Dodaj do ulubionych

PiS chce odwołać Rostowskiego

25.05.09, 11:07
PiS - Patałachy i Szumowiny
Obserwuj wątek
    • sharn1 Rostowski to najbardziej nieudolny minister 25.05.09, 11:16
      od czasów Bauca i jego dziury budżetowej.

      Nawet budżetu nie potrafił zaplanować. Zresztą w poprzednim też
      zabrakło kasy np. na ustawowe obowiązki policji za co powinien
      trafić pod Trybunał Stanu.
      • guru133 Poprzedni budżet zaprojektował PiS, więc 25.05.09, 11:36
        odpowiada za niego niejaka Gilowska Zyta wespól z niejakim
        Jarosławem K.:)
        • kronopio77 Recepta PiS na deficyt budżetowy: obniżenie podatk 25.05.09, 11:40
          podatku VAT przy jednoczesnym zwiekszeniu wydatków w ramach zamówień publicznych.

          Nie wiem, czy śmiac się, czy płakać :)
          • sharn1 Re: Recepta PiS na deficyt budżetowy: obniżenie p 25.05.09, 12:22
            Przecież PiS nic nie mówi o utrzymaniu planowanego deficytu
            budżetowego. On jest i tak nie do utrzymania, a wprowadzanie ludzi w
            błąd przez obecny rząd to czysta polityka - po co takie informacje
            przed wyborami w czerwcu.
            Kolejną obsesją rządu jest wprowadzenie euro, stąd brak informacji o
            przekroczenie 3% zadłużenia w 2008 roku i pewny brak możliwości
            utrzymania tej wartości w 2009 roku.

            Tusk obiecując wejście do strfy euro po raz kolejny bezczelnie
            kłamał, gdyż obiecując to wiedział, że i tak nie spełnimy wymogów.
            • dan3iger Spytam zatem 25.05.09, 12:29
              > Przecież PiS nic nie mówi o utrzymaniu planowanego deficytu
              > budżetowego. On jest i tak nie do utrzymania,

              Czy jeśli tobie brakuje kasy z końcem miesiąca to zwiększasz wydatki (np.
              kupujesz sobie telewizor plazmowy na kredyt) "bo budżet i tak się nie zamknie"
              czy je zmiejszasz próbując oszczędzać? Kaczyński namawia nas na zakup telewizora.

              • sharn1 Re: Spytam zatem 25.05.09, 12:47
                Zakupem nowego telewizora jest w tej chwili głupie dążenie do
                wejścia do euro. Nikt z rządu nawet nie zająknął się ile taka
                operacja kosztuje pieniędzy (w innych krajach było to JEDNORAZOWO
                około 6% rocznego PKB). Abstrachując czy sama zmiana waluty jest
                korzystna.

                Pozatym żeby naprawdę oszczędzać to trzeba wiedzieć na czym. Te
                żałosne decyzje cięć w ministerstwach czy w dotacjach pominę, (bo to
                czysta propaganda), ale cięcia w inwestycjach to tak jakby
                taksówkarz sprzedał swój samochód. No a tym właśnie kończą się
                cięcia w inwestycjach.
                Nie skończą już S7 bodajże (od Kielc do Krakowa). Wiesz ilu ludzi
                bezpośrednio lub pośrednio straci robotę, przestanie płacić podatki
                itp.? Wiesz ilu ludziom utrudni się biznes pozostawiając
                niedokończone, wstrzymane odcinki powodujące zakorkowanie tras i
                problemy z transportem?
                Takich rzeczy jest więcej i na różnych szczeblach. Bufetowa zamknęła
                kilka inwestycji w Warszawie (chociażby pałac Saski, jeden most,
                kilka wiaduktów i remontów). Nikt tego nie robi nikt nie zarobi.
                Dochód państwa spadnie niepomiernie bardziej i napewno na dłużej niż
                rok (bo wyhamowana gospodarka łapie rytm latami).
                Lepiej się zadłużyć (ALE Z GŁOWĄ) niż nie robić NIC.

                W tym własnie problem - rząd boi się podjąć decyzję, albo porostu
                nie potrafi pomóc bezpośrednio zagrożonym firmom czy inwestorom. Boi
                się że wrzuci kasę w błoto. I słusznie, ale skoro nie potrafi
                wrzucić tej kasy w strefy które potrafiłyby utrzymać produkcję to ZA
                CO ICH CHWALIĆ?

                Za NIC? (Rozumiane dosłownie)?


                • 1410_tenrok faciu, pleciesz i pleciesz 25.05.09, 14:52
                  a we wszystkich kraju musi sie rewidować budżet. Niemcy, to też czeka.
                  Więc, o co ta wojna? Gdy piswoi rzeczywiscie zależało na Polsce i jej dobru (w
                  co szczerze wątpię) to by wystąpił z konkretną propozycjł, a nie z planem
                  wysłania Rostowskiego na boczny tor.
                  I task między nami, ciekawi mnie co zrobiłby rząd jaarosława k., gdyby pozostał,
                  z tym kryzysem. Stawiam na to, że wywołałby komuś wojnę, przy czym trudno mi
                  powiedzieć, czy Niemcom czy Rosji.
                  Ten kryzys trwa już 10 miesięcy i sytuacja zmienia się z tygodnia na tydzień. A
                  mimo wszystko, do tej pory w Polsce nie jest tak żle jak u sąsiadów. Ja wiem, to
                  żle dla pis, które by chciało więcej plajt, więcej inflacji, więcej samobójstw
                  tych, którzy stracili majątek. A tu nic, kompletna cisza!!!!!
                • maruda.r Re: Spytam zatem 25.05.09, 15:40
                  sharn1 napisał:

                  Boi
                  > się że wrzuci kasę w błoto. I słusznie, ale skoro nie potrafi
                  > wrzucić tej kasy w strefy które potrafiłyby utrzymać produkcję to ZA
                  > CO ICH CHWALIĆ?

                  ************************

                  Utrzymana produkcja musi się sprzedać. Przedsiębiorcy o tym wiedzą. Szanse na
                  wykorzystanie przez nich kasy na produkcję i utrzymanie zatrudnienia są więc
                  nikłe. Wieści z zagranicy nie są budujące. Pompowanie kasy byle gdzie nie więc
                  żadnego sensu.


    • monster1972 pisdzielcy z "troski" o Polskę marnują czas Sejmu 25.05.09, 11:31
      wniosek nie przejdzie, wszyscy o tym wiedzą, ale te młotki go
      zgłaszają... nic to, ze zmarnują jedynie czas Sejmu

      oto kacza metoda na walkę z kryzysem - dawać Sejmowi bezsensowne
      zajęcia... BRAWO!




      Polak-ateista
      • sharn1 Re: pisdzielcy z "troski" o Polskę marnują czas S 25.05.09, 12:23
        > oto kacza metoda na walkę z kryzysem - dawać Sejmowi bezsensowne
        > zajęcia... BRAWO!

        No pewnie. Lepiej stworzyć ze dwie kolejne bezsensowne komisje
        śledcze.
    • guru133 P(i)sy szczekają a karawana jedzie dalej:)) 25.05.09, 11:34
      .
    • nie-naiwniak PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 11:39
      czy metoda jaką stosuje PiS, - metoda krytyki, ataków i chęć ośmieszania, jest
      metodą jaką partie polityczne powinny się posługiwać-
      Moim zdaniem jest to prymitywny atak na oślep.
      Czy kiedy rządził PiS, / a próbuje jeszcze - rączkami brata /, to w Polsce żyło
      się lepiej ?
      Efektem tego PiS-uarowego miotania się po aferach, aby wykazać że coś robi -
      jest wynik wyborów.
      Następne wybory, będą chyba bardzo boleć PiS.
      • sharn1 Re: PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 12:28
        nie-naiwniak napisał:

        > Czy kiedy rządził PiS, / a próbuje jeszcze - rączkami brata /, to
        w Polsce żyło
        > się lepiej ?

        Niestety tak. (Piszę niestety, bo primo nie był to dobry rząd a due
        w końcu wszyscy żyjemy w tym kraju).

        Bezrobocie niższe. Deficyt niższy. Wzrost PKB - był. Nowe miejsca
        pracy - przybywało. Inwestycji zagranicznych - przybywało.
        Wykorzystanie środków z UE - chwalone nawet przez PO.

        To jeszcze bardziej uwidacznia jaką nędzę mamy teraz. Zamiast skupić
        się na pakiecie ochronnym przed kryzysem rząd stosuje strategię
        uników i nieróbstwa.

        Pakietu nie wprowadzamy bo w sumie zagranicą jest gorzej, budżetu
        nie zmieniamy bo zmienimy później (czyt. po wyborach), Irlandię nie
        tylko dogoniliśmy ale i przegoniliśmy (mają gorzej), a podatku
        liniowego nie wprowadzimy nie dlatego, że się nie sprawdził w
        krajach bałtyckich i na Słowacji, ale dlatego że prezydent
        przeszkadza.
        • maruda.r Re: PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 15:56
          sharn1 napisał:

          > > Czy kiedy rządził PiS, / a próbuje jeszcze - rączkami brata /, to
          > w Polsce żyło
          > > się lepiej ?
          >
          > Niestety tak. (Piszę niestety, bo primo nie był to dobry rząd a due
          > w końcu wszyscy żyjemy w tym kraju).

          **********************************

          Jeszcze lepiej żyło się za rządów Pawlaka. Czego to ma dowodzić? Przecież Pawlak
          jest, ale warunki zewnętrzne są inne.



          • sharn1 Re: PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 16:05
            Bez urazy, ale chyba tobie się żyło.

            Jakie było bezrobocie za rządów Pawlaka?
    • flyb52 PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 11:42
      No to teraz niech ta pani nam zdradzi, co zamierza zrobic, zeby
      zalagodzic skutki kryzysu?.Bolszewikom tylko jedno do tych durnych
      pal przychodzi: zadluzyc panstwo do tego stopnia, ze kiedy kryzys
      sie skonczy, inne kraje z niego wyjada a Polska bedzie na lopatkach.
      • cloclo80 Re: PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 11:49
        Co zrobić? Przygotować za kredyty kiełbasę wyborczą a po wygranych
        (niedoczekanie wasze) wyborach zamykać przeciwników władzy jaśnie oświeconych
        braci Ksero.
    • bed-e45 PiS chce odwołać Rostowskiego 25.05.09, 11:51
      W 2007, kiedy rozpoczynałem studia , na wykładach z podstaw ekonomii mówiono
      nam o zbliżającym się kryzysie. Gdzie się rozpocznie. Jakie są jego przyczyny.
      Jaki będzie jego zasięg. Rozlać się miał szeroko po Europie w ciągu roku –
      półtora.
      Skoro takie informacje przekazywano studentom I-sem. niestacjonarnych studiów,
      to analitycy rządowi i partyjni wiedzieli o tym doskonale od dawna. / Jak mówiła
      moja babcia
      -„znienacka- to jest tylko miłość i sraczka”/
      Myślę, że zarówno PIS jak i PO doskonale o tym wiedzieli. PIS wiedział, że jest
      za głupi by sobie z tym poradzić – i urządził wcześniejsze wybory. W PO myśleli,
      że pozjadali wszystkie rozumy i poradzą sobie. Jak na razie PO poradziło sobie
      tylko z tym, że nie doszło do szturmu na banki.
      Nie odważę się oczywiście na udzielanie rad w stylu co należy robić. Natomiast
      wierzę w prognozy naukowe mówiące, że wychodzenie z kryzysu w Polsce rozpocznie
      się w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Politycy wszelkiej maści o tym
      wiedzą , a po drodze są wybory. Ten kto je wygra- będzie zbierał profity.
      Najgorsze jest to ,że mimo całej tej wiedzy, nikt nie opracował, a na pewno nie
      wprowadził w życie działań osłonowych z prawdziwego zdarzenia. Orędzia i
      przemówienia to walka o władze a nie działania antykryzysowe. A w ciągu tych
      miesięcy padnie wiele firm, wielu ludzi straci pracę. Odbudowa będzie trudniejsza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka