dzialkowiec27
19.06.09, 16:00
I są z siebie niesłychanie dumne.
Zacytuję głos jednego z czytelników, skierowany do wszystkich zniesmaczonych rysunkiem i artykułem,trochę przydługi ale symptomatyczny:
"...Byłoby dla was lepiej, gdybyście chcąć normalnie żyć w Polsce (co nb. nie jest już przymusem - paszporty mają wszyscy), zrezygnowali ze swoich politycznych postulatów. Myślę że większa część polskiej “konserwy” mogłaby się wtedy powstrzymać od drwin, w myśl tak pojmowanego kompromisu.
Co robią w swojej alkowie dorośli ludzie bez przymusu to ich sprawa. Chyba że wykonują ważną pracę dla państwa - wtedy niestety już nie. Boleje nad ich pożałowania godną kondycją duchową, ale póki nie szerzą publicznego zgorszenia, mogę sam siebie ocenzurować, w imię społecznego spokoju.
Tak rozumiany kompromis mógłby być w Polsce powszechnie zaaprobowany, potrzeba by było kogoś, kto to publicznie zaproponuje.
Marzy mi się sytuacja, w której międzynarodowe “siły postępu” zostawiają Polskę - rezerwat tradycyjnego społeczeństwa - w spokoju. Jeśli my nie wieszamy gejów za sodomię ani nie wsadzamy ich do więzienia (a tak się przecież dzieje w wielu krajach świata), to postępowy Zachód mógłby nas potraktować ulgowo...".
To głos kogoś, kto czuje się nie tylko uprawniony do "dawania głosu", ale także chętnie wepchnąłby Polskę do klubu tak przeżartych hipokryzją obyczajową krajów, jak represyjny Iran, gdzie ok. 40% urzędników, oficerów armii i Strażników Rewolucji wykorzystuje seksualnie podwładnych wiedząc, iż każdy protest skończyłby się skazaniem nieszczęśnika za "sodomię".
Panowie redaktorzy - zmieńcie nazwę gazety na "Dżumhurijje".