Dodaj do ulubionych

Nasza ostatnia godzina

03.05.09, 09:05
"mistrzem tamtejszego Trinity College" - mistrz = master = po polskiemu to
magister po prostu. :). Rzeczywiście guru. Dla porównanie proponuje przejrzeć
życiorys i pytać o kosmologię, teorię poznania i filozofię przyrody profesora
astrofizyki, habilitowanego doktora filozofii i astrofizyki, księdza Michała
Hellera. Wygrał nagrodę Templetona za podejmowanie trudnych pytań
filozoficzno-religijno-naukowych dotyczących między innymi istnienia
człowieka. Z całym szacunkiem do pana Martina Rees. Szukanie autorytetów bez
sprawdzenia najpierw polskiego kontekstu naukowego postrzegam trochę jak objaw
buntu pokolenia imigrantów i próbę odcięcia się a nawet dyskredytacji polskich
wartości. Jakie typowe. Czas najwyższy by przestać marnować potencjalnych
przywódców, potencjalnych naukowców, potencjalnych wynalazców i inne zdolne
umysły. Przekierować strumień pieniędzy na edukację podstawową i wyższą,
stypendia dla zdolnych dzieci, darmowe posiłki dla wszystkich dzieci i
studentów, wyższe wynagrodzenia dla nauczycieli i doktorantów. Ja rozumiem że
wygodna administracja nie chce burzyć statusu quo poprzez przekierowanie
pieniędzy z siebie na innych i robienie sobie jeszcze potencjalnej
konkurencji, ale od tego są obywatele by się DOMAGAĆ, GŁOSOWAĆ i robić
ruchy obywatelskie w każdej WAŻNEJ sprawie. Jak damy się wmanipulować jako
społeczeństwo w problemy w stylu tego kto napisał "głupi kaowiec" w damskiej
toalecie to nigdy nie skończymy rejsu degrengolady. ot taka refleksja. Może
warto zacząć tworzyć nową Solidarność opartą o ideę wykorzystania naszej
wywalczonej "wolności" do budowania lepszego świata? Co to za wolność jeśli
zasoby są marnowane, potencjał jest niewykorzystany, a ludzie są ignorowani?
Ludzie to wartość podstawowa.
System w którym bardziej bezczelny i pewny siebie prostak może więcej jest z
gruntu skazany na prostackie rozwiązania. Rozwiązanie problemów przez robienie
ciśnienia na pracownikach to nie jest żadna kompetencja tylko dowód jej
braku. Spółki skarbu państwa to są odwieczne "stoliczku nakryj się" dla
polityków a my przez to między innymi płacimy jedne z najwyższych rachunków za
energię w
Europie. Idiotycznie realizowane przetargi państwowe, itp, itd. Brak ludzi w
administracji ogarniających całościowo problemy dowodzi hermetyczności tego
środowiska i utrzymania statusu quo. Po co do diabła są specjalne szkoły dla
urzędników? Grupa wzajemnej adoracji ot co. Zdolni ludzie i tak przychodzą z
prawa z UJ i UW, z SGH, AGH itp. Jeden dobry prawnik i jeden dobry inżynier mógłby
zastąpić połowę dowolnego ministerstwa a jeden informatyk drugą połową. Jest
to jednak niewykonalne przy obecnym poziomie ustawowej biurokratyzacji. Żadne
procedury ustawowe, standardy, protokoły, czy iso nie zastąpią jednak
myślących osób. 100 dziewczyn może latać po 10 piętrach z 1000 dokumentów a
autostrada się i tak nie wybuduje, będziemy mieli za to więcej
równouprawnienia i mniejszy przyrost naturalny.
Obserwuj wątek
    • seventim @@@ 03.05.09, 09:16
      worldwebnewspapers.com
      • poszeklu Takie zero jak Tusek juz majstruje 04.05.09, 04:51
        POzwolic tylko takim Paliglupom, a wkrotce nie bedzie
        ani Polski, ani Europy, ani swiata.
        Czesc zepsuja, czesc ukradna, a czesc sprzedadza za
        lapowki.
    • tyveog Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 09:25
      Nagroda Tempeltona? Przepraszam, ale czy w naszym polskim grajdołku zawsze
      musimy zahaczać o rzeczy mistyczne i religijne, nawet jeśli chodzi o sprawy
      naukowe i naprawdę poważne?
      To ja już wolę poczytać o konkretach mistrza/mastera/magistra z Anglii, niż
      gdybaniach ks. prof. dr hab. z Polski. Widać im więcej tytułów przed nazwiskiem
      tym mniej racjonalności. Ot, taki postfeudalny syndrom naszej mentalności.
    • sany666 Największe zagrożenie 03.05.09, 09:43
      "Obrońcy życia" powinni posłuchać, jak mądrzy ludzie mówią, że największym
      zagrożeniem dla ludzkości jest postępujące przeludnienie. Zagrożeniem dla
      życia nie jest zatem aborcja, wy matoły, ale wręcz przeciwnie - becikowe.
      Sęk w tym, że oni mądrych ludzi nie słuchają.
    • hyakinthos Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 09:48
      Naprawde mogles zadac sobie trud zbadania kim jest Martin Reed i nie osmieszac
      sie. To prezes Towarzystwa Królewskiego w Londynie, ktore jest najbardziej
      prestizowym stowarzyszeniem naukowym na swiecie. Nagroda Templetona, jak duzo by
      za nia nie dawali pieniedzy, jest przyznawana za badania powiazan pomiedy nauka
      i religia i to samo w sobie dyskredytuje ja w oczach wielu rozsadnych ludzi. Jak
      dostaniesz Noblaz fizyki i jeszcze przy okazji powiesz cos dobrego o religii,
      nagrode Templetona masz w garsci.
    • jazzman1979 Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 09:49
      "Wygrał nagrodę Templetona" - w tym momencie można skończyć czytać Twój post.
    • certyl Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 10:04
      że co roku przeznaczamy na energię i związaną z nią infrastrukturę ponad 7
      trylionów dol. (jakim cudem tryliony dolarów skoro roczne PKB wszystkich
      państw świata jest rzędu kilkudziesięciu BILIONÓW dol. ??)
      • maciego Re: Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 11:28
        > roczne PKB wszystkich państw świata jest rzędu kilkudziesięciu BILIONÓW dol.

        Ahahahahahahahahahahahahaaaaaa!!!!

        W komentarzach dotyczacych nauki zadziwiajaca duzo idiotow. Najpierw jeden
        wyskakuje z nagroda Templetona, Nastepny, ze PKB świata to kilkadziesiat bln $.
        Jest wskazane byscie czytali, moze sie czegos nauczycie. Powstrzymajcie sie
        jedynie od kompromitujacych was komentarzy. Prosze.
        • thegreatmongo Re: Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 12:05
          On uzyl slowa trylion w anglosaskim rozumieniu czyli tysiac miliardow. Swiat ma
          GDP 54 tryliony czyli oczywiscie liczba podana w artykule jest bez sensu, ale
          nie tak bez sensu jak podaje przedmowca.

          A sam tekst jest interesujacy choc malo w nim konkretow (np. o tej postludzkiej
          ewolucji)
          • llukiz Re: Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 17:04
            > On uzyl slowa trylion w anglosaskim rozumieniu czyli tysiac miliardow

            jak można takie bzdury wypisywać. Nie ma czegoś takiego "anglosaskie
            rozumienie". Jest za to język angielski w którym słowo trylion na polski
            tłumaczy się bilion. I tyle.
        • igi.wr Re: Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 13:44
          Chyba cos ci sie pomieszalo, wiec najpierw pomysl zanim napiszesz.
          Przykladowe PKB USA (najwyzsze PKB z krajow tego swiata) to jakies
          kilkanascie bilionow dolarow. Wiec w gre wchodza biliony a nie
          tryliony.
        • piekny_romanek Re: Jakim cudem tryliony ... 03.05.09, 13:47
          maciego napisał:

          > > roczne PKB wszystkich państw świata jest rzędu kilkudziesięciu BILIONÓW d
          > ol.
          >
          > Ahahahahahahahahahahahahaaaaaa!!!!
          >
          > W komentarzach dotyczacych nauki zadziwiajaca duzo idiotow. Najpierw jeden
          > wyskakuje z nagroda Templetona, Nastepny, ze PKB świata to kilkadziesiat bln $.
          > Jest wskazane byscie czytali, moze sie czegos nauczycie. Powstrzymajcie sie
          > jedynie od kompromitujacych was komentarzy. Prosze.

          Najwiekszym idiota jest ten, ktory przeswiadczony o swojej madrosci wysmiewa innych. Niestety dla Ciebie Twoj przedmowca ma racje, a Ty swoim komentarzem potwierdzasz tylko opinie, ze "lepiej wygladac na glupiego i siedziec cicho, niz sie odezwac i rozwiac wszelkie watpliwosci".
          • pensioner63 Głos wołającego na puszczy 03.05.09, 15:45
            Poczytawszy najdłuższe wypowiedzi na tym forum faktycznie przychodzi do głowy mi
            cytat z Biblii "Głos wołającego na puszczy" opisujący to co mówi Martin Rees.
            Polscy czytelnicy czytają go, a ani w ząb nie rozumieją o czym on mówi. Ich
            wiedza to umiejętność czytania i pisania oraz słuchania niedzielnych kazań o.
            Rydzyka zakazującego używania prezerwatyw, bo zabijają one plemniki. A wszystkie
            plagi ludzkość sprowadza na siebie przez onanizm, a nie ignorancję,
            przeludnienie i kultywowanie zwierzęcych instynktów stadnych prowadzących do
            wojen i ludobójstwa.

            Może w szkołach polski większy nacisk trzeba położyć na fizykę i biologię, a nie
            indoktrynację w religię katolicką?

            1000 000 000 000 to trylion w USA, a bilion na kontynencie europejskim. Wlk.
            Brytania raczej używa obecnie amerykanskiego systemu.
          • maciego Szanowny przedpiszco... 03.05.09, 17:59
            > Najwiekszym idiota jest ten, ktory przeswiadczony o swojej madrosci wysmiewa in
            > nych. Niestety dla Ciebie Twoj przedmowca ma racje, a Ty swoim komentarzem potw
            > ierdzasz tylko opinie, ze "lepiej wygladac na glupiego i siedziec cicho, niz si
            Mieszkam od kilku lat na Wyspach, odwiedzam w wiekszosci angielskojezyczne
            portale, dlatego te biliony byly dla mnie idiotyczne. Przepraszam, ze nie
            przestawilem sie na europejskie jednostki. W USA, Wlk. Brytanii, Irlandii polski
            bilion jest trylionem ot co.

            Nie pien sie wiec w tym swoim zascianku i spojrz dalej niz na czubek wlasnego nosa.
    • altmagus Odkoduj i żyj. Dopisuj do starych tekstów. 03.05.09, 10:18
      Odkoduj i żyj.

      Dopisuj do starych tekstów.
      Lub napisz sobie nowy.
      Chociaż tych parę słów.
      Co przyjdą ci do głowy.

      Tekst najstarszy, genu kod.
      Trzy i pół miliarda lat.
      Krótszy niż znicza knot.
      Takie kipu w nasz świat.

      Bądź orłem i sokołem.
      Lekkim jak w widy senne.
      I coraz mniejszym kołem.
      Poznawaj co tajemne.

      Napisane, przeczytane.
      Tworzą często kompilację.
      Jakoś interpretowane.
      A na swoim ty masz rację.

      A to twoje, to twój kod.
      Może metra z półtora.
      To organy, atawizm cnot.
      Taka zawinięta „Tora".


      Brykietkami grzej CO2 dużo mniej!

      Brykietki ekologiczne.
      To logiczne.
      W piec retortowy.
      I spadek do połowy.
      Gazów spalinowych.
      Jak z pieców miałowych.
    • gadolinn megalomania i egocentryzm 03.05.09, 10:26
      Smieszne jest to, ze losy wszechswiata mialyby zalezec od tego, co
      wlasnie w tym momencie dzieje sie na ziemi. Bardziej prawdopodobne
      jest to, ze ten moment w czasie jest tak samo znaczacy, jak
      wszystkie inne momenty, zarowno przed nami jak i po nas. A idac
      dalej, jest prawdopodobne, ze Ziemia jest jakas tam przecietna
      planeta, od ktorej jaks czesc planet jest bardziej zaawansowana, a
      inna czesc mniej. Dlaczego wiec lost wszechswiata mialyby zalezec od
      przecietnej planety?
      • powie-wiatru Re: megalomania i egocentryzm 03.05.09, 10:44
        Jakaś cecha determinująca naszą zagładę? Dymorfizm płciowy, długa
        ciąża, długi okres niemowlęctwa wykształcony dzięki możliwościom
        współpracy grupy rodzinnej a następnie nadużyty. Myślenie i
        działanie nastawione na szybki doraźny zysk, a nie na następne
        pokolenia to wynik mizoginii, rezygnacji z kobiecej perspektywy i
        rozumu.Teraz coś się dzieje, ale za mało i za późno.
        Gdyby kobiecy potencjał intelektualny i polityczny współtworzył
        historię świata nie byłoby żadnego z tych problemów, ani
        przeludnienia, ani przerostu technologii nad refleksją
        humanistyczną, ani rabunkowej gospodarki ludźmi i zasobami
        naturalnymi...
        • igi.wr Re: megalomania i egocentryzm 03.05.09, 13:46
          Przykro mi czytac ten belkot. Kobiety ze swoimi miesiaczkami,
          klotliwymi, zazdrowsnymi, knujacymi spiski umyslami mialyby wplynac
          pozytywnie na losy swiata?
    • abhaod Kosmici są zbyt inteligentni, aby się z nami 03.05.09, 10:50
      kontaktować...po 3 wojnie, w wyniku mutacji, powstanie nowy rodzaj
      człowieka...w przyszłości wycieczki do innych cywilizacji będą jak dzisiaj
      zdobywanie górskich szczytów :-)
    • micjur Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 10:54
      Ciekaw jestem czy ktokolwiek z naszej tzw "klasy politycznej"
      przeczyta i zastanowi się nad myślą Reesa eksponujacą rolę polityki
      kooperującej z nauką dla dobra ludzi.Chyba nikt.Są całkowicie
      odporni na wszelkie myślenie wykraczające poza tzw "walkę polityczną"
      prowadzoną pod hasłem "niech szlag trafi wszystko dookoła byle
      nasze było na wierzchu ".
    • abhaod Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 10:55
      arkady.ronin napisał:

      Dla porównanie proponuje przejrzeć
      > życiorys i pytać o kosmologię, teorię poznania i filozofię przyrody profesora
      > astrofizyki, habilitowanego doktora filozofii i astrofizyki, księdza Michała
      > Hellera. Wygrał nagrodę Templetona za podejmowanie trudnych pytań
      > filozoficzno-religijno-naukowych dotyczących między innymi istnienia
      > człowieka. Z całym szacunkiem do pana Martina Rees. Szukanie autorytetów bez
      > sprawdzenia najpierw polskiego kontekstu naukowego postrzegam trochę jak objaw
      > buntu pokolenia imigrantów i próbę odcięcia się a nawet dyskredytacji polskich
      > wartości.

      bez obrazy, wiara w Boga nie da się pogodzić z nauką
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,6419
      • papa_s Ewolucja to jedna z kolejnych 03.05.09, 11:27
        religii naukowych nie potwierdzona żadnymi faktami. Trzeba uwierzyć w Magiczny
        Niedeterminizm aby zaistniała. Panowie i panie biologowie z powodu braku laku
        nie mają lepszej teorii więc stosują teorię ewolucji choć wiedzą, że to stek
        bzdur. Niestety.
        • paranoyck Re: Ewolucja to jedna z kolejnych 03.05.09, 12:16
          skoro teoria ewolucji to stek bzdur to jak nazwać inteligentny projekt albo
          kreacjonizm?
        • pan-kabak Re: Ewolucja to jedna z kolejnych 03.05.09, 12:42
          Oczywiście, dinozaury wyginęły na skutek potopu, bo się nie
          zmieściły na arkę Noego. Ale pamięć o nich pozostała w legendzie o
          Smoku Wawelskim. Wszystkie gatunki są takie, jak 6000 lat temu,
          kiedy świat został stworzony w ciągu 6 dni. A jeśli lekarz mówi, że
          wyewoluowały bakterie odporne na jakiś antybiotyk, to po prostu chce
          ci wcisnąć droższy lek, bo ewolucji nie ma.
          Nie ma także dowodów, że Ziemia się porusza, a co więcej, Pismo
          Święte mówi wyraźnie, że stoi ona w miejscu.
          • papa_s Re: Ewolucja to jedna z kolejnych 05.05.09, 21:27
            pan-kabak napisał:
            > A jeśli lekarz mówi, że wyewoluowały bakterie odporne na jakiś
            > antybiotyk, to po prostu chce ci wcisnąć droższy lek, bo ewolucji
            > nie ma.

            Po pierwsze bakterie nie wyewoluowały a uodporniły się na antybiotyk. Podsystem
            Granicy jeśli coś dostanie na wejście zareaguje bo taką ma przewidzianą funkcję.
            My też jak żremy dragi to uodporniamy się na nie a mimo to żadna ewolucja nie
            zachodzi.
            Problem jest w tym, że Szacowna Ewolucja rozpada się jak dawniejszy Atom i
            trzeba było wydumać zapchajdziurę w postaci mechaniki kwantowej aby ten atom
            trzymał się kupy (a mimo to dalej się rozpada). Analogicznie jest z ewolucją
            brak jest etapów pośrednich które świadczyłyby o tym, że ten proces był tak
            łagodny, liniowy, itd.
            Poza tym, czy w ogóle ktoś udowodnił, że problem ewolucji (tu trzeba by było
            dokładnie go zdefiniować) jest rozwiązywalny...
      • funstein Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 12:35
        współczesna nauka jest tak żenując daleko od prawdy zapisanej w
        Pięcioksięgu, że aż żal tych wszystkich doktorów i profesorów.
        Gdyby przeczytali ze zrozumieniem pierwsze dwie księgi, to zamiast
        się wygłupiać w swoich instytutach - zajęli by się swoimi dziećmi
        i kopaniem ogródków.

        No ale na tym polega plan Stwórcy, żeby ostatni byli pierwszymi,
        czyli najgłupszy jest zawsze profesor, a największą wiedzę posiada
        pastuch.

        Trzeba być pastuchem, żeby wiedzieć, że mleko wyniszcza a mięso leczy. Tego
        jeszcze profesorowie nie wiedzą.
        Trzeba być pastuchem, żeby wiedzieć, że baran czy byk, który ma
        duży temperament - bardzo krótko żyje.
        Trzeba być pastuchem, żeby wiedzieć, że w mleku nie ma nic wartościowego dla
        życia, bo gdyby było, to krowy mocno dojone
        padały by ja muchy.

        itd, itd, itd .....

        Ależ tej wiedzy ma pastuch.
        Ależ głupcami są naukowcy.
        • boulihacker Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 12:46
          Twoje teksty o onanizmie były jednak bardziej śmieszne.
          • funstein Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:37
            nie wiem, co takiego jest śmiesznego, że dzieci popełniają
            samobójstwa z (nieuświadomionej) woli swoich matek.
            Na pewno masz bardzo bardzo rozbudowane poczucie humoru skoro cię
            to śmieszy.

            Tak to jest w przyrodzie, że niekochane dzieci katują swoje mózgi
            onanizmem w poszukiwaniu ciepła i miłości, której nie dostały od matki.
            Rozejrzyj się wokół siebie a zobaczysz wiele takich "śmiesznych"
            ludzi zamordowanych przez matki.
            Powiedz im, że są śmieszni, bo mają depresję czy nowotwór.
            • abhaod Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:40
              jakie dzieci ? zarodki do 3 miesiąca nie mają mózgu, pewnie myślą (i
              odczuwają)inną częścią ciała...podobnie jak ty
              • funstein Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:49
                dzieci w wieku od 13 do 40 lat popełniają powolne samobójstwo
                z woli swoich matek. Tak działa przyroda, że dzieci bez poczucia
                własnej wartości umierają młodo.
                Choroby cywilizacyjne to pień mózgu katowany masturbacją w poszukiwaniu miłości,
                której dziecko nie dostało od matki.

                W tym sensie matka decyduje o życiu bądź śmierci własnego dziecka
                i jego powodzeniu życiowym.

                Bóg ojciec może jedynie (jak ma olej w głowie) pokrzyżować plany
                matki, która postanowiła zagryźć i uratować córkę lub syna dając
                jej/mu wiedzę o zwierzęcej naturze człowieka.

                W przyrodzie niechciane dzieci są wyrzucane z gniazda bądź zjadane,
                u zwierzęcia zwanego człowiekiem są skazywane na powolną śmierć
                z braku miłości.
                • abhaod Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:55
                  funstein napisał: Choroby cywilizacyjne to pień mózgu katowany masturbacją w
                  poszukiwaniu miłości

                  jeszcze nie umarłem :)))pewnie robiłem to zbyt rzadko ....i mnie klecha nie dopadł
            • boulihacker Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:48
              O właśnie w tym tonie. Doskonałe.
    • nowak11 Paradoksalnie możemy okazać się obrońcami... 03.05.09, 11:17
      ...świata, który znamy. Poprzednie wymierania, zlodowacenia itp. działy się
      "same z siebie" i nie było komu podjąć z nimi walkę. Wiem, trochę w tym
      megalomanii, ale i trochę nadziei:)
    • 6x9 martwi się przeludnieniem 03.05.09, 11:34
      następnie ze dużym zagrożeniem jest pandemia, ale ona może spowodować iż
      pozbędziemy sie pierwszego zagrożenia-przeludnienia
      • osv Re: martwi się przeludnieniem 03.05.09, 12:01
        " Każda wioska, również globalna,
        ma swoich idiotów. W świecie, gdzie wszystko jest ze sobą połączone,
        mogą oni wywoływać globalne zaburzenia" - Martin Rees/

        : ))

        P.S.
        Ciekawe jakie beda kanony piekna kosmitow?

        www.youtube.com/watch?v=4MR6D7tL38U
    • funstein Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 12:25
      facet ma rację pod jednym względem.
      Ten świat pełen zakłamania się powoli
      będzie kończył. Internet spowoduje, że
      ludzkość w końcu się dowie, że to co ją
      zabija to brak miłości rodziców do dzieci.
      Nowotwory, depresje i wszystkie inne choroby
      "cywilizacyjne" to choroby z braku troski rodziców o
      zdrowie emocjonalne i seksualne dzieci.

      Niekochane dzieci się masturbują i te skatowane mózgi
      powodują, że potem mamy epidemie wrażliwych jelit, nerwic,
      depresji, samobójstw, wrzodów, nowotworów itd itd itd

      świat się zmieni jeśli za depresję u dziecka matka będzie
      skazywana za próbę morderstwa.

      tylko na to jeszcze trzeba poczekać, bo prawda dociera do ludzi
      powoli. Tak powoli, że ludzie potrafią nie zauważać jak
      matka katuje dziecko, bo przecież to niemożliwe.

      ----------
      lubię wrzucać granaty do szamba, bo wydaje mi się, że to za którymś
      razem spowoduje, że szambo zamieni się w źródło.

      • 6x9 Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 12:33
        funstein napisał: > Niekochane dzieci się masturbują i te skatowane mózgi
        > powodują, że potem mamy epidemie wrażliwych jelit, nerwic,
        > depresji, samobójstw, wrzodów, nowotworów itd itd itd
        kochane dzieci dostają od matki kasę i idą do burdelu się wyżyć
        • funstein Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 13:31
          masz rację tylko w 50%, bo połowa dzieci, które katują swoje mózgi
          to dziewczynki. One chorują dłużej i mniej poważnie, a umierają
          średnio 12-13 lat później od niekochanych chłopców.
          Dziewczynka nie pójdzie do burdelu odreagować agresywną matkę.
          Ona może zająć się haftowaniem albo sportami ekstremalnymi.
          • mrarm Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 16:11
            Jaki Ty jesteś stanowczy. Dobrze , że jest tu ktoś, kto wie, co tu się dzieje:D
    • j-50 Nie podzielam poglądu pana Rees'a 03.05.09, 13:12
      Człowiek jest elementem przyrody, a nie jak chcą katole - ponad nią,
      jej panem. Przyczyną widzianych zagrożeń jest kultura
      konsumpcjonizmu, którą uważam tylko za jeden z etapów naszego
      rozwoju cywilizacyjnego. Mieć więcej, zeżreć więcej i wysr. więcej -
      tak w skrócie3 można opisać konsumpcjonizm. Jest on nacechowany
      chciwością do granic absurdu.
      Nie sam konsumpcjonizm jest jednak groźny, co jego skutki społeczne.
      Mający więcej zajmuje bowiem w strukturze społecznej wyższą pozycję.
      Nawet jeśli jest panem Rees'em krytykującym to zjawisko, to samą swą
      krytyką zarabia na swą zwiększoną konsumpcję. Działa bowiem nie z
      pozycji gołego i bosego intelektualisty, bukwią i korzonkami raczej
      się nie żywi. Groza konsumpcjonizmu polega zatem m.in. na jego
      utrwalaniu przez takich, jak pan Rees.
      • funstein Re: Nie podzielam poglądu pana Rees'a 03.05.09, 13:43
        konsumpcjonizm jest jednym z najmniejszych, zwierzęcych wynaturzeń
        człowieka.
        Sporo gorszym jest czysto zwierzęcy instynkt doboru naturalnego
        realizowany przez samice. Samce realizują dobór poprzez promocję
        (pokrywanie) tego co uważają za piękne. Samice realizują swoją
        strategię reprodukcyjną rodząc i zagryzając to co uznają za nieudane.
        Tak działa przyroda - a człowieczeństwo to umiejętność zarządzania
        tymi przykrymi kobiecymi potrzebami.

        Ta zwierzęca strona kobiecej natury jest sporo większym problemem
        świata niż jakikolwiek inny problem.
        • osv Nie podzielam poglądu pana funstein... 03.05.09, 13:56
          fun....., ociekasz szyderczym cynizmem, ...a to objaw agresywnej
          depresji.
          Masz zbyt biologiczne podejscie do zycia.
          Na pokaz?
          • funstein Re: Nie podzielam poglądu pana funstein... 03.05.09, 14:30
            to nie szyderczy cynizm, tylko absolutna prawda o zwierzęcej naturze
            ludzkich instynktów.

            Problemem ludzkości nie jest to, że faceci robią dzieci, kobietom,
            które im się podobają. Problemem ludzkości są matki, które realizują swój
            zwierzęcy instynkt i zagryzają dzieci, które uznały za "nieudane".

            Te dzieci wypełniają cmentarze, szpitale i więzienia, bo zostały za życia
            skazane na piekło.

            To jest prawdziwe wyzwanie dla świata - wytłumaczyć kobietom, że
            też są zwięrzętami i też mają instynkty, które w ich przypadku są
            dość zwierzęco nieludzkie.
            Niechciane dziecko też jest człowekiem wartym miłości - jak to wytłumaczyć matce
            pełnej nieuświadomionej agresji do niego?

            Jak się znajdzie geniusz co będzie potrafił wytłumaczyć to kobiecie
            to będzie trzeba dać mu tysiąc nagród Nobla.
            • osv Re: Nie podzielam poglądu pana funstein... 03.05.09, 14:50
              W swiecie zwierzat, okrucienstwo ma swoje uzasadnienie instynktem
              przezycia... i czlowiek z trudem musi to zaakceptowac.

              Okrucienstwo w swiecie ludzi jest patologia, nie norma.
              Norma jest altruizm, milosc i proba ratowania zycia...nawet
              tych "wybrakowanych" jednostek, wlasnie przez szacunek dla zycia
              czlowieka.

              Kocham moje dzieci nad zycie, wiec nie odbieram tego co piszesz
              osobiscie : ))
              • funstein Re: Nie podzielam poglądu pana funstein... 03.05.09, 15:50
                ależ to co napisałem nie ma wymiaru osobistego - to jest
                opis instynktów, które nie u wszystkich kobiet dominują
                nad człowieczeństwem. Na szczęście :)

                niestety to jest prawdziwe wyzwanie dla ludzkości na następne tysiąclecia -
                wytępić ten instynkt albo poprzez ostracyzm wobec
                bezmyślnych kobiet, albo poprzez edukację mężczyzn do poziomu,
                który zapewni pełne bezpieczeństwo wszystkich dzieci.

                Jak na razie obie metody przynoszą mierne skutki (religie i edukacja słabo się
                sprawdzają), może ktoś wymyśli ciekawszą metodę na
                ten jedyny ważny problem ludzkości.
            • j-50 Re: Nie podzielam poglądu pana funstein... 03.05.09, 18:55
              Chyba się naczytałeś sowieckich teorii. Ludzie tworzą społeczność i
              kulturę (często "niekulturalną"). Sprowadzić usiłujesz człowieka do
              rangi zwierzaka.
              W tym jednostronnym widzeniu człowieka nie różnisz się wiele od
              kiecuchów, choć oni podkreślają z kolei zupełnie inne cechy
              człowieka (nie dające się w żaden sposób udowodnić naukowo). W sumie
              lokuję cię po stronie mocno niedouczonych. Nad kiecuchami masz tylko
              tę przewagę, że przynajmniej coś tam z biologii próbujesz czytać.
              Oni to czerpią zaś wyłącznie z biblii.
        • j-50 Re: Nie podzielam poglądu pana Rees'a 03.05.09, 18:49
          Konsumpcjonizm zaznacza się także poprzez uprzywilejowany dostęp do
          lecznictwa. Nie ma zatem takiego dobrego dostępu do lecznictwa w
          Afryce, jak w Europie. W Europie z kolei zwykły podatnik ma znacznie
          mniejszy dostęp do lecznictwa, aniżeli żyjący z podatniczego
          rządzący. Jednak zwykle tak jest u ludzi, że wyższy status społeczno-
          ekonomiczny powoduje ograniczanie mnożenia się. Jest ono natomiast
          wielkie u biednych i zapaździałych w edukacji. Zazwyczaj oba te
          warunki muszą być spełnione jednocześnie. To dlatego żyjący z
          ubeckich donosów skoczny bolek (wcale wtedy nie taki biedny)
          rozmnażał się jak królik. Jako zapaździały w edukacji. I do tego
          alkoholik - jak większość jemu podobnych.
          Skutek jest zatem taki, że mnoży się przede wszystkim
          zapaździalstwo. To zapaździalstwo staje się następnie
          zapaździalstwem dziedzicznym - jeżeli taki nie pisze ubeckich
          donosów, lub w inny sposób się nie wycwani.
    • astrobiolog "kosmici byliby zaskoczeni" - ehem, jasne & klasa 03.05.09, 14:05
      Niezły uczony i guru erudytów z tego pana, o którym chyba każdy słyszy
      pierwszy raz w życiu, a on sam najwyraźniej nie słyszał o faktach takich jak:

      Wiceadmirał Roscoe Henry Hillenkoetter, pierwszy dyrektor CIA (w okresie 1 V
      1947 - 7 X 1950 r.), w liście do Senackiej Komisji d/s Nauki i Astronautyki
      pisał swego czasu: "Oficjalna polityka ukrywania i wyśmiewania prowadzi wielu
      obywateli do poglądu, że latające spodki to nonsens" - za "New York Times" z
      28 II 1960 r. (link do oryginalnego artykułu w j. ang.
      tutaj) - "Z dala od oczu
      opinii publicznej, wysocy rangą dowódcy w siłach powietrznych są poważnie
      zaniepokojeni ufo"; "Czas, aby prawda ujrzała światło dzienne na drodze
      otwartych przesłuchań przed Kongresem"; "Siły powietrzne wymuszają milczenie
      swoich pracowników przez regulacje prawne".

      Najsłynniejszy amerykański astronauta przed lotem na Księżyc płk. Gordon
      Cooper (uczestnik programu "Mercury", w którym miał więcej wylatanych w
      kosmosie godzin niż wszyscy pozostali astronauci razem wzięci, ponadto jako
      pierwszy Amerykanin wykonał spacer w przestrzeni kosmicznej i spał na orbicie
      [a nawet w czasie startu..!], zasłynął też z dokonania udanego ponownego
      wejścia w atmosferę po awarii przyrządów, kiedy niezbędne równania rozpisał
      sobie na szybie okna kapsuły) wystosował w roku 1979 do ONZ list otwarty
      wzywający do publicznego zajęcia się tematem ufo, co uzasadniał własnymi
      wielokrotnymi obserwacjami nad Niemcami oraz w USA - gdzie jak do końca życia
      twierdził i wypowiadał się przed kamerami, kierowanej przez niego ekipie
      filmującej starty prototypowych samolotów udało się pewnego razu uwiecznić na
      taśmie latający spodek, który na chwilę osiadł w pobliżu na wysuwanym
      trójnogu, zapewne aby również poprzyglądać się startom - pomimo wielokrotnych
      starań i zapytań słynnego bohatera narodowego, taśma nigdy nie wróciła z bazy,
      gdzie odesłano ją do wywołania. Krótki filmik o w/w sprawie (j.ang.)
      tutaj.

      Dr Edgar Mitchell, szósty człowiek na Księżycu, napisał w swojej książce i
      tak samo stwierdził w niejednym wywiadzie, nawet ostatnio na konferencji w
      Nowym Jorku, że władze USA od wielu dekad pieczołowicie ukrywają fakt
      nawiązania kontaktu z obcymi, jak również ich ciała. Artykuły w j.pol. na ten
      temat
      tu
      i
      tu.

      Niedawno zmarły były szef obserwatorium astronomicznego Marynarki Wojennej
      Stanów Zjednoczonych dr Tom van Flandern przez lata jeździł po świecie z
      prelekcjami i prezentacjami slajdów przedstawiających ruiny struktur
      sfotografowanych na powierzchni Marsa. A były konsultant NASA dr Richard
      Hoagland powydawał na ten sam temat książki. Zapis wideo z wystąpienia tego
      pierwszego (j. ang.) tutaj.

      Były minister obrony Kanady Paul Hellyer występuje publicznie z odczytami,
      że ufo to prawda - wideo.

      Clark McClelland, człowiek który 34 lata przepracował dla NASA w Centrum
      Kosmicznym im. Kennedy'ego na Florydzie jako operator lotów wahadłowców, na
      starość i na emeryturze oświadczył pisemnie, że wbrew powszechnej opinii NASA
      nie jest agencją cywilną, tylko całkowicie kontrolowaną przez Pentagon;
      ponadto w czasie kariery zawodowej pewnego razu miał też swoją obserwację ufo,
      co prawda przed monitorem, ale za to ciekawą: wysokiej istoty w skafandrze
      stojącej i gestykulującej pomiędzy astronautami, którzy znajdowali się wtedy
      na zewnątrz promu, wykonując naprawę; obok wahadłowca widoczny był obcy
      pojazd, a emerytowany kontroler opisuje całe wydarzenie w imiennym oficjalnym
      oświadczeniu:
      www.bibliotecapleyades.net/sociopolitica/esp_sociopol_firesky15.htm
      Mógłbym tak jeszcze drugie tyle "nie zmniejszając kalibru", ale zostawię sobie
      na inny post i fascynatom SETI polecę jeszcze tylko hasło "dr Steven Greer -
      SETI Contact Confirmed". Polecam też filmy z polskimi napisami -
      odczyt
      zamordowanego inżyniera-geologa Phila Schneidera,
      zapis
      wideo
      konferencji "Disclosure Project" i niezależne dokumenty
      "Ufo -
      największa historia, jakiej zawsze zaprzeczano
      " oraz
      "Out of the
      Blue
      " - moim zdaniem 'warto' to mało powiedziane.

      Jeśli przeczytawszy powyższe akapity czujesz się trochę dziwnie i jakby
      znajomo, orientując się z pewnym oporem, że Twoje ulubione koncesjonowane
      media niewiele powiedziały Ci o którymkolwiek z w/w faktów weryfikowalnych po
      kliknięciu w łącze, omijaj odtąd embargo na prawdę na własną rękę albo
      ewentualnie zajrzyj na moją stronkę, gdzie zdaję relację z własnej trasy przez
      te wertepy: ukryte sprawy
      • rj Re: "kosmici byliby zaskoczeni" - ehem, jasne & k 03.05.09, 14:34
        Powiedź mi tylko jedno.
        Dlaczego te wszystkie zdarzenia
        i ludzie z nimi związani pochodzą ze
        Stanów Zjednoczonych?
        Czyżby kosmici działali tylko tam?
        • kylax W USA mozna najwiecej na tym zarobic:D 03.05.09, 17:11
          I jeszcz jakas fanka UFO wskoczy do lozka, prorokowi ufologii :D
        • astrobiolog jedno 03.05.09, 17:46
          Nie, po prostu nie znam rosyjskiego ani za bardzo żadnego innego języka obcego
          poza angielskim. Wyszukałem dla Ciebie linki o zeznaniach radzieckich
          kosmonautów: tekst i
          wideo (j.ang.), jak
          również ciekawe nagranie
          wypowiedzi polskiego pilota płk. Tadeusza Lechowicza na temat zdarzenia z 1974
          r. Polecam też wideo
          (napisy pl) z prelekcji meksykańskiego badacza nazwiskiem Jaime Maussan, który
          był niegdyś popularnym prezenterem telewizyjnych wiadomości - takim meksykańskim
          Zygmuntem Chajzerem - aż pod wpływem setek telefonów i listów od widzów w
          związku z meksykańską epidemią obserwacji ufo (najwięcej na świecie)
          zainteresował się tym fenomenem i dziś, kilkanaście lat później, jest znanym na
          świecie badaczem. Zainteresowawszy się tematem, bez trudu poznasz również
          nazwiska znanych ufologów z Brazylii, Wlk. Brytanii, Niemiec czy Francji - a i
          Polacy nie gęsi...
          • astrobiolog c.d. 03.05.09, 17:57
            dotyczące ufo relacje pochodzących z różnych krajów pilotów, kontrolerów ruchu
            lotniczego, pracowników wywiadu i rozmaitych służb są dostępne zarchiwizowane na
            wideo z polskimi napisami za darmo na GoogleVideo
            tutaj i
            podawałem ten link już dwa posty wyżej, więc trochę szkoda że krytykujesz zanim
            zapoznasz się z materią, bo właśnie po to wyszukuję i umieszczam te łącza -
            jakbym nie miał co robić w słoneczną niedzielę...
            Na swojej ufologicznej aktywności nie zarobiłem jeszcze ani grosza, tylko
            wydałem parę stówek na witrynę internetową i ze względu na zarwane noce nieraz
            miałem kłopoty/komplikacje w obydwu pracach, których imam się właśnie po to,
            żeby mi potem ktoś nie bręczał, że tak naprawdę nawijam o tym i robię szum tylko
            dla kasy. Ale co do tych fanek ufo to faktycznie trafnie zdemaskowano moje
            nadzieje - niestety na razie płonne... ;)
            Pozdrawiam i załączam
            bonus
    • anna_mlo Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 14:31
      Podziękowania za mądry głos w opiniach z naciskiem na ,,wolność, domagać się,
      szkolnictwo podstawowe (uczę)"
    • skipper_ Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 15:05
      z calym szacunkiem i uznaniem dla dokonan pana Rees'a w dziedzinie
      kosmologii, chcialbym zauwazyc, iz kosmologia ma sie srednio do
      wyrokowania o procesach spolecznych, ekonomicznych, czy tez
      technologii...

      zastanawiam sie, czy ktokolwiek z popadajacych w zachwyt nad
      wypowiedziami z tego wywiadu zgodzilby sie zeby np. wybitny
      chemik wykonal im operacje wszczepienia by-pass'ow...


      zatrwazajaca jest moda na "wslychiwanie sie", po czym powolywanie sie
      na wypowiedziu ludzi majacych dosc ogolne i czesto bledne pojecie
      o danych dziedzinach, tylko dla tego, iz sa wybitnymi naukowcami
      (i to tez nie zawsze) w innych, czesto totalnie odleglych, dziedzinach...

      • osv Re: Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 15:21
        Rozwoj cywilizacji i wszelkie osiagniecia czlowieka sa efektem
        wiedzy nas wszystkich, zarowno dzis jak i w przeszlosci...

        Kazdy jest tu jakims malym kolkiem zebatym w tej maszyneri, ktora
        wiedzie nas do gwiazd...

        Problem w tym, aby doceniac roznorodnosc wiedzy i doswiadczen innych,
        wyzbywajac sie poczucia wszechwiedzy i samowystarczalnosci.
        Ludzie z tej globalnej wioski musza zaczac wspolpracowc! : ))

      • kylax Kosmologia to nauka o calosci. 03.05.09, 17:15
        Chirurg wszepiajacy by-passy zna sie na swojej waskiej specjalizacji. Zolnierze
        w wojsku potrzebuja dowodcy, tutaj dziala taka sama zasada.
        • skipper_ Re: Kosmologia to nauka o calosci. 03.05.09, 20:19
          Proponowalbym dowiedziec sie czym jest kosmologia fizyczna, bo tym
          zajmuje sie Rees, a wszczegolnosci astrofizyka, gdyz to jest glowna
          specialnosc tego pana... sa to dosc "waskie" i mocno specializowane dziedziny...
          • osv Re: Kosmologia to nauka o calosci. 03.05.09, 21:46
            www.ted.com/index.php/talks/martin_rees_asks_is_this_our_final_century.html
    • janek-007 Dziwi mnie u tych wszystkich wybitnych naukowców.. 03.05.09, 15:31
      Dziwi mnie u tych wszystkich wybitnych naukowców a Martin Reess nie jest
      pierwszy który wręcz abdykuje kulturę europejska na rzecz azjatyckiej i wcale
      nie jest skrepowany o tym nadawać na wszystkich częstotliwościach. Po
      przeczytaniu wywiadu z MR zastanawiam się dlaczego tak się dzieje i dlaczego
      niby to Azjaci mieliby w przyszłości tworzyć elity intelektualne a w krajach
      europejskich na sile propaguje się neoliberalizm, poprawność polityczna oraz
      inne kretyństwa a przy tym jednocześnie niszczy się masowo europejczyka jako
      takiego, nie mylić z euro-pejczykami. Czyżby Azjaci lepiej nadawali się na
      neoniewolnikow i na wyrobników na neoliberalnych folwarkach chociażby z tego
      względu ze są bardziej pasywni i łatwiejsi do indoktrynacji.
      • kylax Zapity cpun z Holandii to jest dopiero porazka. 03.05.09, 17:19
        Tu nie chodzi o zadna niewole, po prostu Azjaci (wschodni) sa bardziej pracowici
        i zdolniejsi w naukach scisclych, a sa to cechy grup dominujacych.

        Czarni nie stworzyli niczego oprocz rapu i dresiarzy, muzulmanie jedyne co
        potrafia, to wyrzynac dziewczynom lechtaczki i walic lbem o ziemie, piec razy
        dziennie.

        Europejczycy w XIX wieku byli pracowici i stawiali na uzywanie mozgu, obecne
        pokolenia (nie wszyscy oczywiscie) skupiaja sie glownie na cpaniu, chlaniu i
        najnowszych wiesciach z zycia tzw."gwiazdek", a to najlepszy sposob na upadek.
    • gobi05 spryciarz! 1000 dolarów 03.05.09, 16:48
      Tysiąc dolarów to będzie po prostu jeden banknot.
      ;-)
    • kylax Panie funstein. 03.05.09, 17:08
      Co prawda onanizm jest problem emocjonalnym, wynikajacym z obcowania plciowego z
      muszkami owocowkami, ale jak mowila wiejska znachorka, bij onana poki goracy...
    • xnw4 Nasza ostatnia godzina 03.05.09, 20:47
      Tak, na marginesie, milo czytac tekst kogos
      spokojnego, doceniajacego swoje dziedzictwo.

      Kiedys podczas konferencji spotkalem kogos
      kto podczas wymieniania grzecznosci
      przedstawil mi sie mniej wiecej nastepujaco:
      "Dr X, z tak zwanego Katolickiego Uniwersytetu w Leuven",
      dalem spokoj i nie zapytalem czy moze z "tak zwanej Belgii".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka