azetka100
22.04.09, 08:45
Niestety, mam inne zdanie.
W wypadkach przez siebie spowodowanych zginęło trzech wspaniałych
młodych ludzi, których znałam. Czwarta osoba, też motocyklista,
zginął prawie na moich oczach - spowodował wypadek tuż przed moimi
oknami. Zmarł w szpitalu.
Znam o wiele więcej kierowców samochodów osobowych i ciężarowych.
Nie pamiętam śmierci żadnego z nich ani trwałego kalectwa w wyniku
wypadków drogowych, w których wiele razy uczestniczyli.
Wśród samych motocyklistów, którzy trzymają się razem jak w rodzinie
co roku na wiosnę pada pytanie:" no ciekawe, którego z nas w tym
roku pożegnamy..."
Średnio wypada że ginie 1 osoba na rok, najczęściej latem.
Nie jestem przeciwnikiem motycykli i motocyklistów...wręcz
odwrotnie, uwielbiam patrzeć jak dostojnie wyglądają na tych
wspaniałych maszynach.
Oby wyobraźnia ich nigdy nie zawiodła, a chęć przeżycia wspaniałych
chwil na swoim rumaku nie była ostatnim marzeniem ich życia :-(