Dodaj do ulubionych

Jaka była rola organizatora koncertów w śmierci...

27.06.09, 18:37
Członkowie rodziny Michaela Jacksona zebrali się w jego posiadłości i
planują ceremonię pogrzebową piosenkarza oraz opiekują trójka dzieci
gwiazdora.
oj było grubo w piątkowy wieczór. pijacki bełkot, zresztą dalej
jest jeszcze lepiej...

polska język trudna język
Obserwuj wątek
    • funny5 Jaka była rola organizatora koncertów w śmierci... 27.06.09, 18:40
      Przepychanki sie rozpoczely
    • nessie-jp Jaka była rola organizatora koncertów w śmierci.. 27.06.09, 19:33
      Kolejny artykuł o bardzo złym poziomie językowym. Mamy tu pełnomocnicę, mamy
      ludzi "zdeterminowanych do rozwiązania"
      • mietowe_loczki Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 27.06.09, 20:17
        "Zdeterminowanych do rozwiązania" to bezmyślna kalka z języka angielskiego.
        Gdyby w redakcji mieli profesjonalnego tłumacza, a nie studenta, który "perfect
        zna język i wogle", nie byłoby takich kwiatków.
        • nessie-jp Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 27.06.09, 22:16
          mietowe_loczki napisała:

          > "Zdeterminowanych do rozwiązania" to bezmyślna kalka z języka angielskiego.
          > Gdyby w redakcji mieli profesjonalnego tłumacza, a nie studenta, który "perfect
          > zna język i wogle", nie byłoby takich kwiatków.

          Wiem o tym. Tylko nie jestem w stanie pojąć, PO CO dawać do ręki niedouczonym
          dzieciom bez odpowiedniego wykształcenia władzę nad wiadomościami o sporym
          potencjale.

          Przecież jest w Polsce multum ludzi po anglistyce (lub nawet w trakcie), którzy
          nie robią tak absurdalnych błędów. Więc czemu redagowanie wielkiego portalu
          powierza się, przepraszam za brutalność, głąbom?
          • rjb Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 27.06.09, 22:34
            to proste - głąba, który nic nie potrafi można zatrudnić za grosze, i jeszcze
            będzie z wdzięczności chlebodawcę po rękach całował.
            • rst a mnie ciekawi co to za AEG... 27.06.09, 22:40
              co to za firma AEG? Czyżby to ten znany koncern elektryczny, który
              obecnie ma naszego Elektromisa
              www.aeg-electrolux.pl
            • nessie-jp Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 27.06.09, 23:39
              rjb napisał:

              > to proste - głąba, który nic nie potrafi można zatrudnić za grosze,

              Ale smutne jest to, że anglistę, który sporo umie, też można zatrudnić za
              grosze... I jakoś mimo to artykuły w ogólnopolskim dzienniku redagują szympansy,
              a angliści sprawnie posługujący się dwoma językami (polski też trzeba znać)
              muszą cudze dzieci uczyć za psie pieniądze.
      • ducks_arse Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 28.06.09, 12:56
        nessie-jp napisała:

        > Kolejny artykuł o bardzo złym poziomie językowym. Mamy tu
        pełnomocnicę, mamy
        > ludzi "zdeterminowanych do rozwiązania"
    • cipera hieny zaczynają walkę o szmal Jacko ;/ 27.06.09, 19:40
      kizhook napisał:

      > Członkowie rodziny Michaela Jacksona zebrali się w jego posiadłości i
      > planują ceremonię pogrzebową piosenkarza oraz opiekują trójka dzieci
      > gwiazdora.
      oj było grubo w piątkowy wieczór. pijacki bełkot, zresztą dalej
      > jest jeszcze lepiej...
      >
      > polska język trudna język
    • ajakkuba Michael Jackson, business w amerykanskim stylu. 27.06.09, 19:42
      Gdyby nie zmarl niedlugo calkowicie zapomnielibysmy o Jacksonie.
      Teraz Rodzina zrobi grube pieniazki na jego smierci. A media,
      prawnicy, producenci dyskow CD, koszulek i innej garderoby, filmowcy
      i cholera wie kto jeszcze, zrobia fortuny. Nastepne 50 lat Michael
      Jackson bedzie widywany na ulicach amerykanskich miast. Tego samego
      dnia zmarla Farrah Fawcett najslynniejszy "aniolek", wspanialy
      wartosciowy czlowiek, kochajaca matka, doskonala aktorka, fizyk z
      wyksztalcenia. Cisza, Swiat zapomnial o tym po 2 godzinach.
      Dlaczego? No maney, no news. W Stanach bez zmian, jedno na
      ustach "ile mozna zarobic?"
      • ladne_sny Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 20:09
        moze i fawcett byla wyksztalcona, ale to przeciez zaden powod do
        aplauzu w dzisiejszych czasach, kobiety maja wstep wolny na studia,
        moze i byla dobrym czlowiekiem, wspaniala zona, matka i kochanka,
        swietna wykonawczynia roli 'aniolka', ale niestety, nie byla
        fenomenem, jej genialnosc byla codzienna, nie zjawiskowa, a ta
        jacksona i owszem, byla. a ze za tym szla kasa? no i co z tego?
        • porshe Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 00:48
          nie zgodzę się. Całkowicie.
          Świat raczej powinien 'przyklaskiwać' zwyczajnym osobom, które tworzą coś
          wielkiego zachowując przy tym umiar i dobry ton.

          Nie obraź się, ale liczba skandali w otoczeniu Jacksona nie świadczyła o nim
          najlepiej. Może i był wielkim talenciem (w odróżnieniu od beztalencia), może i
          harował na sławę jak wół. Ale potem, ostatnie 20 lat... totalne dno, wypalił
          się, nic nowego i przełomowego nie pokazał. Ale miał rozpoznawalny styl.

          Fawcett z kolei stylu nie miała. Nie chodzi jedynie o kasę, ale co się sobą
          reprezentuje. Rzadka choroba bielactwo... a otwórzcie podręczniki do
          dermatologii i przeczytajcie, że bielactwo praktycznie nie występuje u rasy
          czarnej (jest to wręcz przeciwieństwo rasy czarnej...), tak więc wybielanie
          skóry to jego fanaberia. Jakiś impuls do tego, by być białym. Nie rozumiem
          człowieka, który poddaje się szeregowi operacji plastycznych tylko po to, by się
          oszpecić. Dalej sądzisz, że tylko talent (a nie właśnie kasa) stoją za tym, że
          ludzie zapomnieli o aniołku charliego? Ja myślę, że tak, że chodzi tylko o kasę.
          O sprzedajność. O popkultulturę i massmedia, które umiejętnie promują jednych, a
          zapominają o innych. Dlatego ja o Fawcett będę pamiętał zdecydowanie dłużej niż
          o jakimś Jacksonie, wbrew temu, co gra radio. Wbrew temu co pisze prasa, wbrew
          temu, co leci w TV.
          • ffamousffatman Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 05:24
            W Afryce bielactwo trafia się często a w jednym z regionów nawet raz na dwustu.
            Gdybyś nie napisał tego postu byłbyś nieukiem a tak jesteś palantem.
            • gonzo44 Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 09:47
              ffamousffatman napisał:

              > W Afryce bielactwo trafia się często a w jednym z regionów nawet
              >raz na dwustu.

              zapewne myślisz o albiniźmie (bielactwo wrodzone) - w Afryce zdarza
              się rzeczywiście, ale nikt by o to MJ nie podejrzewał... co do
              bielactwa nabytego natomiast - w którym to regionie Afryki zdarza
              się raz na dwustu (dolna granica częstości występowania w populacji,
              która jest od 0.5 do 4%) ? (niech zgadnę: Capetown ? :)

              > Gdybyś nie napisał tego postu byłbyś nieukiem a tak jesteś
              >palantem.

              o, bez przesady - nie trzeba być nieukiem aby być na bakier z tak
              podstawowymi obszarami wiedzy ogólnej jak bielactwo, jego odmiany
              oraz częstość występowania...
      • bulzaj Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 20:16
        Farah Fawcett, wielkie mi halo - zmarła, szkoda. Na kartach historii nie
        zapisała się niczym szczególnym, ot kolejna przeciętna aktoreczka z przeciętnego
        serialu, w US tego pełno.

        Michaela lubić nie trzeba, ale ten koleś jest na tej samej półeczce co Elvis czy
        Beatelsi a stwierdzenie, że "niedlugo calkowicie zapomnielibysmy o Jacksonie"
        jest szczytem ignorancji.
        • ktopyta Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 22:26
          chyba Cie nieco poniosła wyobraźnia z tymi półeczkami
          gdzie Elviss a gdzie MJ. Stary to nie ta sama liga

          2 płyty chocby dobre
          nie czynią z muzyka Boga

          fajne dwie płyty. Ale więcej było szumu o samym MJ niż o jego muzyce
          po 2 płytach było raczej bardzo nie teges
          • bulzaj Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 23:38
            Nie, nic mnie nie poniosło.
            MJ wpłynął na muzykę i całą branżę rozrywkową w nie mniejszym stopniu niż Elvis
            - ilość płyt nie ma tutaj nic do rzeczy.
            Rewolucja w muzyce nie wymaga ogromnej dyskografii - czasem wystarczy jeden kawałek.

            No i w przypadku Elvisa w jego ostatnich latach też zdecydowanie więcej słyszało
            się o prochach i rozwodach niż o muzyce, ale po 30 latach nikt nie zwraca na to
            uwagi. Z Jacksonem będzie tak samo.
          • anal_threat Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 23:46
            Elvis i Jackson to nie ta sama liga? Masz rację, gdzie tam Elvisowi do Jacksona.
            Elvis w swoim życiu nigdy nie zagrał koncertu poza Ameryką Północną, a MJ grał
            koncerty na całym świecie. Elvis był gwiazdą w Stanach i dopiero po śmierci stał
            się gwiazdą globalną. MJ już za życia był najsławniejszym piosenkarzem na
            świecie z milionami fanów w każdym zakątku globu (pomimo dwóch poważnych
            oskarżeń, które zniszczyłyby kariery każdego innego wykonawcy). Teraz po śmierci
            Michael Jackson przebije Elvisa w każdej kategorii. Jego płyty sprzedadzą się w
            większym nakładzie niż płyty Elvisa i stanie się on wiekszą gwiazdą niż Elvis.
            • ktopyta Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 00:37
              zapominasz kiedy grał Elvis
              zapominasz tez o globalizacji, TV & net, zimnej wojnie i wielu wielu innych
              rzeczach które miały wpływ na to ile a ile drugi sprzedał płyt

              i cała reszta Twojej niewątpliwie błyskotliwej
              argumentacji wzięła w łeb

              musisz się nauczyć dystansu do komentowanego tematu.

              • bulzaj Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 00:48
                "zapominasz tez o globalizacji, TV & net, zimnej wojnie i wielu wielu innych
                rzeczach które miały wpływ na to ile a ile drugi sprzedał płyt"

                Ty natomiast zapominasz, że Jackson supergwiazdą światowego formatu był już
                20-25 lat temu a wtedy z przepływem informacji na świecie nie było tak znów
                znacząco lepiej niż za czasów Elivsa. Na marginesie - do tej pory sumarycznie to
                jednak Elvis więcej płyt sprzedał :-)

                Generalnie uważam za bezcelowe porównywanie tych dwóch postaci i zastanawianie
                się, dlaczego Thriller sprzedał się w większej liczbie egzemplarzy niż dowolny
                album Elvisa i dlaczego ten drugi sprzedał w sumie więcej. Będę się jednak
                upierał, że ich wkład w muzykę i cały showbusiness był co najmniej na tym samym
                poziomie.
              • ffamousffatman Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 05:29
                Elvis i Michael (i Bitelsi) to ta sama epoka (nawet śpiewali w tych samych
                czasach), kiedy herosi popkultury zarabiali grube miliony. Tylko Elvis to
                początek a Michael to koniec.
      • ondskan Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 27.06.09, 20:58
        Czego lamentujesz?
        Jest kapitalizm?
        Macie,, czego chcieliście.
      • zz26 żałosne 27.06.09, 21:53
        facet jeszcze dobrze nie wystygł a oni już chcą go rozszarpać jedni chcą go
        pokroić i przemielić żeby forsę dostać a drudzy żeby nie wypłacić. prawdziwe hieny
      • ja_mietek_57 Re: Michael Jackson, business w amerykanskim styl 28.06.09, 15:32
        Gdyby nie zmarl niedlugo calkowicie zapomnielibysmy o Jacksonie.
        Teraz Rodzina zrobi grube pieniazki na jego smierci. A media...
        Ty czasem nie jesteś zawistny i
        chory na kasę? Jak się nie znasz na prawdziwej muzyce to nie-pisz głupot.
        Nie byłem nigdy jego fanem,ale wystarczy mi parę utworów które znam jako
        nieliczne z jego raczej starszego repertuaru,a te utwory są już dala niektórych
        wykonawców wręcz nie do wykonania wokalnie na tym poziomie.Proszę nie pisać
        głupoty tylko o kasie.Michael Jackson był wybitny!!!
    • mietowe_loczki Re: Jaka była rola organizatora koncertów w śmier 27.06.09, 20:15
      "Biuro koronera hrabstwa Los Angeles, które przeprowadza autopsję, oświadczyło w
      piątek, że nie ma żadnych znaków morderstwa lub stresu."

      Morderstwa lub czego? Kto to tłumaczył?
    • jkredman jako artysta nieżyje od kilkunastu lat 27.06.09, 20:52
      a tu wspomnienia o majkelu
      www.obmawiamy.pl/27/tak-nasmiewano-sie-z-jacksona/
    • cezar85 Kto nie zrobil nic aby tych ludzi odsunac od Jacko 27.06.09, 21:30
      rodzina
    • ktopyta poćwiatrować i rozdać po kawałku 27.06.09, 22:02
      Majkela dla każdego chętnego
      jeden umieści na kominku
      inny nakarmi kota

    • o90 Jackson ? czyli numer 35 27.06.09, 22:36
      oto lista pierwszych 50 niesmiertelnych dla r&roll
      osób wg Rolling Stone
      MJ jest 35 z kolei
      szum wokół jego śmierci nieporównywalny z dokonaniami.

      1) The Beatles
      2) Bob Dylan
      3) Elvis Presley
      4) The Rolling Stones
      5) Chuck Berry
      6) Jimi Hendrix
      7) James Brown
      8) Little Richard
      9) Aretha Franklin
      10) Ray Charles
      11) Bob Marley
      12) The Beach Boys
      13) Buddy Holly
      14) Led Zeppelin
      15) Stevie Wonder
      16) Sam Cooke
      17) Muddy Watters
      18) Marvin Gaye
      19) The Velvet Underground
      20) Bo Diddley
      21) Otis Redding
      22) U2
      23) Bruce Springsteen
      24) Jerry Lee Lewis
      25) Fats Domino
      26) The Ramones
      27) Nirvana
      28) Prince
      29) The Who
      30) The Clash
      31) Johnny Cash
      32) Smokey Robinson and the Miracles
      33) The Everly Brothers
      34) Neil Young
      35) Michael Jackson
      36) Madonna
      37) Roy Orbison
      38) John Lennon
      39) David Bowie
      40) Simon and Garfunkel
      41) The Doors
      42) Van Morrison
      43) Sly and the Family Stone
      44) Public Enemy
      45) The Byrds
      46) Janis Joplin
      47) Patti Smith
      48) Run-DMC
      49) Elton John
      50) The Band

      jednym słowem DWIE ( słownie: dwie ) niezłe płyty
      to za mało żeby podskoczyć panu majstrowi
      wybielanie pyska, namiot tlenowy, spanie z cudzymi dziećmi i tresowana małpa to
      za mało...
      • alik666 Re: Jackson ? czyli numer 35 27.06.09, 23:06
        Domyślam się, że lista tworzona była za życia Jacksona. Teraz po jego śmierci
        mocno wyskoczy on do czołówki. Śmierć tak działa w tym biznesie. Taki Heath
        Ledger na przykład. Nawet dobry aktor, nagle umiera, każdy się nim zachwyca i
        jego ostatnią rolą. Nagle dostaje Oscara.

        Albo taki James Dean. Był sobie taki koleś, zagrał w 3 filmach jako ktoś więcej
        niż statysta, ale ginie w wypadku. No i zostaje ikoną popkultury.

        Niemniej dziwne, że Elvis jest na 3 miejscu. Przecież zmarł i ciągle mówią o nim
        król. Z drugiej strony takie listy muszą przecież wzbudzać nieco kontrowersji,
        żeby o nich mówić i twórcy mogli więcej zarabiać. Może jakby autorzy takiej
        listy zginęli w jakimś wypadku to osiągnęliby maksymalny sukces i szacunek...

        Osobiście mi to zwisa.
      • anal_threat Re: Jackson ? czyli numer 35 27.06.09, 23:49
        Michael Jackson to nie Rock and Roll. Gdyby zrobili listę 50 najbardziej
        zasłużonych dla Pop'u to Jackson byłby pierwszy, a za nim dlugo, długo nic.
      • ffamousffatman Re: Jackson ? czyli numer 35 28.06.09, 05:43
        Między Smokeyem Robinsonem a Sly and the Family Stone - dobra pozycja
        (szczęściem dziennikarze Rolling Stone używają innych kryteriów oceny niż "się
        mi nie podoba" i "rzygam" Wojciech "no logo na moim ajfonie" Orliński - dlatego
        robi w GW a nie w RS).
        Jak kto nie wie, kto to Sam Cooke, niech nie komentuje.

        @o90: Na tej liściem nawet na 200 miejscu brak miejsca dla postaci z
        nieproporcjonalnym szumem.
    • welcometopoland lekarz współpracuje... taaa 27.06.09, 23:23
      ...jasne, spierd w sina dal tuż po odjeździe karetki a potem znikł na 1,5 dnia
      i nikt nie wiedział gdzie jest :)
      Felczer od 7 boleści - taki sam jak doctor który zabił mi w kraju Tate podając
      niewlasciwe leki na arytmię zamiast zlecić wszczepienie rozrusznika !
      Wałesa sobie to zalatwil w USA a Jackson nie... i nawet w domu nie mial
      defibrylatora.
    • super_anonimowy Jaka była rola organizatora koncertów w śmierci.. 28.06.09, 03:18
      zebrała się rodzinka i liczy że dostanie im się jego kasa po śmierci.
      jak to bywa w takich sytuacjach, nagle rodzina udaje że jest dobrą rodziną i
      zadaje głupie pytania i oskarżenia.
      przecież to był dorosły człowiek i sobie mógł robić co chciał!
    • w.s3 Rodzina żąda wyjaśnień: Kto umieścił tych ludzi... 28.06.09, 09:04
      Czy On nie miał żony?Rodzina chce się opiekować dziećmi i przejąć
      spadek.Coś dziwnego.
    • gluchy Hieny rzucaja sie na padline... 28.06.09, 09:18
      • dezyderia1 Re: Hieny rzucaja sie na padline... 28.06.09, 10:48
        Elvis, Merlin, Majkel...
        Wszystko się kręci - kasa kasa,kasa.
        A po prostu tak po ludzku - odszedł ktoś,który coś znaczył
        Człowiek - Niech spoczywa w spokoju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka