Dodaj do ulubionych

Sześciolatki nie idą do szkoły

25.05.09, 07:19
Katarzyna Hall mówiła we wcześniejszym wywiadzie, że ilość rodziców
wysyłających 6-letnie dziecko do pierwszej klasy będzie "twardym wynikiem
zaufania rodziców, czyli obywateli, do szkoły". Wynika z tego, że obecnie
mamy wynik zaufania do szkoły - a tak naprawdę do obniżenia wieku szkolnego w
obecnej szkole - na poziomie 2-3,8%. To bardzo konkretny dowód na to, że
reforma została źle przygotowana, a szczerze mówiąc: spartolona wszędzie tam,
gdzie się dało.

Minister Katarzyna Hall mówi, że "rozumie obawy rodziców" - ale co zrobiła,
żeby te zlikwidować czy choćby zmniejszyć przyczyny tych obaw?

Więcej informacji na temat reformy jest na stronie
www.forumrodzicow.pl.
Obserwuj wątek
    • barnaba_only W ten sposób te które pójda teraz 25.05.09, 08:05
      skończą edukację o rok szybciej co na rynku pracy jest ważne, skończyły się
      czasy że praca leżała sobie na ulicy.
      • gobi05 Re: W ten sposób te które pójda teraz 25.05.09, 08:45
        To nie wiek absolwenta się liczy, tylko kwalifikacje.
        Reforma nie poprawia wcale efektów kształcenia.

        Zresztą i tak panuje w Polsce przeświadczenie,
        że zdobycie dobrej pracy zależy od "pleców"
        a nie wykształcenia. A w ogóle najlepszy zawód
        to parlamentarzysta, do którego w ogóle
        nie trzeba kończyć żadnej szkoły!
        • barnaba_only Nie pisalem o latach kształcenia 25.05.09, 12:35
          bo nie ktorym zycia brakuje ale i normalnym ukonczeniu szkół, co do pleców to
          ludzie je tworzą i jedni i drudzy, narodowa mentalność
          • jaro_ss Ale idą programem dla przedszkoli 25.05.09, 14:01
            Zapisałem małego do zerówki i co się okazało, siedmiolatki w I klasie maja
            program sześciolatków, a sześciolatki z zerówki - program pięciolatków z
            przedszkola....

            Sodo ma i Gomora, zabierzcie tę "Minister"...
            • nika_j Re: Ale idą programem dla przedszkoli 25.05.09, 14:12
              Z tego widać, że sześciolatki są nie tyle gotowe rok wcześniej do nauki w
              szkole, co do nauki w budynku szkolnym. Bo z pierwotnych założeń reformy
              wynikało, że dzieci 6-letnie sa obecnie tak mądre, jak kiedyś 7-latki i stąd
              potrzeba wcześniejszej edukacji. A tu się okazuje, że jednak nie. I po co to
              zamieszanie? Żeby uczyły się mniej, ale zaczynały wcześniej?
    • mik5 Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 08:21
      Uważam, że w przyszłym roku o wiele więcej sześciolatków pójdzie do
      I klasy, sadząc po liczbie pięciolatków zapisanych w tym roku do
      zerówki (informacje takie z kilku szkół mam z pierwszej ręki, jako
      mama sześciolatki ze średniej miejscowości podwarszawskiej, która
      się żywo interesowała tematem).
    • takajednaania I co Pani Hall na to? 25.05.09, 08:35
      Nadal uważa Pani,że jest mądrzejsza od setek tysięcy rodziców? Może w końcu
      dotrze do Jejmości,że matki i ojcowie zagłosowali nogami przeciw poronionym
      pomysłom na "uszczęśliwianie" dzieciaków.
      Może jakaś refleksja zagości w Pani głowie?
      • camparis Re: I co Pani Hall na to? 25.05.09, 13:18
        Z tego co zauważyłam, to wielu rodziców chciało zapisać swoje 6-latki do 1 klasy (w tym i ja!), ale niestety wszechmocna pani dyrektor odmówiła zapisania powołując się na nadmiar 7-latków w swojej szkole ;/
    • granna Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 08:45
      Taką kampanię jak przeniesienie do szkól 6 latków trzeba było zacząć od
      uświadomienia, że dzieci są mądre i wiele są w stanie przyswoić jeszcze
      wcześniej niż w wieku 6 lat, ale... ALE NIE W POLSKIEJ SZKOLE !!! Z jej
      założeniami, ambicjami i warunkami. W Polsce zaraz nauczyciele rzucą się robić
      wyniki, zapracowywać na rankingi w testach, zamęczać rodziców o prace w domu
      zamiast pomyśleć o innych metodach nauczania. Nikt nie pomyśli o dzieciach
      (oprócz rodziców), ze to są tylko DZIECI i one chcą się jeszcze w tym wieku
      bawić (co nie wyklucza przeciez nauki) a nie siedzieć w ławce 5 razy po 45
      minut, odrabiać w domu lekcje, biegać po poradniach, jak się okaże, że jeszcze
      nie są gotowe do głoskowania i nie słyszą tego co mówią....
      Gdzie sa zapewnienia ministerstwa, że zostaną zmienione założenia programowe,
      że wzięto pod uwagę fakt, że fizjologicznie nie wszystkie 6 latki są gotowe do
      nauki czytania i pisania? Że są inne metody niż "głoskowanie" i że
      specjalistów od dysleksji i nauki czytania młodszych dzieci się zapyta o
      zdanie i skorzysta z ich wiedzy i doświadczeń ?
      W Anglii dzieci idą do szkoły w wieku 5 lat. Dziecko spędza tam czas jak w
      naszej zerówce, nie nosi kilkukilogramowego tornistra i w domu nie odrabia
      lekcji.... Egzotyczne są dla niego stoiska z przyborami szkolnymi w
      hipermarketach i zazdrości polskim dzieciom fajnego plecaczka....
    • to Po teście dojrzałości szkolnej! 25.05.09, 08:45
      dzieci powinny iść do szkoły wtedy, kiedy są do tego gotowe, a nie,
      kiedy sobie tego zarzyczy minister. czy to w wieku 6 lat, 7 czy
      nawet 8. to się nazywa test dojrzałości szkolnej!
      nie bedzie trzeba obnizac znowu poziomu edukacji - przeciwnie,
      podwyzszy sie go.
      dlaczego te zideologizowane barany w ministerstwie o tym nie
      pomysla?
    • danuta49 Kompletnie nieprzygotowana i zbędna "reforma"!!!! 25.05.09, 08:51
      U ewidentnego europejskiego i światowego lidera edukacyjnego Finlandii(podobnie
      jak w innych krajach skandynawskich!) do szkół idą 7-latki!I nikt tego nie
      zamierza zmieniać!Do tego pozorowane "konsultacje", kompletny brak przygotowania
      materialnego i merytorycznego, wariackie tempo,Ignorowanie zdania rodziców i
      fachowców[poza kupionymi za pieniądze z EFS;-)]i oczernianie wszystkich
      wątpiących, absurdalna propaganda z ogłoszonym publicznie karnym zakazem nauki
      czytania i pisania dla 6-latków nie idących do szkoły!!!No i mamy to co
      mamy...;-).Szkoda dzieci!!!!
      • kropkacom Re: Kompletnie nieprzygotowana i zbędna "reforma" 25.05.09, 09:18
        Kwestia jest taka że są naprawdę sześciolatki gotowe do szkoły i jest ich cała
        masa. I dobrze że umożliwia się im naukę która w tym wieku nie zmęczy. Obok nich
        są też te maluchy które powinny zacząć edukacje w wieku siedmiu lat. One posłane
        jako sześciolatki do szkoły męczyły by się bardzo. Trza ruszyć dupsko do
        psychologa drodzy rodzice a nie gadać o odbieraniu czegoś dzieciom.
        • to Re: Kompletnie nieprzygotowana i zbędna "reforma" 25.05.09, 09:30
          sześciolatków gotowych do nauki w szkole moze jest duzo, ale jest
          procentowo o wiele mniej niz siedmiolatkow. panstwo ma wymagac
          odpowiednio czasowy start dziecku dzieki testowaniu dojrzalosci
          szkolnej, tak samo jak wymaga edukacji od dziecka.
          wiec to rodzice mają "ruszać dupsko", czyli wykazywac sie
          inicjatywa, a panstwo ma racjonalnie dzialac wzgledem edukacji
          dzieci i wykazywac sie inicjatywami - oczywiscie innymi niz probuje
          wprowadzic minister.
    • zombi20 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 09:21
      Dzieci powinny rok wcześniej pójść do szkoły, ale spokojnie, bez zadymy propagandowej, którą uprawia ministerstwo.
      Reformę należało zacząć od objęcia obowiązkiem przedszkolnym (zerówką) dzieci pięcioletnie i w rok później posłać przygotowane dzieci do pierwszej klasy. Ten rok przeznaczyć na przygotowanie szkół na przyjęcie 6-latków (remonty, adaptacja pomieszczeń - sal lekcyjnych, świetlic, toalet), ale rzeczywiste a nie medialne.
    • indywidualismus Nie da się posłać dziecka do szkoły! 25.05.09, 09:29
      Konkretnie 6-latka do pierwszej klasy we Wrocławiu! System logowania
      (internetowy) nie przyjmuje takiego zgłoszenia - każe się zgłosić za rok.
    • wojtekz1 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 09:30
      Najlepszy dowód na to, że pani Hall powinna podać się do dymisji.
      Jej iditoyczny pomysł został demokratycznie odrzucowny przez
      zainteresowanych przytałaczjącą (97%!) większością. 7 lat to
      najlepszy wiek dla edukacji szkolnej. To wiek, kiedy dzieci naprawdę
      dojrzewają do takiego wyzwania. W tym okresie życia człowieka
      róznica roku to wielka róznica. Dodatkwo ważnym jest fakt, że dzieci
      w wieku przedszkolnym często chorują i opuszczają zajęcia. Jak sobie
      wyobraża w tej sytuacji prawdziwą naukę nasza "genialna" pani
      minister, gdy obecność dziecka na lekacjach będzie "w kratkę"?
      • megasceptyk Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:03
        97%, tyle dokładnie wynosi liczba przeciętnych obywateli,
        spawaczy, kucharek , hydraulików i innych potrzebnych zawodów.

        A tych bogatch sąsiadów co to pewnie nakradli tych milionów,
        (no bo jak zwykły człowiek (patrz na te 97%) może tyle zarobić)
        to będzie te pozostałe 3%.

        Chcecie mieć beztroskie niepiśmienne siedmiolatki,
        proszę bardzo, szansę na start mamy równą.
        • buj_w_chucie Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 14:19
          Kurcze, jak czytam twoje posty to odnosze wrazenie, ze pojscie do
          podstawowki bylo jedyna szansa jaka w zyciu dostales. I bardzo
          zalujesz, ze ja zmarnowales.
      • marek.lipski Sześciolatki idą do szkoły jak w Berlinie aby 18.06.09, 03:45
        szanse mialy takie same jak dzieci polskie w Berlinie.
        Aby mialy takie same szanse na gimnazja,na studia i dodam,ze zycze
        aby te ostatnie byly gratisowe,z 2 kierunkami.
        Prosze politykow w Polsce!!!Dajcie takie same szanse polskim dzieciom
        w Polsce jak Berlin to robi dla polskich dzieci,dla
        tureckich,rosyjskich,japonskich,wietnamskich,arabskich,afrykanskich,
        wloskich,portugalskich,hiszpanskich,amerykanskich itd.
        Decyzja 6 latki do szkoly:swietna.Tylko jak najszybciej.
        Rodzicom ktorzy sa przeciw reformie,gwarantowac wycieczki do Berlina.

        Odpowiadam na post ponizej:
        _____________________________
        "Jak sobie wyobraża w tej sytuacji prawdziwą naukę nasza "genialna"
        pani minister, gdy obecność dziecka na lekacjach będzie "w kratkę"?"
    • gusiatek Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 09:44
      Witam serdecznie.
      Chciała poruszyć problem "wspaniałej" reformy oświatowej. Jestem mamą trzy
      letniego dziecka i uważam, że to właśnie moja córcia i dzieci z jej
      rocznika tzn2006-tego, oraz dzieci z rocznika 2005 będą miały największy
      problem. Przecież w roku 2012 wszystkie sześciolatki obligatoryjnie będą
      musiały iść do pierwszej klasy. I co Wtedy Będzie? W roku szkolnym
      2012/2013 w pierwszej klasie szkoły podstawowej będą dwa roczniki, 2005 i
      2006. nie ma tendencji do puszczania dzieci wcześniej do szkoły, więc
      według wszelkich znaków wtedy w szkole będzie dwa razy więcej dzieci. ale
      może szkoła podstawowa to nie duży problem. Spójrzmy dalej, na szkołę
      gimnazjalną( która według mnie tez jest wymysłem), tych naszych
      dzisiejszych trzylatków i czterolatków będzie też dwa razy więcej. Spójrzmy
      jeszcze dalej, na szkołę średnią. będzie jeszcze ciężej dostać się do
      dobrego liceum, a co ze studiami? Już przecież w tej chwili na jedno
      miejsce przypada kilku, kilkunastu(gdzieniegdzie) chętnych. Czy
      WYMYŚLICIELE o tym pomyśleli? przecież znowu zaczyna się wyż demograficzny.
      Moje dziecko nie dostało się do przedszkola (jako trzylatek), bo jest tyle
      trzyletnich dzieci chętnych. co by dopiero było gdyby rekrutację taką
      zrobiono na dwa roczniki? To jest to nasze wspaniałe prorodzinne państwo.
      Co do tej prorodzinności też można cały esej napisać, ale nie w tym
      liście:)
      pozdrawiam, ZAINTERESOWANA:)
      • majself Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 16:55
        Sądzę, że w 2012 powinno się utworzyć dla sześciolatków w szkołach klasę
        "zerową", żeby nie tworzyć tego tłoku - i wtedy w podstawówce uczyłoby się
        siedem roczników zamiast jak zwykle sześć. Później nie byłoby problemu.

        A w ogóle to w 2012 ma być koniec świata, więc czym się przejmujecie..?
    • michal123579 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 09:56
      jak widać całą masa rodziców w Polsce woli przyzwyczajać dziecko do
      łopaty, a nie ułatwić rozwój i pomagać w nauce. Kazdy stracony rok w
      rozpoczęciu nauki dzieci jest nie do odrobienia. Łatwiej nauczyć
      czytać trzylatka niż czterolatka, szęsciolatka niz siedmiolatka. Im
      wcześniej rozpoczynamy nauke języków obcych, tym lepiej, starsze
      dzieci większość dzwięków juz nie rozpoznają. Ale niestety ,
      większość rodziców w innym języku nie mówi, jeżeli już, to z
      okropnym akcentem. Przyczyna lezy przede wszystkim w fizjologii. Po
      prostu za późno zaczeli się uczyć. Na szczęście rząd podjął decyzje
      i za jakiś czas wszystkie sześciolatki dostana swoją szanse, również
      ci którzy maja rodziców oszołomów, którzy woleliby, ażeby dziecko
      siediząło w piaskownicy do 18-go roku życia ...
      • graz.ka Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 09:58
        a to jest oczywiście merytoryczna i pozbawiona inwektyw argumentacja
        człowieka, co dobrze wykorzystał swoją szansę... :/
      • gusiatek Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 11:18
        nie chodzi o przyzwyczajanie do łopaty, chodzi o tłok. i tak coraz więcej jest
        naszych pociach, rocznik wyżu ma swoje dzieci. moja trzy letnia córcia uczy się
        literek, bawimy sie w czytanie liter na klawiaturze, na plakatach, w książkach,
        gdzie się da.liczymy co się da, i ona lubi te zabawy. ok możwe zacząć naukę u
        wieku 6lat, ale nie w tłoku dwuch roczników. a pozatym wysyłają dzieci w wieku
        6lat do szkoły, a ona nie ma szams uspołecznienia się w przedszkolu bo tam
        miejsc brak
        • michal123579 Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 12:07
          Oczywiście są różnego rodzaju przeszkody, ale bardzo wiele zalezy od
          nas samych, od rodziców. Wielka szkoda, że temat wczesniejszego
          nauczania dzieci nie jest w Polsce promowany. Sama wiedza na ten
          temat jest małodostępna. Dla osób zainteresowanych polecam stronę
          The Institutes for the Achievement of Human Potential, Pennsylvania,
          USA. www.gentlerevolution.com/
      • barry.the.babtist Czemu mierzysz swoją miarką ? 25.05.09, 11:54
        michal123579 napisał:

        > jak widać całą masa rodziców w Polsce woli przyzwyczajać dziecko do
        > łopaty, a nie ułatwić rozwój i pomagać w nauce.

        Ten jad to wylewasz bo sam nie wykorzystałeś swojej szansy? Dlaczego
        mierzysz wszystkich swoją miarką? Ja zacząłem chodzić do szkoły w
        wieku 7 lat i nie czuję się jakoś specjalnie skrzywiony.

        A może się mylę? Może wykorzystałeś? Czyli jednak da się wyjść na
        ludzi idąc do szkoły w wieku 7 lat?

        Wyobrażasz sobie dwudziestojednoletniego nauczyciela albo inżyniera?
        Wiedza to nie wszystko. Trzeba jeszcze podchodzić z dystansem do
        siebie i tego co się robi, a takich rzeczy nabywa się z wiekiem.

        michal123579 napisał:
        Przyczyna lezy przede wszystkim w fizjologii. Po
        > prostu za późno zaczeli się uczy

        Bzdura!!! Może po prostu nie chciało im się uczyć -pomijam skrajne
        sytuacje kiedy ktoś musi iść szybko do pracy, żeby utrzymywać rodzinę
        ? Od samego łażenia do szkoły człowiek nie mądrzeje. Jak nie ma chęci
        to nie ważne czy ktoś zaczął naukę w wieku 7, 6, czy 5 lat
      • kasia791210 Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 13:02
        michal123579 napisał:

        > jak widać całą masa rodziców w Polsce woli przyzwyczajać dziecko
        do
        > łopaty, a nie ułatwić rozwój i pomagać w nauce. Kazdy stracony rok
        w
        > rozpoczęciu nauki dzieci jest nie do odrobienia. Łatwiej nauczyć
        > czytać trzylatka niż czterolatka, szęsciolatka niz siedmiolatka.
        Im
        > wcześniej rozpoczynamy nauke języków obcych, tym lepiej, starsze
        > dzieci większość dzwięków juz nie rozpoznają. Ale niestety ,
        > większość rodziców w innym języku nie mówi, jeżeli już, to z
        > okropnym akcentem. Przyczyna lezy przede wszystkim w fizjologii.
        Po
        > prostu za późno zaczeli się uczyć. Na szczęście rząd podjął
        decyzje
        > i za jakiś czas wszystkie sześciolatki dostana swoją szanse,
        również
        > ci którzy maja rodziców oszołomów, którzy woleliby, ażeby dziecko
        > siediząło w piaskownicy do 18-go roku życia ...


        Nie uważam się za oszołoma, jestem pedagogiem i swoje dziecko
        posłałam do przedszkola a nie do szkoły. Jestem przeciwna reformie w
        takim wydaniu i nie chodzi tu o nauczanie we wcześniejszym wieku, a
        jedynie poziom przygotowania bazy szkolnej (nie należę do
        szczęśliwców mogących posłać swoje dziecko do prywatnej szkoły).
    • rysbel Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:00
      Rok szybciej do szkoły, to rok dłużej do emerytury.
      Rysiek
      • megasceptyk Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:06
        A emerytura to jakiś symbol spełnienia czy jak
        bo nie rozumiem?
        • xolaptop Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:17
          Spełnienia nie, ale wybawienia z niewolnictwa na pewno tak.
          • megasceptyk Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 11:18
            hmm, no więc sam sobie odpowiedziałeś
            na pytanie kim jesteś
            albo kim się czujesz.

            Bo widzisz, jeśli życie jest dla ciebie przymusem
            to ty idealna owca jesteś.


        • barry.the.babtist Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 11:57
          Ja rozumiem, że niektórzy żyją aby pracować, ale ja zdecydowanie wolę
          opcję pracować żeby żyć.
    • alabama8 Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:29
      Owszem, sześciolatki nie idą do szkoły ale czasem nie dlatego, że
      rodzice tak zdecydowali. U nas szkoła podstawowa wogóle nie
      rozważała opcji przyjęcia do 1 klasy jakichkolwiek sześciolatków.
      Mieli komplet dzieci siedmioletnich i sześciolatkom odmówili.
      Sześciolatki mogą, owszem, ale do zerówki.
      Sęk w tym że za rok, może się okazać że te sześciolatki pojawią się
      w 1 klasie z dziećmi rok młodszymi. Łączenie roczników, tłok i
      nierówności w poziomie rozwojowym.
    • pinto_w_news GDYNIA nr 1. Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 10:35
      A w Gdyni, najwięcej "chętnych"...ciekawe czemu nikt nie podnosi i wyjaśnia jak
      w Gdyni jest naprawdę.
      Na siłę zmuszano rodziców do wpisania pociech do szkoły. Został zastosowany plan
      "B", czyli nie przyjmują 6-latków do przedszkoli tylko po to żeby ZMUSIĆ (bo
      inaczej tego nie można nazwać) do zapisania dziecka do JEDYNEJ możliwej
      alternatywy...a potem w statystykach wychodzi że to rodzice z Gdyni są pro-PO.
    • uridezu Zastanówcie się. 25.05.09, 10:57
      W Rosji maturę zdaje się mając 17 lat (odnoszę do linka
      www.hanse-parlament.eu/mediabig/360A.pdf ).
      Mam nadzieje że to da to troszkę do myślenia, no chyba że chcemy mieć edukacje
      na poziomie stanów...
    • sam_diabel Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 12:18
      ja ma sześciolatka i to on jest najbardziej wyrolowany w tej
      sytuacji. W związku z zamieszaniem jakie było w tamte wakacje i we
      wrzesniu z tą cała reformą, że mieliśmy do wyboru: Dać dziecko do
      przedszkola - ale do klasy O aby sie uczył czytać i pisać, lub
      czekać na polityków i ich ostateczną decyzję, ale wówczas mogłoby
      się zdarzyć że obowiązkowo dziecko musiałoby iść do szkoły, raz ze
      starszymi dziećmi, dwa z dziećmi które już de facto czytają i piszą
      (!) bo są po zerówce. W tej drugiej sytuacji dopiero dziecko byłoby
      na starcie "do tyłu" - te same obowiązki i zakres nauczania, ale on
      bez przygotowania z klasy 0. Poszedł więc od zerówki w przedszkolu.
      w międzyczasie stanęło jednak na tym ze tylko dzieci z okresy
      styczeń - kwiecień, za zgodą rodzica i dyrektora placówki idą do
      szkoły. I co miałem zrobić????? Jeszcze raz w zerówce z tym samym
      materiałem, czy do szkoły ze starszymi dziećmi????? Koniec końców
      wizyta u psychologa, test gotowości szkolnej i dziecko idzie do
      szkoły (żeby nie powtarzać klasy i nie zniechęcac sie do nauki, bo
      czytac i pisać umie)...
    • yeti362 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 12:37
      Jestem N-lem i z bliska widzę jak to wygląda. Jeżeli mój syna ma dymać X lat
      do niepewnej emerytury, wolę mu zafundować 1 rok dzieciństwa więcej.
    • lunapark123 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 12:42
      LUDZISKA !!! NIE dawajcie dzieci do szkoły od sześciu lat .Miałam ten problem
      kilka lat wstecz , dziecko nadzwyczaj zdolne , chciałam dać wcześniej.JEDNAK NIE
      DAłAM I NIE ŻAŁUJE !DLaczego ?? POLSKA SZKOŁA JEST TRUDNA,TRWA WYSCIG SZCZURÓW
      ,AMBITNI RODZICE SIE FRUSTRUJĄ ,bo dziecko nie jest szóstkowe .Moje jest
      szóstkowe ,ale połowa klasy nie
      ,słaba lub przeciętna ,rodzice mają doły, biorą korepetycje .
      Teraz wiem że jeśli dziecko poszłoby rok wcześniej może i ja byłabym tez
      sfrustrowana , a teraz jest OK.
      POMYśLCIE o dobrym gimnazjum gdzie będzie 3-4 osoby na miejsce . PO co ten stres ???
    • rekin761 Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 13:16
      to kolejny bubel, gó... za które płacimy!
    • arvena64 Winna nowa podstawa programowa! 25.05.09, 13:22
      Proponuje wszystkim przestudiowanie nowej podstawy programowej dla edukacji
      wczesnoszkolnej. I przejrzenie nowych podrecznikow do klasy I, zgodnych z nowa
      podstawa programowa. To, ze 6-latki pojda rok wczesniej do szkoly nic nie zmieni
      na lepsze, jesli chodzi o ich edukacje i rozwoj, bo program realizowany od
      wrzesnia 2009 w I klasie to praktycznie kalka tego, co do tej pory realizowano w
      zerowkach. Tak wiec cofamy sie, ta podstawa programowa to wielki krok w tył.
      Dostosowano ja do 6-latkow i tylko MEN nie pomyslalo, ze wg niej beda sie teraz
      uczyc 7-latki!! Wiec to rodzice 7-latkow powinni sie martwic. Cala nadzieja w
      madrych nauczycielkach, ktore pojda "za dziecmi" i nie beda blokowac ich rozwoju.

      A wystarczyloby nowa podstawe programowa wprowadzic np. we wrzesniu 2012 roku
      dla osobno tworzonych klas I dla dzieci 6-letnich. Ale wtedy potrzebna bylaby
      dodatkowa nauczycielka, a przeciez to takie koszty....
    • truten.zenobi wszyscy w koło winni a najbardziej... 25.05.09, 13:27
      to że ludzie mniej wierzą w propagandę a więcej w swój osąd
      realiów...
      ale men nie ma sobie nic do zarzucenia, debeściaki... tylko głupi
      naród nie chciał się podłozyć...
      dosłownie jakbym słyzał urbana i spółke parę lat temu...
      "nie ma towaru bo ludzie wykupują"
    • truten.zenobi Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 13:33
      hubertyn napisał:

      Wynika z tego, że obecnie
      > mamy wynik zaufania do szkoły - a tak naprawdę do obniżenia wieku
      szkolnego w
      > obecnej szkole - na poziomie 2-3,8%.

      ale jeszcze od tej wielkości odejmijmy dzieci najzdolniejsze które
      niezależnie od "reorganizacji" rodzice i tak by chcieli wcześniej
      posłać do szkoły... to moze dać nam wynik rzędu 0 - 1%!


      > reforma została źle przygotowana, a szczerze mówiąc: spartolona
      wszędzie tam,
      > gdzie się dało.
      tak naprawdę nikt nic nie przykotowywał! to tylko pomysł na
      oszczędności
      polikwidowano przedszkola i trzeba cos zrobić z brakiem zerówek...
    • hermilion Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 13:44
      Talk Fm dzisiaj sie wysilił i program zrobił:

      - 0 dyskusji
      - wywiad z jakims bubkiem z MEN (tekst pt. tak naprawdę
      to chodziło o wysłanie obowiązkowo 5-latków do przedszkola
      a nie 6 latków do szkoły - więc jest sukces, a w ogóle
      to zły PR był i MEN zle wyjasniło .. ale reforma jest OK
      i będzie)
      - potem wywiad z jakąś dziennikarką (zły PR był, reforma jest OK)

      I ciekawe tylko że nikogo do głosu nie dopuścili
      kto byłby przeciw i powiedział co o tym sądzi ..

      A przecież zwyczajne liczenie na palcach daje wynik
      że dzieci będą miały o 1 rok nauki mniej .. a na kolejne
      stopnie szkolne wejda wcześniej (czyli mniej psychicznie
      gotowe - a szkoła i tak jest stresem ) czyli efektem nie
      będzie na pewno lepsze nauczanie jak nam te g...je
      wciskaja (KIT) .. ani zdrowsze społeczeństwo ..

      Drodzy panowie z PO .. mój głos już straciliście ..
      i to w taki sposób że zagłosuję na każdego tylko nie
      na was .. za:

      - reformę szkolnictwa
      - zlikwidowanie rehabilitacji niemowląt

      Pięknie - oby tak dalej ..

    • nika_j Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 13:45
      Reforma jaka jest, każdy widzi. Niemniej została wprowadzona i na miejscu
      rodziców obecnych pięciolatków zrobiłabym wszystko (czyt. odpowiednio
      przygotowała psychicznie), żeby posłać dziecko za rok do szkoły, jako
      sześciolatka, a nie wtedy, kiedy pójdą do szkoły dwa roczniki. Uczenie się w tym
      podwójnym roczniku to będzie masakra.
      • umargos Re: Sześciolatki nie idą do szkoły 25.05.09, 17:44
        Moje dziecko nie chciało i nie chce pójść wcześniej do szkoły.
        Owszem umie czytać - choć do płynności jej trochę brakuje, ale
        przyrost umiejętności jest geometryczny. Coraz więcej i coraz
        poprawniej pisze. Nieźle liczy, wymyśla sobie działania matematyczne
        itp. Ino co z tego??
        Ona jest małą, mniejsza od większości koleżanek z przedszkola. Jest
        wrażliwa, źle znosi zmiany, jest nieśmiała i długo musi oswajać
        otoczenie. Poza wszystkim jest jeszcze dość małym dzieckiem i
        potrzebuje odpowiedniej opieki.
        W przedszkolu ją dostanie, w zerówce szkolnej nie. Tym bardziej w
        pierwszej klasie, choć mam powody by uważać, że poradziłaby sobie na
        poziomie intelektualnym. Na emocjonalnym już raczej nie. A to
        akurat, jak dla mnie daleko ważniejszy aspekt. Nie widzę problemu,
        że być może w szkole czasami będzie się trochę "nudzić"...w sensie
        przerabiania czegoś co zna i umie, ale tu jest mnóstwo opcji -
        włącznie z pracą częściowo indywidualną. Emocjonalnej dojrzałości
        nie przeskoczy...albo koszty będą zbyt duże.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka