Dodaj do ulubionych

Zapracowana i niedoceniana

22.06.09, 07:53
"Prowadzi własną firmę, sama zajmuje się domem, jest dobrze wykształcona, ale
zarabia mniej i częściej jest ofiarą przemocy domowej. To obraz Polki, jaki
wyłonił się na kongresie" - wyłonił z czego? Uczestniczki mówiły, że prowadzą
firmę, że są wykształcone oraz bite? Ktoś podał wyniki badań? O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • ewt1 Re: Zapracowana i niedoceniana 22.06.09, 11:40
      ktos.inteligentny napisał:
      - wyłonił z czego?
      Przykre, taki inteligentny i nie wie?! Zamiast się merytorycznie przyjrzeć
      problemowi i zastanowić nad tematem, to natychmiast żąda dowodów, źródeł ich
      pochodzenia.Pewnie jak by wszystko znał i tak by zakwestionował. Bo po co
      zmieniać coś,z czym tak wygodnie się żyje w tradycyjnym porządku.
      Jakieś tam dane,statystyki, analizy,a jeszcze do tego kongresy i ogłaszanie
      wniosków!Komu ma to służyć?
      Pewnie nam, kobietom, w głowach się poprzewracało. "Zapisali" nam
      równouprawnienie? No to o co chodzi?
      We wszystkich przepisach pełno tego...., a że rzeczywistość "troszkę odstaje",to
      kogo to obchodzi i komu to potrzebne.
      Niepraważ, "ktos'iu. inteligentny"?
    • zonakochajacameza W Holandii 22.06.09, 22:58
      Od lat mieszkam w Holandii. Pracuje zawodowo, jak wielu moich
      kolezanek, rowniez z Polski. Dlaczego Holenderkam sie udaje robic
      karjere i zajmowac sie domem. Po-pierwsze holenderscy meszczyzni
      zajmuja sie domem. Kiedy wracan z pracy, to czeka na mnie pyszna
      kolacja, a kiedy mezowi nie chce sie gotowac do zabiera mnie do
      restauracji. Kiedy robilam doktorat, to moj pracujacy rowniez maz
      calkowicie dzielil obowiazki - chodzil na zakupy (ja chodzic na
      zakupy nie lubie), prasowal.Ja sprzatam i piore (w pralce
      oczewiscie). I nie jest moj maz wyjatkiem, tacy sa holendrzy. W
      rodzinach gdzie obydwoje pracuja jest komplety podzial obowiazkow,
      jak to sie mowi fifty-fifty.
      Z drugie strony system holenderski jest bardzo opiekunczy. Kobieta,
      szczegolnie z dziecmi, ma prawo mniej pracowac i zajmowac nadal
      ambitna pozycje w pracy i nawet awansowac. Meszczyzna rowniez ma
      prawo pracowac cztery dni w tygodniu. A wiec dzieci wiecej spedzaja
      czasu z rodzicami. W takim systemie pracy mozna i awansowac, i
      speniac sie zawodowo i wystarczajaco zarabiac i byc szczesliwa,
      zajmujac sie domem i hobby (jakie to zycie bez hobby!). Holendrzy
      znajduja rowniez duzo czasu na prace spoleczna, na podroze i na
      wlasny rozwoj. Zaden szef nie ma prawa zmuszac pracownika do pracy w
      nadgodzinach i w niedziele. Czas prywatny kazdego pracownika jest
      szanowany.
      Polecam Holandie jako przyklad godnego traktowania czlowieka!
    • wiecejrealizmu Re: Zapracowana i niedoceniana 10.07.09, 10:25
      ktoś.inteligentny- no właśnie ,ktoś, ale nie ty

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka