Dodaj do ulubionych

Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pracy

30.04.09, 08:03
Młody Panie Redaktorze, denerwuje mnie słowo "wyliczać" używane przez Pana
szeroko w prawie każdej wiadomości. Może Pan przestać używać tego barwnego słówka?
Obserwuj wątek
    • wieprzowinapozydowsku Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pracy 30.04.09, 08:42
      "Takie przypadki zdarzają się innym armiom, zwłaszcza żołnierzom amerykańskim,
      i u nich traktowane są jak "wypadek przy pracy" - mówił wczoraj o Nangar Khel
      gen. Bronisław Kwiatkowski. "


      Panie general, sam pan jestes wypadek przy pracy. Pracy wlasnych rodzicow -
      chcieli pewnie splodzic czlowieka, a splodzili barana...


      Mam pytanko: jezeli ktos bierze udzial w jakims
      zbojeckim (to ostatnio takie popularne slowko, "panstwa zbojeckie" itp.)
      procederze, ale sam nikomu krzywdy nie robi, to jest winien czy nie jest winien?
      Sprobujmy obrazowo: mamy zbrojny napad bandziorow na dom, trzech pladruje
      wnetrze, zabija domownikow, ale czwarty tylko stoi przy bramie i pilnuje by na
      czas ostrzec pozostalych jakby mial jakis patrol policji nadjechac.
      To czy ten stojacy przy bramie jest niewinny?!?

      To samo z polskimi wojakami w Afganistanie - chocby tylko zabezpieczali tyly
      mordujacym cywilow wojskom usa, ba, chocby tylko budowali drogi (by tamci
      mogli przejechac nimi i zabijac), to sami tez sa winni zbrodni (w mniejszym
      stopniu oczywiscie, ale nie w zadnym!)

      A to byl tylko przypadek hipotetyczny gdyby polscy wojacy do nikogo nie
      strzelali i nikogo nie zabili...

      _______________________________________

      O co walcza polscy wojacy w Afganistanie, warto wiedziec bo to znamienne:

      [2009-03-31]
      Utrzymywany przy władzy przez Zachód i jego 80-tys. wojska prezydent Hamid
      Karzaj podpisał prawo czyniące z kobiet bezwolne zakładniczki ich mężów i ojców.
      [...]
      Według senator Humajry Namati uchwalone prawo jest gorsze i surowsze dla
      kobiet nawet od przepisów z lat 1996-2001, gdy w Afganistanie rządzili
      religijni fanatycy talibowie. - Podobnie jak za talibów także dziś każdego,
      kto sprzeciwia się władzom, od razu oskarża się, że jest wrogiem islamu -
      tłumaczy Namati "Independentowi".
      Posłanka Szukria Barakzaj przyznaje, że przyjęte prawo rodzinne i tak jest "o
      niebo lepsze w porównaniu z tym, co początkowo proponował rząd". A proponował
      m.in. możliwość wydawania za mąż już dziewięcioletnich dziewczynek. Parlament
      podniósł tę granicę do 16 lat.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6448563,Co_bedzie_wolno_Afgance.html

      [2009-04-15]
      Afgański sąd zalegalizował gwałt małżeński
      Policja uchroniła ponad 300 afgańskich kobiet przed linczem kiedy zebrały się,
      aby zaprotestować przeciwko nowemu prawu, które legalizuje gwałt małżeński.
      Kontrdemonstranci obrzucili kobiety kamieniami. Sąd zdecydował, że mężczyzna
      ma prawo oczekiwać od swojej żony seksu co cztery dni. Jedynym wyjątkiem dla
      niej może być choroba.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6500272,Afganski_sad_zalegalizowal_gwalt_malzenski.html
    • mamuska-z-jajami Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pracy 30.04.09, 08:53
      Zabicie ludzi nazywacie "wypadkiem przy pracy"? Cisna sie najgorsze slowa pod
      adresem tych zolnierzy... hanba!
      • reymont666 Re: Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pra 01.05.09, 11:45
        Przykro z powodu ofiar ale to jest wojna a nie przedszkole. Weź na to poprawkę.
        Sorry ale ci panowie walczą i bronią demokracji, a pośrednio i bezpieczeństwa
        naszego kraju, kiedy tacy ludzie jak Ty siedzą i pierdzą w stołek.

        Owszem pacyfizm jest w porządku ale nie wtedy gdy dookoła wszyscy się naparzają.
      • kawiarniany.filozof Re: Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pra 06.05.09, 09:09
        Jeżeli zostanie wykazane że to było przypadkowe wskutek niesprawnego moździerza
        czy amunicji, to można to nazwać wypadkiem przy pracy, z całym współczuciem dla
        ofiar cywilnych tej tragedii.

        Niestety praca żołnierza polega na stałej gotowości do zabijania i uczestnicząc
        w wojnie będzie to musiał robić. I dopóki będzie istnieć wojsko, to będzie ono
        do tego służyło (pomijając dyskusję o celach użycia wojska).

        mamuska-z-jajami napisała:

        > Zabicie ludzi nazywacie "wypadkiem przy pracy"? Cisna sie najgorsze > slowa
        pod adresem tych zolnierzy... hanba!

    • japolak wypadek 30.04.09, 09:16
      Próbuję w swoim rozumie i sumieniu ocenić tą sytuację.
      Wojna. Zagrożenie. "Gorsi" od nas tubylcy. Potrzeba natychmiastowych
      decyzji i akcji...
      Na pewno ci żołnierze nie chcieli mordować kobiet, dzieci, starców -
      a nawet "pełnoletnich".
      Na pewno się to zdarzyło
      Polski kodeks karny rozróżnia morderstwo z prmedytacją, inne
      zabójstwa, choćby w stanie emocji, wypadki do których doszło bez
      złej intencji, nie "w stanie wskazującym" itd.
      Ci żołnierze nie chcieli być mordercami, nie są też niewinni.
      Jeśli zostaną uniewinnieni - będę bać się wieczorem wychodzić na
      ulice, bo jakiś generał czy minister oświadczy, że kombatant stres
      musiał na moich kościach odreagować...
      • mamuska-z-jajami Re: wypadek 30.04.09, 09:36
        zabili - to musza siedziec! Zycie ludzkie to najwyzsza wartosc - Polak czy
        Afganczyk roznicy nie ma. Zabili - nawet jesli byl to "przypadek" i te
        amerykanskie trupie czaszki o ktorych polscy chlopcy snili to tez nieprawda - to
        muza poniesc surowe konsekwencje. Jestem z atym by sadzono ich w Afganistanei wg
        tamtejszego prawa!
      • wieprzowinapozydowsku Re: wypadek 30.04.09, 09:54
        > Próbuję w swoim rozumie i sumieniu ocenić tą sytuację.
        > Wojna. Zagrożenie. "Gorsi" od nas tubylcy. Potrzeba natychmiastowych
        > decyzji i akcji...

        Hola, hola, zly czlowieku. Tak samo to i pewnie by mozna usprawiedliwiac...
        hitlerowcow i przeprowadzane przez nich pacyfikacje, bo gdzies tam pod wsia
        napadli na nich "polscy bandyci" (tak to sie wtedy nazywalo).
        Tylko ciekawe dlaczego nikt tego nie robi? Potrafisz sobie odpowiedziec w swoim
        sumieniu?!?
        ________________________________________

        [pamietam takie materialy, cos sie zmienilo i wyszly jakies nowe okolicznosci?)


        " Zarówno dowódca bazy jak i patrolu, który ostrzelał Nangar Khel,
        najprawdopodobniej wiedzieli, że to cel cywilny. Dlaczego? Bo wcześniej był tam
        inny patrol i strzelać nie chciał.
        Tak wynika z zeznań świadków, jakimi dysponuje poznańska prokuratura.

        Afgańską wioskę Nangar Khel ostrzelał 16 sierpnia polski patrol z bazy Wazi-Kwa.
        Zginęło sześciu cywili, w tym kobiety i dzieci, a trzy osoby zostały ranne.

        Według "Faktów" TVN, zanim Nangar Khel ostrzelał moździerz 1. Plutonu
        Szturmowego, wysłano tam inny polski patrol. Miał ostrzelać wioskę pociskami
        kasetowym, ale obsługa moździerza 98 mm odmówiła wykonania rozkazu. Żołnierze
        stwierdzili, że jest to cel cywilny, a nie wojskowy.

        Dlatego został wysłany kolejny patrol - siedmioosobowy, z moździerzem mniejszego
        kalibru, 60 mm."

        www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4785959.html
    • pablobodek Generał powinien myśleć, co mówi 30.04.09, 17:24
      Nie ma Pan pojęcia co to jest wypadek przy pracy, również w
      cudzysłowie. Definicja - patrz odpowiednia ustawa. Tak może się
      wyrażać szeregowy, ale generał ? Żargonowe pomieszanie pojęć.
      Generalnie - wstyd.
    • stefan4 Re: Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pra 30.04.09, 19:59
      Ustalmy fakty:
      1. Kpt. Olgierd C. z żołnierzami 1. plutonu szturmowego ostrzelali
      wioskę zabijając jej cywilnych mieszkańców.
      2. Kpt. Olgierd C. z żołnierzami 1. plutonu szturmowego w trosce o
      bezkarność zbrodni uzgodnili kłamliwą wersję wydarzeń.
      3. Gen. Marek Tomaszycki zameldował gen. Bronisławowi
      Kwiatkowskiemu telefonicznie tą kłamliwą wersję.
      4. Gen. Kwiatkowski przekazał informację ówczesnemu szefowi MON
      Aleksandrowi Szczygle.
      5. Gen. Tomaszycki powołał komisję wojskową pod kierownictwem
      płk. Włodzimierza Pszennego.
      6. Ta wojskowa komisja nie ustaliła, jakie zadania plutonowi szturmowemu
      postawił kpt. Cieśla i nie zajęła się problemem winy i odpowiedzialności.
      7. Innej komisji wojskowej gen. Bronisław Kwiatkowski nie znał.
      8. Płk. Martin Schweitzer, dowódca 4. Grupy Bojowej US Army stanął
      w obronie swoich żołnierzy. W obronie czynu swoich
      żołnierzy. Swoich polskich żołnierzy.
      9. W sprawę zamieszana jest Wojskowa Prokuratura Rejonowa w Warszawie.
      Gra w niej mianowicie rolę oskarżyciela. Jest to jej życiowa rola i musi ją
      dobrze zagrać.

      Zobaczcie, morduje wojsko, kłamie wojsko, komisję powołuje wojsko, oskarża
      wojsko, broni wojsko, sądzić będzie wojsko. Ich amerykańskie wojsko
      polskojęzyczne zabijało naszych afgańskich cywilów. Wobec tego
      nam, cywilom, powinno przysługiwać prawo do występowania w charakterze
      oskarżycieli posiłkowych
    • kazik.k Sprawa Nangar Khel. Generał: wypadek przy pracy 18.06.10, 15:33
      jesli to wypadek przy pracy" to pogratulowac polsce takiego generala i tych
      zplnierzy!!czy mieli rycerskie ryngrafy? a ksiadz kapelan zapewne juz dawno
      rozgrzeszyl tych zbrodniarzy??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka