Dodaj do ulubionych

Więcej odłożymy na starość

27.06.09, 12:10
Bzdura - nic nam to nie da (lub niewiele).
Po trzech latach życia na emeryturze, budżet zabiera rodzinie zmarłego
WSZYSTKO - w razie śmierci. NIKT NIC NIE DZIEDZICZY. Takie warunki zgotowała
nam PO i pieprzenie o większej emeryturze to mydlenie oczu. Dadzą nam
kilkanascie zł więcej - za życia ale 80-90 % zgromadzonych środków zabiorą po
śmierci. Rodzina nie zobaczy WÓWCZAS grosza z reszty zgromadzonych środków.
Pisząc "zobaczy" nie mam na myśli gotówki - nie zobaczą nawet wirtualnie tych
pieniędzy przelanych na swoje konta emerytalne. Taka prawda - dziedziczenia
nie ma w żaden sposób (po 3 latach). II filar należy zlikwidować, a środki
powinny być przekazane teraz ludziom, żeby mogli NAPRAWDĘ mieć kapitał
początkowy w III filarze (nawet zamrożony - bez możliwości wybrania, ale w
prywatnych firmach), który nie zostanie rozkradziony przez ZUS czy budżet po
śmierci, a dostanie go rodzina - również w gotówce.
Mówiono, ze II filar będzie dziedziczony - gó... prawda, okłamano nas i
zmieniono warunki, które obiecywano podczas zmiany systemu emerytalnego. Będę
to podkreślał za każdym razem, bo będę przymusowo gromadził środki przez
kilkadziesiąt lat (od czasu gdy weszła reforma do 2037r - jeżeli dożyję), a
zobaczę podczas emerytury grosze ze zgromadzonych środków II filaru (Licząc
dziś - od 500 do 700 tys). Tak to sobie "fajnie " wyliczyli - im mniej dostanę
na emeryturze, tym więcej zgarnie budżet po mojej śmierci, więc za życia nie
wypłacą mi za dużo. Już dziś śmierć emeryta wkrótce po przejściu na emeryturę
jest dla systemu emerytalnego wybawieniem. Za kilkadziesiąt lat budżetowi
wpadną kokosy do kieszeni - z powodu dzisiejszego obniżenia prowizji. MY
przyszli emeryci zyskamy na tym po parę złoty miesięcznie - "system" jest
prawdziwym zwycięzcą.
Obserwuj wątek
    • pluszsz Bzdura - nic nam to nie da (lub niewiele) 27.06.09, 12:15
      Bzdura - nic nam to nie da (lub niewiele).
      Po trzech latach życia na emeryturze, budżet zabiera rodzinie zmarłego
      WSZYSTKO - w razie śmierci. NIKT NIC NIE DZIEDZICZY. Takie warunki zgotowała
      nam PO i pieprzenie o większej emeryturze to mydlenie oczu. Dadzą nam
      kilkanascie zł więcej - za życia ale 80-90 % zgromadzonych środków zabiorą po
      śmierci. Rodzina nie zobaczy WÓWCZAS grosza z reszty zgromadzonych środków.
      Pisząc "zobaczy" nie mam na myśli gotówki - nie zobaczą nawet wirtualnie tych
      pieniędzy przelanych na swoje konta emerytalne. Taka prawda - dziedziczenia
      nie ma w żaden sposób (po 3 latach). II filar należy zlikwidować, a środki
      powinny być przekazane teraz ludziom, żeby mogli NAPRAWDĘ mieć kapitał
      początkowy w III filarze (nawet zamrożony - bez możliwości wybrania, ale w
      prywatnych firmach), który nie zostanie rozkradziony przez ZUS czy budżet po
      śmierci, a dostanie go rodzina - również w gotówce.
      Mówiono, ze II filar będzie dziedziczony - gó... prawda, okłamano nas i
      zmieniono warunki, które obiecywano podczas zmiany systemu emerytalnego. Będę
      to podkreślał za każdym razem, bo będę przymusowo gromadził środki przez
      kilkadziesiąt lat (od czasu gdy weszła reforma do 2037r - jeżeli dożyję), a
      zobaczę podczas emerytury grosze ze zgromadzonych środków II filaru (Licząc
      dziś - od 500 do 700 tys). Tak to sobie "fajnie " wyliczyli - im mniej dostanę
      na emeryturze, tym więcej zgarnie budżet po mojej śmierci, więc za życia nie
      wypłacą mi za dużo. Już dziś śmierć emeryta wkrótce po przejściu na emeryturę
      jest dla systemu emerytalnego wybawieniem. Za kilkadziesiąt lat budżetowi
      wpadną kokosy do kieszeni - z powodu dzisiejszego obniżenia prowizji. MY
      przyszli emeryci zyskamy na tym po parę złoty miesięcznie - "system" jest
      prawdziwym zwycięzcą.
      • pogromca_kretynow Re: Bzdura - czyli wpis pluszsza 29.06.09, 15:59
        pluszsz napisała:

        > Bzdura - nic nam to nie da (lub niewiele).
        > Po trzech latach życia na emeryturze, budżet zabiera rodzinie
        zmarłego
        > WSZYSTKO - w razie śmierci. NIKT NIC NIE DZIEDZICZY.

        Po, pierwsze budzet nie ma nic wspolnegoz pieniedzmi z OFE. Po
        drugie zdecyduj sie chodzi o zmarlego czy zywego po 3 latach. Po
        trzecie wysokosc swiadczenia emerytalnego jest wyliczona dla
        sredniej oczekiwanej dlugosci zycia swiadczeniobiorcy. jeden zyje
        krocej, inny dluzej. Z pieniedzy ktore placila dana osoba, ktora
        umrze wczesniej beda wyplacane swiadczenia osob ktore zyja dluzej
        niz srednio. A jak ty to sobie inaczej wyobrazasz?

        Takie warunki zgotowała
        > nam PO i pieprzenie o większej emeryturze to mydlenie oczu. Dadzą
        nam
        > kilkanascie zł więcej - za życia ale 80-90 % zgromadzonych środków
        zabiorą po
        > śmierci.

        A jak to sobie wyliczyles?

        Rodzina nie zobaczy WÓWCZAS grosza z reszty zgromadzonych środków.
        > Pisząc "zobaczy" nie mam na myśli gotówki - nie zobaczą nawet
        wirtualnie tych

        Doprawdy nie wiem co masz na mysli. Piszesz rzeczy niespojne.

        > pieniędzy przelanych na swoje konta emerytalne. Taka prawda -
        dziedziczenia
        > nie ma w żaden sposób (po 3 latach). II filar należy zlikwidować,
        a środki
        > powinny być przekazane teraz ludziom, żeby mogli NAPRAWDĘ mieć
        kapitał
        > początkowy w III filarze (nawet zamrożony - bez możliwości
        wybrania, ale w
        > prywatnych firmach), który nie zostanie rozkradziony przez ZUS czy
        budżet po
        > śmierci, a dostanie go rodzina - również w gotówce.


        W dalszym ciagu nie widze sensu w Twoich wypowiedziach.

        > Mówiono, ze II filar będzie dziedziczony - gó... prawda, okłamano
        nas i
        > zmieniono warunki, które obiecywano podczas zmiany systemu
        emerytalnego.


        A jak ty to dziedziczenie wyobrazasz sobie? Co bedzie dziedziczyla
        rodzina emeryta ktory dozyje np 87 lat? Dlug? Nie? A zatem OFE
        musiualoby stworzyc rezerwy na ten cel. Co musialyby OFE zrobic?
        Obnizyc drastycznie wysokosc swiadczen.
        Dotarlo do Twojego lebka?
        Będę
        > to podkreślał za każdym razem, bo będę przymusowo gromadził środki
        przez
        > kilkadziesiąt lat (od czasu gdy weszła reforma do 2037r - jeżeli
        dożyję), a
        > zobaczę podczas emerytury grosze ze zgromadzonych środków II
        filaru (Licząc
        > dziś - od 500 do 700 tys). Tak to sobie "fajnie " wyliczyli - im
        mniej dostanę
        > na emeryturze, tym więcej zgarnie budżet po mojej śmierci, więc za
        życia nie
        > wypłacą mi za dużo. Już dziś śmierć emeryta wkrótce po przejściu
        na emeryturę
        > jest dla systemu emerytalnego wybawieniem.

        Problemem polskiego systemy emerytalnego jest dramatrycznie niski
        przecietny wiek przechodzenia na emeryture. I stad wynikla potrzeba
        reformy. Zasada jest prosta. Swiadczenie emerytalne jest prosta
        funkcja wysokosci wplaconych skladek i okresu pobierania swiadczenia
        emerytalnego. proste i sprawiedliwe. A burz sie na to ze nie zostaly
        zlikwidowane przywileje emerytalne. Czyja wina? Wyborcow, tylko i
        wylacznie.

        Za kilkadziesiąt lat budżetowi
        > wpadną kokosy do kieszeni - z powodu dzisiejszego obniżenia
        prowizji. MY
        > przyszli emeryci zyskamy na tym po parę złoty miesięcznie -
        "system" jest
        > prawdziwym zwycięzcą.

        Mysl, to nie boli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka