Dodaj do ulubionych

Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ...

31.05.09, 20:07
demokracja po amerykańsku. Czyli dla trzeźwo myślących żadne zaskoczenie...
Obserwuj wątek
    • socjalliberal Pro-life w akcji n/t 31.05.09, 20:09

      • barry.the.babtist ale o co chodzi? 31.05.09, 20:51
        Los bywa złośliwy -ktoś uznał, że ten pan nie zasługiwał na miano człowieka i
        dlatego można dokonać aborcji.

        Czy wielbiciele aborcji wstawią się w obronie mordercy?
        • tetlian Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 31.05.09, 20:54
          Oczywiste jest, że późna aborcja jest zła. Bo 5-6 miesięczne dziecko jest już
          wstanie przeżyć.

          Ale jakim hipokrytą trzeba być żeby z jednej strony nawoływać do ochrony życia
          od poczęcia, a z drugiej zabić dorosłego człowieka. To do cholery w co ci debile
          wierzą?! Sami sobie zaprzeczają.
          • m824 Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 31.05.09, 20:59
            sam sobie odpowiedziałeś... to debile.
            • komorowskij_ruskij_agent Nie_Zastrzelony_Tylko_Wyskrobany_ :o)))) 01.06.09, 23:51
              ;)))))
              • manhu Re: Nie_Zastrzelony_Tylko_Wyskrobany_ :o)))) 05.06.09, 15:29
                >Nie_Zastrzelony_Tylko_Wyskrobany_ :o))))
                Ani zastrzelony, ani wyskrobany, ale to była późna aborcja.

                Więc nie ma problemu:
                -zwolennicy aborcji nie mogą protestować
                -a przeciwnicy jakoś tą aborcję przełkną.
          • mg2005 Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 01.06.09, 10:16
            tetlian napisał:

            > Ale jakim hipokrytą trzeba być żeby z jednej strony nawoływać do
            ochrony życia
            > od poczęcia, a z drugiej zabić dorosłego człowieka.

            Hitlera też byś nie zabił , bo dorosły ?...


            To do cholery w co ci debil
            > e
            > wierzą?! Sami sobie zaprzeczają.
            >

            Kto tu jest debilem ?...


            --
            Homoroidy :)
            • nick3 Mg2005, ty byś go zabił? 01.06.09, 13:14

              Idee mają konsekwencje, magnez.
              • mg2005 A Ty, nick3 ?... 04.06.09, 22:03
                Zabiłbyś Hitlera, gdybyś mógł - czy raczej pozwoliłbyś na holokaust?


                --
                Go to Hall ! :)
                • nick3 Właśnie dlatego pro-life = zabijanie ginekologów. 05.06.09, 01:04

                  Właśnie dokładnie z tego powodu, że Hitlera należałoby zabić, a pro-
                  life zrównuje status embrionów ze statusem ofiar Oświęcimia, uważam
                  pro-life za ruch z istoty prowadzący do zabijania ginekologów.


                  I, jeśliby jednak embriony były czym innym niż ofiary Oświęcimia,
                  ruch pro-life zrównujący te dwie rzeczywistości nie byłby wcale
                  ruchem niewinnych pryncypialistów lecz byłby niebezpieczną histerią
                  społeczną nieuchronnie pociągającą za sobą działania jednostek
                  konsekwentych, prowadzące do zbrodni.
                  • mg2005 Re: Właśnie dlatego pro-life = zabijanie ginekolo 05.06.09, 13:52
                    nick3 napisał:

                    >
                    > Właśnie dokładnie z tego powodu, że Hitlera należałoby zabić, a
                    pro-
                    > life zrównuje status embrionów ze statusem ofiar Oświęcimia,
                    uważam
                    > pro-life za ruch z istoty prowadzący do zabijania ginekologów.


                    Rzeczywistość zaprzecza twoim chorym urojeniom...


                    --
                    Koń-Bandyta - naczelny pedofil UE
                  • mg2005 Re: Właśnie dlatego pro-life = zabijanie ginekolo 05.06.09, 14:03
                    PS:

                    nick3 napisał:

                    pro-
                    > life zrównuje status embrionów ze statusem ofiar Oświęcimia,


                    Czy dla Ciebie 'późna aborcja' nie jest morderstwem ?...


                    --
                    Cudny Cohn-Donek :)
            • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 01.06.09, 18:32
              > Hitlera też byś nie zabił , bo dorosły ?...

              Wyobraź sobie, że nie. Nie jestem mordercą i nawet największego zbrodniarza nie
              potrafiłbym zabić. Dziwne, że chrześcijanie zabijają, mimo że 5 przykazanie mówi
              jasno "Nie zabijaj".
              • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 01.06.09, 19:40
                tetlian napisał:

                > Dziwne, że chrześcijanie zabijają, mimo że 5 przykazanie mówi
                > jasno "Nie zabijaj".
                -------------------
                Może dla ciebie jasno, a dla innych nie. Ale skoro dla ciebie to
                piąte przykazanie, to nic dziwnego. Wg twojego "piątego przykazania"
                też, powinieneś zdechnąć z głodu. Wszystko co jesz bowiem jest
                zabite. Nawet wegetarianizm jest zabijaniem roślin, a "piąte
                przykazanie" mówi jasno nie zabijaj.

                PS. piąte przykazanie mówi: Czcij swego ojca i swoją matkę
                To by było na tyle.
                • nick3 Fundamentalizm: sposób, by mieć zawsze rację:) 01.06.09, 20:09

                  Zależy według której numeracji, cokolwiek apodyktyczny mądralo od
                  prawdy prawdziwej;-)
                  • plorg Nie wątpię, że bardzo chcesz mieć rację... 01.06.09, 20:22
                    ...szkoda tylko, że wciąż Ci nie wychodzi.

                    > Zależy według której numeracji, cokolwiek apodyktyczny mądralo od
                    > prawdy prawdziwej;-)
                    ------------------
                    Sednem mojego tekstu nie była numeracja tylko znaczenie przykazania.
                    Poza tym zanjomość właściwej numeracji jest bezpośrednio związana z
                    rozumieniem samych przykazań. Biblię trzeba brać i rozumieć jako
                    całość, a nie wyrywać słowa z kontekstu, dla własnych potrzeb.
                    Bez względu na "numerację" przykazanie to należy rozumieć nie
                    morduj
                    .
                    • nick3 Ale nie idę tu na łatwiznę jak fundamentaliści!:) 01.06.09, 21:00

                      Fundamentalista przez to, że "mówi Autorytetem" może sobie pozwolić
                      na roszczenie do bezwzględnego podporządkowania ze strony słuchacza.

                      Nie musi już odtąd mówić "według mnie", "z tego, co wiem", "wydaje
                      mi się".


                      To niezwykle kręci pewnego typu niewyżytych facetów i bigoteryjne
                      niewiasty, które nie odważywszy się realizować swojej pasji w
                      dziedzinie erotyki, realizują ją w dziedzinie władzy nad bliźnimi;-)

                      A moralizm nabożnego społeczeństwa chętnie je tu zatrudnia do swoich
                      celów i tym sposobem to się toczy od wieków...


                      > Sednem mojego tekstu nie była numeracja


                      Pozwól, że bedę miał o tym inne zdanie: sednem twojego tekstu było
                      pokazanie przedmówcy, że wiesz lepiej (znasz "właściwą" numerację i
                      w ogóle jesteś "właściwy", a twój rozmówca jest "niewłaściwy";-).


                      Twój post jest cokolwiek zabawny z tym swoim
                      nieustannym "trzeba", "trzeba", "należy".

                      Ty chyba jakim "duchem bożym" ogarnięty?:)

                      • plorg Re: Ale nie idę tu na łatwiznę jak fundamentaliśc 01.06.09, 23:46
                        nick3 napisał:

                        > Fundamentalista przez to...
                        ------------------
                        Lepiej poinformowany, to nie fundamentalista.

                        > Nie musi już odtąd mówić "według mnie"
                        ------------------
                        Dlaczego mam pisać wg mnie, skoro to nie jest wg mnie? To co piszę
                        jest wg lepiej poinformowanych (ode mnie) w tym temacie. Ignorant
                        natomiast może sobie pozwolić na wg mnie i uważać, że
                        odkrył amerykę
                        .

                        > że wiesz lepiej (znasz "właściwą" numerację i
                        > w ogóle jesteś "właściwy", a twój rozmówca jest "niewłaściwy";-).
                        -----------------
                        No cóż na tym to chyba polega, że się wie albo nie wie. Wydawać, to
                        się ludziom mogą różne rzeczy. Ktoś musi prostować
                        czyjeś "widzimisię". Przykro mi, ze wypada akurat na mnie.

                        > To niezwykle kręci pewnego typu niewyżytych facetów i bigoteryjne
                        > niewiasty, które nie odważywszy się realizować swojej pasji w
                        > dziedzinie erotyki,
                        ------------------
                        Chyba piszesz o sobie, bo mnie tu nic nie kreci, tylko śmnieszy
                        jakie bzdury ludzie w tym temacie wypisują.

                        > Twój post jest cokolwiek zabawny z tym swoim
                        > nieustannym "trzeba", "trzeba", "należy".
                        ------------------
                        O, to już nie jestem fundamentalistą i znowu coś nie tak?
                        Może kolega nick3, się w końcu na coś zdecyduje?
                        Napisałem uprzejmie należy rozumieć, bo branie tego tekstu
                        dosłownie, jest idiotyczne i oznacza śmierć głodową dla człowieka.
                        I to znowu wcale nie wg mnie. Taka jest natura tego świata.

                        > Ty chyba jakim "duchem bożym" ogarnięty?:)
                        -------------------
                        Nie. To raczej Ty jesteś ogarnięty zapałem czepianiem się i
                        szukaniem dziury w całym.
                        Być może cię to kręci, jako nie wyżytego w dziedzinie erotyki.
                        • nick3 Dobranoc, "lepiej poinformowany":) 02.06.09, 00:13

                          plorg napisał:

                          > Lepiej poinformowany, to nie fundamentalista.
                • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 01.06.09, 20:46
                  > PS. piąte przykazanie mówi: Czcij swego ojca i swoją matkę

                  To jest czwarte przykazanie. Ja jako ateista to wiem lepiej :) Pełna lista
                  jakbyś nie znał:

                  1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
                  2. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie.
                  3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
                  4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
                  5. Nie zabijaj.
                  6. Nie cudzołóż.
                  7. Nie kradnij.
                  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
                  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
                  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.


                  Nie jestem wegetarianinem. Poza tym nie porównuj życia zwierząt do ludzkiego. A
                  z roślinami, to przegiąłeś. One nie mają przecież mózgu nawet. Zatem nie cierpią.
                  • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 01.06.09, 23:52
                    tetlian napisał:

                    > To jest czwarte przykazanie. Ja jako ateista to wiem lepiej :)
                    ----------------
                    Nie wiedziałem, ze ateiści są tacy leniwi:
                    pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog

                    > Nie jestem wegetarianinem. Poza tym nie porównuj życia zwierząt do
                    > ludzkiego. A z roślinami, to przegiąłeś. One nie mają przecież
                    > mózgu nawet. Zatem nie cierpią.
                    ----------------
                    Dlaczego nie? Życie to życie. Zabijanie to odbieranie życia. Czyżby
                    warunkiem dopuszczalności zabijania był brak cierpienia. Nono...
                    ciekawe tezy. Zatem człowieka pod narkozą można zabić. Jestem pod
                    wrażeniem. Ciekawe czego jeszcze dowiem się na tym forum.
                    • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 02.06.09, 00:08
                      > Nie wiedziałem, ze ateiści są tacy leniwi:
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog

                      Nie wiedziałem, że katolicy nie wiedzą, iż w Polsce wyznawany jest katolicyzm. A
                      w katolickiej wersji "Nie zabijaj" jest piątym przykazaniem.


                      > Dlaczego nie? Życie to życie. Zabijanie to odbieranie życia. Czyżby
                      > warunkiem dopuszczalności zabijania był brak cierpienia. Nono...
                      > ciekawe tezy. Zatem człowieka pod narkozą można zabić. Jestem pod
                      > wrażeniem. Ciekawe czego jeszcze dowiem się na tym forum.

                      Piszesz bzdury, że aż głowa boli. Jeśli nie widzisz różnicy między człowiekiem
                      posiadającym mózg, i który może się kiedyś obudzić, a między rośliną, która
                      nigdy w życiu myśli nie posiadała i posiadać nie będzie, to chyba nie mamy o
                      czym dyskutować.

                      Poza tym to Ty usprawiedliwiasz zabicie człowieka, nie ja. To Ty uważasz, że
                      "Nie zabijaj" w jednych przypadkach może obowiązywać, a w innych nie. Nie
                      odwracaj zatem kota ogonem. Ja nie jestem katolikiem.
                      • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 02.06.09, 01:24
                        tetlian napisał:

                        > Nie wiedziałem, że katolicy nie wiedzą, iż w Polsce wyznawany jest
                        > katolicyzm. A w katolickiej wersji "Nie zabijaj" jest piątym
                        > przykazaniem.
                        ----------------
                        Ja też nie wiedziałem, że jestem katolikiem, ani, że to polscy
                        katolicy zamordowali gościa w Stanach. A już o monopolu katolików na
                        Stary Testament i wyłączność na całą Polskę to już w ogóle.

                        > Piszesz bzdury, że aż głowa boli....
                        > ... to chyba nie mamy o czym dyskutować.
                        ----------------
                        No cóż, z kurą o pieprzu nie pogadasz, bo ci powie, że gadasz bzdury.

                        > Poza tym to Ty usprawiedliwiasz zabicie człowieka, nie ja.
                        ----------------
                        To ciekawe. A myślałem, że przeciwstawiam się tylko ferowaniu
                        wyroków przez napalonych forumowiczów, na podstawie własnych niczym
                        nie popartych domysłów, jak i pouczaniu przy tej okazji, wierzących,
                        jak mają wierzyć.

                        > To Ty uważasz, że "Nie zabijaj" w jednych przypadkach może
                        > obowiązywać, a w innych nie
                        ----------------
                        No widzisz, tak właśnie wygląda dyskusja z kimś kto chce się brać za
                        rozmowy o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia. Z kimś kto wie
                        lepiej za chrześcijan co, i które przykazania im mówią.
                        • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 03.06.09, 17:56
                          > Ja też nie wiedziałem, że jestem katolikiem

                          A kim jesteś?


                          > ani, że to polscy
                          > katolicy zamordowali gościa w Stanach. A już o monopolu katolików na
                          > Stary Testament i wyłączność na całą Polskę to już w ogóle.

                          Akurat przykazanie "Nie zabijaj" oznacza to samo w każdym odłamie
                          chrześcijaństwa. A gdzie jaki numerek stosują, to jest najmniej ważne. Ja
                          stosuję 5, bo mieszkam w Polsce i dla większości tu ludzi to jest przykazanie 5.
                          Także nie czepiaj się tak bzdurnych szczegółów jak numeracja, bo nie zmieni to
                          sensu przykazania "Nie zabijaj".


                          > jak i pouczaniu przy tej okazji, wierzących,
                          > jak mają wierzyć.

                          Jakim pouczaniu? "Nie zabijaj" chyba brzmi dość jasno. Jeśli zacytowanie
                          wierzącemu jego własnego przykazania jest pouczaniem, to ja już nie wiem co nie
                          jest.


                          > No widzisz, tak właśnie wygląda dyskusja z kimś kto chce się brać za
                          > rozmowy o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia. Z kimś kto wie
                          > lepiej za chrześcijan co, i które przykazania im mówią.

                          No tak, bo "Nie zabijaj" dla wierzących może znaczyć zupełnie coś innego, np.
                          "Nie jedz zupy we wtorek.". Taaak, ciekawe. To faktycznie nie miałem zielonego
                          pojęcia co to przykazanie mówi...
                          • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 03.06.09, 19:00
                            tetlian napisał:

                            > A kim jesteś?
                            ---------------
                            A jakie to ma znaczenie dla tematu? Żadne. No chyba, że zależy ci na
                            argumentach ad hominem.

                            > Akurat przykazanie "Nie zabijaj" oznacza to samo w każdym odłamie
                            > chrześcijaństwa.
                            ---------------
                            Przykazania jak zapewne wiesz(?) pochodzą ze Satergo Testamentu.
                            Najwyraźniej masz problem ze zrozumieniem przykazania "nie zabijaj".
                            Przyczyna jest bardzo prosta - tłumaczenie z innego języka.
                            Proponuję zatem ciekawe doświadczenie biblijne: trzecia księga
                            mojżeszowa rozdział 20. Postudiuj i spóbuj sobie wytłumaczyć jak
                            pogodzić jedno z drugim".

                            > A gdzie jaki numerek stosują, to jest najmniej ważne.
                            ---------------
                            No, nie bagatelizowałbym sprawy numerków i konsekwencji z tego
                            płynących. Przy zmianie numerków raptem okazuje się, że brak jednego
                            z przykazań, ale obawiam się, że to dla ciebie jest również
                            "najmniej ważne". Najważniejsze jest to, że dzwoni coś w jakimś
                            kościele, ale co i w jakim to już nie ważny szczegół :-)))

                            > Jeśli zacytowanie wierzącemu jego własnego przykazania jest
                            > pouczaniem, to ja już nie wiem co nie jest.
                            ---------------
                            Jeżeli chcesz coś cytować, to najpierw dowiedz się czegoś wiecej, na
                            co się powołujesz, bo inaczej narażasz się na śmieszność.

                            > No tak, bo "Nie zabijaj" dla wierzących może znaczyć zupełnie coś
                            > innego, np. "Nie jedz zupy we wtorek.".
                            ---------------
                            Jak nic, ciąg dalszy rozmowy z kurą o pieprzu.
                            • iluminacja256 Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 03.06.09, 19:10
                              > ---------------
                              > A jakie to ma znaczenie dla tematu? Żadne. No chyba, że zależy ci
                              na
                              > argumentach ad hominem

                              Ogromne, a nie zadne. Bo akurat ze mnie radosnie kpiłeś , kiedy
                              oswiadczyłam, z e nie jestem chrzescijanka, bo odeszłam od wiary ,
                              ale nie przeszkadzalo ci wypisywanie oczywistych nonsensów, jakoby
                              chrzescijanie nie modlili sie za zmarłych ( sic!) itp.
                              No teraz ja mogę sobie zrobićz ciebie hahahabuhehehhe, produkujesz
                              sie o wierze na temat której nie mas zzadnejgo pojecia. Miło?
                              Merytorycznie? Na temat? Zastanów sie 5 razy zani zacznieszpisaćo
                              arguemntach ad hominem, ktorych pod moim adresem wyprodukowałeś
                              kilka na drugiej stronie. I to mój ostatni wpis w tym watku. Nie
                              umiesz dyskutowac na poziomie, bo u innych dostrzegaszto, czego nei
                              widzisz u siebie powielanego wielokrotnie.
                              • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 03.06.09, 20:53
                                iluminacja256 napisał:

                                > Ogromne, a nie zadne.
                                -----------------------
                                Droga iluminacjo256 popisałaś się inteligencją na poziomie
                                pięciolatka. Jako argumenty wysuwałaś swoje rzekome wykształcenie.
                                Ja nie pytałem kim jesteś i co studiowałaś. W dyskusji biorę pod
                                uwagę to, co ktoś pisze. Jeżeli chcesz stosować argumenty typu ja
                                wiem lepiej bo studiowałam
                                , to nie oczekuj, że się do tego nie
                                odniosę. Popisując się wykształceniem, studiami i
                                pisząc kompletne duby smalone wychodzisz na idiotkę.

                                > ale nie przeszkadzalo ci wypisywanie oczywistych nonsensów, jakoby
                                > chrzescijanie nie modlili sie za zmarłych ( sic!) itp.
                                ----------------------
                                Naprawde nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ale cóż kładę to na
                                barki katolickiego prania mózgu. Otóż wyobraź sobie, chrześcijanie
                                nie modlą się za zmarłych. Powtórzę: chrześcijanie nie modlą się
                                za zmarłych
                                . Chrześcijanie wierzą, że po śmierci klamka zapadła.
                                Jeżeli zmarły wierzył w Jezusa jest zbawiony, modlitwa za niego jest
                                bezcelowa. Jeżeli nie wierzył, po śmierci nie może się już nawrócić
                                i tak jak powyżej - modlitwa jest bezcelowa. Dlatego
                                chrześcijanie nie modlą się za zmarłych
                                . Za zmarłych modlą się
                                jedynie katolicy, którym wmówiono, że za odpowiednią ilość modlitwy
                                (i kasy), mogą wykupić zmarłych z (nieistniejącego) czyśćca. Totalny
                                katolicki obłęd (+ niezły dochód). Bluźniertswo przeciw Jezusowi.
                                Zbawienie Jezus daje za darmo i bierze się z wiary. Zbawienia nie
                                kupuje się za żadną kasę, ani nie dostaje zaocznie, pośmiertnie za
                                wstawiennictwem rodziny. Kapujesz? Mam poważne obawy, że nie
                                zrozumiesz ani jednego słowa :-/

                                > No teraz ja mogę sobie zrobićz ciebie hahahabuhehehhe, produkujesz
                                > sie o wierze na temat której nie mas zzadnejgo pojecia. Miło?
                                ---------------------
                                Żal mi cię. Nie ma w tym nic miłego.
                                Nie mówimy o katolicyźmie. Mówimy o chrześcijaństwie!
                                Jak byś dalej miała wątpy, to podaję definicję chrześcijaństwa wg
                                słownika języka polskiego PWN:
                                «religia opierająca się na nauce Jezusa Chrystusa»
                                Nie wątpię, że dysponujesz cytatami z nauk Jezusa, jak to należy
                                gorliwie modlić się za zmarłych. Np. Mat. 8.22.

                                > Zastanów sie 5 razy zani zacznieszpisaćo
                                > arguemntach ad hominem, ktorych pod moim adresem wyprodukowałeś
                                ---------------------
                                Twoje własne teksty wystarczą za wszystkie argumenty jakie tylko
                                mógłbym wymyślić.

                                > I to mój ostatni wpis w tym watku.
                                ---------------------
                                Chwała Bogu, że wreszcie skończysz się błaźnić.

                                > Nie umiesz dyskutowac na poziomie, bo u innych dostrzegaszto,
                                > czego nei widzisz u siebie powielanego wielokrotnie.
                                ---------------------
                                Na poziomie tzn. przytakiwać bzdurom przez ciebie wypisywanym?
                                Przykro mi, nie potrafię na twoim poziomie :-))))))))))

                            • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 04.06.09, 19:21
                              > Najwyraźniej masz problem ze zrozumieniem przykazania "nie zabijaj".
                              > Przyczyna jest bardzo prosta - tłumaczenie z innego języka.

                              No to oświeć mnie. Jak ono brzmiało w innym języku? Jak odmienne musiało mieć
                              znaczenie, że według Ciebie pozwalało na zabijanie? Proszę, wytłumacz mi, i
                              wyprowadź mnie z błędnego rozumienia jednoznacznego przykazania.


                              > Proponuję zatem ciekawe doświadczenie biblijne: trzecia księga
                              > mojżeszowa rozdział 20. Postudiuj i spóbuj sobie wytłumaczyć jak
                              > pogodzić jedno z drugim".

                              Tak wiem, że Stary Testament jest pełny tych absurdalnych praw, według których
                              np. za obsianie pola w tym samym czasie dwoma rodzajami zboża karą jest śmierć.
                              Ale chrześcijaństwo w głównej mierze opiera się na Nowym Testamencie i naukach
                              Jezusa, który to zreformował stare prawa. Natomiast 10 przykazań pozostało
                              niezmienionych.


                              > No, nie bagatelizowałbym sprawy numerków i konsekwencji z tego
                              > płynących. Przy zmianie numerków raptem okazuje się, że brak jednego
                              > z przykazań, ale obawiam się, że to dla ciebie jest również
                              > "najmniej ważne".

                              W każdej wersji 10 przykazań występuje "Nie zabijaj". A to czy brakuje innych to
                              nie ma nic do rzeczy, bo to przykazanie, o którym mówimy tam nadal jest.


                              > Najważniejsze jest to, że dzwoni coś w jakimś
                              > kościele, ale co i w jakim to już nie ważny szczegół :-)))

                              Wiesz, jak na razie to powyższe zdanie można odnieść jedynie do Ciebie.


                              > Jeżeli chcesz coś cytować, to najpierw dowiedz się czegoś wiecej, na
                              > co się powołujesz, bo inaczej narażasz się na śmieszność.

                              No to jak już prosiłem wyżej geniuszu, wytłumacz mi co znaczy to przykazanie. Bo
                              ja nie wiem. Że niby co? "Nie zabijaj, no chyba że... " i w tym miejscu masa
                              powodów? To według Ciebie dawałoby prawo chrześcijanom do zabijania? Stali by
                              oni ponad prawem, tak? Ciekawe.
                              • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 00:34
                                To się nazywa patrzeć i nie widzieć, czytać i nic nie rozumieć.
                                W Starym Testamencie stoi "nie zabijaj". Stoi również kto przekracza
                                ustalone normy społecznie poniesie karę śmierci.
                                Wielu "intelektualistów" wybiera sobie tylko jedno, a drugie pomija.
                                Jak może egzystować kara śmierci razem z przykazaniem nie zabijaj?
                                Ano może, bo przykazanie nie zabijaj, to wcale nie
                                przykazanie "nie zabijaj", tylko przykazanie - nie będziesz
                                mordował. Przyjmowanie niefrasobliwego tłumaczenia powoduje wiele
                                nieporozumień i przekręcanie istoty przykazania. Nie zabijaj,
                                a nie morduj to dwa zupełnie różne słowa.
                                Nie wszyscy są tak niefrasobliwi w tłuczeniu np:
                                Anglicy tłumaczą - You shall not murder
                                Niemcy także - Du sollst nicht morden
                                Tak więc Biblia nie wyklucza całkowicie zabijania.
                                Zabrania mordowania, popełniania zbrodni. Dlatego chrześcijanom
                                wolno zabić np. w obronie przed zbrodniarzem, zabójcą!

                                > Ale chrześcijaństwo w głównej mierze opiera się na Nowym
                                > Testamencie i naukach Jezusa, który to zreformował stare prawa
                                ------------------
                                Jezus sam powiedział, że nie przyszedł znieść starego prawa (czy
                                reformować) tylko je wypełnić - Mt 5:17.

                                > Wiesz, jak na razie to powyższe zdanie można odnieść jedynie do
                                > Ciebie.
                                ------------------
                                Jedyną podstawą tego twierdzenia, jest twoja ignorancja w temacie.

                                > Że niby co? "Nie zabijaj, no chyba że... " i w tym miejscu masa
                                > powodów? To według Ciebie dawałoby prawo chrześcijanom do
                                > zabijania? Staliby oni ponad prawem, tak? Ciekawe.
                                ------------------
                                Och, biedna kura wciąż o pieprzu.... Jak długo można... :-/
                                • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 01:58
                                  Słowa mordować i zabijać mają różne znaczenia?? No pierwszy raz takie bzdury
                                  słyszę. To są synonimy człowieku.


                                  > Dlatego chrześcijanom
                                  > wolno zabić np. w obronie przed zbrodniarzem, zabójcą!

                                  Czy strzał do bezbronnego człowieka w kościele jest obroną? Nie. Jest to
                                  zabójstwo z premedytacją.


                                  > Och, biedna kura wciąż o pieprzu.... Jak długo można... :-/

                                  Za każdym razem, gdy nie potrafisz udzielić sensownej odpowiedzi na
                                  pytanie/argument, piszesz o tej kurze i pieprzu. I jak tu brać Cię na poważnie?
                                  • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 15:35
                                    tetlian napisał:

                                    > Słowa mordować i zabijać mają różne znaczenia?? No pierwszy raz
                                    > takie bzdury słyszę. To są synonimy człowieku.
                                    -----------------
                                    No i o czym z Tobą dyskutować? No przecież to jest totalna żenada.
                                    Czy zdarzyło Ci się trzasnać komara, który akurat urządził sobie
                                    krawą ucztę na twojej skórze? Jeśli tak, to jesteś mordercą :-)))))))
                                    Biblijnie mówiąc, kapłani ze Starego Testamentu w światyni
                                    jerozolimskiej, mordowali barany w ofierze dla boga, który nakazał
                                    nie będziesz zabijał. To też pewnie pierwsze słyszysz.

                                    > Czy strzał do bezbronnego człowieka w kościele jest obroną?
                                    -----------------
                                    Jest! Obroną dzieci, które mógłby jeszcze wyskrobać. Obrona to nie
                                    tylko samoobrona. Piszę to tak na wszelki wypadek, żeby się znowu
                                    nie okazała, że obrona i samoobrona to synonimy :-))))))))))))

                                    > Jest to zabójstwo z premedytacją.
                                    -----------------
                                    Cóż, posadzenie kogoś na krześle elektrycznym to też "zabójstwo z
                                    premedytacją". A czym jest wyskrobanie dziecka z łona matki?
                                    Może dzieci są uzbrojone, dlatego można zakwalifikować to jako
                                    śmierć w sprawiedliwej walce?

                                    > Za każdym razem, gdy nie potrafisz udzielić sensownej odpowiedzi
                                    -----------------
                                    Dla Ciebie nie ma sensownej odpowiedzi. Nie wiesz w ogóle o czym
                                    piszesz, nie rozumiesz nawet po polsku. W jaki sposób można udzielić
                                    Ci sensownej odpowiedzi? Wyjaśnianie komuś, kto ma tak poważne
                                    problemy z definicjami i rozumieniem słów, prowadzi do nikąd.
                                    Mam najwyraźniej doczynienia z kimś, kto nie bardzo zna język polski
                                    i/lub ma mentalność sześciolatka.
                                    • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 06.06.09, 17:34
                                      > Czy zdarzyło Ci się trzasnać komara, który akurat urządził sobie
                                      > krawą ucztę na twojej skórze? Jeśli tak, to jesteś mordercą :-)))))))
                                      > Biblijnie mówiąc, kapłani ze Starego Testamentu w światyni
                                      > jerozolimskiej, mordowali barany w ofierze dla boga, który nakazał
                                      > nie będziesz zabijał. To też pewnie pierwsze słyszysz.

                                      Czy Ty to na poważnie piszesz czy robisz sobie jaja? Zwierzęta też można
                                      mordować. Morderstwo psa to zabicie psa, a morderstwo człowieka to zabicie
                                      człowieka. Poza tym i tak cały czas rozmawiamy o zabójstwie człowieka. Także
                                      Twój "argument" że morderstwo i zabójstwo to różne pojęcia, ponieważ morderstwo
                                      tyczy się tylko człowieka, nic nie wnosi. Bo właśnie człowiek został
                                      zabity/zamordowany. Naprawdę masz poważne problemy ze zrozumieniem o czym mówisz
                                      i o czym ludzie do Ciebie mówią.


                                      > > Czy strzał do bezbronnego człowieka w kościele jest obroną?
                                      > -----------------
                                      > Jest! Obroną dzieci, które mógłby jeszcze wyskrobać.

                                      Rozumiem, że uważasz, iż jego zabójca dobrze postąpił? Sam też byś potrafił z
                                      zimną krwią zabić tego człowieka? Wówczas Ty stałbyś się mordercą, a Twój czyn
                                      by nic nie dał, ponieważ ciężarna kobieta znalazłaby sobie innego lekarza. O
                                      wiele lepszym rozwiązaniem byłaby zmiana prawa, tak by zabraniało późnej aborcji
                                      i edukacja, by potrzeba takiej aborcji w ogóle nie nastąpiła. Ale nie. Niektórzy
                                      chrześcijanie wolą złem zwalczać zło. Wolą zabić.


                                      > Cóż, posadzenie kogoś na krześle elektrycznym to też "zabójstwo z
                                      > premedytacją". A czym jest wyskrobanie dziecka z łona matki?
                                      > Może dzieci są uzbrojone, dlatego można zakwalifikować to jako
                                      > śmierć w sprawiedliwej walce?

                                      Jak to się ma do całej dyskusji? To przecież w żaden sposób nie usprawiedliwia
                                      zabójcy tego lekarza.


                                      > Mam najwyraźniej doczynienia z kimś, kto nie bardzo zna język polski
                                      > i/lub ma mentalność sześciolatka.

                                      Próbujesz mnie obrazić, ale nie jesteś wstanie. Gdyby powiedział mi to ktoś
                                      inteligentny, to zacząłbym się nad tym zastanawiać, dlaczego taki osąd wydaje
                                      odnośnie mej osoby. Ale fanatyk religijny, który nawet nie rozumie świata, nie
                                      może wyciągać takich wniosków.
                                      • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 07.06.09, 08:43
                                        tetlian napisał:

                                        > Czy Ty to na poważnie piszesz czy robisz sobie jaja? Zwierzęta też
                                        > można mordować.
                                        ----------------
                                        A wiesz co to znaczy robic sobie jaja?
                                        No to jak, zamordowałeś komara? Jesteś mordercą czy nie?

                                        > Twój "argument" że morderstwo i zabójstwo to różne pojęcia,
                                        > ponieważ morderstwo tyczy się tylko człowieka, nic nie wnosi.
                                        ----------------
                                        :-)))))))))) obłęd. Ponoć dyskutujemy o różnicy pomiędzy morderstwem
                                        a zabijaniem. Twój tekst zato wnosi wiele - światła na
                                        twoje "rozumienie" świata jak, rozumienie języka polskiego, jak i
                                        rozumienie tego o czym piszemy.

                                        > Rozumiem, że uważasz, iż jego zabójca dobrze postąpił? Sam też byś
                                        > potrafił z zimną krwią zabić tego człowieka
                                        ----------------
                                        No zaczynamy kręcić się w kółeczko. Czas kończyć te farse.

                                        > O wiele lepszym rozwiązaniem byłaby zmiana prawa, tak by
                                        > zabraniało późnej aborcji i edukacja, by potrzeba takiej aborcji w
                                        > ogóle nie nastąpiła.
                                        ----------------
                                        Tak wiem, ale jescze lepszym rozwiązaniem jest napoczęcie nowej
                                        paczki popcornu. Jak skończysz jeść, to weźmiesz się za edukację.

                                        > Jak to się ma do całej dyskusji? To przecież w żaden sposób nie
                                        > usprawiedliwia zabójcy tego lekarza.
                                        ----------------
                                        Masz rację, żołnierze broniący swojego kraju przed najeźdźcą to
                                        p....i mordercy i nic ich nie usprawiedliwia.

                                        > Próbujesz mnie obrazić, ale nie jesteś wstanie.
                                        ----------------
                                        Gdybyś miał za grosz inteligencji, to zrozumiałbyś, że to nie było
                                        nic obraźliwego. Zwykła diagnoza. A twoje: "Ale fanatyk religijny,
                                        który nawet nie rozumie świata" w twoim poście, przyjmuję za
                                        komplement :-)))

                                        PS. Głębokie wyrazy współczucia.
                                        • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 07.06.09, 13:07
                                          > No to jak, zamordowałeś komara? Jesteś mordercą czy nie?

                                          Czy my rozmawiamy o komarze? Zamordowany został człowiek. Nie komar.


                                          > :-)))))))))) obłęd. Ponoć dyskutujemy o różnicy pomiędzy morderstwem
                                          > a zabijaniem.

                                          Serio? Dyskutujemy o zabójstwie lekarza. To Ty przeinaczyłeś tą dyskusję na
                                          różnicę między morderstwem zabójstwem. Zatem co? Według Ciebie ten lekarz został
                                          zabity, ale nie zamordowany? :D No chyba, że on według Ciebie był komarem...
                                          Taaak, to wszystko wyjaśnia. Ręce opadają.


                                          > Tak wiem, ale jescze lepszym rozwiązaniem jest napoczęcie nowej
                                          > paczki popcornu. Jak skończysz jeść, to weźmiesz się za edukację.

                                          Nie ma to jak "inteligentne" odpowiadanie, no nie? :)


                                          > Masz rację, żołnierze broniący swojego kraju przed najeźdźcą to
                                          > p....i mordercy i nic ich nie usprawiedliwia.

                                          No faktycznie, zamordowany (a nie przepraszam, zabity :)) był najeźdźcą.
                                          Pokrętnego rozumienia świata ciąg dalszy.
              • mg2005 Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 04.06.09, 22:05
                tetlian napisał:

                > > Hitlera też byś nie zabił , bo dorosły ?...
                >
                > Wyobraź sobie, że nie. Nie jestem mordercą i nawet największego
                zbrodniarza nie
                > potrafiłbym zabić.

                Patrzyłbyś spokojnie jak robi holokaust ?

                --
                Cuda Con Donka :)
                • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 04.06.09, 23:42
                  > Patrzyłbyś spokojnie jak robi holokaust ?

                  A Ty byś potrafił zabić człowieka? Patrząc mu prosto w oczy i widząc jego strach
                  pociągnąć za spust?

                  W wielu krajach jest kara śmierci. Ale czy potrafisz sobie wyobrazić, że kat
                  wykonujący egzekucję jest normalnym człowiekiem? Bo ja nie. On jest takim samym
                  mordercą jak skazany, któremu odbiera życie. A czy sędzia decydujący o czyimś
                  życiu jest dobry? Jak można bez wyrzutów sumienia powiedzieć "Jesteś skazany na
                  śmierć, Twoje życie zakończy się w środę o godzinie 14:00."? To jest chore.
                  • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 00:42
                    Czyli co? Kolega Tetlian zasiądzie wygodnie w fotelu, popcorn w
                    jednej ręce, w drugie cola, i spokojnie będzie się przyglądał jak
                    giną ludzie. Bo on nie jest na tyle chory, żeby powstrzymać
                    mordercę.
                    • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 01:53
                      A od czego jest więzienie? Twierdzisz, że kara śmierci jest w porządku? A co w
                      przypadku, gdy zostałby skazany niewinny człowiek? Takiego wyroku nie dałoby się
                      już odwrócić!
                      • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 15:46
                        tetlian napisał:

                        > A od czego jest więzienie? Twierdzisz, że kara śmierci jest w
                        > porządku? A co w przypadku, gdy zostałby skazany niewinny
                        > człowiek? Takiego wyroku nie dałoby się już odwrócić!
                        -----------------
                        Życie to nie je bajka. Czasami stajemy w sytuacji bez wyjścia.
                        Nigdzie nie napisałem, że jestem za karą śmierci. A pytanie mg2005
                        brzmiało: "Patrzyłbyś spokojnie jak robi holokaust ?"
                        Pytanie nie dotyczyło więc kary dla Hitlera za zbrodnie przez niego
                        popełnione, tylko o zabicie w celach prewencyjnych! Zatem albo znowu
                        nie rozumiesz o czym mowa, albo palisz głupa.
                        • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 06.06.09, 17:37
                          > Pytanie nie dotyczyło więc kary dla Hitlera za zbrodnie przez niego
                          > popełnione, tylko o zabicie w celach prewencyjnych!

                          A jak zabić Hitlera w celach prewencyjnych? Nikt nie zna przecież przyszłości!
                          Jeśli jednak jakimś cudem znana byłaby przyszłość, to w celach prewencyjnych
                          możnaby go zamknąć do więzienia.
                          • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 07.06.09, 08:47
                            tetlian napisał:

                            > A jak zabić Hitlera w celach prewencyjnych? Nikt nie zna przecież
                            > przyszłości! Jeśli jednak jakimś cudem znana byłaby przyszłość, to
                            > w celach prewencyjnych możnaby go zamknąć do więzienia.
                            ----------------
                            Szacunek. Twoj intelekt powala mnie na kolana.
                            Bądź zdrów.
                  • mg2005 Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 05.06.09, 13:48
                    tetlian napisał:

                    >
                    > Ale czy potrafisz sobie wyobrazić, że kat
                    > wykonujący egzekucję jest normalnym człowiekiem? Bo ja nie. On
                    jest takim samym
                    > mordercą jak skazany,


                    Nie - morderca sam rezygnuje z prawa do życia, gdy zabija niewinnego
                    człowieka.


                    --
                    Chemiczny Donald wykastruje pedofila Koń-Bandytę
                    • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 06.06.09, 17:41
                      > Nie - morderca sam rezygnuje z prawa do życia, gdy zabija niewinnego
                      > człowieka.

                      Też tak czasem myślę w złości słysząc o dokonaniach niektórych morderców. Też
                      myślę, że najlepiej byłoby ich zabić. Ale gdyby przyszło co do czego, to nie
                      potrafiłbym zabić takiego człowieka. Ty byś potrafił? Kimże jesteśmy by
                      decydować o życiu innych ludzi?
                      • plorg Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 07.06.09, 08:51
                        tetlian napisał:

                        > Kimże jesteśmy by decydować o życiu innych ludzi?
                        ---------------
                        Myślę, że miałbyś sporo czasu na rozważenie tego dylematu, jak byś
                        patrzył jak ktoś zarzyna twoje dziecko.
                        • tetlian Re: Ci co krzyczą "nie zabijaj" zabili? 07.06.09, 12:55
                          > Myślę, że miałbyś sporo czasu na rozważenie tego dylematu, jak byś
                          > patrzył jak ktoś zarzyna twoje dziecko.

                          To byłaby sytuacja, w której decydowałyby emocje i chwila. Jest to coś zupełnie
                          innego niż sytuacja, w której ktoś zaplanował morderstwo, a następnie poszedł i
                          zabił człowieka. Ale jak widać masz problemy z rozróżnieniem tego.
            • 1410_tenrok oto prosze mentalnosc 02.06.09, 17:19
              katolaka...............

              hitlerem jest ten, kto traktuje pochwę jak fabrykę........ Walcie sie od kobiet
              katolaki.
        • socjalliberal Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 21:04
          barry.the.babtist napisał:

          > Los bywa złośliwy -ktoś uznał, że ten pan nie zasługiwał na miano
          człowieka i
          > dlatego można dokonać aborcji.
          >
          > Czy wielbiciele aborcji wstawią się w obronie mordercy?

          Znaczy uważasz, że ten człowiek był płodem?

          Cóż. Religijni debile, czy to islamscy czy katoliccy, nigdy nie
          grzeszyli znajomością medycyny.
          • barry.the.babtist myślenie boli? 31.05.09, 21:12
            socjalliberal napisał:

            > Znaczy uważasz, że ten człowiek był płodem?

            Myśl! Legalna aborcja wynika z tego, że uznaje się, że płód nie jest
            człowiekiem, w przeciwnym razie ma takie same prawa jak każdy człowiek, w tym
            prawo do życia, które gwarantuje Konwencja Praw Człowieka.

            > Cóż. Religijni debile, czy to islamscy czy katoliccy, nigdy nie
            > grzeszyli znajomością medycyny.

            Jak już napisałem - jestem ateistą, więc to chyba nie do mnie? Wnioskuję, że
            opluwając osoby religijne i ty masz się za ateistę, co nie zwalnia cię z
            szanowania innych. Nie usprawiedliwia też chamstwa i prostactwa.
        • stary.wqwiony Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 21:09
          > Czy wielbiciele aborcji wstawią się w obronie mordercy?

          Mordercy? Nie, zdecydowanie nie. Morderca lekarza powinien skończyć
          na krześle elektrycznym, a cała banda oszołomów, która za nim stoi -
          w kiciu, ewentualnie w szpitalu psychiatrycznym.
        • stary.wqwiony Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 21:18
          Od pewnego czasu obrońcy tzw. wartości chrześcijańskich naprawdę
          mnie zdumiewają.

          Niejaki Kazimierz Marcinkiewicz, przez całe życie walczący z prawem
          do rozwodu, wychowania seksualnego, antykoncepcji itp., jeszcze w
          listopadzie ub. roku na zjeździe oblatów w Tyńcu przekonywał, jak
          ważna jest trwałość rodziny i jak szkodliwe jest współżycie
          seksualne bez ślubu, a dziś szlaja się po klubach gejowskich z
          panienką młodszą o 20 lat, dla której zostawił żonę chorą na raka.

          Niejaki Mel Gibson, ostoja jedynie słusznych wartości katolickich w
          Hollywood, który z miłości do Boga nie wstydzi się nawet swojego
          antysemityzmu, rzucił żonę dla laski w wieku swoich córek, gdy tylko
          dopadł go kryzys wieku średniego.

          Teraz znowu czytam, że pro-life kills.

          Oj, chyba już niedługo pociągnie watykańska mafia. Nawet nagrabione
          w ostatnich latach polskie grundy i nieruchomości jej nie pomogą.
          • plorg Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 21:41
            stary.wqwiony napisał:

            > Od pewnego czasu obrońcy tzw. wartości chrześcijańskich naprawdę
            > mnie zdumiewają.
            -----------------
            Skąd wiesz kto zabił? Masz lepsze źródła od lokalnej policji?
            • nick3 Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 22:07

              Prasa w naszym katolickim kraju zawsze w takich okolicznościach
              zamiast brzydko "fanatyk chrześcijański" pisze układnie "osoba
              nizrównoważona psychicznie":)
              • plorg Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 22:14
                Skąd wiesz, że podtekstem zabójstwa była religia.
                Może zabił go zazdrosny kochanek(?) A że wypadło akurat w kościele,
                hm... może było to najdogodniejsze miejsce dla zabójcy.
                • hermina5 Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 22:50
                  A wczesniej postrzelił go, pobił, oprotestował mu klinike też
                  zazdrosny kochanek?
                  • plorg Re: ale o co chodzi? 31.05.09, 23:02
                    Zapytaj policję.
      • ojojoj1 W imię miłości chrześcijańskiej 31.05.09, 20:53
        do końca go umiłował
        • barry.the.babtist morderca był zwolennikiem aborcji a nie pro-life 31.05.09, 20:56
          tak czy nie?
      • mg2005 Re: Pro-life w akcji n/t 01.06.09, 10:09
        a ty już wiesz kto zabił ?...
        Jasnowidz jaki czy co ? ... :)


        --
        Homoroidy :)
    • kamkow1 To ci religijni "obrońcy życia". 31.05.09, 20:10
      • barry.the.babtist religijni? 31.05.09, 21:04
        To ateistom powinno najbardziej zależeć na ochronie życia od poczęcia!
        Chrześcijanie wierzą, że płód jak każdy człowiek posiada duszę, więc czeka go
        jakieś życie pośmiertne nawet po tak krótkim żywocie.

        Ateiści nie wierzą w nic, więc dla nich najważniejsza jest każda minuta życia na
        tym świecie

        Tak czy nie?

        ps: jestem ateistą ;)
        • tetlian Re: religijni? 31.05.09, 23:21
          Ale w początkowych tygodniach ciąży płód nie ma ani mózgu ani tym bardziej
          umysłu, także nawet nie ma możliwości odebrać komuś życia. To tylko zlepek komórek.
          • plorg Re: religijni? 31.05.09, 23:40
            tetlian napisał:

            > Ale w początkowych tygodniach ciąży płód nie ma ani mózgu...
            ----------------
            Ale w artykule mowa o późnej abrocji, a nie o początkowych
            tygodniach.
            • tetlian Re: religijni? 01.06.09, 00:10
              Ale on w ogóle nie pytał się o artykuł, a o zdanie ateistów na temat aborcji.

              Jako ateista jestem przeciwny późnej aborcji. Dopuszczam tylko wczesną.
          • barry.the.babtist nie wprowadzaj innych w błąd 01.06.09, 00:07
            tetlian napisał:

            > Ale w początkowych tygodniach ciąży płód nie ma ani mózgu

            Czy to, że mówisz nieprawdę wynika z braku edukacji czy ze zwykłego lenistwa?

            Poszukałem specjalnie dla (a raczej "za") ciebie i proszę bardzo:
            www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1203.html
            Cytuję:
            "Około ósmego tygodnia od zapłodnienia pojedyncza komórka jajowa wzbogacona o
            dane z plemnika przekształca się w mikroskopijny zarodek człowieka. Ma on wtedy
            wielkość kciuka dorosłej osoby, ale posiada większość narządów wewnętrznych i
            wszystkie główne części ciała włącznie z palcami rąk i nóg. Jego głowa jest
            wielkości małej śliwki mirabelki. Niemal całą jej objętość wypełnia mózg. Pod
            koniec ósmego tygodnia rozwoju zarodek staje się płodem. Mózg płodu jest
            szczególnie wrażliwy na uszkodzenia w okresie najintensywniejszego rozwoju -
            miedzy 8 a 16 tygodniem.
            "

            Przypominam, że w krajach takich jak np. jak Norwegia aborcja jest dozwolona do
            12 tygodnia ciąży, a "pan doktor" przerywał ciąże jeszcze później


            • tetlian Re: nie wprowadzaj innych w błąd 01.06.09, 00:12
              To, że ma jakieś zalążki mózgu, to nie znaczy, że jeszcze myśli.

              > Przypominam, że w krajach takich jak np. jak Norwegia aborcja jest dozwolona do
              > 12 tygodnia ciąży

              No i tak powinno być wszędzie.


              > a "pan doktor" przerywał ciąże jeszcze później

              Źle czynił, i z tym się nie spieram.
    • abrahadabra oto jak szanują życie przeciwnicy aborcji... 31.05.09, 20:11
      • bydlo_prof_wb Być może to nowa forma... 31.05.09, 20:46
        bardzo późnej aborcji lub wczesnej eutanazji. Albo zwyczajnie, uboczne skutki
        tego szaleństwa "aborcyjnego". Trudno aby nikt od tego nie oszalał...
        • 1410_tenrok zadziwiający komentarz 02.06.09, 20:52
          pozbawiony etyki i moralności, ale nie ma sie co dziwic - LEX KALI!
          Typowe dla mentalnosci pokolenia post dżejpito?
    • drein_19 raczej terroryzm indywidualny w starym stylu 31.05.09, 20:11
      taką demokracje to się nazywa w innych krajach terroryzmem.
      • calli Re: raczej terroryzm indywidualny w starym stylu 31.05.09, 20:14
        a później się takiego delikwenta bombarduje i obala jego rząd. może czas już
        zbombardować Waszyngton?
    • stary.wqwiony Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:14
      A czego można się spodziewać od tzw. obrońców wartości
      chrześcijańskich? Tylko nienawiści posuniętej do obłędu.
    • waszznak Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w .. 31.05.09, 20:15
      Zabijanie w kościele jest wszak walką z "cywilizacją śmierci".
      Słuchajcie swoich biskupów, a napewno pójdziecie "do nieba".
    • bolek1965 [...] 31.05.09, 20:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • epupecki Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:18
        Sympatyzujesz z bandytami?
      • stary.wqwiony Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:19
        Bardzo dobra. Oszołomy wreszcie dały powód, żeby zgodnie z prawem
        pozamykać ich tam, gdzie powinny siedzieć od dawna.
    • majster_g Pro-Life Kills! 31.05.09, 20:16
    • epupecki Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:16
      Czyżby zbrojne ramie "obrońców życia"?
      Ciekawe czy te broniące zycia organizacje potępia te zbrodnię?
    • stary.wqwiony Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w .. 31.05.09, 20:17
      Obama powinien wydzielić tym oszołomom rezerwat, żeby się tam
      mnożyli do woli. Tylko niech nie wyciągają łapy po socjal.
    • blagam_nie_podwazajcie_sojuszy Zabił go "chrześcijański" partyzant lub terorysta 31.05.09, 20:19
      Wedle uznania odbiorcy notatki, bo autor wiadomości wyjątkowo dla Gazety nie sugeruje obowiązującej dla tego wydarzenia nomenklatury:)
      • mr.hell może to zrobili chłopi afganscy za naloty US Army 31.05.09, 20:20
        ? ]:O/
    • mr.hell amerykanscy lekarze kontra kanadyjskie foki... 31.05.09, 20:19
      fakt! ]:O/
    • o90 wierzę w życie od poczęcia do naturalnej śmierci 31.05.09, 20:22
      z tym że naturalną śmiercia dla moredercy jest stryczek.

      jak to mówią nosił wilk razy kilka
      ponieśli i wilka
      • mr.hell liberał chce kary za zabicie? po co? 31.05.09, 20:29
        co z resocjalizacją?
        • o90 Re: liberał chce kary za zabicie? po co? 31.05.09, 20:36
          resocjalizacja kosztuje.
          i z reguły nie działa.

          jak napisał ktos poniżej
          dokonano aborcji na lekarzu
          • 1410_tenrok kolejny misio z pokolenia post- 02.06.09, 20:54
            dżejpito!
      • j_malec Re: wierzę w życie od poczęcia do naturalnej śmie 31.05.09, 20:39
        Sądząc po Twoim poście, można by powiedzieć że masz dosyć giętki kręgosłup moralny. A co z piątym przykazaniem: 'Nie zabijaj' ? Rozumiem że w takim przypadku nie obowiązuje ?
        • rs_gazeta_forum Re: wierzę w życie od poczęcia do naturalnej śmie 31.05.09, 20:43
          j_malec napisał:
          > Sądząc po Twoim poście, można by powiedzieć że masz dosyć giętki
          > kręgosłup moralny.

          Giętki kręgosłup to za mało. Jeszcze trzeba mieć poczucie wyższości.
      • stary.wqwiony Re: wierzę w życie od poczęcia do naturalnej śmie 31.05.09, 20:50
        Wierzysz w życie od poczęcia do naturalnej śmierci?

        Chyba "od poczęcia do śmierci z rąk obrońców życia".

        I pewnie jak wszyscy "obrońcy życia" jesteś gorącym zwolennikiem
        kary śmierci, czy zgadłem?
      • m824 Re: wierzę w życie od poczęcia do naturalnej śmie 31.05.09, 21:01
        o90 napisał:

        > z tym że naturalną śmiercia dla moredercy jest stryczek.

        To, co Ty nazywasz morderstwem, niektórzy nie postrzegają w ten sposób.
        A ci "obrońcy życia" tak za granicą jak i w Polsce, są niejednokrotnie
        groźniejsi niż pospolici przestępcy, bo ludzie obląkani i chorzy psychicznie to
        wielkie zagrożenie.
      • 2-pswiecki Myślisz, że jednoznaczne sądy są takie dobre? 31.05.09, 21:35
        Na co dzień zmagam się z problemami ludzi, którzy poszli na całego w
        prokreację - a potem gonią opętańczo za kawałkiem grosza by mieć co
        do ust włożyć. Nagminne jest upychanie dzieciaków pod dach tym,
        którzy czas wypełniali pracę, a nie bzykaniem - typowe jest sianie
        nienawiści przez wielodzietnych, którzy zazdroszczą małodzietnym ich
        lepkszej pozycji materialnej.
    • rs_gazeta_forum Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w .. 31.05.09, 20:26
      Zabijajcie wszystkich, Pan Bóg rozpozna swoich.
    • sylzaj Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:27
      kto mieczem wojuje od miecz ginie.
    • zapluty_karzel_moralny Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:33
      Doktor Mengele też był lekarzem, a szkoda że go nie powiesili. Ale zgadzam
      się, że właściwą karą dla zabójcy jest stryczek, a nie postrzelenie w kościele.
      • stary.wqwiony Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:53
        Miejmy nadzieję, że go powieszą albo stracą na krześle elektrycznym.
        Mówię oczywiście o zabójcy, a nie lekarzu, który pomagał kobietom.
      • 2-pswiecki Zgadzam się z Tobą, że aborcja jest okropna, a sam 31.05.09, 21:06
        Tiller ma nieciekawą twarz. Masz może pomysł na to co robić z
        ludźmi,którzy najpierw się kochają w uniesieniu duchowym tj. bez
        anty-koncepcji), a potem szukają chętnego (na siłę zazwyczaj)by mu
        wcisnąć współlokatora do domu? Znam takich sytuacji kilka w
        najbliższym otoczeniu.
    • piekny_romanek no tak 31.05.09, 20:33
      czarno-katole zawsze rozwiazuja sporne kwestie w swoim starym dobrym milosiernym stylu :/ 2 tysiace lat czarnej sekty jest naznaczone wieksza iloscia ofiar, tragedii, dramatow ludzkich niz jakakolwiek inna plaga, ktora dotknela te planete
      • co.ty.powiesz Do szkoły! 31.05.09, 21:05
        piekny_romanek napisał:

        > czarno-katole zawsze rozwiazuja sporne kwestie w swoim starym
        dobrym milosierny
        > m stylu Dziecko, najpierw naucz się czytać, a potem zabieraj się
        do pisania

        "George Tiller został zastrzelony w luterańskim kościele,
        którego był członkiem"
        • kamkow1 Re: Do szkoły! 31.05.09, 21:17
          A co to ma za znaczenie w jakim kościele go zastrzelili??? Jak w luterańskim to
          zabójca był luteraninem?? Nie wróżę ci zdanego egzaminu gimnazjalnego...
          • plorg Re: Do szkoły! 31.05.09, 21:30
            kamkow1 napisał:

            > A co to ma za znaczenie w jakim kościele go zastrzelili??? Jak w
            > luterańskim to zabójca był luteraninem?? Nie wróżę ci zdanego
            > egzaminu gimnazjalnego...
            ----------------
            Pewnie, że żadna różnica, ważne, że to katole :-)))
            • nick3 Re: Do szkoły! 31.05.09, 22:13

              Ważne, że fundamentaliści chrześcijańscy. Wyznanie nie gra roli
              (świetnie się rozumieją nawzajem, gdy chodzi im o walkę z upadłym
              światem).
              • plorg Re: Do szkoły! 31.05.09, 22:16
                nick3 napisał:

                >
                > Ważne, że fundamentaliści chrześcijańscy.
                --------------
                Policja tego nie wie, ale nie ma to jak wiedza forumowicza.
                • nick3 Re: Do szkoły! 31.05.09, 23:39

                  Czy miałbyś odwagę się założyć?;-)
                  • plorg Re: Do szkoły! 31.05.09, 23:43
                    Dyskutujemy o faktach czy o domysłach-spekulacjach?
                    • nick3 Re: Do szkoły! 01.06.09, 12:46

                      "Spekulacja" będąca prawie oczywistością nie jest niebytem.


                      Prawdopodobieństwo, że faceta zastrzelił zawiedziony kochanek, jest
                      zaniedbywalnie małe.


                      Człowiek racjonalny przy wyrabianiu sobie obrazu rzeczywistości
                      bierze pod uwagę nie tylko "stuprocentowe fakty", lecz także
                      elementarną logikę materii życiowej.


                      Fundamentalista tym zaś się różni od człowieka racjonalnego, że
                      bez "stuprocentowych faktów" nie potrafi niczego pomyśleć.


                      I dlatego potrafi pleść takie androny, jak np. że może skamieliny
                      dinozaurów stworzył Jehowa 5000 lat temu po to, żeby wypróbować
                      wiarę swoich czcicieli w XXI wieku;-)

                      • plorg Re: Do szkoły! 01.06.09, 13:01
                        nick3 napisał:

                        >
                        > "Spekulacja" będąca prawie oczywistością nie jest niebytem.
                        ------------
                        Zatem prawie oczywiste jest, że bredzisz i to fundamentalnie.
                        • nick3 Myśleć uczciwie. 01.06.09, 13:12

                          Niewiele wymyśliłeś.


                          Naprawdę podejrzewasz, że to nie pro-life go zastrzelił?
                          (Jest taka możliwość, ale o małym prawdopodobieństwie i wolno mi
                          zauważyć, że jest ono małe.)


                          Naprawdę nie wiesz o tym, że znakomita większość pro-life'ów to
                          ludzie motywowani religijnie?


                          Kogo chcesz oszukać? Mnie czy siebie?

    • sirandreas Nie ma problemu 31.05.09, 20:33
      Ktoś tylko dokonał aborcji na lekarzu.
      I po co, cały ten krzyk...
      • w.groch Re: Nie ma problemu 31.05.09, 20:46
        sirandreas napisał:

        > Ktoś tylko dokonał aborcji na lekarzu.

        Ciekawe czy ten ktoś zapytał jego matkę o zgodę?
        • j_malec Re: Nie ma problemu 31.05.09, 20:53
          A po co ? Obrońcy życia są ponad takie dyrdymały, jak pytanie matki o zdanie.
          • stary.wqwiony Re: Nie ma problemu 31.05.09, 21:01
            Przecież kobieta jest według nich pojemnikiem na życie poczęte,
            który jako przedmiot nie ma swojego zdania.
            • annajustyna Re: Nie ma problemu 31.05.09, 21:14
              Co Ty bredzisz?
    • krwawy_krolik Cześć jego pamięci 31.05.09, 20:37
      Szkoda że w Polsce nie ma takich odważnych lekarzy...
      • paralela1 Re: Cześć jego pamięci 31.05.09, 20:40
        na czym polega póżna aborcja?
        • annajustyna Re: Cześć jego pamięci 31.05.09, 20:49
          Na lamaniu uksztaltowanemu i wygladajacemu juz jak dziecko plodowi karku.
      • rorio2 Re: Cześć jego pamięci 31.05.09, 20:58
        krwawy_krolik napisał:

        > Szkoda że w Polsce nie ma takich odważnych lekarzy...

        Po ci lekarz? Żeby dzieciaka w wiadrze utopić nie potrzeba specjalnych
        kwalifikacji. Chyba, że się boisz...
        • krwawy_krolik Re: Cześć jego pamięci 02.06.09, 16:25
          Zabiegi medyczne pozostawiam lekarzom.
    • knopersik_beauty Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:39
      koleś zajmował się aboracjami więc raczej nie był porządnym
      człowiekiem, ale jeśli zrobił to jakiś fanatyczny przeciwnik aborcji
      to był jeszcze gorszy, co to za chrześcjanin który sprzeciwia się
      aborcji a sam zabija?
      • zapluty_karzel_moralny Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:42
        Kutscherę zabili niewątpliwie chrześcijanie i czcimy ich jako bohaterów.
        • alexpark co za kretynskie porownanie ! 31.05.09, 21:14
          no, fakt. w jakimze bylismy dotad bledzie!dobrzy chrzescijanie nie zabiliby
          kutschery,nadstawiliby drugi policzek i jeszcze policzki tysiaca innych ludzi po
          lapance w tym akurat dniu.no nie?
          i jak poj...ny musisz byc zeby porownywac jakiegos pajaca ze Stanow z ta
          niemiecka menda ktorej nazwisko nie zasluguje nawet na drugie powtorzenie ?
    • sirandreas Aborcja na lekarzu. 31.05.09, 20:39
      No, problem...
    • staroniek Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony w ... 31.05.09, 20:42
      teraz poczuł to co czuły te bezbronne maluchy
      • pipokpipok Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:52
        A jego mordercy zpewne zostaną wniebowzięci.
      • ksiadzmercedes Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:53
        chyba sam z wiaderka uciekłeś katolicki głąbie.
      • stary.wqwiony Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:59
        staroniek napisał:

        > teraz poczuł to co czuły te bezbronne maluchy

        Żałosna ofiaro katolskiego prania mózgu, płody nic nie czują, bo nie
        mają na tyle wykształconego systemu nerwowego. A ten lekarz uratował
        je przed złym życiem odrzuconego, niechcianego człowieka.
        • paralela1 Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 21:32
          Jedna z metod -Podczas sprowokowanego przedwczesnego porodu wyciąga się dziecko
          za nóżki, pilnując, aby
          nie urodziła się główka. Narzędziem chirurgicznym przebija się podstawę czaszki
          i wysysa mózg.
        • plorg Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 21:34
          stary.wqwiony napisał:

          > A ten lekarz uratował je przed złym życiem odrzuconego,
          > niechcianego człowieka.
          -----------------
          Jego też uratowano przed złym życiem niedołężnego starca.
        • pendrek_wyrzutek "płody nic nie czują"? 31.05.09, 22:08
          stary.wqwiony napisał:

          > Żałosna ofiaro katolskiego prania mózgu, płody nic nie czują,
          > bo nie mają na tyle wykształconego systemu nerwowego

          Pan taki rozumny i wolny od indokrynacji. Czy płód pod koniec
          ciąży nie ma "na tyle wykształconego systemu nerwowego"?
          A nowourodzone dziecko czy się bardzo różni pod tym względem?

          Ludzie pod narkozą nie czują bólu. Czy to znaczy, że można ich
          uśmiercać?
    • bydlo_prof_wb "Lekarz od aborcji" - to dobre sobie... 31.05.09, 20:42
      Niedługo, a może już jest "lekarz od eutanazji", "lekarz od zabijania". To już
      nie obowiązuje słynne "po pierwsze nie szkodzić"? Normalni ludzie jakich
      jeszcze nie brakuje nazywają to jasno, tak jak to zasługuje: morderstwo
      nienarodzonych, poczętych dzieci. Mówi się też jeszcze "jakie życie taka
      śmierć". Tutaj się sprawdziło dokładnie...
      __________

      Pewien profesor - ateista powiedział niedawno w telewizji że zabijanie
      embrionów ludzkich przy metodzie in vitro jest czymś głęboko ludzkim,
      natomiast przeciwstawianie się temu zabijaniu ze strony katolików jest czymś
      nieludzkim. Tu nie ma żartów, liberałom coś się w głowach porobiło.
      [ks. prof. Cz. Bartnik]

      W imię rzekomej wolności się często zabija, a wraz z nią i człowieka. Skrajny
      liberalizm okazuje się być czymś straszliwym. Jak tak dużo ludzi może go
      świadomie przyjmować. Chyba nie dostrzegają w nim jego głównych założeń i
      celów, widząc jedynie niektóre elementy wtórne. Wolność bez prawdy, etyki i
      miłości może być w pewnym momencie przestępcza.
      [ks. prof. Cz. Bartnik]
    • paralela1 Re: Słynny lekarz od późnych aborcji zastrzelony 31.05.09, 20:46
      Aborcja, inaczej przerwanie ciąży, to zabicie dziecka rozwijającego się w łonie
      matki. Dotychczas robiono to najczęściej chirurgicznie. Poćwiartowane dziecko
      wyjmowano w kawałkach, kompletowano, aby upewnić się czy wszystko zostało
      wydobyte i najczęściej wylewano do kanalizacji. Metody te zależą od wieku
      dziecka. Tzw. późne aborcje są najczęściej wywoływane przez wstrzyknięcie do
      worka owodniowego stężonego roztworu soli, dziecko rodzi się wówczas z wypaloną
      skóra i narządami, jak poparzone. Ostatnio w USA zabroniono aborcji poprzez
      częściowy poród. Jest to wyjątkowo okrutna metoda późnej aborcji. Podczas
      sprowokowanego przedwczesnego porodu wyciąga się dziecko za nóżki, pilnując, aby
      nie urodziła się główka. Narzędziem chirurgicznym przebija się podstawę czaszki
      i wysysa mózg. Dziecko rodzi się martwe.
      Ta procedura jest skutkiem prawa,
      które chroni życie dziecka dopiero od urodzenia się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka