Dodaj do ulubionych

Czekając na egzekucję

21.06.09, 09:44
tak. ALe zaraz zaroi sie tu od prawackich faszystów podwazajacych ewidentne
fakty.
Obserwuj wątek
    • sid_6.8 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 09:56
      W tym systemie zostajesz ukarany nie dlatego, że jesteś winny, ale jesteś winny
      dlatego, że zostałeś ukarany.
      • ajmax Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:03
        Wszystkie te opisane przypadki, to zła wola, oczernianie, a co
        najmniej niefrasobliwość systemu. Ja nie rozumiem, że takie
        postępowanie władz nie jest surowo ścigane i jeszcze surowiej
        karane. Nie rozumiem, że można odrzucać dowody niewinności, że sąd
        nie daje wiary, bo nie pasują do całości sprawy.
        • bratprezydenta Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:12
          Kara śmierci powinna być,są kreatury które nie zasługuja na miano
          ludzi i życie. Te przypadki, pewnie opisywane tendencyjnie pokazują
          tylko że wymierzana powinna być przy 100%pewności, przy obecnej
          technice pomyłek będzie coraz mniej. Tak swoja drogą ten koleś
          siedzący 27 lat w celi śmierci dostał wyrok za facjatę
          • umasumak Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:28
            bratprezydenta napisał:

            Tak swoja drogą ten koleś
            > siedzący 27 lat w celi śmierci dostał wyrok za facjatę

            Uważaj, bo media zgodnie donoszą, że od przyszłego roku sądy będą
            dwać wyroki śmierci za głupotę
            • llukiz Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:50
              postulowanie by zniesiono karę śmierci dlatego że gdzieś tam kogoś skazano
              niesłusznie to demagogia. Równie dobrze można by na takiej zasadzie przekonywać
              by zniesiono karę więzienia, bo kogoś niewinnego posadzili albo by zlikwidować
              policję bo spałowała niewinnego studenta, albo by nie było sądów bo wydają nie
              sprawiedliwe wyroki
              • hugow Nalezy zwiekszyc odpowiedzialnosc 21.06.09, 12:11
                te przypadki potwierdzaja koniecznosc rozszerzenia kary smierci na
                sedziow, prokuratorow, policjantow i wszystkich innych, ktorzy
                nieslusznie oskarzaja o przestepstwa zagrozone kara smierci mimo
                braku dowodow.
                Nie mozna od tak sobie bez 2 niezaleznych naocznych swiadkow
                skazywac za cokolwiek.
                4 Moj. 35:30-31
                30. Jeżeli ktoś zabił człowieka, to zabójcę można zabić na podstawie
                wypowiedzi świadków; lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciw
                człowiekowi, aby go skazano na śmierć.
                31. Nie wolno wam też przyjmować okupu za życie zabójcy, którego
                uznano za winnego śmierci. Winien on bowiem ponieść śmierć.
                5 Moj. 17:6-7
                6. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje
                się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania
                jednego świadka.
                7. Świadkowie pierwsi podniosą przeciwko niemu swoją rękę, aby mu
                zadać śmierć, a potem cały lud. i wyplenisz zło spośród siebie.
                5 Moj. 19:15-21
                15. Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w
                sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na
                podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech
                świadków rozstrzygnie się sprawę.
                16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go
                o przestępstwo,
                17. To staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed
                kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie.
                18. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten
                świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko
                swemu bratu,
                19. To uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i
                wytępisz zło spośród siebie,
                20. A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie
                uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie.
                21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za
                ząb, ręka za rękę, noga za nogę.
                • manhu Re: Nalezy zwiekszyc odpowiedzialnosc 21.06.09, 12:47
                  Pewnie, że sędziowie powinni też być ostro karani, jak też prokuratorzy którzy wykorzystując swoją przewagę wiedzy prawniczej dążą do zwycięstwa (nie patrząc na winę).

                  "Takich przypadków na świecie było kilka"
                  Ot lewacka demagogia, bardziej skrajny przypadek świńskiej grypy, gdy na zwykłą giną miliony, to się przejmują świńską. Tu kilku pechowców nieprawidłowo skazanych, mówi się trudno o wiele większe szanse jest umrzeć od grypy, nie mówiąc już o śmierci w wypadku samochodowym.

                  Zresztą post llukiza (21.06.09, 11:50) idealnie komentuje tą demagogię.
                • barry.the.babtist Podajcie dla równowagi ilu morderców się pozbyto 21.06.09, 12:52
                  Tyle jest w tekście o niewinnych, a nic o tych winnych! Ilu
                  zwyrodnialców, recydywistów i bydlaków udało się wyeliminować ze
                  społeczeństwa dzięki karze śmierci?

                  • fidelxxx Re: Podajcie dla równowagi ilu morderców się pozb 21.06.09, 17:54
                    Bo tylko takie teraz artykuły pisze się w prasie.
                    Wymyślić temat, w stylu "Kara śmierci jest be, bo skazuje się niewinne osoby". A
                    potem dobiera się argumenty popierające zadany temat. Co z tego, że stosunek
                    liczby niewinnie skazanych na karę śmierci w USA do liczby rzeczywistych
                    zwyrodnialców to PROMIL. W ciągu ostatnich 10 lat wykonano ~1000 wyroków śmieci
                    w USA. W tym gronie oczyszczono z zarzutów JEDNĄ osobę. Statystyki z
                    wcześniejszych lat są podobne. Od 1974 roku uniewinniono lub oczyszczono w USA z
                    zarzutów 17 osób skazanych na karę śmierci!
                    • darr.darek Re: Podajcie dla równowagi ilu morderców się pozb 21.06.09, 21:14
                      fidelxxx napisał:
                      >W ciągu ostatnich 10 lat wykonano ~1000 wyroków śmieci
                      >w USA. W tym gronie oczyszczono z zarzutów JEDNĄ osobę. Statystyki z
                      >wcześniejszych lat są podobne. Od 1974 roku

                      Dokładniej, karę śmierci zaczęto przywracać w USA od 1977 i w ciągu 30 lat
                      wykonano ponad 1100 egzekucji i nie było ŻADNEGO przypadku, w którym zgładzony w
                      egzekucji byłby później uznany za niewinnego.

                      A z kolei, biorąc pod uwagę, że w ciągu ok. 25 lat procesu przywracania kary
                      śmierci wskaźnik liczby zabójstw zmniejszył się w USA niemal 2-krotnie - tym
                      samym uratowano (wg takich wyliczeń) ponad 200.000 osób od śmierci z rąk
                      morderców. I ... ani jednego przypadku pomyłki "po fakcie" (po egzekucji) !
                      Mam nadzieję, że nawet niemyślący lewicowcy zrozumieją w czym propaganda z
                      komentowanego artykułu obraża poczucie rozsądku zdrowego umysłowo człowieka.

        • gamma_m Wadliwy proces 21.06.09, 10:32
          To że niewinni ludzie są skazywani na śmierć w USA jest spowodowane wadliwością
          ich procesu karnego a nie kary śmierci. Tam dalej istnieją legalne(ustawowe)
          oceny dowodów tzn. np. przyznanie się do winy jest królową dowodów, czy
          możliwość skazania kogoś na śmierć wyłącznie na podstawie dowodów
          pośrednich(poszlak). Istnienie ławy przysięgłych, którą można omamić dobrą
          retoryką a nie dowodami, również zaliczyłbym do wad wpływających na wydanie
          wadliwego rozstrzygnięcia.
          • ssamiec Re: Wadliwy proces 21.06.09, 12:54
            A jestem ciekawy ilu zbrodniarzy nie dostało kary śmierci, tylko dożywocie,
            potem zostało wypuszczonych po ~20latach i popełniło kolejne morderstwa. Ilu
            niewinnych ludzi zginęło dlatego że nie ma kary śmierci?
        • hugow Kara śmierci dla oszczerców 21.06.09, 12:09
          Dokladnie - oszczercy i mordercy sadowi powinni byc karani jak
          mordercy.
          te przypadki potwierdzaja koniecznosc rozszerzenia kary smierci na
          sedziow, prokuratorow, policjantow i wszystkich innych, ktorzy
          nieslusznie oskarzaja o przestepstwa zagrozone kara smierci mimo
          braku dowodow.
          4 Moj. 35:30-31
          30. Jeżeli ktoś zabił człowieka, to zabójcę można zabić na podstawie
          wypowiedzi świadków; lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciw
          człowiekowi, aby go skazano na śmierć.
          31. Nie wolno wam też przyjmować okupu za życie zabójcy, którego
          uznano za winnego śmierci. Winien on bowiem ponieść śmierć.
          5 Moj. 17:6-7
          6. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje
          się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania
          jednego świadka.
          7. Świadkowie pierwsi podniosą przeciwko niemu swoją rękę, aby mu
          zadać śmierć, a potem cały lud. i wyplenisz zło spośród siebie.
          5 Moj. 19:15-21
          15. Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w
          sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na
          podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech
          świadków rozstrzygnie się sprawę.
          16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go
          o przestępstwo,
          17. To staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed
          kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie.
          18. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten
          świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko
          swemu bratu,
          19. To uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i
          wytępisz zło spośród siebie,
          20. A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie
          uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie.
          21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za
          ząb, ręka za rękę, noga za nogę.
    • a.ba czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 10:12
      Przecież omyłkowe zamknięcie na dożywocie (czy kilkadziesiąt lat)
      jest równie okrutne, co kara śmierci.
      Drugi argument "matematyczny":
      Ilu niewinnych jest skazywanych rocznie na karę śmierci a ilu
      również niewinnych ginie rocznie z ręki recydywistów morderców
      wypuszczonych po kilku latach przez łagodny wymiar sprawiedliwości?
      Czy AI chroni tylko skazanych wyrokami a zwykłych ludzi chodzących
      po ulicy w d.. ?
      p.s.
      daleki jestem od twierdzenia, że "wymiar sprawiedliwości" i
      sprawiedliwość to to samo...
      • umasumak Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 10:33
        a.ba napisał:

        > Przecież omyłkowe zamknięcie na dożywocie (czy kilkadziesiąt lat)
        > jest równie okrutne, co kara śmierci.

        Z tą różnicą, że kara śmierci jest nieodwracalna, w przeciwieństwie
        do kary dożywocia.

        > Drugi argument "matematyczny":
        > Ilu niewinnych jest skazywanych rocznie na karę śmierci a ilu
        > również niewinnych ginie rocznie z ręki recydywistów morderców
        > wypuszczonych po kilku latach przez łagodny wymiar sprawiedliwości?

        A co to wogóle z argument? Gdybyś poszedł do celi śmierci za
        niewinność, pomyślałbyś, że w sumie to nic takiego, bo przecież tyle
        niewinnych ludzi rocznie gnie z rąk recydywistów?
        >
        • a.ba Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 10:38
          umasumak napisała:

          > a.ba napisał:
          >
          > > Przecież omyłkowe zamknięcie na dożywocie (czy kilkadziesiąt
          lat)
          > > jest równie okrutne, co kara śmierci.
          >
          > Z tą różnicą, że kara śmierci jest nieodwracalna, w
          przeciwieństwie
          > do kary dożywocia.

          A dożywocie "po odbyciu" jest odwracalne????




          > > Drugi argument "matematyczny":
          > > Ilu niewinnych jest skazywanych rocznie na karę śmierci a ilu
          > > również niewinnych ginie rocznie z ręki recydywistów morderców
          > > wypuszczonych po kilku latach przez łagodny wymiar
          sprawiedliwości?
          >
          > A co to wogóle z argument? Gdybyś poszedł do celi śmierci za
          > niewinność, pomyślałbyś, że w sumie to nic takiego, bo przecież
          tyle
          > niewinnych ludzi rocznie gnie z rąk recydywistów?
          > >
          pewnie "co to za argument", jak tak "osobiście" to ciekawe co
          powiesz jak Tobie recydywista zabije syna czy matkę


          • umasumak Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 10:47
            W trakcie za to można znaleźć nowe dowody, apelować, wznawiać
            proces. Naprawdę nie widzisz różnicy?


            Quidquid latine dictum sit, altum videtur :-)
            • adeinwan Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 16:16
              Po skazaniu na śmierć też można apelować.
              • maaac Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 16:44
                Tak zwłaszcza jak już jesteś martwy.

                Chyba widzisz różnicę pomiedzy wypuszczeniem z więzienia nawet po
                20 latach, a pośmertną rehabilitacją?
                • black-emissary Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 16:54
                  Taką, że ten wypuszczony po 20 latach musi jeszcze swoje na tym padole
                  wycierpieć. Ten pośmiertnie rehabilitowany ma już przynajmniej spokój.
                  • umasumak Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 17:32
                    black-emissary napisała:

                    > Taką, że ten wypuszczony po 20 latach musi jeszcze swoje na tym padole
                    > wycierpieć. Ten pośmiertnie rehabilitowany ma już przynajmniej spokój.

                    Proponuję, popełnij samobójstwo. Coby nie cierpieć więcej na tym padole.
                    >
          • umasumak Nie doczytałam tego: 21.06.09, 10:51
            pewnie "co to za argument", jak tak "osobiście" to ciekawe co
            powiesz jak Tobie recydywista zabije syna czy matkę



            No więc, na pewno nie bedę uważała, że za tę zbrodnie należy skazać
            dla wyrównania rachunku kogoś niewinnego.
            • adeinwan Re: Nie doczytałam tego: 21.06.09, 16:19
              Zwykle jednak można udowodnić winę ze stuprocentową pewnością. Wspomniane w
              artykule przypadki są dowodem patologicznych zachowań przedstawicieli wymiaru
              sprawiedliwości. Należy zlikwidować immunitety sędziów - jeśli skażesz na śmierć
              niewinnego, sam pójdziesz na stryczek.
              • maaac Re: Nie doczytałam tego: 21.06.09, 16:50
                > Zwykle jednak można udowodnić winę ze stuprocentową pewnością.
                Zwykle to raczej tego się nie da zrobić.

                > Wspomniane w artykule przypadki są dowodem patologicznych zachowań
                > przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości.
                Ta "patologia" to najczęściej zaspokajanie potrzeb zwolenników kary
                śmierci. Chcą zemsty to im ją sędzia dostarcza.


                > Należy zlikwidować immunitety sędziów - jeśli skażesz na śmierć
                > niewinnego, sam pójdziesz na stryczek.
                Jedna sprawa że likwidacja immunitetu nie ma tu nic do rzeczy, bo
                przy nim czy bez niego tak samo sędziego można skazać - tyle, że z
                immunitetem znacznie trudniej. Bez niego włsdzy było by znacznie
                łatwiej naciskać o "właściwe wyroki".
                Druga sprawa. Właśnie ze względu na to że nigdy sędzia nie ma 100%
                pewności o słuszności tego co robi (no chyba że się uważa za Boga,
                normalni ludzie mają więcej pokory) to w efekcie "na wszelki
                wypadek" nigdy by wyroków śmierci nie ogłaszał.
                • fidelxxx Re: Nie doczytałam tego: 21.06.09, 18:01
                  maaac napisał:

                  > Ta "patologia" to najczęściej zaspokajanie potrzeb zwolenników kary
                  > śmierci. Chcą zemsty to im ją sędzia dostarcza.

                  Nie, to chęć zaspokojenia ludzkiej chęci do samosądu na sprawcy przestępstwa -
                  skazać przypadkowego gościa, który znalazł się o niewłaściwej godzinie w
                  niewłaściwym miejscu. Opublikować jego kartotekę, która zawiera m.in. podpalenie
                  śmietnika i dorobić do tego ideologię w stylu: w wieku ośmiu lat podpalił
                  śmietnik, 10 lat później podpalił dom, w którym zginęły trzy osoby. A to, że
                  "winny" dysponuje kwitami z autostrady na drugim końcu kraju zapewniające mu
                  alibi jest nieważne. Dowody niewinności da się zgubić w toku przewodu sądowego.
                  Im jest on dłuższy prawdopodobieństwo zaginięcia jest większe.
          • real_mr_pope Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 11:31
            > A dożywocie "po odbyciu" jest odwracalne????

            Masz rację: żadnej kary nie możesz "odwrócić", także grzywny i
            pouczenia. I masz również rację twierdząc, że dożywocie jest
            okrutne, choć przesadzasz równając to z karą śmierci. Pamiętaj, że
            odbywanie dożywocia zawsze możesz przerwać.

            > pewnie "co to za argument", jak tak "osobiście" to ciekawe co
            > powiesz jak Tobie recydywista zabije syna czy matkę

            Chcesz zdawać się na ludzkie emocje przy orzekaniu właściwej kary? W
            takim razie drżyjcie kierowcy, bo wku...ają mnie porzucone na
            chodniku samochody!
            • a.ba Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 15:57
              > odbywanie dożywocia zawsze możesz przerwać.

              a w ilu przypadkach się przerywa?
              mozna a przerwać robi różnicę

              > Chcesz zdawać się na ludzkie emocje przy orzekaniu właściwej kary?

              nie, odpowiadam na emocjonalne "argumenty" :
              >>A co to wogóle z argument? Gdybyś poszedł do celi śmierci za
              >>niewinność, pomyślałbyś, że w sumie to nic takiego, bo przecież
              >>tyle niewinnych ludzi rocznie gnie z rąk recydywistów

        • black-emissary Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 12:46
          umasumak napisała:
          > Z tą różnicą, że kara śmierci jest nieodwracalna, w przeciwieństwie
          > do kary dożywocia.

          Kiedy mnie zamykali byłam matką i żoną, miałam dwadzieścia kilka lat. Kiedy wychodziłam byłam wdową, sierotą i babcią,
          Sonia Jacobs - uwięziona w wieku lat 24, zwolniona mając lat 41.
          Sean Hodgson - uwięziony w wieku lat 31, zwolniony mając lat 58.
          Nicholas Yarris - uwięziony w wieku lat 21, zwolniony mając lat 43.

          Ich kary zostały "odwrócone"?
          Tym ludziom zniszczono kompletnie życie. Nie tylko odebrano najlepsze jego lata, ale i zmarnowano przyszłość - uniemożliwiając jej ułożenie i niszcząc psychikę. Nie da się już normalnie żyć po czymś takim.
          • cherry.coke Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 12:49
            Czyli lepiej bylo ich zabic? Ratunku.
            • gondra Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 12:56
              A gdzie to wyczytałaś? Ratunku.
            • black-emissary Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 14:11
              cherry.coke napisała:
              > Czyli lepiej bylo ich zabic? Ratunku.

              A kto wie, czy w niektórych przypadkach nie byłoby to bardziej humanitarne.
              Ale nie, ogólnie nie. Po prostu argument o odwracalności jest kretyński. Ten o
              pomyłkach zresztą też.
            • adeinwan Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 16:27
              Lepiej było ich nie skazywać. Wspomniane osoby skazano MIMO BRAKU DOWODÓW.
              Zamiast psioczyć przeciw karze śmierci może wystarczyłoby zmienić prawo, która
              pozwala skazywać ludzi na podstawie zeznań więźniów i prostytutek?!
        • adeinwan Re: czy dożywocie tez należy zlikwidować? 21.06.09, 16:15

          > Z tą różnicą, że kara śmierci jest nieodwracalna, w przeciwieństwie
          > do kary dożywocia.

          Dożywocie też jest nieodwracalne. Nie odzyskasz najlepszych lat swojego życia.
          Co ci po zwolnieniu, gdy jesteś za stary na założenie rodziny, cieszenie się życiem?
    • 0skar Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:12
      > tak. ALe zaraz zaroi sie tu od prawackich faszystów podwazajacych
      ewidentne
      > fakty.

      Faszyzm to doktryna lewicowa.
    • pk74 Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:14
      Prawo wyraznie mowi, za co jest jaka kara. Lamiac prawo spotykaja
      cie konsekwencje, o ktorych wiedziales. Gdzie tu problem?

      Pomylki wymiaru sprawiedliwosci nie powinny byc podstawa do prob
      zmiany prawa tylko polepszenia dzialalnosci wymiaru sprawiedliwosci
      tak, zeby tych pomylek nie bylo.
      • 0skar Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:16
        Dokładnie. Zresztą to właśnie TERAZ nastaje pora na wprowadzenie
        kary śmierci - gdy technika pozwala wyeliminować pomyłki.
        • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:34
          > gdy technika pozwala wyeliminować pomyłki.

          Technika nie eliminuje pomyłek, ponieważ interpretacja wyników badań
          należy do człowieka. Badania DNA mogą potwierdzić czy doszło do
          stosunku, ale nie potwierdzą gwałtu. Odciski palców mogą potwierdzić
          czyjąś obecność, ale nie potwierdzą włamania. Podobnie jak liczne
          inne. A, wbrew przekonaniom, naprawdę mordercy, gwałciciele i inni
          zwyrodnialcy nie zostawiają masowo śladów na miejscu przestępstw.
          • sanna.i Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 18:06
            Jeśli znajdą "ślady biologiczne" u zgwałconej, zamordowanej dziewczynki to też
            będziesz dywagować, czy tylko "doszło do stosunku"?
            • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 22:34
              Gwałt jeszcze nie jest morderstwem.
        • hugow swiadkowie 21.06.09, 12:21
          te przypadki potwierdzaja koniecznosc rozszerzenia kary smierci na
          sedziow, prokuratorow, policjantow i wszystkich innych, ktorzy
          nieslusznie oskarzaja o przestepstwa zagrozone kara smierci mimo
          braku dowodow.
          4 Moj. 35:30-31
          30. Jeżeli ktoś zabił człowieka, to zabójcę można zabić na podstawie
          wypowiedzi świadków; lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciw
          człowiekowi, aby go skazano na śmierć.
          31. Nie wolno wam też przyjmować okupu za życie zabójcy, którego
          uznano za winnego śmierci. Winien on bowiem ponieść śmierć.
          5 Moj. 17:6-7
          6. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje
          się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania
          jednego świadka.
          7. Świadkowie pierwsi podniosą przeciwko niemu swoją rękę, aby mu
          zadać śmierć, a potem cały lud. i wyplenisz zło spośród siebie.
          5 Moj. 19:15-21
          15. Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w
          sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na
          podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech
          świadków rozstrzygnie się sprawę.
          16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go
          o przestępstwo,
          17. To staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed
          kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie.
          18. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten
          świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko
          swemu bratu,
          19. To uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i
          wytępisz zło spośród siebie,
          20. A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie
          uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie.
          21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za
          ząb, ręka za rękę, noga za nogę.

          Techniczne sztuczki i nowinki niczego nie zmieniaja, bo nagranie
          video moze sfalszowc ktos kto chce sie kogos pozbyc, probka DNA nie
          mowi nic poza tym, ze jest tam gdzie jest.
          "Ofiara" gwaltu i morderstwa przez zwyrodnialca-pedofila moze okazać
          sie samobojczynia, ktora kochala sie w sasiedzie, i za brak
          wzajemnosci popelniajac samobojstwo bedzie chciala sie zemscic
          wlewajac sobie do drog rodnych nasienie sasiada pochodzace ze
          smietnikowej prezerwatywy wyrzuconej przez tegoz po legalnym
          zblizeniu z wlasna zona.
          Badania DNA wykaza jedynie, ze to jest nasienie sasiada, bo to jest
          jego nasienie. I co? Niewinny czlowiek ma szanse trafic na jakis
          czas do wiezienia. Nawet mandatu nie wolno dac bez 2 niezaleznych
          naocznych swiadkow, ktorych to swiadkow nalezy wziac w krzyzowy
          ogien i wszelkie watpliwosci traktowac na korzysc podejrzanego.
          Lepiej prawdziwemu zbirowi pozwolic chodzic po wolnosci niz
          niewinnemu dac grzywne. 2 naocznych wiarygodnych swiadkow, ktorzy
          sami nigdy nie mieli konfliktu z prawem i ktorzy odpowiadaja
          osobiscie do wysokosci kary grozacej za dane przestepstwo jesliby
          sie okazalo, ze klamali.
      • perotin Gdy nie ma dowodów, to zawsze się znajdą 21.06.09, 10:27
        Zawsze będą, bo jak pewnie wiesz już z artykułu, dowody się po prostu preparuje. Jeśli się namawia lub zmusza do fałszywych zeznań świadków, to pewnie podmienia się DNA. Problem w tym, że dla policji i prokuratorów ważniejsza od prawdy jest wykrywalność i opinia publiczna. Albo chcą mieć spokój, albo zależy im tylko na karierze, często politycznej. Jak ktoś powiedział w jednym polskim filmie: sztuka jest sztuka.
      • ja.ja222 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:36
        Ludzie się mylą od zawsze, a ludzie są częścią wymiaru
        sprawiedliwości. Co ma polepszenie działania do pomyłek. Pomyłek
        nigdy nie da się wyeliminować w 100 % nawet kiedy zaprzągniemy w to
        technikę i w tym jest problem.
      • malkontent_i_sceptyk Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 14:33
        Wyobraź sobie, że Ciebie skazują na śmierć za coś czego nie zrobiłeś i czekasz
        na egzekucję.
    • ice_ice Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:19
      Mimo wszystko mam wrażenie, że zachowując karę śmierci wraz z możliwością
      pomyłki ocali się [poprzez prewencję] więcej osób, niż likwidując ją wraz z
      pomyłkami...
      w obu przypadkach giną niewinni ludzie, ale przy likwidacji kary śmierci -
      więcej. Mordercy, zboczeńcy, bestie w ludzkiej skórze nie mają wtedy żadnych
      zahamowań, żadnych ograniczeń, żadnych zagrożeń. W polskich warunkach oznacza
      to np. 10 lat więzienia w luksusowych warunkach, wyjdzie po 7 za dobre
      sprawowanie. Rodzina ofiary nie dostaje nic, albo grosze. Morderca śmieje im
      się w twarz.

      Ok, skoro chcą zlikwidować karę śmierci, to niech zadbają, aby więzienie było
      WIĘZIENIEM. Niech to będą roboty publiczne, w kamieniołomach, w kopalniach, w
      kanalizacji, niech to będą najgorsze, najbrudniejsze, najbardziej odrażające
      zajęcia, jakie można sobie wyobrazić! a nie, jak teraz... telewizory,
      szpitale, intymne widzenia, siłownie...
      • perotin Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:30
        > w obu przypadkach giną niewinni ludzie, ale przy likwidacji kary śmierci -
        > więcej. Mordercy, zboczeńcy, bestie w ludzkiej skórze nie mają wtedy żadnych
        > zahamowań, żadnych ograniczeń, żadnych zagrożeń.

        Podejrzewam, że jest na odwrót. USA są tego dobrym przykładem.
        • ludwikowiec Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 10:45
          nie zastanawia się co go za to spotka. Tobie wydaje się to niemożliwe, ponieważ
          jesteś normalnym człowiekiem. Ale weź po uwagę że to są przeważnie szaleńcy,
          racjonalne myślenie "nie zabiję bo mnie złapią" jest im obce. Nie mierz
          wszystkich swoją miarą.

          Poza tym, udowodniono w USA że kara śmierci nie zmniejsza odsetku morderstw. Kto
          ma zabić, i tak zabije. Brutalne ale prawdziwe.
          • mk180014 Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 10:55
            Jaaasne. Taki "szaleniec" potrafi zaplanować skomplikowany napad, ale już
            zastanowić się chwilę nad konsekwencjami nie potrafi?

            Człowieku, pomyśl trochę.. dzisiaj bandzior, gdy włamuje się np. do prywatnego
            mieszkania i zostaje zauważony/rozpoznany przez domownika, to ma dwie opcje:
            a. uciec z założeniem, że policja złapie go następnego dnia i dostanie X lat
            b. zabić domownika i mieć 90% szansę, że nie zostanie nigdy złapany i 10%
            szansę, że zostanie i dostanie X + 5 lat

            Jak myślisz co zrobi?
            A jakby miał choćby te 10% szansy, że pójdzie na krzesło..?

            ludwikowiec napisał:

            > nie zastanawia się co go za to spotka. Tobie wydaje się to niemożliwe, ponieważ
            > jesteś normalnym człowiekiem. Ale weź po uwagę że to są przeważnie szaleńcy,
            > racjonalne myślenie "nie zabiję bo mnie złapią" jest im obce. Nie mierz
            > wszystkich swoją miarą.
            >
            > Poza tym, udowodniono w USA że kara śmierci nie zmniejsza odsetku morderstw. Kt
            > o
            > ma zabić, i tak zabije. Brutalne ale prawdziwe.
            • hajto Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 11:20
              > Jak myślisz co zrobi?
              > A jakby miał choćby te 10% szansy, że pójdzie na krzesło..?

              Zejdzie z drogi nieprawości i założy sierociniec. Zresztą po co te głupie
              dywagacje, skoro mamy dane z naukowych badań?

              Po przeanalizowaniu danych dotyczących stosunku zmian w stosowaniu kary śmierci
              do wskaźnika zabójstw, badania przeprowadzone dla ONZ w 1988 roku i
              zaktualizowane w 2002, ujawniły, iż „Fakt, że wszystkie statystyki są zgodne
              stanowi przekonywujący dowód na to, iż kraje nie powinny obawiać się nagłego i
              poważnego wzrostu liczby przestępstw w przypadku zredukowania stosowania kary
              śmierci”.

              Najnowsze dane z krajów, w których zniesiono karę śmierci, nie potwierdzają
              teorii, że jej zniesienie powoduje jakiekolwiek szkodliwe efekty. Przykładowo w
              Kanadzie liczba zabójstw na 100 tys. mieszkańców spadła z maksymalnego wskaźnika
              3,09 w 1975 (rok przed zniesieniem kary śmierci za morderstwo) do 2,41 w roku
              1980 i od tamtego czasu liczba ta ciągle spada. W 2003 roku, 27 lat po
              zniesieniu kary śmierci, liczba zabójstw na 100 tys. obywateli wynosiła 1,73,
              który to wskaźnik jest o 44 procent niższy niż w 1975 i jednocześnie najniższy w
              ostatnich trzech dekadach.

              (Źródło: Roger Hood, The Death Penalty: A World-wide Perspective, Oxford,
              Clarendon Press, wydanie trzecie, 2002, str. 214)
              • mk180014 Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 11:33
                Z tego tekstu wynika, że zniesienie kary śmierci nawet zmniejszyło liczbę
                zabójstw (!), tzn. nie wynika dla kogoś kto logicznie myśli, ale ewidentnie
                chciano to czytelnikowi wmówić, co jest przecież kompletną bzdurą i w żaden
                sposób nie da się wytłumaczyć. Po prostu był tam trend spadkowy prawdopodobnie
                już od dawna o czy zresztą świadczy "i od tamtego czasu liczba ta ciągle spada".

                Te wszystkie "statystyki" i "badania naukowe" robione są pod konkretne
                polityczne zamówienie nie zważając nawet czy wnioski są zgodne z elementarną logiką.

                Dokładnie zresztą jak ten artykuł w GW - znajdźmy trzy przypadki (albo chociaż
                dwa jeśli trzech się nie da) niesłusznych wyroków i stwierdźmy, że to
                najważniejszy argument przeciwko karze śmierci.


                hajto napisał:

                Przykładowo w
                > Kanadzie liczba zabójstw na 100 tys. mieszkańców spadła z maksymalnego wskaźnik
                > a
                > 3,09 w 1975 (rok przed zniesieniem kary śmierci za morderstwo) do 2,41 w roku
                > 1980 i od tamtego czasu liczba ta ciągle spada.
                • black-emissary Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 12:53
                  mk180014 napisał:
                  > Po prostu był tam trend spadkowy prawdopodobnie
                  > już od dawna o czy zresztą świadczy "i od tamtego czasu liczba ta ciągle spada"

                  Co nie zmienia faktu, że dane jednoznacznie wskazują na to, że zniesienie kary
                  śmierci tego trendu nie odwraca.
                  • mk180014 Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 13:02
                    Oczywiście, bo są czynniki ważniejsze: poziom zamożności społeczeństwa,
                    wykrywalność, itd. Tylko
                    (1) Dlaczego się tak beszczelnie manipuluje w artykułach "naukowych".
                    (2) Kara śmierci także ma znaczenie, przy czym jest środkiem zmniejszającym
                    przestępczość (nie tylko zabójstwa!) relatywnie tanim, np. w porównaniu z
                    podniesieniem poziomu zamożności. Być może w państwie profesorów i milionerów
                    nie jest już potrzebna kara śmierci, ale póki co..
                    (3) Nie chodzi tylko o statystyki. Kara śmierci ma także wymiar moralny i
                    wychowawczy.

                    black-emissary napisała:

                    > mk180014 napisał:
                    > > Po prostu był tam trend spadkowy prawdopodobnie
                    > > już od dawna o czy zresztą świadczy "i od tamtego czasu liczba ta ciągle
                    > spada"
                    >
                    > Co nie zmienia faktu, że dane jednoznacznie wskazują na to, że zniesienie kary
                    > śmierci tego trendu nie odwraca.
                    >
                    • perotin Grozi ci krzesło - nie masz nic do stracenia 21.06.09, 13:19
                      Zresztą dotyczy to wysokości kary w ogóle. Jeśli za małą ilość narkotyków możesz dostać kilkadziesiąt lat, to strzelasz do policjanta, mając jedną działkę w kieszeni. W USA masz to na co dzień. Jeśli zabijesz jednego gliniarza, każdy następny nie robi różnicy - tak to działa.
                    • perotin Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 13:21
                      > (3) Nie chodzi tylko o statystyki. Kara śmierci ma także wymiar moralny i
                      > wychowawczy.

                      Że co? Zwłaszcza słowo "moralny" zupełnie nie pasuje do tego obrzydliwego barbarzyństwa.

                      Tak czy inaczej, zawsze będzie się skazywać niewinnych, dowody zawsze się znajdą - specjalnie dla takich jak ty. Tylko opinia publiczna się liczy, kogoś trzeba złapać, prawda?
                      • mk180014 Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 13:26
                        A co za różnica czy "dowody się zawsze znajdą" w przypadku kary śmierci czy
                        dożywocia?? Argument "nie można wprowadzić kary śmierci bo sądy źle działają"
                        jest absurdalny. Jeśli tak faktycznie jest, to należy poprawić sądownictwo, bo
                        tak samo sądy źle działają w przypadku innych wyroków.

                        perotin napisał:

                        > Tak czy inaczej, zawsze będzie się skazywać niewinnych, dowody zawsze się znajd
                        > ą - specjalnie dla takich jak ty. Tylko opinia publiczna się liczy, kogoś trzeb
                        > a złapać, prawda?
                    • black-emissary Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 15:18
                      mk180014 napisał:
                      > (1) Dlaczego się tak beszczelnie manipuluje w artykułach "naukowych".

                      Ale gdzie ta manipulacja? Można by od biedy o takowej pisać, gdyby w tekście
                      napisano, że likwidacja KS zmniejsza przestępczość. Ale tego nie napisano
                      (przynajmniej w zacytowanym fragmencie).

                      > (2) Kara śmierci także ma znaczenie, przy czym jest środkiem zmniejszającym
                      > przestępczość (nie tylko zabójstwa!) relatywnie tanim, np. w porównaniu z
                      > podniesieniem poziomu zamożności. Być może w państwie profesorów i milionerów
                      > nie jest już potrzebna kara śmierci, ale póki co..

                      Nie jest wcale jasnym, czy KS ma znaczenie.

                      > (3) Nie chodzi tylko o statystyki. Kara śmierci ma także wymiar moralny i
                      > wychowawczy.

                      ROTFL
                      W KS nie ma nic moralnego, za to można w niej znaleźć sporo antywychowawczego -
                      jeżeli państwo zabija to dlaczego my nie możemy?
                • lingus Nie, to tylko dowodzi, że Twoja logika jest błędna 21.06.09, 13:11
                  Zwykły włamywacz nie zabija nawet wtedy, gdy właściciel go zauważy, bo nie
                  opłaca mu się zostać skazanym z tego paragrafu - nie tylko dużo wyższa kara, ale
                  także zaostrzony rygor i inne atrakcje, które powodują, że więzienie przestaje
                  być "sanatorium". Spadek liczby zabójstw po zniesieniu KŚ najprawdopodobniej
                  wynika z nowej jakości, jaka w efekcie powstała przy sądzeniu np. porachunków
                  gangsterskich. Handlarzowi narkotyków zabijającemu konkurenta nie grozi już
                  "czapa", więc nie musi rutynowo likwidować wszystkich świadków, na ogół
                  niewinnych ludzi. Czy taka logika zdarzeń jest dla Ciebie jasna?
                  • mk180014 Re: Nie, to tylko dowodzi, że Twoja logika jest b 21.06.09, 13:39
                    lingus napisała:

                    > Zwykły włamywacz nie zabija nawet wtedy, gdy właściciel go zauważy, bo nie
                    > opłaca mu się zostać skazanym z tego paragrafu - nie tylko dużo wyższa kara, al
                    > e
                    > także zaostrzony rygor i inne atrakcje, które powodują, że więzienie przestaje
                    > być "sanatorium".

                    Powtarzam, załóżmy, że jeśli go zabije szansa wykrycia z 90% spadnie do 10%.
                    Tylko w tych 10% grozi mu zaostrzone więzienie lub kara śmierci. Tylko że w
                    przypadku kary śmierci w 10% wygrywa on "rosyjską ruletkę". Perspektywa śmierci
                    a perspektywa kilku lat więcej w więzieniu, gdzie recydywista wie jak się
                    ustawić, to jest zasadnicza różnica!

                    Spadek liczby zabójstw po zniesieniu KŚ najprawdopodobniej
                    > wynika z nowej jakości, jaka w efekcie powstała przy sądzeniu np. porachunków
                    > gangsterskich. Handlarzowi narkotyków zabijającemu konkurenta nie grozi już
                    > "czapa", więc nie musi rutynowo likwidować wszystkich świadków, na ogół
                    > niewinnych ludzi. Czy taka logika zdarzeń jest dla Ciebie jasna?

                    Jakby chodziło tylko o "gangsterskie porachunki" to w ogóle nie ma problemu. Po
                    co się zajmować takimi sprawami, niech się powybijają.. Większość spraw to nie
                    gangsterskie porachunki, ale porachunki gangsterów z normalnymi ludźmi.

                    Poza tym to właśnie taki gangster skazany na dożywocie może sobie do woli
                    likwidować ludzi: współwięźniów, strażników, ludzi na wolności.. bo co mu więcej
                    można zrobić?
                    • lingus Re: Nie, to tylko dowodzi, że Twoja logika jest b 21.06.09, 14:40
                      O jakich 90% szans piszesz? To chyba tylko wtedy, gdyby właściciel znał
                      włamywacza osobiście. W jakiejkolwiek innej sytuacji takie "rozpoznanie" jest
                      niewiele warte. Powtarzam - więzienie za kradzież z włamaniem a więzienie za
                      morderstwo to są zupełnie nieporównywalne kary, i żaden włamywacz nie będzie
                      ryzykować wejścia w konflikt z tym paragrafem. Likwidują świadków ci, którzy i
                      tak już zabili, czyli - najczęściej - mafijni specjaliści od mokrej roboty, od
                      zabijania konkurencji. Tylko ze ich "cele", jak sam zauważyłeś, mają swoje "za
                      uszami", zaś świadkowie są najczęściej niewinni...
                      • ludwikowiec Moja sąsiadka zabiła męża nożem po pijaku. 21.06.09, 16:16
                        Dostała ileś tam lat, nie wiem dokładnie. Czy gdyby groziła jej kara śmierci to
                        odstąpiłaby od tego czynu? Wolne żarty. Wystarczy się zastanowić co działo się
                        (lub nie działo) w jej głowie w momencie popełniania czynu. Dla mnie kara
                        śmierci jest ZBYT HUMANITARNA.
                • darr.darek no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propagandą 21.06.09, 13:43
                  Pierwszy ice_ice napisał wreszcie w komentarzu o podstawowej roli kary śmierci,
                  czyli odstraszaniu przestępcy od popełnienia zbrodni i ... lewicowo ogłupieni
                  już musieli pleść swoje bzdury o braku odstraszania surową karą (po co w takim
                  razie jakiekolwiek surowe kary choćby w lewicowych kodeksach karnych, tego lewi
                  nie już nie wiedzą).

                  Głupie, lewe dzieci, które dały się złapać na ogłupiającą propagandę Czerwonej
                  Hołoty, wierzycie w bzdury !
                  "Czapa" lub brak "czapy" to podstawowy czynnik, który reguluje motywacjami
                  przestępców przy rozpatrywaniu czy opłaca się popełnić dany czyn czy nie.

                  A oto dane:
                  W USA w okresie przywracania kary śmierci (w 37 stanach i prawie federalnym)
                  wskaźnik liczby zabójstw spadł niemal 2-krotnie. W kulturowo związanych
                  pozostałych stanach USA i w Kanadzie (ludnościowo porównywalnej ze stanem
                  Kalifornia) wskaźnik liczby zabójstw również spadł choć nie tak silnie jak w
                  stanach USA, które przywróciły karę śmierci.

                  W podobnie niegdyś przestępczych krajach choć odrębnych kulturowo od USA:
                  Meksyku i reszcie Ameryki Łacińskiej wzorującej się na lewactwie europejskim
                  (wzorowanie polegało m.in. na tym, że Ameryka Łacińska zniosła karę śmierci)
                  wskaźnik liczby zabójstw ciągle rośnie i osiągnął już horrendalne rozmiary (poza
                  Chile - przydał im się jednak Augusto Pinochet).

                  W Europie Zach. i Północnej od czasu zniesienia kary śmierci i łagodzenia
                  kodeksów karnych - ciągle ROŚNIE liczba zabójstw i przestępczość. W modelowej
                  Szwecji w ciągu 50 lat wskaźnik liczby zabójstw WZRÓSŁ ponad 4-KROTNIE i jest
                  już wyższy niż w Polsce (70 lat temu był ok. 8-krotnie niższy) !

                  W Japonii stosującej karę śmierci wobec morderców i posiadającej bardzo surowy
                  kodeks karny wskaźnik liczby zabójstw SPADAŁ przez ostatnie 50 lat i jest ok.
                  4-krotnie niższy w Szwecji (choć 50 lat temu to Szwecja miała niższy wskaźnik) i
                  ok. 3-krotnie niższy niż średnia dla Europy Zach..


                  • pamejudd Nie sądzisz, że... 21.06.09, 15:12
                    ... w przypadku Japonii wskaźnik przestępczości może być wynikiem wzrostu gospodarczego? Speuluję tylko, ale chodzi mi o to, że posługiwanie się korelacjami może nie być dobrą taktyką.


                    Inna sprawa, że zarówno w ocenie artykułu, jak i komentarzy lewackich półmózgów- zgadzam siew zupełności.
                    • darr.darek Re: Nie sądzisz, że... 21.06.09, 16:40
                      pamejudd napisał:
                      >... w przypadku Japonii wskaźnik przestępczości może być wynikiem
                      >wzrostu gospodarczego? Speuluję tylko, ale chodzi mi o to, że
                      >posługiwanie się korelacjami może nie być dobrą taktyką.

                      Wzbogacanie się Japończyków było po II W.Ś. podobne jak wzbogacanie się
                      Europejczyków z Zachodu. Startowali z niższej konsumpcji wg stanu sprzed wojny,
                      ale Europa Zach. przed wojną też była biedna (w porównaniu z USA) a po wojnie w
                      Europie Zach. a szczególnie w Niemczech panowała straszna bieda.
                      Wbrew ideologom lewicowym, bieda nie ma związku z wysoką przestępczością a
                      bogactwo nie musi się wiązać wcale ze spadkiem przestępczości.

                      >Inna sprawa, że zarówno w ocenie artykułu, jak i komentarzy
                      >lewackich półmózgów - zgadzam siew zupełności.

                      Cieszy mnie to, pozdrawiam

                  • wykidajlo2 Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 15:25
                    Darr.darku, nad Twoją argumentacją można się pochylić i ją przyjąć bądź się
                    spierać, zadziwia mnie jednak Twoje konsekwentne łączenie braku KS z lewactwem,
                    lewicowością, czy jak tam kto chce. Czyżby opresyjny reżim wujaszka Soso (tak go
                    nazywano w moim dzieciństwie) był prawicową despotią? Tamtejszy KK (z lat 30).
                    byłby zapewne dla Ciebie wzorcem. A współcześnie bardzo prosty i surowy system
                    karania mamy w Chińskiej Republice Ludowej, która przynajmniej werbalnie jest
                    socjalistycznym rajem, gdzie portrety Mao, jednego z największych zbrodniarzy
                    wiszą sobie spokojnie w miejscach publicznych. Pozostaję z szacunkiem chociaż
                    Twoich poglądów nie podzielam.
                    • darr.darek Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 16:19
                      wykidajlo2 napisał:
                      >nad Twoją argumentacją można się pochylić i ją przyjąć bądź się
                      >spierać, zadziwia mnie jednak Twoje konsekwentne łączenie braku KS
                      >z lewactwem, lewicowością, czy jak tam kto chce.

                      Cóż, podkreślam, że dzisiejsza walka "o prawa morderców" i wszelkie ruchy za
                      eliminacją kary śmierci dla morderców mają WYŁĄCZNIE podłoże w ideologii
                      lewicowej, bo takie są fakty !

                      Owszem, propaganda lewicowa stara się jak może, aby włączać w swoją ideologię
                      nawet Papieża-Polaka, ale to tym bardziej motywuje mądrych do wskazywania
                      RZECZYWISTYCH inicjatorów tej propagandy "abolicyjnej" zamiast na urojonych,
                      rzekomych "współdziałających" w tych ruchach.

                      Krótko:
                      - chrześcijaństwo przez niemal 2000 lat sprawowania rządów dusz w Europie
                      popierało karę śmierci za zbrodnie;
                      - za rządów w Watykanie JPII był wydany Katechizm (oficjalne, aktualne
                      stanowisko Watykanu) z wyraźnymi zapisami dopuszczającymi karę śmierci za
                      zbrodnie. Cytat jednego fragmentu: "Kościół dopuszcza zastosowanie kary śmierci
                      jeśli tożsamość sprawcy jest w pełni udowodniona ...itd.".

                      >Czyżby opresyjny
                      >reżim wujaszka Soso (tak go nazywano w moim dzieciństwie) był
                      >prawicową despotią? Tamtejszy KK (z lat 30). byłby zapewne dla
                      >Ciebie wzorcem.

                      No widzisz, Ty nie analizując dokładnie praktyki lewicy bolszewickiej założyłeś,
                      że karano surowo wszystkich i nasunęło Ci się naturalne (dla mądrych i prawych)
                      przypuszczenie, że najsurowiej karano morderców. Było ODWROTNIE niż przypuszczasz !

                      ZSRS za czasów Stalina był pierwszym na Świecie dużym krajem, który oficjalnie
                      znosił karę śmierci za morderstwo. Zrobili to dwukrotnie, na krótko, w dużej
                      części dla celów propagandowych - jednak w ten sposób pokazali właśnie
                      "wyższość" ideologii i sposób myślenia ideologów lewicowych. Dzisiejsi ideolodzy
                      lewicowi tylko kontynuują dzieło Stalina.
                      Również w owych czasach masowych zbrodni, gdy nad dołem z wapnem stawali
                      przeciwnicy polityczni, stawali "wrogowie ludu", stawali kułacy i burżuje i
                      stawali wreszcie ludzie "niewłaściwej narodowości", w owych czasach mordercy
                      mieli relatywnie bardzo niskie wyroki. Bardzo rzadko dostawali karę śmierci (w
                      czasach zawieszania "abolicjonizmu") a już następny maksymalny wyrok za
                      zabójstwo wynosił 10 lat łagru. W łagrach przez długi czas, szczególnie za
                      Stalina, mordercy i inni kryminaliści byli traktowania jako lepszy sort więźniów
                      i mieli zadanie nadzorowania więźniów politycznych i więźniów znajdujących się w
                      łagrach "za niewłaściwą narodowość".

                      Pozdrawiam, miło się dyskutuje z kulturalnymi ludźmi, choćby mieli inne poglądy

                      • black-emissary Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 16:52
                        darr.darek napisał:
                        > Cóż, podkreślam, że dzisiejsza walka "o prawa morderców" i wszelkie ruchy za
                        > eliminacją kary śmierci dla morderców mają WYŁĄCZNIE podłoże w ideologii
                        > lewicowej, bo takie są fakty !

                        A można wiedzieć po co i dlaczego ci obrzydliwi lewacy sprzeciwiają się karze
                        śmierci?
                        • darr.darek Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 17:10
                          black-emissary napisała:
                          > darr.darek napisał:
                          > > Cóż, podkreślam, że dzisiejsza walka "o prawa morderców" i
                          > > wszelkie ruchy za eliminacją kary śmierci dla morderców mają
                          > > WYŁĄCZNIE podłoże w ideologii lewicowej, bo takie są fakty !
                          >A można wiedzieć po co i dlaczego ci obrzydliwi lewacy sprzeciwiają
                          >się karze śmierci?

                          Najpierw musiałabyś zapoznać się z podwalinami ideologii lewicowej, aby stało
                          się to dla Ciebie "oczywiste".
                          W skrócie:
                          - ideologia lewicowa zakłada relatywizm moralny, co daje zanik "przestarzałych"
                          sposobów postrzegania kwestii zbrodni i kary. Lewicowcy szczycili się wręcz, że
                          prezentują "nowoczesny" pogląd zabijania wroga politycznego i pakowania na
                          dożywotni łagier "wrogów klasowych" a mordercom dają łagodną karę i przywilej
                          nadzoru nad wyżej wymienionymi. Udowadniali, że przestarzałe pojęcia
                          postrzegani8a zbrodni można całkowicie odwracać na postępowe.
                          Chroń, Boże, od pojęć "nowoczesności" Czerwonej Hołoty.

                          - ideologia lewicowa zakłada "zbudowanie nowego Świata", w którym każda
                          diametralna zmiana "przestarzałej" formy na formę "postępową" jest godna
                          lewicowego szacunku. Stąd, dla lewicowca postępowe jest łagodne traktowanie
                          morderców i dbanie o "godność morderców", zamiast tradycyjnego ich postrzegania
                          jako istot odrażających, godnych pogardy i najwyższej kary.


                      • wykidajlo2 Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 17:20
                        No cóż, Twoja argumentacja dotycząca czasów Wielkiego Językoznawcy jest dość
                        ciekawa i w znacznym stopniu prawdziwa; merytoryczny spór w tych sprawach
                        wymagałby dokładnego przestudiowania materiałów źródłowych a ja obecnie poza
                        "Krótkim kursem historii WKP(b)" niczym nie dysponuję. Może nawet w tym
                        "podpunkcie" masz rację, kilka lat temu z żarliwej polemice z Tobą napisałem, że
                        pod rządami KK i obecnością KS w latach 70. i 80. liczba zabójstw w Polsce była
                        porównywalna z tą obecną - myliłem się, obecnie jest więcej chociaż różnice nie
                        rzucają na kolana. Powiem Ci, że ja nawet rozumiem Twoje poglądy, bo w wieku
                        20-35 lat głosiłem podobne. Człowiek z wiekiem nieraz zmienia poglądy, może i Ty
                        w schyłkowej fazie życia zostaniesz abolicjonistą (nie traktuj tego jak moje
                        życzenie, to bardziej zwrot retoryczny). Póki co, szanuję stałość poglądów i
                        pozdrawiam. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pożyję i będę nieraz miał okazję się
                        Tobą spierać.
                        • darr.darek Re: no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propag 21.06.09, 17:47
                          wykidajlo2 napisał:
                          >pozdrawiam. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pożyję i będę nieraz miał
                          >okazję się Tobą spierać.

                          Pozdrawiam, miłego dnia

                  • swiblowo no i LEWI w akcji ze swoją ogłupiającą propagandą 21.06.09, 22:24
                    Bardzo rozsadnie napisane.
                    Bo mowiac prostym jezykiem, tylko strach /przed kara/ jest w stanie
                    utrzymac ludzi w ryzach.
                    I to nie tylko w przypadkach takich jak morderstwo, ale w kazdych.
                    Swiezutki przyklad z dzisiejszego programu telewizyjnego /w Moskwie/
                    o pedofilach. Male wyroki, ktore przewiduje sadownictwo i...nie moga
                    poradzic sobie z rozprzestrzenianiem pornografii dzieciecej, do aktu
                    przemocy wlacznie. Tak tworzy sie cala "infrastruktura" tego
                    brudnego biznesu. Koles wychodzi po 5 latach. A, jak mowia spece,
                    jest on nieuleczalny.
                    Mamy swoja...na h... liberalizacje przepisow.

                    pozdr!
            • ludwikowiec Ty nadal obdarowywujesz mordercę swoją logiką:) 21.06.09, 16:09
              Badania jasno dowodzą że kara śmierci nie zmniejsza odsetku morderstw.

              Napiszę jeszcze raz: Świr to świr, morderca nie liczy na kartce co mu się opłaca
              zanim strzeli komuś w łeb.
          • bratprezydenta Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 11:25
            Można popatrzeć na to z innej strony, wyrywa się chwasta, to dużo
            tańsze niż utrzymywanie go przez całe życie, zapewnianie jedzenia,
            płacenie strażnikom i ryzykowanie że jakoś może uciec.
            • dizionari Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 12:28
              procedury zwiazane z egzekucja i utrzymaniem w celi smierci sa wielkrotnie drozsze niz utrzymanie dozywotniego skazanca, tak jest w usa. aha, zapewnie nie jest tak w Iranie, i pewnie tego modelu bys sobie zyczyl..
              juz nie wypowiem sie co do samego argumentu, drogie utrzymanie glosem za kara smierci, brak slow.
            • ludwikowiec A nie lepiej byłoby 21.06.09, 16:12
              po prostu zamykać ich w obozach pracy? Po pierwsze nikt nie miałby sumienia
              obciążonego zabiciem więźnia, po drugie więzień odpracowywałby wreszcie swoje
              utrzymanie. Poza tym w razie pomyłki można takiego człowieka wypuścić. No i
              chyba nie powiesz mi że gdybyś miał do wyboru 50 lat łagru lub kulkę to
              wybrałbyś to pierwsze... Wielu więźniów takich miejsc MARZY o śmierci. Dla mnie
              jest więc ona ZBYT humanitarna. Think about it.
          • adeinwan Re: Morderca który popełnia zbrodnię 21.06.09, 16:29

            > Poza tym, udowodniono w USA że kara śmierci nie zmniejsza odsetku morderstw

            Niedawno udowodniono w Ameryce, że zmniejsza. Dowody były na tyle przekonujące,
            że do kś przekonały się takie lewicowo-liberalne autorytety jak Cass Sunstein.
      • umasumak Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:37
        ice_ice napisała:

        > Mimo wszystko mam wrażenie, że zachowując karę śmierci wraz z
        możliwością
        > pomyłki ocali się [poprzez prewencję] więcej osób, niż likwidując
        ją wraz z
        > pomyłkami...

        Ciekawe, czy tak samo byś śpiewał, gdyby Ciebie ktoś niesłusznie
        skazał na karę śmierci. Trochę wyobraźni człowieku.
        • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:46
          No ONI, po wprowadzeniu kary śmierci, tylko czekają, żeby całą GW wpakować do
          celi śmierci :) Puk, puk!

          umasumak napisała:

          > Ciekawe, czy tak samo byś śpiewał, gdyby Ciebie ktoś niesłusznie
          > skazał na karę śmierci. Trochę wyobraźni człowieku.

        • ice_ice Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:46
          Ciekawe, czy Ty byś tak samo śpiewał, gdyby morderca, który zamordował np Twoją
          córkę, żonę, rodziców, miał spędzić w lekkim więzieniu, w niezłych warunkach,
          parę lat. I potem wyjść.

          Teraz Ty uruchom wyobraźnię. Umiesz w ogóle sobie wyobrazić taką tragedię?
          Odebrać telefon z nagłym wezwaniem na policję, pojechać tam i dowiedzieć się, że
          proszę usiąść, mamy przykrą wiadomość, spokojnie, tu jest psycholog. Proszę nie
          iść do domu, bo tam rzeźnia. Bandyta zabił Pańskie dzieci i męża. Umiesz
          wyobrazić sobie stan swojego umysłu? Żal nie do ogarnięcia, wściekłość, wycie
          rozdartej duszy, ciśnienie rozsadzające krew i mózg?
          Jeśli nie, to zamilcz i nie mów nic więcej na temat uruchomienia wyobraźni.
          Gdyby to mnie skazano na śmierć, niesłusznie, poruszyłabym niebo i ziemię, aby
          tego uniknąć, wszystkie możliwości, wszystkich znajomych, starych i nowych,
          wszystkie instytucje, WSZYSTKO. I tyle. Pewnie Ty też.
          • umasumak Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:56
            ice_ice napisała:


            > Jeśli nie, to zamilcz i nie mów nic więcej na temat uruchomienia
            wyobraźni.

            Bzdura. Z tego co piszesz, jedynie osoby które dotknęła tragedia
            mają prawo decydować o losie zabojcy. To po co nam sądy w takim
            razie?
            Zresztą opisana sytuacja nijak się ma do niewinnych w celach śmierci.
            • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:02
              A co z niewinnymi skazanymi na dożywocie np. za pedofilię (to teraz takie modne
              w postępowych rodzinach)? Czy dla niewinnej osoby 20 lat w celi z degeneratami
              nie jest gorsze od kary śmierci?

              To co, zliwidować sądy czy więzienia?

              umasumak napisała:

              > Bzdura. Z tego co piszesz, jedynie osoby które dotknęła tragedia
              > mają prawo decydować o losie zabojcy. To po co nam sądy w takim
              > razie?
              > Zresztą opisana sytuacja nijak się ma do niewinnych w celach śmierci.
              >
              • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:05
                Irracjonalny strach przed karą śmierci przypomina strach przed śmiercią w czasie
                lotu samolotem. Co z tego, że prawdopodobieństwo takiej śmieci jest mniejsze niż
                śmierci w samochodzie.. i tak większość boi się latać.

                mk180014 napisał:

                > A co z niewinnymi skazanymi na dożywocie np. za pedofilię (to teraz takie modne
                > w postępowych rodzinach)? Czy dla niewinnej osoby 20 lat w celi z degeneratami
                > nie jest gorsze od kary śmierci?
                >
                > To co, zliwidować sądy czy więzienia?
                >
                > umasumak napisała:
                >
                > > Bzdura. Z tego co piszesz, jedynie osoby które dotknęła tragedia
                > > mają prawo decydować o losie zabojcy. To po co nam sądy w takim
                > > razie?
                > > Zresztą opisana sytuacja nijak się ma do niewinnych w celach śmierci.
                > >
                • umasumak Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:56
                  Niewinny skazany na dożywocie jest jeszcze do uratowania, bo istnieje
                  prawdopodobieństwo, że zdoła dowieść swojej niewinności. Choć oczywiście nic mu
                  nie wróci straconych miesięcy/lat, to jednak ma szanse, w przeciwieństwie do
                  straconego niewinnego.
          • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:39
            > Ciekawe, czy Ty byś tak samo śpiewał, gdyby morderca, który
            > zamordował np Twoją córkę, żonę, rodziców, miał spędzić w lekkim
            > więzieniu, w niezłych warunkach, parę lat. I potem wyjść.

            Byłaś kiedyś w więzieniu, że piszesz o "niezłych" warunkach? Czy też
            może sama mieszkasz w tak niekomfortowych, że cela 2x3 dzielona z
            trzema osobami wydaje Ci się niezła?

            > Teraz Ty uruchom wyobraźnię. Umiesz w ogóle sobie wyobrazić taką
            > tragedię?

            I to co dalej napisałaś to usankcjonowanie morderstw. Bo wystarczy,
            że wydarzy się coś, co w takim mordercy wzbudzi żal nie do
            ogarnięcia, wściekłość, wycie rozdartej duszy, ciśnienie
            rozsadzające krew i mózg. I będzie miał prawo zabić, ponieważ
            osobisty stosunek do jakiegoś wydarzenia usprawiedliwia zabójstwo.

            • dizionari Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:37
              > Byłaś kiedyś w więzieniu, że piszesz o "niezłych" warunkach? Czy też
              > może sama mieszkasz w tak niekomfortowych, że cela 2x3 dzielona z
              > trzema osobami wydaje Ci się niezła?
              >
              najwyrazniej nigdy nie byla, i nigdy sie nad tym dluzej nie zastanawiala, a juz na pewno z zadnej perspektywy innej niz wlasne tu i teraz.
              • ice_ice Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 18:22
                Skąd taki wniosek? Jakieś konkretne przesłanki? czy żeby kolegę poprzeć? Och,
                jak Wy tu wszyscy mało wiecie... Jak Wam łatwo bronić tych śmieci bez sumienia w
                imię jakichś teorii, bez żadnych naocznych informacji, bez doświadczeń, o jakich
                tutaj nie mam ochoty pisać.

                Owszem, byłam w więzieniu. I było to więzienie bynajmniej nie dla VIP-ów. I moim
                zdaniem jeszcze o wiele za dobre dla tych ludzkich odpadków, które tam siedzą.
                Tak jak poniższa dyskusja wskazuje - nikt, kto jest CAŁKIEM niewinny nie jest
                skazywany. Mimo wszystko i sąd i ławnicy muszą mieć podstawy do skazania.

                Ale po co ta dyskusja, ani zwolennicy kary śmierci nie przekonają jej
                przeciwników, ani na odwrót, jakiekolwiek argumenty zostałyby użyte.
                • umasumak Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 19:16
                  ice_ice napisała:
                  Och,
                  > jak Wy tu wszyscy mało wiecie... Jak Wam łatwo bronić tych śmieci bez sumienia
                  > w
                  > imię jakichś teorii, bez żadnych naocznych informacji, bez doświadczeń, o jakic
                  > h
                  > tutaj nie mam ochoty pisać.

                  Każdy ma prawo do swoich racji. Bez względu na bagaż doświadczeń. Ty masz swoje
                  doświadczenia, ja swoje, i ani Tobie, ani mnie sądzić, które są bardziej
                  dramatyczne.
                  >
                  > Owszem, byłam w więzieniu. I było to więzienie bynajmniej nie dla VIP-ów. I moi
                  > m
                  > zdaniem jeszcze o wiele za dobre dla tych ludzkich odpadków, które tam siedzą.

                  Podstawą kary pozbawienia wolności jest odosobnienie, nie zaś odosobnienie w
                  warunkach urągających człowieczeństwu. Trzeba pamiętać, że więzienia są nie
                  tylko dla morderców, pedofili i gwałcicieli, ale także dla podrzędnych
                  kryminialistów.


                  > Tak jak poniższa dyskusja wskazuje - nikt, kto jest CAŁKIEM niewinny nie jest
                  > skazywany. Mimo wszystko i sąd i ławnicy muszą mieć podstawy do skazania.

                  Poniższa dyskusja nic takiego nie wykazuje, a nawet jeśli to co Twoim zdaniem
                  należy robić? Skazywać kogoś za morderstwo, chociaż jest winien nielegalnego
                  posiadania broni?
                  >
                • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 22:39
                  > Owszem, byłam w więzieniu. I było to więzienie bynajmniej nie dla
                  > VIP-ów.

                  Och, wizytowałaś więzienie? W takim razie na pewno nie wpuszczono
                  cię do celi dla recydywistów. Przepełnienie, kibel na widoku, wąska
                  klitka w której z trudem przychodzi rozprostować nogi(nie mówiąc o
                  spacerze), mieszanie złodziei z gwałcicielami i mordercami... Cóż, w
                  takim razie to twoje warunki lokalowe rzutują na ocenę powyższych
                  jako "niezłe".

                  > Tak jak poniższa dyskusja wskazuje - nikt, kto jest CAŁKIEM
                  > niewinny nie jest skazywany.

                  Albo jest się winnym, albo nie. Jeżeli zaś nie ma winy, to nie ma
                  odpowiedzialności. Proste, nie?
      • bucefal_macedonski Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:38
        > Mimo wszystko mam wrażenie, że zachowując karę śmierci wraz z możliwością
        > pomyłki ocali się [poprzez prewencję] więcej osób, niż likwidując ją wraz z
        > pomyłkami...

        No właśnie! Zabijcie wszystkich! Bóg rozpozna swoich.
      • gondra Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:59
        > Ok, skoro chcą zlikwidować karę śmierci, to niech zadbają, aby
        > więzienie było WIĘZIENIEM. Niech to będą roboty publiczne, w
        > kamieniołomach, w kopalniach, w kanalizacji, niech to będą
        > najgorsze, najbrudniejsze, najbardziej odrażające zajęcia, jakie
        > można sobie wyobrazić! a nie, jak teraz... telewizory,
        > szpitale, intymne widzenia, siłownie...

        O - to, to!
    • bergman1 z naszego podwórka coś napiszcie a jest co! 21.06.09, 10:28
      jak się czyta te wyroki to tylko płakać.
    • mk180014 Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:35
      "Jan Kowalski. Lat 49. Wzięty za bandytę i pomyłkowo zastrzelony przez
      policjanta. Staje się głosem ws. likwidacji policji."
      • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:38
        mk180014 napisał:

        > "Jan Kowalski. Lat 15. Leczony na trądzik. Okazało się, że miał raka. Staje
        się głosem ws. likwidacji służby zdrowia."
        • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:41
          "Jan Kowalski. Lat 30. Żołnierz. Zginął na misji pokojowej. Staje się
          głosem ws. likwidacji wojska."
      • ohydne_umywalki Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 10:40
        10/10
      • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:16
        Nikt nie mówi o likwidacji władzy sądowniczej, tylko jednej z jej archaicznych
        instytucji.
        • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:22
          Przepraszam, a jak chcesz zlikwidować "pomyłki" w pracy policjanta?? Zlikwidować
          "archaiczną instytucję" posiadania przez niego broni?

          hajto napisał:

          > Nikt nie mówi o likwidacji władzy sądowniczej, tylko jednej z jej archaicznych
          > instytucji.
          • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:41
            Nic gorszego w dyskusji jak nietrafiona analogia, za która nie stoja zadne
            argumenty. I teraz, zamiast dyskutowac o karze smierci, chcialbys zebysmy
            rozprawiali o policji. Policjant bez broni nie bylby w stanie wykonywac swoich
            ustawowych obowiazkow, a wymiar sprawiedliwosci bez kary smierci nie stanie sie
            mniej skuteczny.
            • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:47
              Ale w artykule użyto właśnie tego argumentu, tzn. że zdarzają się pomyłki.
              Dlatego przytaczam analogię do innych dziedzin życia. Nie chcę dyskutować o
              innych sprawach, tylko chcę pokazać absurd argumentu "ale przecież zdarzają się
              pomyłki".

              A co jeśli ktoś opublikuje badania, że policjant dobrze sobie radzi bez broni,
              że np. przestępczość spadła, gdy odebrano policjantom broń. Przyjmiesz to do
              wiadomości, mimo że przeczy to zdrowemu rozsądkowi?

              hajto napisał:

              > I teraz, zamiast dyskutowac o karze smierci, chcialbys zebysmy
              > rozprawiali o policji.
          • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:42
            > Przepraszam, a jak chcesz zlikwidować "pomyłki" w pracy
            > policjanta?? Zlikwidować "archaiczną instytucję" posiadania przez
            > niego broni?

            Jeżeli chcesz stosować analogię, to więzienia należałoby pozbawić
            krzeseł elektrycznych zachowując nadal karę śmierci.

            Pomyłki policjantów eliminuje się poprzez obostrzenia użycia broni
            czy innych środków przymusu.

            Poza tym, policjant zwykle działa na miejscu zdarzenia i nie używa
            broni w oparciu o decyzję dwunastu osób, z których jedna nie lubi
            oskarżonego a pięć ma wszystko w de.
            • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:50
              real_mr_pope napisał:

              > Jeżeli chcesz stosować analogię, to więzienia należałoby pozbawić
              > krzeseł elektrycznych zachowując nadal karę śmierci.

              Ok, policjant może zabić też pałką. W takim razie trzeba mu odebrać wszystko
              poza mundurem.

              > Pomyłki policjantów eliminuje się poprzez obostrzenia użycia broni
              > czy innych środków przymusu.

              Tak samo pomyłki sądowe poprzez ulepszanie procedur.

              > Poza tym, policjant zwykle działa na miejscu zdarzenia i nie używa
              > broni w oparciu o decyzję dwunastu osób, z których jedna nie lubi
              > oskarżonego a pięć ma wszystko w de.

              A policjant może być świrem, "faszystą", lubić sobie postrzelać, itp.
              • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:12
                Wciąż błędnie posługujesz się analogią. Środki przymusu nie służą policji do
                wymierzania kar, tylko do ochrony pewnych wartości przed bezpośrednim
                zagrożeniem. Inna różnica - kara śmierci wykonywana jest w majestacie prawa, a
                mordujący policjant to prawo łamie. Odpowiednikiem kary śmierci prędzej mogłoby
                być zalegalizowanie tortur przy policyjnym przesłuchaniu.
                • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:47
                  Policjat tak samo działa "w majestacie prawa". Tak samo jak sąd może popełnić
                  błąd nieumyślny i tak samo jak sąd może popełnić błąd umyślny (lub przez
                  zaniedbanie). Czym się różnią te dwie sytuacje? Tym że policjant ma ułamek
                  sekundy na decyzję, a sąd może się zastanawiać miesiącami (i musi zawsze
                  wątpliwości rozpatrywać na korzyść oskarżonego)! Tu jest różnica! Policjant,
                  mimo że działa szybko i instynktownie może zabić być może niewinnego człowieka,
                  a sąd już takiego "błędu" popełnić nie może.
                  • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 14:16
                    Policjant nie ma prawa zabijać "w majestacie prawa". Ma prawo użycia broni w
                    ściśle określonych przypadkach i nie chroni go jak sędziego immunitet.
                  • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 22:44
                    > Tu jest różnica! Policjant, mimo że działa szybko i instynktownie
                    > może zabić być może niewinnego człowieka, a sąd już
                    > takiego "błędu" popełnić nie może.

                    Policjant też nie może popełnić takiego "błędu". Za takie błędy
                    ponosi odpowiedzialnośc dyscyplinarną, policja wypłaca odszkodowanie
                    a na mundurowych sypią się gromy. Zresztą do czego zmierzasz?
                    Chceszu udowodnić jakieś analogie? Cóż, analogii można poszukać w
                    samosądach. Ot grupa młodych sprała jakiegoś innego młodego, bo
                    pomylili go z kimś innym.
              • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 22:42
                > Ok, policjant może zabić też pałką. W takim razie trzeba mu
                > odebrać wszystko poza mundurem.

                Pisząc o analogii pisałem o każdej broni, także o sile fizycznej.

                > Tak samo pomyłki sądowe poprzez ulepszanie procedur.

                Pff, zawsze jak się wydarzy jakiś mord sądowy czy "delikatna"
                pomyłka winą obarcza się procedury. Tymczasem żadne, nawet najlepsze
                prawo nie zastąpi człowieka. I dopóki człowiek jest istotą ułomną,
                dopóty będą się zdarzały pomyłki, przeinaczenia i podobne.

                > A policjant może być świrem, "faszystą", lubić sobie postrzelać,
                > itp.

                Jeżeli będzie świrem, "faszystą", etc., to nie bedzie do końca
                normalny. A ja mówię o pomyłkach w majestacie prawa!
    • jakas1 Święta niesłusznie skazana 21.06.09, 10:43
      0 lutego 1976 Sonia Jacobs, jej mąż i dwójka dzieci jechali do West Palm
      Beach. Skorzystali z propozycji podwiezienia. Kierowcą był Walter Rhodes. Jak
      się okazało - kryminalista. Po drodze zostali zatrzymani przez patrol policji.
      Funkcjonariusze znaleźli w samochodzie broń. Spanikowany Rhodes zaczął strzelać.
      Policjanci zginęli. - Nie widziałam, jak to się stało. Siedziałam z tyłu,
      osłaniałam dzieci - mówiła później Sunny.


      Bogu ducha winna święta para została podwieziona przez nieznanego im podłego
      przestępcę, który wbrew parze zabił policjantów - tak sprawę przedstawiają
      "obiektywni" krytycy kary śmierci.

      Fakty są takie: Spali we trójkę ze znajomym kryminalistą na parkingu z
      pistoletem w środku nielegalnie zarejestrowanym na świętą Sonię. Mąż świętej
      Sonii był na warunkowym. Ona sama była skazywana za prostytucję i handel
      narkotykami i była poszukiwana przez policję. Ktoś z tej trójki zastrzelił
      policjantów i wszyscy razem uciekli samochodem policyjnym, po czym porwali
      jeszcze jeden samochód. Gdy ich złapali, mąż Świętej Sonii miał spluwę za pasem.
      W więzieniu przyznała się współwiężniarce, że strzelali.

      Powyższe fakty w niczym rzekomo nie zmieniają faktu, że zostali niesłusznie
      oskarżeni. Więc dlaczego krytycy kary śmierci nie przedstawiają tych faktów,
      tylko konstruują jakieś teorie o parze, która "skorzystała z propozycji
      podwiezienia"?
      • myslacyszaryczlowiek1 Dzięki za zdemaskowanie manipulacji gazety. 21.06.09, 12:07
        Jestem przeciwny karze śmierci, ale brzydzi mnie okłamywanie czytelników.
        Kilkanaście lat temu lansowano tezę że nie wysokość kary, ale jej nieuchronność
        zapobiegnie przestępstwom. Zastanawiam się czy to nie lobby prawników ją
        lansowało. Ile pracy dla nich i ich dzieci by było.
        • przejrzysty Re: Dzięki za zdemaskowanie manipulacji gazety. 21.06.09, 14:17
          W artykule podobnie przemilczano niektóre fakty dot. 20-letniej Brytyjki z
          Laosu. Otóż w jej bagażu (miała zamiar lecieć do Bangkoku) znaleziono sporą
          ilość narkotyku. Groził jej automatyczny wyrok śmierci. Jedyną szansą na
          uniknięcie wyroku było zajście w ciążę - co się stało. Gazety pisały, że została
          zgwałcona, ale to guzik prawda: ona najprawdopodobniej zupełnie świadomie zaszła
          w ciążę. I dostała dożywocie, nie czapę.
          Oczywiście wszyscy złapani z narkotykami twierdzą, że to nie ich, że ktoś im
          podrzucił je do bagażu. To jedyna linia obrony. Prawdopodobnie takie rzeczy się
          zdarzają, ale w większośći przypadków ludzie wiozą narkotyki zupełnie świadomie.
          Chcą po prostu szybko zarobić łatwą kasę. Skąd niby 20-letnia dziewczyna,
          pochodządza z biednej imigrancjkiej rodziny, miała mieć pieniądze na podróże po
          Azji? Chciała szybko zarobić, zlekceważyła policję w Laosie i zmarnowała sobie
          życie.
          • umasumak Re: Dzięki za zdemaskowanie manipulacji gazety. 21.06.09, 17:28
            przejrzysty napisał:
            Gazety pisały, że został
            > a
            > zgwałcona, ale to guzik prawda: ona najprawdopodobniej zupełnie świadomie zaszł
            > a
            > w ciążę.

            Ty tam byłeś jak mniemam i wiesz jak było
      • umasumak Re: Święta niesłusznie skazana 21.06.09, 12:17
        źródło?
        • jakas1 Re: Święta niesłusznie skazana 21.06.09, 15:37
          M.in.: joshmarquis.blogspot.com/2005/03/myth-of-innocence.html
    • gamma_m Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 10:49
      Z angielskiej Wiki:

      "On the morning of February 20, 1976, Black and Irwin(policjanci) approached a
      car parked at a rest stop for a routine check. Tafero, his partner Sonia
      "Sunny" Jacobs, her two children (ages 9 years and 10 months), and Walter
      Rhodes were found asleep inside. Tafero had previously been in prison
      and was on probation. Jacobs had previous convictions for prostitution
      and drug charges. Black saw a gun lying on the floor inside the car. He woke
      the occupants and had first Rhodes then Tafero come out of the car. According
      to Rhodes, Tafero then shot both Black and Irwin with the gun, which was
      illegally registered to Jacobs, and led the others into the police car
      and fled the scene. They later disposed of the police car and kidnapped a man
      and stole his car. All three were arrested after being caught in a roadblock.
      When they were arrested, the gun was found in Tafero's waistband.

      Prior to his conviction for murder, Tafero had been convicted of rape,
      robbery, burglary and drug charges while Jacobs had been convicted of
      prostitution and selling amphetamine. Rhodes was on parole for assault with
      intent to commit robbery. Tafero and Jacobs were also wanted for drug and
      weapons charges
      in South Carolina. The prosecution would argue that Tafero
      and Jacobs had more motive to avoid arrest.

      To były "ziółka" a z tego artykuły można było odnieść wrażenie że skazani
      zostali Bogu ducha winni rodzice dwojga dzieci. Śmieszne...
      • real_mr_pope Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 11:45
        > To były "ziółka" a z tego artykuły można było odnieść wrażenie że
        > skazani zostali Bogu ducha winni rodzice dwojga dzieci. Śmieszne...

        Jasne. A ponieważ jednak on był skazany za gwałt a ona za
        prostytucję i handel amfetaminą, to nie ma nic niestosownego w
        skazaniu ich za zabójstwo, którego nie popełnili.
        • umasumak Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 12:20
          real_mr_pope napisał:

          > Jasne. A ponieważ jednak on był skazany za gwałt a ona za
          > prostytucję i handel amfetaminą, to nie ma nic niestosownego w
          > skazaniu ich za zabójstwo, którego nie popełnili.

          Jasne ,ze nie ma. Wszak wiadomo, że nie istotne tak naprawdę kto zabił, ale czas
          zamknięcia sprawy.
        • gamma_m Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 12:36
          Mój post dotyczy tego, iż dla wzmocnienia swojej opinii nt kary śmierci
          prezentuje się wersje wyłącznie skazanej, pomijając wersję ustaloną w toku
          procesu. To jest nieuczciwe wobec czytelnika i nie ma nic wspólnego z rzetelnym
          dziennikarstwem. Na miejscu "Gazety" wywaliłbym tą panią(autora) z roboty.

          Nie mnie oceniać kto strzelał, bo nie znam akt sprawy. Wyczytałem jeszcze
          jednak, że wyłącznie na rękach jej męża znaleziono ślady prochu po strzale(i on
          skończył na krześle).

          I jeszcze jedna ważna informacja o której nie napisała autorka: że jej
          ułaskawienie nie polegało na całkowitym uniewinnieniu, tylko zastosowano chyba
          jakąś swoistą dla amerykańskiego systemu procesowego zasadę że przyznaje się
          winy ale nie tak jak w oskarżeniu(czy coś takiego). To raz a dwa, najważniejsze:
          w momencie stosowania łaski nie groziło jej już krzesło, bo wcześniej zamieniono
          jej karę na dożywocie (sic!)
          • umasumak Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 17:40
            I jeszcze jedna ważna informacja o której nie napisała autorka: że jej
            > ułaskawienie nie polegało na całkowitym uniewinnieniu, tylko zastosowano
            chyba
            > jakąś swoistą dla amerykańskiego systemu procesowego zasadę że przyznaje się
            > winy ale nie tak jak w oskarżeniu(czy coś takiego). To raz a dwa, najważniejsze
            > :
            > w momencie stosowania łaski nie groziło jej już krzesło, bo wcześniej zamienion
            > o
            > jej karę na dożywocie (sic!)


            Cyba, czy skacze? Wiesz, to dość istotne, czy ktoś został uniewinniony, czy
            chyba ułaskawiony.
            Poza tym sam piszesz, że wersją przeciwstawną jest wersja ustalona w toku
            procesu. Tego z przed 20 lat? Czy tego, na podstawie którego skazana została
            uwolniona? To też doś istotna informacja, nie uważasz? Jak nie chcesz
            przekłamań, to sam trzymaj się ściśle faktów.
          • real_mr_pope Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 22:52
            > Mój post dotyczy tego, iż dla wzmocnienia swojej opinii nt kary
            > śmierci prezentuje się wersje wyłącznie skazanej, pomijając wersję
            > ustaloną w toku procesu.

            W takim razie byłby to wybitny dowód na to, że para została skazana
            na skutek wcześniejszych przewinień, a nie w związku z materiałem
            dowodowym zebranym w tej sprawie. Bo jeżeli w trakcie procesu
            sądowego wykazywano, że oskarżona była skazana za prostytucję a
            oskarżony za gwałt, to najwyraźniej nie skupiono się na morderstwie.

            > Wyczytałem jeszcze jednak, że wyłącznie na rękach jej męża
            > znaleziono ślady prochu po strzale(i on skończył na krześle).

            W takim razie zapewne wyczytałeś tez, że wg zeznań Tafero, prawdziwy
            morderca dał mu do ręki broń po oddaniu strzałów. Gdzie Twój
            obiektywizm?

            Tylko co to ma do rzeczy w świetle faktu, że prawdziwy morderca
            przyznał się z czasem do winy? Ta sprawa dowodzi tylko temu, że
            nawet proch na rękach podejrzanego nie przesądza o jego winie. A
            więc cios w wyznawców nauki i badań laboratoryjnych.

            > I jeszcze jedna ważna informacja o której nie napisała autorka:

            Jej partner zginął na krześle elektrycznym chociaż był niewinny, a
            Ty żądasz wskazywania, że zmieniono jej karę na dożywocie?

        • pj.pj Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 12:41
          > Jasne. A ponieważ jednak on był skazany za gwałt a ona za
          > prostytucję i handel amfetaminą, to nie ma nic niestosownego w
          > skazaniu ich za zabójstwo, którego nie popełnili.

          No właśnie z tego artykułu w wikipedii wynika, że to mąż Sonii strzelał i to on
          potem zginął na krześle, więc w sumie skazali tego, co strzelał, a nie tego, co
          zabójstwa nie popełnił...

          Muszę zresztą przyznać, że takich manipulacji po tym artykule się nie spodziewałam.
        • pamejudd Znowu ty? 21.06.09, 14:59
          Jezus, gościu...


          Pewnie twoim zdaniem Tafero czystym przypadkiem miał pistolet za paskiem i przypadkowo broń była zarejestrowana na "świętą"? Mam nadzieję, że wbrew moim domysłom, nie studiujesz prawa i nie będziesz nigdy musiał wysilać umysłu w sprawach karnych...
          • real_mr_pope Re: Znowu ty? 21.06.09, 22:57
            Moim zdaniem chłopcze nie dorosłeś jeszcze do rozmów na tak trudne
            tematy. Wyśpij się, odpocznij, w końcu masz wakacje.
          • umasumak Re: Znowu ty? 22.06.09, 09:34
            no i proszę, znowu nieścisłość, to wreszcie broń była nielegalna, czy
            zarejestrowana na tę kobietę?
        • adeinwan Re: Nieobiektywny artykuł. 21.06.09, 16:35
          Cóż, gnata znaleziono u jej męża. Zresztą współudział w zabójstwie to też zabójstwo.
    • angrusz1 Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:16

      Jeśli nie kara smierci - choć są 100 % dowody winy - to co ?
      Ja nie mam zamiaru utrzymywać za moje podatki bandziora i zbira .
      Jeśli ma żyć to za własne zarobione pieniądze , może być i o chlebie
      i wodzie ale za własne a nie za moje .
      • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:27
        Nie istnieje coś takiego jak 100-proc. dowody winy. Nie jest nim przyznanie sie
        oskarzonego. Nie sa nimi badania DNA. Gdyby istnialy, niepotrzebna bylaby
        instancyjnosc procesow sadowych. Zdaje sobie sprawe, ze ktos, kto nigdy nie
        widzial procesu karnego (lub zna go z telewizji, gdzie przeciez zawsze wiadomo,
        kto jest winny), moze miec inne zdanie na ten temat.
        • mk180014 Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:38
          Nie ma też nigdy 100% dowodów, że człowiek choruje na zdiagnozowaną chorobę, a
          mimo to się go na nią leczy ryzykując, że niewłaściwe leczenie może go zabić.

          Każde działanie ludzkie opiera się na minimalizacji ryzyka przy maksymalizacji
          zysku. Jeśli poziom akceptowanego ryzyka ustawimy sobie na 0, to zysk też będzie
          0, bo nie ma zysku bez ryzyka.

          Kara śmierci to jest właśnie rozsądne minimum ryzyka przy maksimum zysku.
          Oczywiście cały czas możemy dalej minimalizować ryzyko ulepszając procedury.

          hajto napisał:

          > Nie istnieje coś takiego jak 100-proc. dowody winy. Nie jest nim przyznanie sie
          > oskarzonego. Nie sa nimi badania DNA. Gdyby istnialy, niepotrzebna bylaby
          > instancyjnosc procesow sadowych. Zdaje sobie sprawe, ze ktos, kto nigdy nie
          > widzial procesu karnego (lub zna go z telewizji, gdzie przeciez zawsze wiadomo,
          > kto jest winny), moze miec inne zdanie na ten temat.
        • bratprezydenta Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:40
          Sa 100% dowody winy, łapiesz faceta w ręce ma broń ( balistyka na
          100% potwierdza ze jest to broń użyta w przestępstwie), na rękach ma
          krew ofiary ( DNA na 100 nie kłamie), w kieszeni jej portfel ofiary
          (dowód osobisty) pod paznokciami ofiary naskórek przestępcy. 1
          dowód można podwazyć, np.znalazłem broń, połaczenie 4 dowodów to
          100% dowód winy, tylko w filmach mordercą jest brat bliźniak
          mordercy wrabiający uśpionego narkotykami brata
          • hajto Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:01
            W zdecydowanej większości kultur prawnych nie istnieje coś takiego jak legalna
            ocena dowodow (czyli za dowody nie dodajemy sobie z gory ustalonych punkcikow,
            az wyjdzie nam 100). Podany przez ciebie przyklad jest jak z filmu, paznokcie,
            pistolet i moze wlosy miedzy zebami (ciekawe po co mialby drapac zastrzelona
            ofiare). Przede wszystkim postepowanie dowodowe w praktyce (szczególnie
            polskiej) nie wyglada jak w CSI. Polecam wiecej casusów, mniej telewizji (np.
            znana sprawa Krystiana Bali).
          • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 23:07
            > Sa 100% dowody winy

            100% dowodem winy jest jedynie schwytanie na gorącym uczynku,
            poprzedzone obserwacją sprawcy.

            To o czym piszesz jest logicznym wnioskiem wyciągniętym ze
            zgromadzonych dowodów, ale nie jedynym mozliwym. Podejrzany mógł
            przecież znaleźć broń przy zwłokach, które następnie ograbil z
            dokumentów, portfela i kluczy do mieszkania. Tłumaczyłoby to, w
            sposób logiczny, każdy z zebranych dowodów równie dobrze jak Ty to
            wyjaśniłeś.

            Musiałby do tego dojść motyw, brak alibi w czasie popełnienia
            przestępstwa, profil psychologiczny i inne.

            Oczywiście zwykle zebranie takich dowodów, o których piszesz,
            faktycznie pozwala ustalić sprawcę. Ale pomyłki nie wyklucza.
      • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:45
        A ja nie mam ochoty z moich podatków utrzymywać mieszkańców
        Warszawy. To co, petycja do MF żeby nie umarzać warszawiakom
        zaległości podatkowych?
        • pamejudd Popracuj nad argumentami, proszę... 21.06.09, 15:14
          W tym akurat przypadku - nie sądzisz, że grupa ludzi którzy świadomie wystapili przeciw prawu/dobru innych ludzi, może podlegać innym regułom oceny, niż mieszkańcy danego miasta? (nawet jeśli świadomie podjęli decyzję o zamieszkaniu w nim)
          • real_mr_pope Re: Popracuj nad argumentami, proszę... 21.06.09, 23:08
            Sądze, że podlegają innym regułom oceny niż mieszkańcy danego
            miasta. Co nie przeszkadza mi nie życzyć sobie umarzania im
            zaległości podatkowych.
    • rijselman12.0 Czekając na egzekucję 21.06.09, 11:32
      "zaroi sie od prawackich faszystow" ...-Widze,ze
      zachodnioeuropejska moda na wyzywanie wszytkiego,co niepoprawne
      politycznie, od faszynazizmu, bardzo dobrze przyjmuje sie w Polsce.-
      A moze osoby uzywajace owej terminologii zajrzalyby do encyklopedii
      gwoli zrozumienia bzdur,jakie wypisuja ?
    • osmiol Nie chcę być odpowiedzialny za morderstwo 21.06.09, 11:39
      poniewaz nie mam takiego charakteru. Wykonywanie kary śmierci jest
      morderstwem w imieniu państwa. Ja jestem jednym z kilkudziesięciu
      milionów jego obywateli. Skoro w tym państwie obowiązywałoby prawo
      wg którego można zabić przestępcę, to zabijanoby też w moim imieniu.
      I tego sobie po prostu nie życzę.
      Argumenty o kosztowności trzymania zwyrodnialców w więzieniach do
      końca życia, potrzebie odwetu społeczeństwa w imieniu ofiar,ryzyku
      dla strażników więziennych przez lata, budowaniu strachu u
      potencjalnego przestępcy, itd itp nie mają dla mnie większej siły
      niż to, że ze mnie robi się cząstkowego zabójcę.
      Po prostu nie mam na to ochoty.
      • stary.malkontent Dorośniesz, zaczniesz płacić podatki to zmnienisz 21.06.09, 12:04
        zdanie.

        Zakładam, że jesteś tzw. "demokratą" i gdyby w sprawie kary smierci rząd poszedł
        za głosem ludu to niestety musiałbyś się pogodzić z tym czego sobie nie życzysz.
        Bo Polacy to jeszcze w miarę normalny i zdrowy naród i zdecydowana większośc
        popiera karę śmierci.
        • umasumak Re: Dorośniesz, zaczniesz płacić podatki to zmnie 21.06.09, 12:11
          stary.malkontent napisał:


          > Bo Polacy to jeszcze w miarę normalny i zdrowy naród i zdecydowana większośc
          > popiera karę śmierci.

          Jestem Polką, jestem normalna. Jestem zdecydowaną przeciwniczką kary śmierci.
        • osmiol Mam 40 lat , więc już chyba dorosłem 21.06.09, 12:38
          Właśnie dlatego, że nie jestem demokratą,przedstawiam własny
          pogląd , a nie "ludowy".
          Nie widzę związku z popieraniem kary śmierci z normalnością i
          zdrowiem.
          A moje podatki w zdecydowanie większej ilości wydaje sie na wiele
          bzdur i akurat "oszczędność" poczyniona na eliminacji bandytów jakoś
          specjalnie nie zmnieni sytuacji budżetowej ani mojego ani chyba
          żadnego państwa.
          • stary.malkontent Postępowy "niedemokrata"? A to coś nowego :-). 21.06.09, 13:40
            Przepraszam za próby szufladkowania ale właśnie takie poglądy jak niechęć do
            kary śmierci to raczej nowe "wynalazki" (stąd "postępowy") i zdecydowanie
            podpadające pod lewicowość, dla której demokracja to świętość.

            Chęć wyeliminowania np. mordercy ze społeczestwa jest właśnie naturalna a przez
            to "normalna i zdrowa". A nie zajmowanie się takimi głupotami jak wrażliwość
            mordercy, jego ciężkie dzieciństwo itp. z jednej strony oraz adekwatnych dla
            niego karach (dożywocie, a może 25 lat by dać mu szansę?), z drugiej. Ale
            niestaty wiele lat lewicowej propagandy zrobiło swoje. I niewiedzieć czemu
            chcemy być tolerancyjni dla wszystkich i wszystkiego. Złagodnieliśmy za bardzo i
            to nie jest dobre.

            Wyroków kary śmierci nie wydaje się ot tak, np. za nieumyślne spowowodowanie
            wypadku w którym giną ludzie. Osoby, które dostają karę śmieci to nie sa na ogół
            ludzie których chcialbyś spotkać.

            Zabrzmi to śmiesznie ale fajne jest to, że tego wyroku nie muszę wykonywać sam.
            Więc mogę być "za" i mieć czyste ręce (wiem, wiem, jakie komentarze cisną się do
            ust po przeczytaniu takiego zdania).

            A co do bezsensonie wydawanych pieniędzy to oczywiście zgoda.
            • wykidajlo2 Re: Postępowy "niedemokrata"? A to coś nowego :-) 21.06.09, 15:37
              To dość osobliwy pogląd, akurat w czasie gdy Polska miała coś wspólnego z
              lewicowością, KK przewidywał KS za kilka różnych przestępstw. A podatny na
              propagandę wmawiającą konieczność stosowania KS jest na ogół prosty,
              niewykształcony ludek (zwany również motłochem). Ludzie o poważniejszych
              kwalifikacjach i umiejący logicznie myśleć entuzjastami już nie są. Oczywiście,
              najlepiej byłoby zafundować miłośnikom KS wyjazd do Korei Północnej, Afganistanu
              czy Chińskiej Republiki Ludowej. W tych wolnych od lewactwa krajach znajdą
              ucieleśnienie swoich marzeń i pragnień, poprawi to zapewne ich komfort psychiczny.
            • osmiol Nie widze nic postepowego w moich pogladach 21.06.09, 20:55
              Eliminowac morderce mozna przez zamkniecie go w wiezieniu lub
              szpitalu psychiatrycznym. Szacunek dla ludzkiego zycia nie uwazam
              ani za lewicowy , ani za prawicowy. Po prostu takie wyznaje
              wartosci. I nie jest dla nich wyjatkiem osoba czlowieka , ktorego
              zycie szanuje. Takze mordercy.
              Nie interesuja mnie motywy mordercy, jego przeszlosc i proby
              usprawiedliwienia jego czynow. To robota sadu. Interesuje mnie
              jednak, zeby moje panstwo nie bylo rowniez morderca. I tyle. Nie
              jest to ani przejaw lagodnosci , ani tolerancji, jak pan probuje mi
              imputowac.
              A opowiadanie o tym, ze pan sam nie wykonuje wyroku smierci jest nie
              smieszne , tylko cyniczne. Niemcy tez nie wszyscy pracowali jako
              straznicy w obozach koncentracyjnych. Ale jako narod ponosza za nie
              pelna odpowiedzialnosc, bo sobie takie rzady wybrali. Od razu
              zaznaczam, ze to tylko przyklad konformizmu , a nie proba porownania
              pana do kogokolwiek. Tak na wszelki wypadek, zeby pan w histerie nie
              wpadl...
    • elfhelm Nasz system prawny jest znacznie lepszy 21.06.09, 11:52
      Ławy przysięgłych to po prostu kurioza. U nas też zdarzają się pomyłki (jak
      ten upośledzony chłopak co miał zabić), ale oparte na jakiś konkretnych
      podstawach. No i brak KŚ pozwala to odkręcić.
    • genoniusz Ukrzyżowanie w Arabii Saudyjskiej 21.06.09, 11:56
      brak rzetelności dziennikarskiej - mężczyznę ścięto za podwójne morderstwo
      (chłopca 11 l. i jego ojca, który go szukał) a ciało zostało rozpięte na
      krzyżu i wystawione na widok publiczny. Źródła:
      www.msnbc.msn.com/id/31014239
      www.foxnews.com/story/0,2933,523364,00.html
    • pan.demia Pytanie 21.06.09, 11:57
      Dla równowagi dobrze byłoby też podać ile osób zginęło z rąk wypuszczonych
      morderców, którzy zostali 'zwolnieni przedterminowo' albo w inny sposób
      wypuszczeni na wolność?
      • umasumak A co to ma do rzeczy? 21.06.09, 12:02
        Co ma wspólnego kara śmierci ze zwolnieniem warunkowym?
      • hajto Re: Pytanie 21.06.09, 12:19
        Stara zasada prawa mówi, że lepiej wypuścić 10 winnych niż niesłusznie sakazać
        jednego niewinnego (William Blackstone). Cała dyskusję można sprowadzić do zgody
        lub niezgody na powyższe.
    • agajanusz Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:06
      jezeli chociazby jedna niewinna osoba moze zostac pozbawiona zycia
      przez kare smierci, to kara ta powinna być bezwzględnie zakazana. zycie
      jest wartoscia najwyzsza i nikt nawet wymiar sprawiedliwosci nie ma
      prawa go odebrac. i dobrze, ze wiekszosc ustawodawcow zdaje sobie z
      tego sprawe! oby i pozostali osiagneli ten (minimalny) poziom rozwoju!
    • hugow Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:07
      te przypadki potwierdzaja koniecznosc rozszerzenia kary smierci na
      sedziow, prokuratorow, policjantow i wszystkich innych, ktorzy
      nieslusznie oskarzaja o przestepstwa zagrozone kara smierci mimo
      braku dowodow.
      4 Moj. 35:30-31
      30. Jeżeli ktoś zabił człowieka, to zabójcę można zabić na podstawie
      wypowiedzi świadków; lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciw
      człowiekowi, aby go skazano na śmierć.
      31. Nie wolno wam też przyjmować okupu za życie zabójcy, którego
      uznano za winnego śmierci. Winien on bowiem ponieść śmierć.
      5 Moj. 17:6-7
      6. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje
      się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania
      jednego świadka.
      7. Świadkowie pierwsi podniosą przeciwko niemu swoją rękę, aby mu
      zadać śmierć, a potem cały lud. i wyplenisz zło spośród siebie.
      5 Moj. 19:15-21
      15. Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w
      sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na
      podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech
      świadków rozstrzygnie się sprawę.
      16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go
      o przestępstwo,
      17. To staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed
      kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie.
      18. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten
      świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko
      swemu bratu,
      19. To uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i
      wytępisz zło spośród siebie,
      20. A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie
      uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie.
      21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za
      ząb, ręka za rękę, noga za nogę.
    • uburama Mandaty za szybką jazdę też powinny 21.06.09, 12:14
      być zlikwidowane bo ile tu mamy pomyłek policji. Sam dostałem jeden całkowicie
      niesłusznie.
    • hugow lewackich 21.06.09, 12:22
      Niniejsze przypadki potwierdzaja koniecznosc rozszerzenia kary
      smierci na sedziow, prokuratorow, policjantow i wszystkich innych,
      ktorzy nieslusznie oskarzaja o przestepstwa zagrozone kara smierci
      mimo braku dowodow.
      Techniczne sztuczki i nowinki niczego nie zmieniaja, bo nagranie
      video moze sfalszowc ktos kto chce sie kogos pozbyc, probka DNA nie
      mowi nic poza tym, ze jest tam gdzie jest.
      "Ofiara" gwaltu i morderstwa przez zwyrodnialca-pedofila moze okazać
      sie samobojczynia, ktora kochala sie w sasiedzie, i za brak
      wzajemnosci popelniajac samobojstwo bedzie chciala sie zemscic
      wlewajac sobie do drog rodnych nasienie sasiada pochodzace ze
      smietnikowej prezerwatywy wyrzuconej przez tegoz po legalnym
      zblizeniu z wlasna zona.
      Badania DNA wykaza jedynie, ze to jest nasienie sasiada, bo to jest
      jego nasienie. I co? Niewinny czlowiek ma szanse trafic na jakis
      czas do wiezienia. Nawet mandatu nie wolno dac bez 2 niezaleznych
      naocznych swiadkow, ktorych to swiadkow nalezy wziac w krzyzowy
      ogien i wszelkie watpliwosci traktowac na korzysc podejrzanego.
      Lepiej prawdziwemu zbirowi pozwolic chodzic po wolnosci niz
      niewinnemu dac grzywne. 2 naocznych wiarygodnych swiadkow, ktorzy
      sami nigdy nie mieli konfliktu z prawem i ktorzy odpowiadaja
      osobiscie do wysokosci kary grozacej za dane przestepstwo jesliby
      sie okazalo, ze klamali.
      4 Moj. 35:30-31
      30. Jeżeli ktoś zabił człowieka, to zabójcę można zabić na podstawie
      wypowiedzi świadków; lecz jeden świadek nie może świadczyć przeciw
      człowiekowi, aby go skazano na śmierć.
      31. Nie wolno wam też przyjmować okupu za życie zabójcy, którego
      uznano za winnego śmierci. Winien on bowiem ponieść śmierć.
      5 Moj. 17:6-7
      6. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje
      się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania
      jednego świadka.
      7. Świadkowie pierwsi podniosą przeciwko niemu swoją rękę, aby mu
      zadać śmierć, a potem cały lud. i wyplenisz zło spośród siebie.
      5 Moj. 19:15-21
      15. Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w
      sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na
      podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech
      świadków rozstrzygnie się sprawę.
      16. Jeżeli wystąpi przeciwko komuś krzywdzący świadek, oskarżając go
      o przestępstwo,
      17. To staną obaj ci mężowie, którzy mają spór, przed Panem, przed
      kapłanami i sędziami, którzy będą w tym czasie.
      18. Sędziowie zbadają sprawę dokładnie i jeżeli okaże się, że ten
      świadek jest świadkiem fałszywym, że fałszywie świadczył przeciwko
      swemu bratu,
      19. To uczynicie mu tak, jak on zamierzał uczynić swemu bratu; i
      wytępisz zło spośród siebie,
      20. A pozostali niech to usłyszą i niech się lękają, aby nie
      uczynili już tak złej rzeczy wśród ciebie.
      21. Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za
      ząb, ręka za rękę, noga za nogę.
    • pj.pj Narkotyki 21.06.09, 12:31
      Wiem, że w prawie obowiązuje zasada domniemanej niewinności, ale pisanie o tej
      pani Orobator, że rzekomo przemycała, jest lekką przesadą. Wszystko, co
      o niej wiadomo, wskazuje, że raczej wiedziała, że przemyca, i miała nadzieję,
      jak wszyscy naiwni jednorazowi kurierzy, którzy chcą się szybko wzbogacić, że
      jej się uda. I co miała potem zrobić: powiedzieć, że przemycała? Szkoda
      dziewczyny, ale jeśli mi jej żal to raczej z powodu domniemanej głupoty i
      naiwności, a nie niesprawiedliwego wyroku. Szczerze mówiąc, jeśli nawet by
      było tak, że jej ktoś do bagażu coś podrzucił, to też świadczy o jej głupocie,
      bo jako Brytyjka powinna być przyzwyczajona do tego, że bagażu nie spuszcza
      się z oka. Szkoda zresztą, że w żadnym artykule nie było napisane, gdzie i jak
      konkretnie ukryte były te narkotyki - jeśli porządnie w środku bagażu to
      oczywiste, że sama je schowała, ewentualnie ktoś, z kim się wcześniej
      spotykała, ale wtedy zapewne usiłowałaby na kogoś takiego zwalić winę.

      A że karę śmierci powinno się znieść to inna sprawa, choć czasem sobie myślę,
      że może dla narkotykowych bossów i cynicznych dilerów powinno się zrobić
      wyjątek: uzależniać ich od heroiny i skazywać na taką śmierć, na jaką oni
      skazują swoje ofiary.
    • starypryk79 Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:36
      Takich przypadków na świecie było kilka. Każdy staje się głosem ws. zniesienia kary śmierci.

      Ciekawe wnioskowanie. Mnie się wydawało, że każdy z tych przypadków to raczej głos za usprawnieniem procedur śledczych i organów wymiaru sprawiedliwości.

      Stosując tę logikę należałoby powiedzieć, że każdy niewinny człowiek skazany na karę pozbawienia wolności (a są takich setki, jeśli nie tysiące - pomyłki się wszak zdarzają) - staje się głosem za zniesieniem kary więzienia.

      To, że zdarzają się pomyłki nie jest żadnym argumentem za lub przeciw określonemu rodzajowi kary. Argumentów takich dostarcza nam raczej filozofia (że wymienię jedynie Hobbes'a, Locke'a, czy Kanta), etyka i ew. - na samym końcu - socjologia.
      • real_mr_pope Re: Czekając na egzekucję 21.06.09, 23:14
        > Ciekawe wnioskowanie. Mnie się wydawało, że każdy z tych
        > przypadków to raczej głos za usprawnieniem procedur śledczych i
        > organów wymiaru sprawiedliwości.

        Byłby takim głosem, gdyby o winie orzekały procedury śledcze i
        organów wymiaru sprawiedliwości. Ale decydują ludzie. Zatem można
        byłoby raczej potraktować je jako głos w sprawie weryfikacji osób
        zatrudnionych w policji, prokuraturze i sądownictwie. Tyle, że w
        Stanach Zjednoczonych w takich przypadkach orzeka ława przysięgłych,
        która weryfikacji poddawana jest pod kątem pasowania prokuraturze
        lub adwokatowi.

        > Stosując tę logikę należałoby powiedzieć(...)

        Tu się z Tobą zgodzę. Pomyłka w jedną czy w drugą stronę nie stanowi
        żadnego głosu za czy przeciw. Jest jednak istotnym argumentem
        statystycznym:)

    • czerwony-ruski-pedal lepiej uśmiercić jednego niwinnego 21.06.09, 12:45
      niż uwolnić dziesięciu winnych
      • perotin Re: lepiej uśmiercić jednego niwinnego 21.06.09, 13:27
        Ciekawe, jak byś kwiczał, gdyby na ciebie padło. Poza tym nikt nie mówi o wypuszczaniu, ale o możliwości choćby częściowego naprawienia krzywdy. Poza tym jeśli skażą niewinnego, to winny będzie sobie chodził wolny i dalej zabijał, i nikt już nie będzie chciał go szukać, bo co, przyznać się, że wysłało się niewinnego na krzesło? Ale to chyba przekracza wyobraźnię co niektórych.
      • odchudzacz Zycze ci, by byla to twoja zona lub dziecko. 21.06.09, 13:30
      • princess_of_the_universe Re: lepiej uśmiercić jednego niwinnego 21.06.09, 13:59
        Twoja skrzywiona logika działa, dopóki to Ty nie jesteś tym jednym niewinnym
      • princess_of_the_universe kara śmierci to żadna kara 21.06.09, 14:06
        to po prostu zemsta i nazwijmy to po imieniu
        niczym nie różni się człowiek, który chce zabić innego za to, że ten kogoś zabił
        wcześniej; w jednym a ni w drugim nie ma ni krzty człowieczeństwa

        ale pozostawmy spory etyczno-filozoficzne

        kara śmierci to żadna kara; cyk i już Cię nie ma; nawet bez żadnego bólu

        dla mnie, ludzie popełniający te najcięższe przestępstwa, powinni być kierowani
        do ciężkich prac (jakieś kamieniołomy, albo coś w tym stylu); niech mają czas
        pomyśleć i pocierpieć za swoje zbrodnie i przysłużyć się trochę społeczeństwu;
        żadnych telewizorów i DVD w więzieniach, żadnych udogodnień; z zimną wodą i
        jedną miską do prania łachów i żarcia da się przeżyć długie lata, kontemplując
        nad swoim ciężkim losem
      • perotin Śmierć 1 niewinnego to więcej niż 1 życie 21.06.09, 15:20
        Tu chodzi o wartości, które decydują o tym, kim jesteśmy (przynajmniej część z nas). Jeśli ludzkie życie cenimy bardziej niż życie mrówki, to dlatego, że jest w nas coś więcej niż czysta biologia. Tak samo niewielka poprawa (ułuda?) bezpieczeństwa nie jest warta tego, aby wszystkim obywatelom wszczepiać chipy, które pozwoliłyby ich śledzić.

        I tak, uważam, że śmierć dziesięciu niewinnych ludzi z rąk mordercy nie byłaby powodem – zakładając karkołomnie, że skazanie niewinnego czemuś zapobiegnie, a przecież jest na odwrót – aby w majestacie prawa skazać jednego niewinnego człowieka, bo razem z nim odejdzie coś więcej. Przecież na przestrzeni dziejów miliony ludzi ginęły wyłącznie za wartości!
    • muminos1975 Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:49
      lepiej zabic jednego niewinnego, niz nie zabic 100 pedofilii np.
      • odchudzacz Zycze ci, by byla to twoja zona lub dziecko. 21.06.09, 13:32
        Tak na marginesie, nie mozna zabic pedofilii, bo to jest zboczenie,
        a nie zboczeniec. Slowniki do reki i do roboty, kmiocie.
    • kontemplator07 Czekając na egzekucję 21.06.09, 12:50
      Za wołaniem o karę śmierci czuję rządzę mordu.
      • drojb Re:Rządza mordu i "miłosierny" katolicyzm... 21.06.09, 23:40
        To jest religia tak bardzo nieświadoma siebie, że się ma wrażenie, że nie Boga
        czci, lecz własne perwersje i obsesje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka