Dodaj do ulubionych

Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya

10.06.09, 14:30
Pranie osobistych brudów. Co to za różnica, czy w bloku na 9-tym pietrze, czy
w po PGRowskiej wsi, czy w hotelu Bristol w Paryżu? Burzliwe, chore związki sa
wszędzie, a dziennikarz wszedł tu w wyjątkowo paskudną rolę.
Najlepiej zareagowały te nauczycielki.
Obserwuj wątek
    • mamjuzdosc Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 11.06.09, 22:55
      Panie Marcinie- dziennikarstwo b.niskich lotów. Myślałam że GW nie
      zalicza się do brukowców!!! Ma Pan jedną dobrą cechę bujną
      wyobraźnię;), gdyż wiele faktów się nie zgadza!!! Większość młodych
      ludzi z Tłokini albo pokończyła studia albo studiuje i nikt nie mówi
      tu takim językiem spod budki z piwem jak PAN to opisał ze złotym
      łańcuchem w tle!!! Wiem jedno nigdy już nie kupię Gazety Wyborczej!
      Przynajmniej kilka punktów z artykułu się nie zgadza (mailem mogę
      przesłac konkrety)!!! Teraz tylko pytanie jak często wcześniej byłam
      oszukiwana czytając GW? Dziennikarze mają za wielką swobodę w
      pisaniu bzdur...
    • magda-mis Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 12.06.09, 10:55
      Artykuł ten obraża mnie, podobnie jak i innych mieszkańców mojej miejscowości
      – Tłokini Wielkiej. Tekst jest pełen zakłamań i przestawia nieprawdziwy obraz
      środowiska w którym mieszkam. Pan Kącki przypisuje mi słowa, których nie
      wypowiedziałam, ponieważ nie posługuję się takim językiem. W natarczywy sposób
      nachodził mnie w domu (nie w pracy) i domagał się informacji, które chronione
      są tajemnicą służbową. Przy mojej rozmowie z panem Kąckim obecny był świadek,
      który potwierdzi moje słowa. Dziwi mnie, że osoba, która otrzymała tytuł
      Dziennikarza Roku 2007, w poszukiwaniu sensacji spreparowała wizerunek mój i
      mieszkańców mojej miejscowości. Do tej pory traktowałam "Gazetę Wyborczą”,
      jako rzetelne źródło informacji, jednak po przeczytaniu tego artykułu jestem
      zbulwersowana i straciłam całkowicie zaufanie do Was.
      Mój protest wysyłam do redaktora naczelnego.

      Magdalena Misiak
      Pracownik Filii Bibliotecznej w Tłokini Wielkiej Gminnej Biblioteki Publicznej
      w Opatówku.
    • mariabaran Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 12.06.09, 21:53
      Podpisuję się pod powyższymi komentarzami. Jestem zbulwersowana
      formą tego artykułu. Panie Kącki „zdziwko” to było jak przeczytałam
      to żenujące sprawozdanie. To mówi ta Baranowa, żona sołtysa , która
      to niby tyle cennych uwag Panu przekazała!

      Szanowni Państwo cały artykuł to wielka manipulacja! Uważałam Gazetę
      Wyborcza za źródło konkretnych informacji, a nie taniej sensacji.
      Nie dajmy się zwariować – nikt w Tłokini nie używa takiego
      słownictwa jak przytacza autor! Żałuję że Pan Kącki nie wziął sobie
      do serca wypowiedzi brata Kingi i podobnie jak inne gazety
      wypisał „stek bzdur”

      Maria vel Wiesława Baran (Pan redaktor przechrzcił mnie na Wiesławę,
      to tylko dowodzi jak sprawdzone informacje przekazał....)
    • mieszkaniec00 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 12.06.09, 22:32
      cyt.
      "KODEKS ETYKI DZIENNIKARSKIEJ
      Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich

      Przyjmując zasady Karty Etycznej Mediów i deklaracji Międzynarodowej Federacji
      Dziennikarzy, uznajemy, że:

      - zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych
      informacji oraz różno-rodnych opinii, a także umożliwianie udziału w debacie
      publicznej,
      (...)
      - dobro czytelników, słuchaczy i widzów oraz dobro publiczne powinny mieć
      pierwszeństwo wobec interesów autora, redaktora, wydawcy lub nadawcy.


      I - Informacje i opinie


      1.Informacje należy wyraźnie oddzielać od interpretacji i opinii.

      2.Informacje powinny być zrównoważone i dokładne, tak by odbiorca mógł odróżnić
      fakty od przypuszczeń i plotek, oraz powinny być przedstawiane we właściwym
      kontekście i opierać się na wiarygodnych i możliwie wielostronnych źródłach.

      3.Opinie mogą być stronnicze, ale nie mogą zniekształcać faktów i być wynikiem
      zewnętrznych nacisków.

      4.Błędy i pomyłki wymagają jak najszybszego sprostowania, nawet jeśli nie były
      zawinione przez autora lub redakcję i bez względu na to, czy ktokolwiek wystąpi
      o sprostowanie.

      (...)

      VII - Odpowiedzialność i kary


      24.Za naruszenie zasad etyki dziennikarskiej odpowiada zarówno autor publikacji
      - prasowej, radiowej, telewizyjnej czy internetowej, jak i redaktor, wydawca czy
      nadawca.

      25.Kary wymierzają sądy dziennikarskie, odpowiednio do charakteru i skali
      wykroczenia: upomnienie, naganę, czasowe zawieszenie w prawach członka SDP,
      usunięcie ze Stowarzyszenia; Naczelny Sąd Dziennikarski może orzec ogłoszenie
      werdyktu w mediach. "

    • aga3384258 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 12.06.09, 22:37
      Artykuł godny "Faktu" albo "Super Expressu", a tego "Gazeta Wyborcza" powinna
      się wstydzić. Ja również sądziłam, że "GW" jest szanującą się gazetą, a
      Waszych dziennikarzy traktowałam sobie jako wzór- wielka szkoda, że się tak
      pomyliłam. Marzę o tym, żeby artykułem zainteresujował się pan redaktor
      naczelny, bo to, co jest tutaj napisane jest Waszą ogromną plamą na honorze.
      Sama mieszkam w sąsiedniej miejscowości (tak, tak, to również wieś!) i zarówno
      siebie, jak i innych mieszkańców uważam za ludzi mądrych i wyrażających się
      tak samo, jak osoby mieszkające w mieście. Podejście autora artykułu jest
      nierzetelne. Drogi panie Kącki, DOBRY dziennikarz najpierw powinien dobrze
      poznać temat artykułu, a więc także miejsce, do którego się udaje. Jeśli
      dziennikarz ma podejście do wsi aktualne dla lat 50. XX wieku, to zdecydowanie
      za taki artykuł zabierać się nie powinien, bo efekt jest żałosny. Podejście do
      wsi musi się zmienić, a Pan w tym nie pomaga. Takie ośmieszanie ludzi jest
      niedopuszczalne w żadnym zawodzie, o czym, jak widzę, Pan zapomniał i chyba
      nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, jak ogromną funkcję opiniotwórczą mają
      takie artykuły. Jest mi ogromnie przykro, że utożsamia się Pan z innymi
      dziennikarzami "Gazety..."- zdecydowanie Pan na to nie zasłużył.
      Co takiego może pomyśleć mieszkaniec miasta o ludziach ze wsi, czytając taki
      tekst? W swoim podejściu do ludzi jest Pan po prostu zacofany, i takie Pańskie
      zacofanie jest jeszcze gorsze od tego przedstawionego w artykule (jedynie
      przedstawionego-z rzeczywistością nic wspólnego to nie miało). Widzę,
      że takie "ubarwienie" wypowiedzi udzieliło się Panu, bo nie tylko cytaty są na
      marnym poziomie, ale cały tekst artykułu. Zapomniał Pan o etyce
      dziennikarskiej, a taki sposób pisania artykułu jest dla mnie "sprzedaniem
      się" dziennikarza, bo ważniejsza od prawdy okazała się dla Pana sensacja.
      Dziennikarz Roku 2007? Na Pańskim miejscu nie mogłabym spojrzeć teraz na nagrodę.
    • ja1101 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 13.06.09, 13:27
      Czytając reportaż pana Kąckiego zastanawiałem się nad jednym drobiazgiem. Czy
      tematem głównym było zabójstwo pani Kingi Legg, czy też wieś polska i jej
      mieszkańcy? Bo gdyby nie wstawki z prasy zagranicznej, przypominające, że
      czytamy przecież o morderstwie, a nie o życiu codziennym mieszkańców Tłokinii
      Wielkiej, to już zupełnie można by się pogubić…Na jednym z portali znalazłem
      wywiad z panem Marcinem, z którego dowiedzieć się można np. tego, iż nie
      skończył studiów, oraz poznać jego stosunek do wykonywania zawodu
      dziennikarza, padają tam z jego ust takie słowa: „Jeśli przychodzą do nas
      ludzie (…), nie można przyjmować ich słów wprost, CYTOWAĆ, puszczać jako
      pewnik i rzecz niewymagającą sprawdzenia. Informację tym bardziej trzeba
      sprawdzić”. Pan Marcin pojechał więc do rodzinnej wsi pani Legg (chociaż pani
      Legg od 10 lat nie mieszkała w Tłokinii, więc żaden z mieszkańców, wyłączając
      rodzinę i przyjaciół oczywiście, nie miał pojęcia o tym, co się z nią działo
      przez ten czas, a przynajmniej nie tak szczegółowo, by dać panu Kąckiemu
      rzetelne informacje.) Mimo to, od niektórych mieszkańców uzyskał garść plotek,
      wyczytanych z brukowców. Zaniepokojony polszczyzną mieszkańców, niczym Reymont
      w „Chłopach” pan Kącki w reportażu ucieka się do stylizacji językowej ,
      przecież wypowiedzi rolników z ust których nie padają takie słowa, jak
      „poszłym”, czy „maciura”, nie byłyby wiarygodne dla wyedukowanego czytelnika
      „GW”, więc trzeba normalne zdania okrasić gwarą, a z normalnych ludzi na siłę
      zrobić półgłówków. Podsycił tym tylko stereotyp rolnika-głupka, obrażając tym
      samym mieszkańców Tłokini, którzy na domy w klinkierze, płoty kute w żelazie
      musieli pracować latami, zresztą teraz także muszą, bo trzeba jakoś to
      wszystko utrzymać. Brak szacunku dla ciężko pracujących? Najważniejsze, Kącki
      nie zdaje sobie chyba sprawy, jak wielką tragedię przeżywa teraz rodzina pani
      Legg. Wątpię, by chcieli rozmawiać z kimkolwiek o tym, co się stało.
      Dziennikarz jednak z uporem wchodzi z butami w życie ludzi, którzy przeżyli
      szok, węsząc taniej sensacji. Panie Marcinie, niech się pan zastanowi,
      dlaczego zdecydował się pan na karierę dziennikarza śledczego. Czy dlatego,
      żeby zarabiać na nieszczęściu innych, czy aby pomagać ludziom swoją pracą?
      Dziwię się redaktorowi naczelnemu „GW”, że w ogóle dopuścił artykuł p.
      Kąckiego do druku, przecież nawet styl w jakim napisano reportaż budzi
      zastrzeżenia. Zachęcam do przemyślenia sprawy, bo przez takie artykuły traci
      się czytelników.

      Pozdrawiam

      P.S. Z niecierpliwością czekam na komentarz pana Jana, bądź pani Wandy,
      ciekawi mnie ich stosunek do reportażu oraz ich wypowiedzi.
    • kasia721116 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 14.06.09, 11:10
      Drogi dziennikarzu chyba ma pan kompleks niższości,że w ludziach
      dopatruje się lub dopisuje im cechy,które są podmiotem pana
      kompleksów.Jestem rodowitą Tłokinianką i przez całe swoje życie nie
      spotkałam takich ludzi jakich mam okazję poznać w pana
      reportażu.Bujna wyobrażnia to bardzo dobra rzecz w pisaniu
      powieści,może czas zmienić profesje?Beletrystyka to też dobre
      zajęcie w którym nie trzeba trzymać się faktow ani przytaczać
      prawdziwych wypowiedzi.Pierwszy rozdział swojej powieści już pan
      ma,artykuł o Kindze a raczej o polskiej wsi i jego
      mieszkańcach.Panie kącki czas do pracy!Zmiany pracy!
      Kaśka Rychter
      Apel do innych:ludzie nie pozwólcie się obrażać
    • mirektlokinia Śmierć królowej pomidorów 15.06.09, 21:13
      Stary przegiołeś i jak na dziennikarza roku 2007 a przede wszystkim GW to nie
      przystoi ze z nieszczęścia ludzkiego i mieszkańców Tłokini zrobiłeś sobie
      pośmiewisko za co powinieneś ponieś kare napisać sprostowanie i przeprosić
      nas wszystkich i pójść do okulisty bo to nie łańcuch a łańcuszek z krzyżykiem
      nosi Pan Bach

      PS Do redaktora naczelnego GW
      Myśle że wyciągnie Pan konsekwencje służbowe wobec Pana Marcina i swojej osoby
      która też przyczyniła się do tego dennego artykułu
      • marcowsky Re: Śmierć królowej pomidorów 15.06.09, 22:24
        Zabawiala sie jak Diana pani krolowa pomidorow i prawie tak samo skonczyla.A
        fabryka- widac po forum- ma tam duze wplywy w tej Tlokini.
    • ubiquitousghost88 Stare śmieci na sezon ogórkowy - gratuluję GW! 17.06.09, 19:36
    • brauling Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 04:27
      Krolowa pomidorow to moze jeszcze wiecj tych krolowych bedzie bo som przeciesz
      jeszcze inne warzywa na przyklad krolowa burakow.
      • 1sz-truten Re: Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 04:51
        jakos nie moglem znalesc innych wypowiedzi na tym forum
        tych co tak naganiaja na dziennikarza
        wyglada to faktycznie na pospolite ruszenie
        no coz jak sie ludziska w kupie trzymaja to i dobrze
        bo w " kupie " sila

        ale co do reportazu to faktycznie tania sensacja
        naprawde zupelnie nie jak z wybiurczej

        jestem ciekaw czy takie to wszystko wyksztalcone w tej Tlokini ?

        Wyrazy wspolczucia dla rodziny zamordowanej
        • amm787 Re: Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 10:37
          Nie wiem, czemu ma służyć ten artykuł. Strzępki informacji o Kindze -
          z newsów zachodnich gazet i z plotek w rodzinnej miejscowości. Po
          co to? Przecież wiadomo, że była normalną dziewczyną. Jak wiele
          innych z małych miasteczek i wsi polskich, które coś osiągnęły,
          zrobiły karierę itd. Dlaczego nikt o niej wcześniej nie pisał, nie
          robił z nią wywiadów?
          Znam wiele wiosek w okolicach Kalisza, także Tłokinię. Jedne są
          zamożne, inne biedne. Jak w Wielkopolsce i całej Polsce. Ludzie też
          tam mieszkają tacy jak gdzie indziej. Spotykam takich samych i w
          Kaliszu, i w Poznaniu czy innych dużych miastach. Ale może w
          Warszawie to jest egzotyczne?
          Swoją drogą - młodzi mieszkańcy wsi i miasteczek są często lepiej
          wykształceni niż ich rówieśnicy z miast.
          Mieszkam tu 30 lat, a nie wiedziałam, że to zagłębie pomidorów. Czy
          jak wydarzy się tragedia w "innej branży" - też uogólnicie dany
          kawałek kraju, żeby przyciągnąć sloganem czytelników.
          Pokazuje Pan zafałszowany obraz - i tej miejscowości, i zamordowanej
          kobiety. Czy naprawdę Pan tak myśli o tej sprawie, czy tylko próbuje
          Pan ściągnąć czytelnika?
          Wydawało mi się, że kiedy przeczytam o tej tragedii w Waszej
          gazecie, to znajdę dziennikarską refleksję, a nie kolejną sensację.
          Pisało o tym już wiele gazet. Wy też musicie? Rozczarowałam się.
          Wyciągam jeden wniosek z tego publicznego roztrząsania dramatu
          rodzinnego - nawet duże pieniądze szczęścia nie dają. Współczuję
          Rodzinie.
      • patka111092 Re: Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 18:33
        brauling napisał:

        > Krolowa pomidorow to moze jeszcze wiecj tych krolowych bedzie bo som przeciesz
        > jeszcze inne warzywa na przyklad krolowa burakow.

        Zapewne Ty otrzymasz ten tytuł....
        Nie pisze się "som" lecz "są", nie "przeciesz" a "przecież" królowo...
    • patka111092 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 13:36
      Mieszkańcy Tłokini zostali przedstawieni jako wieśnioki, którzy dorobili się majątku na pomidorach (i oczywiście na kiełbachach). Wnioskując z artykułu biznesmeni, nauczyciele czy też bogacze nie potrafią posługiwać się poprawną polszczyzną. Używają natomiast gwary. Hmm.... Mieszkam nieopodal opisanej miejscowości, uczyłam się w wymienionej szkole, wypożyczałam książki z tej samej biblioteki. Dziwnym trafem nigdy nie słyszałam aby osoby, które według pana Marcina są typowymi wieśniokami, zwróciły się w podobny sposób do kogokolwiek.
      Zastanawiam się czy osoby wymienione w artykule nie zostały aby na pewno zniesławione. Albowiem zostały wprowadzone kłamliwe cytaty, które w dodatku ukazują je w bardzo złym świetle. Ubolewam nad tym bowiem są to ludzie darzeni szacunkiem, z którymi rozmowa toczy się na poziomie znacznie wyższym niż przedstawiony w tekście. A państwo niech się zastanowią: czy w sytuacji gdy przyjeżdża gazeta z zamiarem przeprowadzenia wywiadu, mieszkańcy mówią po wiejsku, czy czasem nie starają się mówić jeszcze poprawniej niż zwykle.
      Autorem tego artykułu nie kierowała ambicja, a jej brak. Czekam z niecierpliwością na konsekwencje tej jakże haniebnej bezczelności, którą wykazał się ten dziennikarz.
      • saxofonistka1 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 21.06.09, 11:21
        Coś strasznego...

        Mieszkam w Tłokini od dziecka, ale jakoś nie udało mi się jeszcze usłyszeć TAKIEGO słownictwa jak "przytoczył" tu autor. Brak słów. I to, przepraszam bardzo ukazało się w Wyborczej???

        Nie znam tego pana Kąckiego, ale już wiem, że nie pałam do niego sympatią. Liczę na szybkie wyciągnięcie konsekwencji ze strony redaktora naczelnego.
    • patka111092 Śmierć królowej pomidorów i ucieczka playboya 18.06.09, 22:14
      Ludziom pokroju marslaw1 nie warto jednak odpisywać ani wdawać się w tak płytkie
      dyskusje, które nic nie wnoszą....

      Nie pozdrawiam...
    • tomaszostrzega Buraczany król sięga po pióro 19.06.09, 17:10
      Czytając brukowce, trzeba pamiętać, by nie przesiaknąć ich stylem i
      prostackim rozumowaniem. Marcinowi Kąckiemu ta sztuka się nie udała.

      Czy dziennikarz śledczy, ceniący się za profesjonalizm i wnikliwość,
      może popełnić tekst tak nisko usytuowany w kategoriach warsztatowych
      i moralnych? Okazuje się, że może. Najwyraźniej poznańska "Gazeta
      Wyborcza" nie dorasta do etosu dziennikarstwa reprezentowanego przez
      warszawskich kolegów. A z pewnością nie dorasta do niego
      autor "artykułu" i redaktor, który dopuścił tekst do druku.

      Gdy rozpoczynałem pracę w gazecie, wiele mówiło się o etosie
      dziennikarza. O rzemośle, które wykonywać mamy z szacunkiem dla
      Czytelnika. O merytorycznym, rzetelnym ujęciu tematu i
      przedstawianiu zagadnienia jako całości - z argumentami za i
      przeciw. Mówię jednak o zamierzchłych czasach, gdy starsi koledzy z
      gazety przeczołgiwali mnie w pracy, a redaktor Kącki szlifował styl
      w wybitnym dzienniku "Gazeta Poznańska".

      Bezcelowe jest wskazywanie rozbieżności między tytułem a korpusem
      tekstu. Pewnie też nie ma sensu wspominać, że układ materiału jest
      nieprzemyślany i sprawia wrażenie łączenia pod presją deadline'u. No
      i po co dodawać, że cytaty przecinające wątek nie korespondują z
      treścią opisu? Redaktor Kącki powinien sam to wiedzieć. A jeśli nie
      wie, był może wyczerpał się jego potencjał dziennikarski i czas
      pomyśleć o zmianie zawodu?

      Wierzę, że "śledczy" poznańskiej "Gazety Wyborczej" nagrywał
      wypowiedzi swoich rozmówców (inna sprawa, czy zachował się etycznie,
      informując o nagrywaniu). Jeśli jednak opierał się na notatkach,
      popełnił karygodne nadużycie. Każdy człowiek w słowie mówionym
      posługuje się składnią i stylistyką odbiegającą od norm tekstowych -
      dziennikarz także. Jeśli redaktor Kącki stylizował wypowiedzi
      na "ludowość", jest to poniżej progu jakiejkolwiek krytyki. W
      przypadku wiernego odtwarzania materiału z nagrania, winien
      zastanowić się, co próbuje przekazać lub udowodnić.

      Zawiść, niezadowolenie z powodu braku oczekiwanej sensacji, a może
      inne przyczyny sprawiły, że redaktor Kącki postanowił ośmieszyć
      swoich rozmówców. Przyszedł do nich bez ich zaproszenia czy choćby
      zgody, wypytywał o historię zamordowanej kobiety, a napisał tekst...
      pomidorach i plotkach. Nędzny tekst, dodajmy. Zionie z niego
      redaktorska frustracja, a faktów jest jak na lekarstwo. Ośmieszanie
      mieszkańców wsi oraz pomijanie dramatu rodziny i znajomych Kingi
      Legg wychodzi redaktorowi Kąckiemu najlepiej.

      Pominę już bardziej szczegółową informację, że w południowej
      Wielkopolsce uprawia się nie tylko pomidory czy ogórki, nie brakuje
      tu bowiem ogromych połaci sadów (wypatrując kominów redaktor Kącki
      nie mógł ich dostrzec), szklarni z hodowlą kwiatów (z pewnością
      dziennikarz śledczy nie wyśledził ich w zalewającym go morzu
      pomidorów) czy choćby... buraków.

      Te ostatnie wymieniam celowo, choć nie zdominowują okolicznego
      krajobrazu. Stosując jednak metodykę konstruowania artykułu
      zastosowaną przez redaktora Kąckiego, mógłbym swoją wypowiedż
      zatytułować "Buraczany król sięga po pióro". Skoro bowiem piszę o
      redaktorze Kąckim i zwracam uwagę na buraki, tytuł ma pełne
      uzasadnienie. Tak jak uzasadniony jest tytuł jego pomidorowego
      artykułu.

      Poza tym styl i sposób ujęcia tematu przez redaktora Kąckiego z
      burakami koresponduje w sposób niezaprzeczalny...
    • polonus3 Jakie zycie taka smierc. 04.07.09, 06:46
      I tyle w temacie.
      • patka111092 Re: Jakie zycie taka smierc. 06.07.09, 10:25
        Jaki dziennikarz taki artykuł

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka