Dodaj do ulubionych

Z punktu widzenia motocyklistów

22.04.09, 08:45
Niestety, mam inne zdanie.
W wypadkach przez siebie spowodowanych zginęło trzech wspaniałych
młodych ludzi, których znałam. Czwarta osoba, też motocyklista,
zginął prawie na moich oczach - spowodował wypadek tuż przed moimi
oknami. Zmarł w szpitalu.
Znam o wiele więcej kierowców samochodów osobowych i ciężarowych.
Nie pamiętam śmierci żadnego z nich ani trwałego kalectwa w wyniku
wypadków drogowych, w których wiele razy uczestniczyli.
Wśród samych motocyklistów, którzy trzymają się razem jak w rodzinie
co roku na wiosnę pada pytanie:" no ciekawe, którego z nas w tym
roku pożegnamy..."
Średnio wypada że ginie 1 osoba na rok, najczęściej latem.
Nie jestem przeciwnikiem motycykli i motocyklistów...wręcz
odwrotnie, uwielbiam patrzeć jak dostojnie wyglądają na tych
wspaniałych maszynach.
Oby wyobraźnia ich nigdy nie zawiodła, a chęć przeżycia wspaniałych
chwil na swoim rumaku nie była ostatnim marzeniem ich życia :-(
Obserwuj wątek
    • jacekzewsi Z punktu widzenia motocyklistów 23.04.09, 13:05
      Dobre spostrzeżenie: "crossowcy smigają po lesnych wertepach, boją
      się jeździć po mieście". Mieszkam pod miastem, często jeżdżę z
      dziećmi na rowerze. Crossowcy rzeczywiście smigają po lesie tratując
      wszystko i wszystkich po drodze. Huk, smród, kurz i lekcewazenie
      innych. Gdy potem jadę samochodem mam ochotę rozjechać każego
      napotkanego motocyklistę. Oni sami sa winni swojej opini.
      • niemjec Re: Z punktu widzenia motocyklistów 30.06.09, 00:14
        Rowerzyści, motocykliści i inni uczestnicy ruchu drogowego w tym piesi mają swoje grzeszki. A jak minie cię ciężarówka i zakurzy ciebie i twoje dzieci to też każda napotkaną rozjedziesz???
        • fedorczyk4 Re: Z punktu widzenia motocyklistów 28.07.09, 09:31
          To mądry post. Robiłam prawko, i przez wiele lat jeździłam we
          Francji, gdzie liczba motocyklistów jest znacznie większa niż u nas,
          drogi lepsze i kierowcy przyzwyczajeni do kohabitacji. Nie mam
          alergii na motory w najmniejszym nawet stopniu. Z zasady przyjmuję
          ich obecność na drodze. Jest wśród nich bardzo wielu świetnych
          kierowców którzy w niczym nie zagrażają ani sobie, ani innym. Akcję
          z warzywami uważam za znakomitą i ona w najmniejszym stopniu nie
          jest skierowana ani do, ani przciwko nim. Natomiast mam przyjemność
          mieszkać przy Wisłostradzie. Wieczorami chadzam wzdłuż niej z psem,
          zresztą nie muszę z domu wychodzić żeby słyszeć co nocami wyprawiają
          niektórzy. Nie raz i nie sto widziałam, lub słyszałam śmigającego
          palanta. Czasem robia to stadnie. I nie ma dla mnie argumentów które
          by to usprawiedliwiały.
          Do tego jeszcze istnieje pewien typ motocyklisty. Młody,
          zakompleksiony, z potrzeba udowodnienia czegoś sobie i światu. To
          oni stwarzają zagrożenie dla siebie i innych.
          Zreszta do tej samej kategorii można też spokojnie zaliczyć spora
          liczbę kierowców samochodowych.
    • santana00inc Z punktu widzenia motocyklistów 24.04.09, 15:09
      w anglii sa 2 kampanie dotyczace bezpieczenstwa na drodze wsrod motorow i samochodow:
      The national campaign is based on twin messages:
      -car drivers should look out for bikes
      -motorcyclists should be aware that drivers have difficulty spotting them
      czyli:
      - kierowcy samochodow powinni wypatrywac motocyklistow
      - a motocyklisci powinni wiedziec ze kierowcy samochodow maja problem z wypatrzeniem ich.


      powinnismy brac przyklad z innych krajow a nie dyskryminowac motocyklistow nazywajac ich dawcami lub warzywami.

      Sa tez roznego typu reklamy w telewizji mowiace to samo i pokazujace drastyczne sceny zderzen samochodow z motocyklami kiedy to kierowca samochodu sie zapatrzyl i wjechal na czerwonym na krzyzowke.

      Najlepiej by bylo gdyby wszyscy polacy zaczeli przestrzegac przepisow wowczas bylo by mniej wypadkow!!!!

      Kazdy kierowca powinien nauczyc sie manier bo brakuje tego na polskich drogach.
    • cezare-krk Z punktu widzenia motocyklistów 28.07.09, 09:13
      mam 36 lat 150KM mocy rozpędza mnie w 2,9 sec do 100 na godzinę .. by na 400
      metrze mieć 211km/h od startu czyli po 10,2 sec. z Vmax w okolicach magicznych
      300km/h

      nigdy nie miałem wypadku ani motocyklem ani samochodem - piszę te rzeczy żeby
      nie wkładano mojej wypowiedzi między inne, tak młodzieńczo buńczuczne jak
      często nie rozważne. do rzeczy .

      kilka moich faktów rzeczywistych z życia motonity w tym kraju

      1) dużo ludzi niestety nie czuje z jaką prędkością przyspieszam od startu -
      bardzo często dochodzi do wymuszeń = kierowcom do dziś w głowie się nie mieści
      jak szybko można przyspieszać od zera do 50km/h - mnie naprawdę wolno to robić
      w mieście - byłbym multimilionerem gdybym za każde wymuszenie dostał 100 pln -
      a kiedy wracam do domu i nikt nie wymusił na mnie pierszeństwa ? - nie pamiętam.

      2) kierowcy mówią ze nas nie widać !!!??? - moment.. kto dopuścił motocykle do
      ruchu miejskiego - może należy zacząć uważać ? nie ma nie widać - to jedzie
      jednak człowiek - nie przyjmuje wogóle takich opinii a ludzi, którzy je
      wyrażają skierowałbym na powtórny egzamin z prawa jazdy i niech tam tłumaczą
      że motocykli nie widać - ciekawe czy prawo jazdy by otrzymali... oczywiście
      nie !!!

      3) idzie wiosna będą warzywa ;) - osobiście mnie to nie tyka - wyznaję zasadę
      "nie ważne jak mówią, ważne żeby gadali" i osobisty niesmak przedkładam nad
      plusami tego, że wreszcie się rozmawia.

      4) motocykli jest więcej i będzie jeszcze więcej. dane statystyczne miesiąc
      czerwiec 2007 : 15 sztuk czerwiec 2008 : 30 sztuk czerwiec 2009 : 130 sztuk -
      dane rejestrujących się nowych użytkowników nie dużego forum motocyklowego.

      5) motocyklista zawsze będzie jechał po twojej lewej stronie pojazdu - kiedy
      Ty wciśniesz do końca hamulec - on bedzie Cię wymijał lewą stroną bo TY masz
      szybszą drogę hamowania w końcu masz 4 koła i każde styka się z asfaltem na
      powierzchni 15-20cm - co się stanie kiedy za późno włączysz migacz do skrętu w
      lewo - albo zapomnisz ?




      sumując : znów muszę napisać bardzo niepokojącą opinię. Młodzi kierowcy
      samochodów uczą się jeździć w środowisku zastanym - z dużą ilością motocykli
      oraz skuterów - dla nich jest to więc rzecz normalna - nie reagują alergicznie
      - dla nich to środowisko miejskie jest takie od pierwszego dnia za kierownicą.
      nie burzą się, nie stresują. wnioski ? wyciągnijcie sami.

      ja mam wielki napis z tyłu samochodu MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE - PATRZ W LUSTERKA
      !!!!

      czy wy kierowcy zdajecie sobie sprawę że część motocyklistów tak się was boi
      że montują głośne wydechy ze jak ich nie widzicie to żebyście choć ich
      słyszeli ? znam przypadki ludzi jeżdżących na światłach drogowych cały czas -
      również ze strachu przed nie zauważeniem. to jakiś koszmar.
      • lambert77 Re: Z punktu widzenia motocyklistów 28.07.09, 10:45
        > 1) dużo ludzi niestety nie czuje z jaką prędkością przyspieszam od startu -
        > bardzo często dochodzi do wymuszeń = kierowcom do dziś w głowie się nie mieści
        > jak szybko można przyspieszać od zera do 50km/h - mnie naprawdę wolno to robić
        > w mieście - byłbym multimilionerem gdybym za każde wymuszenie dostał 100 pln -
        > a kiedy wracam do domu i nikt nie wymusił na mnie pierszeństwa ? - nie pamiętam
        > .
        Nie każdy posiadający prawo jazdy musi znać i nie każdy zna model każdej maszyny
        jaka jeździ po świecie i jej parametry takie jak prędkość maksymalna i czas w
        jakim rozpędza się do setki wioząc 80 kg mężczyznę lub 100 lub 120 kg :).

        >
        > 2) kierowcy mówią ze nas nie widać !!!??? -
        Przykro mi to powiedzieć ale często nie widać... przykład chociażby ostatni
        warszawa katowicka pada jak cholera sznurek samochodów ciągnie się kierowca
        rozgląda się zerka w lusterka chcąc zmienić pas włącza migacze i w tym momencie
        coś przemknęło nie wiem skąd nie wiem kiedy się pojawiły dwa motocykle
        przeleciały środkiem nie zwracając uwagi na nic. Kto byłby winien wypadku
        kierowca czy motocyklista??

        > 3) idzie wiosna będą warzywa ;) - osobiście mnie to nie tyka - wyznaję zasadę
        > "nie ważne jak mówią, ważne żeby gadali" i osobisty niesmak przedkładam nad
        > plusami tego, że wreszcie się rozmawia.
        Warzywa będą jeżeli nie wyeliminuje się idiotów którzy od pasów do skrzyżowania
        lecą na jednym kole. Widziałem coś takiego miał szczęście była pusta ulica
        szczerze mówiąc życzyłem mu żeby się wywalił teraz niż później kiedy wpadnie na
        ludzi albo samochód

        >
        > 4) motocykli jest więcej i będzie jeszcze więcej. dane statystyczne miesiąc
        > czerwiec 2007 : 15 sztuk czerwiec 2008 : 30 sztuk czerwiec 2009 : 130 sztuk -
        > dane rejestrujących się nowych użytkowników nie dużego forum motocyklowego.
        >
        A niech sobie będą tylko niech stosują się do przepisów prawa drogowego. Też ich
        dotyczy Tłumaczenie na forach że jeździmy szybko po ulicach bo możemy bo nie po
        to kupiłem maszynę żeby jechać w terenie zabudowanym 50 km/h a tak w ogóle to
        państwo nie zapewnia nam darmowych torów to jest niepoważne tłumaczenie się
        dzieci, które nie dorosły do posiadania prawa jazdy.
        • cezare-krk Re: Z punktu widzenia motocyklistów 28.07.09, 13:16
          w większości masz rację.. zważ tylko na jedno - nie masz kompletnie prawa mówić
          że nie widziałeś motocyklisty ...który jedzie swoje 50km/h w terenie zabudowanym.

          zabiłem Pani syna, no nie widziałem go

          pomyśl.

          ... 2 dni temu jadę alejami - ruszam ze świateł - w momencie mam swoje 80km/h...
          dziewczyna skręcająca w ulicę z której startuję ze skrajnego prawego pasa leci
          audi a4 na skrajny lewy - ja awaryjne hamowanie - pisk opon ...

          i mało mnie obchodzi ze jak sie patrzyła 1 sec temu to właśnie ruszałem a jej
          się wydawało że ona ma czas na takie manewry ... rozumiesz ? ...

          pojawiły się szybkie sprzęty na drodze ... i samochody już musza uważać - nie są
          królami drogi ... teraz ONE musza się patrzyć na siebie jak na zawalidrogi...

          wiesz jak to jest spotkać fiat 126p ;) - on nie zajmuje lewego pasa specjalnie -
          on będzie skręcał za 1kilometr w lewo i musi zająć pas wczesniej, bo później się
          już nie zmieści ...

          my tak mamy wlaśnie z samochodami teraz ... nic tego nie zmieni ..
          • cezare-krk Re: Z punktu widzenia motocyklistów 28.07.09, 13:24
            ps. nie czytaj tego jako atak - to po prostu przedstawienie punktu widzenia
            motonity versus 4 koła. jeżdżę i jednym i drugim. i nastawienie mam maksymalnie
            pozytywne ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka