grisza14
24.06.09, 06:06
Premier Tusk opowiadal w jednym z wywiadow, ze po zwyciestwie w
wyborach droge z Gdanska do Warszawy przejechal w towarzystwie
innych osob bodajze w 3 godziny.To oznacza srednia predkosc ponad
100 km/h.Osoba, ktora prowadzila ten samochod w normalnym kraju w 2
lata po wyborach siedzialaby jeszcze w wiezieniu a pan Premier nie
moglby byc premierem.