabryki byly nasze, i zyski szly by do naszych kieszeni... Jestes wiec na 99.9% tylko wynajeta szczekaczka zachodniego kapitalu i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 22:52 raf-ber napisał: > > Obecnie eksportuje się z Polski samochody osobowe i części do nich. Eksportuje > się autobusy, bo Polska jest największym w Europie producentem autobusów. > Tradycyjnie już, eksportujemy meble. Pojawia się nowy dział eksportu - eksport > usług, zachodnie koncerny umiejscawiają w Polsce swoje centra serwisowe. Żeby t > o > wszystko porównywać do Abakanów, Cepelii i "Przemysławki" to trzeba mieć mózg > wyprany przez propagandę sukcesu. > Sprzedawaliśmy świetne cukrownie na Kubę, a oni płacili nam w "zielonych"... al > e > pomarańczach i Stara 6x6 do Wietnamu... nie wiem czym nam zapłacono, może to > była bratnia pomoc? ################# Tylko te samochody nie są wyprodukowane przez polskie fabryki, a zyski z nich idą na konta ich zachodnich właścicieli. W zamian do Polski sprowadza się Zachodni złom motoryzacyjny zagrażający bezpieczeństwu na dogach. Za PRL też byliśmy wielkim producentem autobusów, ale one woziły polskich obywateli, gdy obecnie komunikacja masowa jest w stanie agonalnym, ludzi wozi się starymi wrakami, którymi nie da się wyjechać na Zachód. Pojąlłeś bezmózgowcu nie ulegający propagandzie sukcesu??? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 03.04.09, 19:35 Otoz to. Masz racje, ereta. Samochody "made in Poland" nie są wyprodukowane przez polskie fabryki, a zyski z nich idą na konta ich zachodnich właścicieli. W zamian do Polski sprowadza się zachodni złom motoryzacyjny zagrażający bezpieczeństwu na dogach. Za PRL też byliśmy wielkim producentem autobusów, ale one woziły polskich obywateli, gdy obecnie komunikacja masowa jest w stanie agonalnym, ludzi wozi się starymi wrakami, którymi nie da się wyjechać na Zachód... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Prawda o dlugach zagranicznych Polski 02.04.09, 17:58 1. Dlug zagraniczny Polski jako % PKB: to w roku 1980 ok. 20%, dzis dobrze ponad 50%. Jako % eksportu: w roku 1980 145%, dzis podobnie (ok. 144%). Per capita: w roku 1980 $154, dzis ok. 4-5 tys USD. 2. Dzis Polska nic praktycznie nie eksportuje, jako iz eksportuja tylko fabryki dzialajace w Polsce, ale nalezace do zagranicznego kapitalu. Co nam z tego, ze VW, Fiat czy inny Opel eksportuje samochody z Polski, skoro zyski z tej produkcji i eksportu emigruja za granice (Niemcy, Wlochy) a Polakow pracujacych np. we Fiaciew Bielsku czy Tychach nie stac na nowego Fiata tamze produkowanego. 3. OK. ale inflacja w tych latach byla niska. Odpowiedz Link Zgłoś
kinlej Długie długi Gierka 02.04.09, 10:28 "Z 70 mld dol., które PRL pożyczyła za granicą, "by Polska była dostatnia", do spłacenia zostało już tylko niecałe 500 mln dol (...) Uwaga! To, że spłacamy długi Gierka, nie znaczy, że mamy ten garb z głowy. Będą go spłacać nasze wnuki" Czegoś tu nie rozumiem. 69,5 mld zostało spłacone w ok. 30 lat a 0,5 mln będą spłacać jeszcze nasze wnuki? Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz proste 02.04.09, 11:58 Pownieważ tylko formalnie spałaciliśmy długi po prl. One zostały w rzeczywistości zrolowane tzn spłacone z pieniędzy z nowych obligacji. Zadłużenie się nie zmieniło a jedynie jest np tańsze w obłudze bo niżej oprocentowane itp. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Re: prostackie 02.04.09, 12:39 Ciekawe, dlaczego redakcja przemilcza jedną z ciekawszych wiadomości o podstawach decyzji o pożyczkach gierkowskich. Polski doradca prezydentów USA, Brzeziński, wspominał, że decyzję o pożyczkach Polsce w latach 70. XX wieku przypieczętowała opinia ekspertów o tym, że Polskę nie będzie stać na spłatę takich zadłużeń i doprowadzi to do bankructwa komunizmu w Polsce - i nie tylko. -- Nienawiść {jimmiegojazza} do polskich emerytów doprowadzić go może do prób uzycia broni. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: prostackie 02.04.09, 13:13 Przeciez o to chodzilo wtedy USA, aby destabilizujac Polske, najwiekszego wowczas sojusznika ZSRR, zdestabilizowac przy okazji ZSRR... Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: prostackie 02.04.09, 13:38 herrrkagan napisała: > Przeciez o to chodzilo wtedy USA, aby destabilizujac Polske, > najwiekszego wowczas sojusznika ZSRR, zdestabilizowac przy okazji > ZSRR... Z tym największym sojusznikiem to troszkę przesadziłeś. Byli wierniejsi od nas w całym bloku. A destabilizuje się zawsze najsłabsze ogniwo a nie najmocniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: prostackie 02.04.09, 13:50 Bylismy druga gospodarka w bloku sowieckim i mielismy druga armie w tymze bloku. A ze z tytulu niedokonczonej kolektywizacji rolnictwa, silnego sektora prywatnego w handlu i uslugach oraz drobnej wytworczosci i swobod, jakimi sie cieszyl rzymski kosciol w PRLu, uznano na za najslabsze ogniwo bloku sowieckiego, to juz jakby inna sprawa... Pozdr. :) Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Byliśmy drugą armią ale nie drugą gospodarką 03.04.09, 11:58 Ludowe Wojsko Polskie było w PRL drugą siłą po ZSRR, szef polskiego sztabu generalnego był zastępcą dowódcy układu warszawskiego. Więcej wielkość polskiej armii była większa niż połączone armie wszystkich państw układu warszawskiego razem wzięte (poza ZSRR). Warto dodać, że do roku 1974 od polskiej armii większe i silniejsze były tylko armie ZSRR, Anglii i Francji, później jeszcze RFN. W tamtych latach nasz sprzęt nie ustępował technicznie zachodniemu ani trochę, czego dobitnie dowiodła wojna w Wietnamie, także ta w powietrzu gdzie wietnamskiego nieba obok Wietnamczyków bronili ochotnicy z ZSRR i Polski i bronili skutecznie. Licząc PKB jako potencjał państwa byliśmy na 3 miejscu po ZSRR i NRD. A licząc dochód na głowę i poziom życia byliśmy za NRD, Czechosłowacją, a w latach 80-tych też za Węgrami. Jak się okazało nasze indywidualne rolnictwo było słabsze od 100% skolektywizowanego rolnictwa Czechosłowacji i NRD. We wszystkich porównaniach jakoś pomija się jeszcze jeden kraj - Jugosławię, która poziomem życia bliższa była RFN niż krajom bloku wschodniego. Najbardziej boli, że po 1989 najmocniej zgnojono i zniszczono jedyny socjalistyczny kraj, któremu się udało i który mógłby tak jak dzisiaj Wenezuela dawać przykład groźny dla finansowej elity. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Jeszcze o porównaniach 03.04.09, 12:03 W PRL koronnym argumentem przeciwko socjalizmowi było zestawienie poziomu życia w RFN, które wojnę przegrały i w PRL. Jest to argument analogiczny do pytanie kiedy było więcej telewizorów za Gierka czy za Piłsudskiego. Faktem jest, że poziom życia w Niemczech w chwili przegrania wojny był bez porównania wyższy niż poziom w II RP w dniu jej wybuchu. W ogóle czy ktoś potrafi wskazać czasy, kiedy w Polska była bogatsza od Niemiec? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Jeszcze o porównaniach 03.04.09, 19:46 Podobnie bylo z NRD - Niemcy uciekali z NRD nie dla tego, ze w NRD bylo zle (dobrze ponad 90% ludnosci Ziemi marzylo wtedy o zamieszkaniu w NRD), ale dla tego ze NRD mialo pecha byc sasiadem kraju, ktory wowczas, obok Szwajcarii i Austrii, mial najwyzszy poziom zycia w Europie i jeden z najwyzszych na swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 No i nie był to obcy kraj 03.04.09, 23:23 Natomiast życie w NRD w porównaniu do PRL ciężko porównać. Materialnie było lepiej praktycznie pod każdym względem, owszem śmieliśmy się z trabantów, ale czy one były naprawdę gorsze od naszych "maluchów", tylko, że w NRD 2 z 3 rodzin miały samochód, a u nas co 4. Na mieszkanie i to dużo lepsze niż nasze w NRD czekało się 5 lat. Sklepy w NRD były bez porównania lepiej zaopatrzone od naszych, a marka wschodnioniemiecka o niebo lepszą walutą. Na tym z resztą kiwaliśmy NRD-owców bo jeżdżąc do nich na kolonie wymieniało się po państwowym kursie i za wymienioną kwotę można było tam kupić naprawdę dużo więcej. Nawiasem mówiąć PRL był daleki od egalitaryzmu, to jest najśmieszniejsze, że w PRL w roku o ile pamiętam 1980 było zarejestrowane więcej mercedesów niż w całym bloku wschodnim razem wziętym. W połowie lat 80-tych rozwarstwienie w PRL było wyższe niż np. w Szwecji uznawanej za kraj kapitalistyczny. Wpływało na to kilka rzeczy, przede wszystkim zielone światło dla biznesu i masowe wyjazdy na zachód na saksy. W NRD nigdy nie było takiej swobody w wyjazdach na zachód jak była w Polsce. Ilość takich wyjazdów radykalnie spadła w latach 80-tych i to niezależnie od stanu wojennego, po prostu większość państw zachodnich wprowadziła nam wizy. W roku 1988 wizy były już wszędzie, jako ostatnia wprowadziła je Austria. Oczywiście były to wizy przyznawane w sposób o wiele bardziej cywlizowany niż obecnie wizy do USA. Na ogół wystarczało zaproszenie, albo posiadanie pewnej sumy dolarów, nie żeby płacić za złożenie wniosku wizowego, tylko pokazać, że ma się za co żyć. Jedynym bezwizowym miejscem które mieliśmy zawsze dostępne i które należało do zachodu był Berlin Zachodni co do bólu rozwścieczało NRD-owców którzy nie mogli przejść przez granicę, natomiast myśmy jeździli bez oporów. Największy handel był właśnie w Berlinie Zachodnim, nie była to część RFN, ale miasto pod okupacją 4 mocarstw. Niemniej NRD-owcy żyli o wiele lepiej niż my, ale w dużej mierze z własnej inicjatywy, niemieckiego zamiłowania do porządku zaprowadzili u siebie reżim polityczny tak daleki, że nawet wyśmiewany przez nasze oficjalne media. NRD-owców najbardziej bolał kontrast z jednym z najbogatszych krajów świata i to, że mieli praktycznie zablokowane wyjazdy na zachód. Co ciekawe przez pierwsze 10 lat po wojnie gdy u nas szalał stalinizm w Berlinie ludzie raczej uciekali do strefy radzieckiej, bo tam była praca i szanse na jako takie warunki życia i nie zmieniły tego nawet wydarzenia z 1953 roku z których dzisiaj robi się komunistyczną zbrodnię, ale wówczas nikt Niemców nie żałował i słusznie, bo jeszcze dobrze nie wystygły piece w krematoriach a im się wolności i demokracji zachciało. Powinni dziękować losowi, że sowieci nie zamknęli ich w gettach jak oni Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: No i nie był to obcy kraj 04.04.09, 17:55 Bardzo ciekawe i jakze trafne uwagi na temat NRD. Gratulacje, polld74 ! Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz NRD to ziemia obiecana 06.04.09, 13:33 Powstaje pytanie dlaczego takie ilości ludzi z tamtąd uciekało, dlaczego wybuchło powstanie w 1953 i to raptem po 4 latach owego dobrobytu. Czyżby znowu niewdzięczny lud nie poznał się na tym jak mu dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: NRD to ziemia obiecana 06.04.09, 13:54 1. Jak pisalem - obok byla jeszcze bogatsza RFN, a kazdy uciekinier z NRD dostawal automatycznie obywatelstwo RFN. 2. W roku 1953 byl tylko bunt nazistow, a nie zadne powstanie. Wtedy zreszta w RFN tez bylo zle. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz No to się zdecyduj bo sie gubisz 06.04.09, 16:19 herrrkagan napisała: > 1. Jak pisalem - obok byla jeszcze bogatsza RFN, a kazdy > uciekinier z NRD dostawal automatycznie obywatelstwo RFN. > 2. W roku 1953 byl tylko bunt nazistow, a nie zadne powstanie. > Wtedy zreszta w RFN tez bylo zle. No to się zdecyduj bo sie gubisz - czy "w RFN też było źle" czy też "obok byla jeszcze bogatsza RFN" bo jak dla mnie to jest sprzeczne. Bo do owego rfn uciekali jak jeszcze nie było bogata - ot po prostu było normalnie a nie komunistyczny obóz. Pewnie mur w Berlinie też walneli aby się bronić przed napływem emigrantów z zachodu. A pomyślałeś dlaczego rfn było/jest bogade? Dlaczego dwa kraje rfn i nrd startujące z tego samego pułapu osiagnęły tak diametralnie różne wyniki? Dlaczego po połczeniu to rfn pakowało bln marek w nrd a nie na odwrót? Ja wiem że ze zwolennikami prl nie da się dyskutować argumentami (bo jakby ktoś patrzył na argumenty to by nie był zwolennikiem prl) ale przynajmniej się zastanów. A do "buntu nazistów" (to Gomułka?): "Na powstanie kryzysu wpłynęła też polityka zbrojeniowa NRD (...) utworzenie sił zbrojnych kosztem 1,5 mld. DM. (...) armia liczyła w 1953 już 113 000 żołnierzy i znacząco obciążała budżet NRD." "Kolejną przyczyną były uchwały II Konferencji SED z lipca 1952 (...) Zalecały zaostrzyć walkę klasową, zwalczanie kościoła, kolektywizację rolnictwa i rozbudowę przemysłu ciężkiego kosztem przemysłu środków konsumpcji." "żywność była racjonowana i niesamowicie droga. Kryzys nastąpił, gdy zostały podniesione ceny mięsa i wędlin, a ludzi wolnych zawodów pozbawiono kartek" Czyli komunistyczna codzienność i dobrobyt tylko ciemne masy nie wiedziały jak im dobrze i dziennie nawet 5 tys. osób uciekało na Zachód. Normalnie niewidzięcznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: No to się zdecyduj bo sie gubisz ? 06.04.09, 16:40 1) Nie pisalem, ze w RFN bylo zle - czytaj dokladniej i ze zrozumieniem. 2) Poniewaz NRD sobie doskonale radzila, to USA wpompowaly po II WS olbrzymia kase w RFN, ktora, co trzeba przyznac, Niemcy z RFN dobrze wydali. 3) Ucieczki z NRD zaczely sie na dobre dopiero po tym, jak "cud gospodarczy" w RFN dojrzal, czyli po roku 1956. 4) Mur w Berlinie musieli postawic, albowiem Niemcy z Zachodu wykupywali tansze NRDowskie towary codziennego uzytku, oraz Niemcy ze w Wschodu uciekali do RFN, zachecani automatycznym obywatelstwem RFN i nieco tam wowczas wyzszym standardem zycia. Pamietaj, ze wtedy w RFN nie bylo bezrobocia, a wrecz przeciwnie, brakiowalo tam rak do pracy, wiec nic dziwnego, ze rzad RFN wolal "uciekinierow" z NRD niz np. Turkow, ktorych i tak wtedy Niemcy, na swoja zgube, nasprowadzali milionami... 5) A kartki i beda to byly wtedy (rok 1953) i w RFN. 6) Akurat NRD znam dobrze, bylem tam kilkanascie razy za czasow rzadow komunistow i po roku 1990. Dzis w b. NRD wiekszosc mieszkancow zaluje uapdku NRD, ale "to se ne vrati". Coraz wieksze poparcie maja w b. NRD neonazisci z NPD i neokomunisci z Die Linke, czyli, ze upadek NRD byl kleska nie tylko dla Polski, ale tez i dla Niemcow... Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Z logiką na opak 07.04.09, 11:16 herrrkagan napisała: > 1) Nie pisalem, ze w RFN bylo zle - czytaj dokladniej i ze > zrozumieniem. No faktycznie nie pisałeś. Napisałeś tylko " Wtedy zreszta w RFN tez bylo zle". To oznacza że nie było źle. Jasne. > 2) Poniewaz NRD sobie doskonale radzila, to USA wpompowaly po II > WS olbrzymia kase w RFN, ktora, co trzeba przyznac, Niemcy z RFN > dobrze wydali. USA proponowały plan Marshalla dla całej Europy. Różnica polega na tym komuniści łupili podbitą Europę Wschodnią a usa przygotowały gigantyczny plan pomocowy. RFN wcale nie dostało najwiecej bo nominalnie Wlk Brytania czy Francja otrzymały wyższą pomoc, a per capita to jeszcze więcej krajów. > 3) Ucieczki z NRD zaczely sie na dobre dopiero po tym, jak "cud > gospodarczy" w RFN dojrzal, czyli po roku 1956. Migracja do RFN zaczęła się wraz z podziałem na dwa państwa czyli w 49 a wcześniej ludzie i tak woleli żyć w strefak okupowanych przez zachodnich aliantów niż przez armię czerwoną. > 4) Mur w Berlinie musieli postawic, albowiem Niemcy z Zachodu > wykupywali tansze NRDowskie towary codziennego uzytku, Buhahaaa. No jasne - zbudowali mur bo mi wykupowali towar ze sklepów. buhahaha na taki argument to jeszcze żaden komuch nie wpadł. > oraz Niemcy > ze w Wschodu uciekali do RFN, Nuie oraz ale DLATEGO. Bo nie chcieli żyć w kraju gdzie sa zniewoleni i prześladowani przez bezpiekę. To normalny odruch. A obywatelstwo nie ma nic do rzeczy. > 5) A kartki i beda to byly wtedy (rok 1953) i w RFN. No ale w kapitalistycznym rfn ich ubywało a w nrd nie bardzo. > 6) Akurat NRD znam dobrze, bylem tam kilkanascie razy za czasow > rzadow komunistow i po roku 1990. Dzis w b. NRD wiekszosc > mieszkancow zaluje uapdku NRD, ale "to se ne vrati". Coraz wieksze > poparcie maja w b. NRD neonazisci z NPD i neokomunisci z Die > Linke, czyli, ze upadek NRD byl kleska nie tylko dla Polski, ale > tez i dla Niemcow... No i dla tego całe miasta są opuszczane i emigrują na zachód. Bo tamtejsze widoki im bardziej przypominają nrd. To może niech jadą do mlekiem i miodem płynącej korei płn? I nie wiem co ma sentyment do komuny z poparciem dla neonazistów. To jest to samo? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Z logiką na opak 07.04.09, 11:39 1. Rozroznij lata, o ktorych pisalem. 2. ZSRR tez pomagal odbudowac np. Polske, ale mial oczywiscie mniej srodkow niz USA, wowczas najbogatszy kraj swiata. 3. Do roku 1956 wcale nie bylo lepiej w RFN, a poza tym to wtedy w RFN u wladzy byli praktycznie nazisci, chronieni przez USA, wiec nie kazdy Niemeic chcial znow zyc pod wladza hitlerowcow z gabinetu Adenauera. 4. Widac, ze masz pojecia o tym, ze w NRD nie bylo w latach 1960. i pozniej braku towarow konsumpcyjnych, i ze dobra pierwszej potrzeby byly znacznie tansze w NRD niz w RFN. 5. W latach 1960., i pozniej nie bylo w NRD zadnych kartek. 6. Po wchlonieciu NRD przez RFN pozmykano wiekszosc fabryk w b. NRD, aby nie stanowily komkurencji dla fabryk na Zachodzie, i stad powstalo na terenie b. NRD olbrzymie, ponad 20% bezrobocie, ktore spowodowalo emigracje z b. NRD oraz poparcie na obszarze b. NRD dla skrajnej lewicy i skrajnej prawicy. Podobna polaryzacja nastrojow miala miejsce w Republice Weimarskej, i wiemy, czym sie to skonczylo... Gdy jest zle, ludzie szukaja po prostu radykalnych rozwiazan! Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Z logiką na opak 07.04.09, 12:22 herrrkagan napisała: > 2. ZSRR tez pomagal odbudowac np. Polske, ale mial oczywiscie > mniej srodkow niz USA, wowczas najbogatszy kraj swiata. Taaa. PKiN przecież postawili. Ciekawe czemu kraj kapitalistyczny był bogaty a taki kraj z genialnym systemem komunistycznym i nie był. Pewnie im amerykanie stonkę zesłali. A takie dobre zsrr: 1) zrezygnował z 430 milionów marek, które miał otrzymać od NRD za przekazanie jej w 1952 roku 66 przedsiębiorstw akcyjnych i postanowił przekazać NRD nieodpłatnie pozostałe 33 zakłady - zakłady te wcześniej sami zajeli. Zostawiając to czego z nieznanych przyczyn nie udało się ukraść i wywieźć do zsrr; 2) w swej dobroci zgodził się na obniżkę wydatków NRD na utrzymanie wojsk radzieckich na jej terytorium do poziomu 5% rocznego budżetu. Ufff cóż za pomoc. Komuniści to faktyczne bracia. > 3. Do roku 1956 wcale nie bylo lepiej w RFN, a poza tym to wtedy w > RFN u wladzy byli praktycznie nazisci, chronieni przez USA, wiec > nie kazdy Niemeic chcial znow zyc pod wladza hitlerowcow z > gabinetu Adenauera. Niemcom to chyba naziści nie bardzo przeszkadzali bo obie strony ich wykorzystywały. Już prędzej komuniści zwłaszcza ci naziści/komuniści którzy utworzyli Stasi. > 4. Widac, ze masz pojecia o tym, ze w NRD nie bylo w latach 1960. > i pozniej braku towarow konsumpcyjnych, i ze dobra pierwszej > potrzeby byly znacznie tansze w NRD niz w RFN. Normalnie dobrobyt pełną gębą. A te matoły ryzykowały życiem aby przejśc przez płot w Berlinie i żyć po drugiej stronie. A płot oczywiście po to aby nie wykupywali im towarów z nrd. I ponad 200 osób oddało życie aby kupić tańsze mydło. Jeszcze mi wytłumacz jedno - skoro mur powstał aby nie ci z rfn nie kupowali towarów to dlaczego karabiny były wykierowane w złą stronę? > 5. W latach 1960., i pozniej nie bylo w NRD zadnych kartek. Brawo. Faktycznie osiągnięcie. W normalnych krajach nie ma. Tylko w demokracjach ludowych. > 6. Po wchlonieciu NRD przez RFN pozmykano wiekszosc fabryk w b. NRD, aby nie stanowily komkurencji dla fabryk na Zachodzie, Pozamykano aby nie produkowały czegoś czego nikt normalny nie chce kupić jak ma wybór. Jak spora część zakładów w krajach komunistycznych. I nie większośc skoro bezrobocie było 20%. Jakby pozamykano większośc to by wyniosło 90%. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Z logiką na opak? 07.04.09, 17:20 1) Porownaj wojenne straty ZSRR ze stratami USA. 2) NRD bylo wtedy wizytowka Wschodu, a RFN i Berlin Zachodni wizytowka Zachodu. 3) W NRD Nazisci nie mieli szans, ale byli i sa tolerowani w RFN. 4) Jesli w NRD bylo dobrze, a w RFN bardzo dobrze, to sie zawsze znalezli cwaniacy, co jednym skokiem przez mur otrzymywali de facto podwyzke stopy zyciowej o conajmniej 20%... 5) Kartki byly tez np. w UK podczas i zaraz po wojnie... 6) Zachod zniszcyl przemysl w NRD i w Polsce, jako konkurencje dla swego przemyslu. Wiekszosc ludzi w NRD stracila wtedy prace, ale sie nie liczy w statystykach bezrobocia, pooniewaz otrzymali oni emerytury i renty i nie licza sie dluzej jako sila robocza... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Byliśmy drugą armią i drugą gospodarką 03.04.09, 19:43 Polska gospodarka byla jednak na ogol nieco wieksza od gospodarki NRD. Co prawda NRD miala po roku 1980 nieco wiekszy PKB niz Polska (np. w roku 1980 NRD miala 121 mld USD, a PL 108 mld, to w roku 1970 roznica ta byla marginalna: NRD 83 mld, PL 78 mld, a w latach 1960- 1970 mielismy nawet nieco wiekszy PKB niz NRD). I zgoda, krwawy rozbior Jugoslawii na skutek nacisku ze strony USA i RFN to byla zbrodnia porownywalna ze zbrodniami nazistowskimi i stalinowskimi. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: ty bierzezc grzybki halucynogenne? 04.04.09, 19:52 Zalosny jestes, PiSuarze... ;( Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok niestety nie jestem pisuarem, ale pamietam te czas 04.04.09, 20:10 y i znam dobrze DDR. DDR był w porównaniu z Polską bardzo luksusowym krajem totalnego dobrobytu. W Polsce można było jedynie pomarzyć o tak doskonale zaopatrzonych sklepach. Po otworzeniu granicy z DDR za dobrotliwego gierka jeżdziłem tam po rzeczy, których w Polsce po prostu nie było, jak np. rzeczy niemowlece itp. Polska czasu Gierka to była bida. PR-owa potęga gospodarcza, ponoc na 10 miejscu na swiecie, ale w porównaniu per capity, i to jedynie w ramach RWPG - bardzo słabo rozwinięty kraj. Popatrz sobie na roczniki GUS z tamtych lat (są fryzowane, ale jednak nie dało sie prawdy zakopac) Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: niestety nie jestem pisuarem, ale pamietam te 04.04.09, 20:28 PRL byl biednym, zacofanym krajem stojacym nad przepascia, ale od tego czasu, dzieki Lechowi Walesie i NSZZ Solidarnosc, zrobilismy wielki krok naprzod! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 04.04.09, 20:52 Polska po II WS była krajem stojącym nad przepaścią, ale z pomocą Związku Radzieckiego zrobiliśmy wielki krok naprzód. Wymyśl coś lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
a.ba sekretarz Balcerowicz zrobił 3 kroki na przód 05.04.09, 11:00 Jedną z reform było DWUKROTNE zwiększenie biurokracji. Utrzymanie dodatkowego milona biurokratów słono kosztuje. Sprzedaż firm dochodowych (np. produkcja wódki, banki) a zostawienie sobie deficytowych (np, górnictwo) to też super reforma = czysty zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 05.04.09, 17:00 Po II WS, za czasow PRLu, nadrobilismy sporo z zacofania II RP. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 05.04.09, 18:43 z ziem obecnej polski spora część przez lata prl cofnęła się cywilizacyjnie - śląsk, pomorze, wielkopolska, mazury, małopolska, podkarpacie.. choć, przyznaję, kielecczyzna (do której zaliczam zagłębie dąbrowskie i częstochowę) rzeczywiście poczyniła pewne postępy. jako jedyna. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 05.04.09, 18:52 No coz, zawdzieczamy ten regres Walesie i jego NSZZ Solidarnosc oraz ekonomicznej blokadzie ze strony Zachodu... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 06.04.09, 23:36 wałęsa w 1945 palił, rabował i gwałcił? nszz solidarność rozbierał gotyckie kościoły śląska na budowę makiety starego miasta w stolicy?? blokada ekonomiczna ze strony zachodu sprawiła, że wrocław po 1945 r. nie wydał już żadnego laureata nagrody nobla??? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 07.04.09, 10:15 Walesa zaczal (przy pomocy NSZZ Solidarnosc i swych sponsorow z CIA) sabotowac polska gospodarke dopiero w roku 1980. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 07.04.09, 10:15 Widze, ze ci nie w smak odbudowa Warszawy... Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 07.04.09, 12:13 nie w smak mi szaber. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: poprawna wersja tego dowocipu z brodą brzmi: 07.04.09, 17:24 A popierasz to, ze Niemcy nas okradli w latach 1939-45? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: proste 02.04.09, 13:12 Kazdy dlug splacamy dzis tylko formalnie i nominalnie, gdyz obecnie nie ma w obiegu innego pieniadza, niz wirtualny. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 13:16 Typowa propaganda aby pokazać całemu społeczeństwu, ze cierpimy za długi Gierka. Na co poszły pieniądze za sprzedaży majątku powstałego za dlugi Gierka. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 03.04.09, 19:47 czyzyk331 napisał: Na co poszły pieniądze za sprzedaży majątku powstałego za dlugi Gierka? Na wojny w Iraku i Afganistanie, zakup latajacego zlomu typu F16 w USA i na zasilenie kont politykow z PO, PiS, AWS, SLD, UW, PSL etc. Odpowiedz Link Zgłoś
rm429 Długie długi Gierka 02.04.09, 11:53 Chyba Kaczyński sie o tym dowiedzial i znowu chce zadłużać Polskę jako pomysł na łagodzenie kryzysu. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Chichot historii 02.04.09, 12:12 Ile mamy teraz?? Coś koło 800 mld zł, powiedzmy ok. 250 mld dolarów. Fajnie nie? Kto ma takie czucie polityczne że taką informacje puścił do mediów? PO? Rzeczywiście jest się czym chwalić. Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Re: Chichot historii 02.04.09, 12:18 alakyr napisał: > Ile mamy teraz?? Coś koło 800 mld zł, powiedzmy ok. 250 mld > dolarów. Fajnie nie? > Kto ma takie czucie polityczne że taką informacje puścił do > mediów? PO? Rzeczywiście jest się czym chwalić. To raczej w kontekście pomysłow co poniektórych polityków proponującyhc nam roziwiązanie rodem z USA czyli wpakowac kolejne mld w "gospodarkę" by ją "rozruszać". Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Chichot historii 02.04.09, 13:17 Wedlug CIA mamy dzis ponad 227.5 mld dolarow USA dlugu zagranicznego. Ponad 10 razy tyle, co mielismy za Gierka... Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Chichot historii 02.04.09, 15:16 Powtorz to jeszcze z dziesiec razy. Moze wtedy zrozumiesz, ze nie masz pojecia, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Chichot historii 02.04.09, 18:04 Nie mam pojecia? Wiec moze CIA klamie, podajac obecne zadluzenie RP? Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Długie długi Gierka 02.04.09, 12:23 Co wy wiecie,w nogach śpicie.Na początku lat 70-tych był kryzys światowy,cena ropy szła w górę.Szejkowie arabscy zgromadzili w bankach zachodnich fortunę.Bankierzy nie wiedzieli co zrobić z tą masą petrodolarów.Na ratunek pospieszył tow.Edward Gierek.Wziął na dwadzieściakilka procent,początkując tym samym upadek komunizmu w Polsce.Gierek pokazał jak uszczęśliwić naród w myśl zasady zastaw się,a postaw się.Z pieniędzmi nie ma żartów,to przestroga dla obecnych rządów. Odpowiedz Link Zgłoś
donal-dina Długie długi Gierka 02.04.09, 12:41 Kiedy Gierek zrobił 70 mld długu? Słyszałem o 40, ale tyle wybudował dróg, mieszkań fabryk itp a zarządzające obecnie towarzystwo rozkradło i nie potrafi tego dokonać nawet za 200lat Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 13:18 Gierek pozyczyl wszystkiego jakies 20 mld USD. A dzis nasz dlug to dobrze ponad 200 mld USD. I czemu Zachod nam nie umorzyl tych procentow? Podobno nas tak bardzo kocha... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Gierek zrobił 28 mld długu 02.04.09, 12:56 Do 45 narosło z odsetkami do 1989 więc te 70 mld USD to wymysł GW. Dzisiaj jest ponad 250 mld USD długu, majątek wybudowany za Gierka rozkradziony, dług rośnie, bieda rośnie, jak rozsypie się infrastruktura budowana za komuny, mieszkania z wielkiej płyty wrócimy do przedwojennych standardów 10 osób w izbie przy lampie naftowej. Neoliberalne brednie GW są dzisiaj śmieszne. Od tego gówna które nastało po 1989 roku chyba tylko nazim był gorszy. Odpowiedz Link Zgłoś
bigark Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł 02.04.09, 12:57 Dlaczego kłamliwy: -Gierek pożyczył 40, a nie 70mld dolarów - doszły odsetki -Nie napisano, na co te pieniądze poszły, nie wymieniono ani jednej inwestycji! A były to: =budowa Stoczni " Huty Katowice - tysiące miejsc pracy " wielu kopalń - wydobycie 200mln ton węgla rocznie " osiedli dla górników, ściąganych z całej Polski, czyli praca dla bezrobotnych chłopów, czyli koncepcja zamiany Polski małorolnej na przemysłową " górniczych techników i szkół zawodowych " dróg i autostrad (min. "gierkówki") =Odbudowa Zamku Warszawskiego, zburzonego podczas II W.Ś. I pewnie wiele innych, o czym kłamcy z GW powinni pamiętać Kolejne rządy zaciągnęły długi ok 400mld dolarów, za które *doprowadziły do ruiny Stocznie *sprzedały Hutę Katowice *sprzedały polskie PDTy, CDTy, aby je zamienić na obce Carrefoury, Auchany itp, żeby wykończyć małych sklepikarzy osiedlowych *zlikwidowały szkoły dla przyszłych górników, dzięki czemu młodzież z osiedli górniczych przerzuciła się na rozboje *itp. A gdzie jest reszta tego długu? W partiach, u posłów, senatorów i ich rodzinach oraz koleżkach? Na czyje zlecenie napisano ten kłamliwy, stronniczy artykuł? bigark Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł 02.04.09, 13:19 Chyba nie masz watpliwosci co do tego, kto finansuje Michnika? Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł 02.04.09, 13:20 Aby młody liberał wspierający swoim głosem drużynę Mag Donalda wiedział co ma mówić. Czyż nie jest paradoksem, że wyborcy Zagłębia i Śląska wspierają swoimi głosami Jerzego Buzka, który był jednym z pomysłodawców likwidacji polskiego górnictwa. Obecnie ponownie chcą go wybrać do PE. Szkoda słów!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Bankierzy doją Polskę 02.04.09, 13:25 Prowadzona obecnie wirtulana ksiegowiość doprowadzi nas do katastrofy. Obecnie USA są na skraju bankructwa!!! Dlatego muszą wydoić co się da z Polski, Ukrainy, Węgier czy Czech. Przez lata Chiny eksportowały znacznie więcej niż importowały, gromadząc ogromną nadwyżkę handlową i blisko 2 biliony dolarów amerykańskich w zagranicznych rezerwach walutowych. Ponad połowa tej kwoty została przeznaczona na wykup amerykańskich długów rządowych. wiadomosci.onet.pl/1945630,441,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Wybierają też Adama Gierka 02.04.09, 17:00 A na pogrzeb jego ojca przyszło 40 tys. ludzi, więcej tylko na papieżu było, na wiecu Gomułki, a na najwięcej w historii witało drużynę Górskiego jak z RFN z MŚ wracała. A że w Polsce naiwnych głosujących na liberałów nie brak to nic dziwnego, jak stracą robotę to zmienią poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Wybierają też Adama Gierka 11.05.09, 12:23 I slusznie: polld74 napisał: A na pogrzeb jego ojca (E. Gierka) przyszło 40 tys. ludzi, więcej tylko na papieżu było, na wiecu Gomułki, a na najwięcej w historii witało drużynę Górskiego jak z RFN z MŚ wracała. A że w Polsce naiwnych głosujących na liberałów nie brak to nic dziwnego, jak stracą robotę to zmienią poglądy. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert haha 02.04.09, 13:39 super, wpakowano pieniadze w megalomanskie projekty industrialne, ktore nie byly w stanie zarobic nawet same na siebie! I za takie inwestycje mamy bec wdzieczni? Co z tego, ze zatrudniano ludzi i wydobywano wegiel, skoro cala inwestycja byla na kredyt, produkcja nierentowna i do kazdej tony wegla trzeba bylo doplacac, nie wliczajac w to nawet splat odsetek od zaciagnietych kredytow. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha 02.04.09, 13:46 Wybudowano mieszkania, dzieki ktorym zwykli, uczciwi Polacy maja dzis gdzie mieszkac, drogi (Gierkowka), koleje (CMK) i fabryki (Huta Katowice), ktore wykupil dzis pan Mittal - najbogatszy Anglik i Hindus w jednej osobie... I nie bylo wtedy bezrobocia, a dzis co 10 Polak zdolny i chetny do pracy jej znalezc nie moze. A gdyby wrocili imigranci z obecnego okresu, to bysmy mieli w Polsce dzis ponad 20% bezrobocie... Odpowiedz Link Zgłoś
jimmyjazz Gierek niczego nie osiągnął 02.04.09, 15:42 Poakzywanie jako przykład rzeczy które w normalnych krajach na zachodzie europy wybudowano już dawno. Wystarczy porównać sobie pkb na głowę wg parytetu siły nabywczej - w latach 80 (szczyt osiągnięc złodzeija gierka) mieliśmy 2-3 krotnie niższy niż normalne kraje. A zadłużyć się i nie spłacić długów to każdy przygłup potrafi. Ale tylko sierpty po prl opowiadają jakie to dobrodziejstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Gierek niczego nie osiągnął? 02.04.09, 18:07 PKB Polski (w cenach wyriownaych do sily nabywczej lokalnej waluty, czyli do PPP - Purchasing Power Parity, czyli tak, jak podaje m. in. CIA) wynisil w Polsce w % PKB USA: rok 1908 ok. 35%, rok 1990 ok. 20%, Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Gierek niczego nie osiągnął 02.04.09, 18:10 PKB per capita Polski (w cenach wyrownanych do sily nabywczej lokalnej waluty, czyli do PPP - Purchasing Power Parity, czyli tak, jak podaje m. in. CIA) wynosil w Polsce w % PKB USA: rok 1908 ok. 35%, rok 1990 ok. 20%, rok 2000 ok. 30%, dzis osiagnal znow +/- poziom z roku 1980. Odpowiedz Link Zgłoś
olim Re: Gierek niczego nie osiągnął 05.04.09, 13:20 herrrkagan, nie trudź się już więcej przepisywaniem, Kopiuj/Wklej daje nieporównanie lepsze efekty Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Gierek niczego nie osiągnął 05.04.09, 16:09 Odroznij przepisywanie od podawania danych statystycznych... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re:Gierek niczego nie osiągnął## To patrz na II RP 02.04.09, 23:14 jimmyjazz napisał: > Poakzywanie jako przykład rzeczy które w normalnych krajach na > zachodzie europy wybudowano już dawno. Wystarczy porównać sobie pkb > na głowę wg parytetu siły nabywczej - w latach 80 (szczyt osiągnięc > złodzeija gierka) mieliśmy 2-3 krotnie niższy niż normalne kraje. > > A zadłużyć się i nie spłacić długów to każdy przygłup potrafi. Ale > tylko sierpty po prl opowiadają jakie to dobrodziejstwo. > ############### To porównaj Sobie Najjaśniejszą II RP do ówczesnego Zachodu oraz weż pod uwagę zniszczenia wojenne i jaką Polskę "komuna" odbudowała (chyba jednak nie taką zacofaną jak II RP?) i dopiero wtedy pluj na PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re:Gierek niczego nie osiągnął? 03.04.09, 19:53 Produkt krajowy brutto per capita w Polsce jako % poziomu USA dla lat 1970-2006: dane wyrównane według parytetu siły nabywczej (PPP – Purchasing Power Parity): 1980 1985 1988 1990 1995 1999 2000 2001 2002 2003 2005 2006 34.7 27.6 24.5 18.8 22.8 26.0 29.2 30.0 29.9 30.1 30.4 32.5 Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re:Gierek niczego nie osiągnął## To patrz na II R 07.04.09, 22:04 Weź proszę pod uwagę, że II RP istniała przez lat 20 komuna natomiast przez ponad 40. Do tego przecież II RP odparła w latach 20-stych armię czerwoną co było nie lada wysiłkiem. Z resztą, armia czerwona i tak na nas najechała podczas II WŚ i okupowała nasz kraj dość długo, nieprawdaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re:Gierek niczego nie osiągnął## To patrz na II R 08.04.09, 11:20 II RP zakonczyla marnie, a jej gospodarka nigdy nie przekroczyla poziomu z roku 1913 (ostatniego roku przed I WS). Armie Czerwona sciagnal w roku 1920 na Polske J. Pilsudski swa nieudana wyprawa na Kijow, a odparla ja wtedy spod Warszawy zmasowana pomoc ze strony Zachodu, w tym nawet lotnictwa USA. A podczas II WS Armia Czerwona nas wyzwolila. Nie rozumiem, czemu piszesz takie oszczerstwa, ofiaro POPiSowkiej propagandy... Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 [...] 09.04.09, 03:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 II RP miała trudny start, ale możliwości duże 14.04.09, 11:37 Można powiedzieć, że II RP miała trudniejszy start niż PRL, ale możliwości miała bez porównania większe. Po pierwsze II RP miała całkowicie wolną rękę w polityce zagranicznej i wewnętrznej. Nie miała tych ograniczeń, które na PRL nałożył zimnowojenny podział świata i związana z nim polityczna zależność. Zależność PRL od ZSRR przynajmniej do roku 1970 a więc do momentu kiedy RFN uznały obecną granicę Polski była mimo ciężarów i problemów, egzystencjalną koniecznością, współczesną racją stanu i jedyną gwarancją integralności terytorialnej państwa. Obca i jednostronna zależność zawsze jest sytuacją niekorzystną, czy była to zależność polityczno-militarna od ZSRR, czy jak obecnie jest to zależność gospodarcza od zachodnich banków i inwestorów, polityczno-militarna od Waszyngtonu. Obok ograniczeń ograniczona suwerenność PRL niosła pewne korzyści. Dzisiaj pisze się o tym jak ZSRR eksploatował polski przemysł zwłaszcza przed rokiem 1956 i jest to prawda, ale mało kto pisze, że lwia część tego przemysłu powstała wyłącznie dzięki pomocy ze strony sowietów. Dzisiaj pisze się o tym, że polityka zagraniczna PRL wielokrotnie stawiała solidarność wobec paktu, ponad polską rację stanu. To prawda. Nie mogę jednak zapytać jak krytycy PRL oceniają obecną politykę zagraniczną III / IV RP, szczególnie jej orientację między polskim interesem, racją stanu, a lojalnością wobec NATO, a USA w szczególności. Z upływem czasu zależność PRL od ZSRR słabła, PRL była coraz bardziej aktywna na forum ONZ, zaczynała grać swoje interesy w krajach arabskich, w Afryce, gdzie przynależność do Układu Warszawskiego nie tylko nie była ciężarem, ale wręcz atutem i zabezpieczeniem przed siłowym rozwiązaniem ze strony konkurencji biznesowej. Polska "zaprzyjaźniona" z Waszyngtonem straciła większość rynków zbytu w krajach arabskich, w Afryce i Azji. Gdy polskie firmy na własną rękę próbowały sprzedawać np. broń (przypadek Łucznika i aresztowanie Rajmunda Szwondera przez amerykanów), USA rozwiązywały sprawę z pozycji siły, wiedząc, że usłużny rząd w Warszawie nie tylko nie zrobi awantury, ale jeszcze pomoże chronić wizerunek USA zdradzając własnych obywateli. Inny przykład to zapomniany już offset i kontrakty w okupowanym Iraku. Kawały z okresu PRL o tym jak to sowieci przysyłają nam pół miliona par butów do podzelowania nabrały w III RP realnych kształtów w relacjach z USA. II RP tak jak III-cia, i IV-ta mając wolną rękę szukały sobie protektora, czy to we Francji, czy to w hitlerowskich Niemczech. W efekcie jedyną poważnie traktowaną propozycją jaką otrzymały były niemieckie żdania ustępstw w sprawie Gdańska, bo ciężko uwierzyć, by mając całkiem sprawny wywiad na serio wierzyli w gwarancje brytyjsko - francuskie. W sprawach wewnętrznych kolejne rządy II RP traktowały państwo, jako zbrojne zabezpieczenie interesów ziemiaństwa i burżuazji, gospodarczo niszcząc nie tylko chłopów i robotników, ale także średnią i małą przedsiębiorczość polską. Efektem takiej polityki było bizantyjskie życie wąskiej elity i zdobycie przez Żydów dominującej pozycji w średniej i małej przedsiębiorczości. Przdsiębiorstwa należące do Żydów wygrywały konkurencję z polskimi nie dlatego, że "rządzili światem" jak twierdziła endecja, ale dlatego, że od lat byli przystosowani do działania w warunkach dyskryminacji i opresywnego państwa, a przez co bardziej solidarni. Prostym przykładem może być kwestia np. knajp wiejskich, prowadzonych prawie wyłącznie przez Żydów. Stało się tak nie z racji jakiegoś przywileju, tylko z racji wygórowanej opłaty za koncesję, na której samodzielnie nie był w stanie uiścić ani Polak, ani Żyd. Ale Żyd mógł liczyć na wsparcie swojej gminy, banku, itd... działających niezależnie od polskich władz. To samo dotyczyło relacji biznesu polskiego i niemieckiego na zachodzie Polski. Wyszło na to, że dyskryminacja Polaków w zaborze pruskim stwarzała mniejsze trudności niż dyskryminacja przez własną elitę. Dopiero pod sam koniec II RP w obliczu nadchodzącej katastrofy myślenie ówczesnych elit zaczęło powolutku ewoluować. Było już jednak za późno i za mało. Relacje władza - obywatel były w II RP i w PRL podobne. Przy czym odwrotne były kierunki ewolucji. O ile II RP z upływem lat stawała się coraz bardziej brutalną dyktaturą, to PRL ewoluował dokładnie w przeciwnym kierunku. Przy czym ewolucja II RP była bardziej skrajna i gwałtowna. W II RP były jedne wolne wybory do Sejmu, w PRL ani jednych. W II RP dwukrotnie odbyły się wybory samorządowe której można uznać, za demokratyczne według ówczesnych standardów, w PRL takie wybory odbyły się raz i to sam koniec. Co je łączy? Ano ta sama ordynacja wyborcza napisana jeszcze przez ministra Pierackiego w ramach ustawy scaleniowej. Tej samej ordynacji używano nieprzerwanie od 1970 roku w kolejnych wyborach samorządowych organizowanych w PRL. Różnił się tylko załącznik z organizacjami uprawnionymi. W II RP działały prawie cały czas legalne partie opozycyjne, formalnie legalne, w praktyce szykanowane i terroryzowane przez służby policyjne państwa. W PRL istnienie legalnej opozycji w formie partii skończyło się w zasadzie w 1948 roku. Z kolei w II RP nie było okresu bez więźniów politycznych, a im dalej tym było ich więcej. W PRL takie okresy były. Inna sprawa że w okresie stalinowskim więźniów było więcej niż przez całą sanację i wyroki były drakońskie łącznie z wyrokami śmierci po pokazowych procesach, czego za sanacji po kompromitacji władzy na procesie Brzeskim unikano. Natomiast pozaprawne zastraszanie, czy skrytobójcze mordy to zdecydowanie specjalność II RP. Przez całą II-gą RP władze nie robiły trudności w opuszczeniu kraju, w PRL takie możliwości pojawiły się dopiero za Gierka. Najczęstszy powód emigracji ekonomiczny dotyczył zarówno II RP jak i PRL, w liczbach bezwzględnych znacznie więcej emigrantów opóściło drugą RP niż PRL, ale takie porównanie nie ma żadnego sensu właśnie z racji trudności, lub wręcz niemożliwości wyjazdu w najgorszym okresie PRL. Jest to spór nieaktualny, bo jak sądzę do końca swojego istnienia III/IV RP stanie się w tej kwestii niekwestionowanym liderem. Sadzanie na ławie oskarżonych m.in. generała Jaruzelskiego uważam za hańbę i szczyt zakłamania, szczególnie gdy wykonawcami są ludzie gloryfikujący II RP. Wybuchy społeczne w PRL nawet te najbardziej krwawo tłumione jak Poznań 1956 i wybrzeże 1970 były w II RP standardem! Liczone na palcach rąk ofiary stanu wojennego, przy wyczynach granatowych bandytów na kresach wschodnich to kpina z historii. Dzisiaj w książkach od historii nie przeczytamy już o tym co w latach 20-tych jeszcze przed zamachem majowym działo się w Krakowie. Gdzie wysłane do tłumienia zamieszek wojsko w dużej części przeszło na stronę protestujących robotników i razem z nimi rozbroiło nadesłane posiłki w postaci kawalerii i czołgów. Demonstracje przeciwko rządom koalicji PSL z prawicą przekształciły się w zbrojną rewoltę, a część ministrów domagała się by do jego stłumienia użyć artylerii i lotnictwa. Ostatecznie mediacji podjęli się posłowie PPS i po spełnieniu części postulatów protestujących na jakiś czas uspokoiło się. Dzisiejszy prawicowy Kraków w II RP kilkakrotnie płynął krwią zabitych demonstrantów, ale takie wydarzenia działy się każdego roku w wielu miastach Polski. Za sanacji do protestujących robotników i bezrobotnych dołączyli chłopi, po roku 1929 zgodnie z filozofią Piłsudskiego władza pokazywała, że "umie bić po pysku" i biła nie mniej brutalnie niż sotnie kozackie w czasach carskich. W dwóch województwach na kresach wschodnich stanisławowskim i chyba tarnopolskim od roku 1933 do wybuchu wojny sytuacja przypominała bardziej tę z Generalnej Guberni. Ekspedycje karne, zbiorowa odpowiedzialność, brutalność Policji i KOP przypomniały miejscowym ukraińcom czasy Jeremiego Wiśniowieckiego. Piłsudski był przeciwnikiem reformy rolnej widząc rozwiązanie w osadnictwie. Nie wiem czy mówił poważnie, ale takie zapowiedzi pachniały już działaniami Himmlera na Zamojszczyźnie 10 lat później. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: II RP miała trudny start, ale możliwości duże 14.04.09, 14:41 Otoz to. I pamietajmy, ze II RP rozleciala sie z hukiem, zas PRL ewoluowalo od roku 1956 w srone III RP - powoli i z przerwami, ale jednak. Poza tym ZSRR nie wyslal nas do Afganistanu, tylko do pobliskiej Czechoslowacji... Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re: haha 06.04.09, 01:30 herrrkagan napisała: > Wybudowano mieszkania, dzieki ktorym zwykli, uczciwi Polacy maja > dzis gdzie mieszkac Zadałem sobie trud i przeczytałem wszystkie Twoje dotychczasowe komentarze. Siejesz taką herezję, że nie można tego czytać. Specjalnie się zarejestrowałem i proszę, przeczytaj razy kilka zanim cokolwiek odpowiesz, zrozum to co Kilkanaście osób przedemną starało Ci się wytłumaczyć. Co do mieszkań. Dziękuję Bogu że mieszkam w domu jednorodzinnym. Z racji wykonywanego zawodu (pośrednik w obrocie nieruchomości - dla Ciebie kapitalistyczny złodziej:P) widziałem wiele tych wspaniałych budowli i naprawdę nie wiem czym się tak zachwycasz. Architekturą, metrażem, termoizolacyjnością czy może jakością materiałów i ich wpływam na zdrowie. > drogi (Gierkowka) Przede wszystkim jest to droga krajowa a nie autostrada jak ktoś wcześniej napisał. Podajcie inne przykłady, a nie każdy z Was sie czepił tego fragmentu "osemki" i w kółko powtarzacie jedno. Gierkówka została wybudowana, dlatego że Gierek był ze Śląska, podobnie jak ojciec, sam był górnikiem, "wybudował" więc "ziomkom" drogę. > koleje (CMK) i fabryki (Huta > Katowice), ktore wykupil dzis pan Mittal - najbogatszy Anglik i > Hindus w jednej osobie... Do kogo macie pretensje, skoro polski zarząd Państwowy nie potrafił sobie poradzić z zakładem (czyt. miał wszystko w "głębokim poważaniu") to lepiej żeby ta huta upadła czy zmieniła właściciela?? Podpowiem że działająca huta to nadal miejsca pracy, pieniądze z racji odprowadzanych podatków, rynek zbytu dla firm - często polskich - kooperujących. > I nie bylo wtedy bezrobocia, a dzis co 10 Polak zdolny i chetny do > pracy jej znalezc nie moze. A gdyby wrocili imigranci z obecnego > okresu, to bysmy mieli w Polsce dzis ponad 20% bezrobocie... Nie było na papierze, "pracowali" wszyscy, bo takie było założenie systemu. Odpowiedzcie mi proszę, skąd się wzięło powiedzenie: "cz się stoi, czy się leży 200 zł się należy". Czy nie jest to świetne odzwierciedlenie wydajności, zaangażowania ludzi w pracę. Skoro jakąś pracę w kadrach miało 5 osób zamiast 3-ch to tym dodatkowym dwóm trzeba było z czegoś zapłacić. Nikt nie zwracał uwagi na to ze po 5-ciu godzinach panie robią na drutach, bo im się poprostu nudzi. Taka sam sytuacja była w większości "zakładów pracy". A milicja zbierająca ludzi z ulicy i zawożąca siłą do pracy to co, też wymysł?? To się nazywa ukryte bezrobocie. Jeśli nie wiesz co znaczy i co powoduje, odsyłam do książek. Porównujecie poziom życia w NRD i PRL. Proszę o porównanie RFN'u i PRL'u albo chociaż RFN'u i NRD. Czy PRL'u z Francją lub W. Brytanią. NIe zrozumiałem tej wypowiedzi z telewizorami i Piłsudskim. Widocznie tak już macie. Nie dość, że mowicie o rzeczach których nie rozumiecie to na dodatek nie zrozumiałym językiem. Na co poszły pieniądze z prywatyzacji?? Ano na utrzymanie rzeszy zdrowych "rencistów" i 40 letnich emerytów mundurowych. Aha, Jeśli chodzi o wysokość zadłużenia za Gierka i obecnie. Zastanów się nad zjawiskiem nazywanym inflacją i procentem składanym. Co do zysku obcokrajowca, jako właściciela fabryki. 1. Do niego trafia mały procent zarobku firmy. 2. Właścicielem takich firm są czesto inwestorzy, gdyż są to spółki notowane na giełdzie. 3. Skoro tyle lat spędziłeś/łaś za granicą to powinnaś zauważyć, że nie ma juz czegoś takiego, jak kapitał narodowy, jest natomiast kapitał między narodowy. Jako dygresja - o ile dobrze pamiętam - to inwestorem Alior Banku jest firma mająca siedzibę we Włoszech, której prezesem jest....Polak. Oczywiście nie odniosłem się do wszystkich Twoich (waszych) wypowiedzi. Dlaczego?? Tyle "durnoty" nie jestem w stanie spamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha? 06.04.09, 13:23 Zrozum, ze domki jednorodzinne sa nieekologiczne, gdyz zajmuja duzy teren i wymagaja nieekologicznego transportu samochodami osobowymi. A jako posrednik w handlu nieruchomisciami (Real estate agent), jestes zwyklym oszustem. Niestety, jako wlasciciel owego "real estate" musialem korzystac z watpliwej jaksoci "uslug" takich oszustow jak ty, gdyz tak mainpulujcie rynkiem nieruchomosci (przy popmocy skorumpowanej wladzy) , ze praktycznie nie jest mozliwe, aby sprzedac czy kupic nieruchomosc bez waszej "pomocy"... A nie zachwycam sie architektura epoki Gierka (ktora na ogol jest pskudna), ale tym, ze uczciwi Polacy maja gdzie mieszkac dzieki Gierkowi, Gomulce i Bierutowi. Gierkowka nie jest autostrada, ale na odcinku od Piotrkowa Trybunalskiego do Czestochowy ma ona parametry autostrady (brakuje tylko dwupoziomowych skrzyzowan). A wybudowano ja, bowiem to jest najbardziej obciazona trasa w Polsce (Warszawa ma ponad 2 mln luda, podobnie jak GOP). Za Sanacji ta trasa byla np. pierwsza w Polsce z nawierzchnia calkowicie asfaltowa, wiec nie pisz klamstw... CMK Mittal zas nie wykupil, ale wykupil Nowa Hute i Hute Katowice. Bezrobocie to zas glowne priobem spoleczny, a nie ekonomiczny. Nie zycze tobie byc bezrobotnym, a znam ten temat, bo przez 10 lat prowadzilem badania nad bezrobociem w Polsce. Kapital, zgoda, nie ma dzis swej ojczyzny, tylko czemu tylu kapitalistow nosi takie nazwiska, ktore sie tak swojsko (dla nas) koncza na "off", "vitch" czy "sky"? I czemu w Norwegii panstwo ma Statsoil, a w Szwecji panstwo ma Vattenfall? Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re: haha? 06.04.09, 14:19 > Zrozum, ze domki jednorodzinne sa nieekologiczne, gdyz zajmuja duzy > teren Zapomniałeś dodać że dodatkowo na działce jest zieleń, można z dzieckiem wyjść, czy też pozwolić mu się samemu bawić. > i wymagaja nieekologicznego transportu samochodami osobowymi. Nie masz racji, ja nie widzę przeszkód, aby osiedla takie były połączone komunikacją MPK. U mnie w Radomiu tak właśnie jest. > jestes zwyklym oszustem To stwierdzenie mnie obraża. Widocznie nie wiesz ile pracy kosztuje "dogranie" umowy, więc nie używaj takich słów. Bo czy każdy musi pracować w przemyśle ciężkim?? >gdyz tak mainpulujcie rynkiem nieruchomosci (przy > popmocy skorumpowanej wladzy) , ze praktycznie nie jest mozliwe, aby > sprzedac czy kupic nieruchomosc bez waszej "pomocy"... Dobre, przedstaw mnie proszę tej skorumpowanej władzy, chętnie poznam Tych Panów i ubiję jakiś interes. A tak na poważne, my nie mamy wpływu na ceny sprzedaży/zakupu nieruchomości i nie pisz takich głupot, bo jeszcze ktoś uwierzy w te bajeczki. Nie jest też moją/nasze winą, że ktoś się buja z domem pół roku, to warunkuje rynek i potencjalni nabywcy. > musialem korzystac z watpliwej jaksoci "uslug" Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. > Za Sanacji ta trasa byla np. pierwsza w Polsce z > nawierzchnia calkowicie asfaltowa, wiec nie pisz klamstw... Nie jest całkowicie asfaltowa. Za Piotrkowem jest odcinek betonowy i nie wiem gdzie ja skłamałem. Przecież nie jest autostradą jak sam przyznałeś wiec wtf?? > czemu tylu > kapitalistow nosi takie nazwiska, ktore sie tak swojsko (dla nas) > koncza na "off", "vitch" czy "sky"? "Sky" to akurat z Polskiego zalatuje:p Dlaczego?? Ano dlatego, że u nas w czasach komuny działalność gospodarcza nie była możliwa, na zachodzie natomiast kapitalizm się rozwijał, ludzie się bogacili, jednostki osiągnęły szczyty, więc wykupują słabszych, mniejszych, bo po co im tyle kasy. Odnieś sie proszę do naszych Polskich kapitalistów: Czarneckiego, Kulczyka i innych im podobnych. > I czemu w Norwegii panstwo ma > Statsoil, a w Szwecji panstwo ma Vattenfall? a Polska ma Lotos i Orlen więc w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha? 06.04.09, 14:51 Q zyciu mialem na wlasnosc badz wynajmowalem niejeden taki domek na dzialce. A co pamietam, to: 1) Ogrzewanie/chlodzenie i oswietlenie takiego domku kosztuje majatek. 2) Ogrodek i basen wymagaja ciaglej pielegnacji, podobnie jak i dom; owszem, mozesz do tego wynajac tzw. fachowcow, ale oni kosztuja i partacza. 3) Taki domek wymaga conajmniej 2 samochodow w rodzinie, co tez kosztuje a najgorsze, ze najblizszy pub czy sklep jest kilka km, czyli ze po byle co trzeba jechac samochodem (ew. rowerem, ale nie w zimie czy podczas deszczu), i nie ma mowy, aby wyjsc z domu na piechotke aby wpasc do pobliskiego pubu na piwko. 4) Inymi slowami: ciesze sie, ze zamienilem domek na mieszkanie w bloku, na Warszawskim Zoliborzu, gdzie mam trammwaj, autobus, supermarket i pub 5 minut piechotka od domu. Poza tym: - Nie ma ekonomicznego sensu publiczny transport na osiedlach domkow jednorodzinnych (za mala gestosc zaludnienia). - Kazdy agent posredniczacy w handlu nieruchomosciami jest z definicji oszustem. To jest zbedne zajecie, bowiem przepisy prawa powinny byc takie, aby kazdy mogl bez trudu sam przeprowadzic transakcje kupna-sprzedazy nieruchomosci. Do tego potrzebny jest tylko notariusz, a nie zaden agent. - Dobrze znasz tych panow - inaczej bys nie wytrzymal w tym "biznesie" dluzej niz pare tygodni... - Agenci manipuluja rynkiem, ukrywaja prawdziwe ceny transakcji i swoje prowizje, i co do tego chyba nikt nie ma watpiliwosci. - Jak pisalem: w zyciu maiem do czynienia z kilkudziesiecioma agentami takimi jak ty, i to w roznych krajach, oraz sporo czytalem na ten temat, szczegolnie gdy pracowalem w banku... - Pisalem o tej drodze, jaka byla ona za czasow Sanacji. Odcinek Piotrkow-Czestochowa, o ktorym piszesz, powstal w calosci za czasow Gierka, a dawniej jezdzilo sie przez Radomsko. Pisal o tym m. in. Iwaszkiewicz... I ten odcinek bylby uznany za autostrade np. w USA czy w Australii. - Nasi kapitalisci nie licza sie na swiecie. To sa płotki, no gora sledzie, a nie zadne rekiny finansjery, i jako typowi nowobogaccy nie maja stylu ani klasy, a ich kasa pochodzi w wiekszosci z KRADZIEZY I OSZUSTW. W normalnym panstwie taki Czarnecki, Kulczyk i im podobni siedzieli by od dawna za kratkami, razem z przkupionymi przez nich politykami (glownie z POPiSu)... - Lotos i Orlen to sa mini firmy jak na ta branze... Gdzie sa np. wielkie polskie banki? Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re: haha? 06.04.09, 19:27 Napisałem merytorycznego posta, ale mi sesja wygasła, napiszę go jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha? 06.04.09, 19:49 Mozna to wyslac raz jeszcze, po ponownym zalogowaniu sie! dymek022 napisał: Napisałem merytorycznego posta, ale mi sesja wygasła, napiszę go jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re: haha? 07.04.09, 21:59 > 1) Ogrzewanie/chlodzenie i oswietlenie takiego domku kosztuje > majatek. Nie jest to majątek, nie przesadzaj, przecież nie ościetlasz całego domu wewnątrz i na zewnątrz że by muchom było cieplej. Palą się te żarówki które muszą podobnie jak w mieszkaniu. Oświetlenie chodnika daje efekt estetyczny ktorego nie uzyskasz w mieszkaniu bo jak, chodnika nie masz:P Co do ogrzewania, również nie masz racji, bo jeśli dom jest odpowiednio skonstruowany to nie ma (dużeg0) problemu chociażby z mostkami cieplnymi ale o tym nie dyskutujmy bo nie jest to tematem forum. > 2) Ogrodek i basen wymagaja ciaglej pielegnacji, podobnie jak i dom; > owszem, mozesz do tego wynajac tzw. fachowcow, ale oni kosztuja i > partacza. Jeśli jesteś leń to wynajmuj, płacisz za wykonaną usługę a nie za godziny (jak za PRL'u), nie podoba Ci się, poprawiają. Proste. > - Nie ma ekonomicznego sensu publiczny transport na osiedlach domkow > jednorodzinnych (za mala gestosc zaludnienia). Jest, zapomniałeś o młodzieży dojeżdżającej do szkół, a młodzi ludzie aut nie posiadają i nie nie zawsze rodzice mogą odwieźć a jeszcze rzadziej odebrać ze szkoły. > - Kazdy agent posredniczacy w handlu nieruchomosciami jest z > definicji oszustem. Chętnie się z taką definicja zapoznam. Ciekaw jestem w jakim podręczniku ją znalasłeś, hmmm.....może 10 przykazań dobrego komucha? > To jest zbedne zajecie, Skoro jest popyt na rnku na tego typu usługi to widocznie zbędnym nie jest. > bowiem przepisy prawa > powinny byc takie, aby kazdy mogl bez trudu sam przeprowadzic > transakcje kupna-sprzedazy nieruchomosci. Do tego potrzebny jest > tylko notariusz, a nie zaden agent. Wskaż mi proszę przepisy nakazujące sprzedaż zakup nieruchomości przy pomocy pośrednika, również chętnie się z nimi zapoznam populistyczny heretyku. Jeśli ktoś nie ma czasu, ochoty, możliwości się zajmować nieruchomością to idzie do nas, co w tym nagannego?? Czy jeśli potrzebujesz buta to szyjesz go sam czy idziesz do sklepu?? Chleb też sam pieczesz?? Auto zapewne sam naprawiasz. > - Dobrze znasz tych panow - inaczej bys nie wytrzymal w > tym "biznesie" dluzej niz pare tygodni... Nadal nie wiem o kim mówisz. Nie znam osobiście ŻADNEGO polityka ani na szczeblu lokalnym ani krajowym ani tym bardziej unijnym. Lekko nie jest, ale żadna praca z ludźmi nie jest "lekka" (zawsze mogę się jako cieć zatrudnić). Chyba się za mną zgodzisz. > - Agenci manipuluja rynkiem, Agent nie ma możliwości bezpośredniego wpływu na rynek. Czy Ty będąc fryzjerem jesteś w stanie zachwiać rynkiem usług fryzjerskich?? No nie. Dlaczego?? Jeśli będzie za tanio to nie wiele zarobisz, bo bedziesz potrzebował większej liczby klientów, do obsłużenia, a pracy szybciej nie wykonasz czyli musisz pracować więcej. Jeśli będzie za drogo to nikt nie przyjdzie i nic nie zarobisz. > ukrywaja prawdziwe ceny transakcji i > swoje prowizje, i co do tego chyba nikt nie ma watpiliwosci. Pośrednik nie jest stroną w transakcji, więc to nie on stawia warunki a kupujący/sprzedający. Chcesz wiedzieć za ile poszło mieszkanie?? Idz do którejś ze stron, pośrednika obowiązuje tajemnica handlowa. Od razu wyjaśnię Ci to na przykładzie, bo znów przeinaczysz. Otóż zakładając że pracujesz w banku (w co zaczynam wątpić) i siedzisz przy okienku, to czy po pobraniu przez klienta pieniędzy oznajmiasz ten fakt całej placówce?? Nie. Zachowujesz to dla siebie, natomiast klient jeśli zachce podzieli się kasą z innymi. Wyjaśnij mi jak mamy ukryć prowizję skoro jej wysokość jest warunkowana odpowiednią umową?? Oczywiście nie będę krzyczał na ulicy ile zarobiłem w miesiącu, bo czy Ty jesli bierzesz pensię podajesz to do PUBLICZNEJ wiadomości?? > - Jak pisalem: w zyciu maiem do czynienia z kilkudziesiecioma > agentami takimi jak ty, i to w roznych krajach, oraz sporo czytalem > na ten temat, szczegolnie gdy pracowalem w banku... Szczerze w to wątpię. Kim byłeś w tym banku skoro mialeś potrzebe takich kontaktów (napisz polską nazwę, anglojęzyczna wcale nie brzmi lepiej a nie każdy rozumie, miej to na uwaze)?? jeśli miałbyś tyle kontaktów z pośrednikami to max po 10-tym byś panom podziękował. Wniosek?? Kłamiesz. > I ten odcinek bylby uznany za autostrade np. w USA > czy w Australii. Ale żyjemy w Polsce i w świetle naszych przepisów autostradą nie jest. > - Nasi kapitalisci nie licza sie na swiecie. To sa płotki, no gora > sledzie, a nie zadne rekiny finansjery, Dlaczego? W ciągu 20-stu lat nie da się dojść do pieniędzy, jakie na zachodzie osiągały pokolenia przez niekiedy setki lat. > i jako typowi nowobogaccy > nie maja stylu ani klasy 1. Ciekaw jestem jak Ty byś sie zachowywał na ich miejscu. Tak Kulczyk jak i Czarnecki mają tytuł dr. a to w moim przekonaniu o czymś świadczy. 2. Prawdziwa Polska elita kulturalna została poprostu przez komunistów wytępiona, z kilku powodów. - Tacy ludzie niszczyli by ich tak jak to robiła magnateria za czasów zaborów. - Podsycaliby do buntów, człowiek glupi, niewyksztalcony, przepojony komunistyczną propagandą, nie mający własnego zadania łatwo się podporządkuje. - Inteligencja nie byla im potrzebna, ponieważ w założeniu społeczeństwo musiało być robotnicze. Przecież majątki przedwojennych przedsiębiorców, tkalnie, szwalnie i inne tego typu zostały znacjonalizowane. CI ludzie zostali doprowadzeni do ruiny materialnej i psychicznej. Część wyjechała, inni nie mogli się do śmierci pogodzić z tą niesprawiedliwością. > W normalnym panstwie taki Czarnecki, Kulczyk i > im podobni siedzieli by od dawna za kratkami Mniemam że w twojej ocenie normalnymi państwami były kraje tzw demokracji ludowej. Owszem, wtedy stałoby się z nimi to co z napisałem kilka linijek wyżej. > - Lotos i Orlen to sa mini firmy jak na ta branze... Gdzie sa np. > wielkie polskie banki? A może wyjaśnisz mi w jaki sposób firmy te w czasach ekspansji innych koncernów miały wejść na rynki zagraniczne. Tematu banków nie znam więc się nie wypowiadam. Proszę o pomoc obeznanych w "temacie bankowym";]. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha? 08.04.09, 11:35 1. Pewnie, jak niektorzy moi dawni sasiedzi, kradniesz gaz i prad... 2. Tylko glupek albo ktos bez kwalifikacji albo bezrobotny robi sam wszystko dookola domu. Ja wole zarobic w pracy i wynajac ludzi do fizycznej pracy dookola domu. 3. Otoz to - czemu ja mam doplacac do transportu dzieci z domkow jednorodzinnych do szkoly, gdy obok mnie dzieci maja tak blisko z domu do szkoly, ze ida do niej gora 5 minut na piechote? Skandalem jest ten socjalizm dla sredniej klasy z podmiejskich domkow... 4. Agent to zbedny posrednik, a wiec oszust, bowiem bez agentow ceny transakcyjne bylyby nizsze. A popyt, i to spory, jest tez i na narkotyki i bron palna... 5. Oczywscie, ze nie ma nakazu korzystania z agentow, ale wy przekupujecie urzednikow, aby utrudniali zycie tym, co chca sprzedac dom lub mieszkanie bez posrednictwa. 6. Posrednictwo w handlu nie wymaga zadnych kwalifikacji, w odroznieniu np. od naprawy samochodu czy wypieku pieczywa. 7. Lokalni politycy i urzednicy siedza w kieszeni twej i tobie podobnych oszustow. 8. Agenci w swej masie tworza oligopol i w ten sposob manipuluja rynkiem. 9. Za tajemnica handlowa kryja sie zlodzieje, ludzie unikajacy placenia podatkow itp. oszusci. 10. Moja praca w banku miala tylko tyle wspolnego z owymi agentami od nieruchomosci, ze musialem sie przenosic kilka razy z miasta do miasta, a wiec sprzedawac/kupowac oraz wynajmowac nieruchomosci. Wiec nie zarzucaj mi klamstwa, skoro nie znasz calej prawdy. 11. Tytul dr to mozna w Polce dosc latwo kupic za glupie 10 tys. zl, nawet na SGH. 12. Uczciwa praca nie dojdzie sie w Polsce w jednym pokoleniu nawet do glupiego miliona zlotych. A olbrzymia wiekszosc przedwojennych fortun pochodzila z nieludzkiego wyzysku chlopow i robotnikow... Odpowiedz Link Zgłoś
dymek022 Re: haha? 09.04.09, 03:50 > 1. Pewnie, jak niektorzy moi dawni sasiedzi, kradniesz gaz i prad... Wiesz, jest taka stara prawda, to słodziej ZAWSZE najgłośniej krzyczy: "łapać złodzieja!!!!" Jak do tej pory niczego nie ukradłem i nie mam zamiaru. Na szczęście stać mnie na utrzymanie domu. Pozatym nie mów mi że w blokac też kradną i nie wciskaj kitu ze gaz kradna, bo jesli tak to byś "doniósł" na sasiada jak to było "modne" w czasach pożal się Boże komuny. > 2. Tylko glupek albo ktos bez kwalifikacji albo bezrobotny robi sam > wszystko dookola domu. Ja wole zarobic w pracy i wynajac ludzi do > fizycznej pracy dookola domu. Twoja wypowiedź jest poniżej krytyki, porozmawiamy za kilkanaście lat jak bedziesz po 2-gim zawale. Taki z Ciebie socjalista, a uważasz się za lepszego od robotnika, bo co znaczy wszystko?? Skosić trawnik, czy może przyciąć jabłoń?? Idę o zakład że Ciebie tez nie szanują. > 3. Otoz to - czemu ja mam doplacac do transportu dzieci z domkow > jednorodzinnych do szkoly, gdy obok mnie dzieci maja tak blisko z > domu do szkoly, ze ida do niej gora 5 minut na piechote? Skandalem > jest ten socjalizm dla sredniej klasy z podmiejskich domkow... Ja nie mówiłem o podstatówkach tylko szkolach srednich gdzie zadko zdaza się, aby dziecko chodzilo do szkoly nieopodal miejsca zamieszkania. A szkołę podstawową tez mam blisko bo tylko 300m. > 4. Agent to zbedny posrednik, a wiec oszust, Pracodawca zatrudniający niepełnosprawnego to również oszust, bo mu baństwo do tego niepełnosprawnego dopłaca, lepiej wysłąć chorego człowieka na jakaś rente i niech gnije wg Ciebie w 4-ch ścianach. Zgadza się?? Taki jest właśnie tok rozumowania Twojego i Tobie podobnych. Napisałem Ci przecież z jakich powodów ludzie przychodzą. Z resztą korzystając z Twojej argumentacji, klient zarabia i woli wynająć ludzi do sprzedarzy domu bo jemu sie poprostu nie chce. Można?? > bowiem bez agentow ceny > transakcyjne bylyby nizsze. W jaki niby sposób?? Nie pisz proszę dopóki nie zrozumiesz moich wcześniejszych postów. Proszę. > A popyt, i to spory, jest tez i na > narkotyki i bron palna... Przeszedłeś samego siebie, co niby to ma wspólnego z nieruchomościami, wolnym rynkiem i kapitalizmem/socjalizmem?? > 5. Oczywscie, ze nie ma nakazu korzystania z agentow, ale wy > przekupujecie urzednikow, aby utrudniali zycie tym, co chca sprzedac > dom lub mieszkanie bez posrednictwa. W jaki niby sposób urzednik ma Ci przeszkodzić w zakupie?? Co cenę podniesie bo uzna że za tanio. Czy może powie: - Nie - Dlaczego? - Bo nie!! Następny proszę! Zrozum jedno, urzędnik nie ma instrumentów do tego!! > 6. Posrednictwo w handlu nie wymaga zadnych kwalifikacji, w > odroznieniu np. od naprawy samochodu czy wypieku pieczywa. Tak. Bo niby nie trzeba znać przepisów regulujących rynek nieruchomośći, wiedzy z zakresu budownictwa ogólnego też nie trzeba posiadać, tak? Zdolności komunikacyjnych, organizacyjnych i wielu innych również. W ogóle to pozatrudniać ludzi po podstawówkach. Do tego dążysz?? Skoro nie trzeba i jest tak kolorowo to zapraszam, zobaczymy ile wytrzymasz. > 7. Lokalni politycy i urzednicy siedza w kieszeni twej i tobie > podobnych oszustow. Największymi oszustami i złodziejami wg Twojego toku rozumowania są właśnie tzw bankierzy i finansiści. Pieniądze to każdy głupi potrafi liczyc:P też mi sztuka, a Wy studia konczycie, po co WAm ten świstak papieru, z neta sobnie ściagnijcie, tez na scianie bedzie ładnie wyglądał:P > 8. Agenci w swej masie tworza oligopol i w ten sposob manipuluja > rynkiem. W jaki sposób?? Tylko konkretnie proszę, ponieważ Twoje twierdzenie można zobrazować tak: producenci produkują coraz szybsze auta i w ten sposób jest więcej wypadków. Banki natomiast mają coś w rodzaju "zmowy cenowej" > 9. Za tajemnica handlowa kryja sie zlodzieje, ludzie unikajacy > placenia podatkow itp. oszusci. Zapoznaj się proszę z definicją tejemnicy handlowej i jej konsekwencjami prawnymi potem odpowiadaj na posta. > 10. Moja praca w banku miala tylko tyle wspolnego z owymi agentami > od nieruchomosci, ze musialem sie przenosic kilka razy z miasta do > miasta, a wiec sprzedawac/kupowac oraz wynajmowac nieruchomosci. > Wiec nie zarzucaj mi klamstwa, skoro nie znasz calej prawdy. A pracowałeś jako kto, jeśli można wiedzieć. > 11. Tytul dr to mozna w Polce dosc latwo kupic za glupie 10 tys. zl, > nawet na SGH. Skoro tak to czemu nie ma "zawalenia" rynku doktorami tak jak absolwentami kierunków humanistycznych i ekonomicznych?? Kupić to sobie można co najwyżej wydanie indeksu. > 12. Uczciwa praca nie dojdzie sie w Polsce w jednym pokoleniu nawet > do glupiego miliona zlotych. Nie dojdzie się cieżką pracą fizyczną. W tym sensie się zgadzam. Wiesz, mój dziadek powiada: - czemuś głupi?? Boś biedny. A czemuś biedny?? Boś głupi. A olbrzymia wiekszosc przedwojennych > fortun pochodzila z nieludzkiego wyzysku chlopow i robotnikow... A w Stanach to odrazu murzynów szanowali.............a śistak siedzi i zawija w te sreberka;] Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: haha? 09.04.09, 08:42 1) Na 100% kradniesz. Gotcha! (gotcha! [Exclamation] explanation : I got you!; I caught you! translation : mam cię!; złapałem cię)! www.e-ang.pl/slang.php?id=232&l=6&slang=gotcha! 2) Nie uwazam sie lepszego, a tylko uwazam, ze ja lepiej zrobie jak bede pracowac w mej specjalnosci, zas prace w ogrodku zostawie ogrodnikowi. Serce i pluca mam zas zdrowe, wiec sporo chodze i sporo jezdze na rowerze... 3) Jak ktos chce meszkac w domku z ogrodkiem, to niech placi za swoje i swych dzieci dojazdy, a nie wyciaga zebracza dlon do reszty podatnikow... 4) Dopoki mamy olbrzymie (ponad 10%) bezrobocie wsrod pelnosprawnych, to dopoty doplacanie do zatrudniania niepelnosprawnych jest zwyklym a skandalicznym marnotrastwem pieniedzy podatnikow. 5) Co innego wynajac uczciwego ogrodnika, a co innego oszusta agenta, posrednika w handlu nieruchomosciami... 6) Agenci z definicji podwyzszaja koszta transakcji, a istnienie popytu niekoniecznie oznacza, ze musi byc on zaspokojony. 7) Urzednik zawsze moze zarzadac dodatkowych papierow, przyczepic sie do spoosobu ich wypelnienia albo udawac, ze jest zajety i nie przyjac interesanta, ktory nie jest agentem, dajacym mu lapowki... 8) Zle bym sie czul wykonujac taka prace, ktora z def. wymaga oszustw. 9) Oczywiscie, ze bankierzy i finansisci (wlasciciele instytucji fiansowych) to na ogol oszusci. Ale banki sa potrzebne.... No, chyba ze ty trzymasz kase w sienniku. To moge prosic o adres? 10) Za woalem tajemnicy handlowej ukrywa sie kazde oszustwo, i o tym wie kazdy, kto sie zetknal chocby tylko troche z tzw. biznesem. 11) Zadna uczciwa praca nie dojdzie sie w Polsce w jednym pokoleniu nawet do glupiego jednego miliona zlotych. Madrosc czy glupota nie maja tu nic do rzeczy... Pierwszy milion mozna tylko ukrasc albo odziedziczyc... 12) W bankach i ubezpieczenaich pracowalem jako analityk. 13) Nie kazdego stac na taki wydatek (kupno dyplomu dr na SGH). Poza tym moga go kupic tylko posiadacze mgr z ekonomii. 14) Zysk kapitalisty pochodzi z kradziezy, i zadne zaklecia tego nie zmienia... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Czy się stoi czy się leży... w III RP 14.04.09, 08:31 Ta zasada nie umarła, stała się tylko bardziel elitarna. Całe zastępy w zarządach, a szczególnie radach nadzorczych państwowych instytucji i prywatnych korporacji, banków, OFE żyją dokładnie wg zasady "czy się stoi czy się leży duża bańka się należy". Najlepiej widać to na przykładach chociażby poczty, TPSA, ale także w hipermarketach, praktycznie w każdej instytucji czy firmie. Poziom obsługi klienta beznadziejny, jakość oferowanych towarów i usług marna i gorsza z roku na rok. Jeśli wywala się ponad 2 tys. osób obsługujących klienta, żeby zrobić oszczędności za które zatrudni się 60 managerów to nic dziwnego. W administracji publicznej to samo. Czy wiecie, że dzisiejsza administracja rozumiana jako całość zatrudnia 3 razy więcej ludzi niż w roku 1988. Mało tego dzisiejsza administracja dysponuje wyposażeniem technicznym jakiego 20-30 lat temu jeszcze nie było (nie tylko w PRL, ale w ogóle), to zakres zadań dzisiejszej administracji jest o wiele mniejszy, niż w PRL. Odrzucenie tej zasady widać w praktyce np. w Biedronce, gdzie jeden beznadziejnie opłacany pracownik robi za kasjera, magazyniera, sprzątaczkę, zaopatrzeniowca, a zgraja darmozjadów z białymi kołnierzykami kombinuje jak mu jeszcze zabrać część pieniędzy i dowalić więcej roboty. Dzisiejsza neoliberalna propaganda wmawia nam, że harówa po 12 godzin na dobę 7 dni w tygodniu jest normą, natomiast praca na 1 etacie 8 godzin dziennie za pensję starczającą na utrzymanie siebie i rodziny to przeżytek PRL. Skoro tak to wybieram PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Czy się stoi czy się leży... w III RP 14.04.09, 09:14 Najlepszy przyklad to Adam Glapinski, zreszta moj ex kolega ze studiow na SGPiSie (tyle, ze ja pozniej przeszedlem z ES na EP, gdzie studiowalem z kolei z Kolodka). Adas nie ma pojecia o biznesie, gdyz cale zycie pracowal tylko i wylacznie na SGPiSie/SGH, oraz na synekurkach prezesowskich w roznych Polkomtelach i Polskich Miedziach, choc nie ma on pojecia ani o zarzadzaniu firma (szczegolnie wielka), ani o telekomunikacji, ani o gornictwie czy hutnictwie. Adas Glapinski to typowy apartczyk III RP, taki wspolczesny Nikodem Dyzma z tytulem profesorskim i stazem styropianowym... Stad jest w Polsce jak jest i nie bedzie lepiej, jesli sie nie pozbedziemy tych pasozytniczych Glapinskich... lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
dr.zymala Re: Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł 02.04.09, 18:24 > -Gierek pożyczył 40, a nie 70mld dolarów - doszły odsetki > -Nie napisano, na co te pieniądze poszły, nie wymieniono ani jednej > inwestycji!... Przecież redaktor wymienił, zgodnie ze swoją wiedzą, na co poszły te pieniądze;-) "To wtedy pojawiły się soki Dodoni w puszkach, coca-cola, pepsi, gumy do żucia Donald z obrazkowymi historyjkami czy czerwone papierosy Marlboro. A przed świętami cytrusy (zadowolenia nie mąciło nawet to, że kubańskie pomarańcze były strasznie kwaśne i nadawały się raczej na sok). Były jeszcze fotele kon-tiki, magnetofony szpulowe i mały fiat. No i szosa katowicka." Szkoda tylko, że owa "wiedza" redaktorka jest taka "wybiórcza" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok wiesz, mamy problem z wiedzą, lecz Twoją 04.04.09, 19:33 tak sieskłada, że byłem wtedy w wieku studenckim i jakos w pamieci zapadły mi jedynie te rzeczy. Byłby bardzo wdzięczny, gdybyś odświeżył moją pamięć, ponieważ może żyłem w innym kraju? Marlboro kosztoweało 28 złp. ZK 140 kosztowało 6500 (były też lepsze takie stojące w pionie za 15.000) cytrusy były tylko przed swietami, podobnie jak banany i szynka fotele kon-tiki, tak były produkowane gdzieś pod Zamościem na eksport do IKEI i były to odrzuty lub nadprodukcja. cena 750 złp. mały fiat kostoował 63000 złp, ale był na talony i można było sobie jego kupno wybic ze łba, chyba że szło sie do Peweksu to sie miało go od ręki (za swojego zapłaciłem USD 1190= 6 tygodni zapinkalania na budowie w RFN od rana do nocy). No można też było kupic na giełdzie używke za 115000 złp. Smieszne czasy, czyżyk był wtedy kimś................. Piwo i wóda (ulubiony trunek wszystkich) od godziny 13.00 Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: wiesz, mamy problem z wiedzą, lecz Twoją 04.04.09, 19:52 Masz problemy z uzywaniem rozumu, bowiem to, co ty pamietasz z czasow PRLu nie ma sie nijak do tego, co bylo wtedy naprawde. A np. nie bylo wtedy bezrobocia, ludzie nie bali sie wiec utraty pracy, nie musieli sie, jak dzis, podlizywac szefom, czyli ze zwykly czlowiek byl wtedy kims, a dzis jest nikim... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Faciu, a wiesz dlaczego nie było bezrobocia? 04.04.09, 20:17 Ponieważ nieboszczka peerelia wszystkim kazała pracować. I wszyscy byli gdzies do tej pracy zapisani, a że nic niej nie robili, bo roboty dla nich nie było, to inna sprawa. Słyszałes o maszynach dosypujących kamien do węgla, aby planów nie przekraczac....... Nikt nie musiał sie podlizywać szefom? Ales ty jestes smieszny! A o talonanach na dobra luksusowe słyszałes? Ty nie wiesz, o czym my rozmawiamy. Zapewne młody jestes i nasłuchałes sie od tatusia politruka, że wtedy było ekstra. Otóż, nie było!!!! A jak wiesz jak komuchy mówiły o o zwykłych ludziach? Powiem ci mój mały. Nazywały ich per "robole" lub per "obszczymury"............. A ja koleżko zbyt dobrze pamietam ten kraj idiotyzmów. Na szczescie poszedł w p...u. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Faciu, a wiesz dlaczego nie było bezrobocia? 04.04.09, 20:36 Nie bylo w PRLu bezrobocia, pniewaz gospodarka PRLu byla nastawiona na to, aby kazdy, kto chcial pracowac, mogl znalezc prace, a nie jak dzis, byc wyrzuconym na smietnik pod pretekstem recesji... Bez talonow i awansow mozna bylo w PRLu zyc, wiec podlizywali sie wtedy tylko karierowicze, a nie, jak dzis, praktycznie wszyscy ze strachu przed utrata pracy w warunkach poand 10% bezrobocia... I nie wypisuj tu glupot, bowiem ja PRL dobrze pamietam. Studiowalem ekonomie na SGPiSie w latach 1968-1973, a poniewaz pozniej ukonczylem tez podobne studia na Zachodzie, i tam tez ponad 20 lat pracowalem, a teraz pracuje w Polsce, to ci powiem, ze PRL byl tak samo idiotyczny jak dzisiejsza Polska, jak nie mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to jestes komuchem, ale z charakteru pisania 04.04.09, 20:58 trujesz kolezko. Doswiadczony facet takich bzdur by nie pisał. Net ma to do siebie, że człowiek jest w nim anonimowy. Kto może sprawdzic cie? wiec wiekszosc opowiada bajki. Zaden człowiek, który porównaą Zachód z PRL by czegoś takiego nie napisał. Tak sie składa, że mam za sobą taką wąaśnie drogę życiową. PRL był totalną paranoją, więcej, był wynalazkiem kretynów. Miłem wątpliwoą przyjemność życia w tym ustroju zbyt długo i uważam ten czas za stracony. Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: to jestes komuchem, ale z charakteru pisania 05.04.09, 10:31 1410_tenrok napisał: > trujesz kolezko. Doswiadczony facet takich bzdur by nie pisał. Net > ma to do siebie, że człowiek jest w nim anonimowy. Kto może > sprawdzic cie? wiec wiekszosc opowiada bajki. > > Zaden człowiek, który porównaą Zachód z PRL by czegoś takiego nie > napisał. Tak sie składa, że mam za sobą taką wąaśnie drogę życiową. > PRL był totalną paranoją, więcej, był wynalazkiem kretynów. Miłem > wątpliwoą przyjemność życia w tym ustroju zbyt długo i uważam ten > czas za stracony. ########################## ale Ty możesz wypisywać idiotyzmy nie mające pokrycia w faktach?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: to jestes komuchem? 05.04.09, 16:59 Ja uwazam zas za kompetnie stracone dla Polski lata 1989-2009. Zadluzamy sie dzis zagranica o $29.51 mld USD na rok, a nasz zagraniczny dlug przekroczyl juz dawno 227.5 mld USD. www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html#Econ Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re:..dlaczego nie było bezrobocia?# Ty nie kumaty? 05.04.09, 10:28 1410_tenrok napisał: > Ponieważ nieboszczka peerelia wszystkim kazała pracować. I wszyscy > byli gdzies do tej pracy zapisani, a że nic niej nie robili, bo > roboty dla nich nie było, to inna sprawa. Słyszałes o maszynach > dosypujących kamien do węgla, aby planów nie przekraczac....... > > Nikt nie musiał sie podlizywać szefom? Ales ty jestes smieszny! A o > talonanach na dobra luksusowe słyszałes? Ty nie wiesz, o czym my > rozmawiamy. Zapewne młody jestes i nasłuchałes sie od tatusia > politruka, że wtedy było ekstra. Otóż, nie było!!!! > > ################## Głosisz pomieszanie z poplątaniem, jeśli był dosypywany kamień to po to by "węgla" wykazać więcej, a nie odwrotnie. Talony nie służyły do podlizywania się szefo, lecz do podlizywania się robotnikom, żeby chcieli dodatkowo pracować w wolne dni, a reraz nie płacą nawet za godziny nadliczbowe, ba nawet ich nie wykazują w dokumentacji. Ty faktycznie nic nie wiesz, czy też ćmisz ludzi nie wiedzących o tamtych czasach? A może Ty nie kumaty jak to określa mlodzież? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok człowieku, nigdy nie żyłes za prl, wiec co możesz 07.04.09, 10:27 o tym powiedziec? Piszszezc po prostu bzdury! Nigdy talonów nie dostali pracowici, ale ci, co mieli układy........ Tak sie ich opłacało. Perelia to był kraj złodziejstwa, oszukanstwa i układów w każdej sferze. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: człowieku, nigdy nie żyłes za prl, wiec co mo 07.04.09, 10:31 W PRL zylem od roku 1949 do 1981. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: każdy tak może mowic 16.05.09, 19:13 No wlasnie? Jaka jest p r a w d a ? Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: wiesz, mamy problem z wiedzą, lecz Twoją 05.04.09, 10:16 1410_tenrok napisał: > tak sieskłada, że byłem wtedy w wieku studenckim i jakos w pamieci > zapadły mi jedynie te rzeczy. Byłby bardzo wdzięczny, gdybyś > odświeżył moją pamięć, ponieważ może żyłem w innym kraju? > >###################### A ile Cię kosztowały te studia i utrzymanie na nich, porządne studia a nie jakieś prywatne Colegge? Czy teraz też byłbyś w stanie studiować na takich warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly No ale cos z tych dlugow mamy 02.04.09, 13:14 do dzsiaj osiedla mieszkaniowe, kopalnie, huty nawet Zamek Krolewski. Zostal jeszcze jeden dlug komunistow - Ziemie Zachodnie, ktore Stalin podarowal komunistom takim jak Gierek. Trza je bedzie splacic ? oddac ? Bedzie tez taki szum medialny ? Dlug Gierka zostal juz dawno splacony - miejscami pracy, dobrobytem w latach 70, cala nowoczesna infrastruktura tamtych lat - a z ktorej dzsiaj korzystamy. A dodatowo zostal chyba splacony prywatyzycja majatku PRL za ktory zyjemy od 20 lat. pozdro wasylzly Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: No ale cos z tych dlugow mamy 02.04.09, 13:21 Otoz to. A co mamy z tych okolo 250 mld USD, ktore pozyczyl Balcerowicz i jego nastepcy? Ponad 10% bezrobocie? Nurkow w kazdym smietniku? Wielka fale emigrcji w poszukiwaniu chleba? Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: No ale cos z tych dlugow mamy 02.04.09, 13:41 zapewniam cie, ze gdyby w cudownych latach 70tych mozna bylo swobodnie wyjezdzac za granice, wyjechaloby o wiele wiecej niz te 2 miliony. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: No ale cos z tych dlugow mamy 02.04.09, 13:43 Wtedy by wyjechal gora milion, i szybko wrocil. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Aleś ty jestes smieszny 04.04.09, 20:23 Sam Gierek sprzedał za 2,0 mld DEM - 150.000 Mazurów - 1.5 mln Slązaków (całość) - 5.000 Słowinców (całość) - 3.000 Staroborzedowców............ (całość) to jedynie ci, którzy przyznawali sie do tzw. niemieckich korzeni, chooć to śmieszne w przypadku Słowinców (słowianska ludność Pomorza) lub Staroborzędowców (rosyjscy emigranci z XVIII w.). a ile setek tysiecy po prostu uciekło? Ty to wiesz wszystko, co? To sie nazywało akcją łączenia rodzin Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Aleś ty jestes smieszny? 04.04.09, 20:42 Nikogo Gierek nie sprzedal. Ci ludzie wyjechali z wlasnej woli, bowiem choc wtedy w Polsce bylo lepiej niz dzis, to na Zachodzie (a szczegolnie w RFN) bylo wtedy o wiele lepiej niz jest tam dzis... RFN wtedy narzekal na brak rak do pracy, mial praktycznie zerowe bezrobocie, stad zachecal Slazakow i Mazurow do emigracji z Polski do Niemiec. A w Niemczech nazywali ich "Volkswagendeutsche" i traktowali ich co prawda nieco lepiej niz Turkow, ale znacznie gorzej niz prawdziwych, "germanskich" Niemcow. Dzis olbrzymia wiekszosc tych emigrantow jest w Niemczech na bezrobociu albo na wczesniejszcyh emeryturach, albo wrocila cichcem do Polski, jak np. Jozef Schmidt... Wiesz cos o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Widzę, że nie masz tyle pojęcia, co ..... 04.04.09, 21:05 no właśnie, kto????? Umowa pomiędzy rządem RFN (Helmut Schmidt) a rządem PRL (Edward Gierek, szef kompartii oraz P. Jaroszewicz, premier) taką klauzulę przewidywała i za to Polska dostała te srebrniki. Wszedzie można o tym przeczytac. Jedni wracają, inni nie wracają........ Zależy jak komu sie powiodło. Wystarczy pojechac na wsie górnośląskie. aby sie przekonać, że opowiadasz kit. Tam ludzi z generacji około lat 50-60 praktycznie już nie ma. Pamiętam te tłumy na Dąbrowieckiej......... to, że ich tak traktowano, to wynik fali postniemców (tzw. "Schaeferhunddeutsche" z lat '80) Nie opowiadaj głupot, że za Gierka było lepiej niż teraz. Osmieszasz sie! Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 "Nie opowiadaj głupot, że za Gierka było lepiej" 05.04.09, 09:22 "Nie opowiadaj głupot, że za Gierka było lepiej"? Było jednak "równiej", tzn. z pieniędzy pożyczkowych korzystało po równi całe społeczeństwo. Oczywiście, Tow. Gierek orłem ekonomicznym nie był, wśród inwestycji wiele nieudanych lub niepotrzebnych, marnotrawstwo straszne, malowanie trawy, zakłamanie, itd. Ale co powiedzieć o obecnej sytuacji gospodarczej, bulwersującej - "asolidarystycznej" - nierówności społecznej, zawłaszczania kraju przez wszelkiej maści arywistów partyjnych, bezrobociu, zasadzie TKM i rwania kasy - a po nas, choćby potop? Przecież jak na razie - podobnie jak za komunistów, żaden rząd i żadna formacja polityczna nie ujęła się za ludźmi najzacniejszych zawodów: przedszkolankami, nauczycielami, pielęgniarkami, lekarzami, ludźmi nauki, a nawet ... policjantami i strażakami! Natomiast nieustannie i zawsze były pieniądze dla nich samych i ich pieszczochów: partyjniaków, władz, biznesmenów, spółkowników, sądowników, żurnalistów, nowe pasożytnicze struktury, itd.itd! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Wiem, wiem, komuna wasza miłość! 07.04.09, 10:24 Pewnie, pewnie, Fajne czasy, kiedy frezer zarabiał 3 razy wiecej od dyrektora fabryki! Ludzie najzacniejszych zawodów kiedyś będą mieli lepiej, ale to będzie trwało tak długo, jak długo mentalność homo sovieticusa sie nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Wiem, wiem, komuna wasza miłość! 07.04.09, 10:30 I slusznie. Dyrektorem moze byc byle kumpel ministra po marketingu i zarzdzzniu, czyli nic nie umiejacy, a frezowania sie trzeba ucyc 3 lata w dobrej zawodowce. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok frezer jest lepszy? 07.04.09, 10:32 herrkagan, tobie to ten mozg dokonca przezarł szare komorki Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: frezer jest lepszy? 07.04.09, 10:36 Widze, ze zostaly ci tylko chamskie ataki ad personam, a wiec koniec dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok chamskie ataki? 07.04.09, 12:09 człoieku, ty opowiadasz bajki o komunie, w której ja urodziełem sie, dorastałem, studiowałem i pracowałem. Wybielanie komuny to skandal! Prl okradł miliony ludzi i niczego im w zamian nie dał!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: chamskie ataki? 07.04.09, 17:27 Ja 'komuny' nie wybielam, sam z niej ucieklem w roku 1981, ale uwazam, ze to, co sie dzis dzieje w Polsce, jest o wiele gorsze niz owa 'komuna'... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok oczywiscie, że żałosne 07.04.09, 18:44 jest trucie, że obecne warunki są gorsze lub porównywaln, co za komuny Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: oczywiscie, że żałosne? 07.04.09, 18:54 Oczywiscie, ze zalosne, bowiem dzis maja lepiej niz w PRLu tylko zlodzieje i oszusci... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok za prl mało kto nie kradł 07.04.09, 19:10 taki system był - cement, rozmowy telefoniczne, papier toaletowy, benzyna, olej napedowy - to sie nazywało "organizowanie" i dotyczyło to WSZYSTKICH! Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Z czego PRL okradł ludzi? 18.05.09, 21:42 Może z kupy gruzów jakie pozostały po wojnie? Zapewne zanim przyszli komuniści, Polska kwitła niczym Singapur. Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Z czego PRL okradł ludzi? 19.05.09, 10:16 Otoz to. Kapitalistyczna RP nie tylko, ze zrobila z Polakow nedzarzy, to jeszcze doprowadzila do zniszczenia Polski w roku 1939 podczas niepotrzebnej, z gory przegranej, wojny obronnej oraz do zbrodniczego zniszczenia Warszawy i smierci setek tys. Warszawiakow w roku 1944... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że nie masz tyle pojęcia, co ..... 05.04.09, 16:57 Polska dostala wtedy rekompensate za koszta edukacji tych wybitnie ekonomicznych emigrantow (VW-Deutsche). I zgoda, w porownaniu do Zachodu to w PRL bylo gorzej, ale dzis ten dystans miedzy Polska a Zachodem jest taki sam jak za Gierka, i to tylko dzieki olbrzymiej pomocy, ktora dzis dostajemy od UE. A te 227.5 mld USD dzisiejszego dlugu, zwiekszajacego sie o $29.51 mld co roku, to tez ma swa wage... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok rekompensata? 07.04.09, 14:59 ale, ale, wolne żarty! Schmidt tych ludzi wykupił, a Gierek ich sprzedał! Dzis ten dystans jest dużo, dużo mniejszy! I dobrze o tym wiesz, panie ekonomisto. Każdy kraj sie zadłuża. To jest normalna polityka gospodarcza od Keynesa, o czym winienes wiedziec. Można sie z nią zgadazac, bądz nie. Jednak różnica pomiędzy tą polityką, a polityką zadłużania sie z czasów Gierka, jest zasadnicza i polega na zupełnej nierelaności przeliczeń oraz zasad handlu w okresie prl. 65% handlu zagranicznego realizowany były z ZSRR, który nie płacił w walutach wymienialnych, a w tzw. rublach transferowych i w części w surowcach - rudy, gaz, ropa. Jednak, przy konieczności importu technologicznego ze strefy dolarowej - kiedyś musiało sie to zawalić. I sie zawaliło. ZSRR i jego polityka hegemonii światowej były dla Polski tym, czym do niedawno był niejaki Madoff dla wielu inwestorów............ Jako specjalista od ekonomii ( w co wątpie) winienes również widziec fakt zasadniczej nierównowagi pomiędzy przemysłem tzw. ciężkim lub inwestycyjnym a przemysłem arykułów konsumpcyjnych. Obecnie ceny, jakkolwiek nadal wysokie, to jednak za sprawą importu, wyraźnie spadły i generalnie artykuły konsumpcyjne są łatwo dostępne dla polskiego konsumenta, w porównaniu do okresu prl, nawet tej tzw. prosperity gierkowskiej. I nie plec tylko bzdur, że w owym czasie Polacy nie potrzebowali dóbr konsumpcyjnych, ponieważ mieli stare koce oraz spiewniki i mogli zamiast oglądac telewizję spiewac albo recytowac. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: rekompensata? 07.04.09, 16:48 Faktem jest, ze za Gierka lepiej niz dzis sie zylo UCZCIWYM Polakom... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok teraz, to chętnie 07.04.09, 18:45 dałbym ci w ryja, ponieważ uwasz mnie, jak widze za złodzieja, skoro mi sie powodzi bez porównania lepiej. Uważaj, co piszesz! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: teraz, to chętnie? 07.04.09, 18:53 W obecnej RP tylko zlodziejom i oszustom sie powodzi lepiej niz w PRLu... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: wiec jednak jestes? 07.04.09, 19:12 Koniec dyskusji, gdyz przeksztalca sie ona w zwykla pyskowke... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok przecież to od dawna jest "strzyżone-golone" 07.04.09, 20:21 takie bla, bla, bla. Odpowiedz Link Zgłoś
1410-tynrok Re: przecież to od dawna jest "strzyżone-golone" 07.04.09, 20:32 pierdu pierdu Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Porównanie PRL z zachodem to demagogia! 14.04.09, 09:41 A kiedy w Polsce było lepiej niż na zachodzie. Czy ktoś pamięta masową imigrację do Polski z powodów ekonomicznych? Niemcy w maju 1945 roku w chwili kapitulacji miały i tak lepszą sytuację i większy potencjał niż Polska w chwili wybuchu wojny. Więc porównywanie poziomu życia PRL i RFN to demagogia w rodzaju pytań "kiedy było więcej telewizorów, za Gierka czy za Piłsudskiego", albo że "w PRL nie było odtwarzaczy mp3, a teraz są". Lepiej zestawiać Polskę z podobnymi krajami, które zdążyły zakosztować neoliberalizmu w stopniu jakiego Polska nie zaznała nawet po roku 1989. Weźmy Argentynę, która w roku 1942 była najbogatszym krajem świata, weźmy Brazylię, która w tym samym czasie była w pierwszej piątce najbogatszych krajów świata. Jasne najłatwiej wykazać wyższość neoliberalnego kapitalizmu zestawiając np. Koreę Północną z Singapurem, albo Wielką Brytanią. Równie dobrze można zestawić titowską Jugosławię z dzisiejszą Kolumbią, czy Bangladeszem. Nawet różnica między NRD i RFN nie jest tu argumentem. Po pierwsze system gospodarczy RFN bliższy był leninowskiemu NEP-owi, niż systemowi budowanemu w Polsce po roku 1989, po drugie RFN było traktowane przez USA i Wielką Brytanię jako wizytówka, państwo frontowe w walce ideologii, więc było traktowane preferencyjnie, nie tylko nie płaciło reparacji, ale dostawało wsparcie (z drugiej strony reparacje dla USA z jakiej racji). RFN wypłaciło jedynie odszkodowania dla Izraela, w rozmiarach o wiele mniejszych, niż dzisiaj żądają od Polski żydowscy oszuści z NY. RFN nawet z nazistami w rządzie Adenauera było traktowane przez zachód jako partner i cenny sprzymierzenieć, NRD do końca lat 60-tych traktowano zgodnie z traktatem poczdamskim, jako kraj okupowany. Niemcy przed obiema wojnami także dzieliły się na bogaty zachód i biedny wschód. Prusy wschodnie, pomorze gdańskie i szczecińskie, także tereny b. NRD były już w XIX wieku biedne i zacofane w porównaniu do zachodniej części Niemiec, a mimo to wyprzedzały resztę Polski o całą epokę. W końcu kwestia zniszczeń wojennnych wynikających chociażby z desperacji Niemców broniących m.in. wału pomorskiego, Poznania, czy Szczecina, tymczasem na zachodzie po fiasku operacji w Ardenach opór niemiecki był praktycznie żaden. Podsumowując ani PRL, ani dzisiejsza Polska nie są z mojej bajki. Ale trzeba się stanowczo sprzeciwić krytyce PRL, która nasila się im od PRL-u dalej. Czy nie widzicie tej prawidłowości? Krytyka PRL na początku lat 90-tych była dużo łatwiejsza niż dzisiaj, dopóki ludzie wierzyli w III RP propaganda nie widziała potrzeby opluwania PRL przy użyciu arsenału kłamstw, manipulacji i fałszerstw. Zauważcie, że krytyka PRL narasta z upływem lat i jest odpowiedzią na społeczny odbiór dorobku III i IV RP. Im większy syf w obecnej Polsce tym większa nagonka na PRL, to nie obsesja, to świadoma polityka propagandy neoliberalnych mediów. Co ciekawe PRL mimo opluwania, mimo procesów pokazowych IPN i kłamstw na lekcjach historii broni się całkiem nieźle. Propaganda komunistyczna nie była tak zakłamana, jak obecna GW. Owszem zaraz po wojnie II RP poddana została druzgocącej krytyce, ale to osiągnięcia PRL na polu społecznym i gospodarczym dowiodły wyższości nowego ustroju nad II-gą RP, której tak naprawdę niewielu żałowało, szczególnie z tych, którzy mieli wątpliwe szczęście zakosztować jej uroków. To dzisiaj pojawiają się wielbiciele II RP, starsze panie, które powtarzają np. że "powstanie warszawskie było najpiękniejszym okresem ich życia", kombatanci, których tak jak w II RP z każdym rokiem przybywa. Propaganda używa też argumentu, że każdy człowiek dobrze wspomina czasy swojej młodości niezależnie od jakości życia w tamtym okresie. To też należy włążyć między bajki. Nie przypadkiem najgorzej oceniają PRL osoby, które miały w czasie kryzysu 1979-1982 ok. 20 lat. Potrafię to zrozumieć. Ale pamiętam też, że w okresie PRL nawet ci którzy krytykowali tamten system, jako przykłady pozytywne pokazywali inne państwa, ale nie II-gą RP chociaż wtedy byli młodzi. Po roku 1989 rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy przyjechali do Polski z emigracji z Anglii, mając głowę nabitą solidarnościową propagandą wypytywałem ich o przedwojenną Polskę, chcąc uzyskać prostą odpowiedź, czy w przedwojennej Polsce żyło się lepiej, niż w upadającym PRL i ani razu nie dostałem odpowiedzi jednoznacznie twierdzącej. Najczęściej mówili, że trudno powiedzieć, że żyje się po prostu zupełnie inaczej, byli to ludzie starszej daty, którym z racji doświadczeń życiowych ciężko przychodziło chwalenie PRL-u z drugiej strony, mieli dobrą pamięć i nie byli zdolni do kłamstw takich jakie wypisuje pani Nowakowska w GW. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Porównanie PRL z zachodem to demagogia! 14.04.09, 09:44 A tu masz 100% racje: im większy syf w obecnej Polsce tym większa jest nagonka na PRL. I to nie jest obsesja, ale świadoma polityka propagandy neoliberalnych mediów... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Porównanie PRL z zachodem to demagogia! 14.05.09, 19:09 Dla mnie tez ani PRL, ani dzisiejsza Polska nie są z mojej bajki. I zgadzam sie z toba w 100% - im gorzej w obecnej RP (III? IV? V?), tym bardziej rezymowa propaganda opluwa PRL, ktory wyglada coraz lepiej w porownaniu z obecna Polska... Odpowiedz Link Zgłoś
ereta Re: Aleś ty jestes smieszny###### myślisz o sobie? 05.04.09, 10:37 1410_tenrok napisał: > Sam Gierek sprzedał za 2,0 mld DEM > - 150.000 Mazurów > - 1.5 mln Slązaków (całość) > - 5.000 Słowinców (całość) > - 3.000 Staroborzedowców............ (całość) > to jedynie ci, którzy przyznawali sie do tzw. niemieckich korzeni, > chooć to śmieszne w przypadku Słowinców (słowianska ludność Pomorza) > lub Staroborzędowców (rosyjscy emigranci z XVIII w.). > a ile setek tysiecy po prostu uciekło? > > > Ty to wiesz wszystko, co? > > To sie nazywało akcją łączenia rodzin ################### Gierek sprzedał, czy to Ci uwążających się za Niemców sami się sprzedali bo nikt ich do wyjazdu nie zmuszał, wręcz przeciwnie utrudniano to. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a co utrudniano? 07.04.09, 10:18 ja tam pracowałem i wiem, w jaki sposób komuny budowała solidne fundamenty pod betonową mniejszość niemiecką na Górnym Sląsku. PRL był paranoją i szczytem debilizmu, na którym Polska straciła. Przed wojną (roczniki statystyczne z lat '37-'38) Polska stała wyżej gospodarczo od takich krajów jak Portugalia, Grecja, Finlandia, Norwegia etc. Polska była gospodarczo na poziomie Hiszpanii. I co było w 1989 roku? We wszystkich wskaznikach "per capita" - tylko to sie liczy, bylismy na jednym z ostanich miejsc w Europie......... I to są fakty! Herrkagan ani nie skonczył SGPiS, ani nie pracował 20 lat na zachodzie. Herrkagan jest młodym człowiekiem, który jest zaczadzony ideą nieboszczki peerelii, która na szczęście zdechła. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: a co utrudniano? 07.04.09, 10:22 Daj sobie spokoj z tymi rocznikami i szkalowaniem PRLu. Hiszpania miala przed wojna metro w Madrycie i Barcelonie... Wiec jak mogla byc wtedy biedniejsza niz Polska? Mozesz sprawdzic kim jestem, np. na en.scientificcommons.org/lech_keller Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok co prawda w oczy kole???? 07.04.09, 12:11 ano kole, kole!!!! skoro jako lech keller miałby sie pan zajmowac Lech, to też pisałby pan idiotyzmy o Lemie? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: co prawda w oczy kole???? 07.04.09, 17:26 A ty jak sie nazywasz w realu? Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a jakie to ma znaczenie? 07.04.09, 17:38 ja jestem rzetelnym historykiem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: No ale cos z tych dlugow mamy 05.04.09, 14:43 princealbert napisała: > zapewniam cie, ze gdyby w cudownych latach 70tych mozna bylo > swobodnie wyjezdzac za granice, wyjechaloby o wiele wiecej niz te 2 > miliony. ===================================== Nie dwa, lecz trzy miliony zostało ZMUSZONYCH do emigracji; to takie przypomnienie gwoli przyzwoitości. W Twoim "zapewnieniu" zapomniałeś wspomnieć, że wyjechaliby TYLKO z powodów przelicznika obcej waluty na złotówki. W tamtych czasach, kto wyjeżdżał, to jak najszybciej wracał, bo miał kasę i mógł się urządzać, jak chciał. Dzisiaj jakoś zarobkowi emigranci wracać nie chcą. Czy to nie dziwne? -------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: No ale cos z tych dlugow mamy 05.04.09, 15:56 W latach 1970 mozna bylo dosc latwo dostac paszport. Tyle, ze wtedy z prawdziwych Polakow malo kto zostawal na dluzej na Zachodzie, bowiem wtedy bylo do czego wracac do Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly Długie długi Gierka 02.04.09, 13:25 otoz to kochany, swieta prawda - Gierek tych miliardow nie schowal do kieszeni swojej ani PZPR - dal Polsce otwarcie na Zaschod i Polska byla 10 potega swiata w produkcji wegla i stali. Ale coz, dzsiaj tzw.antykomunisty co maja po 20 lat, tego nie chca wiedziec - maja swoje okolenie nierobow, kredyciarzy, spekulantow i manipulatorow prasowych na obcym zoldzie. Tak jak ten tu. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 PZPR zabrała burżujom, oddała narodowi 14.04.09, 00:14 Nie przypominam sobie, żeby sekretarze przepisywali na siebie akty własności pałaców, które zabierali obszarnikom. Tylko te pieprzone bydlaki ze steropianu przyszły do władzy, żeby uwłaszczyć swoich mocodawców z Waszyngtonu i sami siebie. Jaruzelski powinien zrobić zasrańcom drugi plac niebiańskiego spokoju, nie cackać się z bandą zdrajców. Dokładnie to Gierek zadłużył Polskę na 28 mld USD, z odsetkami do 1990 narosło 45 mld USD, 25 nam umorzyli. W latach 1990-1991 Balcerowicz zrobił nam coś w rodzaju ERM z dolarem, czyli sztywny kurs złotego do dolara i 80% ze złotówkowej lokaty w banku. Przywozisz 1 mld USD i po roku wywozisz prawie dwa. Tym kanałem wyroąbali nas na więcej niż zadłużył Gierek, a konkretnie wyrąbali tych, którzy mieli dolary w skarpecie z prywatnego biznesu, handlu w Berlinie itd... ludzi którzy powinni być awangardą prawdziwej polskiej przedsiębiorczości, oni a nie złodzieje pokroju Kulczyka i Krauzego. Ale spokojnie, te gnidy są tak mocne, tak bezczelne, bo czują się wieczne i bezkarne, tak samo jak sanacyjni zasrańcy w 1938. Mam nadzieję, że tym razem naród nie zapłaci takiej ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: PZPR zabrała burżujom, oddała narodowi 14.04.09, 09:08 Mam nadzieje zobaczyc jeszcze Balcerowicza i Walese za kratkami... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: PZPR zabrała burżujom, oddała narodowi 14.04.09, 19:02 polld74 napisał: > Nie przypominam sobie, żeby sekretarze przepisywali na siebie akty własności pa > łaców, które zabierali obszarnikom. Wystarczy że je niszczyli, doprowadzili do katastrofy polskie rolnictwo i wyrzucili w błoto miliardy dolarów i złotówek, aby załatwić sobie talon na Malucha, przydział mieszkania poza kolejką czy jakiś zachodni tani gadżet w zamian za podpisanie kontraktu bez przetargu na niepotrzebną i przestarzałą licencję. > Dokładnie to Gierek zadłużył Polskę na 28 mld USD, z odsetkami do > 1990 narosło > 45 mld USD, 25 nam umorzyli. Po umorzeniu w 1994 pozostało 42 mld USD, bo większość tego umorzenia dotyczyła należnych odsetek do 2001 r. a nie kapitału. A samo umorzenie zawdzięczamy oczywiście Balcerowiczowi a nie Gierkowi czy Jaruzelskiemu. > W latach 1990-1991 Balcerowicz zrobił nam coś w ro > dzaju ERM z dolarem, czyli sztywny kurs złotego do dolara i 80% ze złotówkowej > lokaty w banku. Przywozisz 1 mld USD i po roku wywozisz prawie dwa. Tym kanałem > wyroąbali nas na więcej niż zadłużył Gierek, a konkretnie wyrąbali tych, którz > y mieli dolary w skarpecie z prywatnego biznesu, handlu w Berlinie itd... ludzi Kto im kazał spekulować na porażkę planu Balcerowicza i trzymać dolary ? Na jakiej podstawie uważali ze przeciętny Polak ma pracować zawsze jak niewolnik za 20 USD miesięcznie ? > którzy powinni być awangardą prawdziwej polskiej > przedsiębiorczości, No tak - jak byle szmaciarz mógł kupować miesięczną pracę Polaka za 20 USD to było dobrze. W ten sposób było rąbanych miliony Polaków przez dziesiątki lat. Po 1989 to się skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: PZPR zabrała burżujom, oddała narodowi 14.04.09, 20:52 Przypominam, ze Gierek odbudowal Zamek Krolewski w Warszawie, a Bierut odbudowal warszawska Starowke. A obecne rzady doprowadzily do ruiny nie tylko polskie rolnictwo, ale tez i polskie gornictwo, polski przemysl, polska kolej itp. itd. Balcerowicz zas nie tylko, ze dobil polska gospodarke, ale tez zadluzyl nas na setki miliardow dolarow, a jego nastepcy zadluzaja nas na wiecej w ciagu roku, niz Gierek nas zadluzyl w ciagu 10 lat. Dzisiaj Polakowi pozostaje zas tylko wybor miedzy brakiem pracy w Polsce, a sprzedaza swej sily roboczej na Zachodzie, za nedzne grosze... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 07:00 Rzeczywiście redukcja zadłużenia to nie zasługa Gierka, a Jaruzelskiego trochę tak, ale niech będzie to sukces Balcerowicza i Wałęsy. Zgadzasz się też co do tego, że to co zrobił Balcerowicz na początku lat 90-tych to ERM z dolarem, rozwiązanie znane m.in. z Argentyny, które polega na związaniu kursowym dwóch walut, przy czym walucie słabszej sztucznie podtrzymuje się kurs, poprzez wysokie stopy procentowe. Takie rozwiązanie poza możliwością drenażu finansów państwa ze słabszą walutą, niesie także szereg innych skutków nie mniej fatalnych w skutkach. Po pierwsze polskie przedsiębiorstwa prywatne, państwowe, mądrze i niemądrze zarządzane stają do konkurencji przy granicach otwartych w jedną stronę (USA nie zniosły do dzisiaj większości sankcji wprowadzonych w stanie wojennym), nieprawdopodobnie drogim kredycie, groźbie pułapki kredytowej. Jeśli jeszcze do tego firmom z USA daje się 10 lat wakacji podatkowych, a polskim wprowadza popiwek to wynik "konkurencji" jest przesądzony. Potem winę zwala się na PRL, a doprowadzone na skraj zapaści przedsiębiorstwa opyla za symboliczną złotówkę zagranicznej konkurencji, która albo je zamyka, albo zmienia ich profil z produkcyjnego na magazyn, hurtownię, w najlepszym wypadku montownię. Można zrobić jeszcze inaczej zwłaszcza gdy chodzi o przedsiębiorstwo ogólnokrajowe np. FSM Bielsko Biała. Po sprzedaży za symboliczną złotówkę Fiat przejmuje cały majątek firmy, a w utajnionym przed opinią publiczną załączniku dostaje na ileś lat gwarancje protekcjonizmu celnego na konkurencyjne produkty. Przez następne 10 lat firma produkuje to samo gó... co wcześniej FSM i ma piękne zyski odprowadzane w całości za granicę, gdy wreszcie zmienia się ekipa rządowa i pojawia się koreański konkurent w Warszawie wyciągają umowę i próbują jeszcze pyskować, ale trochę ze strachu dają sobie spokój. Czy to ideologia, czy zdrada stanu? Indywidualne rolnictwo było podobno czynnikiem, który pozwolił nam przetrwać PRL. Jakoś nie bardzo to pasuje jeśli porównamy zaopatrzenie w żywność sklepów w PRL i zaopatrzenie spożywczaków w Czechosłowacji, czy NRD, gdzie rolnictwo zostało niemal w 100% skolektywizowane. Kołchozy też mogą być produktywne jak się okazuje. PGR jako komunistyczny przeżytek Balcerowicz postawił w stan upadłości jednym podpisem niezależnie od ich kondycji finansowej. Majątkiem upadających PGR-ów nie zajął się jednak syndyk, a wójtowie gmin, którzy z braku pieniędzy i pomysłu pozostawili go tak jak stał, część rozkradziono, rzadko kiedy znalazły nabywców wśród rolników indywidualnych, chociaż w PRL niemało było zamożnych rolników, którzy jeśli nie sami to we dwóch, trzech byliby w stanie kupić całe PGR-ym, gdyby jeszcze do tego mieli jakiś sensowny kredyt. Niestety dla rolników indywidualnych przygotowano inną niespodziankę. Ci najbardziej zacofani, którzy na 1 hektarze trzymali po parce świnek, krówek, koni, a do banku chodzili tylko raz do roku odebrać pieniądze za dostarczane do skupu produkty mocno nie ucierpieli. Natomiast tacy, którzy swoje gospodarstwa unowocześniali, inwestowali i siłą rzeczy musieli korzystać z kredytów bankowych dostali od Balcerowicza taki prezent, przy którym dzisiejsze opcje to mały pikuś. Nie ma takiej firmy, która nie upadnie jeśli koszty obsługi kredytowej w ciągu półrocza wzrosną o 500%. Samoobrona powstała właśnie jako ruch oporu wobec bankowej grabieży na polskim rolnictwie. Trzeba przynać, że hitlerowskie i stalinowskie kontyngenty były drobną uciążliwością w porównaniu do terapii szokowej Balcerowicza. Część z tych rolników dożyła pod własnym dachem nastania rządów SLD - PSL i oddłużenia, ale swojej pozycji nie odbudowali już nigdy. Tym bardziej, że za chwilę stanęli do konkurencji z hojnie dotowanym rolnictwem EWG, a potem UE. Nie przypadkiem w pierwszej kolejności wykończono najlepsze zakłady, które bez problemu konkurowały z zachodnimi, była to swoista kontrybucja jaką zwycięzcy nakładają na pokonanych po zakończeniu wojny. A Polska w roku 1989 przegrała razem z całym blokiem zimną wojnę i została potraktowana jak kraj podbity. No i relacje społeczne i zarobki. No z tymi 20 USD to poszedłeś ostro jak mówi Giertych. Owszem licząc dolara po czarnorynkowym kursie taka była średnia pensja. Ale był to wynik przelicznika cen. Miałem trochę doczynienia z handlem w Berlinie Zachodnim i proponuję policz sobie w ten sposób. Powiedzmy, że zarabiałem te 20 USD, jeśli kupiłem za nie nawet zwykłą gorzałę, której raczej nie brakowało po 50-60 centów za flaszkę i opliłem ją w Berlinie, a np. wyborowa była bardzo cenioną marką, to wracałem do domu z 250-300 USD po opłaceniu podróży (pociąg kosztował 1/10 tego co teraz). No więc 400 USD to mniej więcej dzisiejsza płaca w zachodnich inwestycjach takich jak Tesco, Biedronka czy innych gułagach. Tylko, że w roku 1988 za tę kwotę żyłeś wspaniale, a dzisiaj nie przeżyjesz w ogóle chyba, że nie masz dzieci, ale masz mieszkanie, oszczędności i dobrze zarabiającą żonę. Talon na Poloneza, cegły na daczę na Mazurach (o standardzie mizernym na dzisiejsze czasy), takie talonowe przywileje drażniły w PRL społeczeństwo. Poza tym obowiązywała ustawa 1:9, która kształtowała dopuszczalne widełki między najwyższym i najniższym wynargodzeniem etatu w ramach jednego przedsiębiorstwa. Faktycznie te zachodnie gadżety zachwycały, do dzisiaj nie mogę zrozumieć debilizmu Polaków zbierający opakowania po napojach i fajkach. Czegoś takiego nie widziałem ani w NRD, ani w Czechosłowacji to cielęce zapatrzenie w zachód to jakiś genetyczny defekt. W każdym razie talonowe przywileje sekretarzy są po prostu śmieszne w zestawieniu z bandytyzmem dzisiejszych czasów, gdzie 10% prowadzi życie kloszarda, 50% żyje poniżej oficjalnego minimum socjalnego, po ulicach chodzą głodne dzieci, a kilka tysięcy pasożytów żyje po bizantyjsku z odsetek od majątku ukradzionego państwu i kombinują nieustannie jakby tu okraść tych pozostałych, którzy jeszcze mają ciut więcej niż minimum socjalne. Ustawowa pensja minimalna ledwie starcza na opłacenie dojazdów do pracy, nic więc dziwnego, że 2 z czterech milionów klientów opieki społecznej to ludzie pracujący, na pełnym etacie, którzy żyją w ciągłym strachu przed chorobą i konieczności wykupienia leków które w Polsce są najdroższe w Europie, przed tym, że jakiś "spadkobierca" przejmie ich kamienicę i podniesie 3-krotnie czynsz, po prostu godne życie. I tym piszesz o tym, że byle szmaciarz mógł sobie zatrudnić Polaka za 20 USD. Zapewniam cię, że z tymi 20 USD w roku 1988 czułeś się bez porównania lepiej niż obecnie nawet jeśli zarabiasz trochę lepiej niż ustawowe minimum. W każdym razie w roku 1988 pracowałeś na te 20 USD przez 8 godzin i to na ogół niezbyt ciężkiej pracy, nie bałeś się iść na zwolnienie, nie bałeś się choroby bo leczenie było darmo, a że aparatura państwowych szpitali nie pracowała dla prywatnych fundacji nie trzeba było czekać miesiącami na badania, albo martwić się limitami NFZ. Z tych 20 USD starczyło na życie, na czynsz, na dotowane wczasy, lub chociaż wakacje dla dzieci i jeszcze na wódeczkę zostało. Jeśli chciałeś więcej możliwości dorabiania było w bród, pracując po 12 godzin miałeś już 37-40 USD bo nadgodziny w PRL płacono 50% i 100% drożej a pracę w weekendy jeszcze drożej. Dzisiaj harujesz po kilkanaście godzin, a nagrodą za nadgodziny jest to, że cię z roboty nie wypieprzą. Natomiast np. w handlu pojęcie dni wolnych nie istnieje. W dodatku będzie pomiatać tobą byle gnida, która w odróżnieniu od komunistycznego dyrektora, może cię jednym ruchem zredukować do roli kloszarda, szczególnie jeśli mieszkasz w Polsce B i na twoje miejsce jest 10 chętnych. W PRL groźba utraty byle jakiej pracy w ogóle nie była groźbą, chyba że ze strony pracownika. Marnej ale starczającej na przeżycie pracy było dość. Państwo socjalne jak zdrowie, dopóki nie stracisz nie docenisz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 10:45 Otoz to. 1) Balcerowicz zniszczyl polski przemysl tzw. popiwkiem i przedwczesnym otwarciem granic dla taniego importu (nie tylko z Zachodu, ale takze i z Chin), rolnictwo otwarciem rynkow dla taniego, unijnego importu przemyslowo produkowanej i dotowanej zywnosci oraz wysokimi procentami od kredytw, i podobnie tez zniszczyl polskie gornictwo, np. otwierajac Polske dla zachodnich koncernow naftowych typu BP czy Shell. I nie poszedl za to dotad za kratki... :( 2) Skolektywizowane rolnictwo w Czechoslowacji, na Wegrzech czy w NRD potrafilo zapelnic polki w sklepach dobra i tania zywnoscia, stad liwidacja PGRow i rolniczych spoldzielni produkcyjnych w Polsce byla wrecz zbrodnia, za ktora ow Balcerowicz powinien isc za kratki! 3) I zgoda, za PRLu zarabialismy jakies 20 owczesnych dolarow USA na miesiac, tyle, ze mialy one wtedy w POLSCE wieksza sile nabywcza niz ma dzisiaj w Polsce 1000 obecnych dolarow USA. Prezentowalem juz na tym forum dane, z ktorych wynika, ze dopiero po roku 2004 Polska przekroczyla poziom PKB per capita z roku 1980 (liczac wedlug realnego kursu USD wzgledem PLN, czyli uwzgledniajac tzw. PPP - Purchasing Power Parity, czyli tak jak porownuje PKB per capita CIA na swych stronach internetowych). 4) I najwazniejsze: w PRLu pracownik byl panem, nie bal sie utraty pracy, a dzis w podobno wolnej RP to polski pracownik jest nikim. 5) Czekam wiec na rozpoczecie sledztwa przeciwko Walesie, za obalenie PRLu przy pomocy pieniedzy pochodzacych z CIA i przeciwko Balcerowiczowi za zniszczenie polskiej gospodarki, za pieniadze pochodzace takze z zagranicy. lech.keller@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 19:34 herrrkagan napisała: > Prezentowalem juz na > tym forum dane, z ktorych wynika, ze dopiero po roku 2004 Polska > przekroczyla poziom PKB per capita z roku 1980 (liczac wedlug > realnego kursu USD wzgledem PLN, czyli uwzgledniajac tzw. PPP - > Purchasing Power Parity, czyli tak jak porownuje PKB per capita CIA > na swych stronach internetowych). www.conference-board.org/economics/downloads/ted09I.xls PKB per capita (EKS) 1980 - 1989 - 2004 Polska 9805 - 9709 - 14052 Rumunia 10587 - 10088 - 9812 Litwa - 13758 - 13577 Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 20:11 Dziwne cyferki wymysliles. PKB per capita, dane CIA - www.cia.gov/ Polska 1980 $3,900 USA 1980 S11,360 stosunek USA/PL: 2.9:1 Polska 1989 $4,585 USA 1989 $21,180 stosunek USA/PL: 4.6:1 Polska 1995 $3,749 USA 1995 $25,880 stosunek USA/PL: 7.4:1 Polska 2005 $8,023 USA 2005 $41,882 stosunek USA/PL: 5.2:1 Polska 2008 $14,937 USA 2008 $46,677 stosunek USA/PL: 3.1:1 Inaczej: dopiero teraz, po okolo 30 latach, zblizylismy sie do USA tak, jak bylismy za Gierka... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 00:07 herrrkagan napisała: > Dziwne cyferki wymysliles. > PKB per capita, dane CIA - www.cia.gov/ > Polska 1980 $3,900 USA 1980 S11,360 stosunek USA/PL: 2.9:1 > Polska 1989 $4,585 USA 1989 $21,180 stosunek USA/PL: 4.6:1 > Polska 1995 $3,749 USA 1995 $25,880 stosunek USA/PL: 7.4:1 > Polska 2005 $8,023 USA 2005 $41,882 stosunek USA/PL: 5.2:1 > Polska 2008 $14,937 USA 2008 $46,677 stosunek USA/PL: 3.1:1 > Inaczej: dopiero teraz, po okolo 30 latach, zblizylismy sie do > USA tak, jak bylismy za Gierka... Lata 90-te miały punkt odniesienia z 1989 a nie 1980. A wg www.conference-board.org/economics/downloads/ted09I.xls te współczynniki wyglądają inaczej : 1970 - 2,96 1971 - 2,84 1980 - 2,82 1989 - 3,54 1990 - 3,96 1998 - 3,49 2000 - 3,39 2008 - 2,69 Generalnie mizeria lat 80-tych to był skutek życia na kredyt z lat 70-tych. Porównując lata 1971-1989 i 1990-2008, doganianie USA wyglądało tak : 1971-1989 - 2,84/3,54 => -19,8 % 1989-2008 - 3,54/2,69 => +31,6 % Inne porównanie Rumunia/Polska : 1971 8246/8040 => 1,02 1980 10587/9805 => 1,08 1989 10088/9709 => 1,04 1990 8988/8735 => 1,03 2008 12740/17411 => 0,73 1971-1989 - 1,02/1,04 => -2,0 % 1989-2008 - 1,04/0,73 => +42,5 % Dopiero zmiany po 1989 spowodowały zasadnicze odwrócenie trendu spadkowego PKB per capita wg parytetu siły nabywczej względem USA i Rumunia. Ponieważ w PRL udział konsumpcji w PKB był bardzo niski (to była głównie produkcja strategiczna), wskaźniki konsumpcji po 1989 wyglądają jeszcze lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 09:32 Dane CIA pokazuja wyraznie, ze poziom PKB per capita z roku 1980 osiagnelismy dopiero okolo cwierc wieku pozniej. Drogo nas koztowaly te awantury solidaruchow, blokada gospodarcza ze strony Zachodu i "reformy" Balcerowicza... A na kredyt to zyjemy dzis: wlasnie pozyczylismy kolejne 20 mld od IMF (MFW), za co nie powstanie ani kilometr drogi czy kolei, ani jedna szkola czy chocby jeden oddzial szpitala - te pieniadze zstana znow przejedzone i rozkradzione, jak te 300 mld USD, ktore pozyczylismy za granica w okresie od roku 1990 do dzis... Dzis zas praktycznie nie inwestujemy w polski przemysl, bo go zreszta juz nie mamy. Zyjemy tylko z coraz to nowych kredytow i z pomocy unijnej... :( Przejadamny nasza przyszlosc i zadluzamy sie ponad stan u zachodnich lichwiarzy... :( Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 19:25 polld74 napisał: > to co zrobił Balcerowicz na początku lat 90-tych to ERM z dolarem, > rozwiązanie znane m.in. z Argentyny, które polega na związaniu > kursowym dwóch walut Takie było zawsze w PRL, a rekordzistą był Gierek który utrzymał sztywny kurs państwowy przez 10 lat. Balcerowicz wprowadził jedynie wewnętrzną wymienialność - pod koniec 1990 parytet siły nabywczej płacy wg tego kursu był podobny jak za Gierka czyli ok. 100 USD - oraz doprowadził likwidacji czarnego rynku dewizowego z przewartościowanym dolarem. > , przy czym walucie słabszej sztucznie podtrzymuje się kurs, poprzez wysokie st > opy procentowe. Takie rozwiązanie poza możliwością drenażu finansów państwa ze > słabszą walutą, Państwo w 1989 było bankrutem i nie miało żadnych rezerw dewizowych do wydrenowania, wiec o jakim drenażu finansowym tu mowa ? Przecież złotówek nie wywozili. > wynik "konkurencji" jest przesądzony. Jakiej konkurencji ? Wszystko było zmonopolizowane, powiązane układami i nigdy nie było przetargów nawet na zakupy zagraniczne. Padł głównie przemysł strategiczny który był rozbudowywany na potrzeby 1-0,5 - milionowej armii o budżecie 10-15 PKB (rozbudowa do ataku na Zachodnia Europę) oraz ZSRR - ten upadek odnotowano we wszystkich krajach RWPG a nawet Finlandii która produkowała dużo dla ZSRR. Polski spadek PKB był akurat po 1989 najniższy. W ciągu roku 1990 eksport dewizowy wzrósł o 50%, a nadwyżka eksportu nad importem wyniosła nigdy nie notowane (ani przed ani po 1990) ok. 3 mld USD. > Potem winę zwala się na PRL, a doprowadz > one na skraj zapaści przedsiębiorstwa opyla za symboliczną >złotówkę zagraniczne > j konkurencji, Przedsiębiorstwa były już na skraju zapaści pod koniec lat 80-tych - dlatego komuniści oddali władzę. W 1990 praktycznie nie było żadnej prywatyzacji poza handlem i drobnym usługami. > Po sprzedaży za symboliczną złotówkę Fiat przejmuje cały majątek > firmy, Bez miliardowych inwestycji Fiata i dopływu know-how, ten majątek był nic nie wart. Państwo tych miliardów USD na inwestycje i licencje nie miało. > L. Jakoś nie bardzo to pasuje jeśli porównamy zaopatrzenie w żywność sklepów w > PRL i zaopatrzenie spożywczaków w Czechosłowacji, czy NRD, gdzie rolnictwo zost > ało niemal w 100% skolektywizowane. Kołchozy też mogą być produktywne jak się o > kazuje. NRD akurat dostawało setki miliardów pomocy z RFN. Z pewnością nie było tam takiego pijaństwa, złodziejstwa i debilanego planowanjakw Polsce, ale czy w Czechach pozostały jakieś PGR skoro były takie produktywne nie potrzebowały dotacji ? > Ni > e ma takiej firmy, która nie upadnie jeśli koszty obsługi kredytowej w ciągu pó > łrocza wzrosną o 500%. Ceny żywności rosły podobnie. Każdy głupi osiągnie zysk podczas hiperinflacji przy kosztach kredytu bliskich 0% - nie potrzeba nawet nic produkować. > No i relacje społeczne i zarobki. No z tymi 20 USD to poszedłeś ostro jak mówi > Giertych. Owszem licząc dolara po czarnorynkowym kursie taka była średnia pensj > a. Ale był to wynik przelicznika cen. Tak były siła nabywcza płacy nie wydanej na reglamentowane (a w czerwcu i lipcu 1989 nie było już mięsa nawet na realizację kartek) lub niedostępne towary i usługi z państwowego rozdzielnika. Miałem trochę doczynienia z handlem w Ber > linie Zachodnim i proponuję policz sobie w ten sposób. Powiedzmy, że zarabiałem > te 20 USD, jeśli kupiłem za nie nawet zwykłą gorzałę, której raczej nie brakow > ało po 50-60 centów za flaszkę i opliłem ją w Berlinie, a np. wyborowa była bar > dzo cenioną marką, to wracałem do domu z 250-300 USD po opłaceniu podróży (poci > ąg kosztował 1/10 tego co teraz). No więc 400 USD to mniej więcej dzisiejsza pł > aca w zachodnich inwestycjach I dlatego miliony Polaków (w tym 6-8 mln emerytów i rencistów) stało w wielogodzinnych w kolejkach po przydziałowe ochłapy zamiast robić sobie kulturalnie zakupy w Pewexach i bazarach za swoje 300-400 USD zarobione w Berlinie Zachodnim ? > takich jak Tesco, Biedronka czy innych gułagach. > Tylko, że w roku 1988 za tę kwotę żyłeś wspaniale, Tych zarabiających wówczas 300-400 USD porównuj sobie do obecnych japiszonów a nie przeciętnych robotników, nauczycieli czy emerytów. > Faktycznie te zachodnie gadżety zachwycały, do dzisiaj nie mogę zrozumieć debilizmu Po > laków zbierający opakowania po napojach i fajkach. Czegoś takiego nie widziałem > ani w NRD, ani w Czechosłowacji Tam opakowania produktów konsumpcyjnych nie odbiegały tak estetyką od zachodnich jak w Polsce. W tych krajach większy udział PKB był przeznaczany na przemysł lekki, przetwórstwo i usługi (np. gastronomia, telefony, autostrady). Nie mieli też kartek na mięso, kolejek po papier toaletowy, kawę, pastę do zębów i hiperinflacji. > iu z bandytyzmem dzisiejszych czasów, gdzie 10% prowadzi życie > kloszarda, To są głównie ludzie którzy mając do wyboru uczciwą pracę wybierają pijaństwo, bumelanctwo i złodziejstwo. W PRL akurat jedno z drugim nie kolidowało. > 50% ż > yje poniżej oficjalnego minimum socjalnego, po ulicach chodzą > głodne dzieci, To w PRL Zachód przysyłał pomoc dla polskich dzieci (które jej przecież nie potrzebowały bo mogły dowoli najeść się chleba, ziemniaków i słoniny) a nie teraz. > byle szmaciarz mógł sobie zatrudnić Polaka za 20 USD. Zapewniam cię, że z tymi > 20 USD w roku 1988 czułeś się bez porównania lepiej niż obecnie > nawet Niestety o wiele lepiej mi się żyje teraz 1000 USD niż w 1989 za 20 -30 USD (zero szans na telefon, komputer, mieszkanie czy nawet jego wynajem - W-wie wówczas ok. 100 USD, kupno samochodu RTV i AGD, komputera, nowoczesnych leków i usług stomatologicznych, wczasy za granicą czy zorganizowane w cywilizowany sposób komercyjne usługi lekarskie w abonamencie za 20 PLN miesięcznie). W 1989 ludzie mieli dość tego codziennego upodlenia i stale pogarszających się warunków życia bez żadnej nadziei na poprawę pamiętam ze popyt na papier toaletowy obiecywano w pełni zaspokoić w połowie lat 90-tych). Dlatego głosowali 4 czerwca za radykalnymi zmianami. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 15.04.09, 19:53 Gierek nie spekulowal walutami, a Balcerowicz niestety tak. Gierek wybudowal Gierkowke, CMK, Hute Katowice i mieszkania dla milionow Polakow, Balcerowicz zas doprowadzil polski przemysl, rolnictwo i infrastrukture do ruiny... Polska roku 2009 jest, glownie dzieki Balcerowiczowi, bankrutem z ponad 300 mld UDS dlugu, zwiekszajacym co roku o kolejne 30 mld (wiecej niz caly dlug Gierka). Wiec nie opisz bzdur o tym polskim eskporcie, bowiem Polska od lat zyje na kredyt, konsumujac wiecej niz jest w stanie wyprodukowac... Zas polskich pracownikow FIATA nie stac na samochody przez nich produkowane, a zyski z fabryk przez nas wybudowanych za Gierka, ida w calosci za granice. Polacy sa, dzieki Balcerowiczowi, Walesie i NSZZ Solidarnosc, ludzmi drugiej kategorii we wlasnej Ojczyznie... I nie pisz bzdur o rzekomej pomicy RFN dla NRD. W interesie Zachodu bylo "im gorzej w NRD, tym lepiej dla Zachodu"... I gdyby dzis sprzedawali gdzies w Polsce np. benzyne po zlotowce za litr, to by tez byly tam obrzymie kolejki... NSZZ Solidarnosc zwyczajnie oszukala Polakow w roku 1989, bowiem gdyby powiedziala, ze jej rzady beda oznaczac conajmniej 10% bezrobocie, to pies z kulawa noga by na Walese i jego bande wtedy nie zaglosowal... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 01:03 >Takie było zawsze w PRL, a rekordzistą był Gierek który utrzymał >sztywny kurs państwowy przez 10 lat. Balcerowicz wprowadził jedynie >wewnętrzną wymienialność - pod koniec 1990 parytet siły nabywczej ? >płacy wg tego kursu był podobny jak za Gierka czyli ok. 100 USD >oraz doprowadził likwidacji czarnego rynku dewizowego. Manipulujesz terminologią. Nie ma pojęcia kursu gdy nie ma wymienialności. Tzw. państwowy kurs dotyczył zamiany walut obcych na złotówki. Waluta jest własnością państwa, które ją emituje. Przynajmniej tak było do roku 1970 kiedy na świecie działał parytet złota. W roku 1970 USA de facto ogłosiły niewypłacalność, czyli przyznały, że ich zapasy złota nie pokrywają ilości papierowego pieniądza puszczonego w obieg, a z dolarów zniknął stosowny napis. USA zagwarantowały ten parytet tylko niektórym krajom. O jakiej więc wymienialności można mówić. Państwowy kurs dolara obowiązywał obcokrajowców nabywających złotówki, jednocześnie polscy obywatele mogli bez przeszkód używać kont walutowych w poskich bankach. To wszystko działo się na początku Gierka. To zupełnie nieadekwatne porównanie. > Jakiej konkurencji ? Wszystko było zmonopolizowane, powiązane układami i nigdy nie było przetargów nawet na zakupy zagraniczne. Padł głównie przemysł strategiczny który był rozbudowywany na potrzeby 1-0,5 - milionowej armii o budżecie 10-15 PKB (rozbudowa do ataku na Zachodnia Europę) oraz ZSRR - ten upadek odnotowano we wszystkich krajach RWPG a nawet Finlandii która produkował a dużo dla ZSRR. Polski spadek PKB był akurat po 1989 najniższy. No tu zupełnie się mijasz z prawdą. Po pierwsze mylisz pojęcie zmonopolizowany i państwowy, a to nie to samo. Po drugie odnośnie konkurencji, nie chodziło mi o przetargi na wykonywanie inwestycji. To tylko dzisiaj tak jest, że zdychają krajowe zakłady, a inwestycje za pieniądze podatników po przetargu wykonują prywatni inwestorzy. Niemniej nie ma to nic wspólnego z systemem. W latach 70-tych i 80- tych taka praktyka była powszechna na świecie. Mam na myśli wygrywanie konkurencji z zachodnimi firmami w przetargach organizowanych na zachodzie. RFN stosowało do lat 90-tych zasadę 100 = 120. Czyli zagraniczną ofertę można było wybrać dopiero wtedy, gdy najtańsza oferta krajowa przekraczała 120% jej wartości. Padł strategiczny przemysł produkujący na potrzeby ZSRR? Przemysł ciężki? Bajki piszesz że szok. Pewnie PGR-y, Pewex, FSM, browary, Pollena, Tonsil, Fonica, Polkolor, może to były molochy produkujące dla ZSRR? Na potrzeby ZSRR produkowały wówczas stocznie, huty. A te to dopiero teraz się wykańcza. Jako pierwsze poszły pod nóż zakłady najnowocześniejsze, najbardziej konkurencyjne i perspektywiczne. Zostały zamienione w montownie, hurtownie, lub sterty gruzów. Fakt, że Polska nie miała rezerw walutowych, nie oznacza, że była bankrutem. Zatem można mówić o niewypłacalności, lub utracie płynności finansowej. A poziom PKB z roku 1989 osiągneliśmy dopiero w 1997. Drenaż nie dotyczył rezerw walutowych państwa, tylko tych zgromadzonych przez obywateli, a było tego całkiem dużo. > To są głównie ludzie którzy mając do wyboru uczciwą pracę wybierają pijaństwo, bumelanctwo i złodziejstwo. W PRL akurat jedno z drugim nie kolidowało. Taki wybór to mieli ludzie w PRL. Jeśli uważasz, że bezrobocie jest dlatego, że ludziom nie chce się pracować, że są to lenie, nieroby i ogólenie ciężar dla pracującego w pocie czoła biznesu. Jeśli jeździsz np. z Warszawy do Krakowa, zatrzymaj się chociażby w Szydłowcu (bezrobocie 36%) i wskaż bumelantom jaka to uczciwa praca na nich czeka. Jak sądzę, za wzór pracowitości i uczciwości uznasz prezesów AIG, Goldmann Sachs itp... Nie ma kompromisu między naszymi poglądami. Chociaż sam nigdy nie byłem bezrobotny to takie teksty, a szczególnie gdy wypowiada je były polityk, który z gołodupca w kilka lat "dorobił" się fortuny (nie mam na myśli ciebie), działają na mnie podobnie jak słowa francuskiej królowej, która poradziła głodnym kobietom Paryża, że jeśli nie mają chleba powinny jeść ciastka. I zaczynam kochać Robespierre'a. > W 1989 ludzie mieli dość tego codziennego upodlenia i stale pogarszających się warunków życia bez żadnej nadziei na poprawę pamiętam ze popyt na papier toaletowy obiecywano w pełni zaspokoić w połowie lat 90-tych). Dlatego głosowali 4 czerwca za radykalnymi zmianami. Co do pierwszej części mogę się zgodzić. Ale nie opowiadaj bajek o tym, że głosowali za radykalnymi zmianami. Dobrze pamiętam program Solidarności w tych wyborach. Starannie unikano tematów obyczajowych, w kwestiach ekonomicznych obiecywano prawdziwe cuda, taki populizm, że Lepper to mały pikuś. Z resztą co tu dużo mówić, weź sobie zobacz 21 postulatów ze stoczni gdańskiej. I co pusty śmiech, chyba dwa postulaty zrealizowano. Msza w radiu i wolne soboty (nie dla wszystkich, ale za to dla nie których wolny cały rok). Jak przeczytasz te postulaty, to przekonasz się że wprowadzenie kartek było postulatem Solidarności, jedyne jakie wprowadził Gierek dotyczyły cukru i nie dlatego, że za mocno słodziliśmy herbatę, tylko po to żeby ograniczyć bimbrownictwo. Pamiętam jak Solidarność w 1989 obiecywała "godne emerytury", "podwyżki w służbie zdrowia, godna płaca", "zlikwidujemy kolejki po mieszkania", "uwolnimy inicjatywę społeczną", "milicjant nie może zarabiać 4 razy więcej niż nauczyciel", no ten ostatni punkt udało się zrealizować, po prostu pensje policjantów spadły na tyle, że są bliższe pensjom nauczycielskim, godne emerytury i płace w służbie zdrowia to w ogóle surrealizm. Zapomnieli dodać, że w trosce o zyski przemysłu farmaceutycznego emeryt będzie bulił za leki najdrożej w Europie, że w trosce o dochody kamienicznika będzie musiał 80% emerytury wydawać na czynsz. To powinni obiecywać i to by były radykalne zmiany. Tak jest zlikwidujemy kolejki po mieszkania dzięki czemu większość z was naiwni wyborcy straci nawet tę odległą nadzieję na własny dach nad głową, zamiast żyć w socjalizmie, będziecie żyć w trzecim świecie, nie będzie już równych i równiejszych, sekretarzy z przywilejami talonowymi zastąpi nowa oligarchia, która z waszej nędzie opłacanej pracy będzie doganiała zachód. Pod tym względem z resztą już dogoniliśmy, bo polscy managerowie mają pensje nierzadko wyższe niż ci z Europy zachodniej, a do tego mają kolejne rządy, które stoją na straży ich interesów i nie ma roku, żeby nie zrobiły jakiejś miłej niespodzianki. A to składkę rentową opuszczą, a to podatek dochodowy obniżą, dołożą z pieniędzy publicznych do prywatnej szkoły, przedszkola, pozwolą zatrudniać nianię na czarno, zapewnią stałe źródło dochodów z obligacji państwowych, za które rząd kupuje swoje własne pieniądze na lichwiarski procent. Znajdę gdzieś tamten program Solidarności, pośmiejemy się na forum. No i jeszcze jedno, te wybory z roku 1989 nie dawały i nie dają prawa solidaruchom mówić my naród. To jest skrajna bezczelność po prostu. Przypomnę frekwencja 69%, na PZPR padło ok. 25% głosów, około 10% na ZSL i na SD. Można powiedzieć, że wyborczy werdykt był odwrotny do kontraktu z okrągłego stołu, 65% dostała Solidarność, a partie związane z PRL łącznie dostały ok. 35%. Do wyborów nie dopuszczono innych formacji opozycyjnych, czego domagała się Solidarność. Chodzi przede wszystkim o KPN, który był najsilniejszą partią na polskiej prawicy do roku 1993 Na liczby bezwzględne przekłada to się mniej więcej tak prawie 2.5 mln głosów na PZPR (po 45 latach autorytarnych rządów!) ok. miliona na sprzymierzone ZSL i SD i ponad 5.5 miliona Solidarności. Gdyby te wybory odbyły się wg obecnej ordynacji Solidarność ledwie miałaby większość na weto, a gdyby jeszcze dopuścili do tych wyborów KPN, to nie miałaby nawet zwykłej większości. Jeśli Solidaruchy uznają, że to im dało prawo mów Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 09:25 Masz 100% racje, polld74, ale pametaj, ze umysly Polakow od 20 lat truje propaganda robiona przez doswiadczonych ekspertow z CIA, tych samych, co to przed tem prowadzili Radio Wolna Europa i kierowali paryska Kultura (Xiaze Giedroyc byl tam przeciez tylko marionetka)... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 18:48 polld74 napisał: > >Takie było zawsze w PRL, a rekordzistą był Gierek który utrzymał > >sztywny kurs państwowy przez 10 lat. Balcerowicz wprowadził jedynie > >wewnętrzną wymienialność - pod koniec 1990 parytet siły nabywczej ? > >płacy wg tego kursu był podobny jak za Gierka czyli ok. 100 USD > >oraz doprowadził likwidacji czarnego rynku dewizowego. > > Manipulujesz terminologią. Nie ma pojęcia kursu gdy nie ma > wymienialności. Tzw. państwowy kurs dotyczył zamiany walut obcych na > złotówki. Oraz zamiany złotówek na waluty obce w przypadku importerów - tak jak po 1989. > Państwowy kurs dolara obowiązywał > obcokrajowców nabywających złotówki, jednocześnie polscy obywatele > mogli bez przeszkód używać kont walutowych w poskich bankach. To > wszystko działo się na początku Gierka. Tak było również po 1989. > Niemniej nie ma to nic wspólnego z systemem. W latach 70-tych i 80- > tych taka praktyka była powszechna na świecie. Mam na myśli > wygrywanie konkurencji z zachodnimi firmami w przetargach > organizowanych na zachodzie. Ci nie zmienia faktu że na rynku polskim nie było konkurencji ani wśród krajowych ani wśród zagranicznych dostawców towarów i usług. > Padł strategiczny przemysł produkujący na potrzeby ZSRR? Przemysł > ciężki? Bajki piszesz że szok. Pewnie PGR-y, Pewex, FSM, browary, > Pollena, Tonsil, Fonica, Polkolor, może to były molochy produkujące > dla ZSRR? Te które wymieniłeś miały znikomy udział w PKB i zostały zastąpione przez krajową produkcję nowocześniejszą, lepszej jakości i/lub niższych kosztach lub efektywną produkcję innych towarów na eksport. > Na potrzeby ZSRR produkowały wówczas stocznie, huty I to było 70% PKB. > że Polska nie miała rezerw walutowych, nie oznacza, że była > bankrutem. Zatem można mówić o niewypłacalności, lub utracie > płynności finansowej. Można bo nie był w stanie od 1980 obsługiwać nawet należnych odsetek od długów zagranicznych (nie mówiąc o ratach kapitałowych) co jest cechą bankrutów. > A poziom PKB z roku 1989 osiągneliśmy dopiero > w 1997. Drenaż nie dotyczył rezerw walutowych państwa, tylko tych > zgromadzonych przez obywateli, a było tego całkiem dużo. To obywatelom ktoś zabrał dolary ? > Jeśli uważasz, że bezrobocie jestJeśli > jeździsz np. z Warszawy do Krakowa, zatrzymaj się chociażby w > Szydłowcu (bezrobocie 36%) i wskaż bumelantom jaka to uczciwa praca > na nich czeka. Rok temu, przy 10% bezrobociu firmy powszechnie narzekały na brak rąk do pracy. Były nawet plany masowego importu Chińczyków do pracy za 2000 PLN miesięcznie. Te 9-10% bezrobotnych to jest poziom nie braku pracy w ogóle, tylko pracy zgodnej z oczekiwaniami. W PRL tacy ludzie nosili miano "niebieskich ptaków" lub pasożytów społecznych i nie mieli żadnego prawa do statusu bezrobotnego. Realne bezrobocie zaczyna się wg polskich kryteriów gdzieś powyżej 9%. > Co do pierwszej części mogę się zgodzić. Ale nie opowiadaj bajek o > tym, że głosowali za radykalnymi zmianami. Dobrze pamiętam program > Solidarności w tych wyborach. Starannie unikano tematów > obyczajowych, w kwestiach ekonomicznych obiecywano prawdziwe cuda, W tym wolny rynek, pełne półki, stabilne ceny i mocnego złotego. Jedyną rozpatrywaną wówczas alternatywą wobec Planu Balcerowicza były równie radykalne plany : pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Beksiaka pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Sachsa-Liptona Pozostałe możliwe koncepcje zostały w Polsce przetestowane w latach 1982-89 i nikt już ich w 1989 nie proponował wznawiać. > nie może zarabiać 4 razy więcej niż nauczyciel", no ten ostatni > punkt udało się zrealizować, po prostu pensje policjantów spadły na > tyle, że są bliższe pensjom nauczycielskim, Akurat w 1990 nauczyciele mieli płace na poziomie średniej krajowej - jak nigdy przedtem i potem. > No i jeszcze jedno, te wybory z roku 1989 nie dawały i nie dają > prawa solidaruchom mówić my naród. Rok później odbyły się całkowicie wolne wybory prezydenckie, a w kolejnym roku - parlamentarne. > Do wyborów nie > dopuszczono innych formacji opozycyjnych, czego domagała się > Solidarność. Do Senatu nie było żadnych ograniczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 17.04.09, 21:28 Uwazasz, ze w dzisiejszej Polsce nie ma bezrobocia? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 18.04.09, 12:01 herrrkagan napisała: > Uwazasz, ze w dzisiejszej Polsce nie ma bezrobocia? Zależy wg jakich kryteriów - w USA ktoś kto czeka w mieszkaniu aż praca przyjdzie do niego nie otrzyma statusu bezrobotnego. Na Białorusi trzeba odpracować za darmo 3-miesiące w PGR zanim taki status można dostać. Bezrobocie wg kryteriów UE jest w Polsce znacznie niższe niż wg GUS i wynosi 6-7% - jedno z niższych w UE. W PRL gospodynie domowe czy rodziny rolników na wsi także nie mogły być bezrobotne - co najwyżej takie osoby miały status poszukujących pracy, bo gdzieś w Polsce zawsze jakieś etaty były wolne (skoro nie chciały mieszkać w łatwopalnych hotelach robotniczych to ich prywatna decyzja). Rok temu praktycznie tego bezrobocia nie było, dzisiaj już jest - ale tak się dzieje na całym świecie z powodu kryzysu globalnego. Żadna polityka wewnętrzna nie spowoduje wzrostu popytu na polskie towary w krajach UE, a w szczególności w Niemczech. Wystarczyły niemieckie dopłaty do zakupu nowych samochodów, aby produkcja w Polsce i w Czechach ruszyła z kopyta. Podobnie było po 1989 - na globalny kryzys ekonomiczny nałożył się krach gospodarki ZSRR (leciała w przepaść co najmniej do 1995), która była głównym odbiorcą naszego przemysłu. Ta produkcja była bardzo specyficzna i nie dało się jej sprzedać gdzie indziej - np. przestarzałe śmigłowce Mi-2, samoloty An-2, kutry rybackie, obrabiarki, kwas siarkowy itp. Obcięcie krajowych wydatków na armię z 8-10% PKB na 2-2,5% PKB spowodowało gwałtowny spadek produkcji zbrojeniówki, a produkcji czołgów czy okrętów desantowych nie można przestawić na produkcję telewizorów, pralek czy magnetowidów na które był zbyt. To była ślepa uliczka rozwoju z której trzeba było się wycofać - ponieważ Polska zrobiła to najszybciej, osiągnęła największy wzrost PKB (wśród krajów byłej RWPG) w kolejnych latach przeganiając w dobrobycie obywateli Rumunię, Białoruś czy Ukrainę. Za nasz eksport do ZSRR i tak głównie dostawaliśmy uzbrojenie, więc z tej produkcji nawet w czasach PRL żadnego pożytku konsumpcyjnego nie było. Obecny import z Rosji stanowi zaledwie 10-12% wartości całego eksportu (przy znacznie wyższych cenach ropy i gazu), a w latach 80-tych to było 50-60% (równowartość całego eksportu w rublach transferowych + kredyt 6 mld rubli transferowych). Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 18.04.09, 20:35 Oczywiscie, ze mozna manipulowac definicja bezrobotnego. Np. w przedwojennej RP za bezrobotnych to oficjalnie liczono tylko tych czlonkow zwiazkow zawodowych, ktorzy poszukiwali pracy - reszta besrobotnych nie byla ujeta w oficjalnych statystykach bezrobocia... W Australii za bezrobotnych nie liczy sie np. czlonkow rodzin farmerow czy wlascicieli firm, chocby ta firma byl tylko tzw. milk bar, czyli sklepik z mydlem i powidlem na rogu, z ktorego nie sposob utrzymac rodzine... W Australii nie otrzymuja tez zasilkow dla bezrobotnych malzonkowie osoby pracujacej. Itp. itd. A w PRLu to praca czekala na kazdego chetnego do jej podjecia... I nie klam - od roku 1990 w Polsce mamy do czynienia z chronicznym, strukturalnym bezrobociem. Tyle, ze wiekszosc polskich bezrobotnych, nie majac od lat najmniejszej szansy na znalezienie pracy, i tracac po roku zasilek, po prostu znika ze statystyk bezrobocia, niemniej pozostajac de facto bezrobotnymi. Prowadzilem takie badania na temat prawdziwej stopy bezrobocia w Polsce (przy wspolpracy Instytu Gospodarstwa Spolecznego SGH) i w Australii na The University of Melbourne i Monash University, i zawsze mi wychodzilo, ze realna stopa bezrobocia, to jest uwzgledniajaca ukryte bezrobocie, np. tzw. discouraged workers (osoby, ktore 'zniknely' z rynku pracy poniewaz latami nie mogly znalezc pracy) itp. jest conajmniej dwa razy taka, niz ta oficjalna, podawana przez rzad. Do podobnych wnioskow doszedl tez australijski GUS (Australian Bureau of Statistics): Stopa bezrobocia 1991 1993 1995 1997 1999 2001 2002 2003 2004 Średnia dla lat 1991-2001 Średnia dla lat 1991-2004 Oficjalnaa) 7.0 10.0 8.6 8.0 7.6 6.8 6.4 6.2 5.7 8.0 7.3 Realna według ABSb) 19.0 22.5 20.0 19.0 17.0 16.0 13.0 12.0 18.0 18.9 17.4 Realna według Wilkinsab) 15.6 17.9 14.5 14.4 12.5 13.4 12.6 12.4 . 14.2 . a) W zasadzie tylko osoby uprawnione do zasiłku i aktualnie zarejestrowane jako bezrobotne b) W zasadzie wszystkie osoby bez pracy i jej poszukujące – tzw. extended labour force underutilisation rate (rozszerzona stopa niepełnego wykorzystania siły roboczej) która uwzględnia: - bezrobotnych, - osoby zatrudnione w niepełnym wymiarze (poniżej 35 godzin na tydzień), ale chcące pracować w pełnym wymiarze, - osoby aktywnie szukające pracy, ale nie mogące jej podjąć natychmiast (to jest w ciagu 4 tygodni) oraz - tzw. discouraged jobseekers czyli osoby chcące pracować i gotowe do podjęcia pracy natychmiast (to jest w ciagu 4 tygodni), ale zniechęcone do szukania pracy ze wzgledu na trudne warunki na rynku pracy (głównie brak ofert zatrudnienia) Źródła: - Australian Bureau of Statistics dla oficjalnej stopy bezrobocia i stopy niepełnego wykorzystania siły roboczej wedlug ABS - Wilkins, R. The Extent and Consequences of Underemployment in Australia Melbourne Institute Working Paper No. 16/04 (sierpień 2004) dla stopy niepełnego wykorzystania siły roboczej wedlug Wilkinsa A ponadto rzady w UE, USA, Australii etc. celowo utrzymuja bezrobocie na realnym poziomie ok 10% aby kontrolowac inflacje poprzez kontrole plac (im wyzsze bezrobocie, tym mniej żądań podwyzek plac) i by dac robotnikom i ogolnie pracownikom najemnym znac, gdzie jest ich miejsce... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 18.04.09, 20:42 Dzis otrzymujemy niepotrzebne nam, i na dodatek nie dzialajace uzbrojenie z USA. Latajacy zlom tpu Hercules i F-16 to najlepsze tego przyklady... Tyle, ze za F-16 zaplacilismy jak najbardziej realnymi dolarami... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 19.04.09, 12:38 herrrkagan napisała: > Dzis otrzymujemy niepotrzebne nam, i na dodatek nie dzialajace > uzbrojenie z USA. Latajacy zlom tpu Hercules Te są za darmo. i F-16 to najlepsze > tego przyklady... Tyle, ze za F-16 zaplacilismy jak najbardziej > realnymi dolarami... Ale w ramach budżetu MON 2% a nie 8% PKB, a te 4,5 mld USD to 4% rocznego eksportu a w zasadzie mniej bo płatność jest rozłożona na 10 lat. W odróżnieniu od zakupów w ZSRR F-16 został wybrany w drodze przetargu za najlepsze możliwości w stosunku do ceny, a dodatkowo jest wielomiliardowy offset, a którym w przypadku ZSRR nie było mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 19.04.09, 18:47 1) Herculesy sa za darmo... Wolne zarty! Pamietasz moze, ze Radio Erewan oglosilo onegdaj, iz Polacy otrzymuja od ZSRR w prezencie Kijow, ale Lwow to juz sami musza sobie nalapac... 2) Ile nas naptawde kosztowaly i beda koztowac te F16 to po pierwsze tajemnica wojskowa, a po drugie to nikt tego nie wie... 3) A przetarg na F16 mial przeciez z gory ustalonego zwyciezce, czyli F16... 4) I daj sobie spokoj z tym "offsetem", bo mnie brzuch rozbolal od smiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 19.04.09, 19:57 herrrkagan napisała: > 1) Herculesy sa za darmo... Wolne zarty! Pamietasz moze, ze Radio > Erewan oglosilo onegdaj, iz Polacy otrzymuja od ZSRR w prezencie > Kijow, ale Lwow to juz sami musza sobie nalapac... Same maszyny są mocno używane i pochodzą z rezerw USA. Koszt ich generalnego remontu i modernizacji wyniósł 100 mln USD (łącznie z zapasem części zamiennych i szkoleniami personelu) i został pokryty z funduszy USA (FMF - których od dawna dostajemy po ok. 30 - 50 mln USD rocznie) : www.mon.gov.pl/pl/strona/268/PG_154_229 > 2) Ile nas naptawde kosztowaly i beda koztowac te F16 to po pierwsze > tajemnica wojskowa, a po drugie to nikt tego nie wie... Koszt godziny lotu : F-16 = 5000 USD www.trainingsystems.org/publications/simulation/roi_effici.cfm MiG-29 = 60-70 tys. zł www.scribd.com/doc/13574235/pz252007 > 3) A przetarg na F16 mial przeciez z gory ustalonego zwyciezce, > czyli F16... Znane są ceny z przetargu : Gripen 3,15 mld EUR = 4,09 mld USD, Mirage 3,8 mld EUR = 4,9 mld USD, F-16 3,5 mld USD. Przy czym F-16 ma znacznie większe możliwości operacyjne od Gripena (np. zasięg, udźwig i asortyment uzbrojenia). > 4) I daj sobie spokoj z tym "offsetem", bo mnie brzuch rozbolal od > smiechu... Zawsze możesz sobie porównać z offsetem związanym z zakupami w ZSRR : www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/9F0765CA-CB1A-417E-A35F-7292C5E08EAD/47697/Umowyoffsetowewedlugstanunadzien31grudnia2007r1.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 19.04.09, 20:38 1) A po co nam te Herculesy? W jakich brudnych amerykanskich wojnach mamy brac udzial? Za czyje podejrzane interesy mamy ginac? 2) Skad te liczby? Czy biora one pod uwage rzeczywisty koszt lotu, czyli lacznie z amortyzacja F16, czy tez tylko koszta zmienne (glownie paliwo)? 3) Cena to nie wszystko. Najtansza oferta jest bowiem na ogol najgorsza jakosciowo. F16 to samolot z lat 1970., wyprodukowany w znacznej ilosci, stad koszta jego zaprojektowania i wdrozenia do produkcji sie juz zwrocily... 4) W czasach, kiedy Niemcy nie uznawaly naszych granic, jedynym naszym realnym sojusznikiem byl ZSRR. 5) I co z bezrobociem? Zgadzamy sie w "tym temacie"? Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 19.04.09, 23:46 herrrkagan napisała: > 1) A po co nam te Herculesy? W jakich brudnych amerykanskich wojnach > mamy brac udzial? Za czyje podejrzane interesy mamy ginac? Mamy brygadę powietrzno-desantową do obsługi której nawet te 5 Herculesów i 11 Casa-295 to może być za mało. Istnienie takiej brygady z zabezpieczeniem transportu lotniczego powoduje konieczność ochrony wszystkich strategicznych obiektów w zasięgu tych samolotów, a więc i związanie w ten sposób sporej ilości wojska u naszych potencjalnych przeciwników. Do 1993 mieliśmy 2 An-12 ( pl.wikipedia.org/wiki/An-12 ), za które zapłaciliśmy chyba sporo kasy - oczywiście tradycyjnie bez offsetu - które miały 2 krótszy zasięg (czyli żłopały kupę paliwa) przy jednocześnie mniejszej o 6 t masie maksymalnego ładunku. 1 Hercules przetransportuje tyle ładunku co 3 mniejsze Casy które posiadamy, wiec zrobi to taniej a poza tym nie musimy czapkować się i bulić za wynajęcie transportu dla naszych kontyngentów. Również taniej i bezpieczniej ewakuuje polską ludność z obszarów objętych wojną (tak jak z Libanu) aniżeli rządowe zapalające się Tu-154, które poza tym nie posiadają środków obrony pasywnej i możliwości lądowania na lotniskach polowych. > 2) Skad te liczby? Czy biora one pod uwage rzeczywisty koszt lotu, > czyli lacznie z amortyzacja F16, czy tez tylko koszta zmienne > (glownie paliwo)? To są koszty eksploatacji (paliwo, przeglądy, remonty), a koszt amortyzacji maszyn które przegrały przetarg byłby wyższy skoro były znacznie droższe. Jakby nie liczyć wszystkie koszty mieszczą się w 2% PKB wydatków MON - łącznie z 22% VAT, akcyzą na paliwo, PIT, rentami i emeryturami wojskowych , kosztami profesjonalizacji oraz kontyngentów wojskowych w Afganistanie, Czadzie i Libanie. To pokazuje skalę obciążenia gospodarki PRL wydatkami strategiczno-zbrojeniowymi w ramach przygotowań do frontalnego ataku na Zachód. > 3) Cena to nie wszystko. Najtansza oferta jest bowiem na ogol > najgorsza jakosciowo. F16 to samolot z lat 1970., wyprodukowany w > znacznej ilosci, stad koszta jego zaprojektowania i wdrozenia do > produkcji sie juz zwrocily... Wersje które zakupiliśmy nie mają nic wspólnego - poza kształtem płatowca - z wersjami z lat 70-tych. Posiadają nowoczesne silniki, radary, elektronikę, łączność, systemy walki, uzbrojenie - w cenie kontraktu : - AIM-120C-5 (AMRAAM)- - AIM-9X Super Sidewinder - AGM-65G2 Maverick - bomby kierowane serii JDAM aprowadzane za pomocą systemu GPS - bomby Paveway II i III naprowadzane laserowo - zasobniki szybujące dużego zasięgu AGM-154C JSOW - bomby Mk82 (227 kg), - bomby Mk84 (907 kg), - pakiety instalacyjne do bomb Mk82 i Mk84 - do przekształcenia w bomby kierowane przez GPS - pakiety instalacyjne do bomb Mk82 i Mk84 - do przekształcenia w bomby kierowane laserowo - zasobnik celowniczy AN/AAQ-33 SNIPER/PANTERA służący do wykrywania celów naziemnych i naprowadzania na nie uzbrojenia, - zasobniki rozpoznawcze DB-110 firmy Goodrich, - hełmy zintegrowane z systemem celowania nahełmowego JHMCS - www.vsi-hmcs.com/pages_hmcs/02_jhm.html , Nawet oferta młodszego konstrukcyjnie Gripena miała uboższy pakiet za wyższą cenę. > 4) W czasach, kiedy Niemcy nie uznawaly naszych granic, jedynym > naszym realnym sojusznikiem byl ZSRR. Ale to nie w latach 70-tych i 80-tych. Poza tym nikt nie kazał naszym "sojusznikom" przesuwać granic na Zachód i przy okazji zredukować nam 20% powierzchni terytorium (nawet swojemu wrogowi Japonii ZSRR tyle nie zabrał). > 5) I co z bezrobociem? Zgadzamy sie w "tym temacie"? Zapewniam że gdyby w PRL wprowadzono obecne kryteria rejestracji bezrobotnych, zapisałoby się miliony gospodyń domowych, rodzin rolników, osób które nie chcą opuścić rodzinnych wsi i miasteczek, "niebieskich ptaków" i prostytutek. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 20.04.09, 10:37 1) A po co nam ci komandosi? Kogo mamy zamiar atakowac? I na dodatek tysiace kilometrow od naszych granic? 2) Podawaj uczciwe koszta, czyli z amortyzacja. Nie baw sie w amerykanska, kreatywna ksiegowosc a la Enron, Artur Andersen i Madoff... 3) Kupilismy po prostu takie warszawy, co z tego, ze z nieco zmodernizowanym silnikiem, automatyczna skrzynia biegow i GPSem... A moglismy miec najnowsze Volco albo Citroena... I po co nam te AGRESYWNE uzbrojenie? Kogo bedziemy atakowac tymi F16? Niemcow czy moze Rosjan? A moze zrobimy nalot na Pekin albo Teheran? 4) W latach 1980. znow w RFNie negowano nienaruszlanosc polskich granic. Panie Steinbach, Merkel i wiekszosc CDU/CSU do dzis sie nie pogodzila z utrata Slaska i Pomorza... I pamietaj, kto te wojne rozpoczal i kto ja wygral... 5) Nie masz pojecia o tym, jak sie liczy bezrobocie. Mylisz dane z urzedow pracy z danymi pochodacymi z sondazy GUSu, ktore oparte sa na metodologii i definicjach ILO. W PRLu byl zas olbrzymi deficyt rak do pracy. Oczywiscie, rynek pracy jest podzielony na segmenty, i w niektorych jego segmentch byla w PRLu nadwyzka popytu nad podaza. Stad za PRLu budowano fabryki w Polsce B, ktore nie mialy innego sensu ekonomicznego, jak tylko zapewnienie miejsc pracy. Ale jak ktos chcial pracowac, to mial w PRLu prace. Ludzie dojezdzali do pracy w Warszawie np. z odleglej Malkini... Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 20.04.09, 11:52 Co do bezrobocia to chcesz mi powiedzieć, że dzisiejsze wskaźniki oficjalne są zawyżone. Niby z racji, że niektórzy pracują na czarno. Być może pracują, ale bez ubezpieczenia społecznego, bez podatków, poniżej płacy minimalnej to nie jest praca wg standardów XX wieku, tylko neoniewolnictwo. Tym sposobem można stwierdzić, że najwięcej miejsc pracy stworzył w Europie Heinrich Himmler i klimat do inwestowania też stworzył niezły skoro korporacje dawały potężne łapówy obok oficjalnych wpłat na konto SS, za możliwość umieszenia zakładu w specjalnej strefie ekonomicznej, zwanej inaczej obozem Auchwitz. Tamta wizja jest z resztą dość bliska współczesnym neoliberałom, szczególnie wśród amerykańskich republikanów, którzy na współpracy z nazistami zrobili fortuny jak chociażby rodzina Bushów, a konkretnie dziadek Preston. Natomiast co efektywności miejsc pracy i wydajności pracy. To właśnie tu jest ciekawostka, że oficjalna propaganda podaje, że w porównaniu z PRL wydajność pracy wzrosła o mniej więcej 30%, zapominają jednak o tym, że wskaźnik wydajności pracy w PRL liczono względem całego społeczeństwa, a nie jak obecnie względem oficjalnie zatrudnionych. Poza tym wzrost wydajności pracy oparty na wyzysku, a nie na innowacyjności jak w Skandynawii przynosi więcej strat niż korzyści i dłuższej perspektywie jest szkodliwy dla konkurencyjności gospodarki. Dzisiejszy kapitalizm jego neoliberalny model sprawia, że najłatwiejszym sposobem poprawy konkurencyjności staje się redukcja kosztów płacowych, a inwestycje w reklamę i markę, które w życie społeczne nie wnoszą żadnych pozytywnych treści, a jedynie ogłupiają ludzi jest bardziej opłacalne, niż np. inwestycje w jakość w badania naukowe, kształcenie kadry. I to na krótką metę działa. Ale przychodzi moment gdy te zasady stosuje się na całym świecie i wtedy ich skutki zniszczą system, który je stworzył. Neoliberalny kapitalizm oparty na społecznym darwinizmie nie zadziała w środowisku ludzi. Darwinizm działa dobrze w środowisku zwierząt, a i tam nie ma on formy bezwzględnego indywidualizmu, bo wiele gatunków żyje w stadach. Najważniejsze jest to, że zwierzęta w odróżnieniu od ludzi utrzymują równowagę z otaczeniem. Zwierzęta nie znają religii, nie zabijają ani nie gromadzą więcej pożywienia niż potrzebują, a przede wszystkim nie znają lichwy. Ostatnio czytałem, że pewien gatunek małpy, a konkretnie jego samce jedzą fermentujące owoce, którymi się upijają i w pijanym widzie biorą kije, kamienie i szaleją w dżungli zabijając inne zwierzęta, lub siebie na wzajem dla sportu, bez wyraźnego celu. To jeszcze jeden dowód na teorię ewolucji, małpa wolniej ale też ewoluuje. Tylko GW nie ewoluuje, od począku reprezentuje te same interesy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 20.04.09, 12:37 Znow masz 100% racje, polld74. I czy czytales moj post o realnej stopie bezrobocia, ktora dla Australii, a takze i dla Polski, jest mniej wiecej dwa razy taka, jak oficjalna stopa bezrobocia, liczona wedlug metody ILO? Przypominam, ze wedlug ILO (a wiec i GUSu), nie jest bezrobotnym osoba, ktora: - przepracowala w tygodniu 1 (slownie jedna) godzine pracy albo - jest czlonkiem rodziny, ktora prowadzi firme (w tym sklepik na rogu, nie przynoszacy realnych dochodow albo karlowate gospodarstwo rolne)... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan 510 20.04.09, 12:41 W gore, do przodu i chwalmy Boga Jahweh, czyli HALLELUJAH! Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 20.04.09, 18:23 herrrkagan napisała: > 1) A po co nam ci komandosi? Kogo mamy zamiar atakowac? I na dodatek > tysiace kilometrow od naszych granic? Wroga który będzie planował nas zaatakować. W przypadków takich planów wróg będzie musiał zostawić spore siły na tyłach (wielokrotność naszych wojsk powietrzno-desantowych) - wtym tazkę już dobytych obszarów Polski - aby zabezpieczyć się przed ewentualnym desantem, co oznacza że mniej będzie mógł wysłać na front. > 2) Podawaj uczciwe koszta, czyli z amortyzacja. Nie baw sie w > amerykanska, kreatywna ksiegowosc a la Enron, Artur Andersen i > Madoff... Podałem co znalazłem. Jeżeli twierdzisz że konkurencja miała niższe ceny do efektywności to podaj źródła na podstawie których tak twierdzisz. Podam jeszcze ze oferowane nam w 2002 Mirage i Gripeny nie wygrały później żadnego innego przetargu na świecie. Grecja dokupiła kolejnych 32 szt, F-16 w polskiej wersji Block52+ rezygnując z zakupów Eurofighera, a Zjednoczone Emiraty Arabskie jeszcze bardziej wypasioną i 50% droższą wersję Block60. Podobne wersje kupił też Izrael. > 3) Kupilismy po prostu takie warszawy, co z tego, ze z nieco > zmodernizowanym silnikiem, automatyczna skrzynia biegow i GPSem... albo Syrenki : www.youtube.com/watch?v=1yLS27kPj-0 Bardziej obiektywne porównanie to kolejne wersje np. VW Golfa : pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Golf_I pl.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_Golf_VI Oczywiście twoim zdaniem Golf VI to stary Golf I ze modernizowanym silnikiem, skrzynia biegów i GPS. > moglismy miec najnowsze Volco albo Citroena... I po co nam te > AGRESYWNE uzbrojenie? Kogo bedziemy atakowac tymi F16? Niemcow czy > moze Rosjan? A moze zrobimy nalot na Pekin albo Teheran? Jako element odstraszania. Potencjalny przeciwnik musi mieć świadomość że obrona Polski nie musi polegać jedynie na przyjmowaniu ciosów. Poza tym część tego uzbrojenia świetnie nadaje się do niszczenia kolumn pancernych wroga ( www.youtube.com/watch?v=KapgbVRPjaI ). Mamy przecież 48 Su-22 które niedługo trafią na złom i muszą być zastąpione. > 4) W latach 1980. znow w RFNie negowano nienaruszlanosc polskich > granic. Panie Steinbach, Merkel i wiekszosc CDU/CSU do dzis sie nie > pogodzila z utrata Slaska i Pomorza... I pamietaj, kto te wojne > rozpoczal i kto ja wygral... No i okazuje się że ZSRR nie jest potrzebny. > Stad za PRLu budowano fabryki w Polsce B, ktore nie mialy innego > sensu ekonomicznego, jak tylko zapewnienie miejsc pracy. Ale jak > ktos chcial pracowac, to mial w PRLu prace. Ludzie dojezdzali do > pracy w Warszawie np. z odleglej Malkini... Ale jeżeli ktoś wolał zostać we wsi to nie mógł dostać statusu bezrobotnego oraz zasiłku tylko dlatego że we wsi lub w bezpośrednim pobliżu nie było przemysłu. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 20.04.09, 19:49 1) Zaatakuja nas najprawdopodbniej znow Niemcy. A z nimi nie wygramy klasycznej wojny i oni w godzine zniszcza cale nasze lotnictwo, a szczegolnie F16, zanim sie one poderwa do lotu. Poza Niemcami tylko Ukraina zglasza dzis roszczenia do maszego terytorium, ale Ukraina sie wkrotce rozpadnie i zapadnie gospodarczo, wiec nie bedzie dla nas problemem (Ukraincy to zreszta jeszcze gorsi balaganiarze i nieudacznicy niz my). 2) To, ze USA udalo sie wcisnac naiwnym i skporupowanym rzadom (glownie III swiata) te F16 nie znaczy, ze to jest odpowiedni samolot dla Polski. Polska potrzebuje dzis mysliwcow i samolotow szturmowo-bombowych szybkich ale malego zasiegu, za to zdolnych latac w kazdych warunkach i najlepiej pionowego startu, aby nie byc uzaleznionymi od lotnisk, ktore Niemcy nam zniszcza w godzine albo i krocej. 3) Moga byc i syrenki... 4) F16 to samolot uniwersalny, a wiec marny mysliwiec i jeszcze gorszy samolot szturmowy i fatalny wrecz jako bombowiec. Dobry do walki z Saddamem, ale nie z Merkelowa czy inna Sztajnbachowa... 5) Dzis tez na wsi nie ma oficjalnie bezrobocia w rodzinach wlascicieli nawet karlowatych gospodarstw rolnych - poczytaj cos o metodyce liczenia bezrobotnych wedlug ILO (MOP), a wiec i GUSu... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 21.04.09, 00:48 herrrkagan napisała: > 1) Zaatakuja nas najprawdopodbniej znow Niemcy. A z nimi nie wygramy > klasycznej wojny i oni w godzine zniszcza cale nasze lotnictwo, a > szczegolnie F16, zanim sie one poderwa do lotu. Obecnie poza 52 szt. EF-2000, które nie są do końca skonfigurowane cała reszta Luftwaffe to 40-letnie F-4F i 25-30 letnie Tornado. Poza EF-2000 wszystkie maszyny są znacznie starsze nie tylko od F-16 ale także od naszych 32 szt. MiG-29 cz nawet Su-22 (48 szt.). Poza tym nie ma możliwości ataku Niemiec dopóki znajdują się tam bazy wojskowe USA a Niemcy należą do UE. Poza konfliktem pełnoskalowym zawsze są możliwe różne prowokacje i zaczepki (tak jak pomiędzy Grecją i Turcją, czy Rosją i krajami nadbałtyckimi) przed którymi 48 szt. F-16 w zupełności nas zabezpiecza (Rosja posiada tylko 100 szt. sprawnych i nienajnowszych myśliwców w swojej europejskiej części). > 2) To, ze USA udalo sie wcisnac naiwnym i skporupowanym rzadom > (glownie III swiata) te F16 nie znaczy, ze to jest odpowiedni > samolot dla Polski. Nikt nie nam nie zaoferował nic lepszego w tej cenie, a Izrael, Grecja i ZEA to nie są państwami III świata. Zakupy sprzętu USA kosztują polskiego obywatela znacznie mniej PKB niż sprzętu ZSRR przy zupełnie nieporównywalny zaawansowaniu technologicznym i jakości. > Polska potrzebuje dzis mysliwcow i samolotow > szturmowo-bombowych szybkich ale malego zasiegu, Fachowcy twierdzą co innego, a duży zasięg oznacza także długi czas patrolowania bez konieczności lądowania. za to zdolnych > latac w kazdych warunkach i najlepiej pionowego startu, aby nie byc > uzaleznionymi od lotnisk, ktore Niemcy nam zniszcza w godzine albo i > krocej. Duży zasięg to także możliwość operowania z lotnisk sojuszników które praktycznie wszystkie mają zaplecze do obsługi F-16. Wśród maszyn pionowego startu i lądowania są do wyboru 40-letnie Hariery albo nie produkowane jeszcze i ze 3-4 razy droższe F-35, co eliminuje te maszyny z twoich analiz ze względu na koszty amortyzacji. > 4) F16 to samolot uniwersalny, a wiec marny mysliwiec i jeszcze > gorszy samolot szturmowy i fatalny wrecz jako bombowiec. Posiadany asortyment precyzyjnego uzbrojenia i zasobników celowniczych powoduje że do tego celu NATO nic lepszego nie posiada. F-16 robi to równie precyzyjnie co najnowsze F-22 Raptor czy EF-200 a jednocześnie najtaniej. F-16 mogą godzinami czekać w powietrzu na wskazanie celu i np. precyzyjnie likwidować cele z dużej wysokości poza zasięgiem lekkiej broni przeciwlotniczej np. wyrzutnie rakiet w trakcie prowadzenia ostrzału : www.youtube.com/watch?v=8Qc8lSEa1BE. Przykład precyzji w Afganistanie 30-letnich egzemplarzy lotnictwa holenderskiego: www.youtube.com/watch?v=yyD_FfCerDA Nie było chyba przypadku przegranej F-16 w walce powietrznej z produktami ZSRR pl.wikipedia.org/wiki/Zastosowanie_bojowe_samolot%C3%B3w_F-16_na_%C5%9Bwiecie - wszystko odbywa się poza zasięgiem wzroku - system walki naszej wersji F-16 pozwala równocześnie naprowadzać rakiety na 4 cele powietrzne (a np. Gripen tylko 2), a przy bardzo dużym zasięgu radaru pokładowego 100-120 km sam posiada mniejsze czołowe echo radarowe od MIG-29 czy Su-27 : www.wp.mil.pl/galeria/1229/zdjecie_1229_14075.jpg > 5) Dzis tez na wsi nie ma oficjalnie bezrobocia w rodzinach > wlascicieli nawet karlowatych gospodarstw rolnych - poczytaj cos o > metodyce liczenia bezrobotnych wedlug ILO (MOP), a wiec i GUSu... Było w czasach oficjalnego poziomu 20%. W Polsce uzyskanie statusu bezrobotnego umożliwia także nieograniczoną, bezpłatna opiekę lekarską i taki mechanizm sam w sobie napędza wskaźniki - wiele osób robi to nie z braku dochodów (praca na szaro, zawodowy handel samochodami, handel na allegro, życie z kapitału, życie wolnego obszczymurka/lumpa) ale w celu zaoszczędzenia kosztów wysokiej składki. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 21.04.09, 22:33 1) Z Niemcami nie mamy szans. Nie wazne, co Niemcy maja dzis, ale co beda miec wtedy, gdy nas zaatakuja. USA, NATO i UE odchodza powoli w przeszlosc, a w Nowym, Wspanialym Swiecie, ktory powstanie po upadku USA, NATO i UE, nie bedzie miejsca dla slabeuszy... 2) Rosja bedzie jeszcze przez dobre dziesiatki lat zajeta odbudowa swej gospodarki i wojska po zniszczeniach dokonanych przez Gorbaczowa i Jelcyna, i wystarczy jej na razie odzyskanie czesci d. ZSRR, glownie Ukrainy i Gruzji oraz utrzymanie Syberii, wiec ze wschodu zagrazaja nam najwyzej ukrainscy nacjonalisci... 3) Tylko Grecja z wymienionych przez ciebie panstw nie jest w III swiecie. Izrael i ZEA to sztuczne twory, ktore padna razem z USA. 4) Po co nam te patrole? Od czego jest zwiad przy pomocy samolotow bezzalogowych? 5) My dzis nie mamy, podobnie jak w roku 1939, prawdziwych sojusznikow na Zachodzie, a tylko narobilismy sobie znow wrogow na Wschodzie. 6) Elektronika (awionika) F16 jest bardzo zawodna. I F16 nigdy nie wygraly pojedynku z rownorzednym przeciwnikiem... 7) Zarty sobie robisz z ta "nieograniczoną, bezpłatną opieką lekarską" fundowana w Polsce przez ZUS... I jak pisalem - znow mylisz zarejestrowanych jako bezrobotnych z bezrobotnymi wedlug definicji ILO (MOP) i GUS! Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 23.04.09, 00:07 herrrkagan napisała: > 1) Z Niemcami nie mamy szans. Nie wazne, co Niemcy maja dzis, ale co > beda miec wtedy, gdy nas zaatakuja. USA, NATO i UE odchodza powoli w > przeszlosc, a w Nowym, Wspanialym Swiecie, ktory powstanie po upadku > USA, NATO i UE, nie bedzie miejsca dla slabeuszy... > 2) Rosja bedzie jeszcze przez dobre dziesiatki lat zajeta odbudowa > swej gospodarki i wojska po zniszczeniach dokonanych przez > Gorbaczowa i Jelcyna, i wystarczy jej na razie odzyskanie czesci d. > ZSRR, glownie Ukrainy i Gruzji oraz utrzymanie Syberii, wiec ze > wschodu zagrazaja nam najwyzej ukrainscy nacjonalisci... > 3) Tylko Grecja z wymienionych przez ciebie panstw nie jest w III > swiecie. Izrael i ZEA to sztuczne twory, ktore padna razem z USA. > 4) Po co nam te patrole? Od czego jest zwiad przy pomocy samolotow > bezzalogowych? A po co policja patroluje ulice ? Przecież można zainstalować kamery. F-16 mogą przez wiele godzin krążyć nad Polska w sytuacji jakiegoś zagrożenia (np. szybko zbliżające się do granicy samoloty bojowe wrogich państw, ubezpieczenie międzynarodowych szczytów, eskortowanie samolotów pasażerskich podejrzanych o porwanie itp) > 5) My dzis nie mamy, podobnie jak w roku 1939, prawdziwych > sojusznikow na Zachodzie, a tylko narobilismy sobie znow wrogow na > Wschodzie. > 6) Elektronika (awionika) F16 jest bardzo zawodna. Nie jest bardziej zawodna od od elektroniki najnowszych odpowiedników, przy czym polski model ma równolegle działające przyrządy analogowe które umożliwiają kontynuowanie lotu i lądowanie nawet gdy zgasną wszystkie ekrany LCD. Czeskie Gripeny miały przypadki że wszystkie przyrządy zgasły i pilot musiał lądować całkowicie na wyczucie. Był też przypadek że : www.konflikty.pl/a,978,Inne,Jas_39_Gripen_szwedzkich_sil_powietrznych_sam_katapultowal_pilota.html www.polska-zbrojna.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=369:f-16-fakty-i-mity&catid=63:militaria "Dla najnowszych wersji od Block 30 do Block 50 (statystyki nie obejmują jeszcze Block 52) wynosi on 2,4 wypadku na 100 tysięcy godzin lotu, a dla wszystkich wersji F-16 4,14. Współczynniki awaryjności innych samolotów wynoszą: 10 dla MiG-29, 4,9 dla F/A-18, 4,07 dla F-117, 2,47 dla F-15" I F16 nigdy nie > wygraly pojedynku z rownorzednym przeciwnikiem... A jednak. Np. zajęcie pozycji do zestrzelenia Mirage, którego oferta w polskim przetargu była o 40% droższa od F-16 : www.youtube.com/watch?v=plp_p6M0XXI Nawet USA posiadają tylko 170 maszyn (F-22 Raptor) bardziej nowoczesnych od polskich F-16. I pokaz możliwości manewrowych na niskich wysokościach (na tym polu przebija nawet dedykowanego do myśliwskiej walki manewrowej MiGa-29) polskiego egzemplarza F-16 : www.youtube.com/watch?v=HNIcuLGC5eE A wszystko w ramach budżetu MON 2% PKB bez uszczerbku zaopatrzenia kraju w papier toaletowy, mięso czy sznurek do snopowiązałek. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Widzę, że do faktów i kwot się zgadzamy. 23.04.09, 10:38 1) Jaki sens ma spalanie drogiego paliwa lotniczego, a przy okazji zanieczyszczania srodowiska przez owe F-16? Pamietaj, ze w czasie pokoju samoloty wojskowe moga latac tylko w przestrzeni dla nich zarezerwowanej, co bardzo ogranicza ich uzytecznosc. Na stale patrole powietrzne stac wiec dzis tylko supermocarstwa... Jesli mamy sie bronic, to potrzebujemy dzis mysliwcow, ktore wystartuja pionowo np. z jakiejs polanki dobrze ukrytej w lesie, przechwyca i zestrzela wroga i szybko wroca na ziemie... F-16 nie sa takimi samolotami... Kupilismy je nie do obrony Polski, a do obrony USA i Izraela, poprzez uczestnictwo w brudnych wojnach prowadzonych przez USA i NATO w obronie interesow tegoz Izraela... A najgorsze jest to, ze bedziemy bronic syjonistycznych interesow na nasz wlasny koszt! 2) Po awarii awioniki taki F-16 jest mniej wart niz Mig-21... 3) Czemu USA nie sprzedaly nam F-22, chocby w wersji nieco "zubozonej", a potraktowaly nas znow jak jakies operetkowe emiraty arabskie czy inna bananowa republike ze srodkowej Ameryki? A do czasu wyprodukowania F-22 mogli nam wypozyczyc za darmo swe uzywane F-18. 4) A co z zaopatrzeniem Polski w miejsca pracy dla tych 2 milionow bezrobotnych, ktorych mamy w Polsce i drugich 2 milionow, ktore musialo w poszukiwaniu pracy wyemigrowac z Polski? Czemu Polska nie moze dostawac od USA takiej pomocy jak Izrael, nie per capita , ale in toto? Czyby dla tego, ze mysmy są goim, a Izraelczycy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ktosi-owna ale przekłamanie 02.04.09, 13:47 Nie ma to jak Gazeta Wybiórcza:] aż mi się buźka śmieje, "USA wierzyło w parasol ZSRR"-no umre ze śmiechu, USA dobrze wiedziało co robi, koniunktura była świetna, uzależnienie Polski na rękę, a co do Zachodu i długów, to może wartałoby wspomnieć jakie, że Gierek kupując patenty na nowe technologie, które chciał u nas wprowadzić, był OSZUKIWANY? kochany, cudowny ZACHÓ sprzedawał śmieci, buble, z których sam rezygnował, a my choć nie chcoieliśmy to i tak byliśmy za murzynami, to tak po krótce, ech bosze, bosze, to ma byc rzetelna prasa???? Odpowiedz Link Zgłoś
olim Re: ale przekłamanie 05.04.09, 15:54 A czy ten 'wredny' Zachód zmuszał komunistów polskich do zaciągania kredytów na tak niekorzystnych warunkach? Czy może było tak, że trzeba było zaspokoić rosnące aspiracje konsumpcyjne społeczeństwa, dostrzegającego pogłębiającą się przepaść między poziomem życia zachodnich społeczeństw a krajami tzw. demokracji ludowej, z ich centralnie planowaną gospodarką. W przypadku Polski Gierek za te kredyty kupił pokój społeczny, co odsunęło w czasie wybuch protestów ludności o kilka lat, lecz im nie zapobiegło, gdyż żadne inwestycje w warunkach niekonkurencyjnej gospodarki nie mogły przynieść długofalowych efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: ale przekłamanie 05.04.09, 17:08 A jakie efekty przynosi nam dzis ta "konkurencyjna" gospodarka? Ponad 10% bezrobocie, okolo 250 mld USD dlugu zagranicznego... Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Długie długi Gierka 02.04.09, 13:51 Artykuł dla idiotów, którzy nic nie pamiętają, nic nie wiedzą i nic nie potrafią kojarzyc. Po pierwsze władze PRL nie pożyczyły 70 mld dolarów tylko ok 40, a później to rosło w wyniku lichwiarskiej postawy wierzycieli. Po drugie, za te pieniądze jednak zbudowano bardzo dużo obiektów, które w latach 70-tych nie tak znowu odbiegały od standardów europejskich. III i IV RP przy znacznie większym zadłużeniu nie może się pochwalic nawet małą cząstką dróg, mostów, nie mówiąc o wielkich zakładach przemysłowych. Gdyby okoliczności zewnętrzne i brak zahamowań moralnych i patriotycznych pozwalały pozbyc się na rzecz obcych takiej części majątku narodowego, jak to się stało po roku 89, to PRL dobrze by funkcjonowała do dzisiaj. Patriotyzm bowiem to nie jest deklamowanie podniosłych wierszyków, ale dbanie o finanse państwa, zapewnienie pracy i bogactwa WSZYSTKIM obywatelom, a nie tylko garstce solidaruchów, którzy sprzedali ojczyznę. Dzisiaj mamy taką sytuację, że wszystkie dziedziny gospodarki i ekonomiki, które dają największe dochody, które decydują o bycie państwa, są własnością kapitału obcego. (banki, ubezpieczenia, dystrybucja energii, cementownie, huty, prasa) Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 13:54 No coz: dzis mamy ponad 250 mld USD dlugu za granica, ponad 10% bezrobocie, zadluzamy sie w rok wiecej niz Gierek w ciagu 10 lat i mamy ponad 2 miliony Polakow, ktorzy musieli emigrowac, gdyz w Polsce nie ma i nie bedzie dla nich pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
bocian80w Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 14:04 'Po drugie, za te pieniądze jednak zbudowano bardzo dużo obiektów, które w latach 70-tych nie tak znowu odbiegały od standardów europejskich.' No ... pewnie np. kupno przez Gierka licencji na produkcję autobusu 'berliet' uchroniło tą firmę od bankructwa bo tak to był już przestarzały model, że nikt tego już nie kupował tylko komuchowaty głupek Gierek na to się skusił w imię 'unowocześniania' naszego kraju Odpowiedz Link Zgłoś
cendal Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 14:56 bocian80w. Twoje ignoranctwo sięgnęło szczytu. Akurat Gierek kupował licencje jak najbardziej trafione. Przypadek "berlieta" to jest właśnie sztuka handlowa. Kupić dobry produkt od firmy o słabej kondycji ponieważ płaci się cenę dużo niższą niż w firmie o doskonałej kondycji. Ale Ty jesteś już wedukowany w Polsce solidarnościowej więc nie masz pojęcia o prawach ekonomii i handlu jakie rządzą w świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 11:47 cendal napisał: > bocian80w. > Twoje ignoranctwo sięgnęło szczytu. Akurat Gierek kupował licencje > jak najbardziej trafione. Przypadek "berlieta" to jest właśnie > sztuka handlowa. Akurat przykład Berlieta pokazuje dobrze absurdy tamtego okresu. Licencję kupiono od upadającego Berlieta w ramach pomocy politycznej - firmą rządzili francuscy komuniści, i PRL wspomógł tym samym ich działalność. Berliety nie spełniały wymagań polskich przewoźników, i były dość słabej jakości. Tymczasem polscy konstruktorzy mieli już opracowany i z powodzeniem przetestowany nowoczesny autobus - prototyp Odra 039, znacznie lepiej dopasowany do potrzeb PRL. Projekt został skasowany, podobnie jak wiele innych projektów motoryzacyjnych (i nie tylko) w tamtym czasie. To było wtedy typowe - nie liczył się rachunek ekonomiczny, nie liczyła się innowacyjność, nie liczyły się realia gospodarcze. Liczyła się polityka i ideologia. PRL był potęgą w produkcji statków i lokomotyw, ale zwykły człowiek miał problem, żeby kupić srajtaśmę. Wszyscy mieli poracę, ale nic za nią nie szło kupić, bo towary były drogie (zwykła pralka kosztowała kilka pensji) i trudne do dostania (znajomy w pewną Wigilię jechał z Katowic do Oświęcimia po załatwioną po znajomości skrzynkę piwa - pociągiem rzecz jasna, bo 30-letniego górnika nie było stać na samochód). Ludzie uciekali z PRL nierzadko ryzykując życie. Dlaczego, skoro było tak dobrze?? Może dlatego, że wcale nie było?? Że "10-a potęga" i "pełne zatrudnienie" w rzeczywistosci oznaczały biedę, szarzyznę i brak perspektyw?? Nawet w PRL kilka rzeczy się udało, ale by chwalić tamten czas trzeba mieć wyjątkowo ograniczone (np. przez sensyment za młodością) postrzeganie realiów. A stawiać PRL ponad III RP (ze wszystkimi jej wadami) może tylko wariat. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 To ja jestem taki wariat. 05.04.09, 15:04 > Nawet w PRL kilka rzeczy się udało, ale by chwalić tamten czas > trzeba mieć wyjątkowo ograniczone (np. przez sensyment za młodością) > postrzeganie realiów. A stawiać PRL ponad III RP (ze wszystkimi jej > wadami) może tylko wariat. Tu nie chodzi aby stawiać PRL ponad III RP ale o porównanie ówczesnych realiów ( układ warszawski, zbrojenia, brak dostępu do światowego handlu, do nowoczesnych technologii.) z warunkami jakie miał Balcerowicz i jego następcy. I co pobudowano , co powstało za Gierka , a co powstało za III RP. Jakie warunki mieli nasi dziadowie w czasie międzywojnia a jakie balcerowicze. Wtedy też powstała stabilna waluta, ale oprócz tej waluty zrobiono o wiele wiele więcej. Przecież te balcerowicze nie umieją nawet pobudować od 20 lat znaczącej ilości autostrad w płaskim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: To ja jestem taki wariat. 06.04.09, 04:04 myslacyszaryczlowiek1 napisał: Przecież te balcerowicze nie umieją nawet pobudować od 20 lat znaczącej ilości autostrad w płaskim kraju. Proszę cię, nie firmuj nazwiskiem Balcerowicza, (osoby która przestrzega Polaków przed szaleństwem i głupotami, które czynią) rzeczy, zjawisk i czynów autorstwa watykańskiej kliki posolidarnościowej. Powoli cofamy się do średniowiecza, nie wykorzystujemy okazji danej nam przez historię, żyjemy mitami i bajkami ("papież zniszczył komunizm") popełniając głupoty jedna za drugą. Ale z tym wszystkim nic nie ma wspólnego Balcerowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: To ja jestem taki wariat. 06.04.09, 13:09 Jedyne w miare pozytywne osiagniecie Balcerowicza to ukonczenie SGPiS. Tragedia jest, ze zajal sie on pozniej psuciem polskiej gospodarki... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 16:16 Widac, ze nie masz pojecia o produkcji samochodow. Zaprojektowac samochod potrafi kazdy absolwent wydzialu "samochodowego" politechniki, ale zaprojektowac fabryke (tasme produkcyjna), na ktorej ten samochod bedzie produkowany, to wymaga calego wielkiego sztabu doswiadczonych projektantow i zakupu drogich licencji opartych na patentach, zakupu badz wyprodukowania specjalistycznych maszyn, narzedzi, miernikow itp. itd... I kto uciekal wtedy z PRLu ryzykujac zyciem? Nieliczni osobnicy z brakujacymi klepkami w glowie, tacy jak ty... PRL nie byl idealem, ale dzisiejsza RP, ze swym ogromnym bezrobociem i zadluzeniem, jest jeszcze dalej od tego idealu... Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 16:08 bocian80w napisał: > No ... pewnie > np. kupno przez Gierka licencji na produkcję autobusu 'berliet' > uchroniło tą firmę od bankructwa bo tak to był już przestarzały > model, że nikt tego już nie kupował tylko komuchowaty głupek Gierek > na to się skusił w imię 'unowocześniania' naszego kraju Te berliety jeszcze kilka lat temu jeździły po polskich miastach. To co przestarzałe na zachodzie było ostatnim krzykiem techniki w ówczesnym PRL. Teraz na przykład taki Jaguar X-Type w UK jest przestarzały ale w Polsce nikt nawet nie śni o tym żeby go produkować. Gierek mógł być komuchem i niedokształconym prostaczkiem ale i tak był o niebo lepszy niż władcy Polski po 1989tym bo nie okradł i nie rozprzedał obcym swojego kraju tylko starał się go rozwijac i modernizować. Na tyle na ile to było wówczas możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 18:15 Akurat Berliet byl bardzo nowczesna konstrukcja jak na tamte czasy. Dotad produkowalismy w Polsce autobusy na ramie (poza nieudanym eksperymentem w Sanoku), zas Berliet mial nadwozie samonosne,a wiec byl lzezjszy (wiec mniej palil drogiego wowczas oleju napedowego) i byl znacznie wygodniejszy, tyle ze zbyt delikatny jak na owczesne polskie drogi. Kilka lat temu widzialem te same Berliety w Kanberze, stolicy Australii, tyle ze klimatyzacja i jako Reanult z silnikiem firmy Mack. Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Beriety były super 03.04.09, 12:09 Pamiętam jako małolat dostałem w dupę od ojca, bo nie chciałem wsiadać do ogórka (nota bene ogóry były super), tylko domagałem się czekania na następny autobus żeby przyjechał berliet. A berliety na tamte czasy były super, cichutkie, miękko zawieszone nie trzęsło w nich, szybkie. Inna sprawa, że berliety zawodziły jeżdżąc permanentnie zatłoczone do granic możliwości po dziurawych ulicach, a ulice zabójcze dla zawieszeń autobusów to temat stary w Warszawie tak jak autobusy, m.in. przed wojną z tego powodu stawiano bardziej na tramwaje. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Berliety były super 04.04.09, 17:59 Berliety byly dobrmi autobusami, ale na zachodnie warunki. U nas sprawdzaly sie wtedy tylko Jelcze, czyli wlasciwie czeskie Karosy, budowane na mocnej ramie od duzej ciezarowki... Podobne do "ogorkow" autobusy widzialem zas w RPA w latach 1980., ale byly one tam przeznaczone dla czarnych... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Pewnie nie wiesz, że 04.04.09, 20:27 firma Berliet była bankrutem i był to tzw- schrott, ale towarzyszom z FPK oraz z partii socjalistów należałoby było pomóc. No i pomożono..... Później były ciągłe problemy z tym wymysłem francuskiej techniki, ale kogo to interesowało......... Dużo zabawniejsze było kupienie licencji kolejnego bankruta Massey Fergussona, tym razem z anglosaskim systemem calowym...... to, że rodziło to poważne problemy u korzystających z tych traktorów - KOGO TO INTERESOWAŁO! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Pewnie nie wiesz, że 04.04.09, 20:48 Jakim bankrutem mial byc Berliet,, skoro zakupil go i to za dobra kase Renault, a autobusy Berliet, tyle ze z silnikami firmy Mack, jezdzily do niedawna jako Renaulty, np. w stolicy Australii (Kanberze). Traktory Massey-Ferguson byly wtedy jedne z najlepszych na swiecie, a jedyny problem dla polskich uzytkownikow to byl zakup kompletu kluczy calowych. Jedynym powaznym bledem w zakupie licencji za czasow Gierka to byl FIAT 126P czyli maluch, bo moglismy miec wtedy za mniejsze pieniadze znacznie lepsze samochody, np. Mini Morrisa czy Citroena 2CV - oba znacznie wieksze, szybsze i z przednim napedem, wiec mozliwe byly ich wersje towarowe czy rolnicze, co w przypadku malucha z silnikiem z tylu nie wchodzilo w rachube... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Berliet był firmą prywatną........z Lyonu 05.04.09, 09:19 a Renault to koncern panstwowy w owym czasie...... Panstwo francuskie po prostu uratowało miejsca pracy. Wczesniej zrobili to towarzysze polscy............... To znaczy, że dla Ciebie nie jest idiotyzmem kupowanie licencji na traktor o układzie calowym, w panstwie stosującym układ SI? Czy Ty rozumiesz, co Ty piszesz? No, Ty to jestes niezły zawodnik. Oparcie sie o koncern FIAT to jedyna sensowna rzecz. Wynikało to też z tradycji, już przedwojennej. Włosi mieli również produkowac samochody w Polsce zaraz po wojnie, ale wówczas zabronili tego Sowieci. Fiat 126 to była pierwsza nowoczesna konstrukcja samochodowa w Polsce. Fiat 125p to była mieszanka starego silnika (FIAT 1500) i w miare nowej karoserii, to już nawet Sowieci kupując licencje FIATA 124 zażyczyli sobie konstrukcji silnika dostosowanej do własnych warunków i tak powstał Ziguli. 2CV i Mini Morris to były konstrukcje przestarzałe! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Berliet był firmą prywatną........z Lyonu 05.04.09, 16:52 Wazne, ze byl to dobry autobus, eksportowany z sukcesem nawet na antypody. I jak pisalem, obsluga Masseya-Fergusona jest taka sama jak np. Ursusa, tyle, ze uzywa sie do niego kluczy calowych a nie metrycznych. W takiej Australii do niedawna kazdy warsztat samochodowy mial klucze calowe ('imperialne') i metryczne, wiele ma je do dzis, choc coraz mniej tam jest brytyjskich aut ze wzgl. na japonska konkurencje. Nie masz pojecia o przemysle i technice, i tyle... FIAT zas robi jedne z najgorszych samochodow na swiecie. FIATy to szajs nie tylko przy Toyotach, ale nawet i przy VW. I co z tego, ze 2CV i Mini byly (chronologicznie) starszymi konstrukcjami, skoro byly one o lata swietlne nowoczesniejsze niz FIAT 126, samochod oparty na FIACIE 500 z lat 1950., tyle z nowa, brzydsza (kanciasta) sylwetka... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok piszesz bajki koego, po prostu piszecz bajki. 07.04.09, 10:22 Aby budowac MF- należało nie tylko wyprodukowac pare kluczy calowych! Całe oprzyrządowanie fabryczne musiało być calowe a nie metryczne. Po prostu ośmieszacsz sie!!!!! Z tego postu wynika, że jestes jakims smiesznym emigrantem z Australii, z którym nie warto prowadzic sesnownej duskusji. Fiat500 był całkowicie nową konstrukcją! Ale co ty tam wiesz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: piszesz bajki koego, po prostu piszecz bajki. 07.04.09, 10:27 Mowa byla o serwisie. Kazda nowa fabryka wymaga i tak unikalnych maszyn i przyrzadow... I o ktorym FIACIE 500 piszesz? Widze, ze zostaja ci juz tylko ataki ad personam... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok po prostu piszesz bajki 07.04.09, 10:33 skoro uważsz, że wystarczy pare kluczy calowych! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: po prostu piszesz bajki 07.04.09, 10:38 Do wiekszosci napraw M-F wystarczy kilka kluczy calowych. A w serwisie i tak musza miec specjalne przyrzady, nadajace sie tylko do konkretnego modelu ciagnika, niezaleznie czy wymiary sa w mm czy w calach... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok człowieku, zajhmuj sie Lemem 07.04.09, 12:13 na temat idiotyzmu i powodów tego idiotyzmu napisano kupe artykułów i pare książek. Wiec poszukaj sobie tego i opowiadaj tu bzdur!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: człowieku, zajhmuj sie Lemem 07.04.09, 17:25 Daj spokoj niezyjacemu juz Lemowi... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: a Ciebie to nie dotyczy? 07.04.09, 18:52 Ja nie jestem przecietniakiem... Ja naleze do elit. Odpowiedz Link Zgłoś
dzielanski Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny herr.. 05.04.09, 10:25 Skoro w latach osiemdziesiątych pracowałeś w RPA, to przy ówczesnym kursie walut miałeś w Polsce raj na ziemi. Na szczęście te czasy kiedy puste puszki(!) po niemieckim piwie stanowiły w Polsce symbol statusu, a polscy gastarbaiterzy żarli w Niemczech karmę dla psów, żeby zaoszczędzić walutę, bezpowrotnie minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
swoboda_t Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 11:53 Hihi, i sprawa się wyjaśniła. Przywiózł z kontraktu garść dolarów i żył a nędznym PRL-u jak król. Taki pacjent mógł mieć dom, samochód (może nawet jakiś zachodni z silnikiem diesla - nie potrzebował talonów na benzynę), towary z Peweksu i najlepsze dziwki w najdroższych lokalach. Nie dziwota, że ma sentyment do tamych wspaniałych czasów. Ja byłem dzieckiem, a moi rodzice zwykłymi prlowskimi szarakami i pamiętam to "trochę" inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 16:11 Znow pudlo. Jak pisalem - w latach 1890. to ja zylem i mieszkalem na Zachodzie, wiec mialem zachodnie zarobki, ale tez i zachodnie wydatki... I tak to jest, jak sie operuje stereotypami... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok a co to są zachodnie wydatki, herrkagan?? 07.04.09, 10:29 bo nie rozumiem, podobnie jak większosc em8igrantów lub byłych emigrantów, którzy wrócili do Polski z łatwo zaoszczedzonymi pieniędzmi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: a co to są zachodnie wydatki, herrkagan?? 07.04.09, 10:32 Uwierz mi, ze z uczciwej pracy to trudno cokolwiek na Zachodzie zaoszczedzic, jesli chce sie tam zyc jak czlowiek... Widac, ze nigdy na Zachodzie nie mieszkales... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok opowiadasz banialuki 07.04.09, 12:25 ja na zachodzie skonczyłem studia wyższe oraz pracowałem. Już jako student mogłem z moimi niewielkimi pieniedzmi, zarabianymi uczciwie, wyrababiac takie rzeczy, o których w prl nawet bym nie marzył. Stac mnie było na zwiedzenie całej Europy, czesci Azji i Afryki. Moje niewielkie pieniądze z powodzeniem pozwolały mi na miłe życie, chodzenie do knajp i kupowianie książek. A po studiach zarabiałem tak dużo, że stać mnie było na jeszcze dużo wiecej. Odłożyłem pieniądze, które przywiozłem do Polski. I to powie każdy człowiek, który liznął Zachodu. Oczywiście, jak sie coxuje i uprawia gambling, to kasy nie ma i sie póżniej narzeka. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: opowiadasz banialuki 07.04.09, 17:13 Nie pisz bzdur. Ja na Zachodzie pracowalem, na dobrej posadzie, i z trudem utrzymywalem zone i dwojke dzieci na w miare przyzwoitym poziomie... Nie uczeszalem przy tym do kasyn, nie bylem i nie jestem alkoholikiem czy narkomanem, a przed wyplata czesto sie zadluzalem na karcie kredytowej, jak wiekszosc mych kolegow z pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok tu masz jakies problemy z intelektem, 07.04.09, 18:56 skoro stac cie na rozrzutnosc (było), to jakie problemy z życie? Takie drobne kłamstewka...... Typowe dla tzw. sieroty po komunie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: tu masz jakies problemy z intelektem, 07.04.09, 18:58 Dzis mnie stac, bo pracuje na kilka etatow... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok o jej, jakie straszne 07.04.09, 19:07 tu Impel, tam siódemka, tu transformers........... ładnie, ładnie Odpowiedz Link Zgłoś
1410-tynrok Re: o jej, jakie straszne 07.04.09, 20:34 nie strosz nie strosz, bo sie zesrosz Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: o jej, jakie straszne 18.05.09, 18:29 Ales mundry! 1410-tynrok napisało: nie strosz nie strosz, bo sie zesrosz Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: o jej, jakie straszne 18.05.09, 18:29 1410_tenrok napisał: tu Impel, tam siódemka, tu transformers........... ładnie, ładnie ???????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 15:02 dzielanski napisał: > Skoro w latach osiemdziesiątych pracowałeś w RPA, to przy ówczesnym kursie walu > t > miałeś w Polsce raj na ziemi. Na szczęście te czasy kiedy puste puszki(!) po > niemieckim piwie stanowiły w Polsce symbol statusu, a polscy gastarbaiterzy > żarli w Niemczech karmę dla psów, żeby zaoszczędzić walutę, bezpowrotnie minęły ==================================== A czy to była wina E.Gierka, że żydowsko-masońska finansjera tak "ustawiła" relacje ekonomiczno-finansowe świata??? W latach diewięćdziesiątych (czyli: poetosowej, kapitalistycznej "prosperity" i dobrobytu) widziałem na własne oczy Polaków zajadających się takimi produktami. Czy to też wina Gierka i PRLu??? ----------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 15:50 W latach 1980tych pracowalem i mieszkalem za granica: m. in. w RPA i w Australii. Wiec co z tego, ze zarabialem tam wtedy w tydzien tyle co w Polsce zarobilbym w rok, skoro wydawalem tam tez tyle w tydzien, ile w Polsce wydal bym w rok... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 17:07 herrrkagan napisała: > W latach 1980tych pracowalem i mieszkalem za granica: m. in. w RPA i > w Australii. Wiec co z tego, ze zarabialem tam wtedy w tydzien tyle > co w Polsce zarobilbym w rok, skoro wydawalem tam tez tyle w > tydzien, ile w Polsce wydal bym w rok... ======================================= Thank You! No more questions about. ------------------------------------------------ Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to wydałem na cox oraz na gambling, co? 07.04.09, 10:31 no to nie dziwie sie, że nie lubisz Zachodu i kochasz prl. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: to wydałem na cox oraz na gambling, co? 07.04.09, 10:32 Zaczynasz bredzic... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok otóą nie zaczynam, ponieważ ty 07.04.09, 10:39 robisz to od samego początku. Wybacz, ale ja miezskałem na Zachodzie kilkanaście lat i wiem jaka tam jest relacja cen do zarobków, wiec nie porównuj tego z biednym zapyziałym prl, w którym normalny człowiek na PF125 musiał w roku 1977 pracować albo 36 miesiecy bez przerwy (nie wydając nic, a jedynie oszczedzędzając wzsystko), o ile mógł dostac to auto w salonie (a to było nierealne, ponieważ ich w salonach nie było) lub mógł pracwac 72 miesiące bez przerwy, aby kupic to auto (nowe na tzw. giełdzie) za tzw. cene rynkową! Itak dalej i tak dalej. Po prostu bredzisz facet. Ale bredz sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: otóą nie zaczynam, ponieważ ty? 07.04.09, 11:53 W PRLu nie musiales miec, jak np, w USA czy Australii samochodu. Zas ceny biletow kolejowych, autobusowych czy tramwajowych byly w PRLu niskie, i niskie byly tez w PRLu czynsze, oplaty za energie, zywnosc itp. Nie porownuje sie standardu zycia na podstawie jednego dobra (samochodu), ale na podstawie tzw. koszyka dobr. No coz, ty sie znasz na ekonomii jak Balcerowicz, czyli nie masz o niej zielonego pojecia, a wymadrazsz sie na tematy ekonomiczne, zupelnie jak ten ignoratnt i szkodnik Balcerowicz... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to kolejne bzdury! 07.04.09, 12:18 żarcie w prl, w stosunku do przecietne pałcy, nie dosc, że było drogie, to jeszcze go nie było! Mam tu pisac o kartkach na cukier i cenach komercyjnych na mieso? Mam tu pisac o tym, w jaki sposób w prl żyli - wegetowali rencisci tzw. starego portfela? Prl był oszustwem i paranoją!!!! W niemczech nadal bilety koeljowe są bardzo tanie w stosunku do zarobków....... a ludzie kupują samochody. W Czechach również i w szeregu innych panstw. Nie rozmawiamy o USa czy o Australii, które prowadiły dziwne działania, ale rozmawiamy o Europie i porównujemy sie do wszystkich krajów europejskich. Europa to nasz dom, a nie USa albo Australia - kraje potężne obszarowo. Ja mogę być wymądrzaczem i szkodnikiem, ale fakty mówią co innego, misiaczku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! specjalista od Lema? biedny ten Stanisław Lem, że tacy ludzie sie nim zajmują (sam sie prosiłes) Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: to kolejne bzdury! 07.04.09, 17:23 1. Jakos w Polsce wtedy nikt nie glodowal... A dzis gloduja, w "wolnej" Polsce... 2. Bilety kolejowe w Niemczech sa zas bardzo drogie, szczegolnie, ze rozklad jazdy jest tak ulozony, aby zmusic do korzystania z bardzo drogich ICE na dystansach ponad 100 km. Nie da sie np. przejechac pociagiem osobowym z Frankfurtu nad Menem do Berlina... 3. Daj spokoj niezyjacemu juz Lemowi! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok w prl bardzo wielu ludzi głodowało 07.04.09, 17:41 a skoro nie wiesz, co to jest "stary portfel" to sie tym zainteresuj. Ja jeżdze regularnie niemieckimi kolejami i wiem, jakie są ceny biltetów i wiem, jak jest obłożenie pociągów, wiec nie gadaj. Ale ja sie nie czepiam Lema, jedynie Twojej wybiórczej pamieci o tworze "prl". Lem był wielkim pisarzem, który np. potrafił sie pokajac za wiernopoddancze teksty z początku lat '50..... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: w prl bardzo wielu ludzi głodowało 07.04.09, 17:46 W PRLu nikt nie nurkowal po smietnikach. I zgoda, dla biznesmenow, to DB ma ciekawa i konkurencyjna oferte, glownie w pociagach ICE, a szczegolnie dobra jest tam pierwsza klasa, ale nie kazdy Niemiec moze odliczyc sobie koszt biletow kolejowych od podatku... Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: w prl bardzo wielu ludzi głodowało 07.04.09, 18:13 herrrkagan napisała: > W PRLu nikt nie nurkowal po smietnikach. No bo poza ogryzkami, starymi szmatami, wygotowanymi gnatami, przetłuszczonymi gazetami i suchym chlebem nic nie było do wyrzucenia. Jedyne co było do wybrania to suchy chleb i właśnie był on wybierany. Z zachodnich śmietników (np. spod ambasad) dzieci wybierały paczki po fajkach i puszki po piwie i trzymały to w domu jako synonim luksusu. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: w prl bardzo wielu ludzi głodowało 07.04.09, 18:47 Wbrew pozorom, wowczas w smietnikach bylo duzo makulatury i zlomu, ale ze kazdy, kto je chcial, to mial w PRLu prace, to nie bylo w niej plagi zebrakow czy nurkow smietnikowych... Dopiero Balcerowicz i Walesa nas obdarzyli takimi laskami jak brak pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok i bardzo dobrze, 07.04.09, 18:50 ponieważ, kto nie chce pracowac, pracowac nie powienien! PRL zmuszał ludzi do pracy...... i taka była ta jakość owej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: i bardzo dobrze, 07.04.09, 18:50 Praca to obowiazek czlowieka. Poczytaj Biblie! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ale nie wszyscy ludzie o tym wiedzą 07.04.09, 18:57 i nie wszyscy ludzie czytają biblię........... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: ale nie wszyscy ludzie o tym wiedzą 07.04.09, 18:58 Biblie, z DUZEJ litery... Odpowiedz Link Zgłoś
1410-tynrok Re: a co to jest biblia z dużej litery? 07.04.09, 20:34 to sie pije oraz bije Odpowiedz Link Zgłoś
c355 Re: otóą nie zaczynam, ponieważ ty? 07.04.09, 12:25 herrrkagan napisała: > W PRLu nie musiales miec, jak np, w USA czy Australii samochodu. Zas > ceny biletow kolejowych, autobusowych czy tramwajowych byly w PRLu > niskie, i niskie byly tez w PRLu czynsze, oplaty za energie, > zywnosc W 1977 przy średniej emeryturze 1936 ceny były takie: Czynsz 1m2 3 CO 1m2 2,4 Energia 1kWh 0,9 Gaz 1m3 0,9 Chleb 0,8 kg 4 Mąka pszenna 1 kg 6,7 Cytryny 1kg 30 Mięso wieprzowe, łopatka 1kg 42 Mięso wieprzowe - targowisko 1kg 74,31 Mięso wieprzowe 1kg - sklepy komercyjne 80 Kurczęta 1kg 54 Kiełbasa zwyczajna 44 Jaja 1szt. 3,4 Cukier 1kg (kartki) 10,5 Cukier 1kg - sklepy komercyjne 26 Masło 1kg 70 Ziemniaki 1g 3,69 Cebula 1kg 9,73 Banany 1kg 45 Czekolada 100g 25 Herbata Madras 50g 10 Kawa Extra select 60 Wódka czysta 0,5 l 82 Koszula męska z elanobawełny 322 Tapczan tapicerski 4 100,00 Co oznacza że przeciętny emeryt po opłaceniu kosztów utrzymania mieszania 52 m2 (zużycie energii 270 kWh i gazu 40m3) - 560 zł, mógł kupić : Chleb 0,8 kg 344 Mąka pszenna 1 kg 205,4 Cytryny 1kg 45,9 Mięso wieprzowe, łopatka 1kg (nieformalna reglamentacja w sklepach) 32,8 Mięso wieprzowe 1kg - sklepy komercyjne 17,2 Mięso wieprzowe - targowisko 1kg 18,5 Kurczęta 1kg 25,5 Kiełbasa zwyczajna 31,3 Jaja 1szt. 404,7 Cukier 1kg (kartki 2kg miesięcznie) 131 Cukier 1kg - sklepy komercyjne 52,9 Masło 1kg 19,7 Ziemniaki 1g 372,9 Cebula 1kg 141,4 Banany 1 kg 30,6 Czekolada 100g 55 Herbata Madras 50g 137,6 Kawa Extra select 22,9 Wódka czysta 0,5 l 16,8 Koszula męska z elanobawełny 4,3 Tapczan tapicerski 0,3 Okazało się że nawet ten poziom dobrobytu był nie do utrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: otóą nie zaczynam, ponieważ ty? 07.04.09, 17:10 I co z tego? Jak porownasz cene czynszu za 1 metr kwadratowy z cena kilograma wolowiny? Poza tym kazde mieszkanie jest (przynajmniej nieco) inne, a wolowina ma rozne gatunki. Sens ma wiec tylko porownanie CALEGO koszyka dobr, a to porownanie wykazuje, ze bylismy dokladnie w tym samym miejscu w roku 1980 co w 2008... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jakimi produktami, że sie zapytam? 07.04.09, 10:29 panie kanadyjczyk Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Teraz rozumiem, skąd Twoja milość do komuny h 05.04.09, 16:29 Juz pisalem, ze wtedy mieszkalem i pracowalem w RPA, wiec mialem tamtejsze dochody oraz tamtejsze wydatki... Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 14:08 wytlumacz mi co to jest "lichwiarska postawa wierzycieli" znaczy, ze chcieli odsetki nam naliczac? No dranie straszne... nie chcieli Polsce Chrystusowi Narodow zawsze Dziewicy pomoc??? Pewnie spisek masonski. Fakt jest taki, ze 40 mld w 70 latach to byla suma duzo wieksza niz 40 mld teraz!!! A nie powstalo za nia nic co moglo produkowac na eksport!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 18:16 Wyeksportowac mozna wszystko - od czego jest przeciez marketing? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 15:19 thegreatmongo napisał: > wytlumacz mi co to jest "lichwiarska postawa wierzycieli" znaczy, ze chcieli > odsetki nam naliczac? No dranie straszne... nie chcieli Polsce Chrystusowi > Narodow zawsze Dziewicy pomoc??? > > Pewnie spisek masonski. > > Fakt jest taki, ze 40 mld w 70 latach to byla suma duzo wieksza niz 40 mld > teraz!!! A nie powstalo za nia nic co moglo produkowac na eksport!!!! ============================================ Ot, zagrodowy ekspert wołami oderwany od pługa; z 20 miliardów wyczarował nagle 40 miliardów. Zgłoś się do POPiSowej mafii na rzecznika prasowego. Może dadzą Ci z miesiąc popracować? Tam "na gwałt" potrzebują kretynów, ktorzy narażając własną reputację, gotowi są na każde idiotyczne deklaracje. Chociaż i sami nie są gorsi, ale to ONI są u żłoba, i niewiele może im zaszkodzić. --------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 15:45 Odsetki moga byc uczciwe (pokrywajace inflacje i jakis godziwy zysk, np. 2-3 % od kapitalu, oraz lichwiarskie, czyli takie, jakie Zachod wymusil na Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Gierek pożyczył 27mld 05.04.09, 14:51 a do 40 urosło za Jaruzelskiego jak oddawał władzę. Należy wspomnieć jeszcze że za Gierka gospodarka światowa przeżyła szok naftowy. Co też miało wpływ na załamanie gospodarki Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
0kostek Ludzie nie róbcie przykrości red. Nowakowskiej. 02.04.09, 13:53 Pani Agatka włożyła tyle wysiłku żeby uświadomić nam jak Gierek skrzywdził Polaków i jakie szczęście spotkało nas ze strony wybitnego ekonomisty pana Leszka Balcerowicza , a wy niweczycie ten wysiłek swoimi nieodpowiedzialnymi komentarzami. Nie rócie tego, błagam was. Odpowiedz Link Zgłoś
hens Długie długi Gierka 02.04.09, 14:40 Jak to dobrze pamiętam słowa z piosenki: "Trzydzieści cztery miliardy, po 1000 dolców na głowę" To coś teraz się komuś popieprzyło. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Długi Gierka 02.04.09, 14:42 Stało się tak , bo okazalo sie ,ze nie umiemy wykorzystac technologii , rozwijac wyrob , promowac go itd. Kadra w fabrykach zdecydowanie odstawala od swoich licencjodawcow - przykladem niech bedzie tylko Massey Fergusson , ciagnik z gwintami calowymi. To nie Gierek ! To My sami ....proponuje walnac sie w piers !!! Pani Agata pisze ,ze nowe kredyty poszly na reformy gospodarcze. Czesc prawdy tylko ,bo cala reforme Balcerowacza sfinansowalo 24mln ludzi ,zyjacych ponizej progu biologicznego. Tacy wspolczesni niewolnicy ,ktorzy z utesknieniem czekaja na swego Spartakusa. Wszyscy wtedy na Gierka spojrza pewnie inaczej.Odrzuca 'zalozona' propagande i dojrza wiele dobrego i wiele zmarnowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Długi Gierka 02.04.09, 15:19 > cala reforme Balcerowacza sfinansowalo 24mln > ludzi ,zyjacych ponizej progu biologicznego. Alez wy macie narobione w glowach... Ponizej progu biologicznego sie nie zyje, tylko umiera. Jak by takich ludzi bylo 24 mln (Lepper byl mistrzem w podawaniu liczb z kapelusza, ale widze ze ma godnych nasladowcow), to by nas juz nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długi Gierka 02.04.09, 18:20 Mozna troche pozyc, nawet majac dochody ponizej progu biologicznego, jesli np. sie ma zapasy tluszczu i pije deszczowke... Powiedz mi tez jakim cudem zyja Etiopczycy z ich 700 dolarow PKB per capita na rok (mniej niz 2 dolary na dzien)? www.hottnez.com/pl/the-10-poorest-countries-of-the-world/ Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Re: Długi Gierka 02.04.09, 18:32 Funia zastosowala idiotyczna metode zastapienia dyskusji merytorycznej szukaniem usterek.... czy jesli zmienie slowo 'ponizej' na 'na granicy' to wtedy sens zdania dotrze do Ciebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długi Gierka 02.04.09, 18:57 Na granicy to mozna zyc dlugo, bo taka jest definicja granicy... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Długi Gierka 05.04.09, 17:15 menuet1 napisał: > Funia zastosowala idiotyczna metode zastapienia dyskusji > merytorycznej szukaniem usterek.... czy jesli zmienie > slowo 'ponizej' na 'na granicy' to wtedy sens zdania dotrze do > Ciebie??? ====================================== Jezu, ale debil!!! Naprawdę nie widzisz różnicy w znaczeniu słów, czy tylko udajesz idiotę? Odpowiedz Link Zgłoś
rwakulszowa Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 14:58 Nie mam słow na idiotyzmy pani Agaty Nowakowskiej. Nie tylko nie ma ona nawet licencjatu z ekonomii, ale w dodatku jest kompletna załganą idiotka. Zaden poważny ekonomista nawet Balcerowicz ani cytowany Kuczyński ani tendencyjny historyk nie byłby w stanie tak bezczelnie kłamac. Nigdy w historii Polski nie podjęto tak wielkiego wysiłku inwestycyjnego i infrastrukturalnego jak za czasów Gierka i wszysrkie te inwestycuje przynisłu Polsce konkretną korzyśc. Natromast bezczelna NowakowskaA PODSUMOWUJE : FOTELE KON TIKI i trasa katowicka.W samej Warszawie wybudowano: Zamek, Wisłostradę Most Roweckiego Trasę łazienkowska liczne fabryki i kilkaset tysiecy mieszkan np na Ursynowie !!!!!. Gdzie byśmy stali w korku gdyby nie było tych ulic ?????. Przecież nikt od tego czasu niue zbudował nic w Warszawwie w dziedzinie komunikacji poz trasa Siekierkowską !Na sląsku wybudowano setki kilometrów dróg czteropasmowych i dwupasmowych, Hutę Katowice, Fabryke Fiata w Bielsku i Tychach,wspaniała infrastrukture wypoczynkowa w Wiśle i Ustroniu rozbudowano Szczyrk itd. Rozbudowawano do maksimum stocznie w Gdańsku, Gdyni i Szczecinia rozbudowano przemysł w Poznaniu, stworzono podwaliny pod przemysł motoryzacyjny i meblowy, który do niedawna ciągnał cały polski eksport !! Wymieniać to wszystko można bez końca, ale okazuje sie że to wszystko to był sok DODONI . Napluć pani Nowakowskiej na to wszystko jest wyjątkowo łatwo, ale drugiej takiej szmatławej gazety jak GW nie ma w całej Europie i równie zakłamanej dziennikarki ! Odpowiedz Link Zgłoś
l005 Re: Korzyść z długów Gierka 02.04.09, 15:16 Największym osiągnięciem gospodarki Gierka było zawalenie się komunizmu bo po tych wszystkich inwestycjach nawet na kiełbasę nie zostało. Tak że warto było. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Korzyść z długów Gierka 02.04.09, 18:25 Komunizm sie zawalil, bo Zachod przy pomocy Kosciola i Solidarnoci obiecal Polakom gruszki na wierzbie, a naiwni Polacy w to uwierzyli i zniszczyli system, ktory dawal im prace i nie pozwalal sie obawiac o przyszlosc... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Korzyść z długów Gierka 05.04.09, 15:16 > Największym osiągnięciem gospodarki Gierka było zawalenie się komunizmu bo po > tych wszystkich inwestycjach nawet na kiełbasę nie zostało. Tak że warto było. Jasne tylko że do tej pory ścierwoliberały i styropianowe złodzieje się żywią na inwestycjach Gierkach. Orlen, Elektrownia Bełchatów, KGHM. Ostatnio próbują ukraść nam drogę -Gierkówkę, dobudowując parę wiaduktów i przekształcając ją w płatną autostradę. I to inwestycja w 2/3 finansowana za darmo przez Unię. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 18:23 A CMK to co? Bez CMK jechalibysmy dzis najszybszym pociagiem do Krakowa jakies 6 godzin, do Katowic podobnie... Nie moglo by byc pociagow IC ani EC na trasach z Warszawy na poludnie... A Dworzec Centralny, zdewastowany dopiero za nieudolnych rzadow Balcerowica? A Wislostrada? A siec drog szybkiego ruchu w woj. Katowickim? Itp. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bigark Re: Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 19:33 Dziękuję za obszerne uzupełnienie moich "wspomnień" w akapicie "Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł" - jeszcze żyje wiele osób, którym skleroza nie zatarła tych faktów. Podrzędne dziennikarzynki, zatrudnione w GW do zarabiania na kłamliwych "wierszówkach", prawdopodobnie zgłoszą molestowanie seksualne przez szefa, kiedy zostaną zwolnione, jako nieprzydatne! PYTANIE: KIEDY JAKIŚ ŚCIERWOJAD GW SPROSTUJE TEN KŁAMLIWY ARTYKUŁ? ILE DOSTAŁA BIDULA ZA TO PODŁOŻENIE SIĘ? bigark Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 19:39 Niestety - w Australii, gdzie mieszkalem w latach 1984-2004 red. Michnika spotkalem dwa razy: na The University of Melbourne (bylem wtedy studentem na wydziale ekonomii) i na Monash Univeristy (bylem wtedy doktorantem na wydziale politologii), i za kazdym razem klamal on jak z nut... :( Odpowiedz Link Zgłoś
gregman77 Re: Kłamstwa o długach Gierka 05.04.09, 09:32 no wlasnie...najwieksi krzykacze to tacy jak ty- za pomoca swoich partyjnych ukladow wyjechaliscie jak sie wam goraco zrobilo, teraz wracacie i chcecie powrotu prlu... oczywiscie- wy macie dobre wspomnienia- w koncu nie stalisci w wielonocnych kolejkach po telewizory i nie jedliscie miesa tylko wtedy kiedy rodzina ze wsi cichecm swiniaka zarzynala...wy mieliscie towszytsko za darmo na kiwniecie palcem, politruki... Odpowiedz Link Zgłoś
daga_1 Re: Kłamstwa o długach Gierka 05.04.09, 10:57 Głupoty piszesz. Wtedy ludzie więcej mięsa jedli jak teraz. I więcej wędlin, oczywiście nie takiego barachła jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Kłamstwa o długach Gierka 05.04.09, 16:39 A to do kogo? Do tow. Balcerowicza? gregman77 napisał: no wlasnie...najwieksi krzykacze to tacy jak ty- za pomoca swoich partyjnych ukladow wyjechaliscie jak sie wam goraco zrobilo, teraz wracacie i chcecie powrotu prlu... oczywiscie- wy macie dobre wspomnienia- w koncu nie stalisci w wielonocnych kolejkach po telewizory i nie jedliscie miesa tylko wtedy kiedy rodzina ze wsi cichecm swiniaka zarzynala...wy mieliscie towszytsko za darmo na kiwniecie palcem, politruki... Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Kłamstwa o długach Gierka 31.05.09, 15:54 Kolejki sie pojawily w PRLu (poza okresem zaraz po wojnie) dopiero jak Zachod sztucznie doprowadzil Polske do de facto bankructwa pod koniec lat 1970. Odpowiedz Link Zgłoś
bigark Re: Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 19:51 Już odpowiedziałem i co się z tym stało? Cenzor GW uznał tą wypowiedź za niewygodną? Powtórzę zakończenie: Kiedy ścierwo, które zmusiło tą dziennikarzynkę molestowaniem, SPROSTUJE TE WSZYSTKIE KŁAMSTWA, do których została zmuszona? Przecież, to chyba nie wariatka? bigark PS Dziękuję @rwakulszowa za uzupełnienie moich "wspomnień" w poście: "Długie długi Gierka - kłamliwy artykuł" Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Kłamstwa o długach Gierka 02.04.09, 19:57 Michnik ma dluugie lapy... Odpowiedz Link Zgłoś
rwakulszowa Długie długi Gierka 02.04.09, 15:07 Od początku do końca bezczelne kłąmstwa Nowakowskiej która nie ma żadnego wykształcenia ekonomicznego ale to wystarcza żeby móc pisac bzdury w GW ! Odpowiedz Link Zgłoś
dr.zymala Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 18:44 > Od początku do końca bezczelne kłąmstwa Nowakowskiej która nie ma > żadnego wykształcenia ekonomicznego ale to wystarcza żeby móc pisac > bzdury w GW ! ale ma inne zalety i wartości tak potrzebne w GW Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 02.04.09, 19:02 dr.zymala napisał: ... ale ma inne zalety i wartości tak potrzebne w GW. Na przyklad antypolonizm... Odpowiedz Link Zgłoś
l005 Putin powinien to spłacać 02.04.09, 15:10 Te pożyczki poszły głównie do Sojuza na ich zbrojenia w latach 70-tych i 80-tych. Polsce pozwolono wykożystać tylko małą część dla zamalowania oczu. Wizyta Putina na jesieni powinna być dobrą okazją do zarządania zwrotu z procentami tego co już spłaciliśmy jak również wzięcia przez Rosję na siebie pozostałej sumy. Rosja jest przecież spadkobierczynią CCCP. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Re: Putin powinien to spłacać 02.04.09, 18:42 A idioci tacy jak 1005 np. potrafia tylko o 'kielbasie' albo o CCCP bo o niczym innym nie wiedza , nie slyszeli i w takim 'zadupiu' niestety im jest dobrze.... Zanim sie zabierze glos warto cos przeczytac lub obejrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Putin powinien to spłacać> 02.04.09, 19:01 Za Gierka bylo w Polsce, w porownaniu z Europa Zachodnia, raczej zle, gdyz gospodarka byla wowczas nieracjonalna, ale dzis jest w Polsce wrecz tragicznie, a gospodarka znajduje sie w stanie o wiele gorszym niz za Gierka, i jest nie tylko ze nieracjonalna, ale wrecz idiotyczna - doplacamy bogatym, zagranicznym kapitalistom, aby zakladali u nas fabryki, a jednoczenie zamykamy, na zyczenie Brukseli, a wlasciwie Berlina, nasze wlasne, polskie zaklady pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
l005 Re: Putin powinien to spłacać 02.04.09, 19:31 menuet1 napisał: ...> Zanim sie zabierze glos warto cos przeczytac lub obejrzec ------------------------ A ja uważam że najlepszą wiedzę masz wtedy gdy widzisz na własne oczy, przeżywasz, jesteś świadkiem. Tego żadna literatura nie zastąpi. Ludzie piszą różne rzeczy więc uważaj czy na pewno czytasz prawdę nim wyrazisz swoje poglądy ufrmowane na podstawie lekturek. Odpowiedz Link Zgłoś
antekguma1 Długie długi Gierka 02.04.09, 15:28 Kilka przykladow geniuszu Balcerowicza (prawdziwe nazwisko Bucholtz): - Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, siegającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieźć nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów", które miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać. - Sprzedal polskie zloto (ponad 150 ton) kiedy bylo w absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarow - Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczen dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadlo z $1,15 do $0,89. A wiec sila nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Sprzedał wszystkie banki zagranicznym inwestorom dzięki czemu nasze pieniądze wyjeżdżają dziś na zachód a my harujemy na najwyżej oprocentowane kredyty w europie - Ostatnie jego posuniecia sa wręcz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stop na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadly ponizej 2%. - Panu Balcerowiczowi pomylily sie role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniadz ma spełniać służebna rolę wzgledem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B ! Dzięki panu Balcerowiczowi tysiące młodych zdolnych Polaków musiało wybrać inną ojczyzną i pracuje dziś w Irlandii, Anglii, USA I oto ten gwiazdor trzęsie dzisiaj Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 15:35 " Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich "doli"." Fantazja cię ponosi - na pomnik tej wielkości zabrakłoby całości złota wydobytego na świecie ~4,5 biliona dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 15:37 A na szczycie tego pomnika powinien zawisnac, na zlotej szubienicy, pewien polski ekonomista, ktorego nazwisko zaczyna sie na "Balcer", a konczy na "owicz"... Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Długie długi Gierka 05.04.09, 16:16 herrrkagan napisała: > A na szczycie tego pomnika powinien zawisnac, na zlotej szubienicy, > pewien polski ekonomista, ktorego nazwisko zaczyna sie na "Balcer", > a konczy na "owicz"... ========================================= To są tylko marzenia normalnie myślących Polaków, tak ciężko doświadczonych przez własną głupotę. Także tych, którzy kiedyś wspierali "głosowaniami" poetosową mafię. Zresztą ten Żydek niczego się nie boi, bo go chroni "antysemityzm" i wierna służba swoim mocodawcom. W Izraelu takich się nie wiesza (Tora nie przewiduje takiej kary), lecz skazuje na ścięcie, banicję lub ukamieniowanie. W polskich wrunkach więc, Bucholtz (zwany Balcerowiczem) może pozwalać sobie na wszystko. ---------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
mr_kagan Re: Długie długi Gierka 27.05.09, 21:28 darkraj napisał: To są tylko marzenia normalnie myślących Polaków, tak ciężko doświadczonych przez własną głupotę. Także tych, którzy kiedyś wspierali "głosowaniami" poetosową mafię. Zresztą ten Żydek (Balcrowicz) niczego się nie boi, bo go chroni "antysemityzm" i wierna służba swoim mocodawcom. W Izraelu takich się nie wiesza (Tora nie przewiduje takiej kary), lecz skazuje na ścięcie, banicję lub ukamieniowanie. W polskich wrunkach więc, Bucholtz (zwany Balcerowiczem) może pozwalać sobie na wszystko. NIESTETY! :( Odpowiedz Link Zgłoś
dupus_salatus ...do puiblikacji w prasei zdjęć... 02.04.09, 19:47 "Polska - na każdym kroku potykam się o bubel" gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6454239,Polska___na_kazdym_kroku_potykam_sie_o_bubel.html Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 W poranku TOK FM Żakowski pięknie się odniósł 03.04.09, 11:45 "Tekst istotnie odbiegał od czegoś, co można by nazwać rzeczywistością". Czyli mówiąc wprost zakłamane ścierwojady z GW łżą, kłamią, judzą i ogłupiają. Nikt tego nie sprostuje tak samo jak nie sprostowali artykułu Gadomskiego, który zestawiając siłę nabywczą płac z 2005 i 1988 dał festiwal kłamstw, manipulacji i fałszerstwe. Cały neoliberalny kapitalizm jest zbudowany na kłamstwie takich szmaciarzy jak Nowakowska. Odpowiedz Link Zgłoś
kot.kot1 herrrkagan, 03.04.09, 15:07 jak obliczyłes ten udział eksportu do długu w dewizach dla roku 1980? To bardzo ważne, bo 60 eksportu bylo wtedy do Krajów Socjalistycznych i w wiekszosci to byly towary, ktoreby nie sprzedały sie za dewizy. Nasz owczesny eksport dewizowy (do tzw. II obszaru platniczego głównie) to okolo 8 mld dolarów. Podziel dług Gierkowski przez to i zobaczysz dlaczego wtedy nie moglismy obslugiwać tamtego długu a mozemy bez trudu obecne. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Ktoś tu jednak manipuluje.. 03.04.09, 17:23 <Wystarczy porównać kilka liczb. W roku 1980 Polska była zadłużona na 24 mld dol. W latach 80. dług wzrósł do 33 mld dol., bo m.in. w wyniku blokady gospodarczej byliśmy w stanie spłacać tylko część odsetek. Za wszystko, co kupowaliśmy za zachodnią granicą, trzeba było płacić z góry. Praktycznie więc to Polska kredytowała wówczas gospodarki bogatych państw Zachodu. Po transformacji 1989 r. zadłużenie zagraniczne zarówno wobec Klubu Paryskiego (państwa wierzyciele), jak i Klubu Londyńskiego (banki komercyjne) zostało zredukowane o połowę. Razem z zadłużeniem wobec międzynarodowych instytucji finansowych, takich jak np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, mieliśmy więc do spłacenia ok. 20 mld dol. To małe piwo wobec dzisiejszego zadłużenia naszego kraju. Według najnowszych danych wynosi ono 168 mld dol. Kto więc żyje na kredyt kosztem następnych pokoleń?> Z Klubem Paryskim jesteśmy kwita. Dobrze byłoby doprowadzić do podobnej sytuacji w relacjach ze zdrowym rozsądkiem. www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2009040305 Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: Ktoś tu jednak manipuluje.. 03.04.09, 20:02 Otoz to. Zachod z premedyatcja doprowadzil w latach 1980-1990 polska gospodarke do ruiny, i teraz powinien za to wyplacic nam spore odszkodowanie, jakies 200 mld dzisiejszych USD... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: herrrkagan, 03.04.09, 20:00 Przyjalem przeliczniki uzywane wowczas przez CIA, czyli kurs posredni miedzy zanizonym oficjalnym, a zawyzonym czarnorynkowym - patrz strony CIA oraz strony Instytutu Wschodniego z Wiednia, ktory publikowal realne statystyki tzw. Ostbloku.. Za dewizy sprzedac mozna bylo wtedy wszystko - dobry przyklad to japonska tandeta z lat 1950. i 1960. a pozniej podobna tandeta z Chin. Nie moglismy woaczas obsluzyc dlugu ze wzgedu na de facto blokade gospodarcza Polski. Bowiem sprzedac mielismy co, i wiedzielismy to sprzedac, ale co z tego, jak Zachod, czyli najwiekszy rynek, z premedytacja sabotowal wtedy nasz handel zagraniczny... Odpowiedz Link Zgłoś
sendivigius 1410 03.04.09, 17:23 A bitwa pod Grunwaldem ? - niestety do dzis sa problemy na tamtych terenach z Krzyzakami. A kto sprowadzil Krzyzakow do Polski? No i wypada wspomniej o ostatnim zlodowaceniu, przyczyna dzisiejszych niepowodzen rzadu Tuska tak naprawde sa mamuty. Potem tez nie lepiej, wojny, krucjaty, obrona Czestochowy, zabory, powstania , I wojna, rewolucja, wielki kryzys, sanacja, II wojna, stalinizm, Gomolka i najgorszy ten Gierek (oprocz PiSu rzecz jasna). Gierek pozyczyl 18 mld dolarow, 2 mld odziedziczyl po Gomolce. Reszte zrobili ludzie honoru: Jaruzelski + Kiszczak, wydajac je na wojne ze spoleczenstwem, ostatni cios zadal Balcerowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: 1410 w wersji Gierka 03.04.09, 17:25 ,,Za tamte 24 mld dolarów długu – napisał Zbigniew Karcz w książce ,,Zadłużenie zagraniczne Polski. Gra o miliardy. Kiedy do euro?'' – zbudowano kilkaset, jeśli nie kilka tysięcy zakładów, które dziś sprzedano za 30 – 40 mld USD''. Innymi słowy – gdyby nie inwestycje, jakie wówczas poczyniono, nie byłoby czego prywatyzować po 1990 r. Program inwestycyjny ekipy Gierka, choć nie pozbawiony błędów, zapewnił też miejsca pracy milionom młodych ludzi z powojennego wyżu demograficznego, którzy wówczas wchodzili w dorosłe życie.> Z Klubem Paryskim jesteśmy kwita. Dobrze byłoby doprowadzić do podobnej sytuacji w relacjach ze zdrowym rozsądkiem. www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2009040305 Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Re: 1410 w wersji Gierka 03.04.09, 18:47 Wyksztalcila sie PISowska metoda ignorowania merytorycznych wypowiedzi.Albo ...a oni nie powinni glosu zabierac ...' bo z gory nie maja racji, nie maja prawa moralnego , nie pasuja do obecnej teorii itd. Widac to chocby na tym forum i w odniesieniu do tego tematu. Smutne ... Ale Gierek , za to ,że uswiadomil nam ,ze nie jest zle 'branie od nich' dobrego,że Polacy 'po ciemnicy gomolkowskiej ' mogli wyjrzec na Swiat, bedzie mial kiedys pomnik. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: 1410 03.04.09, 20:04 Jaruzelski z Kiszczakiem probowali w latach 1981-1989 odbudowac Polske po zniszczeniach spowodowanych przez NSZZ Solidarnosc, ale niewiele mogli zrobic z powodu de facto blokady gospodarczej przez Zachod... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ty to jestes smieszny 05.04.09, 09:25 a co zniszczyła Solidarnosc? W ciągu jednego roku? Bajki opowiadasz! Chłopcy radarowcy z czasów Gierka przeinwestowali na tzw. maksa! Mysleli, że im sie uda, że zarzucą świat tanimi produktami wysokiej jakości. Ani one tanie były, ani wysokiej jakości. Za dolce kupowano wsad dewizowy i do ZSRR eksportowano większość produkcji, za co dostawano ruble transferowe .... i się zawalił interes. Po okresie radosnej twórczości lat '70 pozostało 5000 ruin przemysłowych. Nadal jeszcze, po 30 latach, niektóre z nich straszą. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 I na tych ruinach do tej pory się pasą ścierwolibe 05.04.09, 16:23 rały pobierajać pensję wiekszą niż reszta załogi - Orlen, KGHM, Elektownia Bełchatów i wiele wiele innych. Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: ty to jestes smieszny 05.04.09, 16:43 Solidarnosc w ciagu roku ciaglymi strajkami i sabotazem urzadzen produkcyjnych doprowadzila polska gospodarke do ruiny, oczywiscie przy czynnej pomocy Zachodu, ktory wspieral materialnie awanturnikow z owej Solidarnosci (np. Walese) i jednoczesnie utrudnial eksport z Polski, a wiec uniemozliwial Polsce splate jej dlugow... Gdyby nie Gierek, to nie byloby czego w Polsce prywatyzowac ani tez po czym jezdzic, ani tez nie byloby gdzie mieszkac... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok jakies konkretne dowody twoich twierdzen 07.04.09, 14:46 przykłady sabotażu? Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: jakies konkretne dowody twoich twierdzen 07.04.09, 16:49 Przyklady sabotazu? Niekonczace sie STRAJKI przy malejacej produkcji i żądaniach podwyzek plac, ktore mogly tylko napedzac inflacje... Odpowiedz Link Zgłoś
herrrkagan Re: strajki to nie sabotaże 07.04.09, 17:46 Strajk to tez rodzaj sabotazu... Tyle ze EKONOMICZNEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok czyli trujesz, jak zwykle 07.04.09, 18:50 taki jestes.................. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok to nie ma być, to jest 07.04.09, 18:58 argument, albowiem stanowi on o fakcie! Odpowiedz Link Zgłoś